Droga krzyżowa



Pobieranie 29.53 Kb.
Data25.10.2017
Rozmiar29.53 Kb.

DROGA KRZYŻOWA

  
C’est la vie albo droga krzyżowa
3 piątek Wielkiego Postu 2002

stacja 1 PAULINA


- WYROK

- Mamo! Coś mnie gryzie w oczy! – zawołała Paulina.


- Idź się umyj! Przejdzie!

Nie przeszło. Paulina od siedmiu lat traci nieustannie wzrok. Jakiś nieznany wirus powoli zżera soczewki. Musiała zrezygnować z wymarzonego „plastyka” i pójść do szkoły wikliniarskiej. Ponoć koszyki pleść mogą i ślepi. Operacja w Stanach kosztowałaby przynajmniej 100 tysięcy dolarów. Wie, że za 5 może 6 lat przestanie widzieć cokolwiek.

stacja 2 PAWEŁ
- KRZYŻ NA RAMIONA

Matka Pawła umarła na raka, gdy miał 14 lat. Ojciec już wtedy pił dużo. Najmłodsza Kasia chodzi dopiero do zerówki. Andrzej i Piotr kończą podstawówkę. Robert rozpoczął samochodówkę. Dopóki żył ojciec, Paweł wyrabiał się w weekendy z praniem, prasowaniem, sprzątaniem i doglądaniem nauki u młodszego rodzeństwa. Rok temu umarł i ojciec. Paweł, na rok przed maturą, zrezygnował z ekonomika i wrócił na wieś, aby zająć się rodzeństwem. Do wcześniejszych obowiązków doszło wyprawianie rodzeństwa do szkoły, nauka gotowania obiadów i troska o jakieś pieniądze. Jesienią spróbuje dokończyć szkolę w zaocznym technikum.

stacja 3 KRZYSIEK
- UPADEK PIERWSZY

Krzyśka zgubiła pasja łowienia ryb. Jeszcze przed wojskiem kłusował winciorem albo gruntówkami zastawianymi na noc na węgorza. Dwa tygodnie przed odjazdem do armii zaręczył się z Renatą. Na przepustki przywoził race i naboje. Wieczorami w wiosce huczało i jaśniało.     

Któregoś razu próbował wywieźć dwa granaty do głuszenia ryb w małych stawkach pod lasem. Sąd wojskowy posadził go na 3 lata. Potem jeszcze musiał dokończyć wojsko. Po powrocie mógł już tylko podziwiać Renatę u boku Bogdana.

stacja 4 GRAŻYNKA


- ROZPACZ MATKI

- Tylko bądź ostrożna i trzymaj się chłopaków!

Elżbieta i Jan czekali na Grażynkę 11 lat w swoim małżeństwie. Jedynaczce przychylali nieba tak, jak umieli. Na komunię dostała najpiękniejszy rower, przedmiot zazdrości całej klasy.

Pijany traktorzysta na podwórku szkolnym najechał na nią z takim rozpędem, że zginęła na miejscu. Kuzyni, którzy mieli się opiekować Grażynką do dziś nie mogą sobie wybaczyć, że w tym samym czasie beztrosko grali w piłkę. Pochowana została jeszcze w komunijnej sukience pod koniec maja.

stacja 5 KONRAD I IZA
- KRZYŻ DLA DWOJGA

Konrad poznał Izę przez kolegę z roku. Odwiedzał z nim zakład dla głuchoniemych. Iza była jedną z pacjentek. Oprócz mowy i słuchu nie miała też rodziców. Kiedy poprosił ją o rękę, obraziła się. Zgodziła się za czwartym razem! Od sześciu lat są małżeństwem z dwójką całkowicie zdrowych dzieci.

stacja 6 DOROTA
- OCIERANIE ŁEZ

Kończąc studia Dorota otrzymała propozycję pracy dydaktycznej na uniwersytecie. Wahała się jednak. Cała rodzina mieszkała już w USA. Chcieli, żeby dołączyła do nich. Z drugiej strony, Grzegorz, z którym sympatyzowała od trzeciego roku, przekonywał, że w Polsce też mogą być szczęśliwi. Razem. Była też jeszcze trzecia możliwość. Coś, co ciągnęło się od podstawówki – czuła, że powinna poświecić się Bogu w życiu zakonnym.

Dziś Dorota przebywa w jednym z domów Sióstr Zgromadzenia Matki Teresy z Kalkuty na Filipinach. Pracuje w domu noclegowym dla bezdomnej biedoty. W jednym z listów napisała: „Każdy dzień spędzony tutaj potwierdza, że dokonałam właściwego wyboru.”

 stacja 7 AGNIESZKA


- UPADEK DRUGI

Awantury, kłótnie i przekleństwa zniechęcały Agnieszkę do domu rodzinnego już od wczesnego dzieciństwa. Wierzyła, że studia i mieszkanie u cioci odsuną w cień bolesne wspomnienia i doświadczenia. Ale wizyty rodzeństwa, trudności na pierwszym roku z nauką, poczucie osamotnienia w dużej grupie sprawiały, że coraz częściej przychodziła jej myśl, iż świat nie jest najlepszym miejscem na życie dla niej. Siedemdziesiąt różnych tabletek miało ją w końcu uwolnić od wszystkiego. Chyba było tego za mało, bo lekarze jakoś sobie poradzili.

Teraz jest po  pierwszym roku. - Skoro Bóg nie pozwolił mi odejść, spróbuję zupełnie na nowo z i Nim – powiedziała po ostatnich wakacjach spędzonych z grupą przyjaciół, których poznała dosyć przypadkowo przez jedną z audycji radiowych.

stacja 8 JOLKA


-  CZAS PŁACZU

W życiu Jolki Andrzej pojawił się nagle i szybko stał się najjaśniejszą gwiazdą. Nie była ładna ani zbyt towarzyska. Rodzice twierdzili, że ich duże pieniądze otworzą kiedyś bramy szczęścia i przed nią. Ale ona wolała, aby otworzył je Andrzej. Po trzech miesiącach zaręczyli się i wyznaczyli datę ślubu na Wielkanoc.

Do dziś nie wie, od kogo dostała list z informacją, że Andrzej był już zaręczony z inną dziewczyną i że z tych „zaręczyn” poczęło się dziecko. Na kolejnym spotkaniu przyparła go do muru. Odpowiadał niewiele, ale niczemu nie zaprzeczył.

Płakała przez kilka dni. Z domu musiała wyjść, aby odwołać ślub w USC i kościele. Nawet ksiądz się roześmiał, skreślając Jolkę i Andrzeja z listy narzeczonych.

Dziś popłakuje od czasu do czasu, zwłaszcza, gdy słyszy o kolejnym weselu koleżanki na wsi.

stacja 9 IWONA


- UPADEK TRZECI

- Jak nie wrócisz na dziewiątą, możesz się w ogóle nie pokazywać!

Ojciec zwykle dobitnie wyrażał co myśli o wieczornych powrotach Iwony. A przecież ma już 17 lat i może chyba od czasu do czasu „dociągnąć” do 22.00 na jakiejś imprezie. Zresztą, po co wracać? Słuchać przekleństw ojca albo oglądać sceny szarpaniny pomiędzy rodzicami?

Na osiemnastce Kaśki ktoś zaproponował trawkę. Spróbowała i odpłynęła. Potem odpływała już po każdej awanturze. Poznała z tuzin wódek i nie mniej rodzajów papierosów. Wie, że ćpanie niczego nie rozwiązuje. Próbuje się jakoś wyrwać. Ostatnio wytrzymuje już 3 miesiące bez trawki.

stacja 10  BEATA
- WYSZYDZENIE CIAŁA

Od przystanki „trzynastki” do domu Beata miała 10 minut drogi pomiędzy blokami. Najgorzej było jesienią i zimą, bo ciemno.

Sparaliżowało ją niemal, gdy poczuła, jak ktoś z tyłu zatyka jej usta i łapiąc wpół ciągnie w kierunku placu budowy nowego przedszkola.

Przytomność odzyskała dopiero na trzeci dzień. Po brutalnym gwałcie pozostała jej jeszcze trwała blizna wskutek zszycia nadgryzionego przez napastnika policzka. Nie była w stanie kontynuować studiów. Wróciła do domu rodzinnego. Co kilka miesięcy jeździ na konsultacje do psychiatry.

stacja 11 STASZEK
- PRZYGWOŻDŻENIE DO KRZYŻA

Klasa cieśli była najgorsza w całej budowlance. Podpalili drzwi w ubikacji, zakleili jakimś skutecznym klejem zamki do czterech sal i odkręcili gaz w podziemiach szkoły – dobrze, że konserwator wyczuł na czas.

Staszek zupełnie do nich nie pasował. Nie palił, nie uciekał z lekcji. Za to też obrywał. Codziennie. I po kilka razy. Za to, że był inny. Któregoś razu po jednym z ciosów pękła kość skroniowa. Miesiąc w szpitalu. Dyrektor zagroził, że będzie bezwzględny, jeśli bicie się powtórzy. Chłopcy zrozumieli. Nie biją. Kopią i popychają. Czasem szturchną. Od tego Staszek nie wyląduje w szpitalu.

stacja 12 BARTEK


- ŚMIERĆ

Na majowym koncercie Bartek grał jak w transie. Mówiono o nim, że urodził się na bębnach. To był jego żywioł. Latem szykowała się trasa i Jarocin.

Był jedynakiem. Znaleziono go martwego w rowie pod fundamenty nowego bloku. Oględziny i sekcja potwierdziły, że bronił się przed kilkoma napastnikami.

Wśród kwiatów i wieńców – takiej ilości jeszcze nie widziano na cmentarzu – koledzy z zespołu położyli dwie pałeczki, nieodłączny rekwizyt perkusisty.

stacja 13 ANKA I DŁUGI
- ZDJĘCIE Z KRZYŻA

Anka i Długi nie pasowali do siebie zupełnie – ona filigranowa, on wysoki jak tyka. Ona lubiła teatr i swoją ukochaną biologię, on – brydża i wódkę. Ale był pierwszym chłopcem, który ją zauważył. Z czasem kolacje, które tak wymyślnie przyrządzała Anka, przeciągały się długo w noc.

O tym, że jest w ciąży powiedziała Długiemu ze strachem w oczach.

- Nie ma mowy o dziecku teraz. Ja mam jeszcze rok, ty trzy. Musimy skończyć studia.

Po tygodniu męki zdecydowała się nie stawiać przeszkód swojej wielkiej i pierwszej miłości. Dwa miesiące później Długi odszedł.

Anka do dziś budzi się nocami słysząc głos płaczącego dziecka.

stacja 14 PANI ADELA
- ZŁOŻENIE DO GROBU

Pani Adela od dawna mieszkała sama. Kiedy umarła – tak cicho jak żyła – sąsiedzi domyślili się po dwóch dniach. Zawiadomili córkę w Warszawie. Przyjechała z mężem. Nocą wykopali dół na cmentarzu.

Kiedy już załadowali trumnę ze staruszką do dostawczego mercedesa, sąsiedzi zapytali:

- Jak to? Bez pogrzebu i księdza?

- A co to przeszkadza? Trumna jest, grób gotowy...

Sąsiedzi powstrzymali córkę niemal siłą.

- Jak psa, chcieli zakopać.

U proboszcza okazało się, że pani Adela pół roku wcześniej zdeponowała pieniądze na ewentualność pogrzebu. Zamówiła też za siebie gregoriankę, jeszcze za życia.

stacja 15 WSZYSCY
- ZMARTWYCHWSTANIE

Przy tej stacji, stacji Zmartwychwstania, spotkają się kiedyś wszyscy bohaterowie – Paulina, Paweł, Krzysiek, pani Adela i cała reszta. Spotkają tam też Pierwszego Zwycięzcę – Jezusa. Wierzę, że nie zabraknie tam i mnie. I Ciebie. Że mój i Twój krzyż – obojętnie jaki jest teraz – odmieni się w niegasnącą radość nowego życia (por. Ap 7, 16-17).



Dlatego tak bardzo kocham Wielkanoc i tak wiele siły i nadziei czerpię ze spotkania z Żyjącym Jezusem.

Ks. Mieczysław Puzewicz

Niekonieczne post-scriptum:

1. Wszystkie opisane wyżej sytuacje wydarzyły się naprawdę. Osobiście nie znałem bohaterów tylko dwóch „stacji” - pozostałych spotykałem w różnych sytuacjach i w różnych chwilach swojego życia, świeckiego i kapłańskiego. Oczywiście przytaczając zdarzenia zawarte w „stacjach”, zmieniłem imiona i niektóre okoliczności. Zatem - wedle najlepszych zasad dziennikarstwa - jakakolwiek zbieżność imion i danych jest przypadkowa. Z jednej strony wszystkie te „stacje”, to nic nadzwyczajnego - życie, c’est la vie. To Droga Krzyżowa, na której nie ma Jezusa - a może jest obecny bardziej niż w klasycznej formule nabożeństwa ?

2. W świetle historii opisanych w „stacjach”, prawda o Zmartwychwstaniu Jezusa i naszym przyszłym ma znaczenie rozstrzygające.

Moc Boga odwróciła, zdawałoby się tak nieodwracalny fakt, jak śmierć Jezusa. Moc Boga odmieniła krzyż w triumf i zwycięstwo w noc Zmartwychwstania Jezusa.

Tą samą mocą Bóg może odwrócić najbardziej nieodwracalne fakty z życia osób, które opisałem w „stacjach”. Łącznie ze śmiercią, która staje się bramą do Nowego Niekończącego się Życia.


Pobieranie 29.53 Kb.

Share with your friends:




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna