Spis treśCI



Pobieranie 1,53 Mb.
Strona15/21
Data23.10.2017
Rozmiar1,53 Mb.
1   ...   11   12   13   14   15   16   17   18   ...   21

żyć / żywy / życie: żywy oddźwięk, brać żywy udział, żywy obyczaj, żywy umysł, żywa gotówka, żywa akcja, żyć w pamięci, wprowadzić w życie, wejście w życie, życie literackie, człowiek życiowy, ulice kipią życiem, życie samochodu, żywotność akumulatora, ożyły wspomnienia, ożywienie gospodarki, życie polityczne ożywiło się, firma przeżywa ciężkie czasy, wyżywać się w pracy, wyżyć się na koleżance, pożytek publiczny, zżyć się z grupą, zażyć lek, zażywać luksusu, zżyte towarzystwo, dożywocie, użyć / używać (siły, przemocy, wpływów, młotka, noża, drewna, wojska), życzyć, żywić / żywienie, przeżywać, żywica,

  • umrzeć / martwy / śmierć: umierać z ciekawości, uczucie umarło, martwe miasto, martwy sezon, martwe zegary, martwy zapis, martwa fala, martwa natura, martwa woda, martwy punkt, martwica sumienia, martwica krzemionkowa, zwyczaje obumierają, zmartwiała na myśl o rozstaniu, śmierć talentu, śmiertelny wróg, śmiertelne nudy, śmiertelna powaga, martwić się,

  • być: byłem na wojnie, jestem po pracy, sposób bycia, zagadka bytu, byt absolutny, bywalec, człowiek bywały, nabyć samochód, nabywca, niebyt, obycie towarzyskie, obywatel, odbyć praktyka, pobyt za granicą, tubylec, przybysz, przybytek, ubytek, wyzbyć się, zabytek, zbyć milczeniem, zbytek, zbywalność praw majątkowych, jestestwo,

  • istnieć: istota, istotny problem, istny cud, zaistnieć w mediach, ziścić plany, uiścić, przeistoczyć się,

  • zdrowy / zdrowie: uzdrowisko, zdrowotność. zdrowy rozsądek, zdrowa/ niezdrowa atmosfera, zdrowy system finansów, zdrowy egoizm, zdrowa konkurencyjność, niezdrowa ciekawość, niezdrowy system ubezpieczeń społecznych, pozdrawiać

  • chory / choroba: chory pomysł, chore stosunki, chora gospodarka, chora sytuacja, choroby mediów, schorzenia społeczne, odchorować stratę pieniędzy,

  • ból / boleć: ból moralny, ból istnienia, to zabolało, punkt bólowy, boleć nad nieszczęściem, przeboleć upokorzenie, bolączka społeczna, bolesna wiadomość, bolesne zdarzenie, słowa pełne boleści, załatwić sprawę bezboleśnie, ubolewać,

  • jeść / jedzenie: jadłospis, jadłodajnia, jeść oczami, wyjadać duszę, bieda dojadła, dojadać sobie wzajemnie, najeść się wstydu, ujadać, przejeść

    173

    wszystkie oszczędności, dowcip się przejadł, zjadać litery, pozjadać wszystkie rozumy, zjada dużo prądu, choroba zjada, rdza zjadła, wyjadacz, darmozjad, zajadły, jad,

    • karmić: układ pokarmowy, wykarmić rodzinę, karmić frazesami, pokarm duchowy, przekarmić pochlebstwami, karmiły się podobnymi lękami, karmi się pieszczotami,

    • syty / sycić: syt pochwał, sycić się myślą, sycić się widokiem, sycić pragnienia, sycić wzrok, sycić serce nadzieją, nasycić rynek towarami, nasycić ciekawość, powietrze nasycone zapachem, nasycić powieść realiami, nasycić się zemstą, nasycenie magnetyczne, nienasycony kolekcjoner, przesycenie rynku wydawniczego, przesycić tkaninę środkiem impregnującym, utwór przesycony liryzmem, przesycić się uciechami życia, przesyt filmami, używać życia aż do przesytu, niedosyt, syciwo,

    • głodny / głód: głodówka, głód poznania, głód seksualny, głód nikotynowy, głodny miłości, głodowa pensja, wygłodniały uczuciowo, wygłodzony wzrok,

    • pić / napój: pić z rozpaczy, pijak, pijaństwo, pijalnia, opić sprawę, zapić robaka, przepić majątek, przepijać do sąsiada, popiwek, napiwek, pijany ze szczęścia, pijany górskim powietrzem, ziemia przepojona wilgocią, przepojony zapachem, list przepojony tęsknotą, napawać radością, napawać włókno apreturą, napawać się widokiem, upić się szczęściem, patrzeć z upojeniem, pachnieć upojnie, upojna noc, muzyka ją upoiła, wpić / wpijać, wpoić / wpajać, spoić / spawać, spójny,

    • spać / sen: dębowa sypialnia, wagon sypialny, śpiwór, środki nasenne, nawet się nie śniło, rozwiać sny, zasnąć wiecznym snem, senna atmosfera, senne miasteczko, sypiać ze sobą, wróg nie śpi, przespać możliwość zdobycia bramki, śnić o sławie, rzeka śpi pod lodem, śpiące talenty, władze obudziły się ze śpiączki, robić coś ospale, ospałość administracji, usypiające działania władz, uśpić czujność, wyśniony ideał,

    • widzieć: widzialność, widz, widziałem ten film, pole widzenia, przywidzenie, rozwidnia się, niewidoczne zmiany, punkt widzenia, dni widzeń, często się widzimy, widzieć sukcesy, widocznie, widzimisię, widzieć jak rzeczy stoją, jak widać, widzę to inaczej, nie widzę w tym nic złego, nie widzę go na tym stanowisku, widują się, wykres uwidocznił problem, uwidocznić straty w przedsiębiorstwie, talent się uwidocznił, przewidywać, było to do przewidzenia, przewidziany czas, odwidziała się jej sukienka, odwidziało mu się, zawiść,

    • patrzeć: dopatrzyć wszystkiego, niedopatrzenia, dopatrzyć się podobieństwa, patrzeć na ręce, patrzcie, patrzeć optymistycznie, patrzeć z góry, patrz, żeby krzywdy nie zrobić, podpatrywać mistrza, rozpatrywać sprawę, rozpatrzyć się w terenie, upatrywać symptomy choroby, córka wpatrzona w ojca, wypatrywać sposobnej chwili, zapatrzeni w siebie, opatrzyć / opatrywać,

    • oglądać: oglądać film, oglądalność, lubię się oglądać w lustrze, przedstawić poglądowo, tablice poglądowe, pięknie wyglądać, wyglądać na miłego człowieka, jak wyglądają stosunki, oglądać się za pracą, oględziny, być na podglądzie,

    174

    zainstalować podgląd, przegląd wojska, przegląd prasy, przegląd techniczny, przegląd filmowy, przeglądarka, rozglądać się za pracą, powierzyć dogląd, doglądać chorego, wglądówka, wgląd w sprawy, wgląd w istotę rzeczy, ogląd czystej jakości, mówić oględnie, poglądy polityczne, własny pogląd, względy, względny,

    • spojrzeć / wzrok: obejrzeć film, przejrzeć szafę, zajrzeć do książki, przyjrzeć się sprawie, wejrzeć w sprawy, rozejrzeć się w sytuacji, ani się obejrzała, zajrzyj do nas, dojrzeć zdolności, przejrzeć na oczy, przejrzałem cię, przejrzysty, przezroczysty, przezorny, nadzór / nadzorować, dozór / dozorować, podejrzenie, wzór / wzorować się, pozór / pozorować,

    • słuch / słyszeć: przesłyszałem się, do usłyszenia, nasłuch, urządzenia nasłuchowe, podsłuch, słuchacz radiowy, słuchawka, słuchowisko, wysłuchać próśb, osłuchać serce, osłuchać maszynę, odsłuchać wiadomość, przesłuchiwać świadka, przesłuchania kandydatów, osłuchać się z obcym językiem, osłuchany w muzyce klasycznej, słuch absolutny, słuchać wykładu, nie dosłuchałem się niczego ciekawego, nasłuchać się bajek, słuchać rodziców, niesłychana pamięć, słuchacz akademii, słuchy, słuszny, posłuszeństwo,

    • czuć: czuć potrzebę przyjaźni, czuć miłość, głębokie uczucia, czuję, że się uda, wyczułem go, czuć fałszem, czuć się artystą, czuwanie, rozstawić czujki, czujka cieplna, czujny / czujność, czujnik, odczuwalna pomoc, uczulać / uczulenie, znieczulenie, nadczułość, przeczulica, odczulacz, poczucie obowiązku, poczucie rzeczywistości, przeczucie katastrofy, czuły / czułość, rozczulić się, wczuwać się, brak wyczucia, wyczulenie na krzywdę ludzką,

    • węch / wąchać: wąchacz, wąchać się z wrogiem, węch handlowy, węch do interesów, policja węszy, węszyć sensację, zwęszyć, wywęszyć, węszyć zdradę, wywąchać plany przeciwnika, przewąchiwać nastroje, zwąchać się z łobuzami,

    • smak / smaczny: urządzić ze smakiem, smak życia, smak przygody, smakosz malarstwa, smakowite scenki, gra pełna smaczków, smacznie spać, smaczne szczegóły, rozsmakować się w muzyce, posmaczek skandalu, posmak sławy, posmakować cierpienia, wysmakowana architektura, poczuć niesmak, zniesmaczony,

    • dech / oddychać / dmuchać: sztuczne oddychanie, zadyszka, dychawica, wydmuszka, wydech z cylindra, rura wydechowa, dmuchawa, dmuchawka, wdmuchiwacz, nadmuch, wydmuch spalin, podmuch atomowy, odetchnąć z ulgą, nie ma czasu odetchnąć, oddech oceanu, dyszeć wiosną, dyszeć zemstą, podmuch romantyzmu, rozdmuchać plotkę, miesięczny oddech, wdechowa zabawa, natchnienie, dusić się, duszny, duch / duchowy, dusza,

    • rodzić: rozrodczość, rozród, porodówka, transplantacja zarodków, zarodnik, urodziny, urodzaj, urodzajność, rodzi się pszenica, zarodki demokracji, rodzić niechęć, rodzi się miłość, spór przerodził się w kłótnię, wiersz się zrodził, ród, naród, rodzima kultura, rodak, rodowity, rodzimy metal, rodzina instrumentów, rodzina węży, rodzaj męski, rodzajnik, sceny rodzajowe, przyroda, uroda.

    Wiele jednostek leksykalnych powstało wskutek motywacji przez koncepty kognitywne (pojęcia o czynnościach umysłowych) albo lokutywne (pojęcia o zjawiskach

    175


    językowych i aktach mowy)262: myśliwy (< myśleć), zmysł, przemysł, umyślny, myślnik, pomyślność, wywiad (< wiedzieć), wywiadówka, odpowiedzialność, świadczyć, wiedźma, zagadnienie, zwykły (< uczyć), nawyk, powiernictwo (< wierzyć), wierny, poniewierać, sąd, sędzia, dumny, wyznanie (< znać), znajomy, znakomity, przyznać się, znaczny, uznanie, przeznaczenie, znamienny, pomnik (< pamiętać), sumienie, namiętny, umowa, umowny, zmowa, wymowny, zamawiać, pomówienie, odmawiać, rzecz263, przyrzekać, zrzekać się, rzecznik, wyrzeczenia, narzeczona, grzeczny (< rzeczy), wyrok, wyrocznia, obiecać (< ob- + *-wět-, czyli ‘omawiać’, historycznie ten sam rdzeń znajdujemy w wyrazie wiec, a także w łacińskim veto), sprośny (< prosić), popyt (< pytać). Większość z tych przenośni już się zdeetymologizowała, zatem współczesny Polak zupełnie nie wyczuwa formy wewnętrznej i więzi motywacyjnych, łączących te słowa z pierwotnymi znaczeniami procesów umysłowych i komunikatywnych. Niemniej badanie tych więzi pozwala lepiej zrozumieć źródła i tendencje kształtowania obrazu świata współczesnego człowieka (w tym przypadku Polaka).

    Czynniki pozalingwistyczne. Zjawiskiem, na które trzeba zwrócić uwagę, jest dyglosja. Rosyjski Lingwistyczny słownik encyklopedyczny definiuje ją jako „jednoczesne istnienie w społeczeństwie dwóch języków lub dwóch form jednego języka, używanych w różnych dziedzinach funkcjonalnych”264. Czytamy w nim też, że „dyglosja jako fenomen socjolingwistyczny zakłada obowiązkową świadomą ocenę przez mówców swych idiomów według skali »wysokie – niskie« (»podniosłe – codzienne«)”265. Ten aspekt, jako najbardziej relewantny dla pojęcia dyglosji, podkreśla też L. Muchariamowa:
    Dyglosja nie jest zwykłym współistnieniem w jednym społeczeństwie dwóch języków lub dwóch form jednego języka. Jest nią ich dyferencjacja według funkcjonalności, prestiżu, „wysokiego” lub „niskiego” statusu w stosunku do normy literackiej, standaryzacji, leksykonu, fonologii. „Wysoki” język czy formę języka wykorzystuje się w takich dziedzinach, jak msza, korespondencja, wystąpienia parlamentarne i polityczne, wykłady uniwersyteckie, translacje programów informacyjnych i artykuły w gazetach, twórczość poetycka. „Niski” język (albo formę języka) zaś – w nauczaniu sług, robotników i kleryków, w obcowaniu rodzinnym czy przyjacielskim, w „operach mydlanych”, w napisach pod karykaturami, w folkliteraturze266.
    Ja zaproponowałbym jednak rozpatrywanie dyglosji jako funkcji socjopsycholingwistycznej, ponieważ (i zawierają to obie definicje) najważniejsza tutaj jest nie sama obecność dwóch form języka – „wysokiej” i „niskiej”, lecz uświadomienie sobie bądź obecność wewnętrznego odczucia takiej dystrybucji. Monoglosant, czyli człowiek władający tylko jedną z form, po prostu nie będzie reagować na inną formę, odbierając ją jako język obcy, inny (lub „zniekształcony”).

    A propos, ustne, uzualne, „niższe” formy języka stanowią właściwą, naturalną, etniczną podstawę każdego języka. Języków bez „potoczczyzny” i bez dialektów po prostu nie ma, natomiast tych bez „wyższej”, literackiej formy – jest dużo. Tutaj tkwi zasadniczy paradoks. Istnienie języka zabezpiecza właśnie uzus (naturalna, potoczna forma), a przetrwanie – norma literacka267. Terminy wysoki i niski znajdują się w cudzysłowie, ponieważ jest to w pewnym stopniu ocena snobistyczna, wywodząca się ze złego pojmowania tego, co kulturalne i cywilizowane. Język potoczny albo dialekt terytorialny nie są formami niższymi od języka literackiego. Są wystarczajace dla tych celów, którym służą. Wszystkie „przewagi” języka literackiego nie działają w rzeczywistości potocznego doświadczenia, w którym życie, egzystencja, zaspokojenie potrzeb witalnych okazują się być o wiele ważniejsze niż bogata i logiczna treść czy wyrafinowana forma komunikacji.

    176
    CZĘŚĆ PIĄTA

    KULTUROWO-CYWILIZACYJNE TYPY ORGANIZACJI SPOŁECZEŃSTWA A JĘZYKOWY OBRAZ ŚWIATA

    […] wielkim błędem byłoby przypisywanie realnego charakteru osobowości, w odróżnieniu od idealności, pojęciu naród, ponieważ osobowość, moje „Ja”, jest również uogólnieniem treści, zmieniającym się z każdą chwilą. Klucz do rozwiązania zagadki osobistego, rodzinnego, rodowego, plemiennego oraz narodowego życia tkwi głębiej niż w abstrakcji nazywanej osobowością. [...] przeciwstawianie realnego charakteru narodu idealnemu charakterowi ludzkości to kiepski lek na wygórowane pretensje idei narodowej, która kreuje się na ogólnoludzką. Jedynym lekiem na takie błędy myślowe jest pozostawienie pojęcia w stanie otwartym na dopływ nowych elementów, które zniszczą pojęcie i przekształcą je w nowe.



    A. Potiebnia
    Jednym z podstawowych składników doświadczenia potocznego bezpośrednio oddziałujących na obraz świata każdego człowieka jest – obok psychofizjologii płci, wieku i zdolności intelektualnych – jego etniczna i kulturowo-cywilizacyjna tożsamość. W odróżnieniu od większości koncepcji światopoglądowych hipostazujących etnos, kulturę i cywilizację, pragmatyzm funkcjonalny rozpatruje te zjawiska wyłącznie jako funkcje antropologiczne ludzkiego doświadczenia. Mówiąc krócej, uznaje się, że to nie człowiek jest częścią narodu, kultury i cywilizacji, lecz odczucie tożsamości etnicznej, kulturowej i cywilizacyjnej obecne w doświadczeniu każdego człowieka umożliwia mu etnokulturowe i cywilizacyjne jednoczenie się z innymi ludźmi, a zatem staje się ontologiczną podstawą bytowania268 narodów, kultur i cywilizacji. Postawa ta nie ma nic wspólnego z żadną formą subiektywizmu filozoficznego, ponieważ chodzi wyłącznie o informacyjną stronę tych zjawisk. Z energomaterialnego punktu widzenia (czyli czynności przedmiotomych, w tym sygnalizacji) człowiek jest uznawany za część pewnego czasoprzestrzennego substratu, który jednak informacyjnie zostaje wyodrębniony z naturalnego środowiska i również informacyjnie oceniony jako zbiór cech kulturowo-cywilizacyjnych i etnojęzykowych. Hipostaza tych cech i abstrahowanie od konkretnej jednostki posiadającej takie cechy prowadzi do powstania idei wspólnoty ludzkiej, społeczności, społeczeństwa, narodu, klasy społecznej itd.Warto też zauważyć, że tożsamość etnokulturowa i cywilizacyjna (w odróżnieniu od działalności w obrębie kultury czy cywilizacji) jest funkcją jednoznacznie arefleksyjną i mitologiczną. Nawet uświadamiając sobie swą przynależność do pewnej wspólnoty kulturowo-cywilizacyjnej, znajdując w swym obrazie świata odpowiednie stereotypowe cechy i mechanizmy myślenia, odbioru, zachowania czy komunikacji,

    181


    w praktyce nie możemy korzystać z nich świadomie (jeśli się nam podobają), bądź też się ich wyzbyć (gdy nam przeszkadzają). Nie można się tych mechanizmów nauczyć w sposób racjonalny i systematyczny. Można co najwyżej wchłonąć je podświadomie po latach praktyki życia obyczajowego.

    Ocena kulturowo-cywilizacyjnych form organizacji społeczeństwa z pozycji lingwosemiotycznej teorii doświadczenia może stać się dobrym uzupełnieniem współczesnej nauki porównawczej o cywilizacjach (tym bardziej że mówiąc o cywilizacjach, teoretycy269 często operują pojęciami i kategoriami stricte kulturowymi, pomijając czynniki ekonomiczne i technologiczne). Podstawą takiej oceny może być rozpatrzenie organizacji społeczeństwa od strony jej refleksyjnego lub arefleksyjnego, racjonalnego lub emocjonalnego oraz indywidualnego lub społecznego charakteru. W tym miejscu muszę podkreślić, że nie mam zamiaru hipostazować społeczeństwa czy form jego organizacji – kultury i cywilizacji. Ani społeczeństwo, ani kultura czy cywilizacja nie są bytami rzeczywistymi. Są to tylko systemy relacji kształtowane w refleksyjnym społecznym doświadczeniu człowieka, czyli przede wszystkim elementy obrazu świata. Właśnie dlatego tak ważne jest spojrzenie na sposób organizacji doświadczenia społecznego od strony działalności językowej, zwłaszcza przez pryzmat językowego obrazu świata.

    Ze wszystkich typów cywilizacji, o których piszą teoretycy porównawczej nauki o cywilizacjach, mnie przede wszystkim interesują trzy: łacińska, bizantyjska i turańska, ponieważ ich elementy są reprezentowane w społeczeństwach, których badaniu poświęcona jest ta książka – polskim i rosyjskim (ew. postradzieckim). Według rozpowszechnionej opinii społeczeństwo polskie mogłoby służyć jako wzorzec społeczeństwa typu łacińskiego, natomiast społeczeństwo rosyjskie jest mieszanką bizantynizmu i turańszczyzny. Ta ostatnia może być oceniona jako arefleksyjna (najbardziej realna, czyli naturalna) i socjocentryczna (nieomal holistyczna) forma organizacji społeczeństwa. Paradoks tradycjonalizmu społeczeństw tego typu polega właśnie na połączeniu naturalizmu z socjocentryzmem. Postawa zbiorowa jest tutaj odbierana nie jako wynik rozwoju kulturowo-cywilizacyjnego, lecz jako naturalna przesłanka życia. Tradycje zbiorowości zaś ujmowane są jako prawo naturalne. Bycie osobowością, indywiduum, odrębną jednostką w tym społeczeństwie oznacza niemalże egoizm i wrogość wobec społeczności. Przysłowia rosyjskie głoszą: „Один палец не кулак” („Jeden palec, to nie pięść”), „Один в поле не воин” („Jeden w polu nie jest wojownikiem”), „На что мягко стлать, коли не с кем спать” („Po co miękko ścielić, jak nie ma z kim spać”).

    182


    Społeczeństwo w cywilizacji turańskiej jest scalone więziami emocjonalnymi i naturalnymi (krew, czynniki etniczne, tradycje potoczne i obyczajowe). Stosunek do władzy jest tutaj zupełnie irracjonalny (np. kult władcy jako ojca narodu łączy się z niechęcią do władzy jako takiej, zwłaszcza w jej przejawach formalno-prawnych). Na Rusi od dawna na pytanie władcy, jakim sądem ma sądzić: opartym na prawie czy na sumieniu – zawsze chętniej odpowiadano, że oczywiście na sumieniu. Folklor rosyjski sceptycznie ocenia sądownictwo i prawo: „У неправедных судей много затей” (Niemrawi sędziowie mają wiele pomysłów), „Закон – что дышло: куда повернешь, туда и вышло” („Prawo jest jak dyszel, gdzie obrócisz, tam pojedzie”), „Закон что паутина: шмель проскочит, а муха увязнет” („Prawo jest jak pajęczyna: trzmiel przebrnie, a mucha uwięźnie”).

    Niechęć do rozwiązań prawnych (czyli formalnych) i racjonalnych (czyli abstrakcyjnych, uogólnionych) do dziś jest wśród Rosjan powszechna (dotyczy to nie tylko niższych warstw społeczeństwa, ale również elit i władzy). Myślę jednak, że tendencje te powstały na Rusi o wiele wcześniej, niż tam dotarli Mongołowie, którym tradycyjnie przypisuje się przekazanie wschodnim Słowianom tradycji turańskich (stepowych). Zarówno społeczne układy stepowe, jak i tendencje komunistyczne (zwłaszcza w wersji bolszewickiej) łatwo przyjęły się w Rosji właśnie dlatego, że sprzyjał temu cały układ pogańskiej organizacji życia społecznego, czyli system zborowy. Nawet chrześcijaństwo (najbardziej antropocentryczna i realistyczna, wręcz pragmatyczna ze wszystkich większych religii świata) zostało na Rusi przekształcone w idealistyczną i spirytualistyczną koncepcję duchowego zboru. Jedno z pierwszych dzieł literatury ruskiej Słowo o Prawie i Łasce (Слово о Законе и Благодати) przedstawiało chrześcijaństwo (a przede wszystkim Nowy Testament) jako Łaskę Bożą, przeciwstawiając je judaizmowi (i Staremu Testamentowi) jako Prawu Bożemu. Idea była taka, że Łaska – jako coś wewnętrznego, treść, istota, Prawda Ostateczna, jest czymś o niebo wyższym niż Prawo – jako forma i reguła narzucona od zewnątrz.

    Do potrzeb pogańsko-turańskiego substratu została później dopasowana ideologia komunistyczna. Pierwszeństwo idei nad rzeczywistością, treści nad formą, ideologii i etyki naturalnej nad prawem i regułami formalnymi, zbiorowy charakter życia, potępienie indywidualizmu, myślenie w kategoriach globalnych, woluntaryzm i irracjonalizm, pogarda dla rozwiązań racjonalnych, dla każdego przejawu postępowania wyrachowanego, otwarta i dynamiczna postawa w stosunkach społecznych – żadna z tych cech nie przyszła do Rosji wraz z bolszewikami. Na odwrót. Rewolucja po prostu uwolniła ludową mentalność pogańsko-turańską od bizantyjskiego ciężaru carskiej biurokracji państwowej. Właściwie niechęć do idei komunistycznych i systemu socjalistycznego zaczęła rosnąć wraz z bizantynizacją (a właściwie biurokratyzacją) życia za czasów L. Breżniewa. Paradoks miłości „zwykłego Iwanowa” do J. Stalina, czego często nie mogą pojąć na Zachodzie, polegał na tym, że główną ofiarą stalinizmu byli nie robotnicy (i nawet nie chłopi, co może się wydawać dziwne ze względu na liczne ofiary kolektywizacji i głodu w latach trzydziestych), lecz urzędnicy i inteligencja (ale także raczej w związku z pełnieniem funkcji urzędowych). Było to typowe dla turańszczyzny czyszczenie aparatu państwowego.

    183


    Dynamizm zmian na stanowiskach w urzędach administracji państwowej i w zarządach przedsiębiorstw był ogromny, ponieważ ogromna była rzesza urzędników państwowych, a czystki – masowe i bardzo częste. Najliczniejszą grupę ofiar stalinizmu (prawie 100  proc.) stanowili enkawudyści oraz pracownicy aparatu partyjnego i państwowego. W społeczeństwie pogańsko-turańskim jest to obraz jak najmilej widziany. Za czystki i represje elit naród jest gotów wybaczyć własne cierpienia, tym bardziej że w zamian otrzymał bezpłatną opiekę medyczną, edukację, mieszkania i – co najważniejsze – wiarę w możliwy awans społeczny (najszybciej kariery w ZSRR robiło się właśnie w czasie czystek) i opiekę wodza (ojca narodu). Właściwie rozpad ZSRR i upadek systemu socjalistycznego zaczął się po śmierci J. Stalina i odsunięciu od władzy najpierw L. Berii, a później marszałka G. Żukowa, którzy mieli wszelkie szanse, by stać się kolejnymi ojcami narodu.

    Badacze, którzy oceniają Rosjan z punktu widzenia postępowania przedstawicieli rosyjskich władz i elit politycznych, często mylnie dołączają Rosję do bizantyjskiego typu organizacji społeczeństwa. Społeczeństwo bizantyjskie jest refleksyjno-emocjonalne (formalno-etyczne) i socjocentryczne (lecz nie holistyczne, jak turańskie, a ustrukturyzowane w sposób hierarchiczny). Społeczeństwa turańskie przypominają fraktale – w każdej odrębnej mikrospołeczności powielany jest model ogólnej makrostruktury, czyli relacja „autorytarny wódz – całkowicie podporządkowana mu homogeniczna masa”, jednakże poszczególne fragmenty makrostruktury są z sobą dość luźno związane. Ogromne odległości nie pozwalają władzy na centralizację i uporządkowanie całego systemu społecznego. System na poziomie lokalnej społeczności działa na zasadzie „rób jak ja”. Każdy miejscowy przywódca staje się absolutnym władcą na miejscu (póki nie ma bezpośredniego wpływu władzy wyższej). Zjawisko to można nazwać społeczną fraktalizacjąpowtórzeniem struktury całości w jego częściach. W społeczeństwie bizantyjskim natomiast każdy fragment systemu działa na zasadzie części organizmu, pełniącej własną funkcję i przekazującej rozkazy z góry na dół. Większość badaczy podkreśla wiodącą rolę prawa formalnego i biurokracji w społeczeństwach tego typu. Próby bizantynizacji w carskiej Rosji (Piotr I, Katarzyna II, Mikołaj II) i później w Związku Radzieckim (późny Stalin, N. Chruszczow, L. Breżniew) zawsze miały charakter powierzchowny, kształtowały administrację i elity polityczne, lecz nigdy nie dotyczyły ogółu społeczeństwa. Rosjanie, a później również inne narody ZSRR wypracowały sobie model życia w podwójnych standardach. W życiu prywatnym i w społecznościach lokalnych był to standard turańsko-pogański (arefleksyjny, treściowy, naturalny), natomiast w życiu oficjalno-publicznym standard bizantyjski (ideologiczno-estetyczny, estetyczny i formalny). Zatem dla rosyjskiego „dołu” ideałem jest połączeniie siły i zbioru, czyli siła zbiorowości, a dla rosyjskiej „góry” – to siła i losu, czyli siła przeznaczenia.

    Estetyzm bizantynizmu był bodaj najważniejszym argumentem za wyborem chrześcijaństwa wschodniego na oficjalną religię Rusi w 988 roku. W późniejszych czasach przyczyniło się to do wyjątkowej roli artysty (pisarza, malarza, kompozytora, aktora) w życiu duchowym Rosji i Związku Radzieckiego. Klasyczną tezę z poezji

    184


    J. Jewtuszenki „Поэт в России больше, чем поэт” („Poeta w Rosji to coś więcej niż poeta”), potwierdza fakt, że w wiekowej historii tego społeczeństwa mentalność i poglądy ludzi kreowali właśnie pisarze i poeci: A. Puszkin, F. Dostojewski, L. Tołstoj, W. Majakowski, S. Jesienin, B. Okudżawa, W. Wysocki itd. Rosjanie chętniej uwierzą w idee głoszone przez sztukę (literaturę piękną, piosenki, kino) niż przez naukę, nauczanie, środki masowego przekazu, władzę, a nawet duchowieństwo. Próby latynizacji Rosji podejmowane przez dekabrystów w 1825, przez demokratyczną inteligencję i socjalistów przed rewolucją październikową oraz przez radziecką inteligencję spoza partyjnego establishmentu, a także próby amerykanizacji rosyjskiego życia społecznego w okresie pierestrojki i „dzikiego kapitalizmu” w czasach postradzieckich – na szerszą skalę zdecydowanie się nie powiodły. Elementy latynizmu można spotkać tylko w środowisku inteligencji, natomiast elementy amerykańskiej przedsiębiorczości (w dość wypaczonych formach) przeniknęły tylko do środowiska kryminalnych biznesmenów.

    Upadek „bizantyjskiego” ZSRR w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku znów obudził w społeczeństwie rosyjskim żywioł pogański i turański. Zaczął się dziki kapitalizm. Z więzień do społeczeństwa przenikło zjawisko całkowicie ślepej swawoli – беспредел.

    Swawola (po rosyjsku воля, вольница) w ogóle jest bardzo charakterystyczną cechą rosyjskiego pojmowania wolności. Wynika to z połączenia pogańskiego demokratyzmu i turańskiego kultu siły. W języku rosyjskim istnieją dwa wyrazy na określenie pojęcia wolności: свобода i воля. Według M. Vasmera słowiański wyraz swoboda pochodzi od *svobъ < *svojъ270 i u Słowian wschodnich prawdopodobnie kojarzył się z przestrzenną odrębnością (stąd nazwy wyodrębnionych osiedli – слобода). W Polsce taką semantykę posiadało prawdopodobnie słowo wola (stąd nazwy wiosek: Wola, Wólka). Wyraz воля miał na Rusi raczej znaczenie braku skrępowania, możliwości postępowania według własnej woli. Dlatego też w języku rosyjskim i ukraińskim воля to przede wszystkim psychiczna zdolność do podejmowania decyzji, do realizacji planów, chęci. Musiała zatem istnieć korelacja pomiędzy pojęciami oznaczającymi ‘chęć postępowania’ i ‘swobodę postępowania’, w wyniku której powstało pojęcie wyrażane słowem воля i pochodnym вольница (jako ‘swawola’). Odwrotną stroną swawoli w społeczeństwie ukształtowanym przez pogańską orientację na zbiór, turańskie poszanowanie władcy (ojca narodu) oraz bizantyjskie uświęcenie Władzy jako siły transcendentnej – jest całkowita pokora, aż do samoponiżania i ofiarności. Rosjanom właściwe są dwie skrajności: albo całkowite dobrowolne niewolnictwo, albo całkowita bezgraniczna wolność. Czasem występują one jednocześnie.

    Skrajność w ogóle jest typowo rosyjską cechą. Nie wykluczam, że w jakiś sposób jest ona również związana z rosyjskimi przestrzeniami. Jednymi z najczęściej używanych rosyjskich epitetów są: великий (‘bardzo duży + bardzo znaczący’), бескрайний (‘bezkresny’) безграничный (‘bezgraniczny’) i необозримый (‘nieobjęty, nieogarniony’). Великим w Rosji może być nie tylko człowiek, naród, idea, cel, sprawa, zasługa,

    185

    wydarzenie, siła, lecz także zbrodniarz (великий злодей), kolonizacja (великая колонизация), milczenie (великое молчание), kłamstwo (великий обман), morderstwo (великое убийство), cierpienie (великое страдание), ból (великая боль) i nawet bezdroże (великое бездорожье)271.

    Transcendentyzm rosyjskiej mentalności przejawia się również w postaci bezapelacyjności i całkowitej pewności swych racji, bez względu na okoliczności i czasem nawet wbrew osobistej korzyści. Rosjanie potrafią iść „pod prąd” wbrew logice, jeśli czują, że mają rację. Polacy są podobni, lecz u Polaków „mieć rację” to mieć indywidualny pogląd i kurczowo się go trzymać. Rosjanin w takiej sytuacji będzie apelował raczej nie do własnego widzimisię, lecz do Prawdy Wyższej, oczywistej dla niego i – jak mu się wydaje – dla wszystkich normalnych ludzi. Jest to również ślad po połączeniu pogaństwa i bizantynizmu.

    W czasach B. Jelcyna nastąpił wyraźny renesans pogańskiej żywiołowej i ochlokratychnej „demokracji” albo – jak obecnie się to ocenia – w czasach „rozpasania demokracji” (po rosyjsku разгул демократии) odnowiły się tradycje starych ruskich wieców, czyli z góry ustawionych i sterowanych przez garstkę starszyzny zebrań ludu, na których dominują emocje i skrajne nastroje (najczęściej euforia i oburzenie) i podejmują się niby-demokratyczne decyzje, wcześniej przygotowane na radzie owej starszyzny. Pogański element w największym stopniu się zachował wśród Ukraińców. Stąd wywodzi się również fenomen tzw. majdanu i pomarańczowej rewolucji. W czasach swawoli ekonomicznej i politycznej upowszechniło się pojęcie nowy Ruski (новый русский) – na określenie bezwzględnego nowobogackiego bez jakichkolwiek zainteresowań duchowych czy intelektualnych. Niektórzy badacze okresu pierestrojki i lat dziewięćdziesiątych nazywają to wydarzenie „wielką rewolucją kryminalną”272. Demokrację znaczna część społeczeństwa utożsamiała (i dotychczas utożsamia) z ekonomiczną swawolą, wyzyskiem, aferami, hochsztaplerstwem i otwartym bandytyzmem. Powstał nawet okazjonalizm дерьмократия – przez kontaminację słów демократия i дерьмо (łajno). Dlatego W. Putin spróbował połączyć oba tradycyjne wątki organizacyjne – turański (personalizacja władzy, podporządkowanie sobie opozycji, prasy i oligarchów) oraz bizantyjski (organizacja hierarchicznego i dobrze ustrukturyzowanego pionu władzy), dodając do nich nieliczne elementy łacińskie (swobody demokratyczne). Nowi Ruscy”, którzy zarobili wystarczającą ilość pieniędzy, ażeby przestać posługiwać się pogańskimi metodami (rabunki, haracze, zabójstwa), stopniowo stali się elitą ekonomiczną i administracyjną, przyjmując nowe, bizantyjsko-turańskie zasady organizacji społeczeństwa. Naród zaś pozostał raczej przy dobrze „sprawdzonym” pogaństwie pomieszanym z turańszczyzną.

    Wydaje mi się, że badacze rodzajów kultur i cywilizacji nie doceniają właśnie pierwiastka pogańskiego, głęboko tkwiącego w społeczeństwach wschodnio- i południo-

    186

    wosłowiańskich, które swego czasu zostały – jeśli mogę posłużyć się okazjonalizmem – „sturanizowane” przez Mongołów i Turków oraz schrystianizowane przez Bizancjum. W odróżnieniu od społeczeństw zachodniosłowiańskich, gdzie pogaństwo całkowicie wyparł katolicyzm, tutaj zostało ono po prostu wchłonięte przez chrześcijaństwo wschodniego obrządku i dlatego przetrwało w postaci substratu kulturowo-cywilizacyjnego. Cechą charakterystyczną pogańskiego sposobu organizacji społeczeństwa był swoisty naturalny demokratyzm zbiorowy. Różnił się on chyba od turańskiego typu zbiorowości. Dlatego pogańska zbiorowość jest „pozioma” i do pewnego stopnia anarchistyczna. Kult siły i władzy bezpośredniej został narzucony poganom słowiańskim z turańskiego Wschodu, gdzie zbiorowość miała charakter z jednej strony „pionowy” (całkowite podporządkowanie przywódcy), a z drugiej – holistyczny (poczucie jedności, wręcz całości). O ile w turańszczyźnie liczyły się dwie wartości: Wódz i Wspólnota, to w pogaństwie słowiańskim miejsce wodza zajmowały Siły Wyższe, które były jednocześnie mądrością przodków, duchem przyrody i zbiorem naturalnych reguł życia. Do cech wyróżniających pogański typ społeczeństwa zaliczyłbym więc również egzystencjalno-duchowy synkretyzm, przejawiający się brakiem wyraźnego rozróżnienia realnej i wirtualnej sfery życia, wiarą w cuda, przesądy (lub, jeśli ktoś woli, w mądrość ludową) i praktyczną magię oraz w obecność sił nadprzyrodzonych w życiu codziennym, a także nieistnieniem determinizmu.



    Brak przyczynowo-skutkowego pojmowania świata jest cechą wspólną pogaństwa i turańszczyzny. Dla obu ustrojów los jest czymś, co można zmienić przez magię bądź wiarę (w pogaństwie) lub dzięki sile (w turańskin społeczeństwie). W praktyce znajduje to często swój wyraz w zjawisku zbiorowej odpowiedzialności, podejmowaniu zbiorowych decyzji, przedkładaniu zbiorowych wartości nad indywidualne.

    Brak determinizmu w pogaństwie słowiańskim z jednej strony podtrzymywał wiarę w to, że wszystko może się zmienić i nigdy nic nie wiadomo (o wszystkim decyduje Jego Wysokość Przypadek), z drugiej zaś nie pozwolił na kształtowanie myślenia kauzalistycznego, zwłaszcza racjonalnego i utylitarnego, ponieważ odwrotną stroną determinizmu jest kauzalizm. Wielu badaczy zwraca uwagę na wiarę w przypadek jako charakterystyczną cechę rosyjskiej mentalności. Iluż to bohaterów rosyjskich bajek osiągnęło sukces bez żadnego wysiłku, bez wiedzy i pracy, jedynie dzięki wierze w cuda i dobremu sercu? Jednym z kluczowych słów rosyjskiego językowego obrazu świata jest słowo авось (a nuż). Przysłowia rosyjskie odwodzą od zamartwiania się, przekonują, że jakoś to będzie: „Поживем – увидим” („Pożyjemy, zobaczymy”), „Будет день – будет пища” („Będzie dzień, będzie pożywienie”), „Держись за авось, поколе не сорвалось” („Trzymaj się a nuż, póki się nie urwie”).

    Bizantynizm jest natomiast deterministyczny, nawet fatalistyczny (latynizm po części też). Głównymi wartościami bizantyjskiego typu organizacji społeczeństwa są podniesione do rangi bóstwa Władza i Porządek (hierarchia). Właśnie z bizantyjskiego fatalizmu transcendentnego w połączeniu z pogańską wiarą w cuda i turańską wiarą w siłę i jedność wywodzi się rosyjski mesjanizm – zarówno osobisty (ofiarny), jak i narodowy (przypisujący Rosji funkcję trzeciego Rzymu). Mesjanizm elit zawsze

    187


    wyrażał się w ofiarnej służbie: carowi, Rosji, ludowi lub jakiejś idei (religijnej albo świeckiej). Cała historia Rosji – od bitwy na Jeziorze Czudzkim czy samospalenia starowierców aż po Powstanie Dekabrystów i zabójstwa carów – była historią ofiarności w imię idei, przy czym władcy i elita nie oszczędzali dla tej idei ani własnego życia, ani życia setek tysięcy, a nawet milionów swoich rodaków. Męczennictwo stało się w Rosji jednym z najpopularniejszych ideologemów. Męczennikami byli zarówno ci, którzy walczyli za „Cara, Ojczyznę i Wiarę”, jak i ci, którzy zwalczali cara, władzę i Cerkiew – po prostu każdy z nich wierzył w inne wyższe cele i w swoje przeznaczenie. Bolszewizm nie był tu wyjątkiem. Ostatnia rzecz, o którą można by było posądzić bolszewików, eserów, anarchistów, kadetów czy zwolenników monarchii, to interesowność lub prymitywne dążenie do dóbr materialnych. Wszyscy szczerze oddawali życie za idee, czyli za wiarę.

    W niższych warstwach społeczeństwa rosyjskiego zawsze panował sprzeciw zarówno wobec bizantynizmu władz (świeckich i kościelnych), jak i latynizmu elit. Sprzeciw ludu wobec władz mógł przyjmować formy dość łagodnych (satyryczny folklor antychrześcijański i antypaństwowy), bądź też bardzo ostrych (krwawe bunty i rebelie). Warto zwrócić uwagę na istotną różnice pomiędzy relacją ludu, władzy i Cerkwi w Rosji a relacją ludu, władzy i Kościoła w społeczeństwach łacińskich. Kościół katolicki zawsze stanowił polityczną alternatywę władzy świeckiej (upaństwowienie, ekonomiczna i polityczna niezależność, ciągłe wtrącanie się w sprawy świeckie, prowokowanie konfliktów wojskowych, kontrola moralności społecznej, działalności poznawczej i dydaktycznej, nadzór nad sztuką i filozofią, wreszcie prowadzenie własnej działalności ekonomicznej). Niemal cała historia społeczeństw zachodnio- i środkowoeuropejskich (od reformacji i odrodzenia do humanizmu i oświecenia) to nic innego jak historia sekularyzacji, czyli uwolnienia życia społecznego od wpływów Kościoła katolickiego. Niemniej to właśnie ciągła rywalizacja władzy świeckiej (czyli prawa) i Kościoła (czyli etyki) stworzyła warunki dla powstania najbardziej istotnego składnika cywilizacji łacińskiej – opinii publicznej, która niejako przejęła od Kościoła funkcje stróża moralności i sprawiedliwości porządku społecznego. Wcześniej zasady postępowania społeczeństwa w życiu świeckim kształtował ksiądz w trakcie kazania, teraz czynią to organizacje społeczne, ruchy obywatelskie i środki masowego przekazu. Paradoks polega na tym, że Kościół katolicki i państwa europejskie, będąc strukturami typowo bizantyjskimi, konkurując ze sobą, stworzyły nowy typ organizacji społeczeństwa, umownie nazywany latynizmem. Latynizm jest więc po prostu efektem ubocznym konkurencji dwóch bizantynizmów, które odbywało się na tle germańsko-romańskiego substratu pogańskiego. Sądzę, że różnice pomiędzy dwoma obszarami świata łacińskiego mają swe źródło właśnie w specyfice tych substratów. Latynizm „katolicki” (czyli romański) jest zakorzeniony w południowych etyczno-politycznych tradycjach antycznych (Ateny, Rzym), natomiast latynizm „protestancki” (germański) – w północnych ekonomiczno-politycznych tradycjach Gotów. Język katolicyzmu jest emocjonalno-etyczny, a język protestantyzmu racjonalno-ekonomiczny. Podobnie uważa M. Krakus, chociaż jego wersja jest bardziej „chronologiczna”:

    188

    Południowcy są z reguły bardziej emocjonalni, a ludzie żyjący na północy bardziej chłodni i racjonalni. Stąd przewaga języka emocjonalnego we Włoszech nadała religii katolickiej bardziej uczuciowy i emocjonalny charakter. [...] Po pewnym czasie w państwach Europy powstały silne ośrodki miejskie, w których ludność zajmowała się handlem i rzemiosłem wymagającym racjonalnego myślenia. Powodowało to narastającą sprzeczność pomiędzy ich racjonalnym stylem myślenia, a emocjonalnym stylem myślenia panującym w religii katolickiej, ze wszystkimi wadami opisanymi wcześniej. Wiążące się z tym nielogiczności, dotyczące zwłaszcza ocen moralnych stały się nie do zaakceptowania dla społeczeństw mieszczańskich Europy, głównie w jej częściach zachodnich i północnych. Tak powstał protestantyzm, surowy etycznie, będący domeną mężczyzn. Jest to jednocześnie religia chłodna uczuciowo273.



    Różnica pomiędzy mentalnością zbiorową typu „katolickiego” i typu „protestanckiego” nie jest ani bezwzględna, ani statyczna. W wyniku rozwoju liberalizmu i postępu naukowo-technicznego powstały co najmniej dwa mentalne rodzaje „katolicyzmu’: tradycyjny emocjonalny (irracjonalny i mistyczny) oraz racjonalny (który stopniowo zaczyna dominować we wszystkich „północnych” krajach katolickich, czyli w Europie i Ameryce Północnej). W Polsce media wymyśliły nawet nazwy dla tych odmian: katolicyzm toruński i katolicyzm łagiewnicki (personalny konflikt interesów pomiędzy Episkopatem a Radiem Maryja jest, moim zdaniem, skutkiem tego globalnego przeciwieństwa).

    Jest jeszcze jeden konceptualny i językowy element, determinujący kształtowanie w społeczeństwach łacińskich funkcji opinii publicznej. Mam na myśli wyraz Kościół używany w znaczeniu ‘wspólnota wiernych’. Dystrybucja „prawo – moralność” pomiędzy państwem i Kościołem stwarza w językowym obrazie świata pozory tożsamości zbiorowości wierzącej i nosiciela zasad moralnych. Nawet w niektórych słownikach, np. w przywołanym już Nowym słowniku języka polskiego i Słowniku poprawnej polszczyzny, znaczenia ‘chrześcijańska organizacja’ i ‘wspólnota wiernych’ nie są rozdzielone. Zdecydowanie rozdziela wszystkie trzy znaczenia (także ‘budynek’) Uniwersalny słownik języka polskiego, ale w odróżnieniu od dwóch poprzednich na pierwszym miejscu podano tu znaczenie nie ‘budynek’, a ‘wspólnota’. Takie postępowanie leksykografów odzwierciedla sytuację w polskim potocznym językowym obrazie świata, gdzie wyraz Kościół oznacza wspólnotę wraz z duchownymi. Wielokrotnie w dyskusjach słyszałem (nawet od naukowców), że Kościół to nie instytucja, lecz wspólnota wiernych (w wersjach mniej radykalnych: „nie tylko..., ale również...”). Podobne rozumowanie opiera się na powszechnym kulturowym ideologemie o Kościoła, wywodzącym się z teologii chrześcijańskiej. W myśl tej koncepcji światopoglądowej Kościół jest pozainstytucjonalnym bytem zbiorowym, takim samym, jak ród, plemię, etnos, naród, rasa, ludzkość czy młodzieź, dzieci, kobiety, nauczyciele czy cykliści. Termin Kościół w takim znaczeniu jest pożytecznym narzędziem manipulacji ideologicznej, bardzo podobnej to tej, które były stosowane w Związku Radzieckim (por. „Naród i Partia to jedno”). Zresztą połączenie Kościół i Naród

    189

    (ew. naród) stało się już w polskim prawicowym języku medialnym swoistym frazemem: „ohydne przestępstwo wobec



  • 1   ...   11   12   13   14   15   16   17   18   ...   21


    ©operacji.org 2017
    wyślij wiadomość

        Strona główna