ProtokóŁ nr 24/2014 z posiedzenia Komisji Porządku Publicznego, Zdrowia I Spraw Społecznych w dniu 26. 03. 2014 r. W posiedzeniu uczestniczyli: Członkowie komisji ( zgodnie z listą obecności), Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p



Pobieranie 69,94 Kb.
Data14.02.2018
Rozmiar69,94 Kb.



PROTOKÓŁ nr 24/2014

z posiedzenia Komisji Porządku Publicznego, Zdrowia i Spraw Społecznych

w dniu 26.03.2014 r.
W posiedzeniu uczestniczyli:
Członkowie komisji ( zgodnie z listą obecności), Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski, przedstawiciel Spółdzielni Mieszkaniowej
p. Ulryk Szewczyk, przedstawiciele MPGL p. Robert Błaszczyk i Andrzej Stefaniuk oraz przedstawiciele Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach p. Lisy Marian i Radosław Mielcarz.

Tematyka Posiedzenia:
1.Kontrola stanu przewodów wentylacyjnych i kominowych, weryfikacja otwartych
palenisk.



Przebieg obrad:

Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok powitała radnych, zaproszonych gości
i przedstawiła tematykę posiedzenia. Następnie poprosiła przedstawiciela Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach p. Radosława Mielcarza o zreferowanie tematu.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Radosław Mielcarz
w swojej wypowiedzi podkreślił, że sprawa zagrożeń pożarowych i zagrożeń związanych z wadliwie działającą wentylacją zaczęła się stopniowo nasilać
w miarę zubożenia naszego społeczeństwa. Do czasu, kiedy warunki ekonomiczne mieszkańców Świętochłowic pozwalały na zakup odpowiedniej ilości opału, to regularne czyszczenie przewodów kominowych ograniczało do minimum możliwość powstawania pożarów i zadymień w budynkach.
W naszym mieście gros budynków starszej infrastruktury mieszkalnej wyposażona jest w szerokie kominy dymowe tzw. zbiorcze i z chwilą ograniczenia intensywności palenia zaczęły się kłopoty
z paleniem w piecach do nich podłączonych. Społeczeństwo zbiedniało i przestało kupować opał dobrej jakości, a zaczęło spalać w piecach, co popadnie, jak palenie starymi meblami, ramami okien, pociętymi podkładami kolejowymi ,plastikami i innymi śmieciami ropopochodnymi. To spowodowało zmniejszenie ilości podłączonych piecy oraz zmniejszenie intensywności palenia i dało efekt nadmiernego wychłodzenia przewodów kominowych, a co za tym idzie częstych zadymień

- 2 –


i problemów z rozpalaniem w piecach. W tej sytuacji szerokie przewody kominowe przestają spełniać swoje funkcje. W takich kominach jest brak ciągu kominowego i występuje zadymienie. Aby temu zapobiec, to trzeba by było przerobić te szerokie kominy na wąskie, ale jest to duży koszt i dla administratorów budynku jest to nieopłacalne. Najlepiej zrobić w takim budynku zbiorcze ogrzewanie na kaloryfery ogrzewane gorącą wodą, ale koszty są duże, a stan techniczny nieremontowanych od lat budynków, fatalny. Więc się takich instalacji nie robi, ze względu na koszty i zamieszkałych tam lokatorów, którzy z reguły nie płacą czynszu i opłat za media, co stawia inwestycję, jako przedsięwzięcie nieopłacalne dla administratora budynku. Większość takich budynków znajduje się
w dzielnicy Lipiny, w starym Chropaczowie i w centrum. Budynki te narażone są dodatkowo na szkody górnicze, wzmożony ruch tramwajów, pociągów i ruch samochodów, które powodują szkody
w samej konstrukcji kominów, z których wypadają cegły i powstają dziury powodujące nieszczelności
w kominie. Tych usterek administratorzy budynków wcale nie usuwają i szerokie kominy nie spełniają wtedy swojej roli powodując zagrożenie zatrucia tlenkiem węgla i pożarem budynku.

Wystąpienie Przedstawiciela Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach mistrza kom. Radosława Mielcarza stanowi załącznik nr 1 do niniejszego protokołu
( do wglądu w Kancelarii Rady Miejskiej).

Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok poinformowała zebranych, że przecież Urząd Miejski dysponuje pieniędzmi na walkę z niską emisją i daje dofinansowania na zmianę ogrzewania otwartymi paleniskami w piecach na ogrzewanie ekologiczne, ewentualnie na ogrzewanie zbiorcze CO
w danym budynku. Trzeba tylko o takie dofinansowanie wystąpić i złożyć wniosek. Pani Przewodnicząca stwierdziła, że używanie otwartych palenisk jest szkodliwe dla środowiska.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Radosław Mielcarz
potwierdził wypowiedź Pani przewodniczącej, że stosowanie otwartych palenisk powoduje degradację środowiska z powodu nie używania odpowiedniej jakości węgla do ogrzewania pieców kaflowych. Mieszkańcy wymienionych powyżej dzielnic palą w piecach byle czym. Można powiedzieć, że mieszkańcy palą wszystkim co się daje spalić, a mianowicie śmieciami, plastikami, mokrym drewnem, pociętymi podkładami kolejowymi, zużytymi oponami samochodowymi, a nawet suchym chlebem. To powoduje osadzanie się substancji smolistych na wewnętrznych ścianach kominowych i stwarza dogodne warunki do powstania pożaru.
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała przedstawiciela kominiarzy, czy robią kontrole posesji, aby stwierdzić czym mieszkańcy palą w piecach.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Marian Lisy
stwierdził, że te kontrole, które przeprowadzają, to nic nie dają.

- 3 –


Wszystkie kontrole, które przeprowadzają na podstawie doniesienia, nie są skuteczne, bo właściciel mieszkania w czasie kontroli wykazuje, że opala piece węglem, a z chwilą opuszczenia mieszkania przez ekipę kominiarską znowu pali byle czym. Poza tym nie pozwala na czyszczenie komina
z powodów finansowych i w przewodach kominowych zbiera się smoła, która zalewa komin i stwarza zagrożenie pożarowe.
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zaproponowała, żeby uświadamiać społeczeństwo o szkodliwości takich praktyk poprzez kampanię informacyjną w mediach i poprzez kolportowanie ulotek, które powinny trafić do każdego mieszkania.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Marian Lisy
stwierdził, że mówienie ludziom o świadomości ekologicznej nic tu nie da, bo ludzie mieszkający w Lipinach są tak biedni, że nie mają się nawet czym umyć, a co dopiero czym palić w piecu.
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała, więc kto jest winien tej sytuacji
w naszym mieście, może administrator źle zarządza tymi budynkami i jest brak kontroli lokatorów
z jego strony.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Radosław Mielcarz
w swojej wypowiedzi stwierdził, nie jest to wina administratora budynków, tylko ludzi, którzy mieszkają w tych budynkach i z biedy nie mają czym palić w piecach, więc doprowadzają te mieszkania do ruiny. Wszystko co się da spalić w piecu to spalą i wynoszą na złom nawet piece żeliwne, które co dopiero otrzymali z MPGL aby ogrzewać mieszkanie, a sami robią dla siebie prymitywne „żeleźnioki” z kawałka rury i palą w takim urządzeniu, a potem powstaje pożar. Jak są kontrole kominiarskie pieców na ul. Barlickiego, to pożyczają piec od swoich znajomych
z przeciwnej ulicy, a skonstruowane „kozy” chowają. Jak się kontrola kończy, to oddają piec i znowu palą w takiej prymitywnej „kozie” zrobionej z kawałka rury. Tak samo postępują przy kontrolach gazu, po prostu bezczelnie chowają butle propan-butan przed kontrolującymi, których nie mogą używać
w mieszkaniu ze względów bezpieczeństwa.

Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała mistrza kom. Radosława Mielcarza ile jest takich mieszkań opalanych paleniskami otwartymi.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Radosław Mielcarz
odpowiedział radnej, że w dzielnicy Lipiny takich mieszkań jest

„większa połowa”.Poinformował radnych, że nawet robienie kontroli kominiarskich w takiej dzielnicy jak


- 4 –

Lipiny jest niebezpieczne, bo zdarzały się przypadki pobicia kominiarza przez lokatora, który był niezadowolonego z protokołu pokontrolnego.


Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała, czy członkowie komisji mają jakieś pytania i wobec braku pytań poprosiła Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej
p. Mirosława Kwiatkowskiego o zreferowanie sprawy bezpieczeństwa pożarowego w budynkach
z otwartymi paleniskami.
Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski przedstawił
w swojej wypowiedzi najważniejsze przyczyny powstawania pożarów i zatruć tlenkiem węgla
w budynkach opalanych piecami. Pan Komendant stwierdził, że pożary sadzy w przewodach kominowych spowodowane nagromadzeniem się sadzy były przyczyną aż 17 pożarów w 2012r.,do których wzywana była Straż Pożarna. W roku 2013r takich pożarów było 8. Główną przyczyną powstałych pożarów sadzy jest brak okresowego czyszczenia przewodów kominowych – szczególnie w okresie zimowym. Drugą przyczyną wzywania Straży Pożarnej jest zjawisko wydobywania się dymu z przewodów kominowych w budynkach. Od stycznia 2012r. odnotowano 59 zdarzeń związanych
wydobywającym się dymem z przewodów kominowych do budynków. Pan Komendant wymienił najczęstsze przyczyny wydobywania się dymu z przewodów kominowych i wentylacyjnych do wnętrza budynków. Są to:

- nieszczelności przewodów kominowych,

- niewłaściwy stan przewodów kominowych w starych budynkach( pęknięcia, brak drzwiczek
rewizyjnych ) ,

- niewłaściwe podłączenie pieców do przewodów kominowych,



- samowolne instalowanie i podłączanie do przewodów kominowych różnego rodzaju piecyków grzewczych przez osoby nie posiadające stosownych uprawnień.


Wystąpienie Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosława Kwiatkowskiego stanowi załącznik nr 2 do niniejszego protokołu, ( do wglądu
w Kancelarii Rady Miejskiej).

Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Radosław Mielcarz
stwierdził, że bardzo ważne są tutaj działania prewencyjne, które prowadzi Straż Pożarna i zespoły kominiarzy, szczególnie jak najszybsze przeprowadzenie kontroli przewodów kominowych oraz pieców grzewczych w zagrożonych budynkach. W ostatnich czasach, stwierdzono przypadki nierzetelnych kontroli wykonywanych przez grupę kominiarzy, którzy tylko przybijają pieczątkę na protokole kontroli i właściwie nie kontrolują stanu przewodów kominowych. Są to dla właścicieli budynków bardzo wygodne kontrole i właściciele budynków często z takich kontroli korzystają.
- 5 –

Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski potwierdził, że faktycznie w grupie kominiarzy są różni ludzie, którzy robią kontrole w sposób niewłaściwy i jak wybucha pożar, to potem Straż Pożarna i Inspektor Nadzoru Budowlanego stwierdzają zły stan techniczny przewodów kominowych, przy których nie były wykonywane żadne zalecenia pokontrolne zapisane w protokółach. Pan Komendant stwierdził, że Straż Pożarna może tylko sprawdzać protokoły z ostatniego czyszczenia przewodów kominowych i jak jest brak protokołu to może wystawić mandat. Straż Pożarna nie ma uprawnień do kontrolowania stanu technicznego przewodów kominowych.
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała, czy kontrole kominiarskie przeprowadzane są tylko w lokalach mieszkalnych i w domkach jednorodzinnych. Co z kontrolami osób prowadzących działalność gospodarczą. Radna przytoczyła przykład funkcjonującej szklarni obok osiedla Ślęzan-Wiślan, która pali wszystkim czym się da, dymi i zanieczyszcza powietrze na osiedlu, a powinna używać zainstalowanego filtra, który ma za zadanie oczyszczać wydobywające się spaliny. Wszystkie kontrole, które odbyły się w tej szklarni nie stwierdziły nieprawidłowości .Radna przypuszcza, że właściciel szklarni jest chyba uprzedzany o planowanej kontroli, bo w czasie kontroli jest włączany filtr i używa dobrego paliwa, bo wtedy nie ma żadnego zadymienia.
Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski stwierdził, że przecież można robić również niezapowiedzianą kontrolę ,a wcześniej wykonać zdjęcia, jako dowód nieprawidłowości.
Radny Jerzy Wawrzyczek stwierdził, że dużym obciążeniem szczególnie w okresie zimowym są domki jednorodzinne i tzw. „familoki”, które wtedy palą w piecach czym popadnie, a dym i smród niesiony przez wiatr leci na osiedle wieżowców. Wystarczy przyjść na osiedle wieżowców jak wieje wiatr z Lipin i zaraz się poczuje stęchłe spalenizną powietrze.
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała, czy radni mają jeszcze jakieś pytania do Pana Komendanta Straży Pożarnej. Wobec braku pytań udzieliła głosu Prezesowi MPGL
p. Robertowi Błaszczykowi.
Prezes MPGL p. Robert Błaszczyk w swoim wystąpieniu stwierdził, że zgadza się ze swoimi przedmówcami, ze wszystkim, co tutaj powiedziano i widzi jedyny sposób. Aby można usunąć te wszystkie mankamenty, to trzeba by podwoić nakłady na remonty tych wszystkich nieruchomości, które są w zarządzie MPGL. Trzeba w tych budynkach zlikwidować piece i założyć centralne ogrzewanie. Nakłady finansowe takiej operacji są duże, a istnieje ryzyko podniesienia czynszów
w związku z tymi inwestycjami, bo duża cześć lokatorów w ogóle nie płaci za media i wtedy ten koszt uderzy w rzeszę uczciwych lokatorów, bo rozliczenia za CO byłyby tak realizowane jak za zużycie wody, bo nie ma innego sposobu. Pan Prezes powiedział, że skala problemu jest tak duża, że nie widzi możliwości realizacji tego projektu .Jest jeszcze sprawa 173 budynków prywatnych

- 6 –
będących w zarządzie MPGL i zachodzi pytanie, co zrobić z tymi budynkami. Pan Prezes stwierdził, że nie możemy wykonywać takiej inwestycji bez zgody właścicieli, którzy mogą sobie tego nie życzyć, bo mają inne plany związane z tymi budynkami lub nie mają pieniędzy na zwrot za zainstalowaną instalację CO. Pan Prezes dał przykład jak ciężka jest współpraca między właścicielami budynków prywatnych, a MPGL na przykładzie modernizowanej aktualnie ulicy Kubiny, gdzie MPGL chciał podłączyć do sieci Tauronu swoje 13 budynków, którymi zarządza. Tauron nie widzi w tym problemu, ale musi mu się inwestycja podłączenia do sieci ciepłowniczej opłacać. Wobec powyższego, Pan Prezes zaproponował wszystkim właścicielom budynków przy ul. Kubiny, aby skorzystali z tego projektu i podłączyli się do sieci ciepłowniczej Tauronu, aby inwestycja była dla Tauronu opłacalna. Jednak większość właścicieli budynków odmówiła ze względu na wysokie koszty i stwierdziła ,że nie chce mieć żadnych dodatkowych kosztów, a nie można ich zmusić do działań proekologicznych.


W dalszej swojej wypowiedzi stwierdził, że sytuacja w Świętochłowicach nie jest taka zła jak np.
w Krakowie, gdzie dymy z otwartych palenisk powodują taki smog w mieście, że ludzie zaczynają
w związku z tym smogiem chorować. U nas powietrze zimą jest o wiele czystsze, a skala problemu jest duża, bo na 6100 mieszkań będących w zarządzie MPGL, aż 5100 jest opalanych węglem.
Radny Marek Palka zapytał, czy protokoły kominiarzy z przeprowadzonej kontroli są analizowane
i ich zalecenia wykonywane przez zarządcę budynku.
Dyrektor ds. technicznych MPGL p. Andrzej Stefaniuk stwierdził, że większość prywatnych właścicieli budynków nie wykonuje zaleceń przeglądów kominiarskich i nie wykonuje przeglądów technicznych i czyszczeń przewodów kominowych. U nas w MPGL zalecenia z protokołów są wykonywane na bieżąco.
Prezes MPGL p. Robert Błaszczyk stwierdził, że są przypadki celowego zatykania klatek wentylacyjnych przez ludzi, którzy myślą, że tym sposobem będzie im w domu cieplej. Nie wiedzą ,że stwarzają zagrożenie dla swojego życia w związku z brakiem wentylacji i nagromadzenia się spalin
i tlenku węgla w mieszkaniu. Często ekipy techniczne MPGL muszą otwierać zatkane klatki wentylacyjne i odgruzowywać przewody kominowe, bo bezmyślność ludzi jest porażająca i nie zdają sobie sprawy, że brak wentylacji może spowodować zaczadzenie.
Dyrektor ds. technicznych MPGL p. Andrzej Stefaniuk stwierdził, że ludzie nie znają praw fizyki i popełniają fatalne błędy przy eksploatowaniu pieców węglowych i łazienkowych Junkersów. Urządzenia te podczas eksploatacji zużywają dużo powietrza, które do mieszkania dostaje się nawiewami z klatek wentylacyjnych i to powietrze jest zasycane przez te urządzenia. Z chwilą zatkania klatek wentylacyjnych piec zaciąga powietrze z przewodów kominowych i w mieszkaniu pojawia się zadymienie i czad. Bardzo ważny jest nawiew powietrza do mieszkania, bo bez niego spaliny
wydobywające się z Junkersa w łazience „idą” na mieszkanie i powodują pogorszenie się jakości

- 7 –


powietrza ,a nawet w drastycznych przypadkach zatrucie tlenkiem węgla. Zatykanie wentylacji
w mieszkaniach powoduje wzrost wilgotności powietrza i trudniej jest takie mieszkanie ogrzać, bo jak jest duża wilgotność w mieszkaniu to jeszcze może powstawać zawilgocenie i grzyb. W każdym kiedyś montowanym oknie był wykonany nawiew, aby do mieszkania wchodziło powietrze. Ale teraz takich okien się już nie wykonuje a nowe plastikowe okna są bardzo szczelne.
Prezes MPGL p. Robert Błaszczyk stwierdził, że chce wprowadzić w umowie o najmie lokalu klauzulę, w której będzie zapis o obowiązku bezpiecznego użytkowania mieszkania.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Marian Lisy
stwierdził, że Chorzowska Spółdzielnia Mieszkaniowa zaleca montowanie nowych okien tylko z nawiewem, bo na montaż innych okien nie udziela zezwolenia
w swoich zasobach mieszkaniowych..
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała, czy są wykonywane kontrole kominiarskie w domkach jednorodzinnych.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Marian Lisy
stwierdził, że przeprowadzenie kontroli kominiarskiej w domkach jednorodzinnych nie jest takie proste jakby się wydawało. Po pierwsze właściciel domku jednorodzinnego wcale nie ma obowiązku wpuszczenia kominiarza na swoją posesję, a kominiarz bez zezwolenia właściciela nie ma prawa wejścia na jego teren, bo tak stanowi prawo i kominiarz może wejść tylko w asyście policji. Więc właściciele domków jednorodzinnych czują się bezkarni i palą
w swoich piecach czym popadnie. Wystarczy wieczorem przejść się na osiedle domków jednorodzinnych na Górze Hugona i człowiek czuje się jak w Londynie, taka jest mgła z palonych
w piecach śmieci.
Dyrektor ds. technicznych MPGL p. Andrzej Stefaniuk stwierdził, że 90% zawilgoconych mieszkań w zasobach MPGL jest z powodu braku odpowiedniej wentylacji w mieszkaniach i jest to spowodowane biedą lokatorów. Nie mają pieniędzy na zakup odpowiedniego jakościowo węgla
i palą wszystkim czym się da. Oprócz tego w mieszkaniu są pozatykane wszystkie otwory wentylacyjne i brak nawiewu powietrza powoduje zawilgocenie mieszkania i grzyb. Zmiana ogrzewania takich mieszkań na centralne ogrzewanie lub elektryczne spowoduje, że nie będzie wilgoci.
Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski stwierdził, że jak mieszkanie wyposażone jest w centralne ogrzewanie, kuchnię elektryczną i nowoczesny piecyk gazowy w łazience, to problem zawilgoconego mieszkania nie występuje.
- 8 –

Dyrektor ds. technicznych MPGL p. Andrzej Stefaniuk stwierdził, że problem zawilgocenia mieszkań zaczął się na duża skalę w latach 90, kiedy przestały obowiązywać rygorystyczne normy na

wykonywane okna i zaczęto montować na szeroką skalę okna plastikowe. W dużych blokach


w Bytomiu i Chorzowie montowano okna plastikowe bez napowietrzników i spowodowali ten sam problem, który występuje u nas. To jest brak napowietrzenia i niewystarczająca wentylacja mieszkań.
Radny Jerzy Lesik stwierdził, że większość lokatorów ma przekonanie, że nie po to kupiło szczelne okna plastikowe, żeby dostawało się szczelinami powietrze do ich mieszkania, a ciepło z mieszkania im uciekało na zewnątrz.
Prezes MPGL p. Robert Błaszczyk stwierdził, że edukację mieszkańców w tym temacie najlepiej prowadzić w szkołach poprzez edukację dzieci, a dzieci będą edukować rodziców. To sprawdzona metoda ,która zawsze skutkuje.
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zgodziła się ze stwierdzeniem Pana Prezesa, żeby w szkołach uświadamiać dzieci, bo dzieci mają duży wpływ na rodziców. Następnie poprosiła przedstawiciela Świętochłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej p. Ulryka Szewczyka o przedstawienie,
w jaki sposób sprawa ta funkcjonuje w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej.
Przedstawiciel Świętochłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej p. Ulryk Szewczyk stwierdził, że w zasobach mieszkaniowych spółdzielni sprawa wentylacji kominów jest traktowana bardzo poważnie i wszystko kontrolowane jest na bieżąco zgodnie z przyjętym harmonogramem. Świętochłowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa ma podpisaną umowę ze Spółdzielnią Kominiarską
z Sosnowca, która zgodnie z podpisaną umową kontroluje stan wentylacji w kominach. Wszystkie zalecenia kominiarzy są na bieżąco usuwane przez wynajęte firmy zewnętrzne, z którymi spisywane są umowy o usunięcie usterek. Tak więc wszystkie zagrożenia są na bieżąco likwidowane. Wszystkie zalecenia pokontrolne zapisane w protokole natychmiast się realizuje.
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała przedstawicieli kominiarzy, czy
w trakcie przeprowadzonej kontroli reagują na nieprawidłowe podłączenie okapu kuchennego do kratki wentylacyjnej. Radna stwierdziła, że takie podłączenia powodują zabrudzenie siatki w kratce wentylacyjnej, która już nie spełnia roli wentylacji. Takie kratki nie są latami czyszczone i zakłócają proces wentylacji w kuchniach.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Marian Lisy
stwierdził, że przeprowadzający kontrolę kominiarz nie może lokatorowi nakazać wyczyszczenie siatki oddzielającej rurę wentylacyjną od pomieszczenia kuchennego, bo kratka wentylacyjna jest, poza jego kompetencyjnym zasięgiem. Do kominiarza należy sprawdzenie drożności komina, a kratka wentylacyjna to jest tylko dobra wola lokatora.

- 9 –


Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski zauważył, że sprawa podłączenia okapu kuchennego do kratki wentylacyjnej zależy tylko od stopnia inteligencji lokatora, jak on sobie to podłączenie zrobi.
Radny Marek Palka stwierdził, że aby uświadamiać lokatorów o niebezpieczeństwie zaczadzenia przy stosowaniu takich praktyk, to trzeba by wystąpienia w telewizji co najmniej 3 fachowców od tych spraw, żeby pokazali jak prawidłowo należy wykonywać takie czynności.
Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski stwierdził, że rozprowadzane przez Straż Pożarną ulotki też spełniły swoją rolę w uświadamianiu niebezpieczeństwa, tak jak rozdawane czujki dymowe.
Prezes MPGL p. Robert Błaszczyk zauważył, że statystyka, którą tutaj przedstawił Pan Komendant Straży nie jest porażająca, bo nie ma ofiar zaczadzeń i jest ogólnie dobrze pod tym względem w naszym mieście.
Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski stwierdził, że Straż Pożarna stosuje taką procedurę, że jak jest jakiekolwiek zgłoszenie o podejrzeniu ulatniania się tlenku węgla, to natychmiast przyjeżdża i sprawdza .Dzięki takim praktykom w wielu wypadkach uniknięto tragedii.
Prezes MPGL p. Robert Błaszczyk zauważył, że większym problemem w naszym mieście jest problem wilgoci w naszych mieszkaniach z powodu braku przewodów wentylacyjnych, co ma bezpośredni wpływ na zawilgocenie mieszkań i powstawanie grzyba. Sytuacja ta spowodowana jest też tym, że przewody kominowe nie spełniają swojej roli z powodu zabrudzeń sadzami
i mechanicznym uszkodzeniom.
Dyrektor ds. technicznych MPGL p. Andrzej Stefaniuk stwierdził, że problem z jakim borykają się służby techniczne MPGL dotyczy zaleceń pokontrolnych kominiarzy, w których sugeruje się przeprowadzanie remontów przewodów kominowych i trzeba wyremontować ciągi kominowe, co powoduje duże nieplanowane koszty modernizacji budynków, którymi zarządza MPGL. Pan Dyrektor ds. technicznych MPGL podkreślił, że przyczyna tego stanu jest banalna, bo wszystko rozbija się
o zubożenie mieszkańców naszego miasta. Pan Dyrektor dał przykład, że jeżeli w kamienicy czynszowej zamieszkuje 10 lokatorów, a w okresie zimowym w piecu pali tylko 2 lokatorów, bo pozostałych nie stać na zakup węgla, to ta sytuacja powoduje oziębienie komina i problemy
z rozpalaniem w piecu przez tych dwóch palących lokatorów. Występuje brak ciągu i zadymienie komina, bo gdyby wszyscy lokatorzy zimą palili w piecach, to komin byłby odpowiednio nagrzany prze 10 lokatorów i nie byłoby problemów z ciągiem i zadymieniem.
- 10 –
Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok zapytała przedstawicieli kominiarzy, co robią jeśli w czasie kontroli lokator nie chce wpuścić ich do mieszkania.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Marian Lisy
stwierdził, że w takim przypadku kominiarz nie może wejść do mieszkania i musi poprosić Policję i dopiero w ich asyście może do mieszkania wejść na kontrolę.
Prezes MPGL p. Robert Błaszczyk zauważył, że w ustawie o lokatorach jest zapis, że lokator ma obowiązek wpuszczenia ekipy do mieszkania w przypadku zagrożenia życia pozostałych lokatorów. Pan Prezes powiedział, że u niego w MPGL jak jest zagrożenie pozostałych lokatorów ,
a danego lokatora nie ma w domu ,to na podstawie nakazu w trybie administracyjnym wchodzą do takiego mieszkania w asyście Policji lub Straży Miejskiej, a po wykonaniu czynności zabezpieczających, takie mieszkanie jest komisyjnie zaplombowane.
Radny Marek Palka stwierdził, że w naszym kraju obowiązuje prawo własności i prawo to daje tylko prawo wejścia do mieszkania dłużnika, tylko komornikowi. To co robi Pan Prezes MPGL to jest naciąganie prawa i takie wchodzenie do mieszkania w asyście mundurowych zgodnie
z obowiązującym zapisem prawa własności, jest nielegalne.
Przedstawiciel Rejonowego Zakładu Kominiarskiego nr 16 w Świętochłowicach
mistrz kom. Marian Lisy
zapytał, to co w takim przypadku ma zrobić kominiarz, jeżeli lokator celowo go nie wpuszcza na kontrolę, a brak takiej kontroli może spowodować zagrożenie pożarowe. Są tacy lokatorzy, którzy notorycznie i celowo nie wpuszczają kontrolujących kominiarzy do mieszkania. Wtedy musi kontrolujący skorzystać z pomocy służb mundurowych.
Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej p. Mirosław Kwiatkowski stwierdził, że jeżeli w czasie akcji występuje zagrożenie życia, to Straż Pożarna wchodzi bez pytania do każdego mieszkania i nie patrzy na prawo własności.

Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok wobec braku pytań ze strony radnych podziękowała zaproszonym gościom za przybycie i szczegółowe wyjaśnienie problemu. Zaproszeni goście opuścili salę obrad o 1545.

Po opuszczeniu posiedzenia komisji przez zaproszonych gości, Przewodnicząca Komisji p. Jadwiga Garbaciok odczytała członkom komisji pisma, które znajdowały się w teczce komisji i zadekretowała je. Następnie zapytała członków komisji ,czy mają jakieś wnioski lub pytania. Wobec braku pytań Pani Przewodnicząca zamknęła posiedzenie komisji o godz. 1615.


- 11 –
Członkowie Komisji Porządku Publicznego, Zdrowia i Spraw Społecznych nie sformułowali żadnego wniosku z powyższego posiedzenia.

Protokółował Przewodnicząca Komisji Porządku Publicznego,
Zdrowia i Spraw Społecznych

…………………………….

Waldemar Miklaszewski …………………………………………

Jadwiga Garbaciok



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna