Szlachetna Ośmioraka Ścieżka



Pobieranie 0.53 Mb.
Strona8/9
Data27.10.2017
Rozmiar0.53 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9

Rozwój skupienia

Skupienie można rozwinąć na dwa sposoby: albo jako cel systemu praktyki, ukierunkowanej wy­raźnie na osiągniecie głębokiej koncentracji na poziomie wchłonięcia, albo jako dodatkowy element towarzy­szący ścieżce, której zasadniczym celem jest wzbudzenie wglądu. Pierwsza metoda zwana jest rozwojem łagodności (samatha-bhavana), druga rozwojem wglądu (vipassana-bhavana). Obie te ścieżki wymagają podobnych praktyk wstępnych. Dla podjęcia którejkolwiek z nich konieczna jest czystość dyscypliny moralnej, usunięcie wszelkich przeszkód, medytujący musi otrzymać odpowiednie instrukcje (najlepiej od osobistego nauczyciela), oraz musi zamieszkać w miejscu odpowiednim dla praktyki. Dopiero gdy te warunki wstępne zostaną spełnione, me­dytujący na ścieżce łagodności może dobrać obiekt medytacji, czyli coś, co zostanie użyte jako punkt ogniskowy dla rozwoju skupienia.
W przypadku, gdy uczeń posiada wykwalifikowanego nauczyciela, nauczyciel prawdopodobnie wskaże mu obiekt, który uzna za właściwy dla jego temperamentu. Gdy nie posiada się nauczyciela, należy samodzielnie wybrać obiekt, być może trochę eksperymentując. Instrukcje medytacyjne łączą tematy medytacji łagodności w zbiór o czterdziestu elementach, zwanych „punktami pracy" (kammatthana), ponieważ są to punkty, w obrębie których medytujący wykonuje swoją pracę związaną z praktyką. Wymienimy te czterdzieści elementów:

  1. dziesięć kasina;

  2. dziesięć nieatrakcyjnych obiektów (dasa asubha);

  3. dziesięć pamięci (dasa anussativo);

  4. cztery wyższe stany (cattaro brahmavihara);

  5. cztery stany niematerialne (cattaro aruppa);

  6. jedna percepcja (ekasanna);

  7. jedna analiza (eka vavatthana).

Kasina to zręczne środki reprezentujące odpowiednie pierwotne cechy podstawowe. Cztery z nich reprezentują pod­stawowe elementy - kasina ziemi, wody, ognia i powietrza; cztery reprezentują kolory - niebieskie, żółte, czerwone i białe kasina; dwa pozostałe to kasina światła i przestrzeni. Każde kasina jest konkretnym obiektem, reprezentu­jącym uniwersalne cechy, których znaczenie oddaje. I tak, kasina ziemi mogłoby być okrągłym dyskiem, wypeł­nionym gliną. W celu rozwinięcia koncentracji na kasina ziemi, medytujący umieszcza dysk wprost przed sobą, ustala na nim swoje spojrzenie, po czym kontempluje „ziemia, ziemia". Podobna metoda stosowana jest dla innych kasina, z właściwymi zmianami, aby medytacja odpowiadała obiektowi.
„Dziesięć nieatrakcyjnych obiektów" to zwłoki w różnych stadiach rozkładu. Temat ten wydaje się podobny do kontemplacji cielesnego rozpadu w czujności uwagi wobec ciała i w istocie rzeczy w dawnych czasach tereny cmentarne i kremacyjne polecane były jako najstosowniejsze miejsca dla obu kontemplacji. Lecz obie te kontemplacje mają odmienny punkt ciężkości. W przypadku czujności uwagi, ćwiczenie kładzie nacisk na zastosowanie rozważań myślo­wych, widok rozkładających się zwłok służy jako bodziec do refleksji na temat naszej własnej śmierci i ostatecz­nego rozpadu. W ćwiczeniu z kasina nie doradza się używania rozważań czy refleksji. Nacisk położony jest natomiast na jednopunktowe umocowanie umysłu na obiekcie, a im mniej myśli występuje, tym lepiej.
Dziesięć pamięci tworzy zbiór różnorodny. Pierwsze trzy, to pełne oddania medytacje nad cechami Trzech Klejnotów - Buddą, Dharmą i Sanghą; biorą one za swoją podstawę standardowe sformułowania pochodzące z Sutr. Następne trzy pamięci także odwołują się do starożytnych formuł: to medytacje nad moralnością, szczodrością i potencjałem cech duchowych o charakterze boskim w nas samych. Po czym mamy czujność uwagi dotyczącą śmierci, kontemplację nieatrakcyjnej natury ciała, czujność uwagi podczas oddychania, a w końcu pamięć spokoju - dyskursywną medytację nad nirwaną. Cztery wyższe stany, zwane też „boskim pozostawaniem", to skierowane na zewnątrz postawy społecz­ne - miłująca dobroć, współczucie, empatyczna radość oraz zrównoważenie, rozwinięte do poziomu uniwersalnego promieniowania, stopniowo rozszerzającego swój zasięg aż do chwili, gdy ogarnie wszyst­kie czujące istoty. Cztery stany niematerialne to obiektywne podstawy zaistnienia pewnych głębokich stanów wchło­nięcia: podstawa nieskończonej przestrzeni, podstawa nieskończonej świadomości, podstawą nieprzedmiotowości oraz podstawa ani-percepcji-ani-nie-percepcji. Te stany możliwe są do osiągnięcia tylko w przypadku osób, które są już adeptami skupienia. „Jedna percepcja" to percepcja odrażających cech jedzenia, temat dyskursywny opracowany z zamiarem zmniejszenia przywiązania do rozkoszy podniebienia. „Jedna analiza" to kontemplacja ciała, rozważanego w ter­minologii czterech podstawowych elementów, omawiana już w rozdziale poświeconym prawidłowej czujności uwagi.
Taka różnorodność tematów może wprowadzić adepta medytacji w zakłopotanie, stawiając go przed koniecznością dokonania wyboru. W takiej sytuacji obiekty nieatrakcyjne i kontem­placja nad elementami ciała właściwe są dla osób namiętnych, zaś medytacja nad miłującą dobrocią jest najlepsza dla osób pełnych awersji, medytacja nad cechami Trzech Klejnotów jest najskuteczniejsza dla osób pełnych religij­nego poświęcenia, itd. W celach praktycznych jednak, początkującym na drodze medytacji na ogół doradza się, aby rozpoczęli pracę z prostym obiektem, który pomoże zredukować myślenie dyskursywne. Rozproszenie men­talne, spowodowane przez niemożność spoczynku i roztargnione myśli, jest powszechnym problemem trapiącym wszystkich, niezależnie od typu charakteru. Niezależnie też od rodzaju temperamentu, każdemu medytującemu przyniesie pożytek temat spowalniający i uśmierzający proces myślowy. Tematem powszechnie polecanym, ze względu na skuteczność, jest czujność uwagi podczas oddychania. Temat ten można sugerować jako najodpowiedniejszy za­równo dla początkujących, jak i weteranów szukających bezpośredniego dostępu do głębokiego skupienia. Gdy tylko umysł ustabilizuje się i matryce naszych myśli staną się łatwiejsze do zauważenia, możemy użyć innych te­matów, pracując z konkretnie powstałymi problemami: medytację nad miłującą dobrocią można zastosować, aby dać odpór gniewowi i złej woli, czujność uwagi dotyczącą części ciała - aby osłabić zmysłową namiętność, pamięć o Buddzie - aby zainspirować wiarę i oddanie, medytację nad śmiercią - aby powstał bodziec ponaglający. Zdolność wyboru tematu odpowiedniego do sytuacji wymaga uzdolnień, ale ta zdolność wykształca się w trakcie praktyki, często poprzez proste eksperymentowanie metodą prób i błędów.

Stany koncentracji

Pełnią koncentracji nie dysponujemy od razu, od samego początku, lecz rozwijamy ją stopniowo. Aby przedstawić tutaj wszystkie etapy rozwoju koncentracji, rozważymy przypadek medytującego, który przebywa całą ścieżkę medytacji łagodności, od początku do końca, a który czyni postępy znacznie szybciej, niż typowy medytujący na ścieżce ma zazwyczaj możliwość czynić.


Po otrzymaniu od nauczyciela tematu medytacji albo dokonaniu samodzielnego wyboru, medytujący udaje się w spokojne miejsce. Przyjmuje prawidłową postawę medytacyjną - nogi wygodnie skrzyżowane, górna cześć ciała utrzymywana prosto, ręce złożone jedna na drugiej spoczywają na podołku, głowa trzymana pewnie, usta i oczy zamknięte (o ile nie używa się kasina ani innego obiektu wzrokowego), oddech przepływa naturalnie i regularnie przez nozdrza. Następnie ogniskuje on swój umysł na obiekcie i próbuje go utrzymać w takim stanie - ustalony i czujny. Jeśli umysł umyka, zauważa to szybko, chwyta go i sprowadza ponownie, delikatnie ale stanowczo, na obiekt, czyniąc tak zawsze, gdy tylko zachodzi konieczność. Ten stan początkowy nazywany jest koncentracją wstępną (parikkamma-samadhi) oraz obiektem znaku wstępnego (parikkamma-nimitta).
Gdy początkowa ekscytacja opadnie i umysł zyskuje stabilność w praktyce, wówczas może pojawić się - jak bąbelki z kipiącej głębi - pięć przeszkód. Niekiedy pojawiają się one jako myśli, czasami jako obrazy, czasami jako obsesyjne emocje: przypływy pożądania, gniewu i oburzenia, ciężkości umysłu, podniecenia, wątpliwości. Prze­szkody tworzą potężną barierę, ale za pomocą cierpliwości i podtrzymywanego wysiłku można ją przekroczyć. Pokonanie przeszkód wymaga zręczności. Chwilami, gdy konkretna przeszkoda staje się silna, medytujący musi odłożyć temat podstawowy i podjąć inny, wyraźnie przeciwstawny danej przeszkodzie. W innych przypadkach musi on wytrwać przy głównym temacie, pomimo ataków doświadczanych na ścieżce, sprowadzając umysł na właściwe pozycje z powrotem, wciąż i wciąż na nowo. W miarę kontynuowania podjętych na ścieżce skupienia starań, wysiłki medytującego aktywizują pięć czynników men­talnych, które przychodzą mu z pomocą. Czynniki te bywają sporadycznie obecne w zwykłej, rozproszonej świadomości, ale brak im jednoczącej więzi, wobec tego zaś nie odgrywają istotnej roli. W przypadku jednak, gdy to wysiłek medytacyjny aktywuje te pięć czynników, nabierają one mocy, łączą się z innymi i kierują umysł ku samadhi, stając się rządzącymi samadhi „czynnikami dżhana", czynnikami wchłonięcia (dżhananga). Usze­regowane w swojej zwyczajowej kolejności te pięć czynników to: zastosowanie umysłu na początku (vitakka), podtrzymanie zastosowania umysłu (vicara), zachwyt (piti), szczęście (sukha) oraz jednopunktowa koncentracja (ekag-gata).
„Zastosowanie umysłu na początku" to praca polegająca na skierowaniu umysłu na obiekt. Należy ogarnąć cały umysł, dźwignąć w górę i poprowadzić do obiektu, tak samo jak prowadzimy paznokieć przez blok drewna. Gdy ten etap zostaje osiągnięty, „podtrzymanie zastosowania umysłu" zakotwicza umysł na obiekcie, utrzymując go na nim dzięki swojej funkcji kontrolnej. Aby ukazać jasno różnicę pomiędzy tymi dwoma czynnikami, zastosowanie na początku przyrównywane jest do uderzenia w dzwon, zaś podtrzymanie zastosowania do rozchodzącego się dźwięku dzwonu. „Zachwyt", trzeci czynnik, jest przyjemnością i radością, które towarzyszą życzliwemu zain­teresowaniu przedmiotem, podczas gdy „szczęście", czwarty czynnik, jest przyjemnym uczuciem towarzyszącym pomyślnemu skupieniu. Zachwyt i szczęście mają cechy wspólne, często są więc ze sobą mylone, ale bynajmniej nie są tożsame. Różnica pomiędzy nimi obrazowana jest przez porównanie zachwytu do radości, odczuwanej przez znużonego wędrowca na pustyni, gdy ujrzał on oazę w oddali, szczęście zaś do przyjemności, jaką odczuwa, gdy pije z dzbana i odpoczywa w cieniu. Piąty, a zarazem ostatni czynnik wchłonięcia, to jednopunktowa koncentracja, która spełnia kluczową funkcję w jednoczeniu umysłu na obiekcie.
Gdy rozwiniemy już koncentrację, omówione powyżej pięć czynników ożywa i zaczyna przeciwdziałać pięciu przeszkodom. Każdy czynnik wchłonięcia przeciwstawia się konkretnej przeszkodzie. Zasto­sowanie umysłu na początku, dzięki swojej pracy dźwignięcia umysłu na obiekt, przeciwstawia się przygnębieniu i ospałości. Podtrzymanie zastosowania, dzięki zakotwiczeniu umysłu na obiekcie, usuwa zwątpienie. Zachwyt kładzie kres złej woli, szczęście wyklucza niemożność spoczynku i zmartwienie, zaś jednopunktowa koncentracja przeciwstawia się pożądaniu zmysłowemu - najbardziej uwodzicielskiej pokusie do rozproszenia. Wraz ze wzmocnieniem czynni­ków wchłonięcia, przeszkody więdną i karleją. Nie są jeszcze wykorzenione, wykorzenienie może być wyłącznie efektem mądrości - trzeciego członu ścieżki - ale zostają zredukowane do stanu uspokojenia i nie są już w stanie przerwać podążania drogą ku skupieniu.
W tym samym czasie, gdy w sferze wewnętrznej czynniki dżhana pokonują przeszkody, po stronie obiektu także zachodzą pewne zmiany. Pierwotny obiekt skupienia - znak początkowy - jest niesubtelnym obiektem fizycznym; w przypadku kasina jest to dysk reprezentujący wybrany element czy kolor, w przypadku czujności uwagi podczas oddychania - zmysłowe odczucie oddechu, itd. Lecz wraz ze wzmocnieniem koncentracji, z obiektu pierwotnego wyłania się do życia nowy obiekt, zwany „znakiem nauczania" (uggaha-nimitta). Dla kasina będzie to mentalny obraz dysku, widziany w umyśle tak jasno, jak oryginalny obiekt na własne oczy; w przypadku oddychania będzie to introspektywny obraz, powstały ze zmysłowego dotyku strumieni powietrza poruszających się wewnątrz nozdrzy.
W momencie pojawienia się znaku nauczania medytujący porzuca znak początkowy i ustala swoją uwagę na nowym obiekcie. W stosownym czasie, ze znaku nauczania wyłoni się kolejny obiekt. Obiekt ten nosi nazwę „znak duplikatu" (patibhaga-nimitta) i jest oczyszczonym obrazem mentalnym, wielokrotnie jaśniejszym i wy­razistszym, niż znak nauczania. Znak nauczania porównywany jest do księżyca, widzianego przez chmury, znak duplikatu zaś do księżyca wolnego od chmur. Jednocześnie z pojawieniem się znaku duplikatu, pięć czynników wchłonięcia tłumi pięć przeszkód i umysł wstępuje w etap skupienia zwany „upacara-samadhi", „skupienie do­stępu". Na tym etapie umysł jest coraz bliżej wchłonięcia. Znajduje się już w obrębie „sąsiedztwa" (jedno z możliwych znaczeń słowa upacara) wchłonięcia, lecz potrzebna jest dalsza praca, by móc całkowicie zanurzyć się w obiekcie, co stanowi precyzyjną oznakę wchłonięcia.
W ciągu dalszej praktyki czynniki skupienia nabierają mocy i doprowadzają umysł do stanu wchłonięcia (appana-samadhi). Podobnie jak skupienie dostępu, wchłonięcie przyjmuje znak duplikatu jako swój obiekt. Dwóch etapów koncentracji nie różni ani fakt braku przeszkód, ani obrany obiekt, jakim jest znak duplikatu; są to cechy wspólne dla obu etapów. Tym, co je od siebie odróżnia, jest moc czynników dżhana. W skupieniu dostępu czynniki dżhana są obecne, lecz brak im mocy i solidności. W tym stanie umysł porównywany jest do dziecka, które właśnie nauczyło się chodzić: stawia kilka kroków, pada, podnosi się, idzie kawałek dalej i znów upada. Umysł wchłonięcia jest jak dorosły, który chce iść: po prostu wstaje i idzie, wprost przed siebie, bez wahań.
Stan skupienia na etapie wchłonięcia można podzielić na osiem poziomów, każdy charakteryzujący się coraz większą głębią, czystością i subtelnością. Cztery pierwsze poziomy tworzą zbiór, zwany czterema dżhana, słowo, które najlepiej jest pozostawić bez tłumaczenia, z powodu braku pełnego odpowiednika. Niemniej jednak, luźno oddaje jego sens sformułowanie „wchłonięcie medytacyjne". Cztery kolejne poziomy także tworzą zbiór, zwany czterema stanami niematerialnymi (aruppa). Te osiem poziomów można osiągnąć tylko w podanej kolejności, zaś osiągniecie jakiegokolwiek poziomu uzależnione jest od mistrzostwa, osiągniętego na poziomie bezpośrednio go poprzedzającym.
Cztery dżhana wypełniają zakres zwyczajowej, tekstowej definicji prawidłowej koncentracji.

I tak, Budda mówi:

I czymże, o mnisi, jest prawidłowe skupienie? Oddzielony od zmysłowych przyjemności, oddzielony od nie­zdrowych stanów, mnich wstępuje i trwa w pierwszym dżhana, towarzyszą temu zastosowanie umysłu na początku i podtrzymanie zastosowania umysłu; przepełniony jest on zachwytem i szczęściem zrodzonym z oddzielenia.

Następnie, w miarę jak dzięki pokonywaniu zastosowania początkowego i podtrzymywania zastosowania umysłu osiąga wewnętrzne zaufanie i mentalne ujednolicenie, wstępuje on i trwa w drugim dżhana, które już wolne jest od początkowego i podtrzymywanego zastosowania, lecz pełne jest zachwytu i szczęścia zrodzonego z koncentracji.

Wraz z wygaśnięciem zachwytu, trwa on w zrównoważeniu, uważny i jasno pojmujący; i doświadcza w ob­rębie swej własnej osoby tej szczęśliwości, o której szlachetni mówią: „Żyje szczęśliwie, kto jest zrównoważony i uważny" - po czym wstępuje on i trwa w trzecim dżhana.

Wraz z poniechaniem przyjemności i bólu i wraz z uprzednim zniknięciem radości i smutku, wstępuje i trwa w czwartym dżhana, które charakteryzuje się ani-przyjemnością-ani-bólem, oraz czystością czujności uwagi, właściwą zrównoważeniu.

To właśnie, o mnisi, jest prawidłowe skupienie.
Dżhana rozróżnia się ze względu na ich elementy składowe. Pierwsze dżhana konstytuowane jest przez pier­wotny zbiór pięciu czynników wchłonięcia: zastosowanie na początku, podtrzymanie zastosowania, zachwyt, szczęście oraz jednopunktową koncentrację. Po osiągnięciu pierwszego dżhana, medytującemu doradza się doskonalenie go. Z jednej strony nie można popaść w samozadowolenie związane z osiągnięciami i zaniechać podtrzymywa­nia praktyki; z drugiej strony nie należy popaść w zadufanie i gnać naprzód, aby osiągnąć drugie dżhana. Aby udoskonalić dżhana, medytujący powinien wstępować w nie systematycznie i doskonalić swoje zdol­ności w tym zakresie tak długo, aż będzie w stanie osiągnąć dżhana, pozostać w nim, wyłonić się z niego, po czym przywołać go w pamięci, bez jakichkolwiek kłopotów czy trudności.
Osiągnąwszy doskonałość w pierwszym dżhana, medytujący rozważa fakt, że jego dokonania posiadają pe­wien defekt. Dżhana jest niewątpliwie znacznie bardziej doskonałe, niż zwyczajna świadomość zmysłowa, bar­dziej spokojne i pełne szczęśliwości, lecz wciąż znajduje się blisko zmysłowej świadomości i nie jest zbyt odległe od przeszkód. Co więcej, dwa z jego czynników, zastosowanie na początku i podtrzymanie zastosowania, jawią się jako czynniki bardziej „grube" i pospolite, nie tak dystyngowane i subtelne, jak czynniki pozostałe. W tym momencie praktykujący odnawia swoją praktykę skupienia, mając na celu pokonanie zastosowania początkowego i podtrzy­mywania zastosowania. Gdy jego zdolności dojrzeją, oba te czynniki zanikają, po czym wstępuje on w drugie dżhana. Dżhana to zawiera tylko trzy czynniki składowe: zachwyt, szczęście i jednopunktową koncentrację. Zawiera ono także wiele innych elementów, spośród których najbardziej znaczącym jest ufność umysłu.
W drugim Dżhana umysł staje się bardziej wyciszony i w większym stopniu ujednolicony, ale w miarę dosko­nalenia nawet ten stan wydaje się „gruby", jako że zawiera zachwyt, pomocniczy czynnik skłaniający ku ekscytacji. I tak medytujący ustanawia ponownie swoją pozycję w cyklu treningu, tym razem zdecydowany, by przekroczyć zachwyt. Gdy zachwyt wygaśnie, wstępuje w trzecie dżhana. Mamy tu do czynienia tylko z dwoma czynnikami wchłonięcia: szczęściem i jednopunktową koncentracją, jednocześnie zaznacza się wpływ pewnych stanów pomocni­czych, najważniejsze z nich to czujność uwagi, jasne zrozumienie i zrównoważenie. Wciąż jednak - spostrzega medytujący - osiągniecie to jest obarczone błędem, w tym znaczeniu, że zawiera uczucie szczęścia, które jest „grube" w porównaniu z uczuciem neutralnym, uczuciem, które nie jest ani przyjemne, ani bolesne. Czyni on zatem wysiłek znalezienia się poza zasięgiem nawet najwyższego szczęścia trzeciego dżhana. Gdy ta próba powiedzie się, wkracza w czwarte dżhana, które zdefiniowane jest przez dwa czynniki – jednopunktową koncentrację i uczucie neutralne - i charakteryzuje się szczególną czystością czujności uwagi, będącą skutkiem osiągnięcia wysokiego poziomu zrównoważenia.
Po przekroczeniu czterech dżhana napotykamy cztery niematerialne stany, poziomy wchłonięcia, w których umysł przekracza nawet najsubtelniejszą percepcję wizualizowanego obrazu, wciąż utrzymującą się w dżhana. Stany niematerialne osiąga się nie poprzez wysubtelnianie czynników mentalnych, jak w dżhana, ale poprzez wysubtelnianie obiektów, poprzez zastępowanie relatywnie „grubego" obiektu przez subtelniejszy. Cztery osiągnięcia nazwane zostały odpowiednio do swoich obiektów: podstawa nieskończonej przestrzeni, podstawa nieskończonej świadomości, podstawa bezprzedmiotowości oraz podstawa ani-percepcji-ani-nie-percepcji. Stany te reprezentują poziomy koncentracji tak subtelne i odległe, że wymykają się jasnemu słownemu wyjaśnieniu. Ostatni z tych czterech stanów stanowi kulminację skupienia umysłu: jest to absolutny, maksymalny możliwy do osiągnięcia stopień ujednolicenia świadomości. Nawet jednak w tym przypadku wchłonięcia te, tak wywyższone, osiągane poprzez ścieżkę medytacji łagodności, wciąż pozbawione są wglądu i, wobec tego, wciąż nie są wystarczające do osiągnięcia uwolnienia.
Rodzaje koncentracji, omówione przez nas tak dokładnie, powstają przez ustabilizowanie umysłu na pojedynczym obiekcie, wyłączając przy tym wszystkie inne obiekty. Oprócz tego jednak istnieje inny rodzaj koncentracji, który nie zależy od zawężania pola świadomości. Nazywany on jest „koncentracją na chwilach" (khanika-samadhi). W celu rozwinięcia koncentracji na chwilach medytujący nie próbuje rozmyślnie wykluczyć różnorodności zjawisk z pola swojej uwagi. Zamiast tego, po prostu kieruje czujność uwagi na zmieniające się stany umysłu i ciała, postrzegając każde pojawiające się zjawisko. Zadanie polega na utrzymywaniu stałej świadomości wszystkiego, co tylko wejdzie w zakres percepcji, nie lgnąc do czegokolwiek. W miarę, jak medytujący kontynuuje swoje postrzeganie, koncentracja staje się – z chwili na chwilę - silniejsza, aż stanie się jednopunktowa, ogniskując się na stale zmieniającym się strumieniu zdarzeń. Niezależnie od zmiany obiektu, mentalne ujednolicenie pozostaje stabilne, a w odpowiednim czasie zdobywa siłę wystarczającą do stłumienia przeszkód w stopniu równym temu, który odpowiada koncentracji dostępu. Ta płynna, mobilna koncentracja rozwijana jest poprzez praktykę czterech podstaw czujności uwagi i równolegle podjętą praktykę na ścieżce wglądu; gdy osiągnie wystarczającą siłę, powoduje przełom, otwierający bramę do ostatniego etapu ścieżki - narodzin mądrości.


Pobieranie 0.53 Mb.

Share with your friends:
1   2   3   4   5   6   7   8   9




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna