Mówiąc że Bóg jest naszym Ojcem mamy na myśłi całą Trójcę czy tylko Boga Ojca? Czy Bóg Starego Testamentu to Bóg Ojciec czy cała Trójca



Pobieranie 1,73 Mb.
Strona3/31
Data24.02.2019
Rozmiar1,73 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   31

27.12.2004

Wiem że Żydzi nie uznają Jezusa za Boga, ale czy twierdzą, że On uważał siebie za Boga?

Proszę zapytać na stronie: http://www.pardes.pl/ J.

26.12.2004

proszę o papieskie intencje ogólne na rok 2005

Zobacz TUTAJ J.

26.12.2004

Kto je mięsa w piątek popełnia grzech ciężki- tak twierdzi Kościół, czy zatem taki mięsożerca zostanie potępiony na równi z ludobójcami?

Kto w piątek je mięso popełnia zasadniczo grzech lekki. Ciężkim staje się dopiero wtedy, gdy to działanie wynika z pogardy dla prawodawcy, czyli Kościoła. Oczywiście jeśli istnieje jakaś słuszna przyczyna dla której ktoś zjadł w piątek mięso (np. nic innego nie miał do wyboru w stołówce) nie popełnia żadnego grzechu. J.

26.12.2004

Dlaczego Pismo Święte milczy o 18 latach życia Chrystusa (od ok.13 do 30 roku życia) to przecież okres bardzo ważny w rozwoju człowieka i dlaczego ten czas opisany jest w indyjskich wedach (pobyt Chrystusa w Indiach)?

Skoro Pan Jezus w tym czasie prowadził normalne życie, to nie było o czym pisać. Ewangelie to nie biografie Jezusa, ale Dobra Nowina o Nim, o zbawieniu które nam przyniósł. Tym okresem życia Jezusa zajmują się niektóre apokryfy, ale oczywiście nie dajemy im wiary. Wyraźnie są bowiem pisane dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości. Proszę wytłumaczyć jak to możliwe, by w Wedach napisano o życiu Jezusa. Według danych encyklopedycznych powstały one między 1500 a 300 rokiem p.n.e. Przypomnijmy, lata naszej ery liczymy mniej więcej od narodzin Jesusa. Kto i po co wprowadza takie zamieszanie? J.

26.12.2004

Chciałem zadać kilka pytań i prosiłbym oszybką odpowiedź. Czy ściąganie z internetu mp3 na własny użytek jest grzechem i czy musze sie z tego spowiadac za każdym razem. Słyszałem gdzieś że na mszy świętej następuje odpuszczenie grzechu lekkiego i nie musi sie iść do spowiedzi czy to jest prawda?

1. Jeśli ściąganie owych mp3 jest grzechem, to na pewno nie ciężkim. Nie trzeba się więc z tego spowiadać, ale oczywiście można. 2. Z grzechów lekkich - jak napisano wyżej - nie trzeba się spowiadać. Rzeczywiście, gładzi je szczery żal, przyjęcie Komunii itp. Oczywiście ktoś, kto chce wyznać te grzechy w konfesjonale, może to zrobić... J.

26.12.2004

Chciałabym zapytać ile lat miała Maryja kiedy poczeła Jezusa. Dziękuje za szybką odpowiedz.

Pismo święte nie podaje Jej wieku, ale zapewne była dość młoda i miała kilkanaście lat, najprawdopodobniej ok. 14. J.

26.12.2004

Czy Jezus w którego wierzyli Apostołowie i którego opisali w Ewangelii to ten sam Jezus historyczny? Mam na myśli to czy wiara i światopogląd nie zaważyły na obiektywności opisu Jezusa. Ewangelie to wyraz wiary czy obiektywne świadectwo wydarzen?

To temat dość szeroko omawiany w różnych dyskusjach teologicznych XX wieku, dlatego trudno sprawę jednoznacznie rozstrzygnąć jakimś krótkim stwierdzeniem. Ale proszę pomysleć: skąd wzięła się wiara uczniów Jezusa? Czy nie z tego, co On sam im głosił? Czy nie z tego, co sam robił? Oczywicie wiara Apostołów miała wpływ na postrzeganie Jezusa, na interpretację konkretnych faktów z Jego życia. Zgodnie z obietnicą Jezusa Duch Święty pomagał im dojść do całej prawdy. Wydaje się jednak nieprawdopodobne, by zafałszowali oni obraz Jezusa przez swoją o Nim wiarę. Ona nie wzięłą się przecież z niczego. Inaczej trzeba by przyjąć, że ją sobie wymyślili. A to do twardo stojących zna ziemi rybaków tudzież celnika jakoś nie bardzo pasuje... J.

26.12.2004

Przepraszam, może mój problem wydaje się głupi, ale nie umiem sobie z nim poradzić. Chodzi o to, że mam straszne problemy z jedzeniem. chodzi konkretnie o obżarstwo. Nie umiem nieraz powstrzymać się od jedzenia, nawet kiedy mi się nie chce jeść. napycham się i napycham, czasem idę później po miętę albo coś na żołądek. Tak samo w te święta: chciałam jakoś nie zjeść za dużo, ale już przed wigilią zaczęłam jeść i potem też się opychałam. Strasznie mnie to męczy, bo czasem to jedzenie staje się ważniejsze niż Jezus, modlitwa i inni ludzie, czasem myślę tylko o jedzeniu. chcę pościć i czasem mi się to udaje, ale albo wieczorem zaczyna się opychanie albo na drugi dzień. Drugi problem to modlitwa. strasznie chcę siię modlić,, ale mam ogromne problemy z modlitwą. Nie chcę żeby była ona bezmyślnym klepaniem formulek ale prawdziwą rozmową z Jezusem. Chciałam pogłębiać życie wiary, i wprowadzić inne praktyki takie jak medytacja nad Słowem Bożym, czytanie Pisma Św. i lektursa duchowa, ale to wszystko siadło. Nieraz nie ma modlitwy porannej i wieczornej, a gdy jest jakaś okazja do niej to odwlekam albo uciekam. Obie te sytuacje strasznie wykańczają (szcególnie ta z jedzenioem) mnie, nieraz przez nie nie przystępuję do Komunii, bo boję się świętokradztwa. To strasznie boli, bo dla mnie dni bez Komunii to koszmar, czuję jakbym zrywała jakąś więź z Chrystusem. Poza trym mam jeszcze jeden problem; chodzi o spowiedź; chodzi o to, że moje spowiedzi są straszne, nie zawsze tak jest ale często kosztuje mnie ona strasznie dużo nerwów, czaseem tov tak jakbym szła na skazanie; spowiednicy twierdzą, że jestem skrupulantką, ale mi się wydaje, że to nieprawda, bo ja naprawdę strasznie grzeszę i obrażam Boga. Nie umiem soibie z tym poradzić. Podobnie rachunek sumienia jest dla mnie gehenną, bo dochodzę do wniosku, że popełniłam wszystkie możliwe grzechy, nieraz robię go bardzo wcześnie rano i jest on częściowo przespany. nie wiem co się dzieje; poza tym chodzę wiecznie smutnai przygnębiona, nieraz ogrania mnie rozpacz, płaczę o byle co nie potrafię zaufać Bogu iuwierzyć w to że mnie kocha. Boję się, że swoją postawą odstraszam innych od Jezusa. Nie potrafię się otworzyć na innych. No i ostatnia rzecz: chodzi o to że od dłuższego czasu odczuwam powołanie zakonne, ale przy tym wszystkim co się ze mną dzieje, to czasem boję śię, że to mój wymysł jakieś urojenie, bo osoba powołana nie ma takich głupich problemów. Przepraszam za to, że was męczę i błagam pomóżcie bo naprawdę nie wiem co mam robić

1. Jeśli masz problemy z przejadaniem się, to chyba powinnaś udać się do lekarza. Na Twoją religijność rzutuje to tylko pośrednio... 2. Dobrze, ze chcesz się dużo modlić. Ale jeśli Ci nie wychodzi staraj się modlić choć krótko. Rano i wieczorem. Choćby tylko zmówić modlitwę Ojcze nasz. Bo tak to czasami jest, że lepsze jest wrogiem dobrego. Chcąc modlić się wiele zapominamy o wartości tych najprostszych form... 3. Nie bój się przystępować do Komunii Świętej. Jeśli nie popełniłaś grzechu ciężkiego (to, co opisujesz na pewno nim nie jest) zawsze możesz z tego sakramentu skorzystać. On nie jest tylko dla doskonałych. Jezus daje się nam w nim jako pokarm właśnie po to, abyśmy doskonalszymi się stawali... 4. Jeśli spowiednicy mówią ci, że masz niepotrzebne skrupuły, to chyba rzeczywiście tak jest. Zapewne radzili Ci już, byś starała się rachunek sumienia ograniczyć do spraw najważniejszych. Przecież Bóg wcale nie chce, byśmy ciągle doszukiwali się w sobie grzechu. Chce, byśmy go widzieli tam, gdzie rzeczywiście jest. Spróbuj spojrzeć na siebie i swoje czyny oczyma miłosiernego Boga. Uwierz, że On rzeczywiście taki jest i kocha Cię niezależnie od tego, czy jesteś idealna, czy nie. Nie rób z Niego kogoś potrafiącego kochać tylko tych, którzy są tacy jak chce, bo przecież On kocha także grzeszników... 5. Bóg powoływać może każdego. Także ludzi z różnymi problemami. Ważne, by starać się z nimi zmierzyć i je, przy wsparciu Bożej łaski i miłości, przezwyciężyć. Może być wręcz tak, że osoby powołane przez Boga szczególnie mocno kusi szatan, bo boi się, że dadzą światu wiele dobra. Ale na ten temat lepiej porozmawiać z kimś, kto Cię lepiej zna. Albo z kimś, kto za powołania w danym zakonie jest odpowiedzialny. J.

26.12.2004

Czy istnieje przeszkoda do zawarcia związku małżeńskiego w kościele katolickim zważywszy, ze zakłada się brak dzieci w takim związku. Ja jestem wdowcem i mam już dzieci. Osoba wybrana (panna) ma ponad 40lat i nie chce już urodzić dziecka. Czy współżycie w takim związku byłoby grzechem?

Prawo stanowi, że przyjęcie potomstwa (własnego) jest istotnym elementem małżeństwa sakramentalnego i wykluczenie potomstwa pozytywnym aktem woli czyni go nieważnym. W praktyce może sprawa wyglądać tak: narzeczeni przychodzą i przy protokole przedślubnym mówią, że własnych dzieci mieć nie chcą i z góry nastawiają się na adopcje, bo np. narzeczona tańczy w balecie i nie może sobie pozwolić na ciąże, poród itd. W takiej sytuacji ich wola nastawiona jest na NIE wobec wlasnego potomstwa. Jest wykluczenie potomstwa i proboszcz odmówi pobłogosławienia takiego małżeństwa (byłoby ono nieważnie zawarte). Może być sytuacja inna, kiedy młodzi mówią, że narzeczona ma jakieś schorzenia, że poród może zagrażać jej życiu, że się leczy i może być sytuacja, że oni z własnych dzieci będą musieli zrozygnować i zdecydują się na adopcje. W tym wypadku ich wola nastawiona jest na TAK, oni chcieliby mieć własne dziecko, ale jest ku temu jakaś naturalna przeszkoda, zagrożenie itd. Każdą sytuację należy rozważyć osobno. Należy po prostu udać się do proboszcza i tam przedstawić jak sie sprtawy mają. On podejmie decyzję. red.

26.12.2004

Skąd się biorą różnice w terminie obchodzenia Bożego Narodzenia w różnych wyznaniach chrześcijanskich? Kiedy obchodzą Święta protestanci?

Od kilkuset lat (dokładnie od 1582 roku) posługujemy się kalendarzem gregoriańskim. Część wyznawców prawosławia i grekokatolików używa starszego kalendarza juliańskiego. Stąd owe różnice. Protestanci obchodzą święta Bożego Narodzenia w tym samym terminie co katolicy. J.

26.12.2004

Mam pewną wątpliwość: czy grzechem jest picie alkoholu przez młodzież przed ukończeniem 18. roku zycia? Nie mam na myśli jakichkolwiek pijackich zabaw i "uwalaniu się w trupa" ale raz na jakiś czas szklanka piwa, czy szampan na Nowy Rok za zgodą i pod kontrolą Rodziców to też złe?

Na pewno młodzi nie powinni używać alkoholu, gdyż ich organizm i psychika bardzo źle nań reagują. Ktoś o nieukształtowanej osobowości nie powinien sobie takim środkiem "pomagać". Podobnie jak laik nie powinien bawić się granatami, albo ktoś bez prawa jazdy kierować ciężarówką. Używanie alkoholu w tym wieku jest więc grzechem. Trudno jednak postawić jasną granicę odnosnie do tego, kiedy staje się grzechem cieżkim. J.

26.12.2004

Od ilu lat można być chrzestnym?

Kanon 874 1. 2° Kodeksu Prawa kanonicznego stanowi: Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku. J.

26.12.2004

Jestem katechetką pracującą w diecezji włocławskiej.Mam pytanie dotyczącw rekolekcji dla katechetów.Nie kwestionuję ich konieczności ale sposobu organizacji. Otóż odbywają się one u nas co dwa lata i są obowiązkowe.Ten "obowiązek" ostatnio kosztował kazdego uczestnika 120 zł. rozumiem,że muszą być jakieś koszty, ale ja nie mam żadnego wyboru a wręcz zmusza się mnie do uczestnictwa w takiej formie. Czy są zatem jakieś wytyczne Episkopatu co do formy i organizacji rekolekcji dla katechetów?

Nic nam o istnieniu takich wytycznych nie wiadomo i szczerze wątpimy by takowe istniały. Zasadniczo to biskup diecezjalny zajmuje się wszystkim, co dotyczy jego diecezji. Może należałoby na problem wizytatorów uwrażliwić. J.

26.12.2004

Kościół prawdziwy to ten który wywodzi się od Apostołów. A zatem który: katolicki czy prawosławny?

Zobacz TUTAJ J.

26.12.2004

"Głos decydujący na soborze nicejskim miał rzeczywiście cesarz, a przeciwników bóstwa Chrystusa po prostu nie wpuszczono na salę. Od początku chrześcijaństwa nie były powszechnie ustalone żadne dogmaty, gdyż te ustaliły się dopiero na kolejnych soborach" CZy to prawda?

Ręce opadają, kiedy się coś takiego czyta. Zdaje się że w dyskusji kudzi wierzących nie powinno posługiwać się kłamstwami. Wiadomo bowiem kto jest ojcem kłamstwa... Proszę zajrzeć do książki Klausa Schatza, Sobory Powszechne. Punkty zwrotne w historii Kościoła. Tam, na stronie 28 napisano, że początkowo nicejskiemu wyznaniu wiary sprzeciwiało się 17 biskupów (na ogólną liczbe 200-318, według różnych danych), a po zagrożeniu im przez cesarza wygnaniem, tę opinię podtrzymało tylko dwóch. Oczywiście przeciwko nicejskiemu wyznaniu wiary część wiernych i biskupów protestowało. Przecież bez tego w ogóle by nie było sprawy. Widać jednak argumentu biblijne wzięły górę nad filozoficznymi i w końcu Kościół jasno opowiadział się za Bóstwem Chrystusa. Bo ważne jest nie co myśleli ludzie w IV wieku, ale jaka była Tradycja przekazana przez Apostołów. A o tym już wielokrotnie tutaj pisano: Nowy Testament nazywa Jezusa Bogiem. Jeśli ktoś się tej prawdzie sprzeciwia, to niech pokaże choć jeden tekst, w którym napisano: Jezus nie jest Bogiem, a nie wyciąga tego wniosku z tekstów o tym, że Syn pełni wolę Ojca czy temu podobnych. Jeślil nie pamiętasz, gdzie w Nowym testamencie jest mowa o bóstwie Chrystusa, to proszę raz jeszcze zobaczyć, które przytoczono w danej Ci dpowiedzi z dnia 13 grudnia. ( TUTAJ ). A jeśli chcesz sprawdzić jak uczyli Ojcowie Kościoła, to zajrzyj TUTAJ J.

26.12.2004

Jak się ma wiara do prawdy?

Kościół wierzy, że pełną prawdę o Bogu przekazał nam Jezus Chrystus. Wierzy też, że dzięki pomocy Ducha świętego Apostołowie i ich uczniowie tę prawdę nam przekazali. Nie każe wierzyć w coś, co byłoby niezgodne z tą nauką... J.

26.12.2004

Jezus podkreślał swoją niższość wobec Ojca - jak to rozumiećw kontekście nauki o Trójcy św?

Jezu podkreślał, że przyszedł pełnić wole Ojca. Czy to, że ją spełniał czyni go mniej Bogiem? Przez analogię: czy odpowiadający pełniąc wole pytającego i odpowiadając na jego pytanie staje się mniej człowiekiem? J.

26.12.2004

1. Słyszałam żę gdzieś w Polsce istnieje kościół z wizerunkiem Boga Ojca który kręcąc śrubą "podkręca" cierpienie Swego Syna. Czy to jest zgodne z teologią katolicką? 2. Interesuje mnie ostatnio kwestia interpretowania Pisma św. W ksiązce poświęconej hermeneutyce biblijnej przeczytałam że jedną z zasad interpretacji jest "analogia wiary". "W zawiłych miejscach Pisma należy odwołać się do reguły wiary, którą się wyprowadza z miejsc jaśniejszych tego Pisma lub z autorytetu Kościoła" Wg autora żaden tekst biblijny nie może mieć sensu przeciwnego prawdom nauczanym przez Kościół. Nie potrafię tego przyjąc, pewnie dlatego że cośźle rozumiem. Czy z tego wynika żę nauka Kościoła możę być sprzeczna z Pismem św, a wtedy Kościół ma być więksym autorytetem niż Biblia? Czyli Kościół może naucxzać tego, czego chce, a interpretacja Biblii ma być "podporządkowana" tej nauce? To chyba nauka Kościoła powinna mieć swoje uzasadnienie w Biblii a nie odwrotnie. Dla kogoś kto przeżywa trudności z wiarąi nie uznaje autorytetu Kościoła, zasada analogii wiary moe byćtrochę trochę "nielogiczna" i może przekonać że Kościół twierdzi że ma prawdę "bo tak jest i koniec", bez argumentów...

1. Prosze wybaczyć, ale odpowiadający nie będzie komentował plotek... 2. Niejasny tekst biblijny najlepiej tłumaczy sam autor. Rzeczywiście warto zobaczyć, co napisał na interesujący nas temat gdzie indziej. Jeśli to nie pomaga trzeba poszukać, co na ten temat napisali inni autorzy biblijni. Co do tego chyba jesteśmy zgodni. Problem polega na tym, że rzeczywiście trzeba zobaczyć, co napisano na interesujący nas temat w innych tekstach Biblii, a nie zbyć je milczeniem. Otóż Kościół do tych różnych tekstów zajrzał. I dlatego uczy tak, a nie inaczej. Ubogacony też jest Tradycją, czyli nauczaniem tych, którzy owe teksty wyjaśniali i komentowali od starożytności. Często lepiej też znali realia tamtego czasu niż ludzie współcześni. Warto ich słuchać... J.

26.12.2004

Dlaczego Ewangelie niby są podobne ale jest w nich dużo różnic? W jaki sposób one były spisywane?

Zobacz TUTAJ J.

26.12.2004

Dlaczego o wyborze natchnionych ewangelii zdecydował nieochrzczony władca pogański?

Równie dobrze możesz zapytać: "Dlaczego godłem Polski jest jednorożec?". O przyjęciu Ewangelii do kanonu nie zadecydował żaden władca. Historię kanonu Nowego Testamentu możesz poznać TUTAJ Proszę powieści (Kod Leonarda da Vinci) nie traktować jako źródła wiedzy historycznej, bo aż roi się w niej od bzdur... J.

26.12.2004

Mam problem, ponieważ od pewnego czasu mam zmienne uczucia. Raz np. mam ochote chodzic do koscioła codziennie, a raz nawet nie chce mi sie wieczorem uklęknąć i pomodlić. Bardzo mnie to męczy, poniewaz trace w ten sposób więź z BOgiem. Błagam pomóżcie, nie wiem co mam zrobić.

Proszę nie kierować się tym, co każą uczucia, ale rozumem. Trzeba konsekwentnie przełamywać swój opór i robić to, co słuszne i dobre. Być może trzeba też odpowiedzieć sobie na pytanie, czy za ową niechęcią do modlitwy nie kryje się jakiś grzech, który powoduje, że wstydząc się Boga unikasz kontaktu z Nim... J.

26.12.2004

Mam pytanie : jaka jest roznica w rozgrzeszeniu grzechu lamiacego przykazanie "nie zabijaj" a rozgrzeszeniem grzechu lamiacego przykazanie "nie cudzoloz"? prosze o wyczerpujaca odpowiedz

Nie ma żadnej różnicy. Warunki stawiane i w jednym i drugim wypadku sa takie same: trzeba grzechu żałować. Formuła rozgrzeszenia też jest taka sama. J.

25.12.2004

Wprowadzono w Kościele zmianę dotyczącą drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia tzn. pójście do kościoła w tym dniu nie jest obowiązkowe... w tym roku drugi dzień Świąt wypada w niedzielę czy w takim wypadku nieobecność na mszy jest grzechem ciężkim??

Niedziela zawsze jest świętem obowiązkowym. W tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych stoi przed wszystkimi innymi... J.

25.12.2004

Pytanie odnosi się do obrządku rzymsko-katolickiego: Czy jest określone, w którym dokładnie momencie następuje przeistoczenie hostii i wina w Ciało i Krew Chrystusa? Czy dzieje się to w jednej chwili, czy może jest to proces rozciągnięty w czasie?

Kościół katolicki wierzy, że do przeistoczenia dochodzi podczas tzw. anamnezy, czyli podczas wspominania tego, co zrobił Jezus w Wieczerniku. J.

25.12.2004

Czy osoba niepełnosprawna poruszająca się na wózku inwalidzkim może rozpocząć formację seminaryjną, a następnie zostać księdzem? Czy może wstąpić do zakonu? Jaki rodzaj niepełnosprawności eliminuje daną osobę z grona kandydatów do stanu kapłańskiego i zakonnego, a jaki rodzaj pozwala na wybór takiej drogi życia?

Decyzja w tym względzie należy do biskupa. Jak zresztą zawsze w kwestii tego, czy kogoś wyświęcić czy nie. Nie ma w tej sprawie sztywnych reguł. J.

25.12.2004

Msza Św to Najświętsza Ofiara. Jak to rozumieć? Jezus w czasie Mszy św. jeszcze raz umiera, jeszcze raz cierpi? Bardzo bym prosiła o nie podawanie linków bo próbowałam już coś czytać ale niewiele mi to wyjaśniło...

W jednej z modlitw Eucharystycznych czytamy, że "jest to ta sama ofiara, przez którą" Bóg nas pojednał ze sobą. Eucharystia jest pamiątką i uobecnieniem (uobecniająca pamiątką) śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Mówiąc obrazowo: Msza niejako przenosi nas pod krzyż, gdzie możemy czerpać z owoców śmierci Chrystusa... J.

25.12.2004

Wiele sekt czy nawet religii wzięlo początek od osoby, którea twierdziła, żę miała objawienie. Czy to możliwe że ktoś taki miał objawienie? Skąd siębiorąobjawienia prawdziwe i jak je rozpoznać. I czemu Bóg pozwala na to by takie objawienia myliły ludzi? Jeśłi ktoś widzi postać Jezusa na przykład to trudno wymagać od tej osoby aby potrafiła rozeznać czy to nie jest fałszywe objawienie. Ja bym pewnie uwierzyła...

Najważniejszym kryterium jest, aby objawienia prywatne nie były sprzeczne z tym, co wiemy z objawienia publicznego, przyniesionego przez Jezusa Chrystusa. Zawsze też powinniśmy prawdziwość onbjawienia poddać pod osąd Kościoła... Więcej informacji na temat objawień i rozpoznawania ich pprawdziwości znajdziesz TUTAJ Dlaczego Pan Bóg na nie pozwala? Tego do końca nie wiemy. Tkwi w tym jakaś tajemnica. Ale mając nieomylne drogowskazy możemy stosunkowo łatwo fałszywe objawienia odrzucić... J.

25.12.2004

"Jezus stał się człowiekiem, aby nas przebóstwić" - tak gdzieś przeczytałam. CZy to nie herezja - mówić o przebóstwieniu człowieka? Co to oznacza? Chyba nie że człowiek ma stać się Bogiem?

Możesz posłuchac wykłądu na ten temat klikając TUTAJ Możesz też sięgnąć do książki, którą można kupić TUTAJ J.

25.12.2004

Przez nieuwage i nieświadomie wczoraj przed wyjściem na pasterke spożyłem pasztet z mięsa i później na mszy św. przyjąłem komunię św. Czy popełniłem grzech i powinienem się z tego wyspowiadać?

Brak świadomości popełniania grzechu sprawia, że trudno mówić o winie moralnej. Skoro ktos się zapomniał, to nie ma żadnego grzechu. Trzeba jednak dodać dwie sprawy: w wigilię Bożego Narodzenia wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych jest zalecana, ale nie nakazana. Nie popełnia grzechu ten, kto w piątek je mięso. Poza tym należy pamiętać, że łamanie nakazu piątkowej wstrzemięźliwości jest zasadniczo grzechem lekkim. Ciężkim staje się jedynie w sytuacjach, gdy wynika nie ze słabości, ale z pogardy dla prawodawcy - Kościoła... J.

24.12.2004

Prosze o pomoc szukam jakie kolwiek inscenizacje Prosze o adres internetowy?

Zobacz TUTAJ , TUTAJ i TUTAJ J.

24.12.2004

Czy jeżeli mam post w piątki to w Sylwestra moge z tego zrezygnowąc czy muszę pytać księdza? czy mogę ściągnąc kolędy Arki Noego z tej strony i przegrać je sobie czy to nieuczciwe?

1. Jeśli Sylwestra przypada w piątek konieczność zachowania wstrzemięźliwości ciągle obpowiązuje. Tyle że biskupi w tym roku udzielili wiernym swoich diecezji stosownej dyspensy. 2. Jesli to piosenki umieszone na naszym portalu, to możesz je sobie ściągnąć. red.

23.12.2004

jak sie spowiadac? w jaki sposob zrobic rachunek sumienia?...pomozcie mi prosze...to dla mnie bardzo wazne...



Przychodząc do spowiedzi trzeba wiedzieć, co złego się zrobiło. Trzeba wiedzieć, za co żałować i z czego się poprawić. Dlatego dobrą spowiedź zawsze trzeba rozpocząć od dobrego rachunku sumienia. Przyjmując sakrament pokuty należy wyznać wszystkie popełnione od ostatniej spowiedzi grzechy śmiertelne (ciężkie). Gdyby ktoś wcześniej zataił taki grzech, koniecznie trzeba poinformować o tym spowiednika. Grzechy te niszczą bowiem naszą przyjaźń z Bogiem i w normalnej sytuacji nie mogą być przebaczone inaczej, jak przez sakramentalną spowiedź. Grzech śmiertelny popełnia człowiek, gdy wykracza przeciw Bożemu prawu w poważnej sprawie (ciężka materia), w pełni świadomie i zupełnie dobrowolnie. Poważną materię czynu wyznaczają Boże przykazania. Naruszenie każdego z przykazań w ważnej sprawie jest traktowane jako grzech ciężki. Warto przy tym pamiętać, że wykroczenia przeciwko szóstemu przykazaniu zasadniczo zawsze są grzechami ciężkimi, a lekkimi mogą stać się jedynie przez brak świadomości czy dobrowolności popełnianego czynu. Grzech ciężki może popełnić tylko ta osoba, która wie, że czyni źle. Nie jest jednak w tej kwestii usprawiedliwieniem zawiniona ignorancja i zatwardziałość serca. Jeśli ktoś mało dba o poznanie nauki Kościoła albo wręcz się jej sprzeciwia, nie jest wolny od poważnej winy moralnej. Aby uznać czyn za grzech śmiertelny musi on też być czynem w pełni ludzkim, wynikać z wolnego wyboru. Przymus zewnętrzny lub wewnętrzny zmniejsza odpowiedzialność moralną. Warto jednak w tych kwestiach nie decydować samodzielnie, ale zapytać spowiednika. Podobnie należy postąpić, gdy mamy wątpliwości co do materii popełnionego czynu. Z grzechami powszednimi (lekkimi) mamy do czynienia, „gdy w materii lekkiej nie przestrzega się normy prawa moralnego lub gdy nie przestrzega się prawa moralnego w materii ciężkiej, lecz bez pełnego poznania czy całkowitej zgody” (KKK 1862). Wyznawanie ich w konfesjonale nie jest konieczne, jednak warto to robić, gdyż dzięki temu spowiednik ma pełniejszy obraz naszej osoby. Może się też zdarzyć, że dzięki temu będzie mógł wyjaśnić nasze błędne przekonanie co do wagi grzechu. W żadnym wypadku nie należy grzechów lekkich lekceważyć. Przede wszystkim dlatego, że jednak są złem. Mniejszym, ale złem. Dlatego chrześcijaninowi nie wolno się na nie godzić. Szczególnie wielkim nieporozumieniem jest kalkulowanie przed czynem, czy można dane zło popełnić (gdy jest grzechem lekkim), czy nie (gdy ciężkim). Nawet lekkie grzechy osłabiają naszą więź z Bogiem i przyczyniają się do stępienia sumienia. Tradycyjnie mówimy o pięciu warunkach dobrej spowiedzi. Są to: 1. Rachunek sumienia 2. Żal za grzechy 3. Mocne postanowienie poprawy 4. Wyznanie grzechów 5. Zadośćuczynienie ad 1. Rachunek sumienia dobrze poprzedzić modliwą do Ducha Świętego. Potem trzeba się zastanowić i przypomnieć sobie wszystkie grzechy, którymi od ostatniej spowiedzi Boga się obraziło. Chodzi przede wszystkim o grzechy ciężkie. Pomocą w tym może być któryś z gotowych rachunków sumienia, czy to znajujący się w którymś z modlitewników, czy jeden z takich, które znaleźć mozna w internecie. Możesz zajrzeć TUTAJ ad.2 Żal to - jak definiuje katechizm - "ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości". Istotę tego aktu dobrze tłumaczy artykuł zawarty na stronie: http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_33.htm We wzbudzeniu żalu może pomóc ktoraś z modlitw zawartych w modlitewniku albo w internecie, np. TUTAJ ad 3. Postanowienie poprawy wynika z żalu. Jest potwierdzeniem jego prawdziwości. Dobrze jest podjąć także jakies bardzo konkretne postanowienie, jaki grzech szczeggólnie chcielibyśmy wyeliminować. ad 4. Sam przebieg spowiedzi już u kratek konfesjonału możesz znaleźć TUTAJ ad 5. Zadośćuczynienie polega na naprawieniu wyrządzonej szkody. Niekoniecznie więc kończy się z odejściem z miejsca modlitwy. Należy tez odmówić zadaną pokutę (lub ją zrealizować). Wypada także Bogu podziękować za łaskę przebaczenia. Możesz to zrobić posługując się jedną z modlitw, po spowiedzi, którą znajdziesz znów w modlitewniku albo pod podanym wczesniej adresem. J.


1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   31


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna