Z sesji rady powiatu brzeskiego



Pobieranie 157,08 Kb.
Strona1/2
Data16.02.2018
Rozmiar157,08 Kb.
  1   2

PROTOKÓŁ NR XXXI /2013

Z SESJI RADY POWIATU BRZESKIEGO

W DNIU 25 KWIETNIA 2013 R.
Sesja rozpoczęła się o godzinie 10 15 w Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu , a zakończyła się o godzinie 1405 .
Ustawowy skład Rady - 21 radnych

Obecnych - 20 radnych

Nieobecnych - 1 radny (lista obecności stanowi zał. nr 1 do protokołu)

Ponadto w sesji udział wzięli zaproszeni goście i służby Starosty.

Proponowany porządek obrad:

1. Otwarcie obrad sesji.

2. Przyjęcie porządku obrad.

3. Przyjęcie protokołu z obrad z dnia 21 marca 2013 r.

4. Ocena działalności Brzeskiego Centrum Medycznego Samodzielnego Publicznego

Zakładu Opieki Zdrowotnej w Brzegu i funkcjonowanie systemu eWUŚ– ref. M. Grochowski

dyrektor BCM SP ZOZ w Brzegu.

5. Sprawozdanie Starosty z prac Zarządu Powiatu, bieżącej działalności oraz realizacji uchwał Rady

Powiatu Brzeskiego .

6. Interpelacje i zapytania radnych.

7. Informacja o działalności Sejmiku Województwa Opolskiego.

8. Sprawozdanie z realizacji Programu Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi na rok 2012.

9. Podjęcie uchwał


  1. Projekt uchwały Rady Powiatu Brzeskiego w sprawie zmian w wieloletniej prognozie finansowej.

b) Projekt uchwały Rady Powiatu Brzeskiego w sprawie zmian budżetu Powiatu na 2013 r.

c) Projekt uchwały Rady Powiatu Brzeskiego w sprawie zmniejszenia opłat za wydanie dowodu

rejestracyjnego .


  1. Projekt uchwały Rady Powiatu Brzeskiego w sprawie przyjęcia zadania gminy polegającego na prowadzeniu gimnazjum z oddziałami przysposabiającymi do pracy.

10. Odpowiedzi Starosty na interpelacje i zapytania radnych.

11. Wnioski i oświadczenia radnych.

12. Zamknięcie obrad sesji.

Przebieg obrad:


Do pkt.1.

Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz otworzył obrady XXXI posiedzenia Rady Powiatu Brzeskiego . Przywitał zaproszonych gości i służby Starosty. Stwierdził, że na sali obrad znajduje się radnych, a więc kworum, przy którym podejmowanie uchwał jest prawomocne.


Do pkt.2.

Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz poddał pod głosowanie zaproponowany porządek obrad , który Rada przyjęła jednogłośnie .


Do pkt.3.

Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz poddał pod głosowanie protokół z obrad z dnia 21.03.2013r., który Rada przyjęła jednogłośnie przy 1 głosie wstrzymującym się.

Do pkt.4.



Dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego M. Grochowski podziękował za zaproszenie na sesję i na posiedzenie Komisji Zdrowia, ponieważ tam podjąłem od Państwa informację o czym powinienem mówić , co najbardziej Państwa w tym momencie interesuje jeżeli idzie o BCM. Zatem cieszę się , że tam była bardzo merytoryczna dyskusja . Ja w dniu dzisiejszym skupię się na problemach i zagrożeniach dotyczących funkcjonowania BCM, ponieważ taka była prośba ze strony członków Komisji Zdrowia . Tych zagrożeń jest cały czas sporo. Są związane z tym , że szpital był wybudowany i oddany do użytku ponad 50 lat temu . Ogromne środki finansowe ze starostwa , unijne, z różnych źródeł są tam wykorzystywane po to, żeby ten szpital unowocześnić ,natomiast cały czas mamy sporo do zrobienia. Cały czas wchodzą też nowe przepisy , nowe rozporządzenia , które musimy realizować i ministerstwo zdrowia ,czy NFZ, czy ustawodawcy często nie pytają się ,czy są na to pieniądze , czy będą na to pieniądze, są terminy i ma być zrobione. Wyjaśniałem to na Komisji Zdrowia .Ale zacznę od pierwszej rzeczy, z którą musimy się zmierzyć mianowicie lądowisko dla śmigłowców , helikopterów ratunkowych lotniczego pogotowia ratunkowego. Zbudowanie takiego lądowiska zgodnie z przepisami obowiązującymi to jest koszt pomiędzy 1,5 a 3 miliony złotych w zależności od tego na jaką tam się infrastrukturę natrafi , co będzie przy okazji trzeba zrobić . U nas to jest wycinka drzew, utwardzenie terenu , montaż specjalnych świateł, lamp . Kontaktowałem się z kilkoma firmami , które mi analizowały sytuację jak my możemy to zrobić, ponieważ w przyszłym roku obowiązują już nowe kontrakty. W tym roku prawdopodobnie we wrześniu będzie ogłaszany konkurs na funkcjonowanie szpitala m.in. szpitalnego oddziału ratunkowego. Problem jest taki , że my nie mamy zarejestrowanego lądowiska i znalazłem , dogadałem się z firmą z Warszawy , która przygotuje mi komplet dokumentacji i zarejestruje lądowisko tymczasowe, to jest takie lądowisko, na którym będą mogły lądować helikoptery . Tam będą spełnione takie warunki , że helikopter będzie mógł bezpiecznie usiąść , będzie mógł albo pacjenta tutaj przekazać do SOR ,albo z tego SOR będzie można przekazać do śmigłowca i bezpiecznie odlecieć . Z analizy miejsc jakie są dostępne i jakie są możliwości wyszło, że jedyna i najlepsza możliwość to jest tak , że to musi być na terenie BCM. I zostało wytypowane miejsce i już dostałem nawet zgodę od burmistrza na to ,żeby tam lądowały śmigłowce , to jest od strony tego łącznika, który jest między ulicą Łokietka a Ofiar Katynia tam przy Piwowarskiej jest takie miejsce. Trzeba będzie niestety cześć drzew wyciąć , ale tam będzie zarejestrowane lądowisko . Dlaczego nie w straży pożarnej. Dlatego , że blisko straży pożarnej na trasie, albo dolotu, albo odlotu są linie wysokiego napięcia i trzeba by było tam specjalne kule montować , tam do tego montażu trzeba byłoby sieć energetyczną wyłączać i to są ogromne koszty, a poza tym jak mówili ci ludzie zajmujący się projektowaniem lądowisk – w tej chwili jest od czasu posadzenia helikoptera do przywiezienia do szpitala wymagane 5 minut . Tutaj jest spełniony ten wymóg , ale skąd ja wiem , że nie zmienią przepisu , że będzie to np. 1,5 lub 2 minuty. I tam zostanie ulokowane lądowisko, a za chwilą okaże się , że i tak trzeba będzie dodatkowe robić. W związku z tym padła taka propozycja , że jedynym takim najbardziej racjonalnym miejscem jest teren szpitala . Teraz helikoptery rzadko lądują , ale jak wiemy w krajach bogatszych , wyżej rozwiniętych tych lądowań jest dużo więcej . Jak Panowie mi te wszystkie miejsca analizowali to mówili , że wokół Warszawy jest wiele miejsc takich , gdzie o wiele bardziej opłaca się dolecieć helikopterem LPR niż wysyłać karetkę bo to jest tańsze , licząc czas przelotu a czas przejazdu przez Warszawę bardzo często taniej jest wezwać LPR. U nas ruch samochodowy cały czas się zwiększa i wiadomo też jak wyglądają przepisy. Kto był w krajach wyżej rozwiniętych przy szpitalach zawsze są lądowiska i w ciągu dnia kilka , kilkanaście helikopterów startuje i ląduje, żeby przywozić pacjentów. Druga rzecz to jest informatyzacja szpitala, bo tutaj mówimy o tych wszystkich rzeczach, które muszą być zrobione. Od połowy przyszłego roku od 1 lipca musi funkcjonować elektroniczny obieg dokumentacji medycznej . Żeby ten obieg zafunkcjonował, to w szpitalu musi powstać sieć i system informatyczny. Starostwo powiatowe złożyło wniosek do urzędu marszałkowskiego w ramach RPO Województwa Opolskiego na informatyzację szpitala. Te wnioski są aktualnie rozpatrywane. To jest kwota ok. 1,5 miliona złotych i jest to następna rzecz, która musi być, bo to jest obowiązek wynikający z rozporządzenia – informatyzacja szpitala. Następną rzecz, na którą chciałbym zwrócić uwagę, to jest jeżeli chodzi o zagrożenia to są te zalecenia sanepidu , które wynikły po ostatniej serii kontroli na terenie szpitala. My mamy nasze sale, nasz blok operacyjny , naszą salę cięć cesarskich tak jak szpital był oddawany do użytku to było ok. 50 lat temu. One jeszcze funkcjonują , jeszcze funkcjonowały natomiast nowe przepisy dotyczące wymagań dotyczących tych wszystkich sal zabiegowych , bloków operacyjnych itd.

wchodzą po 31 grudnia 2016 r. Ja mam tutaj taki dokument , za chwilę dam go Panu Januszowi Gilowi, tak jak rozmawialiśmy odnośnie bloku operacyjnego jakie wymogi nie są spełnione . Generalnie ten blok operacyjny, albo wszystko musiałoby być w środku wyburzone i robione od nowa, albo trzeba zbudować nowy blok operacyjny . Ja posiadam taką koncepcję , przekazałem też do starostwa powiatowego koncepcję budowy bloku operacyjnego. Na tym bloku operacyjnym, który obecnie mamy nie ma najmniejszych szans, ani żeby zmieścić trzy sale , ani żeby wszystkie wymogi spełnić, bo tam jest kwestia i śluz i krzyżowania się dróg i sal wybudzeń , kantorków gospodarczych , magazynków. My tam nie mamy żadnego magazynku np. na sprzęt jednorazowy w związku z tym on tam stoi nie zawsze gdzie powinien być , on musi tam być, a nie ma go gdzie trzymać zgodnie z przepisami . W związku z tym musimy przymierzać się i na komisji Zdrowia padł taki wniosek i on był zaakceptowany , że będzie robiony projekt techniczny nowego bloku operacyjnego. Niezależnie od tego wszystkiego całość kosztu wynikająca z remontów , z malowania sal , ciągów komunikacyjnych , remontu bloku operacyjnego czy też sali cięć cesarskich został wyliczony na około 780.000 zł . Dochodzi jeszcze to lądowisko prawie 30 tysięcy złotych za zezwolenia, do tego wycinka drzew itd. To już wchodzą dodatkowe wydatki, które są do poniesienia w tym roku na kwotę prawie 800.000 złotych. My to oczywiście robimy . Robimy to we własnym zakresie , złożyliśmy wniosek o pomoc do starostwa ,ponieważ my takich pieniędzy nie mamy , żeby to zrealizować ponieważ są to dla nas ogromne pieniądze. Starosta deklarował , że stopniowo będzie nam pomagał , taka deklaracja padła na Komisji Zdrowia i takiej pomocy potrzebujemy. Następna rzecz, która jest tutaj zagrożeniem, to nie posiadamy sal intensywnego nadzoru na oddziale chirurgii na oddziale ortopedii. Jest taki wymóg. My musimy te sale zrobić , przygotować . Po operacji pacjenci musza być nadzorowani , oni muszą być podłączeni do sprzętu monitorującego czynności życiowe , po to żeby zwiększyć bezpieczeństwo tych pacjentów . Chcemy to robić stopniowo. O ile da się to zrobić, to będziemy to robili we własnym zakresie . Mamy już wytypowane miejsca , gdzie chcielibyśmy żeby to było zrobione. Jeżeli zapadnie już ostateczna decyzja i będziemy mieli zrobiony ten blok operacyjny, to być może na tym bloku operacyjnym będą takie sale . Będzie sala wybudzeń, gdzie pacjenci będą w pierwszych godzinach po operacji przebywali i to zwiększy bezpieczeństwo. Była też taka prośba , żeby powiedzieć o Elektronicznej Weryfikacji Ubezpieczeń Świadczeniobiorców i również informowałem o tym na komisji , że ten system funkcjonuje fatalnie . On jest w taki sposób pomyślany , że jak pacjent leży w szpitalu ileś tam dni, to każdego dnia trzeba weryfikować. Jeżeli nie będzie weryfikacji i nie będzie potwierdzenia , że osoba jest ubezpieczona nawet 1 dzień ,to mamy w tym momencie problem z rozliczeniem .Problem pojawia się taki , że pacjenci którzy są np. na emeryturze 70, 80 letni, którym na pewno ubezpieczenie nie kończy się ani nie wygasa leżą kilkanaście dni w szpitalu i np. pierwsze trzy dni jest weryfikacja , że jest ubezpieczony , następne dwa dni , że nie jest ,potem znowu , że jest ubezpieczony. Przed Komisją poprosiłem Panią, która zajmuje się tym u nas w szpitalu żeby sprawdziła pracowników , czy są ubezpieczeni czy nie ,bo jeżeli pracuje w szpitalu , płacone są składki to taki pracownik zdecydowanie jest ubezpieczony. No i wrzucając siebie okazało się , że nie jest ubezpieczona. Ten system nie działa , działa źle , wadliwie . On powoduje ogromne zwiększenie nakładu pracy administracyjnej i powoduje jeszcze to , że cały czas mamy problemy z rozliczeniem hospitalizacji , porad w poradniach ,a to opóźnia płatności z NFZ do nas, a przez to my dostajemy później pieniądze . To pogarsza nam całą sytuację finansowa. Chodzą takie słuchy , nie wiem na ile to jest prawdziwe , że w maju NFZ ma odejść od tego systemu w ogóle dlatego , że zrobił się ogromny problem w skali kraju .To jest tyle ile Państwu chciałem powiedzieć odnośnie tych najważniejszych zagrożeń i jeśli są pytania postaram się na nie odpowiedzieć.
Radna J. Szuchta - Panie dyrektorze rozmawiamy o tym , żeby powstał nowy blok operacyjny w związku z tym czy mamy wiedzę ile operacji miesięcznie przeprowadza się na bloku operacyjnym , ile jest w tym tzw. operacji planowanych i jak długie są okresy oczekiwania na te operacje.

Czy wiadomym jest czy odbył konkurs na ordynatora ginekologii , ponieważ wczoraj dostałam skargę od jednej z pacjentek , która w BCM miała przeprowadzony zabieg cesarskiego cięcia i tak niefortunnie to zrobiono podobno , że gdzieś tam z jelitem są jakieś problemy i pacjentka w sumie wylądowała w szpitalu w Nysie . Więc jak gdyby idzie opinia negatywna o oddziale ginekologicznym.


W odpowiedzi M. Grochowski stwierdził, że nie ma żadnych sygnałów odnośnie skarg, że coś nie tak było z cesarskim cięciem . Jeżeli pacjentka nie jest zadowolona czy uważa , że coś zostało źle zrobione, to są składane skargi , a o takiej skardze nie słyszałem . Były skargi składane do Komisji , a te które były składane zostały odrzucone jako niezasadne . Jeżeli chodzi o konkurs na ordynatora ginekologii – pierwszy konkurs odbył się w marcu . Zgłosiła się tylko jedna osoba . Skoro zgłosiła się jedna osoba, to konkurs nie mógł się odbyć. Procedura jest taka , że trzeba jeszcze raz ogłosić konkurs i w drugim terminie okazało się , że jeden z członków komisji przedwczoraj przysłał mi pismo, że rezygnuje z udziału w komisji . Jest to lekarz z Opola. Dostałem wczoraj opinię prawną i muszę jeszcze raz powołać komisję . To znowu się przedłuża procedura dlatego , że do wszystkich tych instytucji , które wskazywały swoich przedstawicieli muszę jeszcze raz napisać pisma i muszą nam odpowiedzieć i jeszcze raz musimy czekać na ukonstytuowanie się tej komisji i wtedy wyznaczę termin. Myśmy wstępnie zakładali , że ten drugi termin będzie w czerwcu . Będziemy się tak starali i mam uzasadnione obawy , że możemy na ten czerwiec nie zdążyć.

Jeżeli to są operacje ratujące życie, to bez względu na to co się dzieje , jak się dzieje ,to się je robi natychmiastowo , w większości oddziałów to są np. na oddziale laryngologii to są dwu, trzy miesięczne kolejki . Najdłuższe kolejki są na oddziale chirurgii i to z tymi zabiegami związanymi z endoprotezoplastyką stawu biodrowego. Teraz po zakończeniu remontu bloku operacyjnego , bo tam już jedna sala jest na gotowo zrobiona, w jednej jest jeszcze tydzień pracy i będzie druga zrobiona , korytarze są już wszystkie poodnawiane , tarketty są pokładzione . Mam taką informację , że w maju zostaną te wszystkie zaległości z tego roku zrobione , natomiast kolejka będzie tam zawsze, będzie co najmniej na rok. To i tak jest dobrze, ponieważ w tych szpitalach, które robią tego typu zabiegi to są po kilkuletnie kolejki. U nas ta kolejka na pewno się skróci i w maju i w czerwcu ponadrabiamy. W sumie mamy przeprowadzanych 100 operacji miesięcznie – na bloku operacyjnym , poza tym są zabiegi drobne , które są robione w salach zabiegowych .


Radny T. Komarnicki – jaką koncepcję Pan przekazał Panu Gilowi?
W odpowiedzi M. Grochowski stwierdził, że jest to koncepcja budowy nowego bloku operacyjnego z planem sytuacyjnym.
Radny T. Komarnicki – na Komisji rozmawialiśmy o rzeczy następującej : że pan Gil nam dzisiaj przedstawi może jakiś zarys procedur postępowania.
Radny J. Gil stwierdził , że Pan dyrektor we wtorek przedstawił mi koncepcję , która była wykonana w 2008 r. Jest to dla nas materiał, ale wstępny materiał do przygotowania koncepcji . Pomijając to , że jest to 2008 r. tam są też remonty sal na górze , są dźwigi . Żeby przedstawić jakiś plan działania, to w pierwszej kolejności zechcemy zwrócić się do tego biura , które to robiło , czy oni by zrobili korekty i dostosowali do aktualnych warunków. Natomiast ciekawostka jest taka , że było do mnie pytanie, ile może kosztować dokumentacja . W tych cenach 2008 oni podają przeszło 700 tysięcy, czyli jak mówiłem na komisji 700-800 tysięcy, to za bardzo się nie pomyliłem. Po tych pięciu latach, kiedy zleceń jest mało być może , że taka dokumentacja będzie mniej kosztować, może 500 tysięcy. Taką przyjmiemy formę działania , że po szybkim rozpatrzeniu zechcemy stworzyć jakiś harmonogram dalszych działań ,dojścia do zlecenia dokumentacji i wtedy to przedstawimy. Tu z Panem dyrektorem musimy współpracować , bo na tym etapie np. podpisujący zlecenia ,to nie może być starostwo tylko Pan dyrektor jako szef szpitala. Jak będzie gotowy materiał to go przedstawimy , może najpierw na komisji zdrowia, a potem dalej.
Radny T. Komarnicki – czyli na komisjach będziemy informowani na bieżąco.

Radny J. Gil potwierdził.


Radny J. Matloch – wspomniał Pan na Komisji , że obecny remont bloku nie jest decyzją sanepidu tylko na podstawie zaleceń jest to Pańska decyzja , która Pan podjął i w zasadzie ten remont to Pan zlecił. Po głębszej analizie tej wypowiedzi zastanawiam się ,czy nie zaskoczył Pan tym remontem przede wszystkim pacjentów , lekarzy , personelu , radnych , Zarząd Powiatu , a w samej szczególności Pana Starostę. Remont bloku musi być przeprowadzony w dogodnym czasie . Do tego trzeba być przygotowanym i musi to być działanie skoordynowane. Mam wrażenie , że ten remont jest na łapu capu. W kalendarzach oddziałów zabiegowych nie zarezerwowano czasu na ten blok, że nie poinformowano lekarzy , że nie należy planować w tym czasie operacji , uprzedzić pacjentów. Wiemy też , że w medycynie jest czas tzw. zbiorów i ten okres wiosenny jest okresem intensywnej pracy operacyjnej. Blok dobrze jest remontować przed Bożym Narodzeniem , kiedy nikt nie chce się operować . Była długa zima i było bardzo łatwo o firmy budowlane . Ten remont jest to jednak nagła decyzja sanepidu , która nas zaskoczyła , a my musimy się ratować i ten remont jest w najbardziej niedogodnym czasie i logistyka kuleje. Radny poprosił o przedstawienie na maila radnym tego raportu i wniosków pokontrolnych sanepidowskich odnośnie tych wszystkich zaleceń i sprawdzimy jak to naprawdę wygląda.

Ani ta komisja restrukturyzacyjna , która pracowała rok pod kierownictwem Pana Sekretarz Konika nie zawarła tych wielkich wyzwań , które stoją przed szpitalem , tych wszystkich pilnych inwestycji. Dziś dopiero po raz pierwszy wymieniono tych kilka ważnych problemów jednym tchem . Ja bym uzupełnił , że by było trzy razy więcej. Budowa jednej lub drugiej windy jest koniecznością , wiem , że ościenny szpital napisał uczciwie w gazecie , w radio powiedzieli musi wybudować do celów przeciwpożarowych klatkę schodowa i drugą windę, bo inaczej kontrakt im zostanie wstrzymany. Nie można jedną windą puszczać ruchu ludzi odwiedzających i wozić ludzi na blok , a również wywozić śmieci i czasami zwłoki. Szpital powinien mieć pięć wind, a takim minimum są dwie. Bo wyobraźmy sobie , że się jedna popsuje i co się wtedy dzieje. Bierze się żołnierzy z jednostki , którzy noszą pacjentów na krzesłach i to już przezywaliśmy, co zostało skrzętnie ukryte przez szpital. Budowa dwóch dźwigów jest wyzwaniem chwili. Adaptacja tych wszystkich niedogodności i barier architektonicznych , tam jest tych barier multum. Następna rzecz – wiemy , że poradnie jak ortopedyczna i chirurgiczna nie spełniają żadnych norm gabinetów zabiegowych i w zasadzie w tych pomieszczeniach te poradnie nie mają racji uzyskania kontraktu. Jakakolwiek kontrola z NFZ , której nigdy tam nie było zamyka je momentalnie. Następną rzeczą jest to , że polemizował bym z tą sprawą eWUŚ. To jest przez wielu ekspertów uznane za sukces, ten system jest w skali kraju sukcesem i mam odmienne zdanie od Pana dyrektora. On działa , w innych szpitalach przynosi korzyść . Kiedy zmieniałem swoja formę zatrudnienia z kontraktowej na pracowniczą, to szpital za każdym razem nie dopełnił jako administracja obowiązku wprowadzenia mnie do ZUS-u , zgłoszenia mnie i moich dzieci. I dlatego wyskoczy lampka , że one są nieubezpieczone czy , że ja jestem nieubezpieczony w ZUS ponieważ administracja w BCM nie dopilnowuje tych spraw , tych spraw pracowniczych gdzie trzeba zgłosić do ZUS-u , że pracownik został zatrudniony lub , że rozwiązał umowę . Ja idąc rok po zakończeniu pracy w BCM do ZUS-u okazuje się , że w ZUS myślą , że ja dalej pracuję w BCM. To potwierdza , że sprawdzanie pracowników BCM może wykazywać jako nieubezpieczonych.


W odpowiedzi M. Grochowski stwierdził, że nieprawdą jest , co innego jest nie zgłosił czy ZUS nie zanotował tego i może Pan sobie to sprawdzić . Wszystko jest na bieżąco weryfikowane. To co Pan powiedział nie ma nic wspólnego z prawdą . Natomiast byłem w zeszłym tygodniu na spotkaniu ze Stowarzyszeniem Menadżerów Ochrony Zdrowia Województwa Dolnośląskiego i odnośnie EWUSia wszyscy mają zdanie , że to nie działa. I to im prędzej przestanie działać i zostanie wyłączone tym lepiej dla ochrony zdrowia w tym kraju. Ale komuś to pasuje i jest z tego zadowolony. Odnośnie remontu bloku operacyjnego – w dużej części z Panem się zgadzam , natomiast zaczął Pan od nieprawdziwej tezy , włożył Pan w moje usta coś, co powiedziałem zupełnie inaczej . Powiedziałem , że remont sali cięć cesarskich to była moja decyzja , a nie , że nie było żadnej decyzji na blok operacyjny a ja decyzję podjąłem. Owszem zgadzam się , zrobiły się z tego ogromne problemy , ale tego zażądał Sanepid i tak mówiłem i tak było. Z sanepidem ustaliliśmy pewien harmonogram pracy i tak jest robione . Pokazywałem jak był u mnie Starosta Jończyk , do czego miał zastrzeżenia sanepid . Na przykład przebarwienia kafelek , które straciły kolor i powinny być nowe kafelki . Mamy program dostosowawczy i likwidacja tych barier jest uwzględniona w programie dostosowawczym . Dostosowanie do wymogów NFZ poradni też jest uwzględniona w programie dostosowawczym . NFZ i sanepid wielokrotnie kontrolował te poradnie, natomiast jeżeli mamy program dostosowawczy , jeżeli mamy harmonogram prac , jeżeli stopniowo remontujemy , poprawiamy warunki no to jest to akceptowane i przez NFZ i przez sanepid. Brakuje nam wind . Kiedyś były takie przepisy , że trzeba było mieć 5, 7 wind . Teraz przepisy się zmieniły . Bardzo potrzebna jest druga winda na sytuacje tzw. awaryjne. Natomiast te wszystkie brudne , czyste rzeczy wozi się w zamkniętych pojemnikach , zamkniętych wózkach i na to teraz sanepid zwraca uwagę , żeby to co nie powinno być otwarte jeździło w zamkniętych wózkach. Natomiast dwie windy jeżeli będą, to spełnia wszystkie wymogi. Mamy w tej chwili jedną nowoczesną windę . Mamy dwa ,trzy miejsca gdzie można umiejscowić dodatkowa windę i myślę , że jest to w programie dostosowawczym. W tej koncepcji bloku operacyjnego była budowa dwóch wind dodatkowo.
Radny K. Puszczewicz- w harmonogramie pracy Rady Powiatu Brzeskiego dzisiaj zaznaczona jest sesja poświęcona ocenie działalności BCM. Jest to jedna z ważniejszych kwestii , bo nasz okręt, o którym mówi Pan Stefański jest ważną sprawą. Ja zamierzam podyskutować i przymierzyć się do oceny. Jestem troszkę zawiedziony , że Pan dyrektor Grochowski ocenę działalności BCM , która to ocena jest zafiksowana w planie pracy Rady Powiatu przedstawił w kilkunastu zdaniach. Na Komisji Zdrowia, w której miałem przyjemność uczestniczyć , zaprosił mnie pan T. Komarnicki , rzeczywiście Pan Grochowski za naszą podpowiedzią zobowiązywał się do tego , że przedstawi , może nawet na sesji mu się uda to zrobić harmonogram pracy i poprawy remontu blok operacyjny. Mówi przekazałem Panu Gilowi. Nam trzeba było to przekazać , bo o tym rozmawialiśmy na tej Komisji. Ale to nie jest aż takie tragiczne , że tylko radnemu Gilowi. Najtragiczniejsze w tym jest to , że mówimy o koncepcji w kwietniu 2013 r. a koncepcja jest z 2008 r. – pięć lat.

Pan powinien się podać jak najszybciej do dymisji , a jak nie ,to Zarząd powinien złożyć taki wniosek do Rady , bo pod tym dzisiejszym obecnym kierownictwem , takim nadzorem moim zdaniem szpital nie może dalej funkcjonować. Kto za to poniesie odpowiedzialność przed społeczeństwem jak go zamkną , a taka groźba wisi. To jest krótka taka ocena. Przechodzę do dłuższej. Tak jak powiedziałem została ona dokonana w kilku obszarach. Pierwszy finansów- sprawozdanie za okres 1 stycznia 2012 do 31 grudnia 2012. Nie będę odnosił się do liczb , sami Państwo widzicie , że do ich prostej oceny nie potrzeba znać się na matematyce. Dla mnie wskaźniki rentowności , zyskowności , wskaźniki płynności finansowej , wskaźniki stabilizacji finansowej zaprezentowanej na 11 stronie tego sprawozdania jak opisuje Pan Wiesław Maciocha obrazują niekorzystne zmiany badanej jednostki. Na stronie 12 tego sprawozdania Pan Maciocha tak konkluduje ocenę: na podstawie analizy bilansu , rachunków , zysków i strat oraz węzłowych wskaźników rentowności i płynności finansowej jednostki stwierdza się , że w 2012 r. sytuacja finansowa szpitala zwłaszcza rosnąca skala zobowiązań w relacji do lat minionych pogorszyła się. Dodaje co prawda , że nie stanowi to zagrożenia w badaniu i w działalności jednostki w 2013 r., ale nie dopowiada , ale ja od siebie dodam nie przy tym kierownictwie , nie przy takim podejściu , nie przy takiej gospodarności i zarzadzaniu. Brakuje bowiem jakiejkolwiek wizji , jakiejkolwiek koncepcji chyba , że ta z 2008 r. sprzed 5 lat. Nastąpił marazm , bezradność , skłócone kierownictwo , niepotrafiące dać sobie z tym rady. Szanowni Państwo dalej swoją myśl na 12 stronie tego sprawozdania Pan Maciocha kończy tak : w celu wyeliminowania potencjalnych zagrożeń winny zostać podjęte czynności zmierzające do poprawy płynności oraz wyniku finansowego . Zawarte kontrakty z NFZ na 2013 pomimo ich wartościowego wzrostu w relacji do 2012 nie dają rękojmi uzyskania korzystnego wyniku finansowego w 2013. W jakim obszarze i kto jeszcze w ostatnich dniach oceniał nasz szpital. Sam Pan dyrektor powiedział Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny Opolski Oddział NFZ . Z cząstkowych tylko informacji jaką jest sprawozdanie z prac Zarządu, o którym wspominałem nie załączono nawet protokołu. Też proszę i stosowne pismo w tym temacie złożyłem . Ta cząstkowa informacja pokazuje nam łaskawie jak Zarząd i jego Przewodniczący jak szpital funkcjonuje w tych już podstawowych obszarach. Powiem, że ta ocena sanepidu , NFZ i innych jednostek kontroli wypada również bardzo źle. I tu również służby wojewody dają nam do zrozumienia mniej więcej tak: ta dyrekcja szanowni Państwo nie daje rękojmi ,o której pisał Pan Maciocha , prawidłowego funkcjonowania tego szpitala. Proszę zwrócić na wasz szpital baczniejszą uwagę . Tak można odczytać z zapisów znajdujących się w tym protokole. Bo w nim również nie dopowiadają służby wojewody , ale jest tak – prosta operacja na wyrostek zagrożona jest zejściem śmiertelnym, patrz młoda dziewczyna na przełomie roku . Dlaczego przez pięć lat dyrektorowania Mariusza Grochowskiego nic nie zrobiono z blokiem operacyjnym . Nawet tego minimum jak w innych szpitalach powiatowych. O tym przecież Pan dyrektor wiedział , inni wiedzieli co należy zrobić , a tu okazuje się , że tylko naszemu szpitalowi grozi zamknięcie. Co robi dyrekcja . Chociażby znowu te minimum , żeby poprawić wykonanie kontraktu przez oddziały zabiegowe - chirurgia , ortopedia czy ginekologia . Z tego co poinformował nas Pan, Panie dyrektorze nie wyrabiają miesięcznych kontraktów , przyjdzie koniec czerwca podsumowanie , obudzimy się z ręką w nocniku, zabiorą je nam. A jak wygląda kontraktowanie na 2014 – czy przymierzaliście się Państwo do tego , zmieniły się przecież zasady kontraktowania . By znowu nie było tak jak półtora roku temu , że utracimy kontrakt jak właśnie ten kontrakt z ratownictwa medycznego na ponad 3,5 miliona złotych. Bo tak na dobrą sprawę sami podłożyliście się. Chciałbym w końcu zobaczyć jak wyglądają zakresy obowiązków dyrektora i zastępców , za co w końcu odpowiadają , bo ciągle Zarząd zwraca uwagę i tylko ciągle przyjmuje do wiadomości i tylko . Dlaczego za te wszystkie zaniedbania nikt po prostu nie odpowiada. Przecież nie powstają one w wyniku nagłego wydarzenia , czy jakiegoś kataklizmu , czy najazdu radnych opozycyjnych. Czy to prawda Panie dyrektorze , że sprzęt zakupiony ze środków unijnych na SOR nie jest używany i niszczeje np. urządzenie Valleylab zakupiony w 2011 r. kosztował powyżej 100 tysięcy złotych i został zakupiony łącznie z jednorazowymi końcówkami do koagulacji argonowej, ale argonu BCM nie posiada, a końcówki niedługo ulegną przeterminowaniu . Podobno niszczeje bronchoskop urządzenie służące do usuwania ciał obcych z oskrzeli ,natomiast nie ma na SOR urządzenia do usuwania ciał obcych z przełyku. Jest to urządzenie prawdopodobnie podstawowe na wyposażeniu SOR. Endoskopy nie są dostępne ciągle przez 24 godziny. Inny przykład to stół operacyjny z kamerą również prawdopodobnie nie używany itd. Kto dokonał zakupu tego sprzętu . Szanowni Państwo przeprowadzone prawie we wszystkich obszarach kontrole kończą się mniej więcej tak : może być lepiej , ale instytucje kontrolujące określają pewne warunki , określają zdania , terminy . Odpowiedzialność za to wszystko co się będzie teraz działo , czy szpital nasz może właściwie funkcjonować , czy po prostu nie zostanie zamknięty tak na dobrą sprawę scedowano na nas , na Radę . Bardzo mądrze ustosunkował się Skarbnik Witkowski na jedno z pytań radnych na Komisji Zdrowia o ewentualne możliwości wsparcia finansowego przez powiat i próby wyjścia z zapaści finansowej . Odpowiedział prosto pytająco już nie pouczając radnych z matematyki – a jaką decyzję podejmie Rada. Tak odpowiedział , uświadamiając , że to od nas zależy tak naprawdę jego uratowanie. Nawiasem mówiąc ciekawe jaką kwotę powiat wpompował przez te pięć, sześć lat funkcjonowania szpitala przy zarządzaniu przez Pana Grochowskiego. Tak szanowni Państwo ,to my radni powinniśmy zdecydować ,czy obecna dyrekcja szpitala daje gwarancję , rękojmię , o której mówił Pan Maciocha wyjścia szpitala na prostą pod każdym względem, by nam go po prostu nie zamknięto. By Rada i radni nie wstydzili się później tego ,czego dzisiaj wstydzi się prawdopodobnie obecna dyrekcja z Zarządem Powiatu. Powinno nastąpić to jak najszybciej szanowni Państwo , chyba , że czekamy na następną sesję , żeby taki wniosek złożyć.
Dyrektor BCM M. Grochowski – nie wiem do czego mam się ustosunkowywać , takiej dawki jadu dawno nie słyszałem . Wyciągniętych z kontekstu informacji zaczynając od tego , że zwrócił Pan uwagę jaki punkt programu jest w tym miesiącu, a sprawozdanie finansowe za zeszły rok jest w przyszłym miesiącu w planie pracy Rady. Ja tylko do jednej rzeczy się ustosunkuję , bo chyba nie do mnie był skierowany głos w dyskusji. Ustosunkuję się do tego sprzętu na SOR. Sprzęt na SOR jest w taki sposób skompletowany, na każdym SOR , że on ma być do dyspozycji wtedy , kiedy przyjedzie pacjent z konkretnym schorzeniem , żeby nie wozić po oddziałach , żeby nie szukać gdzie jest , tylko żeby udzielić pierwszej pomocy na SOR. Idea tego jest taka , że tam w zasadzie wszystko powinno być żeby udzielić pierwszej pomocy i tak jest i owszem część sprzętu jest bardzo często używana , a cześć sprzętu jest bardzo rzadko używana . I bronchoskop akurat jest rzadziej używany niż np. kardiomonitory , które tam się znajdują i które są cały czas używane. Sprzęt jaki został zakupiony , został zakupiony na podstawie rozporządzenia. Rozporządzenie o wyposażeniu SOR mówi co tam ma być i jakie tam ma być wyposażenie . Są lekarze, którzy lepiej się posługują jednym urządzeniem, gorzej się posługują innym i wybierają takie a nie inne ,no to zależy to w dużej mierze od lekarzy. I ja nie jestem w stanie zmusić , ani dyrektor medyczny ani ordynator ,żeby lekarz akurat tym urządzeniem się posługiwał a nie innym. Często jest tak , że jest możliwość albo udzielenia pomocy na SOR albo można zawieść na blok i tej samej pomocy udzielić na bloku . Zdarza się tak i są lekarze , którzy np. wybierają blok operacyjny , nie udzielają tej pomocy na SOR. To jest wszystko ich decyzja , to jest ich odpowiedzialność za życie i zdrowie. Jeżeli chodzi o ogólną sytuację finansową to opinia jest taka , że ustawa o ochronie zdrowia , która weszła w życie 2,5 roku temu , która miała całkowicie zmienić funkcjonowanie ochrony zdrowia w Polsce nie przyniosła żadnych korzyści , a po 2,5 roku jest jeszcze gorzej. Zadłużenie szpitali jest większe niż było , borykają się z coraz większymi problemami kolejki są coraz większe. Ja w dniu wczorajszym przeglądałem liczbę pacjentów , którzy mieli udzielone porady w naszych poradniach i owszem z roku na rok są na niektórych poradniach niewielkie wzrosty liczby zaopatrzonych pacjentów. Ale np. newralgiczna poradnia kardiologiczna mająca nawet większy nominalnie jeżeli idzie o kwotę kontakt niż w 2011 r. w zeszłym roku przyjęła połowę pacjentów mniej dlatego , że zmieniły się zasady rozliczania i połowa z tych, którzy mieli udzielone porady w 2011 roku nie miała tych porad udzielonych w 2012 r.
Starosta M. Stefański stwierdził, że sprawozdanie z BCM tak jak powiedział Pan dyrektor jest w przyszłym miesiącu, czyli Panie radny Pan zrobił falstart. Mamy dyskutować za miesiąc , a Pan dzisiaj dyskutował nie na temat , ale wysłuchaliśmy Pana. Panie radny moja taka drobna uwaga , to nie jest uszczypliwe , Pan mówił , że jest to mój okręt flagowy. Nie , to nie Stefański , tylko Starosta Stefański , bo ja tu nie występuję jako Stefański osoba prywatna , tylko służbowo Panie radny Starosta Maciej Stefański i okręt flagowy Rady poprzedniej i tej. Bo to był głos decydujący Rady , to , że pewna propozycja była , ale zagłosowała Rada prawie jednogłośnie poprzedniej kadencji , czy jednogłośnie. Włożyliśmy bardzo dużo pieniędzy w szpital , myślę , że nawet ci najbardziej złośliwi , ci z jadem powinni zobaczyć obiektywnie jak ten szpital teraz wygląda, a jak wyglądał . Widzę , że Pan ma dziką satysfakcję , żeby dołożyć temu powiatowi , wtedy najlepiej się Pan cieszy i wtedy optymizm bije z Pana , to tak nie powinno być. Pan jako radny powinien wspomagać Zarząd , Radę oczywiście opozycja ma swoje prawa i ja uważam , że bez opozycji mało by się zrobiło , tylko Pan mówi albo półprawdę , albo nieprawdę , albo opisuje Pan jakieś bajki Lafontaine. Tak się nie robi. Niech Pan zauważy jedną rzecz . Pan potem to daje na swoje strony , tą Pana całą wypowiedz . Pan potem mówi że ludzie mówią . Jeżeli Pan takie banialuki mówi ,to jak my możemy prestiż tego szpitala podnosić, bo on się podnosi z dnia na dzień. Pan mówi nieprawdę , Pan szkodzi powiatowi , czy Pan nie widzi tego. Ja nie będę się odnosił do tego ,co pan powiedział, bo to jest stek niedomówień, wyrwanych rzeczy z kontekstu. Panie dyrektorze niech Pan powie, czy poprzedni rok, bilans poprzedniego roku jest gorszy czy lepszy do tego roku.
Dyrektor M. Grochowski – w roku 2011 mieliśmy 2.700.000 straty , w 2012 mamy 800.000 straty operacyjnej 2011 mieliśmy 2.100.000 a 2012 mamy zysk operacyjny. Zysk operacyjny to znaczy , że na całości działalności jeżeli odliczy się amortyzację a wartość szpitala , wartość majątku wskutek inwestycji , które były , w skutek zakupów , termomodernizacji , budowy SOR , remontów , to co zostało podniesione to jest odliczone od wyniku finansowego ,ponieważ to było finansowane ze środków zewnętrznych. W zeszłym roku wynik finansowy operacyjny jest dodatni , czyli sytuacja się poprawiła. Nie ma satysfakcji , że w całości wynik nie jest łącznie z amortyzacją dodatni , natomiast zawsze będziemy się starali do tego darzyć . Dla nas najważniejsze jest to , że wynik finansowy operacyjny na całości działalności był w zeszłym roku dodatni i poprawił się tak naprawdę o 2.300.000 w stosunku do poprzedniego roku.
Radny J. Rzepkowski – wydaje mi się , że dobrze się stało , że dzisiaj akurat w przedbiegach pewne tematy zostały poruszone i daleki byłbym od stwierdzenia , tego , że tutaj chodzi tylko o jakiś jad, bo zostało poruszonych bardzo wiele rzeczy konkretnie nazwanych po imieniu i wydaje mi się , że przed tą sesją, na której rzeczywiście ten temat będzie jak gdyby bardziej zgłębiany to było by dobrze , żeby się obie strony naprawdę dobrze przygotowały i zarówno my jako radni , żebyśmy jak najwięcej zasięgnęli opinii nt. funkcjonowania tego szpitala . Wystarczy spojrzeć na trzeci punkt ze sprawozdania posiedzenia Zarządu z 8 kwietnia . Po przeczytaniu tego 3 punktu ręce opadają i naprawdę pewne rzeczy , które tam są wypisane to ma się wrażenie tak jakby ktoś trafił normalnie do jakiejś meliny , gdzie po prostu pewne rzeczy mieć nigdy miejsca nie powinny , a więc gdzieś ktoś czegoś nie dopatrzył . Tak być w szpitalu ani w żadnej instytucji , która zdrowiem ma się zajmować nie powinno. A tam rzeczywiście są opisane takie przypadki , na które po przeczytaniu włos się jeży. Nie tylko liczby , bilans , nie tylko zewnętrzny wygląd szpitala ,ale również wszystko to , co się na szpital składa, wiec również to ,czy pacjenci nogami wybierają ten szpital , czy też omijają szerokim łukiem. Jeżeli się upubliczni taki 3 punkt, to znowu się znajdzie kolejna liczba tych pacjentów , którzy będą jednak szerokim łukiem omijać ten szpital i będą prosić gdziekolwiek indziej trafić niż do naszego szpitala. Wydaje mi się , że tutaj konkretna prośba i ona już kilka razy była zgłaszana , m.in. przez radnego Matloch , który prosił i wnioskował zarówno na komisjach jak i tutaj na sesjach o jakiś harmonogram tych wszystkich działań dostosowawczych , które wymuszają na szpitalu , chroniąc go przed kolejnym jak gdyby zamykaniem, kolejnych oddziałów , czy unieruchamianiem , czy pozbawianiem jakiś kontraktów. I my ciągle tego harmonogramu nie mamy , my go nie dostajemy tylko wiemy ,że gdzieś taki harmonogram jest , Pan dyrektor nas ciągle o tym powiadamia. Poza tym z tego co pamiętam na ostatniej Komisji Zdrowia to był wniosek o to , żeby rzeczywiście tam studium się pojawiło w tej wersji gdzie nowy blok operacyjny ma powstać , ale nikt nie mówił o tym , że się gdzieś z lamusa wyciągnie coś z 2008r. , odkurzy i postawi. Wydaje mi się , że to już nie przystaje do tych czasów i do tego, co aktualnie jest wymogiem. Poza tym była też mowa o tym , że może jednak przyjrzeć się temu, co można zrobić w ramach wewnątrz tej bryły szpitala , czy nie można ograniczyć tych działań również wewnątrz szpitala.
Radny K. Puszczewicz – Panie Stefański bardzo Pana proszę żeby Pan naprawdę przeglądał dokumenty i przygotowywał się na sesje. Proszę rzucić okiem nie czytać , na plan pracy Rady Powiatu. Pani Kierownik proszę przeczytać. Pani Renata Kawarska Kierownik Biura Rady – ocena działalności BCM i funkcjonowanie systemu Ewuś. Jak ma nastąpić ocena pracy działalności. Wie Pan co jest na następnej sesji w planie pracy - Pani Renata Kawarska Kierownik Biura Rady – absolutorium . Proszę Panie Stefański nie opowiadać banialuk
Radny J. Matloch – żeby atmosferę wystudzić chciałem się zwrócić do Pana dyrektora i powiedzieć jasno , że cieszą się z tego zeszłorocznego bilansu finansowego jakieś minus 800.000 i chcę powiedzieć, że tu dokonuje Pan naprawdę manipulacji i już wyjaśniam na czym ona polega. Szpital zawsze przynosił stratę od 800 – do miliona straty rocznej i to był taki standard. Natomiast rok 2011 był zapadnią tam było 230% straty do ubiegłego roku ,bo tam szpital popłynął na 2.700.000 i odnoszenie się teraz do tego dołka i mówienie , że lepiej jest niż w tym najgorszym okresie jest tą właśnie manipulacją. I do dzisiaj nie wiemy co takiego ważnego się stało w roku 2011 , że 230% pogorszyła się ta strata . Bo gdyby zaszło jakieś wielkie wydarzenie , jakaś awaria , jakiś remont i modernizacja kuchni , gdybyśmy wyremontowali pralnię , gdybyśmy Panie dyrektorze kupili nowe instrumentarium na blok , czy wybudowali nowy blok to Pańska starta w 2011 roku ona by była zrozumiała. Natomiast ta strata żadną obiektywną przesłanką nie jest udokumentowana . Oczywiście tam utraciliśmy kontrakt na ratownictwo medyczne , tam się sądziliśmy z Panem Wojnarowskim niepotrzebnie i wydawaliśmy państwowe czy publiczny pieniądze i tam po prostu błędy Zarządu były , że ta strata powstała. Natomiast żadną potrzebną inwestycją tej straty nie możemy wytłumaczyć i nie wolno się do tego złego roku porównywać teraz i cieszyć się , że jest lepiej. Jest po prostu jak zawsze.
Dyrektor M. Grochowski – ja się odniosę do tego , że tam żadnych inwestycji nie było. Jeżeli termomodernizacja i związane z tą wymiana okien , zamykanie oddziałów , zamykanie na czas termomodernizacji bloku operacyjnego , jeżeli budowa SOR i wdrażanie tego SOR , jeżeli dokupywanie sprzętu i remont instalacji nie był żadnym uzasadnieniem , że to nie był żaden remont to ja nie będę więcej żadnych uwag wnosił.
Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz – chcę powiedzieć , że obserwuję pracę szpitala od 1990 r. od kiedy zostałem radnym i z przyjemnością stwierdzam , że dzisiaj jest spokojnie . Gdybyście Państwo słyszeli co się działo w 1991 , 1992,1993 roku na temat szpitala i w jakiej zapadni był wtedy szpital . Pan Jacek kiwa głową z potwierdzeniem , że zmiana jest ogromna . Od 1990 r. ja ciągle słyszę tak: pieniądze , urządzenia , pensje , malowanie itd. Proszę zwrócić , że jakoś nam się wymyka po za raz po raz uwagami czy pytaniami Pani Joli Szuchty wymyka nam się z pola widzenia pacjent. To co jest istota moją , bo jestem już stary , ale i Państwa bo młodych też zabierają i chce Państwu powiedzieć , że mam prawo o tym mówić ponieważ na przestrzeni tych lat zmarły w szpitalu moje dwie osoby najdroższe. Byłbym ostatnim na tym świecie , który by powiedział , że zmarły one przez zaniedbanie lekarza , natomiast nie było ani lat temu 50 , kiedy umierał mój ojciec ani w ubiegłym roku takich środków , które by mogły zatrzymać gasnącą świecę , taką jaką jest życie. Chce powiedzieć o tym , że mówimy cały czas o wszystkich niedoskonałościach tego szpitala i myślę Panie Dyrektorze, że gdyby się tak uparł to można by ze trzy tomową książkę napisać na temat niedoskonałości szpitala. Może by się znalazł wśród nas ktoś taki odważny i taki dociekliwy , że by napisał króciusieńkie dwustronicowe sprawozdanie, ile życia przedłużono w tym szpitalu każdemu z nas lub z naszych rodzin. Lekarze są tylko narzędziem i to bardzo niedoskonałym , a jeszcze w takim prowincjonalnym szpitalu jak Brzeg, narzędziem w rękach Boga losu. Chciałbym może by się kogoś udało znaleźć, kogoś kto by na przestrzeni zrobił sprawozdanie jednego miesiąca ile wam się udało uratować istnień ludzkich , istnień ludzkich ,które wróciły z tamtej strony, a ilu odeszło przez zaniedbanie. Chcę Państwu powiedzieć , że leczenie , nie powinienem się przy Panu panie Jacku odzywać , ale Pan wie najlepiej jak kruchą materią jest życie ludzkie i jak niedoskonałym instrumentem jest umysł i ręce lekarza w momencie kiedy przychodzi ni stad ni z owąd . Przewodniczący Rady opisał zdarzenia dotyczące jego najbliższych i przykłady z książek. Może należało by powiedzieć, ile dobra otrzymują pacjenci w niedoskonałym szpitalu .
Radny J. Gil – chciałbym wrócić merytorycznie do spraw nazwijmy to z wyposażeniem szpitala generalnie. To, co Komisja Zdrowia podjęła, to co Pan Jacek mówił, to jest oczywiście ważne. Tylko chcę żebyśmy też mówili o prawdzie jaką ona zaistniała . Sprawę bloku ja pamiętam z tamtej kadencji, kto był pamięta, była też o tym mowa. Cały czas problem polega na kasie brzydko mówiąc i na pewnej kolejności zdarzeń, bo jeszcze chyba zaczął Starosta Szypuła OIOM , trzeba było kończyć OIOM ,potem SOR 1 i SOR 2 to co żeśmy w naszej kadencji skończyli ze szpitalem . I wszystko to tylko dlatego mogło być zrobione , że dawaliśmy wkład własny, a resztę pieniędzy dostawaliśmy z zewnątrz. I wiedzieliśmy o tym , myślę , że każdy się do tego przyzna , że w 2016 jest kwestia bloku. Być może też sądziliśmy , że to będzie przesunięte ,bo to są duże kłopoty. Natomiast to, co koledzy mi mówili z Wydziału Rozwoju gdzieś po drodze patrząc , cały czas szukali, czy nie znajdzie się możliwości do bloku dofinansować . W żadnym projekcie do tej pory nie było tego i to , że dzisiaj o tym rozmawiamy , dlatego , że jest to ważne , ale dalej proszę zwrócić uwagę jesteśmy w punkcie , że na dokumentacji dzięki temu , że te 500.000 zaoszczędzone to może znajdziemy pieniądze . Ale chcą Wysokiej Radzie zadać pytanie – czy jesteśmy w stanie znaleźć , powiem tak z tego 2.800.000 Panie Krzysztofie nie można powiedzieć , że to jest do wyrzucenia , natomiast bazując ja przez jeden dzień przymierzyłem kwoty, co tam są to wychodzi ,powiedzmy wg ich cen około 10 milionów wyrzucając to co wg mnie jest niepotrzebne w tym, by to kosztowało. Ponieważ teraz trochę rynek się inaczej zachowuje , to można sadzić , że te faktycznie podawane 6,8 miliomów może na szpital wystarczy. Ale dalej będziemy mieli pytanie skąd je weźmiemy . Jeżeli nie będzie wspomagających funduszy zewnętrznych to będziemy stali w tym punkcie , że będziemy narzekali , będziemy mieli groźbę jak niektórzy mówią likwidacji. Tak , że proszę na to zwrócić uwagę . Poza tym Panie Jacku, Pan wszystko ma rację , jak Pan chce wiedzieć co w szpitalu proszę przyjść do mnie, ja Panu pokażę teczkę . To nie jest to , że dyrektor na Zarządach nie przedstawia , że mnie tylko, to jest kwestia , że powiat to nie jest tylko szpital. Proszę sobie przypomnieć , pamiętam w tamtym roku niektórzy z Panów radnych i słusznie mówili do mnie jak wnioskowałem o pieniądze do szpitala , no Panie Gil, a co tylko szpital jest. Chciałbym , abyśmy mówili o wszystkim. Wiadomo , że w takiej sytuacji alarmowej to co było na Komisji Zdrowia trzeba zlikwidować przede wszystkim groźbę , a największą groźbą jest blok , a jeżeli Państwo zechcą , żebym ja wam podał co jeszcze trzeba , za chwile zobaczycie , niech ktoś z rodziny poleży na ZOL , dam głowę , że zaraz będzie wniosek remontujemy ZOL, a ZOL na dzisiaj to jest 2 miliony złotych , mało ,siada tam ściana trzeba podbić to . Mamy tutaj bardzo duży problem , ale zwracam uwagę , że problem szpitala jest bardzo ważny dla nas ale w Powiecie jest ich więcej i o wszystkich musimy myśleć. Proszę zwrócić uwagę na budżet , że przeszło 40% budżetu to jest oświata, ile nam zostaje pieniędzy. Ja nawołuję do tego ,żebyśmy mówili ,nie mówili o zarzutach czy zwalniali się, czy inne rzeczy , tylko zaczęli rozmawiać o tym, jak wyjść z tych problemów, razem szukali dróg wyjścia i to byłby dopiero sukces.
Radna J. Szuchta – Pan Przewodniczący w swojej wypowiedzi wydaje się wytknął mi to , że to ja z kolei wytykam takie czy nie inne błędy dokonywane w BCM. To nie jest kwestia mojej złośliwości tylko kwestia tego , żeby zwrócić uwagę na pewne sytuacje i wyeliminować je . Nie wiem czy Państwo pamiętacie o tym , że ja dwa razy , może trzy razy podczas wcześniejszych sesji pytałam dyrektora o to czy są badane opinie pacjentów i oczywiście dyrektor stwierdził, że tak. I gdyby np. dzisiaj czy kiedykolwiek raport z opinii badania pacjentów został przedstawiony radnym ,to może właśnie tam Panie Przewodniczący przeczytalibyśmy w tym raporcie, ilu pacjentów jest zadowolonych, ilu pacjentom uratowano życie itd. A nie tylko te negatywne rzeczy ,o których ja mówię i proszę mi wierzyć , że ja będę mówiła po to właśnie , żeby poprawić jakość i wizerunek BCM.
Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz- Pani radna muszę powiedzieć , że akurat źle Pani odczytała to co powiedziałem . Ja chciałem Panią pochwalić , że jest Pani jedyną osobą , która tutaj na temat pacjentów w ogóle mówi.
Radny J. Wrębiak – Proszę Państwa ja powiem tak , jeżeli chodzi o zainteresowanie tematem i te krytyczne uwagi , przyjmuję z pokorą jako członek Zarządu to co mówicie i wydaje mi się , że jest w tym dużo racji. Przyznaję , że jest w tym wiele racji ,ponieważ jest to trudna materia jeżeli chodzi o szpital ,ale też współczuje dyrektorowi , który nie odpowiada tylko za burze i gradobicie. Z drugiej strony słuchając tych krytycznych uwag mam takie wrażenie , że przez te sześć lat kiedy jestem w Zarządzie myśmy naprawdę nic nie zrobili a byliśmy opozycją wobec inwestycji, które były planowane na terenie szpitala po to, aby polepszyć jego opiekę zdrowotną na terenie naszego powiatu ,a tak nie jest i musze powiedzieć , że akurat służba zdrowia i to co Pan Starosta powiedział , ten okręt flagowy był naprawdę dla nas istotny. I dzisiaj te uwagi , które mają miejsce, to ja mam nadzieję , że one zmierzają do tego ,aby poprawić jakość pracy szpitala i Państwo macie konstruktywne propozycje co zrobić. Bo ja tak się zastanawiam teraz jako członek Zarządu , że chciałabym usłyszeć , abyście przekazali, które inwestycje nasze były nietrafione , co należało zrobić powiedzmy wcześniej ,a z czego zrezygnować, bo naprawdę to ,co powiedział Janusz jest ZOL , który jest zaniedbany . Myśmy to wiedzieli i też cały czas myślimy o tym , aby się tym zająć. Jeżeli chodzi o szpital, to ja pamiętam szpital przed termomodernizacją , pamiętam też izbę przyjęć jak wyglądało i to chyba wtedy nikomu nie przeszkadzało. Dzisiaj w momencie kiedy wydawało by się , że mamy czym chwalić i kiedy każdy z członków Rady powinien dbać o dobry wizerunek szpitala i robić wszystko, aby dyrektorowi nawet pomóc. Ja też jestem krytyczny , wtedy kiedy dostaję raport sanepidu i kiedy się czepiają różnych rzeczy denerwuje mnie to , ale z drugiej strony jako były dyrektor szkoły często miałem wizyty ludzi z sanepidu i nigdy nie było tak, żeby było wszystko cacy. Oni od tego są , żeby wskazywać co jest jeszcze do zrobienia , aby było lepiej. A szpital jest ogromnym zakładem pracy , jest duży i wymaga ogromnej też troski , dbałości , bo jest tam pacjent, który jest chory i wymaga szczególnej opieki , jest personel medyczny , który chciałby żeby praca była doceniona a z drugiej strony mamy organy NFZ , który przeznacza środki na leczenie i organ prowadzący , który ma wyremontować i doposażyć. I dyrektor , który w tym całym środowisku musi się jakoś znaleźć i starać się poprowadzić jak najlepiej. Ja i moi koledzy z Zarządu nie jesteśmy opozycją dla działań szpitala w celu polepszenia . Nie przypominam sobie abyśmy na Zarządzie oprotestowywali pomysły Pana dyrektora , kiedy było coś co jest niezbędne a dzisiaj jak wysłuchuję oceny sprawozdawczości funkcjonowania szpitala, to wygląda na to , że myśmy po prostu nie zajmowali się tematem i zupełnie robimy wszystko , aby po prostu ten szpital nie funkcjonował, aby go zamknąć. Właśnie jest odwrotnie. Był moment taki ,kiedy śp. Pan Religa ogłosił , że będzie wyznaczał sieć szpitali, które zostaną zamknięte , które nie zostaną dofinansowane i myśmy wtedy zmienili strategię , właśnie po to , aby wspierać szpital , aby nasz szpital powiatowy był tym , który przetrwa . W między czasie dokonała się likwidacja szpitala w Grodkowie , zauważcie Państwo , zostaje jeden w Brzegu . W miedzy czasie jest ogromna termomodernizacja i ogromne środki , którymi się chwaliliśmy jeszcze rok temu. Dlatego wydaje mi się , że te uwagi nie do końca są uzasadnione , ponieważ te uwagi one się będą pojawiały co roku , wtedy kiedy będziemy oceniali działalność szpitala , bo zawsze znajdą się obszary , gdzie będzie można coś poprawić. Ale nie można powiedzieć , że w szpitalu nic się nie robi i , że ten szpital naprawdę dołuje i za niedługo go nie będzie, bo my nie staramy się , albo prowadzimy destrukcyjną politykę wobec działalności tego szpitala.
Radny J. Wójcik – mam pytanie do Pana Dyrektora . Punkt 4 naszego porządku obrad dotyczy oceny działalności . Można powiedzieć , że Wojewódzki Inspektorat Sanitarny ocenił działalność szpitala pod pewnym względem . W punkcie 3 naszego porządku obrad Zarządu jest mowa o zobowiązaniu Pana Dyrektora do usunięcia tych nieprawidłowości i podania ich terminu. Tu nawiążę do kolegi J. Rzepkowskiego o jakiś harmonogram usunięcia tych usterek , czy tych nieprawidłowości. Czy będziemy w ogóle taki harmonogram znali.
Dyrektor M. Grochowski – taki harmonogram został przedstawiony Sanepidowi , on jest akceptowany i na każdym etapie prac kontaktujemy się z sanepidem , prosimy o akceptacje ,negocjujemy terminy . To wszytko jest wykonywane. Taki harmonogram jest na bieżąco weryfikowany w sanepidzie. A dlatego jest na bieżąco weryfikowany , że o zakresie pewnych działań to ,ani Sanepid, ani my nie zdajemy sobie sprawy dopóki tych prac się nie zacznie robić . Nie wiemy czy np. czy na podłodze można od razu tarkett kłaść ,czy trzeba zacząć zbijać kafelki i nie wiadomo co tam się okaże i dlatego to jest na bieżąco weryfikowane i na bieżąco uzgadniane z sanepidem i jest to robione. Przedstawiliśmy harmonogram w drugim czy trzecim dniu po świętach wielkanocnych, bo takie było żądanie sanepidu.
Radny J. Wójcik – chciałbym poznać ten harmonogram , czy to jest w formie papierowej .
Dyrektor M. Grochowski- oczywiście , że w formie papierowej.
Radny K. Puszczewicz – Szanowni Państwo widzicie jak wygląda dyskusja . Pan wójcik prosi o harmonogram , dyrektor odpowiada tak jest został przedstawiony sanepidowi . Prosi , żeby radnym przedstawić Panie dyrektorze . Gdyby był Pan przygotowany do sesji zgodnie z planem pracy Rady i z porządkiem jeszcze raz przeczytam – ocena działalności BCM czy Pan przedstawił nam taką ocenę w kilku czy choćby kilkunastu zdaniach tych co ustnie Pan powiedział. Pan nawet nie wiedział ze swoim szefem , że dzisiaj w harmonogramie jest taka ocena . O czym my mamy dyskutować . Ja o tym mówię, a Pan z butą i arogancją zarzuca mi falstart. Za miesiąc będzie sesja absolutoryjna Panie Stefański . Panie dyrektorze powtórzę jeszcze raz, co ja bym na Pana miejscu zrobił . Natychmiast podał się do dymisji. Wracając do wypowiedzi Pana radnego Mazurkiewicza – tak Panie profesorze , w tym co Pan powiedział ma Pan dużo racji. Jestem przekonany , że my wszyscy mówiąc to mamy na myśli, przede wszystkim dobro pacjenta . Przede wszystkim, tylko , że trzeba kiedy się mówi i kiedy się ocenia funkcjonalnie BCM będąc dyrektorem , a nie myśleć , że to dopiero za miesiąc.
Radny J. Rzepkowski – Panie dyrektorze ja mam jeszcze jedno pytanie odnośnie bardzo ważnej rzeczy, wydaje mi się jaką jest to informatyzacja szpitala. Bo jest to dość spora pozycja w budżecie i liczyliśmy cały czas na to , że uda się ją jakby zorganizować w oparciu o środki zewnętrzne . Czy jest plan B na to , że bez tych środków zewnętrznych uda się cokolwiek w tym zakresie zrobić . Druga sprawa – odnośnie samego postrzegania szpitala przez obywateli, to mam przykłady mniejszych ośrodków , gdzie każda rzecz nowa jest nagłaśniana przez lokalną prasę ,a to pozyskanie nowego aparatu ,który coś tam potrafi , a to jakieś dodatkowe historie, które są robione nieodpłatnie i te szpitale w lokalnych mediach one potrafią żyć i same sobie nakręcają pozytywna opinię . Wydaje mi się , że tutaj w szpitalu brzeskim czegoś takiego brakuje .
Dyrektor M. Grochowski – jeżeli chodzi o informatyzacje , to wniosek został złożony. Są teraz te wnioski rozpatrywane i cała kwota jest zapisana w budżecie starostwa powiatowego , natomiast czekamy na ocenę , bo nie wiemy jaka będzie ocena tych wniosków dlatego nie możemy się teraz odnosić do tego. Plan B jest taki , że to jest w budżecie starostwa napisane , cały projekt jest zrobiony.
Radny J. Gil przedstawił opinie prywatne na temat szpitala w Brzegu.

Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz ogłosił 10 min. przerwę.

Obrady wznowiono o godzinie 1200.

Do pkt.5.

Sprawozdanie Starosty z prac zarządu Powiatu, bieżącej działalności oraz realizacji uchwał Rady Powiatu Brzeskiego stanowi zał. nr 2 do protokołu.
Radny M. Soliński – pkt.2 z posiedzenia w dniu 15.04.2013 r. – poprosił o informacje ,na co będzie przeznaczony kredyt i jak będzie on spłacany .
Skarbnik T. Witkowski stwierdził, że chodzi o kredyt krótkoterminowy w rachunku bankowym. Jest to tylko i wyłącznie realizacja uchwały budżetowej, którą Państwo przyjęliście 20 grudnia wpisując w niej , iż Zarząd ma prawo zaciągnąć w rachunku bankowym kredyt do wysokości 3 milionów na wypadek gdyby występowała w trakcie roku możliwość naruszenia bieżącej płynności. I po prostu realizując uchwalę Rady Powiatu została taka umowa z bankiem przygotowana i starostwo w tym roku zabezpieczyło się na wypadek gdyby jakieś problemy z płynnością finansowa wystąpiły.
Radny T. Komarnicki posiedzenie 8.04. pkt 9 – rozumiem , że Pan Starosta pokazał klasę i ten nasz konflikt dotyczący 1,5 etatu nie ma miejsca i nie ma już umowy na 1,5 etatu,

- pkt.7 – kwestia p. Piertuk,

- pkt.4 – 21 tysięcy na sport – czy nie moglibyśmy przeznaczyć choćby końcówki w tym roku na zakup sprzętu lekkoatletycznego - radny wycofał .
Starosta M. Stefański stwierdził, że w kuluarach sobie wyjaśnimy kwestię 1,5 etatu.
Wicestarosta R. Jończyk stwierdził, że Zarząd zatwierdził pewną koncepcję redukcji w obsłudze i administracji wszystkich placówek oświatowych i po naszej analizie ten materiał na Zarządzie przeszedł i w poszczególnych placówkach określiliśmy maksymalną liczbę ,gdzie należałoby dokonać redukcji etatu. W przypadku ZSE nie pamiętam chodziło o 2 lub 3 etaty . Jest informacja od Pani dyrektor , że likwiduje 0,5 etatu. Zarząd przyjął tą informację , ale podtrzymał swoje stanowisko w tej kwestii , że musi doprowadzić do redukcji większej ilości etatów. I te pół etatu to są etaty cząstkowe w księgowości . To były części 0.20 o 0.15 i z tego się nazbierało poł etatu . Musi jeszcze zlikwidować 1,5 lub 2 etaty.
Naczelnik Wydziału Oświaty M. Siek stwierdził, że jest z Panią dyrektor w kontakcie , bo zostałem do tych rozmów upoważniony. Wczoraj rozmawiałem po raz kolejny i wypracowujemy jakieś koncepcje redukcji w administracji i obsłudze. Dyrektorom zostawiliśmy wolna rękę w tym , że nie wskazujemy jaki to ma być etat.
Radny J. Hargot przychylił się do wniosku odnośnie sprzętu sportowego .
Radny P. Ciszewski stwierdził , że należałoby spytać p. Solińskiego jaki sprzęt jest potrzebny.
Radna J. Szuchta – posiedzenie 25.03. –pkt.6. – chodzi o zaopiniowanie kandydatury p. Jolanty Góreckiej na kierownika grup wychowawczych – czy to jest tylko na czas określony ,czy na stałe.

Czy Pan kierownik już były na urlopie na poratowanie zdrowia też otrzymuje dodatek funkcyjny , czy nie i czy będzie podwójna płatność.

- posiedzenie 8.04 – Zarząd wyraził opinię nt. żeby sprzedać pewne składniki majątku w Zespole Szkół – gdyby tam wynajmować niektóre pomieszczenia na garaże , bo podobno są chętni , to byłby stały dochód dla szkoły , czy to do kasy starostwa wpływa.

- Zarząd na wniosek Pana Grzegorza Hanuska wyraził zgodę na odłączenie bez obciążeń czterech lokali w budynku – radna poprosiła o wyjaśnienie.


Wicestarosta R. Jończyk stwierdził, że kierownik jest na urlopie na poratowanie zdrowia . Pani, która dostała na czas urlopu powołana , aby pełnić to stanowisko i są to koszty i dlatego dyrektorzy są zobligowani do tego , żeby w sytuacjach gdzie mają przypuszczenia , że nie należy się więc mają prawo wystąpić do komisji. Wiem , że tutaj nie było takiego podejścia ,bo ten Pan choruje i prawdopodobnie skończy się , że nie wróci on na to stanowisko i w związku z tym na urlopie na poratowania zdrowia nauczyciel otrzymuje „gołą „ pensję. Garaże – one na tyle, co się orientuję są wykorzystywane w maksymalnym stopniu , nawet firma, która do tej pory zajmowała się sprzątaniem miasta wynajmuje garaże i ten sprzęt trzyma na terenie ZSR w Grodkowie. Za to środki są wpłacane do nas, a oprócz tego za darmo wykonuje odśnieżanie w okresie zimy. A w pozostałych garażach też coś jest ulokowane, a jeśli jest możliwość to są wynajmowane.
Naczelnik Wydziału Geodezji I. Wiecheć – w zeszłym roku sprzedaliśmy nieruchomość w Grodkowie na terenie SOSW . Sprzedaż odbyła się na raty, które są zabezpieczone hipotecznie . W tej chwili właściciel nieruchomości adaptował ten budynek na lokale mieszkalne i je sprzedaje . Ponieważ jednocześnie spłaca bardzo ładnie tą hipotekę zostało mu tylko 15 tysięcy z terminem płatności na koniec czerwca , a zostało tam jeszcze cztery lokale mieszkalne, to nie było powodu , żeby przenosić obciążenia hipoteczne do ksiąg wieczystych tych ludzi , którym on mieszkania sprzedaje, bo to co zostaje w księdze zabezpiecza nasze roszczenie o te 15 tysięcy plus odsetki.
Radny K. Puszczewicz – pkt.3 posiedzenia z 8.04.2013 r. – kiedy były te kontrole Panie Starosto,

- pkt.6 z 8.04.2013 r. – również kiedy Zarząd zlecił przeprowadzenie kontroli przez Zespół starostwa i kiedy je przyjął , bo powiem Państwu , że ostatnio miałem okazję za zgodą Pana Starosty zapoznać się z protokołami posiedzeń Zarządu powiatu listopad, grudzień , styczeń ,luty – poczytałem i powiem z pełną odpowiedzialnością - są różnice, czasami nawet znaczne w przekazie , sposobie i w pewnych informacjach, ale to ja sobie będę monitorował.



- pkt.7 z posiedzenia 15.04.2013 r. – jeżeli jest możliwość teraz lub kiedy indziej przedstawić harmonogram działań związanych z likwidacją ZSR w Żłobiźnie.
Naczelnik Wydziału Zdrowia A. Niesłuchowska stwierdziła, że jest kilka protokołów i jeżeli chodzi o protokół dotyczący, bo mówimy o sanepidzie to jeden był 21 marca. Od miesiąca stycznia do marca przeprowadzane były kontrole i przedstawione to było 8 kwietnia. Ostatnie były marcowe – sanepid i sala cięć cesarskich i blok porodowy.
Wicestarosta R. Jończyk – harmonogram Pan radny otrzymał . W momencie kiedy otrzymaliśmy sygnał o niższej subwencji podjęliśmy takie wewnętrzne sprawdzanie tego, co można było sprawdzić, czyli analizie poprzednich lat , sytuację subwencji jaką otrzymywaliśmy , spadek uczniów itd. Czekając na metryczki, które dały by nam pełny obraz, gdzie nastąpiła ewentualnie pomyłka. W momencie kiedy otrzymuje się taką metryczkę można sprawdzić czy ten błąd jest po naszej stronie, czy po stronie ministerstwa. Metryczki przychodziły zazwyczaj w okresie miesiąca lutego a w tym roku była końcem marca . W tym momencie postanowiliśmy, mimo wszystko ,wprowadzić kontrolę wewnętrzną poprzez nasz wydział kontroli , żeby dogłębnie sprawdzić na bazie tego, co już posiadamy i w trakcie tej kontroli doszły metryczki. Jakoś to się pokrywało. Potwierdziło się , że błąd powstał po naszej stronie . Błąd zawyżenia ilości uczniów w ZSZ . Po tym wszystkim przeprowadziłem osobiście rozmowy i z Panią dyrektor , z Panem Naczelnikiem , z pracownikiem odpowiedzialnym w wydziale . Próbowaliśmy to sobie wyjaśnić , jak to się stało , dlaczego się stało . Po tym wszystkim zostały podjęte działania związane, mimo wszystko, z udzieleniem nagan i upomnień dla tych osób, które były na tej linii frontu odpowiedzialne. Był to też dla mnie dyskomfort . Czuję ciężar odpowiedzialności , dlatego uważałem , że zanim nastąpi dokonanie takiego upomnienia czy nagany będę rozmawiał z tymi osobami , żeby bliżej poznać tą sytuację, a dopiero później złożę wniosek o naganę. Powtórzę jedną rzecz – ministerstwo nie jest zainteresowane wskazywaniem błędów, jeżeli błąd następuje po naszej stronie , ale w sytuacji, kiedy nie wykazalibyśmy szkoły, to niestety nie jesteśmy w stanie nic zrobić żeby uzyskać te pieniądze z powrotem . Gdyby błąd był po stronie ministerstwa , bo łudziliśmy się , że tak jest, to było przygotowane pismo i łącznie z tym , że wybieraliśmy się do ministerstwa, aby upomnieć się o te środki. Mam poczucie winy i odpowiedzialności . W tym nieszczęściu szczęście nasze polegało na tym , że myśmy tylko papierowo pokazali pewien błąd.
Radny K. Puszczewicz stwierdził, że Pan Wicestarosta Jończyk bardzo rzetelnie przedstawił informację i za to chciałem podziękować . Jeszcze kilka zdań wymienimy w momencie podejmowania uchwały.
Radny J. Wójcik - pkt.3 posiedzenia 8.04.2013r. – poprosił o wyjaśnienie kary 2.000 zł ,bo wiadomo , że NFZ jest bardzo czuły na kwestie wyłudzania pieniążków za świadczenia , których nie było.
Starosta M. Stefański stwierdził , że jest prawdopodobnie złożone odwołanie, ale nie wiem z jakim skutkiem.
Naczelnik Wydziału Zdrowia A. Niesłuchowska stwierdziła , że Pan dyrektor mówił na Zarządzie , że będzie próbował się odwoływać, ale najczęściej NFZ podtrzymuje takie kary, ale na dziś nie wiem jak jest.
Do pkt.6.

Radny J. Wójcik – w związku z tym , że Pan dyrektor BCM nie odpowiedział mi precyzyjnie, czy uzyskam harmonogram usunięcia usterek wskazanych przez inspekcję, wiec składam oficjalną prośbę o przedstawienie mi takiego harmonogramu i o dostarczenie dwóch protokołów pokontrolnych z inspekcji sanitarnej.


Radny J. Matloch- kolega mnie uprzedził a o tym , że radni na dziedzińcu parkują nie wspomnę. Zasadnicza interpelacja zmierza do tego , że po przemyśleniu sądzę , że ta nasza uchwała , która wydzieliła działkę BCM i wyraziła zgodę na zbycie działki poszła w złym kierunku. To jest okno na świat dla szpitala , to jest bezpieczeństwo. Gdyby potomnym trzeba było wybudować większe lotnisko , to nie możemy tej działki sprzedawać i może należałoby wystąpić z uchwałą anulującą tamtą decyzję, a w sytuacji ,gdyby się nie udało będę sam próbował zbierając podpisy radnych.
Radny K. Puszczewicz stwierdził, że ma jedno pytanie ,ale to na sam koniec. Natomiast w dwóch kwestiach chciałem dopytać, albo ad vocem do złożonych na poprzedniej sesji i po przeczytaniu protokołu, bo wyjeżdżałem w ważnych sprawach rodzinnych. Jestem troszkę zaskoczony, że na pytania radnych Panie Starosto , na moje pytanie kierowane do Pana odpowiadają, nie wiem jakiego użyć określenia , żeby się ten Pan nie obraził ,podrzędni pracownicy ,a chodzi mi o Pana Ławreniuka. Bo jeżeli już takie osoby będą odpowiadać, to jest to chyba zaprzeczeniem wszystkiego. Strasznie go zabolało , że ja powiedziałem , że tam poszedłem grasować. Panie Ławryniuk, ja po prostu zacytowałem słowa , które wypowiedział rodzić i Panie Starosto mnie tłumaczenia Ławreniuka nie interesują . Jak mówi jego guru winni się tłumaczą ,natomiast w pełni zadowala mnie odpowiedz na piśmie udzielona przez Pana. Również chciałem powiedzieć , że ja wiem , że Pan urzędujący członek Zarządu w 2009 r. nie był urzędującym członkiem Zarządu i ja o to nie pytałem. Nie powiedziałem , że Pan za to odpowiada. Razem przeczytaliśmy moją interpelację . Byłem u Pana i jeżeli rzeczywiście bym tak powiedział , to byłem gotów, już nie, Pana przeprosić. Natomiast w odpowiedzi Pan Starosta Stefański napisał , że nie był Pan członkiem Zarządu i dla mnie to jest rzecz oczywista, jeżeli ktoś to inaczej zrozumiał ,to myślę , że niewłaściwie.
Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz stwierdził , że został wybrany do tego, aby kierował pracami Rady i pilnował porządku i w związku z tym należy mieć świadomość czym jest interpelacja i zapytanie , wniosek i oświadczenie.
Radny K. Puszczewicz stwierdził , że jest nieusatysfakcjonowany udzieleniem odpowiedzi z 4.04. gdzie wręcz próbuje Pan kolejny raz zaczarować rzeczywistość i chciałby Pan , by wyglądała ona według Pańskiego scenariusza. Zacytuję radnym, bo nie mają tej odpowiedzi w sprawie zastępstw procesowych i kwoty 17.080 zł. „ Starostwo Powiatowe w Brzegu uznając , że rozpowszechnianie w toku samorządowej kampanii wyborczej 2010 na terenie Brzegu ulotek wyborczych przez Pana Jakubowa zawierających m.in. postulat ukrócenia korupcji i nadużyć w urzędach i jednostkach organizacyjnych naruszyło dobra osobiste powiatu brzeskiego art. 43 kc oraz stanowiło pomówienie powiatu art. 212 kk zleciło adwokat Joannie Pawłowskiej – Kelm prowadzenie w imieniu starostwa powiatowego wynikającej z tego czynu sprawy cywilnej i karnej, co też było ich przedmiotem przeciwko Panu Jakubowowi składano zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Akt oskarżenia – kierownikiem jednostki budżetowej jaką jest starostwo w Brzegu upoważnionym na mocy o składaniu oświadczeń woli itd. W związku z tym zlecenie czynności procesowych nie mieściło się w zakresie Zarządu Powiatu ,dlatego nie było przekazywane Radzie Powiatu Brzeskiego z sprawozdaniach z prac Zarządu . Sprawa zakończyła się ugodą pojednawczą , której treść opublikowano w prasie, a w której Pan Janusz Jakubów wycofał się z ww. twierdzeń i pokrył koszty procesowe ,a starostwo powiatowe w Brzegu odstąpiło od dochodzenia od niego odpowiedzialności w sądzie.

Panie Starosto kolejny raz ucieka Pan od udzielenia odpowiedzi , a przypomnę sprawa dotyczy już naszej kadencji i rozliczeń nadzoru naszej Rady . Ucieka Pan od udzielenia odpowiedzi na konkretne pytanie , chociażby kto był stroną w procesie cywilnym , co było przedmiotem sporu w tym procesie , jaki zapadł wyrok w tej sprawie ,a jaki w sprawie karnej i o dziwo tych dokumentów w starostwie nie ma, a kwoty wypłacono. To przed zadaniem kolejnych pytań w sprawie legalności , zasadności i celowości wydatkowania publicznych pieniędzy odświeżę Pańska pamięć, a radnym przybliżę sprawę. Potrwa to chwilę.



Mam przed sobą pismo procesowe pozwanego powoda wzajemnego z 18 października kierowane do sądu cywilnego sygn. IC 163/10 – wykonując wezwanie sądu w imieniu pozwanego powoda wzajemnego proszę o dopuszczenie przez sąd dowodu z treści artykułu powoda pozwanego wzajemnego pt. „Czego boi się brzeski PiS „opublikowanego w Panoramie Powiatu z dnia 25 października 2006. Ponadto w imieniu pozwanego powoda wzajemnego wnoszę o dopuszczenie do sądu kopii z świadectwa pracy Macieja Stefańskiego z szkoły podstawowej w Bąkowicach za okres od września 86 do 31 sierpnia 88. W imieniu Macieja Stefańskiego wnoszę o dopuszczenie przed sąd dowodu z dekretu przeniesienia z 12 sierpnia 88. Ponadto w imieniu Macieja Stefańskiego wnoszę o dopuszczenie przed sąd dowodu charakterystyki pracy nauczyciela z lutego 87 . W imieniu pozwanego wzajemnego wnoszę o dopuszczenie przed sąd z zaświadczenia Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie z 14 grudnia 2006 . Wnoszę o dopuszczenie przez sąd dowodu z zaświadczenia dyrektora publicznego gimnazjum z listopada 2006 . W imieniu pozwanego wzajemnego wnoszę o dopuszczenie przez sąd wszystkich powołanych w niniejszym piśmie dowodów na okoliczność , że Janusz Jakubów w artykule” Czego boi się brzeski PiS „podał nieprawdę nt. Macieja Stefańskiego twierdząc , że dopuścił się. W tym stanie rzeczy w imieniu pozwanego powoda wzajemnego podtrzymuję wszystkie dotychczasowe zgłoszenia, żądania procesowe oraz wnioski dowodowe. To było z 18 października 2010. Z 8 grudnia 2010 ta sama sygnatura też sąd okręgowy pismo procesowe pozwanego – działając w imieniu pozwanego powoda wzajemnego Macieja Stefańskiego w związku ze złożonym przez powoda pozwanego Janusza pisma z dnia 26 listopada bez kopii załączników i na drugiej stronie tych załączników w dniu wraz z pismem przedstawiam stanowisko mojego mandanta odnosząc się do treści artykułu D. Mrukota pt. „Burmistrzem nie jest się wiecznie” opublikowanego 23 czerwca 2000 w Nowej Trybunie Opolskiej. W kolejności wskazuję , że powołane w pozwie przez wzajemnego postanowienie sądu oraz postanowienie apelacyjne z 3 listopada 2006 nie mogą być przyczyną odrzucenia pozwu Macieja Stefańskiego o ochronę dóbr osobistych.
Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz poprosił radnego, aby przestrzegać regulaminu i porządku.
Radny K. Puszczewicz – zadaję pytanie – w starostwie nie ma również wyroku wydanego w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej w maju 2011 r., który powinien być załącznikiem do faktury . On jest krótki. Wyrok w sprawie : oddala powództwo Janusza Jakubowa zobowiązuje Jakubowa w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia na łamach Panoramy na drugiej stronie do oświadczenia następującej treści :przepraszam Macieja Stefańskiego za to , że na łamach Panoramy Powiatu Brzeskiego nr z dnia 25 października 2006 w artykule „Czego boi się brzeski PiS” podałem nieprawdziwe informacje , że Maciej Stefański będąc dyrektorem szkoły podstawowej w Bąkowicach został wyrzucony z pracy ,bo okradał swoich uczniów z ich drobnych składek , że pomówiłem Macieja Stefańskiego o kradzież pieniędzy w szkole podstawowej oddala powództwo Stefańskiego . Cztery zasądza od Janusza Jakubów na rzecz Macieja Stefańskiego kwotę 3.360 zł – pytanie Szanowny Panie Starosto Stefański Panie Macieju Stefański – czy przedstawiona przez mnie sprawa IC 163./10 była przedmiotem umowy zawartej w dniu 16 grudnia 2010 r. w Oławie z kancelarią adwokacką na usługę prawną polegającą na zastępstwie procesowym o ochronę dóbr osobistych przeciwko Januszowi Jakubów przed sadem pierwszej i drugiej instancji na kwotę 9.760 zł publicznych pieniędzy . Na starostwo powiatowe w Brzegu wystawiona została faktura i zgodnie z jej opisem przywołano umowę w sprawie o ochronę dóbr osobistych przeciwko Panu Jakubowowi kwota 9.760 zł 17 stycznia 2011 r. została wypłacona kancelarii . Czyje dobra osobiste i w jakim okresie, zostały zgodnie z wyrokiem naruszone. Macieja Stefańskiego w latach 88 , 2000, 2006 kiedy nie był Pan jeszcze Starostą, czy jak podaje Pan w odpowiedzi udzielonej mi 4 kwietnia 2013r. naruszyło dobra osobiste powiatu. Szanowni Państwo były dwie sprawy . Jedna cywilna o ochronę dóbr osobistych przeciwko Jakubowowi , druga karna IIK 41/11 w sprawie też Jakubowa zawarta umowa w grudniu 2010 przedmiotem świadczenia była usługa prawna polegająca na złożeniu prywatnego aktu oskarżenia , który mówił o ukróceniu korupcji w urzędzie. Nawiasem mówiąc po dwóch miesiącach okazało się , że Jakubów miał racje. Po dodaniu tych dwóch kwot 9.780 zł. plus 7.320 daje kwotę 17.080 zł. To jest moje pytanie.
Starosta M. Stefański stwierdził, że Pan radny Puszczewicz myli Karola Marksa z Karolem Majem, bo to jest najgorsze co u niego jest. Pomylił wszystkie sprawy . Powiem Panu jeszcze raz, bo przecież doniósł Pan do prokuratury . W prokuraturze sprawa się wyjaśnia i myślę , że się wyjaśni. Była sprawa cywilna. Rzeczywiście była Pani Kelmowa moja prywatna , ponieważ w którejś poprzedniej kadencji Pan Janusz pomówił mnie ,że ukradłem gdzieś jakieś pieniądze. I wygraliśmy sprawę z prywatnych moich pieniędzy . I Pan Janusz musiał pisać sprostowanie i oddał pieniądze w kwocie ok. 3.600 zł. Inna sprawa była, kiedy w tej ostatniej kampanii Pan Janusz Jakubów na swojej ulotce w jednym z wersów powiedział, że będzie walczył z korupcją w starostwie. Ja w obronie pracowników wystąpiłem do kancelarii Pani Kelm o pomówienie i z powództwa karnego i cywilnego. Powództwo karne najpierw szło , Pan Jakubów wiedząc o tym doskonale , że ma przegrana sprawę poszedł na ugodę . W związku z tym , że uważałem , że jak się przyznał , że nie miał racji, to taka ugoda została zawarta. W międzyczasie, po tej sprawie karnej była sprawa Piskonia. Pani Kelm powiedziała ,poczekajmy do wyroku prawomocnego Pana Piskonia , jak zapadnie wyrok prawomocny będzie sprawa cywilna . I ona będzie teraz dalej szła, sprawa cywilna. Panie Krzysztofie Puszczewicz pragmatyka , racjonalizm , trzeźwość umysłu pan po prostu miesza, wszystko Pan wymieszał. Mało tego jeszcze Pan się ośmieszył w Prokuraturze nie po raz pierwszy. I zobaczy Pan co będzie w prokuraturze. Czy Pan to zrozumiał, mówiłem powoli , bez jakiś nerwów , czy Pan zrozumiał , czy Państwo zrozumieli. To były trzy sprawy, Pan Puszczewicz wszystko pomylił. Dlatego Panu mówię , że Pan szkodzi Powiatowi , Pan jest szkodnikiem, tak krótko mówiąc, szkodzi. Opozycja - dam Tomasza Komarnickiego za przykład. Zrobił Komisję Zdrowia w ważnej sprawie , był problem , rozwiązywaliśmy problem . Od tego jest Rada . Oczywiście my jesteśmy Zarządem , ale wy musicie nas też wspomagać, a Pan nie wspomaga , Pan szkodzi ,jest Pan szkodnikiem. A to , że Pan lubi donosić , niech Pan donosi , tylko niech Pan mówi prawdę , ja już Panu Powiedziałem . Pomylił Pan Karola Marksa z Karolem Majem.
Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz stwierdził, że Rada jest za poważną sprawą ,a my jesteśmy za poważnymi ludźmi ,ażeby się jakoś tak niepoważnie zachowywać . Jeżeli jest w stronie formalnej punkt interpelacje i zapytania, to są to interpelacje i zapytania . Pani Renia kserowała Państwu ,co to jest interpelacja ,a co jest zapytaniem.
Radny K. Puszczewicz stwierdził, że żeby zadać pytanie trzeba było zgodnie z Pańskim wzorem naświetlić sytuację .
Radny J. Wójcik stwierdził, w nawiązaniu do sprawy , że są to publiczne pieniądze i jak najbardziej mamy prawo zapytać o to, czy w prywatnym procesie były użyte publiczne pieniądze i proszę się nie denerwować.
Starosta M. Stefański – Panie Jurku, czy widzi Pan zdenerwowanie , nie . Tylko przyzna Pan , że ten temat chodzi już 122 raz . Pan Puszczewicz nagłaśnia to w prasie po to , żeby mnie zdeprecjonować . Miałem prawo , skorzystałem z takiego prawa , lega artis i broniłem dobrego imienia starostwa. W notatce było , że Pan Jakubów będzie zwalczał korupcję w starostwie , wiec nie swojego. Ja nie mam nic do ukrycia.
Radny J. Wrębiak stwierdził, dla mnie to są sprawy ważne wiec chciałabym, abyśmy w tym momencie zakończyli sąd kapturowy dlatego , że sprawa poszła dalej. Prokuratura się tym zajmuje i nawet gdyby Pan Starosta powiedział, tak albo nie , to i tak nie wiedzielibyście i wnioski sami wyciagnięcie . Więc tak jak w poprzednich sprawach mamy sytuację , kiedy złożyliście donos do prokuratury , ale został złożony. Prokuratura prowadzi postepowanie i póki co w Polsce jest coś takiego jak domniemanie niewinności. Bardzo proszę , abyśmy teraz skończyli rozważania i dywagacje co wy myślicie o tym i poczekali na rozwiązanie . Pan Starosta się jasno wypowiedział . Pan Przewodniczący powiedział co to jest interpelacje i zapytanie i dla mnie jest to też istotne , abyśmy szanowali własny czas i przeszli do meritum.
Radny J. Hargot zwrócił się z pytaniem do pana Bublewicz , którego nie ma . Mieszkańców Skarbimierza bulwersuje sprawa zakładu utylizacji materiałów niebezpiecznych na terenie osiedla Skarbimierz. Decyzje dostała inna firma Firma Eco Tech z Łomianek , w tej chwili została przerzucona opinia środowiskowa , która dotyczyła firmy Eko Tech na drugą firmę Morbud dotyczącą budowy tego zakładu. W tej chwili na Skarbimierzu są zbierane podpisy przeciwko tej inwestycji. Zebrano kilkaset podpisów w ciągu dwóch dni jest zebranych, Czy tutaj wszelkie procedury związane z wydaniem tej decyzji przez Pana Wójta, czy wszystko jest wykonane zgodnie z prawem, czy istniała możliwość taka , żeby ta decyzja, która była wcześniej wydana spółce Eko Tech z Łomianek, jakby przeszła bez żadnych problemów na tą drugą spółkę . Dlaczego pytam o to – ponieważ Pan Wójt sam stwierdził na spotkaniu , które odbyło się w tamtym tygodniu we wtorek , że spółka ta zamierza dodatkowo wystąpić o nową działalność , czyli inna działalność niż była wydana wcześniej w tej decyzji.
Radny P. Ciszewski zwrócił się o informację co dalej z termomodernizacją w ZSZ Nr 1 na Słowiańskiej , jak wygląda sytuacja z niezabezpieczonym dachem.
Do pkt.7.

Radny Wojewódzki K. Konik poinformował , że zbliża się sesja sejmiku województwa opolskiego na której jest przygotowanych kilka punktów , które dotyczą również powiatu brzeskiego i miasta Brzeg. Jedną, z tych spraw to jest rezygnacja z inwestycji w Mosznej , dosyć szeroko mówi się o tym publicznie. Województwo Opolskie wycofuje wcześniej zabukowane pieniądze na ten cel i rozdysponowuje w ten sposób , że 330 tysięcy zł. przekazuje na pierwszy etap modernizacji Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej w Brzegu oraz na Zawodowe Studium Medyczne w Brzegu. Tam docelowo ma być wykonana praca za 1.050 tys. zł. i są to przede wszystkim zalecenia straży pożarnej i nie tylko . Drugą kwestią jest odpowiedz na moją interpelację złożoną do Marszałka Województwa Opolskiego o to , żeby wskazać dokładnie ,kiedy droga wojewódzka przechodząca przez województwo dolnośląskie pomiędzy Bierzowem ,a obwodnicą na Oławę i Strzelin kiedy będzie remontowana. Odpowiedz od Pana Wicemarszałka otrzymałem , iż porozumienie z urzędem marszałkowskim dolnośląskiego województwa taką informacje otrzymał , iż w roku 2013/2014 będzie zrobione. Mnie to oczywiście nie zadawala z tego względu , że miałem wcześniej informację taką podaną, iż w budżecie roku 2013 województwo dolnośląskie ma środki finansowe zabezpieczone. Wiec teraz przekazanie informacji , że w 2013 i 14 roku te trzy odcinki 100 metrowe. Będę się dopytywał o te sprawy i zależy nam na załatwieniu sprawy w 2013 r.

Kolejną ważną sprawą jest rezygnacja z budowy bloków 5 i 6 oddziału elektrowni Opole i będzie przedstawiany apel .Będziemy przyjmować Programu Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi na rok 2012 i zmiany w budżecie.
Do pkt.8.

Sprawozdanie z realizacji Programu Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi na rok 2012 stanowi zał. nr 3 do protokołu.


Radny K. Puszczewicz poprosił o informację gdzie umieszczano informację o konkursach.

Sekretarz K. Konik stwierdził, że jest to zasada wynikająca z ustawy i w związku z tym taka sama informacja była w biuletynie informacji publicznej , na tablicy ogłoszeń , na stronie internetowej i w prasie. Jednocześnie wyjaśnił pomyłkę pisarską.


Radny J. Wójcik zwrócił się zapytaniem , kto podjął decyzję o podjęciu uchwały z apelem przeciw rezygnacji z budowy bloków 5 i 6 oddziału elektrowni Opole.

Sekretarz K. Konik stwierdził, że wnioskodawcą jest Zarząd Województwa Opolskiego łącznie z Przewodniczącym Sejmiku i została przygotowana treść apelu . Wczoraj na posiedzeniu komisji, do tworzenia treści apelu przyznał się Pan Przewodniczący Wierdak.


Radny J. Wójcik – może sensowne byłoby przyłączenie się do tego apelu.
Do pkt.9.a.

Radny K. Puszczewicz zwrócił się z zapytaniem do uzasadnienia- jakie to były uchwały Zarządu w granicach tych przyjętych czy przysługujących uprawnień.


Skarbnik T. Witkowski stwierdził, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych Zarząd ma prawo zwiększać zarówno dochody jak i wydatki z tytułu otrzymanych dotacji. A w związku z tym realizując nadane mu ustawą prawo skonsumował je przyjmując takie uchwały na poszczególnych posiedzeniach Zarządu pomiędzy sesjami jakie miały miejsce.
Radny K. Puszczewicz -ja rozumiem , ale się spytałem i wypadało by, żeby radni wiedzieli jakimi np.

Skarbnik T. Witkowski stwierdził, że zgodnie z obowiązującą procedurą w sprawie informacji na podstawie informacji półrocznej Zarząd przedstawi Radzie wszystkie zmiany budżetu jakie w trakcie realizacji zostały wprowadzone. Szczegóły co do uchwał znajdują się w skrupulatnie przez Pana śledzonych protokołach z Zarządu.


Radny K. Puszczewicz – tak , tylko , że Szanowni Państwo my dzisiaj podejmujemy tą uchwałę i wydaje mi się , że powinniśmy wiedzieć. Ja wiem co ja robię i dlatego pytam.

Skarbnik T. Witkowski stwierdził, że gdyby Pan przeanalizował załączniki do tej uchwały poznał by Pan zarówno kwoty jak i pozycje, w której nastąpiły zmiany w wieloletniej prognozie finansowej.


Radny K. Puszczewicz stwierdził , że biją czarnych murzynów i nie jest usatysfakcjonowany z uzyskanej odpowiedzi.
Na sali obrad znajdowało się 17 radnych.

Ponieważ radni nie wnieśli uwag Przewodniczący Rady H. Mazurkiewicz poddał projekt pod głosowanie , w wyniku którego Rada jednogłośnie przy 1 głosie wstrzymującym się podjęła



  1   2


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna