Ukraińskie podziemie nacjonalistyczne I



Pobieranie 2.74 Mb.
Strona2/16
Data29.10.2017
Rozmiar2.74 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   16

W połowie września ataki zbrojne podziemia nacjonalistycznego miały miejsce we wsiach między Kałuszem i Stanisławowem. Na ich czele stał uciekinier ze stanisławowskiego więzienia, znany działacz OUN W. Czyżewski („Demyd”). Informując o tych wydarzeniach szef oddziału powstańczego podkreślał, że około godziny piętnastej dnia 17 września 1939 r. z grupą uciekinierów-nacjonalistów przybył do w. Bodnarów, która położona jest na drodze ze Stanisławowa do Kałusza. Nacjonaliści zorganizowali ukraińską władzę w okolicznych wsiach, stworzyli oddział ochrony publicznej, który uzbroili w broń porzuconą przez polskich leśników. Oddział wziął pod kontrolę okoliczne drogi i masywy leśne, stację kolejową w Bodnarowie, gdzie było sześć cystern z ropą naftową i wagony z żywnością pozostawione przez polskie wojsko, rozbrajał pojedynczych żołnierzy i grupy dezerterów31.

19 września 1939. rano do w. Bodnarów weszła grupa sił rządowych (saperów i policjantów) licząca do 500 osób. W. Czyżewskiemu udało się rozpocząć negocjacje z dowódcą żołnierzy „dość inteligentnym polskim kapitanem”, który zgodził się, biorąc pod uwagę beznadziejną dla niego sytuację (ofensywa wojsk radzieckich i uzbrojeni ukraińscy chłopi), oddać ukraińskim nacjonalistom część broni w zamian za ubranie cywilne i zaświadczenie, która gwarantowało jego jednostce swobodne przejście przez ukraińskie wsie w kierunku granicy rumuńskiej 32.

Na terenie województwa tarnopolskiego lokalne walki zbrojne ogarnęły wsie czterech powiatów – złoczowskiego, zaleszczyckiego, brzeżańskiego i podhajeckiego. Między innymi w powiecie złoczowskim oddział ounowski 14 września niespodziewanie z powodzeniem zaatakował stację kolejową w Ożydowie, gdzie przebywali polscy żołnierze, oczekujący na wysłanie na front. Podczas ataku, zdemoralizowani żołnierze rządowi (800 osób) nie stawiali oporu, oddali 800 karabinów, 3 armaty i poddali się do niewoli. Tak samo niespodziewanie ounowcom udało się przejąć broń w Olewsku, odbierając 230 karabinów, 30 samochodów, 60 koni itp33.

W powiecie zaleszczyckim nacjonaliści, zgrupowani w oddział, w liczbie 250 osób, rozpoczęli walkę zbrojną 16 września 1939 r. Z ounowskich raportów wynika, że w powiecie udało się rozbroić (oczywiście bez większego oporu) 50 żołnierzy i policjantów (być może, ochronę polowego lotniska). Trofeami powstańców było 8 karabinów maszynowych, 40 karabinów, 2 samochody, 4 samoloty. Przy tym w powstańczych dokumentach stwierdza się, że polskie straty w walkach w okręgu wyniosły 232 osoby zabite34. Oczywiście, liczba jest albo zawyżona, albo ofiarami powstańców zostali polscy koloniści lub osadnicy.

Największa akcja członków OUN miała miejsce 17 – 20 września 1939 r. w powiatach podhajeckim i bereżańskim Tarnopolszczyny. Powstanie na Bereżanszczyźnie i Podhajeczyźnie ogarnęło 40 miejscowości i, jeśli wierzyć raportom OUN, brało w nim udział 4000 osób. Rozbrajając zdemoralizowane oddziały polskiej armii (która była zaskoczona po niespodziewanym ataku ze strony ZSRR), powstańcy w ciągu trzech dni zdobyli 2 armaty, 10 karabinów maszynowych, 888 karabinów, 164 pistolety, 2 motocykle, 30 rowerów, 3 samochody, 32 konie, 3 kuchnie polowe, wzięli do niewoli 1842 i zabili 268 Polaków. Stracili przy tym zaledwie 23 bojowników i 33 rannych35.

Widoczne są znaczne dysproporcje w stosunku pomiędzy zabitymi Polakami i Ikraińcami, jak i to, że przyjętej broni nie starczyłoby nawet dla wszystkich jeńców, nie mówiąc o zabitych Polakach. Jest oczywiste, że w tym przypadku mamy do czynienia albo z przesadzonymi raportami, lub z jakimiś nieznanymi niuansami (być może, wsród jeńców byli rezerwiści bez broni lub uchodźcy cywilni). Rownież prawdopodobne jest, że ofiarami powstańców byli nie tylko wojskowi lub policjanci, ale także obywatele cywilni narodowości polskiej. Polscy naukowcy podkreślają, między innymi, że w trakcie ataków zbrojnych odnotowano przypadki zabójstw ludności polskiej we wsiach i koloniach powiatu bereżańskiego36. Częściowo te dane potwierdzają też ounowskie raporty, w których wskazano, że na Bereżanszczyźnie powstańcy spalili cztery polskie kolonie, a we wsiach Bożykiw, Bohatkowce, Litwinów, Koniuchy, Slawiatyn, Szumlany i Boków zabili co najmniej 123 polskich kolonistów37. Jednocześnie należy podkreślić, że istnieją dowody zbrodni armii polskiej na Bereżańszczyźnie przeciwko ukraińskiej ludności cywilnej38.

Mniej aktywne były akcje zbrojne OUN we wrześniu 1939. na Wołyniu, Polesiu i Chełmszczynie, co można wytłumaczyć słabym zoorganizowaniem regionu w porównaniu do Galicji, a także dość silnymi wpływami komunistycznymi.

Pierwsze antypolskie wystąpienie zbrojne OUN, jak twierdzą współcześni badacze, miało miejsce właśnie na Wołyniu. 2 września 1939 r. w w. Dermań, gdzie istniała dość silna podziemna sieć nacjonalistyczna, lokalny aktyw na czele z A.Turczynem dokonał próby usunięcia administracji polskiej, rozbrojenia policji i osadników. Jednak osadnikom udało się z wcześniej powiadomić policję i do wsi przybył wzmocniony oddział policyjny. W wyniku starcia zginęło pięciu powstańców39. I chociaż akcja zakończyła się niepowodzeniem, wywołała panikę wśród polskich osadników, którzy zaczęli wyjeżdżać do Zdołbunowa40.

Następnego dnia po nieudanej akcji dermańskiej– 3 września 1939 – szef Dowództwa OUN na Polesiu P. Baszuk zwrócił się do ludności regionu z apelem, aby nie wstępowano do wojska polskiego, a zamiast tego zasilano powstanie41. W kilku następnych dniach nacjonaliści zorganizowali oddziały powstańcze w trzech powiatachkostopilskim, zdołbunowskim i dorohoczyńskim42. Później działania oddziałów zbrojnych OUN zostały odnotowane jeszcze w szeregu miejscowościpowiatach wołodymyr-wołyńskim, kowelskim, ratnieńskim і kamień-kaszyrskim43. Radzieccy zwiadowscy informowali kierownictwo NKWD w Kijowie o starciach ounowskich powstańców z policją i żandarmerią również w okolicy Zdołbunowa, Korca i Łucka44. Polscy badacze nazywają akcje nacjonalistów na Wołyniu i Polesiu we wrześniu 1939 r. «dużymi starciami» і wskazują na to, że niepokoiły one dowództwo wojska polskiego i zmusiły dowódcę okręgu ІХ, którego centrum znajdowało się w Beresti (dzisiajBrześć), F.Kleberga, do wydania rozkazu: «… w razie potrzeby zdecydowanie przystąpić do likwidacji band dywersyjnych»45.

Kilka szczegółów na temat wystąpień zbrojnych podziemia nacjonalistycznego na Wołyniu (być może nieco przesadzonych) poznajemy z doniesień sowieckiej agentury, przekazanych przez funkcjonariuszy NKWD już po przyłączeniu Zachodniej Ukrainy do ZSRR. W raporcie komisarza spraw wewnętrznych ZSRR I. Sierowa zastępcy komisarza spraw wewnętrznych ZSRR W. Mierkułowa informowano, że podczas kampanii wrześniowej w okolicy Łucka działał oddział kawalerii OUN, w liczbie 500 szabel, pod dowództwem byłego oficera armii URL S. Nowaka. W pobliżu m. Ostróg, został rzekomo utworzony oddział ounowca «Poliszczuka», który miał kontakty z zagranicznymi ośrodkami OUN i posiadał dużą ilość broni. We wsi Szpanowe w pobliżu Równego: według danych sowieckiej agentury, również znajdował się pododdział powstańczy utworzony przez S. Jarockiego i M. Maksymczuka46.

Z polskich danych wynika również, że wystąpienia zbrojne Ukraińców przeciwko armii polskiej miały miejsce na Podlasiu. Przy czym wystąpienia te były brutalnie tłumione (włącznie ze spaleniem wsi i rozstrzeliwaniem na miejscu wszystkich mężczyzn, których zatrzymano z bronią lub bez)47.

Według niekompletnych danych* raportu końcowego zatytułowanego «Rezultaty powstań na Ukrainie Zachodniej we wrześniu 1939 r.» KE OUN na ZUZ wskazywała, że akcje powstańcze objęty 183 miejscowości w 22 powiatach Ukrainy Zachodniej*. Do oddziałów powstańczych dołączyły 7729 osób (członków OUN) i tysiące chłopów, którzy popierali nacjonalistów. Z ounowskich raportów i wspomnień naocznych świadków wynika, że w trakcie polskich ekspedycji karnych całkowicie spalono 10 ukraińskich wsi, w innych wsiach zniszczono 280-300 ukraińskich gospodarstw, domów «Oświecenia», spółdzielni i kościołów. W odwecie bojownicy OUN całkowicie spalili 4 polskie kolonie, a w innych polskich wsiach i koloniach zniszczyli około 120-150 gospodarstw. Straty oddziałów partyzanckich OUN stanowiły 160 zabitych i 57 rannych. Polskie straty wyniosły 796 zabitych, 37 rannych i 3610 jeńców. Ukraińska ludność cywilna straciła co najmniej 84 osoby, a polska ludność cywilna co najmniej 123 osoby. Trofea partyzantów, według niepełnych danych – 1 czołg, 12 samolotów, 7 armat, 103 karabiny maszynowe, 105 samochodów, 184 konie, 10 wozów, 2 motocykle, 33 rowery, 3 kuchnie polowe, 3757 karabinów, 3445 pistoletów, dziesiątki tysięcy sztuk amunicji48.

Niestety, do tej pory nie ujawniono polskich danych statystycznych, które określałyby skalę wystąpień zbrojnych OUN we wrześniu 1939 r., dlatego możliwe jest korzystanie jedynie z danych strony ukraińskiej lub wspomnień, które, oczywiście, nie stanowią w pełni wiarygodnego źródła.

Głównym celem lokalnych powstań, przeprowadzonych przez OUN bo: przejęcie broni i ustanowienie władzy ukraińskiej. Wzajemne zabijanie ludności cywilnej i palenie całych wiosek/kolonii lub poszczególnych budynków przez obie strony konfliktu było postrzegane jako «legalna zemsta» za prawdziwe lub fikcyjne przestępstwa przeciwnej strony.


Pobieranie 2.74 Mb.

Share with your friends:
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   16




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna