Życie dar nienaruszalny”



Pobieranie 233,3 Kb.
Strona1/2
Data09.04.2018
Rozmiar233,3 Kb.
  1   2

Życie dar nienaruszalny”

AMDG opracował ks. Waldemar CWYNAR

emmanuel@konto.pl
„Myślę, że największą tragedią naszego społeczeństwa, naszego narodu, jest śmierć ludzi, którzy jeszcze się nie narodzili: poczętych i nienarodzonych. I nie wiem, czym zapłacimy wobec historii za tak straszliwą zbrodnię. Ale jest rzeczą oczywistą, że to nie może minąć bez konsekwencji.”

Kardynał Karol Wojtyła

Kraków 10.03.1974 r.

UWAGI WSTĘPNE.

W dyskusji na temat aborcji podstawowe pytanie, na które trzeba odpowiedzieć brzmi: Czy płód rozwijający się w łonie matki jest od poczęcia bytem ludzkim (tzn. jest człowiekiem), czy też jest tylko zlepkiem komórek? Jeżeli bowiem jest tylko zlepkiem komórek, wówczas nie ma żadnych praw ludzkich. Jeżeli natomiast od momentu zapłodnienia jest człowiekiem, wówczas automatycznie przysługują mu takie same prawa jak każdej osobie ludzkiej (nawet, jeśli ma tylko


1 dzień życia), a zabicie go jest morderstwem.

Człowiek ze swej natury posiada niezbywalne prawa, które mają charakter absolutny i ponadpaństwowy. Przysługują one jednostce z tej racji, ze jest ona osobą ludzką, a nie dlatego, iż zostały ustanowione i ogłoszone w konstytucjach państwowych. Pierwszym i podstawowym prawem osoby ludzkiej jest


- PRAWO DO ŻYCIA
A zatem:

CZY PŁÓD, ROZWIJAJĄCY SIĘ W ŁONIE MATKI, JEST OD POCZĘCIA BYTEM LUDZKIM (TZN. JEST CZŁOWIEKIEM), CZY TEŻ JEST TYLKO ZLEPKIEM KOMÓREK?
Płód z punktu widzenia biologicznego.

Po zapłodnieniu jaja przez plemnik powstaje zygota (zapłodnione jajo), która jest już jednostką z własnym życiem. Posiada bowiem pełen kod genetyczny (różny od kodu rodziców), w którym zawarte są wszystkie informacje potrzebne do wzrostu, kształtowania i doskonalenia organów. Zygota zaczyna funkcjonować sama z siebie (jakkolwiek w ramach środowiska matczynego łona, który zapewnia mu ochronę i pożywienie)



Po 18 dniach można zauważyć już małe skurcze jego serduszka, po 19 rozpoczyna się rozwój oczu, po 20 - ma już uformowaną bazę systemu nerwowego, a po 24 jego serca bije rytmicznie. W 28 dniu życia rozpoczynają formować się rączki i nóżki, a w 30 - nos i uszy. W 42 dniu (w zaledwie półtora miesiąca) ma już uformowany całkowicie szkielet, w 43 dniu można już zauważyć aktywność mózgową a w 49 dniu (7 tydzień) ma już formę dziecka w miniaturze, z rączkami
i nóżkami, nosem, oczami i uszami, palcami u nóg i rąk. Pod koniec 6 tygodnia zarodek mierzy już ponad 2 cm. W 56 dniu (8 tydzień) funkcjonują mu już wszystkie organy żołądek, nerki, mózg, wątroba, itp.

Odtąd (zaledwie od dwóch miesięcy od zapłodnienia) aż do narodzin, pozostaje mu jedynie doskonalić te organy, co jest długim procesem trwającym jeszcze poprzez dzieciństwo i młodość aż do ok. 20 roku życia. W tym długim procesie nie występują skoki jakościowe, czy zasadnicze zmiany, ale widoczna jest ciągłość, dzięki której embrion ludzki rozwija się do postaci człowieka dorosłego.

Jak zauważamy, płód nie jest organem matki, lecz odrębną, żywą jednostką, posiadającą genom różny od gnomów ojca


i matki. W nim to, z dnia na dzień, rodzi się wiele tysięcy komórek, specjalizując się w swych funkcjach, dając miejsce następnemu etapowi rozwoju. Dlatego, z punktu widzenia biologicznego, dziecko narodzone niczym istotnym nie różni się
od płodu, jako że obydwoje są bytami ludzkimi w konkretnych fazach swego rozwoju. Biologicznie jest to zawsze to samo ciało.
Na stronie www.pro-life.pl (galeria)
i www.adonai.pl/life można zobaczyć fascynujące zdjęcia przedstawiające człowieka w okresie jego życia prenatalnego.

A na stronie internetowej www.hli.org.pl/pl/obr_zycia/obr_zycia.html można obejrzeć film video z USG o różnych tygodniach życia dziecka.


Płód z punktu widzenia filozoficznego.

Człowiek wyróżnia się wśród zwierząt dwoma istotnymi cechami: zdolnością rozumowania i zdolnością wolnego decydowania o swoim zachowaniu. Można by więc sformułować wniosek, że kto nie ma tych dwóch cech, nie jest człowiekiem. W takim przypadku płodu nie można by określić mianem istoty ludzkiej, jako że nie jest jeszcze ani rozumny, ani wolny w swych decyzjach. Jednakże wówczas człowiekiem nie byłoby ani dziecko, ani umysłowo chory, ani alkoholik, ani narkoman. Wszystkie te przykłady są przypadkami ludzi, którzy „nie zachowują się jak ludzie”, ponieważ istnieje jakaś zewnętrzna przyczyna w stosunku do ich natury, która temu przeszkadza (np. deformacja genetyczna, substancja chemiczna lub niewystarczająca dojrzałość u dziecka).

Aby rozwikłać ten problem, dobrze jest posłużyć się porównaniem. Podobnie jak żołądź nie jest dębem, również nie jest nim kamień. Jednak żołądź może się nim stać, ponieważ ma naturę dębu, podczas gdy kamień nigdy nie będzie mógł zostać dębem. Arystoteles wykorzystał podobne porównanie
i wprowadził dwie koncepcje metafizyczne: "byt w akcie" i "byt w możności". Zgodnie z tym porównaniem, żołądź nie jest dębem w akcie, ale jest nim
w możności, jako że uczestniczy w naturze dębu, natomiast kamień nie jest nim ani w akcie, ani w możności.

I w ten sam sposób małe dziecko, noworodek lub płód nie są jeszcze ludźmi w akcie, ponieważ nie są świadomi i wolni, ale są nimi w możności, jako że uczestniczą w naturze ludzkiej.

Wobec powyższego, wypada nam mówić tylko o dwóch logicznych stanowiskach:

1. Albo wszelkie prawa mają jedynie byty będące w akcie: wtedy, ani dzieci, ani upośledzeni, ani narkomani, ani alkoholicy nie mają praw ludzkich.

2. Albo również ludzie w możności mają prawa ludzkie, poczynając od tego podstawowego - prawa do życia.

Tak więc z punktu widzenia filozofii, płód jest człowiekiem i ma prawa przysługujące każdemu człowiekowi, ponieważ jest bytem w możności posiadania cech typowo ludzkich (samoświadomość i wolna wola). Nielogiczne jest zatem twierdzenie, że umysłowo chory, dziecko lub umierający starzec mają prawa ludzkie (w tym przede wszystkim prawo do życia), podczas gdy płód - z tej jedynej przyczyny, że się jeszcze nie narodził - nie ma żadnego.


Płód z punktu widzenia prawa państwowego

Jeśli płód nie jest człowiekiem, to konsekwentnie, nie powinien mieć także praw państwowych, przysługujących istotom ludzkim, a jednak...


Deklaracja Genewska (zmodyfikowana przysięga Hipokratesa) opracowana w roku 1948 w punkcie 8 zawiera następujące zdanie:
Przysięgam uroczyście, że mieć będę najwyższy szacunek dla życia ludzkiego już od chwili poczęcia.

Polskie prawo:



Dziecko poczęte, a jeszcze nienarodzone:

a) może być uznane przez ojca: "Można uznać dziecko nawet nienarodzone, jeżeli zostało już poczęte"- art.75 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

b) może mieć kuratora: "Dla dziecka poczętego, jeszcze nienarodzonego, ustanawia się kuratora, jeśli jest to potrzebne do strzeżenia przyszłych praw dziecka"- art.182 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

c) ma prawo do dziedziczenia:"...dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe"- art.927 paragraf 2 Kodeksu Cywilnego.

Jak widzimy w świetle prawa państwowego płód jest zrównany (co do praw przysługujących mu) do dziecka już narodzonego.
Płód z punktu widzenia religii katolickiej

Zgodnie z nauką Kościoła Katolickiego życie ludzkie pochodzi do Boga („stworzył więc Bóg człowieka, na obraz Boży go stworzył” Rdz 1, 27; „ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, w skutek czego stał się człowiek istotą żywą” Rdz 2, 7), tak więc tylko On może je przerwać.

Człowiek nie jest twórcą życia, a jedynie jego przekazicielem.

W Piśmie Św. dusza oznacza życie. Kto ma duszę, ten żyje swoim indywidualnym osobowym życiem. Według Urzędu Nauczycielskiego Kościoła Bóg stwarza duszę każdego człowieka w momencie poczęcia i od samego początku się o niego troszczy jak o osobę: „Zanim cię ukształtowałem w łonie matki, znałem cię


i nim przyszedłeś na świat, ustanowiłem cię prorokiem [mym
]” (Jr 1, 5). Te słowa wskazują na to, iż dziecko nienarodzone, od momentu swojego zaistnienia, zostaje otoczone szczególną miłością Boga Ojca.

Życie – Boży dar - stanowi dla człowieka bezcenny skarb i najwyższe dobro, dlatego też obwarowane jest osobnym przykazaniem Bożym: „Nie zabijaj”.

„Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym.” (Katechizm Kościoła Katolickiego p. 2271). Jest tak, bowiem „życie ludzkie należy szanować i ochraniać w sposób absolutny od samego poczęcia” (KKK p. 2270), a „przerwanie ciąży jest
– niezależnie od tego, w jaki sposób zostaje dokonane – świadomym
i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej w początkowym stadium jej życia, obejmującym okres między poczęciem a narodzeniem” (Encyklika Jana Pawła II „Ewangelium vitae”).

„Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili jego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem, i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka, którym stanie się on w przyszłości i którego dni są już policzone, a powołanie już zapisane w księdze żywota. (Encyklika Jana Pawła II „Ewangelium vitae”).


Naukowcy o początku życia człowieka.

prof. dr med. J. Lejeune

(kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryżu):

"Dzięki nadzwyczajnemu postępowi techniki wtargnęliśmy do prywatnego życia płodu [...]. Przyjęcie za pewnik faktu, że po zapłodnieniu powstała nowa istota ludzka, nie jest już sprawą upodobań czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczęcia do starości nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym można się spierać, ale zwykłym faktem doświadczalnym".



(cyt. za: miesięcznik „Wiedza i życie”, nr 11, 1986, s. 8)
prof. dr hab. med. R. Klimek

(dyrektor Instytutu Ginekologii i Położnictwa AM w Krakowie, członek Komitetu Naukowego Światowej Federacji Ginekologów, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego):

"Żywot człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia, tj. zapłodnienia, i kończy się w momencie śmierci".



(R. Klimek, F. Palowski Przyszłość i medycyna, czyli rozmowy o życiu, Państwowe Wydawnictwa Naukowe, Warszawa-Kraków 1988, s. 259)
doc. dr hab. med. W. Fijałkowski

(ginekolog-położnik, pracownik naukowy Akademii Medycznej w Łodzi):

"Życie człowieka zaczyna się w chwili zapłodnienia. Nazwijmy ją chwilą zero. Owa zapłodniona komórka - zygota - jest rozmiarów małego łebka szpilki [...]. W kropelce znajduje się ukryta moc kształtująca postać ludzką w wytyczonym kierunku jej indywidualnego rozwoju [...]. Już w pierwszej sekundzie po nastaniu chwili zero zostało ustalone, że: osiągniesz 176 cm wzrostu, włosy twoje będą ciemne i kręcone, wargi wąskie, podbródek z dołeczkiem, nos nieco zadarty; że jesteś dziewczynką lub chłopcem".



(W. Fijałkowski Dar rodzenia, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1985, s. 58)
prof. dr hab. med. K. Bożkowa

(dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie):

"Rozwój dziecka zaczyna się nie w chwili jego urodzenia, lecz w momencie poczęcia".



(Zdrowie rodziny, pod red. prof. dr hab. med. K. Bożkowej i dr med. A. Sitko, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1983, s. 35)
dr n. przyrod. R. Kurniewicz-Witczakowa (Warszawa):

"Nowe życie - życie Waszego dziecka - zaczyna się w momencie zespolenia ze sobą żeńskiej komórki jajowej i męskiej - plemnika. Powstaje jedna komórka, która zawiera wszystkie cechy przekazane przez komórki rodzicielskie, jest wypadkową dwóch różnych linii dziedzictwa


i stanowi pod tym względem jedyny i niepowtarzalny zawiązek nowego życia [...]. Ten wielki cud natury, jakim jest zapłodnienie [...], jest początkiem życia dziecka w łonie matki".

(cyt. za: Nasze dziecko, pod red. prof. dr hab. med. J. Kopczyńskiej-Sikorskiej, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1984, s. 31)
prof. dr hab. N. Waloński

(kierownik Zakładu Ekologii Człowieka PAN, Warszawa):

"Początkiem rozwoju osobniczego [człowieka] nazywa się zazwyczaj moment zapłodnienia, który następuje wkrótce po zaplemnieniu, a polega na przeniknięciu pojedynczego plemnika do jaja


i utworzeniu się w wyniku tego zygoty".

(N. Wolański, Rozwój biologiczny człowieka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1983, s. 589)
prof. dr hab. n. med. J. Roszkowski

(członek-współzalożyciel Międzynarodowego Towarzystwa Ginekologicznego, członek Rady Naukowej Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie):

"Życie człowieka nie zaczyna się z chwilą narodzin, ale od momentu poczęcia". („Pielęgniarka


i położna”, 12/1988, s. 15)


Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia. To fakt biologiczny, medyczny i niepodważalny. Kwestionowane tej prawdy jest przy dzisiejszym stanie wiedzy kompromitujące, a przyjęcie tego faktu do wiadomości winno u każdego, niezależnie od wyznawanego światopoglądu, prowadzić do bezwarunkowego szacunku wobec życia każdej poczętej istoty ludzkiej.
A zatem:

CO TO JEST ABORCJA ORAZ JAKIE SĄ SPOSOBY I KONSEKWENCJE JEJ DOKONYWANIA?
Aborcja - (od łac. „aborior” - umrzeć przed narodzeniem) to celowe przerwanie życia ludzkiego, rozwijającego się w łonie matki
Metody:

  • Łyżeczkowanie (skrobanka)

  • Odsysanie (metoda próżniowa)

  • Metody hormonalne (np. RU 486)

(metody te są opisane na końcu niniejszego skryptu. Nim tam zajrzysz, przeczytaj to, co jest napisane w uwagach)

Należy także pamiętać, że spirala wewnątrzmaciczna czy pigułka „dzień po”, są nie tylko środkami antykoncepcyjnymi, ale - jeśli nastąpi zapłodnienie


- także aborcyjnymi!!!
a) Konsekwencje psychiczne:

Syndrom poaborcyjny - emocjonalne i psychiczne niepokoje oraz przytłaczające poczucie winy z powodu dokonanego czynu.
Po dokonaniu aborcji:

100 proc. kobiet - doświadczało smutku, poczucia utraty;


92 proc. - przeżywało poczucie winy;
85 proc. - było zaskoczonych intensywnością smutnych przeżyć postaborcyjnych;
81 proc. - odczuwało obniżone poczucie własnej wartości;
81 proc. - miało świadomość doznania krzywdy;
81 proc. - wciąż myśli o abortowanym dziecku;
73 proc. - cierpiało na depresję;
73 proc. - czuje się nieswojo w obecności niemowląt i małych dzieci;
73 proc. - odczuwa niemożność rozmawiania o przeżytej aborcji;
69 proc. - przeżywa niechęć do współżycia seksualnego;
65 proc. - miało tendencje samobójcze;
61 proc. - zaczęło nadużywać alkoholu;
31 proc. - podejmowało próby samobójcze;
23 proc. - przeżywało skrajnie ciężkie poczucie winy.

(wg badań opublikowanych przez dr Annę C. Speckhardt na Uniwersytecie Minnesota w 1985 roku)
Dwa rodzaje zaburzeń, które mogą wystąpić po przerwaniu ciąży to:

l. POST ABORTION DISTRESS (rozpacz) - PAD

Zespół PAD pojawia się w pierwszych trzech miesiącach po aborcji i trwa najczęściej do szóstego miesiąca po tzw. zabiegu. Kobieta wówczas:

- odczuwa fizyczny i psychiczny ból po dokonaniu aborcji

- ma poczucie wielkiej straty, odczuwa zaburzenia roli rodzicielskiej, obrazu siebie, snu, pojawia się utrata celu w życiu

- przeżywa liczne konflikty we relacjach z najbliższymi

- ma obawy przed współżyciem seksualnym i następną ciążą

Zespół PAD występuje w ostrej formie u ok. 15 proc. kobiet, ale jego objawy można stwierdzić u około 30 proc.
2. POST ABORTION SYNDROM - syndrom postaborcyjny - PAS

Zespół PAS jest nie zależy od światopoglądu, wyznania czy wrażliwości moralnej kobiety. Jego przyczyny mają raczej charakter fizjologiczno-psychologiczny związany z gwałtownym przerwaniem przemian, zachodzących w organizmie matki po poczęciu dziecka. PAS jest typem zaburzenia chronicznego, u którego podłoża leżą wyparte reakcje emocjonalne oraz ból fizyczny i psychiczny. Syndrom postaborcyjny (PAS) zaczyna się kilka lat po zabiegu, najczęściej jednak w okresie klimakterium. Może go wywołać urodzenie następnego dziecka lub niemożność jego urodzenia. Kliniczny obraz tego syndromu objawia się dużym niepokojem, bez uświadomienia sobie przyczyny, niezadowoleniem z życia bez obiektywnych przyczyn, brakiem sensu życia, poczuciem beznadziejności, depresją. Często występują zaburzenia relacji z najbliższymi, niechęć do współżycia seksualnego. Mogą wystąpić także bardzo silne lęki, koszmary senne, kobieta może słyszeć głosy nienarodzonych dzieci. Często zespół PAS - podobnie jak inne zaburzenia psychiczne – wraca, i o ile kobieta w czasie remisji (poprawy stanu zdrowia) nie podda się terapii, zaburzenie to powraca aż do śmierci.

W sytuacji naturalnej śmierci dziecka, a także w przypadku samoistnego poronienia, matka może rozładować wszystkie negatywne emocje, żal, smutek. Dzieje się to w trakcie przeżywanej żałoby po stracie dziecka. W przypadku przerywania ciąży do takiego rozładowania emocji nie dochodzi. Zaraz po tzw. zabiegu następuje silna racjonalizacja, wręcz uczucie ulgi. Później jednak "stygmat" aborcji (jak go nazywają lekarze) daje o sobie znać, wywołując poczucie mniejszej wartości, zgorzknienie i wyrzuty sumienia, które bardzo trudno zagłuszyć.
Próby rozwiązania problemu syndromu poaborcyjnego pokazują, że jest to możliwe. Trzeba jednak pomóc kobiecie wydobyć na światło dzienne ukrytą
w podświadomości, lecz głęboko odczuwana potrzebę:

- uznania, że była aktywna stroną w zabijaniu własnego dziecka

- uzewnętrznienia bólu związanego ze stratą dziecka

- poszukiwania przebaczenia, akceptacji swojej osoby - mimo faktu aborcji

- wybaczenia samej sobie
Zainteresowanym poradnictwem związanym z syndromem postaborcyjnym podaję adres i telefon Diecezjalnych Duszpasterstw Rodzin. Tam też można uzyskać informacje o domach samotnych matek. Adres: ul. Katedralna 4, 50-328 Wrocław, tel. (071) 321 35 46
b) Konsekwencje religijne:

Wg Kodeksu Prawa Kanonicznego §1398 - kara ekskomuniki mocą samego prawa (z dzieła zdziałanego - kary nikt nie musi nakładać, zaciąga się ją automatycznie po dokonaniu czyny) dla matki, lekarza i wszystkich osób dokonujących lub nakłaniających do aborcji. Odpowiedzialność ta spada także na prawodawców legalizujących aborcje.



Ekskomunika - najcięższa kara w Kościele Katolickim. Jest wykluczeniem
z „komunii wiernych”, tzn. z dóbr duchowych Kościoła.

Ekskomunikowanemu zabrania się:

- udziału i posługiwaniu we Mszy św.

- udzielania i sprawowania sakramentów

- sprawowania posług i zadań w kościele

Kara ekskomuniki może być zdjęta w Sakramencie Pojednania pod warunkiem, że jest to spowiedź generalna lub z okazji misji, bądź rekolekcji.


c) Konsekwencje fizyczne:

  • Ostre stany zapalne narządów rodnych - 5%

  • Ciąże pozamaciczne - 20-30%

  • Niepłodność: u co 7-mej kobiety po przerwaniu pierwszej ciąży, a u co 10-tej po przerwaniu jednej z następnych

  • Zwiększa się 4-krotnie umieralność okołoporodowa płodów i noworodków
    w późniejszych tzw. „chcianych” ciążach

  • 2-3-krotnie zwiększa się ryzyko zachorowania na raka piersi

(Magdalena i Wiesław Grabowscy, Anna i Marek Niemyscy, Mariola i Piotr Wołochowiczowie, Zanim Wybierzesz, Warszawa 1999r.; bp. Edward Ozorki, Słownik małżeństwa i rodziny, Warszawa-Łomianki 1999 r.)

Bezpośrednie powikłania sztucznego poronienia:



  • przebicie macicy lub częściowe uszkodzenie jej ściany (zdarza się zarówno
    w czasie wyłyżeczkowania ostrym narzędziem bez kontroli wzroku, jak
    i w następstwie podciśnienia, spowodowanego wysysaniem zawartości jamy macicy).

  • zakażenie ogólnoustrojowe (posocznica)

  • krwotok maciczny

  • pozostawienie resztek po poronieniu (które są miejscem rozwoju zakażenia
    i przyczyną przedłużającego się krwawienia)

  • zator powietrzny serca

  • zapalenie jajowodów

  • zakrzepowe zapalenie żył miednicy małej

Odległe następstwa sztucznego poronienia:



  • uszkodzenie sprężystych elementów szyjki macicy (podczas jej rozwierania) zagraża wystąpieniem samoistnego poronienia lub porodu przedwczesnego

  • na skutek zbyt rozległego lub głębokiego wyskrobania błony śluzowej macicy może ona nie zregenerować się i być przyczyną niezagnieżdzania się zarodka lub nieprawidłowej lokalizacji łożyska - łożyska przodującego (które jest przyczyną niebezpiecznych krwotoków tuż po urodzeniu dziecka)

  • izoimmunizacja organizmu matki w następstwie dostania się do jej naczyń krwionośnych krwinek lub innych komórek rozkawałkowanego płodu (powoduje to chorobę hemolityczną, czyli cytotoksyczną noworodków, która objawia się niedokrwistością lub/i żółtaczką z możliwością uszkodzenia mózgu lub tzw. obrzękiem płodowym)

  • zapalenie jajowodów, nawet z bardzo nieznacznymi objawami, które może zakończyć się całkowitym zrośnięciem, z niebezpieczeństwem bezpłodności; częściowe zrośnięcie jajowodów zwiększa 3-4 - kropnie częstotliwość występowania ciąży pozamacicznej.

JESZCZE TROCHĘ DANYCH

W badaniu przeprowadzonym w Danii, opartym na obserwacji prawie 6 tys. aborcji
(L. Heisterberg) stwierdzono w 4,2 proc. krwotok, 2,4 proc. - gorączkę powyżej 38°C, w 0,5 proc.
- uszkodzenie macicy. Najwięcej wczesnych powikłań dotyczy kobiet, które nigdy przedtem nie były w ciąży i kobiet młodych.

Choroby weneryczne, najczęściej rzeżączka i rzęsistkowica, powodują PID - Pelvic Inflammatory Disease (zapalenie otrzewnej miednicy) Jeśli występują u kobiet po sztucznym poronieniu, są przyczyną wielu poważnych komplikacji. "Z 557 kobiet poddanych aborcji (pod ścisłą kontrolą lekarską) u 70 z wymazu szyjki wyhodowano rzęsistka pochwowego. Spośród tych 70 kobiet, 22 zapadły na PID (4 proc.)"



E. Quigstad i in., PID Assiociated with C. Trachomatis Infection, a Prospective Study, "British Journal of Veneral Disease" 1982 vol. 59, nr 3, s. 189-192.

Stwierdzono, że w grupie 52 kobiet, które ok. 10-15 lat temu poddały się sztucznemu poronieniu i które przez ten czas były pod ciągłą kontrolą lekarską, połowa (27) nie miała żadnych problemów z kolejnymi ciążami. Poza tym wystąpiła jedna ciąża pozamaciczna, osiem po długim oczekiwaniu na poczęcie; u trzech kobiet wystąpiła całkowita niedrożność jajowodów.


U pozostałych 11 kobiet uzyskano 33 ciąże, z których 14 utracono wcześnie, a 3 w środkowym trymestrze; narodziło się 6 wcześniaków. Jedynie 10 porodów odbyło się w terminie.

Hilgers i in. Fertility Problems Following an Aborted First Pregnancy, [w: ] "New Perspectives on Human Abortion", red. S. Lembrych, University Publications of America, 1981, s. 128-134

Kobiety, które miały jedno lub więcej spontanicznych albo sprowokowanych poronień, są o 30 proc. bardziej narażone na komplikacje podczas późniejszych ciąży niż kobiety bez tego rodzaju doświadczeń.



V. Taylor i in., Placenta Previa Related to Abortion, "OB&GYN" 1993, nr 82, s. 88-91.

    Z uprzednio wywołaną aborcją wiąże się pewien wzrost ryzyka przedwczesnego porodu w kolejnych ciążach. Ryzyko to podnosi się wraz ze wzrostem liczby zabiegów przerywania ciąży.



I. Haas i in., Spontanous Preterm Birth: A Case-Control Study, "American Journal OB/GYN" 1991, nr 165, s. 1290-6.

Jeśli kureta aborcjonisty (narzędzie do łyżeczkowania macicy) zadraśnie lub przetnie zbyt głęboko okolicę ujścia jajowodu, tworzy się blizna, która często powoduje niedrożność. Jeśli stanie się to przy ujściu obu jajowodów, wówczas kobieta jest niepłodna. Natomiast, jeśli niedrożność będzie częściowa, mikroskopijnej wielkości plemniki nadal potrafią przejść przez jajowód


i zapłodnić jajeczko. Zarodek setki razy większy niż plemnik, nie jest w stanie przedostać się do macicy przez zwężony, częściowo zamknięty blizną jajowód. Dziecko zagnieżdża się w jajowodzie
i powstaje ciąża pozamaciczna.

J. C. Willke, Why cant we love them both?, Hayes Publishing Company, Inc., Cincinnati 1997,
s. 145.

Cienkościenna rurka jajowodu nie może utrzymać rozwijającego się dziecka i szybko pęka powodując wylew wewnętrzny, co wymaga natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Czasami kobiety umierają - W USA 437 zgonów w przeciągu ostatnich 9 lat; 13 proc. wszystkich zgonów matek z powodów powikłań związanych z macierzyństwem.


"Medical Tribune", styczeń 1983

Przypadki ciąż jajowodowych wzrosły o 30 proc. po pierwszej aborcji, a o 160 proc. po drugiej dla następnych.



"American Journal of Public Health", 1989

Korelację między aborcją i rakiem piersi badano na terenie stanu Washington, otrzymując następujące wyniki:

- Poddanie się zabiegowi przerywania ciąży podnosi o 50 proc. ryzyko rozwinięcia się nowotworu przed ukończeniem przez kobietę 45 lat;

- Jeżeli zabieg wykonano u kobiety mniej niż 18-letniej ryzyko wzrasta o 150 proc., jeśli więcej niż 30-letniej - o 110 proc.;

- Dla kobiety, w której rodzinie były wypadki nowotworu piersi, a ona sama miała aborcję po trzydziestce, ryzyko wzrasta o 270 proc.;

- Przebadano 12 kobiet, które miały aborcję, kiedy miały mniej niż 18 lat, a w ich rodzinach były przypadki nowotworu piersi - u wszystkich rozwinął się rak zanim ukończyły 45 rok życia;

- Rak rozwija się u 80 proc. kobiet mających więcej niż 60 lat, które kiedyś przeszły aborcję;

J. Daling, Risk of Breast Cancer Among Young Women, "J. Nat. Ca. Inst." 1994, vol. 86, nr 21,
s. 1584.

Również H. L. Howe zajmowała się tym zagadnieniem. Posługując się ankietami, przebadała wszystkie kobiety z północnej części stanu Nowy Jork, u których rak piersi wystąpił przed 40 rokiem życia. W kwestionariuszu było też pytanie o przebyte aborcje. Okazało się, że dla kobiet, które usunęły pierwszą ciążę, ryzyko wystąpienia nowotworu wzrosło prawie dwukrotnie (1,7), zaś dla tych, które miały dwie aborcje ryzyko wzrosło cztery razy.



H. L. Howe i in., "International Journal of Epidemiology" 1989, nr 18, s. 300-4

W Europie zajmowali się problemem związku między aborcją a rakiem naukowcy greccy, którzy zanotowali ogólny wzrost ryzyka wystąpienia raka piersi u kobiet, które przeszły zabieg przerywania ciąży o 51 proc.



L. Lipworth, "International Journal of Cancer" 1995

Rezultaty badań skłaniają do tego, by uznać aborcję za jeden z niezależnych czynników zwiększających ryzyko wystąpienia raka piersi. Mimo że wzrost ryzyka był stosunkowo niski, wysoka częstotliwość współwystępowania aborcji i raka piersi sugeruje istotny wpływ tysięcy,


z obecnie stale zwiększającej się liczby zabiegów na rozwój choroby i zapowiada, że stanie się on prawdopodobnie jeszcze bardziej widoczny w XXI wieku, kiedy będą się starzeć kobiety należące do pokolenia, któremu umożliwiono legalną aborcję.

J. Brind i in., Inducted abortion as an independent risk factor for breast cancer: a comprehensive review and meta-analysis, Hershey Med. Center, "J. Epidomol. Community Health" 1996.

Od czasu, kiedy aborcja została zalegalizowana w USA, częstotliwość występowania ciąży pozamacicznych, w tym jajowodowych, wzrosła w tym kraju o 600 proc. W 1970 wynosiła 4,8 na 1000 żywych urodzeń, do 1980 - 14,5 na 1000 urodzeń, do 1992 zaś - 19,7 dla całkowitej liczby 108 tys. 800, przy czym zmarło 28 kobiet.



Center for Disease Cont.: "AP/NY Times", 27/95

Ciąże pozamaciczne w Stanach Zjednoczonych
Źródło: National Center for Health Statistisc, [w: ] J. C. Willke, Why can't we love them both?, Hayes Publishing Company, Inc.
Cincinati 1997, s. 144.

  1   2


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna