Pytanie z dnia: 2005-11-30 17: 34: 32



Pobieranie 346,17 Kb.
Strona9/11
Data24.02.2019
Rozmiar346,17 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11

Odpowiedz: Głęboki sen w Rdz 15 12 stanowi preludium do Bożej interwencji. W przytoczonym przez Ciebie tekście pewnie jest podobnie. Ale nie trzeba się w tym dopatrywać aż tak głębokich treści. Może po prostu chodziło tylko o pokazanie, że Bóg nie chciał sprawić Adamowi bólu swoją "operacją"... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-08 02:29:26

Pytanie: Mam krótkie pytanka dotyczace sytuacji z która spotkac sie mozna praktycznie w kazdym miescie : a) kolega ma z dziewczyna dziecko ale nie maja slubu czy moga bez problemu uczeszczac w pełni we Mszy Sw. b)Czy spotykajac sie z osoba po rozwodzie ale nie bedac z nia w formalnym zwiasku mozna uczeszczac rownierz w pełni Bóg Zapłać za odp.

Odpowiedz: W obu przypadkach ważne jest, czy żałują swojego grzechu. Żal wyraża się między innymi w postanowieniu poprawy. Jeśli go nie ma, nie można dostać ważnego rozgrzeszenia... To dotyczy wszystkich bez wyjątku wypadków. W pierwszym wypadku ważne jest więc nie tyle, czy ktoś ma z kimś dziecko czy nie, ale ich stosunek do ewentualnego współżycia ze sobą (przed ślubem oczywiście). Jeśli zgadzają się na współżycie, to trudno mówić o żalu... Podobnie w drugim. Jeśli jest zgoda na grzech w przyszłości, nie może być rozgrzesenia... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-08 00:00:20

Pytanie: Zadaję sobie pytanie, czy zawarłem ważnie małżeństwo, otóż podjąłem tę decyzję w okresie oporu przed ewentualnym kapłaństwem, mając różnego rodzaju lęki, wahania czego Bóg ode mnie żąda, oczekuje, nie chciałem żeby to było kapłaństwo, ale czy to była wola Boża? Czy w przypadku wewnętrznej niechęci przed konkretnym powołaniem, możliwe jest dobre rozeznanie powołania i podporządkowanie swojej woli takiemu rozpoznaniu. Żonę kocham, mamy dzieko, nie chcę ich krzywdzić, niestety nękają mnie takie rozterki. Czytałem, że brak dojrzałości w okresie zawierania małżeństwa może być przyczyną jego nieważności.

Odpowiedz: Małżeństwo jest uważane za ważne, dopóki sąd nie uzna, że go nie było. Jeśli sprawa jest naprawdę poważna (pana wątpliwości są poważne), to - najlepiej po konsultacji ze spowiednikiem lub innym kapłanem - można się starać o tzw. uważnienie związku. Można o tym przeczytać w X rozdziale podręcznika prawa małżeńskiego znajdującego się TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-11-07 19:44:45

Pytanie: Do pytania Martyny z 2005-10-28 : a czy gwałciciel objęty jest karą ekskomuniki? Jeśli nie to dlaczego? Jest on przecież pierwszą i najważniejszą przyczyną grzechu aborcji- i na pewno w pełni tego świadomą.... nie mówiąc już że na sumieniu ma też zrujnowaną psychikę swojej ofiary.

Odpowiedz: Gwałciciel nie jest objęty karą ekskomuniki (jeśli był katolikiem oczywiście; niekatolik i tak nie może być ekskomunikowany). Nie jest bowiem odpowiedzialny za czyn, na który nie miał już wpływu. Podobnie jak ten, kto zwolnił kogoś z pracy (nawet niesprawiedliwie) nie odpowiada za to, że ów ktoś popełnił samobójstwo... A przy okazji... Gwałt niejedno ma imię. Nie zawsze jest to zaciągnięcie w krzaki przez nieznajomego mężczyznę... Ale może warto byłoby dotrzeć do informacji, jak często kobiety w takiej sytuacji zachodzą w ciążę... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-07 18:21:03

Pytanie: Ponad rok temu zawarłam ślub cywilny z mężczyzna, ktory pozostaje w sakramentalnym zwiazku małżeńskim z inną kobietą. W momencie zawierania slubu byłam w pełni swiadoma swojej decyzji i jej konsekwencji (brak rozgrzeszenia, zycie w grzechu...), niemniej fakt ten bardzo mnie meczy, a niemoznosc przystąpienia do sakramentu pokuty i komunii swietej sprawia, że czuje sie odrzucona przez Kosciół. Jestem osobą głęboko wierzącą, stad moje rozterki i powazne zwatpienie w słuszniośc swojej decyzji. Nie wiem, czy to nie bylo zbyt duze poświęcenie z mojej strony. Mój mąż (który w obliczu Koscioła katolickiego nie jest moim mężem) próbował uniewaznic swoje małżeństwo, ale z tego , co usłuszał nie ma na to zbyt duzych szans. Chciałabym podkreslić, że nasza dycyzja o małzeństwie była dobrowolna i nie była spowodowana konieczniością (np.ciąza), co bylo powodem i bezposrednim bodxcem do zawarcia ślubu mojego męzaź Prosze o wyjasnienie, jak Kosciól katolicki traktuje ludzi wierzacych i spelniajacych swoje obowiazki wynikajace z bycia częscia wspólnoty, ktore jednak zyja w związku niesakramentalym Pozdrawiam Iwona

Odpowiedz: Proszę zajrzeć TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-11-07 16:21:25

Pytanie: Podczas spowiedzi na pytanie: "kiedy byłam ostatni raz do spowiedzi" Odpowiedziałam, że we wrześniu. Wtedy spowiednik zapytał mnie czy to była spowiedż przed odpustem (we wrześniu mamy odpust parafialny) W pierwszej chwili odpowiedziałam, że "tak". Jednak przed zakończeniem spowiedzi przypomniałam sobie,że było to tydzień po odpuście. Nie powiedziałm jednak o tym spowiednikowi. Czy taka spowiedź jest ważna? Czy mogę przystępować do Komunii Świętej? Czy w tym przypadku przyjęcie Komunii Świętej będzie grzechem ciężkim? Bardzo proszę o odpowiedź.

Odpowiedz: Skoro przypomniało Ci się po spowiedzi, to możesz spokojnie przystępować do Komunii. Najlepiej jednak będzie, gdy przy najbliższej spowiedzi sprawę wyjaśnisz. To nie jest wielki problem, ale lepiej żeby Ci nie leżał na sumieniu... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-07 15:42:16

Pytanie: Pytanie do dzisiejszej refleksji ewangelicznej. Jest tam zdanie: "Chciałem uwierzyć i dlatego wszystko mi mówiło, że On jest.". Gdybym przeczytała to zdanie z punktu widzenia ateisty, uznałabym automatycznie całą wiarę za nonsens. Bo można równie dobrze powiedzieć tak: chcę wierzyć w krasnoludki i dlatego wszystko mi mówi że istnieje. Nijak się to ma do obiektywizmu. Czy nasza wiara nie jest obiektywna? Bo sposób jej przedstawienia w refleksji ewangelicznej dzisiejszego dnia wydaje mi się przedstawiać wiarę jako myślenie życzeniowe - i nic więcej.

Odpowiedz: Jednocześnie napisano tam, że kto nie chce uwierzyć, tego nie przekonają żadne argumenty. To też myślenie życzeniowe... Otóż tak właśnie jest. Argumenty, których odpowiadający mógłby przytoczyć wiele (zobacz TUTAJ)nie przekonają tego, kto uwierzyć nie chce. Każdą, najmniejszą nawet wątpliwość, będzie uważał jako uzasadnienie swojej niewiary. Mimo że w praktyce nikt tak nie postępuje. Na przykład ludzie jeżdża samochodami, mimo że wielu ginie w wypadkach. Stopnień ryzyka nie jest zbyt wielki. Ale w kwestiach uwierzenia w Jezusa Chrystusa tego rodzaju wątpliwości dla tych, którzy nie chca uwierzyć, okazują się nie do pokonania... Więcej na ten temat znajdziesz we wspomnianym wcześniej artykule... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-07 12:51:29

Pytanie: Poszukuję modlitw do Św.Agnieszki jeśli ktoś może mi pomóc to bardzo proszę i jednocześnie dziękuję.

Odpowiedz: Do świętej Agnieszki modlitwy też nie znamy. Za jej wstawiennictwem znajdziesz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-11-07 09:49:34

Pytanie: Ostatnio czytalam odpowiedzi, i natrafilam na zdanie, o tym, ze podniecenie przed ślubem to grzech. to byl dla mnie szok. jestem z moim chlopakiem 4 lata, zamierzamy sie pobrac, i jak mi sie wydawalo) zyjemy w czystości. dlugo szukalismy odpowiedzi na pytanie, co wolno przed slubem, ale bezskutecznie. postanowilismy zdac sie więc na wlasne sumienie i wrazliwośc, co bylo błedem. nie bylo pettingu, ani nic takiego ale np pocalunki wywolywaly podniecenie. Czy to znaczy, że przez ten caly czas zyliśmy w grzechu? Bardzo sie tym martwię. ja naprawdę nie wiedziałam, że to az tak... Czy to znaczy, że nie jestem dziewica ( duchowo )? czy powinnam sie rozstać z moim chlopakiem? Kocham Go, chcemy zalożyś chrześcijanska rodzine, nie wiem co teraz.

Odpowiedz: Na pewno nie powinnaś się ze swoim chłopakiem rozstawać... Może najlepiej jeśli odpowiadający przytoczy, co na temat narzeczonych napisano w podręczniku teologii moralnej... (A. Kokoszka, Moralność życia małżeńskiego). "W stanie narzeczeńskim zrozumiałe, a nawet konieczne sa pewne przejawy wzajemnego upodobania, życzliwości i czułości. Bez nich miłośc tych ludzi byłaby zagrożona. Przytulenie, uścisk dłoni czy pocałunek, jako wyraz miłości narzeczeńskiej są dozwolone, choćby budziło się wówczas pożądanie seksualne, zrozumiałe u narzeczonych. Nie może się jednak dołączyć zgoda woli na powstające podniecenie seksualne, które należy zlekceważyć. Wymagana jest w takich chwilach siła ducha, która płynie z utrwalonej cnoty wstydliwości"... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-06 19:49:21

Pytanie: 120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów" nieczystych (...)

Odpowiedz: Tekst wyrzucono. To 6 stron maszynopisu... Zobacz TUTAJ i TUTAJ

Pytanie z dnia: 2005-11-06 16:41:40

Pytanie: Czy wg katolickiej nauki żona powinna być posłuszna mężowi, zakładając że jest to dobry mąż?

Odpowiedz: Małżonkowie powinni okazywać sobie miłość. Jest w tym zawarty pewien nakaz posłuszeństwa: posłuszeństwa miłości. Obowiązuje jednak obie strony. Na pewno nie jest tak, że kobieta po ślubie staje się niewolnicą swojego męża... W Katechizmie Kościoła katolickiego nic na temat konieczności posłuszeństwa mężowi nie napisano... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-06 16:12:59

Pytanie: To takie dziwne. Byłam w kościele na młodzieżowym czuwaniu. Czytałam tekst, koło mnie siedział chłopak i trzymał mi świeczkę bym widziała tekst. I w pewnej chwili dotknął mej ręki (przypadkowo) a mnie jakieś dreszcze przeszły (co mi sie wydało dziwne) ale nie odsunęłam ręki a on świeczkę nadal trzymał obok. (bo tak sobie pomyślałam, że to ładnie wygląda) dziwne to co pisze, ale czy był w tym jakiś grzech? Sama myślę, że nie, ale jednak pytam

Odpowiedz: Nie. To nie był żaden grzech... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-06 15:30:43

Pytanie: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Moje pytanie może jest idiotyczne, ale jestem po prostu ciekawy: Skoro Stary Testament mówi, że pokłon można oddawać tylko Bogu, a przypomina to szatanowi Pan Jezus, gdy ten zachęca Go, by upadł i oddał mu pokłon, to czy wolno mężczyznom klękać, oświadczając się dziewczynie?

Odpowiedz: Przecież klękając przed nią nie oddajesz jej boskiej czci, ale prosisz ją o rękę... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-06 13:56:21

Pytanie: 11 listopada (piątek) jest dniem świątecznym. Czy w tym dniu obowiązuje post od potraw mięsnych czy nie ?

Odpowiedz: Obowiązuje, gdyż nie była to uroczystość kościelna, a biskupi nie udzielili ogólnej dyspensy na ten dzień... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-06 13:54:48

Pytanie: Od 1 do 8 listopada można zyskać odpust zupełny za zmarłych. Czy, aby uzyskać odpust, jest konieczne przyjęcie każdego dnia Komunii św.?

Odpowiedz: Przyjęcie komunii jest jednym ze zwykłych warunków odpustu... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-06 13:53:44

Pytanie: Czy to prawda, że odkąd Papież został ogłoszony sługą Bożym nie powinniśmy się modlić za NIego, a jedynie o beatyfikację szybką lub z jego wstawiennictwem?

Odpowiedz: Trudno powiedzieć, że nie powinniśmy... Akurat opinia o świętości Jana Pawła II jest dość powszechna, stąd modlitwa za niego wydaje się większości niepotrzebna, ale w innych wypadkach.... Przecież skoro nie ma oficjalnego rozstrzygnięcia - papież nie został jeszcze ogłoszony błogosławionym czy świętym - trudno cokolwiek narzucać... Zobacz też TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 23:07:46

Pytanie: Jestem z moją dziewczyną już 4 miesiące. Bardzo ją kocham. Ona odwzajemnia moje uczucie i myśle że nasze uczucia są bardzo dojrzałe. Ostatnio zadaje sobie pytania na nasz temat. Jedno z nich to: Czy powinniśmy zaczynać współżycie?? Uważam ze seks może być przypieczętowaniem naszego uczucia oraz że utwierdze moją dziewczyne a ona mnie że chcemy ze sobą być już zawsze. Uważam że to dobre strony seksu. Z drugiej strony seks jest owocem, który zrywany za wcześnie może być gorzki, niedojrzały! Uważam że to jest jakiś stopień odkrywania siebie. Nie wiem, nie wiem co myśleć. Chętnie bym pogadał z osobą która czyta tego maila. Czekam na odpowiedź. Marek

Odpowiedz: Przypieczętowaniem waszej miłości, waszych szczerych intencji powinien być sakrament małżeństwa, a nie współżycie. Bo dopóki nie będzie ślubu, nic nie kosztuje zerwanie... A par, którym ich miłość wydawała się wieczna, a skończyła się prawie z dnia na dzień jest tyle, że aż dziw bierze, że ktoś na swój związek może patrzyć tak bezkrytycznie... Więcej na ten temat napisano TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 22:19:31

Pytanie: Szanowny Duszpasterzu, Zdaję sobie sprawę, że codziennie może ksiadz otrzymywać mnóstwo wiadomosci na skrzynkę e-mail ale BARDZO PROSZĘ O ODPOWIED W MOJEJ SPRAWIE. NAPRAWDĘ BARDZO PROSZĘ. Potrzebuję pomocy duchowej, ponieważ dręcza mnie pewnego rodzaju wyrzuty. Otóż byłem w wojsku niecałe 7 lat i tak się złożyło, że pełniłem służbę w trakcie trwania wojny w Iraku. Nie pojechałem na ta wojnę, ponieważ "załatwiłem sobie u lekarza", żeby nie jechać. Dzisiaj kiedy wspominam kolegów, którzy zmarli na tej wojnie i kiedy ogladam w telewizji programy o żołnierzach, którzy zostali kalekami w Iraku i teraz opowiadaja o sobie, to aż mi się łza w oku kręci, że byłem takim tchórzem i nie pojechałem tam z nimi. Proszę mi powiedzieć czy ja popełniłem ciężki grzech? Przecież oni walczyli o wolnosć i demokrację, więc pojechali tam z słusznych powodów ale czy to, że mnie tam nie było a mogłem tam jechać skazuje mnie na potępienie u Boga? Ja nie pojechałem dlatego, bo po częsci się bałem a po drugie mam chorych rodziców, którzy nie przeżyliby mojej ewentualnej smierci, ale czy to mnie sprawiedliwia? BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDź I GORącą MODLITWĘ ZA MNIE. Z Panem Bogiem Mateusz

Odpowiedz: Odpowiadający nie chce tu wchodzić w kwestię wyjaśnienia, czy mieliśmy w przypadku wojny w Iraku do czynienia z wojną sprawiedliwą, czy nie. Załóżmy, że rzeczywiście taka była, że chodziło o obronę demokracji... Odpowiadający ma wrażenie, że nie chodzi tu o polskiego żołnierza... Przecież od nas wyjeżdżali tylko ochotnicy.. Przynajmniej tak to przedstawiano... W takim wypadku nie byłoby na pewno żadnego grzechu... Podobnie chyba trzeba ocenić zachowanie żołnierza brytyjskiego czy amerykańskiego. Źle się stało, że do wojny doszło. Demokracja przyniesiona na czołgach nie za bardzo się sprawdza. Jeśli komuś udało się przed wojną uciec, to trudno go potępiać... Zwłaszcza jeśli ważnym motywem jego postępowania była troska o rodziców... Jeśli w takiej sytuacji w ogóle można mówić o jakiejś winie (w sensie ucieczki przed ważnym obowiązkiem żołnierza), to na pewno nie o grzechu ciężkim... Przecież nie chodziło o obronę własnego kraju przed agresją... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 21:58:54

Pytanie: czy ksiadz może zrezygnowac z kapłaństwa jezeli tak? to czy może potem wziąsc ślub koscielny co musi zrobić by uzyskać zwolnienie od celibatu?

Odpowiedz: Człowiek musi tylko umrzeć. Więc może też zrezygnować z kapłaństwa. Tyle że aby pozostać w zgodzie z zasadami obowiązującymi w Kościele, musi postarać się o stosowną dyspensę Stolicy Apostolskiej... A to nie jest takie proste... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 20:25:50

Pytanie: Witam. Od pewnego czasu jestem wzwiazku z obcokrajowcem, któy jest osobą niewierzącą. Pochodzi on z rodziny protestanckiej jednakże juz od długiego czasu nie ma stycznosci z religią. Czy związek z osobą niewierzącą jest grzechem.? Jestem katoliczką i zupełnie nie wiem co mam o tym myśleć. Kocham go i jestem bardzo szczęśliwa. On jest bardzo dobrym mężczyzną. Zaakceptowałam to, że jest niewierzący. Ale kocham też Boga.... Mam jeszcze jedno pytanie. Czy istnieje możliwość zawarcia zwiazku małżeńskiego z osoba niewierzącą, takiego związku który będzie zaakceptowany przez Kościół? Pozdrawiam Agnieszka

Odpowiedz: Serce nie sługa, więc pokochać można każdego... Nie ma w tym nic złego. Kościół na tzw. małżeństwa mieszane patrzy niechętnie (różnica w sprawach wiary to potencjalne źródło późniejszych konfliktów w rodzinie), ale ich nie zabrania. Tyle że w takim wypadku sprawa wymaga nieco więcej procedur... Ze szczegółami możesz zapoznać się czytając rozdział podręcznika katolickiego prawa małżeńskiego... TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 20:00:43

Pytanie: załóżmy, że idziemy do nieba. Trafiają też tam nasi bliscy. Czy wtedy też są naszymi bliskimi? Czy nasza wiara mówi coś o więziach między duszami w niebie?

Odpowiedz: Byłoby chyba czymś zupełnie sprzecznym z ideą życia wiecznego, gdybyśmy nie poznali tam naszych bliskich. Skoro tu na ziemi modlimy się do konkretnych świętych, skoro modlimy się za konkretnych zmarłych, to na pewno zachowują oni swoją tożsamość... W niebie będzie chyba o tyle lepiej, że wszyscy będa nam w jakiś sposób bliscy. J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 19:58:26

Pytanie: Chcialam zapytać o wspolnotę na terenie szczecina dla ludzi w wieku 25- 30 lat

Odpowiedz: Trudnio nam udzielić odpowiedzi na takie pytaie. Najlepiej chyba zaputać kogoś w swojej parafii. Księża zazwyczaj w takich sprawach się orientują. Można też zajrzeć na stronę archidiecezji i zobaczyć listę parafii. Niektóre mają swoje strony www. Kliknij więc TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 19:02:12

Pytanie: Czy niepowodzenia na drodze do spełnienia marzeń są próbą wytrwałości, czy znakiem że należy się poddać?

Odpowiedz: Odpowiadający nie zna odpowiedzi na to pytanie. Może być różnie... Chyba najlepiej będzie, jeśli się zastanowisz, czy Twoje marzenia są rzeczywiście najlepszą rzeczą, jaką możesz w życiu robić. Wtedy albo będziesz próbowała dalej, albo wybierzesz to większe dobro... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 18:47:13

Pytanie: mam w rodzinie taki przypadek:Ona jest wdową On rozwodnikiem ,mieszkają w Niemczech-przystępują obydwoje do Komunii Św.,gdyż ksiądz u którego byli w spowiedzi dał im rozgrzeszenie, mimo iż wyznali , w jakim związku żyją. Jak to możliwe? Moje próby przekonania ich o niemożliwości takiej sytuacji nie przekonały ich, no bo przecież ksiądz dał im rozgrzeszenie.

Odpowiedz: Ksiądz mógłby udzielić im rozgrzeszenia, gdyby obiecali życie jak brat z siostrą i to, że będą unikali ewentualnego zgorszenia... Jeśli było inaczej, to jest to nadużycie. J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 15:12:58

Pytanie: Skąd się wziął zwyczaj zadawania pokuty penitentowi przez spowiednika tzn. proszę o cytaty z NT.

Odpowiedz: Tak było od początku: udzielając Bożego przebaczenia Kościół naznaczał także pokutę... Tyle że sprawowanie tego sakramentu nie wyglądało tak jak dzisiaj...

Pytanie z dnia: 2005-11-05 12:31:44

Pytanie: prowadzę grupę oazową. Moi podopieczni pytają ostatnio o podstawy naszej wiary, wszystko sprowadza się do pytania : skąd wiemy że to wszystko jest prawda? Jestem w stanie "udowodnić" istnienie Jezusa, pokazać że był prawdomówny - ale tu czegoś brakuje. To takie suche opowiadanie... Chyba aby mówić o czymś takim trzeba doświadczyć Boga - a chyba czegoś takiego w moim życiu nie było... Jakiegoś mocnego doświadczenia, spotkania z Nim - tak mi się wydaje. Co mogę powiedzieć dzieciom?

Odpowiedz: Proszę niczego przypadkiem nie zmyślać. Trzeba powiedzieć, że taka jest Twoja wiara, że nie było w niej wielkich przełomów, że trudno wskazać na jakiś jeden przełomowy moment... Nie ma się czego wstydzić. Oprócz marnotrawnych synów jest przecież wielu takich, którzy zawsze starali się wiernie Ojcu służyć. Moda na bycie "nawróconym" nie może spowodować, że zaczniemy uczyć, iż każdemu jest potrzebne takie doświadczenie. Dla wielu młodych mogłoby być to wskazanie: najpierw pogrzesz, a potem się nawróć... A to przecież aburd... Wystarczy, jeśli człowiek świadomie powie Bogu "tak"... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-05 11:05:39

Pytanie: Mam pytanie, czy medytacja o. Jana M. Berezy z klasztoru Benedyktynów w Lubiniu jest zagrożeniem dla wiary katolickiej. Czytałem różne artykuły na ten temat i nie wiem co mam o tym myśleć.

Odpowiedz: Trudno w tak delikatnej sprawie jednoznacznie się wypowiedzieć. Jeśli jednak doświadczeni w sprawach duchowych ludzie nie boją się stosować tego rodzaju praktyk, to wydaje się, że wiedzą co mówią... Może rzeczywiście nie trzeba wszędzie szukać zagrożeń, ale widzieć tez pewne bogactwo i szanse rozwoju... Na pewno trzeba jednak wielkiej ostrożności... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-04 21:29:35

Pytanie: Shalom. Jak można rozumieć Psalm 13 ?

Odpowiedz: Psalm 13 to - zgodnie z tytułem nadanym mu w Biblii Tysiąclecia - skarga człowieka będącego w długotrwałym ucisku... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-04 19:59:22

Pytanie: Szczęść Boże! Nastrój Wszystkich Świętych skłonił mnie do pewnych rozważań.Otóż msza [Wieczerza Pańska] jest przez Pana Jezusa ustanowiona dla żywych,a nie dla i za umarłych.Więc czy rzeczywiście może pomóc zmarłym?Za bardzo tego nie rozumiem.Z góry dziękuję za odp.

Odpowiedz: Msza, Eucharystia, Wieczerza Pańska, jest dla żywych. To oni (my) przyjmują Ciało Chrystusa. Mogą natomiast podczas Mszy modlić się za zmarłych... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-04 19:55:34

Pytanie: Chciałabym się dowiedzieć czy każdy z nas może mieć stałego spowiednika? Mam 15 lat i w tym roku przystapie do sakramentu bierzmowania i chciałabym się do niego dobrze przygotować. Ale nie wiem czy to jest mozliwe. a jezeli juz moge miec stałego spowiedika to jak go znlaeść czym się kierować? Bardzo prosze o odpowiedz. Z góry dziekuje. Z Bogiem!

Odpowiedz: Oczywiście każdy człowiek może miec stałęgo spowiednika. Tak jest najlepiej, bo stały spowiednik znając nas może nami lepiej pokierować... Czym się powinnaś kierować? Wybierz na swojego stałęgo spowiednika tego kapłana, którego pouczenia w konfesjonale najwięcej Ci dały; takiego, o którym myślisz, że mógłby Ci bardzo pomóc w sensownej pracy nad sobą... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-04 17:42:15

Pytanie: Kto odpowiada na te pytania? Nie chodzi tu o konkretne nazwisko, ale czy ksiądz, czy kto?

Odpowiedz: Jestem osobą świecką, po teologii :-) J.

Pytanie z dnia: 2005-11-04 14:55:23

Pytanie: mamy świadczyć o Jezusie. Ale ja... jestem słaba i upadam więc mowienie ze jestem katoliczką da wrazenie że katolicy są wlasnie tacy - grzeszni, źli. Poza tym jak mówić o Bogu jeśli się o Nim niewiele wie - nie znaczy to że to zaniedbuje, ale zawsze pozostaje coś czego się jeszcze nie rozumie, jescze nie wie, i można powiedzieć coś błędnego i przedstawić jako poglądy swoje jako katoliczki.

Odpowiedz: 1. W świadectwie każdy musi wyzbyć się pychy. Nie chodzi o to, by polegało ono na pokazywaniu siebie jako idealnej. Bo przecież ideały nie stąpają po naszej ziemi. Ale trzeba świadczyć o ideale, do którego każdemu z nas trzeba wzrastać... 2. Chyba niepotrzebnie się boisz. Jasne, staraj się jak najlepiej poznać własną wiarę. Ale niech Cię nie przeraża, ze możesz powiedzieć coś niezgodnego z nauką Kościoła. Mów tak jak Ci się wydaje, zastrzegaj czasem, że nie jesteś pewna... Zresztą nikt nie powinien traktować Cię jako wyroczni w sprawach wiary. Przecież nie jesteś profesorem teologii. A i tym ludziom może zdarzyć się, że czegoś tam nie wiedzieli albo niezbyt precyzyjnie się wyrazili... J.

Pytanie z dnia: 2005-11-04 14:07:49


1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna