Przestępstwa


Siedem rad, jak bezpiecznie płacić kartą w Internecie



Pobieranie 281,12 Kb.
Strona7/7
Data14.02.2018
Rozmiar281,12 Kb.
1   2   3   4   5   6   7

Siedem rad, jak bezpiecznie płacić kartą w Internecie


  1. Towary w Internecie kupuj tylko u sprzedawców, do których masz pełne zaufanie. Najlepiej korzystaj ze sklepów, które same nie autoryzują transakcji, tylko przekierowują klientów na strony centów autoryzacyjnych takich jak PolCard czy eCard.

  2. Chroń numer swojej karty, za jego pomocą ktoś może dokonać zakupów na twój rachunek. Kiedy płacisz kartą w zwykłym sklepie miej ją zawsze na oku.

  3. Uważaj na przestępców, którzy podszywają się pod renomowane sklepy. Ignoruj pocztę, w której jesteś proszony o podanie numeru karty lub swoich danych, bez względu na to kim jest nadawca listu. 5 razy pomyśl i sprawdź zanim wpiszesz w formularzu swój numer karty.

  4. Jeśli często płacisz w Internecie, wyrób sobie specjalną kartę wirtualną służącą tyko do takich płatności. Zapewni Ci to pełne bezpieczeństwo transakcji internetowych.

  5. Jeśli zauważysz na wyciągu z banku transakcje, których nie wykonałeś, natychmiast zawiadom bank i złóż reklamację.

  6. Jeśli ktoś skorzystał z twojej karty do transakcji internetowych nie panikuj. Złóż reklamację i czekaj - racja w takim sporze jest zawsze po twojej stronie. To bank musi Ci udowodnić, że dokonałeś danej transakcji.

  7. Nie bój się płacić kartami w Internecie, bo jeśli dostosujesz się do powyższych zasad, to twoje płatności będą w pełni bezpieczne.


Oszustwa kartowe - 24 rady jak się chronić

Przede wszystkim zachęcamy do zachowania ostrożności przy przekazywaniu informacji poufnych - a należy do nich numer naszej karty przez internet, telefon i inne media, w każdym miejscu. Najprostsza reguła bezpieczeństwa to kierować się zdrowym rozsądkiem.



Poniżej podajemy 24 rady przydatne dla zachowania bezpieczeństwa podczas dokonywania transakcji płatniczych. Poniższe rady są również przypomnieniem obowiązków ciążących na posiadaczach kart płatniczych wynikających z ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych, której tekst możecie znaleźć na niniejszej stronie.

  • Podczas transakcji nie należy tracić karty z pola widzenia. Po transakcji należy ją odebrać bez zbędnej zwłoki.

  • Należy zachować rozwagę przy przekazywaniu numeru karty. Nie należy udostępniać numeru karty nikomu, kto do nas dzwoni, również w sytuacji, gdy osoba dzwoniąca informuje, że są problemy z komputerem i proszą o weryfikację informacji. Nie ma zwyczaju by firmy dzwoniły prosząc przez telefon o numer karty kredytowej. Jeżeli to my inicjujemy połączenie, również nie należy udostępniać numeru karty przez telefon, gdy nie mamy pewności, że rozmówca zasługuje na zaufanie.

  • Nigdy nie odpowiadaj na pocztę elektroniczną, z której wynika konieczność podania informacji o karcie. Nigdy też nie odpowiadaj na maile które zapraszają do odwiedzenia strony internetowej w celu weryfikacji danych, w tym o kartach. Ten rodzaj oszustwa jest nazywanych "phishingiem".

  • Nigdy nie należy podawać informacji o karcie na stronach, które nie są bezpieczne. Np. strony ze zdjęciami pornograficznymi lub strony nieznanych szerzej firm oferujące markowy towar po rewelacyjnych cenach ?

  • Kartę należy podpisać natychmiast po jej otrzymaniu.

  • Niszcz przed ewentualnym wyrzuceniem wszystkie wnioski na karty kredytowe, które możesz otrzymać drogą pocztową.

  • Nie zapisuj kodu PIN na karcie, ani nie przechowuj go razem z kartą (na wypadek kradzieży portfela czy portmonetki).

  • Nigdy nie zostawiaj karty ani pokwitowań transakcji bez nadzoru.

  • Chroń swój numer karty i inne poufne kody umożliwiające dokonane transakcji (np. numer PIN, numer CVV 2, numer CVC2), by obcy nie mogli wejść w jego posiadanie, rejestrując obraz karty np. przy użyciu telefonu komórkowego z aparatem fotograficznych, kamerą video lub w inny sposób.

  • Sporządź i przechowuj w bezpiecznym miejscu listę numerów kart oraz adresów i telefonów do każdego banku, którego karty posiadasz. Listę tą należy aktualizować za każdym razem, gdy otrzymujemy nowa kartę.

  • Należy ze sobą nosić tylko te karty, które się potrzebuje. Nie należy nosić ze sobą kart, z których się rzadko korzysta.

  • Traktuj transakcje kartowe z podobna rozwagą jak inne dokonane na rachunku. Sprawdzaj wykonane operacje niezwłocznie po otrzymaniu wyciągu rachunku dla kart debetowych i zestawienia transakcji dla pozostałych kart. Zachowanie pokwitowań dokonanych transakcji pozwala na szybką ich weryfikację.

  • W przypadku jakichkolwiek rozbieżności należy jak najszybciej złożyć pisemną reklamację w banku, który wydał kartę.

  • Zawsze niszcz nieprawidłowe pokwitowania, zbieraj pokwitowania transakcji, które nie doszły do skutku

  • Przed wyrzuceniem niszcz wszystkie dokumenty, które zawierają pełen numer karty.

  • Nigdy nie podpisuj pokwitowania in blanco. W przypadku transakcji w imprinterze (dotyczy to tylko kart tłoczonych) zawsze nakreśl linie w czystej części blankietu, tak by nie było możliwe oszukańcze dodanie dodatkowych opłat.

  • Kalka jest bardzo rzadko wykorzystywana, ale jeśli została użyta do transakcji kartą, zniszcz ją.

  • W restauracjach, gdy otrzymujesz wydruk z terminala z miejscem na wpisanie napiwku wpisz kwotę, lub przekreśl to miejsce poziomą kreską.

  • Nigdy nie zapisuj numeru karty w miejscu publicznie dostępnym (np. na pocztówce).

  • Dobrym pomysłem jest noszenie kart poza portfelem, najlepiej w oddzielnej zamykanej przegródce lub etui.

  • Nigdy nikomu nie udostępniaj kart.

  • Jeśli się przeprowadzasz, nie zapomnij jak najszybciej poinformować banku, który wydał karty, o zmianie adresu.

  • Nie zabieraj karty ze sobą, jeżeli jej użycie jest mało prawdopodobne, a możesz narazić się na jej utratę (np. zakupy na bazarach i w miejscach gdzie możesz być narażony na kradzież kieszonkową).

  • Jeżeli byłeś w sytuacji, która sprzyja kradzieży sprawdź czy masz karty (np. w przedziale pociągu, gdy rozpoczynasz podróż).

Gdy doszło do utraty karty należy niezwłocznie skontaktować się z bankiem lub organizacją, która ją wydała. W tym celu należy skontaktować się z dostępnym przez 24 h centrum autoryzacji kart. Numer centrum jest zapisany na odwrocie karty, otrzymują go także Państwo razem z przesyłką zawierającą kartę. Warto go wpisać do swojego telefonu komórkowego np. pod pozycją karty_nazwa banku oraz przechowywać w znanym innym domownikom miejscu w domu.

Zgodnie z polskim prawem z chwilą zgłoszenia utraty karty odpowiedzialność za przeprowadzone nią transakcje ponosi jej wydawca. Zgodnie z ustawą o elektronicznych instrumentach płatniczych maksymalna odpowiedzialność właściciela karty (za transakcje przeprowadzone przed zgłoszeniem jej utraty) wnosi równowartość 150 €. Warunkiem jest jednak przestrzeganie umowy o wydanie karty oraz regulaminu karty, który stanowi integralną część umowy.

Jeśli będą Państwo postępować zgodnie z podanymi powyżej radami w znacznym stopniu zabezpieczycie się przed niedogodnościami i kłopotami jakie powodują oszustwa kartowe.

 

 Karty kredytowe - jak nie wpaść w pułapkę łatwych pieniędzy


Gazeta Prawna

Wakacje i urlopy to czas, w którym szczególnie wiele osób wpada w liczne pułapki związane z kartami kredytowymi. Ten niepozorny prostokącik, dodający prestiżu i bardzo użyteczny na co dzień, gdy w wakacje ulegnie się pokusie łatwego pieniądza i sfinansuje wydatki ponad stan, może okazać się narzędziem, które potrafi rozchwiać naszą prywatną płynność finansową na długie miesiące.

Już grubo ponad milion Polaków nosi w portfelach karty kredytowe. Liczba ta rośnie dynamicznie niemal z dnia na dzień, bo po długim okresie, gdy ten produkt finansowy był oferowany tylko przez 2-3 banki, obecnie dostępny jest niemal we wszystkich liczących się na rynku bankach. Jak to zwykle bywa, skutkiem wzmożonej konkurencji jest zarówno większa dostępność produktu, jak i niższe koszty korzystania z niego. Ponieważ banki chcą zająć jak najlepszą pozycję w segmencie kart kredytowych, przedstawiciele wielu z nich prowadzą bardzo ofensywną politykę marketingową, namawiając klientów do zawarcia umowy o korzystanie z karty. A np. Kredyt Bank jesienią ub.r. zrezygnował w ogóle z emisji kart obciążeniowych, zastępując je kartami kredytowymi.

Gdy po przeanalizowaniu wszystkich niuansów okaże się, że karta kredytowa, którą obecnie posiadamy, nie spełnia naszych oczekiwań, najlepiej rozwiązać umowę z bankiem i załatwić sobie nową kartę - tańszą i lepiej dostosowaną do naszych potrzeb.



Kiedy kredyt bezpłatny, a kiedy nie

Karta kredytowa, w porównaniu z innymi typami kart płatniczych, ma dwie niewątpliwe przewagi. Po pierwsze umożliwia zaciąganie kilkutygodniowego bezpłatnego kredytu na bezgotówkowy zakup towarów i usług. Bezpłatnego, ponieważ jedyne koszty z tym związane to - roczna zazwyczaj - opłata za korzystanie z karty (średnio 40 zł) i ewentualne opłaty związane z przelewami (wpłatą) pożyczonych kwot, raz na miesiąc w terminach rozliczeń. Tymczasem w przypadku kart obciążeniowych, poza podobną opłatą roczną, zazwyczaj trzeba płacić prowizję (średnio 1 proc.) także od transakcji bezgotówkowych. Odpada za to ewentualna opłata za miesięczne rozliczenie, gdyż karty o charakterze obciążeniowym przypisane są do konta osobistego i należność jest w trybie miesięcznym ściągana wprost z ROR-u.

Druga ważna cecha wyróżniająca karty kredytowe z wielu innych wiąże się właśnie z faktem, że nie musi być ona związana z kontem osobistym. Ba, posiadanie ROR-u nie jest w ogóle warunkiem ubiegania się o kartę kredytową. Ma to tę niewątpliwą zaletę, że przyszły jej posiadacz może swobodnie wybierać w dostępnej ofercie, decydując się na kartę, która najlepiej odpowiada jego potrzebom. Poza tym, jeśli takie są jego oczekiwania, a pozwala na to jego zdolność kredytowa, może jednocześnie korzystać z dwóch czy nawet kilku kart kredytowych jednocześnie, co nie musi być wcale przejawem rozrzutności, o czym bardziej szczegółowo dalej.

Ile kosztuje „zapłać tylko 5 proc."...

I wreszcie trzecia właściwość wyróżniająca karty kredytowe, z którą wiąże się wygoda, ale jednocześnie niebezpieczeństwo popadnięcia w tarapaty finansowe: możliwość rozłożenia na raty, na zasadzie klasycznego kredytu, należności. Standardowo stosowanym obecnie rozwiązaniem jest możliwość zapłacenia co miesiąc tylko 5 proc. obciążenia, na które składają się wydatki w ramach transakcji bezgotówkowych oraz pobrana gotówka. Reszta staje się wówczas kredytem zaciągniętym do końca okresu, na który opiewa umowa o korzystanie z karty, zazwyczaj rocznego lub dwuletniego, ale z opcją automatycznego przedłużenia na kolejny taki okres, a więc w rzeczywistości kredytu bezterminowego. Problem w tym, że jest to kredyt bardzo wysoko oprocentowany, obecnie średnio od 22 do 39 proc. w skali rocznej. Praktycznie oznacza to, że większa część 5-proc. obciążenia idzie na obsługę zadłużenia, natomiast część kapitałowa zobowiązania zmniejsza się bardzo powoli.



  • PRZYKŁAD Posiadacz karty kredytowej w czasie wakacyjnego odpoczynku za jej pomocą uregulował bezgotówkowo należności za towary i usługi w wysokości 2500 zł. Ponadto pobrał z bankomatu 3000 zł. Obciążenie z tego tytułu, np. 10 sierpnia, wynosi 5500 zł. Przy rozliczeniu ma on do wyboru dwie opcje: zapłacić całą należność (5500 zł plus opłaty związane z poborem gotówki) albo zapłacić część zobowiązania, nie niższą niż 5 proc. (a więc ok. 275 zł, przyjmijmy, że dokładnie tyle). W tym drugim przypadku reszta zobowiązania zamieni się jednak w kredyt, oprocentowany roczną stopą przewidzianą w umowie o korzystanie z karty, załóżmy, że 24 proc. Jeśli np. posiadacz karty zapłaci tylko 300 zł, to w kolejnym terminie rozliczenia (w naszym przykładzie 10 września), przy założeniu, że nie poniesie kolejnych wydatków, obciążenie wyniesie 5304 zł (w tym 104 zł z tytułu odsetek). Jeśli znów zapłaci 300 zł, to z tej kwoty tylko 196 zł pójdzie na zmniejszenie długu i przy takim trybie rozliczeń spłata potrwa 3 lata albo i dłużej, choć 5 proc. to inaczej 1/20, a więc można by spodziewać się spłaty w 20 ratach. A jeszcze bardziej spłata wydłuży się w czasie, gdy dodatkowo będzie dokonywał na bieżąco nowych płatności w ramach limitu karty.

Gdy za pomocą karty kredytowej sięgniemy po gotówkę znacznie przekraczającą możliwość jednorazowej spłaty, przed terminem spłaty warto załatwić sobie kredyt odnawialny, zwiększyć jego limit albo wystąpić O zwykły kredyt, którego koszt obsługi będzie tańszy niż kredytu w karcie.



Jak wybrać najlepszą kartę

By wakacyjna pokusa łatwych pieniędzy nie okazała się dla nas finansową pułapką zadłużenia, z którego trudno się wydobyć, powinniśmy przede wszystkim działać z pełną świadomością i znajomością mechanizmów rządzących rozliczeniami kart kredytowych.

Oczywiście najlepiej poznać je jeszcze, nim zdecydujemy się na wybór konkretnej karty kredytowej, oferowanej przez konkretny bank. Obecnie bowiem w ofercie są produkty o bardzo zróżnicowanych parametrach. Nie ma problemu, jeśli kartę wykorzystywać będziemy tylko do płatności bezgotówkowych, a dodatkowo zaplanujemy, że całe zobowiązanie zapłacimy w terminie płatności. Wówczas interesować nas powinny dwa parametry: roczna opłata za korzystanie z karty oraz długość okresu kredytowania (po ilu dniach od dnia rozliczenia należy spłacić obciążenie), ze wskazaniem, przy porównywalnych parametrach, na bank, w którym ewentualnie mamy ROR, gdyż ułatwi nam to rozliczenie.

Gdy jednak zamierzamy korzystać z gotówki pobieranej za pomocą karty (nawet tylko w wyjątkowych przypadkach, np. w czasie urlopu), a na dodatek dopuszczamy ewentualność rozkładania należności na raty, powinniśmy szukać najlepszej dla siebie karty, analizując przede wszystkim dwie okoliczności: koszt poboru gotówki i -oprocentowanie kredytu w karcie.

W przeszłości posiadacze kart kredytowych, którzy korzystali z gotówki, musieli liczyć się z koniecznością zapłacenia 3-proc. prowizji od pobranej kwoty oraz z tym, że w przeciwieństwie do płatności bezgotówkowych, pożyczka była oprocentowana nawet wtedy, gdy w terminie obciążenia regulowane jest całe zobowiązanie (suma płatności bezgotówkowych i pożyczona gotówka).
Obecnie banki wydające karty kredytowe mają tu zróżnicowaną strategię. Choć w większości przypadków nadal funkcjonują oba obciążenia, są banki, które pobierają tylko oprocentowanie, a prowizję 3-proc. tylko gdy gotówka jest pobrana z cudzego bankomatu. Ale są i takie, które za zaciągnięcie takiego specjalnego kredytu gotówkowego nie pobierają prowizji 3 proc, ale stałą, kwotową, np. 7 zł. Jak łatwo policzyć, przy pobraniu z bankomatu np. 2 tys. zł w pierwszym przypadku (3 proc.) prowizja wyniesie 60 zł, a w drugim - niezależnie od pobranej kwoty i sieci, do której bankomat należy - tylko 7 zł.

Gdy zaś idzie o oprocentowanie kredytu, to obecnie nie tylko różni się ono wysokością w różnych bankach, ale dodatkowo (w przypadku niektórych nowych na rynku kart kredytowych) wysokość oprocentowania jest zmienna, uzależniona od wysokości obrotów; im więcej wydajemy za pomocą karty, tym oprocentowanie jest niższe.



Jedna karta albo dwie

Na tym nie koniec. Jeśli nasze wydatki wakacyjne będą ponoszone za granicą, trzeba jeszcze uwzględnić aspekt rozliczeń transakcji zagranicznych. Mniejsza przy tym o to, ile wynoszą prowizje od takich transakcji (bezgotówkowych i gotówkowych), bo w przypadku całej oferty rynkowej są one do siebie zbliżone. Ważna jest waluta rozliczeń.

I tak w przypadku wielu kart systemu Visa transakcje w euro przeliczane są najpierw na USD, a dopiero potem na złote. Jeśli więc będziemy korzystać z karty głównie w krajach strefy euro, wygodniejsza (tańsza) będzie karta przeliczana od razu z euro na złote. Gdy zaś bywamy i w krajach euro, i innych, warto rozważyć wariant dwóch kart kredytowych: jednej, np. systemu Mastercard, rozliczanej w euro, a drugiej - Visa - rozliczanej w USD.

 


2. Zagrożenia interesów konsumenta usługi kredytowej
Zagrożenia interesów konsumenta starającego się o kredyt lub będącego stroną umowy kredytowej można przedstawić następująco:
- dezinformacja prowadząca do błędnych kalkulacji ekonomicznych oraz utrudniająca dokonanie racjonalnego wyboru,
- nierównowaga korzyści i obciążeń w relacjach z bankiem (zbyt duże obciążenie początkowe lub w sytuacji opóźnienia spłaty),
- uzależnienie świadczeń prowadzące do korzystania z nich wbrew zamiarowi konsumenta

- obciążanie nadmiernymi zabezpieczeniami,

- ograniczenie zastrzeżeń co do strony trzeciej (np. w przypadku cesji

wierzytelności) ,


- nieuzasadnione utrudnienia lub ograniczenia w dochodzeniu praw klienta,
- nieuzasadnione trudności lub obciążenia przy wycofywaniu się kon­sumenta z umowy kredytowej.
Kredyt konsumpcyjny nie jest kontraktem negocjowanym indywidu­alnie. Pole wyboru ogranicza się do analizy przez klienta standardo­wych ofert kredytowych, które istnieją na rynku. Powstaje pytanie, czy jest on w stanie takie porównanie przeprowadzić?
Kredyt konsumencki jest jednym z elementów kompleksowej usłu­gi, jaką bank oferuje swoim klientom. Sama umowa kredytowa stanowi pewien pakiet, którego składniki można różnie kształtować z punktu widzenia korzyści klienta. Mniejszym zabezpieczeniom (np. co do poręczycieli czy zastawów) może towarzyszyć wyższa stopa procentowa, większa prowizja lub zwiększone odsetki karne w przypadku niewy­wiązywania się z umowyy. Elementów tych nie powinno się rozważać oddzielnie. Stwierdzenie postanowienia względnie niekorzystnego dla konsumenta powinno być brane pod uwagę wraz z innymi, dla niego bardziej korzystnymi. Pojedyncze zapisy dające przewagę bankowi l11og~) być przez te drugie równoważone, a nawet przechylić szalę na rzecz klienta 14 .
Należy zwrócić uwagę na istotne trudności w regulacji tego proble­mu. Praktycznie bowiem nie da się opracować miarodajnych bilansów równowagi korzyści dla usług o złożonym charakterze, czyli pakietu usług. Istnieje bowiem ograniczona substytucyjność i komplementar­ność rozmaitych składników tworzących pakiet usług. Nadmierne for­mułowanie warunków do poszczególnych elementów oferty mogłoby wszelako skutkować nieuzasadnionym usztywnieniem w jej konstru­owaniu. Należy zachować daleko idącą ostrożność. Elementy oferty mogą być czynnikiem ożywiającym konkurencję, a tym samym obra­cać się na korzyść klientów banków.
Istotnym zagrożeniem jest manipulowanie informacją o stopie pro­centowej. Czynią to zarówno banki, jak i niektóre parabanki. Fakt błęd­nej identyfikacji faktycznego kosztu kredytu bywa wykorzystywany do uzyskiwania dodatkowych korzyści. Robią to m.in. instytucje sprzeda­ży ratalnej.






1   2   3   4   5   6   7


©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna