Reżyseria Clint Eastwood. Ucichły tony jazzowej muzyki, opadło napięcie związane z niesamowitą produkcją „Whiplash



Pobieranie 28,8 Kb.
Data24.02.2019
Rozmiar28,8 Kb.

Po kinowym ekranie wędruje czerwony punkt, nagle rozbłyska i pojawia się napis „Snajper” reżyseria Clint Eastwood.
Ucichły tony jazzowej muzyki, opadło napięcie związane z niesamowitą produkcją „Whiplash”. Jednak jeśli liczą Państwo na chwilę relaksu i wytchnienia, to nic z tego. Zapraszam na kolejny emocjonujący i prowokujący do dyskusji film. „Snajper”, to obraz opowiadający historię kariery wojskowej i życia osobistego Chrisa Kyle'a, który zyskał sławę najlepszego snajpera w historii elitarnej jednostki Navy SEALs. W pierwszych minutach filmu reżyser cofa czas i przenosi widza w przeszłość, aby mógł on lepiej zrozumieć zasady, którymi kierował się Chris Kyle. W tym fragmencie ojciec przedstawia wykładnię moralnego postępowania: „na świecie istnieją bezbronne owce, krwiożercze wilki i odważne, ale dobre owczarki - psy pasterskie. Ty, Chris bądź tym ostatnim.”. Te z założenia proste i jasne zasady wcale nie tak łatwo wcielić w życie. Czy udało się to Chrisowi, przekonamy się oglądając produkcję Clinta Eastwooda. Zanim spróbujecie Państwo odpowiedzieć na to pytanie, poznajcie bliżej głównego bohatera.

Chris Kyle, urodził się 8 kwietnia 1974 roku w Odessie (Teksas). Zginął tragicznie, zastrzelony przez żołnierza chorego psychicznie, któremu starał się pomóc. Do tragedii doszło 2 lutego 2013 roku, w Glen Rose. Chris długo nie miał sprecyzowanych planów życiowych. Pracował na ranczo i zajmował się ujeżdżaniem koni. Punktem zwrotnym w jego życiu okazały się obejrzane w telewizji zamachy na amerykańską ambasadę w Kenii i Tanzanii. To właśnie wtedy obudził się w nim „pies pasterski”. Został żołnierzem United States Navy SEALs. Z czasem zapracował na miano najskuteczniejszego snajpera w historii sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Przypisuje się mu zastrzelenie podczas misji w Iraku 255 osób. Pentagon oficjalnie potwierdził 160 trafień. Trzeba przyznać, że obie liczby są imponujące. Zwłaszcza, że za każdą z nich kryje się ludzkie życie. Podczas swojej kariery wojskowej czterokrotnie wyjeżdżał na misje do Iraku. Był dwukrotnie ranny i sześciokrotnie przeżył bliski wybuch miny. W czasie II bitwy o Faludżę zastrzelił 40 rebeliantów. Po tym wydarzeniu zaczęto go nazywać „Legendą". Jednak jego najbardziej spektakularnym sukcesem było zastrzelenie bojownika uzbrojonego w wyrzutnię rakiet, z odległości 1920 metrów. Po opuszczeniu armii w 2009 roku, zamieszkał z rodziną w Teksasie. Założył firmę ochroniarską - Craft International, która prowadziła szkolenia dla snajperów. Historią Chrisa Kyle zainteresowało się kilku wydawców. Obawiając się przekłamań, naginania prawdy sam napisał własną biografię. Książka ukazała się w 2012 roku – „American Sniper”. W języku polskim znajdziemy ją pod tytułem „Cel snajpera”.

W roku wydania biografii, Chris Kyle w ramach trasy promującej książkę odwiedził Polskę. Tyle w odniesieniu do głównego bohatera, którego zagrał Bradley Cooper. Członkowie IKFON „Pociąg” oglądali go w filmie „Poradnik pozytywnego myślenia”, w którym zagrał Pata Solitano (juniora). Przygotowując się do roli snajpera Bradley Cooper przytył 18 kilogramów. Przez kilka miesięcy pod okiem osobistego trenera ćwiczył po cztery godziny dziennie. Oprócz zwiększenia masy ciała i intensywnych treningów fizycznych, miał również lekcje z trenerem wokalnym oraz studiował nagrania i zdjęcia Chrisa Kyle'a. Aktor uczył się także obsługi karabinu snajperskiego. Trzeba przyznać, że Bradley Cooper rzetelnie przygotował się do roli. Na ile wiernie wykreował postać elitarnego żołnierza za chwilę przekonacie się państwo sami. Zanim jednak zaproszę do obejrzenia filmu najpierw spróbujmy spojrzeć na „Snajpera” z innej perspektywy. Kino daje fantastyczną możliwość różnorodnej interpretacji fabuły. Mało tego oglądając film możemy swobodnie pozwolić pracować wyobraźni lub próbować odkryć przesłanie, jakie ukrył w nim reżyser. „Snajpera” wyreżyserował człowiek, którego określa się mianem „ikona świata filmu”. W przypadku takiej osobowości korci niesamowicie, aby zajrzeć pod podszewkę. Ciekawe, czy jego przekonania polityczne znalazły odbicie w prezentowanym w IKFON „Pociąg” obrazie? Skoncentrujmy na chwilę uwagę, bo przed nami tytan pracy, człowiek wielokrotnie nagradzany za całokształt swojej działalności.

Clinton Eastwood, urodził się 31 maja 1930 roku w San Francisco. Aktor, reżyser, producent i kompozytor filmowy. Wielokrotny zdobywca najważniejszych nagród filmowych m.in. Oscarów, Złotych Globów oraz Cezarów.

Dorastał w protestanckim domu klasy robotniczej. Planował zostać sportowcem. Pasjonowała go lekkoatletyka, a aktorstwo traktował jako pracę dorywczą. Było tak do roku 1958, kiedy został zaangażowany jako odtwórca jednej z głównych ról w serialu „Rawhide". Przyniosła mu ona sporą popularność. Swoim oszczędnym sposobem gry aktorskiej zwrócił na siebie uwagę włoskiego reżysera Sergio Leone. Ten zaproponował Clintowi rolę rewolwerowca w filmie „Za garść dolarów". Dzięki spaghetti westernom stał się kasowym aktorem. Natomiast rola Harry'ego Callahana, bardziej znanego jako „Brudny Harry", przyniosła mu ogromną popularność. W tym samym roku (1971) Clint Eastwood zadebiutował jako reżyser i w tym momencie oprócz kariery aktorskiej zajął się także reżyserią. W obu dziedzinach ma duże sukcesy. W 1993 roku za film „Bez przebaczenia" otrzymał dwa Oscary. Po osiągnięciu sukcesów w tych dwóch dziedzinach Clint Eastwood, zajął się komponowaniem muzyki. Jednym z większych sukcesów okazała się ścieżka dźwiękowa do filmu „Co się wydarzyło w Madison County". Na marginesie warto dodać, że jest wielbicielem jazzu. W młodości przez pewien czas dorabiał w klubie grając na pianinie. Ten niesamowity człowiek zadbał także o odpowiedni wpływ na przebieg własnej kariery. Został producentem filmowym. Założył wytwórnię „Malpaso", uzyskał niezależność. Swój pierwszy film wyreżyserował już w 1971 roku - „Zagraj dla mnie Misty" i zagrał w nim główną rolę. Od tamtej pory stało się to jego zwyczajem, że sam produkował i reżyserował filmy, w których występował. Prawda, że doskonała metoda żeby mieć wpływ na przebieg własnej kariery - uśmiech.

Clinton Eastwood, był członkiem partii Republikańskiej. Jednak po aferze Watergate i wojnie w Wietnamie, zaczął krytykować ówczesnego prezydenta i nazwał jego podejście „niemoralnym”. W roku 2009 został członkiem Partii Libertariańskiej. Swoje poglądy określił w wywiadzie dla magazynu USA Weekend (cytat): „nie widzę siebie jako konserwatysty, ale nie jestem też ultralewicowy. Lubię libertariański punkt widzenia, który mówi by zostawić wszystkich w spokoju. Już jako dziecko drażnili mnie ludzie, którzy mówili mi jak mam żyć.”. Ciekawe jak poglądy libertariańskie mają się do misji stabilizacyjnych w Iraku? A może chodziło jedynie o wyprodukowanie bardzo kasowego filmu? Jeśli tak, to „Snajper” spełnił swoje zadanie. W USA film wywołał entuzjastyczną reakcję. Jest przecież hołdem złożonym żołnierzowi, który był poczciwym kowbojem z Teksasu. A także tysiącom podobnych do niego młodych wojaków. Nagrody i nominacje dla filmu po raz kolejny potwierdziły, że Eastwood wie, jak osiągnąć sukces. Potrafi on przy pomocy jak najoszczędniejszych środków, wypracować zamierzony efekt. Oto wyniki jego niewyszukanego, intuicyjnego stylu reżyserii. Film pretendował do nagród w wielu kategoriach. W sumie otrzymał łącznie dwadzieścia dwie nominacje.

Wygrane:


  • Oscar za najlepszy montaż dźwięku (Alan Robert Murray, Bub Asman).

  • Critics' Choice w kategorii najlepszy aktor w filmie akcji (Bradley Cooper).

  • Złoty Popcorn w kategorii najlepszy aktor (Bradley Cooper).

  • National Board of Revie w kategorii najlepszy reżyser (Clint Eastwood).

  • Złota Szpula w kategorii najlepszy montaż dźwięku w filmie pełnometrażowym - efekty i imitacje dźwiękowe.

Kilka informacji ogólnych:

„Snajper” w oryginale „American Sniper”. Czas emisji: 2 godz. 14 min. Gatunek - biograficzny dramat wojenny. Premiera świat 11 listopada 2014, polska 20 lutego 2015. Zdjęcia do filmu kręcono w El Centro, Los Angeles, Marina del Rey, Santa Clarita, Seal Beach, San Bernardino, Oceanside, Culver City (Kalifornia, USA) oraz w Maroku.

Reżyseria - Clint Eastwood

Scenariusz - Jason Hall

Produkcja - USA

Zdjęcia - Tom Stern

Muzyka - Clint Eastwood (oryginalny temat przewodni)

Muzyka - Ennio Morricone, Joseph S. DeBeasi

Materiały do scenariusza - (biografia) Chris Kyle

Lektor - Piotr Borowiec

Audiodeskrypcję opracowała i przygotowała Agnieszka Walczak, czyta Anna Mika


obsada:

Bradley Cooper jako Chris Kyle,

Sienna Miller jako Taya Renae Kyle,

Luke Grimes jako Marc Lee,

Jake McDorman jako Ryan Job,

Cory Hardrict jako „D” Dandridge,

Kevin Lacz jako Dauber,

Navid Negahban jako Szejk al-Obeidi,

Keir O'Donnell jako Jeff Kyle.
Mimo, że film reżyserował tak znamienity profesjonalista, jak Clint Eastwood nie uniknięto pewnych błędów. Zapoznajmy się z nimi i przekonajmy, czy są one istotne:


  • Na początku filmu, w scenie rozgrywającej się przed jedenastym września 2001 roku, Taya używa nowoczesnego stacjonarnego telefonu bezprzewodowego, który nie był wtedy dostępny. Na urządzeniu widać logo AT&T, które firma wprowadziła dopiero w 2005 roku.

  • Widoczni w filmie strzelcy z 75. Pułku Rangerów mają na mundurach naszywki spadochronowe z napisem „Airborne". Mimo, że oddział ten uczestniczy w operacjach powietrznodesantowych, jego żołnierze nie noszą takiej naszywki.

  • Tuż po tym jak Kyle zabija uzbrojonego w RPG rebelianta, upuszczona wyrzutnia kilkakrotnie zmienia swoje położenie pomiędzy ujęciami.

  • Podczas sceny wesela, Jeff Kyle ma na sobie niebieski mundur galowy Korpusu Piechoty Morskiej. Można zauważyć, że jego kapelusz jest na niego o wiele za duży. Długość włosów niemal przekracza normy przewidziane przez regulamin wojskowy.

  • Kiedy snajperzy z Navy SEALs wyruszają na misję, podczas której mają zapewnić osłonę atakującym marines, pierwszy „żołnierz piechoty morskiej" wychodzący z transportera ma na lewym ramieniu naszywkę 1. Dywizji Kawalerii. Jednostka ta wchodzi w skład Armii Stanów Zjednoczonych, a nie Korpusu Piechoty Morskiej.

  • Chris Kyle dołączył do SEALs po 1998 roku, kiedy to miały miejsce zamachy na ambasadę USA w Kenii i Tanzanii. Miał wtedy 30 lat. Jednak pod koniec filmu możemy zobaczyć jego datę urodzenia (1974 r.), która wskazuje, że miał on wtedy niespełna 24 lata.

Przyznaję, że dla mnie wymienione powyżej błędy nie mają znaczenia. Nie wpływają na odbiór filmu.


Podyskutujmy:

Szanowni klubowicze, pewne kwestie skrzętnie pominęłam, aby móc przedstawić je teraz. A może raczej ująć w formie pytajników i przy Państwa pomocy spróbować odnaleźć jeszcze inne spojrzenie na film „Snajper”.




  1. Senior rodu jasno przedstawia zasady moralne, jakimi powinni kierować się synowie. Wydają się one proste i łatwe w realizacji. Jednak czy to nie pewna ułuda? Widzimy, że Chris kieruje się nimi w swoich działaniach. Towarzyszą mu, gdy zaciąga się do elitarnego Navy SEALs, zabija wrogów i pomaga poharatanym psychicznie weteranom wojennym. W pewien sposób bierze na barki odpowiedzialność za całe „stado” i staje się „psem pasterskim” Ameryki. Czy, to nie zbyt wiele jak na siły jednego człowieka?

  2. Czy pierwsze minuty filmu nie są odpowiednią wykładnią pokazywanych wydarzeń? Czy nie sugerują jasno widzowi, kto był dobry, a kto zły podczas irackiego konfliktu?

  3. Clint Eastwood zrealizował film oparty na autentycznej historii życia Chrisa Kyle'a. Jednak, czy pod tą wierzchnią warstwą nie znajdziemy przesłania, zgodnie z którym Stany Zjednoczone są najlepszym „szeryfem” narodów?

  4. Która scena w filmie była najbardziej wstrząsająca? Która wywołała najwięcej emocji, a która spowodowała poruszenie? Może takich scen nie było?

  5. „Snajper”, to dobry film, ale czy po jego obejrzeniu nie pozostaje pewien niesmak? Czy nie jest to długi film o zabijaniu?

  6. „Snajper”, to film propagandowy, patriotyczny, a może obraz życia i dylematów jednego człowieka?

  7. Na pogrzebie kolegi z wojska, rodzina odczytuje list poległego wysłany tuż przed śmiercią. Opisuje on w nim swoje wątpliwości związane z wojną. Chris komentuje jego przemyślenia krótko: „To nie kula go zabiła, to ten list go zabił.”. Czy zgadza się Pani/Pan ze zdaniem głównego bohatera?

  8. Chris Kyle w odniesieniu do przeciwników z Iraku używa określenia „dzikusy”. Przez dużą część filmu, aż do ostatecznego starcia lustrzanym odbiciem Chrisa Kyle'a, jest Mustafa. Jego postać jest marginalnie nakreślona. Widz dowiaduje się, że on także ma rodzinę, dom i wcale nie małe osiągnięcia. W scenie, gdy wychodzi na ostatnią akcję, na ścianie widać oprawione w ramkę zdjęcie Mustafy na olimpijskim podium. Czy rzeczywiście Mustafę i innych Irakijczyków mamy prawo nazywać „dziusami”?

  9. A może jednak udało się Eastwoodowi nakręcić film, który jest jednocześnie pro i antywojenny?

  10. Czy audiodeskrypcja okazała się pomocna w odbiorze filmu?

Mam nadzieję, że po projekcji zechcecie Państwo podzielić się swoimi przemyśleniami, refleksjami i opiniami. Liczę, że będą one bardzo różne, bo „Snajper” to film mogący poruszyć, ale i zdegustować. Czekam na Państwa pod adresem: ikfon@defacto.org.pl oraz na forum: www.ikfon.defacto.org.pl



Czas dyskusji: od 22.02.2016 r. do 06.03.2016 r.
Moderator – Alicja Nyziak



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna