Von P. K. Sczepanek



Pobieranie 0.99 Mb.
Strona18/18
Data25.10.2017
Rozmiar0.99 Mb.
1   ...   10   11   12   13   14   15   16   17   18

Wiadomości


  • Aktualności

  • Sport

  • Informacje po Śląsku

    • Wydarzenia po śląsku

  • Informacje filmowe dla niesłyszących

  • Informacje pogodowe itd…itd…usw…usw



http://a.iqelite.com/pl/connect/imap/personality/
Überprüfen Sie Ihre Persönlichkeit in einem freien und wissenschaftlichen Personality Test IQ Elite. Dieser Test basiert auf der Forschung von Carl Gustav Jung


Smolorz gegenüber Semka: Great Diskussion Schlesien [SEE VIDEO]

Datum: 2012.09.28 03.21.07 ▪

Michael Smolorz, Peter Semka

Die "neuen Regionalismus Schlesien," wie viele Schlesier nicht gerne an der Schlesischen Geschichte betrachten, und viele andere strittige Fragen, mit Peter Semka, Publizist Wochenzeitung "Sculpture I", erzählt Michael Smolorz



Peter Semka: Ich mag.

Lesen Sie auch:

  • http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/668537,kim-sa-slazacy-byt-spisowy-czy-rzeczywisty-po-debacie,id,t.html

  • Wer sind Schlesier: ist die eigentliche Volkszählung? [DIE DEBATTE ...

  • http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/670047,kto-zeruje-na-separatyzmie-po-debacie-semka-vs-smolorz,id,t.html

  • Wer Jagd auf Separatismus? [DIE DEBATTE Semka VS. SMOLORZ]

  • http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/670643,piontek-zamiast-robic-pieronom-na-zlosc-zyjmy-w-spokoju,id,t.htmlPiontek: Statt zu tun pieronom die Wut, lasst uns in Frieden leben

  • http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/675407,spyra-gdybym-popieral-program-autonomistow-zapisalbym-sie,id,t.htmlSpyra: Wenn ich unterstützt das Programm Autonome, zapisałbym ...

  • http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/672805,list-do-dz-przez-gorzelika-powstaje-nowy-podzial-na-slasku,id,t.htmlBrief an die DZ: Für Gorzelik schuf eine neue Abteilung in Schlesien

Das erste Mal traf ich Menschen aus Schlesien in der Schule an der Katholischen Universität im Jahr 1985. Polnischen regionalen Prestige Arbeit, die für die Leistungselektronik-seasons an die Opfer des "Wujek" bezahlt und wer die längste führte am 13. Dezember 1981 ein Streik in der Mine "Piast". Heute ist die Entstehung von einem Streit über die Natur des śląskoś-you, dass, wenn es eine schlesische Nationalität, eröffnet ein ernstes Problem. Ich bemerkte, dass in dieser Debatte sind Verfechter Vorteil: Sie, Herr Kazimierz Kutz, Herr Bartosz Wielinski und Mrs. Alexander Klich der "Gazeta Wyborcza". Auf der anderen Seite dieser Autoren ist nicht ausgeprägt.

Michal Smolorz: Sie haben beschlossen, ein Rechtsanwalt auf der anderen Seite geworden. Semka Peter: Ich habe bemerkt, dass es ein Ungleichgewicht und ich beschlossen, Schwerter kreuzen.

Michal Smolorz: Herr verwendet den Begriff "Ideologie des neuen Regionalismus Schlesien." Was ist das?

Piotr Semka: Der Glaube, dass Schlesien -, mit denen ich nicht einverstanden - zwischen dem vierzehnten und neunzehnten Jahrhunderts kulturellen Raum, wo trafen und ergänzende Einflüssen polnischen, deutschen und tschechischen erstellt. Dass es eine Nation von Schlesien, schlesische Sprache, eine deutliche psychische und kulturellen Bereich, die das Ergebnis einer mehr historischen zrządzeń westlich von polnischen war.

Michal Smolorz: Sind diese Schlussfolgerungen nicht von 600 Jahren ihres Bestehens in anderen Organismen Zustand gezogen werden, erleben andere Kulturen, vorbehaltlich anderer Könige und Kaiser, dem Lesen der anderen Lesungen, Reden in Zungen? Diese Erfahrungen müssen unterschiedlich sein.

Semka Peter: Das ist die Erfahrung eines Landes, das losgelöst von der polnischen wurde, behält aber eine ethnische polnischen Identität, die sich langsam im neunzehnten Jahrhundert zurück. Ich sehe hier eine Analogie mit den Menschen in der Tschechischen Republik, der nach der Niederlage am Weißen Berg weitgehend germanisiert hat, aber in seinen fortgeführten ethnischen Czech.

Smolorz Michael: Es löscht nicht die These von der kulturellen Identität von Schlesien.

Piotr Semka: Schlesien zwischen dem vierzehnten und neunzehnten Jahrhundert unterzog Germanisierung und viel von den Dingen, die Sie berücksichtigen als separate schlesischen Identität, kann ich die deutsche Kultur in den Bereichen von Schlesien nennen. Ich denke, dass die polnische in den untersten sozialen Schichten erhalten. Der Glaube an die Bildung von spezifischen, eigenständigen Kultur Schlesiens zwischen dem vierzehnten und 20. Jahrhunderts ist, meiner Meinung nach, beeindruckende intellektuelle Struktur, sondern Utopie. In einem gewissen Sinn ist es logisch - aber ich ablehnen. Wenn es ein separates Passwort schlesische Nation, dann gibt es eine natürliche Tendenz, seine eigene Geschichte zu schaffen. Stamm der polnischen Nation

Karwat: Kolejna rocznica? Bez patosu, proszę



Data dodania: 2012-10-12 / Krzysztof Karwat
Minęło 90 lat od pierwszego posiedzenia Sejmu Śląskiego. To dobra okazja, by przywołać nie tyle tamte wydarzenia, co ich konsekwencje. Bilans międzywojnia, które w realiach polskiego Śląska trwało zaledwie 17 lat, jest - generalnie ujmując - korzystny. Takie oceny wydają nie tylko historycy, politolodzy czy publicyści, życzliwie obserwujący współczesne debaty toczone wokół tożsamości regionalnej.

Dorobku parlamentaryzmu śląskiego bronią również - a przynajmniej go nie dezawuują - także ci, którzy jeżą się na sam dźwięk słowa "autonomia", a sympatie kierują w stronę Józefa Piłsudskiego i sanacji. Nic więc dziwnego, że nie doszło do kłótni, gdy ogłaszano "Rok Konstantego Wolnego" - wieloletniego marszałka województwa śląskiego, współtwórcy statutu organicznego, czyli swoistej "konstytucji śląskiej", która funkcjonowała aż do wybuchu wojny.



Inna rzecz, że Wolny - choć był człowiekiem twardym - także w tamtych latach zjednywał sobie szacunek nawet wśród przeciwników.

Czytaj także:

  • http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/678761,rozpoczal-sie-konkurs-wiedzy-o-zyciu-marszalka-sejmu,id,t.html

  • Rozpoczął się konkurs wiedzy o życiu marszałka Sejmu...

Ba, kilkakrotnie zdobywał stanowisko marszałka również głosami oponentów.

Ach, chciałoby się, żeby także dzisiejsi posłowie i radni trzymali podobne standardy, choć przecież przedwojenny parlamentaryzm polski (i śląski) też obfitował w malownicze sceny, które nie licowały z majestatem państwa niepodległego i władzy wybranej w demokratycznych wyborach. Cóż, wraz z upływem czasu - nawet niechcący - mitologizujemy, idealizujemy przeszłość. Zwłaszcza gdy zamykamy ją w ogólnikowe hasła czy slogany.

Tak czy inaczej, wizerunek międzywojnia budzi respekt, choć przecież nie sposób - również z perspektywy regionalnej - czymkolwiek przykryć Brześć, Berezę i potęgujący się autorytaryzm, którego najdobitniejszym, najbrzydszym wykwintem było wygnanie i uwięzienie Wojciecha Korfantego. Ten ogólny bilans zatem wcale nie może być tak jednoznaczny, pozbawiony półtonów.

Autonomiczne województwo śląskie - w sensie gospodarczym - było potęgą, bez której Polska stałaby się karłowatym biedakiem, bo przecież koszty scalania porozbiorowych peryferii upadłych imperiów były nadzwyczaj wysokie i żadne państwo, nawet lepiej zarządzane od RP, nie byłoby w stanie ich odwrócić.

Przemysł górnośląski był zatem niczym kroplówka, którą podaje się człowiekowi mającemu wyjść z długiej degradującej choroby i stanąć na "własne nogi". Terapia była skuteczna, a w każdym razie - wyraźnie pomogła. Szkoda tylko, że ani wtedy, ani potem nie podziękowano tak wielu spośród tych, dzięki którym podanie tego lekarstwa w ogóle było możliwe…

Nie tylko ja, nie tylko współczesne elity polityczne czy naukowe, popadamy w rodzaj schizofrenii, gdy myślimy o epoce, którą 90 lat temu rozpoczął Sejm Śląski i spokrewnione z nim instytucje - rzeklibyśmy dziś - samorządowo-rządowe.

No bo wokół nas aż nadto dowodów, że jednak "się udało". Wiele gmachów użyteczności publicznej, osiedli mieszkaniowych, szkół, stadionów, instytucji artystycznych stoi do dzisiaj, będąc dowodem na prężność i dostatni żywot województwa śląskiego.
Ale przecież poddani byliśmy wtedy fluktuacjom gospodarki globalnej, choć - zdaje się - takiego pojęcia nie używano jeszcze ani w ekonomii, ani naukach społecznych. Jeśli na przełomie lat 20. i 30. potężne bezrobocie i bieda uderzyły w Śląsk i jego mieszkańców, to w wyniku takich jak gdzie indziej kryzysowych trendów.

Jeśli - kilka lat później - Katowice, i całe województwo, odbiły się od dna, a nawet zaczęły budować wzorcową infrastrukturę, na pewno najnowocześniejszą w Polsce, choć rosła wtedy także Gdynia i inne ośrodki miejsko-przemysłowe, to bynajmniej nie był to efekt oświeceniowej polityki wojewody Michała Grażyńskiego.

Boom gospodarczy - w skali światowej, wzmocniony militarnymi, imperialnymi wyścigami - nikogo nie ominął. Niestety, także Związku Sowieckiego i III Rzeszy.

Wiemy, co się stało chwilę później. "Mocarstwowa" Polska, ze swoją "perłą w Koronie", rozpadła się jak domek z kart. To jasne, Sejm Śląski nie mógł zaradzić temu nieszczęściu. Ale był jego częścią.


Tak, wolno "rocznicować". Lecz z dystansem.

Krzysztof Karwat
publicysta



Sent: November 19, 2012 From: Krzysztof Karwat Subject: T. Rozrywki, poniedziałek, 26.11

Zapraszam do Teatru Rozrywki w Chorzowie na program pt. "Nasze postindustrialne dziedzictwo". W poniedziałek 26 listopada o godz. 19.30. Szczegóły w załączniku.

Pozdrawiam, Krzysztof Karwat

 

 ZAPROSZENIE (wa¿ne dla 2 osób)



Nasze postindustrialne dziedzictwo
Thomas Voßbeck – niemiecki fotografik mieszkaj¹cy w Berlinie – przez wiele miesiêcy podró¿owa³

po Górnym OEl¹sku, rejestruj¹c obiekty architektury przemys³owej powsta³e przed rokiem 1945.

Niektóre do dzioe nie zmieni³y swych funkcji. Inne dogorywaj¹ b¹dŸ czekaj¹ na nowe przeznaczenie.

Jeszcze inne, po modernizacjach – szczêoeliwie i udanie zosta³y wpisane w zmieniaj¹cy siê pejza¿

naszego regionu.

Voßbeck wykona³ ogromn¹ pracê i przygotowa³ potê¿n¹ ekspozycjê, która pokazywana by³a

w wielu polskich i niemieckich salach wystawienniczych czy muzeach. Poka¿emy tylko jej fragment,

dope³niaj¹c ca³ooeæ prezentacj¹ multimedialn¹, która domaga siê komentarzy i wyjaoenieñ. Przede

wszystkim bowiem prace Voßbecka nios¹ walor poznawczy. Artysta zagl¹dn¹³ do wielu miejsc

i przestrzeni, których na co dzieñ nie mo¿emy zobaczyæ. Podró¿ po nich otwiera wyobraŸniê, ale

i potêguje dumê, jak¹ wolno odczuwaæ w zderzeniu z tak bogatym dziedzictwem przemys³owym

i cywilizacyjnym, które postawi³o Górny OEl¹sk w rzêdzie najbardziej dynamicznie rozwijaj¹cych siê

regionów w Europie.

Czêoeci¹ projektu jest dwujêzyczna ksi¹¿ka-katalog zatytu³owana „Struktura i architektura.

Postindustrialne dziedzictwo Górnego OEl¹ska”, prezentuj¹ca nie tylko znakomite zdjêcia Voßbecka,

ale tak¿e kompetentne szkice napisane przez polskich i niemieckich specjalistów. Koordynatorem

ca³ooeci by³ Dawid Smolorz, germanista i t³umacz, który wraz z berliñskim artyst¹, bêdzie gooeciem

Krzysztofa Karwata.

Zapraszamy w poniedzia³ek 26 listopada o godz. 19.30.

Dariusz Mi³kowski

Dyrektor Teatru Rozrywki w Chorzowie  tel. +48 323 461 950

 

TEATR ROZRYWKI 41-500 CHORZÓW ul. M. Konopnickiej 1


tel. centr. +48 323 461 930 fax. +48 323 461 939 e-mail: k.karwat@teatr-rozrywki.pl
http://www.teatr-rozrywki.pl

 

From: Joanna Duda-Murowski Sent: Thursday, November 22, 2012



Subject: Zaproszenie na spektakl poetycki "Zadumania, czyli Zaduszki poetyckie".

Mam zaszczyt zaprosić na trzyczęściowy spektakl poetycko – muzyczny

pt. „Zadumania, czyli Zaduszki poetyckie”

które odbędą się 24 listopada 2012r. O godz. 18:00

w restauracji „Gdanska” Altmarkt 3 46045 Oberhausen

 rezerwacja miejsc: tel. 0208/6201375

W programie prezentowane będą wiersze poetów polonijnych.

Będziemy zapalać świeczki i wspominać wielkich, ze świata muzyki i poezji, którzy już odeszli.

Prezentowane będą wiersze, piosenki i utwory między innymi:

Cz. Niemena, M. Grechuty, A. German, M. Breguły, J. Kofty, H. Ordonówny, J. Kiepury, K. Sobczyk, A. Jantar, Fr. Chopina, A. Reisera, J.L. Janiszewskiego...

Muzycznie wieczór uświetnią: - Danuta Jańczak - śpiew Sławomir Olszamowski - fortepian Leszek Saletra - skrzypce Andrzej Saletra – gitara

Szczegółowe informację o tym spotkaniu na:

www.gdanska.de www.polonia-viva.de www.piast-essen.de

www.wiadomości24.pl/artykul/zadumania ...

w dwutygodniku „Samo Zycie”

i u mnie, czyli: j.dudamurowski@yahoo.de , tel: 01781768557

Proszę, zaproście też swoich znajomych, żeby się z nami „Zadumali”.

From: ojgyn.interia To: Peter K. Sczepanek ; Sent: November 23, 2012 Subject: nowy kónsek...

Witóm!  Wybocz, iże dziepiyro terozki (lotóm za mojóm ksiónżkóm, za łozpowszechniyniym) ... i juz wciepuja móm nowy niydzielni kónsek... Ojgyn z Pnioków


Listopad chnet forbaj... Ojgyn z Pnioków 25 listopada 2012r
Nó, tó mómy, moje roztomiyłe suchoczki i suchocze, tyn listopad chnet ku lostatkowi, chnet bydymy mieli zbyte. Nale tyż, ze tym łostatkiym listopada skuplowane jes pôrã gryfnych, i blank starodôwnych zwyków. Napocznóńć by sam trza łod tego, co łod świyntyj Katarzyny i świyntygo Andrzyja rachuje sie jagwiynt. Jes to we kalyndôrzu taki urzóndliwy czôs śtyruch tydni jesce skorzij Godów, przodzij Bożygo Narodzyniô. Gôdało sie piyrwyj tak, iże : „Świyntô Katarzyna jagwiynt zabinduje, a zaś świynty Andrzyj wszyjsko poprawuje”.

Skuli tego, co Wilijô trefiô we roztomajte dni tydnia, tyn côłki liturgiczny rok moge ci sie napoczynać łod dwadziestego siódmego listopada aże do trzecigo grudnia. Napoczynô sie tyn jagwiynt latoś we nôjbliższyjszy sobota zarozki po świyntym Andrzyju. Jesce za blank starego piyrwyj, to tyn czôs, kiej ludzie kcieli sie doczkać przijńścia Krystusa, napoczynôł sie bali i we jedynôstego listopada, i beztóż tyż, mianowali tyn czôs po łacinie: „quadragesima sancti martini” a u nôs we Polsce i sam na Ślónsku „śtyrdziystnicóm”, i łobłajziyli go już łod świyntygo Môrcina. Hmmm, ale we tego Môrcina wszyjskie łobżyrali sie parszczónóm gansióm, bo to przeca bół tyn łostatni dziyń skorzij srogigo postu. Kiejsik ino we te jagwiyntne niydziele łodprawiali wczas z rańca msze mianowane roratami, co sie wziyno łod takij kościylnyj śpiywki, kierô sie napoczynała słóweckami: „rorate coeli desuper”, a co idzie przetuplikować na „spuście rosa niybiosa”. Na tych mszach rozżygało sie take jagwiyntne świycki. Tyn zwyk wandluje u nôs jesce cheba łod XIII w. a ze nôjsrogszóm paradóm te msze byli zawdy we wawelskij katydrze. Rozżygało sie wtynczôs zawdy siedym jagwiyntnych świycek, po jednyj dlô kôżdego – jak to sie wtynczôs mianowało – stanu. Mieli beztóż swoji świycki, i podle raje je zapôlali: nôjprzodzij król, za niym biskupy, znacy duchowiyństwo, dalszij synatory, szlachta, ritery, zatym tyż miyszczany i na łostatku wsiowe, znacy siodłoki. Dzisiej sóm to ino styry świycki, kiere wbodniynte, wstyrcóne sóm we taki jagwiyntny kranc. Tyn to, miymiecki zwyk, flyjgowany jes sam już u nôs na Ślónsku wiyncyj niźli sto szejśćdziesiónt lôt. Na niyftorych jagwiyntnych świyckach nacechowane sóm wszyjskie dni tydnia i gore sie je, ino aże do cechy nacajchnowanyj do tego dnia. Do tego tyż już terôzki móndroki gryfnie eklerujóm, iże piyrszô świycka to jes skuli tego, iże Pónbóczek już wyboczół Jadamowi i Yjwie jejich grzychy. Ta, kierô rozżygo sie we drugo niydziela, jes takim zimbolym srogij wiary dôwniyjszych patrijarchow we pónbóczkowy darek Ziymi Łobiycanyj. Trzeciô juzaś mô być gwoli uciechy króla Dawida, kiery festelnie fajrowôł Świynte Przimiyrze. Blank łostanio juzaś świycka, to jes skróny zmiarkowaniô tego wszyjskigo, co nôs naumieli proroki, kiere łogłoszali przijńście królestwa pokoju i sprawiydliwości. A trza sam jesce dopedzieć, iże za starego piyrwyj bez tyn côłki jagwiynt, dmuchoce we Krakowie (i we inkszych jesce miastach, kaj byli fojermany) grali na trómpyjtach skiż tego wołaniô archanioła na łostani gyricht, na Sąd Ostateczny. Wszyjskie tyż stoli ło to, coby niy tyrać, niy bakać na zôgónie, bo wteda móndre ludzie dôwali takô egzorta:

Fto ziymia we jagwiynt pruje, tymu łóna bez trzi lata choruje”.

Zahaltowane byli i sztopniynte wszyjske szrótowniki i wiatrôki, a i tyż niy bóło, niy robiyli wteda żyniacek, wiesieli i balangów.

Terôzki jes możno ździebko inakszij, jes jedna ino we kościyle srogo świycka, kierô zawdy jakisik zabrany i zadufany we sia „biznesmyn” gyszynknie jego farze. Nale, sóm zwyk jes herski i szykowny, i te wstôwanie wczas, pokiel jesce klara na niybo sie niy wykulo, coby niy przijńść za niyskoro do kościoła. I jes tyż tego nóm wszyjskim na isto potrza. A i te dziecka, jesce blank ci do łostatka niy łocucóne, ale deptajóm, tyrajóm ku kosciolowi, bali i we śniygu.

A dló mie dôwnij, jesce za bajtla, to nôjgryfniejsze byli te gryfne lampecki roratnie. Bajstlowało sie to w dóma samiuśkimu. Drugda Faterek hilfnyli, ale, ale ino ździebko, bo to przeca bóło nôjważniyjsze, coby samymu ci zrychtować taki „lampión”. A iże ze świyckami wtynczôs tyż bóło knap, to my za synków, już po Wszyjskich Świyntych i po Zaduszkach, tyrali po smyntôrzach i zbiyrali, sztaplowali ze grobów te wszyjkie świycki, kiere sie jesce do imyntu na kiyrhowach niy wykopciyli, i kaj w nich jesce deczko świycki łostało. >>>> Wyrzinało sie taki gryfny szimel ze papyndekla, łobflostrowało sie to wszyjsko roztomajtóm bibulinóm, wtykało rajn świycka i zapolonô już łod dźwiyrzy pomiyszkaniô, smycyło sie to aże do naszyj „Józefki”. Gryfnie ci to na isto wyglóndało, kiej wszyjskimi ulicóma szli bajtle, synki i dziołszki, a świycki migotali, blyndowali z daleka, choby te świyntojóńskie chroboczki, te świytliki. I tyn swónd świycki we kościele. Kôżdy niyskorzij bez côłki dziyń wóniôł tóm świyckóm. I niy trza bóło żôdnyj sztrofy łod naszyj katychetki, pani Kulicki, kierô nôs katyjmusu uczóła, ani łod kapelónka Szpunara abo Dziubka, bo my wszyjskie szli ze uciechóm, bo my to mieli radzi, bo to bół na isto jedyn ze nôjgryfniyjszych dzieckowych zwyków. Terôzki dziecka majóm sie lepszij, bo te jagwiyntowe lampecki idzie sie bele kaj lajstnóńć ( łojce bali i niy poradzóm dzieckóm wyeklerować skuli cego łajzi sie do kościoła ze tymi świyckami), a jedna ino jes przi tym utropa: fto, kiery synek, kierô dziołszka bydóm mieli ta lampecka gryfniyjszô, barzij chubnô, zbytkównô i galantnô. A jô latoś tyż – jak kôżdyrok – byda kukôł z rańca ło szaroku bez łokno za gardinóm na tych bajtli, na tych roztomiyłych najduchów, kiej bydóm deptać do naszyj „Józefki” mocka skorzij niźli tyrajóm zawdy do szuli. I tak zawdy aże do Godów, do gryfnego Dziecióntka. I jesce jes, jesce mómy tyn niyskorny, chocia niy tak blank i do łostatka łoszkliwy podzim; ani to babskie lato, ani to piyrszô zima. I piedrónym wartko idzie jagwiynt, kiery napoczynô sie tak, jak to nasze Starki gôdali:

Świynto Katarzyna kluce potraciyła,

Świynty Jyndrzyj znod – krzipki zawar przód”.

Znacy sie szlus ze muzykóm, szlus ze balangowaniym; wszyjskie uciechy idóm wek! I możno jesce tako powiadaczka:

Eźli na świyntygo Andrzyja wiater i cima,

to łod Bożygo Narodzynia bydzie srogô zima”.

Nó, i tak my łod tego srogigo jankoru, łod tych niyszczysnych fali dokulali sie do naszych gryfnych przedjagwiyntowych zwyków. Świynte: Katarzyna i Andrzyj napoczynajóm tak po prôwdzie tyn jagwiynt a jejich fajery to byli : „jyndrzejówki” i „katarzynki” abo „katarzyńskie”. I podle starodôwnych powiarków:

We dziyń świyntyj Katarzyny chopcy pod zegówek dziołszyny”,

Na świyntego Jyndrzeja dziołszannych wróżbów nadziyja”.

Świyntyj Katarzyny jes dzisiej, dwadziestego pióntego, a te côłkie „andrzyjki” to przeca miarkujecie, iże terôzki trefióm ci we pióntek. Côłke te planetowanie, te wróżynie i to, i we Andrzyja i we Katarzyny, to bóło zawdy we wilije tych dni. Fajrowanie świyntyj Katarzyny wywandlowało sie bezmać ze starożytnij Grecji, bo łod takigo greckigo słówecka „katharos” znacy „czysty”, i beztóż ta świyntô Katarzyna patrónuje wszyjskim „niywinnym i czystym dziywicom”, znacy sie jongferóm. A jedyn istny, Stanisław Trembecki, taki królewski „szambelan” dôwôł dorady karlusóm, fyrniokóm takóm gryfnóm sztrofkóm :

Poradzić się Minerwy – sposób to jedyny,



Którą świat pod imieniem wielbi Katarzyny.”

Mocka ze tym fajerym bóło tyż skuplowanych zwyków, ło kierych już terôzki żôdyn cheba niy boczy, ale wtynczôs dôwali zwólô we tyn dziyń na wszyjskie (wszyjskie !) uciychy, bo gôdali za pierónym starego piyrwyj tak:

„Świyntô Katarzyna śmiychym, świynty Andrzyj grzychym”

abo tyż jesce inakszij, iże:

Świynto Katarzyna jagwiynd zabinduje,

kónduje i słepie, a nóm zaszperuje”.

Karlusy we wilijô świyntyj Katarzyny wstyrkali pod pierzina szkartki ze mianami roztomajtych freli i ta dziołcha, z kieryj mianym ze rańca wyjmli, miała łostać jejich babeczkóm. Byli tyż zawdy na podzim wiesiela, żyniacki i skuli tego tyż starecki gôdali jesce i takô powiarka:

Na świyntô Katarzyna bier swoja dziołcha pod pierzina”.

Nó, i to by możno boło ło tyj cołkij szpasownyj Kaśce na tela. A terôzki możno ździebko ło świyntym Andrzyju. Wszyjskich gryfnych zwyków skuplowanych ze fajrowaniym „andrzyjków” niy byda tukej terôzki tak gynał eklerowôł, bo to jesce mocka ludzi do dzisiej miarkuje i boczy, i we tyn dziyń, a tak ci na isto, to we ta andrzyjkowo noc, dalszij bajstluje. We ta ino nocka szło razinku mocka wszyjskigo we żywobyciu dziołchów, freli, samotnych przepedzieć. Te côłke planetowanie we „andrzyjki” łodbywało sie roztomajcie. Na tyn przikłôd:

Kôżdô dziołcha wziyna sie jakosik kostyrka (gansiô kostyrka, bo to bóło już po świyntym Môrcinie) i skukała jóm bele kaj we izbie. Niyskorzij kludziyło sie jakiegosik psioka i kaj łón nôjprzodzij potyrôł, ftorô kostyrka nôjprzodzij łapnół, to ta dziołcha mógła sie już na bezrok rychtować do żyniacki. Inksze gracki byli ze szczewikami, ale to jużech sam kiejsik tuplikowôł. Nôjgryfniyjszy juzaś zwyk, kiery mi sie zdo, to bół taki, iże samotno, frela naćkała sie na łodwieczerz słónygo harynka i bez popiciô szła do prykola, tela, co ze chopskimi galotami pod jeji zegowkiym. Bez ta noc miôł ku nij przijńść tyn istny, tyn fyrniok za kierego by sie niyskorzij wydała. Nó, i jesce mocka inkszych takich fali, ze kierych szło na isto przepedzieć, ftorô, kiej i kaj wydô sie na bezrok. >>>>

Nale, „andrzyjki”, dziyń świyntego Andrzyja- apostla nôjbarzij bół zawdy fajrowany we Szkocji. Ja, we Szkocji, we kraju, kierego patrónym jes tyn świynty Andrzyj. Świynty Andrzyj-apostel bół ci bezmać bracikiym samygo świyntygo Pyjtra, uczniym Jóna Krzciciela, i bół misjonôrzym nad Czôrnym Morzym. Urodziół sie łón we galilyjskij Betsaidzie a zemrził na krziżu we miyście Patras na Peloponezie we 30 listopada 30 roka. Tyż krziż bół podany na literka „X” łod kieryj biere sie miano „krziża świyntygo Andrzyja”. Tyn krziż bół tyż dyngóm, zimbolym côłkij Burgundii. Jes tyż tyn Andrzyj patrónym Rosji i Szkocji, a uważowali go już we szczwôrtym wiyku, i bez pôraset lôt grudziyń pisali jego mianym. Bół tyż ci u nôs patrónym ryboków, masarzy, hajerów (ja! tyż), zyjmanów i takich dôwniyjszych woziwodów. Zawdy ci tyż do niygo rzykali dziołchy, frele, samotne ło dobrygo, szykownygo, pijynżnygo i moc ci majyntnygo chopa. Kiej tyż napoczli ludzie te palnetowanie we ta noc przed św. Andrzyjym? Jedne gôdajóm, co to jes zwyk łod wyspów na Morzu Egejskim, ze Sporadów, kaj planetowali już łod blank starego piyrwyj ze łozkidanyj świycki. Juzaś Miymce miarkujóm, co te „andrzyjki” to jes blank jejich, miymiecki zwyk skuplowany ze takim bogiym Freym. Mie sie jednakowóż zdo, iże możno jes to sknółtlowane ze naszym słowiańskim bożkiym Godunym. Dôwno tymu nasze strzydniowiyczne Polôki (i Ślónzôki !) wykłôdali, co bożkiym côłkigo przóniô baby i chopa bôł bożek Lubicz, kiery tyrôł po świycie do kupy ze inkszym, ze bożkiym żyniaczkowych godów – ze Godunym. I bôło tak, co jedna herskô bóginka Łada ugryfniała wszyjskich modzioków, fyrnioków i frele, bindowała jich we pôry, i cióngła ci jich do sia. Juzaś tyn bożek Lubicz tych modzioków łozhajcowôł i rozgzukôł, a Godun kuplowôł jich tym „małżyńskim” knółtlym. Szło by sam jesce mocka berać i bojcyć, ale rzykna ino jedne. Byli dziołchy łostrzymne, kiere niy planetowali ze wszyjskimi inkszymi dziołchami we jejich dziydzinie, ino szli same na łodwieczerz na zagón i tam siôli pakopie i rzykali festnie do tego świyntygo. Niyskorzij legnyli sie na ziymi ze jakómsik bergóm pod gowóm i doczkali tak bez pôrã godzin, aże jim we śniku pokôzôł sie tyn jedyn, tyn roztomiyły, kiej wylazuje ze tych pakopi. Bocza jesce takô szykownô sztrofka Władysława Sabowskigo z dziewiytnôstygo wiyka, kiery tyż gôdôł ło planetowaniu ze świycki i blaju:

Ową przyszłość dziś bez wielkich mozołów

Wskazać może wosk stopiony lub ołów,

Gdy swobodną kroplą w wodę upadnie.

Rzecz ciekawa co tam z niego się złoży ...

Pewno młodzian urodziwy i hoży.”

I na łostatek dejcie sie jesce pozór jakô pogoda bydzie we tyn pióntek, we Andrzyja, bo już nasze starki zawdy gôdali, co:

„Na świyntygo Jyndrzyja, trza kożucha dobrodziyja.”

Nó, tóż blank na łostatek jesce jakisik wic, i to blank niy skuplowany ze tymi andrzyjkóma:

Niyskoro na łodwieczerz, samotnô babeczka, znôgła u dźwiyrzy słychać zwónek. Babeczka łozewrziła dźwiyrze a sam fest ci naprany fric, łożarty chop.

– A wpuszczóm mie panicznko, jô sie musza zarôzki legnóńć...

– Niy, blank niy! Wy sam panoczku niy miyszkocie! Pójńdóm se łóni kaj indzij, możno do swojigo pomiyszkaniô!

I baba zawarła dźwiyrze na szlag.

Za jakisik łoka mrzik juzaś glingô zwónek przi dźwiyrzach, baba łozewrziła te dźwiyrze i ujzdrzała blank tego samygo frica, ftory juzać mróncy:

– A wpuszczóm mie paniczko rajn, jô sie musza na isto zarôzki legnóńć!

Łóna juzaś zatrzasła mu dźwiyrze przed kicholym. Za jakisik czôs wszyjsko ta samo lajera, wszyjsko sie powtôrzô:

– A puszczóm mie łóni paniczko, jô sie musza na gwôł legnóńć.

– Niy, i jesce rółz niy! Niy wpuszcza wôs rajn. Wy sam panoczku na isto niy miyszkôcie!

A na to tyn istny, już festelnie zaufryjgowany:

– Jakóż to? Kaj jes sprawiydliwóść? Jô jes festelnie chudobny. Nikaj niy miyszkóm a... a łóni, paniczko, wszandy!

I to by możno stykło przi dzisiyjszyj niydzieli a berôł, spóminôł, i deczko szpasowôł jak terôzki już łod miesiónca we kôżdô niydziela przi śniôdaniu

Ojgyn z Pnioków

Buch- Eugeniusz Kosmala - Pniokowe losprowki….


Bilder-Fotos

1.-5.-Briefe von Bischof -polnische Unterdruck

6.-Wochenblatt -Artikel

7 .-Reperowicz - Miusinski - Bild



8.-show songs - archiwum von Lieder!

9.-Wypedzeni z Polski muzeum

10.-Bergbau 26 -alte berek in der Kattowirzer Grube

11.-Henryk Pawelczyk o Kopalni - Slask inaczej

12.-Unsere Deutsche Heiamt BGD

13.-Lied das alte Forsterhaus

14,.prof Szwedowski pisze list

15.-Kiss w Berlinie i Tychach - artykul z Dz.Zach.

16.-Schlesien - Karte Ausschnit

17.-20.- Im Dinste der menschheit - Ausstellung im Landtag NRW

18.-Zolnierze Wehrmacht odkrywaja niemieckie zwloki w Bydgoszczy

20.-B-Präsident Gauck

21.-Hozenplotz - zbojnik z Prudnika - Neustadt in Wien

22.-Kapitulacja Polski w Moskiwie w XVII J.h

23.-Oberschlesien

24.-25.-Barbarafeier 2012 u. Kop. Knurow - Ausstellung OSLM

26.-30.-Ostgebiete Deutschlands

31.-Lied - WAS SOLL das Bedeuten - Adv. U. Weihnachtslied

32.-WeinachtsKonzert - 2012 - spiewam te piesni…

33.-34 Wisente im Winter im Plesser Wald u.Plesser Schlösser - Pless -Promniz-Jagd u. LudwigWunsch

35.- Buch - Eugeniusz Kosmala - Pniokowe losprowki - ze slonskigo Chorzowa-Pniokow.
Avira Antivirus Premium 2012 Erstellungsdatum der Reportdatei: Samstag, 24. November 2012 12:31 Es wird nach 4439081 Virenstämmen gesucht. Das Programm läuft als uneingeschränkte Vollversion. Online-Dienste stehen zur Verfügung. Lizenznehmer : Peter Karl Sczepanek
From: Peter K. Sczepanek Sent: Samstag 24. Nov.. 2012 - Datei /Plik: pksczep-121124.doc

Subject:pksczep-121124- von P.K. Sczepanek (Seiten -Stron -104)



Schlesisch - Christlich - Europäisch - O Śląsku, chrześcijaństwie, po europejsku - 12/68

Glück auf





Pobieranie 0.99 Mb.

Share with your friends:
1   ...   10   11   12   13   14   15   16   17   18




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna
warunków zamówienia
istotnych warunków
przedmiotu zamówienia
wyboru operacji
Specyfikacja istotnych
produktu leczniczego
oceny operacji
rozwoju lokalnego
strategii rozwoju
kierowanego przez
specyfikacja istotnych
Nazwa przedmiotu
Karta oceny
ramach działania
przez społeczno
obszary wiejskie
dofinansowanie projektu
lokalnego kierowanego
Europa inwestująca
Regulamin organizacyjny
przetargu nieograniczonego
kryteria wyboru
Kryteria wyboru
Lokalne kryteria
Zapytanie ofertowe
Informacja prasowa
nazwa produktu
Program nauczania
Instrukcja obsługi
zamówienia publicznego
Komunikat prasowy
programu operacyjnego
udzielenie zamówienia
realizacji operacji
opieki zdrowotnej
przyznanie pomocy
ramach strategii
Karta kwalifikacyjna
oceny zgodno
Specyfikacja techniczna
Instrukcja wypełniania
Wymagania edukacyjne
Regulamin konkursu
lokalnych kryteriów
strategia rozwoju
sprawozdania finansowego
ramach programu
ramach poddziałania
kryteriów wyboru
operacji przez
trybie przetargu