Recenzja książki pt. Cud Chłopak autorstwa R. J. Pallacio



Pobieranie 7,78 Kb.
Data31.01.2018
Rozmiar7,78 Kb.

Recenzja książki

pt. Cud Chłopak autorstwa R.J. Pallacio

Niedawno odkryłem interesującą książkę. Ma ona tytuł „Cud chłopak”, a jej autorem jest R. J. Pallacio. Poznałem ją w formie audiobooka czytanego przez Annę Dereszowską.

Głównym bohaterem książki jest August, dziesięcioletni chłopiec chory na rzadką chorobę genetyczną, z powodu której ma bardzo zniekształconą twarz, czyli np. oczy ma położone ok. 2,5 cm za nisko, brody prawie nie ma, nie ma małżowin usznych. Obecny jego wygląd jest efektem mnóstwa operacji i podobno jest dużo lepszy niż w przeszłości. Akcja książki dzieje się w czasie jednego roku szkolnego, gdy August jest uczniem piątej klasy średniej szkoły imienia Beechera. To jest jego pierwszy rok w szkole, gdyż wcześniej był uczony w domu przez mamę. August bardzo boi się tego, jak poradzi sobie ze szkołą, boi się reakcji innych na to, jak wygląda jego twarz. Wydarzenia w książce są opowiadane z punktu widzenia nie tylko Augusta, ale też różnych osób w jego otoczeniu – np. jego siostry, koleżanki, kolegów, chłopaka siostry.

W szkole August miał dużo problemów. Większość dzieci bawiło się w „Trąd” (zabawa podobna do „Serowej zgagi” w „Dzienniczku Cwaniaczka”) – jeśli ktoś dotknął Augusta i nie umył w ciągu 30 sekund tej części ciała, którą go dotknął, to stawał się zarażony. Dzieci bały się go przez wygląd jego twarzy. Większość na początku nie chciała się z nim kolegować, a nawet siedzieć w ławce czy rozmawiać.

Moim zdaniem ta książka jest bardzo ciekawa. Opowiada o różnych sprawach, które dzieją się w codziennym życiu. Słuchając o tym, jak różne osoby przedstawiają to, co przeżyły możemy przekonać się, jak ważne jest, by zobaczyć sytuację z perspektywy innej osoby, aby móc dobrze zrozumieć, co się stało. Ta książka przypomniała mi słowa autora „Małego księcia”, które poznałem podczas tegorocznego przedstawienia świątecznego, że: „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu”.

Cała moja rodzina uważa, że to bardzo wartościowa książka. Słuchaliśmy audiobooka w aucie z ogromną ciekawością (ja później słuchałem go drugi raz sam, bawiąc się lego w pokoju). Mój tato mówi, że w tej książce mamy przykład rodziny, która kocha się i wspiera mimo dużych trudności życiowych. Moja mama zachwyciła się tą książką z powodu tego, że widać tam jak warto nie poddawać się i walczyć z trudnościami, gdyż August mimo swoich problemów i obaw znalazł w szkole przyjaciół. Mojej siostrze, Basi najbardziej podobały się historie dotyczące ukochanego psa całej rodziny Augusta, Daisy.



Bardzo zachęcam Was do poznania tej książki. Ja widzę tylko jedną jej wadę – jest za krótka! Maja mama czytała w internecie i opowiadała mi, że w Ameryce ta książka jest lekturą szkolną. Dzieci często pisały do autorki listy, by napisała drugą część książki, ale ona odmówiła. Powiedziała, że nigdy nie napisze dalszych losów Augusta, ale dzieci mogą same to zrobić. Nauczyciele często zadają uczniom taką pracę domową. Ja jednak wolałabym, aby powstała druga część. Jestem ogromnie ciekawy dalszych losów Augusta.

Maciek Banasiak, klasa III



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna