Rozwój w odstępach rocznych



Pobieranie 7.77 Mb.
Strona13/15
Data27.10.2017
Rozmiar7.77 Mb.
1   ...   7   8   9   10   11   12   13   14   15

George W. Bush

Podczas studiów na Uniwersytecie Yale. W wieku dwudziestu - dwudziestu kilku

lat.29

Obecny Prezydent USA (ur.1946)



K8 (9,3 - 21,3 lat) 1955,8-1967,8 Władza

W Houston trzynastoletni Georgie rozpoczął naukę w szkole prywatnej, uczęszczając na zajęcia do ekskluzywnej Kinkad School. Nowy uczeń z miejsca zainteresował się sportem. Nawet jeśli nic innego nie wzbudzało podziwu nauczycieli, to na pewno robił na nich wrażenie jego nieposkromiony entuzjazm z prawie każdego powodu. - „On był” - powiedział jeden z jego nauczycieli - „chętny do wszystkiego”.19:61

Barbara czasami załamywała ręce, musząc poskramiać Gorgie’a. Wielokrotnie zapraszała go z przyjacielem na wspólną grę w golfa w klubie w Houston. Zawsze przy pierwszym nieudanym uderzeniu Georgie przeklinał. W dalszej części gry jego głos i słownictwo stawały się coraz bardziej brutalne. Już po kilku dołkach zwykł używać słowa „kurwa” na tyle często, że jego mama nie mogąc tego znieść, kazała mu spędzać resztę czasu gry w samochodzie. To zresztą było jego zamiarem - „Rozumiesz” - mówił jego przyjaciel Dough Hannah - „to jest jeden z tych ludzi, któremu jeśli się nie powiedzie na początku, to ma ochotę wziąć piłkę golfową i wrócić do domu. A więc kiedy tak się działo, nie miał przynajmniej możliwości porażki”. Barbara martwiła się brakiem ducha sportowego u syna.19:61-62

Przerażony, że mógłby rozczarować swego nadzwyczaj ambitnego ojca, George W. przyłożył się do nauki. W ciągu kolejnych trzech lat nigdy nie będzie wybitnym uczniem, ale zawsze uda mu się jakoś zdać, dzięki silnej determinacji.19:65 Georgie nie miał zamiaru wzrastać w niezauważony sposób w potężnym cieniu swego ojca. On również pozostawi w Andover swój ślad, który z pewnością wzbudziłby zażenowanie poprzednich pokoleń Bushów. Psotny George W. zdecydował, że zwróci na siebie uwagę uczniów i nauczycieli, stając się klasowym błaznem. Jego misją stało się, jak sam to ujął, „przydać trochę frywolności” zazwyczaj „zimnemu, ciemnemu i poważnemu” miejscu.19:65

W wieku szesnastu lat Georgie już szlifował swoje umiejętności polityczne, „za wszelką cenę starając się być z każdym w przyjaźni. Wszędzie budował koalicję” - stwierdził kolega z roku Thomas Eastland. Inny kolega, Doug Brown, powiedział, że George miał w sobie „pewien rodzaj naturalnego uroku, uroku charyzmatycznego opartego na humorze. Rozśmieszał innych i sprawiał, że byli z siebie zadowoleni.19:67

Już wtedy świadomy znaczenia tworzenia publicznego wizerunku pozował dla szkolnej gazetki, siedząc wraz z resztą drużyny okrakiem na gałęzi i udając śpiącego w czasie przeznaczonym na naukę...19:68

Życie Georgiego w Andover składało się w dużej części z błazeństw, ale zdarzały się też momenty poważne. Twierdził, że Tom Lyons, legendarny nauczyciel w akademii, pasjonat amerykańskiej historii, rozbudził w nim trwałe zainteresowanie tą dziedziną nauki.19:69

W tamtym czasie George zdawał się być dziwnie nieświadomy rozgrywających się wokół wydarzeń w kraju i na świecie. ... „Większość z nas robiła w portki ze strachu, gdy wybuchł kryzys kubański. Ludzie opróżniali supermarkety i chowali się w schronach przeciwlotniczych, wszyscy byli tak pewni, że rozpęta się wojna atomowa. A George po prostu nadal błaznował, próbując podnieść wszystkich na duchu. Albo miał poczucie, że od niego zależy rozpędzenie czarnych chmur, albo zwyczajnie nie zdawał sobie sprawy, co się dzieje”.19:69

Reakcja Georgiego na zabójstwo J. F. Kennedyego była dziwnie odmienna od reakcji jego rówieśników, biorąc zwłaszcza pod uwagę jego związki z Teksasem oraz polityczną aktywność ojca na tamtym terenie. - „Wszyscy byli załamani, oniemiali i szczerze mówiąc przestraszeni” - powiedział kolega Busha. - „Ludzie martwili się, że sprawy mogą wymknąć się spod kontroli. Trwała zimna wojna, rok wcześniej miał miejsce kryzys kubański. III wojna światowa wydawała się przez cały czas realną groźbą. Georgie nie wyglądał ani trochę na zmartwionego zabójstwem. Ani trochę. Kilku z nas zwróciło mu uwagę, jak on może w takiej chwili przechadzać się beztrosko”.19:71

Nie ulegało wątpliwości, co najbardziej interesowało Georgiego w Andover: zabawa. W kwietniu 1964r. podczas cotygodniowego zebrania uczniów i nauczycieli, w cylindrze na głowie ogłosił plan utworzenia szkolnej ligi palanta z nim samym jako najwyższym komisarzem. ... Chociaż liga palanta była absurdalnym pomysłem, to uwidaczniała polityczne zdolności Busha i dała mu pewność siebie. Teraz Georgie nie miał już wątpliwości, że, jak to ujął jego przyjaciel Randall Roden, „potrafił kierować ludźmi”.19:71-72

Zanim Georgie zaczął studia na Yale, wrócił do Teksasu, aby spędzić wakacje uczestnicząc w kampanii senackiej ojca. ... Podczas tego przyspieszonego kursu polityki lokalnej osiemnastoletni syn kandydata zawieszał plakaty wyborcze oraz chodził po domach, rozdając wyborcze ulotki. Organizował na terenie stanu wiece wyborcze...19:73

Zaczynając od miejsca, w którym skończył w Andover, W. znów pielęgnował swój wizerunek żłopiącego piwo, oglądającego mecze futbolowe, śliniącego się na widok zgrabnych lasek, leniwego flejtucha. „Wszyscy jesteśmy bałaganiarzami” - wyznał kiedyś jeden ze studentów Yale - „ale George naprawdę wziął to sobie do serca. Nigdy nie prał. Jego ubrania śmierdziały. Podnosił z podłogi jakikolwiek pomięty ciuch i zakładał.”19:75

Otwarty, luzacki sposób bycia George’a natychmiast zjednał mu opinię jednego z najbardziej popularnych studentów na Yale, natomiast profesorowie prawie go nie zauważali. A przecież W. specjalizował się w historii na wydziale nauk politycznych i był potomkiem rodziny z bogatymi tradycjami.19:75

Kiedy w 1965r. przyjechał na Boże Narodzenie do domu w Houston, zaczął chodzić na randki Z Cathryn Lee Wolfman. ... Cathy była pod szczególnym wrażeniem sentymentalnej części osobowości George’a W. - „Był głęboko sentymentalny, bardzo emocjonalny i nastawiony całkowicie na rodzinę” - powiedziała - „Śmierć jego siostry wywarła na nim ogromny wpływ i gdy opowiadał o Robin, stawał się bardzo poważny”. ... George W. był, jak później wspominała Wolfman, „zawsze bardzo namiętnym mężczyzną - świetnie całował, był naprawdę romantycznym facetem i prawdziwym dżentelmenem. Miły, troskliwy, opiekuńczy. I doprowadzał mnie ciągle do śmiechu”.19:78-79 W wieku dwudziestu lat zaręczył się. W. Rozpoczął rok 1967 z myślą, że w czerwcu ożeni się. Cathy Wolfman przebywała już w Nowym Yorku, aby wybrać suknię ślubną dla siebie i sukienki dla druhen, gdy zadzwonił George z oświadczeniem, że „jeszcze” nie chce się żenić. Zgodzili się na przełożenie terminu ślubu na czas nieokreślony...19:82


„Do diabła, w przypadku George’a niepokoi mnie nie tyle zainteresowanie narkotykami, co raczej brak wszelkich innych zainteresowań - powiedział Tom Wilner (Yale rocznik 1966 i DKE) - Mogę zrozumieć, że wykorzystywał nazwisko. Tak robi wiele osób. Ale Georgie, jak wówczas go nazywaliśmy, nie wykazywał absolutnie żadnej ciekawości intelektualnej w żadnej sprawie. Nie interesowały go idee, książki, problemy. Nie podróżował, nie czytał gazet, nie oglądał wiadomości telewizyjnych, nawet nie chodził do kina... Zdumiewa mnie, jak ktoś mógł skończyć Yale i nie interesować się absolutnie niczym poza wódą i sportem. Ten facet nie ma pojęcia o złożonych problemach... To zelota o prostym umyśle, a teraz - Boże, zlituj się nad nami - to on trzyma palec na guziku”18:268


K9 (21,3 - 33,3 lat) 1967,8-1979,8 Wolność

Wiosną 1968r., gdy zbliżało się zakończenie studiów, George W. niezmiennie nie wykazywał zainteresowania najważniejszymi wydarzeniami w kraju i na świecie.19:84

Podczas ceremonii wręczenia dyplomów krążyła wśród studentów i członków ich rodzin petycja antywojenna, którą podpisało 312 z 955 świeżo upieczonych absolwentów - podpisu George’a W. tam nie było. Młody Bush nie protestował przeciwko wojnie, ale też nie kwapił się do uczestniczenia w niej.19:86

Tydzień przed rozdaniem dyplomów W. poleciał do Houston porozmawiać z podpułkownikiem Walterem „Buck” Staudtem, dowódcą 147 Grupy Myśliwskiej Teksańskiej Gwardii Narodowej. Powiedzał Staudtowi, że pragnie tak jak ojciec zostać pilotem myśliwca. W tamtym okresie służba w Gwardii Narodowej dawała niemalże stuprocentową pewność, że jednostka ta nie zostanie wysłana do Wietnamu.19:87

Jak można było się tego spodziewać, pilot Gwardii Narodowej organizował często najgłośniejsze, najbardziej dionizyjskie zabawy - lejące się strumieniami piwo, turnieje siatkówki o północy, pijackie harce w basenie ze stewardesami w strojach bikini, sekretarkami kampanii naftowych lub studentkami Uniwersytetu Rice.19:112

W. nie brakowało kontaktów z kobietami w czasie nauki latania w bazie Sił Powietrznych Moody w Valdosta. Wielbicielki lotników pchały się do klubu oficerskiego drzwiami i oknami.19:116

Niewielka była szansa, aby stacjonujący w Ellington W. mógł ujrzeć prawdziwą walkę powietrzną. Wiedząc, że fakt ten może narazić ojca na krytykę podczas jego drugiej próby wywalczenia miejsca w Senacie, George W. zgłosił się jako ochotnik do Palace Alert, specjalnego prtogramu, w ramach którego wysyłano do Wietnamu pilotów Gwardii Narodowej. Kandydatura W. została odrzucona. Program był już w końcowej fazie, a George W. zbyt krótko służył jako pilot, aby móc wziąć w nim udział.19:118

George W., wciąż zdruzgotany drugą znaczącą porażką ojca, był jedynym z Bushów, który pozostawał w Teksasie, aby tam lizać rany. ... Był to pierwszy przypadek, jak powiedzieli jego bliscy przyjaciele, kiedy W. wydawał się nie wiedzieć, co ze sobą zrobić - nie był już w cieniu ojca, ale nie wiedział, co dalej czynić. - „On był taki przegrany i dryfujący” - powiedział jego kolega Dough Hannah. - „To zdarzyło się po raz pierwszy, że nie wiedział gdzie rzucić kotwicę. Nic nie robił.” Był to początek, jak to określił W., jego „koczowniczego okresu” - czas fatalnego pobłażania sobie, poświęcony prawie całkowicie na picie wielkich ilości alkoholu, palenie ogromnych ilości papierosów i latanie za dziewczynami.19:119

„Mając dwadzieścia parę lat nie wymagałem zbyt wiele” - przyznał później W. - „Byłem bez korzeni, w ogóle nie miałem poczucia odpowiedzialności”. Skupił się na tym, na czym skupia się większość dwudziestotrzyletnich młodzieńców. Przemiły i przeuroczy dla kobiet, George W. zgodził się, że „spędził mnóstwo czasu i zużył wiele energii na podrywaniu kobiet”.19:120

W. dbał aby utrzymywać także kontakty z bardziej elitarnym towarzystwem. ... Susan Munson, jedna z kobiet, z którą George spotykał się we wczesnych latach siedemdziesiątych, była jednakże pod wrażeniem jego braku szacunku dla wszelkiej etykiety, zasad dobrego wychowania. - „Był konserwatystą, a włóczył się z ludźmi bardzo liberalnymi” - powiedziała.19:120

W. lubił mówić o swoich dość niejasnych planach na przyszłość. - „Wiedział, że chciał mieć własną drużynę baseballową” - powiedziała Munson - „i chciał zająć się także polityką. Nie wiedział jednak jak te obie rzeczy osiągnąć”.19:120

Mimo, że z używek George W. preferował alkohol, wciąż pojawiają się spekulacje, że w okresie, który sam zwykł nazywać „dzikim i egzotycznym”, pozwalał sobie na kokainę lub co najmniej marihuanę.19:121

Nawet kiedy W. był trzeźwy, miał skłonności do niedojrzałego, odstręczającego zachowania się. Bush serwował innym dużą porcję głupich min oraz różnych dziwactw i ogólnie zachowywał się irytująco. Wydawało się, że „jest pełen energii 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu” - jak to określił jeden z jego dawnych przyjaciół - „ruchliwy typ, który nie może doczekać się kolejnej imprezy”. Z niewiadomych przyczyn wpadał nagle na kogoś i rozpoczynał bójkę na niby lub szczypał kogoś w policzek czy wywalał język w trakcie poważnej rozmowy.19:121

Wielu Teksańczyków - chociaż możliwe, że nie przyznaliby się do tego - zdawało się szczególnie lubić skłonności W. do zachowań w stylu nastoletnich smarkaczy. Gdy trenował na bieżni na terenie miejscowej szkoły średniej, miał jedno w głowie - podkraść się w niezauważony sposób do innego biznesmena i ściągnąć mu szorty.19:130

Jego koledzy, Charlie Younger i Don Evans, zaczęli dostrzegać, że spożywa coraz więcej alkoholu, a jego imprezowe maratony zaczynają mieć negatywne skutki. Alarmujący był fakt, że trudno było znaleźć taki tydzień, w którym pijany W. nie siadałby za kierownicą swojego auta, próbując znaleźć drogę do domu. ... Duży George i Barbara coraz bardziej niepokoili się, że W. wpadł w szpony poważnego, wieloletniego problemu alkoholowego.19:130
Jednoroczny okres K11

Kiedy w 1977r. Jimmy Carter objął urząd Prezydenta, krótka służba taty w CIA dobiegła końca i wraz z Barbarą wrócił do Houston. W. dostrzegł w tym momencie, że istnieje szansa, aby ojciec zobaczył go w trochę lepszym świetle. Wcześniej wydawało się, że jego poczynania w przemyśle naftowym zaczęły nabierać rozpędu; teraz jednak, znany z niecierpliwości „Bombastyczny osobnik”, stwierdził, że będzie trwało wieczność, zanim „Arbusto” [założona przez niego firma naftowa] osiągnie sukces. Tymczasem w dziewiętnastym okręgu wyborczym w zachodnim Teksasie pojawiła się innego rodzaju okazja. Po czterdziestu czterech latach w Kongresie, siedemdziesięciosiedmioletni demokrata George Mahon odchodził w końcu na emeryturę. George W. zadzwonił do ojca i z dumą oznajmił, że ma zamiar stanąć do walki o miejsce Mahona w Izbie Reprezentantów. Duży George pochwalił ten zamiar.19:133

Przyglądając się innym kandydatom, W. zauważył, że prawie wszyscy z nich byli żonaci i mieli dzieci, podobnie jak prawie wszyscy jego rówieśnicy. - „Z politycznego punktu widzenia” - powiedział jeden z pracowników jego sztabu wyborczego - „kandydat będący trzydziestojednoletnim kawalerem startował z gorszej pozycji”. W tej części kraju większość pobierała się w wieku dwudziestu dwóch lat i każdego, kto czekał zbyt długo traktowano podejrzliwie.19:134

W niedługim czasie spotkał Laurę Welch (ur. 4 listopada 1946). W. momentalnie zakochał się. ... „W tamtym okresie byłem kimś, kto już dużo poużywał życia i zaczynałem się ustatkowywać” - opowiadał W. o owym wieczorze. - „Kiedy się spotkaliśmy, byłem jak zaczarowany.” 19:136 5 listopada 1977 r. pobrali się w Glass Chapel (Kaplicy Szklanej) w Pierwszym Zjednoczonym Kościele Metodystów.19:139

Prowadziliśmy kampanię wyborczą przez cały pierwszy rok naszego małżeństwa” - powiedziała Laura, która martwiła się, na ile ucierpią jako małżeństwo. Jednak wbrew jej obawom, kampania okazała się idealnym sposobem na przystosowanie się do wzajemnych dziwactw. - „Nigdy nie wściekaliśmy się na siebie” - stwierdziła - „ponieważ zawsze mieliśmy innych przeciwników. To wspaniały sposób na spędzenie podróży poślubnej”.19:141

Laura szybko zauważyła, że jej nowo upieczony małżonek naprawdę czuje politykę. „George jakby wskoczył w to ni stąd, ni z owąd” - powiedziała dziennikarzowi z Teksasu Skipowi Hollandsworthowi - „ale nawet wtedy zdawał sobie sprawę, że duża część polityki polega na trafieniu we właściwy moment.” 19:142 ... Od początku wiedziała także, że jej mąż ma wrodzony talent do nawiązywania kontaktów z wyborcami i, jak często się wydawało, na tym talenty jego się kończyły. - „Był po prostu wspaniały”- wspominała - „był taki niesamowity, zawsze mówił właściwe rzeczy... Potem wracał do domu, a ja myślałam: „No cóż, on nie umie nawet zmienić żarówki!”.19:142

Po zwycięstwie w prawyborach W. ruszył do przodu z jeszcze większą pewnością siebie niż zwykle. Nie wszyscy w Partii Republikańskiej byli zachwyceni tym, co jeden ze sprzymierzeńców określił jako młodzieńczą butę. Znajomy dziennikarz republikański, Curtis Webster, zgodził się, że W. był, ujmując to delikatnie, „troszkę niedojrzały” - typ człowieka, który lubił uderzać innych pięścią w rękę lub łaskotać, robić miny, przechwalać się, że umie ruszać uszami, bekać lub nawet gorzej. Lubił także podkradać się z tyłu do nic nie podejrzewających ludzi - im bardziej była to szacowna osoba, tym lepiej - a następnie klepnąć w ramię tak, by ten odwróciwszy się, nie ujrzał tam nikogo. - „Rzeczy, które robi się w wieku dwunastu lat” - powiedział.19:143

Przegrana stanowiła wielki cios nie tylko dla Bushów, ale i dla legionu jego przyjaciół. I znowu George czuł, że zawiódł swego ojca. Wielu jednak Teksańczyków wierzyło, że to co się zdarzyło, było najlepsze dla tego młodego człowieka, który niejednokrotnie przekraczał granice między śmiałością a arogancją. - To doświadczenie zmieniło go, stał się bardziej pokorny” - stwierdził miejscowy republikanin, Johnny Davis. Nauczył się także, aby nigdy nie pozwolić politycznemu przeciwnikowi na identyfikację jego własnej osoby jedynie jako członka elit. - „George” - powiedział Joe O’Neill - „od tamtej pory zbliżył się bardziej do mas”.19:145

W wyniku tych „upokarzających doświadczeń” - jak stwierdził biznesmen z Midland Ernie Angelo, W. - „stał się dużo sympatyczniejszą osobą. Kiedy przybył tu, miał reputację zarozumiałego, aroganckiego młokosa. Teraz zrehabilitował się”. Porażka wyborcza, jak też niepowodzenie w biznesie nie były jedynymi przyczynami temperującymi rozbuchane ego George’a W. W klanie Bushów z radością powitano Laurę jako osobę dystyngowaną, niemalże królową. Rzeczywiście to, co W. nazywał jej „uspokajającym wpływem”, dało się odczuć od razu. „Laura to najsłodsza osoba, jaką tylko można sobie wyobrazić” - powiedział Johnnye Davis - „i coś z tego przeszło również na niego”. Możliwe. Dopiero jednak po wielu latach Laura będzie mogła powiedzieć, że jej niepoprawny mąż naprawdę się zmienił pod jej wpływem. Jak na razie był tak samo gadatliwy, niechlujny i lumpiarski jak zawsze.19:146

K10 (33,3 - 45,3 lat) 1979,8-1991,8 Obowiązki

„Gdy w końcu urodziły się Barbara i Jenna miałam 35 lat” - mówiła - „nigdy więc nie traktowaliśmy naszych dzieci jako coś oczywistego. Nigdy”.19:152

Świeżo upieczeni rodzice wynajęli pielęgniarkę do pomocy na okres pierwszych kilku miesięcy, chociaż W. zrobił wszystko, aby samemu nauczyć się zmieniać pieluszki, kąpać dzieci i podgrzewać butelki na karmienie o 2.00 w nocy. ... „Naprawdę wstawał w środku nocy, karmił ze mną dzieci i zmieniał im pieluszki” - powiedziała później Laura. - Gdy ma się bliźnięta, potrzebna jest dodatkowa pomoc”. Od samego początku W. z radością pełnił rolę pomagającego taty i Laura wychwalała to, co nazywała „luksusem bycia niepracującą mamą”. - „To takie doskonałe, ta symetria, gdy każde z nas może trzymać jedno dziecko” - zachwycała się.19:152

Wiosną 1985r. cała rodzina zebrała się w Waszyngtonie na spotkaniu z ludźmi, którzy mogliby prowadzić kampanię prezydencką Dużego George’a. ... Z biegiem czasu w obozie Bushów to Barbara i George W. zaczęli budzić największy postrach. „Srebrny lis”, jak W. nazywał swoją matkę, wściekała się, gdy pracownik sztabu wyborczego popełniał błąd, pozwalając na przeciek do prasy lub przedstawiając własną opinię jako pogląd kandydata. W. natomiast sam siebie określał jako „stróża lojalności”, który wygłaszał żarliwe, pouczające kazania, gdy coś wskazywało na utratę entuzjazmu lub, co gorsza, zwątpienie w „wielkość starszego Busha”. W tym czasie George W. zwrócił się w stronę religii. Paradksalnie stało się to mniej więcej w tym okresie, w którym dawał błogosławieństwo bezwzględnej taktyce Atwatera - taktyce, za którą później przepraszał sam Atwater umierając na guza mózgu. Latem 1985r. Laura, którą coraz bardziej martwiło picie męża, uknuła wraz z teściami plan, aby zbliżyć W. do Boga.19:156

Całkiem możliwe, że zmiana w zachowaniu ich syna nie była spowodowana staraniami starszych Bushów. Starając się zbudować zwycięską koalicję, wiceprezydent nie zapewnił sobie wystarczającego poparcia ze strony rosnącej w siłę chrześcijańskiej prawicy. ... Pośrednikiem w doprowadzeniu do porozumienia pomiędzy George’m Bushem a ruchem ewangelickim miał być George W. Zanim jednak W. mógł zająć się tym ważnym zadaniem, wydawało się najwłaściwszym, aby przeżył on osobiście własne nawrócenie. W lipcu wiceprezydent i pani Bush zaprosili na weekend do Kennebunkport wielebnego Billy’ego Grahama. George W. słuchał, jak legendarny pastor wygłasza kazanie w kościele St. Anns, a następnie wraz z rodzicami i Grahamem zjadł lunch na patio. Wieczorem Graham siadł przy kominku i odpowiadał na pytania dotyczące Boga, winy, grzechu i odkupienia zadawane mu przez klan Bushów. George W. chciał dowiedzieć się więcej; obaj mężczyźni zatopili się w rozmowie, godzinami spacerując nad brzegiem Atlantyku.19:156-157

W. napisał potem, że podczas tamtego weekendu z Grahamem jego „wiara nabrała nowego znaczenia... Na nowo zaprosiłem do swego serca Jezusa Chrystusa”. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, George W. odrodził się jako gorliwy chrześcijanin akurat w momencie, gdy opracowywał plan przyciągnięcia ewangelików do obozu Busha.19:157

Laura znosiła picie George’a bez skarg przez dziesięć lat.19:160

Swoje czterdzieste urodziny George i Laura zdecydowali się świętować z przyjaciółmi, którzy także zbliżali się do tego samego momentu życiowego.19:163 [Następnego dnia po mocno zapijanej imprezie] „Od dziś nie piję” - oświadczył Laurze, która słyszała te słowa już wiele razy. „Nie jestem pewien, czy z początku mi uwierzyła” - przyznał - „ale ja potrafię być uparty”. Poza tym, tym razem było inaczej niż zwykle: „Tym razem” - powiedział George W. - „naprawdę zamierzałem to zrobić”. Dlaczego akurat wtedy? - „Nie jestem specjalistą, nie wiem, czy był to kliniczny przypadek alkoholizmu” - stwierdził później Bush. - „Nie potrafię też powiedzieć, czy zdarzyło się wtedy coś ważnego, co popchnęło mnie do zmiany stylu mojego życia”.19:164

Początkowo Laura była sceptyczna. Słyszała już wcześniej podobne obietnice. Przez kolejne miesiące była jednak pod wrażeniem, że tak konsekwentnie George potrafi zachować abstynencję. 19:164

Kiedy znajomi pytali, w jaki sposób ona wpłynęła na George’a, stwierdziła, że to nie jej zasługa. - „Mówiłam mu, że powinien przestać pić” - przyznała. - „Oczywiście mówiłam mu to, ale to George był osobą, która przestała pić”. ... Największe zdziwienie tych, którzy znali George’a, stanowił fakt, że potrafił przestać pić bez pomocy specjalisty lub jakiejkolwiek terapii. - „Czegoś takiego” - powiedziała Jenna Welch - „podobno nigdy nawet nie rozważał”.19:165

[W kwietniu 1987r. George i Laura przeprowadzili się do Waszyngtonu, aby George mógł zaangażować się w kampanię na rzecz prezydentury jego ojca.]

George W. był surowym stróżem dyscypliny, bacznie obserwując wszystkich pracowników sztabu. W. nie miał żadnych skrupułów, aby powiedzieć na stronie pracownikowi, że nie pracuje tak, jak powinien.19:167


Wkrótce po tym, jak jego ojciec został prezydentem, George W. dowiedział się, że drużyna Texas Rangers jest na sprzedaż. Natychmiast przeprowadził się z Waszyngtonu do Dallas. ... „Całe życie byłem kibicem Baseballu, a teraz miałem zostać właścicielem drużyny - napisał we wspomnieniach. - Pamiętam, jak myślałem: ‘Lepiej już być nie może. To najlepsze, co mogło się zdarzyć w moim życiu’”.18:467
„Ziarnko gorczycy” zasiane przez Billy’ego Grahama cztery lata wcześniej zapuściło korzenie tak silne, że W. zaangażował się w ruchu chrześcijańskim z ewangeliczną gorliwością. W czasie jednej z wizyt w Białym Domu George W. i Barbara zaczęli się kłócić, „kto może pójść do nieba”. W. oświadczył, że Biblia jednoznacznie stwierdza, iż miejsce w niebie jest tylko dla chrześcijan. ... Kiedy W. nie prowadził dysput na temat zapisów w Biblii, przez cały czas ukrywał się w swoim domowym biurze, którego ściany zdobiły oprawione w złocone ramy obrazy o tematyce westernowej.

K11 (45,3 - 57,3 lat) 1991,8-2003,8 Rewolucje
W ciągu całej kamapanii 1994 roku Ann Richards starała się sprowokować wybuch wulkanicznego temperamentu George’a ... Jednak do wyborów w 1994 roku George stał się innym człowiekiem. Był zdyscyplinowany. Myślę, że bardzo zaskoczył wielu ludzi, którzy go dobrze znali”. George twardo trzymał się tego, co zamierzał powiedzieć, demonstrując opanowanie robota i wyprowadzając tym z równowagi Richards, która nie była w stanie go zdenerwować.18:522-523

[W styczniu 1995 został gubernatorem stanu Teksas.]

Pyszałkowate maniery George’a przysporzyły mu sporo popularności w Teksasie. W czasie sześciu lat urzędowania wyraził zgodę na dokonanie 152 egzekucji (150 mężczyzn i 2 kobiet). W tej dziedzinie w najnowszej historii nie może się z nim równać żaden gubernator. Bush twierdził, że dokładnie badał każdą sprawę, ale dochodzenie dziennikarskie przeprowadzone przez redakcję Atlantic Monthly” wykazało, że on i jego radca prawny Albert R. Gonzales analizowali poszczególne sprawy z szokującą niedbałością. ... Tylko raz w ciągu sześciu lat postanowił wstrzymać egzekucję.18:555
12 czerwca 1999 roku George poleciał do Cedar Rapids w stanie Iowa, by oficjalnie ogłosić, że kandyduje na prezydenta.18:559

Nie był to pierwszy raz, gdy Laura przychodziła na ratunek przepracowanej załodze sztabu swego męża. - „Laura potrafi być twarda i umie go opieprzyć” - powiedział stary przyjaciel W. Robert McCleskey. - „Widziałam ich, gdy on wydawał tym wszystkim ludziom polecenia i bombardował ich rozkazami, a ona zwyczajnie na niego spojrzała i powiedziała: ‘Bushie, nie jesteś jeszcze prezydentem’” 19:229


[W grudniu 2000 roku został wybrany na prezydenta USA]

Nowy prezydent nie lękał się kontrowersji. Trzy dni po objęciu urzędu Bush nadepnął na konstytucyjną linię oddzielającą państwo od kościoła, ogłaszając, że zamierza udostępnić fundusze federalne organizacjom religijnym wykonującym zadania socjalne. „Współczujące społeczeństwo, to takie, które uznaje wielką moc wiary” - oświadczył. Administracja Busha przekazała ponad półtora miliarda dolarów różnym organizacjom chrześcijańskim. Żydzi i muzułmanie nie dostali ani grosza.18:582

Bush wywołał burzę protestów, ogłaszając, że Stany Zjednoczone nie zamierzają przestrzegać deklaracji o nierozprzestrzenianiu rakiet balistycznych, nie rezygnując z planów stworzenia systemu obrony przed rakietami międzykontynentalnymi.19:266

Nazywając ataki „aktami wojny”, Bush poprosił Kongres o 40 miliardów dolarów dotacji i otrzymał je. ... Dwa dni później obie izby ogromną większością głosów upoważnią prezydenta Busha do użycia wszelkich „koniecznych i odpowiednich sił” przeciwko tym, którzy są odpowiedzialni za atak.19:284


Jak na razie W. musiał radzić sobie z krytycznymi głosami, zarzucającymi mu, że 11 września zamiast natychmiast powrócić do Waszyngtonu, przeskakiwał z jednej bazy do drugiej na pokładzie Air Force One. - „Nie możecie zapominać, że to była taktyka zmylenia wroga” - wyjaśnił. Chciałem wrócić do Waszyngtonu, jednak moi doradcy, zwłaszcza wiceprezydent, radzili mi, bym tego nie robił” Laura, choć niewątpliwie zła z powodu sugestii o mało bohaterskim zachowaniu się jej męża, poradziła W. w dwóch słowach: „Zignoruj ich”. Dwa dni po ataku prezydent zadzwonił z Owalnego Gabinetu do burmistrza Nowego Yorku Rudy’ego Guliani i gubernatora George’a Pataki, by obiecać wszelką pomoc.19:285-286
Kiedy George oświadczył narodowi, że chce dostać Osamę Bin Ladena „żywego lub martwego”, Laura skrzywiła się na tę wypowiedź w stylu macho i kowboja z reklamy Marlboro. Gdy podeszła do niego po przemówieniu, trochę mu dokuczała: „Bushie, dorwiesz ich?”. Później powiedziała mu, że nie podobało się jej to zachowanie iście z westernu. „Głowy państwa nie zachowują się w ten sposób, Bushie” - narzekała. „Nie podobał się jej mój dobór słów” - stwierdził. - „Nie chciała żebym stał się zbyt wojowniczy, pełen żądzy krwi”.19:288-28

Gdy George został w praktyce głównodowodzącym sił zbrojnych, jego sposób bycia zmienił się radykalnie. Gdzieś znikł jowialny, wesoły, zadowolony z siebie swojski chłopak. Zamiast tego, stał się bardziej poważny i nawet chłodny, często burczał na podwładnych.19:304

Gdy prezydent wciągnął kraj w wojnę z Irakiem, domagał się, by cała administracja przemawiała jednym głosem - jego własnym.18:584

Jako prezydent Bush postępował tak samo jak przez całe życie: nie był kimś skłonnym do zdobywania wiedzy o istotnych problemach. Chciał tylko słyszeć potwierdzenie swych opinii i przekonań nieopartych na żadnej wiedzy. Ten brak intelektualnej ciekawości, w połączeniu z dynastyczną arogancją, miał bardzo poważne konsekwencje w późniejszej fazie jego prezydentury. [książka napisana w 2004r.] Szczególnie zgorszeni jego niewiedzą i niechęcią do nauki byli historycy.18:583



K12 (57,3lat -) 2003,8-

Dziedziczenie

Spośród osób w rodzinie George’a W. Busha zaburzenia zegara rozwojowego można dopatrywać się u jego dziadka Prescotta Sheldona Busha (1895-1972) i u Prescotta Busha III (1945-)


Prescott Sheldon Bush

Jak opisywała jego babka: „Byłam pod wrażeniem wyglądu i manier Prescotta, gdy wyskoczył z powozu i podszedł by ze mną porozmawiać - to przystojny chłopiec, dobrze rozwinięty. Wierzę, że wkrótce nadejdzie czas, gdy - jeśli mogę tak się wyrazić - wyrzeknie się zgubnego nałogu błaznowania. Gdybym nie widziała skutków tego w rodzinie ciotki Virginii, być może nie wydawałoby mi się to tak niebezpieczne”. Babcia Bush zapewne nie zdawała sobie sprawy z własnej przenikliwości. „Zgubny nałóg błaznowania” cechował jej wnuka przez lata. Czasami jego efekty były humorystyczne, kiedy indziej pociągały za sobą poważne reperkusje. Prescotta po prostu nie sposób było opanować.18:28

Akta St. George’s wskazują, że Prescott Bush był osobistością nieprzeciętną. „Był naprawdę znakomitością kampusu” - potwierdził John Doll, wymieniając oszołamiającą listę osiągnięć sportowych i pozaprogramowych, w tym grę w pierwszych składach reprezentacji szkoły w futbolu, baseballu i koszykówce.18:33 „Był świetnym aktorem i w szkolnym przedstawieniu grał główną rolę Sherlocka Holmesa” - wspominał Doll.18:33

Prescott zaczął wspinać się w hierarchii Yale już w pierwszym tygodniu pobytu w kampusie. Celebrowaną tradycją uczelni było śpiewanie, więc natychmiast wstąpił do Yale Glee Club, Yale Quartet i Yale Men’s Choir. Na ostatnim roku został drugim basem zespołu Whiffenpoofs. „Życie to tylko jedna pieśń” - powiedział „Yale Daily News”. W tym czasie był już znany jako najlepszy śpiewak a cappella, jakiego Yale widziało od dwudziestu lat.18:37

„Jako dzieci, wszyscy baliśmy się taty - powiedział Jonathan Bush. - Każde z nas... Z tatą nie było żartów”.18:71 Istniała jeszcze jedna przyczyna wybuchowego usposobienia Prescotta Busha, choć jego dzieci - nawet jako dorośli ludzie - nigdy nie przyznały, że ich ojciec miał problem alkoholowy.18:71 Prescott był przystojnym człowiekiem, podziwianym i szanowanym przez współczesnych - stwierdził Charles Kelly - ale wszyscy wiedzieli, że jest alkoholikiem”.18:71

Alkoholikiem był także James, brat Prescotta. Akta FBI świadczą, że musiał zrezygnować ze stanowiska wiceprezesa First National Bank of St. Louis na skutek nadmiernego picia.18:72

W tych trudnych latach sekretne popijawy Prescotta uważano za wstydliwą skazę moralną. Genetyczne predyspozycje do alkoholizmu miały siać spustoszenie wśród jego potomków przez wiele następnych lat, zmuszając ich do borykania się z tym problemem.18:72

Prescott delektował się wszelkimi przejawami godności towarzyszącymi jego stanowisku i domagał się przywilejów związanych z wysokim urzędem. Jeb Bush pamięta, że nalegał, by wnuki zwracały się do niego „senatorze”. Od siostry Maggie Clement, mieszkającej w New Haven, Prescott oczekiwał, że podczas jego wizyt będzie wywieszać amerykańską flagę.18:162

Wielu senackich asystentów pamięta Prescotta Busha jako potężnego człowieka o patrycjuszowskim wyglądzie, który nadskakiwał stojącym wyżej, czarował sobie równych i był absolutnie nieprzystępny dla podwładnych.18:163 Większość senatorów jadała razem ze swoim personelem w kafeterii, a jedynie nieliczni, bardzo nieliczni, chodzili do prywatnej jadalni dla senatorów na kapitolu. Prescott Bush należał do tych niewielu, którzy nigdy nie siadali do stołu z asystentami. Co więcej, nie lubił nawet jeździć z nami tą samą windą. Zawsze korzystał z windy „tylko dla senatorów”.18:164

Zapamiętałem go jako ciemnego, ponuro patrzącego człowieka - powiedział Frank Valeo, były członek personelu senackiej Komisji Spraw Zagranicznych - ale wyjątkowo dobrze ubranego. Bardziej wyglądał na senatora niż jakikolwiek senator, którego znałem - powiedział William Hildenbrand, były sekretarz Senatu. - Nigdy nie prosił o głos, jeśli nie wyglądał nienagannie.18:164


Prescott S. Bush III

Urodzony w 1945 roku. Był synem starszego brata George’a H. W. Busha, Prescotta Jr. Prescott III, czyli P3, jak nazywano go w rodzinie, lubił bawić przyjaciół niesamowitymi opowieściami o szlajaniu się po barach w Lower East Side w Nowym Yorku. Często opowiadał zwariowane historyjki o zabawach z czarnymi prostytutkami.18:331

Wnuk senatora Prescotta Busha, który odziedziczył po nim imię, nie powędrował - jak nakazywała rodzinna tradycja - drogą wiodąca do sukcesu. Po Andover studiował na Yale (rocznik 1970) i podobnie jak wszyscy mężczyźni z rodziny dobrze się ożenił, ale małżeństwo nie trwało długo.18:331 Wkrótce po weselu małżonkowie wyjechali do Europy z zamiarem osiedlenia się w Grecji, ale po przybyciu na miejsce pewnego popołudnia Prescott wyszedł na spacer i nigdy nie wrócił do małżeńskiego łoża. Niemożliwe do spełnienia oczekiwania rodziny i życie małżeńskie były dla niego zbyt dużym ciężarem. P3 nie mógł sobie z tym poradzić. Przez pewien czas włóczył się po Europie i mieszkał u krewnych w Szwajcarii.18:331 Nastąpił dyskretny rozwód z powodu porzucenia i młoda rozwódka nigdy już nie zobaczyła Prescotta S. Busha III. Wkrótce okazało się, że zachorował na schizofrenię.18:332

„Spotkałem go dużo później, powiedział mi, że spędził wiele lat w szpitalu psychiatrycznym. Dużo o tym mówił. Brał całe mnóstwo leków, ale był miły choć oczywiście dziwaczny i bardzo ekscentryczny.”

Prescott S. Bush III zamieszkał w nędznym mieszkaniu w East Village na Manhattanie na długo przed 27 stycznia 1978 roku. Od wielu lat nie kontaktował się z rodziną i nie śledził wiadomości...18:332 [Z czego wynika, że wybuch psychozy nastąpił w trzeciej fazie dwunastoletniej, co ze względu na dziedziczenie opcji K7 odpowiadałoby Kategorii 9]

Iwan IV Groźny
Widoczna sekwencja: |K8  K9  K10 K11  K12
[W przypadku Iwana Groźnego mordowanie ludzi i pobożność są w znacznym stopniu cechami jego charakteru, dlatego cechy te obserwujemy w ciągu całego życia, natomiast w poszczególnych okresach możemy obserwować różne ich nasilenie, podobnie jak u Stalina najwięcej mordów występuje u niego w okresie K11, a najbardziej pobożne podejście w sensie zwykle rozumianym w okresie K12.]


K8 (0-9,3 lat) 1530,8-1540,1r. Zabijanie
[Urodził się 25.07.1530 w Kołomienskoje] Po śmierci ojca (kiedy miał trzy lata) w ponurej atmosferze szpiegostwa, trucicielstwa i przemocy ... swoją frustrację wyładowywał na bezbronnych stworzeniach, takich jak psy i koty - wykłuwszy im oczy i zrzuciwszy z najwyższych wieży Kremla, zbiegał szybko po schodach, aby obserwować ich powolną agonię.7:98

Ignorowany przez matkę siedmiolatek stał się samotnikiem i paranoikiem. Jego ulubiona niańka, Agrafienia Obolenska, została zesłana do klasztoru przez regenta księcia Wasyla Szujskiego - Iwan i jego młodszy brat Jurij, idiota, znaczyli na Kremlu niewiele więcej niż żebracy.7:98






Iwan IV Groźny 30

Car Rosji (ur.1530, zm.1584)

K9 (9,3-21,3 lat) 1540,1-1552,1 Wolność
W wieku trzynastu lat Iwan przeszedł od torturowania zwierząt do zabijania ludzi.7:99

W wieku 14 lat wielką namiętnością Iwana stało się polowanie na niedźwiedzie, wilki i białe lisy. W otoczeniu bojarskich synów przebiega lasy, tropi zwierzynę albo z sokołem ściga dzikie łabędzie. Potem podniecona konną przejażdżką wesoła banda napada na wsie, bije chłopów, przewraca dziewczęta na siano, pije na umór i się obżera. Jeśli Iwan uczestniczy w tych dzikich wypadach, to w przeciwieństwie do swoich towarzyszy zawsze zachowuje chłodną głowę. Przygląda się, jak turbują chłopów i kupców, bawi się widokiem kobiet z podkasanymi spódnicami, z rozkoszą wdycha zapach wina, potu i krwi, ale podczas największej nawet orgii nigdy nie traci poczucia swojej wyjątkowej godności. Jeśli się upija, jeśli oddaje się rozpuście, to sam Bóg poprzez niego się upija i oddaje rozpuście. Gdy jego brat Jerzy, upośledzony na umyśle, interesuje się wyłącznie zabawkami i jedzeniem, on sam, wyżywszy się w swoich ekscesach, lubi wieczorem pogrążyć się w lekturze. Przy świetle świec rozmyśla nad kartami Biblii o życiu świętych, czyta komentarze i napomnienia Jana Chryzostoma, kroniki mnicha Nestora. Proroctwa apokalipsy przywodzą mu na myśl dawne słowiańskie legendy. Metropolita Makary pomaga mu zaznajomić się z teologią i historią. ... Chciwie uzupełnia swoje informacje, wypytując sekretarzy kancelarii, obcych ambasadorów, rzemieślników pracujących w pałacu. Zbierając okruchy to tu to tam, uczy się, zdając się na przypadek, bez określonego kierunku.11:18-19

Aby lepiej poznać własny kraj, którym nie może jeszcze rządzić, podróżuje po nim wzdłuż i wszerz.11:19... Mało go obchodzi, że jego podróże drogo kosztują goszczące go miasta. Na każdym etapie domaga się uczt i darów.11:20

Po śmierci Szujskiego, bojarzy uznali, że ich rządy się skończyły i absolutna władza znajduje się w rękach Iwana. Teraz niepodzielnie rządził ród Glińskich. W owym czasie Iwan był już młodzieńcem z poważnymi zaburzeniami psychicznymi., a także nałogowym alkoholikiem. ... Wierzył, że Bóg przeznaczył go do realizacji specjalnych celów. Jak na ironię, stawał się coraz bardziej religijny uważając, że kościół popiera jego zapatrywania, a on sam jest przedstawicielem Boga na ziemi; nawet jednak jego sposób modlenia się był pełen przemocy. Kiedy klęczał przed ołtarzem, rzucał się na ziemię przed świętymi obrazami, uderzając głową w posadzkę tak mocno, że na czole wykształcił mu się guz. Ten zwyczaj miał mu towarzyszyć przez całe życie.7:100 [prawdopodobnie potrzeba silnych bodźców]

W wieku szesnastu lat Iwan stał się swawolnym młodzieńcem, gotowym jednak do podjęcia roli do jakiej się narodził. Rosyjski lud, gnębiony przez bojarów, na próżno starał się zwrócić uwagę młodego władcy na swoje troski, Iwan jednak, pijany arogancją, przemocą i dewocją, nie chciał kłopotać się problemami kraju.7:100

Kobiety bardzo wcześnie zaczęły pociągać Iwana. Ale po zadzieraniu spódnic roześmianym posługaczkom, po gwałceniu przerażonych wieśniaczek marzy o bardziej wyszukanej rozrywce. Nęci go myśl o małżeństwie. Wkrótce będzie miał 17 lat. ... Szepcze się, że za wiele pije...11:25

Iwan był wysoki i szczupły, miał orli nos, a jego twarz z przenikliwymi, jasnoniebieskimi oczyma, wydłużała rudawa broda. Takim właśnie ukazał się wszystkim bojarom i dworzanom, zgromadzonym w ogromnej sali tronowej, i ogłosił swoje wstąpienie na tron; jednocześnie w sposób istotny zrywając z tradycją, nadał sobie własny tytuł - cara Wszechrosji.7:100 (16 styczeń 1547r)

W lutym 1547r Iwan i Anastazja wzięli ślub i mieli przed sobą trzynaście lat szczęśliwego małżeństwa.7:100

[Po ślubie, kiedy nadszedł okres postu] Iwan i jego żona przebierają się w stroje zwykłych pielgrzymów i wyruszają pieszo po śniegu w drogę do klasztoru Świętej Trójcy. Tam spędzają pierwszy tydzień postu, głodząc się, przystępując do komunii i czuwając w skupieniu przy grobie świętego Siergieja cudotwórcy. Anastazja jest równie pobożna jak jej małżonek, ale u niej uczucia religijne wyrażają się w miłosierdziu i wyrozumiałości, podczas kiedy u Iwana mistycyzm nie pociąga za sobą bynajmniej miłości do ludzi.11:32

Od ślubu i wstąpienia na tron minęło zaledwie kilka miesięcy, Iwan musiał jednak stawić czoło nowemu problemowi. Moskwa, miasto w dużej mierze zbudowane z drewna, była powoli trawiona przez ogień. Tysiące ludzi zginęło lub straciło dach nad głową, jednak dla Iwana, widzącego tylko własną osobę, katastrofa mogła oznaczać tylko jedno: Bóg zdecydował się go ukarać.7:100

Iwan zawsze uważał, że Bóg jest jego przyjacielem, zdecydował się więc na dokonanie spektakularnego aktu publicznej pokuty i w cynicznym posunięciu, które miało stać się charakterystyczne dla jego panowania, wykorzystał tę okazję do wzmocnienia swojej królewskiej pozycji. ... Na wypełnionym po brzegi Placu Czerwonym Iwan, odziany w złote szaty, wysadzane klejnotami, ukorzył się przed swoimi poddanymi, przepraszając za postępowanie bojarów, obiecując działać jako obrońca ludu i polecając, aby zjednoczyli się w miłości. Oznajmił, że jego duszę ogarnął lęk, a duch złagodniał, kiedy żal za grzechy wypełnił jego serce.7:101

Dotychczas prawo obowiązujące w Moskwie mogło być niestosowne w Nowogrodzie lub Pskowie, które miały własne obyczaje. Iwan, dążący do centralizacji, nie może znieść tego chaosu. Mimo iż jest jeszcze taki młody - dopiero skończy 20 lat - twardo się domaga, by na obszarach podległych jego władzy sędziowie stosowali te same przepisy prawne.11:42

Obsadza wszystkie kluczowe stanowiska w państwie ludźmi nowymi, pochodzącymi z nizin społecznych. Snują oni z oddali rozległą sieć pajęczą, której ośrodkiem jest Moskwa.11:43

Niejednokrotnie gwałtowny, pokrętny, sadystyczny i tchórzliwy charakter męża napełnia Anastazję niepokojem.11:37



K10 (21,3-33,3lat) 1552,1-1564,1 Struktura
Przez trzynaście lat, dzięki radom swojej żony, Sylwestra i Aleksieja Adaszewa, Iwan rządził krajem stosunkowo rozsądnie. Nawet cudzoziemscy obserwatorzy uznawali go za doskonałego władcę. Ukochana Anastazja zmarła 7 sierpnia 1560 r. po długiej, bolesnej chorobie.7:101
Za Iwana Groźnego rozwinęła się hierarchia społeczna, nabywając wykończenia w szczegółach, z grubą domieszką cech biurokratycznych, gdyż oznaczono dokładnie stopień hierarchiczny każdego rodu, według zasady, że nie ma równych, lecz każdy jest względem kogoś niższym, względem innego znów wyższym.8:92

Zaczęto wprowadzać w życie postanowienia Sudiebnika 1550r. likwidujące przywileje podatkowe. ... Jednocześnie przystąpiono do spisu wszystkich dóbr i majątków ziemskich. Wprowadzono nową, jednolitą jednostkę miary -„wielką sochę”, która wszakże nosiła różną wielkość w zależności od kategorii własności w jakiej ją stosowano.24:45

W latach 1555-1556 dokonany został ostateczny podział państwa na guby (odpowiednik powiatów), co pociągnęło za sobą konieczność reorganizacji administracji centralnej. Powstał wówczas w Moskwie stały organ sprawujący nadzór nad karno-sądową działalnością starostów.24:54

Przy dworze moskiewskim powstały nowe organy centralne, koncentrujące w swych rękach politykę finansową i podatkową. Początkowo powstawały one na zasadzie terytorialnej, później - według rodzaju zbieranych podatków.24:55

W latach pięćdziesiątych XVI w. pojawiły się w państwie moskiewskim nowe urzędy centralne - prikazy.24:57 Na przykład: Prikaz Spraw Wojskowych, Prikaz Dóbr Ziemskich, Prikaz Skarbowy, Prikaz Wielkiego Pałacu.

Liczba prikazów powiększyła się poważnie w miarę upływu lat. Powstały oddzielne urzędy zajmujące się stajnią carską, sokołami, sypialnią oraz przygotowujące i nadzorujące wyprawy myśliwskie Iwana IV. Nieustające reformy, zwiększająca się liczba nowych instytucji, coraz liczniejsze dekrety dotyczące nie tylko spraw ważnych, lecz i drobiazgów prowadziły stopniowo do zatracenia celu, z myślą o którym zostały były przeprowadzone i ustanowione.24:59


... 2 października 1552 roku Kazań staje się miastem rosyjskim i 22-letni car słusznie się szczyci tą pierwszą zdobyczą. Jednak ani razu nie wyciągnął szabli, ani nie wymierzył z rusznicy podczas tych heroicznych dni, ani razu nie odwiedził wysuniętych stanowisk swoich żołnierzy, narażonych na nieprzyjacielskie strzały. Jego rola polegała na tym, że się modlił, chroniony silną strażą, i że pokazywał się od czasu do czasu, strojnie ubrany na terenie obozu.11:57

K11 33,3- 45,3 lat 1564,1-1576,1 Paranoja, rewolucje
Na krótko przed Bożym Narodzeniem 1564r. Iwan niespodziewanie spakował swój dobytek oraz skarbiec i potajemnie wyjechał z rodziną z Moskwy do Aleksandrowskiej Słobody, ogłaszając swój zamiar abdykacji. Był to całkowicie absurdalny pomysł, gdyż dla szesnastowiecznych Rosjan był nie tylko głową państwa, ale samym państwem. Okazało się to jednak genialną manipulacją. ... Cała ludność błagała Iwana o powrót do stolicy, wysłano również delegację wyższego duchowieństwa i szlachty, która miała błagać cara o ponowne rozważenie decyzji. Hazardowa zagrywka powiodła się i po miesiącu Iwan triumfalnie powrócił do Moskwy, wcześniej jednak żądając absolutnej władzy... Od tej pory miał być wyłącznym interpretatorem i wykonawcą woli Boga, posiadającym władzę nad Kościołem. Rozpoczynały się rządy terroru. Iwan wkroczył do Moskwy 2 lutego 1565 r. Według świadków tego wydarzenia, trzydziestoczteroletni car miał wygląd starego człowieka. Jego twarz była poszarzała, i pomarszczona, jego oczy były puste, włosy przerzedzone, usta wąskie i zaciśnięte, czoło głęboko pobrużdżone. Jego wzrok, przesuwający się po zgromadzonych tłumach, był wzrokiem szaleńca.7:103-104

Do pomocy w ustanowieniu swoich rządów zła Iwan stworzył opriczników, pierwszą tajną policję Rosji. sam widok opriczników wzbudzał przerażenie. ... Wielu spośród nich było okrutnymi kryminalistami. Znajdowali się ponad prawem. Mogli nakładać grzywny, torturować, gwałcić, rabować i palić bez obawy odwetu.7:104

Czwartego lutego, w tym samym dniu, w którym ustanawia opriczninę, zaczynają się egzekucje.11:99

Im mocniej Iwan uciska kraj, tym bardziej czuje się znienawidzony, tym bardziej zawzięcie tropi tych, którzy ponoć czyhają na jego życie. Chorobliwy niepokój nie daje mu zasnąć. ,,, Nowy warowny zamek, jaki kazał sobie wybudować w Moskwie, nie wydaje się mu już pewnym schronieniem przed wrogami.11:100 Każdego dnia, każdego napitku, przed podaniem carowi, kosztuje jeden z jego towarzyszy, by sprawdzić czy nie jest zatrute.11:102

Jego zamiłowanie do dyskusji teologicznych skłania go do zbliżenia się z protestantami. Przesłuchując jeńców niemieckich wziętych w Inflantach, jest urzeczony wolnością ich myśli religijnej. Bierze na swoją służbę Niemców: Kalba, Taubego, Krusego i Eberfelda. Ten ostatni ukazuje mu na piśmie i w rozmowach czystość doktryny wyznania augsburskiego. Car jest, jak powiadają, wstrząśnięty. Zadaje sobie pytanie, czy religia prawosławna jest właśnie tą, która odpowiada Rosji. Nurtuje go szaleńcza myśl: a gdyby tak jednym pociągnięciem pióra nawrócić kraj na protestantyzm? Odrzuca ją natychmiast, przerażony swym zuchwalstwem. Ale pozwala luteranom otworzyć w Moskwie własną świątynię.11:103

Pierwszego września 1569 roku Moskwa dowiaduje się ze zdumieniem o śmierci carycy Marii, drugiej małżonki Iwana. ... Po uroczystościach pogrzebowych, które odbywają się w Moskwie, Iwan znowu się wycofuje do swojej samotni w Aleksandrowskiej Słobodzie, nie wskazawszy winnego. Tam pośród swoich opriczników robi w myślach przegląd możnych swojego królestwa i zadaje sobie pytanie, kogo z nich wysłać na śmierć.11:115


W wieku trzydziestu czterech lat Iwan stał się przerażającą postacią. Jego gniew stał się jeszcze bardziej niebezpieczny dzięki długiej drewnianej lasce, której stalowego szpiczastego końca używał aby zabijać i kaleczyć.7:105 Pragnąc jeszcze dobitniej zademonstrować swoją omnipotencję, Iwan nie mógł już zadowolić się karaniem jednostek; musiał karać całe miasta.7:106

W listopadzie 1569 roku na czele armii opriczników i 1500 strzelców opuszcza Moskwę i wyrusza na karną wyprawę. Jego serce bije radośnie, jak w oczekiwaniu na przyjemną rozgrywkę. Towarzyszy mu jego starszy syn, 15-letni Iwan, który wychowany w klimacie okrucieństwa podziela prymitywne upodobania ojca do lubieżności i rozlewu krwi. Dla tego młodzieńca widok tortur jest rozrywką taką jak polowanie. W jego umyśle przemoc dokonana na bezbronnym człowieku nie wywołuje najlżejszych wyrzutów sumienia.11:119

Po drodze do Nowogrodu uzbrojone bandy zabawiają się, urządzając masakrę mieszkańców Tweru.11:119... Taki sam los czeka Miednoje, Torżok, Wisznij, Wałdaj... Wszystkie rosyjskie miasta, które dzielą Moskwę od Nowogrodu, zostają ukarane.11:119 ... [W Nowogrodzie] Iwan zabiera się żwawo do wymierzania sprawiedliwości. Co dzień sprowadza się na wielki plac przed niego i jego syna 1000 mieszkańców, znaczne osobistości, kupców i zwykłych obywateli. Żadnego śledztwa, żadnego przesłuchiwania świadków, żadnego oskarżenia, żadnego sądu. Ci ludzie są z przeklętego Nowogrodu, a zatem są winni. Z wyrafinowaniem torturuje się mężów na oczach żon, matki na oczach dzieci. Batoży się ofiary, łamie im kości, obcina języki wyszarpuje nosy, kastruje, przypala żywym ogniem.11:120 ... Ta metodyczna masakra trwa pięć tygodni. Iwana i jego syna nie nuży to widowisko.11:121 ... Pod wodzą władcy „kara” rozszerza się na okoliczne wsie w promieniu 250 wiorst od miasta; chłopi zostają wymordowani, domy puszczone z dymem, bydło wyrżnięte, spichrze popalone. Zasięg zniszczeń wskazuje Iwanowi miarę geniuszu.11:121 ... Dla podkreślenia, kto jest szefem tej bandy zabójców, on także nosi na swoim wierzchowcu insygnia tego bractwa: miotłę i psi łeb. Za nim bojowym krokiem idzie wojsko, jakby powracało ze zwycięskiej kampanii przeciw Polakom albo Turkom. Wozy obładowane łupami zgromadzonymi w miastach rosyjskich zamykają pochód.11:123

... Tymczasem napełnia go radością pewne wydarzenie najwyższej wagi: 18 lipca 1572 roku umiera Zygmunt August, nie pozostawiając po sobie męskiego potomka. Ta okoliczność stwarza Rosji możliwość zjednania sobie Polski i Litwy za pośrednictwem podstawionego władcy. Bez wątpienia zresztą, przy zręcznym działaniu, sam Iwan mógłby być możliwym do zaakceptowania pretendentem i zdobyć sobie podwójną koronę.11:135 ... Siła jego armii daje mu wiarę we własną przyszłość. Postanawia więc odtąd opierać się jedynie na wojsku i rozwiązać znienawidzoną w całym kraju opriczninę.11:136

Bliscy Iwana przez długi czas mieli nadzieję, że z wiekiem się ustatkuje. Jednak mając 45lat, chociaż się roztył, chociaż szybciej dostaje zadyszki, nie traci nic ze swej żarłoczności, drapieżności, okrucieństwa i apetytów seksualnych.11:144 ... Zresztą Iwan chętnie oświadcza, że jest już zmęczony życiem, zaszczytami, polityką. Twierdzi, że marzy o tym, by przywdziać czarny mnisi habit. I jakby przygotowując się do tego wycofania ze świata, oświadcza nagle, że zrzeka się swoich funkcji na rzecz pewnego księcia tatarskiego ze swej świty, Bekbułatowicza, ochrzczonego imieniem Siemion i ożenionego z córką Mścisławskiego. „Od dzisiaj ty będziesz carem, a ja twoim poddanym” - mówi do tego tępawego i dobrodusznego chłopaka, który zrazu uważa to za ponury żart.11:144-145 ... Te dziwne „wakacje” trwają cały rok. Po czym car Siemion tajemniczo znika, a car Iwan powraca na scenę, uradowany, że odegrał taką komedię przed całym narodem.11:145 Przegnawszy półgłówka Siemiona, powraca na swoje miejsce, gdyż znów zajmują go sprawy polskie.11:145 [Sejm Polski uroczyście składa z tronu Henryka Walezego - księcia Andegawenii w maju 1575 roku] 11:146

K12 (45,3- 53,5 lat) 1576,1-1584,3 Religia
[W okresie tym Iwan kładzie raczej nacisk na negocjacje pokojowe niż angażowanie swoich wojsk w walki zaczepne, co mu wytyka np. jego syn.] Carewicz, śledząc z bliska rozwój pokojowych negocjacji z Polską [1581 rok] zarzuca ojcu bojaźliwość, jakiej dowodzi tok jego działań, i żąda, by postawił go na czele wojsk, które wyzwolą Psków. Słysząc te słowa krytyki, Iwan gotuje się ze złości, ale się powstrzymuje.11:163

[W listopadzie 1581 roku] Iwan, jego syn i następca tronu, pokłócił się z nim i w trakcie ognistej sprzeczki car uderzył syna w głowę swoją drewnianą laską. Carewicz zmarł kilka dni później. Fiodor, nowy dziedzic, był karłem z ogromną głową i nosem; był także niekompetentny i bezpłodny.7:107

Iwan, pożerany przez wyrzuty sumienia oraz strach i oszalały z powodu paranoi, walił głową w trumnę syna i wydawał zwierzęce jęki; uzależnił się od przyjmowanej drogą pokarmową rtęci, którą wciąż gotował w swoich komnatach. W obawie przed zemstą Boga, Iwan wstrzymał wszystkie egzekucje, pokajał się za swoje czyny i poprosił Boga o wybaczenie. Rok później zebrał wszystkich synów razem i ostrzegł ich, aby byli miłosiernymi władcami i zastanowili się, zanim odmówią ludziom łaski. Poprosił o sporządzenie specjalnych list modlitw za niesprawiedliwie zabitych i wysłał do kościołów pieniądze, aby modlono się za ich dusze.7:107
Aby przegnać czarne myśli [po śmierci syna], każe wziąć na męki kilku wojaków, których podejrzewa, że zbyt ustępliwie walczyli z Polakami. Potem postanawia poddać torturom swojego teścia, Anatazego Nagoja, za to, że oczernił Borysa Godunowa. ... Ale przyjemność Iwana już nie jest taka sama. Żałuje tych szczęśliwych czasów, kiedy miał u boku syna i wspólnie radowali się działaniem kata. Bez tego tak bliskiego towarzysza spazmy śmierci nie robią już wrażenia na jego otępiałej duszy. Doznaje czegoś w rodzaju niewydolności seksualnej. Przygnębia go ta niemożność radowania się przelewem krwi. Czy na zawsze stracił ten dar napawania się widokiem rzezi? Nie, nie, należy się spodziewać, że to chwilowe zobojętnienie spowodowane nadmiarem gwałtu i rozpusty.11:166

[1584 rok] Odkrywa, że istnieją narzędzia tortur bardziej skuteczne niż te, które stosował. Tak, wyrzuty sumienia i strach są gorsze, niż stos, sznur, czy kleszcze. Car z kata przemienia się w ofiarę. Wielokrotnie powiększa dary dla cerkwi; zamierza się wykupić przez pokorę; pisze do wszystkich klasztorów Rosji [o modlitwę, aby Bóg przebaczył jego grzechy].11:178



[Umiera 18 marca 1584r, prosząc aby pochowano go nie jak cara ale jak mnicha.] 11:181-182

Fidel Castro
Widoczna sekwencja |K8  K9  K10 K11  K12  K1 K2 (K8 - w okresie do 9,3lat)



Fidel Castro

Około trzydziestoletni (lata 50-te) 31

Przywódca Kuby (ur.1926)

K8 (0-9,3 lat) 1926,7-1936,0 Władza, przemoc
Urodzony 13 sierpnia 1926 roku w Mayari na Kubie.

Mały Fidel, który zaczął naukę jako ekstern w szkole La Salle, prowadzonej przez ojców marianów, daje się okropnie we znaki Luisowi Hibbertowi. Jest nieznośny, bezczelny, dziki, prawdziwy mały rozbójnik.12:24 Fidel odkrywa sport - piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę, baskijską grę pelotę. Jest niestrudzony i całą energię skupia na rozwijaniu aktywności fizycznej.12:24

W 1934 roku, po powrocie z wakacji do szkoły, zauważa, że koledzy z internatu dziwnie zmienili swój stosunek do niego, stali się zimni i obojętni. Tajemnica, którą ojcowie marianie starali się zachować, wyszła na jaw - Fidel nie jest ochrzczony. Dla kolegów staje się oczywiste, że musi być Żydem. Chłopiec nie ma zamiaru cierpieć w milczeniu. Atakuje każdego, kto ośmieli się na niego spojrzeć, i bije się z powodu zwykłego podniesienia brwi.12:24 ... Pewnego dnia, podczas powrotu z wycieczki do Rente na barce płynącej do portu Alameda, Fidel tłucze kolegę, który wpadł na kiepski pomysł, aby ponownie wyzwać go od Żydów. Jeden z zakonników, zniecierpliwiony, nie czekając na wyjaśnienia, brutalnie karci chłopca. Fidel czuje się prześladowany, wydaje mu się, że cały świat zwrócił się przeciwko niemu. Po paru dniach ten sam zakonnik przyłapuje go na bójce na szkolnym korytarzu. Prowadzi go do swojego biura i bez słowa wymierza mu głośny policzek. Tym razem Fidel reaguje na agresję. Rzuca się na nauczyciela, który jest tak osłupiały, że się nie broni, i gryzie go z całej siły w twarz. Dyrekcja szkoły natychmiast wzywa Luisa Hibberta i żąda od niego, aby odebrał ze szkoły to „dzikie zwierzę”.12:25

Ceremonia chrztu odbywa się w katedrze w Santiago 19 stycznia 1935 roku w obecności jedynie matki, Liny Ruz. ... Lecz w La Salle, mimo iż świadectwo chrztu zostaje dostarczone zgodnie z wymogami, zła reputacja Fidela jest już utrwalona. Jest on nadal „czarną owcą” wśród innych uczniów, dzieckiem, które wykracza poza ustalone normy. Mówi o tym każde spojrzenie, każdy gest kolegów. Na szczęście wkrótce do internatu przybywają jego bracia, Ramon i Raul. Fidel szaleje ze szczęścia. natychmiast tworzy się klan dzieci z Biran, a Fidel opiekuje się szczególnie troskliwie młodszym bratem, Raulem, który ma wówczas zaledwie pięć lat i wydaje się maleńki i kruchy w tłumie pozostałych chłopców. W trakcie tego roku szkolnego Fidel zachowuje się jak mały herszt bandytów, a jego zwyczaje wcale się nie poprawiają.12:26

W tym okresie życia bracia są nierozłączni. Czują, że razem są niezwyciężeni i nikomu się nie dadzą. Sieją zamęt przy każdej okazji. I to zawsze Fidel jest przywódcą. W roku 1935, pod koniec roku szkolnego, księża powiadamiają Linę Ruz, że szkoła La Salle nie może dłużej zatrzymać jej synów, mimo protekcji potężnego Fidela Pino Santoza. Trójka chłopców powoduje zbyt wiele kłopotów i zakłóca poprawne funkcjonowanie zakładu edukacyjnego. Innymi słowy jej synowie zachowują się jak chuligani. Przerażona Lina Ruz jedzie do Santiago i zabiera swoich trzech synów do Biran. Tego lata po raz pierwszy wszyscy trzej śpią pod dachem ojcowskiego domu. Fidel nigdy nie zapomni tej daty: 8 stycznia 1936 roku.12:27


K9 (9,3-21,3 lat) 1936,0-1948,0 Wolność, polityka
... Fidel może więc wreszcie poznać wielki dom w Manacas, ale szybko przestaje go interesować. Nade wszystko uwielbia ganiać po polach i biegać po górach, wspinać się aż na sam szczyt najwyższego wzgórza, gdzie znajduje się punkt widokowy La Mensura, z którego jednym spojrzeniem można ogarnąć cały świat.12:27

Ponieważ nie umieją się dobrze zachowywać, zostaną w Manacas i don Angel sam zajmie się ich edukacją. Ramon, który ma wówczas 16 lat, szaleje ze szczęścia. Nie lubi się uczyć i, podobnie jak ojciec, najlepiej czuje się wśród zwierząt. Raul zostaje wysłany do pobliskiej publicznej, wiejskiej szkoły, zarządzanej przez armię i stosującej niemal wojskową dyscyplinę. Co do Fidela, zostało postanowione, że zostanie w domu. Fidel jest wściekły, ucieka w góry, potem powraca i grozi, że podpali dom w Manacas, jeśli rodzice nie pozwolą mu kontynuować nauki. Ten dom, którego prawie nie zna, wydaje mu się źródłem wszystkich nieszczęść, wszystkich kłopotów jakie go spotykają. „O tak, gotowy jestem go podpalić!” - krzyczy w gniewie do ojca. Wrzeszczy jak opętany, chce wrócić do szkoły.12:27

Rodzice, oszołomieni tym atakiem furii, nie uginają się jednak. Don Angel nie chce o niczym słyszeć i postanawia dzikusa poskromić. Za karę rodzice wysyłają Fidela ponownie do Luisa Hibberta do Santiago, gdzie towarzyszy siostrze, która ma przygotować się do matury. Nauczycielka siostry nazywa się Mercedes Danger i jest czarna jak heban. Na Fidelu wywiera ogromne wrażenie jej pasja nauczania, wysiłek wkładany w pracę. Śledzi lekcje udzielane siostrze, z dnia na dzień coraz bardziej zainteresowany. Panna Danger zauważa, że chłopiec ma wyjątkowe zdolności pamięciowe. Zaczyna poświęcać mu więcej czasu i nie kryje entuzjazmu dla czynionych przez niego niewiarygodnych postępów. Kontaktuje się z matką i radzi jej, aby nie marnowała zdolności chłopca.12:27

W okresie gdy odbywało się to nieregularne nauczanie, Fidel nagle zapadł na zdrowiu. Z zapaleniem wyrostka został przyjęty do szpitala Colonia Espanola w Santiago, gdzie musiał pozostać przez prawie trzy miesiące. Ale połknął już bakcyla nauki, odkrył, że wiedza może być źródłem przyjemności, i w ciągu przymusowego odosobnienia zaczął się oddawać radości czytania. Po wyjściu ze szpitala został zapisany do znanej szkoły Dolores, prowadzonej przez jezuitów. Z powodu trzymiesięcznego spóźnienia zaczął tam chodzić dopiero od drugiego semestru, ale i tak był zachwycony. Podobało mu się, że wkroczył do świata rządzonego niezmiennym porządkiem. W tym niezwykle szacownym zakładzie edukacyjnym uczniowie muszą wstawać o świcie w grobowym milczeniu, po czym odmawiają modlitwę, jedzą śniadanie i udają się na lekcje. ... W atmosferze skupienia i pracy Fidel odzyskuje nieco spokoju duszy. Ma poczucie, że wreszcie odnalazł swoją „rodzinę”.12:28

Nie kryje podziwu dla księży, surowych i bezinteresownych, którzy nie pobierają pieniędzy za pracę i poświęcają swe życie dla innych. Atmosfera religijna nie ciąży mu zupełnie. Może bez obaw rozwijać talenty obudzone przez pannę Danger. Wystarczyłoby po prostu przestrzegać żelaznej dyscypliny, jaka panuje w szkole, ale Fidel z radością podporządkowuje się jej bez reszty. Jest gotowy znieść wszystko, aby tylko nie wrócić do rodziców: rozważania duchowe, godziny skupienia, medytacji i modlitwy. Kiedy dostaje polecenie, aby spędzić trzy dni w samotności, wypełnia je bez wahania. Co dziwniejsze, te okresy milczenia wzmacniają go. Stanowią kontrapunkt dla ćwiczeń krasomówczych, które są ulubionym przedmiotem lekcyjnym Towarzystwa Jezusowego. Fidel ćwiczy się w dialektyce, praktycznej sztuce dzielenia każdej sprawy na dwoje, a następnie wiązania w całość jej obydwu aspektów, dwóch stron medalu, tego co białe i tego co czarne, prawdy i kłamstwa, dobra i zła. Codziennie uczestniczy we mszy świętej, modli się, recytuje Ojcze Nasz i Zdrowaś Mario, odmawia litanie po grecku i po łacinie. Jest jakby nie ten sam, stał się niemal mistykiem.12:28

W trakcie ćwiczeń duchowych musi medytować nad piekłem, nad pojęciem kary, nad sprawą grzechu i poczuciem winy. ... Fidel łudzi się, że ma wgląd w nieskończoność, ale zamiast pokory czuje, że jest wszechmocny, że flirtuje z nieśmiertelnością.12:28

Są właśnie wakacje szkolne 1940 roku i sam środek kampanii wyborczej. Fidel, na wpół śpiąc, nasłuchuje w milczeniu, jak parę kroków od jego łóżka krzątają się agenci wyborczy jego ojca, pobierając pieniądze przeznaczone na korupcję, te tysiące pesos, które umożliwią zakup głosów okolicznych wieśniaków. ... W zamian za pomoc Fidel dostaje konia. Młody człowiek, zachwycony sytuacją, zdobywa pierwsze szlify w polityce, rozdając chłopom pieniądze, za które będą zobowiązani „dobrze” głosować. Na swym wierzchowcu przemierza wzdłuż i wszerz całą prowincję, między Mayari i Cueto. Jest z siebie dumny, lecz odczuwa też trochę wstydu, gdyż to, co dzieje się w Biran, nie jest całkiem zgodne z zasadami głoszonymi przez jezuitów z Santiago. Ale koń zapewnia mu wreszcie to, co Fidel ceni sobie nad wszystko - wolność. Może na nim galopować po wzgórzach i równinach, odwiedzać przyjaciela, Baudilia Castellanosa, mieszkającego w Marcane syna aptekarza, a także jeździć do Banes, gdzie w Klubie Amerykańskim widuje najpiękniejsze dziewczęta z okolicy. Jego samotne wyprawy pozwalają mu też odkryć biedę, w jakiej żyją kubańscy wieśniacy i haitańscy robotnicy rolni, z którymi często spożywa posiłki, złożone z kolb kukurydzy pieczonych w ognisku.12:31

Chce zostać liderem liceum. Pożera go ambicja, obsesja szczytów, chce wspinać się wciąż wyżej i wyżej. ... Koledzy z liceum są zaintrygowani jego zachowaniem. Ten chłopak nie znosi przegrywać, zawsze chce być na pierwszej linii. Jest gotowy do najgorszych szaleństw i do popełnienia wszelkich podłości, byleby tylko „znaleźć się na okładce”. Jego pragnienie sukcesu jest chorobliwe.12:33-34

... Wycieczki z Belen są o wiele trudniejsze, obejmują wspinaczkę, biwaki na szczytach górskich, przekraczanie rzek wpław. Już podczas pierwszej ekspedycji Fidel zostaje mianowany przywódcą i podejmuje niebezpieczne wyzwania. Zawsze idzie na przedzie grupy, podczas gdy ojciec Llorente zamyka marsz. Młody jezuita ma wrażenie, że dla Fidela to nie jest zabawa. Robi wrażenie człowieka wypełniającego jakąś misję, przemierzającego tropikalną puszczę w poszukiwaniu świętego Graala. Jest jak opętany, gotowy do wszelkich poświęceń.2:34

W 1945 roku zapisuje się na pierwszy rok prawa i zaczyna odkrywać dziwne zwyczaje, obowiązujące w tym niezwykłym świecie. ... Uniwersytet jest wrzącym kotłem. To nie świętoszki lub koszykarze są bohaterami tego świata. Tutaj uprawia się politykę. Studenci są przeważnie nastawieni nacjonalistycznie, to rewolucjoniści, głoszący dość zagmatwane i niejasne programy. ... Kiedy tylko mija pierwsze oszołomienie, Fidel pojmuje, że znalazł się w miejscu dla siebie stworzonym. Przemowy, dyskusje, ciosy pięścią, broń zatknięta za pasek, zastraszanie, szantaże - to świat akcji. Przez pierwszy rok [jednoroczna K10] obserwuje, jak toczy się gra, stara się wyłapać jej niuanse, jej sprzeczności. Orientuje się wkrótce, że potężna Uniwersytecka Federacja Studencka, FEU, która rządzi uniwersytetem wspólnie z ciałem pedagogicznym, służy swoim przywódcom głównie jako trampolina polityczna.12:37 [Fidel zostaje delegatem stopnia podstawowego FEU]

... Aby się przebić, Fidel będzie musiał wykonać jakiś spektakularny numer. Wiosną 1946 roku [jednoroczna K11] potężny Manolo Castro zaprasza Fidela na zebranie zorganizowane przez Carlosa Miguela de Cespedes, prawicowego polityka, wnuka niepodległościowego lidera z 1868 roku. Don Carlos aspiruje do stanowiska burmistrza Hawany i potrzebuje wsparcia FEU. Towarzyszenie Monolowi Castro jest od dawna oczekiwaną, niespodziewanie nadarzającą się okazją. Przed ratuszem zebrali się oczywiście w komplecie dziennikarze. Fidel Castro, dyskretnie schowany za plecami Manola Castro, udaje nieśmiałego i jest ledwie zauważalny. Kiedy przychodzi jego kolej, aby przemówić do mikrofonu, kiwa głową i cicho mamrocze, że będzie popierał don Carlosa, po czym - po starannie wyważonej pauzie - dodaje stanowczo: „Lecz pod trzema warunkami...”. Zdumienie na sali, zapada ciężka cisza. Wówczas Fidel gwałtownie zmienia ton głosu i krzyczy jadowicie, niemal nienawistnie: „Pierwszy warunek, żeby rządzący prawicowcy wskrzesili wszystkich młodych rewolucjonistów, których zabili oni lub ich zbiry! Drugi warunek, żebyście Pan i Pańscy przyjaciele oddali Skarbowi Państwa pieniądze skradzione ludowi! A po trzecie - grozi - jeśli te warunki nie zostaną spełnione, pójdę natychmiast sprzedać się, jako niewolnik, na tym kolonialnym targu, w który chcecie zamienić Kubę!” Obecni zamarli, zastanawiając się z kim, na litość boską, mają do czynienia. Po wygłoszeniu tej przemowy, sztywno wyprostowany, z kamienną twarzą, Fidel Castro z godnością opuszcza salę jako drugorzędny aktor. Manolo Castro czuje się poniżony przez tego młodego fanfarona, nędznego prowincjonalnego Don Kichota, który podstępnie odebrał mu główną rolę w spektaklu. Następnego dnia prasa pisze tylko o wspaniałym wystąpieniu nieznanego dotąd Fidela Castro. Przewodniczący FEU szaleje z wściekłości i nie chce więcej słyszeć o tym „wściekłym psie”.12:38

Na uniwersytecie spotkał dwóch przyjaciół z Banes, Rafaela Diaz Balarta i Baudilia Castellanosa, którzy także zapisali się na wydział prawa. ... Dwudziestego stycznia 1947 roku wszyscy trzej, w towarzystwie innych sygnatariuszy, składają podpisy pod wojowniczą deklaracją przeciwko prezydentowi Grauowi, zredagowaną osobiście przez Fidela Castro. ... W ciągu następnych miesięcy studenci coraz częściej mają okazję zobaczyć Fidela na szczycie La Escalinata - wielkich kamiennych schodów, prowadzących do Uniwersytetu -stojącego tuż obok ogromnego posągu Alma Mater, kobiecej figury przedstawiającej Wiedzę i Mądrość. Opierając się ręką o niewzruszony posąg bogini, Fidel jak nawiedzony prowadzi gorączkową agitację. Nieustannie cytuje Jose Martiego, atakuje gwałtownie imperializm amerykański, wzywa do wyzwolenia Dominikany i Portoryko. Jak Zeus z wysokości Olimpu gwałtownie peroruje i wygraża latynoamerykańskim dyktatorom. Miota się pod bokiem nieruchomej i niemej Alma Mater jak kłąb nienawiści do całego świata. Z czasem udaje mu się porwać za sobą paru przyjaciół, z którymi zaczyna redagować pismo „Saeta”. Przestaje uczęszczać na wykłady i większość czasu spędza na nieokiełznanym politykierstwie. Prowadzi spartańskie życie i nie udziela się towarzysko.12:39

Jeśli chodzi o życie uczuciowe Fidela, to w tym czasie [jednoroczna K12] nie ma o czym mówić. Na widok dziewcząt rumieni się i nikt nie słyszał o żadnej jego przygodzie. Fidel jest rycerzem zakonnikiem, który zamienił Biblię na dzieła Jose Martiego. Jest misjonarzem własnego zakonu. Przychodzi na uniwersytet jedynie po to, aby oddawać się działalności politycznej.12:40

Podczas pierwszego półrocza 1947 roku Fidel, który nabiera coraz większej pewności siebie, dostaje jednego z tych ataków wściekłości, które potem staną się legendarne.12:40

Pewnego dnia Fidel czyni krok bez powrotu - wraz z dwójką przyjaciół, Armandem gali i Justem Fuentesem podejmuje próbę zabójstwa Rolanda Masferrera. Wie, że jeśli mu się uda, przejdzie do legendy. Jednak akcja kończy się niepowodzeniem. Masferrer ma się na baczności, dostrzega zabójców, strzela do nich i zmusza do ucieczki. Rozpoznaje Fidela wśród napastników i tym razem El Caballo wie, że zapadł na niego wyrok śmierci.12:40 ... Fidel zaproponował prosty rozrachunek: zaciągnie się pod sztandar MSR, uda się do Dominikany, gdzie jest gotów poświęcić życie, a w zamian za to oni pozostawią go w spokoju. Enroique Ovares musiał użyć całej swej dyplomacji, aby przekonać trio, że El Caballo jest dla nich dobrym nabytkiem. Wyrok śmierci na Fidela został odroczony. Jak skazany na dożywocie, który nie ma nic do stracenia, Fidel wchodzi na pokład statku w porcie Antilla w zatoce Nipe. ... Statki dopływają do Cayo Confites, wysepki usytuowanej na północ od prowincji Camaguey. Przez pięćdziesiąt dziewięć dni prażony palącym słońcem, nękany chmarami komarów Fidel wraz z oddziałem powstańców złożonym z Kubańczyków, Dominikańczyków i Portorykańczyków oczekuje na sygnał do ataku na sąsiednią wyspę. ... Coraz więcej uczestników wyprawy dezerteruje, a CIA ma wystarczająco dużo czasu, aby dobrze rozpatrzyć się w sytuacji. Pod presją amerykanów prezydent Grau interweniuje i wysyła piechotę morską, aby aresztowała powstańcze oddziały. Fidel ma sporo szczęścia, albowiem udaje mu się znaleźć jakąś łódź i uciec przed aresztowaniem.12:41

K10 (21,3-33,3lat) 1948,0-1960,0 Etyka, surowość
[Jest to okres, w którym wprawdzie przyszedł czas na walkę, jest on w pewnym sensie łagodny, natomiast w jednorocznym okresie K11 występuje bezwzględne postępowanie z ludźmi][Po ślubie 12 października 1948r.] Fidel i Mirta wyjeżdżają na parę tygodni do Stanów Zjednoczonych do Miami i Nowego Jorku. Młode małżeństwo zwiedza ulice „Wielkiego Jabłka”. Mita jest rozbawiona, bo jej mąż ma minę dziecka patrzącego na bożonarodzeniową choinkę. Jest olśniony ogromem miasta, nasilonym ruchem samochodów, niewiarygodną energią, którą emanuje Nowy Jork. Na kampusie uniwersytetu Princeton Fidela szokuje widok zakochanych par studenckich, które publicznie wymieniają pocałunki. Były uczeń jezuitów jest skromny jak stara panna. Jego największą przyjemnością staje się buszowanie po księgarniach. Kupuje Kapitał Marksa po angielsku i kilka klasycznych dzieł marksistów.12:52

[Po powrocie do Hawany] Zanurzając się z powrotem w politykę, Castro natychmiast rozjątrza stare urazy, które przyschły w ciągu ostatnich lat. Ponownie otrzymuje pogróżki i znowu schodzi do podziemia. Sprawia mu to w gruncie rzeczy przyjemność, bo ceni sobie swoją reputację człowieka nieuchwytnego, wydaje się także szczęśliwszy, nie mając stałego miejsca zamieszkania. Gdy minęły pierwsze miesiące namiętności, Mirta zaczęła odkrywać, że jej ukochany jest nomadą, włóczęgą, który nie ma powołania do życia rodzinnego. Nawet życie we dwoje w hotelu to dla niego zbyt wielki ciężar do zniesienia.12:53

Pierwszego września 1949 roku jego żona Mirta wydaje na świat syna, nazwanego na cześć ojca Fidelito. Jak każdy porządny macho kubański, Fidel szaleje ze szczęścia i dumy, pokazując wszystkim dziecko, jak gdyby było to zdobyte trofeum. Jest w transie, przysięga, że będzie troskliwym ojcem, że zajmie się synem... znika wciągnięty w swoje różnorodne zajęcia. Nie zadał sobie nawet trudu, aby znaleźć mieszkanie dla żony i syna, którzy nadal muszą mieszkać w hotelu przy ulicy San Lazaro. ... Mirta w tym pierwszym okresie małżeństwa pozostaje pod wrażeniem postawy swego męża, ponad wszystko ceniącego sobie zasady etyczne. Wkrótce jednak czuje się zawiedziona, bo Fidel Castro w imię wierności swym ideałom nie przynosi do domu żadnych pieniędzy.12:54

W Galerii Męczenników w kampusie uniwersyteckim wobec zahipnotyzowanego audytorium Fidel Castro występuje w roli policyjnego donosiciela. Gromko krytykuje „dżumę”, która pochłonęła tyle ofiar, i wymienia po nazwisku „gangsterów”, którzy terroryzowali uniwersytet przez ponad dwadzieścia lat. Mimochodem przyznaje, że i on sam miał nieszczęście do nich należeć. Dobry dialektyk, uczeń jezuitów, jednym posunięciem zmienia swój status z oprawcy na ofiarę. Na koniec publicznej spowiedzi wykonuje akt pokuty. ... Podczas gdy trwa przemówienie, co do którego nie wiadomo, czy jest aktem niebywałej odwagi politycznej, czy też niewiarygodnej bezczelności, na uniwersytet wjeżdżają samochody pełne uzbrojonych ludzi. Szpiedzy uprzedzili „gangi” o „zdradzie” Fidela Castro. Max Lesnick, który za wszelką cenę chce uniknąć rozlewu krwi w amfiteatrze, organizuje ucieczkę Fidela i ukrywa go u siebie. ... Pod koniec grudnia 1949 roku Fidel Castro przybywa do Nowego Jorku.12:55

Co tak naprawdę wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych? Kogo spotkał Fidel, co przeżył w ciągu tych najbardziej zagadkowych miesięcy swego życia? Co sprawiło, że wrócił do tego stopnia odmieniony? Jego bliscy go nie poznają; przemieniony we wzorowego ojca rodziny spędza spokojnie czas w domu, przygotowuje się do egzaminów z prawa, uczy się całymi dniami i nocami, niemal nigdzie nie wychodzi. ... W tym okresie wyciszenia, od stycznia do sierpnia 1950 roku, Fidel, wzorowy student, marzy o wyjeździe z Kuby. Chciałby kontynuować naukę w Stanach Zjednoczonych. Ma zamiar starać się o stypendium, które umożliwiłoby mu zapewnienie bytu rodzinie. ... Czyżby rzeczywiście Fidel wygrzeczniał, postanowił włączyć się do szeregu i prowadzić spokojne życie? Jedynie na pozór. Nie zrezygnował z polityki, a jedynie wszedł w fazę „uśpienia”. Nie pojawia się publicznie, ale w domu przyjmuje wielu gości. Konsultuje, spiskuje, staje się szarą eminencją.12:57

We wrześniu 1950 roku odnosi sukces, zdobywając wszystkie trzy wymagane dyplomy. ... Natychmiast pogrąża się na powrót ciałem i duszą, w obłąkańczy rytm życia aktywisty. Podpisuje apel Sztokholmski, tekst napisany pod dyktando Moskwy. Rzuca się gorączkowo do działania, całe miasto jest go pełne. Otwiera kancelarię adwokacką wraz z dwoma kolegami ze studiów, Rafaelem Resende i Jorgem Aspiazo.12:58

Fidel bez najmniejszych skrupułów zezwoliłby na to, aby jego żona i syn mieszkali w pustej celi. Pieniądze i komfort nie mają dla niego najmniejszego znaczenia. Mógłby przyjąć jakąś korzystną pod względem finansowym sprawę, mógłby wykorzystywać potężną siatkę Diaz Balartów, jednak tego nie robi - jego celem staje się obrona najuboższych. Cóż za ironia losu - w tym okresie przygnębiających stosunków domowych tworzy stowarzyszenie Protect Home, którego celem jest obrona mieszkańców dzielnicy La Pelusa, położonej w centrum Hawany. Ich domy są zagrożone wyburzeniem w związku z nowymi planami urbanistycznymi. Fidel wczytuje się gorączkowo w akta sprawy, ponieważ afera ma miejsce w okręgu, z którego ma zamiar kandydować do wyborów w czerwcu 1952 roku.12:59

Pod koniec września 1951 roku postanawia zabawić się w detektywa i rozpoczyna dyskretne działania wywiadowcze skierowane przeciwko głowie państwa. Rozsyła na cztery strony świata działaczy młodzieżówki „ortodoksyjnej”, aby szukali szczegółów dotyczących trybu życia prezydenta. Trzy miesiące intensywnego śledztwa dają wspaniałe wyniki. Dwudziestego stycznia 1952 roku [jednoroczna K5] Fidel może zagrać na nosie swemu dawnemu mentorowi: dowody korupcji rządzących, których Eddy Chibas nie umiał znaleźć, znajdują się teraz w jego, Fidela, posiadaniu. Są to dowody wręcz porażające. Na ich podstawie Fidel składa do Izby Obrachunkowej pozew oskarżający prezydenta Prio. Rozgłos w mediach ma zagwarantowany.12:61

Biorąc przykład z Lenina, Fidel Castro uważa, że do przejęcia władzy nie są potrzebne klasyczne partie, lecz oświecona i silnie zdeterminowana awangarda. O świcie 11 marca 1952 roku staje się bolszewikiem. Nowa sytuacja utwierdza go w planach podjęcia walki zbrojnej. Dochodzi do wniosku, że najwyższy czas na utworzenie organizacji wojskowej, która będzie mogła prowadzić „akcję bezpośrednią”. Odtąd Fidel Castro poświęca całą energię na prowadzenie mobilizacji do swego oddziału, składającego się tymczasem z garstki młodych działaczy wywodzących się z Partii Ortodoksyjnej.12:65

Do zarządzania organizacją młody adwokat potrzebuje rzetelnego i nieugiętego zastępcy. ... Abel staje się jego mężem zaufania. Jest rygorystyczny, pragmatyczny, to na nim spoczywa odpowiedzialność za to, aby organizacja zachowała „zdrowy” charakter. To słowo zresztą Fidel powtarza bezustannie. Ciągle wypytuje: „Czy ten lub tamten jest zdrowy?”. Abel Santamaria prowadzi rekrutację starannie przesianych aktywistów, którzy zgadzają się prowadzić surowe życie, bez brania do ust alkoholu i bez utrzymywania stosunków seksualnych poza grupą. Jednym słowem - żołnierzy zakonników, gotowych do ślepego posłuszeństwa. Wyniki zaciągu zatwierdza osobiście Castro.12:65

Mirta znajduje się w sytuacji żywcem wziętej z greckiej tragedii, rozdarta między bratem i mężem. Ten pierwszy jest współczujący, delikatny, gotów do udzielenia wsparcia. Czeka tylko na znak, aby wyrwać ją ze szponów drania, który był kiedyś jego najlepszym przyjacielem. Ten drugi jest brutalem, niewolnikiem swych popędów, a nawet obsesyjnym paranoikiem [K5]. Stał się postacią jak ze złego filmu grozy. Żywi podejrzenia, że jego żona jest szpiegiem na żołdzie jego szwagra. Nawiedza go widmo zdrady. Mirta w ciągu kilku lat wspólnego życia dokonała straszliwego odkrycia - jej mąż jest psychicznie chory. A właśnie zdemaskowania Fidel boi się najbardziej. Kryje się przed światłem, rozkwita w ukryciu. Niekiedy pogrąża się w głębokiej depresji, w melancholii, która odgradza go od świata żywych. Trwa wówczas w prostracji, ze wzrokiem utkwionym w pustce, po czym nagle ulega atakowi egzaltacji i wyrusza w poszukiwaniu nowego wyzwania, nieprzyjaciela do pobicia, męczennika do uhonorowania lub do pogrzebania. Nie potrafi żyć bez wroga na celowniku. Członkom Ruchu rzuca prosto brzmiące hasło: „Musicie gwałtownie nienawidzić Batisty; nie ma półśrodków!”.12:66

Dwudziestego czwartego marca Castro dokonuje mistrzowskiego, pokerowego zagrania - wychodzi z cienia i składa oficjalną skargę przed Trybunałem Konstytucyjnym w Hawanie przeciwko generałowi prezydentowi, którego oskarża o „złamanie Ustawy Zasadniczej”. Twierdzi, że gdyby trzymać się litery obowiązującego kodeksu karnego, „zbrodnie Fulgencia Batisty podlegałyby karze ponad stu lat więzienia”. ... on jeden wyrusza do boju przeciwko nowemu władcy Kuby, uzbrojony jedynie w kodeks karny! 12:66



Fidel Castro odsunięty od gry przez byłych towarzyszy partyjnych, musi za wszelką cenę obmyślić jakąś spektakularną akcję, aby odzyskać panowanie nad biegiem wydarzeń. ... Dwudziestego szóstego lipca o świcie kolumna szesnastu samochodów przemierza śpiące jeszcze miasto i dojeżdża do koszar Moncada. W samochodach znajduje się 123 mężczyzn, wszyscy ubrani w mundury żołnierzy armii kubańskiej. Akcja zacznie się od zdobycia posterunku nr 3. Ośmiu ludzi z pierwszego samochodu, mercury’ego ma za zadanie rozbroić obydwu strażników i otworzyć dostęp do koszar reszcie kolumny. Jej członkowie będą musieli zapanować nad czterema setkami żołnierzy, pogrążonymi jeszcze we śnie i w oparach pochłoniętego poprzedniego dnia alkoholu. Dowódcy pierwszej ekipy, Renato Guitard i Ramiro Valdes ściśle wykonują rozkazy. Strażnicy zostają rozbrojeni, reszta ludzi przenika do koszar i gotuje się do wejścia do sal sypialnych. Lecz wtedy właśnie następuje krach programu - drugi samochód, buick, za którego kierownicą siedzi Fidel Castro uzbrojony w lugera, nie dociera do celu. Dostrzegłszy dwuosobowy patrol, nieprzewidziany w planie, Castro kieruje się prosto na niego, traci kontrolę nad samochodem i wpada na chodnik. Żołnierze z patrolu wymierzają w buicka karabiny maszynowe. Castro próbuje ruszyć z miejsca, ale motor gaśnie. Buick, unieruchomiony, blokuje wejście do koszar. Podczas tych manewrów Gustavo Arcos, jeden z ludzi jadących w samochodzie prowadzonym przez Fidela, zostaje wyrzucony na ulicę. Jeden z żołnierzy celuje do niego, wówczas ktoś z trzeciego auta strzela, aby ocalić Arcosowi życie. Wszystko to trwa ledwie parę sekund, ale efekt zaskoczenia spalił na panewce. Natychmiast zostaje włączony sygnał alarmowy i przenikliwy ryk syreny z koszar Moncada budzi miasto Santiago. Po następnych paru sekundach bateria karabinów maszynowych, umieszczona na dachach sąsiednich budynków, pluje morderczym ogniem w kierunku napastników. Castro wpada w panikę, usiłuje wydawać rozkazy, ale jest już za późno. Rzuca się więc do ucieczki, nie czekając nawet na ekipę Renata Gitarda i Ramira Valdesa, unieruchomioną we wnętrzu koszar, która nie bardzo wie, co ma robić z setką żołnierzy w piżamach trzymanych na muszkach karabinów. Fidel nie udziela im żadnej wskazówki i znika. Chwalebny atak zamienia się w paniczną ucieczkę.12:71-72
... Castro już go nie słucha. Widzi się już w górach, maszerującego na czele oddziałów, wypełniającego swoją misję dziejową. Wyrusza „ewangelizować” swoją ojczyznę. To nie Bóg przemawia przez niego, lecz historia.12:108 ... Trzeciego grudnia Fidel Castro zbiera swoich ludzi rozproszonych po katastrofalnym lądowaniu i zagłębia się w góry, idąc w nocy, śpiąc w dzień, unikając otwartej przestrzeni. W oddali, ze strony Playa Colorada dobiegają odgłosy bombardowania.12:112 ... Fidel niestrudzenie stosuje taktykę „uderz i znikaj”, czyli walki szarpanej. Prowadzone przez niego walki zbrojne bardziej przypominają bandyckie napady niż bitwy.12:120 ...

[jednoroczna K11] Dwusilnikowa maszyna cudem siada na ziemi przy akompaniamencie wiwatów pasażerów. Jest 30 marca 1958 roku. Z pobliskich zarośli wynurzają się pierwsi partyzanci, przybywający po odbiór bezcennego ładunku. [broni] ... Stojąc w otoczeniu swoich ludzi, dowódca pyta bohatera dnia: Czego chcesz za ten wyczyn?” Huber Matos odpowiada bez wahania, zdecydowanym i twardym tonem: Chcę zostać w górach”. Fidel niezadowolony, oznajmia, że ma inne plany co do niego, i dodaje obłudnym tonem: „Huber, to ja tutaj wydaję rozkazy. Chcę abyś wyjechał po broń do Ameryki Łacińskiej albo może nawet do Stanów Zjednoczonych. Będziesz musiał nas opuścić za parę dni”. Ku ogólnemu zdziwieniu Matos bezczelnie odmawia. Chcę walczyć ze swymi braćmi partyzantami, wziąć udział w epopei wojennej na swojej ziemi, w ukochanej Sierra Maestra. ... Castro stoi przed dylematem. Co zrobił z tym opornym człowiekiem, który być może właśnie ocalił rewolucję, dostarczając ładunek broni? Comandante mruży oczy i podejmuje decyzję, na którą niespokojnie oczekują otaczający go partyzanci: „Dobrze, Huber. Zostajesz w górach”. Matos nie zdaje sobie sprawy, że uniknął karceru lub czegoś jeszcze gorszego. Za o wiele mniejsze przewinienia przeciwko dyscyplinie przywódca nie waha się wysyłać ludzi do aresztu El Hombrito, umieszczonego w obozowisku Che Guevary, parę godzin drogi od La Plata. Trafiają tam winni takich niezbyt znaczących postępków, jak złe złożenie hamaka, niedbałe zgaszenie cygara, krycie się przed ogniem nieprzyjaciela, kradzież kury... Są też gorsze kary. Dwudziestego sierpnia 1958 roku młody, piętnastoletni wieśniak, wcielony do kolumny Camila Cienfuegosa, zostaje skazany na śmierć za kradzież puszki mleka skondensowanego i trzech cygar. Fidel, który ma prawo łaski, a więc prawo do życia i śmierci swych ludzi, bez mrugnięcia okiem wysyła chłopaka na szubienicę. Sparaliżowany strachem oddział jest zmuszony asystować przy egzekucji.12:125-127


[jednoroczna K12] Drugiego stycznia w mundurze polowym, trzymając strzelbę z celownikiem na prawym ramieniu, Fidel wchodzi do ratusza w Santiago. Około północy przemawia z balkonu do wiwatującego tłumu: „Została dokonana prawdziwa rewolucja... Nie będzie więcej zamachów stanu... Wszystkie prawa związkowe i wszystkie prawa ludu zostaną przywrócone. Nie zapomnimy o wieśniakach z Sierra Maestra” ... W styczniową noc 1959 roku, w rozszalałym Santiago, które oddaje się duszą i ciałem przywódcy rewolucji, Fidel Castro smakuje w pełni najwspanialszy moment swego życia. ... Aby pogmatwać jeszcze trochę sprawy, tej nocy Fidel udaje się na spoczynek do sanktuarium Matki Bożej del Cobre na północy miasta. Patronka Oriente nie spodziewała się z pewnością takiej wizyty. Nikt nie wie, czy bohater z Sierra Maestra odmówił przed snem, jak prawdziwy katolik, przepisowe trzy Zdrowaś Mario.12:148

Jego otoczenie nie może pojąć, dlaczego Fidel właśnie teraz cierpi na rozstrój nerwowy. Otoczony jest czcią niemal boską, a lud kubański wielbi go jak opatrznościowego wybawcę, równego niemal Simonowi Bolivarowi. Znaleźli się i tacy, co przyrównują go do Jezusa Chrystusa. A on? Zamknął się w apartamencie 2046 na dwudziestym trzecim piętrze hotelu Hilton, najwyżej położonym miejscu w Hawanie, gdzie postanowił rozbić obóz. Jak zwykle chciał znaleźć się jak najbliżej szczytów... Znajduje się w dziwnym stanie ducha, ogarnięty lękiem przed nicością. Jeszcze parę miesięcy temu był jedynie rozbójnikiem, co jest dość romantycznym zajęciem. Obecnie stoi na czele ruchu, który go przerósł.12:149

Castro, pokrętny bicho, doskonale zdaje sobie sprawę, że łagodny okres przejściowy jest niezbędny aby poprowadzić kraj w kierunku, jaki chce nadać. Kameleon przybrał pozory demokraty. Nikt z jego bliskich nie wchodzi do rządu, ani Raul ani Che ani Camilo Cienfuegos.12:150

Pewnego dnia po powrocie do hotelu wpada w rodzaj transu. Szepcze: „Jestem jak Jezus: mam brodę, jestem do niego podobny i mam, jak on, 33 lata”. Młoda kobieta jest przerażona. „Potakiwałam mu - wspomina - ale w głębi duszy mówiłam sobie, że tym razem już do reszty zwariował”. Marita zaczęła się wówczas zastanawiać nad swoim dziwnym związkiem i rozważać, czy nie lepiej byłoby zostać w Stanach Zjednoczonych, niż znosić ciągłą nieobecność kochanka i jego zdrady.12:168

Dziewiątego listopada w obecności miliona wiernych, zebranych przy okazji święta Niepokalanego Poczęcia w sanktuarium Matki Boskiej del Cobre, Fidel bierze udział w mszy celebrowanej przez biskupa Pereza Serantesa, tego samego, który pobłogosławił związek małżeński jego rodziców w Santiago de Cuba. Jednak sercem jest już gdzie indziej. Tłum skanduje: „Reforma rolna, tak! Komunizm, nie!”. Znajdujący się u szczytu popularności Lider Maximo czuje się niepewnie. Nigdy jeszcze nie przemawiał do tłumu związanego tak silną wiarą i determinacją. Ci ludzie nie przyszli tu dla niego, lecz z powodu przywiązania do Kościoła. To oczywiste, że nie chcą komunizmu. Jak ich przekonać? Może raczej należy ich po raz kolejny oszukać? Castro przybiera skromny i pokorny ton głosu ministranta i niestrudzenie powtarza, że nie jest komunistą, z wprowadzającą ludzi w błąd stanowczością. Mówi: „Chrystus nie szukał dwunastu posiadaczy ziemskich, aby zrobić z nich swoich apostołów, ale wybrał dwunastu biednych rybaków...”.12:194

Piętnastego grudnia 1959 roku o czwartej po południu Huber Matos zostaje skazany na dwadzieścia lat więzienia. Był ostatnim kubańskim oskarżonym, który mógł swobodnie się wypowiedzieć, dopóki nad krajem nie zapadła stalinowska noc. Co dziwne, Castro nie skazał go na śmierć. Czemu należy przypisać tę nagłą łagodność? 12:191



K11 (33,3-45,3 lat) 1960,0-1972,0 Paranoja, rewolucje

W kończącym się 1959 roku sprzysiężeni z Cojimar nie mają już potrzeby się spotykać. Fidel otwarcie rządzi krajem w porozumieniu z komunistami. Już przestał się kryć. Blefowanie w pokerze ze Stanami Zjednoczonymi już się skończyło. Za kilka tygodni będzie mógł przystąpić do militaryzacji gospodarki, posługując się milicją rewolucyjną, złożoną na modłę bonapartyjską w dużej mierze z chłopów, bezrobotnych, studentów. Szkielet polityczny systemu będzie się opierał na Comites de Defensa Revolucionaria (Komitetach Obrony Rewolucji), czyli CDR-ach, których zadaniem będzie kontrola ideologiczna każdego domu, każdego mieszkania. Już za parę miesięcy CDR-y zaczną działać. Wraz ze związkami zawodowymi, które przekształciły się w zwykłe pasy transmisyjne reżimu, wraz z siłami zbrojnymi i policją, które zostały powierzone Raulowi, wraz z kontrolowaną przez siebie INRA Fidel Castro stał się właścicielem całej Kuby.12:192

Czwartego lutego 1960 roku z wielką pompą przybywa do Hawany wiceprzewodniczący Rady Ministrów ZSRR, Anastas Mikojan. Oficjalnie po to, aby dokonać otwarcia wystawy radzieckiej nauki, technologii i kultury w Muzeum Sztuki. Jednak nikt się na to nie daje nabrać. Ten człowiek to nie gracz drugiej ligi, to najbliższy współpracownik Nikity Chruszczowa. Z politycznego punktu widzenia najważniejsza osobistość epoki poststalinowskiej, człowiek, który przeprowadził destalinizację Partii Komunistycznej, przyczynił się do upadku Berii, wielkiego reżysera czystek stalinowskich; wziął udział w przygotowaniach Układu Warszawskiego, podpisanego w maju 1955 roku.12:196

Należy do wielkich tego świata. Nie ma najmniejszego zamiaru ograniczać się do Kuby. Jest już jedną nogą na kontynencie południowoamerykańskim, marzy o zostaniu nowym Bolivarem, o rozprzestrzenieniu komunizmu na całą południową półkulę. ... Tak więc od wiosny 1960 roku na Kubę przybywają setki młodych Latynosów, głównie z Wenezueli i z Chile, w celu utworzenia pierwszych kolumn przyszłych partyzantek latynoamerykańskich.12:198

Piątego sierpnia bez najmniejszej konsultacji z kimkolwiek w środku nocy znacjonalizował brutalnie wszystkie zagraniczne przedsiębiorstwa na wyspie, których zresztą większość była amerykańska. Była to replika na posunięcie prezydenta Eisenhowera, który ogłosił właśnie zamiar przerwania zakupów kubańskiego cukru. Ponadto Castro chętnie powierzył budowę swego aparatu represyjnego KGB i tajnej policji czechosłowackiej.12:202

Kubański przywódca właśnie znacjonalizował ostatnie prywatne kanały radia i telewizji. ... Na koniec silny człowiek z Hawany rozpoczął „gwałtowną kampanię eksterminacji” skierowaną przeciwko partyzantce z Escambray, w której walczą tysiące ludzi wspomaganych przez jego siostrę Juanitę. Zabronił procesji religijnych, obchodów Wielkiego Tygodnia, bicia w dzwony w kościołach. Zlikwidował Świętego Mikołaja i zastąpił go rewolucyjnym brodatym osobnikiem, ubranym w oliwkowozielony drelich, nazwanym don Feliciano.12:203

Za zasłoną dyplomatycznego gruchania na forum ONZ na Kubie od początku lata trwa ogromna akcja pomocy militarnej. Między 28 lipca i 18 listopada 1960 roku dwanaście sowieckich okrętów dostarcza kubańskiemu rządowi broń i amunicję.12:203

Trzynastego października Fidel Castro nacjonalizuje ponad 380 firm kubańskich i ostatnie spółki zagraniczne, które ocalały z lipcowego pogromu.12:204

Udaje mu się infiltrować sieć oporu przy pomocy agentów G2. Tworzy specjalną brygadę, nazwaną „Walka z bandytami”, która ma zezwolenie na to, aby „nie brać jeńców”. Represje w stylu Castro nie są sprawą porządku publicznego, lecz wojną wyniszczającą. Castro nie ma ani cierpliwości, ani łagodności Fulgencia Batisty. W ciągu kilku miesięcy ponad 700 osób zostaje rozstrzelanych, większość bez żadnego sądu.12:204

Na początku kwietnia 1961 roku, nabrawszy przekonania na podstawie informacji zebranych przez agentów G2 infiltrujących środowiska wygnańców, że inwazja nastąpi lada chwila, organizuje najbardziej okrutną akcję wewnętrznej represji, jaka kiedykolwiek zaistniała na Kubie. Jej celem jest pozbawienie najeźdźców szans na jakiekolwiek wsparcie na miejscu.12:205

W wigilię inwazji w Zatoce Świń, w trakcie telewizyjnej pogawędki, Fidel Castro dość niespodziewanie oświadczył narodowi, że istotnie, jest w trakcie budowy socjalizmu. Odtąd nie ma już wyboru i musi podążać dalej.12:212

Po śmierci Che coraz liczniejsze stają się operacje popierające południowoamerykańskie ugrupowania partyzanckie, takie jak Tupamaros w Urugwaju czy Montoneros w Argentynie. ... Fidel Castro jest dumą Kuby, która stała się latarnią morską dla krajów niezaangażowanych. Ludzie na wyspie umierają z głodu, zabija ich strach, ale oczy całego świata są zwrócone na rewolucję kubańską.12:264

Tony de La Guardia był dowódcą eskorty Castro podczas jego interesującej podróży do Chile w 1971 roku. Żartował, że chilijska eskapada Comandante przypominała „podróż misjonarza do Indian”. Oficjalna wizyta miała trwać dziesięć dni, przeciągnęła się do trzech tygodni, ku wielkiej irytacji Allende. Wydawało się, że kubański dyktator nie może zdecydować się na wyjazd. W jego zachowaniu było coś z Cezara odwiedzającego Kartaginę. Pogrążał się w marzeniach, oszołomiony bogactwami Chile, kopalniami miedzi, rozległymi posiadłościami, wysokimi szczytami górskimi. Kuba z nieszczęsnymi polami trzciny cukrowej zaczęła mu się wydawać ciasna i nędzna. Zwycięstwo Salvadora Allende ożywiło w nim piękną ideę utworzenia jednego wielkiego narodu latynoamerykańskiego, którego przywódcą powinien się stać oczywiście on sam. Konkwistador Castro dusił się na swojej wyspie, zbyt ograniczonej i za mało znaczącej, aby zaspokoić jego niezmierzoną żądzę władzy.12:259
K12 (45,3-57,3 lat) 1972,0-1984,0 Odwilż

... Kraj się zmienił. Komunistyczna Partia Kuby odbyła swój pierwszy zjazd 17 grudnia 1975 roku. Fidelowi Castro 16 lat zajęło całkowite podporządkowanie się modelowi sowieckiemu. Była to cena, jaką musiał zapłacić za odroczenie do 1986 roku spłaty 4 miliardów dolarów, przyznanych Kubie przez Moskwę. Prezent ten doprowadził pozostałe państwa członkowskie RWPG do szału. W kraju Castro utworzył szczątkowe Zgromadzenie Narodowe Władzy Ludowej złożone z 481 posłów nominowanych przez delegatów, którzy z kolei byli wybierani przez masowe organizacje - CDR-y, związki zawodowe, organizacje kobiece - całkowicie podporządkowane władzy. Drugiego listopada 1976 roku Comandante został wybrany przez Zgromadzenie na Przewodniczącego Rady Państwa. Prezydent Dorticos musiał mu ustąpić miejsca. Odtąd państwo zostało wyposażone w nowe instytucje, które za fasadami demokracji kryją wszechpotężną władzę braci Castro.12:269

W 1979 roku dotrzymuje pierwszej obietnicy i uwalnia blisko trzy tysiące więźniów politycznych, w tym starego nieprzyjaciela Huberta Matosa. ... Dla Kubańczyków rok 1979 staje się wielką chwilą spotkań z członkami rodziny, którzy wyjechali za granicę, przede wszystkim do Miami. Dzięki umowie między Carterem i Castro ponad sto tysięcy kubańskich wygnańców ląduje w Hawanie, przywożąc swym rodzinom stosy dolarów i prezentów. Masowy przywóz lodówek, sprzętu grającego, konserw żywnościowych do wyposzczonego kraju powoduje rodzaj elektrowstrząsu u ludności. W kilka dni obraz Imperium Zła, którym reżim od lat straszył jak rok długi, zostaje roztrzaskany na drobne kawałki.12:270

W styczniu 1980 roku Castro wymienia w dużej mierze skład rządu. Odtąd jego zadaniem będzie rozluźnienie państwowej obręczy, która została zaciśnięta na gospodarce w latach sześćdziesiątych. Pojawia się nieśmiało wolny sektor, ponownie zaczynają działać bary, targi, rzemieślnicy.12:270

Wszyscy obserwatorzy są zgodni co do tego, że Lider Maximo już szykuje się do riposty - ma zamiar przeprowadzić pierestrojkę. Od początku lat osiemdziesiątych, widząc skąd wieje wiatr i przewidując gwałtowne burze, zbliżył się do Europy, zwłaszcza do hiszpańskiego premiera Felipe Gonzaleza i francuskiego prezydenta Francois Mitterranda. Ambasadorowie mogą oddawać się słodkim marzeniom o łagodnym przejściu Kuby do socjaldemokracji. Paryż i Madryt wysyłają w tajemnicy swoich ekonomistów, aby służyli radą „wielkiemu rewolucyjnemu przywódcy”. Także niektórzy amerykanie wierzą, że Castro jest gotów do wykonania „wielkiego skoku do umiarkowanego liberalizmu”. Generał Vernon Walters, dawny szef CIA, odbywa nawet podróż na Kubę w 1982 roku, aby przekonać Lider Maximo o konieczności łagodnej „desowietyzacji”. A Fidel Castro jawnie daje sygnały świadczące o chęci otwarcia.12:282


K1 (57,3-69,3) 1984,0-1996,0 Walka o byt i przetrwanie
Na początku 1986, kiedy na horyzoncie rysuje się perspektywa zmian, Arnoldo Ochoa jest w Moskwie, gdzie uczęszcza na wykłady w Akademii im. Woroszyłowa. Chce zostać w sztabie armii i aspiruje, czego nie ukrywa, do objęcia dowództwa Regionu Zachodniego. ... Generał Ochoa wierzy święcie, że El Caballo gotów jest pójść w ślady Gorbaczowa. ... Ciepła dobroduszność Castro wobec „Michała Odnowiciela” wydała się generałowi Ochoa ważnym znakiem. Jego przyjaciele z sowieckiego sztabu utwierdzali go w przekonaniu, że jego interpretacja rozwoju sytuacji jest słuszna. „Castro jest gotów do zmian” - szeptali mu do ucha. Tym większym szokiem było dla niego to co zobaczył po powrocie do Hawany. Szóstego marca 1986 roku Comandante raptownie usztywnił swoje stanowisko i dokonał niewiarygodnego odwrotu na dawne pozycje. Ten sześćdziesięcioletni człowiek, który wydawało się, złagodniał lub też przynajmniej stał się większym realistą, nagle wrócił do najbardziej radykalnych pomysłów, jakby żywcem zaczerpniętych od Che Guevary. Powtórnie pozamykał małe przedsiębiorstwa. Podjął na nowo represyjne akcje przeciwko czarnemu rynkowi. Znowu zaczęły się prześladowania homoseksualistów. Uruchomiono cztery specjalne, zamknięte szpitale dla chorych na AIDS. Kraj na nowo stał się oblężoną twierdzą. Castro zatytułował tę nową linię polityczną Naprawa błędów.12:283

Jest rok 1989, ale Fidel Castro nic się nie zmienił. Sądzi, że nadal jest w górach, jest gotów dalej prowadzić mesjanistyczną walkę, w której zdrajców skazuje się na śmierć w trybie doraźnym, a wyrok jest wykonywany natychmiast. Jednak tym razem, po trzydziestu latach ciągłej rewolucji, nie ma kto wykonać rozkazu, a jego najlepsi żołnierze, którym powierzył wykonanie egzekucji, rzucają broń na ziemię.12:290

Siódmego lipca 1989 roku zapada wyrok. Cztery kary śmierci: Arnoldo Ochoa, Tony de La Guardia i ich adiutanci. ... Lider Maximo nie wydaje się natchnięty duchem wspaniałomyślności. Wprost przeciwnie, postanawia skorzystać z okazji i zmienić zapisy historii, doprowadzając do uznania Arnalda Ochoi za generała z operetki. Twierdzi, że to on sam, Fidel Castro, prowadził zdalnie z Hawany wielką kampanię w Angoli. Na poparcie swych twierdzeń rzuca: „Od połowy listopada 1987 roku do końca 1988 roku nie zajmowałem się rządzeniem, poświęciłem cały czas - tak cały mój czas! - tej walce, tej wojnie!”. Pogrąża swoją ofiarę, poniża ją jeszcze bardziej, jeśli to możliwe. Jest tylko jeden von Clausewitz na Kubie - to on Fidel. Jest tylko jeden wielki strateg - też on. I tylko jeden Napoleon Bonaparte - on, tylko i wyłącznie on! 12:299

Istotnie, kraj pogrążał się coraz głębiej w niedostatku. Castro postanowił nie słuchać liberalnie nastawionych doradców. Zadekretował „okres specjalny w czasie pokoju”, rodzaj stanu wojennego bez wojny i bez widomego wroga. Jednak już żaden Kubańczyk nie wierzy w inwazję amerykańską. Na próżno Lider Maximo ogłasza szeroki program budowy tuneli i kopania okopów we wszystkich większych miastach, aby powstrzymać Jankesów, ludzie nie mają już do tego serca. 12:304 ... Ludzie są obsesyjnie skoncentrowani na jedzeniu? Dobrze, a więc nowa wojna, którą Castro ogłosi, będzie wojną o jedzenie. Rok 1990 zostaje nazwany Rokiem Planu Żywnościowego. Magazyny państwowe są puste? Statki z krajów Europy Wschodniej przestały przypływać? Bułgarzy nie dostarczają już mrożonych kurczaków, a węgierskie mleko w proszku gdzieś przepadło? Zapowiada się społeczny kataklizm, ale Fidel jest nieporuszony. Jego celem staje się gromadzenie zapasów w przewidywaniu nieuchronnie mającej nadejść wojny światowej. Nakazuje zmagazynować całe tony ziemniaków w komorach chłodniczych statków stojących w suchym doku na potrzeby przyszłego wyżywienia armii. Jednak z braku benzyny do generatorów systemy chłodnicze ulegają awarii. Całe masy żywności, które mogłyby posłużyć ludziom, gniją i marnują się. Fidela Castro to niespecjalnie wzrusza.12:304-305

Oczekując na pucz przyjaciół generała Leonowa, Castro ujmuje w dłonie ster Planu Żywnościowego. Dekretuje, że odtąd każdy obywatel musi czuć się żołnierzem zdobywającym chleb i jajka. Młodzież w wieku 15-16 lat zostaje wysłana na roczny pobyt w gospodarstwach rolnych. W Hawanie i okolicach Fidel lansuje fantasmagoryczny plan hodowli kur w mieszkaniach, który okazuje się całkowitą katastrofą! Dwudziestego szóstego września publikuje w gazecie „Granma” Wezwanie do ludności, które przypomina ogłoszenie ogólnej mobilizacji. Wszystkich Kubańczyków z miast wzywa do powrotu na wieś. Zresztą i tak większość fabryk stoi z braku części zamiennych do maszyn. W ciągu kilku tygodni powstaje trzydzieści obozów prac rolnych 12:305-306

Jak Napoleon Bonaparte walczy na wszystkich frontach i jest wszędzie obecny. Przemieszcza się helikopterem, zwiedza obozy prac rolnych, sam bierze się do roboty, pozuje z łopatą lub widłami przed kamerami telewizji państwowej. Jak zwykle działa spontanicznie, w zależności od chwilowego nastroju lub zachcianki. Nakazuje budowę kurników i chlewów w najdziwniejszych miejscach i w całkowitym bałaganie.12:307

„Podczas zebrania poświęconego ekonomicznej sytuacji kraju głos zabrał, ku ogólnemu zdziwieniu, Juan Almeida. ...

- Comandante, sądzę, że nadeszła chwila, aby porzucić wszelkie kaprysy i zacząć wreszcie analizować rzeczywistość.

- Co ty opowiadasz? - pyta Fidel. - Wyjaśnij to lepiej... Jakie kaprysy?

- Tak jak powiedziałem - kaprysy. Ludzie mają dużo do powiedzenia o naszej polityce... W istocie rządzimy w zależności od kaprysów, i to są Twoje kaprysy!

- Zamknij mordę! - zagrzmiał Castro. Jesteś kupą gówna! Każę cię aresztować!”

[jednoroczna K12] Natomiast na polu ekonomicznym Comandante zabawia się wieczną gierką w „zamykanie” i „otwieranie” wolnego rynku. Tym razem otwiera - znów są dozwolone prywatne sklepiki i sprzedaż przez chłopów produktów na targach, ponadto istnieje zgoda na zakładanie prywatnych restauracji i prywatnych kwater. Rozwój tych nowych przyczółków prywatnej przedsiębiorczości jest obserwowany z wielką uwagą. Nowa ekipa otaczająca Fidela Castro, kierowana przez Carlosa Lagego, w dziedzinie rozwoju ekonomicznego jest zwolenniczką modelu chińskiego. Porażka Gorbaczowa definitywnie przekonała Castro, że demokratyzacja byłaby dla jego reżimu gwoździem do trumny, staje więc w obronie utrzymania jednej partii, kontrolującej nową ekonomię rynkową. Piątego września 1995 roku doprowadza do uchwalenia ustawy, pozwalającej przedsiębiorstwom zagranicznym zainwestować do 100% kapitału w spółkę zarejestrowaną na Kubie. Jednak ten „skok do przodu” ma jedno ważne ograniczenie - Kubańczycy mieszkający na wyspie nie mają prawa inwestować, przywilej ten przysługuje jedynie bogatym Kubańczykom z Miami! 12:320-321



K2 (69,3-81,3) 1996,0-2008,0 Odwilż

Podczas audiencji w Watykanie Fidel Castro przekazał wreszcie Ojcu Świętemu oficjalne zaproszenie na Kubę. Tym razem nie ma mowy o dyplomatycznej ciuciubabce, wizyta ma się odbyć w styczniu 1998 roku. Fidel Castro ma cały rok na przygotowanie się do V Zjazdu Komunistycznej Partii Kuby, który rozpocznie się 8 października 1997 roku. Minęły już czasy wielkich rewolucyjnych tyrad, nadeszła godzina spółek joint ventures, masowej turystyki, kapitalizmu państwowego, wizyt delegacji przedsiębiorców z całego świata. Castro przyjął definitywnie chiński model rozwoju. Podczas Zjazdu Partia milczy, dolar rządzi. Genialnym posunięciem Comandante, zawsze spragnionego symbolicznych ceremonii, była ekshumacja ciała Che w Boliwii i pochowanie go w mauzoleum w Santa Clara. Fidel Castro ogłasza też wyjątkową decyzję - przywraca Boże Narodzenie do kalendarza świąt. Chrześcijanie będą mogli udać się na Pasterkę, a Święty Mikołaj ponownie podejmie swe zwykłe czynności. Kuglarz Castro po raz kolejny zabawia się, pociągając za sznurki marionetek i dokonując magicznych sztuczek. Kiedy Jan Paweł II 21 stycznia 1998 roku ląduje w Hawanie, teren jest doskonale przygotowany. Zrobiono wszystko co możliwe, aby pielgrzymka odbyła się w spokoju. Lider Maximo zgodził się nawet na instalację na fasadzie Biblioteki Narodowej przy placu Rewolucji gigantycznego wizerunku Jezusa Chrystusa, wysokiego na dwadzieścia metrów, opatrzonego napisem Ufam Tobie.12:321-322

Podobnie jak Tirano Banderas, bohater powieści Ramona del Valle Inclana, Fidel Castro jest sam w swej wieży z kości słoniowej, za towarzystwo mając jedynie upiory przeszłości i własne szaleństwo. W 2001 roku ukończył 75 lat.12:329

Na początku 2002 roku Castro znów się nudzi. Potrzebuje nowej walki, ale nieprzyjaciele rzadko się ujawniają. Ogłasza więc walkę z komarami. Wielu ludzi na Kubie choruje na dengę, chorobę podobną do grypy. ... Roznoszący zarazki choroby komar Aedes aegypti podobno rozmnożył się w Hawanie w niespotykany sposób. ... Comandante mobilizuje brygady studentów do walki z plagą. Małe grupki „odymiaczy”, ubranych w żółte lub czerwone kombinezony, chodzą po mieście i przeprowadzają fumigację w każdym mieszkaniu. Nikt nie może umknąć przed sanitarną kampanią działaczy Młodzieży Komunistycznej. „Oczyszczanie” domów odbywa się pod kontrolą dowódców CDR-ów. ... Na co tak naprawdę poluje się w kubańskich domach, czyżby na krwiopijcze owady? A może na zdobycz o wiele bardziej nieuchwytną, tysiąc razy bardziej niebezpieczną dla caudillo, na zarazę, która nazywa się „swoboda myślenia”? 12:330

Piątego kwietnia 2003 roku podczas pełnego patosu stalinowskiego procesu siedemdziesiąt pięć osób, których jedyną zbrodnią było domaganie się wolności słowa na Kubie, zostaje skazanych łącznie na 1450 lat więzienia! W przeciwieństwie jednak do sprawy Ochoi i wielu innych, zatrzymani nie przypominają zombi i nie poddają się samokrytyce. To już niewątpliwy postęp...12:330
[Interesujące są tutaj dwunastoletnie okresy K1 i K2, jako należące do nowej fazy cyklu. Trudno tu określić czy występują w zegarze rozwojowym również fazy 144 letnie czy nie ma takiej warstwy zegara. Obecność cech paranoidalnych niezwiązanych z K1 i K2 w okresie tych faz u Fidela Castro, i nie występujących wśród jego cech charakterologicznych mogłaby przemawiać za tym, że nasze zwykłe życie ma jeszcze domieszkę 4 albo też 10 Kategorii.]

Martin Luther (Marcin Luter)
Widoczna sekwencja |K10 K11  K12  K1 K2 (K10 - w okresie do 9,3lat)

K10 (0 - 9,3 lat) 1483,9-1493,2r. Obowiązki
Urodził się 10 listopada 1483 roku przed północą w Eisleben, w pobliżu Lasu Turyńskiego, w południowo-zachodniej Saksonii. Data urodzin jest właściwie sporna. Matka zapamiętała jedynie dzień jego narodzin, nie była natomiast pewna roku. Dopuszcza się możliwość, że był to rok 1484.20:7-8

Luter (właściwie Luder) nie tylko nie wstydził się nigdy swego chłopskiego pochodzenia, ale wręcz się nim chlubił. „Jestem synem chłopa; mój ojciec, dziadek, pradziadek byli prawdziwymi chłopami”. ... Marcin był chłopcem słabowitym. ... Z okresu dzieciństwa pozostała Lutrowi świadomość znaczenia pracowitości i dezaprobaty dla wszelkich form próżniactwa, tak silnie wpajana mu przez rodziców.20:7-9



Martin Luter

W wieku 39 lat.

Reformator religijny (ur.1483, zm.1546)
K11 (9,3 - 21,3 lat) 1493,2-1505,2 Rewolucje
Mając czternaście lat Marcin Luter mógł już kontynuować naukę w szkole katedralnej, będącej jak gdyby odpowiednikiem obecnej szkoły średniej.20:10

Pewna rubaszność i grubiańskość, jaka cechowała Lutra, była wówczas w powszechnej modzie, ale musiał on przecież poznawać uroki życia świeckiego w jakiejś weselszej kompanii?... Eisenach nadawało się do tego chyba bardziej niż Erfurt, dokąd udał się Luter na studia uniwersyteckie, po zakończeniu edukacji w szkole parafialnej przy kościele św. Jerzego w osiemnastym roku życia.20:15

Swój egzamin bakałarski złożył Luter w dniu 29 września 1502 roku.20:16

Nauczyciele Lutra byli ockhamistami i nominalistami.20:16 (Ockham odrzucał poglądy głoszone przez tzw. realistów o istnieniu bytów pozajednostkowych, hipostaz, i w toczącym się przez całe średniowiecze sporze o uniwersalia (powszechniki) zajmował stanowisko nominalistyczne. Ze stanowiska tego wynika zaś, że istnieją jedynie byty jednostkowe, natomiast „koń w ogóle”, „człowiek w ogóle” czy „krzew w ogóle”, a więc ogólna nazwa zbioru tych bytów nie istnieje realnie i jest wyłącznie nazwą zbioru poszczególnych przedmiotów realnie istniejących.) 20:17 Chociaż Luter rozczytywał się w pismach Ockhama, nie pasjonował się wcale Abelardem. I w ogóle było w tym rozczytywaniu się w Ockhamie przez Lutra coś atawistycznego. Nawet pisma św. Augustyna zwykł był Luter czytać „przez nominalistyczne okulary”. W szczególności odpowiadała Lutrowi teza Ockhama głosząca, iż wszystko co wiemy o Bogu, wiemy jedynie dzięki wierze (sola fide); tracą natomiast sens wszelkie tzw. rozumowe dowody istnienia Boga i należy je odrzucić. Stąd chyba to znane przyrównanie przez Lutra rozumu do „ladacznicy, która zwodzi serce człowieka”.20:18


Jest coś, czym Luter zdawał się różnić od innych młodych ludzi jego czasów, a mianowicie to, że był on wyjątkowo wrażliwy i przeżywał nawracające okresy egzaltacji i depresji. To wahanie nastrojów było zmazą całego jego życia. Luter potwierdzał, że zaczęło się to już w młodości i że depresje te nasilały się w okresie sześciu miesięcy poprzedzających jego wstąpienie do klasztoru. Nie można lekceważyć tych stanów jako czegoś spowodowanego jedynie niedojrzałością, jako że miał już wówczas 21 lat, a podobne doświadczenia towarzyszyły mu przez całe dorosłe życie. Nie można także po prostu tłumaczyć sobie jego przypadku jako przykładu depresji maniakalnej, bowiem pacjent wykazywał zdumiewającą i niespożytą zdolność do wysoko zorganizowanej pracy.21:21

K12 (21,3 - 33,3 lat) 1505,2-1517,2 Oddanie Bogu
Niełatwo jest dziś zrekonstruować okoliczności, które skłoniły wreszcie Lutra do wyboru nowej drogi życiowej. Podobnie jak większość współczesnych mu ludzi znał on Biblię raczej słabo i tylko traf zrządził, że zaczął ją uważnie czytać, werset po wersecie. ... Stało się więc tak, że gdy piorun uderzył w drzewo, pod którym w miejscowości Stotlerniheim znalazł chwilowe schronienie w dniu 2 lipca 1505 roku 22-letni bądź co bądź Luter i gdy pęd powietrza rzucił go na ziemię, wezwał on głośno na pomoc św. Annę, patronkę górników, po czym padł na kolana i złożył w polu ślubowanie, że wstąpi do klasztoru i zostanie zakonnikiem, jeżeli tylko ocali teraz życie. Tak się też stało, choć na decyzję Lutra, która była dla jego ojca całkowitym zaskoczeniem, wpłynęło na pewno więcej czynników, m. in. lektura Biblii, którą był tak pochłonięty. Dość, że po ukończeniu nowicjatu w klasztorze żebraczym augustianów-eremitów, do którego wstąpił, otrzymał Luter w dniu 4 kwietnia 1507 roku święcenia kapłańskie. ... studia teologiczne pochłonęły go bez reszty. Czuł się tutaj jak w swoim żywiole, odnalazł jak gdyby samego siebie.20:19-20

W rok później jako 25-letni młody człowiek udał się Luter do Wittenbergi, gdzie miał wykładać i komentować Etykę Nikomachejską Arystotelesa. Był to rok 1508. ... [W 1511 lub 1512 udał się do Rzymu w sprawach zakonnych, a po powrocie objął profesurę na wydziale teologicznym].20:21

Spowiadał się często, nierzadko codziennie, a jego spowiedzi trwały nieraz i sześć godzin. ... Owo wytrwałe spowiadanie się z pewnością odniosło taki skutek, że Luter pozbył się wszystkich poważniejszych przekroczeń. Pozostałości, z którymi nadal walczył, wydawały się Staupitzowi jedynie skrupułami chorej duszy.. „Słuchaj no - powiedział - jeśli chcesz, żeby ci Chrystus odpuścił, przychodź z czymś, co wymagałoby odpuszczenia - ojcobójstwem, bluźnierstwem, cudzołóstwem - nie z tymi marnymi grzeszkami”.21:46

Zdaniem Lutra, w człowieku jest coś znacznie gorszego od szczegółowego spisu wykroczeń, które da się wyszczególnić i wyznać, i które mogą zostać rozgrzeszone - sama ludzka natura jest zepsuta. [Być może jego myśl wiąże się z cechami niektórych Kategorii, jak na przykład z doznaniami estetycznymi czerpanymi z zabijania w przypadku K8.] System penitencjalny zawodzi, bowiem obliczony jest na poszczególne potknięcia. Luter pojął, że cały człowiek wymaga wybaczenia. W miarę poszukiwań Luter wpędził się w stan emocjonalnego wzburzenia przekraczającego granice obiektywizmu. ... W konsekwencji osaczyły go najstraszliwsze niepewności. Duchem jego owładnęła panika. Niepokój sumienia osiągnął takie natężenie, ze Luter wpadał w popłoch nawet na szelest liścia poruszanego wiatrem. Duszę dręczyły nocne widziadła - strach przed zbudzeniem się w mroku i ujrzeniem przed sobą oczu tego, który przyszedł po twoje życie... Usunęli się gdzieś wszyscy niebiańscy zwycięzcy: Kusy, mrugając porozumiewawczo, przyzywał bezsilną duszę. Udręki te, co Luter wielokrotnie podkreślał - były znacznie gorsze od wszelkiego cierpienia fizycznego, jakie przyszło mu kiedykolwiek znosić.21:47


Można za datę umowną budzenia się u Lutra myśli reformacyjnej przyjąć dzień 16 sierpnia 1513 roku. Tego to właśnie dnia, o godzinie 6.00 rano. świeżo promowany doktor teologii, „doktor Luter”, przystąpił do wykładu Księgi Psalmów [inna data: 1 lipca 1514r 21:52]. Zachował się egzemplarz przechowywanego przez bibliotekę w Wolfenbuttel Psauterza łacińskiego z własnoręcznie zapisywanymi uwagami Lutra.20:21

K1 (33,3 - 45,3 lat) 1517,2-1529,2 Walka
Z tych notatek z ówczesnych przemyśleń i z późniejszych wykładów wyłania się stopniowo myśl reformatorska Lutra. Dojrzewała ona u niego przez dłuższy czas, aż do ogłoszenia w 1517 roku głośnych Tez, o których można bez przesady powiedzieć, że wstrząsnęły ówczesnym światem.20:22

Tezy Lutra różniły się od zwykłych zaproszeń do debaty, bowiem sporządzone zostały w gniewie. Jest to dziewięćdziesiąt pięć twierdzeń - jasnych, śmiałych, bezkompromisowych. W dyskusji jaka potem nastąpiła, Luter wyjaśnił pełniej, o co mu chodziło.21:70

Dziewięćdziesiąt pięć tez Lutra to słowa rozsierdzonego Niemca, wołania człowieka zmagającego się ze sobą w bezsenną moc. Jeden fragment żądał ulg finansowych, inny wzywał do ukrzyżowania swego „ja”. Do mas dotarło tylko to pierwsze. Zaledwie kilka wybranych dusz było w stanie w pełni pojąć znaczenie tego drugiego, a przecież w tym drugim właśnie zawierała się moc wywołania powszechnej rewolucji.21:73

Dominikanin Tetzel, sztandarowy przeciwnik Lutra miał błogą nadzieję, że „nowy heretyk” spłonie wkrótce na inkwizycyjnym stosie. Utwierdziła go w niej odpowiedź, jaka nadeszła z Rzymu. Nazywając Lutra „synem suki, zrodzonym po to, aby kąsał i chwytał za niebo zębami”, Sylwester Mazzolini Prierias, były magister pałacu apostolskiego, odrzucał całą jego argumentację teologiczną. Wkrótce też nadeszło „breve” papieskie nakazujące uwięzienie Lutra.20:37 Jeżeli pierwsze oskarżenie z czerwca 1518 roku zarzucało mu rozpowszechnianie „wątpliwych nauk” i zawierało podejrzenie o kacerstwo, to już tak zwany przewód sumaryczny z sierpnia 1518 roku mówił o „notorycznej herezji”, co zwykło kończyć się wyklęciem przez Kościół i skazaniem na banicję przez państwo. Luter miał jednak wyjątkowe szczęście, zaznał bowiem niespodziewanie opieki ze strony możnych książąt niemieckich. A z ich zdaniem musiał się liczyć i cesarz i sejm Rzeszy i sam papież.20:38

Z tego okresu pochodzą „Tezy do dysputy heidelberskiej”, niewielka, ale wymowna broszura Lutra, poświęcona doktrynie o usprawiedliwieniu. Luter rozwinął w niej kluczowy dla jego późniejszej „teologii krzyża” temat usprawiedliwienia grzesznika przez wiarę. Starał się dowieść nawet, że tzw. dobre uczynki człowieka świadczą tylko o jego egoizmie i prowadzą do grzechu śmiertelnego.20:38

Już w październiku 1518 roku, a więc w rok zaledwie od ogłoszenia Tez ukazał się w Bazylei pierwszy tom „Dział zbiorowych” Lutra. ... Rosła szybko liczba jego zwolenników ... Luter wiedział dobrze, jak postępowano w owym czasie z „kacerzami” zdawał sobie sprawę z tego, że w każdej chwili groziło mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Mimo to trwał przy swoich racjach.20:39-40

Następstwem wszystkich tych kontrowersji, dysput i oskarżeń stała się papieska bulla ostrzegawcza z dnia 15 czerwca 1520 roku zaczynająca się od słów: „Powstań Panie”, ponieważ „lisy napastują Twą winnicę”, a „dziki niedźwiedź wychodzi z lasu...” Ten dziki niedźwiedź wychodzący z niemieckiego lasu - to nikt inny jak tylko on sam - Marcin Luter...

W dniu 10 grudnia 1520 roku przy aplauzie ze strony zgromadzonych tłumów Luter spalił papieską bullę demonstracyjnie w Wittenberdze przed Bramą Elsterską, podejmując tym samym rzuconą mu rękawicę i odpowiadając „wojną” na „wojnę”. Sytuacja stała się jednoznaczna. W dniu 3 stycznia 1521 roku obłożono Lutra formalną klątwą.20:49-50

W międzyczasie Luter przechodził dalszą ewolucję, ukazywały się też liczne jego pisma, kazania i przyczynki teologiczne. Był jak w gorączce, poruszał się jak w ukropie: pisał przemawiał, agitował, precyzował swe stanowisko i pozyskiwał nowych zwolenników.20:50

Utwierdzał się coraz silniej w przekonaniu, że ma rację. Coraz dosadniej formułował swe poglądy. Czuł się coraz pewniej, słysząc zewsząd słowa zachęty do wytrwania. A jednak ponosiła go i pycha. Zrazu nieuświadomiona, jakby przytłumiona, znalazła później wyraz w pełnych swady polemikach, w których nie wahał się nawet twierdzić, że „papista i osieł - to jedno”. Trudno dziś orzec, czy rytualne spalenie ostrzegawczej bulli papieskiej przed Bramą Elsterską było czymś absolutnie koniecznym, czy nie, ale Luter stawał się już „bożyszczem tłumów” i czuł wzbierającą za nim siłę, która żądała aby uczynił coś jeszcze bardziej „szalonego” niż dotychczas. Dużo pisał. Często na zamówienie elektora. W półtora roku później można się już było doliczyć 25 tomów pism „doktora Lutra”! [najważniejsze wydane w 1520r] 20:51

Gdy w 1521 roku Luter pojawił się w przebraniu w Wittenberdze, gdzie już wrzało i gdzie inny jego zwolennik, a późniejszy przeciwnik Andreas Bodenstein z Karlstadt, nazywany zwykle Karlstadtem, odprawiał mszę w stroju świeckim według zreformowanego obrządku, rozgniewał się na Spalatina, że zaniedbał obowiązku jak najszybszego wydania drukiem u Frobena lub gdzie indziej jednej z najbardziej kontrowersyjnych jego rozpraw zatytułowanej „Śluby zakonne”. Luter napisał ją podczas pobytu w Wartburgu, ale Spalatin, który działał w porozumieniu z elektorem, celowo opóźniał jej opublikowanie. Rozprawa ta atakowała bowiem samą instytucję zakonów i gdy się w końcu ukazała, wywołała burzę z błyskawicami.20:62

W styczniu 1522 roku rada miejska Wittenbergi odważyła się ogłosić statuty wittenberskie, na mocy których majątek po opustoszałych domach zakonnych miał być przeznaczony na potrzeby studentów i ubogich... Rada miejska zaproponowała też skazanemu na banicję Lutrowi bezpieczny powrót oraz pobyt w Wittenberdze... Luter zaproszenie przyjął i w piątek dnia 6 marca 1522 roku konno, w stroju rycerskim przybył do Wittenbergi, witany przez tłumy ciekawskich i przyjaciół. Poczynając od niedzieli, zaczął też z ambony wygłaszać kazania, w których próbował okiełznać i przyhamować nieco „dziki” rozwój Reformacji. Elektor i najbliżsi przyjaciele odradzali mu wyjazd z Wartburga, ale Luter nie dał się przekonać. Teraz natomiast zaskoczeniem dla licznych jego entuzjastów było dość zachowawcze stanowisko, jakie zajął w kwestii reformy kościelnej.20:64-65

Jego rodzimy zakon augustiański nie tylko poszedł za jego przykładem, ale wręcz przestał istnieć. Zakonnicy pożenili się w większości i opuścili klasztor, co w jakimś sensie wyprzedzało chyba zamiary Lutra, a może nawet mijało się z nimi. Sam Luter stosunkowo późno zaczął myśleć o małżeństwie. Dopiero w roku 1525, a więc w wieku 41 lat poślubił byłą zakonnicę Katarzynę von Bora.20:69

Złośliwcy twierdzą, że w latach 1525-1529 Luter zajmował się głównie żoną i warzeniem piwa, o czym świadczy jego ówczesna otyłość, ale właśnie w tym czasie Luter napisał swój słynny Hymn Reformacyjny.20:91-92



K2 (45,3- 57,3 - lat) 1529,2-1541,2 Stabilność

Podczas pobytu w Koburgu i obrad augsburskich sejmu (1530) Luter przeżył boleśnie śmierć ojca, którego nie mógł nawet odwiedzić. Pracował też wytrwale nad przekładem Starego Testamentu, korespondował z przyjaciółmi, myślał o żonie i dzieciach. Po powrocie do domu stał się Luter zagorzałym domatorem. Jego dom przypominał pod wieloma względami typowy dom pisarza, tłumacza i w ogóle „mola książkowego”. Żona Lutra, była zakonnica, okazała się nader praktyczną gospodynią, nie bardzo jednak umiała sobie poradzić ze stosami papierów i książek zalegających pracownię męża. Porywczy jak zawsze Luter słuchał - o dziwo! - żony i nie lekceważył bynajmniej jej rad ani uwag. Dom Lutrów rozbrzmiewał zazwyczaj muzyką i śpiewem, był bowiem jego gospodarz człowiekiem towarzyskim, nie stroniącym bynajmniej od biesiad. ... W sumie dom stał się dla Lutra ostoją i miejscem wytężonej pracy oraz częstych spotkań z przyjaciółmi. Warto jeszcze wymienić jedną cechę domostwa Lutrów, a mianowicie autentyczną i bezpretensjonalną gościnność jego gospodarzy. Po roku 1532 zaszły jednak w osobowości Lutra pewne zmiany, na podstawie których twierdzi się niekiedy, że „obniżył loty” albo że „stał się pantoflarzem”, albo że „cierpiał na rozdwojenie jaźni”, „nabrał cech zdecydowanie grubiańskich”. Twierdzi się też niekiedy, że właściwie w latach trzydziestych i czterdziestych XVI wieku Luter był bardziej opryskliwy i napastliwy w mowie potocznej niż w słowie pisanym, a nawet że cechowała go w życiu domowym, rodzinnym i towarzyskim z trudem ukrywana łagodność.20:111-113



K3 (57,3 -62,1 lat) 1529,2-1540

Ostatnie szesnaście lat życia Lutra od Augsburskiego Wyznania Wiary w roku 1530 do jego śmierci w 1546, biografowie traktują zwykle dość pobieżnie, o ile w ogóle ich nie pomijają. To, zdawałoby się, zaniedbanie jest w pewnym stopniu usprawiedliwione, bowiem ostatni kwartał życia Lutra nie miał decydującego znaczenia ani w kwestiach jego poglądów, ani też nie był istotny dla jego osiągnięć.21:354

Usunięcie ze sceny publicznej irytowało go tym bardziej, że konflikty i trudności wcześniejszych dramatycznych lat sprawiły, iż podupadł na zdrowiu i przedwcześnie stał się drażliwym starcem, skłonnym do napadów złego humoru i gniewu, człowiekiem niepohamowanym, a chwilami doprawdy grubianinem.21:354

Cechy ogólne

Patrząc z zewnątrz należałoby uznać, że Luter nieustannie cierpiał. Ów człowiek, który tak podtrzymywał innych w wierze, sam musiał toczyć o własną wiarę niekończące się boje. Najtrudniejszy moment życia nastąpił być może w roku 1527. Nękały go wciąż powracające depresje i fakt ten skłania do ponownego podniesienia kwestii, czy mogły one mieć jakieś podłoże fizyczne - pytanie, na które właściwie nie można znaleźć odpowiedzi. ... Nie należy też w tym kontekście zapominać, że jego cierpienia duchowe były silne już w klasztorze, zanim zaczęły się cierpienia fizyczne. Łatwiej już doszukiwać się powiązań z wydarzeniami zewnętrznymi. Kryzysy wywoływały kolejno: burza z piorunami, odprawienie pierwszej mszy, w 1527 roku zaś suma wpływów radykałów w połączeniu z faktem, że Luter nadal sypiał we własnym łóżku, podczas gdy jego naśladowcy ginęli za wiarę. Kiedy wyszedł ze stanu szoku, w który popadł, musiał walczyć z pogardą dla siebie za to, że jeszcze żyje.21:341

Treść wszystkich depresji była taka sama - utrata wiary, że bóg jest dobry, i że jest dobry dla mnie. Po przerażającym Anfechtung z roku 1527 Luter pisał: „Przez przeszło tydzień bliski byłem bram śmierci i piekła. Drżałem na całym ciele, Chrystus zaginął zupełnie. Wstrząsała mną rozpacz i bluźnierstwo wobec Boga”. Jego cierpienia w latach późniejszych były tym intensywniejsze, że, był lekarzem dusz; skoro zaś lekarstwo, które sobie i innym przepisywał, było faktycznie trucizną, jakże straszna była jego odpowiedzialność. Podstawowym problemem nie było poznanie źródeł depresji, lecz znalezienie sposobów jej przezwyciężenia. W trakcie pracy nad tym tematem, Luter opracował technikę, którą proponował także swym parafianom. Pierwszą pociechą, jaką oferował, była refleksja, że silne zmagania duchowe są niezbędne dla osiągnięcia istotnych rozwiązań rzeczywistych problemów religijnych. Reakcje emocjonalne mogą być nadmiernie ostre, bo diabeł zawsze wtyka swoje trzy grosze. Niemniej droga człowieka ku Bogu nie może być spokojna.21:343

Luter był bliski stwierdzenia, że nadwrażliwość emocjonalna stanowi jedną z dróg objawienia. Ludzie predysponowani do popadania w przygnębienie, jak też wznoszenia się na wyżyny ekstazy mogą widzieć sprawy pod innym kątem niż zwykli ludzie.21:343 [Tu warto by odnieść to stwierdzenie do zdolności parapsychicznych związanych z poszczególnymi Kategoriami]

Luter czuł, że jego depresje są niezbędne. Jednocześnie były one straszne i należało ich unikać, pokonywać je różnymi środkami i na wszelkie sposoby. Całe życie Lutra było walką z nimi - bitwą o wiarę.21:343


Religijność jego była natury hebrajskiej. Luter nie był Grekiem, ciekawym bogów i bogiń, pląsających w przeźroczystych wodach jakiegoś jeziorka czy ucztujących na Olimpie. Bóg Lutra - tak jak bóg Mojżesza - jest Bogiem mieszkającym w chmurze burzowej i unoszącym się na skrzydłach wichru. Na jego skinienie drży ziemia, a ludzie przed nim są niczym krople w morzu. Jest on Bogiem majestatu i władzy, niezbadanym, przerażającym, niszczącym i pochłaniającym w gniewie. Lecz ów Wszechstraszliwy jest także Wszechmiłosiernym.21:366

Inne indywidualności
Na przesunięte względem zegara rozwojowego wyglądają też życiorysy poniższych postaci (o ile można to wysnuć z cytowanych publikacji):

Pablo Picasso 13 K3

Alfred Chitchcock 15 K3

John Ronald Reuel Tolkien 16 K3


Bez zaburzenia zegara:

Adolf Hitler

Feliks Dzierżyński

Zamieszczone portrety dotyczące kilku rozpatrywanych osób wykonane w niedługim czasie po zakończeniu drugiej fazy życia, a więc okresu największego wpływu na organizm, nie wykazują cech dysmorficznych. Sugerowało by to, że cechy dysmorficzne są raczej powiązane ze spontanicznymi przypadkami zaburzenia zegara rozwojowego (jak na przykład w spontanicznym autyzmie) na skutek wpływu ksenobiotyków, niż z dziedzicznym przesunięciem fazy startowej zegara rozwojowego. W przypadku części z nich występuje rodzinna historia przesunięcia fazy startowej zegara rozwojowego.




BIBLIOGRAFIA
1. Donald Capps; John Nash’s predelusional phase: a case of acute identity confusion; Pastoral Psychology (2003) 51(5):361-386.

2. Donald Capps; John Nash’s delusional decade: a case of paranoid schizophrenia; Pastoral Psychology (2003) 52(3):193-218

3. Donald Capps; John Nash’s postdelusional period: a case of transformed narcissism; Pastoral Psychology (2003) 52(4):289-313.

4. Donald Capps; John Nash’s: three phases in the career of a beautiful mind; Journal of Religion and Health (2005) 44(4):363-376.

5. Dmitrij Wołkogonow; Stalin: wirtuoz kłamstwa, dyktator myśli; Wydawnictwo Amber sp. z o.o., Warszawa 2006.

6. Simon Berthon, Joanna Potts; Bogowie wojny: Prywatna wojna czterech wielkich wodzów decydująca o przebiegu II wojny światowej; Wydawnictwo Amber, Warszawa 2006.

7. Miranda Twiss; Najwięksi zbrodniarze w historii; Muza sa, Warszawa 2005.

8. Feliks Koneczny; Dzieje Rosji od najdawniejszych do najnowszych czasów; Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Komorów 1997.

9. Anton Neumayr; Dyktatorzy i medycyna; Wydawnictwo Znak, Kraków 1998.

10. Edward Radziński; Stalin: pierwsza pełna biografia oparta na rewelacyjnych dokumentach z tajnych archiwów rosyjskich; Wydawnictwo Magnum, Warszawa 2003.

11. Henri Troyat; Iwan Groźny: krwawy twórca imperium; Wydawnictwo Amber, Warszawa 2006.

12. Serge Raffy; Fidel Castro; Świat Książki, Warszawa 2006.

13. Henry Gidel; Picasso: biografia; Wydawnictwo W. A. B., Warszawa 2004.

14. Abraham Pais; Tu żył Albert Einstein; Prószyński i S-ka, Warszawa (Copyright Abraham Pais, 1994)

15. Patrick McGilligan; Alfred Chitchcock: życie w ciemności i pełnym świetle; Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, Warszawa 2005.

16. Michael White; Tolkien: biografia; Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2004.

17. Tony Attwood; Zespół Aspergera: Wprowadzenie; Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2006.

18. Kitty Kelley; Rodzina; Świat Książki, Warszawa 2006.

19. Christopher Andersen; George i Laura; Panteon, Wrocław 2003.

20. Andrzej Tokarczyk; Marcin Luter; Krajowa Agencja Wydawnicza RSW „Prasa-Książka-Ruch”, Warszawa 1985.

21. Roland Bainton; Tak oto stoję: Marcin Luter; Wydawnictwo Aeropag, Katowice 1995.

22. Barry Parker; Einstein: pasje uczonego; Twój Styl, Warszawa 2006.

23. B. G. Kuzniecow; Albert Einstein; Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1966.

24. Władysław A. Serczyk; Iwan IV Groźny; Zakład Narodowy imienia Ossolińskich Wydawnictwo, Wrocław 2004.

25. Atle Ness; Munch: biografa; Wydawnictwo W. A. B., Warszawa 2007.
26. Photo credit: Hulton-Deutsch Collection/CORBIS/; http://www.wired.com/images/article/full/2007/11/einstein_580x.jpg

27. http://www.colorado.edu/Economics/morey/6808/genius&m.html

28. http://en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Stalin

29. http://www.unibrowclub.com/george_w_bush_unibrow.htm

30. http://globheu.blogspot.com/2008/01/early-tsars-and-their-prudent-policy.html

31. Volker Skierka; Fidel Castro: biografia; Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2008.

32. http://picasaweb.google.com/TrolleFinn/MartinLutherAlbum

14
Paradygmaty i pełny opis psychologiczny osoby ludzkiej
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opisane w tej książce zjawiska i zależności nie mieszczą się w obszarze ograniczonym funkcjonującymi obecnie paradygmatami - czyli twierdzeniami podstawowymi, na których buduje się poszczególne dziedziny wiedzy. Znaczy to, że wiele z nich jest przestarzałych, nie odpowiadających wymogom obecnej epoki, w której musimy stawić czoła, przewidywanym wiele lat temu, a zaczynającym pojawiać się obecnie w jaskrawej formie światowym kryzysom cywilizacji ludzkiej. Czego przykładem są: pogłębiająca się strefa ubóstwa, wzrost ilości poważnych problemów psychicznych, restrykcje w korzystaniu z zasobów naturalnych, zubożanie biosfery, toksyczność środowiska, czy globalne manipulacje finansowe. Wiele z tych problemów wynikło z niedostrzegania istoty człowieka, w tym i siebie samego, w służbie szaleńczej kapitalistycznej pogoni za władzą pieniądza, a często jedynie jego dewiacyjnym urokiem osobistym pozbawionym głębszych celów. W książce tej posługuję się spojrzeniem na człowieka z punktu widzenia nowych paradygmatów, które same się nasuwają przy radykalnej reanalizie istniejących danych doświadczalnych, a także z punktu widzenia tych starych, odsuniętych w niebyt ze względów politycznych, albo jedynie ze względu na propagowanie własnego ułomnego „ja” przez osoby, których jedynym celem życiowym było pięcie się w hierarchii władzy.

Pora więc w tym ostatnim rozdziale zająć się lub chociażby wymienić te paradygmaty, które zaciemniają nam obraz człowieka, jak i te, które przeciwnie mogą się przyczynić do wyjaśnienia wielu nierozwiązywalnych dotychczas problemów związanych z funkcjonowaniem psychiki.

W rozdziale tym zostały więc wymienione paradygmaty, czy choćby twierdzenia i stosowane zasady, które w sposób oczywisty hamują rozwój nauki i życia społecznego, a które jak nakazuje logika, należałoby odrzucić lub zamiast nich przyjąć założenie wprost przeciwne. Dalszą część poświecono mniej oczywistym paradygmatom, które należy przyjąć dla dalszego rozwoju dziedzin pokrewnych przedstawionym w tej książce. Zaproponowano również model mechanizmu działania zegara rozwojowego.

Dla całościowego opisu charakteru człowieka trzeba rozważyć cztery źródła odziaływań pól torsyjnych wpływających na nas z zewnątrz, tworzące jakby oddzielne warstwy osobowości. Są to opisany tutaj zegar rozwojowy, wpływy etniczne Ziemi, wpływ powoli obracającego się jądra Ziemi i wpływy astrologiczne. Zjawiska te będą opisane w kolejnych pozycjach: „Antropologia systematyczna”, „Następstwo epok w historii”, „Poprawki do astrologii”.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Pobieranie 7.77 Mb.

Share with your friends:
1   ...   7   8   9   10   11   12   13   14   15




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna