Protokół nr XIV / 8 z sesji Rady Miasta Włocławek odbytej w dniu 25 lutego 2008 r w sali nr Urzędu Miasta we Włocławku ul. Zielony Rynek 11/13. oraz odbytej w dniu 03 marca 2008 r w sali nr Urzędu Miasta we Włocławku ul



Pobieranie 0,77 Mb.
Strona5/16
Data10.02.2018
Rozmiar0,77 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   16

Radny Marek Kalinowski:

„Panie Przewodniczący, Szanowni Goście.



Ja już dzisiaj miałem krótką okazję coś na ten temat powiedzieć, ale będę musiał jeszcze trochę. Ta prezentacja, która została nam przedstawiona, ona rzeczywiście na szereg pytań udzieliła odpowiedzi, tylko szkoda, że to dopiero dzisiaj tę odpowiedzieć usłyszeliśmy. Skoro było wiadomo, ze jakieś wieczorowe, czy późną porą, mieliście Państwo spotkania – po prostu widać, ze radni są mniej lub bardziej ważni, zdanie Pana Prezydenta, to jest to trochę przykre, ze nie mieliśmy czasu i nie mogliśmy przygotować się merytorycznie do tych przedstawionych tu informacji. Tak, jak na samym początku ja nie będę tak, jak Pan Sieraczkiewicz mówił, o historii, bo troszkę nie czuję się pewnie na tym polu. Natomiast troszkę lepiej czuję się na polu finansów. Pan Prezydent był łaskaw – bo, ze manipulował, to wszyscy o tym wiedzą, natomiast jeszcze manipulował jeszcze o rzeczach, które są bardzo łatwe do sprawdzenia. Mianowicie budżet miasta Włocławka za rok 2007 to nie 385 mln. zł. tylko ponad 410 mln. zł. Stąd wówczas jakby odnoszenie kwoty wydanej na oświatę, około 160 mln. zł., to troszkę inaczej wygląda przy budżecie 385 – bo on taki był uchwalony w wersji pierwotnej a już później wykonanie na ponad 410. W związku z powyższym jakby szereg rzeczy, które tutaj były przedstawione, one są obarczone taką bardzo poważną wadą, która uniemożliwia tak naprawdę merytoryczne odniesienie się do tych argumentów. Kolejna sprawa to jest to, co powiedziała koleżanka Borowiak. Tak naprawdę traktowanie wszystkiego tylko w kwestiach statystyki a przecież wiadomo jest, że kłamstwo, ze wielkie kłamstwo i dopiero statystyka - tak naprawdę można tutaj wszystko przedstawić, co się chce i trzeba przyznać, ze Pan Horonziak ma tutaj duże osiągnięcia, ponieważ tak w pewnym momencie to tak bardzo ładnie wyglądało tylko, że jak się posłuchało tego, co koleżanka Borowiak mówiła, gdzie użyła argumentów, ze tak naprawdę nie można w ten sposób oceniać szkoły, tylko na podstawie ilości uczniów, którzy osiągają tam lepsze czy gorsze wyniki – bo tak naprawdę to trzeba spojrzeć na cały kontekst sprawy. Również kwestia kształtowania się kosztów utrzymania szkół. My otrzymaliśmy materiały w II połowy tamtego roku odnośnie kształtowania się ceny, kosztów utrzymania jednego metra kwadratowego w różnego rodzaju szkołach oraz koszt utrzymania jednego ucznia – przyznam się, że szkoła imienia Stanisława Staszica wcale nie była liderem. Wiadomo w jakich szkołach jest najwyższy koszt utrzymania czy jednego metra, czy jednego ucznia. Ale jakby tutaj nie ma o czym rozmawiać, bo wiadomo, ze te koszty trzeba ponosić, bo jest to bezdyskusyjne w szkołach integracyjnych. Natomiast tak naprawdę ja odnoszę wrażenie, że Panowie najchętniej, to byście zlikwidowali oświatę. No, bo to rzeczywiście rodzi olbrzymie koszty, jednakże po prostu tego się nie da. Dlatego, jeśli te szkoły muszą być, bo dzięki temu mamy szansę, jako naród – przeżyć, to powinniśmy znaleźć taki sposób, żebyśmy my tutaj wszyscy, podejmując decyzję, byli przekonani. Mnie się wydawało, że do takiego momentu dojdziemy, żeby w sprawach, gdzie trzeba uwzględniać pewne względy racjonalne, ale również i względy merytoryczne. To, że osiągniemy taki poziom współpracy, że nie będzie koalicji i opozycji, tylko będziemy mówili jednym głosem. Jednak trzeba wówczas traktować nas poważnie, jako radnych. Trzeba jednak najbardziej poważnie traktować mieszkańców naszego miasta, dzieci, które są nasza przyszłością i nauczycieli, dzięki którym te dzieciaki tą przyszłością będą. W każdym razie mogę powiedzieć, że imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości będziemy przeciwko takiemu rozwiązaniu, jakie Państwo tutaj żeście nam dzisiaj zaproponowali.”
Radny Janusz Dębczyński:

„Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Panie i Panowie Radni, Szanowni Państwo.

Klub radnych Włocławskiej Wspólnoty Samorządowej będzie przeciwko tej uchwale. Ja już o tym mówiłem na początku. Chcę również powiedzieć, że my w całej rozciągłości popieramy te argumenty, które przedstawił przewodniczący Komisji Oświatowej „Solidarności”, kolega Wojciech Jaranowski. Chcę powiedzieć tak, że tutaj dopiero dzisiaj jest szeroki pokaz multimedialny. Natomiast Ci, którzy chcą coś pokazać, to pokazują tak statystykę, by była dla nich pewnie wygodna. Tutaj myślę, że w przypadku Gimnazjum Im. Stanisława Staszica - Gimnazjum nr 6, najpierw wynaleziono ofiarę a potem się mówi, że znajdzie się paragraf. Ten paragraf na siłę chce się tutaj dostosować. Myślę, również, ze z tymi kosztami na ucznia można w różny sposób je potraktować – zależy co do tych kosztów się zaliczy. Jeżeli do tych kosztów się zaliczy koszty remontów w ciągu ostatnich 10 lat w poszczególnych szkołach i to się zestawi z kosztem na ucznia w szkole, która jest nowa, wyremontowana, z dobrymi warunkami, to zawsze ten koszt w tej szkole, która była remontowana, adoptowana jest długowieczna – tak, jak Gimnazjum im. Stanisława Staszica, to wtedy tak to będzie niestety wyglądał. Myślę, że gdyby była szeroka konsultacja, gdyby do problemów oświatowych – bo gdyby racjonalizować trzeba było, to my jesteśmy o tym przekonani – natomiast gdyby podejść do tego w sposób kompleksowy, zająć się całym obszarem i substancją oświatową, wtedy to dopiero można byłoby podejmować ewentualnie te decyzje, o których się tutaj mówi, że dyktuje je ekonomia.

I jeszcze jedna sprawa, związana z MOPR-em. Pan prezydent Arkadiusz Horonziak przedstawił, że mamy zapewnienie – tylko bardzo wirtualne zapewnienie – że miasto otrzymam większość środków na adaptację a te środki to będą rzędu kilku czy około 10 mln. zł. wszędzie jest tak – i myślę, ze i we Włocławku tak powinno być – że jeżeli gospodarka się rozwija, jeżeli bezrobocie w mieście spadło z dwudziestu kilku procent, jeszcze kilka lat temu do około 14%, to ja myślę, tak mówiąc kolokwialnie, jeżeli gospodarka się rozwija, to ta pomoc społeczna się zwija, bo ta pomoc społeczna powinna być w tym momencie ograniczana. Stworzenie takiego molocha w tym budynku poza Gimnazjum, też nie wiem, czy jest najlepszym rozwiązaniem. My, jako konstruktywna opozycja, jako Włocławska Wspólnota Samorządowa, poddajemy pod rozwagę Pana Prezydenta – zresztą ten pomysł już tutaj był rzucany przez kolegę radnego Andrzeja Kazimierczaka z Platformy Obywatelskiej – by środki znajdować w sposób taki mniej kosztowny społecznie i ja myślę, że taka możliwość możemy mieć, sprzedając chociażby hotel „Ratuszowy” spółce Baza, bo miasto w swoich zadaniach z ustawy samorządowej, wynikającej wprost – nie ma takiego zadania, które mówi, że miasto ma prowadzić hotel. Za ten hotel podejrzewam, że około 10 mln. zł. my byśmy otrzymali, gdyby to wiązało się z likwidacją spółki „Baza”, to obsługę targowiska, mógłby prowadzić Miejski Zespół Usług komunalnych, z ewentualnym inwestorem, który by zainwestował w ten hotel. Można przeprowadzić pakiet socjalny, by zapewnić miejsca dla pracowników. Ja w tej sprawie nawet deklaruję pomoc, bo jeśli idzie o sprawy związkowe i związane również zabezpieczeniem pakietów socjalnych, mam pewne doświadczenie i tutaj służę swoją radą. Myślę, że to byłby jakiś konkretny wkład miasta i oszczędność właśnie w Regionalny Program Operacyjny i te potrzebne środki. A do Państwa radnych apelowałbym, żebyśmy w dniu dzisiejszym ten projekt uchwały odrzucili i wtedy dopiero na nowo zacząć na nowo zastanawiać się nad całą sytuacją w oświacie, kompleksowo, analizując bardzo dokładnie całą tę substancję a nie robiąc to w sposób wybiórczy.”


Radny Eugeniusz Wypijewski:

„Z wieloma tutaj poglądami się zgadzam a przede wszystkim z tym, że uczeń to jest podmiot, więc od tego zacznijmy i róbmy i dla niego dobrze a więc gdyby tego podmiotu nie było, nie są potrzebni nauczyciele i nie są potrzebne szkoły, więc podstawową sprawą, jaka powinniśmy się zająć to dobro ucznia. Zresztą w wychowaniu te kanony od dawna już są znane. Kochanowski 500 lat temu powiedział „Takie będą losy Rzeczpospolitej jak jej młodzieży chowanie.” Ale jest to ważne, żeby nad tym tematem się pochylić. Jednak chcę Państwu powiedzieć o jednej ważnej rzeczy. Były tu już wspomniane tematy kosztów, prowadzenia szkół. To były materiały, które dostała Komisja ds. racjonalizacji. Ja oburzyłem się, że te materiały nie są rzetelne. Taki swój wniosek na Komisji złożyłem, że trudno jest nam w ogóle procedować, jeżeli materiały nie są w sposób właściwy, wykonane. Wówczas dostałem reprymendę – wielokrotnie zresztą. Dzisiaj jednak chcę Państwu pokazać, że słupki, które dzisiaj oglądaliśmy, słupki dotyczące Gimnazjum Nr 1 i Gimnazjum Nr 6, wynikają z tych materiałów, które tutaj posiadam. Żeby pokazać nierzetelność tych materiałów, żeby nie powiedzieć gorzej, to chcę Państwu powiedzieć, że Gimnazjum nr 12 tj. Gimnazjum na ulicy Szkolnej i Szkoła podstawowa Nr 19, znajdują się w tym samym budynku. Koszty utrzymania tego budynku na 1 m2 i w Gimnazjum i w Szkole Podstawowej, powinny być takie same – to oczywiste, ponieważ jest to ten sam budynek. W tych materiałach koszty utrzymania w Szkole Podstawowej to jest 65,81 zł., Gimnazjum 12 to 4,59 zł. – w tym całym obiekcie. Nie wiem, jak Państwo to odczytujecie. Ja mam wątpliwości, czy to jest rzetelnie wykonane. Jeżeli chodzi o Gimnazjum Nr 6, to koszty utrzymania tego Gimnazjum na 1 m2 wcale nie odbiega od kosztów Gimnazjum Nr 14 – 26 zł. Z cyframi Proszę Państwa się nie dyskutuje. Jeżeli chodzi o Gimnazjum Nr 6, to propozycja moja i Włocławskiego Forum Rozwoju jest następująca: - ja ją zresztą wypowiedziałem na spotkaniu z Państwem, Radą Pedagogiczną, że jest to oczywiście delikatna materia, jeżeli chodzi o uczniów i nauczycieli. Wydaje mi się wskazane, żeby to bardziej delikatnie – a więc wygaszanie jakby naturalne tej szkoły w trakcie remontowania od drugiej strony i przyjmowanie Miejskiego Ośrodki Pomocy Rodzinie w tym obiekcie.”


Radny Krzysztof Grządziel:

„Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado, Szanowni Państwo.



Faktycznie problem, przed którym dzisiaj stoimy jest trudny, bo jest uzasadniony tym, iż coś musimy likwidować, coś musimy w jakimś stopniu – używając przenośni – zniszczyć. Ja jestem z reguły nauczony budować i taka filozofią w życiu się kieruję a tu mamy taki problem. Ale niestety, życie idzie do przodu a fakty są takie, jakie zostały tutaj przedstawione a mianowicie, ze liczba urodzin z roku na rok spadała i spadać prawdopodobnie będzie. Ale nie prorokujmy, co będzie za rok, co będzie za dwa. Przez najbliższe 13 lat tego nie można podważyć. Tu się nie da żadną demagogią ani takimi, czy innymi emocjami tego, tak czy inaczej ocenić. Tych dzieci w gimnazjach we Włocławku będzie mniej. Mieliśmy nie tak dawno 5 tysięcy z przedstawionej analizy, której nie da się inaczej ocenić, tylko tak, jak zostało to przedstawione - na 2020 rok będziemy mieć około 3000. I to jest problem, przed którym stoimy. Każde społeczeństwo, tym bardziej bogate – umie liczyć. I my również powinniśmy umieć liczyć, bo oczywiście rzeczą najważniejszą jest dobro dziecka i wychowanie tego dziecka w jak najlepszy sposób. Jednak to można zabezpieczyć tylko wtedy, kiedy racjonalnie te środki będziemy wydawać. O co nam Proszę Państwa idzie? – o to, żeby zabezpieczyć właśnie tym naszym przyszłym pokoleniom racjonalne zabezpieczenie właściwej liczby środków, aby te dzieci mogły zdobyć racjonalną i właściwą wiedzę. Jako nauczyciel z tym po prostu liczę się i biorę to bardzo pod uwagę. My oczywiście mamy dylemat, jako Rada, ponieważ ta część rady, która bierze na siebie odpowiedzialność za to, co się w tym mieście dzieje, żeby właśnie nie dopuścić do sytuacji, aby tych środków nie brakowało. A tych środków niestety, brakuje. Tych środków brakuje na wiele rzeczy. Jeśli byśmy obiektywnie podchodzili do problemu, to po prostu braknie na wiele, wiele rzeczy. Chcemy robić takie a nie inne inwestycje. Chcę zwrócić uwagę koleżankom i kolegom z tzw. opozycji - konstruktywnej w nawiasie - którzy twierdzą, ze tego nie robimy, tego nie robimy – no to z czego będziemy budować, jeśli naprawdę obiektów szkolnych mamy za dużo? Mamy za dużo – i to nie jest tylko kwestia likwidacji dziś szkoły, Gimnazjum Nr 6, czy przeniesienia Gimnazjum Nr 1. Ja podejrzewam, ze za rok, czy za dwa, dojdą następnie tego typu obiekty. Również dojdą obiekty, związane ze szkołami podstawowymi, również dojdą obiekty związane ze szkołami podstawowymi. Również dojdą obiekty, związane ze szkolnictwem średnim, czyli z liceami itd. To będziemy robić, ponieważ nie mamy innego wyjścia, ponieważ odpowiedzialny radny tak a nie inaczej musi postępować. To nie jest kwestia „widzi mi się” i po prostu popierania takiego, czy innego punktu widzenia. Ja zawsze kierowałem się, jako radny w tym mieście, dobrem społeczeństwa naszego miasta i zawsze starałem się te kwestie brać pod uwagę. Można uprawiać demagogię, można mówić, że dzisiaj tak a jutro tak, natomiast tę odpowiedzialność brać powinniśmy. Takie uwagi na przyszłość: Jeśli zacznie nam się rodzić w naszym mieście więcej dzieci – to dobrze. To, że MOPR ma być tą jednostką, która przejmie ewentualnie tę siedzibę, to dobrze, ponieważ ta szkoła po prostu, jeśli będzie taka potrzeba, tam powróci. Mam nadzieję, ze za 14 – 15 lat w naszym społeczeństwie nie będzie potrzeby już na taką opiekę społeczną, jak mamy dzisiaj. Uważam także, ze nie ma tutaj co się martwić o dobro nauczycieli. Wszyscy znajdą pracę, jeśli chodzi również o pracowników administracyjnych. To jest jak gdyby sprawa oczywista. Nikt nikogo tutaj nie zwalnia. Te osoby pracę znajdą. Najwięcej jak zwykle, mówią o tym dorośli. Natomiast to prawdziwe dobro dzieci, jest gdzieś w tle. Niewiele się dzisiaj na ten temat mówi. Najwięcej się jednak mówi o tym, jak dorośli tę kwestę widzą. Dlatego z bólem – bo likwidować, jak powiedziałem nie jest łatwo – patrzę na ten problem i będę głosował za przyjęciem uchwały.”
Radny Zbigniew Lewandowski:

„Panie Przewodniczący, Szanowni Goście, Panie Prezydencie, Wysoka Rado.



Problem likwidacji zawsze jest wielkim problemem. Musimy zawsze sobie zdawać sprawę, że tę decyzję, którą tutaj podejmujemy, to podejmujemy, jako radni i podejmujemy w imieniu wszystkich obywateli miasta Włocławka. Część ludzi zamieszkałych w rejonie szkoły Gimnazjum Nr 6 tę decyzję już podjęła i myślę, że w tym dyskutować nie można. 2/3 rodziców niestety, wybrało inną szkołę. Czy uważacie Państwo, że są to rodzice, którzy podjęli błędne decyzje? – że oni zrobili krzywdę swoim dzieciom? Nie – to statystycznie i, ze biorąc pod uwagę, ze najlepsze decyzje za swoje dzieci podejmują rodzice, jest to niestety wielkie uzasadnienie. Oczywiście – koszty ekonomiczne. Takk się stało, ze spojrzenie na ekonomię, spojrzenie na wyniki, wynika z tego, ze do szkolnictwa, do edukacji zawitała konkurencja. A chcielibyście narzucić Państwo 2/3 rodzicom, żeby zaprowadzili dzieci do tej szkoły, jak oni chcą aby ich dzieci uczyły się w innej szkole? Myślę również, ze należy spojrzeć na odpowiednie analizowanie wyników. Ja zgodzę się z Panią doktor Borowiak, że z punktu widzenia tych wyników, że by należało zobaczyć jak wyglądały predyspozycje ucznia czy wiadomości ucznia na wejściu i na wyjściu – jest to prawda. Ale proszę sprawdzić, czy może założyć, jak by wyglądała ta edukacja poszczególnych uczniów, kiedy oni uczyliby się z uczniami w lepszej szkole, wśród lepszej młodzieży. Na pewno te wyniki byłyby inne. W związku z powyższym argumentacja taka jest argumentacją narzucania czegoś nie do końca korzystnego. W związku z powyższym myślę, że tu nie ma co wiele analizować. Ale 2/3 rodziców najbardziej odpowiedzialnych tę decyzję podjęło. A ta prezentacja jest tylko jakby statystycznym czy ekonomicznym przedstawieniem tej decyzji. Myślę, ze powinniśmy podejmować my, jako radni taka decyzję, żeby umożliwić młodzieży kształcenie w odpowiednich szkołach wśród lepszej młodzieży – bo tam została młodzież nieco słabsza. To powoduje właśnie, że i te wyniki i te efekty są po prostu nieco gorsze. Kierując się dobrem młodzieży trzeba zrobić i podjąć taką decyzję, żeby tej młodzieży dać szansę. A jeżeli chodzi o wydatki ekonomiczne – jeżeli zostaną te pieniądze, to te pieniądze z pewnością będą przeznaczone na inne szkoły – na szkoły, z których korzystać będzie młodzież między innymi z tego obwodu. To wszystko spowoduje, że szanse dla przeciętnego ucznia Gimnazjum, które jest obowiązkowe, szanse edukacyjne – wzrosną, ponieważ będzie więcej pieniędzy na pomoce edukacyjne, więcej na jakieś inne dodatkowe zajęcia. Kierując się tymi przesłankami – przede wszystkim dobrem młodzieży – zdaniem moim trzeba podjąć niestety taką smutna decyzję, żeby na razie to Gimnazjum zlikwidować. Co będzie w dalekiej przyszłości? – trudno nad tym prorokować. Pewne obiekty, pewne szkoły, pewne instytucje były - potem długo ich nie było i się odradzają – na pewno taka możliwość będzie. Istotne będzie również to, że budynek ten zostaje, jako własność publiczna – będzie służył wszystkim a w przyszłości i być może na inny cel będzie można z niego skorzystać.”
Radny Andrzej Kazimierczak:

„Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo.

Ja z wielką uwagą wysłuchałem tak, jak wszystkich wystąpień, tak również argumentów nauczycieli i uczniów z Gimnazjum Nr 6, w którym byliśmy, jako klub radnych. Zgadzam się tutaj w wielu punktach z przewodniczącym Panem Wojciechem Jaranowskim, bo rzeczywiście my będziemy, jako klub radnych domagać się od Pana Prezydenta całościowej wizji rozwoju oświaty – przynajmniej do końca kadencji. Zgadzam się również z Panem Wojciechem Jaranowskim w drugiej kwestii i mam wiele krytycznych uwag co do sposobu przeprowadzenia całej tej operacji. Wydaje mi się, że można byłoby to zrobić trochę inaczej – z udziałem i nauczycieli i rodziców i uczniów i związkowców. Do momentu, kiedy Pan przewodniczący Jaranowski powiedział jedną rzecz, która podważyła całość tych uwag a mianowicie to, że przy likwidacji Szkoły Nr 4, przedstawiono 100 – stronicową dokumentację, bardzo dobrze opracowaną – a my i tak protestowaliśmy. Wynika z tego, że nie ważne jaka będzie tutaj jakość prezentacji, nie ważna będzie ilość dokumentacji – my będziemy protestować. Te dwie pierwsze uwagi, o których powiedziałem na początku w całej rozciągłości potwierdzam – tak, jak kompleksowy rozwój, jak również i sposób przeprowadzenia tych konsultacji. Nie mniej wszystko to podważa – tak, jak powiedziałem tutaj – całe te protesty – my i tak będziemy protestować.

Szanowni Państwo.

Ja myślę, że tutaj jeszcze w wielu innych wypowiedziach – wydaje mi się podobnie – że obojętnie, co byśmy tutaj nie powiedzieli, obojętnie co byśmy nie powiedzieli – my będziemy protestować. Przykre to jest bardzo, ponieważ może to śmiesznie zabrzmi, ale my, jako klub radnych i jako radni przyszliśmy tutaj działać w interesie całego miasta – nie w interesie partyjnym, nie na kampanie wyborczą, która będzie za trzy lata. My rzeczywiście chcemy coś dla tego miasta zrobić. Nie możemy patrzeć tylko na grupę jakiś ważnych osób, bo to są naprawdę ludzie, którzy wydaje mi się, że chcą dobrze dla tej szkoły, dla tych uczniów. My jesteśmy tutaj również w interesie całego miasta. ciekawy były by wyniki, gdybyśmy zrobili referendum w mieście: jakby mieszkańcy się wypowiedzieli na temat i likwidacji Gimnazjum i przeniesienia Gimnazjum Nr 1 i budowy niektórych ulic, których okoliczni mieszkańcy również protestują. Oczywiście nikt nam tego nie mówił, że będąc radnymi, będziemy podejmowali same łatwe i proste decyzje i będziemy sobie siedzieli na sesji Rady Miasta. Coraz bardziej zaczynam zauważać, jak trudno jest cokolwiek przeprowadzić w naszym mieście w takim układzie, jaki obecnie obowiązuje – chodzi mi o ordynację wyborczą. Być może, jeśli ordynacja wyborcza się zmieni, co łączy się i z konstytucją, będą prawdopodobnie inne wybory, inni radni będą przychodzili i być może dla miast, skończy się o wiele, wiele lepiej. Ja w związku z tym, co powiedział Pan Jan Sieraczkiewicz, chciałbym zaproponować wniosek, złożyć wniosek formalny i wyciągnąć rękę do Państwa z Gimnazjum Nr 6 – i prosiłbym Panie Przewodniczący, aby w § 1 punkt 2 – do czasu likwidacji określonego w ustępie 1, nie przeprowadzać naboru uczniów do klasy pierwszej Gimnazjum Nr 6 we Włocławku plac Staszica 1 na rok szkolny 2008 / 2009” – żeby wykreślić ten punkt, podpunkt z § 1 podpunkt 2 z uchwały Rady Miasta w sprawie zamiaru likwidacji Gimnazjum Nr 6. Mam jeszcze pytanie do Państwa nauczycieli – ja rozumiem, że dzisiaj wzięliście dzień wolny? Dziękuję bardzo.”
Arkadiusz Horonziak – II Zastępca Prezydenta:

„Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado, Szanowni Państwo.

Pozwólcie, że do kilku pytań, kliku wypowiedzi – odniosę się – może nie chronologicznie, jak były wystąpienia Państwa radnych, bo zacznę od Pana radnego Janusza Dębczyńskiego, który stwierdził, ze najpierw wytypowano ofiarę a potem znaleziono na nią paragraf. Ja chciałem Panu radnemu przypomnieć, że tę ofiarę, to poniekąd wytypował Pan radny, razem z Panem Prezydentem Władysławem Skrzypkiem już w poprzedniej kadencji. Sam, jako wicewojewoda kujawsko – pomorski uczestniczyłem w spotkaniu, gdzie Prezydent Miasta proponował ten budynek – Prokuraturze. Dlatego wydaje się, ze te zamiary zbycia go, zlikwidowania Gimnazjum i zbycia pod inny cel – w tym wypadku publiczny – urodziły się w tamtej kadencji, gdzie Pan radny miał – myślę – bardzo duży wpływ na Pana Prezydenta Skrzypka. Jednocześnie chciałbym również sprostować tę informację, którą Pan radny podał, ze takie molochy dotyczące pomocy społecznej, to nie wiadomo, czy są dobre. Ten system zaczyna testować większość dużych miast, chociażby takich, jak: Wrocław czy Łódź – to trochę większe miasta niż Włocławek – czyli i problem powinien być mniejszy a jest wręcz przeciwnie. To się zaczyna sprawdzać, żeby większość pomocy społecznej, nie zapominając oczywiście o świetlicach środowiskowych i punktach, które muszą pozostać na osiedlach, żeby większość pomocy społecznej była skupiona w jednym miejscu. Poprawia to z jednej strony organizację pracy ale również zdecydowanie ułatwia życie beneficjentom – w tym wypadku pomocy społecznej. Z upoważnienia Pana Prezydenta Pałuckiego, również składam taką deklarację, ze jeśli pan radny wyasygnuje 10 mln. zł. za hotel „Ratuszowy”, to już możemy przystąpić do aktu notarialnego. Także jest to cena, którą na pewno Władze miasta usatysfakcjonuje. Nie mniej bardzo często my o tego typu rzeczach mówimy a pozostają one tylko w sferze właśnie opowiadania sobie z tej mównicy.

Dwa słowa o wypowiedzi Pana radnego Wypijewskiego, dotyczącej nierzetelnych wyliczeń: otóż Szanowni Państwo - ja 4 – krotnie razem z Panem Naczelnikiem próbowałem wyjaśnić Panu radnemu zasady księgowania obciążeń finansowych w szkołach, które będąc szkołami różnego typu, zajmują jeden budynek, gdzie nie ma podziału opomiarowania, jeżeli chodzi o sieć cieplną. Zasada księgowania jest taka, że jedna szkoła płaci za wszystko, druga siłą rzeczy musi wykazywać zero a Wydział Finansów refunduje oczywiście danej szkole to w budżecie – więc tłumacze to po raz piąty.



Szanowni Państwo.

Teraz do wypowiedzi Pana Przewodniczącego Jaranowskiego i Pani radnej Borowiak. Z takim zawstydzeniem musze powiedzieć, ze od dłuższego czasu w przeciwieństwie do Pana Przewodniczącego i Pani radnej, nie udało mi się przeczytać tygodnika „Fakty i Mity”. Nie mniej chciałbym powiedzieć tak: ja starałem się nie dokonywać żadnych ocen. Przedstawiłem tylko te wyliczenia, te fakty, które zostały przygotowane w wydziałach, o których wspomniałem, w Wydziale Oświaty, Sportu i Turystyki, w Wydziale Finansów, w Wydziale Spraw Obywatelskich, w urzędzie Stanu Cywilnego. Dlatego też nie mówiłem o innych bardzo takich obrazowych sytuacjach np jak wysoki procent powtarzalności klasy w tym Gimnazjum. Doszedłem do wniosku, że nie ma potrzeby o tym mówić. To samo dotyczy wizualizacji. Otóż, gdybyśmy chcieli pokazać tę wizualizację od zera, czyli dołożyć jeszcze te 3000 osób, nie starczyłoby nam miejsca na ścianie. Gdybyśmy chcieli ja spłaszczyć, to by było całkowicie dla Państwa nie czytelne. Pan Przewodniczący Jaranowski, stwierdził, ze wystąpił dnia 08 lutego do Urzędu Miasta z szeregiem zapytań. Trudno mi w tym momencie odpowiedzieć, kiedy to pismo dotarło, ale zapewniam Państwa, ze zawsze zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego na pisma odpowiadamy. To pismo, z którym Pan Przewodniczący wystąpił, oprócz rzeczy, na które odpowiemy, miało jeszcze jeden problem: wiele pytań powinno być nie skierowanych do Urzędu Miasta, tylko do dyrektorów poszczególnych szkół, ponieważ to oni są pracodawcami dla określonych grup nauczycieli, pracowników administracji i obsługi, którzy tam pracują. Chciałem powiedzieć również tak, że mimo, ze nie wynika to z żadnych przepisów prawa, mimo, ze nie wynika to z ustawy o związkach zawodowych, wystąpiliśmy do związków o opinię dlatego, ze żaden przepis prawa nie precyzuje, ze musieliśmy to zrobić, jeżeli chodzi o taką sytuację. Wystąpiliśmy – Związek Zawodowy „ Solidarność ” odpowiedział na nasze zapytanie negatywnie, Związek Nauczycielstwa Polskiego wskazał na szereg niebezpieczeństw, ale nie udzielił negatywnej odpowiedzi. Jeżeli chodzi o koszty obsługi, które tutaj również były podnoszone w Gimnazjum Nr 6, to rzeczywiście kwota 245 tys. zł. – już koszty zatrudnienia administracji, tzn, koszty bieżącego funkcjonowania kadry administracji i obsługi daje kwotę 550 tys. zl. Jest to rzeczywiście kwota nieduża. Natomiast trudno ją porównywać z aplikowanymi środkami z Regionalnego Programu Operacyjnego, ale można ja porównać z kwotami, które Państwo radni w budżecie zapewniacie, chociażby na programy edukacyjne typu „Dach” i „Okna” – to jest po 300 tys. zł. Czyli jest to koszt porównywalny. Ja chciałem powiedzieć, ze jest to koszt, który nie powinien być liczony jednorocznie, tylko przez kolejne, kolejne lata. Na koniec powiem może tak: otóż, ja rozumiem taki dosyć przychylny do mnie stosunek Pana radnego Kalinowskiego, który jak gdyby podkreślił moją cechę, związaną wg Pana radnego, z manipulowaniem danymi. Ja opierałem się – jeżeli chodzi o budżet – na budżecie, który Państwo przyjęliście. Na początku budżet był oczywiście w kwocie 385 mln. zł. Każdy budżet w ciągu roku, ze względu na spływające środki zewnętrzne, centralne, na różne aspekty życia miejskiego, podlega zmianom. Nie chciałbym, ponieważ to oczywiście nie miejsce i nie czas, polemizować z Panem radnym na temat manipulacji Pana radnego w różnych zakresach, ale mógłbym, ponieważ jestem również do tego przygotowany. Natomiast sytuacja apelu Pana radnego, co do takiej współpracy w mieście, czy na sesjach Rady Miasta, Żeby nie było koalicji i opozycji i żeby wszyscy współpracy dla dobra naszego miasta, jest również intencją Pana Prezydenta. Ale tak patrząc od centrali a propos tej współpracy ugrupowania, które Pan prezentuje, to skończę to wystąpienie taka puentą humorystyczną, ale myślę, że takie rzeczy głównie w Erze się zdarzają w czasie reklam telewizyjnych.”

1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   16


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna