Proof Copy ([1/4] w trakcie przeredagowywania)



Pobieranie 1,19 Mb.
Strona9/23
Data14.02.2018
Rozmiar1,19 Mb.
1   ...   5   6   7   8   9   10   11   12   ...   23
analogią ruchu moralnego" Stwierdza ona, że "intelekt który w sytuacji życiowej stara się osiągnąć jakiekolwiek cele moralne, faktycznie jest w sytuacji bardzo podobnej do samochodu, jaki w natężonym ruchu ulicznym stara się osiągnąć swój cel". Dlatego przepływ samochodów po ulicach dużego miasta w ich dążeniu do dotarcia do określonych celów, napotyka na utrudnienia i przeszkody jakie są fizycznymi odpowiednikami dla moralnych utrudnień w działaniach poszczególnych intelektów w danym państwie w ich dążeniach do osiągnięcia swoich indywidualnych celów. To zaś oznacza, że "analogia ruchu drogowego" jest obrazową ilustracją dla postępowania intelektów. Jako taka może ona służyć jako model do wyprowadzenia interesujących nas związków ilościowych. Użyjmy więc tutaj owej analogii ruchu drogowego, aby najpierw wyznaczyć (µ), a następnie aby ustalić zasady na jakich (µ) wyznaczone dla ruchu ulicznego odnosi się również do moralnych zachowań poszczególnych intelektów.

Nasze rozważania zacznijmy od wyprowadzenia zależności na "względny poziom energii moralnej" (µ), używając do tego wyprowadzenia analogii systemu komunikacyjnego. Zgodnie ze stwierdzeniem tej analogii (że "intelekt który w rzeczywistym życiu stara się osiągnąć swoje cele, faktycznie jest w sytuacji analogicznej do samochodu który w ruchu miejskim stara się osiągnąć swoje przeznaczenie"), jeśli potrafimy opisać ruch samochodów po ulicach dużego miasta, faktycznie nasz opis odnosi się też do moralnych usiłowań ludzi. Użycie więc owej analogii umożliwia nam wyznaczenie (µ) oraz znalezienie sposobów praktycznego wyznaczania wartości tego współczynnika.

W przypadku użycia omawianej tutaj analogii, współczynnik (µ) daje się zdefiniować w następujący sposób: "względny poziom energii moralnej (µ) wyrażony za pośrednictwem analogii systemu komunikacyjnego, jest to stosunek najkrótszej dającej się przejechać samochodem drogi (s), do faktycznej drogi (l) jaką musimy wybrać". W tej definicji owa najkrótsza istniejąca droga (s) jest to droga jaka już istnieje pomiędzy punktem startowym i punktem docelowym naszej podróży, jednak jaka w świetle istniejących przepisów i tradycji ruchu drogowego jest niedozwolona (bowiem np. wiedzie przez podwórka i przejścia dla pieszych). Z kolei droga (l) jest faktycznym szlakiem jaki musimy przejechać danym samochodem jeśli przestrzegamy wszystkich obowiązujących w danym kraju i mieście zakazów i praw drogowych, zważamy na bezpieczeństwo, wygodę i przepustowość istniejących tam dróg i ulic, wywiązujemy się z wprowadzonych tam objazdów, reagujemy na chwilowe zatamowania i ograniczenia ruchu (traffic jams), itp. Po wyrażeniu go matematycznie, zasób ten przyjmuje więc wartość:

µ =s/l (1JE6.1)

W równaniu tym owa "najkrótsza możliwie droga" (s), to po prostu droga po której możliwym byłoby poprowadzić samochód, gdyby nie owe najróżniejsze legalne, fizyczne, oraz okolicznościowe przeszkody, jakie zostały na niej powznoszone. Dlatego w normalnych okolicznościach owa "najkrótsza możliwie droga" nie jest osiągalna, ponieważ byłaby nielegalna. Wszakże gdyby ktoś po niej podążał, wówczas musiał by łamać najróżniejsze zasady ruchu, przejeżdżać przez barierki pomiędzy jezdniami, skręcać w ulice oznaczone znakiem "brak wjazdu", oraz zmuszony byłby się poruszać po dachach zatorów drogowych. Z powodu owej niemożności jazdy "najkrótszą trasą", samochód zmuszony jest więc jechać "faktycznym szlakiem" (l), który respektuje już wszelkie owe stworzone przez ludzi ograniczenia i blokady.

Jednoaspektowy względny poziom energii moralnej (µ) uwzględnia sobą tylko moralne aspekty ruchu drogowego. Jako taki musi on być odróżniany od "wieloaspektowego względnego zasobu wolnej woli" (), którym dla ruchu drogowego jest stosunek odległości liniowej (x) pomiędzy punktem startowym i docelowym (odległość liniowa jest to długość najkrótszej linii prostej łączącej oba te punkty) do faktycznego szlaku (l) jaki musimy przejechać samochodem pomiędzy tymi punktami, tj.:

 = x/l (2JE6.1)

Różnica pomiędzy jednoaspektowym (moralnym) (µ) oraz wieloaspektowym () jest taka, że (µ) może zostać podniesiony do wartości bliższej µ=1 poprzez proste usprawnienia typu moralnego, tj. poprzez poprawę praw, przepisów, oznaczeń ulic, znaków drogowych, ludzkich nastawień psychologicznych, itp. Stąd µ uzależniony jest tylko od postępu intelektualnego i moralnego mieszkańców danego kraju i jego władz. Natomiast podnoszenie () (tj. zwiększanie go do wartości bliższej =1) wymaga fizycznej przebudowy i usprawnienia systemu dróg, stąd uzależniony jest m.in. również od postępu technicznego, naukowego, ekonomicznego i socjalnego danego kraju czy intelektu.

Ze względów poznawczych wprowadzić też warto trzeci wskaźnik względnego poziomu zasobu wolnej woli, jaki wyrażał sobą będzie właśnie owe postępowe i usprawnieniowe aspekty. Nazwać go można "względnym zasobem usprawnieniowym" (). Usprawnieniowy zasób () systemu drogowego danego kraju jest to stosunek najkrótszej odległości (x) mierzonej wzdłuż linii prostej pomiędzy dwoma punktami danego kraju, do długości najkrótszej drogi (s) jaką przejechać musiałby jakiś samochód zwolniony z obowiązku przestrzegania przepisów drogowych tego kraju (np. karetka pogotowia) jednak zdolny do poruszania się wyłącznie po już istniejących drogach (tj. nie mogący np. jak poduszkowiec lecieć po linii prostej bez konieczności zważania na przebieg już istniejących dróg). Opisany jest on wzorem:

 = x/s (3JE6.1)

Wzajemna zależność pomiędzy tymi trzema względnymi zasobami, tj. (µ), () i (), opisana może być wzorami:

µ =/, =/µ, oraz = µ (4JE6.1)

To zaś oznacza, że znając dwa z nich (które wyznaczyć możemy np. z pomiarów w terenie, map drogowych, lub planów miasta), możliwe jest też wyznaczenie i trzeciego. Oczywiście najważniejszym z nich jest "µ" (1JE6.1) i (1JE6), bowiem pośrednio wyraża on sobą również aktualny poziom względnego poziomu energii moralnej całego kraju (intelektu). Niemniej pozostałe dwa dają pojęcie jaki jest maksymalnie osiągany poziom tej energii () dla danego intelektu, a także jaka część () tego maksymalnie osiągalnego zasobu może zostać osiągnięta za pośrednictwem usprawnień technicznych, postępu wiedzy, itp., jakim intelekt ten powinien się poddać.

Przejdźmy teraz do przykładów objaśniających powyższe wzory. Zacznijmy od wzoru (1JE6.1). Powiedzmy, że nasz dom oddalony jest od biura tylko o s=1 kilometr wzdłuż jednokierunkowej ulicy. Niestety gdybyśmy jechali pod prąd jednokierunkowej ulicy musielibyśmy łamać przepisy drogowe. Stąd aby dostać się do biura w legalny sposób musimy wybrać jakiś najdogodniejszy dla nas szlak objazdowy który zmusza nas do codziennego pokonania odległości powiedzmy l=4 kilometrów. Natomiast po pracy, kiedy moglibyśmy już użyć owej jednokierunkowej drogi, ponownie zmuszeni jesteśmy do l=4 kilometrowego objazdu, ponieważ owa jednokierunkowa ulica jest tak zatłoczona, zaś liczne na niej światła tak wolne i źle zsynchronizowane, że jej ominięcie naszym ulubionym szlakiem objazdowym trwa krócej niż podążanie najkrótszym połączeniem. Stąd dla omawianej tutaj sytuacji współczynnik µ =1/4=0.25. Oczywiście jest to tylko jeden z cząstkowych składowych jakie sumują się na względny poziom energii moralnej (µ) całego miasta. Gdybyśmy więc wyznaczyli podobne wartości dla wielu szlaków przejeżdżanych codziennie przez innych mieszkańców tego miasta, wtedy otrzymalibyśmy dla niego średnią wartość względnego poziomu energii moralnej (µ).

Znając wartość średniego (µ) w danym mieście, możemy z kolei łatwo ustalić proporcje minimalnej liczby samochodów (Nµ=1), do liczby samochodów (n) jakie faktycznie zapełniają ulice danego miasta. Proporcje te wynosiłyby bowiem:

µ = Nµ=1/n (5JE6.1)

Minimalna liczba samochodów (Nµ=1) jest tą liczbą jaka krążyłaby po ulicach danego miasta gdyby system komunikacyjny, prawa drogowe, oraz efektywność służb drogowych były takie, że wartość (µ) wynosiłaby µ=1 (zauważ że przy µ=1 każdy samochód przejeżdżałby jedynie odległość absolutnie konieczną dla osiągnięcia swego celu).

Wracając do poprzedniego przykładu miasta dla którego µ =0.25, to faktyczna liczba samochodów (n) bezustannie krążących po jego ulicach byłaby równa "n=Nµ=1/µ", tj. wynosiłaby aż cztery razy więcej niż minimalna liczba samochodów "Nµ=1" zdolnych wypełnić dokładnie te same zadania gdyby system komunikacyjny, prawa drogowe, oraz służby drogowe tego kraju/miasta były na odpowiednio lepszym poziomie. (Ta dodatkowa liczba niepotrzebnie krążących po miastach samochodów wynika z faktu, że każdy z nich musi przejeżdżać po tych ulicach średnio aż l=4 kilometry, podczas gdy dla osiągnięcia ich celów w idealnych warunkach wystarczyłoby przejechanie tylko s=1 kilometra.)

Z moich dotychczasowych obserwacji wynika też, że współczynnik drogowego (µ) w danym kraju zmienia się proporcjonalnie do życiowego względnego poziomu energii moralnej (µ) w tym kraju. To zaś oznacza, że nie tylko kraje w których zawsze panuje niski poziom energii moralnej cechują się niską wartością drogowego (µ), ale nawet kraje w których życiowy poziom energii moralnej zazwyczaj był wysoki, jednak ostatnio gwałtownie spadł, zaobserwują w tym samym czasie również szybkie pogorszenie się swego drogowego (µ). Przykładowo podczas wizyty w Nowej Zelandii w lipcu 1996 roku przekonałem się, że od czasu swej poprzedniej tam wizyty w sierpniu 1993 roku, warunki ruchu drogowego wyraźnie się tam pogorszyły (czytaj: "spadły w dół na łeb i szyję"), chociaż trudno mi było wówczas znaleźć jednoznaczne wytłumaczenie dlaczego tak się stało. Aczkolwiek w czasie dokonania owej obserwacji nie miałem jeszcze świadomie skrystalizowanego pojęcia energii moralnej, ani jej drogowego odpowiednika, późniejsze ich sformułowanie uświadomiło mi, że jakieś nieznane mi jeszcze prawa rządzące życiem społecznym powodują, iż istnieje pomiędzy nimi ścisła i proporcjonalna zależność, oraz że oba one gwałtownie spadły w Nowej Zelandii w owych trzech latach dzielących moje wizyty z 1993-go i 1996-go roku.

Aczkolwiek zapewne w tym miejscu czytelnicy zostali skonfrontowani dopiero po raz pierwszy z dokładną definicją i interpretacją omawianego tutaj względnego poziomu energii moralnej (µ), po rozważeniu znanych im osobiście sytuacji ze swego własnego podwórka, zapewne szybko uświadomią sobie jego znaczenie. Przykładowo rekomendowałbym osobiste oszacowanie, lub wyznaczenie, wartości drogowego (µ) dla jakiegoś dobrze znanego im dużego miasta, tj. oszacowanie lub zmierzenie najkrótszej już istniejącej drogi (s) łączącej dwa punkty które często przemierzają, do trasy (l) jaką faktycznie muszą przebywać pomiędzy tymi punktami. Aczkolwiek z uwagi na konspiracyjny charakter swoich badań nigdy nie mierzyłem przyrządami rzeczywistych wartości tego współczynnika, znam kraje dla których ze zgrubnych obserwacji szacuję jego wartość na nawet mniejszą niż około µ=0.1. Paradoksalnie, w krajach tych również administracyjny względny poziom energii moralnej spada poniżej podobnej wartości µ=0.1, prowadząc do niesamowitego ucisku i wyniszczania jego mieszkańców. Przykładowo zamiast spędzać tam powiedzmy "Hµ=1=1" godzinę na załatwianiu jakiejś relatywnie prościutkiej formalności, ich władze tak namnożyły tam utrudnień biurokratycznych, tak pokomplikowały procedury załatwiania, oraz tak chaotycznie pracują i taki tam brak informacji, że faktyczny czas "h" konsumowany na załatwienie tej prościutkiej formalności wyniesie co najmniej h=(Hµ=1/µ)=10 godzin. Zgodnie więc z wzorem (5JE6.1) w kraju tym zamiast przerywania pracy i bezproduktywnego tracenia czasu na stanie w kolejkach do urzędów tylko przez "Nµ=1" osób, aż n=(Nµ=1/µ) osób staje się bezproduktywnymi i traci swoją cenną energię moralną na rzecz urzędasów.

Po zrozumieniu jak wyznaczyć komunikacyjny względny poziom energii moralnej (µ), czytelnikowi łatwiej przyjdzie teraz zrozumienie jak zmierzyć życiowy względny poziom tej energii w jakimś kraju. Poziom ten jest wszakże odpowiednikiem (µ), tyle że odniesionym do życia codziennego. W taki więc sam sposób w jaki kierowcy miast o niskim (µ), aby dotrzeć do swojego celu muszą dokonywać ogromnych objazdów, stać pod światłami, przepychać się przez zatory, itp., również mieszkańcy państw o niskim względnym poziomie energii moralnej (µ), aby osiągnąć swoje cele też muszą stawać w kolejkach, pokonywać zatory biurokratyczne, dopełniać wymaganych formalności, itp. Więcej, indywidualne osoby o niskim stanie swego względnego poziomu energii moralnej (µ), aby spełnić jakiś swój zamiar, również w podobny sposób muszą pokonywać najróżniejsze stworzone przez siebie i przez zrażonych ich zachowaniem innych ludzi obejścia, zapory, przeszkody, itp.

W sposób praktyczny wyznaczanie względnego poziomu energii moralnej (µ) dla jakiegoś intelektu zbiorowego lub indywidualnego, dokonywać należy za pomocą tej samej zasady i tych samych wzorów co wyznaczanie drogowego (µ) - np. z wzoru (1JE6.1) czy (5JE6.1). Przykładowo, jeśli ktoś załatwia jakąś urzędową sprawę, której faktyczne zrealizowanie zajmuje tylko powiedzmy Hµ=1=1 godzinę, jednak konieczność dalekiego dojazdu do urzędu, stania w kolejkach, uzyskania dodatkowych załączników i zaświadczeń, oraz różne biurokratyczne przeszkody (np. przerwy urzędasów na herbatkę i zatelefonowanie) wydłużają ją do h=5 godzin, wtedy wynikający z wzoru (5JE6.1) względny poziom energii moralnej urzędu lub instytucji w której sprawę tą się załatwiało wynosi około µ = 1/5 = 0.2. Zasada tego wyznaczania opiera się na podobieństwie czasu faktycznego wykonywania jakiejś usługi lub faktycznego podejmowania jakiejś decyzji do najkrótszej drogi łączącej punkt docelowy z punktem wyjściowym, natomiast czasu jaki zejdzie zanim czekającemu na tą decyzję lub usługę zostanie ona dostarczona - do drogi jaką w danym systemie drogowym przychodzi rzeczywiście przejechać aby dotrzeć do celu.

Najbardziej interesujące na temat względnego poziomu energii moralnej (µ) jest, że teoretycznie rzecz biorąc jego aktualna wartość powinna wpływać na częstość wibracji telepatycznych emitowanych przez daną osobę, a stąd powinna dawać się szacować metodami wahadlarskimi (aczkolwiek z dosyć sporym błędem). Jeśli bowiem przeciw-ciało jakiejś osoby przyrównać do hipotetycznego pojemnika, wtedy zgromadzony w tym przeciw-ciele względny poziom energii moralnej odpowiadałby ciśnieniu gazu w tym pojemniku. Podobnie więc jak zmiana ciśnienia gazu spowodowałaby zmianę częstości fali akustycznej rezonującej we wnętrzu hipotetycznego pojemnika, również zmiana u kogoś jego względnego poziomu energii moralnej musi powodować zmianę częstości fali telepatycznej emitowanej przez tą osobę. Z kolei częstość tej fali wyskalowana w tzw. "kolorze" (patrz podrozdział I3.2) już obecnie daje się oszacować za pomocą wahadełka radiestezyjnego. I tak wartość (µ) jest relatywnie wysoka (ciąży ku jedności) u wszystkich osób które emitują falę telepatyczną jakiej punkt rezonansowy na nici wahadełka odpowiada jakiemuś odcieniowi "koloru" zielonego. Natomiast wartość (µ) jest relatywnie niska (ciąży ku zeru) u wszystkich osób które emitują falę telepatyczną rezonującą z wahadełkiem tuż przy punkcie na nici odpowiadającym "kolorowi" tzw. "zieleni ujemnej". Wszystkie osoby emitujące wibracje telepatyczne jakie rezonują na długościach nici wahadełka leżących pomiędzy owymi dwoma punktami skrajnymi odpowiadającymi "kolorom" zieleni i "zieleni ujemnej" posiadają (µ) zawarte gdzieś pomiędzy µ =1 i µ =0, przy czym wartość ich (µ) zgubnie rzecz biorąc można uważać za proporcjonalną do "odległości" czy stopnia pokrewieństwa ich koloru do owych kolorów skrajnych. Po opis techniki wahadlarskiego sposobu wyznaczania (µ) patrz podrozdział I3.2.

Oczywiście wahadełko nie jest jedynym przyrządem zdolnym do zmierzenia częstości fal telepatycznych emitowanych przez kogoś. Praktycznie pomierzenie to umożliwiały też będą niemal wszystkie urządzenia opisane w podrozdziale N5.1 tej monografii i monografii [1/3] oraz w podrozdziale D5.1 traktatu [7/2]. Stąd też wkrótce po zbudowaniu naszego pierwszego urządzenia do odbioru fal telepatycznych (np. piramidy telepatycznej opisanej w podrozdziale N2 tej monografii i monografii [1/3]) nasza cywilizacja nabędzie też potencjału do budowania przyrządów zdolnych do precyzyjnego pomierzenia poziomu czyjegoś względnego poziomu energii moralnej (µ).

Ustalenie, że u osób u których względny poziom energii moralnej (µ) spada do zera, również emitowane przez nich wibracje telepatyczne zmierzają do koloru zieleni ujemnej, posiada dosyć istotne znaczenie praktyczne. Jak bowiem wiadomo z wahadlarstwa, wibracje o kolorze zieleni ujemnej są oznaką chaosu energetycznego i braku zdrowia. Przykładowo wibracje o tym kolorze emitowane są przez wszystkie cieki wodne, zaś spanie lub dłuższe przebywanie w zasięgu ich działania zwykle sprowadza najróżniejsze choroby z rakiem na czele. Stąd taka niekorzystna zmiana koloru czyichś wibracji oznacza zwiększenie się u tej osoby jej podatności na zachorowanie. To z kolei jeszcze raz potwierdza, tym razem empirycznie, że istnieje ścisły związek pomiędzy czyimś zdrowiem a moralnością. Związek ten manifestuje się właśnie przez kolor emitowanych przez daną osobę wibracji telepatycznych. Czyjaś moralność okazuje się więc kluczem do wszystkiego, włączając w to i stan zdrowia oraz podatność na choroby, z kolei kluczem do moralności okazuje się energia moralna!

Z moich dotychczasowych obserwacji wynika więc, że względny poziom energii moralnej (µ) jest niezwykle istotnym parametrem. Poznanie tego parametru daje nam niemal pełny obraz sytuacji moralnej, fizycznej i zdrowotnej w jakiej dany intelekt się znajduje. Aby dać tutaj czytelnikowi pojęcie na jak wiele sposobów wartość tego (µ) może być wykorzystywana i interpretowana, poniżej w kilku punktach zestawione zostaną jego najważniejsze zastosowania. Oto one:

1. Osobowość. Poprzednie zrozumienie osobowości zakładało, że jest to cecha fizykalna danej osoby odrutowana na stałe w jej mózgu i ciele (tj. jakby "hardware'owa"). Stąd według starych poglądów, "osobowość danego intelektu definiowała jego postępowanie" (w poglądach tych przyczyną jest więc "osobowość" skutkiem jest czyjeś "postępowanie"). Tymczasem analiza efektów zmian czyjegoś poziomu energii moralnej (µ) ujawnia, że osobowość jest cechą całkowicie nabytą i zależy wyłącznie od poziomu energi moralnej zakumulowanego aktualnie przez dany intelekt (czyli ma ona charakter "software'owy"). To z kolei oznacza, że według totalizmu "czyjeś postępowanie czy moralne prowadzenie się definiuje poziom energii moralnej tego intelektu, z kolei ów poziom energii moralnej definiuje jego osobowość" (tj. w totaliźmie przyczyną jest więc czyjeś moralne "postępowanie", skutkiem zaś "osobowość"). Stąd osobowość intelektów o bardzo niskim poziomie energii moralnej (µ) będzie zawsze zmierzała do bieguna zła. Zależnie też od tego, jaki charakter nosi brakujący u nich resztkowy poziom energii moralnej, cechowała się ona będzie np.: ponurością, sarkazmem, przygnębieniem i depresją, letargicznością, zgorzkniałością, zazdrością i zawiścią, mściwością, złośliwością, nieuczynnością, itp. Jeśli jednak te same intelekty zdołają jakoś odbudować i zgromadzić w sobie wyższy poziom energii moralnej, w miarę powiększania się u nich poziomu tej ogromnie istotnej energii, również ich osobowość zacznie się transformować w: wesołą, humorystyczną, energiczną, rześką, optymistyczną, tolerancyjną, wybaczalną, sprawiedliwą, uczynną, itp. Powyższe wskazuje więc praktyczny i łatwy sposób zmiany swojej osobowości - jeśli ktoś nie jest z niej zadowolony. Wszystko co w tym celu konieczne, to po prostu podnieść poziom swej energii moralnej w odniesieniu do tych cech osobowościowych jakie chcemy u siebie wyeliminować.

2. Moralne leczenie. Dzisiejszy tryb życia większości ludzi polega na spędzaniu czasu pracy po zamknięciu się w biurze z dala od współdziałania z innymi ludźmi, spędzaniu czasu wolnego na słuchaniu muzyki czy bawieniu się komputerem - również w odosobnieniu, oraz spędzaniu czasu odpoczynku na bezmyślnym gapieniu się samotnie w telewizor. Niestety, jak to jednoznacznie wynika z treści niniejszego rozdziału, taki tryb życia sprzyja szybkiemu pozbywaniu się swojej energii moralnej. Z kolei spadek poziomu tej energii oznacza pojawianie się wielu następstw, jakie dzisiejsza medycyna uważa za "choroby", a jakie zgodnie z totalizmem są po prostu manifestacjami czyjegoś niskiego poziomu energii moralnej (µ) - patrz podrozdziały JD1.6.3 i JD1.1. Do następstw tych zaliczyć można m.in.: tendencje do popadania w depresję, stany samobójcze, wszelkie nałogi (palenie, picie, semi-prostytucja, narkotyki, hazardy), zboczenia, wypaczenia, korupcja, wandalizm, agresywność, brak zrównoważenia psychicznego, itp. Jak to doskonale wiadomo z doświadczeń empirycznych, ich wyeliminowanie jest ogromnie trudne i większość środków farmakologicznych zwykle nie działa. Totalizm wskazuje tutaj, że dotychczasowe sposoby leczenia tych następstw sprowadzają się do leczenia symptomów nie zaś choroby. Chorobą jest bowiem poziom czyjejś energii moralnej (µ). Jeśli więc ktoś naprawdę zechce pozbyć się tego typu "dolegliwości", musi zmienić swój tryb życia, zacząć prowadzić jakąś działalność moralną i oddziaływać pozytywnie z innymi ludźmi, aby w ten sposób zwiększyć poziom swojej energii moralnej. Takie eliminowanie wymienionych "dolegliwości" można by nazwać "moralnym leczeniem". Przykładem moralnego leczenia byłoby zaakceptowanie przez kogoś, że przykładowo popadanie w nałóg wynika z niedoborów przeciw-ciała, nie zaś z potrzeb ciała fizycznego. W konsekwencji prowadziłoby to do uruchomienia środków działających na poziomie przeciw-świata - zamiast jak dotychczas ograniczania się tylko do oddziaływań na ciało fizyczne. Warto tutaj też dodać, że w wiedzy ludowej wielu narodów, przykładowo nowozelandzkich Maorysów, czy Chińczyków, niemal wszystkie choroby swój prapoczątek biorą w moralności. Wyraża to zresztą angielskie przysłowie "Diseases are the price of ill pleasures" - tj. "choroby są ceną za niemoralne przyjemności".

3. Zmiana zachowań i uczuć postępująca wraz ze zmianą (µ). Zgodnie z totalizmem, intelekty których względny poziom energii moralnej (µ) spada poniżej, lub wzrasta powyżej, określonego poziomu progowego, nabierają określonych zachowań oraz otrzymują napływ określonych uczuć, jakie są charakterystyczne dla owego poziomu. Wygląda to niemal jakby ich cechy osobowościowe zostawały przetransformowane aby zawsze dostosowywać się do aktualnie posiadanego poziomu energii moralnej. W zależności od tego jakie cechy zaczynają dominować czyjąś osobowość przy określonym poziomie (µ), wyróżnić się daje aż kilka odrębnych stanów w jakim posiadające to (µ) intelekty mogą się znajdować. Przykładowo jednym z takich stanów będzie "totaliztyczna nirwana" opisana w rozdziale JF. Totalizm wyróżniał więc będzie aż kilka stanów czyjejś osobowości, jak również definiował jaka jest graniczna wartość (µ) odpowiadająca wejściu w określony stan (tj. jaka jest "bariera" owego stanu). Ich omówienie dokonane jest w odrębnym podrozdziale JD1.6.3.

JE6.2. Jak podnosić nasz osobisty względny poziom energii moralnej "µ"


Nieustanne podnoszenie naszego osobistego poziomu energii moralnej (µ) jest ostatecznym celem niemal wszystkich zaleceń i metod totalizmu. Faktycznie też wszystkie narzędzia i metody opisane w rozdziale JA nastawione są na osiąganie tego celu. Aby podnoszenie to realizować, konieczne jest nieustanne urzeczywistnianie w swym życiu zamierzonych zachowań jakie można by nazywać "totaliztycznym stylem życia". Wyrażona w prostych słowach ich istota sprowadza się do zamierzonego czynienia w życiu głównie tego co wypełnia totaliztyczną definicję działania "moralnego", oraz unikanie czynienia tego co według totalizmu jest "niemoralne". Na obecnym etapie poznania analogii pomiędzy życiem moralnym a systemem komunikacyjnym, nasuwa się pytanie jak dodatkowo usprawnić nasze wysiłki podnoszenia w sobie poziomu energii moralnej. Oto więc kilka dalszych wskazówek, które wynikają z omawianej poprzednio analogii moralności do systemu transportowego:

1. Nie nakładaj żadnych ograniczeń na działania jakie są "moralne" (tj. w sensie ruchu drogowego "nie zmuszaj innych do zwalniania tam gdzie warunki pozwalają aby jechać szybko"). Jak bowiem się okazuje, każde ograniczenie działań moralnych, jakie nakładamy na siebie lub na innych ludzi, w efekcie końcowym zawsze spowoduje spadek naszego własnego poziomu energii moralnej. Dlatego powinniśmy w życiu przyjmować zasadę, że jeśli ktoś zapytuje nas o pozwolenie na coś co w świetle totalizmu jest moralne, nie powinniśmy odpowiadać "nie" ani "zabraniam". (Nie dotyczy to jednak działań o których wiadomo że są "niemoralne" - te bowiem powinny być przez nas blokowane, lub uzależniane od swego przetransformowania na działania "moralne".) Nie powinniśmy również ograniczać samych siebie w dokonywaniu rzeczy moralnych. Przykładowo jeśli widzimy kogoś w potrzebie, powinniśmy dopomóc nawet jeśli jesteśmy nieodpowiednio ubrani, nieogoleni, lub poza czasem służbowym. Jeśli czujemy że powinniśmy coś pilnego uczynić dla swojej instytucji, oraz wiemy że instytucja ta jest otwarta, powinniśmy pójść i to wykonać nawet jeśli jest święto i związki zawodowe by nam nakazywały siedzenie w domu. W sensie analogii do systemu komunikacyjnego, nie nakładanie ograniczeń można upodobnić do unikania celowego zwalniania swojej własnej jazdy oraz do unikania blokowania swoim pojazdem przepływu innych użytkowników drogi.

2. Nie tracić czasu i energii na korki drogowe. Jeśli wiemy z praktyki, że istnieje jakiś obszar w którym zawsze pojawiają się jakieś korki i zawsze powstają problemy, powinniśmy znaleźć szybką drogę objazdową. Przykładowo, jeśli pracujemy w instytucji w której całe kierownictwo wyznaje pasożytnictwo, przy pierwszej sposobności powinniśmy zmienić pracę. Jeśli wiemy, że ktoś jest bardzo niesolidny i powolny, zaś wszystko co idzie przez jego ręce ulega znacznemu opóźnieniu, powinniśmy znaleźć drogę dokonywania wszystkiego z pominięciem tej osoby. Jeśli ktoś uprawia filozofię pasożytnictwa, zaś zgodnie z tym co napisano w podrozdziale JC4 wiemy już że kogoś takiego nigdy nie daje się przekonać do prawdy, wówczas nie powinniśmy tracić swego cennego czasu i energii na przekonywanie takiej osoby.

3. Nie wypełniaj niemoralnych zaleceń (tj. odmawiaj podwożenia tych, którzy przeszkadzają). W naszej cywilizacji, która coraz intensywniej uprawia pasożytnictwo, najróżniejsze nieżyciowe zalecenia są wprowadzane w życie przez ludzi którzy dawno już utracili kontakt z rzeczywistością. Spora część tych zaleceń, nie tylko że biegnie przeciwko prawom moralnym, ale wręcz jest nieludzka. Jeśli więc spotkamy je na swojej drodze, oraz widzimy że są oczywiście niemoralne i oczywiście krzywdzące niektórych ludzi, nie powinniśmy wypełniać ich ślepo tylko ponieważ ustanowione one zostały przez kogoś przy władzy. Powinniśmy albo spowodować aby zalecenie to zamienione zostało na coś bardziej moralnego, albo znaleźć legalny sposób spełniania praw moralnych przy jednoczesnym nie łamaniu w sposób oczywisty owego zalecenia, albo też po prostu spróbować trochę ugiąć to zalecenie tak aby pozwoliło ono nam wypełniać prawa moralne i nie pozostawiać za sobą pasa zniszczenia.

4. Zważaj jakiego pojazdu dosiadasz, czyli w co się pakujesz. W celu uniknięcia szybkiej utraty już wypracowanej energii moralnej, unikać należy działań, lub stawiania się w sytuacji, o jakich z góry wiadomo, że szybko rozpraszają one naszą energię moralną. Do już zidentyfikowanych z nich należą: (a) totaliztyczny grzech bezczynności który, zgodnie z podrozdziałem JF8, zjada ogromne ilości energii moralnej, (b) wykonywanie zawodu lub pracy nauczyciela, (c) wykonywanie jakiegokolwiek zawodu jaki wiąże się z powszechnym złym życzeniem innych ludzi - np. nadzorcy więziennego, policjanta, wystawiacza mandatów parkingowych, odzyskiwacza niespłaconych długów, kata, kierownika, polityka, itp., (d) dłuższe przebywanie w towarzystwie osób które telepatycznie indukują w innych spadek ich energii moralnej - a więc np. osób zawistnych, złych, mściwych, itp., (e) dłuższe przebywanie w towarzystwie osób które same posiadają niezwykle niski poziom energii moralnej - a więc np. osób znanych z agresywności, niszczycielstwa, nałogów, stanów chronicznej depresji, itp.

JE6.3. Jak podnosić względny poziom energii moralnej "µ" w naszym kraju i cywilizacji


Motto niniejszego podrozdziału: "Trudno być szczęśliwym w kraju pełnym nieszczęścia i nieszczęśliwych ludzi."
Każdy może zwiększać swój osobisty poziom energii moralnej, który umożliwi mu realizowanie zamiarów jakie dla innych pozostaną niemożliwe do zrealizowania, oraz zapewni mu dostęp do poszukiwanych aspektów życiowych (np. poczucia wewnętrznej szczęśliwości, nirwany, itp.). Niemniej długoterminowa jakość naszego życia przede wszystkim zależeć będzie od poziomu energii moralnej w kraju który zamieszkujemy. Wszakże jeśli poziom energii moralnej państwa w którym mieszkamy jest niski, nasza wewnętrzna szczęśliwość, ani nasze zdolności realizacyjne, nie są w stanie uchronić nas od najróżniejszych przykrości i niewygód jakimi kraj ten nieustannie nas nęka. Jedną z podstawowych funkcji państw, jaka uzasadnia ich istnienie, jest dbanie o wszelkie aspekty zamieszkujących ich ludzi, włączając w to poziom ich szczęśliwości. Z tego powodu podjęcie wysiłków podnoszenia poziomu energii moralnej ludności stanowi jeden z podstawowych obowiązków zarówno administracji i rządu, jak i wszystkich obywateli każdego państwa. Stąd też jednym z najpilniejszych zadań w zakresie podnoszenia naszej stopy życiowej i trwałej codziennej szczęśliwości, jest początkowo wytypowanie, a następnie konsekwentne realizowanie, działań które spowodują podnoszenie poziomu energii moralnej swojego kraju. Oczywiście podnoszenie to jest zadaniem niezwykle skomplikowanym, na którym zapewne porobią doktoraty całe generacje przyszłych totaliztów. Niemniej istnieją jego aspekty od jakich powinniśmy zacząć nasze nieustające wysiłki w tym kierunku. Niektóre z tych aspektów zostaną wypunktowane w niniejszym podrozdziale.

Z poprzednio omawianej analogii moralności do systemu komunikacyjnego, daje się wydedukować pierwszą grupę stosunkowo łatwych do zrealizowania posunięć typu organizacyjnego, legalnego i nastawieniowego (tj. dotyczącego postaw), których urzeczywistnianie dotychczas pozostawało niedoceniane i stąd zaniedbywane, zaś po wprowadzeniu których w życie poziom energii moralnej danego intelektu zbiorowego (kraju czy instytucji) zacznie wydatnie wzrastać. Aby ujawnić tu jedną z kilku możliwych generalnych zasad działania w tym zakresie, to byłoby nią m.in. podnoszenie wartości wskaźników poziomu energii moralnej ujawnionych w podrozdziałach JD1.6.3 i JE6.2, co z kolei - zgodnie z zasadą czasowo niezależnej przyczyny i skutku obowiązującą dla praw moralnych (patrz podrozdział I4.1.2) musi podnieść również i poziom energii moralnej tego intelektu. Poniżej wymienione więc zostanie kilka oczywistych przykładów co bardziej istotnych posunięć zwiększających poziom energii moralnej danego kraju. Jeśli przeanalizować owe przykłady, to okazuje się, że ich działanie stanowi również urzeczywistnienie poodnoszonych do życia państwowego, totaliztycznych wytycznych jakie w podrozdziale B6 oznaczone są symbolem (§). Oczywiście, podczas czytania tych przykładów należy mieć na uwadze, że dla każdej reguły istnieją też wyjątki. Stąd każdy indywidualny przypadek mieszczący się w którejś z poniższych kategorii należy rozpatrywać oddzielnie, szczególnie zważając aby wdrożenie danej zasady zamiast wzrostu nie spowodowało przypadkiem spadku czyjegoś poziomu energii moralnej, lub aby zwiększając poziom energii moralnej u jednego intelektu, nie zmniejszało się go jednocześnie u innego. Oto owe zalecane na początek zasady podnoszenia poziomu energii moralnej u intelektów zbiorowych - m.in. całych krajów:

1. Usuwać zakazy i ograniczenia odbierające energię moralną, oraz zastępować je przez ułatwienia. Wiele zakazów i ograniczeń posiada totaliztyczne uzasadnienie bowiem ich przestrzeganie podnosi sumaryczny poziom energii moralnej w danym społeczeństwie. Przykładami takich zakazów podnoszących sumaryczny poziom energii moralnej mogą być wszystkie te w których "dobro ogółu przeważa nad dobrem kilku jednostek", czyli np.: zakaz palenia w autobusach, zakaz czynienia hałasu po 10 w nocy (włączając w to zwyczajowy zakaz telefonowania po tej godzinie bez bardzo ważnej przyczyny), zakaz chodzenia po torach kolejowych, czy zakaz wjazdu furmanek na autostrady. Niemniej istnieje też spora grupa zakazów, ograniczeń i nakazów, które kiedyś ktoś wprowadził bez przemyślenia sprawy, chociaż niczemu one nie służą, zaś których egzekwowanie poważnie ogranicza poziom energii moralnej wielu ludzi. Ich przykładami mogą być: zakaz fotografowania (jeśli ktoś potrzebuje daną fotografię w jakichś nielegalnych celach, wtedy i tak ją wykona), zakaz zawracania w dobrze widocznych miejscach gdzie nie zaszkodziłoby to nikomu, zakaz przechodzenia przez trawnik jeśli kilkukrotnie skraca to drogę na przystanek, zakaz wędkowania w morzu lub jeziorze przy ośrodku wczasowym bez ważnej licencji, zakaz jazdy samochodem bez zapięcia pasów bezpieczeństwa, itp. Owe ograniczające poziom energii moralnej zakazy i nakazy łatwo rozpoznać, bowiem jako nieżyciowe są one nagminnie łamane. Przy ich totaliztycznej analizie zawsze też się okazuje, że ich egzekwowanie poważnie ogranicza, zamiast przysparzać, sumaryczny poziom energii moralnej dotkniętych nimi osób (jako przykład rozważ odbierający zwow zakaz jazdy w samochodzie bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, jako przeciwstawieństwo przysparzającego energię moralną nakazu posiadania takich pasów w każdym samochodzie). Stąd tego typu zakazy należy bezwzględnie tępić i eliminować, zaś gdzie tylko wskazane zastępować je ułatwieniami (np. nielegalną ścieżkę przez trawnik wyłożyć szachownicą płytek tak aby ludzie mogli przejść bez dreptania trawy, w morzu lub jeziorze powinny być wyznaczone obszary gdzie wolno wędkować bez ważnej licencji, zamiast nakazywać zapinanie pasów i karać za nieprzestrzeganie tego nakazu, raczej edukować ludzi aby zapinali je ochotniczo, itp.).

2. Eliminować wznawianie pozwoleń. Jeśli to tylko nie ograniczy czyjegoś poziomu energii moralnej, wszystkie pozwolenia o zdefiniowanym czasokresie swojej mocy (np. prawa jazdy, licencje telewizyjne lub radiowe) powinny być wydawane na długość życia ich odbiorcy a jedynie odbierane (zamiast wznawiane) jeśli ich posiadacz nie wypełni przywiązanego do nich kodu zachowań. Przykładowo w odniesieniu do praw jazdy, zamiast tracenia swej ważności co kilka lat, mogą być unieważniane jeśli ich posiadacz ze swojej winy spowoduje jakiś groźny wypadek, lub chronicznie popełnia określone przewinienia. Wymóg wznawiania jakichkolwiek pozwoleń co określony czas wprowadza wszakże poważne ograniczenie poziomu energii moralnej dotkniętych nim osób.

3. Unikać odmowy formalnych zezwoleń. Jeśli udzielenie danego zezwolenia nie spowoduje pomniejszenia niczyjego poziomu energii moralnej, zaś ktoś formalnie i właściwym torem zwraca się o nie do kogoś kompetentnego (np. do właściwego urzędu, dysponenta, lub autorytetu), w zasadzie powinno ono zostać udzielone, chyba że istnieją jakieś niezwykle istotne powody aby było inaczej. W przypadku odmowy wydania zezwolenia, odmawiający powinien być zobowiązany do dokładnego uzasadnienia swojej odmowy oraz do wyszczególnienia warunków po spełnieniu których odmowa zostanie zamieniona na aprobatę.

4. Usuwać ograniczenia administracyjne (typu praca tylko od 8-mej do 3-ciej, urzędy otwarte tylko do 3-ciej, sklepy do 6-tej, knajpy do 11, itp.). Ludzie powinni mieć prawo do decydowania samemu kiedy coś powinno być czynne lub następować, a ściślej decyzja ta powinna zależeć od zapotrzebowania społeczeństwa na daną usługę lub pracę, od najdogodniejszego czasu pracy u zatrudnionych osób, od wymogu kooperacji, itp. Administracyjne ograniczenia zmniejszają tylko poziom energii moralnej, bowiem uniemożliwiają podejmowanie własnych decyzji i odbierają odpowiedzialność za swoje decyzje.

5. Eliminować poczucie niepewności. Poczucie niepewności jest jednym z najpoważniejszych "zjadaczy" energii moralnej u indywidualnych osób. Działa ono jak rodzaj niewidocznych powrozów które krępują i paraliżują działania objętych nim ludzi. Z kolei poziom energii moralnej intelektów zbiorowych jest wypadkową indywidualnych poziomów u osób składających się na dane intelekty zbiorowe. Z tego powodu rodziny, instytucje i państwa powinny szczególnie dbać aby osoby i intelekty zbiorowe na nie się składające posiadały jak najwyższy osobisty poziom energii moralnej. Jednym ze sposobów podnoszenia tych osobistych poziomów jest eliminowanie poczucia niepewności. Aby je wyeliminować, konieczne jest dokonywanie wszystkiego w sposób stabilny, prawny, przewidywalny i nadający ludziom poczucie panowania nad sytuacją, pewności i bezpieczeństwa. Przykładowo polityka zatrudnieniowa powinna gwarantować ludziom poczucie pewności otrzymania zatrudnienia, moneta państwowa powinna być stabilna, cen nie powinno się zmieniać z każdym podmuchem wiatru, decyzji i praw nie powinno się zmieniać z dnia na dzień - zaś w przypadku absolutnej konieczności ich zmiany, tym co dokonali czegoś gdy obwiązywały jeszcze stare prawa lub decyzje, zagwarantować należy odpowiednią klauzulą, że wprowadzenie nowych praw nie odbierze im uzyskanego ich poprzednim działaniem poziomu energii moralnej, w rodzinie nie powinno się nikogo straszyć - np. rozwodem, nie kochaniem, wyklęciem, czy ucieczką, itp.

6. Przestrzegać punktualności i eliminować czyjekolwiek czekanie. W swoich podróżach po świecie zdołałem odnotować, że jednym z poważniejszych "zjadaczy" krajowego poziomu energii moralnej w państwach o niskim jego stanie, jest brak punktualności oraz omówiony w następnym punkcie brak informacji. Jednocześnie w krajach o wysokim poziomie energii moralnej, tym dwom aspektom przykłada się dużo wagi. Stąd z punktualności i z rozpoczynania wszystkiego zgodnie z planem, należy uczynić cechę narodową i ostro przestrzegać jej zarówno na poziomie osobistym jak i we wszelkich działaniach służbowych. Interesującym przykładem związku punktualności z poziomem energii moralnej jest doskonale mi znana Nowa Zelandia. W okresie rządów Sir'a Robert'a Muldoon (tj. przed moim wyjazdem z niej w poszukiwaniu chleba - patrz podrozdział A4), w kraju owym wszystko i wszyscy byli niezwykle punktualni. Natomiast kiedy zacząłem ponownie w niej pracować począwszy od 25 stycznia 1999 roku, okazało się że punktualność "zeszła w niej na psy" tak bardzo, iż wszystko stało się w niej mniej punktualne niż jest w wielu krajach tzw. "trzeciego świata". Ów niezwykły spadek punktualności nastąpił przy tym w sposób równoległy z równoczesnym ogromnym spadkiem w niej poziomu energii moralnej.

7. Dbać o stronę informacyjną. Ogromna ilość konfuzji, pomyłek, niepotrzebnie odbytej drogi, czekania, itp., oszczędzana jest ludziom jeśli dostępna jest właściwa informacja. W krajach o niskim poziomie energii moralnej, brak tej informacji zwykle zaczyna się już od najbardziej elementarnych spraw, takich jak wywieszanie godzin czynności lub urzędowania na drzwiach, wywieszanie rozkładów jazdy autobusów czy tramwajów, wieszanie nazw ulic i numerów domów w dobrze widocznych miejscach (np. w krajach o wysokich poziomach energii moralnej napisane farbą odblaskową numery domów dodatkowo wmurowane są nawet w krawężniki chodników, tak aby jadąc w nocy samochodem z daleka się je widziało), wyraźne wypisywanie na telefonach ich numerów, upowszechnianie książek telefonicznych (włączając książki wewnątrz-instytucyjne), wykazów zatrudnionych i spisów lokatorów, zatrudnianie na frontowych pozycjach (np. recepcjonisty) ludzi zdolnych do udzielania wyczerpującej i poprawnej informacji, dla większych kompleksów i instytucji wywieszanie planów lokacji i wyraźne oznaczanie położeń, itp.

8. Zaprzestać utajniania, ukrywania, nieujawniania, niepodawania do wiadomości, itp. Każdy sekret odbiera energię moralną wszystkim osobom których on dotyczy. Stąd w intelekcie zbiorowym (państwie) o ambicjach osiągnięcia wysokiego poziomu energii moralnej, niemal wszystko powinno być tak dokonywane aby zapewniać absolutną przezroczystość i wgląd przez zainteresowane osoby, a także w mocy być powinna specjalna "Ustawa od prawie do informacji" zgodnie z którą urzędy publiczne nie mogłyby utajniać nic co dotyczy życia publicznego. Jakiś czas temu, kiedy większość rozwiniętych krajów naszej planety cieszyła się relatywnie wysokim poziomem energii moralnej, ustawa taka była zresztą już podejmowana w kilku krajach (czytelnicy zapewne o niej słyszeli - popularnie nazywana jest ona "Information Act") i w początkowej fazie nawet realizowana. W miarę jednak jak poziom energii moralnej tych krajów spadał, z "realizacji treści" stwierdzenia tej ustawy zaczęły zwolna przechodzić w "realizację formy". Wprawdzie więc obecnie ciągle uzyskuje się tam dokumenty jakie ktoś oficjalnie zażąda i do jakich otrzymania zgodnie z nią posiada pełne prawo, jednak nie jest wcale niezwykłością jeśli większa część tych dokumentów zostanie całkowicie zaczerniona na bazie wbudowanych w tą ustawę okienek bezpieczeństwa i legalnych niuansów.

9. W wszelkich usługach stosować podejście które na Zachodzie zwane jest "user friendly" - tj. nakierowane na możliwie najpełniejsze zadowalanie klienta. Podejście to kładzie nacisk na przyjacielskie i przyjemne załatwianie, oraz na eliminowanie wszelkich powodów niezadowolenia i stresu - np. tylko jedna kolejka do wszystkich okienek, jeśli narasta dłuższa kolejka wszyscy odkładają inne prace i pomagają ją rozładować, klienta załatwia się całkowicie i wyczerpująco w jednym miejscu i nie odsyła do innych stanowisk, itp. Jeśli to możliwe poprawia się też komfort klienta (kabiny, fotele, poczekalnie z napojami i czasopismami), usprawnia organizacje i szybkość załatwiania (np. automatyczne numerowanie wchodzących klientów, w przypadku instytucji o małej ilości klientów - dzwonki przywołujące obsługującego), itp.

10. Unikać przymusu i nakazów. To z kolei oznacza, że w stosunkach międzyludzkich należy przestrzegać szeregu "złotych reguł". Oto kilka z nich:

- Nie nakładać obowiązków czy ograniczeń, na które ktoś nie wyraził uprzedniej zgody. Przykładowo nie powinno się stawiać ludzi w położeniu, że "skoro u nas pracujesz, musisz to podpisać". Nie powinno się na pracowników spontanicznie nakładać dodatkowych obowiązków ponad te, które wyszczególnione zostały w ich wykazie obowiązków załączanym do umowy o pracę. Itd., itp.

- Nie wolno ludzi zaskakiwać ograniczeniami. Przykładowo nie powinno się wysyłać komuś informacji na końcu której widnieje wymaganie "nie wolno ci nikomu o tym powiedzieć" (tj. najpierw powinno się kogoś zapytać czy życzy sobie poznawać informacje poufne, czy też tylko te którymi może się dzielić z innymi).

- W obowiązkach i wymaganiach zamiast przymusu wprowadzać tzw. "positive reinforcement" (tj. wynagradzanie pójścia komuś na rękę). Przykładowo zamiast rozdzielnika wprowadzić zgłoszenia i preferencje, zamiast obowiązkowej rotacji czy szycht - praca na ochotnika i płatne nadgodziny, zamiast przydziału obowiązków - ochotniczenie i zachęty materialne, itp.

- Unikać zebrań. Wszakże jedno zebranie dziennie niszczy cały dzień pracy.

11. Podejmować i rozwiązywać problemy. Wiele energii moralnej każdego kraju jest tracone z powodu upartego ignorowania przez dany kraj i jego elitę rządzącą potrzeby podjęcia problemów nurtujących jego ludność (co z kolei jest wynikiem osiągnięcia przez instytucję rządzącą danym krajem punktu końcowego jej cyklu filozoficznego, w którym instytucja ta przestaje wypełniać nałożone na nią funkcje - patrz podrozdział JD1.2). Jest oczywistym, że problemów takich istnieć będzie w każdym kraju dosyć sporo, jako ich przykład można tutaj wskazać sprawę ustosunkowania się do UFO i osób uprowadzanych przez te obiekty. Nie usprawiedliwia to jednak ich ignorowania i szczerze mówiąc to po co właściwie ma się swoje państwo i rząd, jeśli nie dla rozwiązywania aktualnych problemów. Zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach, ogromna ilość energii moralnej jest nieustannie tracona właśnie z powodu frustracji społeczeństwa i jego wynikowego zniechęcenia swym rządem oraz naukowcami, wynikającego z upartego odrzucania odnowy i długotrwałego ignorowania aktualnych problemów nurtujących dany kraj, oraz oddalania od siebie obowiązku podjęcia prób ich rozwiązania.

12. Usprawniać ruch drogowy. Jedną z niezwykłych prawidłowości jakie dotychczas zaobserwowałem w swoich podróżach po świecie, to że liczba i rodzaj ograniczeń nakładanych na ruch drogowy w danym kraju są proporcjonalne do liczby i rodzaju ograniczeń administracyjnych nakładanych na poziom energii moralnej mieszkańców tego kraju. Ruch drogowy danego kraju jest więc alegorycznym modelem/odzwierciedleniem sytuacji życiowej mieszkańców tego kraju - patrz podrozdział JE6.1. Tego typu obserwacja z kolei sugeruje, że jednym z efektywniejszych sposobów poprawy poziomu energii moralnej jakiegoś kraju powinno być podniesienie wartości względnego dla jego ruchu drogowego. Przy okazji zaś podjęcia świadomych wysiłków podniesienia owego drogowego, również i administracyjne samoczynnie się podniesie (zgodnie z zasadą działania praw przeciw-świata, że nie tylko zmiana przyczyny zmienia skutek, ale również zmiana skutku powoduje zmianę przyczyny). W tym celu koniecznym jest więc aby ludzie zaczęli być świadomi znaczenia omawianego tutaj współczynnika (patrz podrozdział JE6.1), a także aby przepisy ruchu drogowego, znaki i ograniczenia drogowe, nastawienie psychologiczne służb drogowych, oraz istniejące sieci dróg, nieustannie były badane i usprawniane pod kątem jego zwiększenia.

13. Likwidować "martwe" intelekty. Wprowadzenie pojęcia energii moralnej nagle zwraca naszą uwagę na sprawy o jakich istotności nie było nam wiadomo bez jego znajomości. Jedną z nich jest rola intelektów które tutaj nazywali będziemy "martwymi". W niniejszym podrozdziale rozumie się przez nie dowolną instytucję, organizację, przedsiębiorstwo, budynek, statek, itp., których poziom energii moralnej spadł do zera (np. fabryka która zbankrutowała, urząd który nie jest już potrzebny, budynek jaki przestaje być zamieszkały, statek jaki zatonął, samochód jaki się rozbił, itp.). Zgodnie bowiem z totalizmem wszelkie "martwe" intelekty (podobnie jak intelekty znajdujące się w agonalnym stanie moralnego zaduszania) których "ciała" nie zostały przetransformowane i zagospodarowane, mają brzydki zwyczaj, że "żerują" one na energii moralnej aktywnych (żywych) intelektów, pomniejszając ich energię niezwykle szybko i efektywnie. (Właściwie to totalizm ujawnia potrzebę otwarcia całych nowych dyscyplin jakie zajmowałyby się badaniem i wykorzystywaniem praw rządzących martwymi, agonalnymi, oraz nowo-narodzonymi intelektami, jako że wiele z tych praw posiada ogromny wpływ na nasze życie, zaś dotychczas nie jest nawet uświadamiane.) Stąd w społeczeństwie dbającym o swój poziom energii moralnej, powinna wprowadzona być zasada aby likwidować wszystko co przestało już służyć wytypowanemu dla niego celowi, a co nie objęte zostało obowiązkiem humanitarnego traktowania (a więc większość martwych tzw. intelektów zbiorowych, np. organizacji, urzędów, przedsiębiorstw, budynków, itp.). Pod żadnym pozorem tych "martwych" intelektów nie wolno pozostawiać jakby ciągle istniały i funkcjonowały. W myśl tej zasady rozwiązywać należy wszelkie urzędy, organizacje i instytucje które przestały być absolutnie niezbędne, zaś ich budynki i majątek przekazywać innym do zagospodarowania. Nie powinno się też utrzymywać fabryk które zaprzestały produkcji, fikcyjnych przedsiębiorstw, gospodarstw które zbankrutowały, itp. Powinno się rozbierać budynki które nie są używane. Powinno się wydobywać i przeznaczać na złom statki które zostały zatopione, przetapiać wyzłomowane samochody, itp. W ten sposób poziom energii moralnej, który one pochłaniają przez zwykły fakt pozostawienia ich "ciała" nieprzetworzonym, zostanie zaoszczędzony, odzyskany i oddany w służbę danego społeczeństwa.

14. Nie utrzymywać "agonalnych" intelektów. Zgodnie z tym co wyjaśniono w podrozdziałach JD1.2 i JD4.4, intelekt agonalny (tj. aktualnie będący w stanie moralnego zaduszania się na śmierć) jest to intelekt który na przekór znajdowania się okresie swej produktywności, wcale nie generuje własnej energii moralnej (np. już go przestał generować, albo jeszcze nawet nie zaczął), stąd który całe swoje istnienie utrzymuje jedynie poprzez uprawianie wampiryzmu na innych intelektach. Istnieje wiele powodów dla których intelekty wchodzą w stan agonalny. Aby wymienić tutaj ich przykłady, może się tak dziać ponieważ przestały one wypełniać przeznaczoną dla nich funkcję (np. patrz losy Komisji Energii Atomowej po zaniechaniu prób generowania tej niebezpiecznej energii), ponieważ są zbyt stare (np. dana fabryka czy instytucja, z uwagi na przestarzałość swej produkcji czy metod, nie pasuje już do unowocześnionego społeczeństwa - np. rozważ fabrykę produkującą końskie podkowy), lub ponieważ ktoś nadał im "ciało", jednak nie obdarzył "urodzinowym kredytem energii moralnej" - patrz podrozdział JA5.2 (np. powołał zupełnie niezależny urząd do walki z przekupstwem, który wszystko zaczyna od zarodka, nie ma więc personelu, tradycji, kontaktów, itp.). Szczególnie ta ostatnia kategoria formowania agonalnych intelektów, w mojej opinii pochłania w Polsce ogromną ilość państwowej i instytucjonalnej energii moralnej, ponieważ Polacy lubują się w sztucznym powoływaniu do życia najróżnorodniejszych nowych organizacji, instytucji, urzędów, przedsiębiorstw, komitetów, klubów, itp., które zamiast się rodzić w sposób naturalny i stąd otrzymywać swój urodzinowy poziom energii moralnej od swoich rodziców (np. rozważ urząd do walki z przekupstwem stopniowo kształtujący się jako specjalny oddział policji gospodarczej), powoływane są w sposób sztuczny i stąd poziom energii moralnej niezbędny do życia czerpią one poprzez wampiryzm na innych intelektach. Dlatego też rekomendacja totalizmu byłaby: likwidować stare intelekty agonalne (chyba że przysługuje im humanitarne potraktowanie), oraz jak można tak unikać sztucznego formowania nowych intelektów o których wiadomo iż od początku będą one "agonalne". Intelektom takim raczej należy dopomóc aby narodziły się w sposób naturalny.

15. Podnosić totaliztyczną wiedzę społeczeństwa. Przykładowo, zgodnie z dotychczasowymi utartymi poglądami, urzędnicy sądzą, że każdy klient jest tylko utrapieniem bowiem odrywa ich od błogiej bezczynności. Tymczasem gdyby znali filozofię totalizmu, wtedy wiedzieliby, że zadowalające obsłużenie każdego klienta, czy sumienne, szybkie i pozytywne wykonanie swoich obowiązków służbowych, podnosi również i ich osobisty poziom energii moralnej. Cokolwiek więc totaliztycznego czynią w tym zakresie, umożliwia im to w przyszłości zrealizowanie jakiegoś własnego życzenia, które bez załatwienia tego klienta, czy bez sumiennego wykonania swych obowiązków, pozostawałoby dla nich nie do zrealizowania. Stąd, według totalizmu, dobrze obsłużony i zadowolony klient, jest faktycznie błogosławieństwem jakie spada na obsługującego, stwarzając mu szansę podniesienia swego poziomu energii moralnej.

Przy rozpatrywaniu powyższych zasad warto też mieć na uwadze, że totalizm uzasadnia wszystko prawami wszechświata, stąd umożliwia on bazowanie działań na wewnętrznym przekonaniu, że droga wskazywana przez tą filozofię jest właściwa. Nawet więc gdy wszyscy dokoła postępują zgodnie z filozofią pasożytnictwa, jeśli to tylko nie zagraża bezpośrednio jego przeżyciu, karierze, lub długoterminowym celom, totalizta ciągle powinien starać się wprowadzać w czyn to w czego poprawność głęboko wierzy.

JE7. Zarządzanie zasobem energii moralnej
Niniejszy podrozdział poświęcony jest omówieniu obliczeniowego wykorzystania w mechanice totaliztycznej energii moralnej, w podrozdziale JB3.3 zwanej też "zasobem wolnej woli" albo "zwow". Na temat tej energii, jej własności, oraz działania, dosyć sporo wyjaśnione już zostało w podrozdziałach JB3.3, JD1.6.1, oraz I4.3 niniejszej monografii. Na wypadek jednak gdyby czytelnik nie miał dostępu do tamtych podrozdziałów, w niniejszym podrozdziale powtórzone zostaną w streszczeniu te informacje, jakie wiążą się z obliczeniowym wykorzystaniem energii moralnej, a także dodatkowo wprowadzone nowe informacje jakie posiadają istotne znaczenie z punktu widzenia mechaniki totaliztycznej.

Fakt istnienia owej nieznanej wcześniej ludziom formy energii dostarczył właśnie podstawy do sformułowania mechaniki totaliztycznej. Gdyby więc nie odkrycie owej nowej energii, jaka przez totalizm nazywana jest energią moralną lub energią zwow, oraz jaka we wszystkich wzorach mechaniki totaliztycznej oznaczana jest symbolem "E", obliczeniowa gałąź totalizmu nazywana tutaj "mechaniką totaliztyczną" nigdy nie ujrzałaby światła dziennego. Ponieważ energia ta posiada wpływ na moralne następstwa wszelkich ludzkich działań, pełni ona kluczową rolę we wszystkich zjawiskach moralnych. Gdyby ktoś zechciał sobie wyobrazić ową energię moralną, wówczas powinien ją rozumieć jako rodzaj idealnie sprężystego, życiodajnego gazu (tj. "tlenu dla ducha") jaki wpompowywany jest do naszych przeciw-ciał w rezultacie każdego moralnie poprawnego działania, zaś upuszczany z tych przeciw-ciał w rezultacie naturalnego rozpraszania energii, przyjemności, lenistwa, a także w rezultacie każdego naszego niemoralnego działania. (Przez "moralne" i "niemoralne" należy tutaj rozumieć działania zgodne z prawami moralnymi, lub do praw tych przeciwstawne - tak jak interpretuje je totalizm, jednak niekoniecznie działania pokrywające się z tym co religie, tradycja, lub kultura dotychczas wmawiały nam jako takie. Przykładowo, zgodnie z totalizmem "poświęcanie się" jest działaniem niemoralnym, zaś "wymierzenie policzka" z pozytywnymi intencjami np. komuś kto poddał się histerii, jest działaniem moralnym.)

Problem z energią moralną jest podobny do problemu z każdą inną energią, tj. jej zużywanie przychodzi łatwo i przyjemnie, jednak jej wytwarzanie zawsze sprawia sporo kłopotów. Dlatego cała uwaga totalizmu zwrócona jest na poinstruowanie ludzi jak sprężać w sobie ową bezcenną energię moralną. Kiedy zaś nauczymy się jak ją gromadzić i sprężać, wówczas z jej upuszczeniem nie będziemy mieli najmniejszego kłopotu. Po prostu wystarczy aby pozwalać naszym spontanicznym uczuciom na dokonanie tego upuszczania za nas. Oczywiście, jeśli ktoś przysparzał jej będzie znacznie szybciej niż upuszczał, wówczas natura weźmie sprawę w swoje ręce i sprowadzi na owego kogoś tzw. "totaliztyczną nirwanę" opisywaną w podrozdziale JA6, która automatycznie zbalansuje upuszczanie tej energii z jej sprężaniem.

Ponieważ każde nasze działanie, uczucie, odnoszenie się, czy postawa, powodują albo sprężanie owej energii moralnej w naszych przeciw-ciałach, albo też upuszczanie jej z tych przeciw-ciał, każde działanie powoduje też zwiększanie się, albo zmniejszanie się, wartości wskaźników poziomu tej energii, czyli zmiennych E i . To zaś oznacza, że poziom zwow nie jest u nas stały, a zmienia się dosłownie z dnia na dzień i to niekiedy o bardzo wysokie wartości - w szczególnych warunkach mogące dochodzić nawet do rzędu około 20 [gfh] dziennie (tj. codziennie może ulegać zmianie nawet do około 1% naszego Emax). Właściwie więc zarządzając swoimi działaniami - jeśli tylko posiadamy takie intencje, możemy energię moralną albo u siebie sprężać, albo ze siebie upuszczać, w sposób podobny jak nasze dzisiejsze elektrownie generują energię elektryczną, zaś nasze urządzenia domowe, lub najróżniejsze upływy i straty, ją zużywają. Okazuje się przy tym, że energia ta jest "inteligentna", ponieważ zawsze dokładnie ona "wie" jakie są moralne następstwa każdego naszego działania. Zależnie więc od tego czy w danej chwili działamy moralnie czy też niemoralnie, jej poziom będzie się u nas zwiększał lub zmniejszał.

Jak to już wyjaśniano w podrozdziałach JD1.6.1 i JA6, energia moralna jest nam absolutnie niezbędna do życia. Wszakże jest ona rodzajem "tlenu dla ludzkiego ducha", zaś przy braku dostępu do niej każdy musi umrzeć poprzez filozoficzne uduszenie się. Aktualny poziom tej energii u danej osoby decyduje jak osoba ta się czuje, jaką ma osobowość, jakość życia, itp. Każda więc istota wiedząca o istnieniu energii zwow będzie starała się podwyższać u siebie wartość tej energii do jak najwyższego poziomu. Podwyższanie to można przy tym uzyskiwać na dwa sposoby, tj. albo poprzez osobiste prowadzenie moralnego życia, albo też poprzez rabowanie (wampirowanie) tej energii od innych. Cywilizacje, takie jak szatańscy pasożyci, które z powodu uprawiania niemoralnego stylu życia same jej nie generują, dla jej uzyskiwania nie mają innego wyjścia jak uciekanie się do jej rabowania od innych cywilizacji.

Aby samemu podwyższać poziom swojej energii moralnej, konieczne jest prowadzenie wysoce moralnego życia bazującego na promowaniu prawdy i pomaganiu innym ludziom. Jak bowiem wskazują wprowadzone przez totalizm wzory, nie wszystkie działania powodują zwiększenie naszego zasobu tej energii. Ujawnia to następujący wzór wprowadzony w podrozdziale JF8 (patrz tam wzór (2JF8)), jaki jest



1   ...   5   6   7   8   9   10   11   12   ...   23


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna