Czy Bangladeszowi można postawić zarzut naruszenia prawa międzynarodowego?



Pobieranie 36.97 Kb.
Data21.11.2017
Rozmiar36.97 Kb.

Kazus 36


Republika Indii i Ludowa Republika Bangladeszu, zastrzeżeniem ratyfikacji, podpisały umowę, w której zobowiązały się do utworzenia rezerwatu przyrody chroniącego tygrysa bengalskiego. Zgodnie z umową teren planowanego rezerwatu będzie rozciągał się na obszarze 200 km2 w stanie Zachodni Bengal w Indiach oraz prowincji Rajshahi w Bangladeszu wzdłuż granicy między oboma państwami. Po podpisaniu umowy rządy w New Delhi i Dhace wielokrotnie notyfikowały sobie wzajemnie zamiar ratyfikacji, jednakże w tym samym czasie (tzn. równolegle z wysyłaniem not anonsujących ratyfikację), Bangladesz uruchomił w Rangpurze (na obszarze będącym przedmiotem umowy) zakład przemysłowy emitujący substancje toksyczne. Indie wielokrotnie wzywały Bangladesz do zaprzestania szkodliwej produkcji, lecz Bangladesz od dotychczasowej działalności nie odstąpił, powołując się na to, że umowa nie została ratyfikowana, a więc nie obowiązuje.


Czy Bangladeszowi można postawić zarzut naruszenia prawa międzynarodowego?


Kazus 37

We wrześniu 1996 roku w Afganistanie doszło do rewolucji społecznej, w wyniku której do władzy doszli Talibowie (wspierani głównie przez Pakistan fundamentalistyczni, islamscy studenci, przeważnie pochodzenia pasztuńskiego). Ogłosili się oni rządem Islamskiego Emiratu Afganistanu. Na skutek ich działań, m.in. wprowadzenia szarijatu, ustrój państwa radykalnie się zmienił. Wiele umów gospodarczych zawartych przez Afganistan z państwami ościennymi zostało przez reżim Talibów uznanych za wygasłe, a ponadto Afganistan poddał w wątpliwość obowiązywanie zawartych z nim traktatów granicznych. Notyfikując wygaśnięcie kolejnych traktatów rząd w Kabulu podnosił istnienie przewidzianej w art. 62 Konwencji Wiedeńskiej o prawie traktatów i zwyczajowym prawie międzynarodowym zasady rebus sic stantibus wskazując, że zmiana ustroju państwa nosi znamiona „zmiany zasadniczej”. Państwa ościenne złożyły protest przeciwko uznaniu interesujących je umów za wygasłe i domagały się dalszego wykonywania wszystkich zawartych przez Afganistan umów międzynarodowych.


Oceń stanowiska państw.

Kazus 38


W grudniu 2004 roku liberyjski tankowiec Severus przewoził ropę naftową należącą do amerykańskiej spółki Aberforth&Goat (z siedzibą w Chicago). Przepływając przez Ocean Indyjski został, bez żadnej widocznej przyczyny, ostrzelany na morzu otwartym przez mozambicki okręt wojenny. Statek liberyjski poinformował wcześniej okręt mozambicki o swym położeniu i przeznaczeniu. W wyniku ataku statek został poważnie uszkodzony, ponadto jeden z pocisków, które trafiły Severusa nie eksplodował. Ze względów bezpieczeństwa właściciel tankowca nie zdecydował się na usunięcie pocisku – tankowiec wraz z ładunkiem został zatopiony. W lutym 2005 roku poszkodowany – amerykańska spółka - wystąpiła przed sądem w Chicago przeciwko Republice Mozambiku z roszczeniem odszkodowawczym.
Jakie będzie rozstrzygnięcie sądu amerykańskiego?

Kazus 39


Amerykańska spółka Franke&Smith zawarła w grudniu 1960 roku umowę, której przedmiotem było kupno stu ton cukru od Flor de Azahar SA, kubańskiej spółki akcyjnej, opartej o większościowy kapitał amerykański. Umowa przewidywała, że amerykańska spółka zapłaci za towar gotówką w USA, po przedstawieniu dokumentów okrętowych i weksla płatnego na okaziciela. Zgodnie z umową, w momencie zapłaty własność cukru przejść miała na nabywcę. W lutym 1961 roku władze kubańskie znacjonalizowały spółkę Flor de Azahar SA na bardzo niekorzystnych warunkach. Podstawę prawną stanowił dekret o upaństwowieniu przedsiębiorstw, w których podmioty amerykańskie dysponowały większością udziałów lub zysków.

Sukcesor znacjonalizowanej spółki – bank kubański – podpisał nowy kontrakt z firmą Franke&Smith na dostawę cukru. I dopiero wtedy statki z ładunkiem opuściły porty kubańskie.

Po dotarciu ładunku do USA akcjonariusze znacjonalizowanej spółki Flor de Azahar SA zażądali, by nabywca cukru przekazał pieniądze za towar nie bankowi kubańskiemu, lecz im, jako prawnym właścicielom ładunku. Wskazywali, że nacjonalizacja dokonana przez władze kubańskie była sprzeczna z prawem międzynarodowym i nie powinna wywierać skutków na terytorium USA.


Czy akcjonariusze znacjonalizowanej spółki mogą dochodzić zapłaty za cukier przed sądami amerykańskimi?

Kazus 40


Antonio Glaudini, obywatel Włoch, od 1964 roku był właścicielem mieszczącej się w Mandalay (Birma) fabryki produkującej meble z palisandru, które następnie eksportowane były do wielu państw europejskich. W 1992 roku, po objęciu władzy przez generała Than Shwe, władze birmańskie oskarżyły Glaudiniego o udział w zorganizowanym spisku mającym na celu obalenie rządzącej junty wojskowej, a następnie znacjonalizowały fabrykę, nie przyznając Glaudiniemu odszkodowania. Sam Glaudini, korzystając z pomocy zatrudnionych dotychczas w fabryce Birmańczyków, uciekł przez dżunglę do Indii i stamtąd do Włoch.

W listopadzie 1995 roku hiszpańska firma „OSO” rozpoczęła import do Włoch mebli palisandrowych produkowanych w znacjonalizowanej (a więc obecnie państwowej) fabryce w Mandalay. Dnia 27 stycznia 1996 roku wpłynął do sądu w Rzymie pozew Antonia Glaudiniego przeciwko hiszpańskiej firmie. Powód żądał w nim stwierdzenia, iż meble sprowadzane przez firmę „OSO” stanowią jego własność. Podnosił również, że produkcja i sprzedaż mebli stanowi acta de iure gestionis i w związku z tym Birmie w tej sprawie immunitet suwerenny nie przysługuje.
Czy sąd rzymski przyzna Birmie immunitet jurysdykcyjny?

Kazus 41


W nocy z 26 na 27 stycznia 2006 roku na Morzu Arabskim (morze otwarte) rosyjski statek handlowy „Ural” został zaatakowany przez niepodnoszący bandery bryg, którego załoga dokonała abordażu i splądrowała statek. Pierwszy oficer zaatakowanej jednostki zdołał nawiązać kontakt z przepływającym w pobliżu ukraińskim krążownikiem „Bohdan Chmielnicki”. Gdy ukraiński okręt dopłynął na pozycję podaną przez „Ural”, piratów już nie było, na pokładzie zaś znaleziono tylko resztki ładunku oraz ciała osiemnastoosobowej załogi rosyjskiej. „Bohdan Chmielnicki” wszczął pościg za statkiem pirackim, który zakończył się w odległości 212 mil morskich od wybrzeży Somalii. Okręt ukraiński nawiązał kontakt ze ściganą jednostką, wzywając kapitana do zatrzymania statku, a następnie do ujawnienia bandery oraz przygotowania się do wizyty-rewizji. Statek piracki nie zareagował. Wobec próby odpłynięcia przez ściganą jednostkę, „Chmielnicki” otworzył doń ogień. W wyniku ataku statek piracki zatonął.


Czy działanie ukraińskiego okrętu wojennego było zgodne z prawem międzynarodowym?


Kazus 42


Dnia 22 stycznia 2008 roku na Morzu Karaibskim, w odległości 42 mil morskich od wybrzeży Dominiki, brytyjski kontenerowiec „Mary Sue” został napadnięty przez nieposiadający bandery statek piracki. Odpowiadając na wezwanie o pomoc wysłane przez kapitana „Mary Sue” z Fort Saint-Louis, francuskiej bazy wojskowej na Martynice wypłynęła kanonierka, która dotarłszy na miejsce ataku zatrzymała statek piracki, a jego załogę aresztowała. Zarówno statek jak i załoga zostali eskortowani do Fort de France na Martynice, gdzie władze francuskie rozpoczęły postępowanie karne przeciwko załodze pirackiej jednostki. W toku postępowania okazało się, że większość załogi zatrzymanego statku posiada obywatelstwo Dominiki. Zawiadomione o tym fakcie (na podstawie Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach konsularnych z 1963 roku) władze w Rosseau zażądały natychmiastowego uwolnienia załogi i statku. Podnosiły, że do zatrzymania doszło na wodach wyłącznej strefy ekonomicznej Dominiki, co stanowi pogwałcenie jej jurysdykcji i jest naruszeniem prawa międzynarodowego.


Czy Dominika ma rację?

Kazus 43


Art. 200 § 1 kodeksu karnego z 1997 roku stanowi:

Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.  

W dniu 13 marca 2006 roku policja w Warszawie zatrzymała osiemnastoletniego Mohammeda Rhazę Shiraziego, obywatela Iranu, pod zarzutem popełnienia czynu z art. 200 § 1 kk na czternastoipółletniej Naseem Hassan, córce I sekretarza ambasady Arabii Saudyjskiej w Warszawie. Akt oskarżenia przeciwko Shiraziemu trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie. W toku postępowania obrońca Shiraziego zakwestionował możliwość prowadzenia postępowania przez władze polskie wskazując, że zarówno wobec sprawcy, jak i domniemanej ofiary powinno mieć zastosowanie ich prawo ojczyste (odpowiednio irańskie i saudyjskie) nie zaś prawo polskie, zaś oba te porządki prawne penalizują akty seksualne z osobami poniżej czternastego roku życia, nie jest więc spełniony wymóg podwójnej karalności, niezbędny do prowadzenia postępowania karnego przeciwko cudzoziemcowi. Ponadto zarówno sprawca, jak i domniemana ofiara w akcie uczestniczyli dobrowolnie.


Jakie będzie rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w przedmiocie jurysdykcji?

Kazus 44


Jose Siderman de Blake, obywatel Argentyny, był właścicielem sieci luksusowych hoteli Blue Star, zlokalizowanych we wszystkich głównych miastach kraju. W lecie 1998 roku wszedł w zatarg z generałem Carlosem de la Viola, sprawującym stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych bratankiem jednego z byłych dyktatorów Argentyny. W dniu 14 listopada 1998 roku został on w biały dzień porwany na ulicy w Buenos Aires, a następnie, po trzech miesiącach tortur, zgładzony w państwowym więzieniu Ushuaia.

W lipcu 2000 roku Carlos de la Viola przyjechał do Los Angeles, by w jednej z prywatnych klinik poddać się operacji kolana. W czasie pobytu na terytorium USA Susana i Paul Siderman de Blake, dzieci Josego posiadające obywatelstwo amerykańskie, wystąpiły do sądu w Los Angeles z pozwem cywilnym, domagając się odszkodowania i zadośćuczynienia w związku ze śmiercią ojca.
Czy sąd amerykański przyzna de la Violi immunitet jurysdykcyjny?


Kazus 45


Dnia 16 sierpnia 2007 roku w wiosce Nangar Khel (ok. 28 km na północ od miasta Wazi-Khwa w Afganistanie) doszło do ostrzelania przez polskich żołnierzy (działających w ramach sił ISAF) wielkokalibrowym karabinem maszynowym i granatami moździerzowymi kalibru 60 mm zabudowań cywilnych. W wyniku ostrzału śmierć poniosło sześć osób (w tym dwójka dzieci), a trzy kobiety zostały ciężko ranne (amputowano im nogi lub ręce).



W dniu 2 marca 2008 roku do sądu w Kabulu wpłynął pozew trzech kobiet okaleczonych w Nangar Khel przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej o odszkodowanie i zadośćuczynienie za wywołane przez żołnierzy cierpienie. W odpowiedzi na pozew przedstawiciel RP podniósł, że zgodnie z prawem międzynarodowym w niniejszej sprawie przysługuje Polsce immunitet jurysdykcyjny.


Czy sąd afgański będzie prowadził postępowanie?

Pobieranie 36.97 Kb.

Share with your friends:




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna