Uwagi wstępne



Pobieranie 2,36 Mb.
Strona5/26
Data24.02.2019
Rozmiar2,36 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26

2/ wyłączenia sędziego
W 2012 r. w Wojewódzkim Sądu Administracyjnego w Olsztynie rozpatrzono 28 wniosków o wyłączenie sędziów. W liczbie tej rozpoznano 2 wnioski przekazane do rozpoznania przez Naczelny Sąd Administracyjny w trybie art. 22 § 3 p.p.s.a. (sygnatury akt I SO/Ol 1/12 i I SO/Ol 2/12). Sąd 2 wnioski uwzględnił, 21 wniosków oddalił, 4 wnioski odrzucił, 1 wniosek pozostawił bez rozpoznania.

Najczęściej wnioskujący podawali jako przesłankę wyłączenia istnienie okoliczności wywołujących wątpliwość co do bezstronności sędziów (art. 19 p.p.s.a.). W ocenie Sądu w przeważającej części były to jednak całkowicie subiektywne i nieumotywowane realnymi faktami oceny skarżących. W konsekwencji większość wniosków nie została uwzględniona np. postanowienia: z dnia 30 stycznia, 20 czerwca i 21 listopada 2012 r., sygnatura akt I SA/Ol 203/11 i z dnia 6 listopada 2012 r., sygnatura akt I SA/Ol 370/12.

Zauważenia wymaga, że od kilku lat wnioski o wyłączenie często składają ci sami skarżący. Przykładowo jeden ze skarżących po raz kolejny wniósł o wyłączenie sędziów w trzech sprawach, ponownie podnosząc, że „utracił zaufanie” do sędziów. W dwóch z nich postanowieniami z dnia 20 marca 2012 r., sygnatury akt I SA/Ol 584/10 i I SA/Ol 549/10, Sąd na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 w związku z art. 64 § 3 p.p.s.a. odrzucił wnioski o ponowne nadanie biegu wnioskom o wyłączenie sędziów. Sąd stwierdził, że wnioski te były już przedmiotem rozpoznania przez sądy obu instancji, a działania strony zmierzają w istocie do podjęcia postępowania w kwestii już ostatecznie rozstrzygniętej. Naczelny Sąd Administracyjny, postanowieniami z dnia 11 września 2012 r., sygnatury akt II GZ 292/12 i II GZ 293/12 oddalił zażalenia skarżącego, podtrzymując stanowisko sądu I instancji co od niedopuszczalności wniosków. Natomiast w sprawie o sygnaturze akt I SA/Ol 122/12 wniosek tego samego skarżącego pozostawiono bez rozpoznania zarządzeniem z dnia 3 kwietnia 2012 r. wobec niewskazania, mimo wezwania, nazwisk sędziów, o których wyłączenie wnosił. Przedstawione wyżej przypadki wskazują na aktualność postulatu dotyczącego wprowadzenia do ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przepisów zapobiegających wykorzystywaniu instytucji wyłączenia sędziego do przedłużania postępowania poprzez wielokrotne, często bez żadnej uzasadnionej przyczyny, składanie takich wniosków.

Wśród orzeczeń wydanych w tym przedmiocie przez tutejszy Sąd na uwagę zasługuje postanowienie z dnia 23 stycznia 2012 r., sygnatura akt II SAB/Ol 52/11, w którym Sąd dokonał wykładni art. 18 § 1 pkt 6a p.p.s.a., w świetle którego, sędzia jest wyłączony z mocy samej ustawy w sprawach dotyczących skargi na decyzję albo postanowienie, jeżeli w prowadzonym wcześniej postępowaniu w sprawie brał udział w wydaniu wyroku lub postanowienia kończącego postępowanie w sprawie. Wskazał przy tym, że wykładnia gramatyczna tego przepisu nie pozostawia wątpliwości, że przesłanka ta ma zastosowanie wyłącznie w sprawach skarg na decyzje i postanowienia. Celem tej regulacji jest, aby sędzia, który badał legalność decyzji administracyjnej (postanowienia) w konkretnej sprawie, nie oceniał legalności decyzji wydanej w tej sprawie w nadzwyczajnym trybie postępowania, a także wydanej w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy. Sąd przyjął jednak, że przepis ten nie ma zastosowania przy rozpatrywaniu skarg na bezczynność organu administracji publicznej, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. Podobny pogląd sformułowano w sprawach o sygnaturach akt: II SAB/Ol 16/11 i II SA/Ol 254/11.

W postanowieniu z dnia 7 maja 2012 r. (sygnatura akt II SA/Ol 1043/11) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie odniósł się natomiast do wykładni art. 19 p.p.s.a, będącego podstawą wyłączenia sędziego na wniosek, w sytuacji, gdy istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w danej sprawie. Podał przy tym, że przeświadczenie wnioskodawcy o działaniu sędziego na jego niekorzyść, nie stanowi wystarczającej przesłanki uzasadniającej, w myśl art. 19 p.p.s.a., jego wyłączenie od orzekania w sprawie. Oceny tej nie może zmienić subiektywne przekonanie wnioskującego o takim działaniu na skutek niekorzystnych rozstrzygnięć wydanych przez tego sędziego w innych sprawach. Podano bowiem, że prawidłowość podejmowanych rozstrzygnięć podlega kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego i tylko w tym trybie dopuszczalne jest kwestionowanie niekorzystnych dla strony rozstrzygnięć wojewódzkiego sądu administracyjnego. Podobny pogląd sformułowano w sprawach o sygnaturach akt: II SA/Ol 280/11, II SA/Ol 300/11, II SO/Ol 4/12 i II SO/Ol 42/12.

Przepis art. 19 p.p.s.a. był także przedmiotem analizy tutejszego Sądu w sprawie o sygnaturze akt II SAB/Ol 33/12, w której strona zgłosiła wniosek o wyłączenie referendarza sądowego, do którego na mocy art. 24 § 1 p.p.s.a. stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące wyłączenia sędziego. W uzasadnieniu wydanego w tej sprawie postanowienia z dnia 8 czerwca 2012 r., Sąd wskazał, że okoliczność mogąca wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności referendarza w danej sprawie musi być realna, a nie potencjalna. Nie jest zatem wystarczająca sama podejrzliwość strony, bądź utrata zaufania do bezstronności referendarza wynikająca z samego przeczulenia strony lub subiektywnego odczucia. Nie ma znaczenia subiektywne przekonanie strony skarżącej o niekorzystnych działaniach podejmowanych przez referendarza, lecz konieczne jest wskazanie istotnych powodów, które obiektywnie spowodowałyby utratę zaufania i poddają w wątpliwość jego bezstronność. Wyłączenie referendarza ma bowiem zapewnić obiektywizm sądu i nie może być traktowane jako możliwość eliminowania z postępowania osób, które strona uznaje za nieodpowiadających subiektywnemu pojmowaniu swoich interesów.

Za okoliczność uzasadniająca wyłączenie sędziego na podstawie art. 19 p.p.s.a. uznano natomiast wcześniejsze pełnienie przez tego sędziego funkcji pełnomocnika strony, będącej aktualnie skarżącym w sprawie przypisanej do referatu tego sędziego (postanowienie WSA w Olsztynie z dnia 5 października 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 450/12).

W ramach badanego zagadnienia prawnego zwrócić należy także uwagę na postanowienie tutejszego Sądu z dnia 31 sierpnia 2012 r. (sygnatura akt II SO/Ol 26/12) o odrzuceniu wniosku Stowarzyszenia (w likwidacji) o wyłączenie sędziów. W sprawie tej Sąd uznał bowiem, że ustanie bytu prawnego osoby prawnej jest równoznaczne z utratą zdolności sądowej przez ten podmiot. Podał przy tym, że rozwiązanie stowarzyszenia przez sąd, oznacza zakończenie wszelkiej jego działalności. Pozostać może jedynie majątek stowarzyszenia, w tym i wierzytelności, a także roszczenia wobec niego. Przeprowadza się likwidację stowarzyszenia, którą zajmuje się likwidator. Działalność likwidatora rozciąga się jedynie na sprawy majątkowe, a nie na statutową działalność rozwiązanego stowarzyszenia. Stwierdził więc, że w okresie likwidacji stowarzyszenie już nie istnieje, choć jego wykreślenie z rejestru stowarzyszeń jeszcze nie nastąpiło (art. 37 ust. 2 pkt 3 ustawy Prawo o stowarzyszeniach, tekst jednolity Dz. U. z 2001 r., Nr 79, poz. 855 ze zm.). Brak zdolności sądowej wyklucza natomiast skuteczne zgłoszenie wniosku o wyłączenie sędziów. Podobny pogląd został sformułowany w sprawie o sygnaturze akt II SO/Ol 25/12.


3/ wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu lub czynności
W 2012 r. do tutejszego Sądu wpłynęło 116 wniosków o wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu lub czynności, 16 wniosków w tym przedmiocie pozostawało do rozpoznania z poprzedniego okresu sprawozdawczego. Zatem, do rozpoznania na przestrzeni 2012 r. pozostawały 132 wnioski w tym przedmiocie. Do końca okresu sprawozdawczego rozpoznano 121 takich wniosków (z czego tylko 20 uwzględniono), 11 pozostało do rozpoznania na następny okres.

Przy rozpatrywaniu wniosków o wstrzymanie zaskarżonych aktów nie występowały nader istotne kwestie prawne. Rozstrzygnięcie ich wymagało przede wszystkich oceny okoliczności faktycznych powoływanych przez stronę. Aktualność zachowuje jednak uwaga z lat poprzednich, że w zdecydowanej większości wnioski o wstrzymanie wykonania decyzji zawarte są w skargach niejako rutynowo, bez wskazania i wykazania okoliczności uzasadniających wstrzymanie zaskarżonej decyzji, często z powołaniem jako uzasadnienie tylko treści art. 61 § 3 p.p.s.a. Jest to najczęstszą przyczyną oddalania wniosków.

Przykładem takim jest wniosek złożony w sprawie o sygnaturze akt I SA/Ol 42/12, który Sąd oddalił postanowieniem z dnia 12 czerwca 2012 r. Skarżąca w uzasadnieniu wniosków wskazała, że w wykonaniu zaskarżonych decyzji wszczęte zostało postępowanie egzekucyjne, które naraża ją na upadłość i „niepowetowaną szkodę”. Sąd stwierdził, że tak ogólnikowe motywy wniosku nie dają podstaw do przyjęcia spełnienia przesłanek z art. 61 § 3 p.p.s.a. W zażaleniu na to postanowienie strona zarzuciła, że sąd powinien wezwać ją do uzupełnienia wniosku przez podanie skonkretyzowanych okoliczności dotyczących ewentualnych zagrożeń dla prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Postanowieniem z dnia 26 września 2012 r., sygnatura akt I GZ 240/12, NSA oddalił zażalenie, stwierdzając, że „to na wnioskodawcy spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia wystąpienia negatywnych następstw wykonania aktu”.

Zagadnienie, czy wniosek o wstrzymanie dotyczy aktu podlegającego wykonaniu rozważane było w sprawie o sygnaturze akt I SA/Ol 339/12. Postanowieniem z dnia 9 lipca 2012 r. Sąd odmówił wstrzymania wykonania zajęcia prawa majątkowego egzekwowanego na podstawie tytułów wykonawczych. Postanowienie zapadło w sprawie ze skargi na postanowienie organu w przedmiocie zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym, domagając się wstrzymania dokonanego zajęcia. Sąd stwierdził, że brak jest przedmiotowej tożsamości pomiędzy zaskarżonym postanowieniem, które jest rozstrzygnięciem formalnym, a zajęciem prawa majątkowego. Nadto nie było podstaw do wstrzymania zaskarżonego aktu, bowiem wstrzymanie takie może dotyczyć tylko takich aktów, które nadają się do wykonania i wymagają wykonania. Zaskarżone postanowienie nie kwalifikuje się do takich aktów, gdyż nie wymaga wykonania albowiem uznano w nim za niedopuszczalne zarzuty wniesione do tytułów wykonawczych.

Spośród orzeczeń tutejszego Sądu warto wskazać na postanowienie z dnia 19 grudnia 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 1179/12. W orzeczeniu tym Sąd, powołując art. 127 § 3 p.p.s.a., uznał dopuszczalność zgłoszenia takiego wniosku w okresie zawieszenia postępowania sądowego. Stwierdził jednak, że w sprawie dotyczącej nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przewozu na potrzeby własne bez wymaganego zaświadczenia wniosek taki nie może odnieść zamierzonego skutku, gdyż zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu z mocy samego prawa, to jest art. 93 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm.). Brak cechy wykonalności zaskarżonej decyzji uniemożliwia zaś sądowi dokonanie oceny zasadności wniosku strony o wstrzymanie jej wykonania. Przedmiotem orzeczenia sądu o wstrzymaniu może być bowiem tylko taki akt, który podlega wykonaniu. Dodał, że za konstatacją taką przemawia samo brzmienie art. 61 § 3 p.p.s.a., w świetle którego, sąd może na wniosek skarżącego wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub w części aktu, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Nie może zatem budzić wątpliwości, że ocena wystąpienia w sprawie przesłanek wstrzymania wykonania decyzji musi być dokonywana w kontekście realnej możliwości wykonania tej decyzji przed wydaniem orzeczenia sądowego dotyczącego zasadności skargi.

W postanowieniu z dnia 22 sierpnia 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 528/12, tutejszy Sąd wskazał natomiast na inną przeszkodę w rozpoznaniu wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu, a mianowicie brak przesłanek przemawiających za uwzględnieniem wniosku, który uniemożliwia jego merytoryczną ocenę. Podał przy tym, że wykazanie okoliczności przemawiających za wstrzymaniem wykonania aktu lub czynności spoczywa na wnioskodawcy. Sąd nie bada bowiem z urzędu faktu, czy szkoda lub trudne do usunięcia skutki mogą potencjalnie zaistnieć. Ponieważ wykazanie tego faktu ciąży na wnioskodawcy, jest on zobowiązany do rzeczowego uzasadnienia swojego wniosku poprzez poparcie go twierdzeniami, tezami oraz stosownymi dokumentami. Uzasadnienie wniosku powinno odnosić się do konkretnych zdarzeń (okoliczności) świadczących o tym, że w stosunku do wnioskodawcy wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu lub czynności jest uzasadnione.

Jeśli chodzi o ocenę zasadności argumentów powoływanych przez strony na okoliczność wystąpienia w sprawie przesłanek do wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu, warto przytoczyć pogląd sformułowany przez tutejszy Sąd w sprawie o sygnaturze akt II SA/Ol 839/12. W uzasadnieniu wydanego w tej sprawie postanowienia z dnia 11 września 2012 r. Sąd przyjął bowiem, że w art. 61 § 3 p.p.s.a., chodzi o taką szkodę, niekoniecznie materialną, która nie mogłaby być wynagrodzona poprzez późniejszy zwrot świadczenia lub jego wyegzekwowanie oraz przy zaistnieniu której, zachodzi przesłanka istotnych trudności w przywróceniu rzeczy do stanu pierwotnego. Uznał więc argumenty wnioskodawców, że poddanie ich dziecka obowiązkowym szczepieniom ochronnym może skutkować niebezpieczeństwem wyrządzenia znacznej szkody, ewentualnie trudnych do odwrócenia skutków dla życia lub zdrowia osoby małoletniej. Wskazał, że w tej konkretnej sprawie podniesione argumenty wskazują na troskę rodziców o stan zdrowia małoletniego syna - nie tylko w najbliższym czasie ale także w przyszłości z uwagi na możliwe negatywne oddziaływanie szczepionki na organizm dziecka i możliwe wystąpienie niepożądanych odczynów poszczepiennych, których wyeliminowanie z organizmu dziecka w całości nie będzie możliwe w późniejszym czasie. Ocenił więc, że w tej sprawie z uwagi na charakter zagrożonego dobra, jakim jest życie i zdrowie dziecka, oraz treść podnoszonych przez wnioskodawców twierdzeń, opartych o przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich występowania – spełnili oni przesłanki do wstrzymania wykonania postanowienia organu egzekucyjnego o nałożeniu grzywny w celu przymuszenia. Wskazał przy tym, że nałożenie grzywny w celu przymuszenia jest środkiem egzekucyjnym, którego rola polega ma przymuszeniu strony do wykonania określonego obowiązku, który w rozpatrywanej sprawie wynika z art. 5 pkt 3 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, art. 5 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 oraz art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. Nr 234, poz. 1570 ze zm.).

Okoliczności związane z zagrożeniem dla kontynuowania działalności gospodarczej w przypadku wykonania zaskarżonych decyzji poprzez zajęcie i sprzedaż istotnych dla tej działalności składników majątkowych, stanowiły przesłankę wstrzymania wykonania decyzji m.in. w sprawach o sygnaturach akt: I SA/Ol 296/12, I SA/Ol 336/12, I SA/Ol 338/12, I SA/Ol 343/12, I SA/Ol 344/12 w stosunku do tego samego skarżącego (dot. podatku akcyzowego) oraz I SA/Ol 545/12, I SA/Ol 546/12, I SA/Ol 551/12 i I SA/Ol 552/12 w stosunku do małżonków, którzy zaskarżyli decyzje dotyczące podatku dochodowego z nieujawnionych źródeł.

Ciekawy pogląd został także sformułowany przez tutejszy Sąd w postanowieniu z dnia 29 czerwca 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 409/12, w którym wskazano, że w art. 61 § 3 p.p.s.a. chodzi o skutki o charakterze potencjalnym. Przepis ten wymaga jedynie zagrożenia ich wystąpienia („zachodzi niebezpieczeństwo”), czyli można się ich spodziewać na podstawie racjonalnej oceny zakresu, zasad i tytułu wykonania aktu lub czynności, w czasie zawisłości sprawy w sądzie administracyjnym. W takim zaś ujęciu, za wystarczające do wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji o nałożeniu kary pieniężnej z tytułu urządzania gier na automacie poza kasynem, Sąd uznał argumenty wnioskodawcy dotyczące: złej kondycji finansowej spółki, utraty płynności finansowej, licznych zobowiązań, czy zagrożenia utrzymania zatrudnienia na dotychczasowym poziomie. Stwierdził bowiem, że w świetle tych okoliczności, w przypadku wykonania zaskarżonej decyzji, sytuacja strony uległaby poważnej komplikacji wobec problemów z dalszym prowadzeniem działalności gospodarczej, w tym z utrzymaniem zatrudnienia na dotychczasowym poziomie. Wykonanie zaskarżonej decyzji mogłoby nawet stworzyć zagrożenie dla bytu strony, a ewentualny zwrot wyegzekwowanej kwoty (w przypadku uwzględnienia skargi), nie odwróciłby już tych negatywnych skutków.

Natomiast w postanowieniu z dnia 31 sierpnia 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 510/12, tutejszy Sąd wskazał, że dokonując oceny wystąpienia w sprawie przesłanek do wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu należy mieć na uwadze nie tylko okoliczności wskazane przez stronę ale także charakter sprawy i jej przedmiot. W takim zaś ujęciu, za zasadne Sąd uznał wstrzymanie wykonania uchwały Rady Powiatu w przedmiocie włączenia liceum ogólnokształcącego do zespołu szkół zawodowych oraz zmiany nazwy tego zespołu. Stwierdził bowiem, że zmiany organizacyjne i zmiany w stosunkach pracy, które zaistniałyby po wykonaniu zaskarżonej uchwały, mogłyby spowodować trudne do odwrócenia skutki.


4/ doręczenia
W roku 2012 wystąpiła kwestia stosowania przewidzianych w art. 299 p.p.s.a. zasad doręczania pism osobie zamieszkującej za granicą ale na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej. W sprawach o sygnaturach akt I SA/Ol 269/12, I SA/Ol 302/12, I SA/Ol 303/12 i I SA/Ol 403/12, skarżący zamieszkujący w Niemczech odmówili ustanowienia pełnomocnika do prowadzenia spraw lub do doręczeń, mającego miejsce zamieszkania lub siedzibę w Polsce. Twierdzili przy tym, że nikogo w Polsce nie znają, a możliwe jest dokonywania doręczeń bezpośrednio, tak jak w związku z wezwaniem i udzielonymi pouczeniami. Strona szeroko wykorzystuje nadto wysyłanie korespondencji drogą elektroniczną.

W wymienionych sprawach Sąd odstąpił od stosowania wymogów z art. 299 p.p.s.a. Doręczeń dokonywano bezpośrednio. Przyjmując takie stanowisko, Sąd kierował się treścią przepisów unijnych i praktyką orzeczniczą sądów powszechnych i Sądu Najwyższego na tle art. 11355 k.p.c., którego odpowiednikiem jest art. 299 p.p.s.a. (vide: postanowienie SN z dnia 28 kwietnia 2010 r., sygnatura akt III CZP 3/10, opub. w OSNC nr 11/2010r., poz. 155). Wątpliwości co do stosowania tego przepisu rozważane są także, na skutek pytania prejudycjalnego Sądu Rejonowego w Koszalinie (sygnatura akt I C 409/11) w postępowaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w sprawie o sygnaturze C - 325/1. W sprawie tej Rzecznik Generalny oraz Komisja Europejska przedłożyli opinie o niezgodności polskiej normy z prawem unijnym, tj. przepisami rozporządzenia nr 1393/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 listopada 2007 r. dotyczącego doręczania w państwach członkowskich dokumentów sądowych i pozasądowych w sprawach cywilnych i handlowych... (opub. w D.U. UE L z dnia 10 grudnia 2007r.) oraz z art. 18 Traktatu o Funkcjonowaniu UE (wersja skonsolidowania - D.U. UE z 2010r., nr C 83, s. 47; cyt. jako TFUE), stwierdzając, że norma krajowa może być stosowana tylko w stosunku do stron zamieszkałych poza państwami Unii. Wprawdzie w postępowaniu przed sądem administracyjnym nie ma bezpośredniego zastosowania cytowane rozporządzenie, lecz występuje kolizja art. 299 p.p.s.a. z art. 18 TFUE (poprzednio art. 12 TWE). Przepis traktatowy stanowi, że „każdy obywatel Unii ma prawo do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium Państw Członkowskich z zastrzeżeniem ograniczeń i warunków ustanowionych w niniejszym Traktacie i środków przyjętych w celu jego wykonania”. Z treści cytowanego przepisu traktatowego wynika zakaz wprowadzania ograniczeń i utrudnień z powodu miejsca zamieszkania i zmiany miejsca pobytu oraz przynależności państwowej. Na zasadzie art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji RP przepis traktatowy ma - w przypadku kolizji - pierwszeństwo przed normą krajową .

Kwestia prawidłowości doręczenia była przedmiotem rozstrzygnięć w sprawie o sygnaturze akt I SA/Ol 94/12. W sprawie tej Sąd postanowieniem z dnia 20 lipca 2012 r. odrzucił skargę kasacyjną, uznając, że przekroczony został ustawowy termin do jej wniesienia, przyjmując przy tym, że odpis wyroku z uzasadnieniem został stronie prawidłowo doręczony. W zażaleniu na to postanowienie strona podniosła, że doręczenie nie było prawidłowe i jako takie było bezskuteczne. Utrzymywała, że na tzw. zwrotce podpis złożyła osoba nieuprawniona, która wprawdzie przebywała w kancelarii jako córka partnerów kancelarii lecz nie miała upoważnienia do odbierania korespondencji. Naczelny Sąd Administracyjny, postanowieniem z dnia 15 listopada 2012 r., sygnatura akt II FZ 916/12, oddalił zażalenie. NSA przyjął, że strona w żaden sposób nie wykazała, iż doręczenia dokonano osobie nieuprawnionej. W sprawie zastosowanie miały zasady doręczeń przewidziane w art. 67 § i § 5 oraz art. 72 § 2 p.p.s.a. Jeśli więc osoba odbierająca pismo przebywała w siedzibie pełnomocnika spółki i oświadczyła doręczycielowi (co wynika z adnotacji na zwrotce), że jest uprawniona do odbioru przesyłki, to uzasadnione było przyjęcie domniemania, że doręczono przesyłkę osobie upoważnionej do odbioru korespondencji w imieniu pełnomocnika spółki .

Na uwagę zasługuje też sprawa o sygnaturze akt II SAB/Ol 51/12, w której tutejszy Sąd - mając na uwadze zasady ekonomiki procesowej, doręczył skarżącemu w jednej przesyłce pocztowej odpis protokołu rozprawy (wydany na jego wniosek) oraz wezwanie do sprecyzowania żądań zawartych w piśmie złożonym do sądu, zakreślając termin 7 dni na dokonanie tej czynności pod rygorem pozostawienia pisma bez rozpoznania. Taki sposób doręczenia powyższego wezwania został jednak zakwestionowany przez Naczelny Sąd Administracyjny, który postanowieniem z dnia 3 października 2012 r., o sygnaturze akt I OZ 734/12, uchylił zarządzenie Przewodniczącego Wydziału o pozostawieniu bez rozpoznania pisma skarżącego na skutek niesprecyzowania w zakreślonym terminie jego przedmiotu. Naczelny Sąd Administracyjny uznał bowiem, że skoro skarżący (w złożonym zażaleniu) podnosi, że doręczona mu przesyłka z sądu zawierała jedynie odpis protokołu rozprawy, nie było w niej zaś wezwania do sprecyzowania przedmiotu pisma, to nie zostały spełnione warunki do zastosowania w sprawie art. 49 § 2 p.p.s.a. Wskazał, że w istocie nie wiadomo, czy przesyłka z sądu (mimo stosownego opisu jej zawartości na zwrotnym potwierdzeniu odbioru) zawierała wezwanie do sprecyzowania przedmiotu złożonego pisma, czy też nie. Przyjął, że nasuwających się wątpliwości nie można interpretować na niekorzyść skarżącego, gdyż przeczy temu zagwarantowane każdemu obywatelowi konstytucyjne prawo do sądu.


5/ uchybienia terminów i ich przywracanie
W roku 2012 w WSA w Olsztynie rozpoznano łącznie 46 wniosków o przywrócenie terminów procesowych, z czego najliczniejszą grupę stanowiły wnioski o przywrócenie terminu do wniesienia skargi lub złożenia skargi kasacyjnej. Uwzględniono 14 (30,4%) wniosków, odmówiono przywrócenia terminu co do 26 (56,5%) wniosków, 4 wnioski odrzucono, 1 pozostawiono bez rozpoznania a co do 1 wniosku umorzono postępowanie.

Przy rozpatrywaniu wniosków o przywrócenie terminu istota rozstrzygnięć sprowadza się do oceny, czy podawane przez stronę okoliczności uzasadniają przyjęcie braku winy w uchybieniu terminu. Ze spraw rozpoznanych w 2012 roku można wskazać na sprawy o sygnaturach akt I SO/Ol 1/12 i I SO/Ol 2/12, w których WSA w Olsztynie, jako Sąd wyznaczony przez NSA, orzekł o oddaleniu wniosków o wyłączenie sędziów innego WSA. Skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do zaskarżenia postanowień sądu. Powołała się przy tym na awarię sprzętu komputerowego, skutkiem czego nie była w stanie uzyskać dokumentów posiadanych tylko w formie elektronicznej. Sąd, oddalając wnioski strony postanowieniami z dnia 17 maja 2012 r., wskazał, że w żaden sposób nie uprawdopodobniła ona powoływanej okoliczności, a wymaga tego art. 87 § 2 p.p.s.a. Nadto z ustawy nie wynika jakakolwiek regulacja, która stawiałaby wymóg sporządzania pism procesowych w formie elektronicznej, przy wykorzystaniu komputera. Nic przy tym nie stało na przeszkodzie sporządzeniu przez stronę zażaleń osobiście i ręcznie. Nie ma zatem podstaw do przyjęcia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony.

Powyższe stanowisko sądu I instancji w całości podtrzymał NSA w postanowieniu z dnia 29 listopada 2012 r., sygnatura akt II GZ 375/12, po rozpoznaniu zażalenia.

Wymóg przewidziany w art. 86 § 1 p.p.s.a., Sąd powołał także w sprawie o sygnaturze akt I SA/Ol 193/11 w postanowieniu z dnia 12 października 2012 r. Skarżący utrzymywał, że wprawdzie odebrał osobiście pismo z sądu (było to wezwanie do uiszczenia wpisu), lecz będąc w depresji spowodowanej postępowaniem karnym i dokonywanymi przeszukiwaniami, nie otworzył przesyłki. O odrzuceniu skargi z powodu nieuiszczenia wpisu dowiedział się z postanowienia prokuratora. Pisma z sądu jednak nie odnalazł mimo czynionych prób. Wnioskodawca wezwany został do złożenia wyjaśnień i przedłożenia dokumentów źródłowych uprawdopodabniających, iż uchybienie terminu do uiszczenia wpisu nastąpiło bez jego winy. Oceniając przedstawione przez stronę wyjaśnienia i dokumenty, Sąd uznał, że nie uprawdopodobnił on braku winy. Powoływane przez stronę zdarzenia miały miejsce w różnych okresach, a jego stan zdrowia nie był na tyle ciężki, że wyłączał możliwość podejmowania czynności procesowych. Od tego postanowienia skarżący wniósł zażalenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten, postanowieniem z dnia 12 grudnia 2012 r., sygnatura akt I GZ 401/12, oddalił zażalenie. NSA w pełni podzielił stanowisko sądu I instancji, podkreślając, że stan zdrowia skarżącego sam w sobie nie mógł stanowić wyłącznej przyczyny uzasadniającej uwzględnienie wniosku, bowiem jak wynika z przedstawionej historii choroby, pierwszy wpis datowany jest na dzień wcześniejszy o kilkanaście dni niż data złożenia zażalenia na pierwsze wezwania do uiszczenia wpisu. Świadczy to zatem, że w czasie choroby brał udział w postępowaniu i podejmował czynności procesowe. Choroba na którą się powołuje nie wyłączała go więc z czynności życia codziennego.

Za zawinione Sąd uznał uchybienie terminowi również w sprawie o sygnaturze akt I SA/Ol 515/12. Postanowieniem z dnia 31 grudnia 2012 r. Sąd ustalił, że skarżąca uchybiła terminowi do uiszczenia wpisu i odrzucił skargę. Wnosząc o przywrócenie terminu, skarżąca podniosła, że przed upływem siedmiu dni dokonała wpłaty w salonie telefonii komórkowej w punkcie firmy, działającej jako pośrednik wpłat. Powołała się nadto na okoliczność, że w tym czasie przebywała na zwolnieniu lekarskim. Po uzyskaniu dodatkowych wyjaśnień co do statusu firmy przyjmującej wpłaty oraz przyczyn zwolnienia lekarskiego, Sąd oddalił wniosek, przyjmując, że skarżąca zawiniła uchybieniu terminu. Wpłaty dokonała bowiem na własne ryzyko nie w banku lub innej instytucji uprawnionej do świadczenia usług płatniczych zgodnie z ustawą z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (Dz. U. Nr 199, poz. 1175), lecz w firmie pośredniczącej, która dopiero po kilku dniach i z opóźnieniem przekazała wpłatę na rachunek sądu. Sąd przywołał przy tym orzecznictwo, zgodnie z którym w świetle art. 219 § 2 p.p.s.a. datą uiszczenia wpisu jest data dokonania wpłaty w kasie sądu lub - w przypadku przelewu - data uznania rachunku bankowego sądu. W ocenie Sądu także korzystanie ze zwolnienia lekarskiego od pracy nie uzasadnia przyjęcia braku winy w uchybieniu terminu. Zwolnienie to wystawione było w związku z ciążą skarżącej. Skarżąca nie utraciła jednak możności samodzielnego działania. Świadczył o tym fakt, że wpłaty dokonała w Olsztynie, dokąd przyjechała z innej miejscowości.

Rozpatrując wnioski o przywrócenie terminu do wniesienia skargi tutejszy Sąd wielokrotnie nawiązywał do poglądów na temat tej instytucji procesowej ugruntowanych już w orzecznictwie sądów administracyjnych. Przykładowo, w postanowieniu z dnia 16 lutego 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 46/12, wskazał, że przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy, a jedyną możliwością jego przywrócenia jest uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę, że dokonanie czynności procesowej w terminie nie było możliwe z powodu obiektywnej przeszkody, której przy zachowaniu należytej staranności nie dało się ominąć. Strona musi zatem uwiarygodnić swoją staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu, była od niej niezależna. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminowi do wniesienia skargi nastąpiło bez jego winy. Po pierwsze nie wykazał, że dochował należytej staranności przy wyborze pełnomocnika. Po drugie, mocodawca ponosi negatywne skutki działania bądź braku działania pełnomocnika. Po trzecie, skarżący - po otrzymaniu decyzji organu odwoławczego, z której wynikało, że jego odwołanie nie zostało rozpoznane, nie podjął właściwych działań celem wyjaśnienia losów jego odwołania i wniesienia skargi do sądu w terminie.

W postanowieniu z dnia 22 października 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 1158/12, Sąd odniósł się do kwestii niemożności terminowego wniesienia skargi z powodu choroby. Wskazał przy tym, że ocena, czy w tej sytuacji uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu nie ogranicza się do ustalenia, czy twierdzenie wnioskodawcy o chorobie jest wiarygodne, ale musi także uwzględniać, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy strona wykazała należytą staranność w podjęciu działań mających zapobiec uchybieniu terminu, np. poprzez wyręczenie się inną osobą. Stwierdził bowiem, że nawet przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o chorobie, które wskazuje, że istniała przeszkoda do dokonania czynności w terminie, nakłada jednocześnie na stronę obowiązek uwiarygodnienia niemożności działania mimo dołożenia staranności w przezwyciężeniu takiej przeszkody.

Poglądy, prezentowane w orzecznictwie sądowym były także przytaczane przez tutejszy Sąd w postanowieniach wydanych na skutek wniosków o przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Przykładowo, w postanowieniu z dnia 10 września 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 310/12, Sąd wskazał, na ugruntowane orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, z którego wynika, że w przypadku ustanowienia pełnomocnika w trybie art. 244 p.p.s.a., za dzień, w którym ustała przyczyna do wniesienia skargi kasacyjnej należy uznać dzień, w którym pełnomocnik miał rzeczywistą możliwość wniesienia kasacji, co może nastąpić dopiero po zapoznaniu się z aktami sprawy, ze stanowiskiem skarżącego co do zakresu kasacji oraz po jej sporządzeniu. Zaznaczył przy tym, iż przepis art. 244 p.p.s.a. w brzmieniu obowiązującym od dnia 10 kwietnia 2010 r. stanowi, że ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego w ramach prawa pomocy jest równoznaczne z udzieleniem pełnomocnictwa. Tym samym, udzielenie przez stronę pełnomocnictwa nie jest konieczne do tego, aby pełnomocnik mógł podjąć czynności procesowe. W tych okolicznościach uznał, że dniem, w którym ustała przyczyna uchybienia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej (art. 87 § 1 p.p.s.a.), jest dzień, w którym pełnomocnik miał rzeczywistą możliwość wniesienia skargi kasacyjnej po zapoznaniu się z aktami sprawy, nie później jednak niż dzień upływu 30 dni od dnia zawiadomienia go przez samorząd zawodowy o wyznaczeniu pełnomocnikiem w sprawie. Podobny pogląd sformułowano w sprawach o sygnaturach akt: II SA/Ol 728/11, II SA/Ol 797/11, II SA/Ol 763/11.

Natomiast, w postanowieniu z dnia 28 marca 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 894/11, Sąd odnosząc się do kwestii uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu - wskazał, że zgodnie z poglądami wyrażonymi w orzecznictwie, jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można się domagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Natomiast przywrócenie może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przyjął zatem, że osoba zainteresowana przywróceniem terminu ma uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna uwiarygodnić odpowiednią argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna. Ponadto podkreślił, że pojęcie winy strony w uchybieniu terminowi w postępowaniu sądowym obejmuje także swym zakresem winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania określonej czynności. W przypadku występowania w procesie za pośrednictwem pełnomocnika, ryzyko negatywnych skutków zachowań pełnomocnika ponosi mocodawca. Mając na uwadze te poglądy, Sąd w powołanym postanowieniu nie uznał za okoliczność wyłączającą winę strony w uchybieniu terminu do wniesienia skargi kasacyjnej, faktu doręczenia kwestionowanego wyroku wraz z uzasadnieniem pełnomocnikowi strony zamiast ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi substytucyjnemu. Podał przy tym, że substytucja to udzielenie dalszego pełnomocnictwa przez pełnomocnika procesowego. Substytut jest upoważniony do reprezentowania strony w takim samym zakresie, co udzielający substytucji, jeżeli z jej treści nie wynika coś innego. Oznacza to, że pełnomocnik dalszy (substytut) nie jest pełnomocnikiem pełnomocnika, lecz pełnomocnikiem strony, ustanowionym jedynie przez pełnomocnika pierwotnego. Ustanowienie substytuta niesie ze sobą ten skutek, że strona ma więcej niż jednego pełnomocnika w sprawie. Zgodnie zaś z art. 76 § 3 p.p.s.a., jeżeli jest kilku pełnomocników jednej strony, Sąd doręcza pismo tylko jednemu z nich. W ocenie Sądu, przepis ten upoważniał do doręczenia odpisu wyroku wraz z uzasadnieniem w niniejszej sprawie pełnomocnikowi głównemu, na którego zresztą wniosek sporządzono uzasadnienie tego wyroku.

W postanowieniu z dnia 25 czerwca 2012 r., sygn. akt II SA/Ol 1011/07, tutejszy Sąd podkreślił, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Dlatego też uznał, iż nieodbieranie przez skarżącego korespondencji, która w trybie art. 73 p.p.s.a. została pozostawiona w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia, wskazuje jednoznacznie na brak należytej dbałości o swoje sprawy, a tym samym nie można uznać, że nie zaistniała w sprawie przesłanka winy.

Z kolei, w postanowieniu z dnia 29 czerwca 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 274/12, tutejszy Sąd uznał, że nieznajomość prawa nie jest okolicznością uzasadniającą przywrócenie terminu. Zdaniem Sądu, nie mógł również przemawiać za przywróceniem terminu argument występowania przez skarżącą w sprawie osobiście, bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika, gdyż to w interesie strony leży uważna lektura doręczanych jej pism sądowych, w których zamieszczane są stosowne pouczenia, w tym dotyczące (tak jak w niniejszej sprawie) obowiązku i warunków złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w przypadku oddalenia skargi.

Za niezawinione uchybienie terminowi, uzasadniające przywrócenie terminu, Sąd uznał natomiast przypadki, w których: zachowanie terminu nie był możliwe powodu choroby strony lub jej pełnomocnika (sygnatury akt I SA/Ol 565/11, I SA/Ol 567/11, I SA/Ol569/12, I SA/Ol 750/11, I SA/Ol 253/12) oraz ustanowienie pełnomocnika w ramach prawa pomocy nastąpiło już po upłynięciu terminu do wniesienia skargi kasacyjnej (sygnatury akt ISA/Ol 16/12 i I SA/Ol 48/12).

Za okoliczność wyłączającą winę strony w uchybieniu terminu do wniesienia skargi tutejszy Sąd uznał także (w postanowieniu z dnia 18 października 2012 r., sygnatura akt II SA/Ol 1131/12) niedoręczenie decyzji przez organ odwoławczy ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi. Przyjął bowiem, że skoro organ naruszył art. 40 § 2 k.p.a., to błędne działanie organu administracji publicznej nie może obciążać strony.




1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26


©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna