Rok 1943 miał przełomowe znaczenie dla dalszego przebiegu wojny. Gdy zbliżał się do końca, było już pewne jeśli cokolwiek może być pewne na wojnie że Niemcy nie mogą wygrać



Pobieranie 86,23 Kb.
Strona1/2
Data29.10.2017
Rozmiar86,23 Kb.
  1   2

Rok 1943 miał przełomowe znaczenie dla dalszego przebiegu wojny. Gdy zbliżał się do końca, było już pewne – jeśli cokolwiek może być pewne na wojnie – że Niemcy nie mogą wygrać. Zawiodły rachuby na Blitzkrieg i koncepcja jednego wroga w określonym czasie. Koalicja mocarstw, które stanęły do walki z Hitlerem, dysponowała tak wielką przewagą rezerw i (po konferencji teherańskiej, która odbyła się pod koniec roku) miała tak spójną koncepcję ich wykorzystania, że pokonanie Niemiec stało się jedynie kwestią czasu.

Wszystko to wydaje się dziś zupełnie oczywiste i było takie, choć bez wynikających stąd konsekwencji, już pod koniec 1943 roku, mimo iż na początku roku i w ciągu następnych miesięcy sprawy wcale nie wyglądały tak jednoznacznie. Od grudnia 1941 roku konflikt przekształcił się w wojnę światową, w praktyce toczyły się trzy zupełnie odrębne wojny: front wschodni, wojna z Japonią na wschodnim Pacyfiku oraz działania aliantów na zachodzie,


w tym bitwa o Atlantyk i ofensywa powietrzna przeciwko Niemcom, które jednak nie oznaczały otwarcia drugiego frontu lądowego na kontynencie europejskim1.

W połowie marca 1943 roku na całym froncie radziecko-niemieckim sytuacja układała się na korzyść Związku Radzieckiego. Po klęsce wojsk niemieckich, rumuńskich, włoskich


i węgierskich w rejonie Wołgi, Donu i Kaukazu Północnego, armia niemiecka do połowy marca wycofała się na linię Siewsk–Rylsk–Sumy–Achtyrka–Krasnogard–Sławiańsk–Lisiczańsk–Taganrog, ponosząc ogromne straty2.

Latem 1943 roku centralnym punktem strategicznym, wokół którego koncentrowała się uwaga stron walczących, był tzw. łuk kurski, o szerokości mniej więcej 300 km, na środkowym odcinku frontu radziecko-niemieckiego. Około 240 kilometrów na północ od opanowanego Niemców Charkowa znajdował się ważnny węzeł kolejowy – Kursk, położony w centrum olbrzymiego wybrzuszenia radzieckiej linii obrony (wielkości połowy terytorium Wielkiej Brytanii), która od północy narażona była na atak Grupy Armii „Środek” pod dowództwem von Klugego, a od południa, od Biełgorodu i Charkowa, dowodzonej przez


von Mansteina Grupy Armii „Południe”3. Ten właśnie rejon wybrał Hitler na punkt wyjścia swej ofensywy roku i gromadził tam do natarcia wielkie siły, zwłaszcza pancerne. Operacja Citadelle (Cytadela), gdyż taki kryptonim nosiła planowana ofensywa niemiecka, przewidywała równoczesne uderzenie siłami pancernymi z południa i północy dla odcięcia wybrzuszenia, likwidację wojsk radzieckich w worku kurskim i przejście następnie do generalnej ofensywy w kierunku wschodnim i południowo-wschodnim.

Operacja zakrojona była bardziej na miarę wielkiej polityki niż wielkiej strategii.


W tej fazie wojny Trzecia Rzesza zmierzała do osiągnięcia powodzenia jako celu samego
w sobie, przede wszystkim dla poprawienia swej reputacji nadszarpniętej w zimie. Celem niezwykłej wagi dla Berlina stały się efekty propagandowe wiązane z planowaną operacją, potrzeba podniesienia morale narodu niemieckiego, jak również zahamowanie procesu rozpadu bloku faszystowskiego, co zaznaczyło się po klęsce stalingradzkiej. Przywódcy Niemiec spodziewali się zarazem, że potężna ofensywa wojsk niemieckich na froncie radziecko-niemieckim wywoła dysonanse w koalicji antyfaszystowskiej. Uważali oni, że ta ofensywa i spowodowane nią nowe ofiary Armii Czerwonej zwiększą niezadowolenie rządu
i społeczeństwa radzieckiego ze zwlekania przez Stany Zjednoczone i Anglię z otwarciem drugiego frontu w Europie, co w końcowym efekcie doprowadzi do rozpadu koalicji antyhitlerowskiej.

Kiedy Hitler przystępował do letniej kampanii roku 1943, w szeregach jego armii znajdowało się 10 300 000 żołnierzy, a więc tyle, ile rok temu. Latem 1943 r. Hitler miał na stale wzmacnianym froncie wschodnim o 42 dywizje więcej niż w chwili napaści na ZSRR. Siły, jakie przeznaczał do wykonania operacji Zitadelle, składały się z 50 dywizji bezpośredniego działania oraz 20 dywizji – rozmieszczonych na skrzydłach gotowych do natychmiastowego przyjścia w sukurs głównym siłom. Stanowiło to w sumie 1/3 wszystkich wielkich jednostek zaangażowanych na froncie wschodnim, w tym ponad 2/3 wszystkich niemieckich sił pancernych w ZSRR.

Pod względem operacyjnym była to najlepiej przygotowana ofensywa niemiecka podczas
II wojny światowej. Do planowania i opracowania szczegółów operacyjnych zaangażowano najtęższe umysły (Zeitzler, von Manstein, von Kluge), wykorzystano najbardziej doświadczonych generałów, pracowano długo z iście pruską dokładnością. Żołnierzom niemieckim wpojono przekonanie, że nadchodzi historyczna chwila, że zbliża się czas wielkiego rewanżu za hańbę stalingradzką. Głoszono, że wykonanie postawionego zadania przechyli ostatecznie szalę wojny na korzyść Wielkiej Rzeszy Niemieckiej, gdyż Rosjanie walczą resztkami sił4.

Dowództwo Armii Czerwonej uważało, biorąc za punkt wyjścia względy polityczne, gospodarcze i strategiczne, że hitlerowcy będą za wszelką cenę dążyć do utrzymania frontu od Zatoki Fińskiej do Morza Azowskiego. Byli oni (tj. Niemcy) w stanie dobrze wyposażyć swoje wojska na jednym z kierunków strategicznych i przygotować wielką operację zaczepną w rejonie występu kurskiego, ażeby spróbować tutaj rozgromić wojska Frontu Centralnego


i Woroneskiego. Mogłoby to zmienić ogólną sytuację strategiczną na korzyść wojsk niemieckich, nie mówiąc już o tym, że w tych warunkach linia frontu ulegała znacznemu skróceniu i wzrastała operacyjna gęstość niemieckiej obrony.

W tym rejonie sytuacja umożliwiała wykonanie w ogólnym kierunku na Kursk dwóch uderzeń zbieżnych: jednego – z rejonu na południe od Orła, drugiego – z rejonu Biełgorodu. Przypuszczano, że na pozostałych odcinkach dowództwo niemieckie będzie się bronić, ponieważ nie dysponowało tam – według obliczeń Sztabu Generalnego – niezbędnymi siłami.

Generalicja, rozpatrując w Kwaterze Głównej Naczelnego Dowództwa plan działań wojsk radzieckich, doszła do wniosku, że konieczne jest zbudowanie trwałej, głęboko urzutowanej obrony na wszystkich najważniejszych kierunkach, a w pierwszym rzędzie w rejonie łuku kurskiego. W związku z tym dowódcom Frontów wydano odpowiednie zarządzenia. Wojska zaczęły się wkopywać głęboko w ziemię. Zdecydowano, że formowane i przygotowywane odwody strategiczne Naczelnego Dowództwa na razie nie będą wprowadzone do działań, lecz zostaną ześrodkowane w pobliżu najbardziej zagrożonych rejonów.

W połowie kwietnia 1943 r. Kwatera Główna Armii Czerwonej powzięła wstępną decyzję dotyczącej zamierzonej obrony. Ostateczna zaś decyzja zapadła pod koniec maja – na początku czerwca 1943 r.. W tym okresie faktyczne we wszystkich szczegółach znane były plany Hitlera – wykonanie uderzenia na Front Centralny i Woroneski z użyciem do tego celu odpowiednich zgrupowań pancernych oraz przy wykorzystaniu nowych czołgów typu „Tygrys” i „Pantera” oraz dział pancernych „Ferdynand”.

W pierwszym etapie kampanii letniej Kwatera Główna za podstawowe Fronty uważała: Woroneski, Centralny, Południowo-Zachodni i Briański. Tutaj – jak wynikało
z analizy – powinny były rozegrać się decydujące wydarzenia. Oczekiwane natarcie wojsk niemieckich chciano powitać potężnymi środkami obrony, wykrwawić nieprzyjaciela
i przechodząc do przeciwnatarcia rozgromić go definitywnie. Dlatego jednocześnie z planem zamierzonej obrony powzięto również decyzję opracowania planu działań zaczepnych, nie czekając natarcia niemieckiego, jeśli będzie ono zbyt długo odkładane.

Wtedy również powzięto decyzję, co do rejonów ześrodkowania głównych odwodów Naczelnego Dowództwa. Zamierzano je rozwinąć w rejonie Liwny, Stary Oskoł, Korocza, tak by przygotować rubież obrony na wypadek przełamania się nieprzyjaciela w rejonie łuku kurskiego. Pozostałe odwody postanowiono rozwinąć za prawym skrzydłem Frontu Briańskiego, w rejonie Kaługa, Tuła, Jefremow. Za stykiem Frontu Woroneskiego


i Południowo-Zachodniego, w rejonie Liski, miała przygotować się do działań 5 armia pancerna gwardii i wiele innych związków taktycznych odwodu Naczelnego Dowództwa5.

Przygotowując Armię Czerwoną do kampanii letniej, Komitet Centralny WKP(b), Komitet Obrony Państwa, Kwatera Główna i Sztab Generalny na wiosnę 1943 roku rozwinęły kolosalną pracę.

Zakrojone na szeroką skalę aktywne działania na froncie wymagały przedsięwzięcia wielu środków w dziedzinie udoskonalenia organizacyjnej struktury wojsk i ich wyposażenia
w najnowszy sprzęt bojowy. W Sztabie Generalnym podjęto niezbędne kroki w celu dalszego doskonalenia struktury Armii Czerwonej. Przeanalizowano i udoskonalono strukturę organizacyjną Frontów i armii. W ich skład dodatkowo włączono jednostki artylerii armat, artylerii przeciwpancernej oraz moździerzy. Wojska wzmacniano środkami łączności. Dywizje piechoty wyposażono w automatyczną broń strzelecką i przeciwpancerną, a także łączono w korpusy piechoty, by usprawnić dowodzenie w armiach ogólnowojskowych
i uczynić je silniejszymi.

Formowano nowe związki taktyczne artylerii, moździerzy i artylerii rakietowej, wyposażone w doskonalszy sprzęt. Organizowano brygady i korpusy artylerii odwodu Naczelnego Dowództwa, które miały zapewniać większą gęstość ognia na głównych kierunkach i przy wykonywaniu najważniejszych zadań. Do dyspozycji Frontów i obrony przeciwlotniczej obszaru kraju zaczęły przybywać dywizje artylerii przeciwlotniczej.

Latem 1943 roku oprócz samodzielnych zmechanizowanych i pancernych korpusów
w oparciu o nowe etaty sformowano i wyposażono pięć armii pancernych, mających w swoim składzie z reguły dwa korpusy pancerne i jeden zmechanizowany. Ponadto w celu zabezpieczenia przełamania obrony niemieckiej i wzmocnienia armii utworzono 18 pułków ciężkich czołgów. Przeprowadzono pracę w dziedzinie reorganizacji wojsk lotniczych, które wyposażono w samoloty: Ła-5, Jak-9, Pe-2, Tu-2, Ił-4 i inne6.

Hitlerowskie kierownictwo polityczne i wojskowe, zdając sobie sprawę z tego, że jego siły zbrojne utraciły przewagę nad Armią Radziecką, mobilizowało „totalne” środki w celu wysłania na front radziecko-niemiecki wszystkiego, co tylko się dało.

Z zachodu przerzucano ogromną ilość wojsk o największej zdolności bojowej. Przemysł zbrojeniowy, który pracował dwadzieścia cztery godziny na dobę, śpieszył z dostawami nowych czołgów typu „Tygrys” i „Pantera” oraz ciężkich dział pancernych „Ferdynand”. Luftwaffe otrzymała nowe samoloty „Focke-Wulf 190-A” i „Heinkel-129”. Wojska niemieckie otrzymały poważne uzupełnienie w ludziach i sprzęcie bojowym.

Na froncie radziecko-niemieckim po stronie niemieckiej działały 232 dywizje Niemiec i ich satelitów, około 5,2 miliona ludzi, ponad 54 tysiące dział i moździerzy, 5850 czołgów i dział pancernych, około 3 tysięcy samolotów bojowych. W sztabach wszystkich szczebli podjęto wytężoną pracę nad planami przyszłych działań zaczepnych.

Aby zrealizować zamierzoną operację przeciwko występowi kurskiemu, dowództwo niemieckie ześrodkowało 50 swoich najlepszych dywizji, w tym 16 pancernych
i zmotoryzowanych, 2 brygady pancerne, 11 batalionów czołgów i dywizjonów artylerii pancernej; posiadały one 2800 czołgów i dział pancernych oraz ponad 2 tysiące samolotów (prawie 60 procent wszystkich samolotów bojowych znajdujących się na wschodzie). Do walki zamierzano rzucić prawie 900 tysięcy ludzi7.

Opracowanie planu działań wojsk w rejonie łuku kurskiego wymagało od Kwatery Głównej i Sztabu Generalnego zorganizowania dokładnego rozpoznania w celu zdobycia danych o rozpoznaniu wojsk niemieckich, o dokonywanych przegrupowaniach związków pancernych i artyleryjskich, lotnictwa bombowego i myśliwskiego, a co najważniejsze zdobycia danych dotyczących zamiaru dowództwa niemieckiego.

Dokonując oceny otrzymywanych wiadomości, Sztab Generalny musiał wnikliwie analizować je, wyciągając odpowiednie wnioski z niezliczonej ilości informacji, wśród których mogły znajdować się zarówno obliczone na dezinformację, jak i po prostu błędne8.

Jak były rozmieszczone główne zgrupowania wojsk radzieckich w przededniu bitwy?

Najbardziej zagrożone rubieże obrony w rejonie Biełgorodu zajmowała 6 armia gwardii pod dowództwem generała I. Czistiakowa i 7 armia gwardii pod dowództwem generała
M. Szumiłowa. Bezpośrednio za 6 armią gwardii w drugim rzucie Frontu, na kierunku obojańskim, rozmieszczona była 1 armia pancerna pod dowództwem generała M. Katukowa. Za stykiem 6 i 7 armii osłaniając kierunek na Koroczę i Prochorowkę, stała 69 armia. Odwody Frontu – 35 korpus piechoty i 2 korpus pancerny gwardii – rozmieszczone były
w rejonie Koroczy, a 5 korpus pancerny gwardii – na południe od Obojania.

1 armia pancerna przygotowywała dla wszystkich jednostek rubieże obronne i trwałe urządzenia inżynieryjne, aby w razie konieczności przyjąć wojska nieprzyjaciela ogniem czołgów i wszystkich innych rodzajów broni.

Na najbardziej zagrożonym odcinku Frontu Centralnego, w rejonie miejscowości Ponyri, broniła się 13 armia pod dowództwem generała N. Puchowa. Za stykiem 13 armii i 70 armii generała I. Gałanina w głębi operacyjnej była rozmieszczona 2 armia pancerna pod dowództwem generała A. Rodina.

W odwodzie znajdowały się 9 i 19 korpus pancerny oraz kilka jednostek artylerii przeciwpancernej. Wojska Frontu Centralnego wspierała 16 armia lotnicza pod dowództwem generała S. Rudenki.

Osłonę wojsk i całego łuku kurskiego powierzono 2, 5 i 16 armii lotniczej oraz dwom dywizjonom lotnictwa myśliwskiego. Ze względu na spodziewane natarcie poważnie wzmocniono Fronty środkami obrony przeciwlotniczej, które umożliwiły osłonę znacznej liczby obiektów dwu-, trzy-, cztero-, a nawet pięciowarstwowym ogniem.

Artyleria obrony przeciwlotniczej została zsynchronizowana z lotnictwem myśliwskim


i służbą obserwacji, powiadamiania i naprowadzania. Zorganizowana obrona przeciwlotnicza Frontów oraz całego łuku kurskiego zapewniła osłonę wojsk i zadanie strat lotnictwu niemieckiemu9.

2 lipca 1943 roku Kwatera Główna uprzedziła dowódców Frontów o możliwości niemieckiego natarcia w dniach 3-6 lipca. Rozpoznanie radzieckiego wywiadu okazało się jak najbardziej dokładne. 5 lipca o godzinie 2.20, tj. na 10 minut przed rozpoczęciem planowanego przygotowania artyleryjskiego Niemiec, nad stepem przetoczył się głuchy łoskot. 600 radzieckich dział i moździerzy ziało ogniem na pozycje niemieckie rażąc przygotowującą się do natarcia piechotę i czołgi, powodując zamieszanie i eliminując tym samym czynnik zaskoczenia10. Ucierpiała artyleria, prawie wszędzie została uszkodzona łączność, system obserwacji i dowodzenia. Uderzenia na lotniska niemieckie o świcie nie osiągnęły celu, ponieważ w tym czasie całe jego lotnictwo było już w powietrzu, by współdziałać z wojskami naziemnymi. Znacznie skuteczniejsze były działania lotnictwa przeciwko taktycznym zgrupowaniom bojowym i kolumnom dokonującym przegrupowań


w toku walki11. O godzinie 5.30 wojska hitlerowskie przeszły do natarcia. Od strony Orła na linie Frontu Centralnego i w kierunku na Kursk nacierało siedem dywizji pancernych, dwie zmotoryzowane i jedenaście piechoty; od strony Biełgorodu na linie Frontu Woroneskiego
i oczywiście również w kierunku na Kursk – dziesięć dywizji pancernych, jedna zmotoryzowana i siedem piechoty. Ogółem pół miliona ludzi, którymi dowodził marszałek von Kluge12.

Lato, jak dotąd zazwyczaj sprzyjało Niemcom. Lecz tym razem ich wykorzystujące dobrą pogodę zagony pancerne miały się spotkać z przeciwnikiem dobrze przygotowanym, który także zamierzał wykorzystać pogodę. Minęły czasy zaskakujących ciosów, zadawanych przy pomocy wielkiej przewagi technicznej i dosłownie rozpruwających linie obronne. Dość powiedzieć, że Fronty Centralny i Woroneski dysponowały siłami około 1 300 000 ludzi, około 20 000 dział i moździeży, 3 600 czołgów i dział pancernych oraz 2 370 samolotów. Poza frontami angażowanymi od pierwszej chwili na północy, trwały w oczekiwaniu Fronty Briański i Zachodni, na południu zaś Front Stepowy.

Rozpoczęta 5 lipca ofensywa przyniosła Niemcom w trakcie jej całego przebiegu mierne rezultaty. W następnych dniach, gdy jeszcze nie wyczerpały się siły ofensywy, wojska niemieckie posunęły się na północnym kierunku przełamania tylko o 10 km, zaś na południowym nie więcej niż 35 km w głąb pozycji radzieckich.

12 lipca nastąpił kryzys: okazało się, że Niemcy nie zrealizują nawet ograniczonych celów operacji. Tegoż dnia, w rejonie miejscowości Prochorowka, doszło do boju spotkaniowego wielkich mas czołgów: 5 radzieckiej armii pancernej generała P. Rotmistrowa z 2 korpusem pancernym SS i 13 korpusem pancernym. Rozpoczęła się największa bitwa sił pancernych


II wojny światowej. Przez cały dzień 12 lipca toczyła się gigantyczna bitwa wojsk pancernych, artylerii, piechoty i lotnictwa, niezmiernie zażarta, gdzie z dużym powodzeniem działała wyżej już wspomniana 5 armia pancerna gwardii pod dowództwem generała
P. Rotmistrowa. Na stosunkowo małym, pagórkowatym, pociętym jarami terenie stłoczonych zostało 1500 czołgów i dział pancernych niszczących się nawzajem z najbliższej odległości. Ogromne cielska czołgów przemieszały się ze sobą, trudno było rozpoznać, kto naciera, a kto się broni, nie było czasu ani miejsca na uporządkowanie walki, na cofnięcie się w celu sformowania szyku. W ciągu dnia Niemcy stracili około 300 czołgów i ponad 10 tysięcy żołnierzy, a chociaż jeszcze w ciągu następnych trzech dni ponawiali natarcie, losy ofensywy zostały przesądzone13.

Bój pod Prochorowką trwał w całej pełni, gdy na północnym odcinku wojska Frontu Zachodniego oraz położonego bardziej na południe Frontu Briańskiego rozpoczęły kontratak nacierając na Orzeł. 12 lipca Front Briański i wzmocniona 11 armia gwardii Frontu Zachodniego przeszły do natarcia. Pomimo głęboko urzutowanej i silnie rozbudowanej pod względem inżynieryjnym obrony oraz zaciekłego oporu Niemców, wojska radzieckie przełamały ją i zaczęły posuwać się naprzód w ogólnym kierunku na Orzeł. Dowództwo niemieckie na orłowskim obszarze operacyjnym zupełnie straciło orientację. Zaczęło ono ściągać swoje jednostki ze zgrupowania działającego przeciwko Frontowi Centralnemu


i rzucało je przeciwko Frontowi Briańskiemu oraz 11 armii gwardii Frontu Zachodniego. Natychmiast skorzystał z tego Front Centralny, przechodząc 15 lipca do przeciwnatarcia. Tak więc w rejonie Orła, długo przygotowywane przez hitlerowców generalne natarcie ostatecznie się załamało. W następnych dniach, w miarę wyjaśniania się sytuacji operacyjnej, przystępowały do kontrofensywy siły pozostałych Frontów na środkowym i południowym kierunku strategicznym. 5 sierpnia wyzwolony został Orzeł i Biełgorod, punkty docelowe, do których doszli Niemcy we wstępnej fazie ofensywy letniej14.

Z początkiem sierpnia cały front radziecki na odcinku Wielkie Łuki – Morze Azowskie potoczył się naprzód w kierunku zachodnim. Do końca roku odzyskane zostały urodzajne tereny lewobrzeżnej Ukrainy i wielkie ośrodki przemysłowe, w tym Donbas, Charków, Zaporoże, Dniepropietrowsk, Smoleńsk.


„Ostatnia bitwa o zwycięstwo Niemiec”, jak określano w Berlinie bitwę w rejonie łuku kurskiego, przesądziła o klęsce Trzeciej Rzeszy. Otrzymując druzgocący cios w tej „decydującej bitwie” wojska niemieckie nie straciły wprawdzie całkowicie zdolności bojowej, ale ich możliwość ofensywna została bezpowrotnie stracona. Ogromnemu pogorszeniu uległa też pozycja polityczna Niemiec. Obecnie nie mogły już więcej wpływać na postawę państw neutralnych – Turcji, Hiszpanii, Szwecji, nie były również w stanie powstrzymać rozpadu bloku państw faszystowskich. Sytuacja we Włoszech wymykała się właśnie spod kontroli, przywódcy zaś innych państw coraz częściej myśleli o możliwości separatystycznego pokoju.

Operacja Citadelle przyniosła Niemcom ogromne straty w sile żywej i sprzęcie. Straty czołgów były w niej tak duże, że podważyły strategię obronną Hitlera, której przeprowadzenie zależało od posiadania potężnych sił ruchomych. Z 70 dywizji uczestniczących w natarciu – 30 niemieckich dywizji uległo zupełnemu zniszczeniu. W ciągu 50 dni utraciły Niemcy ponad 500 tysięcy żołnierzy w zabitych, rannych i zaginionych.

Rozbicie głównego zgrupowania wojsk niemieckich w rejonie Kurska stworzyło grunt do dalszych zakrojonych na szeroką skalę operacji zaczepnych wojsk radzieckich, mających na celu całkowite wypędzenie Niemców z terenu ZSRR, a następnie z terytorium Polski, Czechosłowacji, Węgier, Jugosławii, Rumunii i Bułgarii oraz ostateczne rozgromienie Niemiec faszystowskich.




  1   2


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna