Richard h. Popkin, avrum stroll zysk I s-ka



Pobieranie 5,68 Mb.
Strona2/20
Data24.10.2017
Rozmiar5,68 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   20

XI

Wprowadzenie

przeczytaniu tej książki. Po zrozumieniu istoty filozofii i zna­czenia osiągnięć filozofów będzie można stwierdzić, czy to wszystko nie jest zwyczajną stratą czasu. Jednocześnie będzie się można przekonać, że rozważania w głównych dziedzinach filozofii — logice, etyce, teorii poznania, metafizyce itd. — dają rozwiązania rzeczywiście pilnych pytań. Mamy nadzieję, że wszelkie wnioski, do których dojdzie czytelnik, będą się opie­rały na przemyślanym rozważeniu materiału, a wówczas będzie to również rezultat filozofowania czytelnika.

Powtórzmy: najlepszy sposób zrozumienia filozofii to stu­diowanie jej i samo filozofowanie.

1

Etyka

Definicja etyki

Podobnie jak wiele słów w użyciu powszechnym, tak też termin “etyka" ma bardzo zróżnicowane znaczenia. W jednym z najczęs­tszych użyć odnosi się ono do kodeksu łab zestawu zasad ludzkiego życia. Tak też mówimy o etyce lekarskiej i rozumiemy przez to kodeks reguluj ący zachowanie lekarzy wobec pacjentów i miedzy sobą. Kiedy natomiast mówimy o etyce chrześcijańskiej, odnosi­my się do zasad, które wyznaczają zachowanie chrześcijan, jak np. reguły postępowania zapisane w dziesięciorgu przykazań.

Jednakże filozofowie nie stosują tego słowa jedynie w sensie, w jakim my mówimy o etyce. Rozumieją przez nie również badania teoretyczne, podobnie jak fizycy ujmują fizykę. Wszakże podczas gdy fizycy badają pewne fenomeny natural­ne, takie jak poruszające się ciała i prawa ich ruchu, to przedmiotem badań etycznych są teorie. Takie teorie, zwane czasami teoriami etycznymi, zajmują się następującymi pyta­niami: Jak powinni zachowywać się ludzie?, Czym jest dobre życie dla ludzi? itp. Przykładem teorii etycznej w ramach filozofii zwanej etyką jest hedonizm. Jest to antyczna teoria utrzymująca, że dobre życie jest życiem przyjemnym.

Filozofowie badają takie teorie jak hedonizm, nie tylko dlatego, że te doktryny mają poważne konsekwencje w ludzkim życiu i rozumieniu ludzkiej natury, ale również dlatego, że wiele doktryn etycznych, które wydają się zrazu wiarygodne, jak hedonizm, wynika z dokładnego namysłu nad cierpieniem spowodowanym jakimś brakiem. Czy, na przykład, nie ma sensu mówić o “złej przyjemności", tj. o rzeczy, która sprawia nam chwilową przyjemność, np. alkohol, ale która później

6 Etyka



może wywołać ból i cierpienie? Jeśli tak, to w jaki sposób dobre życie może być tożsame z życiem przyjemnym, skoro istnieją złe przyjemności? A jeśli nie istnieją przyjemności, które usta­nawiają dobre życie, to co wówczas? Jednym z powodów badania etyki jest podejmowanie przez filozofów prób skon­struowania zadowalających odpowiedzi na pytania, które wy­mieniliśmy. Zgodnie z tym, będziemy rozważać kilka znanych klasycznych i współczesnych teorii etycznych, by zobaczyć, jakich odpowiedzi udzielają one na te pytania. Zbadamy ich korzyści i braki, przez co zaangażujemy się w studia filozoficz­ne, które określiliśmy jako etykę.

Etyka w żyda codziennym

Błędem byłoby postrzeganie etyki jako czysto akademickich badań bez odniesienia do codziennego życia człowieka. Każdy, kto dokonuje refleksyjnego namysłu nad pewnymi sytuacjami życia codziennego, jest, w pewnym sensie, filozofem etyki. Załóżmy, że ktoś wierzy, że nie powinno się zabijać, ale wierzy też, że należy bronić swego kraju przed obcym najeźdźcą. Co zrobi ten człowiek w przypadku wojny? Jeśli odmówi walki za swój kraj, to zdradzi przekonanie, że powinien jej bronić. Z drugiej strony, jeśli będzie walczył, to może odebrać komuś życie. Jak powinno się zachować w tych okolicznościach? Na co można się zdecydować? Refleksje tego rodzaju, które skupiają uwagę ogółu ludzi, są motorem do tworzenia teorii etycznych. Różnica pomiędzy refleksjami większości ludzi a refleksjami filozofa polega na tym, że te drugie są bardziej systematyczne, chociaż nie zawsze, są też zwykle bardziej ogólne. Każda jednostka może próbować rozwią­zać określony problem, podejmuj ąc określone działania w odpo­wiednich okolicznościach. Filozof próbuje generalizować; pyta­niem dla niego nie jest: Co jest słusznym rodzajem działań dla danej jednostki w danych okolicznościach?, ale raczej: Co jest dobrym życiem dla wszystkich? Co jest celem, do którego wszyscy powinni zmierzać? Czy jest nim gromadzenie przyjemności czy szczęście? Czy jest tożsame z wypełnianiem swego obowiązku?

Klasyfikacja teorii etycznych ' 7

Tak samo jak każdy człowiek, również filozof rozpoczyna rozważania etyczne od refleksji nad wspólną sytuacją, ale zaraz przechodzi do dyskusji bardziej ogólnego rodzaju. Jest to rodzaj abstrakcyjnej spekulacji, która konstytuuje teorię etyczną, jak od tej pory będziemy używać tego terminu.



Klasyfikacja teorii etycznych

Istnieje wiele sposobów klasyfikacji teorii etycznych. Wszystkie one są ważne, ponieważ pomagają nie tylko zorganizować różne typy doktryn w grupy, które ułatwiają ich zrozumienie, ale też dlatego, że zwracają naszą uwagę na pewne różnicujące je cechy. Najprostszą i najbardziej oczywistą jest klasyfikacja historyczna. Podzielimy wszelkie teorie na klasyczne i współ­czesne. Z grubsza biorąc, teoria będzie klasyczna, jeśli spełni jeden z dwóch warunków lub oba naraz: (1) jeśli stara się odpowiedzieć na pytanie “Czym jest dobre życie dla ludzi?"; (2) jeśli stara się odpowiedzieć na pytanie “Jak ludzie powinni postępować?" Charakterystykę teorii współczesnych podamy później.

Teorie klasyczne

Najbardziej klasyczne teorie nie rozróżniają wyraźnie tych pytań.

W takich teoriach ogólnie zakłada się, że jeśli wiemy, czym jest dobre życie, to będziemy naturalnie działać w ten sposób, aby je osiągnąć. Jest to podstawa pierwszej znanej teorii kla­sycznej, którą poniżej omówimy.

Platonizm

Chociaż Platon nie podpisał się pod niektórymi poglądami filozoficznymi (jego pisma mają głównie formę rozmów,

8 Etyka



zwanych Dialogami, między Sokratesem i innymi greckimi filozofami z V wieku p.n.e.), to jednak pewne z nich są mu często przypisywane. Pomimo że istnieją kontrowersje co do tego, czy Platon, czy też Sokrates utrzymywał pogląd, że jeśli człowiek wie, czym jest dobre życie, to nie może działać niemoralnie, uznajemy tutaj, że jest to własny pogląd Platona. Wedle tego stanowiska zło wynika z braku wiedzy. Kiedy ludzie odkryją, co jest słuszne, to, jak utrzymuje Platon, nigdy nie będą postępować nikczemnie. Ale problem polega na tym, żeby odkryć to, co słuszne lub po prostu dobre, jak mówi Platon. W jaki sposób można tego dokonać, skoro ludzie mają odmienne opinie o tym, co jest dobrym życiem?

Platon odpowiada, że znalezienie natury dobrego życia sta­nowi intelektualne zadanie bardzo podobne do odkrywania prawd matematycznych. Podobnie jak tych ostatnich nie odkryje nikt bez przygotowania, tak też jest z tym pierwszym. Aby odkryć, co jest dobrym życiem, ludzie muszą najpierw zdobyć pewien rodzaj wiedzy. Do takiej wiedzy można dotrzeć tylko wówczas, kiedy posiada się staranne wykształcenie w wielu różnych dziedzinach wiedzy, jak np. matematyka czy filozofia. Wedle Platona, jedynie po przebyciu długotrwałego i starannego przygotowania intelektualnego można zdobyć wiedzę o naturze dobrego życia.

Aby zrozumieć Platona, należy dokonać ważnego rozróżnie­nia. Platon nie uważał, że trzeba mieć wiedzę, aby wieść dobre życie. Głosił on nieco słabszą doktrynę, że jeśli posiada się wiedzę, to można wieść dobre życie. Nawet dla łudzi nie posiadających wiedzy istnieje możliwość prowadzenia dobrego życia, ale będzie ono przypadkowe i ślepe. Jedynie dzięki wiedzy możemy sobie zapewnić takie istnienie. Dlatego Platon, podając program przygotowania ludzi do dobrego życia, twier­dził, że ludzie powinni być instruowani na dwa sposoby. Z jednej strony, muszą oni rozwijać cnotliwe zwyczaje za­chowań, z drugiej, muszą rozwijać również swoje siły duchowe, studiując matematykę i filozofię.

Te dwa rodzaje instrukcji są niezbędne. Przede wszystkim, niektórzy ludzie nie posiadają intelektualnych zdolności przy-

Platonizm

swajania wiedzy, nie są w stanie zrozumieć, czym jest dobre ; życie, tak jak ci, którzy nie mają intelektualnych możliwości zrozumienia wyższej matematyki. Lecz jeśli będą oni naśla­dować tych, którzy posiadają wiedzę o dobru i dlatego działają cnotliwie, i jeśli pozwolą kierować sobą, tó również oni będą postępować cnotliwie, nie rozumiejąc nawet istotnej natury dobrego życia. W wyniku takiego rozumowania Pla­ton uznał, że w “społeczeństwie idealnym", które przedstawił w swym słynnym Państwie, konieczna będzie gejtizjjrji. Platon twierdził, że młodzi ludzie, jeśli mają rozwijać cnotliwe zwyczaje i prowadzić dobre życie, muszą być ochraniani przed pewnego rodzaju doświadczeniami. Po wtóre, bardziej utalentowani młodzieńcy muszą rozwijać swoje siły duchowe i konsekwentnie poddawać się rygorowi ćwiczeń intelektual­nych, gdyż dadzą im one więcej, niżby rozwijali cnotliwe nawyki. Są oni wyróżnieni z tego powodu, że ostatecznie będą musieli kierować społeczeństwem idealnym. Platon już wtedy wyobrażał sobie klasę ludzi rządzących. W takim, społeczeństwie rządzący rozwijają swoje zdolności intelek­tualne i przyswajają wiedzę, dzięki czemu potrafią zrozumieć naturę dobrego życia. Będzie to gwarancją słuszności lub moralności ich działań i zarazem przyczyni się do sprawo­wania dobrych rządów. Człowiek, który przyswaja wiedzę, zwłaszcza o tymrco jest dobre, nigdy, według Platona, nie będzie działał źle.

Drugim podstawowym elementem filozofii Platona jest to, co współcześni uczeni nazywają afisolut|zniem. Wedle Platona istnieje jedno i tylko jedno dobre-życie dla wszystkich, ponie­waż dobro jest czymś niezależnym od ludzkich skłonności, pragnień, życzeń czy opinii. Dobro jest pod tym względem podobne do prawdy matematycznej w rodzaju: dwa plus dwa daje cztery. Jest to prawdą, absolutna; istnieje bez względu na to, czy ktoś jej przestrzega czy nie, nawet bez względu na to, czy ktoś zna matematykę czy nie. Nie jest ona uwarunkowana ludzką opinią co do natury matematyki lub świata. Podobnie dobro istnieje niezależnie od rodzaju ludzkiego i zostanie odkryte, i jeśli ludzie będą odpowiednio przygotowani.

10

Etyka

Można to też przedstawić w inny sposób. Platon dowodzi obiektywności zasad moralnych wbrew wszelkim filozofom utrzymującym, że moralność jest po prostu kwestią opinii lub skłonności. Ogólnie można przedstawić poglądy Platona, mó­wiąc, że pewne działania są absolutnie słuszne lub nie, są niezależne od czyjejkolwiek opinii jak w przypadku zdania “to jest maszyna do pisania", które jest albo słuszne, albo nie, niezależnie od czyjejkolwiek opinii. Tak samo naziści, którzy zamordowali 6 000 000 Żydów w komorach gazowych, byli absolutnie źli, nie dlatego, że my, posiadając inne standardy etyczne, po prostu tak o nich myślimy, ale dlatego, że mamy słuszność, myśląc o nich jako o ludziach złych. Jest absolutnie obiektywnym prawem moralnym “Nie zabijaj", natomiast na­ziści je złamali.

Platonizm wywarł olbrzymi wpływ na filozofię religijną. Najwięksi teologowie przyjęli, że prawa moralne, jak “Nie kradnij", “Nie zabijaj", są absolutnie obiektywne w sensie platońskim. Rozwój filozofii Platona, znany jako neoplato-nizm, zbliżał się do filozofii greckiej, przeradzając się w religię, i wpłynął bezpośrednio na rozwój teologii chrześcijańskiej i islamskiej. Należy również pamiętać, że chociaż platonizm i największe teologie zgadzają się co do obiektywności stan­dardów moralnych, to istnieje też między nimi fundamentalna różnica, której nie można przeoczyć. Sam Platon utrzymywał, że standardy moralne są nadrzędne nawet względem Boga; dobro poprzedza Boga, Bóg jest dobry wtedy i tylko wtedy, gdy działa wedle zasad. Istotna różnica tkwi w tym, że wedle tradycyjnych judeo-chrześcijańskich poglądów to właśnie Bóg stworzył dob­ro. Zbadamy tę sprawę dokładniej w rozdziale czwartym.



Krytyka platonizmu

Jak widzieliśmy, platonizm jako filozofia moralna opiera się na dwóch podstawowych założeniach. Pierwsze głosi, że jeśli człowiek ma wiedzę o dobrym życiu, to nigdy nie będzie postępował niemoralnie. Drugie założenie brzmi, że istnieje

Platonizm 11

jedno i tylko jedno dobre życie dla wszystkich; tak więc w pewnych okolicznościach nie ma alternatywy dla przy­kazania “Nie kradnij". Przyjrzyjmy się teraz krytycznie tym założeniom; zaczniemy od przekonania, że posiadając wiedzę o dobrym życiu, nie można zachowywać się nie­moralnie.

Większość krytykujących Platona filozofów interpretowało tę tezę jako wyraz psychologicznego sądu o tym, jak ludzie będą postępować w pewnych warunkach. Warunek ten stanowi, że jeśli posiadają oni pewien rodzaj wiedzy, to będą zachowywać się w pewien sposób. Zobaczymy, czy pogląd Platona jest prawdziwy. Załóżmy, że zamierzam sprzeniewierzyć pieniądze w banku, w którym pracuję. Załóżmy też, że jest dla mnie jasne, iż kradzież jest złem. Teraz jednak nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Mogę sądzić, a nawet udowodnić, że kradzież jest czynem słusznym. Skoro jednak kradzież jest rzeczywiście złem, to zwykły człowiek mógłby mi w takim razie wykazać brak wiedzy moralnej. Przypominałoby to sytuację, gdybym kłócił się, że dwa i dwa jest pięć. Utrzymując taki pogląd, byłbym w oczywistym błędzie. Jeśli posunąłbym się do kra­dzieży pieniędzy z banku, to można by było powiedzieć, że postąpiłem niemoralnie z powodu braku wiedzy. Tak też oceniłby mnie Platon — zwyczajnie nie rozumiem, co znaczy “prawy sposób życia". Jeśli można do takiego przypadku zastosować platonizm, to okazuje się, że jest on zgodny z po­wszechnymi poglądami moralnymi. Z drugiej strony, inter­pretowany jako psychologiczne wytłumaczenie tego, jak ludzie zachowują się w każdym przypadku, zdaje się mieć poważne braki. Dla niektórych ludzi może być zrozumiałe, że kradzież jest złem; lecz pomimo to mogą wciąż kraść. Platon powiedział­by o nich, że naprawdę nie wiedzą, co znaczy kraść, dopóki nie dokonają tego, o czym wiedzą, że jest złe. Ale jeśli mówimy do takich ludzi i jeśli zdradzają oni oznaki rozumienia, co znaczy kraść, i dalej, jeśli uznaj ą to za moralnie niewłaściwe, ale nadal tak postępują, to okazuje się, że należałoby odrzucić tłumaczenie Platona, skoro niektórzy ludzie, jak się wydaje, będą postępować źle, podczas gdy wiedzą, co jest słusznym

12

Etyka


działaniem. Jest to pogląd na ludzką naturę, który podjął Arystoteles.

Jednakże stanowisko Platona jest o wiele bardziej subtelne, niżby wskazywała powyższa dyskusja. Uatrakcyjnia je próba dostarczenia ogólnych rozwiązań tych problemów i wspólnych trudności, które pojawiają się w naszym życiu codziennym. Ludzie często znajdują się w takich sytuacjach, w których nie wiedzą, jak się zachować, ponieważ nie rozumieją, co w takich okolicznościach mogłoby być słusznym postępowaniem. Czy jest słuszne bronić swego kraju, jeśli oznacza to zabić kogoś, lub czy jest słuszne nigdy nikogo nie zabić? Platon sugeruje, że gdybyśmy mieli więcej informacji i gdybyśmy byli bardziej przygotowani, to moglibyśmy znaleźć odpowiedź. Wiedzieli­byśmy wówczas, co byłoby właściwym postępowaniem w ta­kich warunkach i w ten sposób rozwiązałyby się nasze dylema­ty. Taka sytuacja wydaje się analogiczna do wielu problemów, jakie napotykają lekarze. Czy powinni operować teraz, czy wstrzymać się do jutra? Czy podać lek znieczulający, czy nie? Są to problemy, wobec których zwykły człowiek bez przygo­towania staje oszołomiony, lecz w których rozwiązaniu może mu pomóc odpowiednia wiedza. Dlatego dla człowieka przy­gotowanego nie istnieją takie problemy. Platon twierdzi, że w wielu przypadkach trudności moralne są teoretycznie roz­wiązywalne poprzez nabywanie dalszej wiedzy — jest to punkt widzenia, którego nie można lekceważąco oddalić.

Jednak największy zarzut jest następujący. Dylematy moral­ne nie wydają się, w ostatecznej analizie, analogiczne do pytań naukowych. Jeśli w naukowym wyniku uwzględniono wszyst­kie istotne fakty, to zawsze możemy wybrać wynik lub to, co wydaje się najtrafniejszą odpowiedzią. Ale nie jest tak w sytu­acji moralnej, możemy znać wszystkie istotne fakty danej sytuacji. Możemy wiedzieć, na przykład, że w efekcie zrzucenia bomby atomowej na jakiś teren zginie około miliona ludzi, a teren stanie się niezdatny do zamieszkania przez najbliższe sto lat; możemy też, z drugiej strony, wiedzieć, że zrzucenie bomby pozwoli zakończyć katastrofalną w skutkach wojnę. Jednak dylemat pozostaje. Powinniśmy czy nie powinniśmy



Platonizm 13

zrzucić bombę? Trzeba przyznać, że niekiedy nabywanie dal­szych informacji o danej sytuacji rozwiązuje problemy do­tyczące rodzaju postępowania w niej, ale należy też pamiętać, że nie zawsze tak jest, i wtedy właśnie nie można zaakceptować platonizmu bez większych zastrzeżeń. Platon był w błędzie, uważając, że wiedza moralna jest podobna do wiedzy naukowej lub matematycznej.



Wynika z tego dalsza krytyka. Traktując moralność jako przedmiot wiedzy, natomiast intelektualną zdolność umożli­wiającą uchwycenie abstrakcyjnych prawd moralności uznając za warunek wstępny moralnego zachowania, Platon wykluczył możliwość w pełni moralnego zachowania się wszystkich. Taką umiejętność przypisał jedynie kilku intelektualnie uzdolnionym jednostkom. Skoro moralne zachowanie zakłada odpowiedzia­lność za własne postępowanie, to nie można powiedzieć, że ci, którzy nie mają intelektualnych zdolności, mogą żyć moralnie, chyba że pozwolą, aby rządzili nimi ci, którzy takie zdolności wykazują. Postępowanie nie jest prawdziwie moralne — lub niemoralne — póki nie jest wynikiem wolnego wyboru działa­jącego. Aby dokonać wyboru, jednostka musi mieć tego rodza­ju zdolność moralnego rozumowania, którą Platon przyznał tylko niewielu ludziom. Znowu będziemy mogli się przekonać, że Arystoteles wykazuje wyższą niż Platon świadomość tej podstawowej cechy moralnego zachowania.

Drugim głównym założeniem platonizmu jest to, że istnieje jeden i tylko jeden rodzaj słusznego postępowania dla wszyst­kich: nazwaliśmy to absolutyzmem. Nie możemy rozważyć tego problemu bardziej szczegółowo, ponieważ musielibyśmy najpierw omówić etykę współczesną. Już w czasach antycznych pogląd ten był mocno krytykowany, m.in. przez największego ulubieńca Platona — Arystotelesa. Przejdźmy zatem do moral­nej filozofii Arystotelesa, aby zrozumieć, jak bardzo różni się ona od platonizmu, a zwłaszcza w jaki sposób odrzuca Pla­toński dogmat o tym, że istnieje jeden i tylko jeden rodzaj słusznego postępowania w danej sytuacji moralnej, że dobre zachowanie jest możliwe bez moralnego rozumienia i że zna­jomość dobra zawsze doprowadzi do cnotliwego zachowania.

14

Arystoteles: doktryna środka

Etyka

Charakterystyczna dla filozofii greckiej była jej wysoka speku-latywność. Cecha ta uwidacznia się najbardziej w metafizyce, gdzie wielu greckich filozofów próbowało odkryć prawdę natury świata, używając jedynie rozumu. Występuje to mniej powszech­nie w pismach etycznych, ale nawet w nich można odnaleźć pewne wspólne cechy filozofowania Greków. Tacy filozofowie, jak Heraklit, Platon i stoicy wyprowadzają swoje poglądy etycz­ne po części z pewnych przyjętych przez siebie stanowisk meta­fizycznych. Stoicy, na przykład, utrzymywali, że wszelkie za­chowania są zdeterminowane przez prawa naturalne. Doprowa­dziło ich to do stwierdzenia, że nie można zachowywać się w sposób wolny i dlatego nikt nie może ponosić moralnej odpowiedzialności za to, co robi. Taka spekulacja nie ma jednak naukowego charakteru: nie zbiera faktów, aby wyprowadzić z nich wnioski; próbuje raczej za pomocą rozumu wydeduko-wać dane o naturze świata i naturze człowieka. Oczywiście Arystoteles jest w tym sensie jednym z największych metafi­zyków, jednak, co dziwne, w pismach etycznych odstępuje od tradycji i przyjmuje naukowe, empiryczne podejście do prob­lemów moralnych. Zamiast odkrywać naturę dobrego życia dla wszystkich jedynie za pomocą refleksji, badał zachowanie róż­nych ludzi w życiu codziennym. Zauważył on, że to zwykli ludzie uznają życie innych za “dobre" lub “złe".

Stwierdził też, że różne sposoby życia, które ludzie wspólnie uważają za “dobre", wykazują jedną wspólną cechę — szczę­ście. I odpowiednio, życie, które zazwyczaj ludzie uważają za “złe", ma jedną cechę — nieszczęście. Dlatego odpowiedź Arystotelesa na pytanie “Czym jest dobre życie dla człowieka?" można zawrzeć w jednym zdaniu — Jest to życie szczęśliwe.

Odpowiedź ta jest w pewien sposób zbyt prosta. Poza tym, wciąż chcielibyśmy się dowiedzieć, co człowiek ma na myśli, mówiąc, że życie jest życiem szczęśliwym. Czy sugeruje on, że jest to życie pełne przyjemności, sukcesów, sławy czy czego innego? Co dokładnie oznacza słowo “szczęście"? Niestety, zazwyczaj człowiek nie jest zdolny do odpowiedzi na to pyta-

Arystoteles: doktryna środka 1_5

nie. Albo zaniemówi, albo poda sprzeczną odpowiedź. Etyka Arystotelesa jest filozoficzną próbą dostarczenia odpowiedzi: stara się on jaśniej niż przeciętny człowiek wytłumaczyć, co znaczą takie słowa jak szczęście. Etyka nikomachejska, główna praca Arystotelesa z etyki, może być uznana za jeden z pierw­szych esejów, które dzisiaj określamy jako filozofię analityczną. Arystoteles próbował w swym dziele przeanalizować lub wyjaś­nić pewne terminy z dziedziny moralności występujące w mo­wie potocznej bardziej przejrzyście, niż mógłby to uczynić człowiek przeciętny, nawet jeśli potrafi poprawnie ich używać. W Etyce nikomachejskiej Arystoteles podaje definicję słowa “szczęście", która odtąd stała się sławna. “Szczęście — powia­da — jest działaniem duszy w zgodzie z doskonałą cnotą". Niestety, ta definicja nie może być dla czytelnika bardziej jasna niż pierwotne pytanie “Czym jest szczęście?", ponieważ została podana w nie znanej terminologii. Również dla filozofów stanowiła ona ciągłe źródło nieporozumień, podawano też wiele różnych interpretacji. Przytoczymy jedną z nich, najbar­dziej wiarygodną. Afjstcfcełgi podkreślał fakt, że szczęście nie

- jest czymś statycznym, leez-jest-działaniem. Co ma na myśli, mówiąc, że nie jest statyczne? Ludzie zwykli sądzić, że szczęście jest czymś, do czego docieramy—pewnym stałym celem, który osiągniemy, zachowując, się w dany sposób. Utrzymujący ten pogląd myślą o szczęściu jako o pewnego rodzaju obiekcie. Kiedy przebrniemy przez trudności życia codziennego, wów­czas dotrzemy do celu zwanego “szczęściem".

Właśnie dokładnie temu Arystoteles przeczy. Szczęście nie jest celem w tym sensie. Nie będąc celem działań,-jest raczej

i tym,-co im towarzyszy. Szczęście, jako charakterystyka ludz­kiego życia, jest czymś zbliżonym do wytrwałości. Człowiek, który postępuje wytrwale, nie osiąga celu zwanego wytrwałoś­cią. Przeciwnie, jest to sposób robienia rzeczy; na przykład, niezgoda na uleganie okolicznościom. Szczęście jest angażowa­niem się w rozmaite czynności życiowe, jak jedzenie, uprawianie miłości, praca itd. Jeżeli ktoś angażuje się w takie rzeczy w pewien sposób, to możemy powiedzieć o nim, że jest szczęś-

i liwy. Na przykład, jeśli kogoś cieszy jedzenie, intelektualne

16

Etyka

dążenie, przyjaźń itd. oraz jeśli rzadko jest przygnębiony, zmartwiony, niespokojny — to jest szczęśliwy. W przybliżeniu właśnie to miał na myśli Arystoteles, stwierdzając, że szczęście jest aktywnością — ale należy podkreślać, że te krótkie uwagi stanowią jedynie wstępną wskazówkę dla czytelnika, a nie wyczerpujące wyjaśnienie doktryny.

Jak już wspomnieliśmy, klasyczne teorie etyczne próbują odpowiedzieć na dwa pytania: Czym jest dobre życie dla ludzi? oraz: Jak ludzie powinni się zachowywać? Arystoteles jest klasycznym moralistą w obu kwestiach. Jego odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi: Dobre życie dla ludzi to życie szczęśliwe. Odpowiedź na drugie pytanie jest równie prosta: Ludzie po­winni zachowywać się tak, aby osiągnąć szczęście. Wszakże i ta odpowiedź wydaje się niejasna. Jeśli spytamy “Jak powinniśmy się zachowywać, żeby osiągnąć szczęście?", to odpowiedzią Arystotelesa może być dobrze znana formuła zwana doktryną środka lub popularnie określana złotym środkiem. Przejdziemy teraz do omówienia doktryny środka i w ten sposób pokażemy, jak moralna filozofia Arystotelesa różni się od stanowiska Platona.

Być szczęśliwym, według Arystotelesa, znaczy być dobrze odżywionym. Ile człowiek powinien zjeść, aby być dobrze odżywionym? Arystoteles twierdzi, że na to pytanie nie istnieje ogólna odpowiedź w rodzaju ustalenia dawki, jak na przykład jeden kilogram mięsa na dzień. Zależy to od rozmiarów czło­wieka, jego pracy, od tego, czy jest zdrowy, czy nie itd. Czło­wiek kopiący rowy musi więcej zjeść niż pracujący przy biurku; postawna osoba potrzebuje więcej niż drobna. Odpowiednia dawka dla każdego może być ustalona jedynie poprzez doświad­czenia: jeśli zjemy pewną ilość pożywienia i wciąż czujemy się głodni, to powinniśmy zjeść więcej; jeśli zjemy tyle samo i czujemy mdłości, to powinniśmy jeść mniej.

Odpowiednia ilość to “środek" pomiędzy spożywaniem zbyt dużo i zbyt mało. Nie należy tutaj interpretować wyrazu “środek" jako synonim słowa “średni". Przypuśćmy, że jeden kilogram żywności na dzień to za mało, a dwa kilogramy za dużo. Czy wobec tego średnia ilość (np. półtora kilograma) to



Arystoteles: doktryna środka 17

ilość odpowiednia? Arystoteles odpowiada, że tak może lub nie może być — ale w zasadzie nie możemy stwierdzić, że od­powiednia ilość to dokładnie półtora kilograma; możemy na­tomiast powiedzieć, że ilość ta znajduje się gdzieś pomiędzy jednym kilogramem a dwoma kilogramami i to właśnie rozu­mie on przez słowo “środek". Powinniśmy jeść więcej niż kilogram, a mniej niż dwa; ale dokładną ilość można ustalić dopiero po spożyciu różnych porcji.

Innym następstwem tej doktryny jest fakt, że istnieją różne sposoby życia odpowiednie dla różnych ludzi. Co jest dobre dla jednego, nie musi być dobre dla drugiego. Przed doświadczeniem, przy użyciu jedynie rozumu, nie można powiedzieć, jaki jest odpowiedni sposób życia dla kogoś. Można to stwierdzić tylko i przez doświadczenie, metodą prób i błędów. Można połączyć te j dwa aspekty, mówiąc, że Arystoteles był i relatywistą, i em-/ pirystą w etyce.

Wracając do szczęścia: odpowiedni sposób zachowania się w sferze moralności jest zgodny ze środkiem. Na przykład, aby być szczęśliwym, trzeba być odważnym, hojnym, dumnym, mądrym, skromnym itd. Ale wszystkie te “cnoty", jak określa je Arystoteles, są cnotami umiaru: odwaga jest środkiem pomiędzy tchórzostwem a brawurą, hojność pomiędzy roz­rzutnością a skąpstwem, duma pomiędzy próżnością a pokorą itd. Arystotelesowską filozofię złotego środka można określić następująco: aby osiągnąć szczęście, ludzie muszą działać z umiarem, muszą starać się osiągnąć środek między skraj­nościami. Jeśli to uczynią, będą szczęśliwi. Jednakże środek zmienia się w zależności od osoby: niektórzy są bardziej odważni od innych, a inni mniej. Platon, jak pamiętamy, utrzymywał, że dobro jest absolutną charakterystyką. Czło-. wiek jest albo dobry, albo nie — istnieje jeden i tylko jeden odpowiedni sposób zachowania się w danych warunkach. Właśnie temu przeczy Arystoteles: istnieje wiele “dobrych" sposobów życia — w rzeczywistości jest ich tyle, ile różnic między ludźmi. Wszystko to łączy fakt, że jeśli ludzie postępują w zgodzie ze środkiem, to osiągają szczęście: aczkolwiek istnieje wiele sposobów postępowania, to jest też wiele

18

Etyka


rodzajów szczęścia. Podobnie Arystoteles nie zgadza się z Platonem w przypadku pytania, czy ludzie naprawdę zachowują się moralnie, jeśli nie do końca rozumieją sytuację. Dokonuje on ważnego rozróżnienia między działaniami “dob­rowolnymi", a tymi, które podjęte są “nie z konieczności", wskazując, że nie chwalimy i nie potępiamy kogoś, o kim wiemy, że nie rozumiał tego, co robił. Zachawani&-w pełni moralne wymaga moralnego zrozumienia,-które każdy może osiągnąć, skoro nie jest to czysto intelektualne rozumienie absolutnych prawd moralnych, lecz rodzaj mądrości praktycz­nej i świadomości potrzeby umiaru, który opisaliśmy.

Co więcej, Arystoteles nie zgadza się z Platonem, że znajomość dobra zawsze prowadzi do cnotliwego zachowania. Reprezentuje on bardziej realistyczny pogląd na ludzką naturę, wprowadzając do rozważań etycznych pojęcie słabości moralnej lub braku samokontroli. Przedstawia on, podobnie jak później św. Paweł, zło, którego nie czynilibyśmy, a czynimy, i dobro, które mogliby­śmy czynić, ale nie czynimy. Wiedza o tym, co powinniśmy robić, musi być dopełniona samodyscypliną, bez której nie wiedzieliby­śmy, co robimy. Zbyt łatwo zwodzą nas przyjemności innych form zachowania. Przeto musimy już za młodu kształtować dobre przyzwyczajenia, aby rozumiejąc znaczenie “złotego środka", posiadać taką samokontrolę, by go przestrzegać.

Arystoteles jest jednym z pierwszych wielkich filozofów zdro­wego rozsądku w podejściu do kwestii etycznej. W przeci­wieństwie do Platona, który narzuca wszystkim sztywne wy­mogi, nawet wbrew ich skłonnościom, pragnieniom, standar­dom życiowym, temperamentom itd., Arystoteles jest o wiele mniej rygorystyczny. Jest to widoczne w jego doktrynie przy­jemności. Arystoteles odrzuca pogląd, że przyjemność jest cał­kowicie zła. Utrzymuje on, że nie można być szczęśliwym bez żadayca^rzyjemności w życiu; wyraża to jego sławny epigram: Nikt nie może być szczęśliwy, cierpiąc.

Pomimo że Arystotelesowskie poglądy etyczne zawierają elementy zdrowego rozsądku, jednak nie są wolne od pewnych trudności, które zaraz rozważymy.



Hedonizm: filozofia Epikura

Krytyka Arystotelesa

Ogólnie rzecz biorąc, wydaje się słuszne postępowanie po­między skrajnościami, istnieją jednak sytuacje, w których ta rada się nie sprawdzi. Na przykład, nie ma drogi pośredniej między spełnieniem obietnicy a nie spełnieniem jej. Człowiek, który dotrzymuje obietnicy, jest dla nas moralny, a niemoralny, gdy ją zrywa (chyba że istnieją jakieś nadrzędne okoliczności). Najważniejsze w takiej sytuacji jest to, że nie istnieje środek — albo dotrzymuje się obietnicy albo nie. To samo dotyczy mówienia prawdy — albo mówi się prawdę, albo nie i tu również doktryna środka nie ma zastosowania. Cnoty takie, jak słowność i prawdomówność da się lepiej zanalizować z Pla­tońskiego punktu widzenia: wydają się cnotami absolutnymi, nie relatywizowanymi do różnych ludzi i sytuacji, jak na przykład cnota dzielności (która jest środkiem pomiędzy bra­wurą a tchórzostwem).

Drugą i może istotniejszą cechą tej doktryny jest to, że Arystoteles przede wszystkim proponuje filozofię umiaru. Utrzy­muje on, że szczęście będzie rezultatem zachowywania się z umiarem. Jest to prawdą tylko w niektórych przypadkach, ponieważ istnieją sytuacje, w których jedynie zachowanie bez umiaru jest właściwe. Osoba namiętna i romantyczna uzna zachowanie umiarkowane za niewłaściwe. Nie można być szczęśliwym, kontrolując się w każdej sytuacji życiowej. Dla ludzi o takim temperamencie etyka Arystotelesa nie jest pocią­gająca; rozkwit filozofii romantycznej można uznać za krytykę Arystotelesowskiego sposobu życia.

Hedonizm: filozofia Epikura

Jak wykazaliśmy, Platon utrzymywał, że dobre życie nie jest w żaden sposób powiązane z przyjemnością. Arystoteles wy-pośrodkował tę doktrynę. Chociaż zaprzecza, że dobre życie jest tożsame z życiem przyjemnym, to dodaje też, że przyjem­ność musi być w pewien sposób składnikiem szczęścia. Epikur

20

Etyka

zaprezentował typ filozofii, który przetrwał do dziś. Poglądy jego określa się mianem hedonjzmu, doktryny, według której przyjemność jest jedynym dobrem. Wpływ jego filozofii można dostrzec choćby w tym, że język angielski wciąż operuje słowem “epicure" (smakosz). Podobnie jak wiele słów, również współ­czesne konotacje słowa “epicure" nie oddają dokładnie filozo­fii, którą głosił Epikur. Epikurejczyk jest obecnie uważany za smakosza, osobę, której główna rozkosz polega na kosztowa­niu wymyślnie przyrządzonych dań i rzadkich win. Sam Epikur jednak cierpiał z powodu kłopotów żołądkowych i nigdy nie był smakoszem (“epicure"). Jadł skromnie, pił rzekomo tylko wodę i żył w bardzo wstrzemięźliwy sposób.

(W jego pismach znajdują się m.in. takie zdania: “Żyjąc

0 chlebie i wodzie, przyjemności ciała wywołują we mnie grozę,


gardzę luksusowymi rozkoszami, nie ze względu na nie, ale na
niewygody z nimi związane").

Filozofia etyczna Epikura polega głównie na nawoływaniu do życia w umiarze, ale z przyjemnością. Uważa on przyjemność za dobro, ale jest również świadom, że zbyt usilne uganianie się za przyjemnością może wywołać cierpienie. Jeśli człowiek wypije zbyt dużo, to następnego dnia będzie cierpiał na ból głowy

1 żołądka. Odpowiednim sposobem życia jest żyć przyjemnie,


ale bez niepożądanych efektów takiego życia.

Filozofia Epikura może być uważana za zbiór wskazówek umożliwiających osiągnięcie przyjemności oraz uniknięcie cier­pienia. Życie przyjemne, które prowadzi jednak do cierpienia, Epikur uważa za złe. Ze względu na to, że niektórym przyjem­nościom zawsze towarzyszy cierpienie, Epikur dzieli przyjem­ności na związane z bólem i wolne od niego, przy czym jedynie ostatnie uważa za dobre. Pierwsze nazywa dynamicznymi, a drugie pasywnymi. Na przykład miłość cielesna jest złem, ponieważ towarzyszy jej wyczerpanie, wyrzuty sumienia i przy­gnębienie. Innymi przyjemnościami dynamicznymi są: żarłocność, sława związana z piastowaniem publicznego stanowiska, pijaństwo i małżeństwo. Wszystkie one są złem, gdyż towarzy­szy im ból: żarłoczność prowadzi do niestrawności, sława wiąże się ze stresem, pijaństwo z bólem głowy, chorobą itd. W rezul-

Hedonizm: filozofia Epikura 21

tacie Epikur opowiadał się za życiem ascetycznym (jakie sam prowadził). A to z tego powodu, że według niego lepiej unikać cierpienia, niż poszukiwać przyjemności, która wywołuje cier­pienie. Z drugiej strony, przyjaźń jest przyjemnością pasywną. Nie towarzyszy jej cierpienie i dlatego Epikur ją pochwala.

Hedonizm jako doktryna filozoficzna ma dwie formy. Pier­wszą można nazwać hedonizmem psychologicznym a drugą hedonizmem etycznym. Hedonizm psychologiczny utrzymuje, że ludzie w swoim życiu dążą tylko i wyłącznie do przyjemności. Wszelka działalność, wedle tej teorii, jest skierowana ku osiąga­niu przyjemności i unikaniu cierpienia. Eudoksus, znany grecki matematyk współczesny Arystotelesowi, głosił taki właśnie pogląd. Arystoteles mówi o nim:



Eudoksus uważał przyjemność za najwyższe dobro, ponie­waż pojął już wszystko, zarówno racjonalnie, jak i nierac­jonalnie, a dążąc do niej, dowodził, że skoro wszystko, co jest wybierane, musi być dobre i, co więcej, najlepsze, to fakt, że wszyscy wybierają to samo, dowodzi, że jest to najlepsze dla wszystkich: “Każdy", powiada, “znajduje to, co dla niego dobre tak samo, jak znajduje się ulubione danie, zatem to, co jest dobre dla wszystkich, czego wszyscy szu­kają, jest ich najwyższym dobrem".

Epikur jest ogólnie interpretowany jako hedonista psycho­logiczny. Wierzył, że w życiu codziennym wszystko motywuje się próbą osiągnięcia przyjemności: czyż ludzie nie starają się o bogactwo, sławę, rozkosze zmysłowe, ponieważ osiągnięcie ich daje przyjemność?

Epikur jast także hedonista etycznym (przy pewnych istot­nych zastrzeżeniach). Hedonizm etyczny jest poglądem głoszą­cym, że ludzie nie tylko poszukują przyjemności, ale nawet powinni to robić, skoro sama przyjemność jest dobrem. Oczywiś­cie hedonizm psychologiczny nie warunkuje hedonizmu etycz­nego. Można przyjąć jedną doktrynę, nie przyjmując drugiej. Na przykład, można być przekonanym, że ludzkie działania są motywowane poszukiwaniem przyjemności, ale równocześnie


1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   20


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna