Wyrok w sprawie p. I s. Przeciwko polsce



Pobieranie 208,82 Kb.
Strona3/4
Data23.10.2017
Rozmiar208,82 Kb.
1   2   3   4

(a)  Zasady ogólne

94.  Nadrzędnym celem art. 8 jest ochrona jednostki względem arbitralnej ingerencji władz publicznych. Wszelka ingerencja, o której mowa w pierwszym paragrafie art. 8, musi być uzasadniona w świetle paragrafu drugiego jako: „przewidziana przez ustawę” i „konieczna w demokratycznym społeczeństwie” dla realizacji jednego lub więcej zasadnych celów tam wymienionych. Zgodnie z prawem precedensowym Trybunału, pojęcie konieczności wskazuje, iż ingerencja wynika z pilnej potrzeby społecznej, oraz że jest ona przede wszystkim współmierna do jednego z zasadnych celów realizowanych przez władzę publiczną (zob. między innymi Olsson przeciwko Szwecji (nr 1), 24 marca 1988 r., § 67, seria A nr 130).

95.  Ponadto mogą istnieć również pozytywne zobowiązania niezbędne dla efektywnego „poszanowania” życia prywatnego. Zobowiązania te mogą obejmować przyjęcie działań mających na celu zagwarantowanie poszanowania życia prywatnego, również w sferze relacji międzyludzkich, w tym zapewnienie ram regulacyjnych dla systemu sądzenia i egzekucji, prowadzącego do ochrony praw jednostki, a także w stosownych przypadkach wdrożenie konkretnych działań (zob. między innymi X i Y przeciwko Holandii, 26 marca 1985 r., § 23, seria A nr 91).

96.  Trybunał uznał uprzednio pozytywne zobowiązanie ciążące na państwach do zapewnienia swoim obywatelom prawa do efektywnego poszanowania ich nienaruszalności fizycznej i psychologicznej (zob. między innymi Glass przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 61827/00, §§ 74-83, ECHR 2004‑II; Sentges przeciwko Holandii (postanowienie), nr 27677/02, 8 lipca 2003 r.; Pentiacova i inni przeciwko Mołdawii (postanowienie), nr 14462/03, ECHR 2005-...; Carlo Dossi i inni przeciwko Włochom, (postanowienie.), nr 26053/07, 12 października 2010 r.; Yardımcı przeciwko Turcji, nr 25266/05, 5 stycznia 2010 r.; §§ 55-56; Gecekuşu przeciwko Turcji (postanowienie), nr 28870/05, 25 maja 2010 r.). Zobowiązania te mogą obejmować zapewnienie efektywnych i dostępnych środków ochrony prawa do poszanowania życia prywatnego (zob. między innymi McGinley i Egan przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, 9 czerwca 1998 r., § 101, Sprawozdania z wyroków i postanowień 1998‑III; oraz Roche przeciwko Zjednoczonemu Królestwu [GC], nr 32555/96, § 162, ECHR 2005‑X).

Trybunał orzekł, że art. 8 nie należy interpretować jako nadającego prawo do aborcji, uznając jednocześnie, że zakaz przeprowadzenia aborcji w sytuacji, gdy kobieta domaga się jej z przyczyn zdrowotnych i/lub z uwagi na swój dobrostan, wchodzi w zakres prawa do poszanowania życia prywatnego jednostki, zgodnie z art. 8 (zob. A, B i C przeciwko Irlandii [GC], nr 25579/05, § 245, 16 grudnia 2010 r., § 214). W przedmiotowej sprawie Trybunał orzekł w szczególności, że zobowiązania państwa obejmują zapewnienie ram regulacyjnych dla systemu sądzenia i egzekucji, prowadzących do ochrony praw jednostki, a także w stosownych przypadkach wdrożenie konkretnych działań (Tysiąc przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 110; A, B i C przeciwko Irlandii [GC], wyrok cytowany powyżej, § 245; oraz R.R. przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 184).

97.  Trybunał wskazuje, że istnieje rzeczywista zgoda pomiędzy znaczną większością Układających się Stron Rady Europy odnośnie dopuszczalności aborcji, oraz że ustawodawstwo większości z tych państw, w przypadku spornych praw płodu i matki, opowiada się za większym dostępem do aborcji (A, B i C przeciwko Irlandii [GC], wyrok cytowany powyżej,§§ 235 i 237). Przy braku wspólnego podejścia do kwestii powstania życia, analiza krajowych rozwiązań prawnych stosowanych w indywidualnych przypadkach ma szczególne znaczenie w ocenie zachowania właściwej równowagi pomiędzy prawami jednostki a interesem publicznym (zob. także, w odniesieniu do ww. podejścia, A, B i C przeciwko Irlandii, wyrok cytowany powyżej, § 229-241).

98.  Jako że prawo do decydowania o przerwaniu ciąży nie ma charakteru absolutnego, Trybunał jest zdania, iż okoliczności przedmiotowej sprawy można w sposób właściwszy analizować z punktu widzenia pozytywnych zobowiązań pozwanego państwa, wynikających z art. 8 Konwencji (zob., mutatis mutandis, Tysiąc przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 108).

99.  Trybunał utrzymuje w końcu, iż rozpatrując przedmiotową sprawę należy pamiętać, że Konwencja nie ma na celu zapewnienia praw teoretycznych lub iluzorycznych, ale praw praktycznych i efektywnych (zob. Airey przeciwko Irlandii, 9 października 1979 r., § 24, seria A nr 32). W kontekście podobnych spraw przeciwko Polsce, Trybunał uznał, że z chwilą przyjęcia przez państwo, działające w zakresie uznania, ustawowych zapisów dopuszczających aborcję w określonych sytuacjach, nie może ono konstruować swoich ram prawnych w taki sposób, aby ograniczały możliwość rzeczywistego dostępu do aborcji. Na państwie ciąży przede wszystkim pozytywne zobowiązanie w zakresie stworzenia ram proceduralnych umożliwiających kobiecie ciężarnej efektywne skorzystanie z przysługującego jej prawa dostępu do legalnej aborcji (Tysiąc przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 116‑124, R.R. przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 200). Ramy prawne ustalające warunki legalnej aborcji winny być „określone w sposób spójny, umożliwiający uwzględnienie różnych zasadnych interesów w adekwatnym stopniu, zgodnie ze zobowiązaniami wynikającymi z Konwencji” (A, B i C przeciwko Irlandii [GC], wyrok cytowany powyżej, § 249). Mimo że art. 8 nie nakłada żadnych wyraźnych wymogów proceduralnych, dla efektywnej egzekucji praw gwarantowanych tym zapisem ważne jest, aby proces decyzyjny przebiegał w sposób uczciwy oraz gwarantujący należyte poszanowanie interesów tam przewidzianych. Konieczne jest zatem ustalenie, czy uwzględniając szczegółowe okoliczności sprawy, a przede wszystkim charakter podejmowanej decyzji, dana osoba była zaangażowana w proces decyzyjny, postrzegany jako całość, w stopniu gwarantującym należną ochronę jej interesów (zob., mutatis mutandis, W. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, 8 lipca 1987 r., §§ 62 i 64, seria A nr 121). Trybunał orzekł, iż w kontekście dostępu do aborcji właściwe procedury winny gwarantować ciężarnej co najmniej możliwość osobistego wysłuchania oraz uwzględnienia jej punktu widzenia. Właściwy organ lub osoba winny podać pisemne podstawy wydanej przez siebie decyzji (zob. Tysiąc przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 117).



(b)  Zastosowanie zasad w odniesieniu do przedmiotowej sprawy

100.  Trybunał zauważa po pierwsze, że Ustawa z 1993 r. stwarza możliwość przeprowadzenia legalnej aborcji w pewnych ściśle określonych przypadkach. W wyrokach cytowanych powyżej Trybunał podkreślił znaczenie zabezpieczeń proceduralnych w kontekście wdrażania Ustawy z 1993 r. w kwestii ustalenia, czy warunki legalnej aborcji, określone w tejże Ustawie, zostały zachowane. Trybunał ustalił, że prawo polskie nie posiada żadnych efektywnych mechanizmów proceduralnych, umożliwiających ocenę spełnienia tychże warunków w konkretnych przypadkach, zarówno w kontekście sporu pomiędzy ciężarną a lekarzami odnośnie spełnienia warunków legalnej aborcji z uwagi na zagrożenie zdrowia kobiety (zob. Tysiąc przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, §§ 119–124), jak i w kontekście możliwych deformacji płodu, potwierdzonych diagnozą wstępną (zob. R.R. przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 200 i 207).

Bieżąca sprawa różni się od ww. wymienionych tym, że odnosi się ona do niechcianej ciąży, będącej wynikiem gwałtu. W myśl art. 4 (a) 1 (5) Ustawy z 1993 r., aborcję można przeprowadzić w sposób legalny jeśli istnieją silne podstawy do uznania, że ciąża była wynikiem przestępstwa, co zostało potwierdzone przez prokuratora.

101.  Trybunał winien zatem przeanalizować stopień, w jakim obowiązujące ramy prawne zostały zastosowane w sprawie skarżących.

102.  W związku z tym, Trybunał zauważa, że pierwsza ze skarżących uzyskała od prokuratora stosowne zaświadczenie, o którym mowa powyżej (zob. par. 10 powyżej). Mimo to, kontaktując się ze szpitalami publicznymi w Lublinie, skarżące napotkały na istotne trudności w dostępie do aborcji. Podano im sprzeczne informacje odnośnie potrzeby posiadania skierowania, uzupełniającego zaświadczenie prokuratora, odnośnie tego, kto mógł przeprowadzić aborcję i wydać decyzję, odnośnie przewidzianego prawem terminu oczekiwania na zabieg oraz innych możliwych warunków, które należało spełnić. Ostatecznie, po kłótni z drugą ze skarżących, ordynator oddziału ginekologicznego w Szpitalu Jana Bożego w Lublinie odmówiła przeprowadzenia aborcji na tymże oddziale, opierając się na osobistych przekonaniach. Trybunał zauważa, że drugiej ze skarżących przedłożono do podpisania zgodę na aborcję u pierwszej ze skarżących, w której ostrzegano, że zabieg ten może prowadzić do śmierci jej córki (zob. par. 15 powyżej). Nie przedstawiono żadnych rozsądnych argumentów na zaistnienie szczególnych okoliczności, w których aborcja ta mogła wiązać się z takim ryzykiem.

103. Skarżące udały się następnie do Warszawy, a pierwszą ze skarżących przyjęto do jednego z tamtejszych szpitali. Poinformowano ją, że przeprowadzenie aborcji będzie możliwe w oparciu o posiadane przez nią zaświadczenie wydane przez prokuratora (zob. par. 10 powyżej) oraz zaświadczenie lekarskie wydane przez krajowego konsultanta ds. ginekologii, stwierdzające przysługujące jej prawo do aborcji. Jednakże skarżące poinformowano również, że pierwsza ze skarżących jest prawnie zobowiązana odczekać kolejne trzy dni na zabieg. Psycholog odbyła rozmowę z rodzicami pierwszej skarżącej, a potem z nią samą. Najwyraźniej przygotowała ona opinię w omawianej sprawie. Druga skarżąca nie uzyskała wglądu do ww. opinii. Lekarz, który przyjmował pierwszą ze skarżących do szpitala powiedział jej, że na szpitalu wywierana jest duża presja w celu odwiedzenia jej od poddania się aborcji oraz że szpital otrzymywał liczne e-maile od osób krytykujących skarżące za decyzję o poddaniu się aborcji.

104.  Następnie, gdy druga ze skarżących złożyła skargę w Biurze Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia, prosząc o pomoc w uzyskaniu legalnej aborcji u córki, pracownik Ministerstwa poinformował ją, że zgoda córki na aborcję wymaga obecności 3 świadków. Kiedy druga ze skarżących poinformowała go, że oświadczenie zostało zgodnie z wymogiem podpisane w obecności trzech świadków, powiedział jej, że dla ważności tego oświadczenia wymagane były numery PESEL świadków i że przedstawiona przez nią kopia faksu musi być potwierdzona notarialnie.

105.  Ostatecznie Ministerstwo Zdrowia powiadomiło skarżące, że w celu przeprowadzenia aborcji pierwsza ze skarżących będzie musiała udać się do szpitala publicznego w Gdańsku. Trybunał zauważa, że szpital ten położony jest ok. 500 kilometrów od miejsca zamieszkania skarżącej. Trybunał nie dopatrzył się żadnego uzasadnienia wyboru takiej lokalizacji udzielenia legalnego świadczenia medycznego. Nigdzie nie stwierdzono, ani tym bardziej nie wykazano, że tego typu świadczenie nie było dostępne w żadnej innej jednostce medycznej położonej bliżej miejsca zamieszkania skarżących.

106.  W takim zakresie, w jakim Rząd powołał się w swoich zeznaniach na prawo lekarzy do odmowy udzielenia określonych świadczeń zgodnie z klauzulą sumienia, odnosząc się do art. 9 Konwencji, Trybunał utrzymuje, że słowo „praktykowanie” użyte w art. 9 § 1 nie wskazuje na każdy czyn lub formę zachowania, motywowane lub inspirowane religią czy wierzeniem (zob. między innymi Pichon i Sajous przeciwko Francji (postanowienie), nr 49853/99, ECHR 2001-X). W opinii Trybunału, państwa są zobowiązane zorganizować wewnętrzny system świadczeń zdrowotnych w sposób gwarantujący, że możliwość efektywnego korzystania z prawa do wolności sumienia przez personel medyczny w kontekście zawodowym nie pozbawia pacjentów dostępu do świadczeń, do których są uprawnieni w świetle obowiązujących przepisów prawa (zob. R.R. przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, nr 27617/04, § 206).

107.  W związku z tym Trybunał zauważa, że polskie prawo uznaje potrzebę zwolnienia lekarzy z obowiązku udzielania świadczeń, którym są przeciwni, oraz wdrożenia mechanizmu umożliwiającego wyrażenie takiej odmowy. Mechanizm ten obejmuje także elementy zapewniające, iż prawo do odmowy wykonania świadczeń medycznych niezgodnych z sumieniem nie będzie sprzeczne z interesami pacjentów, nakazując, aby odmowa ta była wyrażona na piśmie, obejmowała dane medyczne pacjenta oraz przede wszystkim skierowanie do innego specjalisty wykwalifikowanego do wykonania rzeczonego świadczenia. Nie wykazano jednak, iż ww. wymogi proceduralne zostały spełnione w przedmiotowej sprawie, ani że obowiązujące przepisy prawa odnośnie wykonywania zawodu lekarza zostały należycie poszanowane.

108.  Mówiąc ogólnie, Trybunał uznaje, że personel zaangażowany w sprawę skarżących nie poczuwał się do obowiązku przeprowadzenia aborcji, której skarżące wyraźnie domagały się na podstawie zaświadczenia wydanego przez prokuratora. Okoliczności związane z ustaleniem prawa dostępu do legalnej aborcji dla pierwszej ze skarżących cechowały się nieustanną zwłoką i dezorientacją. Skarżącym podawano zwodnicze i sprzeczne informacje. Nie otrzymały one odpowiedniej i obiektywnej porady medycznej, która uwzględniałaby ich własne poglądy i życzenia. Nie miały one dostępu do żadnej procedury, która pozwoliłaby im na wyrażenie oraz właściwe uwzględnienie ich zdania przy zachowaniu minimum bezstronności proceduralnej.

109.  W kwestii drugiej ze skarżących, Trybunał ma pełną świadomość, iż dotyczące jej aspekty przedmiotowej sprawy były różne od tych, które tyczyły się pierwszej ze skarżących. Trybunał uznaje, że niechciana ciąża nie wpływa w identycznym stopniu na matkę niepełnoletniej dziewczyny, jak na nią samą. Trybunał uważa, że sprawowania opieki prawnej nad małoletnim dzieckiem nie należy traktować jako automatycznego prawa do podejmowania decyzji odnośnie wyborów dziecka związanych z reprodukcją, gdyż jego autonomia osobista w tej sferze wymaga należytego poszanowania. To stwierdzenie ma odniesienie do sytuacji, w której aborcja postrzegana jest jako możliwe rozwiązanie. Niemniej jednak, nie można pominąć faktu, że interes i możliwości życiowe matki ciężarnej nieletniej należy także uwzględnić podejmując decyzję o donoszeniu bądź przerwaniu ciąży. Można również zasadnie przypuszczać, że emocjonalne więzi rodzinne sprawiają, iż matka w naturalny sposób przejmuje się dylematami oraz wyborami swojej córki związanymi z reprodukcją. Stąd też, różna sytuacja ciężarnej nieletniej i jej rodziców nie wyklucza potrzeby stworzenia procedury ustalania prawa dostępu do legalnej aborcji, która pozwoliłaby na wysłuchanie obu stron oraz obiektywne uwzględnienie ich stanowisk, a jeśli to konieczne, zapewnienia mechanizmu doradczego oraz umożliwiającego rozwiązania ewentualnego konfliktu z korzyścią dla nieletniej. Nie wykazano, jakoby polskie ustawodawstwo umożliwiało właściwe uwzględnienie opinii drugiej ze skarżących, w sposób wyrażający poszanowanie dla jej poglądów i postawy, ani też zrównoważenia ich w sposób uczciwy względem interesów jej ciężarnej córki w toku ustalania prawa dostępu do aborcji.

110.   W takim stopniu, w jakim Rząd powołał się na instrumenty prawa cywilnego jako umożliwiające odniesienie się do sytuacji skarżących, Trybunał uznał, w kontekście sprawy Tysiąc przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, że zapisy prawa cywilnego stosowanego przez polskie sądy nie udostępniają żadnego instrumentu proceduralnego, który pozwoliłby ciężarnej kobiecie, dochodzącej prawa dostępu do aborcji, na pełne wyegzekwowanie prawa do życia prywatnego. Środek odwoławczy wynikający z prawa cywilnego ma wyłącznie charakter retroaktywny i kompensacyjny. Trybunał wyraził opinię, iż tego typu retrospektywne środki nie były same w sobie wystarczające do zapewnienia odpowiedniej ochrony praw osobistych kobiety ciężarnej w kontekście kontrowersji otaczającej proces ustalania prawa dostępu do legalnej aborcji, podkreślając jednocześnie trudne położenie ciężarnej w przedmiotowych okolicznościach (zob. Tysiąc przeciwko Polsce, nr 5410/03, § 125, ECHR 2007‑IV, oraz R.R. przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 209, ECHR 2011 (fragmenty)). Z uwagi na retrospektywny charakter kompensacyjnego prawa cywilnego, Trybunał nie dopatruje się żadnych podstaw pozwalających na wysnucie innego wniosku w przedmiotowej sprawie.

Trybunał zna przykłady spraw prowadzonych na gruncie prawa precedensowego stosowanego przez polskie sądy cywilne, w których przyznawane były odszkodowania kobietom zaskarżającym naruszenie praw osobistych w różnych sytuacjach związanych z niechcianą ciążą i dostępem do aborcji (zob. R.R. przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 79-80, zob. również par. 52 powyżej). Niemniej jednak, w takich przypadkach odszkodowanie było przyznawane w oparciu o fakty mające miejsce po odmowie wykonania aborcji. Trybunał nie zna natomiast przypadków na gruncie prawa precedensowego, w których sąd cywilny uznałby oraz zadośćuczynił szkodzie poniesionej przez kobietę ciężarną wskutek udręki, niepokoju oraz cierpienia związanego z dochodzeniem przez nią prawa dostępu do aborcji.

Trybunał uznaje, że w bieżącej sprawie proces cywilny nie stanowił efektywnego i dostępnego środka umożliwiającego skarżącym dochodzenie przysługujących im praw w kontekście ustalania prawa dostępu do legalnej aborcji. Trybunał odrzuca zatem wstępny sprzeciw Rządu dotyczący procesu cywilnego jako efektywnego środka odwoławczego.

111.  Trybunał jest zdania, że efektywny dostęp do wiarygodnych informacji odnośnie warunków dostępu do legalnej aborcji oraz obowiązujących procedur ma bezpośrednie znaczenie w aspekcie korzystania z autonomii osobistej. Trybunał utrzymuje, iż pojęcie życia prywatnego w rozumieniu art. 8 odnosi się zarówno do decyzji o posiadaniu dziecka, jak i o jego nieposiadaniu (Evans przeciwko Zjednoczonemu Królestwu [GC], nr  6339/05, § 71, ECHR 2007‑I; R.R. przeciwko Polsce, wyrok cytowany powyżej, § 180). Charakter poszczególnych kwestii związanych z decyzją kobiety o przerwaniu lub utrzymaniu ciąży sprawia, że czynnik czasu ma ogromne znaczenie. Istniejące procedury winny zatem zapewniać podjęcie tego rodzaju decyzji w odpowiednim czasie. Niepewność, która zaistniała w przedmiotowej sprawie, mimo okoliczności, które w myśl art. 4 (a) 1.5 Ustawy o planowaniu rodziny z 1993 r. gwarantowały prawo do legalnej aborcji, wskazuje na rażącą rozbieżność pomiędzy teoretycznym prawem do aborcji, o którym mowa w ww. zapisie, a jego praktyczną egzekucją (Christine Goodwin przeciwko Zjednoczonemu Królestwu [GC], wyrok cytowany powyżej, §§ 77-78; S.H. i inni przeciwko Austrii, wyrok cytowany powyżej, § 74, mutatis mutandis; i A, B i C przeciwko Irlandii [GC], wyrok cytowany powyżej).

112.  Uwzględniając okoliczności przedmiotowej sprawy, Trybunał wnioskuje, że organy władzy nie wypełniły ciążącego na nich pozytywnego zobowiązania do zapewnienia skarżącym efektywnego poszanowania ich życia prywatnego. Miało zatem miejsce naruszenie zapisów art. 8 Konwencji.

III.  DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKUŁU 8 KONWENCJI W KWESTII UJAWNIENIA DANYCH OSOBOWYCH I MEDYCZNYCH SKARŻĄCYCH

113.  Skarżące wniosły, iż miało miejsce naruszenie art. 8 Konwencji w związku z publicznym ujawnieniem informacji dotyczących ich sprawy.

A.  Dopuszczalność

114.  Rząd zeznał, że skarżące powinny były wytoczyć sprawę cywilną osobom zaangażowanym w ich sprawę, powołując się na naruszenie przysługujących im praw osobistych, w myśl art. 23 i 24 Kodeksu Cywilnego.

115.  Skarżące stwierdziły, że polskie prawo cywilne nie przewiduje żadnych efektywnych środków odwoławczych w odniesieniu do zaskarżonych wykroczeń. Gdy możliwe było powołanie się na prawo karne, zastosowano dostępne środki, lecz nie odniosło to skutku. Proces cywilny prowadziłby do ujawnienia tożsamości skarżących oraz do ich dalszej wiktymizacji. Nie należy zapominać, że postępowanie karne wszczęte na wniosek skarżących przeciwko różnym osobom zostało ostatecznie umorzone. Skarżące nie znały ponadto tożsamości i adresów zamieszkania sprawców niektórych z popełnionych wykroczeń. Jako że Polskie prawo wymaga podania imion, nazwisk i adresów pozwanych podczas wnoszenia skargi cywilnej, skarżące nie miały możliwości wszczęcia procesu cywilnego. W związku z tym, skarżące nie mogły dochodzić swych praw w świetle prawa cywilnego. Obowiązkiem państwa było więc ustalenie tożsamości sprawców czynu przestępczego.

116.  Reguła wyczerpania krajowych środków odwoławczych, o której mowa w art. 35 § 1, ma na celu stworzenie państwom-stronom możliwości rozstrzygania w poszczególnych sprawach na gruncie ich własnego systemu prawnego, zanim sprawy te zostaną skierowane do organu międzynarodowego (zob. między innymi Egmez przeciwko Cyprowi, nr 30873/96, § 64, ECHR 2000-XII). W sytuacji, gdy istnieje wybór środków odwoławczych, należy spełnić wymóg związany z wyczerpaniem środków krajowych, celem uwzględnienia praktycznych aspektów stanowiska strony skarżącej w sposób gwarantujący efektywną ochronę praw i wolności wynikających z Konwencji (zob. między innymi Wiktorko przeciwko Polsce, nr 14612/02, § 36, 31 marca 2009 r., oraz Krumpel i Krumpelová przeciwko Słowacji, nr 56195/00, § 43, 5 lipca 2005 r.). Ponadto skarżący, skorzystawszy z danego środka odwoławczego uważanego za efektywny oraz odpowiedni, nie może być zobligowany do zastosowania jednocześnie innych dostępnych środków, które prawdopodobnie nie byłyby bardziej efektywne (zob. między innymi Assenov i inni przeciwko Bułgarii, 28 października 1998 r., § 86, Raporty 1998-VIII; Aquilina przeciwko Malcie [GC], nr 25642/94, § 39, ECHR 1999-III; oraz Günaydin przeciwko Turcji (postanowienie), nr 27526/95, 25 kwietnia 2002 r.).

117.  Trybunał zauważa, że skarżące wniosły zażalenie do organów ścigania, które wszczęły dochodzenie karne względem szeregu domniemanych wykroczeń, w tym dwa dochodzenia odnośnie zarzutu publicznego ujawnienia informacji nt. przedmiotowej sprawy (zob. par. 50‑51 powyżej). Trybunał nie uważa dokonanego przez skarżące wyboru środków za bezzasadny. Skarżące dochodziły zidentyfikowania oraz ukarania osób, które uważały za sprawców aktu przestępczego. Organy publiczne stwierdziły jednak brak podstaw do wytoczenia sprawy przeciwko tym osobom. W szczególności Sąd Okręgowy w Lublinie uznał za normalny fakt, iż ciąże u nastolatek stanowią źródło kontrowersji i rozległych debat podejmowanych przez osoby trzecie oraz organizacje społeczne i kościelne (zob. par. 51 powyżej). Uwzględniając to, iż starania skarżących, mające na celu przeanalizowanie faktu ujawnienia ich osobistych informacji w toku postanowienia karnego, okazały się bezowocne, Trybunał uznaje, że skarżące nie były zobowiązane dochodzić swych praw w procesie cywilnym, który w świetle ustaleń dokonanych przez władze nie stwarzał istotnych szans na stwierdzenie przez nie, iż zaskarżane zachowanie było niezgodne z prawem w świetle przepisów cywilnych.

118.  W związku z powyższym, Trybunał oddala wstępny sprzeciw Rządu odnośnie niewyczerpania krajowych środków odwoławczych.

119.  Trybunał uznaje także, iż ta część skargi nie jest wyraźnie bezpodstawna w rozumieniu art. 35 § 3 (a) Konwencji. Stwierdza on ponadto, że nie jest ona niedopuszczalna na jakichkolwiek innych podstawach. Należy ją zatem uznać za dopuszczalną.

B.  Podstawy zarzutów

1.  Zeznania stron

120.  Rząd wyraził opinię, iż skarga odnośnie ujawnienia informacji dotyczących sytuacji skarżących, ich danych osobowych oraz miejsca przebywania została rozpatrzona w toku krajowych procesów śledczych, w tym wszczętych na wniosek drugiej ze skarżących. Ostatecznie władze publiczne uznały jednak, że nie popełniono czynu przestępczego (zob. par. 50‑51 powyżej).

121.  Rząd zeznał także, iż informacje dotyczące sprawy zostały ujawnione publicznie przez pierwszą ze skarżących. Poinformowała ona bowiem przyjaciółkę o swojej sytuacji przez wiadomości tekstowe wysłane nocą 25 maja 2008 r. oraz podczas rozmowy na czacie, prosząc jednocześnie o pomoc i dziękując za powiadomienie szkoły. Następnie Sąd Rodzinny, decydując o pozbawieniu wolności pierwszą ze skarżących, wziął pod uwagę korespondencję otrzymaną ze szkoły, do której uczęszczała pierwsza ze skarżących, odnoszącą się do ww. rozmowy (zob. par. 34 powyżej). Jak zeznał Rząd, korespondencja ta dowodzi, iż pierwsza ze skarżących z własnej inicjatywy i dobrowolnie udzieliła informacji nt. swojego życia prywatnego i zamiaru poddania się aborcji. Informacje upublicznione dobrowolnie przez zainteresowane osoby nie podlegają ochronie z art. 8 Konwencji (zob. N.F. przeciwko Włochom, nr 37119/97, § 39, 2 sierpnia 2001 r.).

122.  Rząd stwierdził, że kroki podjęte przez personel Szpitala Jana Bożego w Lublinie stanowiły rutynowe działania. Pierwsza ze skarżących poprosiła o spotkanie z księdzem, który rozmawiał z nią w ramach prowadzonej przez siebie działalności duszpasterskiej. Personel medyczny nie podjął żadnego działania mającego na celu doprowadzenie do zmiany decyzji odnośnie aborcji. Szpital nie ujawnił ponadto informacji nt. pobytu w szpitalu pierwszej ze skarżących, jej sytuacji rodzinnej, zdrowia, czy danych osobowych. Informacje te nie zostały przekazane szpitalowi w Warszawie.

123.  Rząd stwierdził również, że komunikat prasowy wydany przez dyrektora Szpitala Jana Bożego w Lublinie nie został nigdy opublikowany ani ogłoszony publicznie. Nie zorganizowano żadnej konferencji prasowej w celu rozpowszechnienia informacji o przedmiotowej sprawie. Z uwagi na zainteresowanie mediów tą sprawą oraz presję wywieraną przez dziennikarzy, media kontaktujące się z zarządem szpitala otrzymały komentarz, iż lekarze powołali się na tzw. klauzulę sumienia. Dyrektorzy szpitala spełnili obowiązek współpracy z prasą, ciążący na nich z tytułu pełnienia funkcji publicznej. Szpital nie naruszył tym samym tajemnicy medycznej.

124.  Podsumowując, Rząd przyjął stanowisko, że prawo skarżących do poszanowania ich życia prywatnego nie zostało złamane.

125.   Skarżące zeznały, iż nastąpiło złamanie art. 8 Konwencji wskutek ujawnienia informacji odnośnie ciąży pierwszej ze skarżących oraz ich sytuacji życiowej księdzu K.P oraz na forum publicznym. Zaskarżyły one ponadto wydany przez zarząd lubelskiego szpitala komunikat prasowy odnośnie przedmiotowej sprawy, przekazanie szpitalowi w Warszawie informacji odnośnie tożsamości pierwszej ze skarżących, jej sytuacji oraz wyrażonego przez nią i jej matkę pragnienia usunięcia ciąży, a także publicznego ujawnienia tożsamości i miejsca przebywania skarżących oraz będącego jego rezultatem nękania ich przez liczne osoby trzecie.

126.  Skarżące zarzucają, że personel medyczny Szpitala Jana Bożego w Lublinie bez ich zgody poinformował księdza K.P. o ich położeniu i dopuścił do jego kontaktu z pierwszą ze skarżących, bez uprzedniego pytania i zgody pierwszej ze skarżących oraz jej rodziny. Rodzina poddana była także niewłaściwej presji i manipulacjom ze strony doktor W.S. Nie wykazano odpowiedniego poszanowania dla ich decyzji i poglądów. Informacja o sprawie skarżących została podana do wiadomości publicznej, w tym w drodze komunikatu prasowego wydanego przez szpital w Lublinie. W rezultacie skarżące stały się obiektami publicznej kontrowersji oraz gorącej debaty medialnej. Szpital w Warszawie, gdzie skarżące poszukiwały pomocy, otrzymał ze szpitala Lublinie informacje o sprawie bez zwracania się o nie. Podczas gdy pierwsza ze skarżących była w szpitalu w Warszawie, była ona prześladowana przez działaczy organizacji antyaborcyjnych. Sprawa stała się krajową nowinką i jej rozwój był bacznie obserwowany przez wiele gazet.

127.  Państwo pozwane ponosi odpowiedzialność za ww. zakłócanie życia prywatnego i rodzinnego skarżących. Pracownicy szpitala publicznego, traktowani jako urzędnicy państwowi, w świetle prawa polskiego, ujawnili informacje wrażliwe, objęte w świetle prawa polskiego tajemnicą lekarską. Państwo jest zatem odpowiedzialne za działania podjęte przez personel medyczny, poszczególnych lekarzy oraz urzędników państwowych z ramienia Ministerstwa Zdrowia.

2.  Ocena Trybunału

128.  Trybunał uznał już wcześniej, że ochrona danych osobowych, w tym także danych medycznych, ma fundamentalne znaczenie w aspekcie egzekucji prawa każdego człowieka do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, gwarantowanego art. 8 Konwencji. Respektowanie poufnego charakteru danych medycznych jest nadrzędną zasadą systemów prawnych wszystkich Układających się Stron Konwencji. Ujawnienie tego typu danych może mieć dramatyczny wpływ na życie prywatne i rodzinne, jak również na sytuację społeczną i zawodową danej osoby, narażając ją na potępienie i ostracyzm (zob. Z przeciwko Finlandii, 25 lutego 1997 r., §§ 95‑96, Raporty 1997‑I). Respektowanie poufnego charakteru danych medycznych jest kluczowe nie tylko dla ochrony prywatności pacjenta, ale także dla podtrzymania jego zaufania w stosunku do zawodu lekarza oraz ogólnie służby zdrowia. Bez tego typu ochrony, osoby wymagające opieki medycznej mogą odczuwać niechęć do poddania się leczeniu, co stanowi zagrożenie dla ich zdrowia (zob. Z przeciwko Finlandii, wyrok cytowany powyżej, § 95, i Biriuk przeciwko Litwie, nr 23373/03, § 43, 25 listopada 2008 r.).

129.  Trybunał zauważa na wstępie niepodważalność faktu, iż zarząd Szpitala Jana Bożego w Lublinie wydał komunikat prasowy celem poinformowania prasy o sprawie pierwszej ze skarżących, jej ciąży oraz odmowie wykonania aborcji przez szpital. Rząd potwierdził ponadto, iż dziennikarze, którzy skontaktowali się ze szpitalem otrzymali informacje odnośnie okoliczności sprawy. Niepodważalny jest również fakt, iż wskutek komunikatu prasowego i informacji przekazanych dziennikarzom przez szpital przedmiotowa sprawa stała się tematem licznych artykułów w ogólnokrajowej prasie. Szpital Jana Bożego jest szpitalem publicznym, za którego działania państwo ponosi odpowiedzialność w rozumieniu Konwencji (zob. Glass przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 61827/00, § 71, ECHR 2004‑II, oraz I. przeciwko Finlandii, nr 20511/03, § 35, 17 lipca 2008 r.).

130.  Trybunał uwzględnił argument Rządu, iż ww. komunikat prasowy nie zawierał imion i nazwisk skarżących, ani innych danych umożliwiających ustalenie ich tożsamości. Trybunał zauważa jednak, iż po wydaniu komunikatu z pierwszą ze skarżących skontaktowały się osoby trzecie, które wysłały jej liczne wiadomości tekstowe, nakłaniając do porzucenia zamiaru poddania się aborcji. Lekarze z warszawskiego szpitala poinformowali skarżące, że poddawani są dużej presji w celu odwiedzenia ich od poddania się aborcji. Szpital ten otrzymywał liczne e-maile od osób krytykujących skarżące za decyzję o pozwoleniu pierwszej ze skarżących na dokonanie aborcji. Wieczorem 4 czerwca 2008 r. niezidentyfikowana kobieta przyszła do pokoju pierwszej ze skarżących i próbowała przekonać ją do kontynuowania ciąży. W dniu 5 czerwca 2008 r., gdy skarżące opuszczały szpital, były nękane przez działaczy organizacji antyaborcyjnych. Trybunał wnioskuje zatem, że informacje udostępnione publicznie musiały być na tyle szczegółowe, aby umożliwić osobom trzecim ustalenie miejsca pobytu skarżących oraz skontaktowanie się z nimi osobiście bądź telefonicznie.

131.   W takim zakresie, w jakim Rząd zdaje się twierdzić, że pierwsza ze skarżących, kontaktując się z przyjaciółką za pomocą wiadomości tekstowych oraz ujawniając jej informacje o swoim położeniu, wyraziła chęć upublicznienia swojej sprawy, Trybunał zauważa, że działania te można zasadnie postrzegać jako prośbę o pomoc skierowaną do tejże przyjaciółki oraz ewentualnie do najbliższego otoczenia, w tym szkoły, przez bezbronną i strapioną nastolatkę, która znalazła się w trudnej sytuacji życiowej. W żadnym razie działań tych nie należy traktować jako zamiaru ujawnienia na forum publicznym i prasowym informacji o ciąży, własnych poglądów i uczuć oraz stanowiska przyjętego przez rodzinę.

132.  Trybunał stwierdza, iż nastąpiło naruszenie prawa skarżących do poszanowania ich życia prywatnego. Naruszenie to stanowi uszczerbek dla art. 8, chyba że można wykazać, iż miało ono miejsce w „przypadku przewidzianym przez ustawę” w zasadnym celu bądź celach określonych w par. 2 i uznanych za „konieczne w demokratycznym społeczeństwie”.

133.   Prawdą jest, że państwo posiada pewien zakres uznania w określaniu wymogów związanych z „poszanowaniem” życia prywatnego w danych okolicznościach (zob. Stubbings i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, 22 października 1996 r., §§ 62‑63, Raporty 1996‑IV, oraz X i Y przeciwko Holandii, 26 marca 1985 r., § 24, seria A nr 91). Jednakże fakt, iż dostępność legalnej aborcji w Polsce jest przedmiotem zażartej debaty, nie nadaje państwu na tyle szerokiego zakresu uznania, aby mogło ono zwalniać personel medyczny z niepodważalnych zobowiązań zawodowych odnośnie tajemnicy lekarskiej. Nie stwierdzono, ani tym bardziej nie wykazano, że w przedmiotowej sprawie miały miejsce wyjątkowe okoliczności, których charakter uzasadniałby publiczne zainteresowanie stanem zdrowia pierwszej ze skarżących (por. Editions Plon przeciwko Francji, nr 58148/00, ECHR 2004‑IV, mutatis mutandis, gdzie Trybunał stwierdził, że trwały zakaz rozpowszechniania książki ujawniającej informacje odnośnie stanu zdrowia osoby publicznej nie był konieczny w demokratycznym społeczeństwie). Trybunał nie dopatruje się, jakoby ujawnienie informacji o niechcianej ciąży pierwszej ze skarżących oraz o odmowie przeprowadzenia aborcji było uzasadnione zainteresowaniem mediów przedmiotową sprawą. W opinii Trybunału, działania tego nie można przyjąć za zgodnego ze standardami Konwencji nakładającymi na państwo obowiązek zapewnienia poszanowania życia prywatnego oraz rodzinnego, ani też ze zobowiązaniem personelu medycznego do poszanowania praw pacjenta, określonych w prawie polskim. Nie była to zatem realizacja zasadnego celu. Samo w sobie stanowi to podstawę naruszenia art. 8 Konwencji.

134.  Niemniej jednak, Trybunał uznaje za stosowne odniesienie się do wymogu zgodności z prawem. W przedmiotowej sprawie Rząd powołał się na ogólny wymóg współpracy z prasą, ciążący na dyrekcji szpitala z uwagi na pełnienie funkcji publicznej. Rząd nie przytoczył jednak żadnego przepisu prawa krajowego, na podstawie którego informacje nt. zdrowia poszczególnych pacjentów, w tym informacje bezosobowe, mogły być ujawnione publicznie w komunikacie prasowym. Zauważa się również, że pierwszej ze skarżących przysługiwało prawo do poszanowania prywatności w kwestii pożycia seksualnego, niezależnie od troski i zainteresowania, jakie jej położenie wzbudziło w społeczności lokalnej. Prawo krajowe wyraźnie uznaje prawa pacjentów do ochrony ich danych medycznych oraz nałożone na pracowników służby zdrowia zobowiązanie do nieujawniania informacji o stanie zdrowia leczonych osób. Również druga ze skarżących miała prawo do ochrony informacji dotyczących jej życia rodzinnego. Pomimo tego, szpital w Lublinie udostępnił prasie informacje dotyczące przedmiotowej sprawy.

135.  W świetle bieżących rozważań, Trybunał uznaje, iż ujawnienie informacji o sprawie skarżących nie było zgodne z prawem, ani też nie służyło zasadnym interesom.

136.  Przy braku zasadnego celu i podstawy prawnej, w przypadku zaskarżonego naruszenia nie jest konieczne ustalenie, czy było ono konieczne w społeczeństwie demokratycznym, w rozumieniu art. 8 Konwencji.

137.  Nastąpiło zatem naruszenie art. 8 Konwencji.

IV.  DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKUŁU 5 § 1 KONWENCJI

138.  Skarżące podniosły zarzut bezprawnego przejęcia pierwszej ze skarżących spod opieki matki oraz umieszczenie jej w schronisku dla nieletnich, a następnie w szpitalu. Powołują się w tym względzie na zapis art. 5 Konwencji, który w przedmiotowym zakresie stanowi, co następuje:

“1. ... Nikt nie może być pozbawiony wolności, z wyjątkiem następujących przypadków i w trybie ustalonym przez prawo:

...


(d)  pozbawienia nieletniego wolności na podstawie zgodnego z prawem orzeczenia w celu ustanowienia nadzoru wychowawczego lub zgodnego z prawem pozbawienia nieletniego wolności w celu postawienia go przed właściwym organem;

...”



1   2   3   4


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna