W skład zestawu wchodzi



Pobieranie 46,48 Kb.
Data08.05.2018
Rozmiar46,48 Kb.

poziom. Kiedy impuls okaże się odpowiedni obroża zapamiętuje go i karci szczekanie impulsem o tym poziomie.

W skład zestawu wchodzi: wodoodporna obroża (waga 95 g), akumulator zasilający wbudowany, nylonowy pasek obroży o długości 58 cm, jedna krótka i jedna długa para elektrod, zasilacz, instrukcja obsługi  PL

Specyfikacja: waga: 95 g (nadajnik obroży), wymiary nadajnika: [dł. x szer. x wys.] 5,4 x 3,9 x 3,2 cm, regulacja paska obroży: możliwość regulacji w zależności od rozmiaru szyi - od 20 do 58 cm

Elektryczna obroża antyszczekowa Innotek BC 200E to najnowsza odmiana europejskiej wersji obroży.

Deklaracja zgodności "EC" Dyrektywa R&TTE 1999/05/EEC Cena: 469,00 zł



http://www.easypet.pl/cat116-id178-obroza-antyszczekowa-sport-dog-nobark-18-na-duze-psy.aspx

Obroża antyszczekowa Sport Dog NoBark 18 na duże psy / nr katalogowy: SD-BARK18

Zaawansowana technologicznie obroża antyszczekowa dla dużych i średnich psów marki Sport Dog model NoBark 18 została wyposażona w dwa niezależne czujniki: czujnik dźwięku i sensor wibracji krtani. Dzięki temu obroża doskonale reaguje na szczególnie uporczywe szczekanie i wycie psa. 


Do wyboru są trzy tryby pracy, które odpowiadają za sposób reakcji obroży na zachowanie psa: częsta reakcja, średnia reakcja i rzadka reakcja. Obroża dopasowuje siłę impulsu automatycznie do temperamentu psa, stopniowo zwiększając impuls w trakcie szczekania lub wycia, aż do poziomu który rozpozna jako właściwy dla danej sytuacji. W sumie obroża oferuje aż 18 poziomów impulsu co umożliwia niezwykle dokładne dopasowanie impulsu dla danego psa.

Obroża została również wyposażona w przełącznik trybu testowego, diagnozującego pracę obroży. Zasilana jest baterią RFA-67. Na uwagę zasługują wyjątkowo małe rozmiary urządzenia. Obroża wodoodporna. W zestawie wysokiej klasy skórzany pasek obroży, neonowa lampka testująca pracę obroży i elektrody uniwersalne.

W opakowaniu znajduje się bateria RFA-67. Instrukcja w języku polskim.

Produkt posiada aprobatę CE Cena: 429,00 zł

Masz pytania? Jesteśmy do twojej dyspozycji! Infolinia 0 801 003 194

Zamówienie możesz złożyć również telefonicznie. Nasz konsultant doradzi Ci wybór odpowiedniego systemu.



SPRZEDAŻ OBYDWU, POWYŻSZYCH MODELI:

email: oferty@easypet.pl telefonicznie: 022 3579354 lub 0601 161 785 Jesteśmy również na Gadu Gadu: 9337910

Osobisty odbiór produktów jest możliwy w okolicach Warszawy po uprzednim umówieniu telefonicznym. Wyjazd z Warszawy ul. Górczewską w kierunku na Babice, Borzęcin, Leszno:

OFERTA HURTOWA: email: handel@easypet.pl Informacje ogólne: email: info@easypet.pl

Serwis: email: serwis@easypet.pl

Obroża ograniczająca szczekanie i wycie Innotek BC-50E / nr katalogowy: IN-BC50

Podstawowy model sprawdzonej elektronicznej obroży antyszczekowej amerykańskiej marki Innotek. Europejska wersja obroży. W pełni automatyczny tryb dopasowania impulsu - obroża sama "uczy się psa".


Dodatkową zaletą tej elektronicznej obroży antyszczekowej jest zastosowanie czujnika wibracji krtani uruchamiającego obrożę. Dzięki temu pies nie zostanie przypadkowo skarcony przez obrożę, kiedy szczeka inne zwierzę.

Elektryczna obroża antyszczekowa Innotek BC-50E posiada 7 poziomów impulsów, które indywidualnie dopasowują się do każdego psa. Obroża po rozpoznaniu pierwszego szczeknięcia karci psa impulsem na najniższym poziomie. Jeśli w ciągu pół minuty pies zaszczeka ponownie, obroża zwiększa impuls o jeden poziom. Kiedy impuls okaże się odpowiedni obroża zapamiętuje go i karci szczekanie impulsem o tym poziomie. 


W skład zestawu wchodzi: wodoodporna obroża (waga 104g), 6-Voltową bateria alkaliczna 4LR44, nylonowy pasek obroży o długości 58 cm, jedna krótka i jedna długa para elektrod, instrukcja obsługi PL

Specyfikacja: waga: 104 g (nadajnik wraz z baterią i obrożą), wymiary: [dł. x szer. x wys.] 5,4 x 3,9 x 3,2 cm

regulacja paska obroży: możliwość regulacji w zależności od rozmiaru szyi - od 20 do 58 cm

Deklaracja zgodności "EC" Dyrektywa R&TTE 1999/05/EEC



Cena: 329,00 zł

SPRZEDAŻ: email: oferty@easydog.pl telefonicznie: 0 601 161785 lub 022 374 07 60 Jesteśmy na Gadu Gadu: 7906878

OFERTA HURTOWA: email: handel@easydog.pl Informacje ogólne: email: info@easydog.pl

Serwis: email: serwis@easydog.pl
PRAWO KATZA: LUDZIE I NARODY BĘDĄ DZIAŁAĆ RACJONALNIE WTEDY I TYLKO WTEDY, GDY WYCZERPIĄ JUŻ WSZYSTKIE INNE MOŻLIWOŚCI...

www.wolnyswiat.pl WBREW ZŁU!!!

PISMO NIEZALEŻNE – WOLNE OD WPŁYWÓW JAKICHKOLWIEK ORG. RELIGIJNYCH, PARTII, UGRUPOWAŃ I STOWARZYSZEŃ ORAZ WYPŁOCIN REKLAMOWYCH. WSKAZUJE PROBLEMY GOSP., POLIT., PRAWNE, SPOŁECZNE I PROPOZYCJE SPOSOBÓW ICH ROZWIĄZANIA
OSOBY ZAINTERESOWANE WSPARCIEM MOJEGO PISMA, MOICH DZIAŁAŃ PROSZĘ O WPŁATY NA KONTO: Piotr Kołodyński skr. 904, 00-950 W-wa 1, BANK PEKAO SA II O. WARSZAWA

Nr rachunku: 74 1240 1024 1111 0010 0521 0478

Przy wpłatach do 800 PLN należy podać: imię i nazwisko, adres, nr PESEL oraz tytuł wpłaty (darowizna na pismo „Wolny Świat”). Wpłat powyżej 800 PLN można dokonać tylko z konta bankowego lub kartą płatniczą. ILE ZOSTAŁO WPŁACONE BĘDĘ PRZEDST. CO 3 MIESIĄCE NA PODSTAWIE WYDRUKU BANKOWEGO (na życzenie, przy wpłacie od 100 zł, będę podawał jej wielkość oraz wskazane dane wpłacających). Stan wpłat do dnia 10.08.2008 r.: 0 zł.

Nikt z P. (...) nie chce się nie tylko kłócić, dyskutować, ale nawet rozmawiać! Więc po to daję tą ulotkę by temu zapobiec, a jednocześnie by P. uświadomić, bo nie chcę ponosić jakichkolwiek konsekwencji P. postępowania, które wynika z niezrozumienia elementarnych rzeczy (...), więc je P. wyjaśniam:

NIKT NIEMA PRAWA ZMUSZAĆ INNYCH DO SŁUCHANIA CZEGOKOLWIEK; STRESOWANIA, POWODOWANIA URAZÓW; PRZYCZYNIAĆ SIĘ DO OGŁUPIANIA – BO ZAMIAST M.IN. INTELEKTUALNYMI, ZAJMUJEMY SIĘ SPRAWAMI, SKUTKAMI STRESÓW – LICZBĘ STRESÓW TRZEBA ZMNIEJSZAĆ (M.IN. UŚWIADAMIAJĄC LUDZI)!

...BAUUUU, BAUUUU!!!. HAU, HAU, HAU!!! HAU, HAU, HAU!!! BAUUUU!!!...” „PROSZĘ SIĘ NIE BAĆ, ON NIE GRYZIE !” – TAK, TAK, JUŻ WIADOMO, JAKI BĘDZIE TEMAT: PSIA/PTASIA MANIA! MY NIE CHCEMY PONOSIĆ JAKICHKOLWIEK SKUTKÓW POSIADANIA PRZEZ PAŃSTWA ZWIERZĄT (M.IN. TYSIĄCE RAZY MYŚLEĆ O P. HAŁASUJĄCYCH PSACH I PTAKACH – ODBIERAĆ ICH KOMUNIKATÓW)!!



PROSZĘ ZAKOŃCZYĆ TĄ ANORMALNĄ, PATOLOGICZNĄ, STRESOTWÓRCZĄ, CHOROBOTWÓRCZĄ, SYTUACJĘ (NIKT INTELIGENTNY, NORMALNY TEŻ SAM NIE SŁUCHA TAKICH RZECZY – NIE NARAŻA, NIE DEGRADUJE SWOJEGO INTELEKTU, ZDROWIA, NA SKUTKI HAŁASÓW)!!

Są klatki, bloki, ulice (w tym pod sklepami), parki, osiedla, ośrodki wypoczynkowe, części i całe miejscowości, gdzie podstawowym dźwiękiem jaki słychać, jest wycie, ujadanie, skowyczenie i szczekanie psów – cały dzień i noc. Ostatnim dźwiękiem słyszanym przed zaśnięciem (a umożliwia je dopiero skrajne wyczerpanie), powodem nocnych i porannych pobudek – są psie hałasy. Praktycznie nie obowiązują tam żadne normy, a wszelkie interwencje - będące dodatkowym źródłem stresu - są najczęściej nieskuteczne – pies ma prawo robić co chce, a człowiek nie ma prawa mu w tym przeszkadzać, ani do jakiejś tam ciszy, spokoju, odpoczynku itp.. A jak się nie podoba, to może iść mieszkać gdzieś z dala, w budzie. – Czyli psy (również ptaki np. koguty, papugi) mają w msh zamieszkania ludzi (...) więcej praw od nich, bo ludzi obowiązuje cisza między godz. 22.00 a 6.00!



Psy to nie tylko hałasy z za: ściany, okna, drzwi (gdy np. sąsiad wyszedł, czy wraca z współlokatorem, lub ktoś do współmieszkańca psa/ów przyszedł i jest „witany” obszczekiwaniem, ujadaniem, obwąchiwaniem połączonym z dotykaniem szczęką pełną kłów tak, że takiej osobie robi się „bardzo miło” czego dowodem jest m.in. zmiana usytuowania serca...), ale również jest się wielokrotnie obszczekiwanym przechodząc koło psiego lokum, mijając się na klatce czy w okolicy. To strach przed kłapiącymi zębami: „On nie gryzie, proszę się nie bać.” – To tak, jakby np. ktoś przystawił komuś pistolet i powiedział: Proszę się nie bać on nie strzela; albo nuż i odpowiednio „uspokajał”: Nie będę go w pana/ią wbijał. – Czyli kolejny codzienny stres. Również słuchanie gwizdania i nawoływania, zielono brązowe trawniki i mieszanki zwane piaskownicami?! A psie kupy to nie tylko zabrudzone buty, koła rowerów czy wózków i „widoki”, ale to również roznoszone pasożyty i zarazki, uczulenia (w tym znaczna ich część na sierść). Roznoszą one także kleszcze (m.in. po działkach, placach zabaw i oczywiście przynoszą je do domu [W 2003r. doszło do 3,5 tyś. zachorowań na borielozę oraz 339 przypadków odkleszczowego zapalenia mózgu!!])! Kolejne problemy to: urazy, nerwice, symulowane, bądź rzeczywiste ataki (że serce podchodzi do gardła) i ich skutki: pokąsania, pogryzienia, a niekiedy i zagryzienia na śmierć!!! Krótko pisząc życie toczy się wokół psów. Czy budynki mieszkalne to psiarnie, i czy ktoś chce czy nie, musi w psim życiu uczestniczyć?!! Niestety obecnie tak. Czy będzie tak dalej, to zależy m.in. od ofiar zapsionyh msc mieszkalnych, teoretycznie (podobno) dla ludzi.

Co do współmieszkańców psów. Ci strasznie lubiący psy (chyba lubiący inaczej) zostawiają je na wiele godzin zamknięte w mieszkaniu (a niekiedy tylko w łazience czy na balkonie), w samochodzie (w tym w czasie upałów) gdzie nie wolno im się w dodatku wypróżnić, czy uwiązane na łańcuchu (niekiedy na całe życie). Uniemożliwiają lub ograniczają załatwianie potrzeb fizjologicznych, seksualnych, kontakty z przedstawicielami własnego gatunku (wiele psów ma zaburzoną funkcję tożsamości uważając ludzi za przedstawicieli własnego gatunku i „uczestniczy” w życiu tego stada...). Właściciele zakładają im (słusznie z ludzkiego punktu widzenia) smycz i kaganiec (co samo w sobie jest stresem, a są jeszcze takie sytuacje, że taki pies jest gryziony przez te bez!!), a następnie dyktują kiedy, gdzie i jak mają iść, załatwiać potrzeby fizjologiczne, czy i czym się interesować, co robić. Niekiedy można zobaczyć zaszczute „wytresowane psy”: wielkie wystraszone oczy, bojaźliwie wpatrzone w „opiekuna/kę”, nienaturalnie, całkowicie skupione, prowadzone przez psychopatów/ki, bite co chwilę, bo: za bardzo naciągnęły, popuściły, lub jest pod niewłaściwym kątem smycz (ona musi być „prawidłowo” naprężona), za szybko lub za wolno idą , powąchały trawę, spoglądają w „nieprawidłową” stronę , zainteresowały się innym psem itp.. Co się dzieje w domu „można sobie” wyobrazić!! Zabraniają (niestety rzadko)(słusznie (...)) hałasować, oraz decydują kiedy się spacer kończy, a następnie znów zamykają. Kolejne zjawisko to morzenie ich (z różnych powodów) głodem, wykańczanie nieprawidłowym odżywianiem (w tym dzięki durnym wr o szkodliwych tzw. karmach dla psów z wysoko przetworzonymi, niepełnowartościowymi, źle połączonymi składnikami. Dla psa najlepsze jest surowe/ew. przegotowane mięso z niewielkim

dodatkiem warzyw), nie leczenie (nie przejmowanie się, że psy cierpią z powodu pcheł, pasożytów, chorób), trucie tn.. Tysiące psów i kotów rocznie jest okaleczanych, zabijanych i mordowanych!! Wiele osób

chodzi po ich grobach, gdzie zostały żywcem zakopane, podlewa kwiatki wodą , w której zostały utopione – nie wiedząc o tym.

Następne przykłady to: obcinanie ogonów, wycinanie pazurów, strun głosowych, sterylizacja , pozbywanie się ich, m.in. pozostawiając je (niekiedy uwiązane) w różnych (w tym w odludnych) msh, skazując w ten sposób na bezdomne życie,


bądź gehennę w schronisku, często kończącą się uśpieniem. Psy cierpią też z powodu samotności, nerwic. Pewnie nie wymieniłem wszystkich przykładów, dowodów miłości - inaczej - do zwierząt.

TEORIE PSIARZY Są osoby, które twierdzą, iż psy są im potrzebne bo mają problemy. Przyjmując nawet, iż istotnie pies/y mogą jakiś problem rozwiązać, to niestety najczęściej odbywa się to kosztem dziesiątków i setek innych ludzi, którzy z kolei z powodu tych zwierząt mają problemy (!!), a w ich wyniku problemy mają niektóre osoby, które się z tymi ludźmi stykają i część z nich pewnie stwierdza, iż potrzebują psa... . Psy są też jedną z częstszych przyczyn bezsenności (pomijając szczekanie itp. hałasy )(nie tylko dla sąsiadów), drobnych uszkodzeń i zniszczeń, zarażeń pasożytami, zakażeń (gdy np. podrapią), stresów, scysji z sąsiadami. Watro więc rozważyć, czy rzeczywiście bardziej przyczyniają się do rozwiązywania problemów czy do ich powstawania.

„Jak ktoś nie lubi zwierząt tzn., że nie lubi ludzi” (Nielubienie zwierząt ma polegać na tym, iż ktoś nie chce - nie znosi - słuchać wycia, szczekania, skowyczenia, ujadania i kłapania zębami, bać się itp. ...?!!). Tzn., że jak ktoś nie lubi słuchać:

krzyków, wrzasków, wyzwisk, kłótni, oglądać bijatyki, być zaczepianym, atakowanym, bitym, tzn., że nie lubi roślin...?! Albo trąbienia, piszczenia oponami, wycia alarmów, tzn., że nie lubi muzyki...?! „Psy atakują tylko złych ludzi”. Czyli te dzieci bawiące się w piaskownicy, osoby spacerujące w parku, nie mające przy sobie broni, a które zostały pogryzione były złe?! A oto moja teza: Jeśli ktoś wbrew sąsiadom ma hałaśliwe , uciążliwe zwierzęta z wszystkimi tego skutkami, to właśnie znaczy: że nie lubi ludzi, jest niekulturalny, bezczelny, egoistyczny, złośliwy, zły! No proszę zbić tą tezę! Poza tym jakbym był psem to wolałbym być „nie lubiany” i prowadzić pół swobodny tryb życia, niż być tylko czasami wyprowadzany z „aresztu”, a niekiedy i msa udręki, tortur.

Ciekawa byłaby reakcja psiarzy gdyby zadręczani przez ich psy ludzie zaczęli się drzeć (np. na zmianę) całymi dniami i nocami pod ich msi zamieszkania. Czy też uznaliby, że im wolno, bo po to mają gardła, żeby się drzeć, a oni uszy, żeby słuchać? Psy (podobnie jak ludzie) hałasują m.in. wtedy, gdy się im na to pozwala!

Czy psiarze tak kochający zwierzęta (i ludzi)..., zastanowili się też skąd się bierze mięso dla ich pieseczków?!!

* PSI ALARM. Jednym z podst. problemów społeczeństwa jest stres, a hałas jest jedną z jego przyczyn. Na szczęście niektóre jego źródła można zmniejszyć m.in. wykorzystując alarmy elektroniczne (zgodnie z postulatami). Taki alarm nikogo nie pogryzie, nie trzeba za nim biegać i wrzeszczeć żeby przestał hałasować – bo wystarczy kilka ruchów palcem. Nie reagują też na psy, koty, przechodniów, samochody – za ogrodzeniem itp., działają więc selektywnie. Potrafią też poinf. właściciela, odp. służby i wskazane osoby (np. telefonicznie) nie tylko o niebezpieczeństwie, ale i o jego rodzaju. Ceny takich zestawów zaczynają się od sum mniejszych niż koszt kupna i prawidłowego utrzymywania psa przez okres równy gwarancji alarmu. Poza tym alarmy elektroniczne o wiele trudniej (w tym niepostrzeżenie) unieszkodliwić niż psa, na którego są sposoby humanitarne i niestety niehumanitarne. A jego obecność już jest inf. dla włamywaczy, iż nie ma co najmniej czujki ruchu. Właściciel pozostaje w przeświadczeniu, iż jego mienie jest bezpieczne ale na ogół są bezpieczni tylko włamywacze.

* ZWIERZĘCY AZYL – Dla psów, ptaków czy innych hałaśliwych, bądź niebezpiecznych zwierząt. Oto sposób na zaspokojenie potrzeb, zainteresowań ludzi, chcących przebywać ze zwierzętami. Osoby takie mogłyby się zorganizować i wspólnie zbudować w odludnym msu ośrodek dla zwierząt, w którym byłyby takie warunki na jakie będzie pozwalała fantazja i środki finansowe uczestników takiej grupy. Można też organizować w dni wolne od pracy wspólne wyjazdy, wczasy w wyspecjalizowanych ośrodkach itp. A mieszkania, domy, posesje przeznaczyć dla ludzi, którzy dzięki temu będą mogli zająć się swoimi sprawami a nie problemami związanymi ze zwierzętami sąsiadów.

NA KONIEC KOMENTARZ DO PROPSIARSKICH PLAKATÓW:

„Przybyłem zaszczekałem uciekłem.”, „Szczekam więc jestem.”

– Idąc tym tokiem rozumowania... należałoby rozpropagować i inne zachowania i grupy... / – Przybyłem nawrzeszczałem uciekłem (to normalne u nienormalnych); / – Przybyłem pobiłem uciekłem (to również jest całkowicie normalne... u łobuzów); / – Przybyłem ukradłem uciekłem (...); / – Wrzeszczę więc jestem (...); / – Biję więc... .

Różnica między tymi osobnikami, a (m.in.) hałasującymi psami polega na tym, iż takiego postępowania się nie tylko nie propaguje ale każe, m.in. umieszczając w odpowiednich msh...!

Czy psiarze tak kochający zwierzęta (i ludzi)... zastanowili się też [oprócz że: nad cierpieniami m.in. zamykanych na wiele godzin psów; skutkami powodowanych przez psy hałasów, robionych kup - a więc stresami i innymi problemami - dla otoczenia]: skąd się bierze mięso dla ich pieseczków – wzięli pod uwagę cierpienia zwierząt podczas chowu i uboju przemysłowego, skutki tego chowu, przemysłu dla przyrody i ludzi...?!!

Dodam jeszcze, iż miliony ludzi (w tym część to dzieci) nie mają co jeść, podczas gdy kochający ludzi psiarze... wydają miliony złotych m.in. na karmy dla psów!

„POLITYKA” Nr 31, 02.08.2003 r. (...) STOIMY U PROGU EPIDEMII NAJGROŹNIEJSZEJ CHOROBY PASOŻYTNICZEJ NASZEJ STREFY KLIMATYCZNEJ. LISIA CHOROBA

(...) By uświadomić sobie, jak ciężką chorobą jest bąblownica wielokomorowa, wystarczy wspomnieć, że śmiertelność zarażonych osób waha się od 30 do 80 proc. (...) W walce z bablownicą wielokomorową kluczową rolę odgrywa profilaktyka. Prawdopodobnie najczęstszą przyczyną zarażenia się ludzi są jaja pasożyta uczepione leśnych jagód, poziomek itp. Dlatego też warto zrezygnować z przyjemności jedzenia ich prosto z krzaka, a owoce przed jedzeniem starannie umyć. (...)

(...) Choroba jest wywoływana przez larwy bąblowca wielojamowego (Echinococcus multilocularis) – niespełna trzymilimetrowego tasiemca gnieżdżącego się w jelitach psów, lisów i wilków. Do zarażenia ludzi dochodzi po przypadkowym zjedzeniu jaja pasożyta. (...)

W 1998 r. Instytut Parazytologii PAN zakończył zakrojony na wielką skalę program. Bąblowców poszukiwano u dziko żyjących lisów. Rezultaty okazały się mocno niepokojące: zarażone zwierzęta były w 18 z 49 dawnych województw, a na przykład w województwie suwalskim śmiercionośne pasożyty wykryto u 36 proc. badanych lisów.

JAK NOWOTWÓR Po przypadkowym zjedzeniu jaja (...) np. na leśnych jagodach

– w jelicie cienkim człowieka uwalnia się mikroskopijna postać larwalna robaka. Przenika ona do układu krwionośnego i tą drogą podróżuje w ciele ofiary poszukując miejsc dogodnych do dalszego rozwoju. Zatrzymuje się zwykle w wątrobie, płucach lub mózgu. Tam rozrasta się i przyjmuje formę kilkucentymetrowego, wypełnionego płynem pęcherza. Z tak ukształtowanej larwy wyrastają wypustki penetrujące okoliczne tkanki wzdłuż naczyń krwionośnych. Trawiąc i rozpychając kolejne fragmenty zaatakowanego narządu, wypustki przekształcają się stopniowo w pęcherzyki potomne. Tym sposobem z mikroskopijnej pojedynczej larwy powstaje struktura podobna do kiści winogron. Z zaatakowanego narządu tworzy się „szwajcarski ser” pełen dziur.

Sytuację organizmu pogarsza fakt, że larwy bąblowca wielojamowego mogą atakować nie tylko sąsiadujące tkanki (poprzez wypustki), ale – podobnie jak nowotwory - dawać odległe przerzuty. (...)

Rozpoznanie bąblownicy jest b. trudne – rozwijający się pasożyt może nie dawać żadnych objawów przez wiele miesięcy, a nawet lat. Np. jeśli zaatakowana zostanie wątroba , a dzieje się to niemal w 80 proc. przypadków, objawia się to przede wszystkim jej powiększeniem, żółtaczką, bólem w nadbrzuszu oraz szybkim chudnięciem. Zwykle w takich sytuacjach polscy lekarze nie stykający się dotąd w praktyce z bąblownicą u chorego w pierwszej kolejności podejrzewają nowotwór. Błędna diagnoza powoduje opóźnienie leczenia i zmniejsza szansę na uratowanie życia.

Jedynym sposobem leczenia, dającym szansę całkowite wyzdrowienie, jest chirurgiczne usunięcie pasożyta wraz z otaczającymi go tkankami.

Niekiedy wystarczy wycięcie niewielkiego fragmentu zaatakowanego narządu, a w przypadku zaawansowanego etapu choroby usunąć trzeba niekiedy cały organ i zastąpić go przeszczepionym. Chorych, którzy nie kwalifikują się do operacji (z licznymi przerzutami), poddaje się intensywnej wielomiesięcznej, a niekiedy nawet dożywotniej, chemioterapii. Jej skuteczność jest jednak niewielka i ogranicza się zwykle do powstrzymania lub opóźnienia rozwoju choroby, na całkowite

wyleczenie szans nie daje. W dodatku leczenie jest bardzo drogie: terapia jednego pacjenta kosztować może nawet 300 tys. dol. (...) Choroby tej nie należy lekceważyć. Warto sobie uświadomić, że w kontynentalnej części Unii Europejskiej zabija ona wielokrotnie więcej ludzi niż wzbudzające paniczny strach odzwierzęca choroba Creutzfeldta-Jakoba i wścieklizna razem wzięte. By się przed bąblowcem uchronić, warto pomyśleć o odpowiedniej profilaktyce. Michał Henzler

„POLITYKA” Nr 23, 05.06.2004 r.

PROBLEM DO POSPRZĄTANIA CO ROKU TYSIĄCE POLSKICH DZIECI CHORUJE, CZĘSTO O TYM NIE WIEDZĄC, NA TOKSOKAROZĘ – CHOROBĘ, KTÓRA MOŻE POZBAWIĆ JE WZROKU, A NAWET ŻYCIA. ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO PONOSZĄ WŁAŚCICIELE PSÓW I KOTÓW.

Toxocara canis oraz Toxocara cati to niewielkie pasożytnicze glisty występujące w jelitach psów i kotów. Dla zwierząt są niegroźne. Dla człowieka tak. Jaja robaka znajdują się w odchodach chorych na toksokarozę czworonogów – w jednym gramie skażonego kału może ich być nawet 15 tys. W glebie przeżywają do 10 lat zachowując swój potencjał chorobotwórczy. Gdy ktoś je połknie – z żołądka dostają się do jelita cienkiego, tam wykluwają się z nich larwy (około 0,4 mm długości), które przebijają ściankę układu pokarmowego i trafiając do krwioobiegu dotrzeć mogą niemal w każde miejsce organizmu. Gdy larwa osiądzie w którymś z narządów wewnętrznych, wywołuje tak silny stan zapalny, że doprowadza do jego zniszczenia.

Na toksokarozę narażone są przede wszystkim dzieci, gdy bawią się na zanieczyszczonych zwierzęcymi odchodami trawnikach i w takich piaskownicach. Zainfekowane zwierzę może nosić inwazyjne jaja również na swoim futrze. Wystarczy je pogłaskać i nie umyć rąk...(...) Rzadszą postacią choroby jest toksokaroza oczna. – Ona niemal zawsze prowadzi do utraty wzroku. W dodatku często musimy usunąć całą gałkę oczną, w której umiejscowił się pasożyt... (...)

Okazuje się, że aż ok. 8 proc. badanych dzieci miało już kontakt z pasożytem. Mimo że polski wynik nie należy do rekordowo wysokich (np. w Holandii zainfekowanych było około 19 proc. dzieci, w Kolumbii 57 proc. i niemal 80 proc. w Nepalu), toksokarozy nie należy lekceważyć. Glisty zaatakować mogą wszędzie. Np. w centrum Poznania, w okolicach szlaków spacerowych z psami aż 58 proc. pobranych próbek ziemi zawierało inwazyjne jaja pasożytów. W stolicy Wielkopolski aż co trzeci pies jest nosicielem glisty. Wśród szczeniąt i młodych kotów odsetek jest jeszcze wyższy – odpowiednio 68 i 64 proc. (...) Protestujmy jednak stanowczo, gdy ktoś nie sprząta po nich odchodów. Bo gdy niebezpieczne jaja już trafią do gleby, nikt ich stamtąd nie usunie. Nasza niefrasobliwość i lenistwo może kosztować zdrowie każdego z nas! Michał Henzler



ROZSĄDNY SPOSÓB NA ZAKOŃCZENIE TERRORYZOWANIA NAS HAŁASAMI PRZEZ P. PSY – OCHRONY NASZEGO SAMOPOCZUCIA I ZDROWIA – UŁATWIENIE/UMOŻLIWIENIE NAM WSZYSTKIM PRACY, NAUKI, WYPOCZYNKU (W TYM SNU (A NIEKTÓRZY PRACUJĄ NA NOCNĄ ZMIANĘ – WIĘC POTRZEBUJĄ WYSPAĆ SIĘ W CIĄGU DNIA)) – NORMALNEGO ŻYCIA

http://www.easypet.pl/cat116-id130-obroza-antyszczekowa-innotek-bc-200e-plus-zasilacz.aspx

Obroża antyszczekowa Innotek BC-200E plus zasilacz / nr katalogowy: IN-BC200

Zaawansowany model obroży antyszczekowej amerykańskiej marki Innotek. Inteligentne oprogramowanie obroży ograniczającej szczekanie psa Innotek BC-200E automatycznie dopasowuje siłę korekcji do temperamentu psa. Obroża posiada możliwość ładowania akumulatora przez zasilacz wchodzący w skład zestawu.



Dodatkową zaletą tej obroży antyszczekowej jest zastosowanie czujnika wibracji krtani uruchamiającego obrożę. Dzięki temu pies nie zostanie przypadkowo skarcony przez obrożę, kiedy szczeka inne zwierzę. 
Elektryczna obroża antyszczekowa Innotek BC-200E posiada 7 poziomów impulsów, które indywidualnie dopasowują się do każdego psa. Obroża po rozpoznaniu pierwszego szczeknięcia karci psa impulsem na najniższym poziomie. Jeśli w ciągu pół minuty pies zaszczeka ponownie, obroża zwiększa impuls o jeden



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna