Obroń Nussir przed Nussir! Informacja o planowanej kopalni miedzi w Norwegii ze zrzucaniem odpadów do morza, I walka z tym



Pobieranie 25.3 Kb.
Data25.02.2019
Rozmiar25.3 Kb.

Obroń Nussir przed Nussir!

Informacja o planowanej kopalni miedzi w Norwegii ze zrzucaniem odpadów do morza,

i walka z tym.
Nussir to nazwa góry w gminie Kvalsund w Finnmark, w najdalej na północ wysuniętym województwie

w Norwegii. Nussir ASA to nazwa przedsiębiorstwa zajmującego się działalnością wydobywczą, które chce

w tej górze zbudować kopalnię miedzi i planuje wyrzucać odpady poprodukcyjne do Repparfjordu.

Będzie to największe zaplanowane zanieczyszczenie przyrody w historii Norwegii. Praca kopalni będzie miała negatywny wpływ również na hodowlą reniferów, połowy ryb w fiordzie, populację łososia i generalnie na istoty żywe w morzu.

Jeśli norweskie władze w roku 2018 wydadzą pozwolenie na działalność kopalni, to będzie to oznaczało, że można już będzie wyrzucać odpady z kopalni do morza i bezkarnie ingerować w przyrodę na obszarach saamskich (lapońskich). Plan ten wzbudził wiele protestów i my chcemy, za pomocą tej informacji, przyczynić się do upowszechnienia problemu na arenie międzynarodowej.
Największa kopalnia miedzi w Norwegii

Przez latach w wielu miejscach w gminie Kvalsund istniały kopalnie miedzi. Ostatni raz kopalnia rozpoczęła swoją działalność we wczesnych latach siedemdziesiątych. Obiecywano długoterminowe miejsca pracy i wysokie dochody, ale już po 7 latach eksploatacji wydobycie zostało skończone ze względu niskie ceny miedzi.

Teraz planuje się wznowienie działalności w byłej kopalni Gumpenjunni / Ulveryggen w Repparfjorden oraz połączenie tego z dużym znaleziskiem w górach Nussir, kilka kilometrów dalej na północ. Do tej pory znaleziono 75 milionów ton rudy o zawartości miedzi około 1 %. Planowane jest wydobycie około 2 milionów ton rudy surowej na rok w kopalniach podziemnych. Będzie to największa kopalnia miedzi w historii Norwegii, ale jednakowoż będzie to nie więcej niż 0,1% światowej produkcji miedzi i 2 % rocznej produkcji

w największej na świecie kopalni miedzi.

Ruda będzie transportowana do zakładu wzbogacającego nad fiordem. Tam około 3 % zostanie oddzielone jako koncentrat, i wysłane do huty za granicę, podczas gdy reszta, 97% wydobycia, zostanie zrzucona na stosunkowo płytką wodę w Repparfjorden, w znacznej mierze będzie to drobno zmielony pył i nanocząsteczki.
Pierwsze plany zostały przedstawione w 2010 roku i od tego czasu pojawiły się kontrowersje. Plan regulacji i zezwolenie na zrzut zostały zatwierdzone przez większość w radzie gminy w Kvalsund oraz przez centralne norweskie władze ochrony środowiska. Zostało jeszcze rozpatrzenie wniosku na wydanie licencji na wydobycie, który jest obecnie rozpatrywany i przewiduje się, że licencja zostanie wydana w 2018 r.
Samskie źródła utrzymania, kultura i prawa

Samowie historycznie wykorzystywali środowisko w niemal całej północnej Norwegii, a także na obszarach położonych dalej na południe. Władze norweskie ingerowały jednak w te obszary, często bez troski o zabezpieczenie interesów Samów. Po trudnej i gorzkiej walce dotyczącej budowy elektrowni wodnej w Alcie w 1980 roku, doszło do zmian w oficjalnej polityce krajowej. Samowie zostali uznani jako rdzenna ludność, a w norweskiej konstytucji oraz w ustawie o ochronie przyrody pojawił się zapis, że wszelkie prowadzone działania powinny uwzględniać język Samów, ich kulturę i życie wspólnotowe. Pomimo tych zapisanych zmian, w dalszym ciągu miały miejsce ingerencje na terenach Samów, z dotkliwymi skutkami dla rybołówstwa morskiego, hodowli reniferów, jak i zbierania runa leśnego. Sprawa Nussira stała się niejako sprawdzianem, czy przepisy te będą przestrzegane w praktyce.

W gminie Kvalsund ludność zajmowała się głównie rybołówstwem w połączeniu z rolnictwem, ale w ostatnich dziesięcioleciach oba te źródła utrzymania gwałtownie straciły na znaczeniu. Populacja zmalała i obecnie wynosi około 1000. Wielu ludzi ma nadzieję, że górnictwo może zapewnić miejsca pracy i zwiększenie populacji, podczas gdy inni uważają, że to jest wysoce niepewne, czy górnicze miejsca pracy będą dostępne dla lokalnych mieszkańców, oraz, że równocześnie miejsca pracy w rybołówstwie i hodowli reniferów zostaną utracone.

Aż do około 1900 roku, większość mieszkańców Kvalsundu mówiło językiem Sami, ale migracja i polityka asymilacji narodowej spowodowały, że dziś istnieje mało ludzi mówiąc po Samsku wśród mieszkańców Kvalsundu. Mimo to wielu mieszkańców uważa się za Samów i pracuje nad przywróceniem języka i kultury Sami w Kvalsundzie.


W oparciu o ustawę Finnmark z 2005 r. rząd norweski musiał przyznać, że rzekoma własność państwowa gruntów w Finnmark nie miała podstawy prawnej, w związku z tym utworzono specjalną Komisję Finnmarku

w celu identyfikacji praw własności w regionie, w tym wód przybrzeżnych.

Komisja nie rozpoczęła jeszcze przeglądu praw własności w gminie Kvalsund, jednak już teraz władze krajowe chcą zezwolić na prowadzenie działalności z trwałymi skutkami środowiskowymi, mimo iż prawa do ziemi nie są jeszcze ustalone. Mieszkańcy i użytkownicy tego obszaru mogą być zmuszeni do pozywania rządu do sądu w celu obrony swoich praw własności.
Górnictwo na terenie wypasu reniferów

Prawie cała gmina Kvalsund jest wykorzystywana jako pastwiska do hodowli reniferów. Kilka okręgów wypasu reniferów używa Kvalsund na letni wypas lub jako obszar tranzytowy, prowadząc stada wiosną i jesienią. Planowane miejsce wydobycia miedzi stanowi obszar wypasu reniferów od kilkuset lat. Kopalnia zablokuje drogę tranzytu reniferów wiosną dla jednej z dzielnic, jak i dostęp do niezbędnych obszarów dla innej dzielnicy.

Setki mieszkańców Sami zajmujących się hodowlą reniferów, korzysta z obszarów w Kvalsundzie, ale są oni zarejestrowani jako rezydenci w Guovdageaidnie (Kautokeino) gminy w głębi lądu, gdzie mają zimowe pastwiska. Jeśli kopalnia powstanie, wielu z nich może stracić swoje tradycyjne źródło utrzymania.

Mają oni już negatywne doświadczenia z działalnością wydobywczą z lat 70-tych, która wtedy spowodowała poważne problemy w hodowli reniferów w postaci - między innymi - utraty obszaru wycielenia i zachorowania reniferów z powodu uciążliwego pyłu.


Po zatwierdzeniu planu zagospodarowania przestrzennego przedsiębiorstwo wydobywcze było zobowiązane do opracowania środków łagodzących i zapobiegawczych we współpracy z hodowcami reniferów. Jak dotąd nie zaproponowano żadnych skutecznych środków, a okręgi hodowców reniferów odrzuciły ten plan.

Odpady na łowiskach w fiordzie
Repparfjorden był wcześniej znany jako doskonałe miejsce do łowienia ryb. Miejscowy szczep dorsza nadbrzeżnego posiadał w fiordzie tarliska, łowiono tam także czarniaka, śledzia, halibuta i łososia. Podczas operacji wydobywczych w latach 70. XX wieku przemysł zrzucił ponad 3 miliony ton odpadów wydobywczych do fiordu. Zniszczyło to tarlisko i spowodowało, że dorsz stał się tak złej jakości, że rybacy nie mogli go sprzedać na rynku.

Ocena skutków przeprowadzona w połączeniu z planem utworzenia kopalni potwierdza ten wynik, ale Nussir ASA odmawia uznania ostatecznego ryzyka dla życia w morzu i całkowicie ignoruje wiedzę lokalnych rybaków.


Dopiero w ostatnich latach ryby znów się pojawiły. Dorsz przeniósł się na inne tarliska, ale to właśnie na te tarliska wpłynie planowany zrzut, który może być około 20 razy większy niż za poprzednim razem.
Odpady zabiją całe życie morskie na dnie znacznej części fiordu. Dodatkowo pył rozniesie się na obszarach wzdłuż fiordu. Odpady będą zawierały chemikalia z procesu koncentracji i toksyczne metale ciężkie, takie jak nikiel, miedź i chrom. Brakuje wiedzy naukowej na temat rozprzestrzeniania się chemikaliów i metali ciężkich oraz ich wpływu na życie morskie, nie tylko w fiordach, ale także dalej we wrażliwym morzu Barentsa.
Trwają prace nad odbudową przemysłu rybackiego na tym obszarze, ale górnictwo może temu przeszkodzić.
Fiord narodowy i rzeka łososia
Repparfjord o długości około 15 km ma status narodowego fiordu łososia, co oznacza, że stosuje się wobec niego szczególną ochronę dla miejscowych, zagrożonych gatunków łososia atlantyckiego. Oznacza to między innymi, że hodowla ryb nie jest dozwolona w fiordzie. Rzeka Repparfjordelva ma ujście do fiordu. Jest ona jedną z najlepszych norweskich rzek łososia i podobnie ma status krajowej rzeki łososiowej, co zapewnia jej szczególną ochronę przed działaniami szkodliwymi dla środowiska. Działalność kopalni będzie sprzeczna z tym statusem.

Poprzez siedmioletni zrzut odpadów wydobywczych do fiordu populacja łososia została znacznie zmniejszona, ale ostatecznie została odbudowana, przede wszystkim dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności. Populacja ta jest ponownie zagrożona, tym razem w znacznie większym stopniu i na znacznie dłuższy czas.


Nieodpowiednie badania środowiskowe
W związku z wnioskiem o wydanie pozwolenia na prowadzenie kopalni prowadzone są badanie, aby oszacować wpływ na środowisko odpadów pochodzących z odpadów górniczych na ryby i inne życie w fiordach i na morzu. Sprawozdania te i ich wnioski zostały skrytykowane przez wiele właściwych agencji, w tym Norweski Instytut Badań Morskich, za niekompletność i za niedocenianie szkodliwych konsekwencji. Dotyczy to badań prądu w fiordzie i morzu, rozprzestrzenianie się pyłu zawieszonego i skutków chemikaliów i metali ciężkich.
Zniszczona przyroda
W okolicach Kvalsund istnieje wiele pozostałości po poprzednich operacjach wydobywczych. Będące popularnym terenem turystycznym i rekreacyjnym, otoczenie starej kopalni jest obecnie uważane za jałowy "krajobraz księżycowy". Był on tymczasowo wykorzystywany jako miejsce składowania materiałów niebezpiecznych, ale władze środowiskowe zawiesiły działalność z powodu dużej ilości wycieków. Nussir ASA nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za oczyszczenie terenu, a także w swoim wniosku o wydanie licencji na prowadzenie działalności, nie zobowiązują się również do sprzątania po swoich własnych działaniach.
Chociaż obecny plan obejmuje wydobycie podziemne, to wpływ na otaczające obszary będzie znaczny - drogi, dostawa wody, wentylacja itp. Odwierty poszukiwawcze, które zostały już wykonane, pozostawiły trwałe ślady w terenie poprzez ruch ciężkich pojazdów we wrażliwym środowisku Arktyki.
Kto stoi za Nussir ASA?
Największym udziałowcem jest norweski kapitalista, który między innymi ma firmy energetyczne w południowej Norwegii. Pozostali udziałowcy to przede wszystkim duże międzynarodowe firmy, takie jak Credit Suisse, Baker Steel Resource i Citibank New York. Norweski Fundusz Naftowy jest współwłaścicielem co najmniej trzech z nich.
Plan wydobycia jest wspierany przez organizację branżową Norsk Bergindustri i największe narodowe stowarzyszenia pracodawców i pracowników, partię rządową i największą partię opozycyjną, większość w samorządzie miejskim i w sejmiku wojewódzkim.
Silny opór
Odkąd ogłoszono ten plan, opór przeciwko kopalni Nussir nadal rośnie. Protestowały między innymi stowarzyszenia rybaków, Związek Łowiecki i Wędkarski oraz dzielnice hodowli reniferów. Wiele profesjonalnych instytucji, takich jak Instytut Badań Morskich i Dyrekcja Rybołówstwa, protestowało przeciwko składowaniu odpadów do fiordu. Zaprotestowało szereg organizacji ochrony przyrody, a organizacja młodzieżowa Natur og Ungdom (Natura i Młodzież) zaplanowała odpowiednie działania. Krajowa organizacja hodowli reniferów Samów też zaprotestowała, a Parlament Samów w przeważającej większości głosował przeciwko temu planowi.
Część norweskiej strategii mineralnej
W roku 2013 norweski rząd przyjął strategię dotyczącą minerałów zgodnie z którą Norwegia powinna być atrakcyjnym krajem do inwestowania w górnictwie. Zezwolenie na zrzut odpadów do morza stanowi kluczowy element tej strategii i jest główną przewagą konkurencyjną, którą Norwegia może przyciągnąć inwestorów.

Rząd i norweski i organizacje spółek górniczych współpracują ze sobą w zakresie lobbingu, aby zyskać międzynarodowe uznanie dla wrzucania odpadów do morza. Do tej pory nie udało im się, a Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) potępiła wrzucanie odpadów do morza za pomocą tylko dwóch głosów przeciw - Norwegii i Turcji, dwóch z zaledwie pięciu krajów na świecie, które nadal uważają zaśmiecanie oceanów odpadami górniczymi za dopuszczalną praktykę .


Oprócz Nussir, kolejne duże przedsiębiorstwo wydobywcze (Nordic Mining, przy Førdefjord) oczekuje na koncesję. Jeśli zostanie ona przyznana, da to zielone światło dla wielu działań związanych z zatapianiem odpadów w wodach oceanicznych wzdłuż całego norweskiego wybrzeża - oprócz sześciu kopalni, które już wyrzucają swoje odpady do najbliższego fiordu.
Pozwolenia wydane niezgodne z prawem

Stowarzyszenie Ochrony Przyrody wykazało, że zezwolenie na bieżące plany wydobycia narusza szereg norweskich przepisów i konwencji międzynarodowych, które Norwegia ratyfikowała. Dotyczy to zarówno zrzutów do morza, jak i interwencji w obszarze hodowli reniferów.


Wspieraj nas!
Stowarzyszenie Ochrony Przyrody dołoży wszelkich starań, aby powstrzymać plan budowy kopalni Nussir. Dlatego wysyłamy te informacje w kilku językach, aby poza Norwegią podnieść świadomość na ten temat, oraz zapobiec niszczeniu przyrody z premedytacją.
32 międzynarodowe organizacje ekologiczne podpisały się w 2015 roku pod apelem, który potępia wyrzucanie odpadów wydobywczych do norweskich fiordów, «Time to protect the Norwegian fjords and our common sea». ("Czas na ochronę norweskich fiordów i naszego wspólnego morza").
Poparcie i pytania można wysyłać do nas: finnmark@naturvernforbundet.no

Pobieranie 25.3 Kb.

Share with your friends:




©operacji.org 2020
wyślij wiadomość

    Strona główna