Rozwój w odstępach rocznych


K5 (33,3-45,3 lat) 1897,6-1909,6 Paranoja



Pobieranie 7.77 Mb.
Strona11/15
Data27.10.2017
Rozmiar7.77 Mb.
1   ...   7   8   9   10   11   12   13   14   15

K5 (33,3-45,3 lat) 1897,6-1909,6 Paranoja
[W 1900 roku namalował wielki obraz Adam i Ewa] Inni współcześni Munchowi malarze również wykorzystywali ów religijny motyw i raczej nie uważano tego za zbyt kontrowersyjne. Ale jeszcze zimą 1900 roku, podczas pobytu w sanatorium Kornhaug, a więc przed ową rozpaczliwą podróżą przez pół Europy, Munch namalował inny motyw religijny, tym razem z drugiego końca biblijnych opowieści: ukrzyżowanie. Identyfikacja prześladowanego i umęczonego artysty z Chrystusem miała wielką moc, silnie poruszała, lecz równie silnie urażała uczucia. ... Postać na krzyżu bywa zwykle postrzegana jako sam Munch, lecz nie daje się go zidentyfikować bezpośrednio - to młody, delikatny, bezbronny (i dosłownie pozbawiony płci) mężczyzna. ... Pod krzyżem faluje wzburzony tłum ludzi, niemal morze głów i rąk bez tożsamości. Na pierwszym planie wyróżnia się jednak sześć-osiem postaci o bardzo zindywidualizowanych rysach twarzy. Jedna z nich bez wątpienia reprezentuje Muncha, niemal trupiobladego, przedstawionego charakterystycznie z profilu. Za nim idzie obrzydliwa, być może płacząca, kobieta, która przytrzymuje go za ramię, jakby nie chciała go puścić. Wprawdzie brakuje tu podobieństwa do atrakcyjnej Tulli Larsen, lecz jest to wyraźnie kobieta wysoka, z raczej rudymi włosami pod (żałobnym?) welonem. ... Dolna część obrazu przedstawia pełne walki życie erotyczne z jego zdradami i cierpieniami, będącymi ich następstwem. Blada postać Muncha wyraźnie nie nadaje się na uczestnika owego brutalnego grzesznego życia. Jego cierpienie jest wyższego rodzaju - on składa siebie samego w ofierze na krzyżu sztuki, wznosi się ponad drwinę (lub może radość) tłumu. Sytuacja Muncha po powrocie ze Szwajcarii w sierpniu i wrześniu 1900 roku zdaje się potwierdzać takie widzenie siebie. Nie mógł pracować, był chory, a ponadto psychicznie wycieńczony po podróży z Tullą, czy też raczej ucieczce od niej.25:220-223

[1902r] Gdy wrócił do domku w to nieszczęsne czwartkowe popołudnie, był w stanie psychicznego i fizycznego wyczerpania, wywołanego konfrontacją z tym co teraz, zaledwie po jednej dobie przebywania razem, wydawało się to sytuacją bez możliwości ucieczki: „Nie mogłem jej po prostu przegonić - ani też zbić - Nie mogłem też z nią żyć”. Tulla szykuje posiłek, ale Munch nie chce jeść. Zamiast tego zaczyna pić koniak. Zapada ciemność, godziny płyną. Tulla stoi w drzwiach za jego plecami. Odzywają się do siebie mało lub wcale. W jakimś momencie Munch sięga po broń, która najprawdopodobniej po prostu, ot, tak sobie leży w pokoju: „Nagle trzymałem rewolwer w dłoni skąd go wziąłem - czego chciałem - nie wiem”. Istnieje wiele wersji dalszych wydarzeń. Całkiem pewne jest tylko to, że w małym pomieszczeniu rozległ się huk wystrzału. Kula trafiła Muncha w palec środkowy lewej dłoni, przeszła na wylot, pozostawiając wielką krwawiąca ranę. Sam Munch niczego wyraźnie nie zapamiętał z tych chwil. Być może zemdlał z bólu. Pisze jedynie, że leżał na łóżku półprzytomny, krwawił i czuł zapach prochu.25:245 ... Munch zapamiętał jedynie, że Tulla krzątała się i zmywała krew z podłogi, dopóki się całkiem nie ocknął i nie kazał jej wezwać lekarza.25:246

W następnych latach Munch tworzy maniakalną, wręcz paranoidalną hipotezę spisku wokół strzału w Asgardstrand i wydarzeń, które do niego doprowadziły. Jej podstawą jest twierdzenie, że Tulla znała Arnego Kavli na długo przed „zainscenizowaniem” próby samobójczej i wyjazdu z Munchem do domku w Asgardstrand.25:247

Pomimo uczuć do Evy, pomimo kontaktów z wesołą młodą Ingse, pomimo bezwarunkowego i niezwykle przydatnego wsparcia ze strony przyjaciół w Niemczech oraz wielu wystaw, Munch nie zapomniał historii z Tullą. Nastąpiło coś zupełnie odwrotnego, wspomnienia w jego świadomości urastały. „Wrogowie” stawali się coraz liczniejsi i, można powiedzieć, wszechobecni. W istotny sposób przyczynił się do tego fakt, który miał miejsce 10 października 1903 roku. Mathilde Larsen w wieku trzydziestu czterech lat poślubiła w Paryżu dwudziestopięcioletniego Arnego Kavli. Munch prędko się o tym dowiedział, gdyż mniej niż dwa tygodnie później komentował to małżeństwo następująco: „Czyżby to stosunkowo mało znaczące wydarzenie miało minąć bez skrytobójczego zamachu na mnie?”. Trzy tygodnie później w jego tonie pojawia się większa wściekłość. Ravensberg dowiaduje się, że bezpośredni atak na „wroga” na nic się nie zdał („atak” polegał chyba na serii wykonanych przez Muncha w technice litografii karykatur, niezbyt przy tym udanych, w której Sigurd Bodtker i Gunnar Heiberg odegrali czołowe role). ... Feldmarszałek Munch natomiast pragnie odnosić zwycięstwa na innych frontach, przez swoją sztukę. Atakuje Berlin z dwóch stron (wystawa malarstwa i grafiki), nie oszczędza też dawnych hanzeatyckich miast Hamburga i Lubeki, którym postanawia wydrzeć pieniądze oraz kobiety! Ponadto zamierza podbić Wiedeń, kiedy Secesja otworzy tam wystawę z jego obrazami.25:269-270

Tysiąc dziewięćset piąty to w Europie burzliwy rok. ... W hotelu Giebfrieda mieszkało kilku oficerów. Co właściwie się tam wydarzyło, pozostaje niejasne, chociaż Munch wielokrotnie wracał do tego w swoich zapiskach. Pewne jest, że w hotelu alkohol lał się strumieniem, Kollmann więc nie dokonał najszczęśliwszego wyboru. Munch, jak sam pisze, przeszedł tam trzy ataki. Za pierwszym zniszczył część wyposażenia, lecz najwyraźniej zdołał się jakoś wypłacić. Drugi atak był połączony z halucynacjami, malarzowi przywidziało się, że Bodtker wraz z innymi „wrogami” wdarł się do salonu. ... Trzeci atak zaczął się od kłótni między gospodarzem a Munchem o jakiś drobiazg. Włączył się w nią pewien oficer marynarki, stając po stronie właściciela hotelu. Munch obrzucił go wyzwiskami i starym norweskim zwyczajem chciał się bić. Oficer jednak zachował całkowity spokój. Muncha wyrzucono z hotelu i musiał spędzić noc w kawiarniach, nim znowu wpuszczono go do siebie.25:295

Munch przyznał, że od dłuższego czasu jest nadzwyczaj nerwowy, ba, popadł niemal w manię prześladowczą, wyrysował też postrzępioną krzywą, pokazującą wahania nastroju - widać było na niej gwałtowne wzrosty i spadki, przypominające dwubiegunowy („maniakalno-depresyjny”) schemat. Rozmawiał z lekarzem, który zalecił mu sanatorium lub wyjazd na kurację do wód. Munch jednak nie miał ochoty na odpoczynek w sanatorium, gdyż napady i wahania nastroju nie wpływały na jego siły twórcze. Nie stracił zapału do pracy i pełen był pomysłów.25:297


Najdziwniejszy obraz z uzdrowiska nosi tytuł Rynek w miasteczku Elgersburg. Z lewej strony, na lekko zaznaczonej uliczce, która urywa się z boku obrazu gwałtownie podkreśloną „wciągającą” perspektywą, stoi ciemna ciasno zbita grupka, składająca się z około dziesięciu chłopców. Nieco dalej w głębi rynku znajduje się podobna grupka dziewcząt, w bardziej kolorowych strojach. Między tymi dwiema grupkami nie ma absolutnie żadnego kontaktu, przeciwnie, wyglądają jak gdyby każda z grup była „właścicielem” swojej części placu (zabaw), ale z przodu, na wierzchołku niewidocznego trójkąta, łączącego elementy obrazu, widać stadko gęsi czy kaczek, które dość złowrogo popatrują na chłopców, jak gdyby spodziewając się z ich strony prowokacji lub ataku. Na tyłach placu unosi się groźna niczym pożar ciemna chmura dymu. Na temat tego obrazu przyjaciel Muncha, historyk sztuki Botho Graef, tak pisał, gdy wystawiono go po raz pierwszy w marcu 1906: „Sztuka Muncha nie oddaje rzeczywistości, lecz mimo to nigdy nie oddala się od natury”. Była to niezwykle trafna uwaga. Obraz wyraża intensywne napięcie, dystans między płciami w okresie poprzedzającym dojrzewanie.25:311
[W październiku 1906r.] Munch przeszedł jeden ze swych najgorszych kryzysów. Było to regularne załamanie nerwowe. Na pewien czas stracił mowę, zbladł jak trup, tak że „aktor grający Oswalda mógł go wziąć za wzór”. Doznał paraliżu prawego pośladka, a gdy mowę odzyskał, mówił wyłącznie po norwesku. Zdołał znaleźć hotel położyć się do łóżka, lecz następnego dnia w tramwaju dopadł go kolejny atak. Munch, przekonany, że wyłudzono od niego banknot 1000-markowy zaczął wzywać policję. ... Ravensbergowi wyznaje, że jest naprawdę źle: „W Berlinie poczułem się w końcu naprawdę okropnie i miałem jeden ze swych najgorszych napadów szału”.25:327-328

... Problemy z Commeterem mogły w tym momencie przestać istnieć. Munch jednak na nieszczęście wbił sobie do głowy, że marszandzi sprzeniewierzyli około dziesięciu obrazów i najwyraźniej nie omieszkał im o tym napisać. W Commeterze wywołało to dość znaczną irytację: „ Mam inne zajęcia, niż stale wysyłać Panu spisy i rachunki”.25:329

O godzinie piątej rano w sobotę 3 października 1908 roku w domu Emanuela Goldsteina zadzwonił telefon. Telefonowano z hotelu Wieda [w Kopenhadze]. Głos w słuchawce oznajmił, że Munch zwariował i Goldstein musi natychmiast przybyć. Goldstein jeszcze po drodze złapał doktora Frederika Rydera i razem pospieszyli do hotelu. Zastali Muncha bardzo podnieconego. Twierdził, że przez całą noc pod jego oknem stali na ulicy ludzie. To byli Norwegowie, wrzeszczeli i grozili mu, wykrzykiwali bez końca: „Gówniany malarz Munch!” Wśród tych głosów wyróżniał się delikatny głos kobiecy, który powtarzał: „Czy to Edvard Munch?” Kiedy Munch w końcu podszedł do okna, zobaczył „czerwonooki automobil”, z którego dochodziły krzyki. Nie mógł jedynie zrozumieć, dlaczego głosy osłabły, gdy zasłonił ręką oczy. ... Stan ten we współczesnej terminologii można określić jako ostrą psychozę. Jasne się stało, że zamknięcia w szpitalu nie da się uniknąć. Munch zresztą nie protestował. Ryder więc skontaktował się z prywatną kliniką doktora Jacobsona na Kochsvej 21. Przyjęto tam malarza od razu tego dnia. Tym samym rozpoczął się pobyt w szpitalu, którego nieuchronność Munch rozumiał od wielu lat. Usytuowana w ładnej cichej dzielnicy mieszkalnej na Frederiksberg klinika była przeznaczona dla bardziej zamożnych pacjentów, głównie dla kobiet z mieszczaństwa, lecz również dla artystów.25:357 Munchem natychmiast zajął się właściciel kliniki i lekarz, profesor Daniel Jacobson. Norwescy artyści z problemami nerwowymi nie byli mu obcy.25:358

Przez zimę Munch pracował wyłącznie w klinice. Wykonał sporą liczbę litografii z motywami zwierzęcymi, portretował pielęgniarki, współpacjentów i duńskich przyjaciół, Goldsteina w wielu wersjach. Zabrał się również do dużego oleju, portretu profesora Jacobsona.25:363

Listy świadczą jednak o tym, że wyzdrowienie nie jest tak pełne, jak chciałby tego Munch. Wcale nie przestał krążyć wokół Tulli i wielkiego spisku.25:366

Ostre symptomy, które doprowadziły do pobytu w szpitalu, niedowłady i halucynacje psychotyczne minęły, Munch uwolnił się też od nałogu. 30 kwietnia 1908r., po blisko siedmiomiesięcznym pobycie, Munch opuścił wreszcie klinikę. ... W rzeczywistości jednak jego zdrowie psychiczne wciąż pozostawało bardzo kruche.25:371



K6 (45,3-57,3 lat) 1909,6-1921,6 Praca, rozsądek
Muncha opuścił dawny wojowniczy nastrój i malarz przystał na to, by nie wszystkie obrazy zostały wystawione. Zgodził się wycofać między innymi Boże narodzenie w domu publicznym i Kupidyna - ten ostatni to dość niezwykły jak na Muncha obraz, namalowany w Warnemunde, wręcz szczegółowy dekoracyjny szkic, przedstawiający nagiego mężczyznę, nachylającego się nad równie nagą leżącą kobietą.25:378

Malarz nie potrafił sobie znaleźć miejsca w nowym życiu i być może to stanowiło główny powód wyjazdu.: „Dni mijają spokojnie - często nudno. Jestem już zupełnie zdrów lecz nie potrafię się rozluźnić” - zwierzył się Schieflerowi. Osiemnastego czerwca w Scrubben było bardzo gorąco, a Munch przy śniadaniu oświadczył, ze następnego dnia wyjeżdżają do Bergen.25:378 ... Munch został w Bergen caly tydzień. Nie był jednak w na tyle dobrej formie, by odważyć się na wizytę w domu państwa Host. Tej niechęci artysty do odwiedzin domów przyjaciół doświadczył już Schiefler, z czasem stawała się coraz wyraźniejsza.25:379


Potem w sprawie auli zapadła cisza. Munch pracował intensywnie, lecz kontakty z ludźmi wciąż stanowiły dla niego problem: „Zagadką jest ta siła do pracy, do malowania - a jednocześnie ta słabość, która nie pozwala mi uczestniczyć nawet w małym przyjęciu”.25:397

W sposobie, w jaki Munch teraz działał, nie było ani śladu bezradności w sprawach praktycznych. Pospiesznie zaimprowizował wystawę w Kristianii, co było niemalże genialnym chwytem public ralations. [1914r.] 25:422 W październiku roku 1914 wspomina jeden z powodów kupowania nieruchomości: może to być bezpieczny sposób lokowania pieniędzy w okresie wojny. Skończył się zatem jego niefrasobliwy stosunek do wartości materialnych. Munch, łagodnie mówiąc, nigdy nie został ekonomistą, lecz od tej pory przynajmniej próbuje być odpowiedzialny i myśleć w miarę praktycznie.25:429

W tych latach Muncha zainteresował całkiem nowy krąg tematyczny, co bez wątpienia należy łączyć z faktem, że wiódł życie w otoczeniu wiejskim. Powstały obrazy, których tematy wiązały się z pracą na roli: konie z pługiem, mężczyźni zbierający kapustę lub układający siano do suszenia, kosiarze.25:436
W stosunku Muncha do alkoholu najbardziej może dziwić nie to, że po pobycie w klinice profesora Jacobsona całkowicie przestał pić, lecz że około roku 1920 znów zaczął cieszyć się smakiem wina i wódki, tym razem w sposób kontrolowany, zarówno w samotności, jak i w towarzystwie. Szczególnie lubił dobre wino. Malowanie jednak miało absolutny priorytet - picie w żaden sposób nie zakłócało pracy.25:450

K7 (57,3-69,3 lat) 1921,6-1933,6
Gdy Ludvig Ravensberg zajrzał do Ekely w kwietniu roku 1924 (czerwone wino i befsztyk, usmażony przez gościa na „wyrafinowanej kuchence elektrycznej” Mistrza, takie było menu, a w domu wciąż brakowało gospodyni), zwrócił uwagę na „szereg cudownych aktów kobiecych, które ostatnio wyczarował”. Szczególne wrażenie robi na nim akt siedzący: „Mistrz naprawdę pokazał co potrafi”.25:461 ... Młoda, delikatna, lecz bardzo zmysłowa Birgit zainspirowała go do stworzenia szeregu obrazów. Wiele z nich zalicza się do najlepszych z tego okresu.25:462

Wydał niewielką broszurkę Powstanie Fryzu życia, w której wyjaśnia narodziny pomysłu. Wykorzystuje do tego notatki z roku 1889, później znane jako Manifest z Saint-cloud. W broszurce wprowadził jednak kilka ważnych zmian w stosunku do zainspirowanego wizytą w pewnej kawiarni tekstu pierwotnego, o namalowaniu „tego co święte” w połączeniu dwojga ludzi. Między innymi znalazły się tam często cytowane nowe linijki: Zamierzałem wykonać szereg takich obrazów. Nie powinno się już malować wnętrz, mężczyzn zajętych czytaniem i kobiet robiących na drutach. Trzeba malować żywych ludzi, którzy oddychają i czują, cierpią i kochają. W tej nowej wersji (najprawdopodobniej napisanej w roku 1929) Munch starannie przeniósł więc moment powstania pomysłu fryzu jeszcze przed rok 1890. Broszura miała poza tym stanowić początek większej pracy o charakterze literackim.25:480-481

Jesienią roku 1932 Grisebach przyjechał do Oslo i został przyjęty przez Muncha z otwartymi ramionami. Munch zaczął malować jego dwa portrety: popiersie i portret całej postaci. Jak można się domyślać, nie skończył ich w ciągu tygodnia, lecz dwa oblicza Grisebacha, które w swojej opinii uchwycił - Fausta i Mefistofelesa - zainteresowały go i zainspirowały, choć nie był całkiem zadowolony z obrazów. Grisebach pokornie przyjął oświadczenie, że jest człowiekiem o podwójnej osobowości, i stwierdził, że przyczyny można upatrywać w jego niedojrzałości. ... Te obrazy poruszyły coś w Munchu. Zainteresował się samym rozszczepieniem osobowości na tyle, by stworzyć serię prac z motywem sobowtóra. Wkrótce dodał do nich również postać młodej kobiety, Małgorzaty, i stwierdził, że właściwie namalował samego siebie.25:488

K8 (69,3-80 lat) 1933,6-1944,0

Munch zmarł 23 stycznia 1944 roku mając osiemdziesiąt lat.



Albert Einstein
Łatwo tu zaobserwować sekwencję: |K3  K4  K5  K6  K7 (K3 - w okresie do 9,3 lat)

K3 (0-9,3 lat) 1879,3 - 1888,6 r.

Albert Einstein urodził się 14 marca 1879 roku w Ulm W Niemczech.22:13

Albert był cichym i małomównym dzieckiem. Stronił od kolegów, nie brał udziału w hałaśliwych zabawach i nie znosił ulubionych przez rówieśników zabaw w wojsko.23:29

Chłopca oddano do znajdującej się w pobliżu szkoły katolickiej. Tu koledzy szkolni zwrócili uwagę na główną cechę charakteru Alberta - chorobliwą wprost miłość sprawiedliwości.23:29

Einstein od najwcześniejszych lat uwielbiał się uczyć, lecz był to tylko jeden z elementów jego bogatej osobowości. Pasjonował się także łamigłówkami i problemami matematycznymi: kiedy się do jakiegoś zabrał, nie ustępował, dopóki go nie rozwiązał. Poza tym, tak jak Izaaka Newtona, który w dzieciństwie lubił budować wiatraki, koła młyńskie i zegary słoneczne, Einsteina bawiło konstruowanie maszyn.22:13

W szkole Einstein z początku wydawał się mało bystry. Nie potrafił szybko odpowiadać na pytania, wolał najpierw wszystko sobie przemyśleć. Robił to trochę z ostrożności, bo za złą odpowiedź dostawało się po palcach. Rodzice już wcześniej się o niego niepokoili, bo późno zaczął mówić. Lecz nie był to poważny problem. Zamiast mówić jedno czy dwa słowa, poczekał, aż będzie umiał składać pełne zdania. Co więcej, wykształcił sobie nawyk przepowiadania zdania w myśli, zanim powiedział je na głos.22:15




Albert Einstein 26

Fizyk i matematyk

(ur.1879, zm.1955)


K4 (9,3-21,3 lat) 1888,6-1900,6

1 października 1888 roku Einstein wstąpił do Luitpold Gymnasium. Miał dziewięć i pół roku.22:15

Tu stosunki nie odpowiadały skłonnościom i charakterowi chłopca. Wykształcenie klasyczne zmieniło się w kucie gramatyki łacińskiej i greckiej, zaś historia w nudną chronologię. Wykładowcy naśladowali oficerów, uczniowie zaś przypominali rekrutów. ... Jeden z nauczycieli gimnazjum, Ruches, usiłował odsłonić uczniom istotę antycznej cywilizacji, jej wpływ na klasyczną i współczesną kulturę niemiecką, ciągłość życia kulturalnego epoki i pokoleń. Na zawsze utkwiła w pamięci Einsteina przyjemność, jaką odczuwał na lekcjach Ruchesa, podczas czytania Hermana i Dorotei, tego arcydzieła romantycznego sentymentalizmu.23:31

Chłopiec przechodził z klasy do klasy. Skupiony i cichy, przerabiał program szkolny bez olśniewających sukcesów. Dokładność i głębia jego odpowiedzi umykały powierzchownym pedagogom z trudem znoszącym powolność mowy Einsteina.23:31


Kiedy miał jedenaście lat, religia stała się dla niego ważna. Dowiadując się o judaizmie coraz więcej, coraz bardziej rozczarowywał się swoją rodziną i wypominał jej, że nie przestrzega tradycji. Nie obchodzono szabasu, nie modlono się w domu, jadano wieprzowinę. Przez rok, czy dwa postanowił służyć im za wzór: nie jadł wieprzowiny, a nawet po drodze do szkoły i z powrotem układał i śpiewał religijne pieśni. Planował też odbyć bar micwę i zostać pełnoprawnym członkiem żydowskiej wspólnoty. Miało się to stać w jego trzynaste urodziny. Ale zaraz po ukończeniu dwunastego roku, jego religijność gwałtownie wygasła. W życie Alberta wkroczyła nauka.22:16 W wieku trzynastu lat Einstein zaczynał już studiować analizę matematyczną. Coraz bardziej jednak fascynowały go fizyka i filozofia.22:17

Nagły kontakt Einsteina ze światem nauki wywarł nań głęboki wpływ. Przeczytawszy parę naukowych dzieł i książkę Kanta o filozofii, zaczął dostrzegać sprzeczność między nauką a religią. Wielu biblijnych historii, których nauczył się od nauczycieli religii żydowskiej, nie dałoby się z nauką pogodzić. Któraś z dwóch idei musiała skapitulować i była to religia. Nie odbył bar micwy, faza pobożności w jego życiu dobiegła końca. Mniej więcej w tym czasie pojawiła się nowa pasja na całe życie - miłość do muzyki. ... Einstein w wieku pięciu lat rozpoczął lekcje gry na skrzypcach. Początkowo w ogóle nie ciągnęło go do muzyki, z powodu niechęci do jakiegokolwiek uczenia się na pamięć, niemniej pilnie ćwiczył gamy i etiudy. Uczył się latami, jednak pozostawał obojętny. Zachęcała go do tego matka, która miała nadzieję, że w końcu zagra z nim w duecie. Wreszcie, mając dwanaście czy trzynaście lat, Einstein odkrył Mozarta i zakochał się w jego sonatach. Ich piękno i logiczna struktura kojarzyły mu się z matematyką. Nigdy nie miał go dość i szybko nauczył się kilku sonat na tyle dobrze, by grać je z matką w duecie.22:19

Lubił także swych nauczycieli matematyki. ... Głównym problemem Einsteina był natomiast profesor greki, doktor Joseph Degenhart, który w siódmej i ostatniej ukończonej przez Einsteina klasie był też jego wychowawcą. Degenhart mówił otwarcie, że według niego z Alberta nic nie będzie.22:26

Między listopadem a grudniem Einstein popadał w coraz silniejszą depresję i coraz bardziej nienawidził szkoły. Czuł się opuszczony przez rodziców. Nic nie wskazuje, by zapraszali go na święta Bożego Narodzenia, więc w rezultacie spędził je sam, po raz pierwszy z daleka od rodziny.22:26


Postanowił zrezygnować z niemieckiego obywatelstwa. ... Nienawidził wojska od najwcześniejszych lat i nie miał zamiaru spędzić trzech lat w niemieckiej armii. Chociaż, co dziwne, później, zostawszy obywatelem Szwajcarii, chętnie zgłosił się do odbycia służby. Powiedział ojcu, że zamierza zrezygnować z niemieckiego obywatelstwa, ale musi to zrobić przed ukończeniem szesnastu lat. Ojciec podpisał zgodę i 28 stycznia 1896 roku Albert formalnie przestał być Niemcem. Przez następne pięć lat był bezpaństwowcem, jednak tuż po dwudziestych pierwszych urodzinach uzyskał szwajcarskie obywatelstwo.22:29

„Swobodniejsze życie i niezależna praca zmieniły cichego, rozmarzonego chłopca w szczęśliwego, otwartego, powszechnie lubianego młodzieńca”, pisała Maja. Przez następne kilka miesięcy Albert cieszył się życiem. Umówił się, że będzie pomagać w fabryce ojca, większość czasu spędzał jednak na nauce i podróżach. ... Choć nie lubił zorganizowanych sportów i unikał udziału w nich, nie miał nic przeciwko fizycznej aktywności. W istocie uwielbiał wędrować i wspinać się po górach, sporo czasu spędzając na włoskich czy szwajcarskich szczytach.22:30

Einstein nadal uczył się do egzaminów wstępnych na politechnikę. Zaraz po przyjeździe do Mediolanu kupił egzemplarz obszernej momografii fizyki autorstwa Julesa Violle’a i poświęcał sporo czasu na jej studiowanie. Do końca lata przestudiował ją do końca. Według Mai, już wtedy widać było jak na dłoni jego niesamowitą umiejętność koncentracji. „W dużej, dość hałaśliwej grupie ludzi potrafił wycofać się na kanapę, wziąć ołówek i papier (...) i tak zatracić się w analizowanym problemie, że liczne głosy, bardziej go stymulowały, niż przeszkadzały” - napisała.22:31

Oprócz nauki, pomagał w firmie ojca. A przy pewnej okazji udało mu się pomóc Jakobowi rozwiązać szczególnie trudny problem. Jakob od paru dni razem z asystentem pracował nad zagadnieniem, mającym coś wspólnego z elektrycznością i magnetyzmem. Zapytał Einsteina, czy nie mógłby pomóc, i opisał mu problem. Przez następne piętnaście minut ze zdumieniem przyglądał się, jak ten szybko go rozwiązuje. Później powiedział do innego inżyniera: „Ja i mój asystent głowiliśmy się nad tym przez całe dni, a ten młody człowiek przychodzi i rozwiązuje problem zaledwie w kwadrans. Kiedyś zajdzie daleko”.22:31

Einstein przyjechał do Zurychu na studia w połowie października 1896 roku ... Zainteresowanie Einsteina niebawem wzbudziła jedyna kobieta na roku i druga studentka fizyki, Mileva Marić. ... Większości ludzi Mileva wydawała się osobą ponurą i humorzastą, która niewiele mówi, ale wszystko zauważa. Miała głęboko osadzone oczy i czarne włosy. Przyjaciele mówili, że jest „zwyczajna”, choć jedna koleżanka nazwała ją „brzydką”. Zdjęcia tego nie potwierdzają. Einstein w żadnym razie nie narzekał na jej urodę. Lecz niektórych jego przyjaciół zdumiało, że się mu podoba.22:48-52

K5 (21,3-33,3 lat) 1900,6-1912,6 Cechy odpowiadające okresowi adolescencji

Einstein przez wiele lat uważał „naukowy autorytet” za największego wroga prawdy, a teraz jeszcze bardziej utwierdził się w tym przekonaniu. Miał się za outsidera przeciwstawiającego się „drętwemu” naukowemu establishmentowi.22:90


„...Sporządzanie formułek patentowych było dla mnie błogosławieństwem. Dawało mi to powód do częstego myślenia o fizyce. Prócz tego, zawód praktyczny jest w ogóle ratunkiem dla takich ludzi, jak ja: działalność akademicka zmusza młodzieńca do bezustannego dostarczania produkcji naukowej i jedynie silne natury są przy tym w stanie oprzeć się pokusie powierzchownej analizy.” - Einstein.23:47
Ciąża Milevy była trzymana w tajemnicy przed wszystkimi. ... Wcześniej rozmawiali, że oddadzą dziecko do adopcji, są jednak pewne oznaki, że Einstein chciał córeczkę zatrzymać. W jednym z listów napisał: „Jedynym problemem, który jeszcze trzeba rozwiązać, jest: jak zatrzymać Lieserl przy nas; nie chciałbym jej nikomu oddawać”. Posunął się nawet do tego, że zapytał ojca Milevy, co powinni zrobić. Wydaje się jednak, że Einstein nigdy nie ujrzał córki na oczy. Gdy Mileva wróciła do Szwajcarii po paru miesiącach, Lieserl z nią nie było, a tajemnica jej narodzin była tak pilnie strzeżona, ze przez całe życie Einsteina nikt o niej nie wiedział. Einstein nie wspomniał o córce choćby słowem. Jej istnienie wyszło na jaw dopiero po śmierci obojga, kiedy odkryto zbiór ich miłosnych listów.22:99

Po pogrzebie ojca Einstein wrócił do Berna. Miał zgodę rodziny na poślubienie Milevy, ale nie spieszyło mu się. ... Trzy miesiące później wzięli ślub. Anonse ukazały się w gazetach w Bernie, Zurychu i Nowym Sadzie, ale poza tym obeszło się bez fajerwerków, a i sama ceremonia była skromna. Odbyła się 6 stycznia 1903 roku w berneńskim sądzie. Nie zjawił się nikt z rodziny. ... Po ceremonii Einstein i Mileva zrobili sobie ślubne zdjęcie i poszli razem ze świadkami do restauracji na uroczysty obiad. Gdy wracali do swego mieszkania przy Tillierstrasse 18, było już późno, zaś Einstein, jak to on, zapomniał albo zgubił klucze, musieli więc zbudzić gospodynię, aby ich wpuściła.22:113-114

Einstein ożenił się z Milevą w swym najbardziej twórczym okresie - należały do niego zwłaszcza lata tuż przed rokiem 1905 (jednym z najbardziej produktywnych w jego życiu).22:121

Einsteinowie przenieśli się do Zurychu w połowie października 1909 roku. ... Wielu ludzi znających w owym czasie Einsteina zauważyło znaczną zmianę jego osobowości. Zawsze był pewien własnych umiejętności, jednak zebrawszy tyle odpowiedzi odmownych, nabrał wielu uprzedzeń. Niektórzy określiliby go mianem „młodego gniewnego”, pełnego wzgardy dla naukowego establishmentu. Paradoksalnie, teraz sam stawał się owym „establishmentem”, przeciw któremu wcześniej się buntował. Liczono się z jego zdaniem; proszono o prace, a o spotkanie z nim zabiegali słynni uczeni z całej Europy. W rezultacie wyzbył się swej nieufności i niepewności, stając się osobą jeszcze bardziej pewną siebie. Mimo coraz większej sławy, pozostał jednak skromny i życzliwy. Był lubiany przez kadrę uczelni, zaś studenci go uwielbiali.22:151


Einstein rozpoczął wykłady na Uniwersytecie w Zurychu. W latach 1909-1910 wykładał on: wprowadzenie do mechaniki, termodynamikę, kinetyczną teorię ciepła, zaś w 1910-1911 - elektryczność i magnetyzm oraz kurs pt. wybrane działy fizyki teoretycznej. Z tego czasu zachowały się wspomnienia słuchaczy, które malują nam sylwetkę Einsteina. Hans Tanner, który uczęszczał na wykłady Einsteina w tych latach opowiada: „ Gdy wszedł on na katedrę, w znoszonym garniturze, w przykrótkich spodniach, z żelaznym łańcuszkiem u zegarka, zrodził się w nas sceptyczny stosunek do tego nowego profesora. Ale od pierwszych słów podbił nasze nieczułe serca swą niepowtarzalną manierą wygłaszania wykładu. Materiał, z którego korzystał, był spisany na kartce wielkości wizytówki; były tam odnotowane tylko główne problemy, całość wykładu była wspaniałą improwizacją, w której mieliśmy szczęście uczestniczyć.23:240

Treść i styl wykładu, a także sposób zachowania się Einsteina w czasie wykładu i na przerwach świadczyły, że jego idea opanowywała go całkowicie. ... „Impulsywny i bezpośredni, nieraz brał studenta pod ramię i przechadzając się tłumaczył mu w jak najbardziej koleżeński sposób niejasny problem.”23:242

Wielu irytowała dobroć i towarzyskość Einsteina. W uniwersytecie nie mogli wybaczyć Einsteinowi, że równie serdecznie rozmawia ze swoimi kolegami-profesorami, jak i ze zwykłymi pracownikami uniwersyteckimi. I wreszcie najwięcej wrogów przysporzył Einsteinowi jego humor. Po pierwsze nie zawsze bywał on niezłośliwy, po drugie każdy żart wykraczający poza ramy standartowych dowcipów profesorskich wydawał się podejrzany w oczach gorliwych rzeczników śmiesznej nienaturalności i równie śmiesznego puszenia się.23:259

W kwietniu 1912 roku, przed wyjazdem do Pragi, pojechał do Berlina, by odwiedzić swą kuzynkę Elsę. Nie widział jej wiele lat. Kilka lat wcześniej rozwiodła się i mieszkała z dwiema córkami Ilse i Margot. Einstein zakochał się w niej niemal natychmiast i spędził z nią parę dni nad jeziorem Wansee nieopodal Berlina. Nie wiemy, co jej obiecywał w Berlinie, ale po powrocie do Pragi nie mógł się doczekać, kiedy do niej napisze.22:157



K6 (33,3-45,3 lat) 1912,6-1924,6 Praca intelektualna

Einstein prowadził cotygodniowe kolokwia z fizyki. Opowiada o nich Max von Laue, który w 1912 roku przyjechał do Zurychu w charakterze profesora nadzwyczajnego. „Każdego tygodnia Einstein prowadził kolokwium, na którym informował o nowych pracach z dziedziny fizyki. ... Po kolokwium Einstein wraz ze wszystkimi, którzy pragnęli do niego się przyłączyć, udawał się na kolację do Kronenhalle. Teoria względności była w centrum dyskusji. ... Szczególnie ożywione były te dyskusje w lecie 1913 roku, gdy pełen temperamentu Paweł Ehrenfest odwiedził Zurych. ... Nieco później, po wyłożeniu ogólnej teorii względności, ujrzymy wyraźnie, pod znakiem jakiego kolosalnego napięcia intelektualnego mijały lata jej opracowywania. W owych latach wszyscy spotykający Einsteina mieli wrażenie niemal nieprzerwanej pracy myśli, nie ustającej również w czasie rozmów z przyjaciółmi i w gronie rodzinnym.23:264-265


Największe odkrycie Einsteina nadeszło jednak w roku 1915, gdy sformułował nową teorię grawitacji.22:233 [jednoroczna K3]
Miał dopiero trzydzieści osiem lat, ale nie dbał o siebie, zwłaszcza podczas intensywnej pracy prowadzącej do przełomowej teorii. Często zapominał o jedzeniu, a jeśli już pamiętał, jadł co popadło, gotując wszystko razem w jednym garnku. Sen traktował niewiele lepiej - spał tylko wówczas, gdy był wyczerpany. ... Przez ostatnie kilka lat naprawdę się zarzynał - na przykład w roku 1916 opublikował dziesięć prac i napisał książkę o względności dla laika, która nawet dzisiaj bywa wznawiana. Większość uczonych jest zadowolona, gdy ma na koncie kilka publikacji rocznie. Napędzany adrenaliną, właściwie popadł w pracoholizm.22:176
W 1923 roku pojechał do Szwecji, na uroczystość wręczenia nagrody Nobla, przyznanej mu w listopadzie 1922 roku.23:336

Einstein jest słusznie uznawany za jedynego uczonego, który dorównał Newtonowi. To zaszczytne zestawienie oparte jest jednak wyłącznie na tym, czego dokonał przed 1925 rokiem. W ciągu następnych trzydziestu lat życia pozostał aktywny naukowo, lecz jego sława nie umniejszyłaby się, a może nawet by wzrosła, gdyby zamiast nauki zajął się łowieniem ryb. To dopełnia mojego wyjaśnienia słów napisanych przez Heisenberga w 1963 roku.14:56



K7 (45,3-57,3 lat) 1924,6-1936,6 Romanse

Rok 1929 obfitował w wydarzenia nie tylko dzięki pracy nad nową jednolitą teorią; był to także rok pięćdziesiątych urodzin Einsteina. I jak należało się spodziewać obchodzono je hucznie. Przyjaciele kupili mu w prezencie żaglówkę, która była jego dumą przez wiele lat. ... Częstym gościem w Caputh był też asystent Einsteina, Walther Mayer. Nadal pracowali nad jednolitą teorią pola. Choć z pozoru wszystko wydawało się w porządku, goście niebawem dostrzegli znaczne napięcia między Elsą a Einsteinem. Często się kłócili, a sprzeczki miały z reguły jeden powód: kobiety. Einstein zawsze dbał o swoją prywatność, nie przetrwały więc żadne listy, ale mieszkająca z nimi pomoc domowa widziała wszystko i większość wiedzy o tym okresie jego życia pochodzi od niej. „Einstein uwielbiał piękne kobiety, a one w zamian go kochały”, powiedziała.22:205

Jako sławny człowiek był oblegany przez kobiety wszędzie, gdzie się pojawił, i nie ma wątpliwości, że ich względy mu pochlebiały. Elsa potulnie to znosiła, próbowała zbywać śmiechem, ale w kilku przypadkach sprawy nawet jak dla niej zaszły za daleko. Szczególnie złościła ją bezczelność niektórych kobiet, które przychodziły po Einsteina i uwoziły go samochodem. Jedną z pierwszych była Toni Mendel, bogata żydowska wdowa, jeżdżąca limuzyną z szoferem. Zjawiała się u Einsteina, przynosiła Elsie pomadki czekoladowe (jej ulubione), potem razem znikali. Szli na koncert albo do opery, a od czasu do czasu zdarzało mu się zostawać na noc w jej luksusowej willi w Wannsee. Choć płaciła za bilety, Einstein potrzebował pieniędzy na nieprzewidziane wydatki, szedł więc do Elsy po kieszonkowe. Parę razy Elsa odmówiła mu pieniędzy na jego „lafiryndy” i Einstein stracił panowanie nad sobą. ... Ale naprawdę do szewskiej pasji doprowadzała Elsę Margarete Lenbach. Ta blondynka, o wiele młodsza od Einsteina, pochodząca z Austrii, co szczególnie złościło Elsę, była niezmiernie atrakcyjna, niemal piękna. Co tydzień zjawiała się w Caputh z prezentami - przeważnie ciastem - dla Elsy i porywała Einsteina, który rozpromieniał się na jej widok, nieustannie śmiał się i żartował.22:206

W grudniu 1930 roku Einstein wypłynął do Ameryki. ... Podczas wizyty w Hollywood Millikan w pewnym momencie zapytał Einsteina, czy jest jakaś osoba, którą szczególnie chciałby poznać. - Charlie Chaplin - odparł Einstein. Skontaktowano się więc z aktorem, który odpowiedział, że chętnie się z nim spotka. Zjedli razem obiad, a później Chaplin zaprosił go do swej posiadłości. Einstein pojawił się z nim także na premierze filmu Światła wielkiego miasta. Później powiedział o nim: „Chaplin, tak samo jak w swoich filmach, jest czarującą osobą”.22:208


[1934] ... Także Einstein czuł się przygnębiony, tak utratą Ilse, jak i smutkiem Elsy. Współczuł jej, ale nadal pracował naukowo. I właśnie wtedy, wspólnie z Borisem Podolskim i Nathanem Rosenem, udało mu się opublikować pracę o niezwykłym znaczeniu. Określana w skrócie EPR (od inicjałów ich trzech nazwisk), wskazywała na poważny paradoks w fundamentach mechaniki kwantowej i przez wiele lat dawała uczonym do myślenia.22:216

K8 (57,3-69,3 lat) 1936,6-1948,6

Maj 1940 - W telegramie do prezydenta Roosevelta Einstein i wielu innych przedstawicieli środowiska naukowego w Princeton zaprotestowali przeciwko opowiedzeniu się przez Amerykańskie Stowarzyszenie Pracowników Naukowych za neutralnością Stanów Zjednoczonych w toczącej się wojnie.14:221

Einstein niecierpliwie czekał, aż Stany włączą się do wojny. Wiedział, że będzie to miało ogromny wpływ na losy świata, i denerwowało go, że tylu ludzi próbowało powstrzymać Amerykę od tego kroku. Hitler zawojował już Europę, zdobywając kraj za krajem; flaga ze swastyką łopotała w większości państw na kontynencie. Ameryka jednak przez cały rok 1940 i większość następnego pozostawała obojętna. Roosevelt sądził, że powinna zaangażować się w wojnę, lecz miał licznych przeciwników. 7 grudnia 1941 roku Japonia zaatakowała ogromnymi siłami Pearl Harbor i Stany nie miały już wyjścia. Wypowiedziały wojnę Japonii i Niemcom. ... Wreszcie ruszył „Projekt Manhattan”, czyli program badań nad bombą atomową. ... Bardzo nie chciał być świadkiem użycia bomby. Jednakże pomimo tych zastrzeżeń, był patriotą i chciał wnieść swój wkład w wysiłek wojenny. Dlatego w roku 1943 został doradcą marynarki wojennej i prowadził obliczenia związane z modelowaniem eksplozji.22:223-224

K9 (69,3-76,1 lat) 1948,6-1955,3

Einstein był wielkim orędownikiem powstania państwa Izrael, a gdy 9 listopada 1952 roku zmarł jego pierwszy prezydent, Chaim Weizman, wyróżniono uczonego zaszczytem, który wielce go wzruszył. Abba Eban, ambasador Izraela w Stanach Zjednoczonych, zapytał go, czy przyjąłby stanowisko prezydenta. ... Einsten wiedział, że nie może się tego podjąć. Nie miał wiedzy niezbędnej, by kierować tworzącym się dopiero państwem. ... Oprócz braku doświadczenia politycznego na przeszkodzie stało również ciągle pogarszające się zdrowie Einstein niechętnie wyjeżdżałby teraz z Ameryki. Zatem odmówił.22:229

[Umarł 18 kwietnia 1955 roku] Einstein nie chciał wielkiego rozgłosu - ani pogrzebu, ani nagrobka. Chciał, by go skremowano. W krematorium odbyła się skromna ceremonia, Otto Nathan wygłosił krótką mowę. Prochy wsypano potem do rzeki Delaware. Kremacji nie poddano tylko jego mózgu. Doktor Thomas Harvey, który robił sekcję, za zgodą Hansa zachował go. Dukas i Nathan nie byli zadowoleni, lecz niewiele mogli poradzić. Harvey lata całe przechowywał mózg w formalinie, pobierając próbki do badań dla różnych uniwersytetów i uczonych - przez ten czas zbadano go niezwykle dokładnie.22:231

Cechy ogólne

Einstein wielokrotnie opisywał swój proces myślenia. Unaoczniają to dwa następujące cytaty:

„Nowy pomysł pojawia się znienacka i w sposób dość intuicyjny - to znaczy nie dochodzi się do niego świadomym, logicznym wnioskowaniem. Jednak później, kiedy się go przemyśli, zawsze można odkryć powody, które doprowadziły cię mimochodem do rozwiązania”.

„Słowa czy język, pisane czy mówione, nie wydają się odgrywać żadnej roli w moim mechanizmie myślenia”.22:121

Pisał, że owe pragnienie zrozumienia natury zawdzięcza umiejętności „dziwienia się” otaczającym rzeczom. W autobiografii mówi, że to „zadziwienie” odczuł po raz pierwszy w wieku czterech czy pięciu lat. Był chory, a ojciec dał mu kompas. Fakt, że jego igła zachowywała się tak dziwnie, „wywarł na mnie głębokie i trwałe wrażenie”.22:119

Pojęcie o jego pasji dają liczne przypisywane mu wypowiedzi. Jedna z najsłynniejszych brzmi: „Najwspanialszym i najsilniejszym z uczuć, które potrafimy wyrazić, jest poczucie tajemnicy”. Podobnie przypisuje mu się słowa: „Najświetniejszą z rzeczy, których możemy doświadczyć, jest tajemnica. To uczucie jest fundamentem prawdziwej sztuki i prawdziwej nauki. Ten, kto go nie zna, kto już nie umie się dziwić, nie odczuwa zdumienia, jest tyle wart co trup, co zgaszona świeca”.22:120


W literaturze można znaleźć wielokrotnie powtarzane przypuszczenie że Einstein miał zespół Aspergera, a także mniej trafne, że autyzm. Przykładowo, Tony Attwood (za Grandinem 1988) podaje, że zarówno osobowość Alberta Einsteina jak i jego historia rodzinna zawierają elementy wskazujące na występowanie u niego zespołu Aspergera.17


Eduard Einstein - syn Einsteina
Gdy szykowali się do wyjazdu do Anglii, Einstein dostał wiadomość, że Eduard przeżył załamanie nerwowe. Podejrzewano schizofrenię, a Mileva nie mogła nad nim zapanować. Nie zważając na grożące mu niebezpieczeństwo zaraz wyruszył do Zurychu. Jego stosunki z młodszym synem zawsze były trochę dziwne. Bardzo kochał ich obu, Eduard napawał go jednak obawami. Był niewątpliwie geniuszem (choć nie w matematyce, wolał literaturę, sztukę i muzykę). Do ojca żywił mieszane uczucia. ... Przez szkołę średnią przeszedł bez najmniejszych trudności, a kiedy przyszedł czas zdawać na studia, zdecydował się na medycynę. Paradoksalnie, interesowała go przede wszystkim psychiatria. Ledwie zdążył ją zacząć, gdy nawiązał romans ze starszą kobietą (także studentką medycyny). Gdy odtrąciła go, popadł w rozpacz - wiele osób uważa, że właśnie to wyzwoliło w nim schizofrenię. Pierwszymi objawami było opuszczanie zajęć i izolowanie się od przyjaciół. Mileva wiedziała, że musi przedsięwziąć drastyczne kroki, dlatego też skontaktowała się z Einsteinem. Einstein był wstrząśnięty tym, co zobaczył. Dotychczas ambiwalentne uczucia Eduarda spolaryzowały się. Powiedział ojcu, że go nienawidzi, że „rzucił cień na całe jego życie”. Einstein był załamany i nie wiedział, co ma robić. Zangger natomiast był przekonany, że Eduard mógłby po podleczeniu wrócić do normalnego życia. Einstein nie miał pewności: według niego problemy Eduarda były dziedziczne - po rodzinie Milevy [tam jednak występowały skłonności do depresji, nie do schizofrenii] - a skoro tak, niewiele dałoby się zrobić. Obwiniał także Milevę, że zanadto go rozpieściła. ... Na początku zaordynowano mu leczenie insuliną, powodującą krótkotrwałe napady śpiączki. Według Hansa, naprawdę zmarnowały go jednak elektrowstrząsy. ... Eduard już nigdy nie przyszedł do siebie i resztę swego życia spędził przeważnie w zakładach. Nie był skłonny do przemocy, ale nie można go było zostawiać samego. Gubił się, jeśli odszedł choćby trochę od domu. Parę lat po terapii, w towarzystwie pielęgniarza złożył wizytę Mai. Była nim zszokowana. Został u niej przez kilka dni, grał na fortepianie i patrzył w przestrzeń.22:213-214

Osoba, która odwiedziła Eduarda w Burgholzli dwa lata przed śmiercią, opisuje, że zastała go podczas pracy w ogrodzie. Był dość otyły, bardzo blady i wręcz niesamowicie podobny do ojca. Cechował go sposób mówienia schizofrenika. Nie przepadał za pracą na świeżym powietrzu, lecz zdawał sobie sprawę, że dobrze mu ona robi.14:38




John Nash
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii (1994r).

Łatwo tu zaobserwować sekwencję: |K6  K7  K8  K9  K10 (K6 - w okresie do 9,3 lat)



K6, K7 (0-9,3 -21,3lat) 1928,5-1937,9-1949,8r.
John Nash urodził się w Bluefield, West Virginia, USA w 13 czerwca 1928 r. Był szczególnym małym chłopcem, samotnikiem i introwertykiem. Najlepszym przyjacielem Nasha były książki i jego wielka pasja do eksperymentowania. W wieku dwunastu lat zamienił on swój pokój w laboratorium. Zawód ojca inżyniera elektryka działał na niego szczególnie pociągająco. Jego głównym zainteresowaniem było majstrowanie przy radiu. Interesował się również chemią. Jego rodzice martwili się, jego brakiem zainteresowania dziecięcymi zajęciami i brakiem przyjaciół, na tyle bardzo, że ich wysiłki aby był bardziej obyty, stały się ich obsesją. Rodzice zapisywali go na różne zajęcia i do organizacji młodzieżowych, nie protestował otwarcie, ale ani nie znalazł tam przyjaciół ani też nie zyskał umiejętności społecznych. Dla niego zajęcia te były jedynie nudnym odrywaniem go od książek i doświadczeń. W wieku 15 lat zginął w jego laboratorium od wybuchu wspólnie konstruowanej bomby jego kolega z sąsiedztwa. Nash rozpoczął studia w Carnegie Tech w wieku 17 lat, następnie poszedł na uniwersytet Princeton w wieku 20 lat.1 [Faza K6, K7 - 0-21 lat, wiek 12 lat - 1 roczna faza K3- inżynierska - nie ma więc opóźnienia o dwa lata]


John Nash

W wieku dwudziestu kilku lat

(wczesne lata 50-te).27

(ur.1928)



K8 (21,3-33,3lat) 1949,8-1961,8
Pracę doktorską z matematyki obronił w wieku 23 lat.1 Był wówczas bardzo ambitnym narcystycznym młodym człowiekiem.4 Ta dysertacja dotycząca teorii gier była podstawą do przyznania mu nagrody Nobla z ekonomii w 1994r.4

W wieku 29 lat ożenił się. Pierwsze problemy psychiczne pojawiły się u niego w wieku 31 lat, objawiając się pewnymi tendencjami narcystycznymi i uważaniem siebie za imperatora Antarktyki, a także poczuciem, że jest śledzony i prześladowany. Wówczas po raz pierwszy znalazł się w szpitalu psychiatrycznym na okres ok. 2 miesięcy. W okresie kilku lat poprzedzających kryzys wydarzają się epizody zachowań homoseksualnych.1 W wieku 33 lat był powtórnie hospitalizowany, aplikowano mu śpiączki insulinowe.2 W okresie tym występowały u niego też iluzje, dotyczące jego wysiłków tworzenia rządu światowego.2




K9 (33,3- 45,3 lat) 1961,8 -1973,8
W wieku 34 lat większą część jesieni spędził przed telewizorem oglądając filmy science-fiction i pisząc wielką ilość listów, z których duża część zawierała tematy religijne. Następne kilka miesięcy znów spędził w szpitalu psychiatrycznym. Niedługo później podczas wyjazdu do Rzymu miał szczególną iluzję (delusion), że jest wielką postacią religijną, co wyjaśniało jego pożądanie wyjazdu do Rzymu, jakkolwiek unikał samego Watykanu.2 W ciągu kilku następnych lat ponownie ocierał się o szpitale psychiatryczne po czym objawy schizofreniczne po około 42 roku zmniejszyły swe nasilenie. W tym okresie iluzje (delusion) dotyczyły poczucia jego mesjanistycznej misji w imieniu uniwersalnego nawet kosmologicznego porządku. Był obsesyjnie zaangażowany w numerologię, w usiłowania nadania sensu chaosowi.2 Był bardzo zainteresowany religią zoroastriańską (zoroastrian religion), podziwiał Zarathustrę i jego bliskość „szaleństwu” (madness) związanego z majestatycznością (grandiosity), bez którego nie pociągnął by mas. Czuł się jak człowiek w więzieniu, sympatyzując z prawdziwymi potrzebami wolności, wolności od poddańczości, więzienia, izolacji.2 Zarówno w trakcie okresu iluzji a szczególnie po ich odejściu ważne miejsce w jego sposobie myślenia zajmuje poczucie humoru.3


K10 (45,3- 57,3 lat) 1973,8-1985,8
W późniejszym okresie Nash reprezentuje obraz spokojnego wewnętrznego triumfu z domieszką niezaprzeczalnej melancholii.3 [Nie mamy tu określonej daty, ale to czego należałoby się spodziewać po zakończeniu okresu Kategorii 9 to właśnie melancholia, problemy sumienia i poczucia winy.]
Podczas pierwszego pobytu w szpitalu psychiatrycznym przypisano mu diagnozę schizofrenii paranoidalnej, którą podtrzymywano przy następnych pobytach, jednak równie dobrze mogła być to choroba afektywna dwubiegunowa. Jego syna po latach również zdiagnozowano jako posiadającego schizofrenię paranoidalną.1 Dziedziczność ta świadczy dodatkowo za istnieniem u niego zaburzenia fazy zegara rozwojowego. Wprawdzie diagnoza schizofrenii paranoidalnej świadczy o innej opcji rozwojowej, jednak jest mało wiarygodna. Różni autorzy zarówno jemu jak i jego synowi zamiennie przyporządkowują diagnozę zaburzenia dwubiegunowego lub schizofrenii.

K11 (57,3 lat-69,3) 1985,8-1997,8
W 1994r. otrzymał wspólnie z Reinhardem Seltenem i Johnem Harsanyi nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii.

K12 (69,3 -) 1997,8-
Zajmuje się obecnie fizyką teoretyczną, antropologią i naukami społecznymi.

Józef Stalin
Widoczna sekwencja: |K7  K8  K9  K10 K11  K12  K1 (K7 - w okresie do 11,3 lat)

Okresy K5, K8, K11 wiążą się z nasileniem terroru.





Pobieranie 7.77 Mb.

Share with your friends:
1   ...   7   8   9   10   11   12   13   14   15




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna