Proof Copy ([1/4] w trakcie przeredagowywania)



Pobieranie 1,19 Mb.
Strona12/23
Data14.02.2018
Rozmiar1,19 Mb.
1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   ...   23
[4JE9.1] pióra Cesare Emiliani, "Planet Earth", Cambridge University Press, New York, 1992, ISBN 0-521-40123-2. Stąd gdyby przyjąć, że "g" reprezentuje natężenie ziemskiego pola grawitacyjnego (co jest znacznym uproszczeniem), wówczas tylko bezpośrednie zmiany "g" w poszczególnych krajach już powodowałyby zmiany długowieczności ludzi o około 2 lata (przy przyjęciu "standardowej" długowieczności wynoszącej 80 lat). Warto więc byłoby kiedyś dokonać porównań dokładnych wartości natężenia pola grawitacyjnego dla poszczególnych krajów i regionów naszego globu, oraz przeciętnej długowieczności zamieszkujących je ludzi (a także ich inteligencji, wzrostu, oraz innych parametrów typu energetycznego jakie zapewne silnie zależą od grawitacji).

7. Zależność (1JE9.1) ujawnia odmienne od dotychczasowego zrozumienie długowieczności i procesu starzenia się. Wszakże zgodnie z nim, a także zgodnie z treścią podrozdziału I5.6, "długowieczność jest to okres czasu w którym czyjejś ciało fizyczne utrzymuje swą zdolność do przechowywania w sobie energii życiowej i do odżywiania tą energią każdej swej tkanki" zaś "starzenie się jest to eskalacja bezproduktywnego rozproszenia do otoczenia czyjejś energii życiowej". Zarówno więc długowieczność jak i stopień starzenia się po zaawansowaniu medycyny i fizyki przeciw-świata staną się możliwe do instrumentalnego pomierzenia. Będzie to miało taką praktyczną konsekwencję, że jeśli ktoś zechce, będzie mógł sobie dokładnie ustalić ile lat życia mu jeszcze pozostało.

8. Zależność (1JE9.1) wyjaśnia również wiele dotychczas niezrozumiałych zjawisk jakie wynikały ze związków pola grawitacyjnego z parametrami życia. Jednym z najpowszechniej znanych z nich jest empiryczna obserwacja, że ludzie z reguły umierają naturalnie w momencie kiedy zaczyna się odpływ morza, czyli kiedy natężenie pola grawitacyjnego przechodzi przez swój szczyt i zaczyna opadać (patrz też opisy związku grawitacji z karmą, zawarte w podrozdziale I4.4).

9. Zależność ta wykazuje dlaczego Mars, który kiedyś najprawdopodobniej zajmował położenie orbitalne wokół Słońca w środku "strefy życia" obecnie zajmowanej przez Ziemię - i początkowo był nawet zaludniany, w końcowym efekcie nie został użyty do założenia kolonii ludzkiej, a odsunięty na bok i zastąpiony Ziemią - patrz opis historii ludzkości przytoczony w podrozdziale P7 tej monografii i podrozdziale O7 monografii [1/3]. Ponieważ Mars jest mniejszy od Ziemi i dla niego M/Z=0.38 (zaś m/z=0.108), długość życia ludzi na nim byłaby wszakże jedynie około 0.14 długości życia na Ziemi (czyli, przy dzisiejszych warunkach żywieniowych, zdrowotnych i socjalnych - w przybliżeniu wynosiłaby niecałe 12 lat).

10. Zależność (1JE9.1) powinna też nieco ostudzić i uracjonalizować entuzjastyczne wykrzykiwania futurystów na temat perspektyw zakładania kolonii ludzkich na Księżycu czy Marsie i przeniesienia tam na stałe jakiejś części populacji Ziemi. Otóż po zakończeniu wstępnej euforii budowania takich kolonii, praktycznie nikt nie chciałby na nich żyć, bowiem wydatnie zmniejszałyby one długość życia swych mieszkańców i ich potomków. Przykładowo dzieci spłodzone i urodzone na Księżycu (posiadającym wielkość około M/Z=0.01, a ściślej m/z=1/81) dożywałyby jedynie wieku 0.0001 ludzkiego, tj. jedynie około 4.5 dnia, zaś wyglądałyby przy tym jak ludzie którzy na Ziemi osiągnęli wiek około 80 lat. Dzieci te nie dożywałyby więc nie tylko do czasu swojej dojrzałości płciowej, ale nawet do czasu samodzielności, stąd oczywiście same nigdy nie mogłyby mieć już dzieci.

11. Zależność ta całkowicie rujnuje obecny koncept podróży międzygwiezdnych, w którym zakłada się, że wysyłane w kosmos będą małe stacje kosmiczne napędzane pędnikami rakietowymi, na jakich ludzie będą żyli i rozmnażali się, aż kilka generacji później osiągną oni inną gwiazdę. Zgodnie bowiem z tym równaniem, podróżowanie żyjących ludzi do gwiazd napędem rakietowym jest zupełnie niemożliwe. Otóż jeśli grawitacja takich stacji kosmicznych byłaby mniejsza od M/Z=0.03, wtedy po ich odlocie w kosmos mieszkający na nich ludzie starzeliby się w przeciągu jednego miesiąca i wkrótce potem umierali. Przed całkowitym zestarzeniem się nie osiągaliby więc nawet stanu dojrzałości płciowej, stąd nie mogliby się rozmnażać i wymarliby wkrótce po tym jak prawo wyrażone wzorem (1JE9.1) rozpoczęłoby na nich swe działanie. Do czasu więc wynalezienia sztucznej grawitacji, podstawowym warunkiem sukcesu w jakiejkolwiek podróży na odległe gwiazdy, będzie osiągnięcie celu przez to samo pokolenie które wyleciało w podróż, tak aby ludzie nie zmuszeni byli rozmnażać się na statku kosmicznym. Trzeba też spojrzeć tutaj prawdzie w oczy i wyraźnie uświadomić sobie, że z obecnie istniejących konceptów podróży międzygwiezdnych, jedynie magnokraft oraz jego bardziej rozwinięte wersje (tj. wehikuł teleportacyjny i wehikuł czasu) spełniają ten warunek. Wszystkie inne upowszechniane obecnie przez "speców" koncepty, to nierealistyczne mrzonki które skazują ewentualnych podróżników na całkowite wymarcie wkrótce po starcie ich statku.

12. Zależność (1JE9.1) wykazuje też, że obecni ziemscy kosmonauci, szczególnie ci starający się pobić rekordy długości przebywania w stanie nieważkości, oraz ci wybierający się w podróż do Księżyca, płacą wysoką cenę za swe przechodzenie do historii. Przy dzisiejszym braku znajomości metod wytwarzania sztucznej grawitacji na naszych wehikułach kosmicznych, każdy dzień pobytu w kosmosie astronauci ci dosłownie opłacają skróceniem swojego życia.

Niezależnie od następstw działania zależności (1JE9.1) wyjaśnionych powyżej, owo równanie długowieczności, razem z treścią podrozdziału JE3.7, jest również kluczem do zrozumienia jak praktycznie zwiększać długość życia. Wyjaśnijmy więc jakiś przykład praktycznych wskazówek co do zasad zwiększenia długowieczności, wynikających z wprowadzonych w tym rozdziale równań. Zgodnie z zależnościami (1JE9.1) i (2JE9.2) długowieczność (L) posiada wprost proporcjonalny związek z inteligencją (I). To zaś ujawnia, że pierwszą z praktycznych wskazówek jak osiągnąć wydłużenie swego naturalnego życia, byłoby m.in. nieustanne pracowanie nad rozwojem swojej inteligencji - w jej zdefiniowaniu z podrozdziału JE3.2.

Zależność (1JE9.1) jest ważna dla opisywania różnic w długowieczności u dwóch podobnych istot zamieszkujących dwie odmienne planety o różniącej się grawitacji (lub u jednej i tej samej istoty która wywodzi się z jakiejś planety jednak żyje na innej planecie). Niezależnie od niej, istotna dla nas byłaby także znajomość ile wynosiłaby zmiana długości życia "L" u tej samej istoty gdyby czasowo (tj. tylko na fragment swego życia) przeniosła się ona na inną planetę. Aczkolwiek dla wyliczenia tej zmiany jak dotychczas posiadamy jedynie bardzo fragmentaryczne dane, które są niewystarczające dla osiągnięcia wysokich dokładności, ciągle zdołałem wydedukować, że w sposób wysoce zgrubny, najprawdopodobniej może ona być wyrażana następującym wzorem:

L=(LM2/LZ)((M/Z)2 - (Z/M)2)/cL (4JE9.1)

Należy jednak zwrócić tutaj uwagę, że równanie (4JE9.1) opracowane zostało jedynie dla dostarczania orientacyjnych wartości, oraz że dane na podstawie jakich wyznaczono jego stałą cL, praktycznie ogranicza stosowanie wzoru (4JE9.1) do planet z zakresu wielkości pomiędzy planetą o grawitacji równej tej panującej na Ziemi (tj. gdy M/Z=1), a planetą Terra o grawitacji do około 4.47 razy większej niż grawitacja Ziemi (tj. dla której M/Z=4.47). Równania tego zupełnie nie powinno się więc stosować do przypadków podróży w warunkach całkowitego braku grawitacji. Jego zaś orientacyjne wyniki odniesione dla ciał kosmicznych choćby tylko trochę mniejszych od Ziemi (np. Marsa, Wenus, czy Księżyca), lub ciał znacznie większych od Terra, powinno się traktować jako obarczone narastającym błędem. Wartość tego błędu wzrasta tym bardziej, im znaczniej grawitacja rozważanych planet różni się od podanego powyżej zakresu M/Z=1 do M/Z=4.47.

W zależności (4JE9.1) poszczególne zmienne posiadają następujące interpretacje:

L - jest zmianą długości życia danej istoty spowodowaną jej czasowym przeniesieniem się z planety o grawitacji "Z" na której oryginalnie się ona urodziła i na której żyło kilka kolejnych pokoleń jej przodków, na planetę o grawitacji "M" na której spędzi następny przedział czasu "LM".

LZ - jest całkowitą (tj. zaprogramowaną przez gęstość jej przeciw-ciała) długością życia tej istoty, gdyby całe życie spędziła ona na planecie o grawitacji "Z".

LM - jest długością czasu jaki dana istota spędzi na nowej planecie o grawitacji "M". Zauważ że jednostki użyte do wyrażania "LM" muszą być te same co jednostki dla wyrażania "LZ" i "L".

Z - jest natężeniem pola grawitacyjnego oryginalnej planety, na której dana istota się urodziła i na której żyło kilka pokoleń jej przodków.

M - jest natężeniem pola grawitacyjnego planety na którą istota ta czasowo się przeniosła. Zauważ, że jeśli grawitacja "M" jest mniejsza od grawitacji "Z" wtedy przyjmuje wartość ujemną.

cL - jest nasileniem "grawitacyjnego rozmiękczania" gęstości przeciw-ciała, czyli stałą kosmiczną m.in. odzwierciedlającą intensywność spadku długości życia jakiejś istoty spowodowaną czyimś przeniesieniem się na inną planetę. Miałem zasadnicze trudności w dokładnym wyliczeniu wartości tej stałej, z powodu obecnej niedostępności wymaganych danych. Na dzisiejszym etapie swych badań jej wartość wyliczyłem więc jedynie zgrubnie, opierając się na długości życia Adama. Jej przybliżoną wartość szacuję na "cL=30.77". (Dla Adama poszczególne zmienne z wzoru (4JE9.1) przyjmują następujące wartości: L=-350, LM=930, LZ=1280, M=1, Z=4, cL=30.77 - zauważ że symbolika wzoru (4JE9.1) wprowadzona została z perspektywy Ziemianina przybywającego na inną planetę, podczas gdy Adam był mieszkańcem innej planety przybywającym na Ziemię; dla niego więc interpretacja wszystkich symboli wzoru (4JE9.1) musiała ulec odwróceniu). Oczywiście w przyszłości będę poszukiwał dalszych danych na ten temat i jeśli uda mi się je zdobyć, wtedy postaram się dodatkowo uściślić zarówno wartość stałej "cL" jak i postać samego równania (4JE9.1).

Aby dać tutaj jakiś przykład użycia zależności (4JE9.1), oraz przykład zilustrowania znaczenia zakresu jego stosowalności, rozważmy kontrowersyjny problem stacji na księżycu. Astronauta Iksiński miał dożyć na Ziemi wieku LZ=80 lat. Nie wiedząc jednak o faktach zaprezentowanych w niniejszym podrozdziale, w wieku 20 lat poleciał na pięcioletni kontrakt do pracy na Księżycu. Przyjmując założenie upraszczające obliczenia, że stosunek grawitacji Ziemi i Księżyca jest równy stosunkowi ich mas, wylicz w przybliżeniu jakiego wieku dożyje Iksiński po powrocie z tego kontraktu? Odpowiedź jest, że gdyby wzór (4JE9.1) obowiązywał także i dla Księżyca, wówczas zgodnie z nim, oraz przy założeniu, że M/Z=1/81, astronauta ten wcale nie wróciłby z pięcioletniego kontraktu, bowiem pobyt na Księżycu przez LM=5 lat skróciłby jego życie o L=66 lat. Stąd, zgodnie z owym wzorem zmarłby on z uwiądu starczego jakieś dwa miesiące przed powrotem na Ziemię. Umierając na Księżycu w wieku niecałych 25 lat wyglądałby przy tym jak 80-letni staruszek. Oczywiście, jak to poprzednio wyjaśniono na temat metody wyznaczenia stałej cL do wzoru (4JE9.1), wzór (4JE9.1) obowiązuje jedynie dla obiektów kosmicznych o M/Z w zakresie od 1 do 4.47. Księżyc leży więc daleko poza zakresem ważności tego wzoru. To oznacza, że gdyby dla Ziemi błąd owego wzoru wynosił tylko powiedzmy 1% (czyli nieco ponad 9 miesięcy z 80 lat życia), dla Księżyca błąd ten wzrósłby co najmniej do wartości 81% (czyli do około 53-ch z owych 66-ciu lat). Czyli praktycznie astronauta ten mógłby umrzeć w dowolnym momencie czasu, zaczynając od chwili kiedy był na Księżycu jedynie przez okres około jednego roku, aż do 53 lat po powrocie z Księżyca.



Oczywiście czytelnik zapewne zadaje już sobie pytanie, czy niezależnie od informacji {!!!} wywodzącej się z UFO i przytoczonej poprzednio przy okazji omawiania publikacji [1JE9.1], również i badacze ziemscy zaobserwowali jakieś konkretne fakty, które dowodziłyby poprawności zaprezentowanej tutaj teorii. (Teoria ta stwierdza, że wysyłanie kogoś w obszary gdzie grawitacja znacząco zanika, jest równoznaczne ze skazaniem tej osoby na padnięcie ofiarą przyspieszonego starzenia). Wszakże jeśli teoria ta sprawdza się w rzeczywistości, wtedy każde wysłanie ziemskich astronautów w warunki braku grawitacji, bez zabezpieczenia ich jakimś systemem kompensującym grawitację, oraz bez ostrzeżenia że skróci to ich życie, natychmiast wprowadza najróżnorodniejsze następstwa moralne i prawne (np. typu, czy ich przełożeni mają moralne prawo wysłania ich w kosmos więcej niż raz w życiu, czy jest moralnym wprowadzenie "zawodu kosmonauty", czy oni sami lub ich rodziny mają prawo do kompensacji finansowej, itp.). Otóż wielokrotnie fakty takie zostały już zaobserwowane, tyle że z powodu uprzedniego braku teorii jaka by je tłumaczyła zostały one albo zignorowane, albo też zinterpretowane całkowicie błędnie. Aby podać tutaj najbardziej znany ich przykład, to jest nim fakt, że kosmonauci przebywający długotrwale w warunkach niskiej grawitacji, doświadczają szybkiej utraty wapna z ich kości. Opisy tej utraty wapna, oraz omówienie innych następstw długotrwałego przebywania w kosmosie, zawarte są w artykule [5JE9.1] pióra Ronald'a J. White, "Weightlessness and the Human Body", opublikowanym w czasopiśmie Scientific American, Vol. 279, No 3, September 1998, strony 39 do 43. Na stronie 42 tego artykułu stwierdzono, cytuję: "astronauci ... tracili masę kostną ... z szybkością około 1 procenta na miesiąc; ... po powrocie na Ziemię, utrata wapna z kości ustaje po upływie jednego miesiąca, jednak naukowcy nie wiedzą jeszcze czy kość jest w stanie powrócić do pierwotnego stanu" (w oryginale angielskojęzycznym: "astronauts ... have lost bone mass ... at a rate of about 1 percent per month; ... back on the ground, the bone calcium loss stops within one month, but scientists do not yet know whether the bone recover completely..."). Z kolei z badań następstw starzenia wynika, że najbardziej charakterystyczną cechą utraty wapna z kości jest, że zawsze stanowi ona znak szybko postępującego starzenia. Przykładowo jednym z problemów jaki doświadczają ludzie starsi wiekiem, których energia życiowa ulega gwałtownemu wyczerpywaniu się, jest właśnie odwapnianie się ich kości fachowo nazywane "osteoporosis". Oczywiście, oprócz utraty wapna, u astronautów pojawiają się też i inne objawy charakterystyczne dla starzenia się, przykładowo zanik mięśni. Istnienie więc tego typu obserwacji, ponownie zwraca naszą uwagę na moralne następstwa blokowania postępu wiedzy w jakiejkolwiek dziedzinie. Wszakże blokowanie takie prędzej czy później musi zaważyć na czyimś życiu - z punktu widzenia praw moralnych jest więc grzechem, zaś z punktu widzenia prawnego jest przestępstwem. Ci więc administratorzy i politycy, którzy swoimi świadomymi lub zaprogramowanymi hipnotycznie przez UFOnautów decyzjami powstrzymują jakiekolwiek badania, choćby były to "tylko" badania UFO, biorą na swoje sumienie bardzo ciężki grzech, za który przyjdzie im kiedyś zapłacić otrzymaniem odpowiedniego zwrotu karmatycznego. Przykładowo gdyby władze w niektórych krajach wysyłających kosmonautów w przestrzeń nie blokowały badań UFO, wtedy teoria podobna do opisanej w tym podrozdziale najprawdopodobniej byłaby znana ludziom już wiele lat temu. Znając zaś ową teorię, na bazie jej stwierdzeń zapewne już dawno ktoś znalazłby jakiś system kompensujący brak grawitacji, umożliwiając w ten sposób uniknięcie eksponowania astronautów na proces przyspieszonego starzenia się.

Aczkolwiek względy praktyczne i tok narracji niniejszej monografii powodują, że równania długowieczności wymagały swego omówienia w oddzielnym podrozdziale, z uwagi na swój charakter ciągle stanowią one część składową mechaniki totaliztycznej omawianej w niniejszym rozdziale JE. Z kolei mechanika totaliztyczna jest składową dopiero co wyłaniających się nowych dyscyplin dotyczących nauk przeciw-świata, takich jak fizyka przeciw-świata, medycyna przeciw-świata, itp. - patrz podrozdziały H10 i H1.3.

Jako uzupełnienie informacji zawartych w tym podrozdziale powinno zostać dodane, że Adam i Ewa nie są jedynymi doskonale ludziom znanymi istotami identycznymi do nas, których długowieczność sugeruje ich urodzenie się na innej planecie z rodziców o większej od ludzkiej gęstości przeciw-ciała. W Chinach już w czasach historycznych żył kosmita płci męskiej w dialekcie mandaryńskim nazywający się "Shou Xing Gong" (w dialekcie kantoniskim jego nazwa brzmi "Sow Sin Koong"). Na jego temat istnieją dosyć bogate opisy literaturowe. Potwierdzona historycznymi zapisami długość jego życia wynosiła około 800 lat. Czyni to jego długowieczność bardzo zbliżoną do Adama. Najprawdopodobniej więc istota ta również wywodziła się z planety Adama i Ewy, albo też z planety bardzo do niej podobnej. Tak ogromna długość życia spowodowała, że później "Shou Xing Gong" uznany został za chińskiego boga długowieczności. Obecnie jego posążek znaleźć można niemal w każdym domu chińskim. Jest on jednym z trzech posążków boga długowieczności, boga zdrowia i boga bogactwa, symbolizujących jakości życiowe na dostępie do których każdemu Chińczykowi (a zapewne również każdemu innemu człowiekowi na Ziemi) najbardziej zależy. Wśród tych trzech bogów, "Shou Xing Gong" może być łatwo rozpoznany po podwójnie w stosunku do ludzkiego wysokim (łysawym) czole, z dwoma jakby guzami w górnych rogach.

Również długowieczność liczącą setki lat, czy nawet tysiące lat, osiągało wiele spośród tzw. "istot nadprzyrodzonych", szczególnie tych jakim przypisywało się posiadanie ciała fizycznego - patrz ich opisy w podrozdziałach R4 i R4.1 monografii [1/3]. Jest wszakże niemal anegdotą, że najróżniejsi "czarownicy" i "czarownice" żyły setki lat, zaś ich cechą rozpoznawczą było, że nie starzeli się z upływem czasu tak jak czynią to normalni ludzie. Folklor ludowy na temat długowieczności istot nadprzyrodzonych dostarcza więc nam dodatkowego argumentu podpierającego poprawność tez aż dwóch różnych podrozdziałów tej monografii, tj. niniejszego - bowiem udowadnia on że zaprezentowane tutaj równania długowieczności faktycznie obowiązują w praktyce, a także podrozdziału V5 - bowiem wykazuje on, iż tzw. nadprzyrodzone istoty faktycznie są zaawansowanymi technicznie szatańskimi pasożytami którzy przybyli na Ziemię z jakiejś planety o wyższej niż ziemska grawitacji.

Długowieczność jest charakterystyczna także i dla "kosmicznych szpiegów i sabotażystów" opisywanych w podrozdziale A3 tej monografii oraz w podrozdziale V4.6.1 monografii [1/3]. Przykładowo dwoje z nich, tj. Lord Cavendish z Anglii i Baron Von Münchhausen z Niemiec, widywanych bywało przez swoich poprzednich znajomych kilkadziesiąt lat później i nie dało się na nich odnotować najmniejszych śladów postarzenia się. Zapewne to samo będzie miało miejsce z dzisiejszymi ich odpowiednikami, tj. z Davidem Copperfieldem czy z Sai Babą. Zresztą, z powodu owej tendencji do pozostawania zawsze w tym samym wieku - co staje się powodem najróżniejszych podejrzeń ze strony ich ziemskich znajomych, kosmiczni sabotażyści mają nakaz aby po około 30 latach zmieniać całkowicie miejsce zamieszkania i grono znajomych. Po upływie więc tego czasu znikają z jednego miejsca (kraju), aby wyłonić się w zupełnie innym i mieć do czynienia z całkowicie nowymi ludźmi.

Oczywiście, problem związku pomiędzy grawitacją i energią życiową posiada cały szereg dalszych poważnych następstw jakie nie były rozważane w niniejszym podrozdziale, jakie jednak będę starał się rozpracować matematycznie i włączyć kiedyś do przyszłych wydań mechaniki totaliztycznej. Przykładowo, z własności energii życiowej zdefiniowanej w niniejszym podrozdziale staje się oczywiste, że stworzenia o wielokrotnie większej masie "m" (np. słonie czy ogromne żółwie) muszą też żyć wielokrotnie dłużej od stworzeń o małej masie (np. myszy czy żółwi małych ras) - co wynika z faktu że większe ciała akumulują więcej energii życiowej. Jest to zupełnie odwrotne do stwierdzeń dzisiejszej nauki, która wierzy że stworzenia o małym wzroście i masie żyją dłużej - np. patrz artykuł [6JE9.1] "Short people may live longer, says study" (tj. "Mali ludzie mogą żyć dłużej, wykazały badania") jaki ukazał się malezyjskim wydaniu dziennika The Star, wydanie z czwartku (Thursday), dnia 7 listopada (November) 1996 roku, strona 29. To zaś sugeruje, że ludzie o wzroście olbrzymów wspominani w podrozdziałach JE9.3 i A4, powinni żyć znacznie dłużej od normalnych ludzi (przy założeniu, że intensywność rozpraszania ich energii życiowej jest w przybliżeniu taka sama jak u normalnych ludzi). Z kolei dwie istoty o tej samej masie, jednak różnej ruchliwości, będą również posiadały odmienne długości życia (istota o mniejszej ruchliwości będzie żyła dłużej) ponieważ rozpraszanie ich energii życiowej następuje w odmiennym tempie. Wszystko to oznacza, że kiedy zdołam zgromadzić i przetworzyć odpowiednią ilość danych, równań długowieczności będzie znacznie więcej.



Aby wskazać tutaj kilka dalszych problemów, które również wymagają przebadania i matematycznego ujęcia swych następstw, to zgodnie z definicją energii życiowej przytoczoną na początku tego podrozdziału, jakąś formę tej energii posiada każdy obiekt materialny (wszakże każdy taki obiekt posiada swój duplikat przeciw-materialny z jakim wymienia energię). Stąd procesowi starzenia się podlegają wszelkie obiekty, nie zaś jedynie istoty żywe. Następstwem tego jest, że gdybyśmy przykładowo zamknęli jakiś obiekt w hermetycznym zamknięciu, gdzie nie działałyby na niego żadne czynniki zewnętrzne, tj. gdzie nie poddany on byłby ani korodowaniu, ani promieniowaniu, ani bakteriom, ani tarciu, ani siłom, itp. - wtedy wbrew temu co twierdzi dzisiejsza nauka, po określonym czasie obiekt ten ciągle rozpadłby się w pył z powodu zestarzenia się, a ściślej z powodu rozproszenia całej swej energii życiowej. To zaś tłumaczy, dlaczego w życiu sprawdzają się takie empiryczne obserwacje, jak wierzenie chińskie, że przedmiot albo dom nieużywany przez nikogo niszczeje znacznie szybciej niż przedmiot albo dom przez kogoś używany (z tego powodu Chińczycy np. nie lubią aby domy pozostawały przez nikogo niezamieszkałe). Wyjaśnienie dla tego zjawiska wynika z nasycania używanych przedmiotów energią życiową osób które je używają. Stąd rozproszenie energii życiowej u tych przedmiotów jest mniejsze niż u przedmiotów nieużywanych. Na podobnej obserwacji opiera się też nasze powiedzenie "złoto najlepiej lśni jeśli się je nosi" (kiedyś żartobliwie parafrazowano to powiedzenie aby wyrazić w ten sposób ciekawe obserwacje empiryczne że "kobieta i złoto ...", jednak w dzisiejszych czasach ruch feministyczny i powszechny spadek zwow utemperowały nasze poczucie humoru i pozbawiły poszczególne płcie monopolu noszenia oraz bycia noszonym). Kolejne następstwo omawianego tutaj związku wynika z faktu, że skoro energia życiowa ulega rozpraszaniu, jej utrata w odmiennych warunkach powinna następować w niejednakowy sposób i stąd powierzchnia określonych części ciała (np. nóg), czy niektóre zachowania (np. trzęsienie), mogą ją intensyfikować lub spowalniać. To z kolei wyjaśniłoby skąd się bierze empiryczna wiedza zawarta przykładowo w angielskim przysłowiu "Long be thy legs and short be thy life" (co oznacza "Gdy nogi są długie życie jest krótkie" - patrz [9]), czy w chińskim wierzeniu ludowym wpajanym tam od dziecka osobom wykazującym tendencję do trzęsienia nogami, jakie w dialekcie kantoniskim brzmi "Si ju jib lok jan ju fuk pok" (co luźno można tłumaczyć "Jeśli trząsł będziesz drzewem wszystkie jego liście opadną, jeśli trząsł będziesz nogami całe twoje szczęście cię opuści" - po angielsku "When you shake a tree all leaves will fall down, when you shake your legs all your good fortune will disappear"). Jeszcze inne następstwo omawianego tutaj związku wynika ze szkodliwości mniejszej grawitacji dla wszelkich zawodów w których dana osoba poddawana jest gwałtownym zmianom grawitacji, takich jak przykładowo piloci czy stewardessy. Jeśli omawiana tutaj teoria jest poprawna (a wszystkie fakty na to wskazują), wtedy zmiany grawitacji jakim poddawane są ciała tych osób podczas wykonywania obowiązków zawodowych, również powodować będą ich przyspieszone starzenie się. To z kolei oznacza, że w trybie pilnym powinno się rozpocząć odpowiednie badania które sprawdzą na ile znaczące jest wynikające z tego tytułu skrócenie ich życia (aczkolwiek nie podawane do publicznej wiadomości badania takie najprawdopodobniej przeprowadzone zostały dla pilotów wojskowych - wiadomo bowiem, że pilotów takich odsyła się na emeryturę w bardzo młodym wieku).

JE9.1.1. Zwiększające długowieczność efekty gromadzenia energii moralnej


Motto niniejszego podrozdziału: "Moralność jest kluczem do wszystkiego, zaś energia moralna jest kluczem do moralności."
Jeśli przeanalizować zachowanie energii życiowej opisywane w podrozdziale I5.6, wtedy okazuje się, że jest ona generowana w wyniku transformacji energii moralnej z naszego przeciw-ciała, oraz że to właśnie negatywne motywacje jakie mogą pojawić się podczas owej transformacji energii moralnej nakładają program na energię życiową, który to program rządzi procesem starzenia się danej osoby. Powyższe wskazuje jeszcze jeden z praktycznych sposobów zwiększania długości życia. Polegał on będzie na dokonywaniu w życiu głównie działań "moralnych", których wynikiem jest zwiększanie w przeciw-ciele ciśnienia (µ) energii moralnej. Dokonywanie tych działań moralnych i zwiększane przez nie ciśnienie energii moralnej, spowoduje wzrost samoczynnego generowania energii życiowej, jaki (z braku negatywnych motywacji) nie nakłada na ową energię programu wywołującego starzenie się.

Możliwość wydłużania swego życia poprzez prowadzenie go zgodnie z prawami moralnymi i dokonywanie wyłącznie działań moralnych, potwierdzane jest wieloma autorytatywnymi źródłami. Przeglądnijmy tutaj ich przykłady. W książce [1JE5.4] (powoływanej też jako [2J3], [1#3L5.4] i [1H3]) na stronie 63 napotkałem wielokrotnie powtarzane tam różnymi słowami stwierdzenie, cytuję "Most Chinese believe that life can be extended by good deeds", co znaczy "większość Chińczyków wierzy że życie może zostać wydłużone poprzez wypełnianie dobrych uczynków". W bezpośredni więc sposób stwierdzenie to potwierdza ową możliwość powiększania długowieczności poprzez dokonywanie dobrych uczynków. Z uwagi na kluczowe znaczenie tego wierzenia dla mechaniki totaliztycznej, ja sam dodatkowo je sprawdzałem wśród Chińczyków zamieszkujących Malezję. Z tego co się dowiedziałem wynika, że ta chińska ludowa interpretacja dokładnie się pokrywa ze stwierdzeniami mechaniki totaliztycznej. Chińczycy wierzą bowiem, że każdy dobry uczynek zwiększa u dokonującego ilość posiadanej przez niego pozytywnej energii, jaką oni nazywają "chi" - patrz podrozdział H2. Z kolei najróżniejsze odmiany owej energii "chi" reprezentują m.in. energię życiową i energię moralną danej osoby. Duże zasoby tych energii oznaczają dłuższe życie, lepsze zdrowie, większy wigor, itp. Istnieje nawet chińskie powiedzenie jakie w dialekcie kantoniskim, tyle że zapisane polskimi literkami, brzmi "Hoł sam jał hoł poł" co oznacza "dokonywanie dobrych uczynków jest zawsze wynagradzane" (po angielsku "if you do good deeds you get rewarded"). Wprawdzie powiedzenie to specyficznie nie wyraża się o powiększaniu długości życia, jednak powiększenie takie sugeruje chińska interpretacja ludowa jaka mu towarzyszy i jaka objaśnia jego znaczenie. Intepretacja ta podaje, że każdy dobry uczynek wykonany przez nas samych wynagradzany jest podobnym dobrym uczynkiem jaki kiedyś my otrzymujemy od kogoś innego, zaś jakby produktem ubocznym czy dodatkową korzyścią tego dobrego uczynku będzie, że wydłuży on też nasze życie (wierzenie to podaje więc dokładnie to samo co totalizm stwierdza za pośrednictwem Prawa Bumerangu i równań długowieczności). Opisywane tutaj wierzenie chińskie jest tak zakorzenione, że jeśli ktoś dobrego charakteru zachoruje, Chińczycy zwykle pocieszają jego rodzinę słowami w rodzaju: nie warto się martwić - jest on przecież dobrym człowiekiem na pewno więc wyjdzie z tego. Co w owym pocieszeniu mają oni na myśli, to że zgodnie z wierzeniami chińskimi dobrzy ludzie posiadają nagromadzone w sobie wysokie "chi" (czyli m.in. wysoką energię moralną) stąd energia ta pozwoli im pokonać zniewalającą ich chorobę.

Filozofia chrześcijaństwa zdaje się również posiadać podobne wierzenie, aczkolwiek jak dotychczas nie zdołałem ustalić jego pierwotnego źródła z którego się ono wywodzi. Czytając kieszonkowe wydanie Biblii



1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   ...   23


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna