Mówiąc że Bóg jest naszym Ojcem mamy na myśłi całą Trójcę czy tylko Boga Ojca? Czy Bóg Starego Testamentu to Bóg Ojciec czy cała Trójca



Pobieranie 1,73 Mb.
Strona8/31
Data24.02.2019
Rozmiar1,73 Mb.
1   ...   4   5   6   7   8   9   10   11   ...   31

14.12.2004

Jak wiemy w piątek ( więc chyba również w najbliższą Wigilię) katolika, który ukończył 14 lat, obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Czy pokarmem mięsnym jest np. mięso ze zwierząt, czy tylko ze ssaków (wieprzowina, delfin, wieloryb), czy jest i na czym polega różnica w tym kontekście np. miedzy ptakami (kurczak) rybą (karp), żółwiem, czy też należy być w tym dniu wegetarianinem? Czy jest jakaś wyraźna granica, jakie gatunki można spożywać, a jakie nie? Proszę o szybką odpowiedź, chodzi o przygotowanie wigilii.

Nie jest to takie istotne zważywszy, że niewiele zwierząt spożywamy... Ogólnie rzecz biorąc przyjęło się, że z piątkowej wstrzemięźliwości wykluczamy ryby. I niech tak zostanie... J.

14.12.2004

Co mam wybrac -dalsze zycie z zona i dzieckiem (zona nienawidzi opluwa i obraza moja matke i reszte mojej rodziny na kazdym kroku) czy tez rozwod? Obydwoje jestesmy katolikami, a zona nie zgadza sie np. na udzial we wspolnej wigili mojej matki-ktora jej nic nie zrobila.. Prosze o szybka odpowiedz!!!!! Ben

Skoro "opuszcza człowiek ojca i matkę swoją, a łączy się z żoną" i "stanowią jedno ciało" to na pewno powinieneś wybrać pozostanie z żoną. Masz jednak prawo i obowiązej zrobić wszystko, aby doprowadzić do załagodzenia tej niechęci. Zapewne jakiś, choćby absurdalny powód owej niechęci istnieje. Nawet jednak jeśli to Ci się nie uda, pomny IV przykazania, nie powinieneś zapominać o swoich rodzicach... J.

14.12.2004

Ja potrzebuję pomocy bo wiele razy zostałem oczerniony na dużą skale. Koledzy jak ich możne nazwać wmawiali pewnym osobą że ja z nimi chodziłem pic alkochol i palić papierosy. Ja tego nigdy nie robiłem , ale bardzo się boje że jeżeli moi rodzice się dowiedza o tych rzeczach co nie jest prawda to może być awantura. A ja napradę tego nie robiłem. Proszę o pomoc bardzo proszę!

No w porządku. Tylko jak niby możemy ci pomóc? J.

14.12.2004

Ja bardzo chciałbym się dowiedzieć czy grzech świętokractwa(przyjęcia Komunii w grzechu) zamyka nam na stałe Bramy Niebios. Czy ten grzech śmiertelny może sprawidz że na zawsze pójdziemy do piekła.

To poważny grzech, ale jak każdy może być przez Boga za pośrednictwem Kościoła w sakramencie pokuty odpuszczony... J.

14.12.2004

Od dłuzszego czasu mam problem z robieniem rachunku sumienia i z samym zalem za grzechy. Niby załuje, bo chce isc do spowiedzi i byc juz czysta. Kiedys doznawałam mocniejszych uczuc i wtedy czułam ze naprawde wierze i kocham i byłam taka szczesliwa. Teraz jest tak jakbym nie czuła nic. Bardzo chciałabym znow poczuc radosc płynaca z wiary. Czasami wydaje mi sie ze ta oschłoscią ranie Pana i tak bardzo chciałabym włozyc w wiare uczucia ale nie potrafie. Na poczatku myslałam ze to moze proba. Ale teraz naprawde nie wiem co mam o tym myslec...?

Uczucia w wierze naprawdę nie są najważniejsze. Ważne, abyśmy faktycznie robili to, co nam polecił Jezus Chrystus, a co streszcza sie w przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Kocha się nie uczuciami, ale czynami. A uczucia na pewno nie stanowią o wartości naszej wiary. Może być wręcz przeciwnie. Przecież o wiele trudniej wierzyć, gdy nie otrzymuje się nagrody w postaci pozytywnych uczuć. Ale wtedy też większą mamy zasługę... Podobnie jest z żalem za grzechy. To nie tylko i nie przede wszystkim uczucie. Czasami nawet może go (uczucia) nie być. Ważne, byśmy uznali swoją winę przed Bogiem. Ważne, byśmy mieli wolę zerwania z grzechem. Bo postanowienie poprawy więcej mówi nam o jakości żalu, niż wzniosłe uczucia... J.

14.12.2004

W Wigilię nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Ale Wigilia wypada w piątek. Czy w tym przypadku obowiązuje,czy nie?

Obowiązuje... J.

14.12.2004

Mam pytanie: przed czym klęka młodzież??? Muszę zrealizowac temat i za bardzo nie wiem jak. Proszę o pomoc!

Nie tak dawno był taki material w Gościu Niedzielnym... Zobacz TUTAJ J.

14.12.2004

Gdzie w Polsce jest ośrodek ruchu Focolari

Zobacz TUTAJ J.

14.12.2004

mam pytanie:na przełomie września i października poszłam do spowiedzi. Jako pokute wyznaczono mi jeden określony dzień o chlebie i wodzie (kara za impreze w piatek).Nie odprawiłam tej pokuty bo.. nie wytrzymałabym w szkole głodna i poza tym w jakis sposób sie chyba zbuntowałam przeciw takiej formie kary.Czy moge isc teraz normalnie do spowiedzi, czy otzrzymam rozgrzeszenie???

Nie każdego dnia jesteś przecież w szkole... Jeśli pokuty nie odprawiłas musisz o tym powiedzieć przy najbliższej spowiedzi. Powiedz co i jak. Spowiednik może Ci ją zamienić na inną... J.

14.12.2004

Czy gdzieś mogę znaleźć nowennę przed uroczystością Trzech Króli?

Odpowiadającemu nic nie wiadomo, jakoby taka nowenna istniała... J.

13.12.2004

Szczęść Boże. Niezamężna córka mojej kuzynki urodziła dziecko. Wraz ze swoim narzeczonym i rodzicami (wszyscy są praktykującymi katolikami) mieli zamiar ochrzcić dziecko. Od tygodnia załatwiali formalności u proboszcza, gdy ten niespodziewanie w sobotę wieczorem zadzwonił do dziadków dziecka oznajmiając, że nie udzieli chrztu. Pragnę nadmienić, że cała uroczystość była juz w ostatniej fazie przygotowań. Proboszcz uzasadnił swoją decyzję tym, iż młodzi nie mają ślubu kościelnego, tylko cywilny. Choc wiedział o tym fakcie wcześniej, postawił ich można powiedzieć pod ścianą. Pragnę nadmienić, że kilka tygodni wczesniej w tym samym kościele, przez tego samego proboszcza udzielony został Sakrament Chrztu Św. innemu dziecku, którego oboje rodziców -rozwodników mieszka ze soba w niezalegalizowanym związku. Matka niedoszłego chrześcijanina jest załamana. Czy ksiądz miał prawo tak postapić? Czy jest na to wykładnia prawa kanonicznego? Juz wielokrotnie nasz ksiądz "proboszcz-rzemieślnik" publicznie demontrował swoja spoufałość bądź niechęć. Nie wiem z czego takie zachowanie wynika, ale podejrzewam, że była zbyt mała motywacja natury finansowej. Niezaleznie od przyczyny, takie niesprawiedliwe traktowanie jest odrzucające, szczególnie dla młodych ludzi, którzy ciągle poszukuja i wątpią i którzy ostatecznie chcieli dobra dla swojego dziecka, mimo, że sami zbłądzili. Jak można im teraz pomóc? Jak ich w takiej sytuacji zachęcić do podjęcia ponownej próby? Gdzie ewentualnie złożyć skargę na proboszcza? Jak to zrobić? Za udzielenie wyczerpującej odpowiedzi z góry Bóg zapłać.

Odpowiadającemu trudno jest powiedziec dlaczego proboszcz tak zadecydował, bo nie na szczegółów. Prawdą jednak jest, że rodzice muszą gwarantować chrześcijańskie wychowanie dziecka. Bez tego nie powinno się dzieciom udzielać chrztu. Może trzeba mu wyjaśnić, że młodzi chcą się w najbliższym czasie pobrać? A może chcą żyć bez ślubu? Proszę zobaczyć też TUTAJ J.

13.12.2004

Czy to prawda, że w 1991 papież zalecił zakonom odmawiać przez 1 godzinę w tygodniu różaniec w intencji niespełnienia się III tajemnicy fatimskiej?

Nic nam na ten temat nie wiadomo. Brzmi to dość nieprawdopodobnie. J.

13.12.2004

Chciałabym zapytać czy kapłan ma prawo odmówić sakramentu Chrztu uzasadniając to faktem, że rodzice dziecka żyją w związku niesakramentalnym? Spotkałam się z taką sytuacją w najbliższym otoczeniu. Wydaje mi się, że postawa kapłana raczej zniechęca rodziców do ślubu kościelnego (taka "transakcja" sakrament za sakrament to swego rodzaju forma przymusu do ślubu, który przecież jest wazny kiedy jest dobrowolny). Zamiast powoli dojrzeć do tej decyzji rodzice dziecka moga się zupełnie odwrócić od wiary... Dlaczego dziecko ma ponosic tego konsekwencje? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Proszę zobaczyć TUTAJ J.

13.12.2004

c.d. z 5.12.04 A czy to w co wierzą Chrzescijanie co donauki o Trójcy jest biblijne - ma podstawy w Biblii? - jak wytłumaczyć podany przeze mnie werset o powtórnym przyjsciu?Kim w tej sytuacji jest rzeczony Ojciec który jako jedyny wie kiedy TO się stanie -zapytany o swe powtórne przyjście, odparł wprost: ”O dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec”. Czyli kto; Ojciec jako Syn czy jako Ojciec czy może Duch a moze Jezus w ludzkin ciele ????Przeciez to słowa Jezusa który daje do zrozumienia że jest ktoś ponad nim i tylko ten KTOS wie o tej sprawie i nikt inny!!!

Zobacz TUTAJ J.

13.12.2004

Serdecznie prosze o odpowiedz na pytanie, jakie warunki spelnic musza nupturienci, z ktorych jeden przynalezy do kosciola rzymsko-katolickiego, drugi natomiast zostal ochrzczony i bierzmowany w kosciele polsko-katolickim, zeby zawrzec sakramentalny zwaizek malzenski w kosciele rzymsko-katolickim. Czy uznaje sie wzajemnie sakramenty czy tez nie? Czy potrzebna bedzie dyspensa jak w przypadku ewangelikow? Uprzejmie dziekuje za odpowiedz

W każdym przypadku, jeśli zachodzi różnica wyznania, potrzebna jest dyspensa biskupa. Kwestia wzajemnego uznania sakramentu małżeństwa nie jest tu najistotniejsza. A Kościół katolicki uznaje jego ważność w Kościele polskokatolickim. Zresztą uznaje także ważność wszystkich małżeństw wierzących inaczej i niewierzących, zawartych w sposób zgodny z zasadami obowiązującymi w ich religii czy wyznaniu, czy też w prawie państwowym... Wymóg zawarcia sakramentalnego związku stawia zaś swoim wyznawcom... Dodajmy jeszcze, bo to chyba w tym kontekście istotne, że według nauki Kościoła sakramentu małżeństwa udzielają sobie nawzajem małżonkowie. Kapłan jest tyko urzędowym świadkiem, że małżeństwo zawarli... J.

13.12.2004

co znaczy "Dajenu" oraz "Baruch ata adonai, barach, barach, amech" ? :) Dziękuję :)

Zobacz TUTAJ i TUTAJ J.

13.12.2004

Jak wyspowiadać się z grzechu złości? Chodzi mi o to, że np. o łakomstwie można powiedzieć "Byłam łakoma", o lenistwie "byłam leniwa", a jak można ująć złość? Bo chyba nie "byłam złośliwa":)

Powiedz: złościłam się na ... J.

13.12.2004

Czemu chrześcijanie nie święują szabatu? Przecież swiętowanie niedzieli tego nie wyklucza.

To ciekawe... Ale na pewno chodziło o to, by tylko jeden dzień w tygodniu był bez pracy. W tamtych czasach, gdy wydajność pracy była znacznie niższa, była to apewne konieczność... Poza tym Bóg też pracował sześć dni. Czemu mielibyśmy odpowczywać więcej? ;) J.

13.12.2004

Czemu prawda o Bogu nie jest dla nas bardziej dostępna i łatwiejsza do poznania? Bóg mógł nas stworzyć "mądrzejszymi", a tak przecież ryzykuje żę nie odnajdziemy Prawdy a np. będziemy trwali w sekcie itp., nawet jeśłi szczerze prawdy poszukujemy możęmy zbłądzić...

Odpowiadającemu się wydaje, że jesteśmy wystarczająco mądrzy, by prawdziwego Boga mó poznać. Bóg wie co robi... J.

13.12.2004

Cyt: "Na jakiej podstawie katolicy twierdzą że ich Kościół założył Jezus? Chyba prawo do tego twierdzenia mają wszystkie wyznania chrześcijańskie w równej mierze?Odpowiedź: Skoro tak twierdzisz to jedynym wyjściem jest, byś sprawdził kiedy dany Kościół powstał. Zobaczysz wtedy, że Kościołomi mogącymi się poszczycić pochodzeniem od Apostołów są jedynie Kościół katolicki, prawosławny i starożytne Kościoły wschodu... " Miałem na myśli właśnie przede wszystkim Kościół prawosławny. Skoro zarówno Kościół katolicki jak i prawosławny pochodzą od Apostołów (a zatem od Chrystusa) to oba Kościoły w róznym stopniu mają prawdę... ? Wolno mi tak wierzyć jako katolikowi?

Oczywiście. Katolicy twierdzą przecież, że także w innych wyznaniach chrześcijańskich jest wiele prawdy. Przecież łączy nas wiara w Trójcę, w zbawienie dokonane przez Jezusa Chrystusa, mamy jeden chrzest, mamy nadzieję na to samo niebo. To bardzo dużo. Na pewno zdecydowanie więcej nas łączy, niż dzieli. Dlatego ruch ekumeniczny stara się to przypominać, a dopiero w drugim rzędzie wyjaśnia istniejące między nami różnice. Jak ważne to zadanie niech uzmysłowi nam fakt, jak często i w jaki sposób chrześcijanie różnych wyznań rozmawiają ze soba na różnych forach i czatach... J.

13.12.2004

Czy kapłan może odmówić jeśli poproszę żeby został moim stałym spowiednikiem i czy jakoś - poza modlitwą - powinnam się za to odwdzięczyć?

Nie każdy ksiądz chce być stałym spowiednikiem. Ma prawo takiej posługi odmówić, kiedy nie czuje się na siłach by kogoś prowadzić... To jednak poważny obowiązek... Za bycie stałym spowiednikiem nie trzeba się odwdzięczać. Na pewno jednak dobrze się jest za spowiednika modlić. To chyba najlepszy i najmniej krępujący sposób okazania wdzięczności... J

13.12.2004

Cyz Bóg istnieje obiektywnie? Wszyscy mówią że to kwestia wiary... Więc nie wiadomo czy istnieje naprawdę, wiemy tylko, czy w to wierzymy?

Bóg istnieje (dla wierzących) albo nie istnieje (dla niewierzących). Jedni mają rację, drudzy sie mylą. Na pewno jednak nie jest tak, że nasze myślenie o Bogu albo go stwarza, albo sprawia, że nie istnieje. On istnieje (albo nie) niezależnie od naszej myśli... A zdaniem odpowiadającego Bóg istnieje naprawdę. Przekonują go choćby trzy argumenty: a) świat istnieje, a równie dobrze mógłby nie istnieć; więc ktoś musiał dać mu początek b) świat jestuporządkowany w tym sensie, że stosuje się do matematycznych równań, porządek nie bierze się z niczego. c) Jezus rzeczywiście zmartwychwstał J.

13.12.2004

"Ktoś, kto przyjął sakrament chrztu, otrzymał także łaskę wiary. Gdy mu jej brak (chodzi o odrzucenie, nie wątpliwości) możemy podejrzewać, ze jest w tym jakieś jego zaniedbanie.". Ale jakie? Chodzę do Kościoła gdzie staram sięnie być tylko "milczącym świadkiem", modlę się, czytam... Naprawdę nie jest i nie było mi obojętne moje życie "wewnętrzne". A mimo to narastają we mnie wątpliwości i jestem za słaba żęby je odrzucić...

Ewo... Przecież Ty właśnie przeżywasz wątpliwości, a nie odrzucenie wiary. Więc nie o Ciebie chodzi, choć piszesz, że jesteś za słaba, by te wątpliwości odrzucić... Póki co trwasz i szukasz i to jest ważne. Staraj się modlić o zrozumienie, staraj się rozwiązywać swoje problemy powolutku, bez zniecierpliwienia. I pamiętaj, że nie chodzi o 100% pewności, ale przyjęcie po wnikliwym zbadaniu tego, co bardziej prawdopodobne... J.

13.12.2004

”O dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec”. Czyli to nieprawda żę Ojciec przekazał Synowi wszystko skoro nie zna On daty końca swiata?

Kliknij TUTAJ J.

13.12.2004

Pytanie dotyczy pytania Mańka z 5.12.2004r. Chodzi o cytat ”O dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec”. Czyli Jezus jako Syn Bozy oraz Duch Świety nie wiedza, kiedy nadejdzie dzien sadu ostatecznego? Czy w takim razie Jezus i Duch Świety nie są wszechwiedzący?



Tekst ten zazwyczaj tłumaczy się w ten sposób, że Jezus jako człowiek nie zna daty końca świata (podobnie przecież jako człowiek cierpiał, a jako Bóg cierpieniu nie podlegał) lub - co chyba lepiej oddaje istotę sprawy - nie ma się swoją wiedzą z nikim dzielić... Może trochę jaśniej. Jezus nie jest przez apostołów pytany o to, kto zna datę końca świata. Gdyby tak brzmiało pytanie, to odpowiedź "tylko Ojciec" rzeczywiście mogłaby wskazywać, że wiedzy tej nie posiada ani Syn ani Duch Święty. Tymczasem Jezus nie tyle wymienia osoby znające tę tajemnice, ile wskazuje na fakt, że to jest tajemnica i że ludziom nie jest ona znana. Trochę na zasadzie "to jest sprawa Ojca, więc mnie o to nawet nie pytajcie", albo "to tak wielka tajemnica, że człowiekowi powierzyć jej nie można" albo "nie wierzcie, gdy ktoś wam powie, że tę datę zna". Nie dziwi więc w tym kontekście także brak wzmianki o Duchu Świętym... A tak przy okazji... Nigdzie w Nowym Testamencie nie napisano: Jezus nie jest Bogiem. Jeśli ktoś tak twierdzi, opiera się na tekstach podobnych do przytoczonego przez Ciebie. Czyli wyciąga wnioski. Należy się zapytać, czy poczynione przez niego założenia, na podstawie których ów wniosek wyciągnął, były prawdziwe. Na przykład dość często jako argument przeciwko Bóstwu Chrystusa przytacza się fakt, że się modlił. Nikt nie może sie modlić do samego siebie, a więc Jezus nie jest Bogiem. To z pozoru słuszne rozumowanie zawiera błąd w przesłankach. Otóż jeśli wierzymy w Boga w Trójcy jedynego, wtedy fakt, że Osoby Boskie ze sobą rozmawiają nie jest niczym dziwnym... Tymczasem w Biblii Jezus co najmniej kilka razy wprost nazwany jest Bogiem. Na przykład J 1, 1; J 1, 17 (w sumie cały prolog Jana ukazuje Jego Bóstwo) J 20, 28, Kol 2, 9, Flp 2,6. Aluzji do Bóstwa Jezusa Chrystusa jest tyle, że nie sposób ich wymienić. Np. Jezus w kazaniu na górze zmienia (uzupełnia) przykazania (Słyszeliście ze powiedziano waszym Ojcom... a ja wam powiadam), ucisza burzę na jeziorze, wskrzesza umarłych, odpuszcza grzechy (to potrafi tylko Bóg), zostaje skazany na śmierć dlatego, że oskarżyciele zrozumieli Go, że czyni się równym Bogu (Mk 14, 62) i trudno przypuszczać, by źle go zrozumieli, skoro Jezus nie zaprzeczył. Nadto Nowy Testament do Jezusa odnosi tytuły stosowane tylko do Boga, np. "Pan" (w Ewangelii Marka ani razu nie zostało użyte na określenie człowieka, tylko Boga Ojca i Jezusa; poza tym dwa razy w przypowieściach, gdzie określana tak postać symbolizowała Boga i raz w stwierdzeniu "Syn Człowieczy jest panem szabatu") czy Król Królów i Pan Panów (Ap 19, 16, por. 1 Tm 6, 15). Doprawdy trudno tych tekstów nie zauważyć. Skoro tak wiele tekstów ukazuje Jezusa jako Boga, to jeśli jakieś zdanie wydaje się temu przeczyć, trzeba mocno się zastanowić czy należycie je rozumiemy, czy wyciągając wnioski nie popełniliśmy jakiegoś błędu (a na jeden z nich, bardzo prosty do odkrycia, wskazano wcześniej) . Inaczej trzeba by uznać, że Nowy testament zawiera sprzeczności... J.

13.12.2004

Mam 20 lat i chcę zmienić wiarę na katolicyzm, jestem ochrzczona w kościele katolickim, ale rodzice zaprzestali mnie w tej wierze wychowywać.Teraz kiedy dorosłam zrozumiałam ze chcę być katoliczką .Co powinnam zrobić żeby zmienić wiarę?

Odpowiadający nie bardzo rozumie jaka jest Twoja sytuacja. Nie wie, czy byłaś przez rodziców wychowywana bez wiary czy w innej wierze. W tym pierwszym przypadku sprawa jest mniej skomplikowana. Najlepiej zgłosić się do kancelarii parafii na terenie której mieszkasz i przedstawić swoją sytuację księdzu. Możesz też porozmawiać z którymś z księży mniej oficjalnie. Jeśli byłoby to dla Ciebie z jakiegoś względu trudne, możesz najpierw porozmawiac z kimś innym, z innej parafii. Zapewne zaproponuje udział w jakichś naukach, lekturę książki czy coś podobnego. Chodzi o to, byś poznała swoją wiarę i przygotowała się do przyjęcia tych sakramentów, których jeszcze nie otrzymałaś (bierzmowanie, Komunia, spowiedź). Jeśli natomiast rodzice (a z nimi Ty) wystąpili z Kościoła katolickiego (np. do innej wspólnoty religijnej), a chcesz być znów do niego przyjęta, to też musisz zacząć od wizyty w kancelarii (lub rozmowy z innym księdzem). Podobnie jak w pierwszym wypadku będziesz musiała najpierw poznać podstawy nauki Kościoła katolickiego. Na końcu jednak potrzebne będzie ponowne przyjęcia do Kościoła katolickiego, które dokonuje się podczas specjalnego obrzędu... J.

13.12.2004

Dostałam kiedyś książeczkę "Armia Najdroższej Krwi Chrystusa". Trochę mnie zaniepokoiła, ale pokazałam ją zaufanej zakonnicy, a ta, po naradzie z księdzem powiedziała, że mogę się z niej modlić. Odmawiałam znane i popularne litanie, ale również inne, istniejące tylko w tej książce modlitwy. Dziś dowiedziałam się, że książkę wydała kanadyjska sekta :( Czy to znaczy, że zrobiłam coś złego modląc się z niej przez te 6 lat? Czy mam grzech? Obiecałam Bogu, że jedną modlitwę będę zmawiać codzień przez 12 lat (czyli minęła już połowa czasu). Czy ta obietnica dalej mnie obowiązuje? :( Pomóżcie!

Odpowiadający nie widział tej książeczki, ale z dyskusji na Katoliku wywnioskował, że nie ma ona Imprimatur. Rzeczywiście, modlitewnik powinien mieć coś takiego. I rzeczywiście - jak napisano w jednej z odpowiedzi - zawsze podaje się wtedy datę i przez kogo imprimatur zostało wydane. Może też pisać: "Za zezwoleniem władzy duchownej", ale kto i kiedy tę zgodę wydał musi być podane. Na pewno nie popełniłaś żadnego grzechu modląc się z tej książęczki. Działałaś bowiem w dobrej woli. A skoro obiecałaś odmawianie pewnej modlitwy przez 12 lat, to zrób tak, jak ktoś w owej dyskusji poradził: odmawiaj przez kolejne sześć lat inną, aprobowaną przez Kościół modlitwę. Możesz jednak najpierw jeszcze sprawdzić, czy tej modlitwy nie ma w jakimś innym modlitewniku. To jest zupełnie możliwe, skoro we wspomnianym przez Ciebie modlitewniku są różne modlitwy oficjalnie odmawiane w Kościele. Sprawdź na przykład na stronach diecezji gliwickiej, czyli TUTAJ (trzeba kliknąć w napis "Wirtualny modlitewnik") J.

13.12.2004

Czy zaniedbywanie nauki w szkole kosztem studiowania Biblii, kosztem uczestnictwa w roratach, w życiu parafii itd. jest godne pochwały czy nagany? Bo moi rodzice są bardzo z tego powodu niezadowoleni.

We wszystkim należy zachować zdrowy umiar. Dobrze jeśli uczestniczysz w życiu parafii czy studiujesz Biblię. Ale nie powinieneś przez to zaniedbywać swoich obowiązków. Nie musisz osiągać nie wiadomo jakich wyników w nauce, ale niech będą chociaż przyzwoite. Bo troska o wykształcenie jest w twoim wieku bardzo ważnym obowiązkiem. Zapewne jednak bez większego problemu można jedno z drugim (naukę z udzielaniem się w parafii) pogodzić. Trzeba tylko wspomnianego na wstępie roztropnego umiaru... J.

13.12.2004

Moim pragnieniem zawsze było posłuszeństwo Bogu, którego kocham. Ale jestem dotknięty fetyszyzmem i bardzo często, mimo usilnej walki i modlitw dostaję silnego podniecenia. Nienawidzę siebie za to. Choociaż opieram się ze wszystkich sił, nie mogę się pozbyć uczucia, że to moja wina. Każdego dnia przepraszam Boga za swoją bezsilność. Dochowałem czystości cielesnej, ale w umyśle czuję się brudny i wytarty, czystość ciała traci dla mnie znaczenie i wartość. Wiem, że Bóg mi wybaczy, ale nie mogę znieść tego, że wciąż brudzę się na nowo atakującymi mnie jak głodne diabły doznaniami. Czasami wydaje mi się, że moje pragnienie czystości jest tylko mrzonką i ułudą i nigdy nawet nie zbliżę się o marny krok do świętości. Będę wdzięczny za jakąkolwiek radę...

Dopóki wszystko pozostaje w sferze pokusy, nie ma mowy o grzechu. Pokonując ją masz wręcz zasługę. Łatwo jest bowiem być wiernym Bogu, gdy pokus nie ma. Gdy - jak mówisz - odpierasz ataki głodnych diabłów, wtedy pokazujesz że naprawdę Boga kochasz. Na pewno jest to trudne, ale Bóg Ci tego nie zapomni... Odpowiadajacy nie wie skąd pewność, że jesteś dotknięty fetyszyzmem. Być może obiektywnie rzecz biorąc sprawy nie mają sie aż tak źle. Najlepiej by więc było, gdybyś skontaktował się z jakimś psychologiem znającym się na problemie. On też mógłby Ci ewentualnie pomóc przez psychoterapię... Nie wiadomo skąd jesteś, dlatego warto zaproponować, abyś poprosił o pomoc spowiednika. Na pewno zorientuje się do kogo mógłby Cię skierować.. J.

13.12.2004

Chciałem jeszcze wrócić do niedzielnych Nieszporów. A mianowicie napisaliście mi że Psalmy które wyśpiewuje się podczas tego nabożeństwa są zaczerpnięte z Pisma Świętego, a konkretnie z Księgi Psalmów. I ja tego nie rozumiem bo np. Psalm 110 pt. „Chrystus (Mesjasz) Królem i Kapłanem” w Piśmie i w Skarbczyku to nie ten sam Psalm. Owszem, jest on podobny ale nie identyczny. Druga sprawa to Magnificat z Ewangelii Łukasza – Rozdział 1 wiersze 46 – 56. W Piśmie Magnificat mamy przecież :”jeden” (w pozostałych 3 Ewangeliach przecież go nie ma) a w Skarbczyku mamy 3 wersje. Nie rozumiem tego.

Kliknij TUTAJ J.

13.12.2004

co może zrobić kobieta po rozwodzie lat 29, gdy spotka rozwodnika, z którym chce ułożyc życie?

Kościół uważa, zgodnie z tym czego uczył Pan Jezus (np. Mk 10, 1nn), że wejście w ponowny zwiazek osób, które już kiedyś zawarły małżeństwo, jest grzechem przeciwko 6 przykazaniu. Dlatego nie zgadza się na tego rodzaju związki i nie udziela rozgrzeszenia tym, którzy w nich trwaja (chodzi o brak żalu, gdyż nie ma postanowienia poprawy). Jedynym wyjściem z sytuacji byłoby udowodnienie przed sądem biskupim, że oba zawarte poprzednio związki (zarówno jej jak i jego) były nieważne. Ale bardzo mało prawdpodobne, by tak rzeczywiście w obu przypadkach było. J.



1   ...   4   5   6   7   8   9   10   11   ...   31


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna