Państwowy Instytut Wydawniczy biblioteka myśli współczesnej Józef kozielecki



Pobieranie 0.89 Mb.
Strona1/17
Data21.06.2018
Rozmiar0.89 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17

Państwowy Instytut Wydawniczy biblioteka myśli współczesnej


Józef KOZIELECKI

koncepcje

psychologiczne

człowieka

Wydanie poprawione i rozszerzone
148-6

ciekawsze niż aktywni

(Tadeusz Tornas

łzy


Warszawa iISBN 83-06-00148-6

"Budzenie przy próbach rozwiązywania; zagadnień istotnych jest na p^wfiftŃfeiżńiejsze dla postępu nauki i subiektywnie ciekawsze niż nienaganna słuszność w sprawach marginesowych.

(Tadeusz Tomaszewskl, Wstęp do psychologu)
OD AUTORA
Tekst obecnego, trzeciego już wydania Koncepcji psychologicznych człowieka uległ pewnym zmianom. Zmiany te poszły w dwóch kierunkach. Po pierwsze, znacznie dokładniej przedstawiłem poznawczą koncepcję człowieka, która jest mi szczególnie bliska. Po drugie, wprowadziłem nowy rozdział o psychologii humanistycznej, która coraz częściej staje się przedmiotem dyskusji. Ponadto dokonałem wielu uściśleń i poprawek. Mam nadzieję, że dzięki tym zmianom tekst książki będzie miał większą wartość poznawczą.

Chciałbym podziękować Państwowemu Instytutowi Wydawniczemu za troskliwą opiekę nad kolejnymi wydaniami tej książki.

Warszawa, luty 1979

wywołuje niepokój. Coraz powszechniejsze staje się

pr%ekona"ie,'~zS~poztianie osobowości człowieka, jego

. systemu wartości i możliwości rozwojowych jest nie-

zbędnym warunkiem tworzenia humanistycznej

wizji świata.

Aby stwierdzenia te nie były zbyt gołosłowne, chciałbym zwrócić uwagę na trzy funkcje wiedzy 3 człowieku:

Po pierwsze, wiedza ta jest niezbędna dla kształtowania środowiska fizycznego i społecznego które otacza człowieka. Tworząc nowe zakłady przemysłowe, planując reformę szkolną czy budując ośrodki wypoczynku trzeba brać pod uwagę osobowość jednostki, jej możliwości adaptacyjne, rozwój motoryczny. Ignorowanie tych psychologicznych i społecznych czynników w przeszłości spowodowało, że budowano mieszkania-klatki, w których nikt nie chciał przebywać, że tworzono instytucje oświatowe, które deformowały zdrową osobowość, że planowano ośrodki rekreacji, które wzbudzały gniew i agresję. Wykorzystanie wiedzy naukowej zwiększa prawdopodobieństwo, że środowisko ukształtowane przez człowieka będzie środowiskiem, które jemu służy.

1 Po drugie,.wiedza ta ma podstawowe znaczenie w procesie sterowania ludzkim zachowaniem) Tak więc politycy i kierownicy życia gospodarczego, którzy chcą zwiększyć motywację pracowników, ich sumienność i zaangażowanie, nie mogą zrobić nic lepszego, niż wykorzystać w tym celu prawa uczenia się, a szczególnie dane o roli nagród i kar w działalności człowieka. Ignorowanie tych praw może prowadzić do wielkich rozczarowań. Podobnie psychoterapeuta, który próbuje usunąć lęk neurotyczny pacjenta, musi uwzględnić nowoczesną teorię emocji. Zatem wiedza o funkcjonowaniu człowieka jest podstawą wszelkich oddziaływań wychowawczych czy socjotechnicznych. Dzięki niej można skuteczniej zmieniać zachowanie ludzi W
i przystosowywać je do okresu rewolucji naukowo-technicznej.

Po trzecie wniesie wiedza psychologiczna czy socjologiczna może odegrać znaczną rolę w procesie samopoznania, samorozwoju i samorealizacji i W obecnych czasach coraz wyraźniej zdajemy sobie sprawę, że ludzka osobowość kształtuje się nie tylko dzięki oddziaływaniu rodziny czy szkoły, ale również dzięki samowychowaniu i własnej aktywności. Człowiek jest w dużym stopniu odpowiedzialny za swój charakter, dojrzałość emocjonalną czy odporność na frustrację i stres. Wiedza naukowa pozwala racjonalniej kształtować samego siebie.

Polityk i menedżer, nauczyciel i urzędnik, lekarz i inżynier w toku własnej działalności zawodowej, w codziennych kontaktach z ludźmi zdobywają pewne doświadczenie osobiste i wiedzę o zachowaniu ' człowieka i jego osobowości. Wiedzę tę pochodzącą bezpośrednio z życia nazywa się czasem wiedzą gorącą, pełni ona ważną rolę społeczną, dzięki niej można nieraz przewidzieć i wyjaśnić zachowanie ludzi; w pewnych przypadkach ułatwia ona kształtowanie postaw i potrzeb. Nie ulega jednak wątpliwości, że wiedza ta nie może stanowić jedynej podstawy, na której opierają się współczesne systemy wychowawcze i oddziaływanie propagandowe. Obraz człowieka ukształtowany na podstawie osobistego doświadczenia i mądrości obiegowej jest z reguły niepełny i zamazany; co gorsze stworzony został na podstawie wielu błędnych, a w każdym razie nieuzasadnionych twierdzeń, które mogą prowadzić

Rozróżnienie wiedzy "gorącej" l "zimnej", które przyjmuje wielu badaczy, zostało dokładnie omówione w książce J. Kożleleckiego. Psychologiczna teoria decyzji, Warszawa 1975.

11
micznych czy

miała jest nieufność &wia.

dzy gorącej". powszechniejsza st ^ dzOne

. Jednocześnie coraz P ia naukowe P .&k

domość, że jedgue b społecznych- izacil

przez całą rodz""?a psychologia, teor^wolą poznać

ekonomia, ^gS^zy ^^'Ji^omadzic

antropologia, &*?* im mozna bądź Q za.

człowieka. Dzi^i " uzasadnionej zwana

ssrrr-^r^rK^s ^.-^•^..--^sU-i-s

Chociaż łamiające, a w

w Piersiach tak

-Su^*-*

WÓlogii, "° ie±S"i* " "'*' poznać i "^f^toistracsl--v.0wawcze],



"• - j czynniki

sterują- l

nym i ob-erwMi-^

madzili znaczną myśienia;

zapamiętywania i emocjach

twierdzeń o *?*%L e nie ukła;

ka-^rIZS, ^prawdzie na

•ważne
•?isr^L^^

^ ^^ o7 e^ t u j ą c y - ^^id(tm)f techniki

zwane PfOl ieniać cdowieBa gandowe

p^Łs> 'Z^UPO, --'n:r.T:

^35sa"r=?iastr

is^sbsntójj-Erss

rowane nP;Sujący się w ^^^t jednocześnie

SSr^Srp^ w-""'

^działaniu cdowletojj koncep-

Drogim **"rm?.*Ł "tlu&tnSL-

występują między mmi ił


V*

że

osci



p^;sta^a',:^ c;:nac^esc^
•ff

•$ ,eP
%^^?.'l5r.i*^S?!-S* ^:, od

^&^^i(*ls^^z^^^zacno;. ' "Mazet° ^"ecie, Ps* 7.aodn^ *_.e Jego_^aC31

*K"SCV

iti
Aen1'
iest

Pa .


etodą l

ta


\
dz^e.

że P°


za1

lTttet


czD

.efe


joA tani^' . "oslMfe1" .Qł\jvto "'._ A6st V1""" utote v-
Pedag0iLiżs^ uirr" c^cia1^:^ się. ^^erune^."^

Hr&<^**^
tętn

koncey^- óre me 7 idyv/ac \ " na**** ł
%? &*•*L& ? ^r^ "3r't:

^Ą^r^Fr^^


FÓW f" ., nr,e n^J"" . -lutni -w=>k-

ssss^^i^.ss^rss^


gov?ej> ."na" a .'6v'^.vA^M "i°ze r,ip&-wiaQOl""J

fetn
WIORYSTYCZNA, REAKTYWNY
aby c - **^>fv
Część pieruisia KONCEPCJA BEHA CZŁOWIEK
Rozdział I

ŚRODOWISKO A ZACHOWANIE

Przełom dziewiętnastego i dwudziestego wieku by! okresem szczególnie szczęśliwym dla nauki. W tym właśnie czasie powstało wiele rewolucyjnych idei dotyczących świata fizycznego; odkrycia dokonane przez takich uczonych, jak Pianek czy Einstein, radykalnie zmieniły paradygmat współczesnej fizyki. Ale w okresie tym znacznie zmodyfikowano xówmez wyobrażenia o człowieku. Prace tak wybitnych uczonych jak Freud i Pawłów stały się podstawą do zarysowania nowych portretów psychologicznych. ' W tym czasie powstała behawiorystyczna koncepcja człowieka zwana w skrócie behawioryzmem. Dzięki odkrywczym eksperymentom takich uczonych, jak Thorndike, Tolman i Skinner koncepcja ta rozwinęła się i stała się bardziej dojrzała i klarowna.1 Badacze ci sformułowali wiele praw rządzących ludzkim zachowaniem.

Koncepcja behawiorystyczna nigdy nie spotykała się z powszechnym uznaniem. Zawsze wywoływała kontrowersje. Entuzjaści jej twierdzą, że współczesny behawioryzm jest ostatnią szansą naukowego

i Historia rozwoju behawioryzmu od chwili powstania at do czasów współczesnych została przedstawiona w książce T. To-maszewskiego, Wstęp do psychologii, Warszawa 1963. W niniejszym szkicu całkowicie pomijam zagadnienia historyczne.
poznania człowieka, iż dzięki niemu można odrzucić mity o procesach psychicznych i stworzyć teorię psychologiczną równie ścisłą i jednoznaczną co teorie fizyczne lub biologiczne. Przeciwnie, krytycy tej koncepcji uważają, że behawioryzm to nowa wersja średniowiecza w nauce, iż jest on próbą dehumanizacji ludzi. Jednocześnie jednak wszyscy przyznają, że pewne szczegółowe odkrycia behawio-rystów dotyczące uczenia się i uwarunkowania są niekwestionowanym wkładem do nauk społecznych.

Koncepcja behawiorystyczna ma wiele wersji. Chciałbym ją przedstawić w ujęciu Skinnera, który jest bez wątpienia najbardziej oryginalnym be-hawiorystą współczesnym i prawdopodobnie najwybitniejszym psychologiem drugiej połowy naszego stulecia. W ostatnich latach uczony ten wydał głośną i kontrowersyjną książkę Poza wolnością i godnością (Beyond jreedom and dignity), która stała się przedmiotem wielu analiz i wielu sporów. Byłoby jednak krokiem nierozsądnym i chyba nieucz^ ciwym, gdybym oparł ten szkic jedynie na tej pracy. Chociaż jest ona najgłośniejsza, chociaż stała się bestsellerem, to jednak nie prezentuje w sposób systematyczny idei Skinnera. Zbyt dużo jest w niej złej filozofii i zbyt mało dobrej nauki. Dlatego też przedmiotem moich krytycznych refleksji będą przede wszystkim prace eksperymentalne tego uczonego, a w szczególności jego oryginalne badania poświęcone zachowaniu instrumentalnemu i programom wzmacniania.

Skinner i inni behawioryści poddali surowej krytyce badania nad człowiekiem. Ich zdaniem większość filozofów, psychologów, pedagogów, historyków i polityków analizuje ludzkie zachowanie w sposób
przednaukowy; badacze ci z reguły lekceważą fundamentalną zasadę determinizmu zjawisk. Tworzą oni obraz człowieka autonomicznego, którego reakcje nie tyle zależą od bodźców zewnętrznych, co od pewnych stanów wewnętrznych, a więc od świadomości, popędów, cech charakteru, postaw, siły L9° itp. Ponieważ czynniki wewnętrzne - zdaniem tych uczonych - odgrywają tak ważną rolę vv działaniu, powinny one być przedmiotem badań naukowych. Zgodnie z tym, jeśli dziecko niszczy przedmioty, jeśli brutalnie atakuje swoich rówieśników, jeśli nie ma szacunku dla nauczycieli, to znaczy, że posiada osobowość agresywną; agresywność jest cechą dziecka, która wpływa na aspołeczne zachowanie. Podobnie gdy naukowiec uparcie - mimo wielu przeszkód zewnętrznych - dąży do zaplanowanych celów, mówimy, że posiada silną wolę. Behawioryści - zgodnie ze swoją scjentystyczną mentalnością - twierdzą, że wyjaśnianie zachowania za pomocą hipotetycznych czynników wewnętrz-"hych jest pseudodeterministyczne i prowadzi psychologię do bankructwa. Wyjaśnienie to niczego nie 'tłumaczy. Przypomina ono w dużym stopniu mentalność Księżnej z książki Alicja w krainie czarów: "- Czy nie zechciałaby mnie pani poinformować

- odezwała się Alicja trwożnym głosikiem - dlaczego ten kot tak jakoś się dziwacznie uśmiecha?

- To jest Kot-Dziwak rodem z Cheshire - odpowiedziała Księżna - i w tym tkwi cała przyczyna." Taka metoda "etykietowania" nie tylko nie ujawnia rzeczywistych przyczyn zachowania, lecz często prowadzi do błędnego koła. Załóżmy, że spotkaliśmy człowieka, którego aktywność i zainteresowania są drastycznie ograniczone, który wykazuje brak reakcji emocjonalnych i który ponadto przejawia zachowania halucynacyjne. W takim przypadku wielu specjalistów sformułuje diagnozę stwierdzającą, że człowiek ten jest schizofrenikiem. Następnie za po-wiedzy o schizofrenii spróbują wytłumaczyć
jego zachowanie. Taka metoda "błędnego koła" pomija jednak rzeczywiste przyczyny zaburzeń.

Jeśli psychologia chce poznać zachowanie jednostki, musi ona - zdaniem Skinnera - porzucić mit autonomicznego człowieka i przyjąć zasady determi-nizrnu, które są akceptowane w naukach bardziej rozwiniętych. Gdyby współczesny fizyk sformułowa] hipotezę, że spadający kamień przyspiesza dlatego, że w miarę zbliżania się do ziemi wzrasta jego "zadowolenie", naraziłby się na śmieszność. Tymczasem mówiąc o człowieku często korzystamy z tego rodzaju wyjaśnień. Psychologia powinna - podob-s nie jak fizyka - badać zależność zachowania od środowiska zewnętrznego. Tego rodzaju postulaty są w znacznym stopniu słuszne.

Koncepcja behawiorystyczna naszkicowana przez Skinnera jest niezwykle prosta i klarowna. Według f niej zachowanie człowieka, jego osiągnięcia w ucz / niu się i pracy twórczej, jego kontakty interperso-r, nalne i działalność organizacyjna są zależne od wy-/ posażenia genetycznego oraz od środowiska fizycznego i społecznego. Środowisko to, a więc instytucje kulturalne, organizacje masowe, system szkolny, sytuacja w rodzinie czy środki masowego przekazu sterują ludzkim działaniem. Zgodnie z tym w prostych układach instytucjonalnych zachowanie człowieka jest nieskomplikowane. Przeciwnie, w bardzo złożonych organizacjach ludzie wykonują skomplikowane sekwencje reakcji. Struktura zachowania jest w dużym stopniu kopią struk-tury środowiska. Robotnik wytwarzający narzędzia metodą warsztatową zupełnie inaczej reagował niż robotnik pracujący przy zautomatyzowanej taśmie. Praca warsztatowa, która jest mniej zmechanizowana, pozwalała na regulowanie tempa operacji,
rozwijała samodzielność i kontakty osobiste między kolegami. Natomiast praca przy taśmie radykalnie upraszcza ludzkie reakcje; człowiek zaczyna funkcjonować jak automat.

Behawiorystyczni uczeni w nowy sposób spojrzeli na środowisko. Według nich jest ono konfiguracją czy mozaiką'bodźców (w skrócie S). Bodźce te sterują reakcjami człowieka (w skrócie R). Mówiąc ogólniej, zachowanie R stanowi funkcję układu zewnętrznych bodźców SJf S2,.....Sn, czyli R = f (SL S2,.....Sn). W tym ujęciu jednostka jest całkowicie kontrolowana przez zewnętrzne zdarzenia, jest ona stimulus control. Głównym zadaniem psychologa jest więc badanie relacji istniejących '} między S i R. W tym portrecie zabrakło miejsca na analizę stanów wewnętrznych, cech osobowości i postaw. Zdaniem Skinnera bowiem czynniki te nie regulują zachowania; tak zwane "świadome kiero- ' wanie swoim losem" jest zbiorową iluzją. Nie mogę powstrzymać się od stwierdzenia, że psychologia S - R tak konsekwentnie budowana przez beha-wiorystów przypomina znaną w cybernetyce i ekonomii analizę typu "wejście-wyjście". • Koncepcja S - R radykalnie różni się od potocznego wyobrażenia o człowieku autonomicznym. Szuka ona przyczyn zachowania nie tyle w osobowości, co w zewnętrznym środowisku. Przyjmijmy, że uczeń pewnej szkoły jest bardzo agresywny, niszczy sprzęt, atakuje kolegów i jest arogancki w stosunku do nauczycieli. Wielu specjalistów będzie wiązać takie zachowanie z czynnikami wewnętrznymi, psychoanalitycy mogą powiedzieć, że uczeń nie kontroluje swego ego, iż jest impulsywny, że posiada pewne nieświadome kompleksy. Przeciwnie, beha-wioryści będą szukać przyczyn takiego zachowania w oddziaływaniu środowiska. Dokładniejsze poznanie sytuacji ucznia wykazało, że jego rodzice nagradzali agresywne zachowanie w szkole^ a jednocześnie karali wszelkie objawy agresji w domu. W wyniku


25

24


działywanie otoczenia na zachowanie ma charakter

bardziej fundamentalny niż wpływ zachowania

sprawczego na otoczenie. O ile środowisko jest, <

układem aktywnym, człowiek jest jedynie1-- °

tworem reaktywny m. ,'

takiego treningu uczeń w kontaktach z rodzicami był opanowany i spokojny; unikał wszelkich zachowań agresywnych. Zatem historia wychowania dziecka w rodzinie całkowicie tłumaczy jego aspołeczne zachowanie się w szkole.

Współcześni behawioryści nie ograniczają się do stwierdzenia, że środowisko steruje człowiekiem, ale zwracają również uwagę na to, że jego działanie wpływa z kolei na zmianę środowiska. Zachowanie ludzkie jest sprawcze, ponieważ kształtuje otoczenie jednostki. Powiedział Skinner: "Człowiek może być kierowany przez środowisko, ale należy pamiętać, że środowisko jest prawie całkowicie ukształtowane przez niego.

Środowisko fizyczne większości ludzi jest w wysokim stopniu man-made - wytworem człowieka. Ulice, po których chodzimy, ściany, które nas chromą, ubrania, które nosimy, wiele rodzajów produktów żywnościowych, narzędzia, którymi się posługujemy, środki komunikacji, którymi jeździmy, większość środków przekazu, których słuchamy lub oglądamy, są wytworami ludzi. Środowisko społeczne jest oczywiście całkowicie man-made - wytworem człowieka. Jego produktem jest język, którym się posługujemy, nawyki, które są przez nas przestrzegane, wzory zachowań w instytucjach etycznych, religijnych, administracyjnych, ekonomicznych, wychowawczych i psychoterapeutycznych - instytucjach, które nami sterują."2 Zatem między środowiskiem a zachowaniem istnieje sprzężenie zwrotne. Instytucje i sytuacje społeczne wpływają na zachowanie człowieka, ale nie można zapominać, że jest on w pewnym sensie organizatorem swego otoczenia. Zachowanie człowieka - powtórzmy - jest bowiem sprawcze. Warto jednak podkreślić, że od-


Najbardziej oryginalną i kontrowersyjną tezą Skin-nera i jego kolegów nie jest-te, - że środowisko społeczne steruje zachowaniem, lecz to, iż stany wewnętrzne człowieka, a więc jego świadomość, procesy myślenia, cechy, charakter czy postawy, nie wpływają na ludzkie reakcje. Behawioryści nie negują istnienia życia wewnętrznego, zwracają jedynie uwagę, że nie reguluje ono działania człowie-ka. Podobnie jak kolor samochodu, który jest jego cechą, nie wpływa na kierowanie pojazdem. Powiedział Skinner: "Obiekcje w stosunku do stanów wewnętrznych polegają nie na tym, iż negujemy, że one istnieją, lecz na tym, że badanie ich jest po-trzebne w analizie funkcjonalnej. Nie można wyjaśnić zachowania jakiegokolwiek systemu znajdując się całkowicie wewnątrz niego; musimy raczej analizować siły działające na ten system z zewnątrz."8 Wypowiedź ta w klarowny sposób przedstawia poglądy behawiorystów. Stany wewnętrzne są prywatną sprawą jednostki, są one "produktem dodatkowym" działania, produktem, którego badanie nie wzbogaca naszej wiedzy o mechanizmach zachowania. U wielu ludzi dzikie zwierzęta, na przykład węże, wywołują reakcję lękową i dlatego uciekają oni przed nimi. Reakcji ucieczki może towarzyszyć stan 'lękowy czy uczucie lęku, ale - zgodnie z po-
" B. F. Skinner, Poza wolnością i godnością, Warszawa 1978, s. 226-227.
* Cytuję za A. Bandurą, Prlnclples of behavior modificatlon, York 1969, S. 35.
26

27


Zatem ca?k?wTcie

wań dziecka w

-~~" w iuazime całkowicie thimo^ * - """^i "aiu"ej - "toczenia n = łeczne zachowanie się w szko e "^ J6g° ^'^"^go^"aeSta1La ".'iWanfe m

udzkie jest sprawcze, ponieJ? T^f:..^0^"


U,row.ny

^ "*

tow żywnościowych, narzędzi; ttfa(tm)- • produk^ynie uwagT^ żyefe * rea^je. L CV Postaw gujeniy, środki komunikęacj a' ""^ się posług. Podobaj że nieTe^Wn^Zn^^ioryści ^

większość środków orzeka^, U- [yi Jezdzimy,cechą, ni-e , 6 fcfc tni g Iuje °no df°' zwracają t oglądamy, są wJ^^S^d^^y lubL" ^^^Lf-^o^^^nla czij

SSsaa^Sś^Są^Sssfs??"

^ym się Posługujemy, nawyki ktńr K Y ' któi,< .°e w a^ °2 "a tvm tym' i* Stanów we

przestrzegane, wzory zachowań f Są przez na^ć ""chot ^e f,, ^ Źe b^aS ^^erny "?

chow,n," caoiiS.,Te S^ mn"LWP'yWaia °" ^S1" "SaKoŁ8''^ (tm)TO*S"*"^ W

p L=S Ś5^?^^^^^IS^S. •~- ~ w"to jit 355 - tS^^S^s^SŁ-:

, ii.Sktener- *" "*""< * .o^^, Wargzawa

26

Jęiowy czy ^akcji u?°W,ą j dl3tep PfzyWad



ZgOcJ,

'nie


jęw

z po-


B*r, 35.

'B. F. 8Mm.er.--n>. -.-. . . l----^ y UCż"".- "CJeCzki ttn*<, ?° Udefr",-"

tof

"to,


lon,

°f behavi,


reaktywnego, którego zachowa-. zaprogramowane przez aktywne śroJ* wi.ko. Stanowi on rezultat uczeniaTię społeczne" go; repertuar reakcji człowieka, czyli jego dualne "ja" został ukształtowany dzięki oddziaływaniu rodziny,

glądami behawiorystów - to nie uczucie lęku wywołuje ucieczkę, ale bodziec zewnętrzny, którym w tym przypadku jest widok zwierzęcia. Podobnie, jeśli ludzie są agresywni, popełniają przestępstwa, narkotyzują się czy unikają szkoły, to nie dlatego,

przeszłości, zakładu li jeśli jedni

iż opanowało ich uczucie pustki i beznadziejności, , _,__ ""^c^wamu roazi]

iż mają charakter psychopatyczny lub neurotyczny, pracy. Jeśli ludzie różnią się mied(tm)

lecz dlatego, że żyją w warunkach, w których zu- osiągają wielkie sukcesy zawodni • .

pełnie wyeliminowano nagrody, w których system klęski osobiste to dlateeo (tm) ^v, K-' * L"" P0110823-

szkolny jest przestarzały i w których stosunki oso- ne, że inna była struktura ho? ^grafie były róż-

biste zostały zastąpione przez biurokrację. Uogól- oddziaływały. Behawioryści orfr^r V Da nich

niając - to nie świadomość pustki czy beznadziej- wieka aktywnego i samodzieŁego czS^l^0"

ności wpływa na dewiacyjne zachowanie, ale źle wanego przez wewnętrzne motvwv '^f .eka kier°-

zorganizowane środowisko społeczne i fizyczne. Takie radykalne spojrzenie L fpi" ^S"*'

Poglądy negujące rolę stanów wewnętrznych w do wielu konsekwencji Jedna • h • Q prowadzi

regulacji zachowania są całkowicie niezgodne z mad- nie ważna. Skoro zachowani* f • i168* S2czeL01-

rością obiegową i z osobistym doświadczeniem. Wy- środowiska społecznego tołM*v°T. (tm)leży °d

wołują one często nieufność, opór, a nawet są przed- todom manipulacji można *" °dpowiednim me-

miotem ironii. Ale - twierdzą behawioryści - każ- reakcje ludzkie. Jeśli chcemy fct (tm) odyfikować

da nową ideę, która jest sprzeczna ze zdrowym roz- wieka doskonałego" którv r"J- ^sztattowac" "czło-

sądkiem, spotyka taki los. Czyż teoria Kopernika nizacyjne i techniczne, który^Sw, "^ °Tg*~

nie była przedmiotem ataku? Chociaż w tym miej- z partnerami, musimy nainferTlt(tm) WS,połPracowac

scu nie oceniam tych poglądów, gdyż są one przed- środowisko". Możliwości uczenia^ .rzyć "do.skjnałe

miotem krytyki w końcowych rozdziałach książki, to olbrzymie. Te optymistyczne noal A W1F a są

jednak nie mogę powstrzymać się od komentarza, rozwój behawiorystycznej inżynier" Wp y>ę y na

że zignorowanie roli czynników wewnętrznych w Ale behawioryści stworzyli coś W'P • - v +

regulacji zachowania jest najsłabszym ogniwem tej wersyjny portret człowieka rf"(tm) > °* *ontro-

koncepcji. Przyjmując dość dogmatycznie takie sta nadto nowy paradygmat "ormj*Jwaa oni p°-

nowisko staje się ona mechanistyczna, nie umie wy- z nim psychologia - podobnie i/fc^• V y' Zg° ie

jaśnić psychicznych mechanizmów zachowania. Trą- na być nauką całkowicie obiektv"m w7 l

ci swoją moc eksplanacyjną, czyli traci bardzo relacje między zjawiskami r,Ho" yivna1" Kto.ra

dużo. Scjentystyczny styl myślenia utrudnia beha- waż jedyn!e LdY(tm)few °bserwowalnymi- ]

wiorystom odkrycie ludzkiej osobowości. wowalne i mierzalne, tyli

tem anali^ Zajmowanie się stanami wewnętrzny-

prowadzi

W tym wstępnym rozdziale próbowałem przedstawitfaradygmatowi pycholoa -pewien zarys portretu stworzonego przez współcze^oże wejść do klubu nauk

hard science,

bologia


nych behawiorystów. Naszkicowali oni wizerune
28

ludźmi. Mo

E

wyzysk ubóstwo i nierówności


Rozdział II

STEROWANIE POZYTYWNE

rządzą

Pogląd, że środowisko, a więc system szkolny! instytucje kulturalne czy propaganda modeluj ludzkie zachowanie, nie jest ani oryginalny, ani odkrywczy. Mimo iż nie jestem specjalistą z histori myśli społecznej, mogę bez większego ryzyk; stwierdzić, że w przeszłości wielu filozofów, polityków i pedagogów zwracało uwagę na to, że człowiel jest w znacznym stopniu ukształtowany przez świat w którym żyje. Gilbert Seldes napisał kiedyś pla stycziie, że "człowiek jest tworem okoliczności; jeśli w związku z tym trzydziestu małych Hotentotón i trzydueścioro dzieci arystokracji angielskiej wy mieniłoby swoje środowiska, to arystokraci stalib; się Hoteatotami posiadającymi ich umiejętność praktyczne, Hotentoci zaś - małymi konserwatysta mi".*

Tego rodaaju poglądy są szczególnie popularn w okresie wielkich przemian i ruchów społecznycl Nietrudno jest znaleźć wybitnych polityków i dziś łączy rewolucyjnych, którzy byli całkowicie przekc nani, że aby zmienić nawyki drobnomieszczański aby zlikwidować przestępczość i aspołeczne zach wanie, aby ukształtować nowe postawy, należ radykalnie zmienić stosunki społeczne, należy zni



Pobieranie 0.89 Mb.

Share with your friends:
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna