Ii wojna światowa była okresem, w którym doszło do krwawego konfliktu pomiędzy częścią obozu narodowego a komunistami


GWARDIA LUDOWA do sierpnia 1943 roku



Pobieranie 0.71 Mb.
Strona3/10
Data29.10.2017
Rozmiar0.71 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

GWARDIA LUDOWA do sierpnia 1943 roku

W latach 1939 – 1942 podziemie komunistyczne na ziemiach polskich było znikome, zaś cele tych organizacji, trudno uznać za niepodległościowe:

„(...) Za najtrwalszą formę niepodległości polskiego państwa proletariackiego uważał Młot Sierp wstąpienie Polski w skład rodziny państw tworzących Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.(...)”69. Zresztą, brak działalności w pierwszych latach okupacji, świadczy o dwulicowości późniejszego programu PPR. Społeczeństwo polskie w latach 1939 – 1942, przeżywało nie mniejsze dramaty niż po roku 1942. Mimo tego działalność komunistów była znikoma. To potwierdza tezę o bliskim powiązaniu, czy nawet zależności komunistów w Polsce od ZSRR. Do 1942r. istniały różne luźne grupy komunizujące (Stowarzyszenie Przyjaciół ZSRR, Robotniczo – Chłopska Organizacja Bojowa, Związek Walki Wyzwoleńczej, Związek Rad Robotniczo – Chłopskich zwany też Młot i Sierp, Front walki za Naszą i Waszą Wolność, Polska Ludowa, Bojowa Organizacja Ludowa, Zjednoczenie Robotniczo – Chłopskie, Czyn Chłopsko – Robotniczy, Proletariusz i inne)70, ale miały one bardzo ograniczony i lokalny wpływ na społeczeństwo. Sytuacja zmieniła się dopiero po powstaniu w Warszawie Polskiej Partii Robotniczej71. Powstała ona z połączenia wyżej wymienionych kilku organizacji stworzonych przez komunistów do roku 1942 na ziemiach polskich. Wszystkie one miały charakter lokalny i były bardzo nie liczne72. Stan rzeczy zmienia zrzucenie do Polski tzw. Grupy Inicjatywnej, której zadaniem było scalenie ruchu komunistycznego („robotniczy”) w Polsce, co też jej się udało. 5.01.1942r. powołali do życia Polską Partię Robotniczą. Powstała najpóźniej z organizacji Polski podziemnej73. I sekretarzem KC PPR został Marceli Nowotko „Marian” „Stary” ( do listopada 1942r.), jego następcą był Paweł Finder „Paweł” (do listopada 1943r.), a po nim Władysław Gomułka „Wiesław”74. PPR stanęła przed trudną drogą – zdobycia poparcia w społeczeństwie polskim:

„(...) Nasze główne zadanie – to jeszcze głębiej, jeszcze ściślej związać się z polskimi masami pracującymi, nie zaś być jak stara KPP, której nawet skład był w 80% ukraińsko – białorusko – żydowski.(...)”75.

Choć PPR nie należała do MK to istniała głęboka współpraca pomiędzy nimi (np. przerzucenie do Polski byłych dąbrowszczaków, przerzut komunistów niemieckich i polskich), a sama PPR uważało się za ogniwo międzynarodowego ruchu komunistycznego76. Od VI 1942r. KC PPR utrzymywał kontakt radiowy z KW MK i uzgadniał z nim podstawowe decyzje77. Uważano, „że na danym etapie historycznym przynależność do Międzynarodówki nie przyniosłaby korzyści ruchowi robotniczemu i hamowałaby jego rozwój w Polsce”78. Podobnego zdania są autorzy „Polskiego ruchu robotniczego w okresie wojny i okupacji”: „Pomimo tego, że PPR formalnie nie należała do MK, to jednak jako partia marksistowsko – leninowska, sięgająca swym rodowodem historycznym i ideologicznym Komunistycznej Partii Polski – dawnej polskiej sekcji MK, była z nią związana ideologicznie, politycznie i organizacyjnie”79. Wiadomym jest, że po 30.07.1940r. byłych członków KPP zaczęto przyjmować do WKP(b)80. Należy tu dodać, że wszyscy kolejni sekretarze PPR posiadali obywatelstwo polskie i sowieckie, mimo, iż zabraniała tego Konstytucja RP z 17.03.1921r. (art. 87. – Obywatel polski nie może być równocześnie obywatelem innego państwa)81. Komuniści mieli jasno wytyczony cel – objęcie władzy w Polsce po wygranej wojnie82. Program PPR83 przewidywał: powstanie nowego państwa – Polski Ludowej połączonej z sojuszem z ZSRR, reformę rolną (poprzez wywłaszczenie bez odszkodowania „obszarniczych” majątków pow. 50 ha), rezygnację z „imperialistycznej” granicy na wschodzie (milcząc początkowo o nowej 84, z czasem też zaczęto mówić o granicy na Bugu85, jako granicy „sprawiedliwej” i strategicznej), również po upływie czasu mówiła o nowej granicy zachodniej86.

Ważną kwestią w programie PPR była reforma społeczna: konfiskata i znacjonalizowanie wszystkich przedsiębiorstw bankowych, przemysłowych, handlowych i rolnych87. Propagował walkę czynną nie bardzo licząc się ze stratami (zwłaszcza w latach 1942 – 1943). Program PPR był skierowany głównie do chłopów i robotników88, przeciwstawiając ich burżuazji i reakcji (tak nazywano wszystkich przeciwników politycznych). Aby przyciągnąć chłopów do programu PPR, nie wahano się zahamować antyklerykalizmu płynącego ze wschodu, próbowano nawet wykorzystać nabożeństwa kościelne do szerzenia ideologii komunistycznej (oczywiście w skróconej formie)89.

Walka zbrojna była podstawowym zadaniem PPR. Do tego celu powołano swoją organizację zbrojną pod nazwą Gwardia Ludowa90, która na podstawie decyzji KRN, 01.01.1944r. przekształciła się w Armię Ludową91 (jej powstanie to „konieczność dziejowa Polski” – Gwardzista nr 31 25.10.1943r., s.392). GL powstała najprawdopodobniej 28.03.1942r.93 nie zaś, jak błędnie podają niektóre źródła komunistyczne 06.01.1942r.94 GL połączyła wytyczne MK i komunistów polskich w ZSRR. Pierwszym dowódcą był Bolesław Mołojec „Edward”. W maju 1942r. powołano Sztab Główny, na czele, którego stanął Marian Spychalski a zastępcą przybyły z partyzantki radzieckiej Franciszek Jóźwiak95, dowódcą głównym AL (I – VII 1944) był gen. bryg. Michał Żymierski96. Sztab Główny był podzielony na VI oddziałów: operacyjny, informacyjny, organizacyjny, zaopatrzenia i broni, propagandy i bezpieczeństwa97. Jej głównym zadaniem była walka zbrojna na ziemiach polskich (oczywiście partyzancka). PPR i GL konsekwentnie głosiły walkę czynną, przeciwstawiając ją „staniu z bronią u nogi” głoszonemu przez ZWZ-AK98. To właśnie walka miała doprowadzić do szybkiego odzyskania niepodległości. Walka bieżąca GL skupiona była w 2 kierunkach: walka z eksploatacją ekonomiczną ziem polskich oraz walka zbrojna, która miał zostać przekształcona w ogólnonarodowe powstanie99. Od samego początku PPR głosiła swojego rodzaju zamach stanu („zmiana ustroju społecznego”), nie przejmując się nawet konstytucją RP. W dokumentach komunistycznych spotykamy wspominki, że przygotowywano się do swoistego zamachu stanu:

„Sanacyjna Armia Krajowa rozporządza bez porównania większą ilością broni aniżeli my, gdyż po pierwsze otrzymała b[ardzo] wiele broni od rządu emigracyjnego, po drugie dysponuje ona setkami milionów złotych. Ten fakt stwarza dla nas niebezpieczeństwo w momentach walki o władzę”100. GL „jednoczyła w swoich szeregach wszystkich szczerych patriotów i antyfaszystów” – tak opisuje swoich członków „Gwardzista” z 25.05 1942r.101 W tworzeniu GL oparto się na kadrze podoficerskiej, zbiegłych z niewoli oficerach radzieckich i dąbrowszczakach, czyli byłych żołnierzach wojny domowej w Hiszpanii ( walczących w ramach brygady im. Jarosława Dąbrowskiego przeciwko wojskom gen. Franco )102. Ogółem w GL–AL walczyło ich około 70103. Dwóch z dąbrowszczaków zginęło również pod Borowem (Stanisław Głuchowski „Stanis” oraz Stefan Adryańczyk)104.

Od samego początku komuniści narzekali na brak kadry oficerskiej oraz niedostateczną ilość broni i amunicji105. Wiemy też, że do GL weszło szereg powstałych samorzutnie „chłopskich” grup zbrojnych, nie związanych wcześniej z innymi organizacjami konspiracyjnymi, bądź grupy typowo bandyckie np. oddział J. Liska „Lisek”106.

Bardzo trudno obliczyć stan liczbowy oddziałów GL (wg różnych danych było ich około 10.000, natomiast są przekazy mówiące nawet o 100.000!!!), gdyż przez lata narosły wokół tego mity107. Należy pamiętać, że zgodnie z hasłem „Każdy członek partii żołnierzem Gwardii Ludowej” wszyscy członkowie PPR należeli do GL, ale nie odwrotnie108. Wg „Kroniki PPR” oraz depeszy Marcelego Nowotki do Dymitrowa z 09.06.1942r., po półrocznej działalności „PPR liczyła ponad 4.000 członków, zaś GL 3.000” co obala teze komunistyczną o tym, że każdy członek PPR jest członkiem GL)109. Prawdziwość tej informacji obala W. Gomułka110 – wg innych wiarygodnych danych GL liczyła w maju 1942r. pół plutonu111. Wg dokumentów GL–AL, liczebność oddziałów komunistycznych była celowo zawyżana, lub podawana „nieściśle”, co znacznie utrudnia oszacowanie liczebności komunistów. Najnowsze dane mówią o około 5.000 członków wiosną 1944r., choć przez szeregi komunistów przeszło z pewnością kilka tysięcy osób więcej112. Należy pamiętać, że na początku oddziały GL zamiast godła Polski nosili na furażerkach czerwony trójkąt z żółtym napisem: GL, natomiast zamiast Mazurka Dąbrowskiego śpiewano: „Gdy naród do boju”113. Struktura podziału terytorialnego Gwardii Ludowej składała się z VII obwodów GL, które w zamierzeniu miały odpowiadać województwom. Obwodom zaś, podporządkowano okręgi, im podporządkowane były powiaty, rejony (które obejmowały jedną lub dwie gminy) i placówki114. W rejonach organizowano sekcji, drużyny, plutony i kompanie GL-AL115. Pod koniec 1942r., rozkazem Dowództwa Głównego GL z istniejących dotychczas okręgów utworzono Obwód II Lubelski (obejmujący cały teren województwa lubelskiego przed wojną)116, który w II połowie 1943r.117 został podzielony na 3 okręgi:

Okręg 1 – północny,

Okręg 2 – południowy,

Okręg 3 – siedlecki118.

W 1944r. nastąpiła nowa reorganizacja struktur AL. Powstał w ten sposób Okręg V – janowski, który obejmował powiaty: janowski, lubelski, miasto Lublin, chełmski, krasnostawski, zamojski, hrubieszowski, biłgorajski, tomaszowski, i część puławskiego119. Być może okręg ten, wiosna 1944r., został podzielony na 2 podokręgi120. Dowódcą obwodu lubelskiego GL od V 1943 do VI 1944r., był Mieczysław Moczar „Mietek”, natomiast dowódcami powiatowymi GL byli: Józef Pacyna „Bartosz" członek PPR od V/1943-VI/43 oraz Antoni Paleń „Jastrząb" również z PPR VIII/1943-X/43121. Dowódcą (komendantem) Okręgu V był Tadeusz Szymański „Lis”122. Podstawą działalności PPR na Lubelszczyźnie były 2 organizacje: Robotniczo – Chłopska Organizacja Bojowa (działała na terenie powiatu kraśnickiego oraz częściowo w Lublinie i powiatach: lubelskim, puławskim, krasnostawskim) oraz Bojowa Organizacja Ludowa (zwana też Związkiem Młodochłopskim)123.

Powiat Janów Lubelski – Kraśnik do 1944r. wchodzi w struktury okręgu 2 – południowego, (później V – janowskiego)124. W dużej części oparty został na bazie RCHOB (na jego czele stał Aleksander Szymański „Ali”), która od lipca (czerwca) 1941r. działała na terenie powiatu125. Jednak z powodu niejasności odnośnie nowej partii, dopiero w kwietniu 1942r. postanowiono podporządkować się PPR126. Czy powiat miał jeszcze jakiś podział wewnętrzny, tego dzisiaj nie jesteśmy w stanie stwierdzić, nie ma na to żadnych dokumentów, które by to potwierdzały, choć istnieją pośrednie przekazy mówiące o takim podziale127. Z zachowanych dokumentów, znamy kolejnych I sekretarzy PPR w powiecie janowskim. Byli nimi: Aleksander Szymański „Ali" do IV 1942; Jan Gruchalski „Sokół" V/1942-I/43; Wacław Kupiec „Kosa" VIII/1943-X/43128. I komendantem GL Okręgu lubelskiego był Paweł Dąbek „Paweł” (IV 1943 – I 43r.), następnie Michał Wójtowicz „Zygmunt”, „Karol” (I 1943 – 06.04.1943r.), następnie funkcję tę pełnił Mieczysław Moczar „Mietek” (do VI 1944r.) a po nim Grzegorz Korczyński „Grzegorz” (do 20.07.2944r.)129. Do Dowództwa PPR i GL zaliczano także: W. Czyżewskiego i J. Pytla.130 Wiemy, ze Komitet Okręgowy PPR, GL Okręgu nr 5 oraz redakcja „Żołnierza Lubelszczyzny” mieściły się w Rzeczycy Księżej oraz w Ludmiłówce.131

Liczebność okręgu jest dzisiaj trudna do ustalenia132. Dokumenty AL z wiosny 1944r. są „nieścisłe”, co dodatkowo utrudnia obliczenie stanu AL133. Na podstawie dokumentów PPR i GL można stwierdzić, że była to organizacja niezbyt liczna (przynajmniej w 1943r.) – np. w 5 komórkach: Potok, Rzeczyca, Krzemień, Łysaków, Trzydnik było 53 członków PPR ( a nie należy zapominać, że Rzeczyca była „stolicą” komunistów w powiecie janowskim)134. Inny dokument PPR stwierdza, że na początku lipca 1944r. „w janowskim w 4 placówkach czł.[onków] AL jest 189, a czł. partii 20”. Należy także pamiętać, że w dokumentach sprawozdawczych AL i PPR ujmowano liczbę członków niezrzeszonych135. Z dokumentów opracowanych przez M. J. Chodakiewicza wynika, że liczba członków PPR w powiecie kraśnickim w IV 1942r. wynosiła ok. 50 osób, natomiast w IV 1944r. ok. 150 osób. Jeśli chodzi o liczbę członków GL w kraśnickim, to w II 1944r. wynosiła ona ok. 75 osób (wliczając członków PPR)136. Należy przyjąć, iż liczba komunistów (członków i sympatyków), w połowie 1944r. powiecie kraśnickim sięgała około 1000137. Był to jeden z najliczniejszych okręgów AL. Dokumenty PPR mówią, iż sama działalność została rozpoczęta „od dnia 01.03.1943r.”138. Świadczy to, o stosunkowo małej liczebności komunistów w powiecie janowskim, wobec tego, co podawano po wojnie. Pod koniec 1943r. PPR miała swoje komórki w 26 miejscowościach powiatu (zdecydowana większość to chłopi, nikt spośród nich nie miał więcej pola niż 8 ha)139. Należy pamiętać, że komuniści radykalizowali nastroje na wsi głosząc hasło walki czynnej. Poprzez nieprzemyślane akcje doprowadzali do karnych ekspedycji niemieckich co potęgowało chęć odwetu ze strony chłopów. W ten sposób wstępowali do oddziałów GL zasilając szeregi komunistów, nie mając jednak pojęcia o powiązaniach PPR z ZSRR. Dlatego obliczając stan liczbowy GL należy mieć to na uwadze.


1.3 Sytuacja społeczno – polityczna powiatu janowskiego
Województwo lubelskie, do którego należał powiat Janów Lubelski, przed wojną należało do najbiedniejszych województw. Nie było tam żadnych większych zakładów przemysłowych, a sam przemysł był na bardzo słabym poziomie. Głównym źródłem utrzymania mieszkańców Lubelszczyzny było rolnictwo. Bieda i panoszące się wszędzie bezrobocie sprawiły, że teren ten stał się podatny na wpływy komunistyczne. Miało to bardzo duży wpływ na orientację polityczną, a co za tym idzie na przynależność do organizacji konspiracyjnych. We wsiach janowskich, które były biedniejsze, w większości przeważały sympatie lewicowe np.: Rzeczyca Ziemiańska, Potok Stany, Ludmiłówka, Grabówka, Domostawa, Jarocin, Świeciechów. I odwrotnie, wsie zamożniejsze stały po stronie „reakcji”, np.: Łychów (tu dochodziły jeszcze tradycje szlacheckie), Potok Wielki, Borów. Oczywiście zdarzały się wyjątki, jak choćby Szczecyn czy Wólka Szczecka. Jednak regułą podziału ideologicznego był podział ekonomiczny140. Należy też pamiętać, że chłopi z powiatów południowych (w tym z janowskiego) uczestniczyli w strajkach chłopskich jeszcze przed wybuchem wojny. Nie trzeba, więc dodawać, że sytuacja podczas wojny nie tylko się nie poprawiła, ale jeszcze pogorszyła141. To sprawiło, że propaganda komunistyczna trafiała na podatny grunt. A gdy to tego dodamy ukryty przed szerszą widownią antyklerykalizm, mamy z pewnością jaśniejszy obraz sytuacji.

Sytuacja polityczna na tych terenach (powiat Janów Lubelski) w 1937r. przedstawiała się następująco: najwięcej członków liczyło Stronnictwo Ludowe – 1624 osoby, „Sanacja” – BBWR liczyła około 1000 osób (1933r. – 897 os., 1937r. brak danych), endecja liczyła 110 os., socjaliści 30 os., natomiast komuniści kilkadziesiąt (1933r. ok. 30). Należy jeszcze dodać, że wielu członków miały partie żydowskie – łącznie ok. 1200 os. (Mizrachi, Poalej-Syjon, Agudah Israel, Bund, Betar)142. Te oraz inne dane (np. wyniki lokalnych wyborów w 1934 i 1939r.) świadczą o tym, że największe wpływy w powiecie janowskim posiadali ludowcy oraz sanacja, natomiast mniejszy mieli socjaliści, narodowcy, a jeśli chodzi o komunistów to mieli oni wpływ, ale lokalnie w poszczególnych wioskach (tutaj warto wspomnieć osobę ks. Okonia). Oczywiście w powyższych wnioskach nie uwzględniamy wpływów mniejszości żydowskiej, która nie jest przedmiotem naszych zainteresowań.



Te zróżnicowania polityczne, tak skrajne, od narodowców do komunistów, wywarły wpływ na stosunki pomiędzy NSZ a komunistami podczas okupacji. Również one miały wpływ na zachowanie się przynajmniej części NSZ-owców pod Borowem. Po części widzimy, że jedno ze źródeł konfliktu pomiędzy narodowcami a komunistami pod Borowem były sprawy ekonomiczne. Wizje przyszłej Polski i chęć poprawienia losu chłopów spowodowała krwawy konflikt, którego jednym z etapów były wydarzenia rozegrane pod Borowem. Z drugiej strony panująca bieda powodowała wzrost przestępczości, bowiem część chłopów uciekała w konflikt z prawem chcąc przeżyć. Oczywiście nie można przestępczości tłumaczyć w ten sposób (można pokazać wiele innych przykładów), ale nie można zapominać, iż jest to na pewno z jeden z powodów. W ten sposób pod Borowem zarysował się konflikt, w którym po jednej stronie stanęli NSZ-owcy, którzy pragnęli ukrócić bandycki proceder części GL-owców (o czym później) a z drugiej komuniści, bardziej z nazwy niż z przekonania (tylko kilku z nich należało do PPR), dawni przestępcy chcący zachować swoje wpływy w okolicy. Finał tego konfliktu okazał się zabójczy dla jednej ze stron.
1.4 Stosunek podziemia niepodległościowego do podziemia komunistycznego
Sytuacja panująca w Polsce Podziemnej, w połowie 1943r. była bardziej skomplikowana, niż już pod koniec tego samego roku. Z jednej strony istniała Armia Krajowa jako oficjalne wojskowe przedstawicielstwo Rządu londyńskiego (cywilnym była Delegatura Rządu), obok niej istniały: Narodowe Siły Zbrojne uznające rząd londyński, ale przeciwstawiające się „sanacyjności” AK oraz jej stosunkowi do ZSRR i GL – AL, mające zarazem swoje koncepcje ustrojowo – terytorialne (granica zachodnia) oraz Bataliony Chłopskie będące zbrojnym ramieniem Stronnictwa Ludowego. Z drugiej zaś strony mamy nieporównywalnie mniej liczną organizację komunistyczną – Polską Partię Robotniczą oraz jej organizację militarną – Gwardię Ludową (przemianowana później na Armię Ludową143), które głosiły koncepcję „przebudowy” Polski (w praktyce oznaczało to przewrócenie dotychczasowego systemu do góry nogami). Sprzeczności, które wynikały z programów oraz koncepcji przyszłej Polski doprowadziły do wielu, nieraz krwawych, nieporozumień pomiędzy organizacjami144. Należy jednak zaznaczyć, że o ile współpraca pomiędzy AK a BCH i NSZ układała się w miarę poprawnie; z czasem zarówno BCH (z dniem 01.07.1943r.)145, jak i NSZ (7.03.1944r.)146 weszły na zasadzie scalenia do AK, to stosunki z GL były już zróżnicowane147. AK zachowywała głęboką wstrzemięźliwość, NSZ-owcy uznawali GL za agenturę Moskwy, wobec czego traktowano ich jak zdrajców, natomiast BCH w bardzo umiarkowanym stosunku współpracowały z GL na płaszczyźnie walki z Niemcami, chociaż mieli do nich wiele zastrzeżeń148. Stanowisko GL wobec tych organizacji było różne. Najcieplejsze były stosunki z BCH, choć niejednokrotnie komuniści atakowali władze tak SL jak i BCH (za rzekomą „reakcyjność”, ale przede wszystkim za podległość rządowi londyńskiemu oraz niechęć wobec szerokiej współpracy z PPR)149. Dużo gorsze stosunki panowały pomiędzy GL i AK. Z jednej strony toczono rozmowy o współpracy, kończone z reguły fiaskiem, a z drugiej strony bardzo często likwidowano AK-owców, wprowadzając w czyn słowa „walka z reakcją”. Przypomnijmy, że w 1943r. toczono rozmowy pomiędzy DR a komunistami. Z powodu różnic nie do przezwyciężenia, do podpisania porozumienia pomiędzy DR a PPR. PPR żądała „samodzielności GL, współpracując na zasadzie równości”; „PPR dąży do zmian społecznych”, „sprawa granic wschodnich powinna być rozstrzygnięta przez rządy Polski i ZSRR po wojnie zgodnie z prawem samostanowienia narodów”, „rząd londyński nie odtwarza stosunków w kraju wobec czego nie może on rządzić po powrocie do Polski”150. Oczywiście warunki te były nie do przyjęcia przez DR. Relacje pomiędzy GL a NSZ można określić tylko jednym słowem: wrogość. Komuniści oskarżali narodowców praktycznie o wszystko: o współprace z Niemcami, o zabijanie Żydów, o faszystowskie poglądy, o „reakcyjność”, o „pańskość” wojska, o wywołanie wojny domowej,...151. Najbardziej znanym antykomunistycznym dokumentem AK jest „słynny” rozkaz „Bora” w sprawie walki z bandytyzmem i mający zapewnić bezpieczeństwo terenowe. Rozkaz ów, był odpowiedzią na duży rozwój bandytyzmu, którego nie chciały (nie potrafiły?) zwalczać siły niemieckie. Stwierdza on:

„Na podstawie upoważnienia Głównego Delegata Rządu [był nim wówczas Jan Stanisław Jankowski ze Stronnictwa Pracy] powierzam Komendantom Okręgów i Komendantom Obwodów zapewnienie bezpieczeństwa na terenie ich działania. Zakres i sposób tego zadania określam w załączonej instrukcji”152. Tekst owej instrukcji jest bardzo ciekawy:

„ I. – Bezpieczeństwo i porządek publiczny nie istnieją w niektórych obwodach zupełnie lub istnieją w stopniu niedostatecznym. Ludność miejscowa jest narażona na grabież mienia, szykany, gwałty i niejednokrotnie na utratę życia ze strony bandytów różnego pochodzenia. Ten stan godzi w nasze interesy i plany (...)

II. - Polecam Komendantom podokręgów i Komendantom obwodów wystąpić tam, gdzie zachodzi tego potrzeba, przeciwko [elementom] plądrującym lub wywrotowo – bandyckim.(...)[podkr. aut.].

IV. – Działać należy w kierunku likwidowania przywódców i agitatorów (...) Każde działanie musi być zorganizowane i przeprowadzone z całkowitym zachowaniem warunków konspiracyjnych. Nie wolno przystępować do likwidacji bez pewności osiągnięcia zupełnego powodzenia.

V. – W wielu wypadkach członkowie bandy rekrutują się spośród miejscowej ludności i stanowią element, który przypadkowo znalazł się w bandzie lub zmuszony został przez okupanta do opuszczenia rodzimej zagrody”153. Rozkaz ów wyszedł 28.08.1943r. Widać tu zdecydowane stanowisko Komendanta Głównego AK, wobec narastającego bandytyzmu. Plaga bandytyzmu była tak duża, że KG AK wielokroć wzywała do walki z bandytyzmem. Nawet Delegatura Rządu zaliczyła bandytyzm „do najcięższych i najgroźniejszych plag polskiej prowincji”, podkreślała zdziczenie i bezkarność bandytów:

„(...) Ponadto nękają prowincję coraz liczniejsze, większe i mniejsze gromady zwyczajnych rabusiów i bandytów, rekrutujących się z mętów społecznych i wszelkiego rodzaju żywiołów przestępczych. Oba te rodzaje band terroryzują i niesłychanie nękają życie wsi i małych miasteczek. Liczne domy, po przejściu szeregu napadów, ogołocone są doszczętnie z wszelkiego dobytku ruchomego. Wieś polska znękana tyloletnią eksploatacją niemiecką, płaci obecnie stale ciężki haracz sowieckim i krajowym rabusiom. W wielu wypadkach najściom bandyckim towarzyszy znęcanie się fizyczne nad napadniętym, gwałcenie kobiet i mordy.(...)”154. Zresztą nie było to jedyne rozporządzenie Komendanta Głównego AK w sprawie bandytyzmu. 31.07.1943r. wydana została „Instrukcja dotycząca zapewnienia Bezpieczeństwa terenowego”:

„Bezpieczeństwo i porządek nie istnieją we wszystkich obwodach zupełnie lub istnieją w stopniu nie wystarczającym, ludność miejscowa narażona jest na kradzież mienia, szykany, gwałty i niejednokrotnie na utratę życia ze strony band różnego pochodzenia. Okupant nie przeciwdziała zasadniczo temu stanowi faktycznemu. Z reguły stosuje represje na niewinnej, nękanej przez bandy ludności. Ten stan grozi [chyba godzi] w nasze interesy i plany. S[iły] Z[brojne] w Kraju muszą podjąć kroki celem podniesienia stanu bezpieczeństwa publicznego w terenie. Polecam K.[omendantom] Okr.[ęgów] i K.[omendantom] Obw.[odów] wystąpić tam, gdzie zachodzi potrzeba, przeciw elementom plądrującym bądź wywrotowo – bandyckim. Każde wystąpienie musi być zdecydowane i musi mieć za cel ukrócenie samowoli. Występować należy tylko przeciw grupom specjalnie dokuczliwym dla ludności miejscowej i dla K[omendy] S[ił] Z[brojnych] w Kraju, przede wszystkim przeciw tym, którzy mordują, gwałcą i rabują.(...)”155. Zresztą KG AK wydała jeszcze inne rozkazy:

„(...) Wpływam hamująco na akcję dziką i odruchową, natomiast zwalczam prowokacyjną akcję bolszewicką i bandytyzm, które są głównymi powodami represji niemieckich.(...)”156 z dnia 02.08.1943r.

„(...) Nakazałem zwalczanie wyniszczających naszą ludność band rabunkowych bez względu na ich narodowość i szyld.(...)”157 z dnia 14.10.1943r. Dlatego nie mogą nas dziwić ostre sformułowania jak choćby o „likwidowaniu”. AK od powstania PPR negatywnie oceniała inicjatywę komunistyczną oraz współpracę z komunistami:

„(...) Polska Partię Robotniczą i jej organy prasowe uważamy za obcą agenturę. Agenturę nie tylko obcą i wrogą interesom polskim, ale także szkodliwą dla współpracy rządów polskiego i sowieckiego.” – Biuletyn Informacyjny nr 12 (116), 26.03.1942r.158.

„(...) Każdy robotnik, chłop czy inteligent, który ulega propagandzie komunistycznej, który współpracuje z komunistami, staje się dziś zdrajcą takim samym, jakim jest Volksdeutsch.(...) Polak nie może być komunistą, bo przestaje być Polakiem.(...)” – Biuletyn Informacyjny nr 38 (193), 23.11.1943r.159

„(...) W całym niemal narodzie ugruntowane jest przekonanie, że Rosja jest naszym wrogiem numer dwa i tkwi w nim głęboka do niej nieufność wskutek: jej postępowania w ostatnich stuleciach, jej postępowania w latach 1939 – 1941, obecnego stosunku Sowietów do układu polsko-rosyjskiego z 1941r., dwulicowości w obecnej akcji dywersyjnej, mocnego przekonania ogółu, że wszedłszy do Polski, Rosjanie ustąpią z niej tylko przed siłą.(...)”160 – fragment depeszy gen. „Grota” do Londynu.

Dlaczego zwalczamy PPR (Polską Partię Robotniczą)? Nie ze względu na jej program społeczny, ale dlatego, że jest to w Polsce agentura obcego i nieprzyjaznego mocarstwa. Nie polskich, lecz sowieckich broni ona interesów.(...) PPR wzywa do nieposłuszeństwa wobec zarządzeń władz polskich, a przez to wystąpienia prowokacyjne stara się przekreślić polską taktykę walki z okupantem.(...) Więc choć dziś naród krwawi pod uderzeniami bestii germańskiej – nie wolno krótkowzrocznie nie dostrzegać niebezpieczeństwa jutrzejszego dnia; nie wolno dać się nabrać na patriotyczne i społeczne frazesy PPR, obcej agentury państwa, które dotąd nie wyrzekło się swej zaborczej względem nas polityki.” – Biuletyn Informacyjny nr 49 (204), 09.12.1943r.161 Pamiętajmy, że w 1943r, lokalni dowódcy AK wydali szereg rozkazów nakazujących „likwidację agentów komunistycznych”162. Ciekawe jest również stanowisko Rządu Polskiego w Londynie. Otóż w depeszy do kraju z dnia 22.10.1943r., minister spraw wewnętrznych Władysław Banaczyk pisał:

„Proszę o wydanie polecenia, by nasza prasa nie nawoływała i nie ogłaszała komunikatów o likwidacji , gdyż daje to podstawę propagandzie sowieckiej nazywania tych band szumnymi i patriotycznymi i przedstawiania mordowania Polaków przez Polaków w porozumieniu z Niemcami przeciw Sowietom. Reklamowanie tych faktów w Kraju nie pomaga za granicą. Szkodzi sprawie polskiej”163. Widać tu wyraźnie, że rząd polski nie był przeciwny zwalczaniu bandytyzmu, jednak dostrzegał bardzo wyraźnie duży wpływ propagandy sowieckiej w Wielkiej Brytanii. Rząd Polski, chcąc nie chcąc, musiał się z nim liczyć. Również BCH wystąpiły przeciwko fali bandytyzmu – Komendant Główny BCH Franciszek Kamiński wydał rozkaz, który nakazywał „likwidowanie band i poszczególnych bandytów”164.

Stosunek NSZ do komunistów był jednoznaczny – byli zdrajcami Polski i Polaków. Byli takimi samymi przeciwnikami jak Niemcy. Stanowisko to było jasne od początku okupacji. „ (...) nie ma w Polsce, i dla Polski wrogów nr 1 i 2. Jest wróg jeden. Obojętnie jak się nazywa – Niemiec czy Bolszewik.(...)”165. Najpełniej przedstawia to Andrzej Rawicz [Jan Lilpop]:

„(...) O wielkości obu tych potęg świadczy rozmiar ich wzajemnych zmagań w obecnej wojnie, które nie miały sobie równych w historii świata. Obie te potęgi są śmiertelnymi wrogami Polski. Żaden z nich nie jest naszym „wrogiem Nr 2” – każdy jest „wrogiem Nr 1” – tym bardziej, że z zasady łączą się oni ze sobą do walki z Polską.(...) Zwycięstwo Sowietów w tej grze oznaczałoby dla Polski kompletną katastrofę. Dlatego musimy uczynić wszystko, co jest w naszej mocy, ażeby do niego nie dopuścić. A już przede wszystkim - nie wolno nam uczynić niczego, co mogłoby dopomóc Sowietom.(...) ”166. „Polska ma dziś nie jednego, lecz dwóch śmiertelnych wrogów: Niemcy hitlerowskie i Rosję bolszewicką.(...)”167. Takie stanowisko nie było odosobnione w publicystyce NSZ:

„(...)Dla nas Polaków bolszewizm ucieleśniony w państwie sowieckim, jest groźny podwójnie. Popiera on bowiem akcję wywrotową i rewolucyjną na terenie Polski, rozbijając w ten sposób wewnątrz spoistość naszego narodu, dążąc do wywołania przewrotu. (...) Natomiast państwo sowieckie, to oficjalna ekspozytura Kominternu, dająca mu terytorialne, finansowe i militarne oparcie. Stanowi ono też wielki rezerwat ludzki, z którego Komintern czerpie narybek przyszłych działaczy i agitatorów. Państwo Sowieckie jako bezpośrednio z Polską sąsiadujące, jest dla nas szczególnie groźne z powodu swoich imperialnych zapędów godzących w nasze ziemie wschodnie.(...)”168 Dlaczego komunizm był zwalczany przez narodowców? Był zagrożeniem, czymś obcym dla kultury polskiej, zarazem próbował też zmienić porządek panujący w Polsce. „Jesteśmy wrogami internacjonalizmu, komunizmu, socjalizmu, anarchizującego syndykalizmu,(...). Jesteśmy przeciwni walce klas, przeciwni tym, którzy nie mają Boga ani Ojczyzny; przeciwni niewolnictwu pracy, przeciwni sile jako źródłu prawa.”- Szaniec nr 14 (63), 16 – 30.06.1941r.169

Sami narodowcy głosili obecne i realne zagrożenie ze strony komuny (patrz: Memoriał w sprawie niebezpieczeństwa rewolucji komunistycznej w Polsce” z kwietnia 1943r., opracowany przez DR), przy czym w przeciwieństwie do AK, nie poprzestali na pisaniu artykułów. Nawoływano do rozprawienia się z zagrożeniem z zewnątrz już teraz dopóki jest ono niewielkie: „(...) Koniecznością dnia dzisiejszego jest również czyn, którego naczelnym zadaniem jest przed wybuchem powszechnego powstania, oczyszczenie terenu Polski z partyzanckich oddziałów i band komunistycznych” – Wielka Polska, 31.07.1943r.170 NSZ traktowały likwidację GL jako zadanie nadrzędne, ważniejsze niż walka z Niemcami:

„Czas ocknąć się i przystąpić do systematycznej likwidacji ośrodków dyspozycji komuny i dopiero na oczyszczonym w ten sposób terenie podjąć planowana walkę z okupantem niemieckim.(...) Wspólna praca [B. Hillebrandt oraz K. Kersten podają „walka”] szczerze polskich organizacji wojskowych i cywilnych z pewnością umożliwia nam wyrwanie chwastów bolszewickich i oczyszczenie terenu. PPR, Gwardia Ludowa i różni „czerwoni” partyzanci muszą zniknąć z powierzchni polskiej ziemi” – „Szaniec” nr 10 (101), 04.08.1943r. (artykuł zatytułowany „Czego chcą”)171.

„(...) Instynkt samoobrony dyktuje, że zło nie da się ugłaskać, że nie można go tolerować, lecz trzeba zwalczać. Dlatego też bez względu na przebieg wydarzeń dziejowych i nasze koleje losu, musimy oczyścić kraj z oddziałów sowieckich i agentur Kremla. Różnych musimy się chwycić sposobów – albo słowem i mocą naszej ideologii oraz odwołaniem się do wspólnoty polskiej, albo o ile zajdzie potrzeba likwidacją fizyczną. Im mniej będzie agentów i agentur bolszewickich, tym trudniejsza będzie działalność „sojuszników” naszych z musu. Po prostu będzie mniej znających dobrze środowiska polskie „katyniarzy”. Będzie mniej volksdeutschów na służbie Kremla. W obronie własnej mamy prawo walczyć. Jest to prawo naturalne każdego narodu.(...)” – Szaniec nr 15 (106), 04.12.1943r.172 Dlaczego walka z komuną była ważniejsza od walki z Niemcami? Próba odpowiedzi na to zasadnicze pytanie, znajduje się w tym samym numerze „Szańca”:

„(...) Z Niemcami walczy cały świat. Niemcy wojnę już przegrały. Z Rosją sowiecką walczą tylko Niemcy. Dlatego też zlikwidowanie w Polsce agentur sowieckich, choćby stroiły się w najpiękniejsze patriotyczno-polskie piórka, to obowiązek, to konieczność. Tego wymaga polska racja stanu.(...)” – „Szaniec” nr 15 (106), 04.12.1943r.173.

Wytyczne Akcji Antykomunistycznej („wyd. 3, rozszerzone przez NSZ”, b.r. – prawdopodobnie II połowa 1942r./1943), uznały PPR i GL za ekspozyturę sowiecką. Wzywano też wszystkich do przygotowania akcji antykomunistycznej na wszystkich odcinkach: propagandowym, organizacyjnym i bojowym174. Jeszcze dokładniejsze wytłumaczenie akcji antykomunistycznej podaje organ prasowy NSZ „Wielka Polska” w artykule pt. „Czyn na dzisiaj”:

„Kontrterror i sabotaż na wielką skalę (...) stosowany niemal wyłącznie przez komunę jest nie tylko niesłychanie dla nas kosztowny, ale jednocześnie z gruntu sprzeczny z polską racją stanu. Wiemy, że wobec nieuchronnej katastrofy Niemiec właściwa rozgrywka toczy się obecnie w istocie rzeczy już nie z Niemcami, ale pomiędzy Anglosasami i Rosją.(...) Zwycięstwo Sowietów w tej grze oznaczałoby dla Polski kompletną katastrofę. Dlatego musimy zrobić wszystko, co jest w naszej mocy, żeby do tego nie dopuścić. A już przede wszystkim nie wolno nam uczynić niczego, co by mogło dopomóc Sowietom. Dlatego też musimy się chwilowo powstrzymać od szerszej akcji czynnej przeciwko Niemcom, co by ułatwiała zadanie Czerwonej Armii. Czy więc wzywamy do bierności? Nie. Tylko że prawdziwy, potrzebny Polsce czyn leży gdzie indziej (...) tym naszym czynem zbrojnym w okresie powstania i po powstaniu będzie marsz NSZ na zachód – na Wrocław, Szczecin, Gdańsk, Królewiec – w celu wyrąbania mieczem zachodnich granic Wielkiej Polski. Lecz i teraz, w okresie przedpowstaniowym, być może już niedługo, nie jesteśmy i nie możemy być bierni. Koniecznością dnia dzisiejszego jest również czyn, którego naczelnym zadaniem jest przed wybuchem powszechnego powstania, oczyszczenie terenu Polski ze stanowiących „drugą okupację” partyzanckich oddziałów i band komunistycznych. Musimy uwolnić ludność polską od wiecznego terroru, wyzysku i grabieży ze strony tych band, a Polskę – od groźby ich interwencji na rzecz Sowietów, i rewolucji komunistycznej w najniebezpiecz-niejszym dla nas momencie: w chwili gdy przedwcześnie wywołane u nas powstanie będzie mogło oddać zwycięstwo w ręce Stalina.(...) Zadanie to – zniszczenie oddziałów i band komunistycznych - przypada naszym własnym, polskim oddziałom partyzanckim, zorganizowanym przez Narodowe Siły Zbrojne. Zadanie to wykonać więc musimy i wykonamy!” – „Wielka Polska” nr 29, 31.07.1943r.175

Rozszerzeniem tego artykułu była rozprawa Andrzeja Rawicza „O co walczą NSZ” z 1943r.:

„(...) Jednocześnie zwalczamy i zwalczać będziemy wszelkimi siłami polityczne ośrodki komuny i jej akcje, zmierzającą, poprzez przedwczesne powstanie i rewolucję komunistyczną, do zmienienia Polski w republikę radziecką w ramach Sowietów. W tym tylko sensie rozumie Stalin polską „niepodległość”.... Dopiero wówczas, gdy zadanie oczyszczenia Polski z komuny zostanie wykonane, będziemy mogli z ufnością patrzeć w przyszłość, wiedząc, że polskie masy ludowe, jakie pójdą „do lasu” czy to w okresie przedpowstaniowym, podobnie jak chłopi w Zamojszczyźnie, czy też z chwilą wybuchu powstania – wypełnią działające w już w terenie i doświadczone w boju kadry polskiego wojska, zamiast wzmacniać szeregi podszywającej się pod patriotyczne hasła komunistycznej „Gwardii Ludowej im. Tadeusza Kościuszki” stanowiącej w istocie rzeczy na ziemiach polskich – straż przednią Czerwonej Armii.(...) W żadnej innej sprawie, w okresie przedpowstaniowym, tak wiele od nas nie zależy, nie ponosimy tak wielkiej odpowiedzialności. A od tego rozstrzygnięcia – od odpowiedzi na pytanie: Rosja czy Anglia? – zawisła nie tylko realizacja Wielkiej Polski, ale też sama nawet nasza niepodległość. Zadanie to wykonać więc musimy i wykonamy! Wielka Polska – wschodnie przedmurze Europy. Nasz czyn na dziś – to likwidacja komuny na ziemiach polskich.(...)”176. Dodajmy, że w kilka tygodni później, armia czerwona przekroczyła polską granicę. KG NSZ wydała też instrukcję antykomunistyczną, nakazując utworzenie specjalnych sekcji „K” – mających na celu „dokładne i gruntowne rozpoznanie PPR, Gwardii Ludowej, luźnych grup „K”, organizacji sympatyzujących i współpracujących z „K”, wywiadu sowieckiego, oddziałów dywersyjnych sowieckich, innych oddziałów dywersyjnych działających w danej miejscowości, nastrojów ludności miejscowej i jej stosunku do akcji „K”177. W ten sposób zbierano informacje o komunistach, które miały się przydać w przyszłości (zwłaszcza w latach 1944 – 1947). Ponieważ w roku 1943, na terenie Polski, na szeroką skalę działały liczne grupy bandyckie, które terroryzowały wsie, często grabiąc i zabijając ludzi, Dowództwo Główne NSZ wydało rozkaz dla oddziałów polowych NSZ: „(...) Partyzantka od razu może i musi działać czynnie przez oczyszczenie terenu od band wywrotowych i przestępczych, z wrogich nam formacji mniejszościowych – oraz ich przeciwdziałanie.(...)178

Może trochę zdumiewać połączenie „band wywrotowych”, czyli komunistycznych oraz „przestępczych”, czyli zwykłych kryminalistów. Otóż, jak wykazują dokumenty179, w bardzo wielu przypadkach grupy komunistyczne były zarazem postrachem dla... ludności polskiej , napadając ją i grabiąc, nie raz zabijając. Wspominała o tym prasa NSZ:

„(...) Napadają na nasze wsie, miasteczka, grabią dwory, plebanie, chłopów, mordują broniących swojego dobytku, prowadza akcje dywersyjną, wysadzają mosty, tory kolejowe, palą tartaki i... nałogowo unikają bezpośredniego zetknięcia z gestapo i żandarmerią niemiecką. A rezultat? Bohaterzy wycofują się w bezpieczne miejsca, a tymczasem gestapo i żandarmeria niemiecka mordują niewinną i spokojną ludność, której jedną zbrodnią jest to, że mieszka w pobliżu dokonanego aktu sabotażu.(...)”180- Szaniec nr 15 (106), 04.12.1943r.

Jednym z czynników, które sprawiły, że oddziały GL posiadały taką a nie inną reputację, była działalność w nich wielu elementów wykolejonych, zwykłych przestępców, nieraz jeszcze przedwojennych kryminalistów, karanych za różne przestępstwa. Jednym z takich przykładów była działalność grupy rabunkowej „Liska”, następnie oddziału GL. Pomimo jednak przynależności do GL, dalej zajmowali się swoim przestępczym fachem. Innym przykładem jest dosyć powszechne pijaństwo, które często źle kończyło się nie dla GL-owców, ale ludności tubylczej181. Dlatego GL szukając „na gwałt” oddziałów partyzanckich, nie wahała się przyjmować band przestępczych, które z działalnością podziemną i patriotyczną nie miały za wiele wspólnego. Warto jeszcze wspomnieć, iż wiosną 1943r. przedstawiciele kilku ugrupowań Polski Podziemnej złożyły na ręce Delegata Rządu memoriał w sprawie walki z bandytyzmem oraz ruchem komunistycznym (na zasadzie „czynnej akcji bojowej i zaczepnej”). Postulowano wówczas powołanie specjalnych komitetów antykomunistycznych182.

Wszystkie ugrupowania Polski Podziemnej cechował antykomunizm, jednak nasilenie jego było różne. Największe oczywiście było w SN i NSZ. Traktowano PPR i GL jako obca agenturę, którą należy izolować, NSZ-owcy postulowali nawet „fizyczną eliminację komuny”. Takie a nie inne stanowisko polskiego podziemia z pewnością miało jakiś wpływ na przebieg wydarzeń 9 sierpnia 1943r. Niestety, nie jesteśmy w stanie stwierdzić jak duży był to wpływ.


Pobieranie 0.71 Mb.

Share with your friends:
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna