Scenariusz XXVIII sesji



Pobieranie 208.32 Kb.
Strona1/4
Data08.02.2018
Rozmiar208.32 Kb.
  1   2   3   4

P R O T O K Ó Ł Nr 28/2004
XXVIII sesji Rady Miejskiej w Kołobrzegu zwołanej na wniosek Prezydenta, zgodnie z art. 20 ust.3 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz.1591 z późniejszymi zmianami) oraz § 16 ust.1 Statutu Miasta Kołobrzeg, która odbyła się 22 października 2004 roku o godz. 8.00 w sali koncertowej Ratusza przy ul. Armii Krajowej 12

Porządek obrad XXVIII sesji Rady Miejskiej w Kołobrzegu ustalony przez wnioskodawcę:



1. Otwarcie sesji i stwierdzenie quorum.

2. Podjęcie uchwał w sprawie:



  1. zmian w budżecie miasta na rok 2004,

  2. zmian w budżecie miasta na rok 2004,

  3. emisji obligacji komunalnych,

  4. uchwalenia Wieloletniego Planu Inwestycyjnego dla Miasta Kołobrzeg na lata 2005 – 2007,

  5. zaciągnięcia przez miasto długoterminowego kredytu.

3. Interpelacje i zapytania radnych oraz odpowiedzi.

4. Wolne wnioski i informacje.

5. Zamknięcie sesji.
Prezydent Miasta złożył wniosek o zmianę porządku obrad poprzez wprowadzenie w punkcie 2 podpunktu 6 o treści:

6) podjęcie uchwały w sprawie wyłonienia przedstawiciela Rady Miejskiej w Kołobrzegu do Rady Społecznej Centrum Rehabilitacji Rolników Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Kołobrzegu.


Punkt 1 – otwarcie sesji i stwierdzenie quorum

Na podstawie § 23 ust.1 Statutu Miasta Kołobrzeg Przewodniczący otworzył XXVIII sesję Rady Miejskiej w Kołobrzegu, zwołaną na wniosek Prezydenta Miasta Kołobrzeg.


Przewodniczący przywitał Radnych, Prezydenta Miasta, Zastępców Prezydenta Miasta, Przewodniczących Zarządów Osiedli, dyrektorów jednoosobowych spółek gminy miejskiej Kołobrzeg, Naczelników i pracowników Urzędu Miasta, zaproszonych gości, przedstawicieli prasy, radia i telewizji oraz mieszkańców Kołobrzegu.
Na podstawie listy obecności Przewodniczący stwierdził, że w sesji uczestniczy 21 radnych. Jest to wymagane quorum, by obrady były ważne.

Przewodniczący przypominał, że zgodnie z art. 20 ust.4 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym do zmiany porządku obrad sesji zwołanej w tym trybie stosuje się przepis ust.1a (Rada może wprowadzić zmiany w porządku obrad bezwzględną większością głosów ustawowego składu Rady), z tym, że dodatkowo wymagana jest zgoda wnioskodawcy. W tym przypadku wymagana będzie zgoda Prezydenta Miasta.


W dyskusji, którą otworzył Przewodniczący, głos zabierali:

p. radny Zbigniew Błaszczuk: „Na podstawie § 30 ust.1 oraz § 30 ust.2 pkt.1 i następne do końca, a także § 39 ust. 1 i 2 stawiam wniosek formalny o przerwanie i odroczenie sesji. Uzasadnienie: Szanowni Państwo, pakiet uchwał, który otrzymaliśmy jest bardzo ważny i będzie skutkował praktycznie na trzy następne kadencje. Traktowanie Radnych jak „stada baranów”, którzy w ciągu 5 minut mają podjąć takie ciążące na przyszłych kadencjach decyzje jest po prostu niepoważne. Przypomnę, że nasz statut obliguje, aby wszystkie projekty uchwał zostały zaopiniowane przez merytoryczne komisje. Żadna z tych uchwał takiej opinii nie ma. Jest od tego oczywiście wyjątek, który cytowałem, że w przypadku uchwał bezpośrednio wnoszonych na sesji w sprawach niecierpiących zwłoki można od tej procedury odstąpić. Uważam, że Rada nie powinna tych uchwał bez opinii komisji merytorycznych podejmować, w przeciwnym razie będzie to obarczone wadą prawną i będą one z mocy prawa nieważne”.
p. Henryk Bieńkowski, Prezydent Miasta: „Po pierwsze zacznę od tego p. radny Błaszczuk, że te wszystkie uchwały, które są w porządku dzisiejszych obrad, były przedmiotem obrad komisji i były w porządku obrad poprzedniej sesji. Oczywiście, że jest jedna uchwała, która wynika z konsekwencji tamtej sesji, a mianowicie chodzi o kredyt 6 milionowy i w związku z tym o korektę w budżecie. Ja o tym też Państwa informowałem na poprzedniej sesji, że będę zmuszony taką decyzję podjąć i taki projekt przedłożyć. Szanowni Państwo Radni, Panie Przewodniczący, Szanowni Mieszkańcy Miasta – w kontekście tego, co odbywa się na sali obrad Rady Miejskiej, jestem zobowiązany do publicznego zabrania głosu w sprawie funkcjonowanie miasta. Chcę przytoczyć podstawowe prawdy, o których mam wrażenie nie wszyscy pamiętają na co dzień. Osobiście czuję się odpowiedzialny za przyszłość miasta, opowiadam się za rozwojem. Rozwój zaś, co powinno być jasne dla wszystkich, jest niemożliwy bez pieniędzy i bez inwestycji. W roku 2001 ówczesne władze wydały na inwestycje tylko 6 milionów, w 2002 jeszcze mniej, bo 3,2 miliona, w roku 2003 już podczas tej kadencji wydaliśmy 9,8 miliona zł, a w 2004 zaplanowaliśmy 31,5 miliona. Dopiero teraz możemy mówić, że się rozwijamy. Proszę sobie przypomnieć słowa, których użyliśmy jako motto tegorocznego budżetu „kłopot polega na tym, że jeżeli w ogóle nie ryzykujesz, ryzykujesz jeszcze bardziej”. Podstawowa kwestia, która w tych dniach rozstrzyga się na sali obrad wymaga odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób pozyskać do budżetu pieniądze na ten rozwój. O tym dyskutowaliśmy w przerwie na poprzedniej sesji, kiedy Państwo mieliście przyjemność słuchać doradcy finansowego, który przedłożył niezbite argumenty i uzasadnił to dokładnie, że propozycje przedłożone przez Prezydenta są właściwie jedyne słuszne i najtańsze z tych, które są możliwe na dzień dzisiejszy. Mamy dwie możliwości ich pozyskania albo od społeczeństwa albo od banków. Wybieramy banki, a nie podwyżkę podatków lub, co też jest dopuszczalne w przepisach samorządowych – samoopodatkowanie się mieszkańców. Czy wszyscy chcemy rozwoju Kołobrzegu czy chcemy, aby miasto wykorzystywało swój potencjał i pozostało atrakcyjne dla turystów i inwestorów? Czy też godzimy się na stagnację, jak w poprzedniej kadencji, czyli tak naprawdę na cofanie się w rozwoju. To są retoryczne pytania. Nikt z radnych nie powie, nie kupujmy mienia powojskowego, za które musimy pod koniec listopada zapłacić kolejną transzę. Nie kupujmy nabrzeża w porcie, nie płaćmy za budowę basenu, nie spłacajmy zadłużenia ZGM do wspólnot mieszkaniowych. A te projekty uchwały zawierają te istotne informacje. Zostało niewiele czasu, żeby te zobowiązania zrealizować. Nikt tego z Państwa nie powie, żeby tego nie zrobić, ale gdy przychodzi do głosowania o pozyskanie środków czasami brakuje odważnych decyzji. Rządzenie to właśnie podejmowanie takich decyzji i działanie, a nie wstrzymywanie się od głosu i odkładanie na później podjęcia tak ważnych decyzji. Tak rządzić, jak moi poprzednicy, nie byłoby trudno. W roku 2001 zainwestowaliśmy 9,3 % budżetu, w 2002 – 4,8%, dopiero w roku ubiegłym udało nam się podnieść ten wskaźnik na 12,6% i naprawdę był to rok trochę inny, jeśli chodzi o rozwój, a ten rok – to jest 27, 7% budżetu na inwestycje. Zawsze mówiłem, że jest to trudny budżet, budżet dla odważnych i mądrych decydentów. I takich postaw oczekują od Państwa Radnych – odważnych i mądrych. Dopiero, gdy wskaźnik przekroczy 20% można mówić o rozwoju miasta. Poniżej jest to stagnacja. Przecież Państwo sami wiecie, że sprzedając mienie dokładamy do wydatków bieżących. Czy jest to właściwe? Chcemy się więc rozwijać, czy też nie? Sam tylko zakup koszar na ul. Jedności Narodowej, to kwota 9 miliona złotych, czyli więcej niż wydano na inwestycje w latach 2001-2002. A gdzie zapłata za baseny – 14 milionów zł, zakup gruntu nabrzeża pasażerskiego – 2,5 miliona? A gdzie regulowanie długów moich poprzedników wobec wspólnot mieszkaniowych – 3 miliony złotych? Zapłata za halę sportową SP 6 to kwota 1,6 miliona, a rozpoczęcie kolejnych zadań, np. budowa ul. Kresowej czy ul. Kościuszki, to, dlatego potrzebujemy pieniędzy, a nie dlatego, że chcemy je przejeść. Dlatego zwołałem dzisiejszą sesję i chciałbym, żebyśmy te decyzje dzisiaj podjęli. I nie dlatego, że źle traktuję radnych opozycyjnych, tylko dlatego, że mamy komisje, spotykam się z Państwem Radnymi na Klubie, wyjaśniamy sobie wszystkie szczegóły i wątpliwości i później, kiedy jest zwołana sesja, mamy podejmować decyzję, to wtedy okazuje się, że nie można, bo jest coś niespełnione. Myślę, że takie stawianie sprawy świadczy o tym, że unikamy podejmowania ważnych decyzji. Chcemy, aby ten Prezydent, ta Rada i to miasto nie mogło realizować swoich zobowiązań i żebyśmy po raz kolejny szansę na rozwój odstawiali na bok i nie korzystali z możliwości, które dzisiaj są do wzięcia i do wykonania. Dlatego kończąc jeszcze raz apeluję do Państwa, żebyście przegłosowali dzisiejsze projekty uchwał, tym bardziej, że są one Wam znane, a te wątpliwości, które zgłasza p. radny Błaszczuk są naprawdę prozaicznymi, z punktu widzenia dodatkowych wyjaśnień. O szczegółach rozmawialiśmy już i na komisjach i na klubach”.
p. radny Ryszard Szufel: „Ja nie tylko, że chcę, ale jestem zobligowany przez mój klub do zabierania głosu w pewnych ważnych sprawach. Ja potwierdzam słowa p. Prezydenta - wszystkie te uchwały, za wyjątkiem jednej, która jest konsekwencją ostatniej sesji, omawialiśmy na Klubie i na komisjach. To nie jest kwestia ostatnich 5 minut. Decyzje, które dziś podejmujemy, przynajmniej w naszym klubie, są konsekwencją dwuletniej pracy w Radzie Miasta i chcę Państwu przekazać informację, że to nie jest tylko i wyłącznie polityka p. Prezydenta. Klub Radnych CentroPrawica Razem zgadza się z tą polityką i popiera te działania”.
p. Agnieszka Orczyńska – radca prawny: „Ustawodawca w ustawie o samorządzie gminnym przewiduje dwojakiego rodzaju sesje, a mianowicie sesję zwyczajne zwoływane przez Przewodniczącego na wniosek 3 podmiotów, tj. co najmniej ¼ ustawowego składu Rady, na wniosek Prezydenta bądź na wniosek Przewodniczącego nie rzadziej niż raz na kwartał. To jest zasada ogólna.. Natomiast w dniu dzisiejszym mamy do czynienia z sesją nadzwyczajną, która jest sytuacją szczególną w stosunku do sesji zwyczajnej i ustawodawca tutaj mówi wyraźnie, że są tylko dwa podmioty uprawnione do złożenia wniosku o zwołanie takiej sesji, a mianowicie na wniosek ¼ ustawowego składu Rady oraz na wniosek Prezydenta. Przewodniczący w tej sytuacji ma obowiązek zwołać tę sesję w terminie 7 dni od dnia złożenia wniosku. Ma obowiązek, to znaczy, że nie może odmówić zwołania takiej sesji i nie może jej zwołać po upływie tego ustawowego 7-dniowego terminu. A zatem, jeśli wniosek został złożony w dniu wczorajszy, to te 7 dni będzie upływało w przyszły czwartek i tylko i wyłącznie od p. Przewodniczącego zależało, w jakim dniu tę sesję zwołał. Na wniosek Prezydenta została zwołana w dniu dzisiejszym, taka był sugestia. Różne przyczyny decydują o tym, w jakim dniu można ją zwołać. Nie było możliwości przekazania projektów uchwał pod obrady Komisji, tym bardziej, że praktycznie wszystkie uchwały były przez komisje omawiane. I jeszcze jedna sprawa, art.20 ust. 3 przewiduje tylko, że wniosek o zwołanie sesji powinien spełniać dwa wymogi, tzn. powinni radni zostać zawiadomieni i powinien im zostać przedstawiony porządek obrad. Te dwa wymogi zostały spełnione. Proszę zauważyć, że jest to przepis specjalny, który w tym momencie wyłącza nam stosowanie przepisu ogólnego, który mówi o sesjach zwyczajnych, a co za tym idzie, te wszystkie sprawy organizacyjne dot. zwoływania sesji, które są uregulowane w naszym statucie, które mówią o tym, że na 10 dni przed radni muszą dostać materiały, tutaj nie mają zastosowania, bo jest to przepis szczególny. W trybie pilnym w sprawach niecierpiących zwłoki takie sesje mogą być tylko i wyłącznie zwoływane”.
p. radny Zbigniew Błaszczuk: „Jeżeli p. Przewodniczący uznał, że sesję należy zwołać w terminie dzisiejszym o godz. 8.00, to trzeba było zwołać o godz. 24.00 Komisje, tak aby się ona odbyła zgodnie ze statutem. Co to znaczy – praktycznie wszystkie były opiniowane przez Komisje, jeżeli są tu drobne zmiany, nawet w tych opiniowanych, a dwie są zupełnie nowe i o dużym ciężarze gatunkowym. Uważam, że statut będzie w tym przypadku złamany. Na temat wystąpienia p. Prezydenta, teraz nie czas i miejsce, będziemy się wypowiadać, jeżeli procedury zostaną dopełnione. Poza tym myli się Pani, nie mówi się w ustawie o żadnej sytuacji nadzwyczajnej i nie jest to żadna nadzwyczajna sesja, tylko jest to sesja zwoływana w określonym trybie na wniosek określonych uprawnionych osób. Nie ma tu żadnej nadzwyczajnej sytuacji, która by wyłączała stosowanie statutu miasta, który jest dla nas obowiązujący”.
p. Henryk Bieńkowski, Prezydent Miasta: „W związku z tym, że w dniu wczorajszym otrzymałem zawiadomienie i prośbę, aby jednak Rada Miasta w trybie pilnym wyłoniła swojego przedstawiciela do Rolniczej Kasy Ubezpieczeń Społecznych wnoszę, aby w porządku obrad w punkcie 2 ust. 6 wprowadzić również ten projekt uchwały. Chodzi po prostu o wybór tego radnego i byśmy mieli ten temat załatwiony. Druga strona się bardzo niecierpliwi i oczekuję na tę kandydaturę.”
p. Agnieszka Orczyńska, radca prawny: „Panie Radny, ja mówiłam, że ustawodawca wyróżnia dwojakiego rodzaju sesje i powiedziałam w ten sposób, że umownie nazwijmy je zwyczajna i nadzwyczajna. Użyłam takiego sformułowania po to, żeby Państwu było łatwiej to zrozumieć. Ja nie powiedziałam, że on tutaj określa nam definicję. A ponadto inna sprawa. Powiedziałam w ten sposób, że prawie wszystkie uchwały były przedmiotem obrad komisji, za wyjątkiem tej jednej, o której była mowa na poprzedniej sesji, że będzie taki projekt uchwały wprowadzony, jeżeli te dwie uchwały o zakupie tych gruntów nie zostaną podjęte. To jest jedna uchwała, o której Państwo wiedzieli, że zostanie wprowadzona. Natomiast ta uchwała, która dot. zmiany Wieloletniego Planu Inwestycyjnego, projekt był przedstawiony, może troszeczkę innej treści. Natomiast, dlaczego treść została zmieniona? Dlatego, że tamta uchwała była zmieniana i żeby wprowadzić pewną przejrzystość jej została nadana inna treść – nie zmienia się planu uchwalonego na tamte lata, tylko poszerza na lata 2005-2007”.

p. Sebastian Karpiniuk – Zastępca Prezydenta: „Ja chciałem się odnieść do dwóch rzeczy, które powodują konieczność zajmowania się sprawami finansowymi. Chciałem przypomnieć p. radnemu Błaszczukowi, że swojej działki jedną zaległość około 1 miliona zł wobec administracji i obsługi w oświacie. I ta zaległość wywodzi się za Pana prezydentury i proszę sobie przypomnieć i uderzyć się w pierś, mam nadzieję, że dźwięk będzie dość bolesny i rozniesie się na całe miasto. Druga rzecz, to są zaległości wobec wspólnot i tutaj też podobny dźwięk się będzie musiał rozlec. A trzecia rzecz bardzo ważna, statut nasz jest zgodny z przepisami prawa, organ nadzoru go nie zakwestionował. Natomiast chciałem przypomnieć – to Pan jest ojcem tego dziecka, a przynajmniej mocno Pan się przyczynił do powstania tego statutu i mam nadzieję, że nie będzie Pan miał pretensji, co do dzieła, które Pan stworzył”.
p. radny Józef Kruszewski: „Ja rzadko zabieram głos publicznie, ale już nie mogę dłużej czekać. Ja się dziwię, ale kto, jak kto, ale p. Błaszczuk tu się kreuje za bardzo prawego człowieka, a ja bym chciał, żeby Pan powiedział publicznie, jakie zarzuty w stosunku do Niego i za co postawił prokurator. Dla mnie jest bardzo proste. Wszystkie uchwały były w komisjach, za wyjątkiem 5 punktu, ale Prezydent sygnalizował to na poprzedniej sesji, że jak nie przejdą uchwały będzie zmuszony zaciągnąć kredyt i w związku z tym zgłaszam wniosek o zamknięcie listy mówców”.
Przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek radnego Józefa Kruszewskiego o zamknięcie listy mówców.

W głosowaniu udział wzięło 20 radnych obecnych na sesji w chwili głosowania. Za przyjęciem wniosku głosowało 11 radnych, 5 osób było przeciw, 4 wstrzymały się od głosu. Przewodniczący stwierdził, że Rada większością głosów przyjęła wniosek o zamknięcie listy mówców, po czym poprosił o zabranie głosu p. radnego Błaszczuka – ad vocem.
p. radny Zbigniew Błaszczuk: „Nie chciałem wchodzić w szczegóły, żeby tego punktu nie przedłużać, ale zostałem zmuszony przez p. Karpiniuka do odpowiedzi na te trzy punkty. Ale najpierw odpowiem panu Kruszewskiemu. Panie Kruszewski, skoro Pan jest prosty i nieskomplikowany, to dla Pana wszystko jest proste i nieskomplikowane. Dla mnie natomiast jest to bardzo skomplikowana materia i ja chcę mieć prawo ją szeroko przedyskutować. Kolejna sprawa, jeżeli mówimy o uderzanie się w piersi, to w sprawie wspólnot p. Karpiniuk musi się uderzyć także i p. Bieńkowski, bo te zaległości sięgają 1998 roku. W sprawie pracowników administracji szkolnej musicie się walnąć porządnie w piersi za końcówkę roku 2002 oraz lata 2003-2004, bo też im nie płacicie. A więc z tym uderzaniem się w piersi to uważajmy, bo możemy sobie krzywdę zrobić”.

Po zakończeniu dyskusji Przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek pana radnego Zbigniewa Błaszczuka o przerwanie i odroczenie sesji.



W głosowaniu udział wzięło 21 radnych obecnych na sesji w chwili głosowania. Za przyjęciem wniosku głosowało 10 radnych, 11 było przeciw. Przewodniczący stwierdził, że Rada większością głosów nie przyjęła wniosku o przerwanie i odroczenie sesji,

po czym Przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek Prezydenta o zmianę porządku obrad poprzez dopisanie w punkcie 2 podpunktu 6 - podjęcie uchwały w sprawie wyłonienia przedstawiciela Rady Miejskiej w Kołobrzegu do Rady Społecznej Centrum Rehabilitacji Rolników Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Kołobrzegu.



W głosowaniu udział wzięło 20 radnych obecnych na sesji w chwili głosowania. Za przyjęciem wniosku Prezydenta głosowało 11 radnych, 7 było przeciw, 2 osoby wstrzymały się od głosu. Przewodniczący stwierdził, że Rada zgodnie z art.20 ust.1a ustawy o samorządzie gminnym dokonała zmiany porządku obrad poprzez wprowadzenie w punkcie 2 podpunktu 6 o treści: podjęcie uchwały w sprawie wyłonienia przedstawiciela Rady Miejskiej w Kołobrzegu do Rady Społecznej Centrum Rehabilitacji Rolników Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Kołobrzegu.

Punkt 2 podpunkt 1 – podjęcie uchwały w sprawie zmian w budżecie miasta na rok 2004
Projekt uchwały wraz z uzasadnieniem przedstawił Prezydent Miasta.
Powyższy projekt opiniowały:

1) Komisja ds. Finansowo-Gospodarczych. W imieniu Komisji opinię przedstawił radny Bogusław Ulan – członek Komisji. Opinia Komisji była pozytywna i stanowi załącznik do niniejszego protokołu.

2) Komisja Komunalna i Ochrony Środowiska. W imieniu Komisji opinię przedstawił radny Wiesław Parus – Przewodniczącego Komisji. Opinia Komisji była pozytywna i stanowi załącznik do niniejszego protokołu.

3) Komisja ds. Społecznych. W imieniu Komisji opinię przedstawiła radna Jadwiga Maj – Przewodnicząca Komisji. Opinia Komisji była pozytywna i stanowi załącznik do niniejszego protokołu.



W imieniu Klubu Radnych CentroPrawica Razem opinię przedstawił Pan radny Ryszard Szufel – Przewodniczący Klubu. Stanowisko Klubu było pozytywne.
W imieniu Klubu Radnych SLD opinię przedstawiła Pani radna Krystyna Strzyżewska – Przewodnicząca Klubu: „Klub Radnych SLD był przeciw uchwaleniu budżetu miasta na rok 2004 w takiej wersji, jak został przedstawiony przez p. Prezydenta i przyjęty przez Radę Miejską. Mówiliśmy wówczas, że jest to budżet bardzo trudny, ambitny, ale mało realny do zrealizowania w dzisiejszej rzeczywistości. Większość inwestycji, zakrojonych na szeroką skalę, trzeba przyznać, finansowanych miało być ze środków Unii Europejskiej. Mówiliśmy wówczas, że te środki tak szybko nie spłyną i że ten ambitny plan inwestycyjny nie będzie mógł być zrealizowany. I marną mamy obecnie satysfakcję z tego, że rzeczywiście minęło pół roku i trzeba dokonywać tak poważnej korekty w budżecie miasta, bo po prostu tych środków jeszcze nie ma. Zmniejszenie planu inwestycji dotyczy szczególnie inwestycji drogowych i bardzo szkoda. Ja myślę, że ten projekt, który został przez Urząd przygotowany i złożony, który nie spełnił nadziei, trzeba przepracować, może wspólnie przygotować nowy wraz z powiatem, a nawet województwem, bo sprawa dróg w mieście jest naprawdę bardzo pilna i stąd wiele uwag do tego budżetu nasz Klub ma. Nie mniej musimy też podkreślić, że część zmian proponowanych w budżecie m.in. dot. regulowania zobowiązań wobec wspólnot mieszkaniowych cieszy”.
W dyskusji, którą otworzył Przewodniczący, głos zabierali:

p. Henryk Bieńkowski, Prezydent Miasta: „Ja wysłuchałem z wielką uwagą głosu p. Przewodniczącej Klubu SLD i oczywiście pamiętam, że Państwo głosowaliście przeciwko tamtemu budżetowi, ale niestety nie zgadzam się z pozostałą częścią Pani wypowiedzi. Dlatego, że po pierwsze – należało przygotować projekty, zadania inwestycyjne na drogi w mieście, bo wszyscy tak robili w całej Polsce. I w tamtym czasie mając taką wiedzę, jaką mieliśmy uważam, że zrobiliśmy to bardzo dobrze. Dzisiaj mamy przygotowane kilkadziesiąt projektów technicznych, z decyzjami o warunkach, z pozwoleniami i jesteśmy przygotowani do tego, żeby powtórzyć aplikowanie w miesiącu kwietniu. Także nie przyjmuję absolutnie tej krytyki i takiego stawiania sprawy. Chcę ponadto zauważyć, że jak Państwo Radni wiecie, podawał „Głos Koszaliński” praktycznie prawie 100% środków finansowych na drogi przejęło dawne woj. szczecińskie. Jestem zdumiony, że Klub SLD tak stawia sprawę, ponieważ Państwo wiecie, że na etapie aplikowania na końcu jest decyzja polityczna i ją podejmuje Zarząd Województwa, a jaki on jest, jakiego jest składu i jaką opcję polityczną reprezentuje, to Państwo wiecie doskonale. Uważam, że niesprawiedliwie się dzieli pieniądze w woj. zachodniopomorskim, wielokrotnie o tym rozmawiałem z Marszałkiem Województwa. Tłumaczył to tym, że w drugim etapie będzie wzięte pod uwagę dawne woj. koszalińskie, chcę wierzyć, że w Jego deklaracji jest dużo racji. Natomiast to, że robiliśmy to dobrze, świadczy o tym, że na projekt dotyczący Centrum Rekreacyjno – Sportowego uzyskaliśmy bardzo wysokie notowania punktacyjne i mam nadzieję, że na to dostaniemy środki finansowe. To, że one idą z poślizgami, to nie jest wina ani moja ani władz szczebla wojewódzkiego, tylko błąd został popełniony w Warszawie i do tej pory trwają uzgodnienia z Unią Europejską w tej sprawie. Proszę się zapytać, macie Państwo możliwość większą ode mnie, może więcej szczegółów się dowiecie. W ogóle, jeżeli chce się ubiegać o takie środki finansowe, to trzeba było to wprowadzić do budżetu, nie było innego wyjścia i Pani też doskonale o tym wie, a dzisiaj Pani mówi, że stworzyliśmy fikcję, budżet ponad nasze możliwości. Po prostu zrobiliśmy tak, jak robią wszyscy i to było jedyne, słuszne rozwiązanie. To, że tak się stało dzisiaj, to ja bym nad tym nie ubolewał, powtórzymy nasz wniosek i liczę na to, że tam u góry nastąpią pewne zmiany i dojdzie do innego podziału środków”.
p. radny Zbigniew Błaszczuk: „Podczas dyskusji na temat budżetu roku 2004 Rada wyraziła zgodę na ogromny deficyt, ponieważ miał on być spożytkowany właśnie na zadania współfinansowane przez Unię Europejską. Już po sprawozdaniu za pierwsze półrocze widać, gdzie inwestycje zostały wykonane zaledwie w planowanych 14 % i cofając się do wypowiedzi poprzedniej Pana Prezydenta, kiedy to Pan bardzo ładnie krytykował budżet roku 2001, 2002, a pod niebiosa wynosił 3 i 4, to Panowie jesteście w tej chwili na tym samym poziomie – 4,5% realnych nakładów na inwestycje żeście ponieśli i tak naprawdę ten budżet się Wam wali. Dzisiejsza sesja i dzisiejsze decyzje, które zamierzacie podjąć mają ten budżet uratować, mało tego, mają sfinansować praktycznie Waszą kampanię wyborczą, bo jeżeli spojrzymy na ten poprawiony Wieloletni Plan Inwestycyjny, co, do którego też my nic nie mamy do powiedzenia, a jedynie mamy go przyklepać w tej chwili, to widzimy, że gro tych inwestycji, zresztą zadałem to pytanie Panu Ekspertowi, który nam mówił o obligacjach w przerwie na poprzedniej sesji, jest skoncentrowanych w latach 2005-2006, a potem ma być martwa cisza, strefa i spłacanie tego. Czyli – po nas choćby potop. Jeżeli Unia nie dała nam tych pieniędzy, ja też nie wierzę w te cuda, o których Pan mówi, że znów wysoka punktacja, że znów obiecują nam gruszki na wierzbie i że znów te pieniądze spłyną na ten ostatni projekt. To nie ma tak naprawdę uzasadnienia dla finansowania nadal gigantycznego deficytu w kwocie ponad 17 milionów zł. Jeżeli mielibyśmy już to robić, to nie w tej formie obligacji, które nam Państwo proponujecie, a właśnie kredytu, który jest w tym przypadku, nawet ten 2-letni, zdecydowanie tańszy. Przede wszystkim wy go zaciągacie, wy go spłacacie. Nie przerzucacie odpowiedzialności na następców lub sami sobie nie rzucacie kłód, jeżeli wygracie wybory na następne lata. Poza tym nie podoba mi się ta formuła, że w zaciszu gabinetów podejmuje się takie brzemienne w skutkach decyzje, a radnym daje się tydzień czasu na zastanowienie się i na ich przyklepanie. Bo, czy wszyscy z CentroPrawicy Razem przeanalizowali dokładnie te wszystkie projekty uchwał? Wątpię. Tam jest naprawdę wiele do przedyskutowania, jeśli chodzi o Wieloletni Plan Inwestycyjny. O może miastu nie jest potrzebne gigantyczne Centrum Kongresowe z salą teatralną za 5 milionów zł, a potrzebne są właśnie drogi, o których mówiła radna Strzyżewska. Może mieszkańcy tego sobie po prostu nie życzą. Natomiast my mamy dzisiaj po jednej przespanej, czy nieprzespanej nocy zadecydować czy idziemy dalej, brniemy w to, czy jednak można coś rozsądniejszego w to miejsce zaproponować. Pan Prezydent uskarża się ciągle na garb, który będzie nosił, czy nosi w postaci kompleksu hali widowiskowo – sportowej z basenem. Co prawda sam był pomysłodawcą w roku 1996, a w 1997 bodajże się to rozpoczęło. Wówczas także wydawało się, że to będzie wspaniała inwestycja dla miasta i tak przynajmniej była przez ówczesnego Prezydenta przedstawiana, która przyniesie nam splendor, dochody, ściągnie masę turystów. W tej chwili słychać tylko narzekania, wykonuje się kolejne ruchy, które nieuchronnie chyba zmierzają do tego, że zostanie ten obiekt cały sprywatyzowany, czy oddany w prywatne ręce. Czy ma być podobnie z tym centrum kultury? Przecież dogorywa teatr 40-parę kilometrów stąd – Bałtycki Teatr Dramatyczny. Czy miasto Kołobrzeg stać na taką gigantomanię kolejną? Jeżeli już mówimy krytycznie o tej dużej inwestycji, ja uważam, że skoro jest niedobór, skoro są zadania, które spadły w wyniku tego, że Unia nie dała pieniędzy, a taki był warunek, to ten budżet powinien być jeszcze głębiej skorygowany w dół, szczególnie po stronie wydatków. Nie powinniśmy za wszelką cenę finansować tych gigantycznych, ambitnych, czy też jak niektórzy mówią – utopijnych inwestycji. Ale żeby taką decyzję podjąć, to radni muszą mieć czas na debatę, dyskusję i nie w ciągu 7 dni między zwołaniem sesji a jej odbyciem, tylko powinna to być właśnie partnerska dyskusja, w której naprawdę moglibyśmy, nie pod presją czasu, ewentualne nasze propozycje zgłaszać”.
p. Henryk Bieńkowski, Prezydent Miasta: „Proszę Państwa, to co mówi Pan Błaszczuk, to jest pomieszane z poplątanym. Ja mówiłem, że wolnych środków mamy 3,5 miliona w tym roku, a same baseny, po uwzględnieniu VAT – to jest 18 milionów zł., więc ja się pytam z czego mamy to finansować i zapłacić umowy, które zostały podpisane jeszcze w poprzedniej kadencji i do których się Pan przyczynił? Reszta pozycji w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, przecież to było dyskutowane, to jest dokładnie w 99% ten sam WPI, który przyjęliśmy układając budżet na ten rok. Autentycznie nie rozumiem tego, o czym się mówi na tej sali, jest to prostu cały czas mieszanie, dlatego dziękuję bardzo, nie będę więcej mówił, myślę, że Państwo przystąpicie do głosowania.”
p. radna Jadwiga Maj: „Wbrew przypuszczeniom Państwa ja nie będę polemizowała z Panem Błaszczukiem, bo Jego wypowiedzi na temat tego, iż nie należy budować Centrum Kultury są już znane i powtarzane tak długo i wielokrotnie i wszędzie, że myślę, że w tej sprawie jest po prostu nie do przekonania. I Jemu rzeczywiście może kultura nie jest potrzebna. Mam nadzieję, że mieszkańcom naszego miasta tak. Tylko w jednej sprawie chciałabym zabrać głos, odnośnie wypowiedzi Pana Radnego, a mianowicie w sprawie rozłożenia spłaty kredytów. Otóż ja nie byłabym taka pewna tego, że spłacanie kredytów przełożono na następne lata, dlatego, że po nas niech już będzie potop. Ja jestem przekonana o tym, że to ugrupowanie, które w tej chwili reprezentuje Pan Henryk Bieńkowski będzie także rządziło w następnych kadencjach i że będzie spłacało te kredyty. Natomiast, jeżeli chodzi o dyskusję w kwestii budżetu - pamiętam bardzo obszerną wypowiedź Pani Przewodniczącej Klubu SLD, wyrażającą wątpliwości na temat przedstawionego przez Prezydenta budżetu miasta na rok 2004. Rozumiem, iż ta korekta, którą w tej chwili przedstawił jest jak gdyby zgodna z tym, co Państwo sugerowaliście wówczas słowami p. Przewodniczącej. Faktem jest, iż ta korekta została zmuszona tym, że odmówiono naszemu miastu środków pomocowych na realizację m.in. remontów dróg. Czy to znaczy, że jeżeli korekta budżetu była zgodna z Państwa sugestiami i podpowiedziami, czy to znaczy, że uzyska Państwa akceptację?”
p. radny Włodzimierz Dębiec: „Troszkę nie ukrywam, że jestem zdegustowany wypowiedzią p. Prezydenta Bieńkowskiego, który zarzucił tym, którzy nie podzielają jego poglądów, że działają na szkodę miasta. Ja mógłbym odwrócić pytanie, czy działanie p. Prezydenta też nie szkodzi miastu? Człowiek każdy, który działa powinien tak robić, przed chwilą Pan sam to powiedział, żeby nie zostawiać za sobą długów. Zarzuca Pan swoim poprzednikom, że w ZGM zostawili milionowe długi. Ja nie chcę się wypowiadać, bo czytając sprawozdania przygotowane przez ludzi, których Pan desygnował na te stanowiska, w tamtych sprawozdaniach o tych zadłużeniach nie było mowy. Więc ja nie wiem, czy te zadłużenia powstały w 1992 roku, 2000, a może jeszcze, kiedy indziej. Jeżeli weźmiemy dokumenty, to przyznam się szczerze - widać, że te zadłużenia zostały wprowadzone w ostatnim 2 latach. Ale pomijam to, bo dokumenty są dokumentami. Panie Prezydencie są tutaj sprawy, zwłaszcza ujęte w WPI, które konkretnie będą miasto kosztowały i być może one będą zasadne. Ja chciałbym się czegoś o tym dowiedzieć. Ja może rzeczywiście już jestem człowiekiem tak starym, że nie pamiętam, o czym się mówiło na posiedzeniu komisji, a ja tam nie słyszałem ani jednego słowa na temat budowy otwartego kąpieliska z wodą morską w dzielnicy wschodniej, na którą mamy wydać 15 milionów zł. W związku z powyższym m.in. dzisiaj mamy podejmować na ten temat decyzję i dlatego jestem oburzony, co tutaj mówił przed chwilą p. Prezydent, że jeżeli nie podejmiemy tych decyzji, to znaczy, że jesteśmy zaszeregowani do tych, którzy działają na szkodę. Ja chciałbym wiedzieć, za czym mam głosować. Ja w końcu nie reprezentuję ani Klubu SLD ani CentroPrawicy, tylko tych przeciętnych mieszkańców, ale to oni w większości płacą te podatki i te obciążenia, które wpływają na budżet miasta. Chciałbym wiedzieć, czy w imieniu tych mieszkańców mam prawo powiedzieć tak lub nie? Ja słyszałem podczas tej dyskusji, że były różnego rodzaju stanowiska, m.in. dotyczące zagospodarowania działek, o których się mówi. Przecież po to proponowaliśmy zakupienie tych działek przy Jedności Narodowej, które nie kosztują 9 milionów, bo cały czas się operuje pewnymi kwotami, a kupiliśmy całość - prawie 92 ha. I nie tylko Jedności Narodowej za 9 milionów zł, więc mówmy rzetelnie i uczciwie. Ja liczyłem na to, że m.in. w tych inwestycjach znajdziemy tam taką pozycję, jak zagospodarowanie i wprowadzenie mediów na działce przy ul. Wylotowej, by ją odpowiednio zagospodarować, podzielić i z zyskiem dla miasta sprzedać. I tu powinniśmy szukać pieniędzy, a nie tylko zaciągać kolejne kredyty, czy obligacje. Bo się cały czas mówi, jakie to jest obciążenie dla miasta, ale ja chciałbym się dowiedzieć, bo jest uchwała Rady, która stanowi, że p. Prezydent miał wprowadzić i przyczynić się niejako do powstania spółdzielni mieszkaniowej. Miał pomagać w powstawaniu takiej spółdzielni. Chciałbym się dowiedzieć, co p. Prezydent w tej sprawie zrobi? Bo przecież takie podjęliśmy decyzje, żeby jak najszybciej mieszkańcom cały kompleks koszarowy przy ul. Jedności Narodowej przekazać konkretnym spółdzielniom mieszkaniowym i nie ponosić żadnego obciążenia. W związku z powyższym uważam, że to, co nam się w tej chwili proponuje jest tematem, który powinien wrócić do komisji, być przewałkowały i dopiero możemy sobie uczciwie powiedzieć, czy jesteśmy za czy przeciw”
p. radny Wiesław Parus: „Każdy miał szansę w tych sprawach wypowiedzieć się na komisjach, dlatego stawiam wniosek formalny o zamknięcie listy mówców”.
Przed głosowaniem wniosku formalnego, Przewodniczący poinformował, że na liście mówców są zapisani: p. radny Zbigniew Błaszczuk, p. Prezydent Miasta.

Przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek radnego Wiesława Parusa o zamknięcie listy mówców.




Pobieranie 208.32 Kb.

Share with your friends:
  1   2   3   4




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna