Zbrodnia w afganistanie



Pobieranie 14.04 Kb.
Data25.10.2017
Rozmiar14.04 Kb.

Stanisław Koziej

www.koziej.pl

20.11.2007 r.

ZBRODNIA W AFGANISTANIE?

- potrzeba wszechstronnego wyjaśnienia i uwzględnienia konsekwencji

Akcja plutonu szturmowego w Afganistanie skutkująca postawieniem zarzutu o zbrodnię wojenną – to szokujące i bezprecedensowe w dziejach Wojska Polskiego zdarzenie.


Zapewne są podstawy do postawienia żołnierzom zarzutów. Ale publicznie znamy zbyt mało faktów, a te, które znamy, są faktami zaprezentowanymi tylko przez jedną stronę – prokuraturę, aby przyjmować jedynie wersję świadomej, zamierzonej zbrodni wojennej.
Co najmniej równie prawdopodobna może być wersja nieumyślnego spowodowania śmierci osób cywilnych – jako następstwo zbiegu szeregu, zawinionych i niezawinionych, nieszczęśliwych okoliczności taktyczno-technicznych w operacji bojowej, jak np. błędów lub braków w rozpoznaniu, niepełnej oceny sytuacji, błędów dowódczych (np. co do czasu i rodzaju użytej broni), błędów wykonawczych (np. w nastawach celowniczych), czy wreszcie wad technicznych uzbrojenia (np. amunicji moździerzowej) itp.
Należy zatem wyjaśnić w procesie sądowym szereg kwestii – takich choćby, jak:


  • Czy żołnierze zostali wystarczająco dobrze przygotowani do prowadzenia operacji wojennych, w tym bardzo specyficznych operacji o charakterze przeciwpartyzanckim, z jakimi w istocie rzeczy mamy do czynienia w Afganistanie? Czy w przewidywaniu działań w strukturze wojsk USA znali amerykańską doktrynę takich działań w kontekście prawa wojennego?




  • Jakimi informacjami wywiadowczymi (w tym z wywiadu satelitarnego) i rozpoznawczymi (rozpoznanie powietrzne – śmigłowcowe, bezpilotowce, rozpoznanie naziemne, radioelektroniczne) dysponowali dowódcy bazy i plutonu? Czy bazowali tylko na informacjach sojuszniczych, czy mieli też własne rozpoznanie? Czy wyższy dowódca sojuszniczy zapewnił właściwe (i czy w ogóle) dane wywiadowcze i rozpoznawcze?



  • Jak było zorganizowane dowodzenie? Czy łańcuch dowodzenia obejmował tylko polskich dowódców, czy także sojuszniczych? Jaka była rola dowódców sojuszniczych w tej operacji? Czy akcję tę prowadzili Polacy samodzielnie, czy wspólnie z sojusznikami? Jakie były relacje dowódcze w czasie operacji między dowódcą bazy i dowódcą plutonu? Czyja była decyzja o użyciu broni, w tym moździerza?




  • Co robił pluton od czasu wyruszenia z bazy do chwili incydentu? Na jakiej podstawie opiera się kategoryczne twierdzenie, że w miejscowości nie było uzbrojonych bojowników? A jeśli tam byli – to decyzja o demonstracji siły lub szturmie na ukrywającego się przeciwnika nie musi być warunkowana uprzednim otworzeniem przezeń ognia.




  • Dlaczego były tak duże różnice w ocenie zdarzenia między oceną dokonywaną w trybie służbowym i w trybie śledztwa prokuratorskiego i czy te rozbieżności utrzymywały się aż do momentu publicznego oświadczenia prokuratora?



  • Czy prokuratorzy mają wystarczające przygotowanie wojskowe, zwłaszcza znajomość sztuki wojennej, aby w pełni dokładnie ocenić sytuację bojową?

 

Takich pytań jest więcej i dlatego należałoby apelować o maksymalne wyhamowanie swego rodzaju „publicznego linczu moralnego” nad tymi żołnierzami i ich rodzinami, jaki grozi im niestety w medialnej przestrzeni publicznej.


 Zdarzenie to będzie miało rozliczne i istotne konsekwencje. Można wśród nich wymienić m.in.:


  • Pogorszenie opinii Polski w społeczności międzynarodowej w ogóle, a w miejscach, gdzie uczestniczymy w operacjach wojskowych (Afganistan, Irak) w szczególności;




  • Pogorszenie wydajności operacyjnej obecnej zmiany w Afganistanie i w Iraku oraz zmniejszenie liczby ochotników na przyszłe misje – co osłabi możliwości Polski udziału w operacjach międzynarodowych;




  • Konieczność bardziej niż dotąd wstrzemięźliwego i strategicznie roztropnego podejmowania decyzji państwowych o angażowaniu się wojskowym w operacjach międzynarodowych, zwłaszcza tych, które w swej treści są operacjami wojennymi. Takie przypadki winny być warunkowane szczególnym ich bezpośrednim znaczeniem dla interesu narodowego. Być może konieczna jest nowelizacja prawa o użyciu sił zbrojnych poza granicami kraju;




  • Potrzeba zreformowania sytemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi (w wymiarze politycznym, strategicznym i operacyjnym) dla zapewnienia lepszej jakości planowania strategicznego użycia wojska w interesie państwa przez Sztab Generalny (w tym w operacjach międzynarodowych), optymalizacji kierowania jego bieżącym przygotowaniem do realizacji zadań kryzysowych i wojennych przez dowództwa rodzajów sił zbrojnych oraz usprawnienia dowodzenia operacyjnego w ramach realizacji tych zadań przez Dowództwo Operacyjne;




  • Potrzeba opracowania własnej narodowej doktryny działań przeciwpartyzanckich oraz znowelizowania systemu szkolenia i przygotowania wojska do prowadzenia takich operacji;




  • Konieczność konsekwentnej profesjonalizacji sił zbrojnych jako sposobu poprawy jakości operacyjnej wojska i tym samym zmniejszania ryzyka błędów i nieszczęśliwych zdarzeń bojowych;




  • Zwrócenie większej uwagi na wyposażanie wojska w systemy uzbrojenia nowych generacji pozwalające skuteczniej prowadzić działania w tzw. „gęstym środowisku społecznym” (rejony zurbanizowane, zamieszkałe) bez powodowania nadmiernych strat w tym środowisku (w tym zwłaszcza wśród ludności cywilnej) – broń precyzyjna, roboty, bezpilotowce, systemy informacyjne (rozpoznania, dowodzenia, łączności) itp.

=================================================








Pobieranie 14.04 Kb.

Share with your friends:




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna