StarCraft



Pobieranie 290,45 Kb.
Strona1/6
Data29.11.2017
Rozmiar290,45 Kb.
  1   2   3   4   5   6

StarCraft

Historia

Preludium

Czyli jak rasy trafiły do konfliktu
Terran

Na początku XXIII wieku, kiedy ludzie byli już gotowi do podboju kosmosu, spełniło się marzenie globalistów. Gros krajów ziemskich został zjednoczony pod sztandarem Ligi Zjednoczonych Sił – UPL (ang. United Powers League). Nie wszyscy godzili się jednak z nową formą władzy, wciąż pozostawał też narastający problem marginalnego elementu terrańskiego społeczeństwa, do którego zaliczali się rozmaici przestępcy, a także mutanty i cyborgi nie tolerowane przez ludzi. Wydarzenia z XXIII wieku zaowocowały ogólnoziemskim powstaniem, które zostało krwawo stłumione. Większość buntowników zginęła w walce, albo też poszła pod nóż w masowych egzekucjach, które miały miejsce po wojnie. Wciąż jednak pozostawał znaczny odsetek zbędnego ludzkiego elementu, który oczekiwał na eksterminację. Stan taki trwał do czasu, gdy z inicjatywy Dorana Routha zrodził się pomysł tak zwanego Projektu Czystość. Człowiek, który go stworzył, stwierdził mianowicie, iż lepszym rozwiązaniem od zabijania jest odesłanie buntowników na tyle daleko, aby nie stanowili kłopotu. Projekt został wdrożony, zbudowano cztery potężne statki, załadowane komorami kriogenicznymi i wyposażone w prymitywny napęd nadprzestrzenny, superładowce. Nagglfar, Argo, Sarengo i Reagan zostały zaopatrzone w niezbędne zapasy, a na ich pokładzie umieszczeni zostali i zahibernowani wyrzutkowie z Ziemi. Cała ta flota została wysłana w 2231 roku w dalekie rejony galaktyki w poszukiwaniu planet zdatnych do zamieszkania. Ruchami flotylli zawiadywał system sztucznej inteligencji o nazwie ATLAS (ang. Artificial Tele – empathic Logistics Analysis System), podległy Doranowi Routhe’owi. Początkowo lot przebiegał bez zarzutu, jednak pewnego dnia Routhe stracił łączność z ATLASem. Wobec takiej sytuacji komputer podjął decyzję o odszukaniu w okolicznej przestrzeni odpowiednich planet do kolonizacji. Statki znajdowały się obecnie w sektorze galaktyki zwanym Koprulu, zaś skany wykazały istnienie trzech takich planet. ATLAS natychmiast zdecydował, aby przerwać lot i wylądować. Proces przebiegał bez zarzutu, jedynie na planecie Umoja jeden ze statków, Sarengo (drugim lądującym tam był Argo), z nieznanych przyczyn rozbił się podczas lądowania, w katastrofie zaś zginęli wszyscy z 8000 pasażerów statku. Krater powstały po eksplozji miał zresztą stać się symbolem żałoby Umojan po zmarłych towarzyszach. W sumie przybyli koloniści z Ziemi założyli trzy kolonie na trzech planetach: Morii, Umoi i Tarsonis. Najszybciej rozwinęła się kolonia tzw. Konfederacji na Tarsonis. Stało się to nie tylko dzięki temu, że Tarsonis było planetą bogatą w zasoby (ale i tak nie tak bardzo, jak Moria), ale też dzięki szczęśliwemu zrządzeniu losu – na owej planecie wylądował bowiem Nagglfar, na którym znajdował się ośrodek ATLASa, dający Tarsoniańczykom dostęp do licznych technologicznych danych, jakie posiadał system. To oni jako pierwsi ze wszystkich kolonii skonstruowali statki z napędem nadprzestrzennym, dzięki czemu odnaleźli pozostałe dwie kolonie i nawiązali z nimi kontakt.
Protoss

Aby zrozumieć fakt zaistnienia rasy Protossów w konflikcie, należy wiedzieć o istnieniu obcej, wysoko zaawansowanej technologicznie cywilizacji, jaką była Xel’Naga – rasa wędrująca na swoich statkach we wszechświecie i przeprowadzająca liczne eksperymenty na innych formach życia. Marzeniem bowiem Xel’Nagi było stworzenie rasy doskonałej…

W nieznanych bliżej okolicznościach natknęli się na Protossów, zamieszkujących bujną planetę Aiur. Była to wówczas prymitywna rasa, o niskim stopniu zaawansowania technologicznego i cywilizacyjnego, opierająca się na wspólnotach plemiennych. Jednakże stanowili efekt długich lat ewolucji, a ich niesamowite zdolności telepatyczne i psioniczne zafascynowały Xel’Nagę, która postanowiła ukierunkować rozwój Protossów. Początkowo odnosili się oni nieufnie do przybyszów, jednak z czasem zaczęli wręcz otaczać ich czcią (zbudowano nawet, w późniejszych latach, wspaniałą świątynię w miejscu, gdzie Xel’Nagańczycy po raz pierwszy postawili stopę na Aiur). Protossi zostali wyposażeni w zdobycze technologiczne Xel’Nagi, dzięki czemu w krótkim okresie dokonali niebywałego skoku cywilizacyjnego. Wciąż jednak dominującą u nich rolę odgrywały plemiona, które co gorsza darzyły się wzajemnie nienawiścią. Dotychczas poprawne stosunki na Aiur zaczynały się psuć, punkt krytyczny nastąpił, gdy po serii utarczek między plemionami część Protossów obróciła się przeciw samej Xel’Nadze. Członkowie tej rasy uznali, że Protossi zawiedli pokładane w nich nadzieje i pozostawili ich samym sobie. Na Aiur tymczasem wybuchła era krwawych wojen, która przeszła do protosskiej historii pod nazwą Eonu Gniewu. Po wielu latach walk spory ucichły i rozpoczęła się powolna budowa porządku na Aiur. Przeprowadzono wiele reform, m.in. powołując w tamtym okresie protosskie Konklawe, radę złożoną z przedstawicieli kasty sędziów, której zadaniem było utrzymywanie pokoju między plemionami. W tamtym czasie powołano też urząd najwyższego dowódcy wojskowego – Egzekutora. Tymczasem miał nadejść kolejny konflikt. Protossi uznali, że najlepszą drogą do powszechnego pokoju i jedności jest oddanie się wspólnej, telepatycznej więzi, zwanej Khalą. Połączyła ona w krótkim czasie wszystkich Protossów, z jednym wyjątkiem. Mianowicie kasta potężnych wojowników, zwanych Mrocznymi Templariuszami (ang. Dark Templars), odmówiła przystąpienia do Khali, czym narazili się sędziowskiemu Konklawe. Sędziowie uznali Mrocznych Templariuszy za heretyków, a ich moc za wypaczoną. Szybko wydano rozkaz wymordowania wszystkich członków tej kasty, lecz Protossi odmówili popełnienia masowego bratobójstwa. Wobec takiego obrotu spraw Mroczni Templariusze zostali wygnani z Aiur, stając się na zawsze wyklętymi i pogardzanymi przez Konklawe heretykami.

Gdy Protossi zakończyli porządkowanie spraw na swej rodzinnej planecie, rozpoczęli wędrówki po kosmosie. Przez to mieli się natknąć na swoich „braci”…


Zerg
Rasa ta była drugim dziełem Xel’Nagi, powstała zaś niedługo po odejściu Starożytnych z Protosskiego Aiur. Dotarli oni następnie na niezamieszkałą, jałową planetę, która została nazwana później Zerus. Znalezione na jej powierzchni bakterie zostały poddane procesowi przyspieszonej ewolucji, dając początek rasie Zergów. Wtedy najprawdopodobniej narodziła się Nadświadomość (ang. Overmind), będąca uosobieniem woli roju i jednocześnie jego przywódcą. Zergowie nie posiadali technologii, ale mieli niezwykłe zdolności przyswajania sobie DNA innych organizmów. Dzięki temu ich Rój rósł w siłę. Na czele Zergów stanęła Nadświadomość, podlegali jej zaś pomniejsi słudzy - agenci, kontrolujący roje – Cerebratorzy (ang. Cerebrates). Te ostatnie istoty były inteligentne, stworzone po to, by myśleć i decydować. Jednocześnie miały niezwykłą cechę, mianowicie nie dało się ich zabić. Zabójstwo Cerebratora spowodowałoby jego szybkie zreinkarnowanie przez Nadświadomość.

Dzięki potężnym mocom psychicznym Nadświadomość wyczuła orbitujące statki Xel’Nagi. Zerwała z nimi łączność, aby Xel’Naga nie mogła odkryć jej planów, gdy zaś Zergowie stali się wystarczająco potężni, zaatakowali zupełnie nieprzygotowaną do obrony Xel’Nagę i zniszczyli jej flotę. Stwórcy ulegli swemu dziełu.

Nadświadomość wchłonęła w siebie Xel’Nagę, przejmując ich bogatą wiedzę z zakresu genetyki i biologii. Dzięki temu stało się możliwe manipulowanie DNA żywych organizmów i tworzenie krwiożerczych bestii, zdolnych pokonać każdego wroga.

Zergowie stworzyli organizmy zdolne do przebywania w próżni i dzięki temu mogli opuścić Zerus i rozpocząć ekspansję. Zergowie istotnie okazali się być ostatecznym ogniwem drabiny pokarmowej – wszystko inne, co żyło, stanowiło dla nich materiał genetyczny dla ich stworzenia, albo mięso dla ich potomstwa. Utworzyli potężny, liczny rój groźnych istot, które posłuszne były rozkazom Nadświadomości i Cerebratorów, sterujących całym rojem za pomocą psionicznych przekazów. Zergowie nie mają przed sobą innego celu, jak infekować kolejne planety, podążać naprzód i pożerać kolejne istnienia.

Już na początku swej ekspansji Zergowie natknęli się na Protossów… dzieci Xel’Nagi zapałały do siebie nienawiścią od pierwszego wejrzenia, tępiąc się wzajemnie. Odtąd Zergowie podążali przez wszechświat, infekując kolejne planety, Protossi zaś, uważający się za odpowiedzialnych za tępienie zergowskiej zarazy, podążali ich tropem, obracając w pył kolejne zajęte przez Zergów światy.

Konflikty między koloniami Terran
Konfederaci z Tarsonis wysunęli się na prowadzenie wśród terrańskich kolonii w sektorze Koprulu, z czasem narzucając im swoje zwierzchnictwo. Kolonie zakładane były dalej na kolejnych planetach – m.in. na Braxis, Dylarze IV, Antidze Prime, a przede wszystkim na Korhalu IV oraz Chau Sarze i Mar Sarze. Wszystie z tych kolonii znalazły się pod jarzmem Konfederacji, która wkrótce utworzyła despotyczny, biurokratyczny rząd, nie ceniący losu swych obywateli. Grono Rady Tarsonis, która terrorem utrzymywała się przy władzy, a Konfederację przy potędze, zacieśniło się do członków tzw. Starych Rodzin Konfederacji – uprzywilejowanych familii, w prostej linii potomków pierwszych wysoko postawionych kolonistów. Nie wszystkie planety godziły się na nieludzkie działania Konfederacji, dlatego między koloniami notorycznie dochodziło do walk. Szczególnie dwa epizody kolonialnych konfliktów zasługują na uwagę – Wojny Gildii oraz destrukcja Korhala IV
Wojny Gildii

Jedną z nielicznych kolonii nie uznających zwierzchnictwa Konfederacji, była Moria. Stało się jednak jasne, że planetę tę upatrzyli sobie jako łup Tarsoniańczycy, ze względu na jej nieprzebrane bogactwo w zasoby naturalne. Spór zaczął się od coraz bardziej wygórowanych żądań Konfederacji wobec Morian, które zresztą ci z oburzeniem odrzucali. Obawiając się ewentualnego ataku, Morianie zademonstrowali swoją niezależność, tworząc w celu zwiększenia obrony ogólnoplanetarne przymierze wojskowo – administracyjne pod nazwą Kombinatu Kel-Moriańskiego (ang. Kel-Morian Combine). Konfederaci w odpowiedzi wysłali znaczne siły wojskowe, zamierzając siłą zmusić Morian do spełnienia postawionych żądań. Ci jednak stawili im zaciekły opór, który z drugiej strony nie miał wielkich szans powodzenia ze względu na przewagę liczebną i techniczną Konfederatów.

Po trwających kilka lat starciach, które przeszły do historii pod nazwą Wojen Gildii (ang. Guild Wars), Kombinat Kel-Moriański skapitulował. Zwycięscy Konfederaci zachowali pozorną suwerenność Morii. Choć teoretycznie złoża moriańskie należały do Kombinatu, większość wydobytego surowca przechodziła na konto Konfederacji. Rząd zaś Morii nie miał już możliwości sprzeciwiania się sugestiom Rady Tarsonis.

Po wojnie mieszkańcy Umoi, obawiając się stania kolejnym celem agresji Konfederacji, założyli na wzór Kombinatu organizację obronną, która przybrała nazwę Protektoratu Umojańskiego (ang. Umojan Protectorate). Umoja nie została jednak zaatakowana. Co ciekawe, nie doświadczyła ona wojny w czasie całego trwania akcji StarCrafta, nie została też zainfekowana przez Zergów.


Rebelia na Korhalu

Krótko po zakończeniu Wojen Gildii wybuchła kolejna antykonfederacka rebelia, tym razem na planecie Korhal IV. Jej mieszkańcy w zbyt małym poważaniu mieli przekupstwo i korupcję, które były nieodłączną częścią Konfederacji. Doszło do otwartej rebelii pod wodzą Angusa Mengska. Podległe mu siły milicyjne zaatakowały i zmusiły do odwrotu lokalny garnizon wojsk Konfedracji. Syn Angusa, Arcturus Mengsk, nie popierał tak gorąco działań ojca, lecz opuścił Korhal IV i rozpoczął zbieranie armii.

Tymczasem na jego rodzimej planecie doszło do tragedii, gdy Konfederaci, w pierwszej wstępnej próbie stłumienia rebelii, wysłali trzech zabójców, zwanych Duchami (telepatyczni żołnierze, forsownie szkoleni i wyposażeni w urządzenie czyniące ich niewidzialnymi), którzy w szokującym potrójnym morderstwie dokonali egzekucji Angusa Mengska, jego żony oraz córki. Głowa Angusa została odcięta, nigdy jej nie odnaleziono. Ten czyn tylko podburzył dodatkowo Korhalczyków, w tym Arcturusa, który stał się gorliwym przeciwnikiem Konfederacji.

Najgorsze jednak miało dopiero nadejść. Gdy Konfederaci usłyszeli, że rząd Protektoratu Umojańskiego rozważa zbrojną interwencję po stronie mieszkańców Korhala, sięgnęli po drastyczne środki, uznając iż sytuacja jest zbyt poważna, aby ją lekceważyć. Ściągnęli na orbitę Korhala około tysiąca głowic nuklearnych, odpalając cały ten arsenał w kierunku planety. Zginęła cała populacja Korhala IV, a planeta obróciła się w pustkowie.

Gdy hiobowa wieść dotarła do Arcturusa Mengska, wpadł w gniew. Stał się nieprzejednanym wrogiem Konfederacji, stając na czele zbrojnego ugrupowania, które nazwało siebie Synami Korhala (ang. Sons of Korhal). Synowie Korhala szybko stali się najbardziej znaną i najbardziej poszukiwaną „terrorystyczną” grupą w sektorze Koprulu. Za cel postawili sobie obalenie zbrodniczej Konfederacji Terrańskiej.
Działania Synów Korhala

Początkowo Mengsk działał z ukrycia, jako że w otwartej walce nie miał szans z Konfederacją. Stopniowo rósł w siłę, werbując coraz więcej ludzi do swej grupy. Synom Korhala udało się nawet przejąć uszkodzony konfederacki krążownik, którego nazwę przemianowali na „Hyperion”. Statek ten stał się okrętem flagowym Mengska.

Pierwszą poważną akcją dywersyjną Synów Korhala był sabotaż w konfederackiej bazie badawczej na planecie Vyctor V, zwanej Kompleksem Fujita (ang. Fujita Complex). Mengsk udał się tam, gdyż z pewnych źródeł wiedział, iż przebywał tam przynajmniej jeden z Duchów, którzy zamordowali jego ojca. W kompleksie jego ludzie odkryli Sarę Kerrigan, Ducha na usługach Konfederacji. Przeprowadzano tam na niej eksperymenty z Zergami (wtedy Mengsk po raz pierwszy napotkał tę rasę). W zamian za oswobodzenie dołączyła do rebelii Arcturusa, zaś jako dowód swych intencji zamordowała jednego z poszukiwanych Duchów.

Kolejną akcją, dużo bardziej ryzykowną, był atak na główną akademię Duchów na Tarsonis. Misja omal nie skończyła się fiaskiem, lecz Synowie Korhala zdołali porwać z obozu treningowego wszystkich członków Duchów, Kerrigan zaś zabiła majora Rumma, swego byłego instruktora, który znęcał się nad nią podczas szkolenia.

Porwani członkowie Duchów, niemal zupełnie bezbronni, zostali zamordowani, w tym drugi odpowiedzialny za śmierć Angusa Mengska. Po tej rzezi Mengsk powiedział Kerrigan, że to ona była tym trzecim Duchem. I to najważniejszym – tym, który odciął jego ojcu głowę. Arcturus uznał ją jednak za użyteczną i zatrzymał przy sobie w charakterze przybocznej. Kerrigan pozostała całkowicie lojalna wobec swego nowego przywódcy.

Tymczasem Mengsk coraz więcej dowiadywał się o działaniach Konfederatów, i liczył, że obróci na swoją korzyść to, co stać się miało…


Konfrontacja
W końcu, w sektorze Koprulu, musiało dojść do zderzenia trzech sił. Pierwszą obcą rasą, napotkaną przez zbuntowanych Terran, byli Zergowie. Okoliczności spotkania nie są dokładnie znane, wiadomo jednak, że rząd Konfederacji utrzymał w ścisłej tajemnicy swe odkrycie. Konfederaci nie byli zbytnio zakłopotani powstałą sytuacją, nie dostrzegając zagrożenia, a jedynie lekkomyślnie stwierdzając, iż Zergowie mogą posłużyć im jako doskonała broń biologiczna. Nie mając pojęcia, co rozpętują, sprowadzili Zergów na planetę Chau Sara, którą zaczęto wykorzystywać jako wielki poligon doświadczalny. Wybudowano specjalne tajne laboratoria, gdzie badano Zergów, szukając możliwości ich kontrolowania. Już jednak od tego momentu zaczęły się kłopoty, całkowicie zresztą zbagatelizowane przez pewnych siebie Konfederatów. Sprowadzili oni mianowicie na Chau Sarę nie kilka osobników, lecz cały ekosystem Zergów, który co gorsza zaczął się rozwijać i wymykać spod kontroli. Niezrażeni tym Konfederaci podjęli kolejną decyzję, o założeniu laboratorium na kolejnej planecie, bliźniaczej Mar Sarze. Uczynili to prawdopodobnie w czasie, gdy w systemie pojawili się tropiący Zergów Protossi, zaś stabilna dotąd sytuacja na Chau Sarze zaczęła się komplikować. Doszło do licznych ataków Zergów na ludzi. Konfederacja zareagowała, wysyłając na Chau Sarę elitarną Eskadrę Alfa (ang. Alpha Squadron) pod dowództwem generała Edmunda Duke’a, oraz specjalnie wyszkolone oddziały zwane jednostką Cerberus. Zdołały one, przynajmniej częściowo, powstrzymać napór Zergów, odpierając ich atak na stolicę Chau Sary, miasto Los Andares, oraz ratując uwięzionych naukowców z najechanej przez Zergów instalacji badawczej Flannum (ang. Flannum Installation). W tamtym okresie na Chau Sarze zjawili się także Synowie Korhala, ale szybko zostali zmuszeni do wycofania się z planety przez wojska Eskadry Alfa. Po opanowaniu sytuacji Konfederaci wciąż wierzyli, że uda im się zapanować nad Zergami, zatem nadal trzymali ich istnienie w tajemnicy, w propagandzie obarczając winą za zniszczenia na Chau Sarze działalność Synów Korhala.

Ta kłopotliwa dla Konfederacji sytuacja była jednak dopiero preludium do prawdziwych problemów. Sprawa stała się znacznie poważniejsza, gdy tropem Zergów do systemu Sary przybyli Protossi. Egzekutorem dowodzącym ich flotą był naonczas Tassadar, członek kasty Wysokich Templariuszy (ang. High Templars). Obdarzony był on szlachetną duszą i szanował każde życie, zatem sytuacja, jaką zastał, wprawiła go w zakłopotanie. Odkrywszy, że Chau Sara jest planetą zamieszkaną przez cywilizowane istoty, nie był skory do oczyszczenia tego świata. Przywódca Konklawe, sędzia Aldaris, stawiał jednak sprawę jasno – Chau Sara miała ulec całkowitemu zniszczeniu.

Nie jest wiadome, czy Protossi nawiązali kontakt z Konfederacją, udzielając jej ostrzeżenia (choć jest to wysoce prawdopodobne), jednak wkrótce sprawy potoczyły się lawinowo. Protossi podlegli Tassadarowi, wierni woli Konklawe (której on sam także się wówczas podporządkowywał), wykonali rozkazy. Zaatakowali i zniszczyli Chau Sarę, wypalając ją z wszelkiego życia.

Fakt śmierci całej planety nie był już możliwy do ukrycia, zatem wieść o agresywnej rasie Protossów rozeszła się błyskawicznie wśród terrańskich kolonii, wywołując masową panikę, zwłaszcza wśród mieszkańców Mar Sary. Co gorsza, również na tej planecie hodowla Zergów zaczęła się wymykać spod kontroli, a Konfederaci przestawali ukrywać, że Mar Sara jest zainfekowana. Starannie jednak ukryli fakt, iż przyłożyli ręki do pojawienia się tam Zergów…

Wojna wybuchła w grudniu 2449 roku. W celu stworzenia pozorów panowania nad sytuacją, Konfederaci oddelegowali Eskadrę Alfa na Mar Sarę, na którą ataku Protossi zaniechali, być może z tego właśnie powodu. Aby uspokoić ludność, Konfederaci zarządzili, że planeta zostanie ewakuowana. Ich prawdziwe plany były jednak inne…
Epizod pierwszy – Rebeliancki okrzyk (ang. Rebel Yell)
W chwili wybuchu wojny jedyną siłę militarną Mar Sary stanowiła kolonialna milicja (ang. Colonial Militia), podległa urzędnikowi o tytule sędziego (ang. Magistrate). Milicja Mar Sary była słabo uzbrojona i nie była dostatecznie liczna, aby powstrzymać inwazję, zatem w ich gestii pozostało nadzorowanie ewakuacji ludności z obszarów uznanych za zagrożone, do terenów, skąd rzekomo mieli zostać zabrani przez statki ewakuacyjne, sprawy militarne pozostawiono zaś generałowi Edmundowi Duke’owi i jego Eskadrze Alfa. Konfederacja, chcąc zapewnić sobie jak najlepszą kontrolę nad działaniami milicji, umieściła na stanowisku kolonialnego sędziego właściwego dla siebie człowieka (Uwaga: wcielił się w niego gracz). Milicja przystąpiła do działania…
Część pierwsza – Pustkowia (ang. Wasteland)

Oddziały milicji rozpoczęły przygotowania do ewakuacji, gdy zostały wysłane w pustkowie, gdzie zbierać się mieli uchodźcy. Przygotowywaniem tymczasowej bazy oraz ochroną szlaków ewakuacyjnych zajął się strażnik Jim (James) Raynor, jeden z oficerów milicji.


Część druga – Stacja Backwater (ang. Backwater Station)

Rozpoczęły się serie tajemniczych ataków na oddziały milicji. Niepokój wzbudził sygnał wezwania pomocy ze stacji Backwater, która zgłosiła atak niezidentyfikowanych organizmów. Po tej wiadomości kontakt ze stacją się urwał. Generał Edmund Duke, dowiedziawszy się o zajściu, nakazał milicji czekać, oświadczając, iż jego żołnierze zajmą się tym sami. Jim Raynor nie zamierzał jednak czekać bezczynnie na przyjście Konfederatów i za przyzwoleniem sędziego zabrał ze sobą uzbrojone oddziały, przychodząc na odsiecz stacji Backwater, a także podejmując walkę z Zergami i niszcząc zainfekowane przez nich centrum dowodzenia. Ten krok został potraktowany przez generała Edmunda Duke’a jako pretekst do aresztowania Raynora i jego ludzi pod zarzutem zniszczenia majątku Konfederacji. Pomimo faktu, że Konfederackie centrum ewidentnie było zainfekowane, ludzie Raynora wraz z dowódcą zostali zatrzymani i przewiezieni na statek więzienny na orbicie.


Część trzecia – Desperackie Przymierze (ang. Desperate Alliance)

Po incydencie w stacji Backwater rozpoczęła się seria aresztowań wśród funkcjonariuszy milicji. Generał Edmund Duke otrzymał od kolonialnego sędziego list, w którym ten ostro skrytykował jego nieudolne postępowanie, unikanie walki z Zergami, niepowodzenia w ratowaniu okrążonych oddziałów, oraz masowe aresztowania żołnierzy milicji. Duke jednak zignorował te protesty. Konfederaci wciąż unikali walki z Zergami i stało się jasne, że zamierzają spisać Mar Sarę na straty. Wtedy pomocną dłoń wyciągnął nie kto inny, jak Arcturus Mengsk, przywódca Synów Korhala. Zaoferował on ewakuację mieszkańców Mar Sary, jeśli tylko milicja zdoła powstrzymać napór Zergów dostatecznie długo. Sędzia, chociaż zdawał sobie sprawę, że współpraca z Mengskiem nie przyniesie mu chluby w Konfederacji, przystał na propozycję. Milicja zdołała powstrzymać ataki Zergów, a statki Synów Korhala wysłane przez Mengska ewakuowały większość mieszkańców planety. Co więcej, zaatakowali oni okręt więzienny Konfederacji i oswobodzili uwięzionych tam żołnierzy milicji, w tym Jima Raynora. Wtedy oddziały Eskadry Alfa opuściły już praktycznie planetę.


Część czwarta – Instalacja Jacobs (ang. Jacobs Installation)

Przed ucieczką z Sary, Synowie Korhala z pomocą Raynora dokonali ataku na znajdujące się na powierzchni planety laboratorium, zwane kompleksem Jacobs. Skradli stamtąd dyski z danymi, zawierającymi informacje z badań nad Zergami. Wtedy też po raz pierwszy wydał się fakt, że Konfederaci o ich obecności wiedzieli od dawna.

Milicja wraz z kolonialnym sędzią Mar Sary przystała do Synów Korhala. Raynor zyskał w armii Mengska rangę kapitana. Po opuszczeniu planety przez ludzi natychmiast zjawili się tam Protossi, całkowicie wyniszczając wszelkie życie, przede wszystkim zaś Zergów.
Część piąta – Rewolucja (ang. Revolution)

Po zniszczeniu Mar Sary flota Synów Korhala przybyła do granicznej kolonii Konfederacji, Antigi Prime. Planeta ta była wówczas okupowana przez wojska Eskadry Alfa, dowodzonej przez Duke’a. Zdusił on rebelię Antigan, otaczając ich własnymi wojskami i umieszczając swego podkomendnego na stanowisku tamtejszego oficera. Mengsk zdecydował się wesprzeć antigańską rewoltę, chcąc pozyskać kolejnych zwolenników.

Żołnierze Synów Korhala zostali wysłani pod komendą porucznik Sary Kerrigan oraz Raynora, aby zniszczyć garnizon Konfederatów. Operacja się powiodła, Antiganie zrzucili konfederackie jarzmo, a następnie odparli atak ekspedycji karnej sił Eskadry Alfa.

Tymczasem doniesienia o atakach ksenomorfów nie pozostawiały wątpliwości rebeliantom – Zergowie zainfekowali już także Antigę Prime.


Część szósta – Norad II

Po wybuchu rewolty Antigan szczęście dopisało Synom Korhala po raz kolejny. Okręt flagowy generała Duke’a, krążownik „Norad II”, został podczas działań na orbicie Antigi Prime zaatakowany przez Zergów i zestrzelony. Statek oraz jego załoga przetrwali katastrofę, rozbili się jednak na terytorium opanowanym przez Zergów, otoczeni przez znaczne siły nieprzyjaciela. Żołnierze Eskadry Alfa próbowali udzielić pomocy swemu dowódcy, ale Zergowie bardzo im to utrudniali. Z pomocą zwrócili się do nich Synowie Korhala. Mengsk liczył, że pomagając Edmundowi Duke’owi pozyska go jako sojusznika. Wysłane siły pod komendą Raynora zdołały przebić się do uszkodzonego „Norada II”, Duke zaś uległ perswazji Mengska, przystępując do jego rebelii. W ślad za nim poszła praktycznie cała Eskadra Alfa. To było wielkie zwycięstwo Synów Korhala.


Prawdopodobnie z pomocą Duke’a zdołano w tamtym czasie rozszyfrować dane z dysku skradzionego Konfederatom z instalacji Jacobs. Zawierały one plany Emitera Psionicznego (ang. Psi Emmiter). Urządzenie to posiadało niezwykłe możliwości – uaktywnione, wysyłało potężny impuls psioniczny, który skłaniał wszystkich Zergów w promieniu wielu lat świetlnych do podążania do źródła przekazu, czyli miejsca ustawienia Emitera. Wtedy wydały się też zbrodnie Konfederacji, która sama sprowadziła Zergów na Mar Sarę i Chau Sarę, przyczyniając się do śmierci tych planet.
Część siódma – Karta Atutowa (ang. The Trump Card)

Z powodu przejścia całej elitarnej Eskadry Alfa na stronę Synów Korhala, w rządzie na Tarsonis narastała panika. Mając nadzieję na opanowanie sytuacji na Antidze, wysłali znaczne siły wydzielone z Eskadry Delta. Liczyli, że uda im się nie tyle zniszczyć siły rebelii, co utrzymać rebeliantów na planecie dostatecznie długo, aby zginęli z rąk Zergów, albo spalili ich Protossi. Mengsk jednak obrócił wtedy po raz pierwszy broń Konfederatów przeciwko nim. Wysłał Sarę Kerrigan z Emiterem Psionicznym w środek terytorium Konfederatów, aby tam został aktywowany.

Emiter zadziałał szybko i na Antigę Prime przybywały setki tysięcy Zergów. Konfederaci nie byli w stanie odeprzeć ataku ze względu na miażdżącą przewagę liczebną wroga. Korzystając z sytuacji, rebelianci ewakuowali się z planety, pozostawiając Konfederatów na pastwę Zergów. Niedługo potem na Antidze Prime zjawili się Protossi, po raz kolejny wypalając całe życie na powierzchni planety.

Synowie Korhala tymczasem obrali kurs na Tarsonis…


Część ósma – Wielki Nacisk (ang. The Big Push)

Mając po swojej stronie całą Eskadrę Alfa wraz z Duke’m, oraz potężne Emitery Psioniczne, Mengsk postanowił zaatakować macierzystą planetę Konfederacji, Tarsonis. Plan ataku został opracowany dzięki pomocy generała Edmunda Duke’a, który obroniwszy wcześniej Tarsonis w ponad trzydziestu walnych bitwach (jak sam twierdził), znał dokładnie obronę planety. Podjął decyzję o frontalnym ataku, zamierzając przeprowadzić desant na jednej z platform obronnych na orbicie Tarsonis, zajętych przez oddziały Eskadry Delta i Eskadry Omega. Jak twierdził, atak ten mógłby spowodować wystarczające zamieszanie w systemie obronnym, aby można było wysłać niewielkie siły desantowe na powierzchnię planety. Duke zamierzał osobiście zająć się operacją. Ten nagły pokaz odwagi i kompetencji ze strony generała zaimponował Jamesowi Raynorowi, człowiekowi, który z powodu działań Duke’a znalazł się po stronie Synów Korhala. Jednakże ci dwaj mężczyźni szybko mieli znaleźć się po przeciwnych stronach barykady.

Atak na platformy powiódł się, a garnizony Eskadr Delta i Omega zostały zniszczone. Jednak ku zdumieniu i zbulwersowaniu Raynora oraz Sary Kerrigan atak nie został kontynuowany. Zamiast tego Duke umieścił na powierzchni Tarsonis około tuzina Emiterów Psionicznych, co uczynił zgodnie z rozkazem Arcturusa Mengska. Ta nierozważna decyzja wzbudziła wątpliwości w Raynorze i Kerrigan co do nieomylności i intencji działań niegdyś idealistycznego przywódcy rebelii. Jak się niedługo potem miało okazać, było to słuszne.
Część dziewiąta – Nowy Gettysburg (ang. New Gettysburg)

Plan Mengska zadziałał i Tarsonis zostało zalane przez tysiące Zergów, którzy przełamali obronę Konfederatów i rozpoczęli zagładę ich rodzimego świata. Konfederaci wciąż jednak stawiali opór. Wkrótce jednak sprawy skomplikowały się, gdy nagle na Tarsonis pojawiła się flota Protossów, atakując siły Zergów. Mengsk stwierdził, że atak Zergów może zostać obrócony przeciw Protossom, co dałoby Konfederatom szansę na ucieczkę. Podjął zatem ryzykowną decyzję, wysyłając Kerrigan ze znacznymi siłami zbrojnymi pomiędzy atakujących Zergów i Protossów, z zadaniem przechwycenia awangardy tych ostatnich. Pomimo stanowczego sprzeciwu Raynora, Kerrigan posłusznie wykonała rozkazy. Wierzyła bowiem, że Protossi przybyli na Tarsonis nie po to, aby zniszczyć jedynie Zergów, lecz całą planetę. Jednocześnie wyraziła pewność, że Mengsk przybędzie jej z odsieczą.

Synowie Korhala nawiązali walkę z Protossami i powstrzymali ich, neutralizując ich siły, ale wówczas osłabione wojska rebeliantów zostały zaatakowane przez ogromne siły Zergów. Kerrigan wysłała wiadomość, prosząc o natychmiastową ewakuację jej sił. Mengsk jednak niespodziewanie odwołał rozkaz, wydając polecenie opuszczenia systemu całej flocie. Mimo głośnych protestów Raynora, pozostawił Kerrigan na pastwę Zergów. Kontakt z nią urwał się, a Synowie Korhala nie byli już w stanie skontaktować się z odciętymi siłami pod Nowym Gettysburgiem, gdzie stoczyła się bitwa. Ich flota uciekła w spokojniejszy rejon na orbicie Tarsonis.
Część dziesiąta – Młot Opada (ang. The Hammer Falls)

Zdrada, jakiej dopuścił się Mengsk wobec Kerrigan, wstrząsnęła zwłaszcza Jimem Raynorem (między nim, a Kerrigan zaczęło się bowiem rodzić uczucie). Odkrył wreszcie prawdziwe zamiary Mengska, któremu nie zależało wcale na wzięciu pomsty, lecz na opanowaniu całej ludzkiej przestrzeni. Powodowany gniewem na przywódcę, którego niegdyś tak podziwiał, obrócił się przeciw niemu, zebrawszy zbrojną grupę oddanych mu zwolenników (większość z nich stanowili byli funkcjonariusze milicji z Mar Sary). Z pomocą generała Edmunda Duke’a Mengsk aktywował potężne działo jonowe, chcąc uniemożliwić ucieczkę flotylli Raynora. Ten ostatni zniszczył je jednak i zbiegł z oddziałów Synów Korhala, nieco później kradnąc nawet okręt flagowy Mengska „Hyperion”, którego wykorzystywał na własny użytek.

Po splocie wydarzeń, które doprowadziły do zagłady Tarsonis i jej rządu, Konfederacja właściwie przestała istnieć. Została oficjalnie rozwiązana, a w jej miejsce Arcturus Mengsk proklamował utworzenie nowego, świetlanego rządu, który przybrał nazwę Terrańskiego Dominium (ang. Terran Dominion). Pod jego sztandarem zjednoczyły się niemal wszystkie kolonie Terran w sektorze Koprulu, z wyjątkiem Umoi, Morii oraz… niezależnych sił dowodzonych przez Raynora. Mengsk ustanowił stolicę nowego rządu na Korhal IV, gdzie przystąpiono już do odbudowy cywilizacji, siebie zaś koronował na imperatora, uzyskując dyktatorską władzę. W dniu swej koronacji wygłosił płomienne przemówienie.

Mając u swego boku generała Edmunda Duke’a, Mengsk nie spotkał się z żadnym oporem ze

strony głównych gwardii Terran w sektorze. Umocnił dzięki temu swą władzę oraz zasilił armię Dominium, siłą wcielając do niej pozostałych żołnierzy nieistniejącej już Konfederacji.

Rebelia Mengska zakończyła się, lecz nie oznaczało to jeszcze końca jego historii…




  1   2   3   4   5   6


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna