Pod wielkim dachem nieba



Pobieranie 71,22 Kb.
Data26.03.2018
Rozmiar71,22 Kb.

POD WIELKIM DACHEM NIEBA
Scenariusz przeznaczony jest dla uczniów gimnazjum, ale może być zrealizowany również przez starsze klasy szkoły podstawowej. Pomyślany jest jako montaż słowno-myzyczny, który można wykorzystać na spotkaniu z rodzicami. Trwa 40 minut. Ważnym elementem jest dekoracja, która powstaje w toku przedstawiania; zaczynając od smutnego drzewa z ogromnymi konarami, które powoli zaczyna zapełniać się liśćmi (kształtem przypominającymi łzy),by ostatecznie rozkwitnąć siedmioma kwiatami, które symbolizować mają nadzieję siedmiu kontynentów świata.

Teksy wykorzystanych piosenek uczniowie znają na pamięć.

RECYTATOR I

Serdecznie witamy na spotkaniu

poświęconym wszystkim, którzy zginęli w zamachach terrorystycznych

w Stanach Zjednoczonych i w Biesłanie.

Pamiętamy również o ofiarach fali tsunami u wybrzeży Azji

i huraganu Katrina w Nowym Orleanie.

Chcemy też podzielić się swoją nadzieją z tymi, co tam zostali.


Razem pokonamy fale, razem zbudujemy brzeg z naszej nadziei…

Dla wszystkich starczy miejsca,

pod wielkim dachem nieba…
(Dekoracja: wielkie rozłożyste drzewo, które w swoich konarach trzyma kulę ziemską, nad nim widnieje napis „Pod wielkim dachem nieba”, pod drzewem przygotowane są cztery znicze, które upamiętniają cztery wydarzenia wspominane podczas tego spotkania).

RECYTATOR II



( w tle cichy podkład muzyczny)
Chodź człowieku, coś ci powiem.

Chodźcie wszystkie stany,

Kolorowi, biali, czarni.

Chodźcie zwłaszcza wy, ludkowie

przez na oścież bramy.
Dla wszystkich starczy miejsca

pod wielkim dachem nieba.


Rozsiądźcie się na drogach,

na łąkach, na rozłogach,

na polach, błoniach i wygonach

w blasku słońca, w cieniu chmur.


Rozsiądźcie się na niżu,

Rozsiądźcie się na wyżu,

Rozsiądźcie się na płaskowyżu

w blasku słońca, w cieniu chmur.


Dla wszystkich starczy miejsca

pod wielkim dachem nieba.

Na ziemi, którą ja i ty też

Zamieniliśmy w morze łez.



(E. Stachura Introit)
( Podczas recytacji wiersza, od słów „Rozsiądźcie się na drogach…” wchodzi część recytatorów

i w zamyśleniu siada na podłodze, tyłem do widowni. Kiedy zacznie się piosenka, powoli wchodzą pozostali i zajmują miejsca na krzesełkach ułożonych w podkowę; podczas słuchania piosenki grupa siedząca na środku sceny zaczyna pantomimę-ruchową interpretację piosenki).

Piosenka – Głosy
RECYTATOR I

(podkład muzyczny)


Niedopita kawa.

Brak sygnału w telefonie.

Zatłoczone schody. Awaria windy.

Samolot… samoloty…

huk… krzyk… dym i pył…

Uwięzieni w drapaczach chmur…

Wieże WTC – nigdy nie zapomnimy….
I znów polały się łzy…

(Recytator zapala znicz, a dwie osoby przylepiają na konarach drzewa liście – łzy)


RECYTATOR III

Zamach terrorystyczny na World Trade Center i Pentagon w Stanach Zjednoczonych

przeprowadzony 11 września 2001 roku w USA, przy pomocy uprowadzonych samolotów

doprowadził do śmierci 2819 osób.

Była t pierwsza operacja tego typu w historii oraz zamach, który pociągnął za sobą więcej ofiar i strat materialnych niż jakikolwiek wcześniejszy w historii Stanów Zjednoczonych i całego świata.
Atak ten był bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia tak zwanej „wojny z terroryzmem”, której pierwszym etapem był atak narządzony przez talibów Afganistan, gdzie znajduje się centrum tej organizacji. Później atak na dworzec w Madrycie i metro w Londynie. Co roku prawie mają miejsce tragiczne wydarzenia, w których uczestniczą terroryści.
Termin „terroryzm” wywodzi się od łacińskiego słowa terror, oznaczającego strach i grozę.

Na tej podstawie można zdefiniować terroryzm jako sianie strachu i grozy.

Terroryści używają siły i przemocy przeciwko zupełnie niewinnym ludziom

i mogą dotyczyć całej populacji, tylko dlatego by zmusić rządzących

do odpowiednich zachowań i wymusić realizacje określonych celów.

(na podstawie: http://pl.wikipedia.org/wiki/przebieg_zamachu_na_World_Trade_Center_)

RECYTATOR IV

(podkład muzyczny)


Bosi na ulicach świata

nadzy na ulicach świata

Głodni na ulicach świata
zgroza i nie widać końca zgrozy

zbrodnia i nie widać końca zbrodni

wojna i nie widać końca wojny
Zagubieni w dżungli miasta

obojętność objęć straszna

bez miłości bez czułości

bez sumienia i bez drżenia

bez pardonu wśród betonu
na kamieniu rośnie kamień
dokąd idziesz po omacku

i nie słychać końca płaczu

jedni cicho upadają

drudzy ręce umywają

coraz więcej wkoło ludzi

o człowieka coraz trudniej.



( na podstawie E. Stachury Confiteor)
Piosenka - Człowiek człowiekowi

(interpretacja utworu za pomocą pantomimy – trzy pary)


RECYTATOR I

(podkład muzyczny)


Pierwszy września. Rozpoczęcie roku szkolnego.

Przerażenie niewinnych, strach. Spłoszone dziecięce marzenia.

Lekcji nie będzie…

Sala gimnastyczna więzieniem…

Dziwny ten świat…

Uczniowie Biesłanu – nigdy nie zapomnimy…


I znów polały się łzy…

(Recytator zapala znicz, a dwie osoby przylepiają na konarach drzewa liście – łzy)


RECYTATOR III

W sennym osetyjskim Biesłanie każdy 1 września będzie wielkim wydarzeniem.

Dzieci, które przyszły na rozpoczęcie roku z całymi rodzinami,

nie sądziły, że świąteczny apel dla wielu z nich skończy się tragicznie.

Dramat 1200 zakładników trwał trzy dni.

1 września 2004 roku, pierwszego dnia roku szkolnego, szkoła w Biesłanie,

w Północnej Osetii w Rosji została opanowana przez grupę uzbrojonych terrorystów.

Teren szkoły został otoczony przez wojska armii rosyjskiej.

Prowadzono negocjacje z napastnikami,

po dwóch dniach, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn, nastąpił szturm wojsk rosyjskich.

Zginęło 339 osób, w tym około 156 dzieci.
Ubiegłoroczna tragedia w Biesłanie była szokiem nie tylko dla Rosji.

Terroryści uderzyli nie w obiekt ważny militarnie, politycznie czy gospodarczo,

nie w metro czy wypełnioną po brzegi salę teatralną,

ale w prowincjonalną szkołę podstawową numer 1,

w której kilkaset dzieci wraz z bliskimi i nauczycielami rozpoczynało rok szkolny.
RECYTATOR V

(podkład muzyczny)


Wymazał deszcz

jasne oczy gwiazd

cichy spokój stawu zmącił

o jak smutno…


Mokry chłód w okno puka

Mokre nuty na szybie

jak sekundy jesieni spływają

O jak smutno…


Porwał deszcz dziecka sen

Śliczne bajki porwał deszcz

o jak smutno…
Szły symfonie mokrych nut

nie zasnęło dziecko już…

O jak smutno…

(E. Stachura Pieśń VI)



Piosenka - Dziwny jest ten świat…

(uczniowie przeglądają wycinki z gazet, następnie pozostawiają je dla widowni,

pozostali składają obok zniczy kwiaty)
RECYTATOR I

(Podkład muzyczny)


Drżenie ziemi.

Szum wzburzonej wody,

Rozkołysane obrazy.

Trzask rozbijanego szkła.

Dalekie wycie syren.

Nie znasz dnia ani godziny…

Wybrzeża Azji- ból, płacz, niewymowne cierpienie…
I znów polały się łzy…

(Recytator zapala znicz, a dwie osoby przylepiają na konarach drzewa liście – łzy)


RECYTATOR III

Tsunami to fala oceaniczna wywołana podwodnym trzęsieniem ziemi, wybuchem wulkanu bądź osuwiskiem ziemi.

Fale tsunami, poruszając się z wielką prędkością (do 900 km/h) dochodzą

do kilkuset kilometrów, a w strefie brzegowej osiągają wysokość

kilkudziesięciu metrów niszcząc nadbrzeżne miejscowości.

26 grudnia 2004 roku trzęsienie ziemi na Oceanie Indyjskim wywołało

fale tsunami, które w przeciągu trzech godzin uderzyły

w wybrzeża kilku państw Azji Południowo – Wschodniej, a później także Afryki.

Sięgające 10 metrów fale zniszczyły nadmorskie wsie i miasteczka, a także kąpieliska odwiedzane o tej porze roku przez zagranicznych turystów.

Największe zniszczenia tsunami spowodowało na wybrzeżu Indonezji

w Tajlandii na wyspie Phuket.

Według bilansu publikowanego przez AFP liczba zabitych i zaginionych wynosi, co najmniej 294 tysiące ludzi i nie jest to ostateczny bilans tragedii.

Kilka milionów straciło swoich bliskich i dach nad głową.
RECYTATOR VI

(podkład muzyczny)


Lato dłużej by żyło

w falujących żaglach

złotych słoneczników.
Mgła by nie dusiła czy śnieg…

Smutek- nawet zdjąłby palce

z czarnych klawiszy

i zamilkł…


Ej, zaszumi, kiedyś zaszumi

świtu różowa muzyka,

Noc się spłoszy z czarnych dziupli….

Stare wierzby wschód podpali…


A teraz -

czuwajmy…


Cyt

jeszcze zegar nie usnął…

(E. Stachura Pieśń III)
Piosenka - Wędrówka jedną życie jest człowieka..

(wszyscy śpiewają razem z nagraniem piosenki)
RECYTATOR I

(podkład muzyczny)


Wezbrana woda… szumi…

Wiatr targa, porywa, zabiera i niszczy.

Było i już nie ma…

Ciemność wody, głębia ludzkich tragedii…

Nowy Orlean – nigdy nie zapomnimy…
Znów polały się łzy…

(Recytator zapala ostatni znicz, a dwie osoby przylepiają na konarach drzewa liście – łzy)

RECYTATOR III

Kilka dni temu Nowy Orlean przeżył jeden z największych kataklizmów w historii

– huragan Katrina.

Niszczycielski żywioł pozostawił po sobie pasmo zniszczeń,

prawdopodobnie tysiące zabitych, brak lekarstw, prądu i czystej wody,

uzbrojone gangi i szabrownicy grasujący na ulicach, a do tego widmo epidemii.


Poważnie zagrożeni są przewlekle chorzy, do których nie docierają potrzebne im leki.

W szpitalach, gdzie utkwiło wielu pacjentów, nie ma prądu.

Wybuch epidemii jest tym bardziej prawdopodobny,

że w Nowym Orleanie jest bardzo ciepło.

Woda, płynąca na zalanych terenach, niesie ze sobą nieczystości, ropę naftową i

chemikalia z rafinerii i zakładów przemysłowych.

Powódź zalała także wiele cmentarzy.

W wodzie wciąż jest także wiele ciał – ofiar huraganu.

RECYTATOR VII

(podkład muzyczny)


Będziemy znowu mieszkać w swoim własnym domu,

będziemy stąpać po swych własnych schodach.

Nikt o tym jeszcze nie mówi nikomu,

lecz wiatr już o tym szepce po ogrodach.


Nie patrz na smutnych ruin tych zwaliska.

Nie płacz. CO prawda łzy to rzecz niewieścia.

Widzisz: żyjemy choć śmierć była bliska.

Wyjdźmy z tych pustych ulic na przedmieścia.


Mińmy bezludne tramwajów przystanki…

Nędzna kobieta u bramy wyłomu

Sprzedaje chude, blade obwarzanki…

Będziemy znowu mieszkać w swoim domu.


Wystawy puste i zamknięte sklepy.

Życie się skryło chyba w antypodach.

Z pudłem grzebyków stoi biedak ślepy…

Będziemy stąpać po swych własnych schodach.


RECYTATOR VIII

Ty drżysz od chłodu. więc otul się szalem.

Bez nóg, bez ramion, w brunatnej opończy,

Młodzi kalecy siedzą przed szpitalem

Widzisz: już pole. Tu miasto się kończy.
Zwalone leżą dokoła parkany,

dziecko się bawi gruzem na chodniku,

kobieta pierze w podwórku łachmany

i kogut zapiał krzykliwie w kurniku.


Kot się pod murem przeciąga leniwo,

Na rogu człowiek rozmawia z człowiekiem

znowu w sklepiku zjawi się pieczywo

i znów zabrzęczą rano bańki z mlekiem.


Przejdą dni ciężkie klęski i rozgromu

i zapomnimy o ranach i szkodach…

będziemy znowu mieszkać w swoim domu,

będziemy stąpać po swych własnych schodach.

(L. Staff Pierwsza przechadzka)
RECYTATOR I

(podkład muzyczny)


Pomimo tych tragedii są jeszcze ludzie nadziei i dobrej woli,

czuli i wrażliwi na cierpienie człowieka.

Bo do póki istnieją, dopóty trwa świat, życie i my.

I ty możesz tworzyć piękny świat stojąc solidarnie wśród nich.

Poprzez cierpienie i łzy zawsze rodzi się światło nowego dnia.
I znów rozkwitnie nadzieja…

(na drzewie zaczynają pojawiać się kwiaty – nalepiane przez uczniów)


Piosenka - Wielka woda Maryli Rodowicz

(wszyscy śpiewają razem z nagraniem piosenki)
RECYTATOR I

(podkład muzyczny)


A mu wciąż szukamy nadziei.

Czekamy.


Wierzymy w człowieka, w jego siłę dźwigania się

z największych katastrof.

Wierzymy w moc człowieka,

jego bezinteresowność,

dar z samego siebie.

Życie dla innych.


I znów rozkwitnie nadzieja… ….

( wybrane osoby nalepiają kolejne kwiaty na drzewo)


RECYTATOR VIII

(podkład muzyczny)


Znowu ukazuje się słońce.

ono nigdy nie jest znużone.

Każdego dnia wstaje od nowa.

Ludzie też wstają

i wierzą w nowe słońce,

czują ciepło jego promieni

i znów wierzą w światło.
Rodzi się nadzieja.

Istnieją jeszcze oczy pełne dziecięcej radości.

Bije jeszcze wiele ludzkich serc.

Z każdym dobrym człowiekiem na tym świecie wstaje słońce nadziei.


Budzić nadzieję, w sobie i innych, oznacza:

dodawać odwagi, dodawać życia.

Nie jesteśmy w stanie nagle zmienić całej pustyni.

Możemy jednak zacząć maleńką oazą.

Tam, gdzie jeden kwiat może zakwitnąć,

będzie ich pewnego dnia tysiące,

tysiące kwitnących kwiatów.

(P. Bosmans Znowu ukazuje się słońce…)


Piosenka - Tolerancja w wykonaniu Stanisława Sojki

(wszyscy śpiewają razem z nagraniem piosenki)
RECYTATOR IX

Kiedy rośliny rankiem

czują słońce,

budzą się do życia.

Kiedy ludzie rankiem

czują serce drugiego człowieka,

zaczynają żyć.
Budzą się i wierzą w nowy dzień.

Widzą jak wstaje słońce,

czują ciepło jego promieni

i znowu wierzą w światło.


Ludzie wstają

i znów wierzą w ludzi.

Marzą o domu,

wielkim i ciepłym,

o porcie dla wszystkich.

Ludzie przychodzą i odchodzą,

dzielą się chlebem przyjaźni

i znajdują światło

nowego dnia.

(P. Bosmans Kiedy rośliny rankiem…)


RECYTATOR I

(podkład muzyczny; podczas recytacji wszyscy uczestnicy powoli wychodzą na środek i ustawiają się do wspólnego śpiewania - w ten sam sposób, jak to było przy poprzednich piosenkach)
Idź, człowieku, idź rozpowiedz

Idźcie wszystkie stany

kolorowi, biali, czarni.

Idźcie zwłaszcza wy ludkowie

przez na oścież drzwi.
Dla wszystkich starczy miejsca

pod wielkim dachem nieba.


Rozejdźcie się po drogach,

po łąkach, po rozłogach

po polach, błoniach i wygonach

w blasku słońca, w cieniu chmur.


Rozejdźcie się po niżu

Rozejdźcie się po wyżu,

Rozejdźcie się po płaskowyżu

w blasku słońca, w cieniu chmur.


Dla wszystkich starczy miejsca

pod wielkim dachem nieba.

Na ziemi, której ja i ty

Nie zamienimy w bagno krwi.



Piosenka - Pokonamy fale

(wszyscy śpiewają razem z nagraniem piosenki).

BIBLIOGRAFIA

E. Stachura, Taki wieczór choć rano, Warszawa 1991.

L. Staff, Wybór poezji, Warszawa 1994.

P. Bosmans, Słoneczne promyki nadziei, Warszawa 1998.

Informacje na temat wspominanych wydarzeń: http://pl.wikipedia.org/wiki/



Cz. Niemen, Złote przeboje, MUSIC-MEDIA Sp. z o. o. Kraków.



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna