Spis treśCI



Pobieranie 1,53 Mb.
Strona3/21
Data23.10.2017
Rozmiar1,53 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   21

44

Typologiczne cechy funkcji genderowych. Język mężczyzn a język kobiet


[...] mężczyzna tworzy cywilizację, ale dopiero kobieta uświęca ją i wyciska na niej idealniejsze piętno.

B. Prus

Dla mężczyzny sercem jest świat; dla kobiety światem jest serce.

Ch. D. Grabbe

Idee społeczno-kulturowej i cywilizacyjnej dyferencjacji płci interesowały I. Kanta (chociaż nie używał on terminu gender). Z dwóch stron potoczności: przekształcenie świata i nawiązanie kontaktu emocjonalnego z innymi ludźmi, oraz z dwóch podstawowych witalnych wartości, które wyróżniał Kant: dobrobytu i cnoty, mężczyźnie bliższe są pierwsze człony tych opozycji, a kobietom – drugie. Zdobywanie świata i dążenie do zabezpieczenia dobrobytu zawsze były domeną mężczyzn (bliższe ich fizjologii i psychice), obcowanie zaś i dążenie do ustanowienia pozytywnych więzi emocjonalnych – domeną kobiet. Ta tendencja zachowuje się również w refleksyjnych formach doświadczenia. Dziedzina przetwórcza (cywilizacyjna) tradycyjnie bliższa jest mężczyznom, dziedzina społeczno-etycznych stosunków (kultura) – kobietom. Nawet w ramach działalności gospodarczej można znaleźć strefy „bardziej męskie” i „bardziej kobiece”. Produkcja (jako przekształcanie materiału naturalnego) jest domeną męską, komercja zaś (zwłaszcza od strony kupna) – raczej kobiecą. Analogiczną dystrybucję dostrzega się w życiu publicznym: sfera opinii publicznej to sfera stricte kobieca, natomiast polityka, gdzie wciąż silne są pierwiastki racjonalne i agresywne, może jeszcze długo pozostawać polem działalności mężczyzn. Rozróżnienie dziedzin w aspekcie genderowym nie jest absolutne i klasyfikacyjne, lecz względne i typologiczne.

Mężczyznę cechuje skłonność do racjonalnej refleksji, żądza osiągnięcia wyniku i sukcesu w przekształcaniu przyrody. Wśród typologicznych cech kobiety Kant (powołując się na A. Pope’a) wymieniał „skłonność do władzy i dążenie do przyjemności”54. Obie te cechy wiążą się z etyką życia społecznego i z refleksją emocjonalną. Tradycyjne zadanie mężczyzny to produkowanie i zmiana, tradycyjne powołanie kobiety – zachowanie i utrzymanie stabilności. Męski żywioł to podołanie i oswojenie nowej przestrzeni życiowej, kobiecy – ognisko domowe. Mężczyzna kojarzy

45

się zwykle z działaniem fizycznym i cywilizacją techniczną, kobieta – z więzią emocjonalną i kulturą duchową. Mężczyźni wolą to, co korzystne i rozsądne, kobiety – dobre i piękne. Narzędziami mężczyzny są siła i rozum, kobiet – uczucie55 i słowo56. Często mówi się, że mężczyźni kochają oczami, a kobiety uszami. Zgadzałoby się to z postawioną tutaj tezą: mężczyzna patrzy na kobietę raczej jak na twór natury, który trzeba zdobyć, jak na rzecz, która powinna być ładna i pociągająca, kobieta zaś na mężczyznę jak na współrozmówcę, jak na obiekt okazywania uczuć (często nawet jak na duże dziecko, które wymaga opieki).



Dziedziną optymalnej działalności mężczyzn jest produkcja materialnych i intelektualnych wartości (ekonomia i nauka). Dla kobiety taką optymalną dziedziną jest wytwarzanie i przestrzeganie wartości etycznych i estetycznych (społeczna moralność i sztuka). One o wiele lepiej potrafią nawiązywać kontakty z innymi ludźmi (zwłaszcza z dziećmi) niż pokonywać opór „rzeczy martwych” (to raczej męskie zajęcie). Łatwiej poddają się wpływowi emocjonalnemu niż racjonalnym dowodom. Są ulubionym kontyngentem różnych manipulatorów emocjonalnych (proroków, kaznodziejów, księży, polityków, dziennikarzy, kreatorów reklamy). Nieważne, czy to, co się mówi, ma sens. Ważne, żeby było powiedziane pięknie i emocjonalnie. Stare twierdzenie teologiczne „Rozumiem, bo wierzę”, jest wyraźnie kobiece według swej istoty. Męska formuła to: „Wierzę, bo rozumiem”. Mężczyznę można przekonać do każdej głupoty (a tym bardziej do każdej podłości), byleby to było udowodnione w sposób logiczny.

U Kanta znajdujemy jeszcze jedną interesującą wypowiedź: „[...] kobieta powinna panować, mężczyzna zaś – zarządzać, ponieważ uczucie panuje, a rozsądek zarządza”57. Panowanie może być dobre lub złe, nie można mu jednak zarzucać głupoty (bo jest indyferentne wobec racjonalności). Zarządzanie natomiast powinno być rozsądne (ale jest obojętne wobec etyki).

Psychoanalitycy, okultyści i znachorzy twierdzą, że ogromna większość ich klienteli to właśnie kobiety, a główne kwestie przez nie poruszane to stosunki międzyludzkie i problemy etyczne. Mężczyźni interesują się raczej karierą, wynikami pracy i pieniędzmi.

Kobiety są głównymi wyrazicielami opinii publicznej i społecznej moralności, głównymi mediatorami w przekazywaniu informacji drogą nieoficjalną, a także najlepszym na świecie elektoratem, najbardziej lojalnymi poddanymi, najwierniejszą częścią parafian, najbardziej wdzięczną grupą odbiorców sztuki. Jeżeli jednak polityka, religia, dziedzina życia publicznego i sztuka są domeną kobiet, to dlaczego w tych

46

wszystkich dziedzinach dominują właśnie mężczyźni58? Dlatego że profesjonalizm wymaga nie przeżyć i uczuć, a racjonalnego wyrachowania i dążenia do efektu, a to męskie cechy. Przewaga mężczyzn w polityce, sztuce i religii nie jest skutkiem patriarchatu, lecz jego przyczyną. Po prostu swego czasu cywilizacja zdominowała kulturę. Kultura stała się kulturą cywilizacji. Właśnie w tym historycznym momencie ludzkość wkroczyła na drogę technokracji ze wszystkimi tego skutkami.



Wstępną hipotezą mogłoby więc być twierdzenie, ze mężczyzna to człowiek cywilizacji, kobieta zaś – człowiek kultury.

Badacze funkcjonalnych możliwości mózgu twierdzą, że w odróżnieniu od kobiecego męski mózg jest specjalizowany. Właśnie dlatego mężczyźni mają problemy z jednoczesnym wykonywaniem kilku niezwiązanych ze sobą czynności (w przypadku językowej działalności – jednoczesne czytanie i słuchanie albo słuchanie naraz wielu mówców)59. Specjalizacja łączy się z generalizacją i uproszczeniem, z systematyzacją i klasyfikacją. Do oswajania przyrody mężczyźnie potrzebna była właśnie specjalizacja, czyli analityzm myślenia i postępowania. Zupełnie inne możliwości zakłada mózg kobiety.


To, co jest nam znane pod nazwą „kobieca intuicja”, jest tak naprawdę wzmożoną zdolnością do zauważania najmniejszych szczegółów w wyglądzie zewnętrznym i zachowaniu otoczenia [...]. Ta zdolność była potrzebna kobiecie – opiekunce i strażniczce ogniska domowego – do uchwycenia najsubtelniejszych zmian w nastrojach lub relacjach pomiędzy ludźmi60.

Kobieca intuicja to po prostu polowe, syntagmatyczne postrzeganie świata, ujęcie go w konkretnej czasoprzestrzennej perspektywie, w kategoriach całości chwili istniejącej tu i teraz.

Skłonność mężczyzn do analityzmu i abstrahowania bywa mylona ze zdrowym rozsądkiem. Zdrowy rozsądek niewiele ma wspólnego z myśleniem racjonalno-logicznym. Jest to zdolność do myślenia praktycznego, albo nawet do praktycznego pojmowania ogólnej życiowej sytuacji. Dlatego to raczej kobiety trzeba by uznać za osoby bardziej zdroworozsądkowe. Właśnie praktycyzm i skłonność do rozwiązań zdroworozsądkowych nierzadko staje się u kobiet przeszkodą w rozwoju naukowych lub ekonomicznych zdolności (zwłaszcza w dziedzinie nauk teoretycznych i w analitycznych dziedzinach przedsiębiorczości). Z drugiej zaś strony to właśnie racjonalizm i skłonność do abstrahowania i schematyzacji czasem nie pozwala mężczyznom stać się dobrymi działaczami publicznymi, wychowawcami albo dziennikarzami, a niekiedy bywa barierą na ich drodze do twórczego sukcesu w sztuce. Ciekawe, że

47

w większości religii, gdzie kobiety zostały dopuszczone do kapłaństwa, zaczynają one wypierać mężczyzn. To jest zupełnie naturalne i tylko patriarchalne przesądy nie pozwalają kobietom przejąć tej dziedziny doświadczenia we wszystkich kościołach. Społeczno-kulturowa dziedzina jest typowo żeńską częścią doświadczenia. Byłoby zatem zupełnie logiczne, gdyby działaczami religijnymi, dziennikarzami, wychowawcami i politykami były przeważnie kobiety.



Kobiety są bardziej wrażliwe, bardziej otwarte i bardziej ukierunkowane na komunikację. J. Goroszko stwierdził
Mężczyzna w większym stopniu jest przywiązany do swej poprzedniej wypowiedzi, kobieta zaś – do wypowiedzi partnera komunikatywnego. W przypadku gdy tematyczny krąg wypowiedzi rozmówcy nie zbiega się z ich własnym, kobiety próbują przełączyć się na partnera, mężczyźni natomiast odbierają taką sytuację jako odchylenie od poprawnego toku rozmowy i kontynuują konwersację, opierając się na poprzedniej orientacji tematycznej61.

A przecież w wymienionych zawodach ważna jest umiejętność dostrzegania pozycji rozmówcy62. Kobiece umiejętności komunikatywne mają neurofizjologiczne i genetyczne podstawy. Niektórzy naukowcy przekonują, że mężczyźni nie mają w mózgu odrębnego oddziału mowy – odpowiada za nią cała jego lewa strona63.

U kobiet za mowę odpowiada szczególny dział znajdujący się w przedniej części lewej półkuli oraz trochę mniejszy obszar w prawej półkuli. Posiadanie działów mownych w obu półkulach pozwala kobiecie lepiej posługiwać się mową64.

Trudno powiedzieć, na ile uniwersalne (a także poprawne z lingwistycznego punktu widzenia) jest twierdzenie, że mężczyzna „nie wypowiada na głos wszystkiego, co myśli”, lecz jedynie ”końcową frazę tych rozważań. Kobieta natomiast wszystko eksplikuje na głos”65. Radykalizm tego zdania jest oczywisty. Poza tym jest ono lingwistycznie bezpodstawne. Nikt i nigdy nie wypowiada tego, co myśli, ponieważ myślenie to proces nieliniowy i niekierowany. Bardziej naukowe byłoby twierdzenie, że mężczyźni rzadziej niż kobiety ujawniają tok swego przemawiania wewnętrznego.

48

Poza tym fraza ta może być pożytecznie zinterpretowana również następująco: prawdopodobnie męskie myślenie jest w większym stopniu „dyskursywne” (czyli zawiera więcej konstrukcji liniowych) niż myślenie kobiece, które jest bardziej „intuicyjne” (obrazowe, polowe). Takie założenie pozwoliłoby wysnuć kolejną hipotezę: mężczyźni są bardziej zdolni do organizacji mowy wewnętrznej i myślenia pojęciowego w sposób dyskursywny. Rozważania analityczne wymagają posługiwania się jednostkami uogólnionymi, kategorialnymi i bardziej precyzyjnymi, co komplikuje cały proces myślenia, parceluje go i spowalnia. Kobiety myślą raczej obrazowo, używając łączy syntagmatycznych, relacji stycznych pomiędzy polami referencyjnymi, co pozwala im przechodzić z pola do pola (mężczyźni odbierają to jako zmianę tematu) i szybko docierać do wniosków (czasem słusznych, czasem błędnych). W pierwszym przypadku mówi się o kobiecej intuicji, w drugim – o kobiecej powierzchowności i braku konsekwencji. Oba mogą zostać zawarte w określeniu kobieca logika. Jeżeli kobieta powinna dojść do przyczynowo-skutkowego wniosku opartego o pojęcia abstrakcyjne, ta zdolność staje się mało użyteczna. W tym przypadku kobiety mogą pomagać sobie „myśleniem na głos”66.



Najbardziej wyraziście współczesne różnice genderowe ujawniają się w reklamie i show-biznesie. Reklama jako emocjonalno-utylitarny rodzaj działalności (utylitarny od strony treści oraz emocjonalny od strony formy) jest bardzo wrażliwa na realne różnice płciowe panujące w społeczeństwie (czy to się komuś podoba, czy nie) i wykorzystuje różne środki językowego wpływu na mężczyzn i kobiety. Podstawowymi konceptami „kobiecej” reklamy są piękno, elegancja i efektowność, a zasadniczymi punktami wpływu na mężczyzn ̶ jakość, wygoda i efektywność. Reklama dla kobiet przedstawia będące jej przedmiotem artykuły jako „ulubione”, „zmysłowe” i „pociągające”, natomiast reklama dla mężczyzn – jako „wygodne”, „oszczędne” i „praktyczne”. Artykuły i usługi dla kobiet powinny być idealne, męskie zaś – optymalne. W wyniku nabycia artykułu czy usługi kobieta może posiąść piękną rzecz albo sama stać się piękniejsza i atrakcyjniejsza. Mężczyźnie zaś powinno to dodać pewności siebie i pozwolić na oszczędność siły, czasu i pieniędzy.

Jeśli chodzi o różnice genderowe i show-biznes, wspomnieć trzeba, że sztuka zawsze była dość ściśle powiązana z czynnikiem płciowym, być może nawet powstała m.in. z pociągu seksualnego, lecz właśnie w kulturze konsumpcyjno-informacyjnej estetyka płci zaczęła się komercjalizować. Idea równości płci interpretowana jako zacieranie różnic pomiędzy nimi (zaproponowana przez skrajny feminizm67) począt-

49

kowo, w epoce industrialnej, miała charakter światopoglądowy (filozoficzny) i społeczno-etyczny (polityczny). W epoce konsumpcjonizmu uniseks (rozmycie płci) oraz homoseksualizm kulturowy68 nie są już zwykłym dążeniem do swobody i równości – przemieniły się w styl (modę) i dobrze opłacalny biznes. W ten oto sposób aspekt płciowo-genderowy z egzystencjalnego i ideologicznego stał się ekonomiczny i estetyczny.



Ostatnia okoliczność wiąże się z drugą cechą współczesnej epoki, czyli jej informacyjnym charakterem. Rozmycie różnic płciowych i przekształcenie seksu z potrzeby egzystencjalnej w przedmiot komercyjnej podaży kształtującej popyt69 bardzo dobrze łączy się z wirtualizacją doświadczenia (seks staje się przedmiotem gry kulturowej, a dla niektórych również sztuką). Rynek wirtualnych usług seksualnych osiągnął ogromne rozmiary. Strony erotyczne w Internecie są najczęściej odwiedzanymi. Seks przez telefon, przez Internet, w telewizji interaktywnej zrodził (albo może przekształcił w funkcję kulturową) zjawisko skopofilii, czyli czerpania przyjemności seksualnej z samego tylko patrzenia, podglądania innych.

Potężnym czynnikiem przekształcania aspektu płciowego w kulturową i cywilizacyjną funkcję jest komunikacja masowa. Jeśli wcześniej na męskie i kobiece zachowania (w tym językowe) wpływ miały folklor i tradycje (ludowe lub / i religijne), później – literatura oraz system edukacji i wychowania, to teraz robią to media i kultura masowa. Kreują one obraz idealnej kobiety (posiadającej idealne – czytaj „szczupłe”

50

i „jędrne” ciało, ubranej w idealną70 odzież, używającej idealnych kosmetyków i idealnie się odżywiającej), której albo towarzyszy taki sam idealny mężczyzna (wariant politycznie poprawny, częściej zachodni), albo należy ona do takiego mężczyzny (wariant wschodni)71.



Właśnie do takiego ideału według logiki twórców kultury masowej powinniśmy dążyć. Jakikolwiek byłby nasz stosunek do tego ideału oraz do tej logiki, z góry jesteśmy na pozycji przegranej, ponieważ nie da się ignorować tych czynników we współczesnym zurbanizowanym życiu, a rzeczywistość ostro kontrastuje z wirtualnymi seks-symbolami.

W kulturze masowej, jak wspomniałem, obok liberalnego obrazu samodzielnej, aktywnej społecznie i idealnie wyglądającej kobiety sukcesu funkcjonuje również dość konserwatywny obraz seksualnej zabawki dla mężczyzn czy domowej niewolnicy, maszyny do gotowania i sprzątania. Feminiści i zwolennicy egalitaryzmu genderowego nazywają taką wizję kobiety seksizmem. Badacze zauważyli, że współczesną reklamę cechuje dystrybucja według kryterium płciowego: na męską i kobiecą. Dotyczy to nie tylko tematów (np.: finanse, samochody, RTV, piwo – tematy typowo męskie; kosmetyki i odzież72, artykuły dziecięce, środki czystości, AGD, półprodukty spożywcze – typowo kobiece), lecz również formy reklamowania artykułów i usług (sytuacje w miejscu pracy, w czasie uprawiania hobby, biesiad z kolegami – typowe dla reklam męskich; domowe zacisze, praca w domu, sklep – bardziej charakterystyczne dla reklam kobiecych). Szczególnie silne są te tendencje w reklamach europejskich. J. Iljinowa napisała:

Dla rosyjskiej reklamy komercyjnej charakterystyczne jest stereotypowe i patriarchalne przedstawienie ról genderowych. Reklama jest przeznaczona dla kobiety jako człowieka, który organizuje rodzinny byt i konsumpcję. Wśród reklam proponujących kobietom artykuły do użytku domowego około 25 proc. adresowanych jest do kobiety matki, a około 40 proc. do kobiety praczki i sprzątaczki73.

W ten sposób w świadomości rosyjskiego społeczeństwa umacnia się model nierówności podziału ról w rodzinie, a jednocześnie zniekształcone zostaje „wyobrażenie o roli mężczyzny w społeczeństwie: mężczyźni brudzą odzież, konsumują [...] zupki

51

w proszku, piją piwo, oglądają telewizję (w tych postaciach przypominają rozbrykane dzieci), kobiety zaś piorą i gotują”74. Dzieje się tak dlatego, że „we współczesnym społeczeństwie rosyjskim kobiety pełnią rolę matki nie tylko w stosunku do dzieci, lecz również w stosunku do mężów”75.



Cele komercyjne, jak widać, są mocniejsze od ideologicznych. Tam, gdzie panuje konserwatywna tradycja patriarchalna, reklama potrafi skutecznie żerować na zakorzenionych stereotypach. Copywriterzy, zdając sobie sprawę, że głównymi nabywcami artykułów użytkowych są kobiety, próbują maksymalnie wykorzystać w tekstach reklamowych specyfikę przede wszystkim kobiecego językowego obrazu świata: rozmytość treści (nieokreśloność), kategorialny alogizm76, argumentację subiektywną (np., argumentum ad hominem, argumentum ad auditorem, argumentum ad ignorantiam, argumentum ad misericordiam, argumentum ex silentio, argumentum ipse dixit), podwyższoną emocjonalność i podkreśloną ekspresywność predykacji, deminutiwa i hipokorystyki, stereotypy kulturowe (najczęściej zaczerpnięte z powszechnej spuścizny kulturowej, literatury, mediów, filmów, programu szkolnego) itd. Neurofizjolodzy uważają, że podwyższona emocjonalność mowy kobiecej, a także rozłączność emocjonalnej i racjonalnej mowy u mężczyzn jest związana z funkcjonalną strukturą ich mózgu:
U mężczyzn strefa emocji zazwyczaj znajduje się w prawej półkuli, co oznacza możliwość jej funkcjonowania w oderwaniu od innych funkcji mózgu [...]. Wygląda to tak, jakby emocje miały własny pokój, połączony z innymi przez niezbyt mocny kanał – ciało modzelowate, czyli działanie emocji jednocześnie z innymi funkcjami mózgu jest mało wiarygodne. U kobiet emocje są powiązane z dość obszerną dziedziną obu półkul, dlatego ich działanie może przebiegać jednocześnie z czynnością innych funkcji77.

Referując wyniki badań osobliwości języka mężczyzn i kobiet przeprowadzonych przez uczonych izraelskich, G. Chiesa odnotował:


Dla kobiet bardziej właściwe jest używanie zaimków osobowych (ja, ty, wy itd.). Mężczyźni wykorzystują je rzadziej, wolą raczej zaimki wskazujące (ten, tamten), liczebniki porządkowe (pierwszy, drugi itd.), przysłówki i te partykuły, których używa się w porównaniach ilościowych [...]. Można odnieść wrażenie, że w ten sposób mężczyźni ujawniają swe pierwszeństwo i przywództwo, które zapewnili sobie w ciągu ostatnich tysiącleci78.

52

Rozważania te (zwłaszcza interpretacja wyników) są niefortunne. Oczywiście, że chodzi tutaj przede wszystkim o różne intencjonalne priorytety mężczyzn i kobiet. Mężczyźni są zwróceni ku dziedzinie przedmiotowej, a więc myślą i mówią przeważnie o świecie faktów. Kobiety skupiają się raczej na relacjach interpersonalnych, czyli na emocjonalnej i podmiotowej stronie rozważanego tematu. Wcześniej zdefiniowałem te czynniki jako cywilizacyjny i kulturowy. Zaimki osobowe są bardziej potrzebne do określania mówców niż przedmiotu rozmowy (zakładam, że zaimki dzierżawcze również cechują mowę kobiet), natomiast zaimki wskazujące, przysłówki i liczebniki są niezbędne do czasoprzestrzennych (czyli ilościowych, empirycznych) charakterystyk obiektów, o których się mówi.



To samo podkreślają w swoich radach dla kobiet autorzy portalu internetowego Top News: „Większość kobiet ukierunkowana jest na sam proces rozmowy, a nie na jej cel końcowy. Mężczyźni – zupełnie na odwrót”79. Skupienie na efekcie jest znakiem przede wszystkim zainteresowania przedmiotem (tematem), a także nastawienia na zawodowy, produktywny charakter działalności. Ukierunkowanie na proces komunikacji (albo na stosunek do tego, o czym się mówi) świadczy o zainteresowaniu emocjonalnymi relacjami między uczestnikami rozmowy. Autorzy cytowanej już monografii Język wzajemnych stosunków (mężczyzna i kobieta), by zobrazować te różnice, podają następujący przykład: „Jeżeli kobieta zabłądzi, to zatrzyma samochód i poprosi kogoś o wskazanie drogi. Z punktu widzenia mężczyzny jest to przejaw niewybaczalnej słabości”80. U kobiet zaobserwować możma skłonność do rozwiązywania problemów za pomocą komunikacji emocjonalnej, a mężczyźni sięgają raczej do przedmiotowych lub umysłowych czynności. Mowa mężczyzny jest prostsza (czasem nawet prymitywniejsza), bardziej jednoznaczna i bardziej zrozumiała (dla mężczyzn, oczywiście) niż mowa kobiety:
Męskie zdania są krótsze niż kobiece, a także lepiej skonstruowane. Mężczyźni częściej zaczynają od wprowadzenia, wyjaśniają meritum sprawy i przytaczają wnioski. Łatwiej jest przy tym zrozumieć, o czym mówią i czego chcą. [...] gdy kobieta prowadzi w mówieniu wiele wątków jednocześnie, mężczyźni tracą nić rozmowy81.

Tego, co zostało powiedziane, nie radziłbym traktować jako pochwały mężczyzn i krytyki kobiet. Jasny i wyraźny charakter mowa powinna mieć w nauce i przy załatwianiu spraw zawodowych, w życiu publicznym i sztuce cechy te stają się często przeszkodą lub źródłem konfliktu. W tych dziedzinach mowa powinna być polifoniczna, wielowątkowa, semantycznie rozmyta i formalnie wielowarstwowa.

Powróćmy raz jeszcze do badań izraelskich naukowców: „Mężczyźni ujawniają skłonność do uogólnień, [...] dla kobiety bardziej właściwy jest umysł analityczny”82.

53

Znów, jak sądzę, dokonano błędnej interpretacji. Specyfiką dyskursu kobiecego nie jest wcale skłonność kobiet do analizy przedmiotu rozmowy, bądź też samej rozmowy, gdyż to raczej męska cecha. Termin analityzm trzeba tutaj rozumieć jako lingwosemiotyczny referencjalizm i indukcjonizm, tj. skłonność do opisowości i obrazowości, która przeciwstawia się męskiej skłonności do uogólnień i dedukcyjnych rozważań. Referencyjny charakter kobiecego dyskursu oraz kategorialny charakter dyskursu męskiego wyraża się w sposobie formułowania wypowiedzi. Mężczyźni wolą wyraźne (często radykalne i jednoznaczne) sformułowania, kobiety – semantyczną nieokreśloność i formalną rozmytość: „Tak zwane puste rozmowy, które tak uwielbiają kobiety, są niczym innym jak »uwolnieniem emocji«, »wypuszczaniem pary«”83. Dla mężczyzn o wiele ważniejsze jest sformułowanie i uświadomienie sobie celu i zadania niż określenie lub ujawnienie swego stosunku. Bardziej koncentrują się na rozwiązaniu problemu, niż na zastanawianiu się, dobrze to, czy może źle, czy to jest piękne, czy też brzydkie, przyzwoite, czy raczej nie bardzo. Łączy się z tym jeszcze jedna osobliwość genderowej dystrybucji doświadczenia językowego. Otóż mężczyźni w swej działalności językowej są bardziej ukierunkowani na treść niż na formę, dlatego wnikliwiej śledzą to, co mówią, niż to, jak to robią. Kobiety na odwrót. Prozodia, elementy foniczne, tembr i tempo mówienia – wszystko to ma dla nich nieporównanie większe znaczenie niż dla mężczyzn:


Konstrukcja terminu i sens słowa dla kobiety nie są zbyt ważne, w przypadku konieczności przekazania sensu zdaje się ona na intonację, a przy wyrażeniu emocji – na mimikę i gestykulację84.

Genderowe różnice obrazów świata ujawniają się nie tylko w języku, ale także w niewerbalnej działalności semiotycznej. Interesujące spostrzeżenia dotyczące męskich i kobiecych poz, gestów, sygnałów mimicznych można znaleźć w pracach G. Krejdlina. Badacz ten zwraca uwagę na kulturowy, a nie fizjologiczny charakter tych funkcji:

Płciowe różnice ujawniające się w zachowaniu doprowadziły do tego, że poszczególne gesty, a nawet style zachowania niewerbalnego ocenia się jako (bardziej) kobiece i odpowiednio (bardziej) męskie niezależnie od rzeczywistej płci konkretnej osoby85.

Genderowy (a nie ściśle płciowy) charakter semiotycznego zachowania widać również w tym, że gesty rosyjskich mężczyzn mogą się różnić nie tylko od gestów rosyjskich kobiet, ale też od gestów mężczyzn innych kultur etnosemiotycznych. Intuicyjno-obrazowy i konkretno-referencyjny sposób myślenia kobiet powoduje,

54

że znakami ikonicznymi posługują się o wiele lepiej niż indeksowymi czy arbitralno-symbolicznymi. Mężczyźni zwykle lepiej niż kobiety orientują się w mapach i schematach.



Interesujący przykład kobiecych preferencji wobec znaków motywowanych i zakotwiczonych w sferze przedmiotowej przytoczyli A. Pease i B. Pease. Chodzi o pojawienie się w 1998 roku w brytyjskich sklepach mapy Anglii na dwóch arkuszach: na jednym znajdował się wariant klasyczny (północ na górze), na drugim – odwrócony (dla podróży w południowym kierunku). Pierwsze sto kompletów bezpłatnie proponowano w reklamie tym, którzy je zamówią. Wydawcy otrzymali zamówienia od 15 tysięcy kobiet i tylko od kilku mężczyzn. Kobiety doceniły pomysł, ponieważ często musiały kręcić mapą, by się zorientować, gdzie powinny jechać. Mężczyźni zaś po prostu nie rozumieli, po co przewracać mapę, i oceniali jej reklamę jako żart86. Można jeszcze dodać, że kobiety posługują się tekstami w językach naturalnych lepiej niż w językach sztucznych, zwłaszcza formalizowanych.



1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   21


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna