Przestępstwa



Pobieranie 281,12 Kb.
Strona3/7
Data14.02.2018
Rozmiar281,12 Kb.
1   2   3   4   5   6   7

2. SZKODY ZWIĄZANE Z RYZYKAMI BANKOWYMI JAKO PRZYKŁAD KONIECZNO¦CI STOSOWANIA UBEZPIECZENIA RYZYK BANKOWYCH


Pomimo najlepiej skonstruowanych przepisów prawnych, przestępcy łamią je. Jest mnóstwo przykładów w rzeczywistości, które potwierdzają tę tezę.

Szkodami związanymi z ryzykami bankowymi są przestępstwa popełniane na niekorzyść banku, są to m.in. napady rabunkowe, kradzieże, oszustwa popełniane przez pracowników, fałszerstwa, wyłudzanie kredytów czy przestępstwa komputerowe.

Banki, z uwagi na to, że przechowują pieniądze, od dawna przyciągały amatorów łatwego zarobku. Kryminalistycy zajmujący się ochroną banków od kilku lat przewidywali, że staną się one przedmiotem aktywnych zamachów przestępczych. ¦świadczyły o tym światowe przejawy przestępczości, zarówno tej wyrafinowanej tzw. "intelektualnej" - wyrażającej się w niezauważalnych na pierwszy rzut oka kombinacjach z zabezpieczonymi, na wszystko podobno odpornymi systemami informatyki wewnątrzbankowej, jak i prymitywnej, często gwałtownej, z bronią w ręku, gazem czy łomem, atakującej i grabiącej gotówkę bankową. Nierzadko po drodze do łupu ofiarą złoczyńców padały osoby, które celowo lub przypadkowo stanęły im na drodze bądź tylko były w pobliżu.

Obiektem zainteresowań są najczęściej małe banki spółdzielcze lub też placówki dużych banków, które są najsłabiej zabezpieczone.

W ocenie fachowców, ogólna skuteczność podejmowanych bezpośrednio po sygnale o wydarzeniu, policyjnych działań zaporowych, blokadowych, nie jest niestety wysoka. Także ostateczna wykrywalność podejrzanych o napady na banki nie jest doskonała, ponieważ toczą się jeszcze postępowania przygotowawcze w celu udoskonalenia tej procedury. Wszystkie te fakty świadczą zatem o słabości policji jako organu ścigającego przestępców. Zatem jedynym sposobem ochrony przed przestępczością dla banków wydaje się być ubezpieczenie.

Kolejnym ryzykiem bankowym, z którym spotykają się polskie banki jest kradzież z włamaniem..

Cechą charakterystyczną włamań bankowych są wysokie straty w komputerach, technicznych środkach zabezpieczających i sygnalizacyjno-alarmowych. Dla organów nadzoru bankowego sygnałem alarmowym powinny być, powtarzające się informacje o organizatorsko -technicznych błędach fizycznej ochrony, zwłaszcza w niewielkich bankach, oszczędzających na środkach profilaktyki kryminalistycznej, bankowej. Podczas napadu bandyci dostają się z łatwością do przechowalni gotówki, nie działają bowiem urządzenia opóźniające otwieranie się drzwi tych pomieszczeń. Poza tym, istotnym faktem jest przechowywanie dość znacznego zapasu gotówki przez małe banki.

Coraz więcej strat ponoszą banki w wyniku fałszerstw i oszustw. Fałszerstwa te dotyczą zarówno środków pieniężnych, jak i różnych innych dokumentów takich jak: dowody osobiste, czeki, zaświadczenia o udzielenie kredytów itp.

Fałszerstwa środków pieniężnych sięgają już czasów starożytnych. Przypadek taki przytacza grecki historyk Herodot z V w. p.n.e. Opisuje on tyrana Polikratesa z wyspy Samos, który kazał wybić z ołowiu mnóstwo monet, pozłocić je, a następnie wręczyć oblegającym Samos Lacedemończykom. Ci przyjęli okup i odstąpili od oblężenia.

W 1991 roku Interpol wyliczył, że na 35 miliardów fałszywych dolarów kursujących po świecie na Polskę przypada około 5 milionów. Natomiast niemiecka policja utrzymuje, że 25% fałszywych marek pochodzi z Polski.

Jest oczywiste, że banki najbardziej narażone są na fałszerstwa środków pieniężnych. Jednak poważne skutki dla nich mogą nieść inne fałszerstwa, np. dowodu osobistego lub podpisu, czeku, a nawet wniosku kredytowego.

Za pomocą fałszywych dowodów osobistych czy podrobionego podpisu można wyłudzić od banku ogromne sumy pieniędzy. Innym przykładem przestępstwa tego typu jest przestępstwo popełnione w Szczecinie, które jest jednym z najbardziej oryginalnych w skali kraju. Kilka lat temu z prywatnego konta inwestora giełdowego zniknęło 27 miliardów starych złotych. Pieniądze leżały na rachunku inwestycyjnym biura maklerskiego Pomorskiego Banku Kredytowego. Złodziej podał się za właściciela rachunku, podstawił sfałszowane dokumenty i w workach wyniósł kilkadziesiąt miliardów.

Z ryzykiem fałszerstwa i oszustwa łączy się przestępstwo, z którym często mają doczynienia instytucje finansowe - wyłudzanie kredytów. Zazwyczaj przestępcy posługują się w tym celu sfałszowanymi dokumentami. Z udzielania kredytów bez dokładnego sprawdzenia kredytobiorcy zasłynął Bank Morski. W jednym z udzielonych kredytów jako zastaw zostało przyjęte siano i ozdoby choinkowe. Bank pożyczonych pieniędzy nigdy nie odzyskał, natomiast sianem i bombkami musiał handlować w całej Polsce przez dłuższy czas.

Jednego z największych wyłudzeń kredytowych dokonał biznesmen z Koszalina, zwany "królem pieczarek". Został aresztowany w 1992 roku. Zarzucono mu wyłudzenie kredytów o łącznej wartości przeszło 100 mld starych złotych.

Z wyłudzaniem kredytów wiąże się bardzo często ryzyko nieuczciwości - sprzeniewierzenia pracowników banków. Przestępstwa popełniane przez pracowników instytucji finansowych są jednymi z najpoważniejszych przestępstw bankowych na świecie.

Według doniesień FBI, w Stanach Zjednoczonych takie przestępstwa stanowią nawet 75% wszystkich oszustw w bankach. Działalność przestępcza prezesów, wyższych urzędników i właścicieli kas pożyczkowo - oszczędnościowych miała miejsce w USA i przyczyniła się do kilku procent bankructw tych kas.

W wyniku tego rodzaju przestępstwa, na przykład nowojorska filia dziesiątego co do wielkości banku w Japonii Daiwa, miała poważne kłopoty z powodu działalności swojego pracownika, który przez 11 lat przeprowadził na własną rękę ponad 30 tysięcy nielegalnych transakcji papierami wartościowymi oraz obligacjami skarbowymi. W ich wyniku bank stracił ponad 1,1 mld dolarów.

Oprócz klasycznej działalności przestępczej w bankach, która jak okazuje się, jest nadal niebezpieczna dla banków, występują komputerowe oszustwa bankowe (Computer Crime). Najczęściej spotykanym tego typu przestępstwem jest nieuprawnione wejście do systemu. Departament Obrony USA ustalił np., że aż 88% komputerów w jego sieci jest penetrowanych. W 96% przypadków sprawcy pozostają nie wykryci. Ich bezkarności sprzyja nieświadomość i bierna postawa administratorów sieci.

Działalność hakerów przynosi instytucjom nie tylko szkody finansowe (FBI oszacowało, że w wyniku włamań do sieci w Stanach Zjednoczonych tracą rocznie 7,5 mld dolarów), ale także zachwianie autorytetu.

W dużych instytucjach i urzędach szczególnie niebezpieczne bywają włamania na konto administratora, umożliwiające intruzowi dostęp do danych wszystkich użytkowników danego komputera, a także ułatwiające zatarcie w systemie śladów przestępstwa. Okazuje się jednak, że można zdestabilizować pracę całego systemu informatycznego nawet się do niego nie włamując. Komputerowi terroryści mają np. do dyspozycji "bomby logiczne" - kodowane urządzenia, które mogą być zdalnie "detonowane' (uruchamiające na sygnał z zewnątrz programy zakłócające pracę systemu) oraz "bomby mikrofalowe" generujące duży impuls fali elektromagnetycznej o odpowiedniej częstotliwości, który powoduje zakłócenie i destabilizację pracy wszystkich urządzeń elektronicznych. Taka bomba może znaleźć się np. w neseserze terrorysty, który udając biznesmena odwiedza bank pod pretekstem podjęcia pieniędzy. W jednej chwili może paść cały system informacyjny.

Również Internet w instytucjach może być źródłem strat. Po podłączeniu bowiem do Internetu, wewnętrzna sieć instytucji staje się narażona na to, że przenikną do niej niebezpieczne pogramy z wirusami. Grozi jej też, że włamią się do niej osoby niepowołane, omijając nawet specjalne zabezpieczenia.

Przykładem jest także nieuczciwe korzystanie z pieniędzy właściciela konta poprzez wykorzystanie numeru i danych karty płatniczej. Poprzez Internet można bowiem dokonywać zakupów, a internetowy klient musi wówczas podać informacje o swojej karcie. Są one wprawdzie szyfrowane, ale dostęp do nich jest możliwy.

Okazuje się, że jedno oszustwo komputerowe może spowodować większe straty pieniężne niż wszystkie napady i włamania do banków dokonane w ciągu całego roku. Wynika z tego zatem, że komputery, które ułatwiają pracę wielkich firm mogą też stać się przyczyną słabości przedsiębiorstwa. Wystarczy tylko zakłócić pracę komputerowego systemu instytucji, aby doprowadzić ją nawet do bankructwa.

Wyżej opisane przypadki są najlepszym dowodem na to, że jedynie poprzez ubezpieczenie ryzyk bankowych, które są nie do uniknięcia, instytucje finansowe mogą czuć się bezpiecznie.






1   2   3   4   5   6   7


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna