The EastWest Institute, with the generous support of the Charles Steward Mott Foundation, has undertaken an effort to study the environment for establishing and managing endowments in Poland



Pobieranie 142,8 Kb.
Strona1/2
Data18.01.2018
Rozmiar142,8 Kb.
  1   2



Raport na temat warunków tworzenia kapitałów żelaznych i zarządzania nimi w Polsce

Robert N. Thomas

EastWest Institute, Praga

Wprowadzenie.

Instytut Wschód-Zachód – przy hojnym wsparciu ze strony Fundacji Charlesa Stewarta Motta – podjął starania, mające na celu zbadanie warunków dla tworzenia w Polsce kapitałów żelaznych i zarządzania nimi. Niniejszy raport przekazuję liderom organizacji pozarządowych w Polsce z nadzieją, że przyczyni się on do rozpowszechnienia idei tworzenia takich kapitałów. Raport zostanie także udostępniony innym osobom i organizacjom, zainteresowanym kwestią finansowej samowystarczalności polskich organizacji pozarządowych.

W listopadzie 2000 roku Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał swoją wcześniejszą decyzję w sprawie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, w której orzekł, że wydatki na cele inwestycyjne nie podlegają zwolnieniom podatkowym. Takie orzeczenie praktycznie zmusza fundacje do lokowania całości kapitału żelaznego na rachunkach bankowych, wprowadzając chaos i niepewność co do możliwości tworzenia kapitałów żelaznych i zarządzania nimi.

W odpowiedzi środowisko organizacji pozarządowych przeprowadziło szeroko zakrojoną kampanię lobbyingu na rzecz wprowadzenia przez Sejm do Ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych poprawek umożliwiających fundacjom tworzenie kapitałów żelaznych, z których dochód inwestycyjny byłby zwolniony z opodatkowania. Biorąc pod uwagę dotychczasową efektywność tej kampanii, można mieć nadzieję, że w najbliższej przyszłości otoczenie prawne sprzyjać będzie bardziej tworzeniu kapitałów żelaznych. Niniejszy raport dowodzi, że polskie organizacje pozarządowe mogą odnieść wymierne korzyści, wprowadzając w życie następujące rekomendacji:



  1. Podjęcie ścisłej współpracy z sektorem bankowym; takie kontakty przyczynią się do pogłębienia umiejętności zarządzania finansami w sektorze pozarządowym, zwiększając tym samym możliwości wykorzystania kapitału politycznego reprezentowanego przez sektor finansowy.

  2. Pełne zrozumienie potrzeb ekonomicznych i finansowych sektorów bankowego i państwowego; wyrażanie kwestii istotnych dla trzeciego sektora językiem przystającym do świata rynku i polityki.

  3. Powołanie organizacji reprezentującej interesy i potrzeby środowiska fundacji; taki podmiot umożliwi fundacjom badanie różnych kwestii, wypracowanie nowatorskich i skutecznych rozwiązań i przemawianie na zewnątrz jednym głosem. Organizacja ta powinna podjąć szczególne starania o włączenie do swego grona fundacji spoza Warszawy.

Raport zawiera załącznik autorstwa Lee Irisha z International Center for Not for Profit Law – ICNL, przedstawiający uwarunkowania prawne obowiązujące działające w Polsce fundacje. Załącznik zawiera również szereg wytycznych związanych z zarządzaniem finansami, do wykorzystania przez małe i średnie organizacje pozarządowe.

Zasadniczy cel niniejszego projektu to wywołanie dyskusji na temat procesu tworzenia kapitałów żelaznych i zarządzania nimi. Jak w każdej dziedzinie, debata tego rodzaju stwarza szanse na wypracowanie nowatorskich rozwiązań. Powodzenie przedsięwzięcia zależy od tego, na ile uda mu się wnieść pewien wkład w prowadzony dialog i pomóc organizacjom pozarządowym w wypracowywaniu korzystnych warunków dla budowy kapitału żelaznego i samowystarczalności finansowej.

Podczas pracy nad raportem spędziłem kilka tygodni w Polsce wiosną i latem 2001 roku, spotykając się z dziesiątkami przedstawicieli organizacji pozarządowych. Niniejszy raport odzwierciedla - mam nadzieję wiernie i dokładnie - ich troski, obawy, i przemyślenia, czyniąc ich tym samym równoprawnymi współautorami projektu. Szczególne podziękowania składam Fundacji im. Stefana Batorego za wsparcie administracyjne, doradztwo i gościnność.

W Polsce istnieje niewielka liczba (8 do 10) stosunkowo dużych fundacji grantodawczych. Organizacje te dysponują obecnie kapitałami żelaznymi i używają ich skutecznie do wzmacniania i rozwijania całego sektora organizacji pozarządowych. Profesjonalnie zarządzane , oddane idei rozwoju sektora non-profit z pasją realizują swoją misję. W świetle niedawnej decyzji sądowej dotyczącej konsekwencji podatkowych działalności inwestycyjnej, fundacje te muszą się zastosować do nowych przepisów. Jestem głęboko przekonany, że skutecznie pokonają trudności stawiane przed nimi przez władze skarbowe i sądy. Nawiązały już kontakty z najpoważniejszymi autorytetami prawa i finansów w Europie Środkowej i Wschodniej. Mam nadzieję, że niniejszy raport okaże się przydatny w ich wysiłkach na rzecz wzmocnienia środowiska organizacji pozarządowych. Zakładam, że te właśnie fundacje odegrają kluczową rolę w realizowaniu postulatów i sugestii raportu – zwłaszcza tych, które dotyczą polityki państwa, związków ze środowiskiem banków oraz angażowania innych sektorów w dialog społeczny w Polsce. Należy podkreślić, iż niektóre z zawartych w raporcie komentarzy są skierowane przede wszystkim do mniejszych organizacji pozarządowych i nie mają raczej zastosowania w działalności większych podmiotów.



Podziękowania

Niniejszy raport nie powstałby bez udziału i wsparcia ze strony osób wymienionych poniżej. Pragnę im serdecznie podziękować za ich czas, wiedzę i cenne komentarze.

Jacek Wojnarowski Fundacja Trust na rzecz Społeczeństwa Obywatelskiego

w Europie Środkowej i Wschodniej

Paweł Łukasiak Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce

Monika Mazurczak Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce

Grzegorz Lindenberg SuperMedia Corporation

Wojtek Deska CitiGroup

Maureen Glazier Ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie

Beata Milewska Ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie

Lidia Kuczmierowska Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego

Luis Amorin European Foundation Centre

Eric Kemp European Foundation Centre

Agnieszka Sawczuk European Foundation Centre

Hubert Izdebski I&Z Spółka Cywilna

Dariusz Jachimowicz Fundacja “Pogranicze”

Ryszard Kruk Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności

Maciej Grabski Fundacja na rzecz Nauki Polskiej

Anna Rozicka Fundacja im. Stefana Batorego

Ewa Kulik-Bielińska Fundacja im. Stefana Batorego

Rafael Lis Bank Handlowy, Dział Zarządzania Aktywami

Maria Holzer Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży

Piotr Chądzyński Fundacja “Wspólna Droga”, Polska (United Way)

Nathalie Bolgert PAF-PIO

Jerzy Radziwiłł Fundacja Wspomagania Wsi

Krzysztof Kaczmar Bankowa Fundacja im. L. Kronenberga

Lidia Kołucka Fundacja Forda

Andrzej Rudka Fundacja PECAT

Krzysztof Ners Ministerstwo Finansów

Bogdan Kuropatnicki Bank ING, Dział Inwestycji

Michał Szymański Bank ING, Dział Zarządzania Aktywami

Janusz Bryś Fundacja Kultury

Kuba Wygnański Stowarzyszenie KLON/JAWOR

Radosław Tendera Fundacja Partnerstwo dla Środowiska, Kraków

Lee Irish International Center for Not for Profit Law (ICNL)

Piotr Gajewski International Center for Not for Profit Law (ICNL)


Polskie organizacje pozarządowe: kapitał żelazny i samowystarczalność finansowa.


Z badania przeprowadzonego przez BORDO w roku 1997 wynika, że w Polsce istnieje (a ściślej: istniało wówczas) 4.681 fundacji i 21.972 stowarzyszeń. Wiele z tych organizacji stworzono dla celów konkretnego przedsięwzięcia, niektóre już nie działają; te, które są nadal aktywne, prowadzą świetne kampanie związane z kwestiami społecznymi, kulturalnymi i ekologicznymi w Polsce. Większość ma poważne trudności finansowe. Ograniczenie pomocy z Zachodu i brak tradycji działalności filantropijnej w Polsce dodatkowo pogarsza sytuację. Dlatego też coraz częściej rozważana jest możliwość tworzenia kapitału żelaznego jako źródła samowystarczalności finansowej. Mimo że fundusz żelazny uznano za rozwiązanie odpowiednie przede wszystkim dla fundacji i innych organizacji przyznających dotacje, wyraziło nim zainteresowanie również wiele stowarzyszeń non-profit.

W ramach Projektu Porównawczego Podmiotów Sektora Non-Profit (Comparative Non-Profit Sector Project), przeprowadzonego na Uniwersytecie im. Johna Hopkinsa (John Hopkins University), fundusz zdefiniowano jako “środki trwałe przeznaczone na konkretny cel, nie podlegające (w pewnym zakresie) interwencji państwa lub społeczeństwa, wydzielone w ramach obowiązującej struktury służącej podejmowaniu decyzji dotyczących inwestowania i wykorzystania tych środków” (magazyn SEAL, wydanie zimowe 2000-2001). W niniejszym raporcie terminy “kapitał” i “fundusz” są używane wymiennie.

Kapitał żelazny należy postrzegać jako początkowy kapitał inwestycyjny sektora organizacji pozarządowych. Dochód generowany z funduszu dostarcza środków umożliwiających realizację nowatorskich projektów sprzyjających pożądanym zmianom społecznym. Powinien też zapewniać stabilizację organizacjom, które potrzebują dłuższego czasu na opracowanie i realizację swoich programów. Powołanie do życia silnego sektora funduszy/kapitałów żelaznych to sygnał, że istnieją ludzie, którzy wierzą, że społeczeństwo potrafi znaleźć lepsze sposoby rozwiązywania problemów i wykorzystywania szans. Kapitały żelazne generują dochód, który umożliwia realizację projektów pozostających przedtem w sferze pragnień i nadziei

Sam termin “kapitał żelazny” często rodzi nieporozumienia. Wielu liderów organizacji pozarządowych twierdzi, że kapitał żelazny ułatwiłby w znacznym stopniu realizację misji ich organizacji, ponieważ nie musieliby poświęcać czasu i energii na pozyskiwanie środków). Inni postrzegają kapitał żelazny jako fundusz rezerwowy do wykorzystania w sytuacji awaryjnej lub jako uzupełnienie darowizn, których wysokość nie spełniła oczekiwań odbiorców. Fundusz żelazny jest elementem kluczowym dla całego sektora organizacji pozarządowych, lecz nie musi (choć może)być rozwiązaniem właściwym dla konkretnej organizacji. Nie jest natomiast funduszem rezerwowym nie zmniejsza też konieczności pozyskiwania funduszy z innych źródeł. Każda organizacja pozarządowa powinna utworzyć fundusz rezerwowy na sytuacje awaryjne i nagłe przypadki. Prawo powinno przewidywać pewne korzyści podatkowe, które skłaniałyby organizacje pozarządowe do zakładania kont z funduszem rezerwowym. Jeśli nawet takie przepisy prawne na razie nie istnieją, zwykła ostrożność nakazuje organizacjom utrzymywanie odpowiedniej rezerwy finansowej.

Kapitał żelazny to wyjątkowy instrument służący do wytwarzania dochodu. Uważa się go zazwyczaj za najistotniejszy element składowy fundacji. Ze względu na tradycję i uwarunkowania prawne w Polsce wiele organizacji pozarządowych określa się mianem fundacji, chociaż większość z nich nie dysponuje kapitałem żelaznym, a ich działalność nie odbiega od działalności prowadzonej przez inne organizacje działające na rzecz dobra publicznego. Idealnym – chociaż nie koniecznym – rozwiązaniem byłaby zmiana przepisów w taki sposób, aby tworzenie kapitałów żelaznych było ograniczone wyłącznie do fundacji.

Według wielu źródeł (ICNL, BORDO), Polska ma najbardziej dynamiczny, złożony i najlepiej rozwinięty sektor pozarządowy w Europie Środkowej i Wschodniej. Liczne dowody potwierdzają tę tezę. Zachodni darczyńcy przekazali znaczące środki na rozwój polskiego trzeciego sektora. Sektor ten z kolei zasłużył na szacunek dzięki działalności na rzecz osób nieuwzględnianych przez sektor państwowy i prywatny. Starania podjęte przez trzeci sektor w ogromnym stopniu przyczyniły się do stworzenia w Polsce społeczeństwa obywatelskiego

Sukces organizacji pozarządowych stał się zarazem źródłem poważnego problemu, ponieważ wielu zachodnich darczyńców uważa, że Polska może kontynuować swój rozwój bez wsparcia z ich strony. Z tego przekonania wynikają znaczne ograniczenia kwot dotacji na cele programowe i operacyjne dla polskich organizacji pozarządowych. Sam sektor – przede wszystkim dzięki programom szkoleniowym finansowanym przez zagraniczne podmioty – znacznie rozszerzył własne umiejętności opracowywania i prowadzenia kampanii pozyskiwania środków. Jednakże pomimo korzystniejszej sytuacji ekonomicznej w Polsce wciąż brakuje kultury filantropii, która gwarantowałaby odpowiedni poziom dofinansowania organizacji pozarządowych. Wynika to z braku zrozumienia przez społeczeństwo roli, jaką odgrywają te organizacje, jak też z historycznie uwarunkowanej zależności od państwa, które miało rozwiązywać wszelkie problemy społeczne. Niezależnie od poprawy sytuacji ekonomicznej, polscy obywatele nie mają doświadczenia w dzieleniu się własnymi zarobkami z podmiotami niepaństwowymi, których zadaniem jest pomaganie innym. Klasa średnia w Polsce bezsprzecznie rozwija się, ale jej liczebność i zasoby materialne są niewystarczające dla skutecznego wspierania organizacji pozarządowych.

Jedną z metod ułatwienia przejścia jest stworzenie kapitału żelaznego, który dostarczyłby organizacjom pozarządowym źródeł dochodu umożliwiających kontynuację działalności równolegle do procesu kształtowania w Polsce kultury filantropii. Wspomniana decyzja sądowa w sprawie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej stanowi poważne zagrożenie dla takiej strategii. Naczelny Sąd Administracyjny przychylił się do decyzji władz skarbowych, iż inwestycje Fundacji w papiery wartościowe podlegają opodatkowaniu. Takie orzeczenie było szokiem dla środowiska organizacji pozarządowych: w powszechnym przekonaniu całość dochodów inwestycyjnych fundacji objęta jest zwolnieniem podatkowym (pod warunkiem, iż taki dochód służy celom statutowym). Sąd orzekł, iż wydatki na inwestycje w papiery wartościowe nie spełniają zawartej w ordynacji definicji środków objętych zwolnieniem podatkowym. Jak twierdzi Piotr Gajewski, konsultant w ICNL: “Zgodnie z decyzją sądu pieniądze uzyskane z dowolnego źródła, a następnie zainwestowane, podlegają opodatkowaniu. Zasadniczo wszelkie wpływy fundacji przeznaczane na jakiekolwiek cele, z wyjątkiem celów społecznie użytecznych wymienionych w treści ustawy, podlegają opodatkowaniu. Przedziwny jest fakt, iż przedmiotowa decyzja postrzega inwestycję jako ‘wydatek’. Idąc dalej, stwierdzamy, że jedynym miejscem lokowania środków oczekujących na wykorzystanie w celach społecznie użytecznych powinien być bank”.

Orzeczenie to wywołało powszechną niepewność i zamieszanie – zarówno jeśli chodzi o działalność inwestycyjną organizacji pozarządowych, jak też zarządzanie kapitałem żelaznym. W takiej atmosferze obaw nabrali też zachodni darczyńcy, którzy rozważali wcześniej opcję ustanawiania kapitałów żelaznych dla polskich organizacji pozarządowych (szczegółowe omówienie sprawy Fundacji na rzecz Nauki Polskiej jest dostępne w magazynie SEAL, wydanie zimowe 2000/2001, jak również w Internecie pod adresem www.efc.be. Ramy prawne kapitałów żelaznych w Polsce przedstawiono w Załączniku nr 1. Memorandum sporządził pan Lee Irish, prezes Międzynarodowego Centrum Prawa Non-Profit).

W efekcie decyzji sądowej wiele czasu i środków poświęca się obecnie na znalezienie właściwego rozstrzygnięcia kwestii wywołanej omówionym wyżej orzeczeniem. Środowisko organizacji pozarządowych zareagowało opracowaniem noweli do obowiązującego prawa, która określa jednoznacznie status fundacji pod względem zwolnień podatkowych. Niezależnie od powszechnie wyrażanej nadziei, że prace te zostaną zwieńczone sukcesem, pojawiają się tu trzy zasadnicze przeszkody. Pierwsza z nich to niezrozumienie ze strony członków parlamentu roli sektora pozarządowego. Mimo że wielu parlamentarzystów docenia znaczenie trzeciego sektora w procesie budowania społeczeństwa obywatelskiego, nie rozumieją oni konieczności wprowadzenia ulg podatkowych dla kapitałów żelaznych. Druga przeszkoda jest związana z poważnym problemem stojącym przed rządem polskim: deficytem budżetowym. Sytuację jeszcze bardziej komplikują starania mające na celu dostosowanie gospodarki do wytycznych Unii Europejskiej, wobec perspektywy polskiego członkostwa. Wreszcie ostatnia kwestia – niedawno odbyły się wybory do parlamentu; tworzy się nowy rząd. Zmiana rządu opóźnia prace związane z niezbędną reformą legislacyjną, a sektor zostanie zmuszony do podjęcia kampanii edukacyjnej dla członków rządu i parlamentu, aby przedstawić im problemy i wyzwania, z jakimi styka się w swojej działalności.

Jedną z reakcji na zaistniały problem była próba przekształcenia strategii inwestycyjnych w taki sposób, aby utrzymać zwolnienie z opodatkowania. Można to osiągnąć na kilka sposobów, z których najbardziej konserwatywny przewiduje wyłącznie inwestycje na rachunkach bankowych i w obligacje Skarbu Państwa. Niektóre fundacje podjęły decyzję o stworzeniu strategii inwestycyjnych zapewniających zgodność z prawem przy jednoczesnej maksymalizacji stóp zwrotu. Wymaga to szerokiej współpracy z księgowymi, prawnikami, bankowcami i przedstawicielami władz skarbowych. Kilka fundacji współpracuje z bankami w celu stworzenia produktów zgodnych z wymogami prawa, a wiążących stopę zwrotu z różnorodnymi instrumentami inwestycyjnymi. Bank może stworzyć “depozyt” bankowy o określonej stopie zwrotu, uzależnionej od wyniku finansowego danego portfela inwestycyjnego. Umożliwia to fundacji zaksięgowanie inwestycji jako “depozytu bankowego”, przy jednoczesnej gwarancji wyższych zysków. Jest to złożony obszar, wymagający od środowiska organizacji pozarządowych bliższej współpracy z bankami i władzami skarbowymi.

Współpraca taka wymagałaby od fundacji poświęcenia dodatkowego czasu i znacznych środków, co oznacza ograniczenie czasu i pieniędzy na własne potrzeby organizacji, na realizację celów statutowych i potrzeby beneficjentów. To z kolei obniża zazwyczaj efektywność organizacji i może negatywnie wpłynąć na stan trzeciego sektora w przyszłości, którego skuteczność w zaspokajaniu potrzeb społecznych uzależniona jest od dwóch podstawowych kwestii: przekonania członków parlamentu, żeby stworzyli korzystne dla trzeciego sektora uwarunkowania prawne, oraz możliwości pozyskania środków finansowych od obywateli polskich.

Polska na szczęście dysponuje sprawnym sektorem bankowości, który oferuje profesjonalne usługi obejmujące zarządzanie finansami i inwestycje. W dziedzinie zarządzania inwestycyjnego i obrotu papierami wartościowymi skonstruowano już odpowiednie ramy legislacyjne: Warszawska Giełda Papierów Wartościowych działa prężnie, istnieje także Komisja Papierów Wartościowych odpowiedzialna za nadzorowanie zgodności transakcji z obowiązującymi przepisami. Perspektywa integracji z Unią Europejską powinna także okazać się pomocna w realizacji założenia przejrzystości regulacji prawnych , co sprzyjać będzie tworzeniu funduszów żelaznych i zarządzaniu nimi.

Środowisko bankowe jest w stanie zapewnić wsparcie sektorowi organizacji pozarządowych; dotychczasowe doświadczenia wskazują jednak, że kontakty pomiędzy tymi środowiskami są dalekie od ideału. Wielokrotnie zdarzało się, iż banki nie rozumiały potrzeb organizacji pozarządowych. Niektóre banki wykorzystywały brak wiedzy finansowej organizacji i ograniczały dostępne im opcje maksymalnego zwiększania dochodów inwestycyjnych, lub wręcz lokowały środki fundacji na rachunkach o niskim oprocentowaniu. Najnowsze tendencje konsolidacji i fuzji w sektorze bankowym powodują dalszą frustrację fundacji i ograniczają ich możliwości inwestycyjne. W niektórych przypadkach organizacje pozarządowe nie dysponują środkami w wysokości uzasadniającej dostęp do bardziej rentownych instrumentów inwestycyjnych.

Środowisko organizacji pozarządowych musi przejąć część odpowiedzialności za kontakty z sektorem bankowym. Organizacje nie podejmowały dotychczas wystarczających starań, aby informować banki o potrzebach sektora. Jednocześnie wiele organizacji pozarządowych nie rozumie i nie docenia roli środowiska, w jakim banki muszą funkcjonować. Po obu stronach widoczny jest brak zrozumienia i zaufania, a przecież te organizacje pozarządowe, które podjęły próbę przełamania wspomnianych barier, zyskały w zamian szerszy dostęp do usług inwestycyjnych i – w znakomitej większości przypadków – lepszej stopy zwrotu z zainwestowanych środków.

Mimo że zarządzanie finansowe środkami fundacji można powierzyć bankowi lub towarzystwu inwestycyjnemu, w ostatecznym rozrachunku odpowiedzialność za wyniki spoczywa na samej organizacji pozarządowej. Brak umiejętności w dziedzinie zarządzania finansowego nadal stanowi dla trzeciego sektora poważny problem, tylko nieliczne organizacje dysponują odpowiednią wiedzą. Środowisko zdaje sobie z tego sprawę i stara się nadrobić braki organizując specjalistyczne szkolenia. Profesjonalne zarządzanie finansami w organizacjach pozarządowych wciąż jednak u jest specjalnością deficytową , co może negatywnie odbić się na rozwoju trzeciego sektora. W wygłoszonym niedawno przemówieniu Przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi stwierdził, że trzeci sektor jest uczciwym pośrednikiem w dialogu społecznym, zatem Unia Europejska powinna wziąć pod uwagę możliwość powierzenia mu roli detalisty obsługującego fundusze “hurtowe”. Największą przeszkodą w realizacji powyższej propozycji jest brak umiejętności zarządzania finansowego w środowisku organizacji pozarządowych. Brak ten ogranicza także możliwości pozyskiwania środków na kapitały żelazne.

Pozytywną cechą polskich organizacji pozarządowych jest fakt, że w przeszłości wielokrotnie badały i skrupulatnie analizowały czynniki wpływające na funkcjonowanie sektora. Wiele osób jest dziś przekonanych, że działania te należy teraz przyspieszyć i ustrukturalizować. Środowisko polskich organizacji stoi przed wieloma poważnymi wyzwaniami; brak mu przy tym forum na którym mogłoby dyskutować o nurtujących go problemach, dochodzić do consensusu i przekazywać różnym stronom klarowny komunikat. Poza tym, w sektorze panuje uprzedzenie do Warszawy, które w przyszłości może powodować pogłębianie się podziałów. Warszawa jest stolicą Polski oraz istotnym ośrodkiem życia gospodarczego i politycznego, jednak w innych regionach kraju też działa silne i prężne środowisko non-profit. Ich opinie, pasja i doświadczenia muszą zostać włączone do debaty o rozwoju sektora.

Sam problem kapitałów żelaznych jest złożony. Decyzja o opracowaniu strategii służącej budowie funduszu powinna zostać podjęta przez radę lub zarząd organizacji z dużą dozą ostrożności, istnieją bowiem inne mechanizmy, dzięki którym organizacja pozarządowa może zapewnić sobie długofalową samowystarczalność finansową. Utworzenie funduszu żelaznego i zarządzanie nim wymaga umiejętności innych niż te, których oczekuje się od organizacji świadczącej usługi na rzecz określonej grupy docelowej. Dochodzi tu zasadniczo do przesunięcia orientacji danej organizacji: z zarządzania programami i świadczenia usług na zarządzanie finansowe i analizę dotacji. Należy także uwzględnić konieczność zachowania równowagi pomiędzy potrzebami bieżącymi a dążeniem do długofalowej samowystarczalności finansowej. Taki wybór może okazać się trudny, kiedy sprawy bieżące wymagają pilnych rozstrzygnięć, a nie pozwala na to stan środków finansowych.



Istotne kwestie i zalecenia.

Należy rozważyć cztery istotne zagadnienia: reakcję na casus Fundacji na rzecz Nauki Polskiej; reformę legislacyjną; poszerzanie wiedzy i umiejętności w dziedzinie zarządzania finansami; opracowanie skutecznych mechanizmów promocji sektora. Wpływ orzeczenia sądowego w sprawie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej jest, z oczywistych przyczyn, kwestią najpilniejszą. Z różnych doniesień wynikało, iż orzeczenie to będzie “gwoździem do trumny”; dla kapitałów żelaznych; niektórzy wręcz przewidywali upadek kilku organizacji (magazyn SEAL, Zima 2000-2001). Żadna z tych prognoz nie jest trafna ani prawdopodobna. Większość naukowców zajmujących się rozwojem społeczeństwa obywatelskiego preferuje przepisy podatkowe umożliwiające wzrost wartości funduszów żelaznych poprzez zwolnienie z opodatkowania czerpanych z nich zysków. Nie jest to natomiast rozwiązanie uniwersalne; wiele osób fizycznych i organizacji pomnaża majątek, płacąc jednocześnie podatki. Wymaga to solidnej wiedzy w dziedzinie zarządzania oraz nieustannego uważnego j śledzenia rynków i warunków ekonomicznych.

Decyzja sądu wywołała oburzenie i wiele uzasadnionych obaw w środowisku pozarządowym. Liderzy polskich organizacji pozarządowych natychmiast podjęli wspólne działania, by zająć się tym problemem. Zachodnich darczyńców powinna przekonać ich zdecydowana reakcja, świadcząca o sprawności liderów polskich organizacji pozarządowych. Orzeczenie sądu było krokiem w złą stronę, jego wpływ można jednak zniwelować odpowiednią reformą prawną i korektą przyjętych strategii inwestycyjnych. Zgodnie z obowiązującym prawem organizacje pozarządowe są w stanie utrzymywać rozsądną stopę zysku inwestycyjnego przy jednoczesnym legalnym unikaniu opodatkowania; wymaga to bliskiej współpracy z przedstawicielami rynków finansowych, księgowymi i bankowcami. Sektor powinien nadal utrzymywać przejrzystość w działaniu, współpracując z przedstawicielami władz podatkowych przy interpretacji przepisów, otwarcie omawiając zauważone luki prawne i dążąc do rozwiązań, korzystnych dla wszystkich zainteresowanych stron.

Decyzję sądu można postrzegać jako dzwonek alarmowy dotyczący wszelkich spraw związanych z zarządzaniem inwestycjami. Postulat inwestowania w papiery wartościowe jest niepodważalny, gdyż zapewniają one wysoki przychód wymagany dla generowania dochodów z kapitałów żelaznych. Taką samą wagę należy jednak przykładać do ochrony kapitału. Organizacje pozarządowe mogą obecnie inwestować w instrumenty rynków pieniężnych i inne instrumenty pozakapitałowe, gdzie realna stopa zwrotu wynosi 9-10% (Warsaw Business Journal, 22 października 2001). Z drugiej strony, Warszawski Indeks Giełdowy odnotował spadek na poziomie 20-25% (The Economist, 3-9 listopada 2001). Historycznie rzecz ujmując, inwestycje kapitałowe przynoszą wyższe zyski niż inne rodzaje inwestycji. Prawidłowość ta nie jest jednak objęta żadną gwarancją. Osoby odpowiedzialne za inwestowanie kapitałów żelaznych muszą zdawać sobie sprawę z aktualnych warunków rynkowych . Decyzja sądu skłania do podkreślenia ryzyka związanego z inwestycjami kapitałowymi: w zarządzaniu finansami niezbędne jest zachowanie ogromnej ostrożności. Fundacje muszą pamiętać, że ich podstawowym obowiązkiem jest ochrona własnego kapitału. Osoby zainteresowane kapitałami żelaznymi i kwestiami ryzyka odsyłam do doskonałych publikacji na ten temat, wydanych przez Fundację Forda (www.fordfound.org): A Primer for Endowment Grantmakers: Endowment Strategies to Assist and Enhance the Work of Nonprofit Organizations i Investment Management for Endowed Institutions pióra Laurence’a B. Siegela. Fundusz Inwestycyjny na rzecz Fundacji (Investment Fund for Foundations) (www.TIFF.org) także opublikował szereg bardzo cennych artykułów na ten temat, między innymi Thinking about Risk i Reflections on Investing, oba autorstwa Davida Salema.

Proces inwestowania kapitału żelaznego, a właściwie wszystkie transakcje finansowe danej organizacji, powinny spełniać wymogi ostrożności i zdrowego rozsądku. Błędne lub nieostrożne inwestowanie środków finansowych może zaszkodzić całemu środowisku zachęca bowiem do wprowadzania restrykcyjnych przepisów prawnych i powoduje spadek zaufania do sektora ze strony społeczeństwa oraz zagranicznych darczyńców. Zalecałbym przyjęcie przez organizacje pozarządowe pakietu zasad dotyczących decyzji inwestycyjnych i innych transakcji finansowych. Powinny być one oparte na regule ostrożności inwestycyjnej i przejrzystości. Mimo że przestrzeganie owych zasad byłoby dobrowolne, stanowiłyby one kodeks zarządzania finansowego dla wszystkich organizacji. Mogłyby także stać się podstawą ciągłej edukacji, komunikacji, współpracy i budowania zaufania społecznego.

Należy mieć nadzieję, że inicjatywa legislacyjna zrodzona ze wspomnianego orzeczenia sądowego przyniesie pożądany skutek, czyli zmianę przepisów podatkowych w zakresie inwestycji organizacji pozarządowych. Jeżeli ta próba nie powiedzie się, sektor organizacji pozarządowych powinien rozważyć przedstawienie swych propozycji w zmienionej formie. Poparcie Ministra Finansów jest bardzo ważne dla uchwalenia jakichkolwiek przepisów mających wpływ na przychody podatkowe. Propozycje legislacyjne postulujące obniżenie wpływów z opodatkowania zawsze są problematyczne, szczególnie w sytuacji, kiedy rząd boryka się z deficytem budżetowym. Podstawą postulatu nowelizacji (lub klarownej prezentacji) obowiązujących przepisów prawnych jest szkoda wyrządzana fundacjom. Jednakże ten argument może okazać się niewystarczający aby przekonać Ministerstwo.

Strategią alternatywną może być zdefiniowanie problemu w kategoriach ekonomicznych i finansowych. Wielu darczyńców zachodnich wyrażało wcześniej gotowość przekazywania środków na budowę kapitałów żelaznych przez polskie organizacje pozarządowe, jednak w obecnej sytuacji zawiesili działania, czekając na rozstrzygnięcie kwestii podatkowych. Większość z nich byłaby niechętna przekazywaniu środków organizacjom, które następnie musiałyby płacić podatki od dochodów z takich inwestycji. Żeby tego uniknąć darczyńcy utworzyć mogą fundację zagraniczną, która działałaby na rzecz polskich organizacji pozarządowych. W takim przypadku rząd polski nie otrzymywałby żadnych wpływów z opodatkowania, a ponadto sektor bankowy nie miałby możliwości zarządzania pieniędzmi fundacji. Szacuje się, iż kwota 200.000.000 USD w postaci kapitałów żelaznych, nie trafia do Polski właśnie ze względu na niepewną sytuację podatkową. Znaczna część tych środków to kapitał Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, którym zarządza w tej chwili w Stanach Zjednoczonych jedna z amerykańskich instytucji finansowych. Pieniądze te pozostaną za granicą tak długo, jak nie zostaną wprowadzone zmiany w polskim systemie podatkowym (należy przy tym podkreślić, że przychody ze swoich inwestycji PAFW przeznacza na programy na rzecz społeczeństwa polskiego).

Silnym uzasadnieniem ekonomicznym proponowanych zmian prawnych może być fakt, że skorzystałoby na nich również sektor bankowy. Poprawkę należałoby sformułować tak, że dochód z inwestycji realizowanych przez organizacje pozarządowe będzie zwolniony z opodatkowania POD WARUNKIEM, ŻE ŚRODKAMI TYMI BĘDZIE ZARZĄDZAĆ BANK LUB TOWARZYSTWO INWESTYCYJNE ZAREJESTROWANE PRZEZ NARODOWY BANK POLSKI. Dzięki temu banki osiągałyby dochody z tytułu opłat za zarządzanie. Opłata taka – jako część ogólnego dochodu instytucji finansowej – mogłaby zostać opodatkowana. Takie rozwiązanie sprzyjałoby więc rozwojowi polskiego sektora bankowego, a jest to cel ważny dla Ministerstwa Finansów. Zresztą spodziewane wpływy podatkowe z inwestowania kapitałów żelaznych prawdopodobnie i tak nie trafiłyby do Skarbu Państwa ze względu na legalne strategie unikania opodatkowania. Udowodnienie tego przypuszczenia wzmocniłoby argumentację finansową. Darczyńcy zachodni unikaliby obciążeń podatkowych w Polsce, powołując dla wsparcia polskich organizacji fundusze zagraniczne. Polskie organizacje pozarządowe dysponujące kapitałami żelaznymi inwestowałyby czas i środki w restrukturyzację portfeli, żeby uniknąć lub zminimalizować opodatkowanie. Tak czy inaczej, w przypadku utrzymania obowiązującej ordynacji podatkowej Skarb Państwa nie powinien spodziewać się znacznych wpływów z podatków od sektora pozarządowego.

Inna ważna kwestia to konieczność przeprowadzenia pewnych reform legislacyjnych; niezbędnych, aby w kraju narodziła się kultura filantropii i pojawiła możliwość budowania kapitałów żelaznych. Nie ulega wątpliwości, że uchwalenie jasnych przepisów podatkowych jest dla tworzenia kapitałów żelaznych bezwzględną koniecznością. Choć zachodni darczyńcy pozostają na razie głównym źródłem zasilania kapitałów żelaznych – ich przyszłość zależy jednak od wsparcia ze strony społeczeństwa polskiego. Aktualne przepisy prawne zachęcają do składania darowizn prywatnych, lecz płynące z tego korzyści podatkowe powinny być dla darczyńców wyraźniejsze.

W kontekście reformy legislacyjnej środowisko organizacji pozarządowych musi zdawać sobie sprawę z tego, że jego kapitał polityczny jest ograniczony. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak wiedzy na temat wkładu sektora organizacji pozarządowych w rozwój społeczeństwa. Polityka w znacznej mierze podlega czynnikom ekonomicznym i finansowym, a działalność środowiska organizacji pozarządowych rzadko mieści się w takim kontekście. Można to zmienić, stale informując polityków o istotnej roli trzeciego sektora, jednak jest to długofalowa strategia edukacyjna. Innym rozwiązaniem byłoby zawarcie sojuszu z reprezentantami środowisk bankowych. Przedstawiciele sektora bankowego mają zazwyczaj dostęp do polityków, władz ustawodawczych i państwowych. Sektor bankowy jest uważany za kluczowy dla wyników gospodarczych kraju, w związku z czym dysponuje on większym kapitałem politycznym niż sektor pozarządowy. Sojusz z bankami umożliwiłby organizacjom pozarządowym realizację niektórych postulatów dotyczących legislacji. Banki ze swej strony chętnie wejdą w taki sojusz, jeśli uda się je przekonać, że przyniesie im on korzyści. Perspektywy zarządzania kapitałami żelaznymi i świadczenia innych usług finansowych dla organizacji pozarządowych mogą być niezmiernie atrakcyjne. Trzeci sektor może zaproponować środowisku bankowemu szereg zyskownych opcji, jednak ich przedstawienie wymaga podjęcia będzie zorganizowanego wysiłku.

Niezależnie od tego, sojusz z sektorem bankowym pomoże organizacjom pozarządowym rozwiązać trzecią z kwestii wyjściowych: umiejętności zarządzania finansami. Szereg dużych fundacji dysponuje już solidną wiedzą w tej dziedzinie, jednak umiejętności większości organizacji nie pozwalają jeszcze na samodzielne zarządzanie środkami finansowymi. Liczba programów szkoleniowych służących poszerzaniu umiejętności w tej dziedzinie, stale rośnie lecz braki są nadal ogromne. Istnieje też zagrożenie, że tego rodzaju szkolenia podnoszące poziom wiedzy osób pracujących dla organizacji pozarządowych mogą w efekcie spowodować odejście tych osób do sektora prywatnego. Na rynku poszukiwani są specjaliści w dziedzinie zarządzania finansami, a podmioty sektora prywatnego oferują wyższe wynagrodzenie za takie umiejętności.

Wspomniano już, że Unia Europejska uważa trzeci sektor za potencjalnego partnera w swoich programach społecznych. Kluczowym elementem takiego partnerstwa musi być przekonanie Unii o umiejętnościach organizacji pozarządowych w zakresie prawidłowego, uczciwego i rozważnego zarządzania powierzonymi środkami. Jeśli sektor pozarządowy nie wykaże się takimi umiejętnościami, Unia Europejska zwróci się najprawdopodobniej z propozycją zarządzania swymi programami do podmiotów sektora prywatnego, z których wiele prowadzi działalność w krajach Europy Zachodniej. Pozwalając im na przejęcie inicjatywy Polska straci nie tylko szansę rozwoju kadry profesjonalistów, lecz także wpływy z podatków generowanych wyższym poziomem wynagrodzeń i wydatków.

To, czy organizacje pozarządowe postrzegane będą jako zdolne do zarządzania finansami zadecyduje także o wysokości darowizn na kapitałów żelazne i programy operacyjne. Sektor non-profit musi bezwzględnie zdać sobie sprawę z ogromnego znaczenia takiego wizerunku w oczach darczyńców. Utrata środków na skutek złych inwestycji czy nadużyć finansowych przez jednego z przedstawicieli sektora pociągnęłaby za sobą negatywne konsekwencje dla pozostałych. Jakiekolwiek skandale związane z inwestowaniem kapitałów żelaznych rzuciłyby cień na całe środowisko. Byłyby też oczywiście podstawą do ograniczenia swobody inwestycyjnej fundacji. Ci, którzy zajmują się tworzeniem kapitałów żelaznych i zarządzaniem nimi muszą zdawać sobie sprawę z tego ryzyka i postępować zgodnie z zasadami rozwagi i przejrzystości.

Sojusz z sektorem bankowym (albo sojusz z jednym lub większą liczbą banków) może wspomóc sektor pozarządowy w zarządzaniu finansami. Banki mogą bezpośrednio pomagać organizacjom pozarządowym w poszerzaniu ich umiejętności zarządzania finansowej, zapewniając jednocześnie odpowiednie narzędzia i doświadczenie zawodowe. Cel ten można zrealizować różnymi metodami. Środowisko polskich organizacji pozarządowych może pójść za przykładem Czeskiego Forum Darczyńców (Czech Donor’s Forum) i stworzyć sojusz z jednym bankiem. W ramach takiego modelu szereg fundacji zgadza się zainwestować własne kapitały żelazne w jednym banku, z zastosowaniem tej samej strategii inwestycyjnej (nie jest tworzona wspólna pula środków, uzgadnia się jedynie wspólną strategię inwestycyjną). Jest to rozwiązanie atrakcyjne dla banków, ponieważ umożliwia im zarządzanie większą pulą pieniędzy przy jednoczesnej minimalizacji decyzji i kosztów operacyjnych. Związek ten jest korzystny zarówno dla banku, jak i dla fundacji. Bank zapewnia fundacjom pomoc w rozwiązywaniu problemów prawnych związanych z rejestracją kapitałów żelaznych i uruchamia kampanię służącą pozyskaniu dodatkowych środków na fundusze, a jednocześnie odnosi korzyści zdobywając nowych klientów z sektora pozarządowego i poprawiając swój wizerunek w całym społeczeństwie.

Inny model przewiduje współpracę środowiska organizacji pozarządowych z jednym bankiem, który wyspecjalizuje się w obsłudze sektora non-profit. Kilka banków w Polsce wyraziło już zainteresowanie taką współpracą. Kluczowy element takiego rozwiązania to właściwa struktura relacji gwarantująca środowisku organizacji pozarządowych zaspokojenie potrzeb, a bankowi – zysk. Oznacza to, iż trzeci sektor musi zrozumieć wymagania stawiane bankowi przez inwestorów, instytucje kontrolne i klientów. Żaden bank nie może sobie pozwolić na zaspokajanie potrzeb środowiska organizacji pozarządowych wyłącznie ze względów ideologicznych – musi dbać o swój zysk i kierować się pobudkami finansowymi.

Kolejnym rozwiązaniem jest model, w ramach którego wybrana grupa liderów organizacji pozarządowych wspólnie opracowuje strategię sojuszu z jednym lub kilkoma bankami. Kluczowym elementem strategii jest tu przedstawienie całościowego przeglądu sektora, z podkreśleniem potencjalnych korzyści płynących z kontaktów z bankami. Rozmowy z bankami należy oprzeć o przesłanki ekonomiczne. Środowisko organizacji non-profit musi zrozumieć, że dysponuje znacznymi środkami ekonomicznymi o potencjalnej wysokiej wartości dla banków. Sojusz taki budowany jest na bazie interesu gospodarczego, nie zaś założenia, iż bank powinien świadczyć takie usługi, bo organizacje pozarządowe budują lepszy świat. Innymi słowy, do sprawy należy podchodzić z przekonaniem, że trzeci sektor jest dla banku cennym partnerem w kategoriach czysto rynkowych.

Nawiązywanie współpracy z sektorem bankowym pomoże w rozstrzygnięciu kwestii reformy legislacyjnej i w zarządzaniu finansami. Niezależnie od tego, odpowiedzialność za zarządzanie finansami w ostatecznym rozrachunku spoczywa zawsze na samej organizacji. Wspomnieliśmy już, że próby rozwijania wewnętrznych kompetencji finansowych poprzez szkolenia wiążą się z pewnym ryzykiem. Istnieje jednak inne godne uwagi rozwiązanie; źródłem wytycznych i wiedzy fachowej w kwestiach finansowych może się stać zarząd organizacji pozarządowej. W wielu przypadkach członków zarządu wybiera się prze wzgląd na autorytet ich nazwisk, co w założeniu ułatwiać ma pozyskiwanie środków z zewnątrz (darowizn i dotacji). Organizacje pozarządowe powinny rozważyć opcję pozyskiwania na członków zarządu osób, które byłyby w stanie zapewnić wsparcie w dziedzinie zarządzania finansowego. Należy przy tym pamiętać, że członków zarządu nie prosi się o przejęcie roli księgowego czy urzędnika, ale o opracowywanie wytycznych dotyczących strategii inwestycyjnej i polityki finansowej. Wiele osób ze średniej i wyższej kadry zarządzającej z chęcią przyczyniłoby się do sukcesu organizacji non-profit, szczególnie, jeśli proponuje im się współpracę ze względu na ich wiedzę, doświadczenie i umiejętność przeprowadzania analiz finansowych, nie zaś ze względu na możliwość zyskania za ich pośrednictwem dostępu do szerokiego grona darczyńców. Zdecydowane dążenie środowiska non-profit do pozyskania na członków zarządów ludzi o takich umiejętnościach zwiększy zdolności zarządzania finansami całego sektora. Organizacje pozarządowe powinny prowadzić ciągłe działania zapoznawcze i edukacyjne, które pomogą członkom rady zrozumieć zarówno misję organizacji, jak i jej środowisko.

Ostatnia z kwestii zasadniczych wiąże się z koniecznością stworzenia skutecznie działających struktur, które zaspokoiłyby potrzeby środowiska organizacji pozarządowych. Wielu działaczy z energią i pasją angażuje się w rozwiązywanie podstawowych potrzeb środowiska organizacji pozarządowych. Jednakże dużo tych działań prowadzonych jest w rozproszeniu, co sprawia, że ludzie z zewnątrz mają trudności ze zrozumieniem podstawowych potrzeb i postulatów sektora non-profit. Całemu sektorowi pozarządowemu przydałaby się organizacja pełniąca rolę adwokata i promotora jego działań; niniejszy raport ogranicza się jednak przede wszystkim do potrzeb środowiska fundacji.

W ciągu ubiegłego dziesięciolecia cel i rola fundacji były przedmiotem licznych nieporozumień. Zdarzyły się też przypadki nadużyć. Wiele fundacji powołano wyłącznie w celu skorzystania ze zwolnień podatkowych. Społeczeństwo nie jest w stanie w pełni zrozumieć systemu, w ramach którego przekazywanie dotacji i kapitał żelazny mają definiować fundacje, podczas gdy wiele z nich funkcjonuje po prostu w formie organizacji pożytku publicznego. Darczyńcy stają się nieufni w obliczu ciągłych wniosków o wsparcie finansowe, zwłaszcza jeżeli rzadko widzą konkretne rezultaty prac wspartych ich darowiznami. Politycy nie są świadomi roli fundacji ani ich wkładu w rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Brak odpowiednich informacji ogranicza rozwój środowiska fundacji. Konieczne jest powołanie struktury, która odpowiedziałaby na te potrzeby, przedstawiła wkład fundacji w życie społeczne w Polsce i pełniła swoistą funkcję ich adwokata wobec różnych grup społecznych.

Poza koniecznością wyjaśnienia roli fundacji w Polsce, struktura organizacji, o której mowa wyżej, powinna stwarzać możliwość wypowiedzenia się także fundacjom spoza Warszawy. Trzeba jak najszybciej stworzyć warunki, które dadzą przedstawicielom bardziej odległych regionów Polski poczucie, że dysponują mechanizmem spełniającym ich oczekiwania. Forum Darczyńców (czy Rada Fundacji) to potencjalne miejsce dyskusji dla środowiska fundacji; tu mogłyby one dochodzić do wspólnych stanowisk i ustaleń, które przekazywane byłyby następnie stronom trzecim. Wspólna organizacja mogłaby wypracowywać lub zatwierdzać programy doskonalące umiejętności przywódcze oraz umiejętności zarządzania finansami swoich członków. Umożliwiałaby także organizowanie ogólnokrajowych kampanii informacyjnych o roli fundacji pomagałaby rozwijać kulturę filantropijna. Forum Darczyńców byłoby też znakomitą platformą do wypracowania kodeksu etyki zawodowej, czyli zestawu wytycznych operacyjnych i inwestycyjnych dla organizacji członkowskich. Taka federacja organizacji pozarządowych przyczyniłaby się do poprawy reputacji polskiego środowiska fundacji; co z kolei zaowocowałoby zwiększeniem puli dostępnych środków i możliwości zaspokojenia potrzeb społecznych.



Wnioski.

Proces tworzenia kapitału żelaznego i zarządzania nim może być czasochłonny, frustrujący i skomplikowany. Możliwość tworzenia kapitałów żelaznych i zarządzania nimi w sposób skuteczny to kwestia zasadnicza dla długofalowego rozwoju całego sektora pozarządowego. Aby zadanie to mogło zostać zrealizowane, ustawodawcy powinni stworzyć takie warunki prawne, żeby wszelkie przepisy dotyczące zarządzania funduszami żelaznymi i ich opodatkowania były jasne, precyzyjne i wspierające trzeci sektor. Przedstawiciele rządu powinni zdać sobie sprawę z faktu, że opodatkowanie dochodów z kapitałów żelaznych osłabi trzeci sektor, co z kolei przyczyni się do zwiększenia presji finansowej na rząd. W opublikowany ostatnio raporcie na temat amerykańskiego sektora pozarządowego podano informację, iż jego wydatki przekroczyły 6% Produktu Krajowego Brutto. Organizacje polskie jeszcze nie osiągnęły takiego poziomu, istnieją jednak przesłanki aby przypuszczać, że w przyszłości zbliżą się do tego pułapu.

Środowisko organizacji pozarządowych powinno kontynuować działania na rzecz uświadomienia władzom swojej kluczowej roli w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Polski trzeci sektor ma doskonałe rezultaty w tworzeniu koalicji służących temu celowi, za co należą mu się słowa uznania. Uczestnicy tego rodzaju prac powinni uwzględniać potrzeby władz na etapie opracowywania wszelkich strategii. Silne partnerstwo z władzami rządowymi, w ramach którego obie strony zadbają o wzajemne zrozumienie i szacunek, stworzy warunki sprzyjające wypracowaniu optymalnych rozwiązań.

Ta sama zasada obowiązuje w przypadku sektora prywatnego. Pomiędzy środowiskiem biznesu a podmiotami non-profit zawsze panowało napięcie. Wydaje się, że żaden z sektorów nie rozumie drugiego, ani nie jest w stanie docenić jego wkładu w życie społeczeństwa. Organizacje pozarządowe muszą pokazać swoją wartość zorientowanemu na rynek społeczeństwu i szukać możliwości współpracy ze środowiskiem biznesu. Wiele firm zaczyna rozumieć rolę filantropii i regułę, że czynienie dobra może się także okazać opłacalne dla biznesu. A skoro biznesmeni zaczynają przyjmować taki sposób myślenia, środowisko organizacji pozarządowych powinno zrozumieć, że nastawienie rynkowe to istotny element jego możliwości rozwoju. Bankom należy uświadomić potrzebę i zyskowność świadczenia usług organizacjom pozarządowym. Biznes powinien zdawać sobie sprawę z rynkowego potencjału, jaki przynieść mogą związki z sektorem non-profit, a same organizacje powinny badać możliwość stosowania w swojej pracy rozwiązań typowych dla biznesu.

Choć kapitały żelazne są nieodzownym elementem długofalowego funkcjonowania środowiska polskich organizacji pozarządowych, jednak decyzja o ich utworzeniu powinna być podjęta przez każdą organizację z niezwykłą rozwaga i starannością. Każdy kraj potrzebuje kluczowej grupy fundacji wyposażonych w kapitały żelazne, które to fundacje wspierać będą instytucje i działalność całego środowiska non-profit. Polska dysponuje wystarczającą liczbą dużych fundacji, które mogą pełnić tę funkcję. Inne organizacje pozarządowe, o ile uznają, że w ich interesie leży rozpoczęcie kampanii budowania funduszu żelaznego, powinny przystąpić do realizacji takiego zadania po odbyciu poważnej dyskusji i przeprowadzeniu drobiazgowej analizy. W sytuacji, kiedy krótkofalowe potrzeby społeczne znacznie przekraczają bieżące środki, a kultura filantropii jeszcze się nie zakorzeniła, decyzja o przeznaczeniu zasobów ludzkich i finansowych na cele związane z kapitałem żelaznym musi zostać podjęta w sposób niezmiernie wyważony. Z drugiej strony, każda organizacja pozarządowa powinna rozważyć opcję utworzenia kapitału żelaznego. Decyzję o założeniu funduszu należy oprzeć na przekonaniu o jego korzystnym wpływie na możliwości danej organizacji w zakresie prawidłowej obsługi jej beneficjentów. Zarówno bieżący klienci, jak też obecni darczyńcy organizacji muszą w pełni zrozumieć i zaakceptować taką decyzję (Dodatkowe informacje patrz Załącznik nr 1).

Zachodni darczyńcy mogą odegrać kluczową rolę w procesie rozwoju kapitałów żelaznych w Polsce. Wiele zagranicznych fundacji przyczyniło się do powstania i profesjonalnego rozwoju polskich organizacji pozarządowych. Ich pomoc jest nadal konieczna. Niektórzy wyrażają obawy związane z otoczeniem prawnym dotyczącym tworzenia kapitałów żelaznych z powodu wspomnianego orzeczenia w sprawie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Mimo że samo orzeczenie może rzeczywiście wywoływać obawy, darczyńcy powinni raczej zwrócić uwagę na budzące zaufanie działania podjęte w związku z nim przez środowisko polskich organizacji pozarządowych. Decyzja sądu była niefortunna i może budzić obawy, niemniej nie świadczy ona o wrogim nastawieniu rządu do idei umacniania organizacji pozarządowych poprzez kapitały żelazne ani o braku zaufania do trzeciego sektora. Już po wyroku sądowym rząd przyznał Fundacji na rzecz Nauki Polskiej zwiększone fundusze pochodzące z prywatyzacji. Prezes Fundacji Maciej Grabski skomentował to najlepiej: “Powierzenie tych środków do rozporządzenia Fundacji jest pośrednio wyrazem uznania dla jej dotychczasowej działalności, dowodem zaufania do jej kompetencji, gospodarności i rzetelności w realizacji celów statutowych” (Fundacja na Rzecz Nauki Polskiej, Raport roczny 1999).

W przyszłości w Polsce rozwinie się kultura filantropii, która zapewni samowystarczalność skutecznego i sprawnego w swych działaniach środowiska organizacji pozarządowych; ten etap rozwoju po prostu jeszcze nie nadszedł. Pragnę zachęcić zachodnich darczyńców do poważnego zastanowienia się nad możliwością wsparcia polskich fundacji grantodawczych w ich wysiłkach na rzecz budowy kapitału żelaznego, jak również tych organizacji, których sytuacja uzasadnia długofalową pomoc. Droga polskich organizacji pozarządowych do samowystarczalności finansowej będzie trudna. Dalsza pomoc zagranicznych darczyńców złagodzi niedogodności i wesprze tych, którzy w codziennej pracy borykają się z trudnym zadaniem zaspokojenia potrzeb polskiego społeczeństwa.

Załącznik nr 1 – Zarząd fundacji a samowystarczalność finansowa.

Zanim organizacja pozarządowa podejmie decyzję o rozpoczęciu tworzenia kapitału żelaznego, musi dokonać szczegółowej analizy całości posiadanych środków finansowych i form ich wykorzystania. Decyzję o takich działaniach powinien podjąć zarząd fundacji wspólnie z zespołem. Model opracowany przez Lyndę S. Moerschbaecher i przedstawiony w jej książce Building An Endowment: Right From The Start zawiera wszystkie wytyczne konieczne do przeprowadzenia takiej analizy. Mimo że model powstał z myślą o odbiorcy amerykańskim, jego działanie sprawdzi się także w polskich realiach. Poniżej przedstawiono typowe źródła przychodów organizacji pozarządowej:



Wpływy z programów

Składki

Opłaty od klientów

Pokrywanie kosztów operacyjnych przez strony trzecie

Opłaty za wstęp lub wpisowe do programu

Wpływy z działalności inwestycyjnej
Dochód z inwestycji krótkoterminowych

Dochód z kapitału żelaznego

Darowizny
Od osób fizycznych

Od podmiotów instytucjonalnych

Dotacje (granty)

Z fundacji

Od podmiotów instytucjonalnych


Od jednostek rządowych

Działalność gospodarcza
Związana z działalnością statutową

Niezależna

“Darowizny” to środki przekazywane przez osoby fizyczne i prawne zgodnie z założeniem, że darczyńca kieruje się wyłącznie zasadą hojności i między nim a beneficjentem nie istnieją jakiekolwiek powiązania. Darczyńcy nie przysługują żadne prawa do udziału w przekazanych środkach; całość kontroli nad nimi przekazywana jest beneficjentowi. Darczyńcy przydzielający dotacje organizacjom pozarządowym zachowują część kontroli nad przekazanymi środkami i zazwyczaj formułują wskazówki związane z przeznaczeniem pieniędzy.

W ramach kolejnego modelu potencjalnego napływu środków do organizacji pozarządowej różnicowane są źródła darowizn i dotacji. Źródła te (wymienione poniżej) należy uznać za odnoszące się do każdej organizacji pozarządowej:

Powtarzalne darowizny coroczne

Jednorazowe darowizny znacznej wartości

Darowizny bezpośrednie

Darowizny planowane – przekazywane bezpośrednio

Darowizny planowane – przekazywane z opóźnieniem

Specjalne apele o darowizny

Specjalne imprezy fundraisingowe

Dotacje


Od podmiotów instytucjonalnych

Z fundacji

Z jednostek rządowych

Zarząd powinien też zastanowić się nad formą wykorzystania dostępnych środków. Rozróżniamy trzy zasadnicze sposoby wykorzystania środków: 1) wykorzystanie operacyjne (realizacja programów organizacji), 2) przedsięwzięcia kapitałowe (inwestycje w grunty, budynki, remonty i sprzęt), i 3) wkład w kapitał żelazny. Po oszacowaniu dostępnych środków i form ich wykorzystania zarząd może podjąć decyzję o odpowiedniej roli dla kapitału żelaznego. Jeżeli zarząd zdecyduje o utworzeniu kapitału żelaznego, musi jasno sprecyzować jego cel. Zgodnie z zasadami Krajowego Stowarzyszenia Urzędników Finansowych Szkół i Uczelni Wyższych (National Association of College and University Business Officers – NACUBO), kapitał żelazny może służyć ośmiu zasadniczym celom:



  1. Trwałej niezależności finansowej.

  2. Zmianie priorytetów organizacji i jej otoczenia.

  3. Rozwinięciu istniejących programów poprzez wsparcie bieżących potrzeb.

  4. Opracowywaniu nowych programów i ogólnemu rozwojowi organizacji.

  5. Przetrwaniu nieprzewidzianych deficytów finansowych i krótkoterminowych problemów.

  6. Kupnu, poprawie stanu, wymianie i utrzymaniu środków trwałych.

  7. Zastępowaniu wygasających źródeł dochodów innymi.

  8. Wspieraniu konkretnego programu.

Spośród wszystkich wymienionych celów pierwszy (trwała niezależność finansowa) będzie najprawdopodobniej najmniej atrakcyjny dla darczyńców. Niezależnie od celu kapitału żelaznego, dla potencjalnych darczyńców musi być oczywiste, że przekazane przez nich środki wspomogą organizację w realizowaniu jej misji. Misja musi być jasno sformułowana, konkretna i przekonująca.

Zarząd powinien pamiętać, że istnieją dwa typy kapitałów żelaznych. Kapitały finansowane przez darczyńców wiążą się zazwyczaj z pewnymi narzuconymi przez nich ograniczeniami. Organizacji udostępnia się zwykle jedynie dochód wypracowany przez kapitał. Trzeba nadzwyczajnych okoliczności – często nawet sprawy sądowej – aby organizacja uzyskała dostęp do kwoty głównej kapitału. Takie rozwiązanie może czasami prowadzić do sytuacji, w której organizacja pozarządowa dysponuje znacznym kapitałem żelaznym, brakuje jej natomiast środków na działalność operacyjną, programy, wynagrodzenia dla pracowników i wydatki kapitałowe.

Zarząd może podjąć decyzję o przeznaczeniu określonych środków na kapitał żelazny organizacji. Z takim utworzonym przez sam zarząd funduszem nie wiążą się obciążenia prawne typowe dla kapitału żelaznego tworzonego przez darczyńców, ponieważ zarząd może w przyszłości zadecydować o zmianie charakteru (i przeznaczenia) utworzonego przez siebie funduszu. Innymi słowy, utworzony przez zarząd kapitał żelazny, dzięki wpływom z licznych źródeł, zapewnia organizacji większą elastyczność niż fundusz, dla którego darczyńca ustanowił warunek, zgodnie z którym wpływy bieżące mogą pochodzić wyłącznie z dochodu osiągniętego z darowizny.

Załącznik nr 2 – Otoczenie prawne kapitałów żelaznych w Polsce.

Lee Irish, Prezes – Międzynarodowe Centrum Prawa Non-Profit (ICNL)



  1   2


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna