Proof Copy ([1/4] w trakcie przeredagowywania)



Pobieranie 1,19 Mb.
Strona5/23
Data14.02.2018
Rozmiar1,19 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   23
jednostką użytkową uczucia może być skala temperatury. Aby bowiem z jej pomocą dokonać pomiaru uczucia, wystarczy podgrzać wodę do poziomu powiedzmy 45 stopni Celsjusza, po czym siedząc przez dłuższy czas w pomieszczeniu które ma temperaturę otoczenia np. równą 20 C, włożyć w tą wodę naszą rękę. Poziom uczucia jaki wówczas odbierzemy, możemy nazywać 45 [CU], tj. 45 "Celsjuszy Uczucia".

Kolejną jednostką użytkową uczucia może być np. napięcie prądu o ograniczonym natężeniu i długości impulsu, jakie dawałoby nam określone wrażenia zmysłowe, jednocześnie nie będąc niebezpieczne dla życia. Prąd ten mógłby być podobny do tego jaki rolnicy używają w płotach elektrycznych do utrzymywania zwierząt domowych pod kontrolą. Aby określić wysokość uczucia za pomocą takiej skali napięcia prądu, wystarczyłoby do palców w obu nogach podłączyć sobie elektrody, a następnie włączyć przepływ takiego prądu o określonym napięciu. Uczucie jakie byśmy wówczas doznawali, moglibyśmy potem nazwać "Voltami Uczucia" i oznaczać jako np. 60 [VU] lub 80 [VU], itp.

Oczywiście, pomiar uczuć ze pośrednictwem skali temperatury, lub skali napięcia prądu, jest tylko pierwszym krokiem w kierunku ich precyzyjnego wyznaczania. Następnym krokiem będzie zbudowanie urządzeń pomiarowych, jakie pozwolą mierzyć uczucia w sposób szybki, niezawodny, obiektywny i powtarzalny. Przykładowo urządzenia takie mogą bazować na pomiarze aktywności elektro-biologicznej ludzkiego mózgu. Jak wiadomo, aktywność to zależna jest od intensywności przeżywanych uczuć. Natychmiast też po tym jak zbudujemy nasze pierwsze urządzenia do pomiaru uczuć i pomiaru energii moralnej, możliwym się również stanie powiązanie jednostek i skali uczuć, z jednostkami i skalą energii moralnej. Dla potrzeb owego powiązania dobrze będzie wprowadzić jednostkę idealną uczucia, nazywaną tutaj [siła], oraz opracować wzorzec uczucia jaki odpowiadał będzie owej jednostce idealnej.

JE3.7. Energia moralna
Mechanika klasyczna definiuje energię jako "zdolność do wykonania pracy". Niestety owa klasyczna definicja nie jest w stanie poprawnie opisać inteligentnej formy energii która w niniejszej monografii nazywana jest energią moralną. Wszakże energia moralna nie musi się manifestować poprzez wykonywanie pracy. Dlatego totalizm zmuszony został do wypracowania bardziej ogólnej definicji energii, która spełniana byłaby zarówno przez energię fizykalną - w jej zrozumieniu z klasycznej mechaniki, jak i przez energię moralną - w jej zrozumieniu z niniejszej monografii. Owa bardziej ogólna, totaliztyczna definicja stwierdza, że "energia jest to zachowanie się kogoś lub czegoś jakie posiada zdolność do przeniesienia się na inne osoby lub obiekty". Zgodnie więc z tą definicją, energia fizykalna rozpatrywana w mechanice klasycznej jest "przekazywalnym zachowaniem się fizycznym" (czyli zachowaniem, które po przekazaniu innym powoduje wykonanie przez nich jakiejś pracy). Natomiast energia moralna jest "przekazywalnym innym zachowaniem się o charakterystyce moralnej". (To znaczy, że energią moralną jest też zachowanie jakie indukuje w innych jakiś rodzaj uczuć, chociaż niekoniecznie powoduje jakiekolwiek fizykalne następstwa. Przykłady manifestacji energii moralnej obejmują więc także np.: uśmiech, radość, nienawiść, miłość, itp.) Jak to opisywano już w innych podrozdziałach, energia moralna wyraźnie jednak różni się od energii fizycznej, ponieważ jest ona inteligentna. (Jak wiemy, energia fizyczna jest "głupia".) Dlatego energia moralna słucha naszych poleceń myślowych, wypełnia prawa moralne, itp.

Jak to wielokrotnie podkreślałem już w tej monografii, inteligentna "energia moralna" (symbol "E"), jaką początkowo nazywałem także "zasobem wolnej woli" lub "energią zwow", jest totaliztycznym odpowiednikiem pojęcia energii z mechaniki klasycznej. (Jednostką energii w mechanice klasycznej jest [kilogram x metr kwadratowy / sekunda kwadratowa].) Energia moralna stanowi najważniejsze z pojęć mechaniki totaliztycznej. W najprostrzy sposób może ona być opisana jako czyjaś "zdolność realizacyjna, czyli całkowita liczba odmiennych od siebie decyzji jakie w danym punkcie czasowym ktoś jest w stanie zrealizować po ich podjęciu". Pojęcie "zwow" daje się też zdefiniować na kilka innych sposobów, omówionych w różnych częściach tej monografii.



W celu praktycznego wyrażenia ilości energii moralnej najlepiej jest opracować co najmniej dwie jednostki, mianowicie jednostkę idealną, oraz jednostkę użytkową. Jednostką idealną energii byłaby jakaś jednostka, której praktyczny wzorzec ciągle oczekuje zdefiniowania i opracowania, tak aby dał się on zaprezentować wszystkim zainteresowanym w celu skalowania ich urządzeń pomiarowych. W tej monografii nazywana jest ona [energia]. Po rozpracowaniu i pomierzeniu jednostek wyrażających uczucie (F) i drogę moralną (S), jednostkę tą dałoby się definiować np. w następujący sposób: "jedna [energia] jest to taka ilość energii moralnej, jaką ktoś spręży w swoim przeciw-ciele poprzez moralnie pozytywną pracę fizyczną dokonywaną bez wzrokowego kontaktu z odbiorcą swoich działań, jeśli fizycznie harował on będzie przez całą jednostkę czasu [czas], oraz wkładał w swoją harówkę nakład wielopoziomowych doznań odpowiadający jednej jednostce uczucia [siła], przy poziomie pozytywnej motywacji odpowiadających jednej jednostce drogi moralnej [droga]". Natomiast jednostką użytkową do pomiaru energii moralnej, mogłaby być ilustracyjna jednostka wprowadzona w podrozdziale JF8, jaka nazwana tam jest "1 [godziną fizycznej harówki]" albo "1 [gfh]". (W celu dokonywania obliczeń konieczne będzie wyznaczenie odpowiednich współczynników przeliczeniowych, przykładowo stwierdzających, że 24 [gfh] = 1 [energia].) Jednostki energii moralnej można sobie wyobrażać jako odpowiedniki dla dzisiejszej "kilowatogodziny", tyle że użyte do mierzenia energii moralnej, a stąd wyrażające jaką ilość tej energii ktoś zdołał już w sobie sprężyć lub upuścić w efekcie danego działania. Jednostkę użytkową energii moralnej [gfh] można zdefiniować jako "taką ilość energii moralnej zwow, jaką dana osoba jest w stanie sprężyć w swoim przeciw-ciele poprzez moralnie pozytywną pracę fizyczną dokonywaną bez wzrokowego kontaktu z odbiorcą swoich działań, jeśli fizycznie harowała będzie przez całą jedną godzinę, oraz wkładała w swoją harówkę cały nakład wielopoziomowych doznań (tj. bólu, zmęczenia, potu, duszności, senności, znudzenia, itp.) jaki normalnie jest możliwy do zniesienia, oraz cały ładunek pozytywnych motywacji na jaki typowa osoba może się zdobyć". Aczkolwiek jak na razie, jednostka [gfh] jest jeszcze bardzo nieprecyzyjnym sposobem wyrażania ilości energii moralnej, ciągle na obecnym poziomie rozwoju mechaniki totaliztycznej stwarza ona pierwsze możliwości pomiarowego i obliczeniowego szacowania ilości tej energii. Jednostka ta nie jest też już tylko jakimś tworem wymyślonym teoretycznie i nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością, a praktycznym miernikiem ilości energii moralnej jaką ja sam sprężałem w swoim przeciw-ciele podczas przeciętnej godziny spędzonej przez siebie na celowym przysparzaniu zwow (w warunkach opisanych w podrozdziale JF8), a stąd jaki powinien być też osiągalny i przez innych ludzi podczas jednej godziny wytężonej ich pracy fizycznej z odpowiednio wysokimi pozytywnymi motywacjami.

W chwili obecnej mechanika totaliztyczna proponuje dwie metody praktycznego pomiaru energii moralnej. Jedna z tych metod jest subiektywna i sprowadza się do oceny poziomu poczucia nirwany po wykonaniu jakiejś długotrwałej działalności, przy równoczesnej ocenie wkładu roboczego w tą działalność. Metoda ta opisana została w podrozdziale JF8. Inna metoda pomiaru energii moralnej jest obiektywna i pozwala na budowanie urządzeń które pomiar ten będą dokonywać. Opisana ona została w podrozdziale I5.6.

Energia moralna nie jest jedynie abstrakcyjnym pojęciem wprowadzonym przez totalizm w celu matematycznego podbudowania tej filozofii, a jest wielkością fizykalną odczuwalną równie namacalnie przez ludzkie ciało jak jest nią energia elektryczna czy energia cieplna. Przykładowo, po osiągnięciu stanu totaliztycznej nirwany opisanej w podrozdziale JA6, przepływ energii moralnej przez nasze ciało odczuwa się tak samo silnie i tak samo zmysłowo, jak przepływ przez nie silnego prądu elektrycznego czy przepływ strumienia ciepła. Tyle tylko, że w przeciwieństwie do prądu czy ciepła, których doświadczanie stanowi nieprzyjemny szok, przepływ energii moralnej przez nasze ciało odbiera się jako niezwykle intensywną przyjemność.

Jak to zawsze ma miejsce w przypadku energii, jej upuszczanie z naszego przeciw-ciała nie sprawia żadnych trudności. Wszakże wyzwala ono sporo przyjemności cielesnych, oraz dla większości z nas przychodzi w sposób całkowicie naturalny. Jedyny więc problem z energią moralną jest nauczenie się jak wystarczającą jej ilość gromadzić i sprężać w naszym przeciw-ciele. Dlatego wszelkie wysiłki totalizmu sprowadzają się do poznania zasad jej gromadzenia i sprężania.



JE3.7.1. Czym jest grawitacja i jak wygląda wszechświat
Podobnie jak w mechanice klasycznej energia posiada bezpośredni związek z siłami za pośrednictwem znanego równania "E=Fs", również w mechanice totaliztycznej energia moralna jest związana z uczuciami, zaś związek ten wyraża podobne równanie wyszczególnione w tej monografii pod numerami (5JE3), (2JE7), lub (1JF8): "E=FS". Gdybyśmy owo równanie (5JE3), (2JE7), lub (1JF8) spróbowali wyrazić słownie, wówczas stwierdzałoby ono, że "wszędzie tam gdzie istnieje przepływ energii, muszą również pojawić się uczucia, a także wszędzie tam gdzie zaistnieją jakiekolwiek uczucia, musi też następować jakiś przepływ energii". Chociaż owo słowne wyrażenie równania (5JE3) zdaje się być jedynie ubraniem w słowa symboli matematycznych, faktycznie rozszerza ono czułość i stosowalność mechaniki totaliztycznej na nowe obszary, jakich mechanika klasyczna nigdy nie była w stanie zgłębiać. Aby dać tutaj przykład takiego poszerzenia, to ponieważ przyciąganie grawitacyjne powoduje pojawianie się określonego poziomu uczucia ciążenia u wszystkich istot jakie są mu poddane, stąd zgodnie z powyższym stwierdzeniem mechaniki totaliztycznej "grawitacja jest efektem przepływu mierzalnego strumienia energii z naszego świata do przeciw-świata". Gdyby powyższe wyrazić innymi słowami, grawitacja fatycznie to jest rodzajem jakby "sił tarcia", jakie powstają w wyniku przepływu energii z naszego świata do przeciw-świata, oraz jakie pociągają za sobą cząsteczki materii w kierunku tego przepływu. Mechanika totaliztyczna jest nawet w stanie dokładnie wyznaczyć, jaki przepływ energii odpowiada jakiemu ciążeniu grawitacyjnemu. (Zauważ, że mechanika klasyczna nie była w stanie odnotować, zdefiniować, ani pomierzyć tego zjawiska "tarcia" powodowanego przepływem energii, jakie znamy właśnie pod nazwą "grawitacja".)

Oczywiście, powyższe zdefiniowanie przez mechanikę totaliztyczną mechanizmu działania grawitacji, wprowadza cały szereg niezwykle ważkich konsekwencji. Konsekwencje te rozciągają się od możliwości rozpoczęcia prac nad formowaniem sztucznej grawitacji, poprzez możliwość zrozumienia niezliczonych zjawisk natury jakie zależą od grawitacji, a skończywszy na całkowitym przedefiniowaniu modelu naszego wszechświata. Jeśli bowiem w świetle powyższej definicji grawitacji sformułuje się np. "totaliztyczny model budowy i mechanizmu działania wszechświata", wówczas oczywistym się staje, że w modelu tym wszelkie znane nam obecnie ciała kosmiczne, to po prostu ogromne czakramy, przez które energia przepływa z naszego świata fizycznego do przeciw-świata. Ponieważ jednak energia ta nie może przepływać tylko w jednym kierunku, powyższe oznacza także, że w co najmniej jednym miejscu wszechświata, a faktycznie to zapewne aż w całym szeregu takich miejsc, znajdować się musi rodzaj szczeliny czy nieciągłości przestrzeni (albo przerwy w granicy pomiędzy obu światami), przez którą to szczelinę energia wypływa z przeciw-świata do naszego świata. Logika wskazuje, że naturalnym miejscem gdzie taka szczelina powinna się znajdować, byłaby cała zewnętrzna krawędź wszechświata (podobnie jak naturalnym miejscem gdzie na patelni olej wypływa spod naleśnika na naleśnik, jest cały zewnętrzny obwód pieczącego się naleśnika). Ponieważ przy każdej takiej szczelinie czy nieciągłości przestrzeni, panować musi pole grawitacyjne jakie posiada wartość ujemną (t.j. jakie jest odpychaniem a nie przyciąganiem), obecność tej szczeliny, między innymi, powinno dawać się wykryć metodami astronomicznymi (np. wszelkie ciała niebieskie byłyby wypychane z jej pobliża). Co jednak ciekawsze, przepływ potężnego huraganu energii z takich właśnie szczelin położonych na granicach wszechświata, ku centrum wszechświata - gdzie energia ta stopniowo wsiąkałaby w ciała niebieskie, musiałby powodować znane powszechnie zjawisko przesunięcia ku czerwieni światła ciał niebieskich. To z kolei oznacza, że przesunięcie promieniowania świetlnego ciał kosmicznych ku podczerwieni, które jest koronnym powodem sformułowania kosmologicznej teorii tzw. "wielkiego wybuchu", wcale nie jest dowodem na obecne rozprężanie się wszechświata - jak to twierdzą astronomowie. Tak naprawdę to jest ono kolejnym dowodem na fakt, że nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji jest poprawny, ponieważ wynikający z niego totaliztyczny model wszechświata faktycznie pokrywa się z rzeczywistością (np. przepływ energii pomiędzy przeciw-światem i naszym światem faktycznie powoduje w kosmosie przesunięcie światła widzialnego ku czerwieni). Na dodatek do powyższego, w takim totaliztycznym modelu wszechświata, nasz wszechświat faktycznie jest wysoce stabilny, a nie rozprężający się jak to twierdzą obecni kosmolodzy. Powodem jego niezachwianej stabilności jest bowiem ów nawzajem samo-regulujący się i balansujący przepływ energii, jaki w obrębie przeciw‑świata rozdmuchuje wszechświat ku zewnątrz, a jednocześnie jaki w obrębie naszego świata ściska ten wszechświat w kierunku ku jego centrum. Oczywiście taki totaliztyczny model wszechświata pozwala także na relatywnie dokładne wydedukowanie, a nawet eksperymentalne sprawdzenie, jak właściwie nasz wszechświat wygląda (a przynajmniej na znacznie dokładniejsze niż to, na jakie pozwala model "wielkiego wybuchu"). Zgodnie bowiem z tym totaliztycznym modelem, nasz wszechświat musi mieć formę relatywnie cienkiego naleśnika rozciągniętego wzdłuż granicy pomiędzy obu światami, który jednak naporem owej cyrkulującej energii został pozwijany i ponakładany warstwami na siebie samego. Taki totaliztyczny wygląd wszechświata jako pozwijanego cienkiego naleśnika wyraźnie różni się więc od wyglądu postulowanego przez obecne teorie kosmologiczne (np. teorię "wielkiego wybuchu") w jakich wszechświat raczej przypomina kształtem kolczasty owocnik kasztana.

Warto tutaj też przypomnieć to co wyjaśniono dokładniej w podrozdziale I3.2, mianowicie że ów nieskończenie duży wszechświat w kształcie cienkiego naleśnika, faktycznie jest jedną ogromną istotą żyjącą, jaka prowadzi inteligentne życie. W owym życiu wszechświata my (ludzie) pełnimy bardzo istotną rolę.



Totaliztyczna definicja grawitacji oraz totaliztyczny model wszechświata zaprezentowane powyżej, pozwalają także aby już na dzisiejszym poziomie naszej wiedzy przewidywać teoretycznie jaki jest przebieg linii sił pola grawitacyjnego. Wszakże zgodnie z nimi, ów przebieg to po prostu drogi lub linie prądu, jakie energia zakreśla w swojej cyrkulacji po objętości wszechświata. Stąd przystąpię teraz do opisania tutaj, jak według moich dociekań przebieg linii sił pola grawitacyjnego wygląda. W ten sposób naukowcy przyszłości będą mogli sprawdzić, jak owe moje "antyczne" dedukcje mają się do wyników ich przyszłych sprawdzeń eksperymentalnych. Prezentowanie wyników tych swoich dociekań zacznę od idealnej sytuacji, czyli od przebiegu linii sił pola grawitacyjnego jaki nie został zakłócony obecnością w "naleśniku wszechświata" pęknięć i szczelin w granicy pomiędzy obu światami (t.j. w tej idealnej sytuacji zakładamy, że jedynym miejscem gdzie granica oddzielająca nasz świat od przeciw-świata zanika, jest obwód naleśniko-kształtnego wszechświata). Według moich dociekań, w takim idealnym przypadku, kiedy przebieg linii sił pola grawitacyjnego nie zostaje zakłócony pęknięciami w granicy oddzielającej oba światy, linie te zakreślają w naszym wszechświecie tor, jaki w przybliżeniu wygląda jak matematyczny symbol nieskończoności, czyli jak położona na boku cyfra 8. (Ciekawe, że użycie takiego właśnie symbolu dla nieskończoności, sugeruje że nasi przedkowie którzy symbol ten wprowadzili doskonali znali naleśnikowy kształt wszechświata jaki obecnie zmuszony byłem ponownie odkryć i jaki prezentuję dopiero w niniejszym podrozdziale.) Punkt centralny owego znaku nieskończoności, tj. miejsce w którym przebieg jej linii przecina się ze sobą, znajduje się w centrum dowolnego obiektu kosmicznego, np. naszej planety czy słońca, oraz jest miejscem w którym linie sił pola grawitacyjnego przenikają przez granicę z naszego świata do przeciw-świata. Zgodnie z moimi dociekaniami na ten temat, w każdym z dwóch światów linie sił pola grawitacyjnego zakreślają jakby połówkę okręgu. Do przeciw-świata wnikają one z naszego świata zawsze w centrum jakiegoś ciała niebieskiego. Natomiast z przeciwświata do naszego świata powracają one poza obrzeżem naleśniko-kształtnego wszechświata. Aby wyjaśnić tutaj jeszcze dokładniej jak właściwie owo wnikanie w, i wyłanianie się z, należy rozumieć, najpierw muszę tutaj wyjaśnić moje zrozumienie pojęcia tzw. "nieskończoności wszechświata". W moim bowiem zrozumieniu, jeśli coś jest nieskończonych rozmiarów, wówczas praktycznie to oznacza, że w nieskończoności zawsze to wraca do dokładnie tego samego punktu z jakiego się zaczęło. Wszakże "nieskończone" znaczy "nie mające początku ani końca". To zaś oznacza, że zwyczajny okrąg jest najbardziej prymitywnym modelem geometrycznym dla pojęcia "nieskończoności wszechświata". Zgodnie więc z moim zrozumieniem owej nieskończoności wszechświata, gdybyśmy mieli jakiś magiczny laser, który byłby w stanie wysłać promień "magicznego światła" jaki dokładnie podążałby torem linii sił pola grawitacyjnego, oraz jakiego "światło" poruszało by się z nieskończenie dużą szybkością i wcale nie rozpraszało po drodze, wówczas taki magiczny laser sam oświetliłby swoją tylnią ściankę. Działo by się tak dlatego, ponieważ "nieskończoność rozmiarów" wszechświata by powodowała, że wiązka "światła" z tego magicznego lasera zawsze osiągałaby punkt z którego wyszła, czyli tylnią ściankę urządzenia z jakiego została ona oryginalnie wysłana. Otóż dokładnie tak jak owa wiązka "światła" z magicznego lasera, w mojej opinii zachowują się także linie sił pola grawitacyjnego. Rozprzestrzeniają się one od centrum każdego obiektu kosmicznego w przestrzeń przeciw-świata, po to tylko aby w nieskończoności po minięciu granic wszechświata zawrócić do naszego świata i powrócić do tego samego centrum obiektu z jakiego się zaczęły. Tyle tylko, że docierają one do tego centrum z dokładnie przeciwstawnego kierunku, chociaż z tej samej strony naszego świata fizycznego. Właśnie też w owym punkcie początkowym (i końcowym) swojej drogi po wszechświecie, przenikają one przez barierę dzielącą oba światy, jaka leży w centrum każdego obiektu kosmicznego. Następnie wnikają do przeciw-świata, aby tam zakreślać podobny przebieg, tyle że następujący w kierunku przeciwstawnego obrzeża wszechświata, itd. W sumie więc linie sił pola grawitacyjnego, w idealnym przebiegu zakreślają kształt znaku nieskończoności, którego górna i dolna połówka zawarte są w innym świecie, którego punkty skrajne obiegają wokoło obrzeża naleśniko-kształtnego wszechświata, zaś którego miejsce przecięcia się obu okręgów leży w centrum jakiegoś obiektu kosmicznego.

Rzeczywisty przebieg linii sił pola grawitacyjnego definiowany jest przez stopień nieciągłości wszechświata. Stopień ten zależy wszakże od istnienia, oraz od liczby, pęknięć w granicy oddzielającej od siebie oba światy, z jakich to przerw i szczelin energia przepływa z przeciw-świata do naszego świata (takie przerwy ilustracyjnie odpowiadają pęknięciom zaistniałym w tarczy idealnego naleśnika). Wszakże jedynie w idealnym przypadku granica pomiędzy obu światami zanikałaby tylko wzdłuż obrzeża naleśniko-kształtnego wszechświata. Jeśli jednak uwzględnić możliwość zakłócenia ciągłości granicy pomiędzy obu światami, istnieniem najróżniejszymi przerw i pęknięć, tylko jakaś proporcja linii sił z każdego obiektu kosmicznego, przebiegała będzie przez objętość przeciw-świata w sposób podobny do połówki znaku nieskończoności. Inne zaś z tych linii napotykały będą na swojej drodze owe pęknięcia w granicy pomiędzy obu światami. W przypadku zaś napotkania takich pęknięć, dane linie sił pola grawitacyjnego przenikną ponownie do naszego świata. Zaś po przeniknięciu do naszego świata, podążały one w nim będą po przynależnym im przebiegu, aż nie spotkają kolejnego obiektu kosmicznego, który je zwiąże i odeśle do przeciw-świata. W ten sposób niektóre z linii sił pola grawitacyjnego opuszczających dany obiekt kosmiczny, mogą aż wielokrotnie wnikać do przeciw-świata i wyłaniać się z powrotem do naszego świata, zanim powrócą ponownie do obiektu z którego się oryginalnie wywiodły. W rzeczywistości więc niektóre linie sił pola grawitacyjnego mogą formować znak nieskończoności jaki posiada znacznie więcej niż tylko dwa "uszka". W tym swoim zawiłym przebiegu będą więc one nieco podobne do zagmatwanego przebiegu linii sił pola magnetycznego w przypadkach kiedy przebieg ten formowany jest nie przez pojedynczy magnes, a przez cały system magnesów oddziaływujących na siebie nawzajem. Oczywiście, owo faktyczne pogmatwanie linii sił pola grawitacyjnego wynika jedynie ze stopnia nieciągłości wszechświata. Jako takie wcale nie zaprzecza więc ono wyjaśnionemu wcześniej kształtowi ich idealnego przebiegu, który miałby miejsce, gdyby linie te nie napotykały na swej drodze żadnych nieciągłości w granicy pomiędzy obu światami.

JE3.8. Moc moralna
Moc moralna (oznaczana symbolem "W") w mechanice totaliztycznej jest odpowiednikiem pojęcia mocy z mechaniki klasycznej. Można ją zdefiniować jako "zdolność danego intelektu do zgromadzenia określonej energii moralnej w danym przedziale czasu", tj. W=E/t. Nie należy jej mylić z popularnym wyrażeniem "moc nad innymi ludźmi", jakie czasami używane jest w życiu codziennym.

W życiu codziennym moc moralna nazywana jest z użyciem wielu niejednoznacznych określeń. Najczęściej spotykane z nich to "pracowitość", "oddanie", "determinacja", oraz "wola zwycięstwa". Czasami też nazywamy ją "uporem" (w jego pozytywnym zrozumieniu) lub "wytrwałością". Zanim jednak dopracujemy się ściślejszej definicji tej wielkości, na razie proponuję nazywać ją "mocą moralną".

Jednostką idealną mocy moralnej będzie jednostka zwana [moc]. Natomiast jej początkową jednostką użytkową może być już wprowadzony przez totalizm bezwymiarowy współczynnik "" wyjaśniony w podrozdziale JF8 - patrz tam wzór (3JF8). Wyraża on wszakże sobą jaka jest moc moralna (Wx) określonej osoby w porównaniu z wzorcową mocą moralną (Wwzorcowe), używaną jako moc jednostkowa:  = Wx/Wwzorcowe.

Pomiar mocy moralnej (W) sprowadza się do wyznaczenia ilości energii moralnej (E) jaką ktoś zdolny jest sprężyć w swoim przeciw-ciele w jednostce czasu (t):

W=E/t (1JE3.8)

Znaczenie mocy moralnej w mechanice totaliztycznej sprowadza się do faktu, że stanowi ona bardzo poręczny parametr jaki bardzo klarownie wyraża społeczną efektywność lub użyteczność określonych ludzi lub intelektów zbiorowych. Jeśli bowiem znamy "moc moralną" danej osoby, wiemy również jak efektywna osoba ta będzie w swoim działaniu. Jest to więc równie dobry parametr dla opisywania poszczególnych intelektów, jak moc mechaniczna lub elektryczna jest dla opisywania silników, transformatorów, oraz urządzeń domowych. Intelekty które wykazują bardzo niską "moc moralną" (W) niemal nigdy nie są w stanie wygenerować z siebie wysokich wartości energii moralnej (E). Dlatego też ich względna energia moralna (µ) zawsze utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie. (Ciekawe, że ludzie o niskiej mocy moralnej z reguły wywodzą się z bogatych domów, jakie w dzieciństwie stwarzały im wysoce zamożne oraz pozbawione wysiłku i celów życie - patrz też podrozdział JC2.) W sensie porównawczym, moc moralną dałoby się porównać do mocy samochodu który wjeżdża pod górę po stromym zboczu. Im większa jest moc silnika takiego samochodu, na tym bardziej strome zbocze samochód ten jest w stanie wjechać. Z kolei im czyjaś moc moralna jest wyższa, tym bardziej moralne działania jest on w stanie dokonać, oraz tym szybciej działania te jest on w stanie skompletować. Odwrotnie zaś jest z niską mocą moralną. Osoby o takiej niskiej mocy, niekiedy nie są w stanie skompletować nawet działań jakie wcale nie wznoszą ich w górę pola moralnego, stąd szybko się nudzą i zniechęcają nawet działaniami jakie są dla nich przyjemne.

W moich dotychczasowych wędrówkach po świecie miałem liczne możliwości zaobserwowania, że obok poczucia odpowiedzialności (A), moc moralna (W) jest jednym z dwóch podstawowych czynników decydujących o czyimś poziomie energii moralnej, tj. decydujących o czyimś (E) i (µ). Z moich obserwacji zdaje się nawet wynikać, że czyjeś (µ) jest proporcjonalne do (W) danej osoby i daje się opisać równaniem:

µ = CW (2JE3.8)

Osoby i intelekty zbiorowe, których moc moralna (W) jest niska, wykazują we wszystkim tzw. "słomiany zapał", zaś w podejmowanych przez nie działaniach ich entuzjazm szybko zanika.

Jak to również daje się zaobserwować, powiększanie czyjejś mocy moralnej (W) wymaga nieustannych zmagań, wyrzeczeń, cierpień, oraz wszystkiego tego co kiedyś ludzie zwykli opisywać jako "czynniki hartujące czyjś charakter". Z kolei wszystko to co wiąże się z dobrobytem, a więc brak cierpień, wysiłku, wyrzeczeń, życie w luksusie, itp., faktycznie okazuje się niemal zabójcze dla mocy moralnej danego intelektu. Dlatego można tutaj wyrazić jako rodzaj zasady, że "osoby lub społeczeństwa które żyją w zamożności, zwykle charakteryzują się bardzo niską mocą moralną, z tego też powodu niemal nigdy nie są w stanie wygenerować wysokiego poziomu swej energii moralnej". Zasada ta jest jednym z kilku powodów dla jakich totalizm argumentuje za bardzo rygorystycznymi warunkami wychowywania naszej młodzieży, które dla własnego dobra tych przyszłych członków społeczeństwa, zalecają aby wyrastali oni w warunkach ścisłej dyscypliny, kar cielesnych, wyraźnie zdefiniowanych ograniczeń, proporcjonalnych do ich wieku obowiązków, niezbędności definiowania i osiągania długoterminowych celów, oraz ciągłej obecności najróżniejszych nieistotnych dla ich wzrostu niewielkich potrzeb materialnych, jakie jednak mogą oni sami zaspokajać ale tylko jeśli w tym celu ochotniczo podejmą i zrealizują odpowiednie wysiłki - patrz też podrozdział JC2.

JE4. Opisy następstw ubocznych filozofii pasożytnictwa,

jako niemoralnych odpowiedników dla ruchu wirowego

(energia wirowania, siła odśrodkowa, przemieszczenie kątowe, itp.)


Wielkości mechaniki totaliztycznej jakie dyskutowane są w poprzednim podrozdziale JE3, manifestują się w rezultacie postępowania zgodnego z kierunkiem działania praw moralnych, czyli postępowania jakie w tej monografii opatrywane jest przymiotnikiem "totaliztyczne". W mechanice klasycznej wszystkie te wielkości posiadają swoje odpowiedniki w parametrach ruchu liniowego obiektów materialnych. Jednak, jak to już wyjaśniano w poprzednich częściach tej monografii, częste na Ziemi jest także zachowanie jakie wybiega przeciwko działaniu praw moralnych, czyli jakie tutaj opatrywane jest przymiotnikiem "pasożytnicze". Jak się okazuje, działanie to wzbudza sobą najróżniejsze manifestacje, które są moralnymi odpowiednikami zjawisk i wielkości towarzyszących ruchowi obrotowemu obiektów (tj. ich wirowaniu). Tak więc obrazowo należy rozumieć, że czyjeś staczanie się w dół pola moralnego powoduje, iż intelekty poddane temu staczaniu się zaczynają wykonywać rodzaj moralnego ruchu wirowego. W szokujący sposób są więc w tym podobne do staczania się obiektów w polu grawitacyjnym (np. po zboczu góry), które powoduje, że staczające się obiekty zaczynają koziołkować i zawsze wpadają w ruch wirowy. (Podobnie zresztą, zapadające się ku swojemu wnętrzu kosmiczne "czarne dziury" opisywane w podrozdziale JB6, też nadają same sobie coraz szybszy ruch wirowy.)

W przypadku zapoczątkowania przez dany intelekt staczania się w dół pola moralnego, intelekt ten zaczyna odczuwać najróżniejsze następstwa jakie są moralnymi odpowiednikami parametrów opisujących ruch wirowy. Aczkolwiek proces stopniowego odkrywania, która wielkość moralna odpowiada jakiemu parametrowi wirowego ruchu fizycznego, jest bardzo trudny i wymaga ogromnego nakładu intelektualnego, do chwili obecnej zgrubnie zdołałem już przyporządkować niektóre upadkowe wielkości moralne do odpowiadających im parametrów ruchu wirowego. Obecne moje zrozumienie tego przyporządkowania wyszczególnię poniżej. Ujawnione tutaj następstwa staczania się w dół pola moralnego NIE są odczuwane przez osoby wiodące czysto totaliztyczne życie. Stąd ich ujawnienie się u danego intelektu jest zawsze objawem (i ostrzeżeniem) popadania przez ten intelekt w coraz większe pasożytnictwo. Najważniejsze z tych upadkowych wielkości moralnych i odpowiadających im parametrów ruchu wirowego są jak następuje:

- Lenistwo (M): reprezentuje ono moralny odpowiednik dla momentu bezwładności "M" z mechaniki klasycznej.

- Przekora (): reprezentuje ona moralny odpowiednik dla przemieszczenia kątowego "" z mechaniki klasycznej.

- Zawiść (): reprezentuje ona moralny odpowiednik dla szybkości kątowej "" z mechaniki klasycznej.

- Duma (): reprezentuje ona moralny odpowiednik dla przyspieszenia kątowego "" z mechaniki klasycznej.

- Żądza władzy (A): jest to moralny odpowiednik dla przyspieszenia odśrodkowego "a" z mechaniki klasycznej.

- Agresywność (): reprezentuje ono moralny odpowiednik dla momentu rotującego "" z mechaniki klasycznej.

- Depresja (F): reprezentuje ono moralny odpowiednik dla rozrywającej siły odśrodkowej "F" z mechaniki klasycznej (po angielsku "centrifugal force").

- Energia staczania (): reprezentuje ona moralny odpowiednik energii ruchu wirowania "" z mechaniki klasycznej. W moralności może ona być użyta np. do szacowania ile wysiłku kosztowało będzie wyjście z jakiegoś nałogu.

Oczywiście, powyższa lista nie wyczerpuje wszystkich wielkości pasożytniczych, a zawiera jedynie wielkości podstawowe. Od owych wielkości podstawowych wywodziły się wszakże będą rozliczne wielkości pochodne. Przykładowo, "napięcie psychiczne" (po angielsku "stress") jest to po prostu moment ukręcający wynikający z różnicy pomiędzy działającym na nas zewnętrznym momentem akcyjnym i naszym reakcyjnym momentem oporowym.

Interesującym aspektem wszystkich powyższych wielkości moralnych wynikających z filozofii pasożytnictwa, stanowiących moralne odpowiedniki dla parametrów ruchu wirowego, jest że bez wyjątku, wszystkie one posiadają niszczycielskie następstwa. Wszystkie więc są niszczące dla intelektu który je doświadcza, wszystkie absorbują uwagę i wysiłek tego intelektu, oraz wszystkie zamiast konstruktywnego produktu, powodują jałowe obracanie się tego intelektu wokół własnego pępka. Trzeba przyznać, że wszechświatowy intelekt wykazał ogromne poczucie humoru poprzez upodobnienie wszystkich parametrów opisujących filozofię pasożytnictwa, do parametrów ruchu wirowego mającego miejsce wokół własnego pępka ludzi którzy uprawiają tą niszczycielską filozofię.

Podczas ewentualnej analizy wielkości moralnych opisujących rzeczywistych ludzi, warto jest jednak pamiętać, że w dzisiejszych czasach ludzie nigdy nie są ani doskonałymi totaliztami, ani też doskonałymi pasożytami. Dlatego też faktyczne postępowanie określonych ludzi, zawsze jest jakąś mieszaniną tych dwóch podstawowych skrajności filozoficznych. Stąd również wielkości mechaniki totaliztycznej jakie opisują życie zwyczajnych ludzi, częściowo będą wywodziły się z moralnego ruchu linowego opisywanego podrozdziałem JE3, częściowo zaś z niemoralnego ruchu wirowego opisywanego niniejszym podrozdziałem. Jedynie wzajemne proporcje pomiędzy owymi dwoma zbiorami przeciwstawnych wielkości, charakteryzowały będą stopień w jakim dana rzeczywista osoba wdrożyła w swoim życiu codziennym filozofię totalizmu lub filozofię pasożytnictwa.

Tak samo jak to ma się z podstawowymi wielkościami totaliztycznymi, również i omawiane w niniejszym podrozdziale wielkości pasożytnicze powiązane są wzajemnie ze sobą najróżniejszymi wzorami i współzależnościami, które w mechanice totaliztycznej są odpowiednikami podobnych zależności mechaniki klasycznej. Oto najważniejsze z owych zależności:

 = o + ot + ½t2, lub  = ½t2 (1JE4)

 = o + t, lub  = t (2JE4)

2 = o2 + 2( - o), lub 2 = 2 (3JE4)

F = IA gdzie A=2r lub A=v2/r (4'JE4)

 = M (4"JE4)

E =  lub P =  (5JE4)

 = ½M2, lub  = ½M2t2 (6JE4)

W = /t (7JE4)

U = M (8JE4)

Dalsze podobne związki czytelnik jest w stanie odnaleźć niemal w każdym podręczniku mechaniki lub fizyki.


JE4.1. Depresja jako moralny odpowiednik siły odśrodkowej ruchu wirowego
Jak niniejsza monografia stara się to zdemaskować i podać do publicznej wiadomości, postępowanie zgodne z filozofią pasożytnictwa zawsze wyzwala działanie najróżniejszych zjawisk, jakie są moralnymi odpowiednikami zjawisk w mechanice klasycznej indukowanych podczas ruchu wirowego. Jednym z bardziej interesujących z owych zjawisk, jest silne uczucie wewnętrznego rozrywania lub rozterki, jakie zwykle znamy pod nazwami "depresji", "przygnębienia", "stanów depresyjnych", itp. Uczucie to pojawia się wyłącznie u tych osób, w życiu których uprawianie filozofii pasożytnictwa osiągnęło już relatywnie wysoki poziom, oraz które wpadły już w odpowiednik silnego ruchu wirowego w swoim staczaniu się w dół pola moralnego. Dla tych osób którzy ją znają, depresja różni się kilkoma cechami od nieco podobnych do niej uczuć wynikających ze znalezienia się np. totalizty w przykrych dla niego okolicznościach (takich jak uczucie niemożności znalezienia wyjścia, uczucie zostania zasypanym kłopotami, czy uczucie zwykłej rozpaczy). W niektórych sytuacjach takie uczucia mogą czasami dopaść także i osoby wyznające filozofię totalizmu, oraz przez te osoby czasami mogą być mylone z popadaniem w depresję (prawdziwa depresja dopada wyłącznie osoby praktykująca pasożytnictwo). Gdyby usiłować jakoś opisać różnice pomiędzy rzeczywistądepresją i tymi uczuciami, to depresja mogłaby być porównywana do bólu głowy powstałego u nałogowego alkoholika w wyniku kaca, podczas gdy uczucia znalezienia się w przykrych okolicznościach może być porównane do bólu głowy spowodowanego przypadkowym podłapaniem grypy. Przykładowo, uczucia wynikające z czyjegoś odbioru przykrych okoliczności znikają natychmiast kiedy okoliczności te ulegną poprawie, natomiast uczucie depresji pozostaje ze swoją ofiarą aż jej moralność zostanie poprawiona.

Pojawienie się u kogoś niszczycielskiego uczucia depresji, jest zawsze silnym sygnałem ostrzegawczym, że moralność danej osoby pozostawia wiele do życzenia, oraz że osoba ta powinna usilnie zacząć pracować nad poprawą swojej moralności i odbudową swojej energii moralnej, w przeciwnym wypadku jej staczanie się w dół pola moralnego zakończy się katastrofą. (Z praktyki wiadomo, że osoby które już wpadły w stany depresyjne i nie podjęły usilnych działań odbudowy swojego zasobu energii moralnej, zwykle w jakiś sposób niszczą się same, a także niszczą ludzi wokół siebie którzy starają się im pomóc, lub są im bliscy.)

JE4.2. Energia staczania
Ze wszystkich wielkości i zjawisk wynikających z czyjegoś działania przeciwstawnego do praw moralnych, najbardziej fascynująca jest energia staczania (). W sensie interpretacji, stanowi ona moralny odpowiednik dla energii ruchu wirowego osoby która stacza się w dół pola moralnego. Niestety, wiążąc energię takiej osoby, energia staczania wcale nie posiada żadnego korzystnego następstwa. Wszelkie jej następstwa są jedynie niszczycielskie. Dla przykładu to właśnie ona powoduje, że aby zatrzymać proces czyjegoś staczania się w dół pola moralnego, koniecznym jest włożenie zewnętrznej energii w proces tego zatrzymywania, która to energia musi pokonać ową energię staczania, stąd która jest co najmniej jej równa. To właśnie z powodu owej energii staczania (), ludzie którzy rozwinęli w sobie jakiś nałóg, nie są w stanie nałogu tego porzucić, zaś ludzie którzy wpadli w zaawansowane stadium pasożytnictwa nie są już w stanie wyjść z tego stanu o własnych siłach. Poprzez nauczenie się jak obliczać ową energię staczania, zaczniemy być w stanie wyznaczania przykładowo ile energii konieczne jest do porzucenia jakiegoś nałogu, jak również wyliczania czy dana osoba posiada wystarczającą moc moralną aby była w stanie nałogu tego sama się pozbyć.

JE5. Zarządzanie uczuciami


Motto niniejszego podrozdziału: "Zwycięża zawsze ta strona, której wygraną popiera najwyższa suma pozytywnych uczuć".
W poprzednich podrozdziałach wyjaśnione zostało, jakie wielkości opisują ludzkie działania w przypadku postępowania moralnego zgodnego z prawami moralnymi (tj. w moralnym odpowiedniku dla ruchu postępowego), a także w przypadku postępowania niemoralnego przeciwstawnego do praw moralnych (tj. w moralnym odpowiedniku ruchu wirowego). Opisane też zostało jak owe wielkości mierzyć, jakie jednostki mogą być używane do wyrażania ich ilości, oraz jakie wzory wiążą te wielkości ze sobą. Obecnie pora na przeanalizowanie niektórych następstw jakie te wielkości wywierają na nasze życie, a także na przeanalizowanie mechanizmów formowania tych następstw. Każdą odmienną grupę tych następstw omówimy w oddzielnym podrozdziale.

Ze wszystkich wielkości mechaniki totaliztycznej, kluczowe znaczenie posiadają uczucia (czyli siły moralne) oraz energia moralna. Dlatego podrozdziały jakie nastąpią poświęcone zostaną ich dokładniejszemu omówieniu, zaczynając od omawiania uczuć.



JE5.1. Fizykalne następstwa uczuć
Wyjaśniana poprzednio analogia uczuć do sił fizycznych, wypełnia ogromnie istotną rolę w zadecydowaniu o wynikach naszych działań. Jak bowiem się okazuje, istnieje spory materiał dowodowy, jaki wykazuje że "

1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   23


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna