Richard h. Popkin, avrum stroll zysk I s-ka



Pobieranie 5,68 Mb.
Strona19/20
Data24.10.2017
Rozmiar5,68 Mb.
1   ...   12   13   14   15   16   17   18   19   20

Ćwiczenie 6

Znajdź termin średni, większy i mniejszy w następujących sylogizmach. Wskaż ponadto większą i mniejszą przesłankę. M oznacza średni, Ma — większy, a Mi — mniejszy.

M Ma

1 Wszyscy ludzie są omylni, (przesłanka większa)



Mi M

Jestem człowiekiem, (przesłanka mniejsza)



Mi Ma Stąd, jestem omylny.

Mi M

2 Niektórzy politycy są niegodziwi, (przesłanka mniejsza)



Mi Ma

Nikt, kto jest niegodziwy, nie jest mądry, (przesłanka

większa)

Mi Ma

Niektórzy politycy nie są mądrzy.
Mi M

3 Wszyscy piosenkarze są uczuciowi, (przesłanka mniejsza)



Ma M

Żadne ciężarówki nie są uczuciowe, (przesłanka większa)



Mi Ma

Żaden piosenkarz nie jest ciężarówką. Mi M

4 Każde S jest M. (przesłanka mniejsza)

M Ma

Żadne M nie jest P. (przesłanka większa)

Mi Ma

Żadne S nie jest P.

Ćwiczenie 7

Określ, który z poniższych sylogizmów jest niezawodny, a któ­ry zawodny. Dla zawodnych zdefiniuj błąd, jaki zawierają.


10

Zawodny. Nie rozłożony środkowy.

Zawodny. Nie rozłożony środkowy.

Zawodny. Niedozwolony sposób. (Naruszenie reguły 2).

Ten przykład zawiera więcej niż trzy terminy, dlatego nie

jest to sylogizm.

Zawodny. Nie rozłożony środkowy.

Zawodny. Nie rozłożony środkowy.

Zawodny. Niedozwolony sposób. (Naruszenie reguły 2).

Zawodny. Twierdzący wniosek wyprowadzony z przeczącej

przesłanki.



Zawodny. Żadnego wniosku nie można wyprowadzić z dwu

przeczących przesłanek.



Zawodny. Niedozwolony sposób. (Naruszenie reguły 2).

Ćwiczenie 8

Wszystkie okręty są piękne. Joan jest kobietą o rudych włosach. Wszystkie wieloryby są ssakami. Wszystkie dzieci są istotami głupimi. Wszystkie węże są istotami wijącymi się. Wszyscy ludzie, którzy cenią sobie wysoko tę grę, są gra­czami w golfa.

  1. Wszystkie zdania, które wypowiadają stwierdzenia, są zda­
    niami oznajmującymi.

  2. Żadne istoty niczego nie próbujące, nie są istotami osiąga­
    jącymi coś.

  3. Żadna istota, która jest odważna, nie jest istotą, która
    umiera wiele razy.

albo:

Wszystkie istoty, które nie są odważne, są istotami, które umierają wiele razy. 10 Niektóre łabędzie nie są białe.

Ćwiczenie 9

A. Następujące sądy są wynikiem obwersji odpowiednich zdań z ćwiczenia 9:



Odpowiedzi do ćwiczeń 459

  1. Niektórzy ludzie nie są nie-bufonami.

  2. Wszystkie pociągi są nie-autobusami.

  3. Niektóre czasopisma nie są nie pozbawione wyraźnej linii.

  4. Żadne miłe istoty nie są nie-karłami.

  5. Żadne bajki nie są śmiertelne.

  6. Żaden, który nie jest Johnem, nie zostanie nie wpuszczony.

  7. Żaden inteligentny nie jest nie doceniany.

B. Oto konwersje podanych sądów:

  1. Niektóre białe istoty są kotami.

  2. Żadne łagodne istoty nie są lwami.

  3. O nie może być poddawane konwersji.

  4. Niektóre przedmioty niemetaliczne są nie-przewodnikami.

(konwersja częściowa)

5 Niektóre drogie rzeczy są samochodami, (konwersja częś-



ciowa)

  1. Niektórzy mistrzowie są graczami w golfa.

  2. O nie może być poddawane konwersji.

  3. Nic nie osiągniesz, niczego nie próbując.

C. Oto kontrapozycje podanych sądów:

  1. Wszystkie nieśmieszne istoty są nie-przesądne.

  2. Wszystkie uzasadnione poglądy są nie-przesądne.

  3. Niektóre inteligentne istoty nie są nie-końmi. (tj. niektóre

inteligentne istoty są końmi)

4 Niektóre nieinteligentne istoty nie są nie-końmi. (tj. niektóre



nieinteligentne istoty są końmi)

5 Wszystkie niedelikatne istoty są istotami nie zasługującymi



na grzeczność.

Ćwiczenie 10

Określ błędy występujące w poniższych przykładach:

  1. Amfibolia.

  2. Emfaza.

  1. Nadmierne znaczenie lub amfibolia.

  2. Ad hominem.

  3. Odwołanie do uczuć.

  4. Petitio principii.

  5. Odwołanie do autorytetu.

  6. Ad hominem.

9 Ekwiwokacja.
10 Ad ignorantiam.

Zalecana literatura

Teksty podstawowe

Bergman, M. and Moon, J., The Logic Book. Praca na wyż­szym stopniu zaawansowania niż następne dwie, lecz napi­sana przejrzyście i łatwa do zrozumienia.

Copi, I., Introduction to Logic, 6th ed., 1982. Rzetelne, proste wprowadzenie do elementów logiki tradycyjnej i nowo­czesnej.

Hurley, P., A Consise Introduction to Logic, 1985. Znakomite współczesne ujęcie elementarnej logiki, zaopatrzone w ćwi­czenia.

Martinich, A.P., Philosophical Writing, 1989. Najlepsze proste wprowadzenie do elementarnej logiki i krytycznego myś­lenia.

Thouless, R.H., Straight and Crooked Thinking, 1959. Omó­wienie rozlicznych sposobów, w jakich wnioskowanie może okazać się błędne.

Teksty bardziej zaawansowane

Copi, I., Symbolic Logic, 1965.

Jeffrey, R., Formal Logic, 1981. Kolejny, niezwykle pomocny

tekst. Mates, B., Elementary Logic. Jedno z najlepszych opracowań

logiki formalnej na średnim poziomie zaawansowania.

7

Filozofia współczesna



W ostatnim rozdziale przedstawimy główne nurty współczesnej filozofii. Omawiając pragmatyzm, różne wersje filozofii anali­tycznej oraz egzystencjalizm, nie wyczerpujemy zagadnienia. Wiele form filozofii tradycyjnej zajmuje uwagę filozofów dwu­dziestowiecznych i wciąż znajduje wielu zwolenników.

Jednak główny nurt badań dotyczy tych kierunków, które miały decydujące znaczenie dla dzisiejszej działalności filozofi­cznej. Pragmatyzm, ruch wywodzący się z Ameryki, głęboko oddziałał na życie intelektualne w USA. Filozofia analityczna (albo, jak powiadają niektórzy, analiza filozoficzna) zrodziła się w Anglii i w Wiedniu i miała wielkie znaczenie zrazu dla myśli brytyjskiej, ostatnio zaś — dla amerykańskiej; egzysten­cjalizm, którego korzenie tkwią w różnych ideach dziewiętnasto­wiecznych, stał się w naszym stuleciu dominujący w refleksji filozoficznej w Europie, zwłaszcza we Francji i w Niemczech, przyciągając również uwagę świata anglojęzycznego.

Pragmatyzm

Pod koniec XIX wieku rozwinęła się w Ameryce metoda filozofowania zwana pragmatyzmem. Był to wyraz buntu prze­ciw czemuś, co niektórzy myśliciele (np. William James, Char­les Sanders Peirce i John Dewey) określali jako jałową tradycję filozoficzną, podtrzymywaną na amerykańskich uczelniach, oraz przeciwko bezużytecznej tradycji metafizycznej kwitnącej wówczas w Europie. Pragmatyści sądzili, że ich metoda oraz teoria mogą być nadzwyczaj użyteczne w rozwiązywaniu prob­lemów intelektualnych i przyspieszaniu postępu ludzkości.

Filozofia współczesna

Uwarunkowania pragmatyzmu

Stany Zjednoczone, gdzie ten ruch się rozwinął, odradzały się właśnie po okresie wojny domowej. Przez długi czas amery­kańska działalność filozoficzna jedynie odbijała wpływy euro­pejskie. Na początku XIX wieku wnikliwy obserwator sceny amerykańskiej, Alexandre de Tocqueville, zauważył, że w ża­dnym cywilizowanym kraju filozofii nie traktowano mniej poważnie niż w USA. Wydawała się prawdopodobnie zbyt zawiła i zbyt odległa od ówczesnych zainteresowań młodego, żywotnego narodu.



Poglądy siedemnastowiecznych kalwinistów z Nowej Anglii były kontynuacją angielskich dyskusji filozoficznych, celem ich zaś było zastosowanie tych idei do bieżących problemów nowego społeczeństwa. Nawet Jonathan Edwards, będący być może najoryginalniejszym metafizykiem w amerykańskiej historii, znany kaznodzieja z Nowej Anglii, pozostawał pod wielkim wpływem takich współczesnych mu Europejczyków, jak John Locke, platonicy z Cambridge czy Nicholas Ma-lebranche. W XVIII wieku zaznaczył się wpływ filozofów francuskiego oświecenia, zaś w wieku następnym — roman­tyzmu niemieckiego. Pod koniec XVIII stulecia filozofia “a-kademicka" stała się jałową i sztywną wersją idei szkockich realistów zdrowego rozsądku, których celem było odparcie “niebezpiecznego" sceptycyzmu Davida Hume'a.

W połowie XIX wieku nastąpiło wyraźne filozoficzne oży­wienie wypierające tradycję akademicką i europejską. Emi­granci z Niemiec, uchodzący po nieudanej rewolucji 1848 roku, uczniowie Hegla pozostający pod wrażeniem nowych teorii naukowych, szczególnie teorii ewolucji, dostarczyli temu oży­wieniu istotnego bodźca. Znam jako hegliści z St Louis utwo­rzyli pierwsze czasopismo filozoficzne w USA, “Journal of Speculative Philosophy", publikujące przekłady ówczesnych filozofów europejskich i tworzący arenę i publiczność dla filozofów amerykańskich próbujących stworzyć własną ideo­logię.

Pragmatyzm 463

William James

Pośród tego intelektualnego fermentu rozwinął swój system William James (1842-1910), który w sposób fundamentalny przyczynił się do powstania nowego ruchu filozoficznego, prag­matyzmu. Był bratem słynnego pisarza Henry'ego Jamesa, synem Henry'ego Jamesa seniora, również filozofa i człowieka wielkiej erudycji. Po studiach medycznych nauczał w Harwar-dzkiej Szkole Medycznej, lecz stopniowo kierował swoje zain­teresowania ku psychologii, której wkrótce stał się jednym z najznamienitszych teoretyków owych czasów. Od badań psychologii ludzkiego życia intelektualnego i religijnego James zwrócił się ku filozofii, został profesorem filozofii w Harvardzie i czołowym propagatorem pragmatyzmu.

Czym jest pragmatyzm?

Pragmatyzm jest przede wszystkim pewną metodą rozwiązywa­nia i oceny problemów intelektualnych oraz pewną teorią doty­czącą rodzajów wiedzy, które możemy zdobyć. William James podzielał amerykańską nieufność do czystego teoretyzowania i bez ogródek pytał, jaki jest cel i sens aktywności teorytycznej? Do czego ona prowadzi? Czemu służy zajmowanie się pro­blemami intelektualnymi wysuwanymi przez teoretyków?

Wartość wymierna

Przed określeniem, czy dane twierdzenie filozoficzne jest praw­dziwe, James uważał za konieczne określić jego “cash-value", tzn. to, jaką ono spełnia funkcję, i co by się stało, gdyby okazało się ono prawdziwe. Wedle teorii pramatycznej filozo­fowanie (w ogóle: działalność intelektualna) ma za cel roz­wiązanie problemów, które powstają w toku naszych wysiłków radzenia sobie z tym, czego doświadczamy. Wymierna wartość naszych idei ma dotyczyć tego, do czego nasze idee mogą być

464 Filozofia współczesna

zastosowane. W odniesieniu do każdnej teorii możemy zapytać, co by się zmieniło, gdybyśmy w nią uwierzyli, oraz jakie konsekwencje miałoby to dla naszej działalności, jeśli postępo­walibyśmy zgodnie z tą teorią. Jeśli jakaś teoria nie ma takiej wartości, oznacza to, że nie czyni najdrobniejszej różnicy, czy ją uznamy za fałszywą czy prawdziwą oraz że nie może od­działać na nasze czyny.

Teorie jako narzędzia

Wedle Jamesa myślimy jedynie po to, by rozwiązywać nasze problemy, a więc nasze teorie są narzędziami, których używa­my, aby rozwiązać problemy naszego doświadczenia, a zatem powinny być oceniane w kategoriach sukcesu w wypełnianiu tego zadania. Jeśli ktoś spaceruje w lesie i gubi drogę, to wedle poglądu pragmatyków jeden ze sposobów poradzenia sobie z tą sytuacją prowadzi poprzez działalność teoretyczną. Uwzględ­niając takie dane, jak położenie słońca, kierunek, w którym się zmierzało, oraz swą znajomość terenu, ten ktoś może stworzyć koncepcję wybawienia się z przykrego położenia. Wartość wymierna tej koncepcji może być oceniana w kategoriach tego, co by się stało, gdyby okazała się prawdziwa lub fałszywa. Teoria zostanie osądzona zgodnie z tym, czy służy jako udany sposób radzenia sobie z danym problemem.

W przeciwieństwie do przypadków, w których teorie mają ewidentnie przewidywalne konsekwencje dla doświadczenia, wiele klasycznych teorii filozoficznych ma niewiele bądź nawet nie ma wcale wartości wymiernej. Co by się stało, gdyby uwierzono, że wszechświat jest jedynie jednym wielkim umys­łem, albo gdyby uznać taką teorię za fałszywą? Bezpośrednie problemy, które przed człowiekiem stoją, pozostałyby dokład­nie takie same; nie otrzymałby on żadnych wskazówek, jak się z nimi uporać. W najlepszym razie pogląd metafizyczny w ro­dzaju wyżej wymienionego mógłby kogoś uczynić szczęśliwym lub też zasmucić, ale poza tym nie miałby wymiernej wartości. Nie istnieją żadne przewidywalne konsekwencje pozwalające

Pragmatyzm 465

na ocenę zalet takiej metafizycznej teorii dotyczącej natury wszechświata.

Z twierdzenia, że funkcją teorii jest radzić sobie z doświad­czeniem, pragmatyści wyprowadzili wniosek, że teoria jest praw­dziwa, jeśli jest skuteczna. Gdy spytamy, co to znaczy, że dana teoria lub pogląd są prawdziwe, pragmatyści odpowiedzą, że zostało sprawdzone, iż skutecznie radzi sobie ona z doświad­czeniem. I odwrotnie — fałszywość jakichś idei jest określona przez pokazanie, że nie udaje się próba ich weryfikacji albo że w doświadczeniu się nie “sprawdzają".



Pragmatyzm a nauka

To kryterium oceny prawdziwości teorii, twierdzą pragmatyści, jest w istocie tym, które stosuje nauka. Kiedy naukowiec sprawdza jakąś teorię, projektuje eksperyment testujący, czy ta teoria sprawdza się w określonych warunkach. I tak np. w spra­wdzaniu szczepionki przeciw chorobie Heinego-Medina za­stosowana metoda polegała na sprawdzeniu, czy szczepionka działa jako prewencja przeciwko tej chorobie. Sukces eks­perymentu był podstawą do stwierdzenia, że teoria ta jest prawdziwa.

Pragmatyzm a filozofia tradycyjna

Pragmatyści w rodzaju W. Jamesa przeciwstawiali się tradycyj­nemu poglądowi filozoficznemu, wedle którego prawda idei jest własnością niezależną od ludzkiego doświadczenia. Filozo­fowie tacy jak Platon utrzymywali, że dana teoria może być prawdziwa absolutnie, niezależnie od tego, czy ktoś ją zna czy nie. Pragmatyści uznali, w opozycji do takiej teorii prawdy, że jedynym powodem, dla którego ludzie jeden pogląd nazywają prawdziwym, drugi zaś fałszywym, jest to, że jeden się w ludz­kim doświadczeniu potwierdza, a drugi nie, nie zaś, że od­powiada lub nie odpowiada jakimś absolutnym standardom

466 Filozofia współczesna

niezależnym od całego ludzkiego doświadczenia. Jedyną naszą podstawą do osądzenia rzekomych absolutnych prawd Plato­na, Kartezjusza czy innych wielkich filozofów racjonalistów jest ocena relacji ich poglądów do efektów w konkretnym życiu. James utrzymywał, że jedyną racją, która kieruje naszym uznaniem czegoś za prawdziwe, jest to, że się to sprawdza. Wszelkie twierdzenia o niezależnej, obiektywnej, absolutnej istocie prawdy są z perspektywy naszego doświadczenia i osądu pozbawione znaczenia.

Prawda pragmatyczna

Jedną z konsekwencji pragmatycznej teorii prawdy jest tedy to, że prawda jest czymś, co przytrafia się jakiejś idei, a nie stałą własnością idei, którą staramy się odsłonić. Zanim nie wyjdzie na jaw, czy jakaś idea, teoria, przekonanie się sprawdza, nie jest ono ani prawdziwe, ani fałszywe. Dzięki sprawdzaniu tego poglądu w kategoriach jego następstw oraz jego spójności z innymi przekonaniami, dana idea staje się prawdziwa lub fałszywa albo bardziej czy mniej prawdziwa. A zatem przed odkryciem Ameryki zdanie “Istnieje olbrzymi kontynent umiej­scowiony między Europą a Azją" nie było ani prawdziwe, ani fałszywe. Jednak w wyniku odkryć Kolumba teoria ta stała się prawdziwa. Kiedy ten pogląd stał się prawdziwy, jego za­przeczenie stało się fałszem.

Wraz z czasem różne idee rozwijają się rozmaicie. Gdy używa się ich w relacji do problemów i trudności stających przed ludzkością jako środka zaradzenia im, idee te stają się prawdziwe o tyle, o ile są skuteczne, a fałszywe, o ile nie są skuteczne. Przeto jakaś idea może się sprawdzać przez jakiś czas, przez co staje się prawdziwa. Później zaś może przestać dostarczać satysfakcjonujących rezultatów, albo przestać być potwierdzana przez doświadczenie, i staje się fałszywa. Wiele obecnie odrzuconych poglądów ma za sobą taką karierę. Teoria flogistonu w chemii funkcjonowała przez jakiś czas, lecz po przeprowadzeniu kilku eksperymentów w XVIII wieku

Pragmatyzm 467

przestała dostarczać zadowalających wyników i została od­rzucona.

Prawda nie jest zatem czymś stałym i niezmiennym; przeciw­nie — umacnia się i rozwija w czasie. W pewnych okresach ludzkiej historii pewne teorie i idee mogą być zadowalające w odniesieniu do ówczesnych problemów, jednakże wraz z dal­szymi doświadczeniami i trudnościami to, co jest prawdziwe, przybiera na sile w odpowiedzi na nowe wyzwania. Praw­dopodobnie w skończonym czasie nigdy nie osiągniemy pełno­ści czy też kulminacji tego procesu. Istniał i istnieje nadal stały proces tworzenia nowych idei, które sprostałyby nowym sytu­acjom. Ludzkie usiłowania radzenia sobie we wszechświecie prowadzić będą do niekończących się odkryć, wyzwalających z kolei coraz to nowe teorie, które okażą się prawdziwe lub nie. W każdym stadium tego ustawicznego rozwoju prawdą nazywać będziemy to, co umożliwia nam satysfakcjonujące radzenie sobie z bieżącymi problemami.

Pragmatyści a etyka

Zachodzi zatem, wedle Jamesa, bliski związek między prag­matyczną koncepcją prawdy a pojęciem dobra. Skoro prawdą jest to, co się sprawdza i dostarcza zadowalających wyników w kategoriach naszego doświadczenia, to okazuje się korzystne albo dobre wierzyć w to, co prawdziwe. Zgodnie z tym na pragmatyczej koncepcji rozwinąć można pewien rodzaj teorii etycznej. Pragmatyczna metoda określania tego, co jest dobre albo złe, słuszne albo niesłuszne, jest taka sama jak w przypad­ku określania prawdziwości i fałszywości idei. Kiedy zatem staje przed nami pewien problem, to możemy zapytać “Czy wykonanie pewnego działania będzie słuszne, jeśli chodzi o roz­wiązanie tego problemu?" Odpowiedź na to pytanie winna być rozważana w kategoriach tego, czy działanie przyniesie zado­walający efekt dla rozwiązania trudności. Gdy ktoś rozważa, czy właściwą drogą rozwiązania jego kłopotów finansowych jest obrabowanie banku, to sprawdzenie odbywa się w sposób



468 Filozofia współczesna

pragmatyczny. W tym przypadku najprawdopodobniej staran­ne rozważenie możliwych konsekwencji obrabowania banku doprowadzi do wniosku, że taka koncepcja nie jest właściwa z powodu wszystkich możliwych nieprzyjemnych konsekwencji dla podejmującego takie działanie oraz dla innych. Przeto wniosek wskazywałby, że obrabowanie banku jako rozwiązanie owego problemu jest “złe". Z drugiej strony nie jest wykluczo­ne, że to rozwiązanie może być uznane za “słuszne". Jasne jest tedy, że pragmatyzm nie głosi istnienia żadnych absolutnych zasad moralnych. Musimy zawsze działać wedle hipotezy, która funkcjonuje, co oznacza czysto subiektywną ocenę.

Pluralistyczny wszechświat

Swą koncepcje wszechświata James rozwinął odpowiednio do teorii prawdy i dobra. Doświadczenie to nie przedmiot, który badamy. Pierwotnie dany jest nam w doświadczeniu “buczący, furkoczący chaos", z którego wyróżniamy rozmaite aspekty, które określamy jako “nas samych", “obiekty fizyczne" itp. Rozróżnienia te czyni się w odniesieniu do problemów i trud­ności powstałych w doświadczeniu i są one wyprowadzane z doświadczenia jako sposoby uporania się z problemami. Organizacja i selekcja jestestw, które zaludniają nasz wszech­świat, związana jest z naszymi potrzebami zadowalającego pokonania rozmaitych przeszkód. Nie istnieje ustalony świat, który miałby być odkryty przez doświadczenie, mamy do czynie­nia raczej z ciągłym poszukiwaniem efektywnych rozwiązań problemów. Żadna poszczególna koncepcja wszechświata nie może zostać uznana za odpowiedź ostateczną i pełną. Przeciw­nie, ciągły rozwój wiedzy o świecie tworzy sensowną ideę o świecie przyrodniczym. Gdy wypróbowane zostają nowe aspekty organizowania i selekcjonowania naszego doświad­czenia, wyłaniają się nowe cechy wszechświata. Zarówno naszą wiedzę, jak i wszechświat trzeba uznać za posiadające ewolu­cyjną cechę wzrostu i rozwoju w celu sprostaniu nowym wy­zwaniom i nowym potrzebom.



Instrumentalizm

469


Ta nowatorska koncepcja wszechświata pozostawała w jawnej opozycji do bardziej sztywnych i wszechobejmujących sche­matów metafizycznych wypracowanych przez wcześniejszych filozofów. Materialiści, idealiści i inni proponowali wizję wszechświata, który charakteryzuje się pewnymi niezmiennymi własnościami. W przeciwieństwie do nich pragmatyści przedsta­wili wszechświat pluralistyczny, z wieloma rodzajami cech i moż­liwości, wszechświat, który nie może zostać zbadany i odkryty raz na zawsze. Powinien natomiast być badany tymczasowo, tak jak się wyłania i rozwija. Wraz z procesem rozwijania się przyrody doskonali się również nasze jej rozumienie.

Instrumentalizm

W XX wieku John Dewey stworzył najbardziej rozpowszech­nioną formę pragmatyzmu, zwaną niekiedy instrumentalizmem. Dewey, być może najbardziej wpływowy amerykański myśliciel ostatnich czasów, opracował teorię wiedzy w kategoriach roli biologicznej i psychologicznej, którą odgrywa w ludzkim życiu proces poznania, a następnie podjął próbę zastosowania swej koncepcji do współczesnych problemów społecznych.



Deweyowskie ujęcie doświadczenia i myślenia

Wedle Deweya tym, co konstytuuje nasze nagie doświadczenie, jest interakcja między biologicznym organizmem a otoczeniem. Doświadczenie jest nie tyle poznanym przedmiotem, ile raczej pewnym wykonanym działaniem. W toku aktywności organiz­mu napotyka on sytuacje, w których nie może kontynuować swego działania. Myślenie rodzi się jako środek pokonania tych kłopotliwych sytuacji przez wypracowanie hipotez i wskazówek dla przyszłego działania. Zadania tych aktów intelektualnych określone są przez kryterium praktyczne, czyli przez to, czy nasz organizm ponownie może funkcjonować w sposób zado­walający. Myśl, zwłaszcza myśl naukowa, jest instrumentem do

470 Filozofia współczesna

rozwiązywania problemów. Pojawienie się problemu uruchamia reakcję łańcuchową aktywności umysłowej zmierzającej do znalezienia funcjonalnego rozwiązania trudności, które wyros­ły przed człowiekiem.

Wiele z dawnej filozofii, twierdził Dewey, jest właściwie przeszkodą w wypełnianiu zadania rozwiązywania problemów. Oddzielając działalność teoretyczną od kwestii praktycznych i szukając absolutnych rozwiązań zagadnień filozoficznych, filozofowie niemal całkowicie oddalili się od ludzkich potrzeb, które dały bodziec do powstania myśli, i starali się narzucić ludzkiemu myśleniu pewne sztywne, przedrefleksyjne schematy. Odmawiali również przyjęcia jakichkolwiek nowych poglądów i rozwiązań dotyczących problemów człowieka. Dewey utrzymy­wał, że niezbędna jest rekonstrukcja filozofii w kategoriach problemów, które obecnie przed nami stoją. W tej roli filozofia przestanie być dyscypliną niezrozumiałą i zawiłą, o niewielkiej lub zgoła żadnej wartości dla codziennych, bezpośrednich spraw, lecz stanie się siłą napędową w tworzeniu nowych instrumentalnych technik pomagających ludzkiemu organizmowi w jego walce z otoczeniem oraz w budowaniu lepszego świata, w którym pewne problemy obecnie nas nurtujące będą stopniowo rozwiązywane.

Niektóre zastosowania pragmatyzmu

Z bardziej praktycznego punktu widzenia, charakteryzującego kulturę amerykańską, łatwo można zrozumieć atrakcyjność pragmatyzmu w Ameryce. Niektóre z jego sukcesów wynikały z zastosowania tej idei do pewnych zagadnień społecznych. Wcześniejsi pragmatyści, tacy jak W. James, byli raczej zain­teresowani bardziej rozwiązywaniem problemów związanych z poglądami jednostki, podczas gdy późniejszy instrumenta-lizm Johna Deweya zajmował się szeroko rozumianymi zagad­nieniami społecznymi stojącymi przed Ameryką w jej intensyw­nym rozwoju w XX wieku.

Być może z powodu własnego dziedzictwa James poświęcił wiele sił badaniu poglądów religijnych w kategoriach pragmaty-



Instrumentalizm 471

cznych. W odróżnieniu od teologów podtrzymujących prawdzi­wość pewnych przekonań religijnych oraz osób zorientowanych naukowo i obstających przy ocenie poglądów religijnych w świe­tle najnowszych odkryć nauki, James interesował się sprawdze­niem wymiernej wartości tych zapatrywań. Dlaczego ludzie przyjmują te, a nie inne opinie, i co to oznacza dla ich życia?

James o poglądach religijnych

W swych pracach Różnorodność doświadczenia religijnego oraz Wola wiary James twierdził, iż istnieją ludzie “pozbawieni skrupułów", których temperament skłania do niedowierzania wszystkiemu z wyjątkiem dowodów naukowych. Są oni bardziej zainteresowani unikaniem ryzyka przyjmowania przekonań być może fałszywych niż głoszeniem przekonań, które jeśliby okazały się prawdziwe, mogłyby być bardzo miłe, ale których nie sposób udowodnić. Istnieje jednak z drugiej strony inna grupa — ludzi “kruchych i wrażliwych", którzy pragną wierzyć w to, co czyni ich szczęśliwymi. Którzy mają rację? Jeśliby można rozważyć kwestie wiary niedogmatycznie, tj. bez zastanawiania się, czy dane przekonanie jest faktycznie prawdziwe czy nie, to można dostrzec, że dla niektórych ludzi pewien zbiór przekonań się sprawdza, tzn. przyjęcie pewnego zbioru przekonań prowadzi do bardziej satysfakcjonującego życia. O ile te przekonania funkcjonują jako wskazania dla życia albo jako satysfakcjonujące postawy, o tyle z pragmatycznego punktu widzenia są one dla pewnych ludzi prawdziwe. Przeto, sądził James, analiza pragmatyczna pozwala na usunięcie kwestii przekonań moralnych i religijnych z dziedziny kontrowersji teologicznych i weryfikacji naukowej.

Dewey i edukacja progresywna

John Dewey uznawał ten rodzaj pragmatyzmu za mający dalekosiężne zastosowania w naszym społeczeństwie. Jednym z nich była dziedzina edukacji. Dotychczasowe techniki

472 Filozofia współczesna

edukacyjne, uważał, były nastawione na wtłaczanie uczniom ogromnej ilości informacji bez zapoznawania ich ze sposobami ich wykorzystania. Uczniowie byli przepełnieni wiedzą o tym, co minione, a nieprzygotowani do sprostania wyzwaniom przyszłości. Dewey zaproponował, aby system edukacyjny rozwinął metody rozwiązywania problemów. Jeśli uczeń nauczy się rozwiązywania problemów, to prawdopodobnie lepiej poradzi sobie w nieustannie zmieniającym się świecie.

Na bazie tego aspektu teorii Deweya powstał ruch edukacji progresywnej. Zamiast ćwiczyć dziecko w różnych dziedzinach, powinno ono zostać postawione w różnych sytuacjach, kiedy musi stworzyć metodę pokonania trudności, które przed nim się pojawiają. Dziecko nauczy się, jak dostosować się do swego otoczenia, opanuje wiele sposobów, które pomogą mu w roz­wiązywaniu poważniejszych problemów świata społecznego, w którym musi żyć.



Ten rodzaj edukacji nauczy życia w demokratycznym społe­czeństwie i wzmocni rozwój organizacji społecznych i politycz­nych tego typu. Społeczeństwo demokratyczne jest lepiej przy­stosowane do sprostania nowym wyzwaniom, do wprowadza­nia nowych rozwiązań, bowiem nie hołduje sztywnej, z góry przyjętej ideologii. Jest to w istocie system organizacji społe­czeństwa, który jest otwarty na szukanie nowych środków do pokonywania trudności. Pomyślany został tak, aby się rozwijał, reagował na zmiany i adaptował się do nowych sytuacji. Uczeń nauczony rozwiązywania problemów będzie mógł być aktyw­nym uczestnikiem życia społeczeństwa, stosującym jego techni­ki do rozwiązywania nierozwiązanych kwestii, we współpracy z dużymi grupami społecznymi w ich wspólnym poszukiwaniu satysfakcjonujących sposobów radzenia sobie z przeszkodami utrudniającymi dobre funkcjonowanie tego społeczeństwa.

Pewna krytyka pragmatyzmu

Pomimo oczywistej siły pragmatyzmu oraz jego sukcesu w USA, kilku filozofów przeciwstawiło się tej teorii. Zaatako-

Pewna krytyka pragmatyzmu 473

wali podstawowe założenie pragmatyzmu dotyczące tego, co konstytuuje wiedzę prawdziwą, i postawili pytanie, czy rzeczy­wiście można oceniać idee w kategoriach tego, czy się spraw­dzają czy nie. Na mocy czego wolno nam stwierdzić, że jakaś idea się sprawdziła? Rozważając przytoczony uprzednio przy­kład człowieka, który sądził, że sposobem na rozwiązanie jego trudności finansowych będzie obrabowanie banku, zauważyliś­my, że łatwo można dojść do wniosku, iż rozwiązanie to jest “słuszne", i nie można zaprzeczyć, że zdarzyć się mogą sytuac­je, w których ono zadziała. Próbując poradzić sobie z tą anomalią, pragmatyści stwierdzali, że powinno się wziąć pod rozwagę nie tylko bezpośrednie konsekwencje, ale także skutki bardziej dalekosiężne. W odpowiedzi na to krytycy podkreślali, że nie można być do końca pewnym, czy jakaś idea się sprawdziła, bowiem skutków dalekosiężnych, mogących wyda­rzyć się w nieznanej przyszłości, nie sposób przewidzieć. W ja­kimś okresie idea może działać skutecznie, w innym nieskutecz­nie, by potem znów odnosić sukcesy. Trzeba by zatem czekać nieskończenie długo, aby móc ocenić konsekwencje danego przekonania i określić, czy się sprawdziło. Co więcej, taka ocena nie jest możliwa, jeśli nie istnieje jakieś kryterium, do którego można by się odwołać. Pragmatyści jednoznacznie odrzucają istnienie takich kryteriów. Co to znaczy, że coś “funkcjonuje", że coś się “sprawdza"? Czy ma się wówczas na myśli coś, co się sprawdza dla jednostki, dla danego społeczeńs­twa, dla ludzkości, czy może jeszcze coś innego? Potrzeba nam pewnej kompetencji moralnej, idei tego, co dobre, i tego, co złe, pożądane i niepożądane, jakiegoś pojęcia celów, aby wiedzieć, co znaczy powiedzieć, że coś się sprawdza lub nie. Pragmatysta chce, abyśmy również nasze etyczne dyskusje rozstrzygali w ten sam sposób, tzn. przez odwołanie się do wartości wymiennej; postrzega “dobro" jako synonim tego, co “się sprawdza", przez co odrzuca ważność wszelkich innych kryteriów i uniemożliwia rozstrzygnięcie, co się rzeczywiście sprawdza.

Ponadto, utrzymują niektórzy krytycy, mierząc funkcjono­wanie danej idei satysfakcją, którą owe przekonania przynoszą ludziom, czynimy zarówno subiektywne idiosynkrazje, jak

474 Filozofia współczesna

i preferencje wobec prawdy i fałszu. Niektórym może podobać się twierdzenie, że księżyc jest zrobiony z zielonego sera, ale czy czyni to ten pogląd prawdziwym? Krytycy twierdzą, że pragmatyści mieszają ludzkie problemy i uczucia, które często stanowią element naszych postaw wobec rozmaitych idei, z me­rytoryczną zawartością samych idei oraz czynią z ludzkich “rozstrzygnięć" ostateczny cel wszelkich dociekań, zamiast szukać wiedzy obiektywnie prawdziwej.

W odpowiedzi na te zarzuty pragmatyści podkreślają, że nie istnieje sposób szukania prawdy lub fałszu teorii czy przekonań poza rozważaniem ich w kategoriach ich oddziaływania na ludzi, oraz że ich krytycy wprowadzają niezrozumiałe i sztucz­ne standardy nie mające nic wspólnego z rzeczywistymi prob­lemami ludzkiego doświadczenia.

Filozofia analityczna (analiza filozoficzna) Czym jest filozofia?

Choć w cywilizacji Zachodu filozofuje się od dwudziestu pięciu wieków, właściwa istota filozofii wciąż jest przedmiotem dys­kusji. Filozofia powstała jako osobliwa mieszanina nauko­wych, teologicznych, magicznych i etycznych “wyjaśnień" zwy­kłych i niezwykłych cech naszego świata. Myśliciele wczesno-greccy, tacy jak Tales, Heraklit, Anaksaagoras, Pitagoras i in­ni, uważali filozofię za coś, za co my uznajemy współczesną naukę. Zakładali, że dzięki refleksji filozoficznej odsłoni się przed nimi natura świata. Tales na przykład głosił pomysłową hipotezę dotyczącą fundamentalnej struktury wszechświata. Uważał, że wszystkie przedmioty są wariacjami jednego pod­stawowego składnika — wody. Bowiem woda, twierdził, jeśli sieją podgrzeje, staje się parą, a zatem wszelkie byty o naturze gazowej, takie jak atmosfera, mogą zostać opisane jako roz­rzedzona woda; woda w jej stanie naturalnym jest płynem, a zatem wszystkie rzeczy płynne muszą być zbudowane z niej; po trzecie zaś, jeśli wodę się odpowiednio ochłodzi, staje się

Filozofia analityczna (analiza filozoficzna) 475

ciałem stałym — lodem. Wydaje się zatem wiarygodne, że wszystkie ciała stałe muszą być skondensowaną postacią wody. Tales, na podstawie minimalnej faktycznej wiedzy i dzięki refleksji, wysunął swoją hipotezę tłumaczącą gazowe, płynne i stałe cechy świata.



Jego następcy, posługując się w istocie tą samą metodą (tj. refleksją) głosili jeszcze śmielsze teorie. Na przykład Demokryt stworzył niedojrzałą wersję teorii atomistycznej około 2000 lat przed tym, gdy staranne badania naukowe mogły dostarczyć empirycznego potwierdzenia. Wraz ze wzrostem ludzkiej cieka­wości świata oraz rozwojem wiedzy o nim wyjaśnienia stawały się coraz bardziej skomplikowane i coraz bardziej satysfakcjonujące. Z czasem badanie przyrody wyłączyło się z filozofii, co doprowa­dziło do powstania nowej dyscypliny, zwanej “nauką". Trzeba podkreślić, iż jest to stosunkowo nowe osiągnięcie. Jeszcze pod koniec XIX wieku uniwersyteckie wykłady np. z fizyki określano mianem “filozofii przyrody". Obecnie nauka została podzielona na mnóstwo subdyscyplin; każda nauka wybrała do intensywne­go badania jakiś aspekt przyrody — fizyka zajmuje się naturą przedmiotów nieożywionych; botanika — roślinami, astrono­mia — ciałami niebieskimi itd. Pomimo zróżnicowania działań naukowych wszystkie stosują tę samą metodę: metodę zbyt złożoną, aby ją tu opisać, która jednak nie tylko stosuje refleksję na temat świata, lecz — co ważniejsze — angażuje również jego cierpliwą obserwację i eksperymentowanie. Głównym założeniem działalności naukowej jest to, że jedynie przez taką obserwację i eksperyment (jak również refleksję) możemy zdobyć adekwatną informację o cechach poszczególnych obiektów. Mówiąc krótko, wiedzę o świecie można zdobyć, jedynie stosując metodę naukową.

Problem wiedzy

Metoda ta różni się znacznie od działalności filozoficznej. Filozofowie nie przeprowadzają eksperymentów, nie obser­wują cierpliwie zachowania badanych — ożywionych czy nie­ożywionych — przedmiotów (z wyjątkiem swych studentów).



476 Filozofia współczesna

Mimo to filozofia ma nam dostarczać wiedzy o świecie. Jaki rodzaj wiedzy jest tedy rezultatem dociekań filozoficznych? Czy filozofia funkcjonuje jak nauka, lecz ma do czynienia z innymi przedmiotami, tzn. jest podobna do fizyki, botaniki, astro­nomii, ale dotyczy rzeczy innego typu (np. powszechników, pojęć, teorii)? Czy też jest odmienna od nauki? Czy dostarcza nam pewnego rodzaju wiedzy, odmiennego jednak od nauko­wego poznania świata? A może skutkiem działalności filozofi­cznej nie jest wcale wiedza? Jeśli nie, to jak uzasadnić istnienie filozofii? Ujmując rzecz prosto: czym jest filozofia i co mówi nam o świecie?

Najnowsze prądy

W XX wieku rozwinęło się kilkanaście wpływowych prądów filozoficznych, z których każdy dostarczał na powyższe pytanie odmiennej odpowiedzi. Niektórzy teoretycy współcześni, np. Saul Kripke (ur. 1940), uważają, że filozofia jest i powinna być analizą i badaniem pewnych najogólniejszych cech świata — pojęcia identyczności, osobowości, rodzaju naturalnego. W.V.O. Quine (ur. 1908) postrzega działalność filozoficzną jako pewne teoretyczne rozszerzenie nauki; różnica między tym, co robi i powinien robić filozof, a tym, co robi naukowiec, jest różnicą emfazy i zainteresowania. Ludwig Wittgenstein (1889-1951), którego uważa się za najgenialniejszego filozofa naszego stulecia, traktował filozofię jako dyscyplinę autono­miczną, zajmującą się własnymi, specyficznymi problemami. Nie uważał, aby nauka mogła rozwiązać problemy filozoficzne, czuł też — widać to w jego ostatnich pracach — że filozofia nie dostarczy nam żadnych rzeczywistych informacji dotyczą­cych świata. Na początku lat dziewięćdziesiątych grupa uczo­nych zajmująca się filozofią umysłu, nazywająca siebie “filo­zofami empirycznymi", wysunęła pogląd, że ostatnie odkrycia naukowe nauk kognitywnych i neurobiologii wiążą się w istot­ny sposób z klasycznymi zagadnieniami filozoficznymi doty­czącymi percepcji, wiedzy oraz świadomości, i dzięki tym



Atomizm logiczny 477

odkryciom problemy te mogą zostać rozwiązane. Jest to wciąż pogląd mniejszości, jego znaczenie jednak rośnie. Tak oto pod koniec XX wieku zrodziła się żywa dyskusja dotycząca istoty filozofii, tego, czy jest ona dyscypliną niezależną z rezultatami dającymi nam informacje o świecie, czy też może jej problemy są nietypowe i zasadniczo odmienne od tych, które stają przed nauką. Prześledźmy krótko historię kształtowania się tego zagadnienia w XX wieku. Na początku wieku trzy ważne ruchy filozoficzne położyły podwaliny pod to, co nastąpiło w drugiej połowie stulecia. Były to: atomizm logiczny, pozytywizm logicz­ny (lub logiczny empiryzm) oraz filozofia języka potocznego. W różnych formach towarzyszą nam do dnia dzisiejszego, pobrzmiewając w dziełach W.V.O. Quine'a, Donalda David-sona, Hilarego Putnama, Richarda Rorty'ego, Daniela Den-netta, Paula Churchlanda i innych. Najbardziej wpływowym filozofem drugiej połowy naszego wieku jest bez wątpienia Ludwig Wittgenstein. Z jednym wyjątkiem (Tractatus Logico--PMosophicus, 1921) jego najważniejsze prace zostały opub­likowane pośmiertnie. Wiele z nich ogłoszono niedawno, kolej­ne są przygotowywane do druku. Oddziaływanie jego dzieł, w szczególności Dociekań filozoficznych (1953) było fenomenal­ne. W roku 1989, w stulecie jego urodzin, odbyła się wielka liczba konferencji. Tylko w tymże roku opublikowano ponad 30 książek zajmujących się jego życiem i myślą.



Atomizm logiczny: filozofia Bertranda Russella i wczesnego Ludwiga Wittgensteina

Nie jest łatwo wyłożyć filozofię atomizmu logicznego w prosty i krótki sposób przeciętnemu czytelnikowi (niespecjaliście), a to dlatego, że aby ją pojąć, należy znać podstawy wysoce wyra­finowanej nowej dyscypliny zwanej logiką matematyczną lub symboliczną. W pewnym niezbyt odbiegającym od faktów sensie atomizm logiczny można krótko scharakteryzować jako filozofię logiki matematycznej czy też nieco bardziej adekwat­nie — jako filozofię Principia Mathematica, wielkiego dzieła

478 Filozofia współczesna

na temat logiki matematycznej stworzonego przez Alfreda Northa Whiteheada i Bertranda Russella, ogłoszonego w trzech tomach w latach 1910-1913.

Nowa logika

Aż do końca XIX wieku przyjmowano, że ostatnie słowo w logice należało do Arystotelesa. Na przykład Kant twierdził, że logika stworzona przez Arystotelesa jest najpełniejsza i naj­bardziej skończona — nawet jeśli chodzi o szczegóły — z wszystkich dziedzin filozofii. Russell i Whitehead pokazali, że pogląd ten jest całkowicie chybiony. Na przełomie wieków, po ponad dziesięcioletnich dociekaniach, rozwinęli nowy typ logiki, zakresowo znacznie szerszy niż logika Arystotelesa; zawierała ona logikę klasyczną jako jedynie małą część. Owa nowa logika przypominała rachunek logiczny, zbliżony do euklidejskiego, z tym, że miała znacznie ogólniejszy charakter. Nie mówiła o liniach, punktach czy płaszczyznach, lecz jedynie o wzajem­nych relacjach symboli (dlatego zwano ją logiką symboliczną). Główną różnicę między nią a logiką Arystotelesa scharak­teryzować można następująco: logika Arystotelesa była zasad­niczo logiką klas, podczas gdy logika Russella była logiką zdań. Przez klasę rozumie się jednostkę znaczeniową określoną przez takie kategorie, jak: człowiek, brat, śmiertelny itp. Podstawowe zdania logiki Arystotelesa takie, jak “Wszyscy ludzie są śmier­telni" albo “Niektórzy ludzie są śmiertelni", stwierdzały wza­jemne relacje klas. Zdanie “Wszyscy ludzie są śmiertelni" stwierdzało, że klasa ludzi zawiera się w klasie rzeczy śmiertel­nych. Logika Russella natomiast mówiła o relacjach zdań do siebie (np. “Jeśli pada deszcz, to ulice są mokre"). Zdania “Pada deszcz" oraz “Ulice są mokre" wyrażają stwierdzenia będące w pewnym stosunku do siebie — w stosunku, który Russell określił mianem implikacji. Russell pokazał, że w ka­tegoriach tej logiki da się również ująć relacje między klasami rzeczy, przez co jego system logiki nie tylko zawierał logikę klasyczną, ale poza nią wykraczał.

Atomizm logiczny 479

Principia Mathematica miały olbrzymie znaczenie dla filo­zofii przynajmniej z dwóch powodów:

a) twierdzi się tam, że matematyka, którą uważano za odrębną
dyscyplinę, jest w istocie częścią logiki. Russell pokazał to,
dedukując z pojęć czysto logicznych zbiór aksjomatów wysu­
niętych przez wielkiego matematyka włoskiego Peano, wiado­
mo zaś było, że z tych aksjomatów da się wyprowadzić aryt­
metykę;

b) Russell twierdził ponadto, że języki potoczne czy też
naturalne, takie jak angielski, mają strukturę zbliżoną do tej, jaką
przedstawiono w Principia Mathematica. Choć języki naturalne
przypominają pod tym względem Principia, dla filozoficznej
analizy są one niewystarczające, bo są mniej precyzyjne. Wie­
rzono przeto, że logika matematyczna dostarczy filozofii narzę­
dzia o ostrości skalpela dla rozjaśnienia znaczenia zdań każdego
języka naturalnego, np. angielskiego czy francuskiego. To z kolei
pozwalało żywić nadzieję, że filozoficzne dysputy będzie można
ująć w ramy aparatury logicznej. Ponieważ interesuje nas tu
bardziej wływ Principiów na filozofię niźli na podstawy mate­
matyki, ograniczymy nasze omówienie do tego aspektu.

Natura zdań

Cóż zatem mamy na myśli, mówiąc o “zasadniczej strukturze" zdań każdego języka naturalnego, takiego jak angielski? Moż­na to wyjaśnić w następujący sposób: Russell poczynił rozróż­nienie między zdaniami atomowymi oraz zdaniami molekular­nym. Zdanie atomowe to takie zdanie, którego częściami nie są żadne zdania. A zatem zdanie “John jest człowiekiem" jest zdaniem atomowym, bo jego częściami są pojedyncze słowa, nie zaś zdania. Z kolei zdanie typu “John i Mary idą do kina" to zdanie molekularne. Poddane analizie może zostać potrak­towane jako zbiór zdań zawierający dwie części, z których każda jest zdaniem, tzn. (a) “John idzie do kina" oraz (b) “Mary idzie do kina". Zdanie molekularne zbudowane jest ze zdań atomo­wych z jednoczesnym użyciem słów łączących takich, jak: i, lub,



480 Filozofia współczesna

jeżeli... to. Logika symboliczna może być po części uważana za badanie takich słów, bowiem reguły ich użycia umożliwiają nam budowanie zdań złożonych powstałych ze zdań prostszych. Uruchomiwszy logiczną aparaturę Principiów, Russell przedstawił zbiór takich reguł, które pozwalałyby na tworzenie zdań molekula­rnych ze zdań prostych. Mógł zatem rozbić każde zdanie molekular­ne na zbiór zdań atomowych plus logiczne łączniki. Znaczenie zdań molekularnych mogło dzięki temu zostać wyjaśnione przez sprowadzenie go do tworzących je zdań atomowych. Wyłania się jednak pytanie, jak analizuje się znaczenie zdania atomowego.

Russell odpowiedział, że zdanie atomowe ma zawsze strukturę podmiot—orzeczenie. Na przykład zdanie “John jest śmiertelny" można rozbić na podmiot “John", będący nazwą własną, oraz na orzeczenie (predykat) ,jest śmiertelny". Podmiot w takim przypadku zawsze odnosi się do jakiegoś przedmiotu indywidua­lnego — w tym przypadku do osoby zwanej Johnem, zaś predykat — do cechy lub “własności" posiadanej przez ów podmiot, w tym przypadku do cechy bycia śmiertelnym.

Teraz widoczne stają się filozoficzne implikacje systemu Russella. Jeśli zdanie atomowe jest prawdziwe, to podmiot denotuje jakiś przedmiot lub obiekt indywidualny, zaś predy­kat odnosi się do jakiejś cechy tego przedmiotu czy obiektu. Pokazując, że zdania atomowe odnoszą się do takich obiektów i cech, Principia informują nas o realnym świecie. Mówią, że świat ten jest zbudowany z faktów, i że wszystkie takie fakty są z natury atomowe, tzn. każdy fakt może zostać opisany przez jakieś zdanie atomowe. W istocie nie ma faktów molekularnych, bowiem każde zdanie molekularne można przełożyć albo le­piej — zredukować do zbioru zdań atomowych, dodając oczy­wiście spójniki logiczne takie, jak: i, czy, jeżeli... to itp. Spójniki te nie odnoszą się naturalnie do niczego w świecie; są logicznym środkiem umożliwiającym łączenie zdań w rozmaity sposób. Ich zastosowanie jest, jak powiada Russell, jedynie syn taktycz­ne. Trzeba również podkreślić, że w świecie nie ma faktów ogólnych. Nie istnieje fakt odpowiadający atomowemu zdaniu w rodzaju “Wszyscy ludzie są śmiertelni", bowiem zdanie to sprowadza się do zbioru zdań atomowych, takich jak “John



Atomizm logiczny 481

jest śmiertelny", “James jest śmiertelny" itd. dla każdej istoty ludzkiej, która jest śmiertelna. Ostatecznym składnikiem świata są zatem fakty, zaś fakt składa się z indywidualnej rzeczy z jej indywidualnymi cechami.

Dzięki uprawianiu logiki matematycznej możemy tedy od­kryć esencjalną strukturę świata, tj. odkryć, że świat składa się z faktów atomowych. Odpowiedź logicznego atomizmu na serię pytań dotyczących filozofii, które uprzednio postawiliś­my, można zatem sformułować następująco: funkcją filozofii jest informowanie nas o świecie. W szczególności informowanie nas, że struktura tego świata odzwierciedla strukturę pod­stawowych twierdzeń Principiów.

Teoria deskrypcji

Nie było to wszakże jedyne filozoficzne zastosowanie dzieła Principia Mathematica. Jego aparat może — co prawdopodob­nie jeszcze istotniejsze — zostać zastosowany do rozwiązania problemów, które zajmowały myślicieli przez stulecia — prob­lemów, których rozwiązanie niesie ważne konsekwencje on-tologiczne. Zilustrujemy to tzw. teorią deskrypcji.




1   ...   12   13   14   15   16   17   18   19   20


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna