Biuletyn Prawa Karnego nr 12/2007


Tzw. „przestępstwa zbiorowe”; Res iudicata



Pobieranie 0.53 Mb.
Strona5/11
Data28.10.2017
Rozmiar0.53 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11

1.2.4. Tzw. „przestępstwa zbiorowe”; Res iudicata


przepisy: art. 207 k.k., art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.

hasła: powaga rzeczy osądzonej; znęcanie

Wyrok z dnia 18 kwietnia 2007 r., III KK 471/06

Teza:


Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował się problematyką specyficznych relacji, jakie muszą zaistnieć między kolejnymi wyrokami skazującymi sprawcę za przestępstwa tzw. zbiorowe, do których należy przestępstwo z art. 207 k.k., aby można było uznać, iż wcześniejszy, prawomocny wyrok tworzy ujemną przesłankę procesową powagi rzeczy osądzonej, wskazaną w art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.

Przeszkoda sformułowana w art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. w postaci rei iudicatae w odniesieniu do tego rodzaju przestępstw, zachodzi wówczas, gdy przedmiotem uprzednio zakończonego prawomocnie postępowania wobec tej samej osoby jest identyczny okres np.: znęcania się, jak przyjęty w sprawie, bądź jest to okres, wykraczający poza okres przyjęty w sprawie następnej. Jedynie bowiem wtedy można twierdzić, że postępowanie w sprawie kolejnej dotyczy tego samego czynu tej samej osoby, co do którego postępowanie karne zostało prawomocnie zakończone.

Z uzasadnienia:



Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 13 stycznia 2006 r. (II K 168/05) umorzone zostało postępowanie karne na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. wobec T. B. o czyn określony w art. 207 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 2 k.k.

Apelację od tego wyroku na niekorzyść oskarżonego złożył prokurator Prokuratury Rejonowej w S., zarzucając temu orzeczeniu obrazę przepisów postępowania a to art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k., która miała wpływ na treść wyroku, polegającą na niezasadnym zastosowaniu tego przepisu, co skutkowało wydaniem wyroku umarzającego postępowanie karne wobec oskarżonego. W oparciu o to skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 6 czerwca 2006 r. (VI Ka 173/06) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.

Kasację od tego wyroku na niekorzyść T. B. złożył Prokurator Generalny, zarzucając temuż orzeczeniu „rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego, tj. art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k., poprzez przyjęcie, że zachodzi ujemna przesłanka procesowa w postaci powagi rzeczy osądzonej, pomimo, iż w niniejszej sprawie nie nastąpiło uprzednie skazanie T. B. za popełnienie tego samego przestępstwa”. W oparciu o to skarżący wniósł o uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

W tej sytuacji Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja Prokuratora Generalnego jest oczywiście zasadna.

Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował się problematyką specyficznych relacji, jakie muszą zaistnieć między kolejnymi wyrokami skazującymi sprawcę za przestępstwa tzw. zbiorowe, do których należy przestępstwo z art. 207 k.k., aby można było uznać, iż wcześniejszy, prawomocny wyrok tworzy ujemną przesłankę procesową powagi rzeczy osądzonej, wskazaną w art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.

W szczególności stanowczo prezentowane jest stanowisko, że przeszkoda sformułowana w art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. w postaci rei iudicatae w odniesieniu do tego rodzaju przestępstw, zachodzi wówczas, gdy przedmiotem uprzednio zakończonego prawomocnie postępowania wobec tej samej osoby jest identyczny okres np.: znęcania się, jak przyjęty w sprawie, bądź jest to okres, wykraczający poza okres przyjęty w sprawie następnej. Jedynie bowiem wtedy można twierdzić, że postępowanie w sprawie kolejnej dotyczy tego samego czynu tej samej osoby, co do którego postępowanie karne zostało prawomocnie zakończone (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 5 stycznie 2001 r., V KKN 504/00, OSNKW 2001, z. 78, poz. 57; 17 stycznia 2002 r., II KKN 45/01, Lex nr 51852; 6 maja 2002 r., V KK 10/02, Lex nr 53910; 13 maja 2003 r., V KK 41/03, Lex nr 78388; 17 listopada 2004 r., V KK 272/04, OSNwSK 2004, nr 1, poz. 2111; 28 września 2006 r., III KK 256/06, Lex nr 196975; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 1 marca 2005 r., II AKo 12/05, KZS 2005, nr 3, poz. 27).

Analiza okoliczności przedmiotowej sprawy w pełni potwierdziła zarzut kasacji – wydania zaskarżonego wyroku z rażącym naruszeniem prawa procesowego, mającym wpływ na treść orzeczenia.

W sprawie nie wystąpiła bowiem żadna z przesłanek określonych w art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. wynikających z zasady ne bis in idem procedatur, stanowiącej gwarancję, że nikt nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej za ten sam czyn zabroniony pod groźbą kary. Porównanie opisu czynu, stanowiącego przestępstwo określone w art. 207 § 1 k.k., za którego popełnienie T. B. został prawomocnie skazany, z opisem czynu, popełnionego w okresie, gdy toczyło się przeciw niemu postępowanie sądowe i o którego popełnienie został oskarżony w odrębnym postępowaniu (będącym przedmiotem postępowania kasacyjnego) nie pozwala na podzielenie przekonania orzekających Sądów, że wystąpiła tożsamość tych czynów uniemożliwiająca merytoryczne rozpoznanie kolejnego oskarżenia. W marcu 2005 r. T. B. nie został oskarżony o ten sam czyn, jaki był przedmiotem postępowania i wyroku Sądu Rejonowego w S. z dnia 5 listopada 2004 r. (VI Ka 651/05), ale o taki sam czyn popełniony w późniejszym okresie i to pomimo tego, że toczyło się przeciwko niemu postępowanie karne. Przedmiotem postępowania przed Sądem Rejonowym w S. w sprawie II K 168/05 i wydanych następnie orzeczeń było przestępstwo znęcania się nad konkubiną i córką, o którego tożsamości z poprzednim postępowaniem karnym może być mowa jedynie z punktu identycznej kwalifikacji prawnej.

Sądy orzekające odwołując się w wydanych orzeczeniach do poglądów judykatury, nie mających w okolicznościach niniejszej sprawy znaczenia, błędnie założyły, że w przedmiotowej sprawie nastąpiło sztuczne „rozbicie” jednego długotrwałego, wieloczynowego przestępstwa na dwa zarzuty i z tego względu każda z tych części poddana została odrębnemu osądowi. W praktyce nie istniała prawna możliwość osądzenia zachowania się oskarżonego „w całości” skoro doniesienie o kontynuacji przez oskarżonego zachowań naruszających normę art. 207 § 1 k.k. wpłynęło do organów ścigania w trakcie toczącego się przeciwko niemu postępowania sądowego w związku z oskarżeniem o taki sam czyn popełniony wcześniej. Postępowanie przygotowawcze w przedmiotowej sprawie wszczęto w dniu 29 października 2004 r. i dotyczyło między innymi znęcania się nad córką przez spowodowanie u niej w dniu 27 października 2004 r. obrażenia ciała w postaci krwiaka uda lewego, które później oceniono za narażające prawidłowe funkcjonowanie organizmu na czas nie dłuższy niż 7 dni, a w postępowaniu karnym w sprawie VI Ka 651/05 Sąd Rejonowy w S. w dniu 5 listopada 2004 r. wydał wyrok nakazowy.

Dodać należy, że błędne przekonanie sądów, że prawnomaterialna konstrukcja przestępstwa wieloczynowego uniemożliwia merytoryczne rozpoznanie kolejnego oskarżenia przeciwko T. B. prowadzi wręcz do absurdalnych konsekwencji.”

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.5. Uprawnienia straży miejskich do kontroli ruchu drogowego


przepisy: rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 30 grudnia 2002 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego § 17

hasła: przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji inne
Wyrok z dnia 20 marca 2007 r., III KK 488/06

Teza:


Uprawnienia (kompetencje) straży gminnych (miejskich) do kontroli ruchu drogowego w odniesieniu do kierujących pojazdami przekraczającymi dozwoloną prędkość, wynikające z § 17 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 30 grudnia 2002 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. Nr 14, poz. 144 ze zm.), nie miały umocowania w unormowaniach ustawowych.

Z uzasadnienia:

Wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. akt VI W 1607/05, Sąd Rejonowy w C., po rozpoznaniu wniosku Komendanta Straży Gminnej w C. o ukaranie, uznał M. R. za winnego popełnienia wykroczenia z art. 97 k.w. w zw. z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98, poz. 602 ze zm.) polegającego na tym, że w dniu 20 lipca 2005 r., o godz.17.11 w miejscowości W., kierując pojazdem Fiat o przekroczył dozwoloną prędkość na obszarze zabudowanym o 40 km/h, jadąc z prędkością 90 km/h na odcinku drogi, na której dozwolona prędkość wynosiła 50 km/h. Za powyższe wykroczenie Sąd wymierzył M. R. karę 250 złotych grzywny oraz obciążył go kosztami sądowymi.

Wobec niezaskarżenia go przez żadną ze stron, orzeczenie to uprawomocniło się.

Na podstawie art. 110 k.p.s.w. kasację od tego orzeczenia na korzyść M. R. wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu „naruszenie art. 5 § 1 pkt 9 k.p.s.w. w zw. z art. 17 § 3 k.p.s.w poprzez błędne przyjęcie, iż zakres działania Straży Miejskiej w C. obejmował – na podstawie przepisu § 17 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 30 grudnia 2002 r., w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. Nr 14, poz. 144 ze zm.) – kontrolę ruchu drogowego, polegającą na używaniu urządzeń samoczynnie rejestrujących przekroczenie dozwolonej prędkości i w konsekwencji uznanie, iż Komendant Straży Gminnej w C. był uprawniony do występowania z wnioskiem o ukaranie w sprawach o wykroczenia polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, podczas gdy kontrola przepisu § 17 powołanego rozporządzenia MSWiA z dnia 30 grudnia 2002 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego przeprowadzona zgodnie z dyspozycją art. 178 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej powinna była doprowadzić Sąd do odstąpienia od jego zastosowania”, Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł o:

uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania z powodu braku skargi uprawnionego oskarżyciela”.



Kasacja wniesiona przez Rzecznika Praw Obywatelskich jest zasadna, bowiem zgodzić się należy z wysuniętą w niej tezą, że uprawnienia (kompetencje) straży gminnych (miejskich) do kontroli ruchu drogowego w odniesieniu do kierujących pojazdami przekraczającymi dozwoloną prędkość, wynikające z § 17 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 30 grudnia 2002 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. Nr 14, poz. 144 ze zm.), nie miały umocowania w unormowaniach ustawowych.

Zgodnie z ogólną zasadą zawartą w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych (Dz. U. Nr 123, poz. 779 ze zm.), straż wykonuje zadania w zakresie ochrony porządku publicznego wynikające z ustaw i aktów prawa miejscowego. Do zadań tych należy w szczególności czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego – w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym (art. 11 pkt 2 ustawy o strażach gminnych).

W myśl art. 129 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r., Nr 58, poz. 515 ze zm.) czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do Policji, a w szczególnych, określonych w ustawie przypadkach, także do Żandarmerii Wojskowej i wojskowych organów porządkowych (art. 129 ust. 4 Prawo o ruchu drogowym), Straży Granicznej (art. 129 ust. 4a Prawa o ruchu drogowym), czy inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego (art. 129a Prawa o ruchu drogowym).

Ustawa – Prawo o ruchu drogowym przyznaje strażnikom straży gminnej (miejscowej) uprawnienia do podjęcia decyzji o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi w sytuacji, gdy został pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu (art. 130a ust. 4 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym).

Ponadto straż gminna (miejska) może w ramach przyznanych jej przez ustawodawcę uprawnień unieruchomić pojazd przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie utrudniającego ruchu lub niezagrażającego bezpieczeństwu (art. 130 a ust. 8 i 9 Prawa o ruchu drogowym). Ustawa – Prawo o ruchu drogowym nie przyznaje natomiast straży gminnej (miejskiej) dalszych uprawnień do wykonywania czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego.

Podstawą do wydania przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji rozporządzenia z 30 grudnia 2002 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego, było wskazanie normodawcze wynikające z treści art. 131 ust. 1 prawa o ruchu drogowym. Zgodzić się należy z Autorem kasacji, że z treści tegoż upoważnienia ustawowego nie wynika żadne umocowanie do uregulowania w rozporządzeniu dalszych, nieprzewidzianych w ustawie kompetencji do wykonywania przez strażników gminnych (miejskich), czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego. Zgodnie z treścią art. 131 ust. 1 prawa o ruchu drogowym, minister właściwy do spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu i Ministrem Obrony Narodowej, uwzględniając potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa i porządku w czasie wykonywania kontroli drogowej oraz zapewnienia bezpieczeństwa i porządku w czasie wykonywania kontroli drogowej oraz sprawcze wykonywanie czynności w tym zakresie, określa w drodze rozporządzenia:

  1. organizację, warunki i sposób wykonywania kontroli ruchu drogowego,

  2. warunki i tryb udzielania upoważnień do zatrzymywania pojazdów lub wykonywania niektórych czynności z zakresu ruchu drogowego przez funkcjonariuszy innych organów oraz strażników straży gminnych (miejskich),

  3. wymagany sposób zachowania się kontrolowanego uczestnika ruchu.

Analiza treści tego przepisu prowadzi do wniosku, że nie daje on żadnych uprawnień normodawczych do przyznania w rozporządzeniu dodatkowych uprawnień strażnikom gminnym (miejskim) do dokonywania czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego. Przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym pozwala bowiem ministrowi jedynie na regulowanie w drodze rozporządzenia organizacji, warunków i sposobu wykonywania kontroli ruchu drogowego, zaś upoważnienie wynikające z pkt. 3 tegoż przepisu, nakłada na ministra obowiązek uregulowania w drodze rozporządzenia tylko sposobu zachowania się kontrolowanego uczestnika ruchu.

Z kolei treść art. 131 ust. 1 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym zawiera umocowanie dla ministra do określenia w rozporządzeniu warunków i trybu udzielania upoważnień do zatrzymywania pojazdów lub wykonywania niektórych czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego przez funkcjonariuszy innych organów oraz strażników straży gminnych (miejskich). Brzmienie tego przepisu nie pozostawia wątpliwości, iż zakres kompetencji normodawczych przyznanych przez ustawodawcę nie obejmuje określenia katalogu innych niż przewidziane w ustawie czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego, które mogą wykonywać strażnicy.

Zasadny jest zatem wyrażony w kasacji wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich pogląd, iż postanowienia § 17 rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego, przyznające strażnikom gminnym (miejskim) inne niż przewidziane w ustawie – Prawo o ruchu drogowym uprawnienia z zakresu kontroli ruchu drogowego, zostały wydane z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego.

Skoro zatem, w ocenie Sądu Najwyższego, brak jest normy ustawowej, na podstawie której strażnicy gminni (miejscy) byliby upoważnieni do sprawowania kontroli drogowej w zakresie stwierdzania przekraczania przez kierujących pojazdami dozwolonej prędkości, to nie posiadają też oni, wynikającego z treści art. 17 § 3 k.p.s.w, uprawnienia oskarżyciela publicznego, które strażom gminnym (miejskim) przysługuje tylko wówczas, gdy w zakresie swego działania ujawniły wykroczenie i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie.

Jak podkreślił to już Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 czerwca 2005 r., sygn. VKK 41/05 (OSNKW 2005/9/83), z treści art. 178 ust. 1 Konstytucji, który stanowi, że „sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”, wynikają dla sądów uprawnienia do samodzielnej oceny i ustalenia zgodności podustawowych aktów normatywnych z ustawami także przy rozpoznawaniu spraw karnych, a w razie stwierdzenia ich niezgodności z ustawami, odmowy ich zastosowania w konkretnej sprawie.

Nie ulega wątpliwości, że sąd w toku rozpoznawania sprawy jest uprawniony do samodzielnej oceny, czy mający w niej zastosowanie akt normatywny niższego rzędu niż ustawa jest zgodny z ustawą lub Konstytucją.

W rozpoznawanej sprawie, Sąd Najwyższy uznając, że strażnicy gminni (miejscy) nie mają upoważnienia ustawowego do sprawowania kontroli drogowej w zakresie stwierdzania przekraczania przez kierujących pojazdami dozwolonej prędkości, zaskarżony kasacją Rzecznika Praw Obywatelskich wyrok Sądu Rejonowego w C., w sprawie M. R., uchylił i postępowanie, w oparciu o art. 5 § 1 pkt 9 k.p.s.w., umorzył z powodu braku skargi uprawnionego oskarżyciela.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.6. Znamiona przestępstwa przywłaszczenia


przepisy: art. 284 § 2 k.k.

hasła: przywłaszczenie
Wyrok z dnia 24 kwietnia 2007 r., IV KK 34/07

Teza:


Sam fakt, że S. Ż. nie dotrzymał zobowiązania do zwrotu mienia, wynikającego z zawartych umów leasingowych, nie dawał podstaw do stwierdzenia, że celem takiego postępowania, było jego przywłaszczenie. Sam fakt niewywiązania się przez stronę umowy ze zobowiązania, nie może świadczyć o zamiarze powiększenia przez nią własnego majątku kosztem majątku kontrahenta.

Z uzasadnienia:

S. Ż. oskarżony został o to, że:


  1. W okresie od dnia 22 sierpnia 2001 r. do dnia 15 marca 2004 r. w miejscowości Ł. dokonał przywłaszczenia powierzonego na podstawie faktury VAT Nr 104/2000 z dnia 19 grudnia 2000 r. mienia ruchomego w postaci rur kwasoodpornych o średnicy 25 x 2 milimetry w ilości 2.890 mb. o łącznej wartości 26.010,00 zł na szkodę H. G. – właściciela Przedsiębiorstwa Zaopatrzeniowo Handlowego „S.” z siedzibą w W., tj. o przestępstwo z art. 284 § 2 k.k.

  2. W dniu 23 sierpnia 2004 r. w miejscowości Ł. dokonał przywłaszczenia powierzonego na podstawie umów leasingu operacyjnego o nr K 32218 i K 32220 z dnia 28 września 2001 r. mienia ruchomego w postaci ciągnika siodłowego marki Iveco Eurotech MP 440E42 i naczepy samowyładowczej marki CMT W 2550 o łącznej wartości brutto 430.468,16 i wyrządził tym samym znaczną szkodę majątkową na szkodę B. L. Sp. z o.o. z siedzibą w W., tj. o przestępstwo z art. 284 § 2 k.k. z art. 294 § 1 k.k.

Wyrokiem z dnia 25 lipca 2005 r., sygn. akt II K 6/05 Sąd Rejonowy w S. uniewinnił S. Ż. od popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt. I aktu oskarżenia oraz uznał go winnym popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt. II stanowiącego przestępstwo z art. 284 § 2 k.k. z art. 294 § 1 k.k., po uprzednim przyjęciu, że czyn został popełniony we wrześniu 2004 r. i za to na podstawie art. 284 § 2 k.k. wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby wynoszący 2 lata. Ponadto wymierzono mu grzywnę w rozmiarze 100 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości stawki dziennej na kwotę 20 złotych.

W apelacji od tego wyroku obrońca oskarżonego zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu:

„ naruszenie prawa materialnego, a to art. 284 § 2 k.k. poprzez zupełnie nieuzasadnione przyjęcie jakoby zachowanie oskarżonego nosiło cechy przywłaszczenia powierzonego mu sprzętu,



pominięcie w uzasadnieniu ważnych dla obrony oskarżonego okoliczności odnośnie przyjęcia zamiaru przywłaszczenia rzeczy, a więc korespondowania z firmą leasingową co do ugodowego załatwienia sprawy...”,

wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie S. Ż. od popełnienia czynu z pktu II aktu oskarżenia.

Wyrokiem z dnia 14 lutego 2006 r., sygn. akt IX Ka 1666/05, Sąd Okręgowy w K., uznając apelację obrońcy za oczywiście bezzasadną, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Kasację od tego prawomocnego orzeczenia wniósł, na podstawie art. 521 k.p.k., na korzyść S. Ż., Rzecznik Praw Obywatelskich, który wyrokowi Sądu Okręgowego w K. zarzucał: „rażące i mogące mieć istotny wpływ na jego treść naruszenie prawa karnego procesowego, a mianowicie art. 7 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., polegające na niepełnym rozważeniu zarzutów sformułowanych w apelacji obrońcy dotyczących strony podmiotowej zarzucanego oskarżonemu działania, co w konsekwencji doprowadziło do zaakceptowania przez Sąd dokonujący instancyjnej kontroli, dowolnej oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji, a w następstwie tego uznania apelacji za oczywiście bezzasadną i utrzymania zaskarżonego wyroku w mocy”.

W oparciu o powyższy zarzut Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł o „uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego oraz utrzymanego nim w mocy orzeczenia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania”.

W tym stanie sprawy Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja Rzecznika Praw Obywatelskich wniesiona na korzyść skazanego S. Ż. jest zasadna. Analiza zaskarżonego wyroku wykazuje bowiem niezbicie, iż Sąd odwoławczy w lakonicznym i ogólnikowym uzasadnieniu orzeczenia, w sposób niepełny i w bardzo ograniczonym zakresie odniósł się do sformułowanych w apelacji obrońcy zarzutów dotyczących strony podmiotowej przypisanego oskarżonemu działania, uchybiając tym treść art. 457 § 3 k.p.k. Sąd ad quem powielił dowolną ocenę, dokonaną z obrazą art. 7 k.p.k. przez Sąd pierwszej instancji, dotyczącą zamiaru przywłaszczenia przez sprawcę leasingowanych maszyn. Nie zwracając (podobnie jak Sąd Rejonowy) zupełnie uwagi na podnoszony w apelacji przez obrońcę fakt, próby ugodowego załatwienia sprawy przez S. Ż. z firmą leasingową. Podobnie jak Sąd pierwszej instancji, Sąd odwoławczy przyjął, że o zamiarze oskarżonego świadczył fakt zaniechania zwrotu powierzonego mienia z chwilą rozwiązania umów leasingu. Sądy obu instancji pominęły zupełnie w swoich rozważaniach tę część wyjaśnień S. Ż., w których podał: „Nie zamierzam tych rzeczy ukrywać, czy zbyć. Ja chcę dogadać się z firmą B. L., aby mógł te przedmioty wykupić w moim imieniu mój zięć prowadzący własną firmę” (k. 90 akt). Rzeczywiście w dniu 15 września 2004 r. oskarżony wysłał do firmy leasingowej pismo z taką propozycją (k. 91, 241). Dokonana w sprawie analiza strony podmiotowej przypisanego skazanemu czynu nie może być uznana za wystarczającą w świetle wymogów określonych w art. 7 k.p.k., zaś motywy Sądu odwoławczego nie spełniają kryteriów określonych w art. 457 § 3 k.p.k.

Sąd Okręgowy ograniczył się w istocie do analizy przedmiotowych okoliczności zdarzenia, wyciągając z nich, w ślad za Sądem pierwszej instancji, nieuprawnione wnioski dla oceny strony podmiotowej działania skazanego. Sam fakt, że S. Ż. nie dotrzymał zobowiązania do zwrotu mienia, wynikającego z zawartych umów leasingowych, nie dawał podstaw do stwierdzenia, że celem takiego postępowania, było jego przywłaszczenie. Sam fakt niewywiązania się przez stronę umowy ze zobowiązania, nie może świadczyć o zamiarze powiększenia przez nią własnego majątku kosztem majątku kontrahenta (por. wyrok SN z 3 października 2005 r., V KK 15/05, Lex nr 1572006).

Dla przyjęcia realizacji znamion przestępstwa przywłaszczenia od strony podmiotowej konieczne jest wykazanie, że oprócz obiektywnego rozporządzenia przez sprawcę cudzą rzeczą ruchomą (cudzym mieniem ruchomym), jego działaniu towarzyszył zamiar, tzw. animus rem sibi habendi, tj. zamiar zatrzymania rzeczy dla siebie albo dla innej osoby, bez żadnego ku temu tytułu (por. postanowienie SN z 15 listopada 2002 r., sygn. IV KKN 380/99 – niepubl.).

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.7. Prawo do odszkodowania i zadośćuczynienia


przepisy: art. 552 § 1 i 4 k.p.k.

hasła: odszkodowanie
Wyrok z dnia 2 lutego 2007 r., IV KK 444/06

Teza:


Jedną ze szkód objętych (w art. 552 § 1 i 4 k.p.k.) tym przepisem jest pogorszenie się położenia majątkowego, wywołane uniemożliwieniem poszkodowanemu uzyskania określonych źródeł utrzymania przez okres tymczasowego aresztowania. Szkoda tego rodzaju stanowi różnicę między stanem majątkowym, jaki by istniał, gdyby poszkodowany nie został pozbawiony wolności (stan hipoteczny), a stanem rzeczywistym w chwili odzyskania wolności. Wysokość szkody ustalonej na podstawie porównania obu stanów zależy od tego, czy i jakie poszkodowany miałby dochody, gdyby pozostawał na wolności.

Z uzasadnienia:

Kasacja zasadnie kwestionuje oddalenie roszczeń wnioskodawcy F. W. o odszkodowanie. W tym zakresie nie można aprobować przyjętych przez sądy obu instancji kryteriów oddalenia wniosku. Bezsporne jest, że F. W. przed pozbawieniem go wolności utrzymywał się z emerytury oraz dodatkowo prowadził gospodarstwo rolne syna, zatem miał z tego tytułu dodatkowe źródło utrzymania. Sąd Apelacyjny przyjął, że F. W. „w sposób bezumowny” korzystał z gospodarstwa, przekazanego w 2000 r. na rzecz syna A., zatem rozliczeń z tego tytułu winien dokonać z właścicielem gospodarstwa. Z tego względu brak po stronie wnioskodawcy tytułu prawnego do wystąpienia z roszczeniem wobec Skarbu Państwa.

Zapatrywania Sądu Apelacyjnego nie da się pogodzić z zasadą odpowiedzialności Skarbu Państwa, określoną w art. 552 § 1 i 4 k.p.k. Jedną ze szkód objętych (w art. 552 § 1 i 4 k.p.k.) tym przepisem jest pogorszenie się położenia majątkowego, wywołane uniemożliwieniem poszkodowanemu uzyskania określonych źródeł utrzymania przez okres tymczasowego aresztowania. Szkoda tego rodzaju stanowi różnicę między stanem majątkowym, jaki by istniał, gdyby poszkodowany nie został pozbawiony wolności (stan hipoteczny), a stanem rzeczywistym w chwili odzyskania wolności. Wysokość szkody ustalonej na podstawie porównania obu stanów zależy od tego, czy i jakie poszkodowany miałby dochody, gdyby pozostawał na wolności.

W realiach sprawy wnioskodawca F. W. poniósł szkodę wyrażającą się w utracie dodatkowego źródła utrzymania z racji pracy na gospodarstwie rolnym syna. Dla określenia faktycznych dochodów możliwych do uzyskania z tego tytułu konieczne jest dokonanie szczegółowych ustaleń uwzględniających realia gospodarcze, dlatego też uwzględniając w tej części kasację Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Okręgowego w P. w stosunku do wnioskodawcy F. W. w części oddalającej wniosek o zasądzenie odszkodowania i sprawę w tym zakresie przekazał sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.8. Przestępstwa objęte zamiarem


przepisy: art. 12 k.k.

hasła: zamiar
Postanowienie z dnia 3 kwietnia 2007 r., II KK 69/06

Teza:


W myśl art. 12 k.k. sprawca czynu ciągłego musi realizować składające się na czyn ciągły zachowania ze z góry podjętym zamiarem, a w tym wypadku nic nie wskazuje, by S. N. dokonując – skrótowo rzecz ujmując – w dniu 7 lipca 1995 r. przemycenia samochodów pochodzących z kradzieży działał z „góry powziętym zamiarem” obejmującym wszystkie zindywidualizowane działania.

Z uzasadnienia:



S. N. był oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw z art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 i art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. polegających na tym, że:

a) w dniu 7 lipca 1995 r. w B. działając wspólnie i w porozumieniu z M. K. i J. F. pomógł w zbyciu pochodzącego z kradzieży samochodu marki „Audi 80 Avant” o wartości 67.200 zł w ten sposób, że przekroczył tym pojazdem granicę państwową posługując się przy tym podrobionym dowodem rejestracyjnym i paszportem wystawionym na nazwisko K. K.,

b) w dniu 15 sierpnia 1995 r. w B., działając wspólnie i w porozumieniu z M. K. pomógł w zbyciu pochodzącego z kradzieży samochodu marki „Mercedes” wartości 105.000 zł w ten sposób, że przekroczył tym pojazdem granicę państwową, przy czym użył jako autentycznych podrobionych dokumentów – dowodu rejestracyjnego pojazdu i paszportu wystawionego na nazwisko K. K.

Sprawę rozpoznawał Sąd Rejonowy w M., który wyrokiem z dnia 15 kwietnia 2002 r., sygn. II K 30/02 uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to na podstawie art. 291 § 1, 294 § 1 i 270 § 1 k.k. skazał go na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 5 lat.

Wyrok ten zaskarżył Prokurator Rejonowy w O. zarzucając rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności, akcentując głównie nietrafność orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania tej kary. Sam oskarżony apelacji nie wnosił.

Po rozpoznaniu apelacji prokuratora Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia 16 grudnia 2002 r., sygn. V Ka 389/02 uchylił wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej kary i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy w M. wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2005 r., sygn. II K 1819/04 skazał S. N. na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności.

Wyrok ten zaskarżył oskarżony wnosząc o jego zmianę „w ten sposób, aby orzeczona kara pozbawienia wolności została orzeczona z warunkowym zawieszeniem wykonania, stosownie do pierwszego wyroku z dnia 15 kwietnia 2002 r. sygn. II K 30/02” (cytat z apelacji oskarżonego).

Rozpoznając apelację oskarżonego Sąd Okręgowy w P. uznał ją za niezasadną i wyrokiem z dnia 19 października 2005 r., sygn. V Ka 1144/05 zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Obrońca skazanego wniósł kasację, w której zarzucił:

a) naruszenie zasady powagi rzeczy osądzonej w zakresie czynu z dnia 7 lipca 1995 r. albowiem w innej sprawie Sądu Okręgowego w O. S. N. skazany został za przestępstwo ciągłe popełnione w okresie od 5 grudnia 1994 r. do 17 lipca 1995 r. co wyklucza przeprowadzenie procesu i skazanie za czyn popełniony w okresie wyznaczonym przez początek pierwszego i zakończenie ostatniego zachowania składającego się na czyn ciągły,

b) naruszenie art. 69 k.k. przez bezpodstawne niezastosowanie wobec S. N. warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty obrońca wnosił w kasacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania.

W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Okręgowy w O. wniósł o jej oddalenie. Podobny wniosek złożył na rozprawie kasacyjnej Prokurator Prokuratury Krajowej.

Rozpoznając kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kluczowa kwestią przy ocenie zasadności kasacji był pierwszy zarzut wysunięty w skardze. Obrońca zarzucił bowiem naruszenie prawa procesowego o randze bezwzględnej przyczyny odwoławczej w postaci res iudicata (art. 439 § 1 pkt 8 k.p.k.). Autor kasacji naruszenie powagi rzeczy osądzonej dostrzegł w tym, że „pierwszy ze stawianych S. N. zarzutów został popełniony w dniu 7 lipca 1995 r., czyn ten wchodził w czasokres przestępstwa ciągłego, które było przedmiotem rozpoznania przez Sąd Okręgowy w O.” (cytat z kasacji). Już w tym miejscu stwierdzić trzeba, że obrońca błędnie określił sąd orzekający jako Sąd Okręgowy w O., w rzeczywistości bowiem sądem takim był Sąd Rejonowy w O. (uwaga ta nie ma jednak żadnego znaczenia, a jedynie porządkuje sprawę). Tak więc obrońca stawiając zarzut powagi rzeczy osądzonej, skazanie S. N. w tej sprawie „zestawia” z wyrokiem Sądu Rejonowego w O. wywodząc, że wyrok sądu olsztyńskiego skazujący S. N. za czyn ciągły (art. 12 k.k.), na który składały się dwa zachowania o podobnej charakterystyce czynności sprawczych (pomoc w zbyciu pochodzących z przestępstwa samochodów przez ich przemycenie przez przejście graniczne w B.), blokował możliwość skazania oskarżonego w tej sprawie za czyn popełniony w dniu 7 lipca 1995 r. bowiem czyn ten był elementem owego czynu ciągłego przypisanego S. N. przez Sąd Rejonowy w O.

Stanowisko takie jest nietrafne i stanowi wynik całkowicie błędnej oceny przez skarżącego sytuacji procesowej występującej w sprawie. Jest też błędne z racji wadliwego sytuowania czynu oskarżonego z dnia 7 lipca 1995 r. jako mogące wchodzić „w skład” czynu ciągłego objętego wyrokiem Sądu Rejonowego w O.

Jeśli chodzi o aspekt czysto procesowy obrońca najwyraźniej nie dostrzega implikacji wynikających z „pierwszego” wyroku Sądu Okręgowego w P. tj. wyroku z dnia 16 grudnia 2002 r., sygn. V Ka 389/02. Wyrokiem tym Sąd Okręgowy w P. uchylił „pierwszy” wyrok Sądu Rejonowego w M. jedynie w części dotyczącej kary i w tym tylko zakresie przekazał sprawę S. N. do ponownego rozpoznania. Orzeczenie takie stwarzało stan prawomocności rozstrzygnięcia o winie S. N. w zakresie obu zarzucanych i przypisanych mu przestępstw (w piśmiennictwie procesowym stan ten nazywany jest horyzontalną, poziomą, prawomocnością części wyroku – p. P. Hofmański – Horyzontalna prawomocność części wyroku w procesie karnym, PS 1998 nr 4, s. 5, A. Zachuta – Horyzontalna – pozioma prawomocność przedmiotowej części wyroku – PiP 2006, z. 9, s. 115). W takim układzie Sąd Rejonowy w Mławie mógł rozpoznać sprawę jedynie w granicach przekazania (art. 442 § 1 zd. pierwsze k.p.k.), a więc jedynie co do kary, zaś wyjście poza te granice mogło mieć miejsce jedynie wówczas, gdyby sąd prowadząc postępowanie dowodowe w zakresie rozstrzygnięcia o karze ujawnił okoliczności świadczące o niepopełnieniu przez oskarżonego przypisanych mu „wcześniej” przestępstw. Tylko wówczas sąd uzyskałby procesową możliwość do odmiennego orzeczenia o winie oskarżonego lub umorzenia postępowania (art. 442 § 1 zd. drugie k.p.k.). W sprawie tej sytuacja taka nie miała miejsca, a to oznacza, że „pierwszy” wyrok Sądu Rejonowego w M., tj. wyrok z 15 kwietnia 2002 r., sygn. II K 30/02 uzyskał cechę prawomocności w zakresie przypisania S. N. zarzucanych mu przestępstw. Z oczywistych powodów wyrok Sądu Rejonowego w O. jako wydany w dniu 24 lutego 2005 r. nie stwarzał „pola” do oceny orzeczenia wydanego w obecnie rozpoznawanej sprawie jako zapadłego z naruszeniem także zasady ne bis in idem procedatur. Warto także dodać, że sama koncepcja czynu ciągłego była zresztą więcej niż wątpliwa, albowiem w myśl art. 12 k.k. sprawca czynu ciągłego musi realizować składające się na czyn ciągły zachowania ze z góry podjętym zamiarem, a w tym wypadku nic nie wskazuje, by S. N. dokonując – skrótowo rzecz ujmując – w dniu 7 lipca 1995 r. przemycenia samochodów pochodzących z kradzieży działał z „góry powziętym zamiarem” obejmującym wszystkie zindywidualizowane działania.”

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.9. Dowód z opinii biegłego – konieczność jego przeprowadzenia


przepisy: art. 193 § 1 k.p.k.

hasła: biegły, dowody
Postanowienie z dnia 17 maja 2007 r., II KK 331/06

Teza:


Zgodnie z treścią przepisu art. 193 § 1 k.p.k. jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, wymaga wiadomości specjalnych, zasięga się opinii biegłego albo biegłych. Interpretacja tego przepisu, tak w judykaturze, jak i doktrynie, nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do tego, że powołanie biegłego w sytuacji, o jakiej mowa w § 1 omawianego przepisu nie jest prawem, a obowiązkiem sądu. Jeśli więc w sprawie koniecznym było zasięgnięcie opinii biegłego, dowodu z biegłego nie można zastąpić innym dowodem.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.10. Zakończenie postępowania; Obowiązki obrońcy z urzędu


przepisy: art. 84 § 2 k.p.k.

hasła: obrońca

Postanowienie z dnia 17 maja 2007 r., II KZ 8/07

Teza:


(Art. 84 § 2 k.p.k.) przewiduje, że wyznaczenie z urzędu nakłada na obrońcę obowiązek podejmowania czynności procesowych do prawomocnego zakończenia postępowania. Takie zakończenie następuje wraz z ogłoszeniem wyroku kończącego postępowanie przez sąd odwoławczy. Od tego zatem momentu obrońca nie ma prawnego obowiązku działania (choć ma do tego uprawnienie), a w konsekwencji od tego momentu oskarżony – skazany, o ile dotychczasowy obrońca nie podejmuje czynności, traktowany być musi jako ten, który obrońcy w ogóle nie ma. W tej natomiast sytuacji art. 422 § 2 k.p.k. wprost przewiduje, że dla oskarżonego pozbawionego wolności terminu do złożenia wniosku o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku biegnie od daty doręczenia mu wyroku.

Z uzasadnienia:



(...) zaskarżone postanowienie zapadło w wyniku oczywistych uchybień proceduralnych, implikujących jego uchylenie. Uchybienie dotyczy bezpodstawności zarządzenia o odmowie przyjęcia wniosku skazanego o doręczenie odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem, jako że wniosek ten złożony został z zachowaniem terminu zawitego, a zatem bezprzedmiotowe było procedowanie nad wnioskiem o przywrócenie terminu.

Przepis art. 524 § 1 zd. drugie k.p.k. stanowi jedynie tyle, że termin do złożenia wniosku wynosi 7 dni „od daty ogłoszenia wyroku”. Nie ulega jednak wątpliwości, że przepis ten musi być interpretowany w powiązaniu z innymi regulującymi zasady doręczeń orzeczeń i początku biegu terminów zawitych do ich zaskarżenia, na co wprost wskazują przepisy odsyłające – art. 518 k.p.k. i art. 458 k.p.k. Kwestie te szczegółowo przedstawiane już były w jednolitym orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. np. postanowienie z dnia 28 marca 2003 r., sygn. III KZ 71/02, OSNKW 2003/56/58 i wskazane tam judykaty) i równie konsekwentnie w doktrynie (por. T. Grzegorczyk, K.P.K. Komentarz, Kraków 2005, s. 1230; Hofmański, Sadzik, Zgryzek, K.P.K. Komentarz, t. III, Warszawa 2004, s. 146).

Istotę rzeczy w takiej sytuacji procesowej jaka wystąpiła w niniejszej sprawie regulują przepisy art. 422 § 2 k.p.k. oraz art. 84 § 2 k.p.k. (art. 84 § 2 k.p.k.) przewiduje, że wyznaczenie z urzędu nakłada na obrońcę obowiązek podejmowania czynności procesowych do prawomocnego zakończenia postępowania. Takie zakończenie następuje wraz z ogłoszeniem wyroku kończącego postępowanie przez sąd odwoławczy. Od tego zatem momentu obrońca nie ma prawnego obowiązku działania (choć ma do tego uprawnienie), a w konsekwencji od tego momentu oskarżony – skazany, o ile dotychczasowy obrońca nie podejmuje czynności, traktowany być musi jako ten, który obrońcy w ogóle nie ma. W tej natomiast sytuacji art. 422 § 2 k.p.k. wprost przewiduje, że dla oskarżonego pozbawionego wolności terminu do złożenia wniosku o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku biegnie od daty doręczenia mu wyroku.

W tym stanie rzeczy fakt, że w rozprawie apelacyjnej uczestniczył wyznaczony z urzędu obrońca M. B., wcale nie powodował, iżby wobec skazanego termin do złożenia wniosku o doręczenie odpisu wyroku z uzasadnieniem rozpoczął bieg od dnia ogłoszenia wyroku. Wręcz przeciwnie, zgodnie z art. 422 § 2 k.p.k. (powołanym wprost także w art. 457 § 2 k.p.k.) termin ten biegł od dnia doręczenia wyroku. Skoro doręczenie to nastąpiło w dniu 13 lutego 2007 r., a wniosek skazany złożył w dniu 19 lutego 2007 r., to oczywistym jest, że zachował zawity siedmiodniowy termin przewidziany w art. 422 § 2 k.p.k., który to przepis, poprzez art. 518 k.p.k. i art. 458 k.p.k., stosuje się również do obliczania terminu przewidzianego w art. 524 § 1 zd. drugie k.p.k.”

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.11. Korzyść majątkowa a pełnienie funkcji publicznej; Moment dokonania przekupstwa czynnego


przepisy: art. 229 § 1 k.k.

hasła: przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych i samorządowych oraz samorządu terytorialnego (łapownictwo i płatna protekcja)

Postanowienie z dnia 14 marca 2007 r., III KK 248/06

Teza:


Związek, (udzielenia korzyści majątkowej z funkcją publiczną o którym mowa w art. 229 § 1 k.k.), nie musi dotyczyć wyłącznych kompetencji adresata korzyści majątkowej do załatwienia danej sprawy, czy też podjęcia w niej ostatecznej decyzji. Adresatem może być także osoba pełniąca funkcję publiczną, która działa tylko na pewnym etapie załatwienia danej sprawy i może tym działaniem wpłynąć na końcowy wynik postępowania. Może być to zatem związek z całokształtem urzędowania adresata korupcyjnej propozycji, z zespołem czynności należących do sprawowanej przez daną osobę funkcji publicznej, które osoba ta może podejmować lub od nich się wstrzymać. Tak więc dla uznania, że proponowana korzyść majątkowa pozostaje w związku z pełnioną funkcją publiczną wystarczające jest, że pełniący taką funkcję może wpływać na końcowy wynik załatwienia sprawy przez fakt nadania sprawie biegu w sposób oczekiwany przez osobę składającą korupcyjną propozycję.

Momentem dokonania przekupstwa czynnego w wypadku, gdy wręczający posługuje się obietnicą udzielenia korzyści majątkowej jest chwila, gdy oświadczenie gotowości udzielenia takiej korzyści dojdzie do osoby pełniącej funkcję publiczną, niezależnie od tego czy zostanie ono przyjęte, czy też odrzucone, Przekupstwo jest bowiem przestępstwem bezskutkowym, a zatem jego dokonanie następuje w chwili realizacji znamion czynnościowych.

Z uzasadnienia:



Kasacja okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym.

Pierwsza uwaga jaka nasuwa się przy ocenie kasacji polega na braku spójności w stanowisku skarżącego. Skoro bowiem w zarzucie kasacyjnym mowa jest o rażącej obrazie art. 229 § 1 i 4 k.k. mającej polegać na tym, że „ewentualne wręczenie korzyści majątkowej nie nastąpiło w związku z pełnieniem funkcji publicznej” (chodzi o osobę Prezydenta Miasta) oraz „że udzielenie obietnicy wręczenia korzyści majątkowej” zostało wbrew dowodom, uznane za – jak to określił autor kasacji – zwerbalizowane, to zupełnie nie koresponduje z tym wniosek o uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania; bo przecież czemu miałoby służyć ponowne rozpoznanie sprawy, skoro obrońca nie dostrzega w działaniu oskarżonego znamion przestępstwa łapownictwa czynnego.

Wystąpienie obrońcy skazanego było jednak całkowicie błędne, i to zarówno, gdy lansował tezę o braku związku złożonej przez P. A. obietnicy udzielenia korzyści majątkowej pełniącemu funkcję publiczną Prezydenta Miasta O. C. J. M. z pełnioną przez niego funkcję publiczną, jak i gdy twierdził że oskarżony owej obietnicy „nie zwerbalizował”.

W kwestii pierwszej skarżący najwyraźniej z gruntu błędnie rozumie znamię strony przedmiotowej przestępstwa z art. 229 § 1 k.k. o ile brak związku złożonej przez oskarżonego obietnicy udzielenia korzyści majątkowej z funkcją publiczną pełnioną przez C. M. upatruje w tym, że Prezydent Miasta „nie był osobą władną ani decyzyjną co do miejscowego planu zagospodarowania terenu” oraz, że „podjęcie decyzji w tym zakresie należy do organu uchwałodawczego gminy, jakim jest Rada Gminy” (cytaty z uzasadnienia kasacji).

Związek, (udzielenia korzyści majątkowej z funkcją publiczną o którym mowa w art. 229 § 1 k.k.), nie musi dotyczyć wyłącznych kompetencji adresata korzyści majątkowej do załatwienia danej sprawy, czy też podjęcia w niej ostatecznej decyzji. Adresatem może być także osoba pełniąca funkcję publiczną, która działa tylko na pewnym etapie załatwienia danej sprawy i może tym działaniem wpłynąć na końcowy wynik postępowania. Może być to zatem związek z całokształtem urzędowania adresata korupcyjnej propozycji, z zespołem czynności należących do sprawowanej przez daną osobę funkcji publicznej, które osoba ta może podejmować lub od nich się wstrzymać. Tak więc dla uznania, że proponowana korzyść majątkowa pozostaje w związku z pełnioną funkcją publiczną wystarczające jest, że pełniący taką funkcję może wpływać na końcowy wynik załatwienia sprawy przez fakt nadania sprawie biegu w sposób oczekiwany przez osobę składającą korupcyjną propozycję.

W tym wypadku, w świetle zupełnie bezspornie ustalonych okoliczności, jest oczywiste, że C. J. M. był taką osobą, skoro pełnił funkcję Prezydenta Miasta O.. Obrońca skazanego sam stwierdził w kasacji, że do kompetencji Prezydenta Miasta należało złożenie w Radzie Miasta projektu uchwały o przystąpieniu do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego m.in. grunty, o które chodziło oskarżonemu, chociaż w sposób najzupełniej nieuprawniony nie dostrzegał w tym wpływu Prezydenta Miasta na efekt końcowy oczekiwany przez oskarżonego.

Również druga z poruszonych przez skarżącego kwestii, odnosząca się już wprost do treści korupcyjnej oferty została przedstawiona w kasacji w sposób jaskrawo sprzeczny z faktami. Całkowicie niezrozumiały jest tu zarzut, że obietnica korzyści złożona przez skazanego „nie została zwerbalizowana” i obrońca nie wskazał w czym upatruje brak owej „werbalizacji”. Brak jakichkolwiek argumentów w tej kwestii jest zupełnie zrozumiały i oczywisty w sytuacji, gdy propozycja oskarżonego miało treść następującą – „za załatwienie sprawy 2 miliony dla Ciebie lub miasta” (pierwsza rozmowa oskarżonego z C. J. M.), „dla Ciebie 2 apartamenty” (druga rozmowa oskarżonego z C. J. M.).

Momentem dokonania przekupstwa czynnego w wypadku, gdy wręczający posługuje się obietnicą udzielenia korzyści majątkowej jest chwila, gdy oświadczenie gotowości udzielenia takiej korzyści dojdzie do osoby pełniącej funkcję publiczną, niezależnie od tego czy zostanie ono przyjęte, czy też odrzucone. Przekupstwo jest bowiem przestępstwem bezskutkowym, a zatem jego dokonanie następuje w chwili realizacji znamion czynnościowych.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.12. Pojęcie „zbrodni komunistycznej”


przepisy: art. 2 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej

hasła: zbrodnie przeciwko ludzkości

Postanowienie z dnia 20 marca 2007 r., III KK 310/06

Teza:


Nie można (...) zbrodni komunistycznej, o której mowa w art. 2 ust. 1 ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej... traktować jako pojęcia autonomicznego, odrębnego od pojęć o których mowa w art. 2a i 2b ustawy z dnia 6 kwietnia 1984 r. o Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – Instytucie Pamięci Narodowej (Dz. U. z 1984 r. Nr 21, poz. 98), w tym sensie, iż są to zbiory rozłączne.

Z uzasadnienia:



Pierwszy z podniesionych przez skarżącego zarzutów – rażącej obrazy art. 2a i 2b ustawy z 6 kwietnia 1984 roku o Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – Instytucie Pamięci Narodowej, polegającej na błędnym uznaniu, że czyny zarzucane skazanemu stanowią zbrodnię stalinowską i zbrodnię przeciwko ludzkości, był już przedmiotem szczegółowej kontroli i wnikliwej oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy w B. Autor kasacji, już w apelacji od wyroku Sądu pierwszej instancji w ramach zarzutu rażącego naruszenia art. 424 k.p.k. podnosił, że czyny przypisane oskarżonemu błędnie zostały zakwalifikowane jako zbrodnie stalinowskie lub mające charakter zbrodni przeciwko ludzkości i rozpoznający tę apelację Sąd Okręgowy w B., w uzasadnieniu zaskarżonego kasacją wyroku (s. 12 – 13 uzasadnienia), w ocenie Sądu Najwyższego, zgodnie z wymogami określonymi w art. 457 § 3 k.p.k., przywołując orzecznictwo Sądu Najwyższego w omawianym zakresie, szczegółowo do zarzutów tych się odniósł, a ocena ta nie uchybia regułom dowodzenia wymienionym w art. 7 k.p.k. i pozostaje pod ich ochroną. Nie jest trafny także zarzut pominięcia przy ocenie przypisanych skazanemu czynów regulacji zawartych w art. 1, 2, 3 i 4 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 1998 r. Nr 155, poz. 1016 ze zm.). Wprawdzie w momencie orzekania przez sądy w przedmiotowej sprawie obowiązywały już przepisy wymienionej wyżej ustawy, to nie można jednak zbrodni komunistycznej, o której mowa w art. 2 ust. 1 ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej... traktować jako pojęcia autonomicznego, odrębnego od pojęć o których mowa w art. 2a i 2b ustawy z dnia 6 kwietnia 1984 r. o Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – Instytucie Pamięci Narodowej (Dz. U. z 1984 r. Nr 21, poz. 98), w tym sensie, iż są to zbiory rozłączne, jak sugeruje w kasacji skarżący.

Lektura ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej... przekonuje, iż kategoria tzw. zbrodni komunistycznej, swoim zakresem obejmuje czyny, które zgodnie z ustawą z dnia 6 kwietnia 1984 r., zostały uznane za zbrodnie stalinowskie i zbrodnie przeciwko ludzkości, a nadto obejmuje również inne czyny, które nie mogą być zakwalifikowane jako zbrodnie stalinowskie, bowiem popełnione zostały w innym okresie historycznym (po 31 grudnia 1956 r.).

Patrząc z tego punktu widzenia, jako błędny należy uznać przedstawiony w kasacji obrońcy skazanego pogląd, iż niektóre zbrodnie stalinowskie nie są zbrodniami komunistycznymi w rozumieniu ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej. (...)

Fakt, ze sąd a quo ustalił i zakwalifikował zarzucane J. D. działania jako zbrodnie stalinowskie i zbrodnie przeciwko ludzkości, a Sąd Okręgowy w postępowaniu odwoławczym ustalenia te i przyjętą kwalifikację prawną akceptował, nie jest obrazą prawa, gdyż ustawa z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej..., pochłania treść pojęciową zbrodni stalinowskiej oraz zbrodni przeciwko ludzkości i ich nie eliminuje.

Zupełnie nieporozumieniem byłby pogląd, że wprowadzając kategorię zbrodni komunistycznej, ustawodawca zdepenalizował określone kategorie zachowań, które wyczerpywały znamiona zbrodni stalinowskich i były przecież kwalifikowanymi postaciami znęcania się nad osobami, np. zatrzymanymi.

Fakt więc pominięcia w ocenie prawnej przez oba sądy przepisów ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, nie stanowi, w ocenie Sądu Najwyższego, naruszenia prawa, które mogłoby mieć istotny wpływ na treść orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.).”

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.13. Zasad skargowości a wyjście poza ramy oskarżenia


przepisy: art. 14 k.p.k.

hasła: zasada skargowości

Postanowienie z dnia 24 kwietnia 2007 r., IV KK 58/07

Teza:


Wyjście poza ramy oskarżenia nastąpi zawsze w sytuacji przyjęcia – oprócz znamion czynu zarzuconego w akcie oskarżenia – jeszcze innych zdarzeń lub znamion czynu, aniżeli tych wskazanych w czynie zarzuconym. Skutkuje to bowiem takim rozszerzeniem zakresu oskarżenia, które będzie równoznaczne ze stwierdzeniem, iż in concreto sąd – wbrew rygorom zasady skargowości – orzekł poza podstawa faktyczną aktu oskarżenia, a więc w istocie co do innego, niż ten zarzucony, czynu.

Z uzasadnienia:



Z. S. została oskarżona o to, że w dniu 22 maja 2004 r. w R. wprowadziła do obrotu towar z podrobionymi znakami towarowymi firm: R., N., P., A. w postaci 95 sztuk różnego rodzaju odzieży, działając w ten sposób na szkodę firm: R. Poland S.A., N. Poland Sp. z o.o., P. Polska Sp. z o.o., A. Poland Sp. z o.o. – to jest o popełnienie przestępstwa z art. 305 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej.

Wyrokiem z dnia 25 maja 2006 r. Sąd Rejonowy w M. uniewinnił Z. S. od popełnienia tego zarzucanego jej czynu, uznając że wspomniane towary nie „wprowadziła (ona) do obrotu”, stąd też nie zrealizowała koniecznego dla bytu zarzucanego jej przestępstwa znamienia. Apelację od tego wyroku wniósł prokurator. Zarzucił w niej Sądowi Rejonowemu zaniechania zakwalifikowania owego zarzucanego oskarżonej czynu – bez wychodzenia poza granice oskarżenia – z art. 291 § 1 k.k., ewentualnie z art. 292 k.k., mimo że istniały ku temu podstawy faktyczne. Sąd Okręgowy w K. rozpoznał tę apelację w dniu 2 października 2006 r. Wydanym w tym dniu wyrokiem utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając wniesioną przez prokuratora apelację za oczywiście bezzasadną. Kasację od tego wyroku na niekorzyść oskarżonej wniósł Prokurator Okręgowy w N. Zarzucił w niej rażące naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść wyroku, a to:

1) art. 14 k.p.k. wskutek uznania, iż przypisanie oskarżonej przestępstwa paserstwa stanowiłoby wyjście poza granice zdarzenia faktycznego objętego zarzutami;

2) art. 7 k.p.k. poprzez uznanie przez Sąd Okręgowy, wskutek dowolnej oceny zebranych w sprawie dowodów, iż brak było podstaw do rozważenia przez Sąd Rejonowy faktycznych podstaw odpowiedzialności oskarżonej za przestępstwo paserstwa, jak i możliwości dokonania przez ten Sąd bardziej szczegółowych ustaleń w tym zakresie;

3) art. 457 § 3 k.p.k. poprzez nie ustosunkowanie się do zarzutu apelacji prokuratora polegającego na nie rozważeniu przez Sąd Rejonowy istnienia podstaw do przypisania oskarżonej przestępstwa określonego w art. 292 k.k.

i wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w K. i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasację uznać należało za bezzasadną. Taką jej ocenę implikowało stwierdzenie niesłuszności pierwszego z podniesionych w niej zarzutów, co uczyniło – z racji na tegoż charakter – pozostałe zarzuty bezprzedmiotowymi.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości nakaz, ale i uprawnienie, sądu pierwszej instancji, do rozpoznania czynu zarzucanego oskarżonemu wyłącznie w granicach wskazanych w akcie oskarżenia. Te zaś będą respektowane tylko wówczas, gdy czyn przypisany oskarżonemu w wyroku, mimo zmienionej kwalifikacji prawnej, odmienności opisu jego przebiegu, także w zakresie samej czynności wykonawczej przestępstwa, czasu i miejsca jego popełnienia, dotyczy tego samego „zdarzenia faktycznego” (historycznego), które stanowiło podstawę zarzutu określonego w akcie oskarżenia. Zatem o tożsamości czynów: ustalonego w sentencji wyroku i zawartego w konkluzji aktu oskarżenia decydują granice owego „zdarzenia faktycznego”, zakreślone w uzasadnieniu aktu oskarżenia. Oczywiste jest bowiem to, że przy formułowaniu zarzutu nie zawsze zachodzi konieczność przytoczenia wszystkich znamion przestępczego działania sprawcy. Stąd też wyjście poza ramy oskarżenia nastąpi zawsze w sytuacji przyjęcia – oprócz znamion czynu zarzuconego w akcie oskarżenia – jeszcze innych zdarzeń lub znamion czynu, aniżeli tych wskazanych w czynie zarzuconym. Skutkuje to bowiem takim rozszerzeniem zakresu oskarżenia, które będzie równoznaczne ze stwierdzeniem, iż in concreto sąd – wbrew rygorom zasady skargowości – orzekł poza podstawa faktyczną aktu oskarżenia, a więc w istocie co do innego, niż ten zarzucony, czynu.

Istota kontrowersji w sprawie sprowadza się zatem do rozstrzygnięcia o tym czy (ewentualne) przypisanie oskarżonej sprawstwa występku umyślnego (art. 291 § 1 k.k.), bądź nieumyślnego (art. 292 k.k.) paserstwa, respektowałoby zakreślone w akcie oskarżenia granice owego zdarzenia historycznego stanowiącego podstawę faktyczną tejże skargi, czy też te granice owego konkretnego zdarzenia by przekraczało i w ten sposób dotyczyło innego, aniżeli to pierwotnie oskarżonej zarzucone.

Możliwość czynienia w tym względzie kategorycznych ustaleń jest uwarunkowana analizą treści tak samego postawionego oskarżonej w akcie oskarżenia zarzutu, jak i też tegoż uzasadnienia. Bezsporne jest (z uwagi na oczywistość samych zawartych w nim stwierdzeń), że sam zarzut dotyczy zdarzenia, które zaistniało 22 maja 2004 r. w miejscowości R., polegającego na wprowadzeniu przez Z. S. do obrotu 95 sztuk różnego rodzaju odzieży z podrobionymi zastrzeżonymi znakami towarowymi firm: R., N., P. i A. i działaniu w ten sposób na szkodę tych firm. Równocześnie na uzasadnienie owego zarzutu w części motywacyjnej aktu oskarżenia przytoczono wyłącznie takie okoliczności faktyczne jak:

przeszukanie w dniu 22 maja 2004 r. samochodu marki Volkswagen Transporter przez funkcjonariuszy Urzędu Celnego w N.;

odnalezienie w jego toku 95 sztuk odzieży opatrzonej metkami i znakami towarowymi powyżej wskazanych firm;

użycie tych widniejących na tej odzieży znaków w sposób bezprawny;



posiadanie przez oskarżoną wówczas tych rzeczy i przeznaczenie ich przez nią na handel.

Tylko w granicach tych faktów należy zatem chcąc przestrzegać rygory zasady skargowości – rozważać procesową możliwość (ewentualnego) przypisania oskarżonej sprawstwa występku paserstwa, którego przedmiotem miała być owa, będąca w jej posiadaniu, odzież z podrobionymi znakami towarowymi.

Nie ulega przy tym wątpliwości potrzeba dokonania takiej analizy w kontekście wyjaśnień samej oskarżonej, skoro wskazują one okoliczności, które ów (ewentualny) tak zmodyfikowany czyn, konkretyzują co do czasu, miejsca i sposobu jego popełnienia.

Tymczasem z tych niewątpliwie lakonicznych, ale stanowiących wyłączny dowód w sprawie do czynienia w tym względzie jakichkolwiek ustaleń, wyjaśnień oskarżonej wynika, że miała ten towar nabywać sukcesywnie, wcześniej aniżeli w dniu zatrzymania, od wielu osób, na giełdzie w B., w nieustalonej dacie i za nieustaloną cenę.

Już więc primo facie dostrzegalny jest brak tożsamości obydwu – w tym miejscu porównywalnych – czynów (zarzuconego i ewentualnie – przypisanego). Ten bowiem mogący być faktyczną podstawa (ewentualnego) przypisania oskarżonej paserstwa nie mieści się żadną miarą w tych – wyszczególnionych powyżej – granicach zdarzenia historycznego wskazanego tak w zarzucie, jak i uzasadnieniu, aktu oskarżenia. Tym samym nie sposób uznać, by przypisanie oskarżonej przestępstwa paserstwa (abstrahując od istniejących w sprawie możliwości dowodowych do podjęcia takiej decyzji) respektowało rygory określonej w art. 14 k.p.k. zasady skargowości i przez to w ogóle było – w niniejszym postępowaniu – prawnie dopuszczalne.

Należy przy tym – wobec podnoszonej w kasacji argumentacji – raz jeszcze zauważyć, że rzeczywiście brak tożsamości: zarzuconego i przypisanego czynu co do czasu i miejsca ich popełnienia, czy co do sposobu działania sprawcy, nie determinuje jeszcze uznania naruszenia w ten sposób przez orzekający sąd – przy takiej modyfikacji owego zarzuconego oskarżonemu czynu – normy art. 14 k.p.k. Istota bowiem problemu sprowadza się wszak do ustalenia tego czy ów czyn nadal mieścił by się w ramach tego samego zdarzenia historycznego, stanowiącego podstawę faktyczną postawionego oskarżonemu zarzutu. O ile tak by było, to samo stwierdzenie owych wspomnianych odmienności – nawet w takim ich zakresie – nie naruszałoby tożsamości czynu: zarzuconego i przypisanego. W sytuacji przeciwnej – tak jak w ocenianym przypadku Z. S. – to jednak już nastąpiło. Takie przekonanie wielokrotnie w swoim orzecznictwie wyrażał Sąd Najwyższy (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 22 kwietnia 1986 r., IV KR 129/86 OSNPG 1986/12/167, 4 stycznia 2006 r., IV KK 376/05 – Prok. i Pr. 2006/6/16, 17 listopada 1972 r., II KR 162/77 OSNKW 1973, z. 4 poz. 46, 20 września 2002 r., V KKN 112/01, Lex nr 55225, postanowienia Sądu Najwyższego z: 12 stycznia 2006 r., II KK 96/05, Lex nr 172202, 30 sierpnia 2001 r., V KKN 111/01, Lex nr 51844) i jest ono także dominujące w doktrynie (por. M. Cieślak – Polska procedura karna. Warszawa 1984 str. 299, K. Marszał – Proces karny. Katowice 1998 str. 59, Z. Doda – Kierunki orzecznictwa Sądu Najwyższego – Palestra 1984 nr 10 str. 17).

Ocena bezzasadności pierwszego z podniesionych w kasacji zarzutów, doprowadziła do uznania pozostałych bezprzedmiotowymi. Skoro Sąd Okręgowy nie naruszył art. 14 k.p.k. stwierdzając procesową niemożność przypisania oskarżonej przestępstwa paserstwa z uwagi na to, że stanowiłoby to wyjście poza granice zdarzenia faktycznego objętego zarzutem, to tym samym rozważanie kolejnych podniesionych w kasacji zarzutów nie jest ani zasadne ani celowe. Sformułowano je bowiem w przekonaniu trafności Iego z podniesionych w kasacji zarzutów, które to okazało się jednak błędne.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.14. Wniosek o ukaranie a wniosek o skazanie


przepisy: art. 58 § 1 k.p.o.w.

hasła: oskarżyciel publiczny

Postanowienie z dnia 24 kwietnia 2007 r., IV KK 276/06

Teza:


Przepis art. 58 § 1 k.p.o.w. jednoznacznie stanowi, że oskarżyciel publiczny może, za zgodą obwinionego, przesłuchanego uprzednio w toku czynności wyjaśniających w trybie art. 54 § 6 k.p.o.w., umieścić we wniosku o ukaranie wniosek o skazanie obwinionego za zarzucany mu czyn bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenia mu określonej kary lub środka karnego, albo odstąpienie od wymierzenia kary lub środka karnego. Przepis ten zatem – z pewnością – nie obliguje oskarżyciela publicznego do złożenia wskazanego w nim wniosku o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie obwinionemu kary przez niego samego proponowanej. Uprawnia on jedynie tegoż oskarżyciela publicznego, przy dochowaniu określonych w nim warunków (uzyskania zgody obwinionego), do dokonania takiej czynności procesowej.

Z uzasadnienia:



W dniu 2 stycznia 2006 r. do Sądu Rejonowego w P. wpłynął wniosek Komendy Powiatowej Policji w P. o ukarania w postępowaniu zwyczajnym J. K. za wykroczenie z art. 92 § 1 k.w., które miało polegać na tym, że w dniu 12 stycznia 2005 r. w miejscowości P. kierując samochodem Alfa Romeo nie zastosował się do nakazu ograniczenia prędkości do 70 km/godz. jadąc z prędkością 108 km/godz., czym przekroczył dozwoloną prędkość o 38 km/godz.

Sprawę skierowano na podstawie art. 60 § 1 pkt 7 k.p.o.w. na posiedzenie wyznaczone na dzień 20 stycznia 2006 r. w przedmiocie wydania wyroku nakazowego. Odbyło się ono bez udziału stron. W tym tez dniu wydano wyrok nakazowy, mocą którego za to wykroczenie skazano obwinionego na mocy art. 92 § 1 k.w. na karę grzywny w kwocie 300 złotych.

Odpis tego wyroku doręczono oskarżycielowi publicznemu i obwinionemu, pouczając go o prawie wniesienia sprzeciwu. Takowego jednak nikt nie wniósł, tak więc wyrok ten uprawomocnił się w dniu 7 lutego 2006 r.

Kasację od tego wyroku na korzyść J. K. wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich.

Zarzucił w niej wyrokowi rażące naruszenie art. 64 § 4 k.p.o.w. polegające na wymierzeniu obwinionemu kary 300 złotych grzywny, mimo że w toku przesłuchania osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia z obwinionym uzgodniony został wniosek o skazanie go bez przeprowadzenia rozprawy i ukaranie grzywną w wysokości 200 zł, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia i wniósł o uchylenie wyroku oraz przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w P. do ponownego rozpoznania. Na rozprawie kasacyjnej przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich zmodyfikował wniosek w ten sposób, że wnosił po uchyleniu zaskarżonego wyroku, o umorzenie postępowania wobec przedawnienia ścigania przedmiotowego czynu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja jest bezzasadna, jako że podniesiony w niej zarzut – w świetle ujawnionych w sprawie okoliczności – jest zupełnie bezpodstawny.

Nie ulega wątpliwości, że w trakcie przesłuchania jako osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia J. K. po przyznaniu się do jego popełnienia i odmowie złożenia wyjaśnień, „poprosił o skazanie bez rozprawy”, oświadczając przy tym, że „wyraża zgodę na ukarania go grzywną w wysokości 200 złotych”. Ta wypowiedź obwinionego została wpisana do protokołu sporządzonego z tego przesłuchania, jednakże w związku z nią oskarżyciel nie podjął żadnych decyzji, w tym także nie umieścił we wniosku o skazanie obwinionego za zarzucone mu wykroczenie bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie mu takiej kary, którą sam obwiniony w toku przesłuchania zaproponował. Tymczasem przepis art. 58 § 1 k.p.o.w. jednoznacznie stanowi, że oskarżyciel publiczny może, za zgodą obwinionego, przesłuchanego uprzednio w toku czynności wyjaśniających w trybie art. 54 § 6 k.p.o.w., umieścić we wniosku o ukaranie wniosek o skazanie obwinionego za zarzucany mu czyn bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenia mu określonej kary lub środka karnego, albo odstąpienie od wymierzenia kary lub środka karnego. Przepis ten zatem – z pewnością – nie obliguje oskarżyciela publicznego do złożenia wskazanego w nim wniosku o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie obwinionemu kary przez niego samego proponowanej. Uprawnia on jedynie tegoż oskarżyciela publicznego, przy dochowaniu określonych w nim warunków (uzyskania zgody obwinionego), do dokonania takiej czynności procesowej. Przy czym nie jest to warunek jedynie wymagalny dla uznania jej skuteczności. Przepis § 2 tegoż art. 58 k.p.o.w. stanowi wszak, że takowy wniosek jest (nadto) możliwy tylko wówczas, gdy w świetle zebranych dowodów, wyjaśnienia obwinionego i okoliczności popełnienia wykroczenia nie budzą wątpliwości, a cele postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy. Kumulatywne zatem zaistnienie tych wszystkich merytorycznych przesłanek, obok owej formalnej dotyczącej uzyskania zgody obwinionego na taki sposób rozstrzygnięcia jego sprawy, umożliwia zatem dopiero złożenie przez oskarżyciela publicznego w takim trybie wniosku. Stąd też stwierdzenie istnienia, czy braku tych wszystkich warunków dopuszczalności wniosku musi być przedmiotem oceny oskarżyciela publicznego, poprzedzającej samą, wszak suwerenną w dalszym ciągu, jego decyzję złożenia takiego wniosku, bądź też odstąpienia od takiej czynności.

Nie ulega wątpliwości, że realizując to wspomniane uprawnienie, oskarżyciel publiczny we wniosku o ukaranie J. K. nie zamieścił wniosku o jego skazanie za zarzucany czyn bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie mu kary, którą on sam w toku przesłuchania jako podejrzanego o popełnienie wykroczenia zaproponował. Stąd tez żadną miarą Sąd Rejonowy w P. nie mógł dopuścić się – zarzucanej w kasacji – obrazy art. 63 § 4 k.p.o.w. skoro w ogóle w tym trybie, który ten przepis określa, nie rozstrzygał. Normuje on wszak tylko (czego bezspornie dowodzi treść jego § 1) procedowanie na posiedzeniu sądu przed rozprawą w przedmiocie tego określonego w art. 58 § 1 k.p.o.w. wniosku oskarżyciela publicznego o skazanie obwinionego bez rozprawy. W sytuacji, w której taki wniosek nie został przez oskarżyciela publicznego w ogóle wobec J. K. złożony i sąd nie orzekał w tym trybie, którego ten przepis dotyczy, to tym samym oczywiste jest, że nie mógł też treści tego przepisu uchybić. Orzekając zaś w trybie nakazowym – do czego był w pełni uprawniony mocą art. 93 § 1 k.p.o.w. a czego de facto nie zakwestionował sam obwiniony skoro zaniechał wniesienia sprzeciwu od wyroku nakazowego – sąd nie był w żaden sposób związany wyrażoną przez obwinionego propozycją wymiaru kary. Stąd nie było żadnych przeszkód – tak faktycznych, jak i prawnych – ku temu, by ja określił w taki sposób, jak to w zaskarżonym wyroku uczynił.”

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1.2.15. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego a wznowienie postępowania


przepisy: art. 535 § 2 k.p.k.

hasła: wznowienie postępowania, kasacja oczywista bezzasadność

Postanowienie z dnia 17 maja 2007 r., IV KO 31/07

Teza:


W judykaturze i doktrynie przyjmuje się zgodnie, że utrata mocy obowiązującej przepisu uznanego za sprzeczny z Konstytucją następuje dopiero z chwilą wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Przywoływane przez obronę orzeczenie weszło w życie z dniem 30 stycznia 2007 r., a zatem dopiero z tą datą nastąpiła utrata mocy obowiązującej przepisu art. 535 § 2 k.p.k. w dotychczasowym brzmieniu. Tymczasem postanowienie w sprawie skazanej zapadło przed Sądem Najwyższym w dniu 27 września 2006 r. Nie ma zatem podstaw, aby w oparciu o powołaną przez obronę argumentację wznowić postępowanie w sprawie.

Z uzasadnienia:

Wniosek obrońcy skazanej (o wznowienie postępowania) nie jest zasadny.

Argumentacja obrony zbudowana została na założeniu, że rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego oparte zostało na przepisie, który przez Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 16 stycznia 2006 r. w sprawie SK 30/05 (OTKA z 2006 r., nr 1, poz. 2) został uznany za sprzeczny z Konstytucją.

Z powyższym nie można jednak zgodzić się, gdyż w judykaturze i doktrynie przyjmuje się zgodnie, że utrata mocy obowiązującej przepisu uznanego za sprzeczny z Konstytucją następuje dopiero z chwilą wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Przywoływane przez obronę orzeczenie weszło w życie z dniem 30 stycznia 2007 r., a zatem dopiero z tą datą nastąpiła utrata mocy obowiązującej przepisu art. 535 § 2 k.p.k. w dotychczasowym brzmieniu. Tymczasem postanowienie w sprawie skazanej zapadło przed Sądem Najwyższym w dniu 27 września 2006 r. Nie ma zatem podstaw, aby w oparciu o powołaną przez obronę argumentację wznowić postępowanie w sprawie.”

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Pobieranie 0.53 Mb.

Share with your friends:
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna