Warszawa, dn



Pobieranie 5,35 Mb.
Strona1/10
Data18.11.2017
Rozmiar5,35 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

Warszawa, dn. 27 11 2009 r.


Komunikat prasowy


Przeszczepianie komórek krwiotwórczych

w Polsce – 25 lat później”

Pierwsze na świecie próby przeszczepiania szpiku kostnego zostały podjęte w 1938 roku przez Jana Raszka i Franciszka Groera na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie. Podobne próby były kontynuowane w Warszawie w latach pięćdziesiątych XX wieku przez Zofię Migdalską. Próby te wyprzedzały ówczesną wiedzę o biologii przeszczepiania więc nie mogły się skończyć powodzeniem, ale pokazały narodziny idei, która zaowocowała powodzeniem leczniczym.

W dniu 27 listopada w Centrum Dydaktycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego miała miejsce konferencja prasowa pt.: „Przeszczepianie komórek krwiotwórczych w Polsce – 25 lat później”. Konferencja zorganizowana została z okazji 25 rocznicy pierwszego udanego przeszczepienia szpiku kostnego w Polsce przez zespół pod kierunkiem prof. dr hab. med. Wiesława Wiktora Jędrzejczaka. Była to również 

10 rocznica transplantacji w Klinice Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego kierowanej przez prof. dr hab. med. Wiesława Wiktora Jędrzejczaka. W tym okresie w ww. Klinice dokonano ponad 

500 przeszczepień szpiku kostnego.
Również w tym dniu, po raz pierwszy w Polsce, miało miejsce uroczyste wręczenie tytułu „Zasłużony Dawca Przeszczepu” przez Minister Zdrowia – Ewę Kopacz.
Podczas konferencji został wyemitowany film z 1984 roku, nakręcony amatorską kamerą i przedstawiający relację z pierwszego przeszczepienia szpiku w Polsce. Pacjentka przeszczepiona wówczas – Pani Aleksandra Przybylska, wraz z rodziną była gościem na konferencji.
W spotkaniu udział wzięli: Ewa Kopacz – Minister Zdrowia; Jacek Paszkiewicz – Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia; prof. dr hab. med. Wiesław Wiktor Jędrzejczak –Konsultant Krajowy ds. Hematologii, Kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie; prof. dr hab. med. Jerzy Hołowiecki – Członek Krajowej Rady Transplantacyjnej, Konsultant Pododdziału Transplantacji Szpiku i Leczenia Chłoniaków, Oddział w Gliwicach, Centrum Onkologii Instytut Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie; prof dr hab. med. Jacek Wachowiak – Kierownik II Katedry Pediatrii i Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej, II Katedra Pediatrii, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu; prof. dr hab. med. Andrzej Lange – Konsultant Krajowy w Dziedzinie Immunologii Kinicznej, Kierownik Dolnośląskiego Centrum Transplantacji Komórkowych z Krajowym Bankiem Dawców Szpiku.

Podczas konferencji podsumowane zostały dotychczasowe polskie osiągnięcia w dziedzinie przeszczepiania komórek krwiotwórczych w kontekście sytuacji światowej.
W Polsce przeszczepianie szpiku prowadzone jest obecnie w 18 ośrodkach, wykonujących rocznie około 800 transplantacji. W ciągu 25 lat przeszczepiania komórek krwiotwórczych wykonanych zostało blisko 9000 zabiegów. Biorąc pod uwagę przeciętne wyniki tych zabiegów można sądzić, że w Polsce jest w tej chwili ponad 5000 osób, które są rekonwalescentami po różnych zabiegach przeszczepiania komórek krwiotwórczych i które dzięki nim mają darowane życie. Wiele spośród tych osób powróciło do normalnej aktywności zawodowej, a także zaangażowało się w aktywność społeczną. W Polsce żyje więc całe miasteczko przeszczepowe i co roku przybywa mu kilkuset nowych obywateli.
Obecnie w Polsce wykonuje się wszystkie rodzaje przeszczepień komórek krwiotwórczych. Należy również wspomnieć o kolejnych milowych krokach w rozwoju polskiej transplantologii. Jest to choćby udostępnienie przeszczepiania dzieciom chorym na nowotwory krwi, wykonanie pierwszego przeszczepienia od dawcy niespokrewnionego, uruchomienie pierwszego rejestru dawców szpiku, a także wykonanie pierwszego przeszczepienia krwi pępowinowej.
Przez ostatnie 25 lat przeszczepienie szpiku, z metody absolutnie awangardowej, stało się metodą w niektórych przypadkach rutynową, aczkolwiek będacą zbiorem metod leczniczych.

Niemniej w Polsce ciągle wykonujemy jedynie około 50% tej liczby zabiegów, której w przeliczeniu na liczbę ludności wykonuje się w innych dużych krajach europejskich.



Liczby wykonanych przeszczepień

w Polsce w latach 1987-2009. Objaśnienia skrótów: Auto: przeszczepienia własnych komórek krwiotwórczych; Sibling alloHSCT: przeszczepienia od rodzeństwa zgodnego w HLA; URD alloHSCT: przeszczepienia od dawców niespokrewnionych. Łącznie wykonujemy w ostatnich latach rocznie 20,3-22,3 przeszczepień/milion ludności przy średniej w Unii Europejskiej wynoszącej powyżej 40 przeszczepień/milion ludności.


Ponadto, od 2002 roku liczba wykonywanych zabiegów w Polsce nie zwiększa się i tym samym dystans do tych krajów nie maleje. Można powiedzieć, że polski chory na białaczkę lub chłoniaka ma o połowę mniejszą szansę skorzystania z tej metody leczniczej niż chory w Niemczech, Francji, czy Wielkiej Brytanii.

Więcej informacji:
Katedra i Klinika Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych

Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

tel.: 0(22) 599 28 18
D&D Communication

tel.: 0 516 033 577, 0(22) 639 43 66, anna.paplinska@ddc.com.pl

Historyczne próby przeszczepiania szpiku w Polsce

(lata 1938-1960)
prof. dr hab. med. Wiesław Wiktor Jędrzejczak

Konsultant Krajowy ds. Hematologii, Kierownik Katedry i Kliniki Hematologii,

Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

w Warszawie
Początki myślenia o tym, że szpik może zostać wykorzystany do leczenia chorób krwi powstały w końcu lat trzydziestych dwudziestego wieku we Lwowie, wtedy w Polsce. Kierownik Kliniki Pediatrii Uniwersytetu im. Jana Kazimierza prof. Franciszek Groer miał wrócić ze zjazdu we Włoszech i przywieść wiadomość, że można dokonywać infuzji nie tylko dożylnie, ale także doszpikowo. W sytuacji, w której nie było centralnych cewników żylnych było to możliwością przełamania bariery dostępu leczniczego u chorego „bez żył”. W klinice Groera pracował wtedy młody asystent Jan Rosenbusch, który wysunął hipotezę, że skoro białaczka jest de facto chorobą szpiku to można ją leczyć podaniem szpiku doszpikowo. Pierwsze próby podjęto na królikach i zdjęcie tych zabiegów się zachowało (foto na nast. str.). Dwa króliki leżały unieruchomione po przeciwnych stronach stołu zabiegowego. Jednemu z nich przez wkłucie do kości udowej z końca dalszego pobierano szpik, a drugiemu w podobny sposób ten szpik wstrzykiwano.

W 1938 roku podobne próby zaczęto wykonywać u dzieci obserwując pewną poprawę. Oczywiście, nie znano wtedy problemu zgodności tkankowej ani nie wiedziano, że przed przeszczepieniem trzeba chorego poddać chemioterapii lub radiochemioterapii. Nie było metod śledzenia losu przeszczepianych komórek. Co ciekawe nie zorientowano się odnośnie możliwości pobierania szpiku z kolców biodrowych tylnych i robiono bardzo dokładne badania mostka pod kątem wyboru najlepszego miejsca zarówno do pobrania, jak i podania szpiku. Nie zdążono opublikować pierwszych wyników przed wybuchem wojny, która zaprowadziła Groera do celi śmierci (ale w odróżnieniu od pozostałych profesorów lwowskich nie został rozstrzelany, prawdopodobnie dlatego, że Niemcy uważali go za Niemca). Tymczasem Groer pochodził ze starej warszawskiej rodziny spolszczonej kilka pokoleń wcześniej i jego dziadek założył w Warszawie nieistniejący już Szpital Świętego Ducha. Charakterystyczny grobowiec rodziny Groerów zbudowany z czerwonego piaskowca znajduje się w centralnej części starych Powązek.

Rosenbusch, który po wybuchu wojny zmienił nazwisko na matczyne Raszek zaangażował się tymczasem w konspiracji i życie uratował mu ukraiński współpracownik Gestapo, ojciec dziecka, które Raszek leczył. Przyjechał on pewnego dnia do Kliniki z biletem w ręku i zakomunikował Raszkowi: „uratował Pan życie mojemu dziecku: życie za życie; Gestapo jedzie po Pana; oto jest bilet do Warszawy, pociąg odchodzi za piętnaście minut. Raszek wziął bilet, wsiadł do pociągu i nigdy więcej nie zobaczył Lwowa. W Warszawie był członkiem AK, brał udział w Powstaniu Warszawskim w pułku „Baszta”: pseudonim „Jar”, dostał się do niewoli, został wyzwolony przez Amerykanów na godzinę przed egzekucją i wrócił do Polski (Rycina 2). Początkowo pracował w szpitalu w Kamiennej Górze, a następnie został przez swojego byłego szefa prof. Groera ściągnięty do Warszawy. W Warszawie prof. Groer tworzył Instytut Matki i Dziecka i w tym Instytucie Raszek został profesorem i kierownikiem Kliniki. Nie znam dość dokładnie ponurych podobno okoliczności zwolnienia ich obu w 1965 roku z tego Instytutu. Groer miał podobno niedługo potem wypadek samochodowy i zmarł, a Raszek przeniósł się do Gdańska, gdzie został kierownikiem kliniki pediatrii. Podobno zachorował tam na nowotwór i zmarł po operacji, ale zgodnie z tym, czego dowiedziałem się od innego wybitnego lwowianina prof. Tadeusza Kielanowskiego, który znał Raszka sprzed wojny, Raszek był załamany sytuacją i nie chciał już walczyć z chorobą. Pochowany został na tych samych starych Powązkach, co jego Szef.

Jednak po wojnie Raszek ograniczył się jedynie do publikacji swoich lwowskich doświadczeń (Ann Pediatr. 1949;173 – foto poniźej) i nie podjął ponownych prób przeszczepiania szpiku. Podjęła je za to w Warszawie wykorzystując podobną technikę Zofia Migdalska, wykonując łącznie kilkadziesiąt prób, które jednak zakończyły się bez trwałych pozytywnych wyników leczniczych.



Jan Raszek (drugi od prawej) w trakcie prób przeszczepiania szpiku od jednego

do drugiego królika



Fotokopia pierwszej strony publikacji Jana Raszka-Rosenbuscha



Jan Raszek po powrocie z niewoli niemieckiej


  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna