Przedstawia film



Pobieranie 2,58 Mb.
Data02.04.2018
Rozmiar2,58 Mb.


PRZEDSTAWIA FILM:

PREMIERA: 1 lipca 2011
Produkcja: USA 2011

Czas trwania: 99 min.

Wiek: 12+

www.monolith.pl

http://www.facebook.com/monolithfilms
OBSADA

Tom Hanks … Larry Crowne

Julia Roberts … Mercedes Tainot

Bryan Cranston ... Dean Tainot

Wilmer Valderrama ... Dell Gordo

Pam Grier ... Frances

Cedric … The Entertainer Lamar

TWÓRCY

Tom Hanks ... reżyseria

Tom Hanks, Nia Vardalos ... scenariusz

Tom Hanks, Gary Goetzman ... producent

Alan Cody Ace ... montaż

Philippe Rousselot … zdjęcia

James Newton Howard ... muzyka

KONTAKT
MONOLITH FILMS SP. Z O.O.

 ul. Chełmska 21



00-724 Warszawa

tel: 22 851 10 58, 851 10 59

fax: 22 851 10 58 w. 116
DZIAŁ DYSTRYBUCJI:

tomasz.koc@monolith.pl

ryszard.pawlicki@monolith.pl

tel: 22 851 11 01; 22 840 66 99

fax: 22 841 47 40
PR I PROMOCJA:

Rabbit Action Sp. Z o.o.

ul. Kierbedzia 4

00-728 Warszawa

Tel. 22 841-03-25

marcin.cieslak@rabbitaction.pl (promocja)

anna.hardasiewicz@rabbitaction.pl (PR)

OPIS
Uśmiechnij się do losu, a los uśmiechnie się do Ciebie.

Najlepsze dopiero przed Tobą!
Larry Crowne (Tom Hanks) to zwykły, miły facet, od wielu lat zatrudniony w tej samej firmie i prowadzący normalne, uporządkowane życie. Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia – Larry nieoczekiwanie traci pracę. Musi przeorganizować swoje życie i zacząć wszystko od początku. Nie dość, że ma na głowie spłatę kredytu, to nagle okazuje się, że wcale nie tak łatwo mu wypełnić czas wolny. Pierwszym krokiem na nowej drodze jest nauka jazdy na skuterze i powrót na studia zgodnie z zasadą, że nigdy nie jest za późno na zdobywanie wiedzy. Na kursie Larry poznaje także uroczą nauczycielkę (Julia Roberts), którą obdarza czymś więcej niż tylko sympatią. Wkrótce okazuje się, że nigdy nie jest za późno także na miłość.

W końcu, jak mawiał Forrest Gump, życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co Ci się przytrafi



O FILMIE
Tom Hanks i Julia Roberts, laureaci Oscarów®, najbardziej prestiżowych nagród środowiska filmowego, po raz kolejny razem w jednym filmie! „Larry Crowne – Uśmiech losu” to pełna optymizmu komedia romantyczna opowiadająca historię przeciętnego faceta, który po starciu z brutalnymi realiami kryzysu ekonomicznego zostaje zmuszony do całkowitego przewartościowania swojego życia.
Przyjazny, uczynny Larry Crowne (Tom Hanks) był istną gwiazdą swojej firmy, pracował w niej zresztą od czasu ukończenia służby wojskowej. Zupełnie niespodziewanie podziękowano mu za jego usługi, co pociągnęło za sobą serię poważnych problemów, ze spłatą hipoteki na czele. Nieprzyzwyczajony do wolnych dni, Larry postanawia zasięgnąć porady swoich sąsiadów i dobrych przyjaciół – Lamara (Cedric the Entertainer) i B’Elli (Taraji P. Henson). Wraca również na uczelnię, by zacząć wszystko od początku.
W East Valley Community College Larry zostaje członkiem barwnej grupy uwielbiających jeździć na skuterach studentów, którzy próbują odnaleźć się jakoś w niezbyt optymistycznej rzeczywistości. W jej skład wchodzą m.in. urocza Talia (Gugu Mbatha-Raw) i jej chłopak (Wilmer Valderrama). Ku swemu zaskoczeniu, Larry zadurza się także w swojej nauczycielce, Mercedes Tainot (Julia Roberts), niegdyś pełnej pasji kobiecie, która przestała czuć jakiekolwiek emocje zarówno względem nauczania, jak i swojego męża-lesera Deana (Bryan Cranston). Przewartościowujący swoje życie Larry okazuje się być dla Mercedes niemałą inspiracją, tym bardziej, że kobieta dosyć szybko uświadamia sobie, że ten niemłody już facet coraz bardziej jej się podoba. Oboje dostają od losu nauczkę: kiedy wydaje ci się, że ominęło cię już w życiu wszystko, co mogło być wartościowe, wtedy pojawia się na horyzoncie szansa, by odkryć prawdziwą życiową pasję.
Tom Hanks, po raz drugi w roli reżysera filmu fabularnego, nakręcił „Larry’ego Crowne’a – Uśmiech losu” na podstawie scenariusza, który napisał wspólnie z Nią Vardalos („Moje wielkie greckie wesele”, „Connie i Carla”). Słynny aktor zajął się również stroną produkcyjną całego przedsięwzięcia, wraz ze swoim wieloletnim partnerem z firmy producenckiej Playtone, Garym Goetzmanem („Mamma Mia!”, „Gdzie mieszkają dzikie stwory”). W ich ekipie znaleźli się nagrodzony Oscarem® operator Philippe Rousselot („Rzeka życia”, „Sherlock Holmes”), montażysta Alan Cody (seriale „Pacyfik” i „Trzy na jednego”), scenograf Victor Kempster („Wojna Charliego Wilsona”, „Urodzeni mordercy”), dwukrotny laureat Oscara®, specjalista od kostiumów Albert Wolsky („Bugsy”, „Cały ten zgiełk”) oraz kompozytor James Newton Howard („Mroczny rycerz”, „Osada”, „Mój chłopak się żeni”).
O PROCESIE PRODUKCJI
Hanks pragnął nakręcić „Larry’ego Crowne’a – Uśmiech losu” od bardzo dawna. Sam w młodości uczęszczał do podobnego junior college, a zebrane wtedy doświadczenia miały niebagatelny wpływ na jego rozwój osobisty. Hanks opowiada: „To było w połowie lat 70., wszędzie dawało się wyczuć zachodzące zmiany. Moja grupa na studiach była niezwykle eklektyczną zbieraniną osób - był ktoś w średnim wieku, ktoś po pięćdziesiątce, również facet, który właśnie wrócił z Wietnamu. Przyjaźniłem się z niemal każdą z tych osób, zdobyłem ogromne życiowe doświadczenie”.
Hanks spędził zeszłą dekadę na rozwijaniu wraz z Garym Goetzmanem swojej działalności producenckiej (są odpowiedzialni za takie hity jak „Ekspres polarny”, „Mamma Mia!” czy seriale „Kompania braci”, „John Adams” oraz „Pacyfik”) oraz grywaniu w zróżnicowanych projektach filmowych typu „Kod Da Vinci” czy „Złap mnie jeśli potrafisz”. W tym samym czasie ciągle myślał o powrocie do reżyserii, zapisywał więc morze notatek i konstruował w swojej głowie poszczególne sceny swojego nowego filmu – o facecie, który zostaje zmuszony do rozpoczęcia nowego życia w momencie, kiedy niewielu dawałoby mu szansę na sukces. „Postać Larry’ego Crowne’a jest w pewnym sensie wypadkową moich doświadczeń w junior collage. Utrata pracy wywraca temu facetowi życie do góry nogami, tym bardziej, że zwalniają go pod marnym pretekstem, że nie ukończył studiów, więc nie ma szans na awans. Larry szczęśliwie znajduje junior college, instytucję, w której od uczniów oczekuje się jedynie tego, co sami chcą z siebie dać, a przy okazji odkrywa nową radość życia”.
W 2006 roku Hanks zaczął rozwijać ten pomysł wraz z Nią Vardalos, z którą współpracował przy sukcesie „Mojego greckiego wesela”. „Bardzo chciałem z nią pracować, ponieważ potrzebowałem jej ekspertyzy i scenopisarskiego doświadczenia. W filmie pojawiają się bardzo wyraziste postaci, a od ich wiarygodności zależał wydźwięk całej opowieści. Nia pisała kolejne szkice scenariusza, które później ja przejmowałem, wprowadzając poprawki i wygładzając całość. Wymienialiśmy się tak aż do uzyskania zadowalającego efektu”.
Jednym z ważnych wątków scenariusza jest motyw zbierającej ponure żniwo w Stanach Zjednoczonych recesji ekonomicznej. Larry Crowne był przez całe życie wyróżniającym się pracownikiem, w nagrodę został bezrobotnym. Jego frustracja pogłębia się wraz z finansowymi kwestiami związanymi z rozwodem, narastającymi boleśnie problemami ze spłacaniem hipoteki oraz utrzymywaniem pochłaniającego masę paliwa samochodu typu SUV. W celu polepszenia swojej pozycji na rynku pracy, Larry zapisuje się do East Valley Community College (EVCC). Nie zdaje sobie nawet sprawy, iż ten mały kroczek okaże się decydującym. Koncepcja pracownika biurowego, który musi zredefiniować swoje życie, powstała w głowie Hanksa jeszcze przed kryzysem ekonomicznym – ale dopiero faktyczna sytuacja, która nastała dokładnie wtedy, kiedy pracował wraz z Vardalos nad scenariuszem, była ostateczną inspiracją.
Vardalos doceniła przede wszystkim fakt, iż pomysł Hanksa nie jest w żaden sposób naciągany. „Bardzo podoba mi się, że ta historia jest tak wiarygodna i uniwersalna. Trafi do każdego człowieka, który czuje, że pracuje zbyt ciężko i nie wie, czy jest wystarczająco doceniany za to, co robi. Brutalna prawda jest taka, że każdego da się zastąpić kimś innym. Jeśli coś takiego się przydarzy, trzeba po prostu przyjąć zmiany z otwartym umysłem – należy pozbierać to, co zostało z dawnego życia i znaleźć sposób, by poskładać to w nową całość”.
Od reżysersko-scenariopisarskiego debiutu Hanksa, „Szaleństw młodości”, minęła już ponad dekada – film trafił do kin w 1996 roku. Choć wtedy aktor wystąpił w zdecydowanie drugoplanowej roli, od początku prac nad nowym projektem wiedział, że chce wcielić się w postać Larry’ego Crowne’a. Gary Goetzman, wieloletni partner Hanksa w Playtone, opowiada, że cała produkcja przebiegała bardzo sprawnie. „Jako filmowiec, Tom nie zastanawia się całymi dniami nad każdą decyzją, jest bardzo skoncentrowany na tym, co ma zrobić. Pomimo tego, że zarówno reżyseruje film, jak i gra w nim główną rolę, był w stanie efektywnie podzielić swój czas pomiędzy zupełnie różne rodzaje obowiązków”.
NOWI I STARZY PRZYJACIELE: OBSADZENIE KOMEDII ROMANTYCZNEJ
Mając gotowy scenariusz, Hanks zaczął zastanawiać się nad obsadzeniem poszczególnych ról. Niemal od razu zadzwonił do swojej dobrej koleżanki, również zdobywczyni Oscara® – Julii Roberts. Znali się bardzo dobrze od lat, ale wedle słów Roberts dopiero wspólny występ w „Wojnie Charliego Wilsona” scementował ich przyjaźń. Kiedy Hanks poprosił ją o wystąpienie w jego filmie, Roberts kręciła właśnie w Rzymie zdjęcia do „Jedz, módl się, kochaj”. Zaimponowała jej rola Mercedes Tainot, niegdyś ambitnej kobiety i wykładowczyni, która chciała zostać ekspertem w polityczno-komparatywnym dyskursie pomiędzy Szekspirem i Shawem, ale życie zgotowało jej kilka niemiłych niespodzianek, więc zaczęła szukać topienia swoich smutków w alkoholu. I tak jak Larry, poszukuje własnego katharsis.
Mercedes coraz bardziej pogrąża się w nałogu również dlatego, iż jej mąż bardziej niż spotkaniami z nią, interesuje się wyszukiwaniem internetowych stron pornograficznych. „To bardzo inspirująca historia”, dodaje Roberts. „Zgodziłam się na udział w tym projekcie bez żadnego wahania”. Słynna aktorka wniosła na plan swoją osławioną energię oraz wielkie zaangażowanie. Goetzman komentował, że jeszcze nigdy nie widział nikogo tak dobrze przygotowanego. „Julia wniosła do swojej postaci wiele fascynujących barw i odcieni, pokazała niuanse jej osobowości, o których w ogóle nie myśleliśmy. To dzięki niej Mercedes jest tak skomplikowaną postacią”, opowiada producent. Hanks tak opisuje tę postać: „Przychodzi czas, kiedy trzeba przestać się oszukiwać… nawet jeśli dotyczy to osoby, z którą codziennie zasypiasz i obok której budzisz się każdego ranka”. Larry i Mercedes z początku zupełnie do siebie nie pasują, co wychodzi na jaw podczas zajęć z przemawiania publicznego. Ale kolejne spędzane razem chwile sprawiają, że zaczyna między nimi iskrzyć, a wegetująca emocjonalnie nauczycielka zaczyna odczuwać chęć zmiany swojego życia. „Mercedes dotarła do momentu w życiu, kiedy zrozumiała, że jej marzenia się już nie spełnią, a przynajmniej nie tak, jak kiedyś tego pragnęła. Larry stanowi jej zupełne przeciwieństwo – kiedy ona postanowiła się poddać, ten facet pokazuje jej, że to jeszcze nie koniec życia”, komentuje aktorka.
Kiedy Roberts została już obsadzona w głównej roli kobiecej, Hanks zaczął wypełniać obsadę swojego filmu eklektyczną grupą znanych i dopiero wschodzących aktorskich gwiazd. Sam proces okazał się łatwiejszy, niż przypuszczano, bowiem Hanks i Goetzman od samego początku wiedzieli, kogo chcieliby zobaczyć w poszczególnych rolach. Zaczęli od zatrudnienia Bryana Cranstona w roli męża Mercedes, Deana Tainota, niedługo później dodając obsadzie komediowej energii w postaci Cedrica the Entertainera oraz Taraji P. Henson – aktorzy wcielili się w Lamara i B’Ellę, sąsiadów oraz bliskich przyjaciół Larry’ego.
Bryan Cranston znał się z Hanksem od czasów wspólnej pracy przy „Szaleństwach młodości”. Aktor z radością zgodził się na występ w filmie, choć musiał znaleźć czas pomiędzy kręceniem kolejnych odcinków swojego popularnego serialu telewizyjnego „Breaking Bad”. Rola Deana Tainota, odnoszącego sukcesy autora powieści, który ma coraz większe skłonności ku internetowej pornografii, okazała się być dla Cranstona nie lada wyzwaniem. Pytany o przygotowania do roli, aktor ze śmiechem odpowiada, że nie zagłębiał się w internetowe strony pornograficzne, ale przyznaje również: „Byłem nieco onieśmielony. Musiałem się mocno odmłodzić, bo Dean jest postacią, która pozuje na bycie zupełnie innym człowiekiem. Zrzuciłem więc trochę wagi, zrobiłem sobie szybką opaleniznę, wybieliłem zęby i upewniłem się, że dobrze wyglądam fizycznie. Jak inaczej sprawić, by Bryan Cranston stał się godnym partnerem dla Julii Roberts?”
Bardzo ważnym elementem „Larry’ego Crowne’a – Uśmiech losu” było odpowiednie ukazanie postaci, tak by zapadły w pamięć widzów. Takimi bohaterami są sąsiedzi Larrego, którzy są bogaci, więc mogą nic nie robić i codziennie organizować podwórkowe wyprzedaże. Wprawdzie Cedric the Entertainer zainteresował się projektem ze względu na możliwość pracy z Hanksem i Roberts, lecz później pokochał całym sercem postać nieustannie dowcipkującego Lamara. „To prawdziwy kawalarz. Wygrał na loterii dużo kasy, zajmuje się więc organizowaniem wyprzedaży. Jednak pieniądze go nie zmieniły, nie przeprowadził się do bogatszej dzielnicy. Dzięki temu jest jednym z najbardziej poważanych ludzi na osiedlu”. Lamar i B’Ella to bliscy przyjaciele Larry’ego, można więc powiedzieć, że mają miejsca w pierwszym rzędzie podczas spektaklu jego przemian. Z początku obserwują go z lekkim niepokojem, lecz później z coraz większą satysfakcją, kiedy mężczyźnie udaje się stawiać kolejne ważne kroki w swoim nowym życiu. Oboje aktorzy znają się od lat, więc nie mieli żadnych problemów z wcieleniem się w wieloletnie małżeństwo.
Larry odnajduje inspirację do walki o swoją przyszłość w kolegach i koleżankach z uczelni. Nieformalną przywódczynią zmotoryzowanej ekipy jest Talia, w którą wcieliła się brytyjska aktorka Gugu Mbatha-Raw, niedawno oglądana w serialu NBC „Undercovers”. Aktorka bardzo chciała zagrać nonszalancką piękność, która staje się katalizatorem życiowej transformacji Larry’ego. „Zakochałam się w Talii, bo to silna kobieta, ale także wolny duch – staje się dla Larry’ego inspiracją, by stać się tym, kim chce. Ten film ma proste i piękne przesłanie: każdy koniec nie jest tylko końcem, ale także nowym początkiem. Larry musi poradzić sobie z koszmarem utraty tego, na co pracował przez lata, ale dzięki temu spotyka nowych ludzi, którzy stają się częścią jego życia”.
Żywiołowa Talia sprawia, że Larry postanawia zmienić swój wygląd, stać się bardziej modny. W efekcie dostaje od dziewczyny także nową osobowość – Talia nazywa go Lance Corona. To samo zrobiła ze swoim facetem, Dellem Gordo, który kiedyś był Donem Gordonem, co nie do końca pasowało do odzianego w czarną skórę, pewnego siebie przystojniaka, którego Talia pomogła stworzyć. Wątek ten obserwujemy przy okazji rozwoju motywu rosnącego zauroczenia Mercedes i Larry’ego. Dziwaczna para – atrakcyjna intelektualistka z problemem alkoholowym oraz dosyć ofermowaty facet z marną fryzurą i spodniami khaki – staje się punktem centralnym całej opowieści, nadając jej nietypowego czaru.
Dopełniając obsady, Hanks i Goetzman zwrócili się do aktorskich weteranów – Pam Grier, George’a Takei oraz Rity Wilson – żeby nadać filmowi jeszcze większej komediowej energii. Trójka znanych aktorów wciela się odpowiednio w postaci najlepszej przyjaciółki Mercedes imieniem Frances, dziwacznego profesora ekonomii Dra Matsutani oraz urzędniczki bankowej Wilmy Q. Gammelgaard.
Grier, filmowa ikona lat 70., wystąpiła niedawno w serialu telewizyjnym „Słowo na L”, niedługo zobaczymy ją także u boku Russella Crowe’a w kinie akcji „The Man with the Iron Fists”. Po licznych rolach w dramatach Grier zapragnęła znowu zagrać w czymś lżejszym. „Pomyślałam sobie, że mam jeszcze sporo komediowego talentu”, opowiada aktorka. „Oglądanie Toma przy pracy to prawdziwa przyjemność, można wręcz zapomnieć o całym świecie. Widzowie poczują z pewnością więź z jego bohaterem, ten facet przechodzi przez tyle różnych stanów emocjonalnych”.
George Takei, słynny dzięki kultowej roli Pana Sulu w telewizyjnych oraz kinowych „Star Trekach”, gra Dra Eda Matsutani, nadętego, ale żywiołowego profesora ekonomii, który prowadzi zajęcia z grupą Larry’ego. „Jest w nim sporo z Johna Housemana, profesora z serialu „The Paper Chase”. Nadałem mu również kilka cech mojego profesora literatury angielskiej z UCLA. Jak widać, posłużyłem się innymi ludźmi, ale korzystałem także z tego, co tkwi we mnie”, opowiada z uśmiechem aktor. I dodaje żartobliwie: „Mam nadzieję, że ludzie nie będą myśleć, że mam tak duże ego jak Dr Matsutani. Choć prawdą jest, że jestem genialny i ludzie powinni słuchać się moich rad”.


POWROT DO SZKOLNEJ ŁAWY: KRĘCENIE FILMU
Zdjęcia do „Larry’ego Crowne’a – uśmiechu losu” rozpoczęto na wiosnę 2010 roku. Kręcono na obszarze Los Angeles – m.in. w San Fernando Valley, Long Beach oraz Burbank. Ekipa została złożona z doświadczonych weteranów branży filmowej, którzy w przeważającej większości byli również od lat stałymi współpracownikami Hanksa i Goetzmana.
Jedną z pierwszych lokacji wykorzystanych na planie zdjęciowym było osiedle Northridge, które posłużyło za miejsce zamieszkania Larry’ego, Lamara i B’Elli. Sąsiedzi głównego bohatera mają trawnik zasypany tysiącami wszelkiej maści drobiazgów i ciekawych gadżetów, które mogą okazać się prawdziwym skarbcem, jeśli znajdzie się tylko czas na ich przeszukiwanie. Dział scenograficzny spędził kilka dobrych dni, upewniając się, że miejsce to wygląda odpowiednio okazale.
Kawiarnia Franka w Burbank występowała na planie filmowym przez cały tydzień, użyczając swoich wnętrz na potrzeby scen, w których Larry dorabia jako kucharz, jednocześnie uczęszczając do EVCC.
Ażeby nakręcić sceny we wnętrzu domu Larry’ego, a także przestrzeń kilku uczelnianych sal i biur, ekipa produkcyjna przeszukała dziesiątki potencjalnych lokacji, by wreszcie wylądować na terenie studia filmowego. Twórcy spędzili także tydzień na kampusie Uniwersytetu Stanowego Kalifornii, w Dominguez Hills, zapisując przy okazji na kamerze wielu prawdziwych studentów, którzy kręcili się niedaleko planu zdjęciowego. Dzięki temu twórcy oraz członkowie obsady mogli przemieszczać się pomiędzy oddalonymi od siebie miejscami kampusu za pomocą rowerów, wózków golfowych oraz skuterów.
Hanks, lubujący się w improwizowaniu na planie, poprosił wszystkich aktorów, by wykonali dla niego pewne zadanie, związane z filmowymi scenami przemówień publicznych: każdy miał wybrać dla siebie temat i mówić o nim przez kilka minut. Hanks tak wyjaśnia cel takiego zadania: „Pierwsze zajęcia Larry’ego to, można powiedzieć, nauka przemawiania publicznego dla idiotów. Każe się ludziom, których się w ogóle nie zna, by wstali i po prostu mówili, po czym komentuje się nieformalnie ich występ. Miałem takie zajęcia na uczelni, trzeba było wstać i przeczytać na głos nieznane wcześniej teksty – za pierwszym razem człowiekowi się wydaje, że robi z siebie kompletnego idiotę, ale pod koniec semestru te zajęcia okazują się najfajniejszymi z całego programu nauczania”.
Aspekt przemawiania publicznego okazał się dość kłopotliwy dla wszystkich zawodowych aktorów. Julia Roberts, która jako pierwsza wykonała to zadanie, przyznaje, że czuła się dziwnie: „Stałam przed grupą dziesięciu osób i byłam całkowicie wytrącona z równowagi. Omiatałam nerwowo wzrokiem całe pomieszczenie. Gdybym napotkała czyjeś spojrzenie, zapomniałabym wszystkich swoich kwestii. Byłam kłębkiem nerwów”. Aktorka dodaje ze śmiechem: „Wszyscy, dosłownie wszyscy, którym przyszło to zrobić, łącznie z Tomem, mówili, że to okropne doświadczenie”.
PODĄŻAJĄC SKUTEREM PRZEZ ŻYCIE: MOBILNOŚĆ EKIPY FILMOWEJ
Hanks wraz ze scenografem Victorem Kempsterem prowadzili poszukiwania filmowych skuterów, które miały posłużyć za integralny element życiowej transformacji Larry’ego Crowne’a. Dołączył do nich jeszcze koordynator transportu Dan Morrow i wspólnym wysiłkiem dopasowali do każdego aktora odpowiednią maszynę. Ich celem było sprawienie, by filmowe pojazdy nie były tylko i wyłącznie ładną dekoracją, lecz uzupełniały także paletę kolorów obmyśloną przez operatora Phillippe’a Rousselot.
Kiedy Larry nabywa skuter na jednej z wyprzedaży Lamara i B’Elli, jego życie zaczyna powoli ulegać zmianie. Hanks tak wyjaśnia postępowanie swojego bohatera: „Jest znaczna różnica pomiędzy jeżdżeniem do szkoły dużym SUV z radiem i klimatyzacją a poruszaniem się głośnym, kołatającym się na boki skuterem. Należy założyć kask, wiatr ciągle smaga ci twarz i czujesz się zupełnie inaczej jako kierowca samochodu. Jeśli na zewnątrz jest zimno, tobie też jest zimno, jeśli jest gorąco – to się pocisz. Dla Larry’ego teraz nawet dojazd do szkoły jest zupełnie nowym doświadczeniem”.
W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje całkiem spora subkultura miłośników skuterów. Szczęśliwie dla produkcji „Larry’ego Crowne’a – Uśmiechu losu”, ekipa Kempstera odkryła istne zagłębie klubów skuterowych, napotykając wielu ich członków, którzy byli bardzo podekscytowani, że mogą podzielić się swoją pasją na temat tych maszyn – obojętne, czy chodziło o klasyczne modele, czy nowiutkie pojazdy. Wielu z nich pojawiło się także w filmie jako specyficzna świta Larry’ego.
Dopasowywanie skuterów do poszczególnych członków obsady wymagało dokładnego planu, więc Kempster, Goetzman i Hanks skrupulatnie przyłożyli się do zaznajamiania się z estetyką i funkcjonowaniem poszczególnych modeli. Poszukiwania konkretnych maszyn wybiegły daleko poza przedmieścia Los Angeles, w zasadzie obejmując obszar całych Stanów Zjednoczonych. Były również ogłoszenia na amerykańskiej Craigslist, aby włączyć do poszukiwań jak największą ilość miłośników skuterów z całego kraju. Ekipa miała za zadanie znaleźć przynajmniej po dwa skutery dla każdej z najważniejszych postaci filmu.
Kiedy operacja dobierania skuterów dla większości postaci była już na ukończeniu, filmowcy nie potrafili się ciągle zdecydować, jakimi maszynami powinien jeździć sam Larry Crowne. Ekipie po raz kolejny się poszczęściło, ponieważ natrafili na idealny skuter podczas oglądania lokacji na kampusie uniwersyteckim, który w filmie udaje fikcyjny East Valley Community College. Hanks zostawił właścicielowi skutera wiadomość wyjaśniającą, że kręci film i chciałby użyć w nim jego pojazdu. Okazało się, że był to mężczyzna w średnim wieku, który – tak się złożyło – wrócił właśnie po wielu latach do nauki na uczelni, tak jak filmowy Larry. Z początku był sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, tym bardziej, że kiedy wpisał w Google frazę „Tom Hanks i Larry Crowne”, był święcie przekonany, że to jakiś mały zabawny żart któregoś z kolegów. Twórcy przekonali go, że to nie jest żaden dowcip, więc ostatecznie jego Yamacha Riva 180, rocznik 1983, trafiła do obsady filmu, wraz z trzema identycznymi skuterami, które ekipa namierzyła w kilku różnych zakątkach Kalifornii.
W ostatecznym rozrachunku ekipa filmowa – wraz z pomocą kilku właścicieli sklepów sprzedających skutery na terenie Los Angeles – pożyczyła i odnowiła trzydzieści maszyn, wykorzystując zarówno modele klasyczne, jak i takie, które dopiero co zeszły z taśmy produkcyjnej. Dell Gordo jeździ czarną Vespą Vino, podczas gdy Talia porusza się rzadkim, importowanym z Włoch Italjetem Bella Figura, w którym dokonano kilku przeróbek ręcznej skrzyni biegów. Dzięki temu skuter był łatwiejszy do opanowania dla Brytyjki, która specjalnie na potrzeby roli zrobiła wreszcie prawo jazdy. Grupę najważniejszych filmowych skuterów zamykają klasyczny Lambretta X200 Special, Italjet Velocifero, trzykołowy Piaggio oraz skutery marki Stella.
Zasoby techniczne klubów skuterowych okazały się nieocenione dla ekipy filmowej, a ich członkowie okazali się również bardzo pomocni dla aktorów grających postaci z klubu, do którego Larry się zapisuje. Wilmer Valderrama, prywatnie fan samochodów, który wcześniej nigdy nie jeździł skuterem, z radością zagłębił się w ten świat. „Odkryłem tę wspaniałą społeczność pasjonatów, którzy są dumni z tego, że jeżdżą skuterami”, opowiada aktor. „To było urocze i w pewien sposób wyjątkowe – zobaczyć ludzi, którzy czerpią z czegoś tyle radości. To wspaniałe, że Tomowi udało się pokazać na ekranie tę niezwykłą kulturę”.
Gugu Mbatha-Raw również doświadczyła trochę tej magii, kiedy wyjechała wraz z Hanksem oraz grupą dwudziestu entuzjastów skuterów na ulice San Fernando Valley, żeby nakręcić ujęcia do filmowej sekwencji montażowej. „Razem z Tomem jechaliśmy pustą drogą, w kalifornijskim słońcu, a po chwili dołączyła do nas cała grupa”, wspomina rozentuzjazmowana aktorka. „Czułam się członkiem czegoś większego. To było cudowne”.
Ażeby być pewnym, że cała obsada radzi sobie wystarczająco dobrze z maszynami, filmowcy zorganizowali coś na wzór obozu szkoleniowego, podczas którego każdy dostał okazję, by zaznajomić się ze swoimi skuterami. „Żadnego green screenu, wszystkie sceny z jazdą na skuterach wykonaliśmy sami”, śmieje się Valderrama.
OBSADA
TOM HANKS (Reżyseria/Scenariusz/Produkcja)

Jako drugi aktor w historii, po Spencerze Tracym, otrzymał dwa lata z rzędu Oscara® dla Najlepszego Aktora Pierwszoplanowego – za „Philadelphię” oraz „Forresta Gumpa”. Obie te role zostały także uhonorowane Złotymi Globami, tak jak występy w „Dużym” oraz „Cast Away – poza światem”. Niedawno ponownie podłożył głos pod Woody’ego w „Toy Story 3” oraz wcielił się raz jeszcze w Roberta Langdona w „Aniołach i demonach”, kontynuacji „Kodu Da Vinci”. Zagrał również u boku Julii Roberts i Philipa Seymoura Hoffmana w „Wojnie Charliego Wilsona” Mika Nicholsa, a niedawno zakończył zdjęcia do „Extremely Loud and Incredibly Close” Stephena Daldry.


Wychowany w Oakland w stanie Kalifornia, Hanks zainteresował się aktorstwem już w szkole podstawowej. W zawodzie zadebiutował dzięki Great Lakes Theater Festival w Cleveland w stanie Ohio. Występował tam przez trzy lata. W 1978 roku przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie przez jakiś czas był pracownikiem Riverside Shakespeare Company, a później zagrał wraz z Peterem Scolarim w serialu telewizyjnym „Bosom Buddies”. Stamtąd droga już była niedaleka do „Plusku” Rona Howarda. Kolejne role uczyniły z niego wielką gwiazdę, a po sukcesach finansowych kolejnych filmów oraz odebraniu dwóch Oscarów Hanks postanowił spróbować swoich sił jako reżyser. „Szaleństwa młodości” powstały w 1997 roku i okazały się niezłym sukcesem. W 2000 roku wraz ze Stevenem Spielbergiem wyprodukował, epicki mini-serial HBO „Kompania braci” (wyreżyserował także jeden z odcinków). Kilka lat później, w 2008 roku, Hanks wraz ze wspólnikami z firmy Playtone wyprodukowali kolejny świetnie przyjęty mini-serial – „John Adams”. A w 2010 roku, ponownie we współpracy ze Spielbergiem, powstał „Pacyfik”, który pobił rekord na rozdaniu nagród Emmy, otrzymując aż piętnaście statuetek.
JULIA ROBERTS (Mercedes Tainot)

Laureatka Oscara za „Erin Brockovich” wystąpiła w wielu komercyjnych hitach z Fabryki Snów, pracowała z najlepszymi twórcami z branży, a jej filmy zarobiły na całym świecie ponad 2.5 miliarda dolarów. Po raz pierwszy zrobiło się o niej głośno za sprawą roli w „Mystic Pizza”. Za występ w „Stalowych magnoliach” otrzymała pierwszą nominację do Oscara, a jej kolejny film, „Pretty Woman” okazał się najbardziej kasową produkcją 1990 roku, przynosząc aktorce kolejną nominację do najbardziej prestiżowej nagrody branży filmowej. Od tamtego czasu jej nazwisko nieustannie widnieje na liście czołowych nazwisk Hollywood.


BRYAN CRANSTON (Dean Tainot)

W zeszłym roku po raz trzeci z rzędu został laureatem Emmy za rolę Waltera White’a w serialu „Breaking Bad”. W efekcie stał się drugim aktorem w historii, któremu udała się taka sztuka. Już niedługo zobaczyć będzie można Cranstona w „Drive” Nicolasa Windinga Refna, „Contagion” Stevena Soderbergha oraz „John Carter of Mars” Andrew Santona, a niedawno aktor potwierdził swój występ w nadchodzącym remake’u „Pamięci absolutnej”. Urodził się w rodzinie nierozerwalnie związanej z show businessem, a zadebiutował na ekranie w wieku ośmiu lat – w reklamie telewizyjnej. Dopiero po ukończeniu studiów zaczął poważnie myśleć o aktorstwie. Po wielu występach w serialach oraz filmach telewizyjnych, a także licznych rolach teatralnych, udało mu się uzyskać należną mu sławę. Cranston jest również scenarzystą i reżyserem. Swój film „Last Chance” napisał i wyreżyserował w prezencie dla swojej żony.


CEDRIC THE ENTERTAINER (Lamar)

Światowej publiczności dał się poznać rolami w takich hitach jak „Barbershop”, „Madagaskar”, „Okrucieństwo nie do przyjęcia” czy „The Original Kings of Komedy”, dokumencie MTV nakręconym przez Spike’a Lee. Obecnie pracuje nad rozwojem swojej firmy producenckiej A Bird, dzięki której w 2010 roku nakręcił swój debiut reżyserski, parodię kina tanecznego pod tytułem „Chicago Pulaski Jones”. Wystąpił również w takich filmach jak „Królowie ulicy”, „Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń” czy „Cadillac Records”. Często użycza głosu w dubbingu filmów animowanych. Jak na prawdziwego filantropa przystało, Cedric założył własną organizację dobroczynną, która zapewnia stypendia i programy edukacyjne dla nieuprzywilejowanej młodzieży w jego rodzinnym mieście, St. Louis w stanie Missouri. Niedługo zobaczymy go u boku Cristiny Ricci w „All’s Faire in Love” oraz „Grasstoots”.


TARAJI P. HENSON (B’Ella)

Za rolę w „Ciekawym przypadku Benjamina Buttona” otrzymała swoją pierwszą nominację do Oscara. Od tamtego czasu jej kariera rozwija się w szybkim tempie. Zagrała w remake’u „Karate Kid”, komedii „Nocna randka”, a także popularnym obrazie Tylera Perry’ego „I Can Do Bad All By Myself”. Niedawno zakończyła pracę nad filmem biograficznym „From the Rough”, w którym zagrała pierwszą kobietę-trenera drużyny golfowej w amerykańskiej NCAA Division. Jej przełomową rolą był występ w „Hustle & Flow”, wielokrotnie pojawia się w filmach czarnoskórych reżyserów jak John Singelton czy Tyler Perry. Ma na swoim koncie także sukcesy w telewizji, chociażby występy w znanym serialu „Orły z Bostonu”. Urodzona i wychowana w Waszyngtonie, mieszka obecnie z synem w Los Angeles i często angażuje się w pomoc niepełnosprawnym dzieciom. W lutym 2011 roku stała się kolejną rzeczniczką organizacji PETA w kampanii przeciwko noszeniu futer.


GUGU MBATHA-RAW (Talia)

Utalentowana Brytyjka, która zamierza podbić Amerykę. Pracuje obecnie przy kilku bardzo obiecujących projektach. Rola w „Larry Crowne – uśmiech losu” to jej debiut w kinie, ale już niedługo zobaczymy ją między innymi w „Odd Thomas” Stephena Sommersa. Widzowie telewizyjni znają ją z „Undercovers” J.J. Abramsa. Urodzona w Oksfordzie, naprawdę nazywa się Gugulethu, co w języku Zulu oznacza „nasza duma”. Ukończyła prestiżową RADA (Rogal Academy of Dramatic Art), specjalizując się w scenicznych adaptacjach Shakespeare’a (przykładowo, grała z Andrew Garfieldem w „Romeo i Julii”). W 2008 roku została ogłoszona Gwiazdą Jutra przez branżowe czasopismo Screen International.


WILMER VALDERRAMA (Dell Gordo)

Najbardziej pamiętany jest z roli Feza w serialu „Różowe lata 70-te”, który był emitowany w latach 1998-2006. Od tego czasu sprawdził się w roli producenta, reżysera, scenarzysty oraz, oczywiście, aktora. Niedawno wystąpił w znakomicie przyjętym na festiwalu Sundance dramacie „The Dry Land” oraz filmie „Days of Wrath” z Laurence’em Fishburnem. Założył również własną firmę producencką – WV Enterprises, która podpisała kontrakt z Relativity Media na tworzenie kontentu telewizyjnego. W 2009 roku nakręcił swój debiut reżyserski – krótkometrażowy „Creepshow Raw: Insomnia”. Aktor urodził się w Wenezueli, ale przeprowadził się do Los Angeles w wieku 13 lat. Z początku nie mówił ani słowa po angielsku, szybko natomiast nadrobił zaległości i począł asymilować się w nowym środowisku.



TWÓRCY
NIA VARDALOS (Scenariusz)

Nominowana do Oscara za scenariusz aktorka najbardziej znana jest z hitu „Moje wielkie greckie wesele”, jednej z najbardziej kasowych komedii romantycznych w historii kina. Kolejne filmy, „Connie i Carla” oraz „Moja wielka grecka wycieczka” nie przyniosły jej aż tak wielkiej sławy, ale utwierdziły pozycję w branży. Występowała gościnnie w takich serialach telewizyjnych jak „Cougar Town: Miasto kocic” oraz „Pohamuj entuzjazm”. Urodzona i wychowana w kanadyjskim Winnipeg, Vardalos początkowo związała się z teatrem muzycznym, natomiast karierę rozpoczęła tak naprawdę dzięki zbiegowi okoliczności – kiedy 15 minut przed rozpoczęciem jednego ze spektakli główna aktorka zaniemogła, znająca rolę na pamięć Vardalos przekonała producentów, że jest w stanie ją zastąpić i następnego dnia miała już podpisany kontrakt.


GARY GOETZMAN (Produkcja)

Jako producent pracował przy takich filmach jak „Gdzie mieszkają dzikie stwory”, „Mamma Mia!”, „Ekspres polarny”, „Moje wielkie greckie wesele”, „Milczenie owiec”, „Philadelphia”, a także serialach „Pacyfik” oraz „Trzy na jednego”. Ma na koncie również teledyski Bruce’a Springsteena i Neila Younga. W 1998 roku wraz z Tomem Hanksem utworzył firmę Playtone. Obecnie produkuje dla HBO film „Game Change”.


VICTOR KEMPSTER (Scenografia)

„Larry Crowne – Uśmiech losu” to drugi projekt, przy którym pracował z Hanksem-reżyserem. Wcześniej były to „Szaleństwa młodości”. Kempster ma za sobą niezwykle bogatą karierę w przemyśle filmowym. Zaczynał w „Urodzonym czwartego lipca” Olivera Stone’a, z którym nakręcił później wiele innych filmów, między innymi „JFK”, „Urodzonych morderców” oraz „Nixona”. Inne produkcje, przy których pracował, to „Miami Vice”, „Wojna Charliego Wilsona”, „Włamanie na śniadanie” czy „Wykiwani”. Obecnie pracuje z Sachą Baronem Cohenem na planie „The Dictator”.


ALAN CODY (Montaż)

Niedawno otrzymał dwie nominacje do nagrody Emmy za swoją pracę przy mini-serialu „Pacyfik”. Zaczynał karierę jako asystent montażysty na planie „Puenty” z Tomem Hanksem. Od tamtego czasu pracował wielokrotnie ze słynnym montażystą Michaelem Khanem, między innymi przy „Liście Schindlera”, oraz „Parku Jurajskim”. Pierwszym projektem, w którym był głównym montażystą, był „Speed 2: Wyścig z czasem”. Często pracuje w telewizji, między innymi przy serialach „Trzy na jednego” oraz „Seks, kasa i kłopoty”.


ALBERT WOLSKY (Kostiumy)

Dwukrotny laureat Oscara („Cały ten zgiełk” oraz „Bugsy”) to człowiek-legenda, który pracował przy ponad 70 filmach. Ma na koncie także nominacje do Oscara za „Wybór Zofii”, „Podróż Natty Gann, „Across the Universe” oraz „Drogę do szczęścia”. Ostatnio mógł pochwalić się pracą przy takich tytułach jak „Droga do zatracenia”, „Wojna Charliego Wilsona” czy „Jarhead: Żołnierz piechoty morskiej”. Przez ponad dekadę współpracował z reżyserem Paulem Mazurskym, tworząc kostiumy do „Moskwy nad rzeką Hudson”, „Wrogów” i wielu innych obrazów tego reżysera. Pracował przy takich kultowych filmach jak „Grease”, „Raport Pelikana” czy „Sokół i koka”. Urodzony w Paryżu, wyemigrował do Ameryki w wieku 10 lat. Zaczynał w nowojorskim teatrze, pracował również na Broadwayu. Jest pierwszym laureatem Nagrody za Całokształt Kariery przyznawanej przez Costume Designers Guild.


JAMES NEWTON HOWARD (Muzyka)

Obecnie jeden z najbardziej szanowanych kompozytorów muzyki filmowej. W swojej karierze był ośmiokrotnie nominowany do Oscara, w tym dwukrotnie w kategorii Najlepsza Piosenka. Wraz z Hansem Zimmerem zdobył w 2009 roku nagrodę Grammy za muzykę do „Mrocznego rycerza”, ma na koncie również nagrodę Emmy oraz nominacje do Złotych Globów. Na chwilę obecną pracował przy ponad 100 projektach filmowych, między innymi przy wszystkich amerykańskich obrazach M. Nighta Shyamalana, pięciu filmach Lawrence’a Kasdana, czterech hitach z Julią Roberts oraz trzech animacjach ze studia Disneya. Jego sukcesy są wypadkową bogatej muzycznej przeszłości. Jego babka, klasyczna skrzypaczka, zainspirowała go do gry na pianinie, kiedy miał jeszcze 4 latka. Następnie przeszedł intensywne szkolenie zawodowe w kilku prestiżowych uczelniach. Jednakże, choć jest zdecydowanie klasycznym kompozytorem, ciągle utrzymuje żywe zainteresowanie muzyką popową – współpracował w swojej karierze z takimi wykonawcami jak Barbra Streisand, Rod Stewart, Toto, Diana Ross, Carly Simon czy Olivia Newton-John. W 1975 roku grał w zespole Eltona Johna. Kiedy w 1985 roku zaproponowano mu pracę w branży filmowej, całkowicie poświęcił się tej dziedzinie muzycznej. W tym roku słyszeliśmy jego kompozycje do „Wody dla słoni”, „Gnomeo i Julii” oraz „Green Hornet 3D”.










©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna