Pogaduszek w Sieci



Pobieranie 20,12 Kb.
Data24.04.2018
Rozmiar20,12 Kb.

172 Mail - spam. Cz. 1.
W uzupełnieniu "pogaduszek w Sieci" (poprzedni odcinek Szkoły) celowe wydaje się zwrócenie uwagi na inną, podstawową, najpopularniejszą dotychczas usługę Internetu związaną z wymianą informacji w formie elektronicznej - na pocztę elektroniczną. Za narodziny poczty elektronicznej, popularnej nazywane emailem lub mailem można uznać uruchomienie pierwszego oprogramowania do przesyłania w tej właśnie postaci informacji, a było to, mierząc przeciętnym wiekiem współczesnych Interanutów, krótko przed ich narodzeniem bo w 1972 roku. Wtedy to właśnie, jeszcze przed powstaniem Internetu, a korzystając z ARPANET'u (sieci komputerowej w USA), Ray Tomlinson napisał oprogramowanie - SNDMSG - skrót od "wyślij wiadomość". Od tego zdarzenia zmieniło się wiele, najbardziej chyba w sferze nowych technologii informacyjnych i ich powszechnego zastosowania. Namacalnym tego potwierdzeniem jest fakt, iż szacuje się, że w ubiegłym roku wysłano około dziesięć miliardów maili, ale tylko poczty związanej z naszą pracą - tak zwanych biznesowych listów elektronicznych, bez listów prywatnych. Liczba ta, za dwa lata, ma wzrosnąć do 20 miliardów1.

W Wielkiej Brytanii maile stały się bardziej popularne od tradycyjnej poczty elektronicznej (w najbliższym czasie poczta brytyjska zwolni 20 000 pocztowców). Anglicy tylko w jednym miesiącu (grudzień 2001 - styczeń 2002) wysłali 300 milionów maili, Francuzi o 170 milionów mniej, a Niemcy o 185 milionów mniej2.

Opublikowane w kwietniu 2002 roku wyniki badań poczty elektronicznej w USA dowodzą znaczącego rozwoju tej formy komunikowania się w firmach i między firmami3. Obecnie 79% firm udostępnia pocztę elektroniczną Internetu swoim pracownikom. Interesujące są, wyróżnione w badaniach, miary poczty elektronicznej. Na przykład jest to ocena wielkości dostępnych pracownikom skrzynek poczty elektronicznej. W 37% firm owa wielkość jest limitowana (od 40 KB do 2 GB) - prawdopodobnie w ten sposób pracodawcy usiłują ograniczać tę formę aktywności zawodowej swojej kadry. Inną miarą jest archiwizacja poczty. Operacja ta jest wykonywana praktycznie niemal u wszystkich (92%). Archiwa poczty zazwyczaj są zachowywane są bezterminowo, tylko w 35% są kasowane. Limitowany bywa także rozmiar poczty przychodzącej (32%) - zbyt długie listy są po prostu odrzucane, jak tradycyjne, których rozmiar jest większy od otworu w skrzynce na listy w klatce schodowej. Pracodawcy są bardziej tolerancyjni dla wielkości maili wysyłanych przez pracowników - wielkość jest limitowana tylko w 20% firm.

Niemalejącej popularności i użyteczności poczty elektronicznej należy upatrywać w rosnącym bezpieczeństwie tak przesyłanej informacji. Dzięki stosowanym narzędziom (szyfrowanie i podpis - pisaliśmy o tym w poprzednich odcinkach Szkoły) w znacznej spełnione zostały podstawowe trzy wymagania stawiane korespondencji elektronicznej: może być ona poufna (kwestia stosowania odpowiednich narzędzi do szyfrowania), dociera w niezmienionej postaci do adresata (integralność) i jest napisana faktycznie przez osobę, która podpisała się pod listem (autentyczność). Integralność i autentyczność gwarantuje nam podpis elektroniczny, który formalnie w połowoe sierpnia będzie obowiązywał w naszym Kraju.


Powszechne jest kontrolowanie/filtrowanie przychodzącej poczty ze względu na treść korespondencji, wirusy i spam.

Zalety poczty elektronicznej doceniamy wszyscy. Jest to nadzwyczaj wygodna, przyjazna, szybka, tania forma komunikowania się w skali globalnej. Niestety jak wszystko, tak i ta usługa ma swoją drugą stronę medalu. Jest nią między innymi tak zwany SPAM. Spam to niechciana poczta, rozsyłana do milionów adresatów, zaśmieca skrzynki pocztowe, ogranicza przepustowość łączy i zabiera adresatom czas, choćby tylko ten, który jest niezbędny do tego by skasować tego typu korespondencję. Szczególnie jest to irytujące, gdy o otrzymanym liście otrzymujemy, głośno sygnalizowaną, SMSową wiadomość na komórkę, szczególnie w nocy... Jedynym rozwiązaniem okazuje się jej wyłączenie. Przedmiotem spamów bywa "XXX" (czytaj: "seksseksseks"), tanie kredyty, specjalistyczne usługi chirurga plastycznego, viagra, praca w domu...

Naturalną konsekwencją stały się wspomniane, wszelkiego rodzaju filtry - specjalne programy, które usiłują nie przepuścić listów, które wcześniej zostały opisane słowami kluczowymi, które nie mogą się znaleźć w treści, w polu nadawcy lub w temacie nadchodzącego listu. Na przykład można zaznaczyć, że listy zawierające w treści słowa "darmowe programy", lub będą wysyłane przez "Jfree" lub będą dotyczyły "najlepszy" zostaną skasowane/odrzucone przez serwer/program pocztowy - nie dotrą do adresata. Dzięki temu znaczna część infrastruktury pocztowej zostanie odciążona.

Niestety spamerzy (wysyłający spamy) okazali się nadzwyczaj elastyczni i szybko wprowadzili mechanizm zmieniający nazwę nadawcy, przedmiot listu (temat) tak by automat nie rozpoznał, iż ma do czynienia ze spamem. Czasy sprytnych administratorów, którzy szybko uruchamiali skuteczne przeciw spamom, filtrujące automaty, dawno minęły. Opinie takie wyraża Brightmail - jedna z lepszych firm w dziedzinie filtrowania spamów. Zdobyła ona doświadczenia u swoich pracodawców - potentatów udostępniających Internet, takich jak: Earthlink, MSN, AT&T Worldnet. Zdaniem tej firmy liczba spamów pomnożyła się w ostatnich dziewięciu miesiącach aż trzy razy. Zaowocowało to zwiększeniem ruchu poczty elektroniczxnej o 12 - 15 procent, w ubiegłym roku było to siedem procent.

Brightmail, każdego dnia w kontrolowanych przez siebie serwerach pocztowych odnotowuje 140 000 spamów4. Zniecierpliwieni użytkownicy poczty coraz częściej widzą jedyną drogę w rozwiązaniu problemu spamu w .. zmianie adresu. Działa to do czasu, aż nowy adres mailowy nie dostanie się do niepowołanych rąk - czego nie da się uniknąć praktyczne w żaden sposób - chyba, że pomoże w tej sprawie prawo...

Jurata, lipiec 2002 r.


Włodzimierz Gogołek
Główną przyczyną eksplozji liczby wędrujących po Sieci spamów jest zapewne niewielki koszt tej formy rozsyłania informacji, będącej reklamą, promocją towarów i usług. Inna przyczyna to prostota realizacji tego przedsięwzięcia - wysłanie listu do jednego adresata zajmuje tyle samo czasu co wysłanie tej samej korespondencji do miliona odbiorców. Trudny jest tylko początek - zdobycie odpowiedniej liczby adresów mailowych - ofiar spamingu. Innym powód lawinowego narastania spamingu upatruje się paradoksalnie w doskonaleniu sposobów i intensywności zabiegów broniących nas przed spamem. Twórcy spamów usiłując zapewnić sobie skuteczność wysyłanych "złych listów", nadają ich coraz więcej, by mieć pewność, iż pokonają stawiane przez potencjalne ofiary (adresatów) bariery/filtry.

Bez względu na wspomniane przyczyny, część firm udostępniających Internet stwierdza, że ponad połowa przychodzącej do nich poczty to spam.

Warto w tym miejscu ostrzec zainteresowanych przed skorzystaniem z deklarowanej, w treści listu - spamu, możliwości zrezygnowania z dalszego otrzymywania tego typu listów od nadawcy. Owi nadawcy spamów często warunkują skuteczność blokady od dokładnego podania adresu przez rezygnującego z tej korespondencji odbiorcy. W tym przypadku należy zachować sporą ostrożność, bywa, iż operacja ta służy, w dużej części przypadków, wyłącznie do .. potwierdzenia poprawności adresu adresata. Spamy jak przychodziły, tak będą przychodziły....

Wobec takiego stanu rzeczy wspomniana próba rozwiązania prawnego problemu niechcianej poczty coraz częściej powraca jako podstawowy środek zaradczy wobec "epidemii spamowej".

Jednym z organizacyjnych zabiegów chroniących przed niechcianą pocztą jest próba wprowadzenia regulacji wymagającej by, opisywane maile - "niezamówione informacje handlowe" będzie można wysyłać pocztą elektroniczną lub SMSem, ale wyłącznie po uprzednim uzyskaniu zgody od ich adresata. Takie założenie przyjęto między innymi w polskim projekcie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną5.

Za oceanem, w kolebce Internetu, FTC (Federal Trade Commision - "Federalna komisja handlowa") otrzymuje na swój specjalny adres około 40 000 spamów każdego dnia. Skrzynka o tym adresie (uce@ftc.gov) została założona przez administrację tak, by wszyscy, którzy chcą pomóc w walce ze spamem współdziałali w gromadzeniu tego typu korespondencji elektronicznej. Dotychczas owa komisja zgromadziła już 12 milionów spamów. Są one kolekcjonowane w celu ich dalszej analizy i prowadzenia prac nad skutecznym przeciwdziałaniem temu zagrożeniu.

Niestety, tak jak w Polsce, także w USA nie ma dotychczas prawa, które umożliwia skuteczne przeciwdziałanie zalewowi spamem. Za oceanem jeszcze bardziej utrudnia tę "walkę" "Pierwsza poprawka" do amerykańskiej Konstytucji, gdzie gwarantowana jest wolność wszelkich form wypowiedzi. Obecnie administracje nie może nic zrobić nawet wówczas gdy przedmiotem korespondencji adresowanej do dzieci jest pornografia...6.

Prekursorem w zakresie skutecznej, prawnej walki ze spamem, okazała się Wspólna Europa, która już 30 maja br. uchwaliła stosowne regulacje prawne.

Jednak dotychczas najpewniejszy jest jednak klawisz "del". Poczta od nieznanego nadawcy, o podejrzanym temacie, to nie tylko potencjalna strata czasu, ale także poważne zagrożenie infekcji komputera wirusem. Lepiej zatem na wszelki wypadek nacisnąć klawisz "Shift" i "del" łącznie - gwarancja skutecznego wykasowania niechcianego listu.

Jednak tymczasem eksperci największe nadzieje w ograniczaniu kłopotów wynikających ze spamu upatrują w technologii, jako najbardziej skutecznym narzędziu walki z tą formą poczty elektronicznej. Szacuje się, że 5% potencjału technicznego zaangażowanego w pocztę poradzi sobie z filtrowaniem 90% spamu w tym roku. Innym prostym, wydaje się, że skutecznym, rozwiązaniem jest autoryzacja wysyłających pocztę - podobnie jak ma to miejsce w użytkowaniu Sieci. Każdy wysyłający (nie odbierający) pocztę powinien mieć stosowne uprawnienia. Zatem nie tylko potrzebne jest w tym rozwiązaniu hasło i identyfikator w odbiorze poczty z określonej skrzynki, ale także w podobny sposób musi identyfikować się nadawca poczty. Innymi słowy wysyłający musi dysponować odpowiednimi uprawnieniami firmy A by wysłać korespondencję do firmy A. Jest to niewątpliwie istotne ograniczenie funkcji poczty elektronicznej, zapewne okaże się jednak bardzo korzystnego dla korzystających z niego. Adresat będzie zobowiązany podawać nadawcy, swój adres i hasło. Gdy adresat okaże się nierzetelny - wysyła spam - wystarczy zmienić hasło.



Nie tylko spam stanowi zagrożenie - drugą stronę medalu poczty elektronicznej. W Wielkiej Brytanii co szósty pracownik został poważnie ostrzeżony lub wręcz wyrzucony z pracy ze względu na niepoprawne wykorzystywanie maili w pracy. Ponadto badania na Wyspie dowodzą, że aż 60% poczty wędrującej przez firmę jest pocztą prywatną. Nadużycia poczty mają różną formę - zauważono także, że 60% (przypadkowa zbieżność liczby procentów) kontaktuje się ze swoimi sąsiadami zza biurka za pośrednictwem poczty elektronicznej7.

1 Subject: wrecking the company, Financial Times, June 18, 2002

2 NetValue: Email more popular than snail mail in UK, Mar 20 2002, za NUA

3 www.peertopeer.org

4 Spam: An Escalating Attack of the Clones, The New York Times on the Web, June 27, 2002.

5 Zakaz spamu, Chip, lipiec 2002.

6 op. cit. Spam: An Escalating Attack of the Clones,........

7 Experian: UK employees admit to email abuse at work, Jun 06 2002, za NUA





©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna