Informacja


Działalność Pełnomocników terenowych RPO



Pobieranie 2.74 Mb.
Strona33/45
Data28.10.2017
Rozmiar2.74 Mb.
1   ...   29   30   31   32   33   34   35   36   ...   45

27. Działalność Pełnomocników terenowych RPO


Wspólną specyfiką działalności obu Zespołów Terenowych BRPO1015 jest to, że zajmują się one wszystkimi problemami, które wchodzą w zakres działania Rzecznika Praw Obywatelskich, z wyłączeniem spraw wymagających osobistego zaangażowania Rzecznika lub jego Zastępców. Powołanie jednostek terenowych okazało się skutecznym i bardzo istotnym narzędziem dla obywateli w dochodzeniu ich praw.

A. Zespół Terenowy we Wrocławiu


W 2006 r. w Zespole Terenowym1016 odnotowano pewne ustabilizowanie w funkcjonowaniu Biura, statystyki pozostają na względnie stałym poziomie, choć należy podkreślić, iż największa aktywność interesantów odnotowywana jest w pierwszym kwartale roku. Spadku ilości wpływów w 2006 r. należy upatrywać przede wszystkim w prężnej współpracy Zespołu Terenowego z bezpłatnymi poradniami prawnymi (Biuro Porad Obywatelskich, Klinika Prawa na UWr.), do których niejednokrotnie przekazywane są adresy (często telefonicznie), w przypadku, gdy sprawa, którą zgłaszają interesanci wymaga porady prawnej nie zaś interwencji Rzecznika. Jednocześnie dzięki pośrednictwu mediów nastąpiło zrozumienie roli i funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie można wykluczyć, iż w roku sprawozdawczym nastąpiło generalnie mniejsze zaufanie do instytucji i organów państwa działających na rzecz kontroli przestrzegania prawa i towarzysząca temu apatia społeczna.

W roku 2006 udzieleniem informacji zakończono postępowanie w 68,0% spraw rozpatrzonych. Ze spraw, które podjęto (co stanowi 32,0% z ogółu zakończonych) w prawie 21% uzyskano pozytywne rozwiązanie, w 7% odstąpiono od dalszego prowadzenia sprawy zaś w ponad 70% nie potwierdziły się podnoszone przez skarżących zarzuty.

Najwięcej skarg dotyczyło prawa administracyjnego i spraw mieszkaniowych, co stanowiło ponad 19% wpływów spraw nowych. Na wyrównanym poziomie (ok. 15% wpływów) odnotowano skargi z zakresu prawa karnego, zabezpieczenia społecznego, prawa cywilnego i gospodarki nieruchomościami. Najmniejszy odsetek stanowiły skargi dotyczące praw żołnierzy i funkcjonariuszy służb publicznych. W 2006 r. w Zespole Terenowym przyjęto 1 391 interesantów oraz udzielono 2 126 porad telefonicznych.

W wielu sprawach z zakresu problematyki prawa cywilnego w praktyce organów sądowych dało się zauważyć pomijanie możliwości zastosowania art. 5 Kpc. Jego sformułowanie powoduje, iż sądy oceniają potrzebę udzielania pouczeń z własnego punktu widzenia, a nie potrzeb stron czy uczestników postępowania. Przykładem powyższego stanu było szereg spraw z zakresu zabezpieczenia społecznego1017, w których sądy nie uwzględniając nieporadności powodów nie przywracały terminów do wnioskowania o uzasadnienie orzeczenia. Podobnie było w sprawach1018, w których „gapiostwo” stron spowodowało brak uzasadnienia orzeczeń i uniemożliwiło Rzecznikowi ocenę zasadności zarzutów zawartych w skargach. Jest to świadectwem braku znajomości procedury związanej z instancyjnością orzekania po stronie zainteresowanych. Jednocześnie aktualna sytuacja prawna uniemożliwia Rzecznikowi, nawet w uzasadnionych przypadkach, wnoszenie kasacji. Wprawdzie art. 387 § 4 Kpc obliguje sąd II instancji do sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego skargą kasacyjną orzeczenia, ale wówczas uzasadnienie jest sporządzone po wniesieniu skargi kasacyjnej, która bez znajomości uzasadnienia nie może być obszernie umotywowana prawnie.

Zauważono także swoiste wykorzystywanie przez sądy nieznajomości procedur przez strony lub wręcz korzystanie z tejże w celu zmniejszenia zaangażowania sądu w prowadzeniu konkretnej sprawy. Drastycznym przykładem może tu być sprawa1019, w której Sąd Okręgowy zamiast wydać na posiedzeniu niejawnym zarządzenie tymczasowe w przedmiocie kontaktów wnioskodawczyni z dziećmi w czasie wakacji nie rozpoznał wniosku, aż do rozprawy, która odbyła się na 3 dni przed końcem wakacji. Prezes Sądu Okręgowego nie dopatrzył się żadnych uchybień gdyż sędzia był na urlopie (jak się okazało przez 17 dni był w pracy od czasu złożenia wniosku) i dopiero Prezes Sądu Apelacyjnego podzielił stanowisko Rzecznika, iż nastąpiło uchybienie, które spowodowane było brakiem odpowiedzialnego wyczucia dobra dzieci i emocjonalnego zaangażowania stron postępowania. Podobny wydźwięk ma sprawa1020, w której rzekomo na skutek błędnego zarejestrowania wniosku skarżącego w biurze podawczym sądu (w 2001 r.) nie wyznaczono wokandy dla skargi o wznowienie postępowania. Interwencja Zespołu Terenowego spowodowała nadanie sprawie biegu, a Przewodniczący Wydziału osobiście przeprosił pisemnie skarżącego za zaistniałą sytuację.

Ewidentnym nadużyciem możliwości proceduralnych przez Sąd Okręgowy była sprawa1021 odrzucenia apelacji powódki, która określiła wartość przedmiotu sporu w przedziale od 14 tys. do 20 tys. złotych. Nie mogła podać dokładnej wartości dochodzonego świadczenia wobec różnych wycen. Podkreślić należy, iż Sąd uprzednio zwolnił powódkę od kosztów postępowania apelacyjnego w całości, a ona sama zaskarżyła wyrok I instancji także w całości. Kwestia wartości przedmiotu sporu w takich okolicznościach była zagadnieniem bez znaczenia. Sąd korzystając z art. 5 Kpc powinien był co najwyżej ponownie wezwać powódkę do uzupełnienia apelacji poprzez wskazanie konkretnej kwoty, a nie odrzucać apelację. Naszych argumentów nie podzielił Prezes Sądu Okręgowego, który odmówił ustosunkowania się do zaistniałej sytuacji, gdyż do jego zadań nie należy komentowanie prawomocnych orzeczeń.

Niepokojącym zjawiskiem zaobserwowanym w 2006 r. było uniemożliwianie uprawnionym osobom ujawniania ich praw w toku postępowań sądowych (cywilnoprawnych i administracyjnych) poprzez żądanie aby wniosek o ujawnienie danych praw składali równocześnie wszyscy uprawnieni. W sprawach cywilnych dotyczyło to postępowań wieczysto-księgowych, które miały ujawnić stan prawny nieruchomości. Przykładem jest sprawa1022, w której sądy obu instancji uznały, iż w świetle art. 35 ustawy o księgach wieczystych i hipotece wniosek o wpis do księgi wieczystej nabytych praw własności muszą złożyć wszystkie osoby, które uprzednio przed jej podziałem były współwłaścicielami nieruchomości. Zainteresowany ujawnieniem praw nie może skutecznie ich ujawnić i musi czekać na aktywność innych podmiotów, mimo iż te nie są zainteresowane treścią nowych wpisów z uwagi na pożyczkę przez nich podjętą, a zabezpieczoną, jak dotychczas, wartością całej hipoteki. Jeszcze bardziej niekorzystna sytuacja dla skarżącego – na skutek ewidentnych błędów popełnionych przez sądy przed kilkunastu laty – występuje w sprawie1023, gdzie Sąd w 1982 r. wydał wadliwe orzeczenie w wyniku, którego doszło do licytacji nieruchomości i jej zbycia w całości mimo, iż powinno ono dotyczyć tylko części nieruchomości po uprzednim jej podziale. Skarżący skutecznie doprowadził po kilkunastu latach do uchylenia przez Sąd Najwyższy zaskarżonych postanowień dotyczących przybicia na rzecz licytantki całej nieruchomości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia wskazując na bezpodstawność praw licytantki do całej nieruchomości. Po przeprowadzeniu podziału nieruchomości Sąd Rejonowy wydał prawidłowe postanowienie dotyczące przysądzenia licytantce części nieruchomości. Jednocześnie od 1991 r. odmawia dotychczasowemu właścicielowi wpisu jego praw. Wobec powyższego skarżący wniósł powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. W wyniku kilkuletnich postępowań Sąd Rejonowy wreszcie wezwał licytantkę do przedłożenia wykazu zmian gruntowych i podziału nieruchomości. Przez 4 lata – mimo grzywien – nie złożyła stosownych dokumentów i jej spadkobierca od 2005 r. także nie wykazuje aktywności w kierunku wykonania powyższego postanowienia. W sytuacji gdy na skutek błędnego orzeczenia naruszono prawo własności skarżącego oraz gdy sąd (zobowiązany do tego z urzędu) po podziale nieruchomości nie przekazał odpisów prawomocnych orzeczeń organowi prowadzącemu ewidencję gruntów i nieruchomości, zaś akta sprawy zostały wraz z załącznikami zniszczone w czasie powodzi w 1997 r., nie można uzależniać wpisu prawa własności od naprawienia wszelkich wspomnianych nieprawidłowości przez poszkodowanego wnioskodawcę. Sprawa jest w toku i wraz z Prezesem Sądu Rejonowego prowadzone są rozmowy na temat jej jak najszybszego zakończenia.

W sprawie1024 administracyjno-prawnej odmowa ujawnienia posiadanych uprawnień nastąpiła w postępowaniu w sprawie rekompensaty za nieruchomości pozostawione poza obecnymi granicami państwa polskiego toczącej się przed Wojewodą Dolnośląskim. W wyniku przewlekłości postępowania wniosek zainteresowanych nie został rozpatrzony w terminie pozbawiając ich możliwości załatwienia wniosku w trybie sprzed nowelizacji ustawy, tj. przed 8 lipca 2005 r. Uzasadnieniem dla przewlekłości organu była przewidywana zmiana przepisów. Z uwagi na powyższe zainteresowany złożył w lipcu 2006 r. nowy indywidualny wniosek o rozpatrzenie prawa do rekompensaty przedkładając prawomocne orzeczenie dotyczące działu spadku (nieruchomość „zabużańska” należała do rodziców) i inne wymagane ustawą dokumenty. Wojewoda uznał (ale nie w decyzji lecz w piśmie), iż nie ma prawa do indywidualnego określenia zakresu rekompensaty bez jednoczesnego wniosku pozostałych osób uprawnionych w wyniku spadkobrania. Stwierdził, że choć nie wynika to obecnie wprost z tekstu ustawy, to także po nowelizacji wymagany jest łączny wniosek wszystkich uprawnionych, o czym wprost stanowiła uprzednia regulacja.

Zespół Terenowy oczekuje na odpowiedź dotyczącą podstaw prawnych takiego stanowiska, a w wypadku braku odpowiedzi wystąpi ze skargą na bezczynność.

Istotnym przejawem łamania praw obywateli i ich podstawowych wolności było w roku sprawozdawczym przekraczanie przez organy sądowej egzekucji ich uprawnień. W jednej ze spraw1025 komornik zajął ruchomości nie należące do dłużnika pozbawiając ich właściciela narzędzi pracy i doprowadzając do upadku jego przedsiębiorstwa. Nadzorujący czynności komornicze sąd ingerował bezskutecznie, a kierowany osobistą niechęcią do właściciela zajętych maszyn komornik wydał ruchomości dopiero po wniesieniu pozwu przez poszkodowanego o odszkodowanie i zawiadomieniu prokuratury (obydwa środki podjęte z inicjatywy Zespołu Terenowego). Przejawem podobnego nadużycia uprawnień funkcjonariusza publicznego jest sprawa1026, w której komornik bezzasadnie (gdyż należności zostały uiszczone przez osoby trzecie) pod pozorem wyegzekwowania rzekomych kosztów egzekucyjnych (które zresztą naliczył sobie trzykrotnie odrębnymi postanowieniami) oraz innych kosztów o łącznej wysokości 22 tys. zł doprowadził do licytacji nieruchomości wartej ponad 400 tys. zł, a zbytej za 240 tys. zł. W tej wyjątkowo kontrowersyjnej i bulwersującej sprawie dopatrzyć się można nieprawidłowości także po stronie sądu i poszczególnych sędziów. Zespół Terenowy poinformował o nieprawidłowościach organy nadrzędne i Prokuratura z wniosku Zespołu Terenowego wszczęła postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych.

Powyższe wybrane przypadki naruszenia uprawnień dłużnika w postępowaniu egzekucyjnym wykazują dobitnie, iż brak jest prawidłowej wymuszonej przepisami kontroli postępowania egzekucyjnego ze strony wymiaru sprawiedliwości. Dodatkowo sprawy te ujawniły daleko idącą, źle realizowaną zasadę solidaryzmu zawodowego. Izby Komornicze dopiero po dwukrotnych monitach ustosunkowały się do podnoszonych zarzutów.

W zakresie spraw administracyjnych, w tym prawa budowlanego, należy odnotować poprawę terminowości reakcji PINB i WINB na wskazywane nieprawidłowości i podejmowanie w tych sprawach stosownych postępowań administracyjnych. Szczególne znaczenie mają te sprawy, które inicjowane były przez skarżących już wiele lat wcześniej i dopiero w reakcji na interwencję Rzecznika rozpoczęto ich faktyczne rozpatrywanie. Przykładem jest sprawa1027 dotycząca usunięcia niebezpiecznych odpadów stłuczki szklanej z zawartością rtęci, zalegających na terenie byłej kopalni barytu. Do czasu podjęcia sprawy przez Zespół Terenowy próby wszczynania postępowania administracyjnego w celu wymuszenia zobowiązanego podmiotu do usunięcia niebezpiecznych odpadów kończyły się niepowodzeniem. Odmowy nie miały jednak charakteru decyzji. Dopiero groźba wniesienia skargi na bezczynność spowodowała, iż w listopadzie 2006 r. Burmistrz miasta wszczął postępowanie administracyjne. Postępowanie to na bieżąco jest monitorowane.

Przy okazji spraw z zakresu problematyki administracyjnej i budowlanej powtarza się w praktyce zawężone rozumienie wspólnoty samorządowej oraz strony w postępowaniu. Osoby zainteresowane nie mogą pogodzić się z faktem niezaliczania ich do obu kategorii.

Nie poprawiła się także swoista nonszalancja w traktowaniu najemców przez zarządców nieruchomości. Poprawie uległo natomiast reagowanie właścicieli zasobów komunalnych na błędne działanie zarządców tych zasobów. W wielu sprawach, w których ewidentnie dochodziło do naruszania zasad prawidłowego zarządu, wypowiedziano niesolidnemu zarządcy umowę o zarząd (ponad 6 tys. lokali), a następca prawny priorytetowo ustosunkował się do interwencji Rzecznika.

Najwięcej poczucia krzywdy wykazali skarżący w zakresie nieuwzględniania ich wniosków rentowych i emerytalnych. Te zazwyczaj starsze osoby z reguły nie posiadają pełnomocnika procesowego, sądy nie uwzględniają ich wniosku o ustanowienie adwokata z urzędu uznając, iż sprawy nie mają zbyt skomplikowanego charakteru. Jednocześnie nieostre kryteria oceny stosowane przez sąd w zakresie oceny zdolności do pracy dla celów rentowych (np. kryterium posiadanych kwalifikacji) oraz pomijanie przy tej ocenie posiadanych przez zainteresowanych orzeczeń o wysokim stopniu niepełnosprawności są praktyką niezrozumiałą dla zainteresowanych1028. Sytuacja, w której osoba legitymująca się wysokim stopniem niepełnosprawności jest uznana przez lekarza (i komisję orzeczniczą) ZUS za osobę w pełni zdolną do pracy musi budzić wątpliwości. Owa niepełnosprawność nie powinna być całkowicie pomijana (co niekiedy ma miejsce) przy ocenie niezdolności do pracy dla celów rentowych.

Reasumując, w treści skarg i związanych z nimi badaniami Zespołu Terenowego potwierdziły się krytyczne uwagi, które były przedmiotem ubiegłorocznych spostrzeżeń. Z nieco większą ostrością ujawniła się bezpodstawność koniunkcji przydzielenia adwokata z urzędu w sprawach cywilnych tylko w przypadku uprzedniego zwolnienia od kosztów. Dla wielu skarżących było bowiem niezrozumiałe, iż sąd musi kierować się tą aprioryczną przesłanką. Warto zaznaczyć także, iż w sprawach karnych problematyka opłacania kosztów adwokata z urzędu przez oskarżonego nie jest pozbawiona obiekcji. Sąd bowiem ubogiemu oskarżonemu przydzielił obrońcę z urzędu, a następnie temuż ubogiemu skazanemu ustala koszty obrony (opinii i innych składników), choć ten nie ma możliwości ich spłaty w warunkach izolacji bez zapewnienia przychodów z pracy.

Pomimo znacznej ilości skarg wpływających do Zespołu Terenowego, które nie mogły być ze względu na stan obowiązującego prawa załatwione zgodnie z subiektywnymi oczekiwaniami skarżących, należy podkreślić, iż aż w 50-ciu przypadkach załatwiono skargi w sposób w pełni satysfakcjonujący wnioskodawców. Ponadto w ponad 15-nastu przypadkach częściowo potwierdziły się zarzuty dotyczące łamania praw obywatelskich. Dodać należy, iż ponadto w bez mała połowie spraw wskazano skarżącym na przysługujące im środki prawne, a dzięki współdziałaniu z poradniami prawnymi dodatkowo stworzono realną możliwość skorzystania z tych środków.



Pobieranie 2.74 Mb.

Share with your friends:
1   ...   29   30   31   32   33   34   35   36   ...   45




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna