RóŻne rzeczywistośCI



Pobieranie 0,5 Mb.
Strona11/11
Data28.01.2018
Rozmiar0,5 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11

REZULTATY


Jaki pożytek możemy mieć z nauk Michaela w naszym życiu? Teraz, gdy mamy podstawową informację dokąd i co nas prowadzi?

Przez to wprowadzenie w system Michaela, samowiedzę o zajmowanym miejscu, możemy poznać jak ważna jest tolerancja, agape z otwartym sercem i inne dodatnie cechy. Sam fakt, że ludzie lepiej rozumieją siebie i tolerują innych, posłużył mi do postawienia pytań wielu czytelnikom, których nauki te zainteresowały. Poprosiłam by w skrócie powiedzieli mi jakie efekty wywołały one w ich życiu.

Cytuję tutaj pewną Erudytkę, która powiedziała zwięźle to, co mówili prawie wszyscy w taki czy inny sposób.

„Co było najbardziej pożyteczne?” – Spytałam.

„Dwie rzeczy. Po pierwsze: wrażenie było silne i spowodowało, że wiele pozytywnych rzeczy zdarzyło się już w pierwszym roku. Michael nie był może bezpośrednią przyczyną, ale takie sprawy zawsze zdarzają się równocześnie.

Po drugie: jako Erudyta oczywiście znalazłam wszystkie specyficzne charakterystyki i podziały, które są dla mnie interesujące. Najważniejsze jednak, że dzięki tej nauce doszłam do zrozumienia i tolerowania naturalnej różnorodności ludzi. To poszerzyło mój szacunek dla innych i podbudowało poszanowanie dla siebie”.

Pewien Wojownik wykazał te same odczucia w ten sposób: „Tak wiele rzeczy z mojej przeszłości zostało nagle wyjaśnionych, zrzuciłem z siebie wielki ciężar, którego nawet nie byłem w pełni świadomy. Drzwi otworzyły się i ja zmieniam na nowo mój marsz do przodu” (Są to wyobrażenia normalne dla Wojownika).

Mędrzec powiedział: „W mojej rodzinie byłem jedynym z rolą wzniesioną przez kilka pokoleń i z tego powodu otrzymałem dużo napiętnowań, aby nie być zbyt widocznym (sławnym). To przytłoczyło mnie do takiego stopnia, że czułem się czarną owcą. Teraz uczę się z satysfakcją jak się wybić i być mniej układnym. Już nie unikam występowania publicznie, ale cieszę się nim, cieszę się też, że ma to wpływ na rozwój mego biznesu.”

Trochę ekscentryczna babcia, z którą czułam większą więź, była Duszą Starą. Wszyscy pozostali członkowie jej rodziny to Dusze pół-Dziecięce lub wczesno-Dojrzałe. „Książka pozwoliła mi zrozumieć niektóre silne zróżnicowania w postawach – tak moje, jak i mojej rodziny, co właśnie było powodem, braku zrozumienia. Teraz gdy zdobyłam inne spojrzenie, szersze i pełniejsze i gdy pojęłam, że nie mogę oczekiwać na zmiany postaw w rodzinie, stałam się bardziej sympatyczna i mniej uzależniona od ich punktów widzenia”.

Inny Mędrzec powiedział: „Informacje Michaela o Mędrcach szukających drogą naturalną (wrodzoną) wszystkiego co wiąże się z urozmaiceniem, były dla mnie kołem ratunkowym. Byłem bowiem, szczególnie jako mężczyzna, niespokojny o siebie, gdyż nie umiem myśleć jedynie o produkcji i użyteczności zgodnie z rodzicielskim piętnem i wychowaniem amerykańskim. Teraz czuję się lepiej z innym ocenianiem rzeczy, czyli robię to zgodnie z typem Mędrca i prawdopodobnie zgodnie z moją drogą do oświecenia”.

„Najbardziej dramatyczne wydarzenia wiązały się z odkryciem związanym z moim synem”. – powiedział mi Wojownik poszukiwacz. Kiedy odkrył, że syn jego był na siódmym etapie Duszy Starej i Służącym z celem stagnacji; zrozumiał dlaczego nie doczekał wypełnienia tego wszystkiego, czego się po nim spodziewał. „Rozumiejąc, że syn był w okresie regeneracji po nadmiernie ciężkich inkarnacjach wypełnionych głównie wzrostem, moje życie zmieniło się, moje żale i skargi skończyły. Ja naprawdę kocham tego chłopaka, ale przeszedłem trudny okres, w którym wyrażałem i czułem moją udrękę”.

„Teraz rozumiem lepiej dlaczego robię lub nie robię pewnych rzeczy. Moim celem jest wzrost, tak więc zawsze mam nadmiar entuzjazmu w przyjmowaniu nowości, którym nie zawsze towarzyszy dyskryminacja. Poznanie swej wysokiej, 70 – procentowej, twórczej żeńskiej energii, która wspomaga Wojownika, pomogło mi zrozumieć dlaczego jestem tak niezorganizowany w swoim zawodzie”.

Inny Wojownik powiedziała, że „niewiarygodnie mi ulżyło”, gdy przeczytała, że Wojownicy potrzebują więcej seksu niż inne role, właśnie w celu zrównoważenia siebie. Z innych bowiem nauk religijnych wynikało, że nadpobudliwość seksualna jest jej obciążeniem duchowym.

Ojciec czterech synów był bardzo zadowolony gdy dowiedział się, że jeden z nich, który przystąpił do grupy Mooniego, a z którym żadną miarą nie mógł się skontaktować przez dwanaście miesięcy, teraz już w niedługim czasie wróci do domu. „Michael wyjaśnił mi, że syn jest Dojrzałym Kapłanem, który szuka intensywności, rozkoszy ekstazy w grupie, ale jako dusza Dojrzała przewyższył sztywność Mooniego i znalazł drogę wyjścia”. Opowiedział mi, że grupa składała się w większości z Dusz Dziecięcych, które poszukiwały rozróżnienia rzeczy czarnych od białych, złych od dobrych – zasad głoszonych przez Czcigodnego Mooni (Koreańczyk – biznesmen). „Michael wskazał mi, że mam okazać więcej serca synowi gdy wróci, ponieważ pozostawienie grupy tak mocno zjednoczonej, może być dla niego bardziej trudne, niż separacja od spraw związanych z miłością. Normy zależności są bowiem bardziej skomplikowane jeżeli dotyczą grupy. Czuję, że jestem spokojniejszy w związku z obecną sytuacją i już nie myślę, że zechcę skręcić mu kark gdy wreszcie powróci. Przestałem również obwiniać siebie, zrozumiałem, że syn należy do tych, którzy szukają swego doświadczenia”.

Król, którego zapytałam jak nauki Michaela zostały przez niego ocenione, odpowiedział: „Jest to dobry punkt zaczepienia, od którego należy zacząć, aby zdać sobie sprawę dlaczego inni nie myślą tak, jak ja. Poznanie cech innych wieków Dusz jest pożyteczne, ponieważ wtedy jest się bardziej świadomym swojej niemożności w zmienianiu ich, w oczekiwaniu, że wzrosną szybko i zbliżą się do mojego „racjonalnego” punktu widzenia”.

„Zauważyłem dążność tych nauk do skierowania uwagi ludzi, którzy wychodzą z pozycji zatopionych w ego, na zdawanie sobie sprawy ze swojego wieku Duszy czy będzie on zdumiewająco wysoki czy też rozczarowująco niski. Obcując z tymi naukami rozumie się, że „zdumiewająco” i „rozczarowująco” to zupełnie nieważne określenia, które po pewnym czasie się rozpływają.”

„Podoba mi się możliwość przechodzenia z łusek negatywnych w pozytywne. Gdy zauważam, że moja główna cecha – niecierpliwość – wzmaga się i ciągnie mnie do nietolerancji, prowadzącej zawsze do niemiłego samopoczucia, wtedy uczę się brać głęboki wdech i pytam siebie czy taki ucisk mi pomaga, czy nie lepiej trochę poluzować”.

„Zdałem sobie sprawę z tego, że biegun pozytywny mojej łuski – sceptycyzm – jest pożyteczny. Dodaje mi odwagi w ostrożnym sprawdzaniu niektórych rzeczy, w myśleniu, ocenianiu i w spojrzeniu na rodziców. Lubię to, chociaż biegun negatywny może zrobić ze mnie paranoika i to nawet dość szybko. Dziś jestem w sytuacji tak dobrej, jak nigdy, bo potrafię uniknąć sytuacji, które prowadzą do fiaska”.

Jeden odważny Erudyta powiedział mi: „Gdy opuściłam męża, siedemnaście lat temu, z powodu kobiety, była to wielka niespodzianka dla mnie i szok dla sąsiadów. Czułam jednak, że postąpiłam właściwie. Wiedza o tym, że mój ukochany i ja byliśmy esencjami bliźniaczymi, i że on jest na piątym etapie pełnym ekscentryczności, doświadczając różnych stylów życia poza jego normalnym nurtem, a ja na szóstym etapie, w którym miałam sporo karmy do wypełnienia z moim byłym mężem, pomogła mi zrozumieć tę nagłą zmianę”.

Usłyszałam od Służącego, który pochodził z bardzo bogatej rodziny, a teraz jej unika z powodu braku ambicji i poczucia współzawodnictwa: „Dowiedziałem się, że moja matka, ojciec i dwóch braci są wczesno-Młodymi Duszami z trybem władzy i

ambicji. To mi pomogło zrozumieć, że gdybym starał się nie wiem jak, nigdy ich nie zadowolę. Mnie porywały tematy „zbawiania świata” a nie robienie pieniędzy. W tej chwili zużywam moją energię na sprawy związane z otoczeniem”.

Jeden z uczniów Michaela, który wraz z córką dzielił dom z drugą matką i jej dwoma córkami, powiedział: „Ta druga dziewczynka doprowadzała mnie do furii, aż chciałem ją udusić. Nie podobało mi się to uczucie, ale nie mogłem wytrzymać jej prowokacji. Dziewczynka była ładna, miła, sprytna i tak naprawdę nigdy nie robiła niczego, co mogłoby prowokować moją złość, Według nauk Michaela dziewczynka była na siódmym etapie Duszy Młodej – Erudyty bardzo ciężkim przypadkiem. Zadowolona z siebie, mająca całkowitą pewność postępowania, była szczególnie drażniąca dla Mędrca – czyli dla mnie i mojej córki, ponieważ lubiła rozsiewać wiadomości. Dziewczynka ta nie brała pod uwagę niczego, co mogliśmy jej zaofiarować. Po poznaniu nauk Michaela zaczęła mnie cieszyć jej gonitwa intelektualna i arogancja.”

Pewna błyskotliwa kobieta – Kapłan – kiedy dowiedziała się o swoim trybie dominacji powiedziała, że to pomaga jej w zaakceptowaniu naturalnych życzeń i zdolności kierowania tym, o czym ona, jako kobieta marzyła. Czuła jednak trudność w wyrażaniu tego. – „To również wyjaśniło mi intensywność walk w mojej rodzinie. Ojciec, matka i ja, wszyscy byliśmy w dominacji! I każde z nas broniło swojego terytorium!” – powiedziała.

Pewna matka czterech dorosłych synów stwierdziła, że czuła się najlepiej z synem, dla którego nigdy nie miała zbyt wiele uczuć. „Myślałam, że dzieci mogą rozwijać się jak chcą, byle były dobrze odżywione i kochane, wystarczy jeśli się im wpoi właściwe poglądy i obserwuje jak zakwitają. Mój syn jest Duszą Dojrzałą na szóstym etapie zmagającą się z zastraszająco obfitą karmą, będąc równocześnie cynikiem z trybem władzy niezbyt czarującym. Przedtem nie mogłam pojąć jak ktoś, mając takie życie jak on, może rozwinąć takie cechy charakteru. Teraz mu bardzo współczuję i to przynosi mi ulgę”.

Przyjaciółka, która jest Rzemieślnikiem mówi, że Michael pomógł jej lepiej zaakceptować siebie. „Rozumiem dlaczego jestem taka niezależna. Teraz znoszę moją naturę. Uznaję i rozpoznaję moją twórczość, wiem kim jestem w całej rozciągłości. Przebywając w domu, tworząc, nie zamęczam się tym, że powinnam mieć rodzinę. To było coś największego co mogłam sobie podarować”.

„Wiedząc, że moim celem jest pokora, zrozumiałam wytyczoną normę swego działania. Pomogło mi to w zaakceptowaniu i cieszeniu się pozytywną stroną pokory, co leży w mojej naturze”.

„Pracując pilnie i długo nad swoim rozwojem duchowym byłem pewien, że jestem na siódmym etapie Duszy Starej. Tymczasem dowiedziałem się, że przebywam dopiero na trzecim etapie, co powoduje moją dezorganizację. Teraz lepiej akceptuję siebie i moje wątpliwości, dramaty, machinacje, które przedtem wrzucałem do „kubła”. Zaakceptowanie mojego wieku Duszy daje mi zdrowy rozsądek i dzięki niemu możliwość zrelaksowania i cieszenia się moją introspektywną naturą trzeciego etapu”.

„Cała absurdalność mojego siedemnastoletniego małżeństwa stała się bardziej humorystyczna i możliwa do wytrzymania od kiedy przeczytałam w Michaelu, że jest to długoterminowa karma, którą muszę wytrzymać i spłacić teraz” – powiedziała jedna z tych spokojnych Mędrców. „Wiedziałam, że coś mnie trzyma w tym małżeństwie! Ponieważ umysł mój jest teraz spokojniejszy w związku z tym problemem, widzę, że wkładam więcej energii w robienie rzeczy, które sprawiają ml przyjemność, i dzięki którym się rozwijam. Nie zamęczam się stale myślami, że się znalazłam w złym miejscu i mimo wszystko nie zmienię go. To był prawdziwy podarunek”.



Tak więc, ogólnie mówiąc, życie ludzi staje się lepsze i bardziej odczuwają oni swą wolność. Jest w tym poczucie wyboru, poczucie, że nie jest się zatrzymanym przez okoliczności, które wyrwały się spod kontroli. Perspektywa ukazywana przez Michaela wydaje się powodować większą tolerancje w stosunku do innych, zwiększa akceptacje siebie, wiedzę i miłość.

1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna