Garhwal droga do nieba 8 Dionizos ante portas 10



Pobieranie 0.96 Mb.
Strona34/46
Data30.10.2017
Rozmiar0.96 Mb.
1   ...   30   31   32   33   34   35   36   37   ...   46

Telekineza



Wpływanie siłą woli na umysły innych

Moggallana był także mistrzem przenoszenia obiektów materialnych. Raz gdy mnisi przebywający w klasztorze zajmowali się nieważnymi sprawami i w ten sposób rozpraszali swą uwagę, Budda poprosił Mogallanę, aby wstrząsnął ich wygórowaną wiarą w materialność przez jakiś nadnaturalny wyczyn i spowodował powrót do poważnych wysiłków. W odpowiedzi na prośbę Buddy, Moggallana nacisnął wielkim palcem od nogi budynek, tak, że cały klasztor zwany "Tarasem matki Migary" zatrząsł się w posadach, jak gdyby to było trzęsienie ziemi. Mnisi byli tak wstrząśnięci tym zdarzeniem, że zaczęli w skupieniu odbierać nauki Buddy o czterech drogach prowadzących do uzyskania Mocy (iddhipada), skąd pochodzą nadprzyrodzone i wybitne zdolności Moggallany (Samy, 51, 14; Dżat. 299e).

Gdy Moggallana odwiedzał Sakkę(Indra) w jego niebiańskim królestwie i zobaczył, że Sakka żył raczej lekkomyślnie i popadł w świat niebiańskich zmysłowych rozkoszy, zapomniawszy o Nauce Buddy, Moggallana dokonał podobnego magicznego wyczynu przez wstrząśniecie rajskim pałacem, zwanym "Sztandar zwycięstwa", z którego Sakka był bardzo dumny. Wpłynęło to szokująco na Sakkę, który zaraz przypomniał sobie naukę o zaniku pragnienia, jakiej Budda niedawno mu udzielił. Była to ta sama nauka, za pomocą której Budda pomógł uzyskać świętość Moggallanie (Madżdż. 387).

Gdy kiedyś panował głód na terenie, gdzie przebywali Budda i jego uczniowie i mnisi nie mogli uzyskać dostatecznej ilości pożywienia, Moggallana prosił Buddę, by mógł przewrócić grunt, aby dostać się do odżywczych substancji znajdujących się pod spodem, nadających się do jedzenia. Jednakże Budda nie zgodził się na to, gdyż jak uważał zbyt duża ilość żywych stworzeń postradałaby życie. Wtedy Moggallana zaproponował, że tworzenie za pomocą magicznych sił drogi do krainy Uttara Kuru (mitycznej), tak aby mnisi mogli udać się tam po jałmużnę. Na to również nie zgodził się Budda. Mimo to wszyscy przetrwali głód bez uszczerbku. (Paradż. 1,2) To było jedyne wydarzenie, gdy Budda nie zgodził się na sugestie Moggallany.

Koniec końców



Mahabharata

W księgach Pokoju i Pouczeń Judhisthira zostaje namaszczony na króla i wysłuchuje pouczeń umierającego Bhiszmy.

W księdze Aśwamedhikaparwan opisana jest ofiara z konia w celu oczyszczenia z grzechów wszystkich Pandawów.

W księdze Aśramawasikaparwan podano, że Drhitarasztra wraz z Gandhari i Kunti udali się do lasu, gdzie zginęli w pożarze lasu. Zmarli również przyjaciele Widura i Sandżaja.

Księga XVI opisuje wielką bitwę na maczugi, w której zginęli wszyscy Jadawowie. Zginął również Kryszna trafiony prze pomyłkę w piętę, jedyne jego złabe miejsce.

W efekcie wyginęli

wszyscy wrogowie  Pandawów i Judhiśthira został królem, panując przez wiele lat. Ostatecznie pod koniec życia wszyscy udali się do nieba Indry. Kłopoty miał jedynie sam Judhiśthira, któremu towarzyszył pies. Według jednej wersji nie chciał on wejść do nieba, które było zarezerwowane dla bogów; wg zaś innej wersji nie chciał go wpuścić Indra. Wtedy Judhiśthira postanowił tak długo pozostać na ziemi, dopóki pies będzie żył.  Dopiero po jego śmierci wstąpił do nieba, gdzie połączył się z braćmi i żoną Draupadi. Jeszcze inna wersja mówi, że pies okazał bogiem Dharmą i jako taki dostał się do nieba.

Ostatnia XVIII księga pokazuje Judhisthirę w niebie, gdzie poszukuje swych braci, ale oni są w piekle, natomiast w niebie siedzi na tronie Durjodhana, największy grzesznik, wtedy Judhiśthira też chce wrócić do piekła. Wówczas Indra mu wyjaśnia, że wielcy grzesznicy najpierw idą do nieba a potem do piekła, natomiast mali grzesznicy najpierw są w piekle, a potem po odpokutowaniu swych grzechów idą do nieba.

Tajemnice medycyny tybetańskiej



Wg przekazu Marpy, który odwiedził Indie trzykrotnie, by studiować święte prawo. Podczas tych podróży spotykał się z różnymi ludźmi i przeżywał różne przygody. Pewnego dnia wyszedł z domu i wtem zobaczył pewnego siwobrodego starca, który niósł zwłoki młodego człowieka. Postanowił śledzić go, by dowiedzieć w jakim celu ten starzec to robi. Niosący zwłoki wszedł do pieczary i po pewnym czasie wyszedł z niej młody człowiek, a Marpa nadał czekał, aż wyjdzie z niej starszy człowiek, ale ten nie wychodził. Wszedł zatem do jaskini po schodach, bardzo głęboko i tam na samym dnie natknął się na zwłoki starca.

Nie rozumiejąc, co się stało, udał się do  swego guru i poprosił o wytłumaczenie tego zdarzenia.  Nauczyciel odpowiedział mu, że był to człowiek, który posiadł umiejętność i wiedzę jak wchodzić w cudze ciało. Po prostu starzec porzucił swe sterane ciało i wszedł w zwłoki mężczyzny młodego i ponownie stał się młody i zdrowy.

Marpa nie mogąc zapomnieć o tym, udał się do mistrza i poprosił o wtajemniczenie go w szczegóły wchodzenia w cudze ciało. Mistrz dał mu specjalny środek i objaśnił go jak się nim posługiwać.

Gdy Marpa wrócił do Tybetau, zdarzyła się okazja, by wypróbować działanie remedium otrzymanego w Indiach. Mianowicie, zachorował ciężko jego syn, spadając z konia i raniąc się śmiertelnie. Marpa postanowił uratować syna, poznanym w Indiach sposobem, ale nie mógł nigdzie znaleźć zwłok. W pobliżu znajdowały się jedynie zwłoki kukułki. Nie mając wyjścia, Marpa wykorzystał ciało martwego ptaka i przeniósł duszę umierającego syna do zwłok kukułki, która natychmiast po zmartwychwstaniu odleciała a syn Marpy umarł.

Rzekomo Marpa nie opowiedział o tym sposobie nikomu i pamięć o nim nie została przekazana, chociaż istnieje legenda, że nauczył tego własnego ucznia Milarepę, który żyje do dziś gdzieś w Tybecie, a tajemnicę przenoszenia duszy posiada szkoła kargju-pa.

Neczung – mało miejsca



Nieco poniżej Drepczungu położony jest klasztor Neczung, niegdyś siedziba państwowego wróżbity Tybetu, zwanego Neczung Czogjal. Drepung znany jest tego, że otacza się tutaj specjalną czcią wszelkich wróżbitów, w których według wierzeń mieszkają czokjongi, czyli bóstwa opiekuńcze. Najbardziej popularne są czokjongi zwane „pięcioma królami”, a wśród nich król Pehar, znany też pod nazwą Neczunga, czyli takiego, który zajmuje „mało miejsca”. Nazwa ta pochodzi od zdarzenia związanego z królem Peharem. Otóż w pewnym klasztorze w dolinie Lhasy mieszkańcy jej nie byli zadowoleni ze swego opiekuna króla Pehara. Włożyli zatem jego posążek do skrzynki i puścili z prądem rzeki Kji-czhu. W pobliżu Drepungu pewien mnich zauważył płynącą skrzynkę, wydostał ją z wody i zaniósł do klasztoru. Ale po drodze otworzył skrzynkę z ciekawości i wtedy ze skrzyni wyleciał czokjong i zawołał „neczung”, czyli „mało miejsca”. Władze klasztoru postanowiły w tym miejscu wznieść świątynię poświęconą Neczungowi. Odtąd czokjong zaczął wstępować w pewnego mnicha i za jego pośrednictwem głosić przepowiednie.

Inna legenda głośi, że w założonym przez Padmasambhawę klasztorze Samje Pehar połączył się po raz pierwszy z ciałem tamtejszego kapłana wyroczni. Przez całe pokolenia z okazji ważnych pytań do wyroczni pojawiał się on w następcach tego pierwszego kapłana, aż nagle wtargnął w ciało prostego człowieka, żyjącego wpobliżu Lhasy.

Nieszczęśnik opętany przez Pehara popadł w letarg i w następstwie tego wrzucono go do rzeki w skrzyni. Mnisi z Drepungu wyłowili go  i otworzyli skrzynię. Wówczas z wnętrza buchnął płomień ognia a leżacy w niej człowiek wydostał się ze skrzyni i został pierwszym kapłanem w Neczungu.

W rzeczywistości wszystko wskazuje, że mnisi z Drepungu chcieli pozbawić klasztor w Samje, należący do szkoły ningma-pa, ważnego czynnika, jakim jest wyrocznia. Natomiast wyrocznia taka była potrzebna nowej szkole „żółtych czapek”, która przejmowała pełnię władzy.

Obecnie wróżbita z Neczungu przebywa w Dharamsali w Indiach, gdzie spełnia swoją powinność.

Mistyczna formuła



Na rozproszenie choroby i cierpienia

W tym momencie Pan wszedł w samadhi zwane „Samadhi rozpraszające cierpienia wszystkich istot”. Gdy wszedł w to samadhi, wielkie wspaniałe światło rozbłysło z miejsca zwanego urna, znajdującego się między brwiami, skąd zabrzmiała wielka dharani: „Namo bhagawatebhaiszadzjaguru-waidurja prabha-radżaja tathatagaja arhate samjak sambudaja tadjatha. Om bhaszadaje bhaiszadżja samudgate swaha”.

Medytacja Buddy medycyny

Przez medytacje i koncentrację na świetlistym, leczniczym nektarze płynącym od Buddy medycyny otrzymuje się moc oczyszczania wszystkich istot i siebie z wszelkich szkodliwych wpływów.

Należy sobie wyobrazić, że z trzech czakr na czole, w gardle i w splocie słonecznym (plexus solaris), będących ośrodkami ciała, mowy i umysłu Buddy medycyny wydobywają się jasne promienie. W punkcie leżącym na środku czoła pojawia się uosobienie ciała Buddy określanego dźwiękiem mantry OM. Można też myśłeć o bijącym białym świetle, które promieniując wchodzi do naszego umysłu, rozpływa się i spływa w dół, ogarniając całe ciało, obmywając je i oczyszczając. Skutkiem tego promieniowania jest powstanie energii życiowej lung, która wędruje każdym kanałem ciała. Białe światło oddziałuje na lung , który spływa w dół ciała z tymi promieniami. Efektem tego jest, że wszystkie choroby opuszczają wtedy ciało. W postaci czarnych płynów, co oznacza, że zostaliśmy oczyszczeni z chorób spowodowanych przez wiatr

Szkoła Kangry



Wisznuizm dostarczył Kangrze malarzy a władca Sansar Czand stał się ich opiekunem, który szanował i zachęcał ich. To było w takich okolicznościach, że artyści łączyli wdzięk i elegancje. Jest tam delikatność i czułość linii oraz łączenie rzadkiej piękności koloru.

Od prawie 40 lat artyści promienieli od inspiracji i tworzyli pamiętne obrazy, które przekazywały duchowe wartości tak żywotnego wisznuizmu

Termin malarstwo pahari ogólnie zawiera obrazy od północnych Himalajów, licząc od Dżammu i Garhwalu do Basohli, Guler, Kangry, Nurpur, Bilaspur, Manali i Kullu.

Miniatury Kangry tworzą bardzo ważną grupę malarstwa z krajów górskich. Otoczona przez Czambę, Guler i Mandi, Kangra była rajem dla artystów.

Teksty Gita Gowindy, Bhiari Satsai i Baramasa Keszawdów były ulubionymi przez malarzy w celu namalowania intesywnej miłości.

Idealizując kochanków, utożsamiali się z Kryszną i Radhą, jako ludzkimi istotami wśród flory i fauny doliny Kangry.

Kobieta w w malarstwie Kangry jest najlepszym przykładem kobiecego wdzięku. Kompozycja jest najbardziej czarująca a krajobraz wyciskający łzy jak liryczny sen, będący kwintesencją malarstwa Kangry.

Temat Najak-Najika , klasyfikuje mężczyzn i kobiety zgodnie do ich postaw wobec miłości, tworzy inne ulubione tematy malarstwa Kangry.Rasikprija i Kawikprija krysznaitów są tekstami wybranymi dla przykładu.  Pewien znaczący spokój przenika te malowidła, unikając silnego brzęczenia sentymentami czy kolorami.
Późniejsze malarstwo Kangry pokazuje wielki udział skomplikowamia. Grupy o wielu postaciach nie mają sztywności postaw, tak typowej dla malarstwa mogolskiego.

Kto boga tego bieg szalony



Kathakaupaniszad

Siedzi, a jednak idzie w dale,

Leży, a jednak wszędzie chodzi,

Kto Boga tego bieg szalony,

Rozpoznać może, oprócz mnie.

 

Tak mówi: Jama, bóg śmierci.



(tłum. St. Michalski)

Dialog



Kathakaupaniszad sławna jest z zawartego w niej dialogu między bogiem śmierci Jamą i Nacziketasem synem Uddalaki Arunei, który gdy ofiarował już wszystko, co miał bogom, na pytanie swego syna: "A komu mnie ofiarujesz: – odpowiedział: "Oddam Cię Śmierci". Wtedy udał się Nacziketas  do boga Jamy i służył mu przez trzy dni bez jedzenia. Po tym okresie bóg wezwał go i obiecał, że spełni trzy jego prośby. Pierwszą prośbą było, aby po powrocie domu, został poznany przez swego ojca, w drugą zaś poprosił o ogień, który "prowadzi do nieba", a gdy Jama  pouczył go jak ma zbudować ołtarz na ofiarę ognia i czym jest ten ogień, wówczas Nacziketas postawił pytanie:

Gdy człowiek umrze, zostaje wątpliwość,

"Jest" - mówią jedni - "nie ma", mówią inni,

Lecz ja chcę wiedzieć i ty mi to wyjaw,

Z trzech życzeń - oto me trzecie pytanie!

Jama:

  " Tego nawet bogowie –  nie byli tu pewni,



Niełatwo jest poznać tę rzecz tajemniczą,

Nie dręcz mnie, tego pytania się wyrzecz!"

  Następnie Jama obiecywał mu, że będzie żył wiecznie, a jego dzieci i wnuki osiągną sto lat, będzie posiadał olbrzymie stada krów, słoni, koni i skarby, "tylko o śmierć nie pytaj".



Rozkosz przyjemną i złudnie przyjemną

Tyś, Nacziketo, zważywszy, odrzucił,

I nie opętał cię bogactwa łańcuch,

W którym tak wielu idzie na dno ludzi

 Jednakże gdy Nacziketas nadał podtrzymywał swą prośbę, bóg między innymi wyjaśnił mu tajemnicę wiecznego życia:



" Ani umiera, ni rodzi się mędrzec,

Niczym się nie stał, z niczego nie powstał,

Nie urodzony, odwieczny, prastary,

Nie do zabicia, choć ciało zabite!

 Kiedy zabójca mniema, że zabija,



Kiedy zabity mniema, że umiera,

Obydwaj wiedzy nie mają prawdziwej,

 – On nie zabija ani nie umiera."




Pobieranie 0.96 Mb.

Share with your friends:
1   ...   30   31   32   33   34   35   36   37   ...   46




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna
warunków zamówienia
istotnych warunków
przedmiotu zamówienia
wyboru operacji
Specyfikacja istotnych
produktu leczniczego
oceny operacji
rozwoju lokalnego
strategii rozwoju
kierowanego przez
specyfikacja istotnych
Nazwa przedmiotu
Karta oceny
ramach działania
przez społeczno
obszary wiejskie
dofinansowanie projektu
lokalnego kierowanego
Europa inwestująca
Regulamin organizacyjny
przetargu nieograniczonego
kryteria wyboru
Kryteria wyboru
Lokalne kryteria
Zapytanie ofertowe
Informacja prasowa
nazwa produktu
Program nauczania
Instrukcja obsługi
zamówienia publicznego
Komunikat prasowy
programu operacyjnego
udzielenie zamówienia
realizacji operacji
opieki zdrowotnej
przyznanie pomocy
ramach strategii
Karta kwalifikacyjna
oceny zgodno
Specyfikacja techniczna
Instrukcja wypełniania
Wymagania edukacyjne
Regulamin konkursu
lokalnych kryteriów
strategia rozwoju
sprawozdania finansowego
ramach programu
ramach poddziałania
kryteriów wyboru
operacji przez
trybie przetargu