"Piąta władza" pressbook



Pobieranie 130,77 Kb.
Data10.01.2018
Rozmiar130,77 Kb.


Tytuł oryginalny: The Fifth Estate

Reżyseria: Bill Condon

Scenariusz: Josh Singer
Wykonawcy:

Benedict Cumberbatch Julian Assange

Daniel Brühl Daniel Domscheit-Berg

Carice van Houten Birgitta Jónsdóttir

Alicia Vikander Anke

Stanley Tucci James Boswell

Laura Linney Sarah Shaw

Anthony Mackie Sam Coulson

David Thewlis Nick Davies

Nick Davies Ian Katz

Peter Capaldi Alan Rusbridger
Muzyka: Carter Burwell

Zdjęcia: Tobias A. Schliessler

Montaż: Virginia Katz

Scenografia: Mark Tildesley

Kostiumy: Shay Cunliffe

Producenci: Steve Golin, Michael Sugar

Produkcja: Dreamworks Pictures, Reliance Entertainment

Czas:

Premiera światowa: 18.10.2013 r.

Premiera polska: 25.10.2013 r.

Dystrybucja w Polsce: Forum Film Poland

Dozwolony od lat: 15

O filmie

Piąta władza: ci, którzy próbują trzymać pozostałe władze w szachu, określani jako sygnaliści, nadzorcy, dziennikarze społeczni czy... WikiLeaks.

W 2010 roku miały miejsce wydarzenia, które przeobraziły niszową stronę internetową w jedną z najpotężniejszych instytucji na świecie. WikiLeaks stała się źródłem największego skandalu politycznego ery Google’a i najpoważniejszego wycieku tajnych informacji i najpilniej strzeżonych sekretów od czasu afery Watergate. Zdemaskowano układ zamknięty na skalę globalną. Emocjonujący thriller „Piąta władza” przedstawia krucjatę mającą na celu ujawnienie oszustw i nadużyć władzy. A także proces, który sprawił, że WikiLeaks stała się najbardziej kontrowersyjną organizacją XXI wieku.

Akcja filmu zaczyna się, gdy twórca WikiLeaks Julian Assange (Benedict Cumberbatch) i jego kolega Daniel Domscheit-Berg (Daniel Brühl) postanawiają zostać uważnymi obserwatorami działań władzy i ludzi uprzywilejowanych. Za niewielkie pieniądze tworzą platformę, która umożliwia sygnalistom anonimowo zamieszczać tajne dane, rzucające światło na mroczny labirynt tajemnic rządowych i korporacyjnych matactw. Wkrótce na stronie pojawia się więcej alarmujących wiadomości niż w serwisach czołowych światowych agencji prasowych. Gdy jednak Assange i Berg zdobywają dostęp do największego zbioru tajnych dokumentów wywiadu USA, zaczynają się spory. Nie potrafią poradzić sobie z odpowiedzią na najważniejsze pytanie naszych czasów: jakie są koszty utrzymania tajemnic w wolnym społeczeństwie oraz jaka jest cena za ich ujawnienie?

„Piąta władza” to film w reżyserii Billa Condona, autora „Kinseya”, „Dreamgirls” i dwóch części „Sagi Zmierzch: Przed świtem”. Scenariusz według książek „WikiLeaks od środka” („Inside WikiLeaks”) Daniela Domscheit-Berga oraz „WikiLeaks: Inside the Julian Assange’s War on Secrecy” Davida Leigh i Luke’a Hardinga napisał Josh Singer („Fringe: Na granicy światów”).



Dylemat naszych czasów

Mogą minąć całe dekady zanim zrozumiemy, jakie znaczenie miał portal WikiLeaks i jak zrewolucjonizował przepływ informacji. Nadal nie wiemy, jak to się dalej potoczy, dlatego nasz film nie próbuje przedstawiać jakiegoś ostatecznego stanowiska w tej sprawie. Zamiast tego postanowiliśmy stworzyć dramatyczną fabułę, która poruszy temat wyzwania, jakie niesie za sobą przejrzystość działań. Mamy nadzieję, że ożywimy i wzbogacimy dyskusję, jaką sprowokowały działania portalu WikiLeaks – mówił Bill Condon.

Każde pokolenie wydaje na świat niepokorną jednostkę, która zmienia zasady gry, jaką toczą możni tego świata i staje się ważniejszy, niż można się było spodziewać. Dla jednych jest wizjonerem i symbolem nadziei, dla innych wrogiem publicznym. Na początku XXI wieku na taką postać wyrósł Julian Assange, twórca rozpowszechniającej tajne informacje organizacji WikiLeaks. Narodziła się w 2006 roku i nie była nastawiona na zysk. Zapewniała źródłom bezpieczeństwo dzięki najnowszym technologiom kryptograficznym. Zrewolucjonizowała sposób zbierania informacji w XXI wieku, pokonując mainstreamowe media i doprowadzając do wściekłości ludzi u władzy.

Sam Assange także stał się bohaterem skandalu. Kiedy w 2010 roku WikiLeaks ujawniła największy zbiór tajnych dokumentów wywiadu USA i plików rządowych, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego, Assange zaczął być odbierany jednocześnie jako bohater i złoczyńca; dziennikarz, a może tylko zwyczajny człowiek złapany przez oślepiające światło reflektorów z całego świata.

W tym samym momencie Assange i WikiLeaks trafiają w sam środek rozpalających emocje debat na temat granicy między otwartością i bezpieczeństwem. Kto te granice powinien wyznaczać? Ujawniane informacje mogą zmienić świat, lecz są też dla niego wielkim zagrożeniem.

Czy WikiLeaks stała się odważnym, zwycięskim powiewem demokracji i sprawiedliwości, który pozwolił nieświadomym niczego zwyczajnym ludziom zobaczyć ukryte, balansujące na granicy legalności działania rządów i korporacji? Czy też otworzyła wrota dla cyfrowej powodzi lekkomyślnego ujawniania informacji, mogących postawić poszczególnych ludzi i całe narody w stan nieprzewidywalnego zagrożenia?

Wokół tych pytań zbudowana jest fabuła pierwszego filmu fabularnego, który przygląda się fenomenowi WikiLeaks. Reżyser Bill Condon przedstawia zdumiewający, zmieniający się jak w kalejdoskopie portret naszych czasów, w których informacja stała się obsesją. Unika stawiania kategorycznych sądów, pokazując zamiast tego przemianę WikiLeaks z anonimowego ruchu hakerów w głównego gracza na światowym rynku informacji. A wszystko to w formie pasjonującego thrillera politycznego – dramatycznej opowieści o przyjaźni i zdradzie. Opowieści, będącej kontrowersyjnym obrazem świata, w którym komunikacja elektroniczna może być zarówno wyzwoleniem, jak i zagrożeniem.

Mimo że film pulsuje obrazami tweetów, esemesów i linii kodu binarnego, Condon pokazuje także surową ludzką historię pełną płomiennych ideałów i kaleczącej człowieka rzeczywistości.



Gdzie leży prawda

Jak w każdej opowieści o wynalazkach i przemianach, jest kilka wykluczających się nawzajem wersji narodzin WikiLeaks. Condon pragnął, by „Piąta władza” była jednym ze spojrzeń na kontrowersyjne wydarzenia, różnie odbierane nawet przez ich uczestników.

Nie znajdziemy dwóch osób, które zgodziłyby się ze sobą w tej kwestii – zauważył. – Mając to na względzie, chcieliśmy stworzyć dramat, który zaowocowałby poważnymi rozmowami na temat problemów, jakie pojawiły się w związku z tą częścią historii WikiLeaks. Nie planowaliśmy zrobić filmu anty-WikiLeaks, ani hymnu pochwalnego na jej cześć. Naszym celem było przyjrzeć się, jak i dlaczego WikiLeaks udało się pewne rzeczy osiągnąć. Zdecydowaliśmy się przedstawić różne punkty widzenia, postawić wiele pytań i dać widzom szansę dojścia do własnych wniosków.

Mimo że film oparto na dwóch najlepiej udokumentowanych opisach WikiLeaks, jakie do tej pory wydano, Condon postanowił jeszcze poszerzyć tę opowieść. Mamy więc Berga, który najpierw podziwiał, a potem oczerniał Assange’a, zarzucając mu brak odpowiedzialności; dyplomatów amerykańskich, których subtelne działania i lokalne kontakty zostały zagrożone przez rewelacje ujawnione niespodziewanie przez WikiLeaks; dziennikarzy, którzy starli się z Assangem, próbując z dokumentów umieszczonych na WikiLeaks ulepić wiarygodne wiadomości na pierwsze strony gazet; i na koniec własne słowa Assange’a, który gloryfikuje absolutną wolność informacji i ostrzega, że może się stać celem oszczerczej kampanii rządowej, wykazując, iż nie ma dowodów na żadne prześladowania osób wymienionych w dokumentach opublikowanych przez WikiLeaks.

Ale to przede wszystkim dramat kinowy, a nie dokładny zapis historyczny. Wydarzenia zagęszczono, a niektóre drugoplanowe postaci „poskładano” z kilku uczestników prawdziwych zdarzeń. Filmowcy wykorzystali własne przemyślenia i wyobrażenia, by przedstawić nieznane cechy Assange’a oraz jego prywatne rozmowy.

To nie jest dokument i nie oczekujemy, że się nim stanie – mówił Condon. – Powstało już wiele dobrych filmów dokumentalnych o WikiLeaks i niewątpliwie pojawią się kolejne. My chcieliśmy osiągnąć coś innego – zgłębić kilka najważniejszych kwestii, które wstrząsnęły światem za sprawą WikiLeaks, a jednocześnie zabrać widzów w emocjonującą podróż z jedną z najbardziej fascynujących osobowości naszych czasów.Piąta władza” przedstawia tylko wycinek historii WikiLeaks i tylko jedną jej interpretację. Z pewnością w przyszłości pojawią się inne rozdziały tej opowieści i dlatego jest to tak ekscytujące.



Historia, która dzieje się na naszych oczach

Dwóch ludzi i tajemnica, oto początek wszelkich konspiracji... ale jeśli znajdziemy jednego prawego człowieka, kogoś, kto jest gotów ujawnić tajemnice, to człowiek ten jest zdolny obalić najpotężniejsze i najbardziej represyjne reżimy.

Jak opowiedzieć historię, która zmienia się w czasie, w którym ją opowiadamy? Jak napisać wartką fabułę, opierając się na takich ideach, jak informacja, bezpieczeństwo narodowe i wolność wypowiedzi?

Realizacja projektu rozpoczęła się wkrótce po tym, gdy wytwórnia DreamWorks uzyskała prawa do książki Daniela Domscheit-Berga „Inside WikiLeaks: My Time With Julian Assange at the World’s Most Dangerous Website”. Assange oraz wiele innych osób spierało się na temat wiarygodności informacji zawartych w książce, jednak nadal pozostaje ona podstawowym spojrzeniem człowieka z wewnątrz na fascynujący rozwój WikiLeaks. Odzwierciedla to, jak Berg widział Assange'a, jego idee i sposób, w jaki radził sobie z ogromną odpowiedzialnością, gdy okazało się, że strona uzyskała dostęp do setek tysięcy niezwykle wrażliwych tajemnic amerykańskiej dyplomacji i wojska.

Producenci Michael Sugar i Steve Golin z Anonymous Content natychmiast zanieśli książkę – wraz z wszystkimi pytaniami, które prowokowała WikiLeaks – do scenarzysty Josha Singera, który jest znany jako autor znakomitych scenariuszy, m.in. odcinków seriali „Fringe: Na granicy światów” oraz „Prezydencki poker”. W ich przekonaniu Singer ma rzadki zestaw umiejętności pozwalających wprowadzić elementy kultury młodzieżowej do opisywanej historii i stworzyć skomplikowaną sieć splatających się punktów widzenia.

W roli reżysera postanowiono obsadzić Billa Condona, mającego w dorobku tak różne projekty, jak nagrodzony Oscarem film „Bogowie i potwory”, zrealizowane z rozmachem musicale „Chicago” (Oscar dla najlepszego filmu) oraz „Dreamgirls”, czy niezwykle popularne części sagi „Zmierzch”. To właśnie ta różnorodność zainteresowań przekonała Sugara i Golina, że Condon to właściwy człowiek do tego zadania.

Bill potrafi uchwycić subtelności relacji międzyludzkich, opowiadając jednocześnie historię niezwykłej wagi – mówił Sugar. – Miał bardzo osobiste spojrzenie na historię WikiLeaks, chciał ją przedstawić w specyficznym kontekście: pokazać, że wszystko zaczęło się zwyczajnie, jak wiele innych potężnych wynalazków, od niezwykłego pomysłu i bardzo ludzkiej relacji.

Jest też niezwykle doświadczony – dodawał Golin. – Nie wydaje mi się, by udało nam się zrobić ten film z reżyserem o mniejszym doświadczeniu. Z jednej strony to thriller, z drugiej dramat obyczajowy, z trzeciej zaś opowieść o walce dobra ze złem. Billowi udało się bardzo zgrabnie wszystko to połączyć.

Condon od początku miał swoją wizję filmu. – Wiedziałem, że powinien być utrzymany w klimacie thrillera dziennikarskiego, czyli jednego z moich ulubionych gatunków filmowych – wspominał. – Ten film opowiada o pogoni za interesującą historią i próbie wyprzedzenia tych, którzy nie chcą, abyś ją zdobył. Na tym budowane jest napięcie. Miałem wrażenie, że pomimo iż ludzie wiele słyszeli o WikiLeaks, nie poznali jeszcze tej historii z czyjejś osobistej perspektywy, takiej, która pozwoliłaby im znaleźć się w środku tych wydarzeń.



W wirze poszukiwań

Tymczasem Singer rzucił się w wir poszukiwań, badając skomplikowany życiorys Assange’a. Przyjrzał się jego na pozór samotnemu dzieciństwu, kiedy to jego matka dołączyła do australijskiej sekty The Family; jego nastoletnim przygodom z hakerstwem pod pseudonimem Mendax, za które o mało nie trafił do więzienia (uratował go sędzia, który zauważył, że Assange włamywał się na strony Pentagonu i innych organizacji przechowujących wrażliwe dane tylko dla intelektualnego dreszczyku); jego studiom – wybrał matematykę, fizykę i filozofię na australijskim uniwersytecie, którego nigdy nie ukończył – i jego decyzji, by użyć swoich zaawansowanych umiejętności kryptograficznych w walce o sprawiedliwość społeczną.

Spotkał się z uczestnikami tych wydarzeń. Poleciał do Berlina, gdzie długo rozmawiał z Danielem Domscheit-Bergiem, a potem do Londynu, gdzie wysłuchał potwierdzających jego ustalenia opowieści dziennikarza „Guardiana”; rozmawiał na Skypie z islandzką parlamentarzystką Birgittą Jónsdóttir, przeglądał uważnie blogi Assange'a i prowadził długie konwersacje z prawnikami Lawrencem Lessigiem i Jonathanem Zittrainem oraz byłym pracownikiem Departamentu Stanu P.J. Crowleyem (który zrezygnował z funkcji na skutek oświadczenia o złym traktowaniu Bradleya Manninga), a także dziekanem Columbia School of Journalism Nicholasem Lemannem i dyrektorem Centrum Studiów o mediach obywatelskich na MIT Ethanem Zuckermanem oraz hakerami i wieloma innymi osobami.

Wszystko to znalazło się w wielowarstwowej fabule. – Zacząłem widzieć tę historię w kategoriach najbardziej fascynującego pytania naszych czasów: jakie informacje powinny być jawne, a jakie nie? Równocześnie chciałem, by była to opowieść o facecie, który zostaje wciągnięty w działania organizacji zmieniającej świat, po czym zdaje sobie sprawę, że niosą one własne zagrożenia – opowiadał Singer.

Samo zbieranie materiałów do filmu okazało się nader ryzykowne. W pewnym momencie komputer Singera został spenetrowany przez hakera. Scenarzysta był potem przesłuchiwany przez FBI pod pretekstem, że jego nazwisko pojawiło się w śledztwie związanym z chińskim cyber atakiem. – To było dość dziwaczne – wspominał – ale pozwoliło mi napisać o paranoi. Zacząłem rozumieć, że popadanie w paranoję nie było niczym zaskakującym w tej sytuacji.

Krucha męska przyjaźń

Kiedy Condon i Singer zaczęli współpracę, postanowili wybrać na oś filmu kruchą przyjaźń między Julianem i Danielem. – Josh jest wspaniałym pisarzem i kiedy skupiliśmy się na historii Juliana i Daniela, zaczęliśmy widzieć ją jako coś w rodzaju historii miłosnej bez happy endu – wspominał Condon.

Na podstawie tego materiału można było zrobić kilka filmów – mówił Singer – ale my musieliśmy zdecydować się na jeden. Ostatecznie uznaliśmy, że widzom najłatwiej będzie się utożsamić z drogą, jaką przebyli Daniel z Julianem. To uniwersalna historia o idealiście, który działając zgodnie ze swoimi zasadami widzi, jak one upadają. Jednocześnie od początku próbowaliśmy oddzielić niezwykle ważny wątek idei Juliana od historii Juliana i Daniela – dwóch skłóconych przyjaciół.

Pytanie, z którym boryka się Daniel, jest tym samym, z którym nadal ma kłopot cały świat: kim jest Julian Assange? Nie ma na nie prostej odpowiedzi. Na pewno jest człowiekiem swoich czasów. Niektórzy nazywają go największym „cypherpunkiem”. Termin ten wywodzi się z lat osiemdziesiątych XX wieku i opisuje ludzi, którzy do perfekcji opanowali nowoczesną kryptografię, używając jej do sprowokowania przemian społecznych i ujawniając niesprawiedliwości systemu. Chcą wywrócić status quo na rzecz „prywatności słabych i przejrzystości działań możnych”. Assange potwierdził ten punkt widzenia, pisząc: – Za każdym razem, kiedy jesteśmy świadkami niesprawiedliwości i nie podejmujemy działania, ćwiczymy nasz charakter do bycia pasywnym. W końcu zatracimy zdolność obrony siebie i tych, których kochamy.

Ale dla Singera mocna wiara Assange’a w absolutną wolność wypowiedzi rodzi wiele pytań natury moralnej. – Oczywiście są takie sytuacje, kiedy my, jako obywatele, powinniśmy być zdecydowanie lepiej poinformowani – stwierdził. – Ale pytanie brzmi: kto powinien decydować, jakie informacje powinny być ujawnione? I czy wszystkim informacjom można zaufać? Film stawia to pytanie.

Singer dodał, że plotki, jakoby Daniel Domscheit-Berg nigdy nie współpracował bliżej z Assangem nie mają potwierdzenia w faktach. – Spędziłem z Danielem cztery dni w Berlinie, przegadaliśmy całą tę historię, wchodząc w szczegóły wielu wydarzeń. Dla mnie było jasne, że miał w nich znaczący udział. Można też sprawdzić w internecie materiały z berlińskiego kongresu Chaos Communication z 2008 i 2009 roku i zobaczyć, że Daniel i Julian występowali tam razem.

Potwierdził to także podczas kontaktu z islandzką parlamentarzystką Birgittą Jónsdóttir, która wcześniej była związana z WikiLeaks. – Powiedziała, że kiedy Julian i Daniel przyjechali do Islandii, stanowili zespół, byli jak Batman i Robin, a potem się z hukiem rozstali. Wysłuchanie jej zdystansowanej opinii było dla mnie bardzo użyteczne. Poza tym, jest działaczką na rzecz przejrzystości działań władzy i kontakt z nią pozwolił mi na spojrzenie na WikiLeaks z szerszej perspektywy.

James Bond dziennikarstwa

Kiedy Assange uruchomił w 2006 roku stronę WikiLeaks, obrońcy praw człowieka, dysydenci oraz sygnaliści dostali narzędzie do demaskowania przestępstw rządowych i korporacyjnych bez groźby procesu sądowego. W ten sposób strona szybko stała się nie tylko źródłem gorących newsów, ale także ogólnoświatowym wichrzycielem, wprowadzającym zamęt w codzienne działania bankierów, polityków i prezesów korporacji. Strażnicy tajemnic zostali zaalarmowani, gdy strona opublikowała rozkaz zabójstwa w Somalii, dokumenty banków szwajcarskich ujawniające pranie pieniędzy, dowody na ogromną korupcję w Kenii, instrukcję operacyjną bazy w Guantanamo Bay, dowód na wypadek nuklearny w Iranie, dokument szczegółowo opisujący praktyki pozbywania się toksycznych odpadów chemicznych na Wybrzeżu Kości Słoniowej, dowody na niegospodarność banku w Islandii i wiele innych.

Niektórzy zaczęli nazywać Assange’a Jamesem Bondem dziennikarstwa. „The Guardian” określił WikiLeaks jako „niemożliwą do namierzenia i niecenzurowalną maszynę do publikowania przecieków”. Ale niezależnie jak wysokie były stawki do tej pory, WikiLeaks weszła na naprawdę niebezpieczny grunt, gdy w 2010 roku anonimowy kontakt zaoferował jej dostęp do „megaprzecieku” – oszałamiająco bogatego archiwum najbardziej wrażliwych danych służby dyplomatycznej i armii USA, zawierającego 91 tysięcy dokumentów dotyczących wojny w Afganistanie, 400 tysięcy dokumentów z wojny w Iraku i 251287 depesz z placówek dyplomatycznych na całym świecie. To największe archiwa, jakie kiedykolwiek trafiły w ręce cywilów.

Od tej chwili WikiLeaks występuje przeciwko całej potędze rządu USA, a wydarzenia będą się toczyć w oszałamiającym tempie. Niedługo potem za dostarczenie owych dokumentów aresztowany zostaje ekspert wojskowy Bradley Manning. Manning przyznał się innemu hakerowi, Adrianowi Lamo, że to on był źródłem przecieku i w ten sposób doprowadził do swego zdemaskowania. A WikiLeaks została stworzona właśnie po to, by takich sytuacji uniknąć. Tymczasem rozpętała się afera „Cablegate”. USA ogłosiły WikiLeaks wrogiem, który naraził na śmierć pracowników dyplomacji i wywiadu, mimo że nie udało się nawet ustalić, czy portal złamał jakikolwiek przepis amerykańskiego prawa.



Piąta władza zastępuje czwartą

Czy WikiLeaks to nowa forma dziennikarstwa, dzięki czemu jest chroniona przez konstytucyjną gwarancję wolności wypowiedzi? Czy to raczej nowa jednostka szpiegowska, nieprzynależna do żadnego państwa, ujawniająca sekrety i nielicząca się z konsekwencjami, jakie może to mieć dla różnych ludzi? Dla wielu sukces WikiLeaks podkreślił porażkę oficjalnych mediów, „czwartej władzy”, i zrodził trudne, ale niezbędne pytania na temat sił, które ożywiają demokrację i chronią ją przed tyranią. Prasa, posądzana o zbytnie spoufalenie się z elitami władzy, zbyt ścisłe uzależnienie od interesów finansowych i zbyt wolne reagowanie na rewolucję elektroniczną, znów znalazła się o krok za WikiLeaks.

Dlatego zaczęto nazywać WikiLeaks „piątą władzą”. – Termin „piąta władza” odnosi się ogólnie do pojawienia się nowej formy dziennikarstwa obywatelskiego ery internetu – wyjaśniał Condon. – Ale też trafia w samo sedno problemu, który porusza nasz film: jeśli każdy obywatel może teraz opublikować dowolną wiadomość, kto ma sprawdzać, czy ta informacja jest prawdziwa? To tradycyjnie było zadaniem czwartej władzy, ale do ustalenia prawdy potrzebne są czas i pieniądze, których niektóre organizacje prasowe nie mają.

Singer, który wiele godzin spędził na rozmowach z dziennikarzami i prawnikami o nagłej zmianie, jaka zaszła w świecie mediów i która sprawiła, że istnienie dziennikarstwa śledczego zostało zagrożone, zgadzał się, że strona WikiLeaks wypełniła ogromną pustkę. – W ciągu ostatnich kilku lat straciliśmy wiele gazet i tysiące dziennikarzy. Kontrola, jaką czwarta władza sprawowała nad możnymi tego świata została osłabiona – mówił. – I w tym miejscu pojawili się dziennikarze społeczni, którzy podjęli to wyzwanie. To naprawdę fascynujące, kiedy można obserwować, jak patrzą władzy na ręce. Ale gwałtowny wzrost znaczenia WikiLeaks sprowokował kolejne ważne pytanie: kto stanowi „piątą władzę” i skąd wiemy, czy możemy jej zaufać?

Singer, podobnie jak Condon, zapewniał, że ten film to nie fabularyzowany dokument. – Są momenty, w których dokonaliśmy wyborów dla dobra postaci czy fabuły, lub by przyśpieszyć akcję. W ten sposób pojawiły się elementy fikcji, ale staraliśmy się skupić w naszej narracji na wiarygodności najważniejszych tematów.

Renegat: Julian Assange

Człowiek jest najmniej sobą, kiedy mówi we własnym imieniu. Daj mu maskę, a powie ci prawdę.

Oscar Wilde

W centrum „Piątej władzy” jest człowiek będący czarującą zagadką, postrzegany jako sprytny haker, antyrządowy wywrotowiec, zapalony idealista, innowator w świecie mediów, arogancki wichrzyciel, ekscentryk, osobowość paranoidalna i banita. Taki jest Julian Assange, białowłosy, urodzony w Australii geniusz internetowy, który założył WikiLeaks. To człowiek, którego nazwisko daje w Google 36 milionów trafień, o którym powstało wiele nieautoryzowanych książek, a mimo to jego niezwykła inteligencja i zagmatwana osobowość sprawiają, że jest trudny do poznania i zanalizowania.

Assange zawsze był osią WikiLeaks. Sam kiedyś powiedział: – Jestem sercem i duszą tej organizacji, jej twórcą, filozofem, rzecznikiem, autorem kodu źródłowego, organizatorem, sponsorem i wszystkim innym. I rzeczywiście, bez Assange’a WikiLeaks prawdopodobnie nigdy by nie powstała, ani nie zmieniła światowego systemu przechowywania tajemnic.

Dla Billa Condona Assange jest postacią ze światła i mroku, kimś, kto mógłby być wymyślony w antycznym greckim teatrze. – Ma warunki, by zostać klasyczną, tragiczną postacią dramatu. Jego pochodzenie i umiejętności pozwoliły mu stać się wizjonerem, który zmienił świat, a jednocześnie jego przeszłość prawdopodobnie przyczyniła się do jego upadku.

Jak, do diabła, to zrobić?

Znalezienie odpowiedniego aktora do roli człowieka, który jest jednocześnie podziwiany i pogardzany, bez przerwy analizowany i pozostający tajemnicą, było bardzo trudnym zadaniem. Condon wiedział, że potrzebuje kogoś, kto nie poprzestanie na czystej imitacji, ale będzie potrafił zaproponować własną, oryginalną interpretację człowieka, który nie chce pokazać swojego prawdziwego oblicza. W miarę poszukiwań, twórcy filmu zgodzili się, że jedynym aktorem zdolnym do wcielenia się w rolę Assange’a jest Benedict Cumberbatch, który w tym roku wyróżnił się tak różnorodnymi rolami, jak gwiezdny złoczyńca z filmu „W ciemność. Star Trek”, targany poczuciem winy właściciel niewolników w „Zniewolonym”, bezrobotny wyrzutek w rodzinie z filmu „Sierpień w hrabstwie Osage” i smok Smaug z drugiej części „Hobbita”. Jednak ten występ przebija wszystkie inne.

Benedict jest aktorem, który nie wyjawił nam jeszcze wszystkich swoich sekretów i to znakomicie predestynuje go do roli Juliana – mówił Condon. – Już w serialu o Sherlocku Holmesie pokazał nam próbki swojej niezwykłej inteligencji. Sprawia wrażenie osoby nie z tego świata i dzięki temu Assange w jego wykonaniu jest fascynujący.

Cumberbatch natychmiast zainteresował się tematem. – To opowieść o niezwykle ważnym momencie dla polityki, mediów i współczesnej historii – stwierdził. – Ale także opowieść o przyjaźni, która przechodzi kryzys.

Od razu zauważył, że Assange jest osobą dzielącą ludzi, ale jednocześnie kimś, kto ma wiele cech pozytywnych. Potrafi rzucić na szalę swoje ideały i działać tam, gdzie inni wolą pozostać bezczynni. – Czym innym jest wymyślenie WikiLeaks, a czym innym wprowadzenie tej idei w życie dzięki umiejętnościom, które Assange posiadał – opowiadał Cumberbatch. – Mam dla niego wiele szacunku. Chciał zwiększyć przepływ informacji, by wymusić reformy. Niezależnie, jak będziemy go oceniać, ta idea ma ogromne znaczenie dla naszej przyszłości.

Cumberbatch wiedział, że staje przed zniechęcającym zadaniem. Miał świadomość, że wcieli się w człowieka, który wywołuje złość. Jest przedstawiany jako osoba irytująca przez prawie wszystkich dziennikarzy, dokumentalistów i innych. – Po krótkiej euforii, wpadłem w panikę, jak do diabła mam to zrobić – wspominał. – Było tu tak wiele wyzwań głosowych, fizycznych, a do tego jeszcze zmierzenie się z historią. Bardzo uważnie przestudiowałem osobowość Assange'a. Czytanie książek o nim było fascynujące, ale jednocześnie byłem świadom, że Julian pogardza wszystkimi, którzy napisali te książki. Dlatego przeczytałem też wiele wywiadów, których udzielił. I wtedy zacząłem łączyć tę postać z bohaterem, opisanym w scenariuszu.

Im dłużej Cumberbatch przyglądał się działaniom Assange’a, tym więcej miał dla niego empatii. – Często dawałem się uwieść temu, co mówił i obrazom, które przedstawiał. Potrafił przejąć kontrolę nad wywiadami, których udzielał, nie przejmując się, czy dobrze wypada w telewizji. Jest szczery i mocno trzyma się swoich przekonań. I właśnie te wartości, które można postrzegać albo jako śmiałe zaangażowanie albo uparte lekceważenie, legły u podstaw kreacji Cumberbatcha.

Aktor współtworzył również wygląd filmowego Assange’a. By w pełni oddać tę postać, zgodził się na skomplikowaną charakteryzację, kolorowe soczewki kontaktowe, wybielenie brwi i postarał się o znak rozpoznawczy swego bohatera – śnieżnobiałe włosy.

Równie ważnym elementem roli Cumberbatcha było odtworzenie relacji Juliana z Danielem, która z ekscytującej, młodzieńczej przyjaźni zmieniła się w wojnę poglądów i wartości. – Myślę, że w sposób czysto platoniczny Daniel zakochał się w Julianie i jego wizji – mówił Cumberbatch. – Stali się sobie bardzo bliscy w najważniejszym momencie tworzenia WikiLeaks i wspólnie przeżywali tę niezwykłą przygodę. Ale skończyło się to kłótnią o zasady między dwoma bardzo różnymi osobowościami.

Rozłam: Daniel Domscheit-Berg

Odwaga jest zaraźliwa, prawda?

Niemiecki działacz Daniel Domscheit-Berg, po zerwaniu współpracy z WikiLeaks i napisaniu osobistych wspomnień o pracy z Assangem, stał się postacią kontrowersyjną. Jego demaskatorska książka „Inside WikiLeaks” ujawniła wcześniej nieznane szczegóły operacyjne działania strony oraz osobiste informacje na temat Assange’a. Wiele osób podawało w wątpliwość motywy Berga i nawet nazywało go sabotażystą WikiLeaks. On sam stworzył własną organizację Open Leaks, podobną do WikiLeaks, której celem jest działanie na rzecz większej przejrzystości i bliska współpraca z klasycznymi mediami. Na razie jest ona jednak w stadium rozruchu.

Na początku filmu Daniel (który na czas współpracy z WikiLeaks przyjął pseudonim Daniel Schmitt) jest porywczym, naiwnym specjalistą do spraw zabezpieczeń internetowych, zapalonym do pomysłu, by wraz z Julianem zmieniać świat. Aby pokazać przemianę, jaką przeszedł Daniel od idealizowania Assange’a do zanegowania jego motywów, potrzeba było aktora, który wszedłby w dynamiczną interakcję z Benedictem Cumberbatchem. Twórcy filmu znaleźli taki potencjał u Daniela Brühla, który dał się już poznać amerykańskim widzom w filmie Quentina Tarantino „Bękarty wojny”, a niedługo będzie go można zobaczyć w najnowszym filmie Rona Howarda „Wyścig”.

Bardzo nam się spodobało, że Daniel naprawdę jest Niemcem – wspominał Steve Golin. – Bill bardzo w niego wierzył i wspierał jego kandydaturę do tej roli, choć wiedzieliśmy, że może się pojawić presja, by znaleźć ktoś bardziej znanego. Tymczasem Daniel bardzo dobrze się w tej roli odnalazł.

Brühl natychmiast zainteresował się przebiegiem przyjaźni, która przypominała lot Ikara w stronę słońca i kończyła się dramatycznym upadkiem. – Bardzo wiele razem przeszli, zaczęli od bycia nikim, zwykłymi maniakami komputerowymi. Nagle stali się sławni. Myślę, że to ważna historia i trzeba ją opowiedzieć, bo zmieniła nasze postrzeganie jawności i bezpieczeństwa. Ale ta lawina informacji mogła ich przerosnąć, a organizacja, którą stworzyli, była bardzo delikatna. No i oczywiście nagły sukces i sława często sprawiają, że ludzie się zmieniają.

Gdy Brühl rozpoczął poszukiwania, podobnie jak inni odkrył, że jest wiele wersji tych wydarzeń. Ale nie był szczególnie zainteresowany kontrowersyjną nutą w tym utworze. W przeciwieństwie do Cumberbatcha, miał okazję spotkać człowieka, którego zamierzał zagrać. – Daniel ma niezwykłą energię i kiedy rozmawialiśmy o WikiLeaks, nadal miał błysk w oku i stawał się nadpobudliwy. Ciągle jest zapalonym aktywistą. Kiedy odwiedziłem go w domu pod Berlinem, mieszkali i pracowali u niego francuscy antyfaszyści, bo nie mieli się gdzie podziać – wspominał Brühl. – On naprawdę chce zmieniać świat na lepsze. Bardzo otwarcie podzielił się swoim smutkiem, że jeden z najważniejszych dla niego związków skończył się w taki sposób. Widziałem, jak wiele to dla niego znaczyło i mam nadzieję, że dobrze oddałem to w filmie.



Zdjęcia w biegu

Ścigają nas.

By dać widzom „Piątej władzy” poczucie szybko zmieniającej się rzeczywistości, a jednocześnie zachować intymny klimat szekspirowskiej opowieści o zdradzie, twórcy filmu użyli wielu kamer prowadzonych z ręki, co pozwoliło osiągnąć wrażenie, że jesteśmy obiektywnymi obserwatorami akcji i dało widzom szansę przyjrzeć się wydarzeniom z różnych perspektyw. Bill Condon ponownie spotkał się z Tobiasem Schliesserem, z którym współpracował przy „Dreamgirls”. Razem przemierzyli wiele krajów, od Belgii i Niemiec, po Islandię i Kenię.

Condon wspominał: – Spędziliśmy wiele godzin nad scenariuszem, szukając odpowiedniej strony wizualnej filmu. Chciałem spróbować czegoś, w czym Tobias osiągnął mistrzostwo: zebrać grupę wybitnych operatorów, dać im do ręki kamery i pozwolić im kręcić się po planie w poszukiwaniu dramaturgii. Bardzo to pomogło tej historii i dawało dużo radości i emocji podczas pracy z aktorami. Bez żadnych ograniczeń po prostu pozwalaliśmy operatorom znaleźć najlepszy sposób na pokazanie tego, co robią aktorzy. Dzięki temu zarówno ekipa, jak i aktorzy mieli wiele swobody, a do tego Tobias potrafił tak oświetlić plan, że podkreślał emocje towarzyszące scenom.

Condon, Schliesser i Tildesley rozmawiali też dużo o zróżnicowaniu dwóch pojawiających się w filmie światów. – Chcieliśmy uchwycić kontrast pomiędzy zimnym, szklano-stalowym światem władzy – niezależnie, czy były to banki, siedziby korporacji czy agencji rządowych, którymi zajęła się WikiLeaks – oraz zielonym, swojskim, ręcznie malowanym, pełnym graffiti światem Daniela i Juliana, który był tak pełen energii. Ich świat składa się z nasyconych kolorów.

Scenograf Mark Tildesley znakomicie nadawał się do przedstawienia tego super współczesnego świata. Wielokrotnie pracował z Dannym Boylem, a ostatnio przygotował znakomitą scenografię ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Udowodnił, że potrafi odnaleźć się w filmach, które pokazują szeroką gamę kultur. Tutaj musiał zmierzyć się z zadaniem odtworzenia wielu miejsc, w których toczyła się historia WikiLeaks, zmagając się jednocześnie z ograniczonym czasem i funduszami. – Prowadziliśmy koczowniczy tryb życia, musieliśmy odwiedzić dziewięć krajów, ale dało nam to duży zastrzyk pozytywnej energii i pomogło stworzyć odpowiedni wygląd filmu.

Wizualizacja informacji: platforma dostępu

Czy jesteśmy bezpieczni?

Podstawą odważnego pomysłu WikiLeaks była stworzona przez Assange’a bezpieczna platforma dostępu, pozwalająca każdemu na przesłanie informacji lub dokumentów w taki sposób, że – dzięki odpowiedniemu szyfrowaniu – absolutnie nie można było namierzyć źródła przekazu. To był genialny pomysł, mogący nawet uratować czyjeś życie, ale na tyle ulotny, że Bill Condon chciał dla niego znaleźć jakąś atrakcyjną i wiarygodną formę wizualizacji.

Tak powstała seria planów, które miały w konkretny sposób pokazać system przechowywania plików zwany „gumową pałką”, zaprojektowany przez Assange’a, Suelette’a Dreyfusa i Ralfa Weinmanna. Pierwotnie stworzyli go dla obrońców praw człowieka, pracujących w krajach represjonowanych (nazwa pochodzi od gumowej pałki, jaką bito więźniów), ale stał się też podstawą WikiLeaks. WikiLeaks wkrótce zaczęła używać bardziej skomplikowanego sposobu kodowania (wymyślonego podobno przez programistę znanego jako Architekt), by rozpowszechniać zakodowane informacje od źródła przecieku do odbiorców na całym świecie, tak by nikt w organizacji nie wiedział, kto dostarczył ściśle tajne dokumenty. Nawet gdyby kogoś z WikiLeaks przesłuchiwano, nie byłby on w stanie udzielić żadnych informacji, niezależnie od formy nacisku.

Platforma WikiLeaks nadal była bezpieczna. Ale Assange nie przewidział czynnika ludzkiego. Młody Bradley Manning w jednym z chatroomów otwarcie napisał, że jest źródłem przecieku. Były haker, któremu to zdradził, został informatorem rządowym.

Tildesley tak wyjaśnia, jak udało mu się przedstawić platformę w sposób namacalny: –Wyobraziliśmy ją sobie jako bezpieczną przystań, gdzie wszystkie informacje są wolne. Zaczęliśmy od człowieka piszącego coś, co pojawia się na monitorze komputera, potem litery nabierają prędkości i stają się kodem, podążają do pomieszczenia pełnego zwyczajnych komputerów, a dokumenty fruwają po całym pokoju. To tworzy wizualną impresję na temat tego, jak wiadomości są gromadzone i przechowywane. Takie emocjonujące wyzwania Tildesley lubi najbardziej. – Fascynujące było opowiedzenie historii, której bohaterami są ludzie siedzący przy komputerach, tak by była ona interesująca wizualnie.

Kalendarium WikiLeaks

Grudzień 2006: Rusza strona WikiLeaks.org, oferująca bezpieczną platformę wymiany plików dla sygnalistów, którzy chcą umieścić w internecie tajne, warte uwagi dokumenty, pozostając jednocześnie anonimowi. Julian Assange, były australijski haker, kryptolog i działacz internetowy z silnym poczuciem potrzeby wolności i jawności informacji, obwołuje się jej redaktorem naczelnym.

Sierpień 2007: Gazeta „The Guardian” na pierwszej stronie publikuje wiadomość o ogromnej korupcji w rządzie kenijskim, podając WikiLeaks jako źródło informacji.

Listopad 2007: W internecie pojawiają się „Standardowe procedury operacyjne w obozie Delta”, które szczegółowo opisują wewnętrzne procedury w więzieniu Guantanamo.

Listopad 2007: Daniel Berg zostaje wolontariuszem w WikiLeaks.

Grudzień 2007: Daniel Berg i Julian Assange po raz pierwszy spotykają się twarzą w twarz w Berlinie, podczas kongresu Chaos Communication – dorocznego spotkania środowiska hakerskiego, organizowanego przez Chaos Computer Club (CCC). Julian wygłasza mały wykład (kongres oznaczono skrótem 24C3).

Styczeń 2008: WikiLeaks publikuje dokumenty wewnętrzne, które sugerują, że szwajcarski Julius Baer Bank pomaga w praniu pieniędzy. Bank wnosi pozew przeciw WikiLeaks, ale później zarzuty zostają wycofane.

Listopad 2008: WikiLeaks publikuje raport Johna Paula Oulu i Oscara Kingary z Narodowej Komisji Praw Człowieka w Kenii. Oskarża on kenijską policję o tysiące zabójstw bez wyroku sądu.

Grudzień 2008: Daniel i Julian przemawiają na kongresie Chaos Communication w Berlinie (25C3) przy pełnej widowni.

Styczeń 2009: Daniel rzuca pracę i zaczyna działać na pełny etat w WikiLeaks.

Styczeń 2009: WikiLeaks udostępnia nagrania telefoniczne peruwiańskich polityków i biznesmenów zamieszanych w skandal związany z koncernem naftowym Petroperu.

Marzec 2009: John Paul Oulu i Oscar Kingara z Narodowej Komisji Praw Człowieka w Kenii zostają zamordowani.

Kwiecień 2009: Architekt (Marcus) dołącza do WikiLeaks. Natychmiast zabiera się za poprawianie systemu operacyjnego WikiLeaks i platformy dostępu.

Czerwiec 2009: WikiLeaks publikuje wewnętrzne dokumenty z islandzkiego Kaupthing Banku, sugerujące, że kilku właścicieli przyczyniło się do jego upadku.

Lipiec 2009: WikiLeaks udostępnia raport wykazujący, że Iran zacierał ślady kilku poważnych awarii nuklearnych w elektrowni atomowej Natanz.

Listopad 2009: Pół miliona wcześniej niepublikowanych wiadomości z pagerów wysłanych podczas ataków 11 września 2001 pojawia się na stronie WikiLeaks.

Grudzień 2009: Julian i Daniel znów przemawiają na berlińskim kongresie Chaos Communication (26C3).

Kwiecień 2010: WikiLeaks publikuje wideo zatytułowane „Collateral Murder” („Uboczne morderstwo”) – nagranie z 2007 roku z wojskowego helikoptera, na którym to nagraniu wyraźnie widać, że podczas akcji wojsk amerykańskich w Iraku namierzani, ostrzeliwani i zabijani są cywile, w tym dwóch pracowników agencji Reutersa.

Maj 2010: Ekspert wojskowy Bradley Manning zostaje aresztowany w Iraku w związku z udostępnieniem ściśle tajnego filmu „Collateral Murder”.

Lipiec 2010: Przy współpracy z WikiLeaks, „The Guardian”, „New York Times” i „Der Spiegel” publikują dziesiątki artykułów w oparciu o 91 tysięcy tajnych dokumentów armii USA z wojny w Afganistanie. W artykułach opisane są wcześniej nieznane szczegóły dotyczące operacji wojennych i ich ofiar. WikiLeaks publikuje 76 tysięcy spośród tych dokumentów w pełnym brzmieniu.

Sierpień 2010: Dwie Szwedki oskarżają Assange'a o zmuszanie ich do seksu bez zabezpieczenia. Zostaje wystawiony nakaz aresztowania za napaść seksualną, który potem zostaje wycofany.

Sierpień 2010: Julian Assange zawiesza Daniela Berga.

Wrzesień 2010: Daniel Berg i Architekt odchodzą z WikiLeaks. Usuwają wszystkie udoskonalenia, jakie Architekt wprowadził do platformy, czyniąc ją niezdolną do przyjmowania nowych materiałów on-line.

Październik 2010: Przy współpracy z WikiLeaks, „The Guardian”, „New York Times” i „Der Spiegel” publikują rejestry z wojny w Iraku w oparciu o 400 tysięcy tajnych plików armii USA. Jest to największy w historii USA wyciek tajemnic wojskowych.

Listopad 2010: W Szwecji zostaje wydany nakaz aresztowania Assange’a.

Listopad 2010: Przy współpracy z WikiLeaks, „The Guardian”, „New York Times”, „Der Spiegel”, „El Pais” i „Le Monde” publikują serię artykułów w oparciu o 251287 tajnych depesz dyplomatycznych. Departament Stanu USA potępia ujawnienie depesz, ale aktywiści na całym świecie entuzjastycznie witają te raporty.

Grudzień 2010: Assange oddaje się w ręce londyńskiej policji i po spędzeniu kilku dni w areszcie zostaje osadzony w areszcie domowym w wiejskiej rezydencji jednego ze swoich stronników.

Luty 2011: Brytyjski sąd odrzuca skargę Assange’a, który twierdzi, że jeśli zostanie odesłany do Szwecji, nie będzie mógł się spodziewać sprawiedliwego procesu. Nakazuje jego ekstradycję. Assange odwołuje się od wyroku.

Sierpień 2011: WikiLeaks odkrywa, że kopie plików zawierających nieredagowane depesze dyplomatyczne wyciekły do sieci. W odpowiedzi publikuje wszystkie 251287 depesz w oryginalnym brzmieniu.

Październik 2011: WikiLeaks ogłasza, że czasowo zawiesza działanie strony z powodu blokady finansowej; główne firmy wydające karty kredytowe odcinają ją bowiem od źródeł finansowania.

Maj 2012: Assange przegrywa apelację w Sądzie Najwyższym Wielkiej Brytanii. Ponownie zostaje nakazana jego ekstradycja do Szwecji. Ambasada Ekwadoru w Londynie udziela Assange'owi azylu. Przebywa tam już ponad rok.

Czerwiec 2012: Edward Snowden, 29-letni pracownik Agencji Bezpieczeństwa Narodowego USA, wypuszcza informacje dotyczące tajnego programu rządowego, polegającego na monitorowaniu na szeroką skalę skrzynek mailowych, połączeń telefonicznych obywateli oraz ich aktywności w serwisach społecznościowych. WikiLeaks natychmiast zapewnia Snowdenowi pomoc prawną.

Lipiec 2013: Bradley Manning zostaje uznany winnym zarzutów szpiegostwa, zdrady tajemnicy państwowej, oszustw komputerowych oraz kradzieży i skazany na 35 lat więzienia.

O obsadzie:

Benedict Cumberbatch (Julian Assange)

Najlepiej znany dzięki roli Sherlocka Holmesa w uwspółcześnionej ekranizacji opowiadań Artura Conan Doyle’a zrealizowanej przez BBC. Zanim ukończył London Academy of Dramatic Art, studiował aktorstwo na Uniwersytecie w Manchesterze. Początkowo występował głównie w serialach telewizyjnych. Uznanie zdobył dzięki roli Stephena Hawkinga w dramacie telewizyjnym „Hawking”. W kinie można go było oglądać w takich filmach, jak „Pokuta”, „Kochanice króla”, „Czas wojny” i „Szpieg”. Wkrótce będziemy mogli go zobaczyć w nowej części filmu „Star Trek. W ciemność”, dramacie „Sierpień w hrabstwie Osage” oraz w roli smoka Smauga w filmie „Hobbit: Pustkowie Smauga”.



Daniel Brühl (Daniel Domscheit-Berg)

Dał się poznać międzynarodowej widowni rolą niemieckiego bohatera wojennego Frederika Zollera w filmie Quentina Tarantino „Bękarty wojny”. W Polsce mogliśmy go oglądać wcześniej w wielokrotnie nagradzanej komedii „Goodbye Lenin” (za rolę w tym filmie zdobył Europejską Nagrodę Filmową dla najlepszego aktora). Najbardziej znane europejskie filmy z jego udziałem to: „Lawendowe wzgórze”, „Hrabina” oraz „Edukatorzy” (nominacja do Europejskiej Nagrody Filmowej). W tym roku pojawi się jeszcze w produkcji hollywoodzkiej „Wyścig” oraz w filmie Antona Corbijna „A Most Wanted Man”.



Anthony Mackie (Sam Coulson)

Studiował w Juilliard School of Drama. W kinie debiutował obok Eminema w filmie „8. mila”. Inne filmy, w których zagrał, to m.in.: „Za wszelką cenę”, „Kandydat”, „Szkolny chwyt”, „Władcy umysłów”, „Giganci ze stali”. Wkrótce pojawi się na polskich ekranach w filmach „Ślepy traf” i „Captain America: The Winter Soldier”.



David Thewlis (Nick Davies)

Gościł w zeszłym roku w Polsce podczas festiwalu Off Plus Camera, promując wraz z Lukiem Bessonem jego film „Lady”. Przełomowy był dla niego występ w filmie Mike’a Leigha „Nadzy”. Za tę rolę zdobył wiele nagród, w tym dla najlepszego aktora na festiwalu w Cannes. Znakomitą kreację stworzył w filmie Agnieszki Holland „Całkowite zaćmienie”. Młodzi widzowie znają go z roli profesora Lupina z serii filmów o Harrym Potterze. Inne znane tytuły, w których występował, to: „Omen”, „Królestwo niebieskie”, „Timeline”, „Big Lebowski”, „Siedem lat w Tybecie”, „Wyspa doktora Moreau”, „Ostatni smok”, „Czas przemian”, „Proces”, a ostatnio „Anonimus”, „Weronika postanawia umrzeć”, „Chłopiec w pasiastej piżamie” oraz „Red 2”.



Stanley Tucci (James Boswell)

Wystąpił w ponad 50 filmach. Nominację do Oscara, Złotego Globu i BAFTY przyniosła mu rola w „Nostalgii anioła”. Niedawno mogliśmy go oglądać w takich filmach, jak: „Julie & Julia”, „Igrzyska śmierci” (swoją rolę z tego filmu powtórzył w kontynuacji filmowej trylogii zrealizowanej według książek Suzanne Collins – „Igrzyska śmierci. W pierścieniu ognia”), „Jack, pogromca olbrzymów”, „Percy Jackson”, „Morze potworów”, a wcześniej „Burleska”, „Diabeł ubiera się u Prady”, „Terminal”, „Droga do Zatracenia”, „Sen nocy letniej”, „Raport Pelikana”, „Ulubieńcy Ameryki” czy „Przejrzeć Harry’ego”.



Laura Linney (Sarah Shaw)

Trzykrotnie nominowana do Oscara za role w filmach „Możesz na mnie liczyć”, „Kinsey” i „Rodzina Savage”. Inne tytuły z jej udziałem to między innymi: „Władza absolutna”, „Rzeka tajemnic”, „Truman Show”, „Lęk pierwotny”, „To właśnie miłość”, „Olej Lorenza”, „Dave”, „Uśmiech losu” i „Kongo”.



O reżyserze:

Bill Condon

Uznany filmowiec i nagrodzony Oscarem scenarzysta (najlepszy scenariusz adaptowany do filmu „Bogowie i potwory”). Jego najbardziej znane scenariusze powstały do filmów „Chicago”, „Dreamgirls” i „Kinsey”. Oprócz „Chicago” wszystkie wyżej wymienione filmy także wyreżyserował. W jego dorobku reżyserskim znajdziemy jeszcze dwie części „Sagi Zmierzch – Przed świtem”.







©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna