Na podstawie bestsellera uri orleva



Pobieranie 1,65 Mb.
Data04.05.2018
Rozmiar1,65 Mb.






przedstawia film w reżyserii laureata Oscara® Pepe Danquarta
BIEGNIJ, CHŁOPCZE, BIEGNIJ
NA PODSTAWIE BESTSELLERA URI ORLEVA

W kinach od 10 stycznia 2014



Czas trwania: 108 min

Produkcja: Niemcy / Francja / Polska 2013




Dystrybucja w Polsce: Kino Świat Sp. z o.o.

ul. Belwederska 20/22, 00-762 Warszawa, tel. (22) 840-68-01

PR: Iza Lasowy-Cibor – iza@kinoswiat.pl; Michał Duma – michal@kinoswiat.pl;
ftp.kinoswiat.pl; użytkownik: kino; hasło: kino

OBSADA:
SRULIK/JUREK STANIAK – ANDRZEJ TKACZ i KAMIL TKACZ

HERSCH FRIDMAN – ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI

RIWA FRIDMAN – KATARZYNA BARGIEŁOWSKA

MAGDA JAŃCZYK – ELISABETH DUDA

KOWALSKA – IZABELA KUNA

KOWALSKI – PRZEMYSŁAW SADOWSKI

MATEUSZ WRÓBEL – MIROSŁAW BAKA

MANIA WRÓBEL – GRAŻYNA BŁĘCKA-KOLSKA

EWA STANIAK – GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA

DR ŻURAWSKI – OLGIERD ŁUKASZEWICZ

RYBAK – LECH DYBLIK

PANI HERMAN – JEANETTE HAIN

OFICER SS – RAINER BOCK

MOSZE FRENKIEL – ITAY TIRAN



TWÓRCY FILMU:

REŻYSERIA – PEPE DANQUART

SCENARIUSZ – HEINRICH HADDING

(na podstawie książki URI ORLEVA)



ZDJĘCIA – DANIEL GOTTSCHALK

MONTAŻ – RICHARD MARIZY

SCENOGRAFIA – MATTHIAS MÜSSE

WSPÓŁPRACA SCENOGRAFICZNA – OLIVIER MEIDINGER, ADRIANA LUNA

DEKORACJE – BRIGITTE SCHLÖGEL

CHARAKTERYZACJA – KITTY KRATSCHKE, JULIANE HÜBNER

MUZYKA – STÉPHANE MOUCHA

DŹWIĘKFRANK HEIDBRINK, KAI TEBBEL, JEAN-GUY VÉRAN

CASTING – VIOLETTA BUHL, SIMONE BÄR, JAQUELINE RIETZ, DAVID BERTRAND

PRODUCENCI – SUSA KUSCHE, UWE SPILLER, PEPE DANQUART

KOPRODUCENCI – ALEXANDER VAN DÜLMEN, THIERRY LENOUVEL, HANNEKE VAN DER TAS, FRANZ KRAUS, ANTONIO EXACOUSTOS, MIRJAM QUINTE

Promocja filmu przy wsparciu German Films
Patron Edukacyjny filmu - Muzeum Historii Żydów Polskich

KRÓTKO O FILMIE
Niesamowita i wzruszająca historia, która wydarzyła się naprawdę. Reżyserem filmu jest zdobywca Oscara Pepe Danquart.
W międzynarodowej obsadzie plejada gwiazd polskiego kina. W roli głównej, zagranej wspólnie z bratem-bliźniakiem Andrzejem, Kamil Tkacz, którego debiut w głośnym i wielokrotnie nagrodzonym „Chce się żyć” Macieja Pieprzycy zachwycił cały świat. „Biegnij, chłopcze, biegnij” to ekranizacja przetłumaczonego na 15 języków bestsellera Uriego Orleva.

Poruszające losy ośmioletniego uciekiniera z warszawskiego getta, który stracił całą rodzinę i zdany jest na pomoc ze strony obcych. Trafia do domu życzliwej Polki (Elisabeth Duda). Kobieta decyduje się go przygarnąć i namawia, by dla bezpieczeństwa przyjął nową tożsamość – osieroconego Polaka wyznania rzymskokatolickiego. Wskutek dramatycznego splotu wydarzeń, chłopiec musi opuścić gościnny dom i rusza w pełną przygód i niebezpieczeństw wędrówkę przez ogarnięty wojną kraj. Korzystając z pomocy polskich rodzin i przybranej tożsamości, próbuje przetrwać koszmar okupacji.



Biegnij, chłopcze, biegnij” był filmem otwarcia 23. edycji międzynarodowego festiwalu filmowego w Cottbus, gdzie został nagrodzony trwającymi 15 minut owacjami na stojąco i Nagrodą Publiczności.

FILM OPARTY NA PRAWDZIWEJ HISTORII
Film „Biegnij, chłopcze, biegnij” opowiada historię ośmioletniego chłopca, któremu udaje się uciec z warszawskiego getta w trakcie jego likwidacji w 1942 roku. Przez trzy kolejne lata wojny ukrywa się w lasach i podwarszawskich wsiach, ścigany
i prześladowany, doświadczając pomocy, jak również zdrady. Uczy się, jak przetrwać
w lesie i przeżyć poza domem. Mały chłopiec, którego instynkt przetrwania opiera się głodowi i chorobom, musi także krok po kroku wyzbyć się swojej żydowskiej tożsamości.
Ciężkie losy małego chłopca pośród okropieństw wojny są tak nieprawdopodobne, że ciężko uwierzyć w to, że naprawdę miały miejsce. Jednak jest to prawda. Chłopiec przeżył dzięki swojej sile przetrwania i pomocy ludzi, których spotykał na swej drodze. Wsparcie opiekunek w sierocińcu, do którego trafił po wojnie, pozwoliło mu odzyskać własne dziedzictwo.
Yoram Fridman jest obecnie starszym panem, mieszka w Izraelu i chętnie opowiada swoją historię. Jego losy opisał w swojej wzruszającej książce Uri Orlev.
Film „Biegnij, chłopcze, biegnij” opowiada autentyczną, przejmującą historię, która nie jest pesymistyczna. Historię Srulika / Jurka / Yorama Fridmana – o sile, nadziei i odwadze.

SCENARIUSZ NA PODSTAWIE BESTSELLERA URI ORLEVA
Od dłuższego czasu szukałem pomysłu na film historyczny, który byłby na tyle mocny, że już sama lektura scenariusza sprawiałaby, że serce bije mocniej. Chciałem zrobić film, który nie byłby kolejnym przykładem dobrze zrealizowanego kina rozrywkowego, ale wyjątkową i poruszającą opowieścią odnoszącą się do najbliższej historii i przedstawioną w sposób zupełnie nowy dla publiczności. Film, który byłby wart każdego wysiłku i ryzyka podjętego przy jego produkcji. Film, który przemawiałby do zbiorowej wyobraźni. I wreszcie znalazłem to, czego tak długo szukałem – książkę Uriego Orleva „Biegnij chłopcze, biegnij”. Autor tej bestsellerowej powieści dla młodych czytelników obdarzył mnie wielkim zaufaniem powierzając prawa do ekranizacji swojego dzieła” – mówi reżyser Pepe Danquart.
Książka Orleva jest wyjątkowa nie tylko ze względu na niezwykłą historię Jurka, ale także dlatego, że jest zapisem wycinka ludzkiej historii, podobnie jak „Dziennik” Anny Frank, czy „Los utracony” Imre Kertesza. Sztafaż przygodowej fabuły kryje poważne dylematy dziecka, które za cenę uratowania życia musi pozbyć się swojej żydowskiej tożsamości i udawać katolickiego sierotę. Walcząc o przetrwanie mały Jurek powoli zapomina o swoim rodzeństwie, a twarz matki zaciera się w jego wspomnieniach.
W końcu znajduje bezpieczną przystań i miłość w domu polskiej rodziny mieszkającej na wsi. Wewnętrzny konflikt związany z tożsamością ma swój kulminacyjny moment w końcowej części filmu. Mam wrażenie, że nigdy dotąd ten temat nie był w kinie podejmowany w tak poruszający sposób” –
dodaje reżyser.
Kiedy przeczytaliśmy książkę Uri Orleva „Biegnij, chłopcze, biegnij” od razu zauważyliśmy, że ma wszelkie cechy, które są niezbędne, żeby powstał z niej dobry film. Historia Yorama Fridmana jest fascynująca, mocna, wzruszająca i do tego jeszcze prawdziwa. Przede wszystkim podobało nam się to, że jest to opowieść bardzo intensywna, ale też ambiwalentna. Nadzieja i smutek przeplatają się w niej nieustannie. Opowieść charakteryzuje się lekkością, mimo że opisuje bardzo dramatyczne wydarzenia” – mówią producenci filmu Susa Kusche i Uwe Spiller.
Scenarzyście filmu udało się stworzyć wspaniałą adaptację książki, wydobył z niej to, co najważniejsze, nie tracąc ani odrobiny jej emocjonalnego oddziaływania.
Z ogromną wrażliwością i intuicją wnikliwego obserwatora utkał przygodową historię relacjonowaną przez dziecko, która chwyta widza za gardło i nie puszcza aż
do ostatniej sceny” –
dodają twórcy.

JEDEN Z NAJDZIELNIEJSZYCH DZIECIĘCYCH BOHATERÓW WSZECH CZASÓW

Historia żydowskiego dziecka została opowiedziana przez reżysera Pepe Danquarta w konwencji filmu przygodowego, bo jest to opowieść o trudnej drodze, jaką musiał przebyć chłopiec, o tym, jak musiał błyskawicznie dorosnąć, żeby przeżyć i o tym, że mimo wszystkich tych okoliczności pozostał nadal dzieckiem.


Jurek dzielnie stawia czoła przeciwnościom losu, niczym osoba dorosła.
W przezwyciężaniu trudności i niebezpieczeństw paradoksalnie pomaga mu jego młodość – podchodzi do nich z dziecięcą śmiałością. To, że naszym przewodnikiem po tej historii jest mały, niewinny chłopiec, posiadający naturalną ciekawość świata
i instynkt przetrwania, sprawia, że okropieństwa Holocaustu stają się jeszcze bardziej przerażające” –
mówi reżyser.
Na początku historii nasz bohater nie jest do końca świadom niebezpieczeństw, jakie mu zagrażają. Szkoła życia, jaką przechodzi, pomimo oczywistych różnic, przypomina przygodowe opowieści w stylu Huckelberry’ego Finna. Dziecięca naiwność, niegasnący optymizm i nieposkromiona wola życia, którą zaszczepił w nim ojciec, pozwalają mu przetrwać ciosy od losu, które są trudne do zniesienia nawet gdy obserwujemy je tylko w kinie. Są w tej historii momenty, którym nie podołałby nawet dorosły człowiek, a cóż dopiero dziecko. Przy tym wszystkim musimy pamiętać, że „Biegnij, chłopcze, biegnij” jest filmem w całości prawdziwym. Przedstawia on wydarzenia, które naprawdę miały miejsce” – dodają producenci.
Srulik najprawdopodobniej przejdzie do historii kina, jako jeden z najdzielniejszych dziecięcych bohaterów wszech czasów. „Nasz film jest hołdem dla wszystkich dzieci, które w przeszłości, a w niektórych częściach świata nawet po dziś dzień, były i są zmuszone walczyć o swoje życie. A także dla tych, którym, mimo przerażających okoliczności, udało się nie tylko przetrwać, ale też zachować człowieczeństwo. „Biegnij, chłopcze, biegnij” jest odą na cześć życia, wiary i nadziei” – podsumowuje reżyser.

BEZIMIENNI BOHATEROWIE
„Biegnij, chłopcze, biegnij” to także opowieść o tych, którzy nie zatracili swojego człowieczeństwa w obliczu masowych morderstw i zbrodni wojennych. O tych, którzy mimo groźby śmierci, nie odmówili pomocy tym, którzy bez niej nie mieliby szansy na przetrwanie. Nie ma tu Schindlera – są tylko bezimienni bohaterowie, którzy pomogli małemu żydowskiemu dziecku przeżyć w lesie. Ludobójstwo, Holocaust
i barbarzyńskie dzieło zniszczenia nazistów są widoczne w każdej klatce filmu – odbijają się refleksem w historii małego żydowskiego chłopca, ukrywającego się
w lasach i wioskach niedaleko Warszawy.

PRZYWRACANIE PAMIĘCI – POLSCY AKTORZY O FILMIE
Zbigniew Zamachowski

„Bardzo się cieszę, że zagrałem w tym filmie. Cieszę się, że reżyser wybrał do tego filmu tylu polskich aktorów, że postawił na Polaków.

Kiedy byłem w Jerozolimie i wybrałem się do Jad Waszem, byłem niezwykle zbudowany i wzruszony faktem, że 2/3 drzewek, które sadzi się Sprawiedliwym wśród Narodów Świata, to są drzewka posadzone Polakom, którzy uratowali Żydów
i którzy tak pięknie zapisali się w tej trudnej historii.”
Izabela Kuna

„Poznanie na planie Yorama Fridmana było dla nas wielkim wzruszeniem. Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić tego, co przeżył ten człowiek, ciągle nie mając obok siebie rodziców, ciągle ukrywając się i nieustannie uciekając.”


Przemysław Sadowski

„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Jestem bardzo szczęśliwy, że nigdy nie musiałem stawać przed wyborem, czy ukrywać żydowskiego dziecka, równocześnie ryzykując życie swojej rodziny i nie chcę, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek zmusił mnie, abym musiał dokonać takiego wyboru. I po to zrobiliśmy ten film.”


Andrzej i Kamil Tkacz

Kamil: Film "Biegnij, chłopcze, biegnij" jest ważny, ponieważ...
Andrzej: ponieważ pokazuje, jak okrutna była wojna i jak ciężko miały wtedy dzieci.
Kamil: zwłaszcza dzieci żydowskie. Przecież Niemcy traktowali tego małego chłopca jak niebezpiecznego wroga, który może zagrozić Trzeciej Rzeszy. Andrzej: A w sumie jego jedyną „winą" było to, że był Żydem.

Kamil: Srulik jest bardzo dzielnym chłopcem, a myślę, że wiele dorosłych osób poddałoby się w tak ciężkiej sytuacji.
Andrzej: Kiedy czytałem scenariusz, nie myślałem nawet, że ta historia jest prawdziwa, bo była taka niesamowita. I dopiero, jak poznałem Pana Yorama, uświadomiłem sobie, że on to naprawdę przeżył – uciekanie przed Gestapo.

Kamil: kąpiel w bagnie i jedzenie świńskiej paszy...

Andrzej: utratę ręki i spalenie domu nad jego głową...

Kamil: Nauczyłem się, że czasem można być tak głodnym, że zje się surowe grzyby albo świńską paszę...
Andrzej: albo ślimaka...

Dowiedziałem się, że nawet w najcięższych, najgorszych warunkach nie można tracić wiary w siebie i zawsze trzeba próbować przetrwać.
Kamil: No i nauczyliśmy się trochę jidysz ;)
ADAPTACJA BESTSELLERA „BIEGNIJ, CHŁOPCZE, BIEGNIJ”
Książka została przetłumaczona na ponad 15 języków i opublikowana w 17 krajach.

4 stycznia 2014 roku książka ukaże się w języku polskim, w przekładzie Magdaleny Sommer, nakładem wydawnictwa W.A.B.


AUTOR KSIĄŻKI URI ORLEV (1931)

Jerzy Henryk Orłowski, urodził się w Warszawie. Po wybuchu drugiej wojny światowej jego ojciec, jako lekarz i oficer rezerwy Wojska Polskiego, został wysłany na front rosyjski, a Uri, z matką i młodszym bratem, trafił do warszawskiego getta. Gdy matka Orleva została zamordowana, ciotka wysłała chłopców na polską stronę. W lipcu 1943 wszyscy troje trafili do hitlerowskiego obozu Bergen-Belzen. Po wojnie, pod koniec 1945 roku, ciotka wyprawiła chłopców z Belgii do Palestyny. Obecnie Orlev mieszka w Jerozolimie. Jest autorem ponad 30 książek przetłumaczonych na 38 języków. Pisze przede wszystkim dla dzieci i młodzieży, jego twórczość była wielokrotnie nagradzana, m.in. Nagrodą im. H. Ch. Andersena i Międzynarodową Nagrodą Literacką im. Janusza Korczaka przyznawaną przez Polską Sekcję IBBY.


Z jego bogatego dorobku w Polsce ukazały się dotychczas jedynie „Wyspa na ulicy Ptasiej” (1981, wyd. pol. 1990) oraz „Babcia robi na drutach” (1980, wyd. pol. 2009).
Nie potrafię o tym, co działo się w czasie wojny pisać czy opowiadać inaczej niż
z perspektywy dziecka. Nie mogę mówić o tym jak dorosły człowiek, bo po prostu się tego boję.”


Uri Orlev w rozmowie z Agnieszką Zagner, polityka.pl
RECENZJE
„Styl Orleva – klarowny, bezpośredni, pozbawiony emocji – hipnotyzuje i na długo zapada w pamięć.”

Kirkus Review
„Losy Srulika, choć pozornie nieprawdopodobne, zostały opowiedziane w bardzo wiarygodny sposób, który poruszy każdego czytelnika.”

Publishers Weekly
„Książki o dzieciach ratujących się z Holokaustu są często albo zbyt brutalne, albo zbyt sentymentalne. Orlevowi udało się uniknąć obu tych pułapek dzięki prostej
i rzeczowej narracji.”

Booklist
„Orlev opowiada tę autentyczną historię w sposób zaskakujący i pozbawiony pesymizmu. Jurek stąpa mocno po ziemi, jak osoba dorosła. Jednak jego młody wiek jest również tym, co go chroni przed wieloma niebezpieczeństwami, do których podchodzi z dziecięcym zamiłowaniem do przygód. To z pewnością bardziej przemawia do młodych czytelników niż patos czy fakty historyczne, które również można w tej książce znaleźć. Każdy czytelnik, niezależnie od wieku, będzie ją czytał
z zapartym tchem martwiąc się o Jurka, podziwiając go, śmiejąc się z nim i płacząc.”

Die Welt
„Zniewalająca opowieść… Choć istnieje wiele pozycji książkowych opisujących okres panowania narodowego socjalizmu, wielki mistrz izraelskiej literatury młodzieżowej napisał powieść, która jest czymś wyjątkowym na ich tle. Przedstawione wydarzenia wydają się efektem bujnej wyobraźni autora. Przeciwności losu, które dotykają Jurka są tak nieprawdopodobne, że aż trudno uwierzyć, że wydarzyły się naprawdę. Historia, która trzyma w napięciu do samego końca jest opowiedziana przez Uriego Orleva w sposób świadczący o zaangażowaniu emocjonalnym i umiejętności obserwacji. Książkę czyta się jednym tchem, jak powieść przygodową, której narratorem jest dziecko. Orlev napisał wspaniałą powieść, która będzie fascynującą
i inspirującą lekturą zarówno dla młodych, jak i starszych czytelników.”

Der Tagesspiegel

NAGDRODY
* Nagroda Yad Vashem Bruno Brandt 2003

* Nagroda Italian Andersen dla najlepszej książki roku we Włoszech

* Nagroda Premio Cento 2003 – najważniejsza włoska nagroda w dziedzinie literatury

dziecięcej i młodzieżowej

* Nagroda U.S. Batchelder 2003 przyznawana przez Amerykańskie Stowarzyszenie

Księgarzy za najlepsze tłumaczenie książki na język angielski dla tłumacza Hillel

Halkin

* Nagroda Book Parade 2005 dla najlepszej książki roku w Izraelu



* Nagroda dla najlepszego audiobooka 2006 roku w Niemczech

ROZMOWA Z URI ORLEVEM
W Polsce wielu widzów pozna historię Yorama Fridmana dopiero dzięki filmowi i Pana książce. A jak Pan sam na nią natrafił? Czy była wcześniej znana w Izraelu?

Nie była aż tak szeroko rozpowszechniona. Yoram został kiedyś poproszony


o podzielenie się swoimi wspomnieniami z grupą studentów i żołnierzy – w ramach programu edukacyjnego, który ma przedstawiać młodemu pokoleniu wojenne losy ich dziadków. Ja poznałem tę historię za sprawą nauczycielki, która była obecna na tym spotkaniu. Zafascynowana opowieścią, zadzwoniła do mnie: „Musisz poznać mężczyznę, który był w naszej szkole. Wysoki, uwiązane w ogon rude włosy. Musisz napisać o jego losach". Zaintrygowała mnie. Zgodziłem się na spotkanie. Nie po raz pierwszy ktoś dzielił się ze mną swoimi przeżyciami z przeszłości – przez lata wysłuchałem wielu poruszających relacji, ale tylko w trzech z nich odkryłem potencjał powieściowy. Jedną z nich okazały się losy Yorama.

Pamięta Pan Wasze pierwsze spotkanie i pracę nad książką?

Yoram Fridman przyjechał do Jerozolimy. Jego włosy nie były już rude – oprószyła je siwizna, ale nadal były uwiązane w ogon. Od razu zaczął wspominać. „Poczekaj! Muszę to nagrać" – przerwałem mu, ale on nie chciał czekać. „Teraz, teraz muszę to wszystko opowiedzieć". Był wtedy małym chłopcem. Nie zawsze pamiętał drobne szczegóły. Ale w wypadkach najgorszych i najlepszych pamiętał wszystko. Każde słowo. Najbardziej dramatyczne chwile jednak pozostały w jego umyśle. Potraktowałem je jako światła, drogowskazy. Moim zadaniem było wypełnienie ciemności, drogi pomiędzy nimi. Muszę to jednak podkreślić – kluczowe wydarzenia naprawdę miały miejsce. Jako pisarz nie mógłbym wymyślić spotkania Yorama


z ojcem. Opisałem je tylko dlatego, że do niego doszło i ono ukształtowało mojego bohatera – prawdziwego chłopca. Samo pisanie zajęło około 9 miesięcy. Cały czas byłem w kontakcie z Fridmanem. Nasze rozmowy przywoływały w nim kolejne wspomnienia. „Sądzisz, że coś takiego mogło się stać?" – pytałem go. „Tak! Przecież…" – przerywał mi i dzielił się przeżyciami, które na chwilę ukryły się w zakamarkach jego pamięci.
Jak ocenił gotową już książkę?

Trochę bałem się tej konfrontacji. „Yoram właśnie skończył czytać" – niedługo po dostarczeniu mu kopii usłyszałem w słuchawce głos jego żony. Z napięciem czekałem na kolejne słowa. „Wyszedł ze swojego pokoju. Jego twarz jest cała czerwona. To najlepszy dzień mojego życia – mówi."


Pan również przeżył wojnę jako dziecko. Również trafił Pan do polskich rodzin.

Pośród Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata najwięcej jest Polaków. Nas ukrywały dwie rodziny. W Warszawie pani Radomska, jej córka Krystyna i syn Tadek. Trzymali nas w małym pokoiku przy wejściu na strych. Bardzo dobrzy ludzie. Taka też była kolejna rodzina – pani Milewskiej, choć wówczas, jako dziecko, trochę inaczej to postrzegałem – w domu panowały gorsze warunki. Brakowało jedzenia. Dopiero jako dorosły zrozumiałem, jak wielkie niebezpieczeństwo groziło wszystkim, którzy dawali schronienie żydowskim rodzinom.


Swoje przeżycia z tamtych lat wplata Pan w kolejne powieści. Czy tak też jest w przypadku „Biegnij, chłopcze, biegnij"?

Do pewnego stopnia prawdopodobnie tak – to nieuniknione. Są to jednak pojedyncze myśli, jakieś rozmowy czy też sposoby na przetrwanie. Yoram dał mi jednak bardzo dużo świateł. Jeżeli czegoś nie opowiedział mi przy pierwszej rozmowie, dowiadywałem się o tym później. Przypominał sobie.


A czy wykorzystał Pan może wspomnienia innych dzieci, które przetrwały wojnę w lasach?

Może kiedyś czytałem o zbliżonych przypadkach, ale nigdy z nikim – poza Fridmanem – nie zetknąłem się osobiście. On sam opowiadał mi, że już po wojnie spotkał chłopca, z którym ukrywał się w głuszy – na samym początku swojej drogi. Okazało się, że z tej paczki tylko oni dwaj przeżyli.


O wojnie i Holocauście pisze Pan z perspektywy dziecka. Młody czytelnik jest też głównym odbiorcą „Biegnij, chłopcze, biegnij".

Obdarzony zostałem pewnym talentem i potrzebą. Muszę pisać. Holocaust jest częścią mojego dzieciństwa. Opowiadając o tych latach musiałem jednak zachować czujność. Bałem się. Nie mogłem pisać z perspektywy innej niż dziecięca. Mierzenie się z tym, co mogła wówczas czuć nasza matka, oznaczałoby dla mnie samobójstwo. Gdybym spróbował mówić o wojnie z perspektywy dorosłych, cienki lód zamarzniętego jeziora, po którym stąpam, załamałby się. Mógłbym nigdy nie wydostać się z tej otchłani. Swoje powieści mogę snuć tylko przez pryzmat własnej pamięci i doświadczeń – doświadczeń dziecka.

Holocaust i wojna nie są jednak jedynymi tematami moich książek. Większość opowiada o zupełnie innych problemach, choć polscy czytelnicy mogą nie zdawać sobie z tego sprawy.
Jak doszło do ekranizacji „Biegnij, chłopcze, biegnij"?

Pewnego dnia zadzwonił do mnie ktoś z Niemiec. „Razem z synem czytałem pana książkę. To wspaniała historia na film" – usłyszałem. Tak się zaczęło. Reżysera Pepe Danquarta znali berlińscy znajomi mojego syna, filmowcy. Gorąco go rekomendowali.


Czy współpracował Pan ze scenarzystą Heinrichem Haddingiem?

Jako pisarz przyjąłem taką zasadę: gdy tworzę na podstawie czyjegoś opowiadania, muszę mieć wolną rękę. Historia – słowo mówione – należy do Yorama. Moim dziełem jest książka – słowo pisane. Film należy do reżysera i jego scenarzysty. Yoram nie mógł się wtrącać do mojego pisania, chyba że sam go pytałem. Ja nie mogłem wtrącać się do pracy autorów filmu.



ROZMOWA Z YORAMEM FRIDMANEM PROTOPLASTĄ POSTACI GŁÓWNEGO BOHATERA FILMU
O swoich doświadczeniach mówił Pan już w dokumentach, na spotkaniach upamiętniających tamte wydarzenia. Zostały one opisane w książce Uriego Orleva. Teraz powstał film. Jakie to uczucie? Czeka Pan na premierę?

Nie mogę się doczekać, jestem tym bardzo podekscytowany, ale zarazem targają mną sprzeczne uczucia. Jestem niezmiernie ciekaw tego, jak to wszystko zostało sportretowane. Z drugiej strony – boję się i martwię, czy nie będzie to dla mnie doświadczenie z pogranicza déjà vu.



Jak zareagował Pan, gdy przyszła propozycja nakręcenia filmu? Jak zareagowali Pana bliscy?

Byłem bardzo zaskoczony, ale też szczęśliwy. Moja rodzina również była ciekawa tego projektu. Dzieci znają moje losy – słyszały o nich od maleńkości. Film sprawi, że ta historia może zdać się bardziej namacalna.


Czy udało się Panu poznać Andrzeja i Kamila Tkaczów, którzy grają Pana na ekranie?

Poznałem chłopców na planie. To było bardzo wzruszające przeżycie. Gdy się spotkaliśmy, byli już ucharakteryzowani. Wyglądali identycznie. Zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie – w trójkę, każdy z nas tylko z jednym ramieniem. To był dość surrealistyczny moment. Roześmialiśmy się. Myślę, że chłopcy wspaniale zagrali – dzięki własnemu talentowi, jak i wskazówkom, które otrzymywali od reżysera.


Czy przypominają Pana z dzieciństwa? Czy Pana bliscy dostrzegają w nich Pana sprzed lat?

Gdy moi bliscy zobaczyli Andrzeja i Kamila po raz pierwszy, byli zdumieni. To jak podróż w czasie – prawdziwiej nie można. Chłopcy wspaniale pokazują historię mojego życia. To niezwykłe doświadczenie – teraz jestem widzem, oglądam swoje życie z boku.


Przeniósł się Pan do Izraela, tam odnalazł Pan swoich krewnych, założył rodzinę. Czy jednak powraca Pan czasem do Polski?

Wiodę pełne życie w Izraelu - tu jest moja rodzina, dwoje dzieci i sześcioro wnucząt. Tu odnalazłem siostrę. Do Polski jednak czasem powracam – po raz pierwszy mniej więcej 20 lat temu. Pojechałem tam wówczas z moją córką. Później z grupą studentów. Czasami rozmawiam po polsku z przyjaciółmi w Izraelu. Nadal mam przyjaciół w Polsce – dwie osoby, z którymi byliśmy w tym samym sierocińcu.


Przeżył Pan w Polsce najtrudniejszy okres swojego życia, ale również młodość. To chyba nie tylko traumatyczne wspomnienia?

W Polsce, 54 lata temu, poznałem swoją żonę. W Polsce się w niej zakochałem. Dobrze wspominam lata spędzone na uniwersytecie, przyjaciół z tamtego okresu.


Przetrwał Pan dzięki ojcu.

I wskazówkom, których udzielił mi chwilę przed tym, jak został zamordowany przez nazistów. To jego słowa pozwoliły mi przetrwać. Wiedziałem, że muszę to zrobić dla niego. Dla niego musiałem przeżyć.


Na swojej drodze spotkał Pan ludzi spaczonych przez wojnę. Byli jednak też tacy, którzy Panu pomagali. Kto najbardziej?

Moją zbawczynią, moim aniołem była Polka, która zajęła się mną w pierwszych miesiącach pobytu w lesie. Wyleczyła moje rany. Nauczyła mnie jak być chrześcijaninem. Dała mi schronienie i pożywienie. To jej, zaraz po ojcu, zawdzięczam, że nie zginąłem.


Czy udało się może Panu skontaktować z nią po wojnie? Czy szukał Pan kogokolwiek z tych, którzy wyciągnęli do Pana pomocną dłoń?

Po zakończeniu wojny trafiłem do sierocińca. Miałem 14 lat i nie potrafiłem ani pisać, ani czytać. Nie było we mnie emocjonalnej siły, by stawić czoła moim wojennym doświadczeniom – i dlatego nikogo nie szukałem. Dopiero po przyjeździe do Izraela zacząłem powracać do tego okresu, zacząłem starać się poradzić sobie z tymi wspomnieniami. Było już jednak za późno, by kogokolwiek szukać. Nie było już takiej możliwości.



Czy orientuje się Pan jak wielu przeżyło wojnę podobnie jak Pan?

Każdy ma swoją historię, a ocalonych jest wielu. Ja o swoich przeżyciach opowiadam studentom, nauczycielom, żołnierzom. Przedstawiam ją w Yad Vashem (Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu) Po przejściu na emeryturę – wcześniej nauczałem matematyki – poświęciłem się temu, żeby przekazać moją opowieść kolejnym pokoleniom. Energia płynąca od młodych słuchaczy pozwala i mi zachować młodość.


Czy ma Pan jakieś oczekiwania wobec filmu?

Sądzę, że nie można przejść obok niego obojętnie. Jestem przekonany, że ta historia dotrze do serc widzów w każdym zakątku świata.


W książce – w pierwszym rozdziale – Uri Orlev przytacza rozmowę dzieci – Pana i Pana brata – o wolności – swobodzie poruszania się. Czym dziś jest dla Pana wolność?

Wolność to moje obecne życie, w moim kraju. Jestem dumny z tego, że jestem Izraelczykiem. Wolność to świadomość, że moje dzieci, wnuki i prawnuki, kolejne pokolenia, które jeszcze się nie narodziły – będą wolne, będą mogły wieść normalne życie. Nie będą oglądały się przez ramię z obawą, że ktoś chce ich krzywdy. Nie będą ukrywały się. Nie będą walczyły o przetrwanie. Wolność to też możliwość przekazywania mojej historii dalej, dzięki czemu stanie się ona nieśmiertelna, a tym samym pozwoli, by ludzie – bez względu na swoje wyznanie, bez względu na to, gdzie żyją – mogli wieść wolne życie. By mogli patrzeć jak rosną ich dzieci; by mogli być ze swoimi rodzinami. Razem.



TWÓRCY
PEPE DANQUART, reżyser W 1994 roku otrzymał Oscara za obraz „Schwarzfahrer” w kategorii najlepszy film krótkometrażowy. Jego kolejny film, dokument „Nach Saison” zdobył wiele prestiżowych nagród, w tym Peace Film Award na festiwalu Berlinale, Grand Prize Festiwalu Filmowego w San Francisco oraz Grand Prize Valladolid and Pare Lorentz Award Festiwalu w Los Angeles.
Wspólnie z Susą Kusche, Andreą Roman i Uwe Spillerem założył firmę produkcyjną Bittersuess Pictures GmbH, której ambicją jest realizowanie takich filmów, które „widzowie będą polecać swoim znajomym”. Ich pierwsza produkcja, film dyplomowy Burhan Qurbani z Akademii Filmowej w Ludwigsburgu, zatytułowany „Wyznanie wiary” zakwalifikował się do oficjalnej selekcji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Berlinale 2010.
W kwietniu 2008 roku Pepe Danquart otrzymał tytuł profesora Akademii Sztuk Pięknych w Hamburgu. Reżyser jest członkiem Amerykańskiej Akademii Sztuki
i Wiedzy Filmowej oraz Europejskiej Akademii Filmowej, a także współzałożycielem Niemieckiej Akademii Filmowej.
WYBRANA FILMOGRAFIA:

2011 – „Joschka und Herr Fischer”



2007 – „Am Limit” (nominacja do europejskiej nagrody filmowej)

2004 – „C(r)ook”

2004 – „Piekielny wyścig”

2002 – „Wielki tydzień”

2001 – „Mȍrderinnen”

2000 – „Heimspiel” (nominacja do europejskiej nagrody filmowej)

1998 – „Playboys” (nominacja do złotego niedźwiedzia)

1993 – „Schwarzfahrer” (zdobywca oscara w 1994 roku w kategorii najlepszy film krótkometrażowy)

1991 – „Dȁdalus”

OBSADA POLSKA
Andrzej Tkacz i Kamil Tkacz (Srulik/Jurek) – bracia bliźniacy ur. 29 listopada 2001 roku w Warszawie. Chłopcy od wczesnego dzieciństwa przejawiali zainteresowania aktorskie i z chęcią brali udział we wszystkich przedszkolnych
i szkolnych przedstawieniach. W 2007 roku zagrali wspólnie w reklamie. W 2012 roku Maciej Pieprzyca wybrał Kamila do roli w „Chce się żyć”, zainspirowanej faktami głośnej produkcji o całkowicie sparaliżowanym i pozbawionym możliwości komunikacji ze światem zewnętrznym chłopcu. Kamil zagrał bohatera w dzieciństwie. W starszym wieku wcielił się w niego Dawid Ogrodnik. Obraz zdobył szereg prestiżowych nagród (w tym Grand Prix i Nagrodę Publiczności na MFF w Montrealu) oraz spotkał się z bardzo dobrymi recenzjami. Kamil coraz poważniej myśli o tym, by z graniem związać swoje życie. Andrzej natomiast zaczął się interesować architekturą. Obaj chłopcy kochają również muzykę i sport – uczą się gry na pianinie i trenują jujitsu. Uwielbiają czytać, a udział w produkcjach filmowych nie przeszkadza im w tym, by być świetnymi uczniami.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij” – Andrzej Tkacz i Kamil Tkacz
2013 – „Chce się żyć” – Kamil Tkacz
Zbigniew Zamachowski (Hersch Fridman, ojciec Srulika) – ur. 17 lipca 1963 roku w Brzezinach koło Łodzi. Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów, członek Europejskiej Akademii Filmowej, laureat licznych nagród, doceniany m.in. przez Polską Akademię Filmową, jurorów kolejnych edycji Gdynia Festiwal Filmowy, a także czytelników miesięcznika „Film”. W 2008 roku w Łodzi przy ulicy Piotrkowskiej odsłonięto jego gwiazdę. Występuje zarówno przed kamerą, jak i na scenie. W kinie zadebiutował w 1981 roku w „Wielkiej majówce” Krzysztofa Rogulskiego i od tamtej pory zagrał w około 150 produkcjach filmowych i telewizyjnych. Widzowie mogą go pamiętać z dzieł Jerzego Gruzy („Pierścień i róża”), Krzysztofa Kieślowskiego (m.in. „Dekalog”), Jacka Bromskiego („Zabij mnie, glino”, „Sztuka kochania”), Filipa Bajona („Bal na dworcu w Koluszkach”), Wiesława Saniewskiego („Dotknięci”), Andrzeja Wajdy („Korczak”), Jerzego Skolimowskiego („Ferdydurke”) czy Kazimierza Kutza („Zawrócony”, „Pułkownik Kwiatkowski”) i wielu innych. Od 1997 roku jest aktorem Teatru Narodowego.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2013 – „Wałęsa. Człowiek z nadziei”
2012 – „Pokłosie”
2009 – „Popiełuszko. Wolność jest w nas”
2009 – „Operacja Dunaj”
2008 – „Boisko bezdomnych”
2006 – „Dublerzy”
2006 – „Nadzieja”
2005 – „Wróżby kumaka”
2005 – „Skazany na bluesa”
2003 – „Zmruż oczy”
2003 – „Ciało”
2003 – „Żurek”
2002 – „Pianista”
2001 – „Cześć, Tereska”
2000 – „Weiser”
2000 – „Ogniem i mieczem”
1997 – „Szczęśliwego Nowego Jorku”
1995 – „Pestka”
1994 – „Trzy kolory. Czerwony”
1993 – „Trzy kolory. Biały”
1993 – „Trzy kolory. Niebieski”
1990 – „Ucieczka z kina Wolność”
1990 – „Korczak”
1988 – „Dekalog”
1987 – „Zabij mnie, glino”
Katarzyna Bargiełowska (Riwa Fridman, matka Srulika) – ur. 17 marca 1962 roku w Rudkach. Polska aktorka teatralna i filmowa, absolwentka PWSFTviT w Łodzi. Znana również telewidzom – m.in. z ról w Teatrze Telewizji oraz z produkcji serialowych. Przed kamerą zadebiutowała w połowie lat 80. Pojawia się głównie
w kreacjach drugoplanowych i epizodach.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2010 – „Lincz”
2009 – „Handlarz cudów”
2009 – „Hel”
2001 – „Męska sprawa”
Grażyna Szapołowska (Ewa Staniak) – ur. 19 września 1953 w Bydgoszczy. Wielka gwiazda polskiego kina i teatru, laureatka wielu nagród, w tym czterech Złotych Kaczek dla najlepszej aktorki, przyznawanych przez czytelników miesięcznika „Film”. Swoją karierę przed kamerą rozpoczęła w połowie lat 70. W pomniejszych kreacjach pojawiła się m.in. w „Najdłuższej wojnie nowoczesnej Europy”, „Czterdziestolatku” czy „Lalce”. Sława przyszła w kolejnej dekadzie. Zachwyciła widzów swoją kreacją w „Latach dwudziestych… latach trzydziestych…” (1983). Uznanie międzynarodowe przyniosły jej występy u Krzysztofa Kieślowskiego – przede wszystkim w „Krótkim filmie o miłości” (1988). Występuje zarówno w produkcjach
z dużymi ambicjami artystycznymi, dramatach, jak i w dziełach o bardziej rozrywkowym charakterze.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2011 – „1920 Bitwa Warszawska”
2011 – „Wojna żeńsko-męska”
2010 – „Różyczka”
2008 – „Nie kłam kochanie”
2007 – „Ryś”
2006 – „Tylko mnie kochaj”
1999 – „Pan Tadeusz”
1997 – „Kroniki domowe”
1990 – „Seszele”
1988 – „Krótki film o miłości”
1986 – „Komediantka”
1986 – „Magnat”
1984 – „Bez końca”
1983 – „Lata dwudzieste… lata trzydzieste…”
1982 – „Wielki Szu”
Olgierd Łukaszewicz (dr Żurawski) – ur. 7 września 1946 roku w Chorzowie. Wybitny aktor teatralny i filmowy, zdobywca wielu prestiżowych wyróżnień, odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 1997 roku odcisnął swoją dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach. Na ekranie obecny jest od końca lat 60. Od tamtej pory stworzył około 200 kreacji filmowych i telewizyjnych – wiele z nich uważanych jest za najwybitniejsze osiągnięcia w historii polskiej kinematografii. Swoje największe role zawdzięcza Kazimierzowi Kutzowi (m.in. „Sól ziemi czarnej”), Andrzejowi Wajdzie („Brzezina”), Walerianowi Borowczykowi („Dzieje grzechu”), Filipowi Bajonowi („Magnat”)
i Juliuszowi Machulskiemu („Seksmisja”). Stale obecny jest również w teatrze.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2013 – „W imię…”
2011 – „Daas”
2010 – „Mała matura 1947”
2009 – „Generał Nil”
2007 – „Katyń”
2000 – „Daleko od okna”
1998 – „Amok”
1995 – „Pokuszenie”
1989 – „Sztuka kochania”
1987 – „Kingsajz”
1986 – „Magnat”
1985 – „C.K. Dezerterzy”
1985 – „Dziewczęta z Nowolipek”
1983 – „Seksmisja”
1982 – „Dolina Issy”
1982 – „Przesłuchanie”
1979 – „Lekcja martwego języka”
1975 – „Dzieje grzechu”
1972 – „Wesele”
1970 – „Brzezina”
Elisabeth Duda (Magda Janczyk) – ur. w 1979 roku we Francji. Po zdaniu matematycznej matury i dwóch latach studiów na Wydziale Stosunków Międzynarodowych w Paryżu, postanowiła odnaleźć swoje polskie korzenie.
Za namową Henryka Kluby rozpoczęła naukę na Wydziale Aktorskim PWSFTviT
w Łodzi. Popularność zdobyła dzięki telewizji i udziałowi w programie „Europa da się lubić” oraz w show „Taniec z gwiazdami”. Współprowadziła program „Projekt plaża”. Pracowała również na antenie TVN Warszawa. Gra, ale pisze również książki („Żożo
i Lulu”, „Mój Paryż”). Kocha fotografię.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2011 – „Śladami Marii Skłodowskiej-Curie”
2008 – „Agentki”
Izabela Kuna (Kowalska) – ur. 25 listopada 1970 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Absolwentka PWSFTviT w Łodzi. Popularna aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna. Od początku lat 90 występuje zarówno w produkcjach rozrywkowych, jak i dramatach. Kreacje u Wojciecha Smarzowskiego w „Drogówce”
i u Małgośki Szumowskiej w „33 scenach z życia” przyniosły jej statuetki Orła. Jest członkinią Polskiej Akademii Filmowej. W 2010 roku zadebiutowała jako pisarka książką „Klara”.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2013 – „Drogówka”
2012 – „Krew z krwi”
2012 – „Supermarket”
2010 – „Joanna”
2009 – „Galerianki”
2009 – „Idealny facet dla mojej dziewczyny”
2008 – „33 sceny z życia”
2008 – „Lejdis”
2003 – „Ciało”
Przemysław Sadowski (Kowalski) – ur. 18 marca 1975 roku w Hajnówce. Uczęszczał do szkoły muzycznej, w której nauczył się grać na fortepianie i gitarze. Wykształcenie aktorskie zdobył w łódzkiej Filmówce. Występuje od drugiej połowy lat 90. – zarówno przed kamerą, jak i na deskach teatralnych. W 2006 roku zdecydował się na udział w telewizyjnym show „Taniec z gwiazdami”.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2013 – „Układ zamknięty”
2013 – „Bez tajemnic”
2012 – „Sęp”
2008 – „Londyńczycy”
2002 – „Jula wraca do domu”
2000 – „Pierwszy milion”
Mirosław Baka (Mateusz Wróbel) – ur. 15 grudnia 1963 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim. Wykształcenie aktorskie zdobył w PWST we Wrocławiu. Gra
od drugiej połowy lat 80. Przełomową kreację stworzył pod okiem Krzysztofa Kieślowskiego w „Krótkim filmie o zabijaniu” (1987). Jego talent docenili również Andrzej Barański („Nad rzeką, której nie ma”), Andrzej Wajda („Pierścionek z orłem w koronie”, „Wyrok na Franciszka Kłosa”, „Wałęsa. Człowiek z nadziei”) oraz Władysław Pasikowski („Demony wojny wg Goi”, „Reich”). Telewidzowie bardzo polubili go w kreacji komisarza policji Igora Szajbińskiego
w serialu Polsatu „Fala zbrodni”. Wiele wybitnych ról stworzył w teatrze.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2013 – „Wałęsa. Człowiek z nadziei”
2012 – „Sęp”
2012 – „Na krawędzi”
2005 – „Wróżby kumaka”
2003 – 2009 - „Fala zbrodni”
2001 – „Rech”
2000 – „Chłopaki nie płaczą”
1998 – „Demony wojny wg Goi”
1996 – „Autoportret z kochanką”
1988 – „Krótki film o zabijaniu”

OBSADA MIĘDZYNARODOWA
Itay Tiran (Mosze Frenkiel) – ur. 23 marca 1980 roku w Izraelu. Zanim zajął się aktorstwem, studiował grę na fortepianie. W 1999 roku rozpoczął naukę w Szkole Aktorskiej Beit Zvi. Jako student zagrał m.in. Mozarta w inscenizacji „Amadeusza”
i Bergera w musicalu „Hair”. Dziś dzieli czas pomiędzy teatr, telewizję i kino. Polskim widzom znany m.in. z nagradzanych na międzynarodowych festiwalach obrazów „Liban” i „Twierdza Beaufort”.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegnij”
2011 – „Ci, którzy żyją i umierają”
2009 – „Liban”
2007 – „Twierdza Beaufort”
2007 – „Dług”
2006 – „Forgiveness”
Rainer Bock (Oficer SS) – ur. w 1954 roku w Niemczech. Występuje od przełomu lat 70. i 80. Początkowo koncentrował się na teatrze, teraz częściej można oglądać go przed kamerą. Jego umiejętności i aparycja zwróciły uwagę Quentina Tarantino. Reżyser postanowił zaangażować Bocka do „Bękartów wojny”. W tym samym – 2009 – roku aktora można było również podziwiać w „Białej wstążce” Michaela Haneke. Dwa lata później niemieckiego artystę na plan „Czasu wojny” zaprosił Steven Spielberg. Dziś Bock pracuje zarówno w Europie, jak i w Hollywood.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013

„Biegni, chłopcze, biegnij”


2013 – „Hansel i Gretel: Łowcy czarownic”
2012 – „Dwa życia”
2012 – „Barbara”
2011 – „Tożsamość”
2011 – „Czas wojny”
2009 – „Bękarty wojny”
2009 – „Biała wstążka”
2004 – „Zamach w Wilczym Szańcu”
Jeanette Hain (Pani Herman) – ur. 18 lutego 1969 roku w Monachium
w Niemczech. Zanim zaczęła występować przed kamerą, planowała karierę reżyserską. Debiutowała na początku lat 90. Szybko zdobyła uznanie niemieckiej publiczności, a w końcu także amerykańskich reżyserów castingu. Polacy mogą ją pamiętać m.in. z roli u boku Kate Winslet w „Lektorze”.
WYBRANA FILMOGRAFIA:
2013 – „Biegnij, chłopcze, biegni”
2010 – „Dzienniki z Poll”
2009 – „Młoda Wiktoria”
2008 – „Lektor”
2001 – „Kieszonkowa Wenus”
2000 – „Pożegnanie”



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna