Protokół nr lxxiv/18 z LXXIV sesji Rady Miejskiej w Mosinie, która odbyła się w dniu 7 września 2018 r., w Sali Reprezentacyjnej Mosińskiego Ośrodka Kultury, ul. Dworcowa Proponowany porządek obrad



Pobieranie 422,91 Kb.
Strona5/6
Data24.02.2019
Rozmiar422,91 Kb.
1   2   3   4   5   6

to początkowo zysk wypracowany w wysokości podanej przez „panią Skarbnik”, przez spółkę ZUK, został przeznaczony na zwiększenie kapitału zapasowego. Natomiast po uzyskaniu dofinansowania, wsparcia „Starosty” na zadanie transportowe, wykoncypowano, iż można
te środki połączyć i dokonać zakupu autobusu, który właśnie te zadania w sposób połączony mógłby realizować. Oczywiście, żeby do tego doszło, to trzeba z tych zasobów, z kapitału przenieść te środki w formie dywidendy do właściciela i przekazać do kolejnej spółki. Wprost między spółkami to się odbyć nie może. Jest to taka propozycja, żeby z tego powstało mienie, które będzie dobrze reprezentowało też „nasz” już niezwykle stary tabor i można byłoby tą drogą dokonać wymiany tego taboru. Zapewnił też, że żałuje, iż nie otrzymała „pani” tych dokumentów, bo sądził, że wniosek, który „pani” złożyła, został zrealizowany.

Prowadząca obrady Małgorzata Kaptur oświadczyła, że już w tym momencie nie martwi się, iż nie dostała tych dokumentów, tylko, że „pan” ich na biurku nie ma.

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś stwierdził, że nawet jeżeli miałby, to te dokumenty,
o które „pani” składa wniosek, są udostępnione przez audytora i taka jest droga. On się o takie rzeczy zwraca. Oczywiście analizując pracę spółek, takie dokumenty dostaje do tej analizy, bo to się musi odbyć i się odbywa na koniec półrocza, czy przed upływem tego półrocza, także powiedział tylko o kwestii formalnej, że nie uzyskała „pani” tych dokumentów. Oświadczył przy tym, że nie jest w stanie kontrolować każdego zlecenia. Jeżeli wydaje polecenia, które się realizują przez tydzień, czy 2, to musiałby mieć specjalnego sekretarza, który będzie jemu podpowiadał…

Przewodnicząca obrad Małgorzata Kaptur zwróciła uwagę, że sekretarza „pan” ma i do „pani Sekretarz” bardzo często „idą” pisma z Biura Rady wskazujące wnioski, na które, mimo,


iż upłynął termin wyznaczony prawem miejscowym: statutem, nie zostały jeszcze zrealizowane. „Pani Sekretarz” taką wiedzę ma i niezrozumiałym jest, dlaczego, oczywiście to nie jest temat, ale chce powiedzieć, że wystąpiła również w lipcu o udostępnienie danych dotyczących gospodarowania odpadami i też do dzisiaj tego nie otrzymała. Ją takie traktowanie sprawy w ogóle tak zdumiewa i jest takim wielkim lekceważeniem prawa, tu nie chodzi nawet o osobę, bo „my, jako Rada, stanowimy prawo” nie po to, żeby było, tylko
żeby regulowało życie w gminie, a tutaj wiele sytuacji pokazuje, że to po prostu nie działa,
iż jest takie lekceważenie tej zasady, że w zasadzie trudno odpowiedzialnie pełnić funkcję radnego, jeżeli człowiek nie ma dostępu do danych. Nie wiadomo jej, jak to będzie wyglądało w przyszłej kadencji, kiedy tam ustawodawca zapisał, że radny ma prawo pójść do referatu
i poprosić w zasadzie do wglądu dokument na poczekaniu. Nie wie, czy „urząd” sobie z tym poradzi, bo jeżeli w tej chwili trzeba czekać 2, 3 miesiące, a niektórzy radni czekają
na odpowiedź pół roku, czy rok…

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś stwierdził, że to pytanie należy skierować dla osób, które oczekują na ewentualną wygraną w tych wyborach, bo to będzie ich zmartwienie – on będzie już sobie przy kawie mógł ewentualnie takie kwestie rozstrzygać. Na pewno, radni dostaną spore kompetencje, jeśli chodzi o kontrolę „urzędu”: będą one olbrzymie i być może tak, jak informatyzacja „urzędu”, zblokują działanie tegoż, w co wierzy, że na pewno, na 100 % tak będzie. Blokada będzie znacznie większa niż się „nam” wydaje, ponieważ „rozbudzamy” ochotę też wśród społeczeństwa, które staje się bardziej obywatelskie i któremu


wydaje się, że w każdej sprawie może pytanie zadać. Oczywiście, że może, tylko do tych pytań trzeba się zawsze odnieść. Jeżeli tych pytań będzie milion, to „urząd” przestanie działać, tym bardziej, że oprzyrządowany w platformy elektroniczne, nawet „państwo sobie nie zdajecie sprawę”, a zachęcałby do sprawdzenia, jak to się dzisiaj odbywa: każde pismo, które przyjdzie, musi być zarejestrowane. To jest dwukrotnie tak duża praca, „którą my musimy wykonać” na tych samych dokumentach, także przyszli włodarze nie będą mieli dobrego życia – jest tego pewien: będzie bardzo ciężko.

Radny Łukasz Kasprowicz wyraził przekonanie, że w wypowiedzi „pana Burmistrza” usłyszał ton zlekceważenia jakby tego problemu, który został podniesiony przez radną Małgorzatę Kaptur. Poza tym swojego czasu, chyba to było – nie wiadomo jemu – z dwie, trzy sesje wcześniej, składał on do „pana” taki wniosek, właściwie uwagę, prośbę,


żeby Sekretarz Gminy, podobnie jak poszczególne referaty, składał takie sprawozdania
ze swojej działalności, jakie efekty zostały osiągnięte z zakresu „działki pani Sekretarz”. „Pan” powiedział, że będzie milion pytań ze strony mieszkańców, a on tylko może powiedzieć ze swojej strony, iż jeżeli „urząd” prowadziłby przejrzystą politykę informacyjną w różnych zakresach: strona internetowa, BIP spełniałyby wszystkie oczekiwane prawem wymagania, na tych stronach pojawiałyby się te informacje, to gwarantuje „panu” – pytań
ze strony radnych byłoby o połowę mniej, a ze strony mieszkańców myśli, że będzie podobnie. Jak „zaczniemy” od przejrzystości informowania i rzetelności mieszkańców
oraz radnych, to pytań „unikniemy”.

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś oświadczył, że nie zgadza się.

Radny Roman Kolankiewicz stwierdził, że może najpierw odniesie się też do tych „trzystu tysięcy”, które „mamy przekazać” do PUK-u. Z tego, co rozumie, mają to być środki, za które zostanie zakupiony autobus. Oświadczył przy tym, że chciałby wiedzieć bliżej coś o takiej planowanej inwestycji. Zgadza się, że najpierw „powinniśmy poznać” sprawozdanie finansowe z działalności, natomiast zakładał, iż ZUK i PUK swój tabor też w zasadzie zakupują z wypracowanych środków, więc jest pytanie, czy tak się dzieje częściowo, czy to „my, jako Gmina, dodatkowo zakupujemy” ten tabor. Jeszcze tylko chciałby a propos załącznika inwestycyjnego zapytać o zadanie nr 7: współpraca z Powiatem Poznańskim
w zakresie inwestycji drogowych, gdzie „mamy” wykreśloną pozycję – Nowinki, budowa chodnika. Zapytał też, czy „my zupełnie odstępujemy” od tego zadania i czy tam jakiekolwiek środki zostały już wydatkowane.

Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy Wojciech Górny zwrócił uwagę,


że Nowinki, budowa chodnika jest w innej pozycji.

Radny Roman Kolankiewicz zapytał, czy to jest przeniesienie.

Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy Wojciech Górny odpowiedział twierdząco.

Radny Roman Kolankiewicz zwrócił się o wyjaśnienie, do której pozycji. Zauważył przy tym, że jest coś o budowie chodnika wzdłuż drogi powiatowej w pozycji ósmej, tylko, iż „my zdejmujemy 200 tysięcy” z pozycji siódmej, a w pozycji ósmej nic się nie zmienia. Zapytał też, czy to jest to samo zadanie.

Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy Wojciech Górny powiadomił,
że „200 tysięcy zdejmujemy” z tego tytułu, iż jest wykonywana w tym roku ul. Sowiniecka, tylko dlatego.

Radny Roman Kolankiewicz zwrócił uwagę, że ul. Sowiniecka nie jest wykreślona, są wykreślone Nowinki, to znaczy…

Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy Wojciech Górny stwierdził, że w tej chwili „uciekło” jemu, ale pamięta, iż ten chodnik był realizowany w innej pozycji. Jest – prosi zobaczyć: ósma pozycja, przeprasza: szukał, nie znalazł.

Radny Roman Kolankiewicz zapytał, czy on będzie realizowany w tym zadaniu w ósmej pozycji: chodnik.

Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy Wojciech Górny zwrócił uwagę, że jest ósma pozycja: współpraca z Powiatem Poznańskim, udzielenie pomocy finansowej, dotacja celowa na pomoc finansową, budowa chodnika wzdłuż drogi powiatowej w Nowinkach
– chodzi o projekty.

Radny Roman Kolankiewicz stwierdził, że czyli „te 200 tysięcy” z pozycji siódmej nie dotyczy Nowinek, tylko ul. Sowinieckiej.

Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy Wojciech Górny zapewnił,
że ul. Sowinieckiej. Widocznie z jakichś innych względów przez RIO zostało, według RIO może to…

Radny Roman Kolankiewicz zwrócił się do Skarbnika Gminy Mosina Marii Borowiak


z zapytaniem, czy potwierdza, bo jakby grafika wskazuje co innego.

Skarbnik Gminy Mosina Maria Borowiak wyraziła przekonanie, że może tylko dodać,


iż te Nowinki w punkcie siódmym były wykreślone wcześniej, a zostały, żeby było widać,
że takie zadanie kiedyś w tej pozycji figurowało, może to po prostu wykreślić. To nie jest zadanie, które jest skreślane na potrzeby tej zmiany, o której dzisiaj „mówimy”.

Prezes Zakładu Usług Komunalnych Sp. z o. o. w Mosinie Andrzej Strażyński stwierdził,


że tylko chciałby dodać, iż tutaj ta kwestia była wyjaśniana, bo „pan Burmistrz” już dokładnie jakby zasygnalizował „państwu”. „Pani Skarbnik” zresztą też to powtórzyła, a ma wrażenie, że nie do końca jakby ta informacja dotarła do „państwa”. „My, jako Zakład Usług Komunalnych na koniec roku wypracowaliśmy zysk” w wielkości „188 tysięcy” i jeszcze tam drobne za tymi tysiącami. Ta kwota została przekazana na kapitał zapasowy w firmie. Praktycznie w tym momencie ona była do „naszej” dyspozycji. „Mogliśmy” za te pieniądze dokonać zakupów inwestycyjnych, była jakby z przeznaczeniem na zadania spółki. Dodatkowo jednak pojawiła się możliwość także uzyskania dotacji z Powiatu Poznańskiego. Przy spełnieniu pewnych warunków Powiat Poznański udziela takiej dotacji na realizowanie usług transportowych dla mieszkańców. Zasadniczym warunkiem do tego, aby taką pomoc uzyskać, jest to, że ta linia komunikacyjna, którą realizuje Gmina i jest operatorem, musi przebiegać przez więcej niż jedną gminę. Nie może być to linia zawierająca się tylko
i wyłącznie w granicach administracyjnych jednej gminy. „My taką linię prowadzimy” – jest to linia 699. „Wystąpiliśmy”, jako firma, o to, żeby tę pomoc uzyskać, tylko zasady
i procedura jest taka, że „Powiat” nie udziela pomocy finansowej na realizację tych usług operatorowi, wykonawcy, tylko gminie. Dlatego była taka prośba jego do „pana Burmistrza”, żeby zrobić wszystko, aby te pieniądze uzyskać. Doda tylko to, że te pieniądze „125 tysięcy”
i te pieniądze są formą dotacji do realizacji tego transportu. Z jednej strony te „188 tysięcy”
i te „125”, czyli jest to kwota ponad 300.000,00 zł. „My mamy” transport publiczny
w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych i „chcieliśmy też dokonać” zakupu autobusu. Padło tutaj pytanie też skierowane – myśli, że i do „pana Burmistrza”, może pośrednio do niego,
czy Gmina wspomaga „nas”, jeżeli chodzi o podmiot, jakim jest „zakład usług”,
czy przedsiębiorstwo w zakupie sprzętu. Powie tak, że nie – „my to realizujemy”. W tym wypadku jest mowa o zakupie autobusu, też „nie występujemy do państwa, nie występujemy do budżetu o formę jakiejkolwiek dotacji” do zrealizowania tego zakupu. „Wiecie państwo”, że nowego autobusu nie kupi się i nie znajdzie się na rynku autobusu, który kosztuje „300 tysięcy”. „My musimy” do tego jeszcze znaleźć inne źródło finansowania, najprawdopodobniej będzie to forma leasingu i w leasingu tę pozostałą kwotę „będziemy starali się spłacać” w dłuższym okresie czasu, ale to, co istotne, to jest szansa na to,
żeby kupić nowy sprzęt, bo ten sprzęt, którym „my świadczymy komunikację”, czy dowozy dzieci do szkół i komunikację publiczną, nie jest najnowszy, zresztą to „wszyscy widzimy”. On jest kupiony przez „nas” w różnym okresie czasu i jest sprzętem wieloletnim. Dlatego „chcielibyśmy” też ten sprzęt odtwarzać i też go w miarę jakby wymieniać, żeby obniżać koszty eksploatacyjne. Stąd taka prośba do „państwa”, żeby dokonać takiego transferu. „My te pieniądze wpłacamy: 188” do budżetu Gminy i potem łączna kwota mogłaby stanowić ten aport, który byłby wniesiony do Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i dalsze kroki byłyby podjęte przez „nas”. Tak więc jeszcze raz do „państwa” taka prośba, „żebyście nie traktowali”, że ta kwota aportu, która ma być wniesiona, jest formą jakby zabrania jakichś środków finansowych z budżetu, bo tak nie jest. To jest jedna pula zewnętrzna, a druga to są „nasze” środki wypracowane przez Zakład Usług Komunalnych.

Radny Roman Kolankiewicz zwrócił się o wyjaśnienie, czy to znaczy, że ta pozycja w dziale 600 Transport i łączność: 120.550,00 zł, jako dotacja celowa, musi być przekazana


do Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. „Otrzymaliśmy” jako dotację celową i tutaj „pan Prezes” sugeruje, że ona powinna być połączona z tym aportem wniesionym. Zapytał
przy tym, czy dobrze rozumie.

Prezes Zakładu Usług Komunalnych Sp. z o. o. w Mosinie Andrzej Strażyński zapewnił,


że nic nie musi, bo te pieniądze, skoro zostały przekazane z „Powiatu” do Gminy,
to dysponentem tego jest Gmina, ale o te pieniądze trzeba było też zabiegać i nie ukrywa,
iż on jakby starał się przekonać radnych, tak jak „państwa”, „w powiecie”, bo to jest decyzja „Rady Powiatu”, która podejmuje taką decyzję, żeby tę kwotę przekazać. Przecież nie każda gmina, która ma transport, uzyskuje tę dotację. Akurat złożyło się tak, że dwukrotnie
te pieniądze „tutaj” trafiły. Dzięki temu, że trafiły, nie ukrywa, iż też po to zabiegał,
żeby mieć jakieś środki na to, aby nie je skonsumować, nie na wydatki bieżące firmy, tylko na wydatki majątkowe i prosi, żeby na to zwrócić uwagę. Nie ma innych możliwości,
żeby odtwarzać sprzęt, jak w taki właśnie sposób.

Radny Roman Kolankiewicz zwrócił się o wyjaśnienie, czy skoro „mamy” zapis: dotacja celowa, to czy ona „nas” nie zobowiązuje. „Mamy” zapis: dotacja celowa…

Skarbnik Gminy Mosina Maria Borowiak stwierdziła, że dotacja celowa z przeznaczeniem konkretnie na liczbę kursów w jakich dniach roboczych i w święta do końca roku, z tym,
iż myśli, że „pan Prezes” bardzo istotną kwestię podniósł, iż gdyby nie zabiegał o to, to myśli, że tej dotacji „byśmy w takiej wysokości nie otrzymali”. Prawda jest też taka, iż jeżeli „przekażemy” te środki, to tabor zostanie odbudowany chociażby o jeden nowy autobus, taki do dwudziestu miejsc, z tego co „pan Prezes” mówił i to będzie nowy autobus, który będzie świadczył usługi przewozowe w „naszym” lokalnym transporcie, ale też potwierdza, że „nie musimy” przekazać tej dotacji, ale myśli, iż warto odpowiedzieć sobie na pytanie, że „nie musimy”, ale „możemy” i sądzi, iż warto.

Prowadząca obrady Małgorzata Kaptur zwróciła uwagę, że kiedyś „mieliśmy” w tych zadaniach niskoemisyjnych zakup autobusów takich nowoczesnych, wiele gmin, w tym Miasto Luboń, skorzystało z takiego zakupu, odnowiły tabor. „My z tego zadania zrezygnowaliśmy” i w zasadzie też teraz z jakimś dużym wysiłkiem firma ZUK, czy PUK, realizuje te zadania i w zasadzie „kupujemy, leasingujemy”, to koszty jak gdyby też, takiej analizy kosztów także Komisji Budżetu i Finansów, której jest członkiem, nie przedstawiono nigdy, co jest bardziej jakby opłacalne dla Gminy, czy zakupić kilka nowych autobusów najnowszych z dużym dofinansowaniem zewnętrznym, czy „taką” drogą jakby wzbogacać tabor. Wiadomo, że to, co zostanie zakupione, to nie będzie nowy sprzęt, jak zrozumiała,


czy nowy – nowy, ale leasing to są koszty, to też wpływa potem na rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa.

Radny Roman Kolankiewicz stwierdził, że pytanie ma do działu 801 Oświata i wychowanie. 1.857.409,55 zł – zwiększenie wydatków bieżących i prosiłby tutaj o komentarz, jakich wydatków dotyczy tak duża kwota.

Skarbnik Gminy Mosina Maria Borowiak poinformowała, że jak „spojrzymy” na załącznik
nr 2 przedstawiający „nam” te zmiany, o które „pan” pyta w dziale 801, to „widzimy”,
iż głównym składnikiem wzrostu budżetu w oświacie jest wzrost dotacji udzielanych
z budżetu. W rozdziale 80104 są dotacje, które Gmina udziela innym gminom – wzrost
o „360 tysięcy”, dotacja podmiotowa dla niepublicznej jednostki systemu oświaty,
czyli niepubliczne przedszkola – „900 tysięcy”, a „670 tysięcy” dla publicznych jednostek systemu oświaty, czyli tych dotacji już „jak państwo widzicie”, jest „grubo ponad milion” i to jest właściwie główny powód wzrostu wydatków oświatowych. Wykonanie dotacji udzielanych przez gminy za I półrocze i właściwie analiza ich do okresu obecnego, dokonana przez nią i przez „panią księgową oświaty”, pokazuje, że te środki do końca roku są niezbędne, aczkolwiek jeszcze pojawia się wątpliwość, czy wystarczą. Tym niemniej na ten czas to są główne pozycje budżetu, które powodują ten wzrost.

Radny Roman Kolankiewicz stwierdził, że ma tylko może prośbę na przyszłość: gdyby


udało się też w jakiś sposób wyróżnić te pozycje zmieniające się w tym załączniku nr 2.

Przewodnicząca obrad Małgorzata Kaptur oświadczyła, że chciałaby zapytać: dział Gospodarka komunalna i ochrona środowiska zwiększa się o kwotę „625 tysięcy” i tu jest ten wkład do Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i pozycja 225.017,34 zł na zwiększenie wydatków bieżących celem zapewnienia środków w tym dziale na wydatki do końca roku. Chciałaby uzyskać informację na co dokładnie ta kwota „225 tysięcy” zostanie przeznaczona.

Skarbnik Gminy Mosina Maria Borowiak stwierdziła, że „byśmy musieli spojrzeć”
na załącznik nr 2. Jeżeli chodzi o pierwszą zmianę, to jest kwota 15.000,00 zł, która została zapisana w rozdziale Gospodarka ściekowa i ochrona środowiska, tu na zakup usług pozostałych: analiza pokazuje, iż tych środków nie wystarczy. Tutaj są dokonywane wydatki związane z odprowadzaniem wód, z czyszczeniem studzienek, z wypompowywaniem wody, także tak to wygląda po analizie wydatków bieżących. Kwota „20 tysięcy” – są to środki związane z wydatkami na oczyszczanie miasta, czyli wszystkie wywożenia odpadów z miejsc publicznych, wykonanie budżetu też pokazuje, że do końca roku środków na pewno w tym planie nie wystarczy. Będzie mówić o bieżących wydatkach, bo jeżeli chodzi o majątkowe,
to w załączniku inwestycyjnym te drobne zmiany w kwocie 400, czy 800 zł, czy 2000 wynikają z wniosków jednostek pomocniczych i kwota 188.837,05 zł, czyli to, co zostało
ze zbilansowania tych zmian, „zaproponowaliśmy państwu wpisać” do pozycji związanej
z opłatą za energię elektryczną, aczkolwiek referując te zmiany wspomniała, że kwotę „105 tysięcy” właśnie z tej pozycji, jeżeli oczywiście „państwo taką zgodę wyrazicie”, przeznaczyć na koszty linii pasażerskiej, te koszty, które są realizowane na rzecz Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Tak naprawdę to są wszystkie zmiany działu 900.

Prowadząca obrady Małgorzata Kaptur zapytała, czy w dziale 900 koszty transportu


– dobrze zrozumiała?

Skarbnik Gminy Mosina Maria Borowiak zaprzeczyła i zwróciła uwagę, że omówiła poszczególne pozycje, poza majątkowymi i ta różnica, która została, czyli „188 tysięcy”, została zapisana w rozdziale 90015 z przeznaczeniem na oświetlenie uliczne. Teraz te zmiany dodatkowe, o których mówiła, to nie ma skąd wziąć tych „stu pięciu tysięcy”, więc z tej pozycji wzięłaby „105”, a zostałaby tylko różnica.

Radna Wiesława Mania oświadczyła, że chciałaby złożyć wnioski. Na początek chciałaby zapytać tylko, zanim złoży, czy jest autopoprawką: pozycja nr 2 załącznika wydatków majątkowych – „480 tysięcy”, gdzie „zdejmujemy i dokładamy 640”, czy to pozwoli „nam” na ogłoszenie przetargu na ul. Cisową.

Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy Wojciech Górny powiadomił, że według „naszych” szacunków „pozwoliło nam pozwolić”, z tym tylko zastrzeżeniem, iż „my w tej chwili mamy te ceny jakieś takie zwariowane”. „My nigdy nie wiemy”, co może „nas” spotkać w danym przetargu. Raz może być „tak”, raz może być „tak”. W tej chwili analizę „robiliśmy” też wśród, takie rozszerzenie zapytania do wykonawców, także jak w tej chwili byłby przetarg określony, gdzie oni mogą realizować w okresie takim przejściowym,


to będzie taniej. „Możemy się wtedy” w tej ul. Cisowej zmieścić, jak również ta druga część byłaby na projekt w ul. Piaskowej w Mosinie. Akurat codziennie tędy jedzie i jak potrzeba,
to ucieka z pamięci, to jest coś niesamowitego, to już te siwe włosy.

Radna Wiesława Mania stwierdziła, że teraz może składać wnioski. Następnie oświadczyła, że składa wniosek o zdjęcie z pozycji nr 11 kwoty „trzystu tysięcy” i dopisanie tej kwoty


do pozycji nr 12: budowa chodników. Padło już tutaj pytanie, że „nie będziemy mogli” w tym roku przystąpić do realizacji związanej z budową zbiornika, w związku z tym uważa,
iż pozostawienie tam kwoty mniejszej, zostawi zadanie, natomiast te pieniądze, które tam „mamy”, składa wniosek o przeniesienie ich na chodniki, ponieważ tam „wiemy”, że „mamy” braki w chodnikach. W związku z oświadczeniem „pana kierownika”, które dotyczyło oszacowania sprzedaży mienia, składa wniosek, aby dział 700: sprzedaż mienia zmniejszyć
o „3 miliony”, a nie o „3 miliony 300”, bowiem „pan kierownik” oszacował, że „powinniśmy uzyskać sprzedaż mienia na około 3 i pół miliona”, kwotę „200 tysięcy” przenieść do budowy ulic, a „100 tysięcy” do działu: oświetlenia, ponieważ zawsze tam też brakują pieniądze.

Radny Roman Kolankiewicz zwrócił się z prośbą o komentarz „Burmistrza” do tych wniosków.

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś stwierdził, że generalnie się zgadza, ale jeśli chodzi
o wydatki związane z oświetleniem, to wyrazi się tylko w ilości może tych punktów oświetleniowych – to jest ponad pół tysiąca w ciągu czterech lat. To nie jest mało. To jest ponad czterysta słupów, to jest gigantyczna ilość jak na Mosinę. „Gdybyśmy to przełożyli”
na długość budowanych ulic i dróg, które „zaopatrujemy” właśnie, to rzeczywiście jest dużo. „Cofnijmy się” o parę lat wstecz, „zobaczymy”, jak dużo to jest. Potrzeby są cały czas i rosną, ale „musimy też pamiętać” o tym, iż to nie jest jedyne zadanie, „które wykonujemy”, ponieważ w tym samym czasie „dokonujemy” wymiany źródeł na energooszczędne,
czyli „zmieniamy” oprawy po to, żeby można było stosować źródła ledowe na przykład…

Radny Roman Kolankiewicz zwrócił uwagę, że chodziło mu o tę zmianę w sprzedaży mienia o „300 tysięcy”, czy to był błąd w obliczeniach wcześniej, iż „dostaliśmy taką informację”,


z czego to wynika, bo nie do końca rozumie.

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś stwierdził, że nie wiadomo jemu, czy ta sprzedaż


w takim wymiarze, w jakim tutaj byłaby wyliczona, „uda nam się tę sprzedaż zrealizować”. „Wiemy” na pewno, że „mamy” w tej chwili „2 miliony 900 tysięcy”, a co jeszcze, to jest
w granicach „300 tysięcy”, tak jemu przekazano. To jest dość pewne, więc pytanie też,
jak z płatnościami, kiedy dojdzie do podpisania umów i zrealizowania płatności…

Radna Wiesława Mania oświadczyła, że jej wniosek opiera się na „sprawozdaniu


z wykonania mienia”, które zostało przedstawione na posiedzeniu Komisji Budżetu
i Finansów. Oczywiście, że „pan kierownik” też podając, podał szacunkowe, tego „nie wiemy”, natomiast co do oświetlenia, to nie mówiła, iż „mamy” mało oświetlenia, tylko,
że zawsze w tym dziale jest mało pieniędzy.

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś wyraził przekonanie, że nie ma mało, bo gdyby było mało, to nie byłoby wykonanych takich ilości, a są one dość duże. Uważa, że jak na warunki Mosiny, są naprawdę „całkiem przyzwoite”, one cały czas rosną i jeszcze są wymieniane oprawy – to też kosztuje spore środki. „Pamiętajmy” też o tym, że takie tempo wzrostu ilości punktów oświetleniowych przy na przykład braku wymiany opraw, to jest wzrost kosztów eksploatacyjnych. O tym nigdy „nie pamiętamy”, zawsze „mówimy” tak: „następne, następne, następne”. To jest również suma prądu w jednostkach czasu pomnożonych przez „360 dni”. „Możemy zaryzykować” to, że „utrzymamy” na tym poziomie sprzedaż, a potem ewentualnie skorygować to.

Radny Andrzej Raźny zwrócił się o wyjaśnienie, czy w tym roku przewidywane są jakiekolwiek prace przy „zbiorniku”, bo miały być tam prace archeologiczne jakieś robione, ale nie wiadomo jemu, czy cokolwiek będzie wydatkowane w tym roku.



1   2   3   4   5   6


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna