Mówiąc że Bóg jest naszym Ojcem mamy na myśłi całą Trójcę czy tylko Boga Ojca? Czy Bóg Starego Testamentu to Bóg Ojciec czy cała Trójca



Pobieranie 1,73 Mb.
Strona2/31
Data24.02.2019
Rozmiar1,73 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   31

29.12.2004

Po co dyspensa na 31 grudnia skoro wypada on w oktawie Bożego Narodzenia, a więc na dzień, który jest przedłużeniem świętowania i znosi sam z siebie post. Przecież także w piątek będzie się śpiewać w kościołach "Chwała" oraz kapłan powie przed przeistoczeniem "w dniu narodzenia Twojego Syna"?

Oktawa Bożego Narodzenia nie znosi piatkowego nakazu wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. J.

29.12.2004

Co robic , by nie być samotnym? Mam przyjaciół, ale to nie to samo. Modle sie o tą właściwa osobę w moim życiu. cor obic? czekać?

Na spotkanie tego jednego jedynego nie ma sposobu. Być może pewnego dnia, być może w najbardziej nieoczekiwanej chwili, spotkasz go. Ale tego nie da się z góry przewidzieć. Nie ma też na to sposobu. No, może z wyjątkiem tego, by być dla ludzi miłą i życzliwą. Bo z takimi łatwiej nawiązuje się kontakt. Dobrze robisz jeśli o niego i za niego się modlisz. J.

29.12.2004

Czy to prawda że fragmenty Ewangelii mówiące o życiu Jezusa nie są historyczne, a jedynie mają służyć udowwodnieiu jakiejś tezy teologicznej (np.mędrcy ze wschodu - przyjście zbawinia do pogan)? Zatem nie było rzezi niewiniątek, ucieczki do Egiptu, mędrców, pasterzy...? To tylko bajka? To dlaczego np.obchodzimy święto Trzech Króli albo tzw.Świętych Młodzianków?

Są tacy egzegeci, zwłaszcza niekatoliccy, którzy ku takiej tezie się skłaniają. Dlaczego jednak na nieprawdzie budować teologiczne tezy? Tym bardzej, że proroctwa, które te wydarzenia spełniają, nie są specjalnie ważne w Starym Testamencie. Trzeba też pamiętać, że opowiadanie o Herodzie, jego okrucieństwie, dość mocno zakotwiczone jest w realiach epoki. Herod rzeczywiście był obłąkany w swoim doszukiwaniu się wszędzie spisków. Zabicie kilkudziesięciu dzieci w Betlejem i okolicach było dla współczesnych jednym z wielu jego okrutnych czynów... O Herodzie zobacz np. TUTAJ J.

29.12.2004

Odpowiadający twierdzi żę rozumowo można dojść do poznania dużego prawdopodobieństwa w sprawach wiary. Znam mnóstwo ludzi żyjących w innych religiach i każdy z nich uzasadnia swój wybór rozumowo. Czy na pewno można to prawdopodobieństwo osiągnąć rozumowo?

Na pewno. Chyba nie ma potrzeby tłumaczenia tego po raz kolejny. J.

29.12.2004

czyja patronką jest święta Małgorzata??

Święta Małgorzata Antiocheńska i święta Małgorzata Lotaryńska uchodzą za patronki rodzących kobiet. J.

29.12.2004

Za kilka dni spodziewamy się wizyty duszpasterskiej zwaną kolędą. Kiedys był w naszej Parafii - za poprzedniego Ks. Proboszcza - zwyczaj, ze ofiarę pieniężną dawało się w niedzielę do koszyczka kolekty. Ale nowy Ksiądz Proboszcz oczekuje ofiary do ręki podczas kolędy i sprawdza bezpośrednio ile dostal. Jaka to ma być wartość? Czy taka postawa jest zgodna z zaleceniami Kurii Diecezjalnej.



Ofiara składana podczas odwiedzin duszpasterskich jest zupełnie dobrowolna. Można ją złożyć lub nie. Podobnie jej wielkość nie jest określona. Nie wiedząc z jakiej jesteś diecezji nie możemy odpowiedzieć Ci na pytanie, czy postępowanie Twojego proboszcza jest zgodne z zaleceniami kurii diecezjalnej... J.

29.12.2004

Proszę o poradę w trudnej dla mnie sprawie. Jestem osobą religijną, która stara się żyć wg przykazać. Jestem stanu wolnego i spotykam się z mężczyzną (też stanu wolnego), który wierzy w Boga, uważa się za katolika, ale wypełnianie praktyk religijnych pozostawia sporo do życzenia. Problem dotyczy sfery intymności - seksualności. W trakcie naszych wspólnych częstych spotkań dochodzi do naruszenia 6 przykazania (według mojej oceny). I tu pojawia się problem, gdyż granica oddzielająca to co dozwolone od tego co zabronione w naszych odczuciach nie pokrywa się. Istnieje ogromna różnica zdań w tej kwestii, istnieje przepaść. Jego ocena jest zdecydowanie bardziej liberalna. Uważa (po licznych próbach dał się przekonać), że dopiero sam stosunek płciowy jest (ewentualnie) naruszeniem 6 przykazania - choć nie do końca, bo przecież nikogo nie zdradzamy i nie krzywdzimy, gdyż jesteśmy stanu wolnego. Odpowiedź, że krzywdzimy siebie jest dla niego pustym sloganem, którego nie potrafię poprzeć argumentami. Treść słów: „nie cudzołóż” przyjmuje dosłownie i nic po za tym, bo komentarze i interpretacje stworzyli księża, za którymi nie przepada. Nie potrafię wytłumaczyć i przekonać, że nie tylko współżycie seksualne, ale także inne czynności doprowadzające i potęgujące stan podniecenia są już grzechem, i na czym ten grzech, krzywda polega. Dodam na marginesie, że jesteśmy dojrzałymi ludźmi po 30-ce i argumenty używane w stosunku do ludzi młodych (typu: znajdziesz lepszego, lepszą i będziesz żałować przeszłości) nie znajdują zastosowania. Zresztą nie mam zamiaru szukać, bo to człowiek wartościowy z wieloma zaletami, które jak wcześniej wspominałam, nie koniecznie wynikają z moralności chrześcijańskie (katolickiej). Nie jest możliwe unikanie wszelkich kontaktów fizycznych z osobą, która tego pragnie i co najważniejsze ma diametralnie różne spojrzenie na owe zagadnienia. Trudno też jest zanadto obstawać przy swoim, gdyż kompromis jak w każdej innej dziedzinie tak i tu jest wymagany. Jego zdaniem właśnie na kontaktach fizycznych bliskość polega i jest to cecha, która różnicuje związek pomiędzy nami od relacji koleżeńskich. Przeczytałam niedawno udzielonej na forum jednej z czytelniczek odpowiedzi o treści: „Przed ślubem niedozwolone są takie zachowania, działania, które rozbudzają podniecenie seksualne. Jeśli następuje mimo woli przy działaniach niewinnych, narzeczeni powinni tych działań zaniechać. Zasada ta dotyczy także pocałunków...”. Postawa taka jest trudna, choć myślę iż możliwa, jednak wymaga ona od obu stron podobnej świadomości i podejścia do spraw religijnych, a o to w dzisiejszym świecie naprawdę trudno, czego jestem wraz z moim partnerem przykładem. :-( Pewnie uzyskam radę, że powinniśmy zawrzeć związek małżeński. Otóż powyższe nie wchodzi w grę gdyż po pierwsze on nie jest gotowy do podjęcia takiej decyzji, a ponadto rozwiązałoby to jeden problem, a zrodziło szereg kolejnych np.: antykoncepcja, religijne wychowywanie potomstwa itp. Kolejna nasuwająca się rada to pewnie skończyć tę znajomość. I to nie jest takie proste, gdy w grę wchodzą uczucia (z obu stron), ponadto przecież nikt w życiu nie chce być sam, no i jak wspominałam nie jesteśmy już najmłodsi. Ponadto nie można zrywać kontaktów tylko dlatego, że mamy odmienną świadomość i wynikające z niej poczucie winy. Jak zatem radzą sobie pary różnych wyznań, a i takie przecież się zdarzają, skoro katolik i „słaby katolik” nie potrafią dojść do kompromisu. W tekście zadałam wiele istotnych pytań, spróbuję je zebrać: Proszę o odpowiedź czy bliskość polegająca na przytulaniu, całowaniu, pieszczeniu powodująca podniecenie (bez stosunku seksualnego) jest istotnie grzechem ciężkim, skutkującym brakiem możliwości przystąpienia do komunii świętej. Bardzo chcę korzystać z sakramentów św.? Spotykamy się często, bliskość ma miejsce, a więc praktycznie nigdy nie mogę przystępować do sakramentu??? To niemożliwe! Jak przekonać partnera o tym, iż działania, które rozbudzają podniecenie seksualne są grzechem i na czym wyrządzona przez nie krzywda polega? Jak poradzić sobie z opisanym problemem, jak pokierować naszym związkiem, by było dobrze? Dodam, że mam do czynienia z człowiekiem ambitnym, dumnym, którego łatwo urazić, a jednocześnie upartym, którego ciężko przekonać. No i co istotne: chcę z nim być. Pozdrawiam

Na pewno jest Pani w trudnej sytuacji. Odpowiadający nie zna takiego wyjścia, które by Panią zadowoliło. Często jest tak, że kiedy stawiamy zbyt wiele warunków, problemu nie da się rozwiązać. A być może trzeba poważniej rozważyć jedno z zaproponowanych przez Panią samą rozwiązań. Czasami rozwiązanie tkwi właśnie w zmianie podejścia do problemu. Chce Pani być wierna Bogu i Jego nakazom. Wydaje się, że wyjściem jest szczera rozmowa z narzeczonym, w której przedstawi Pani swoje stanowisko. Ktoś kto kocha powinien to zrozumieć. Być może Pani narzeczony nie jest tak zły, by w narzeczeństwie, a potem w małżeństwie, myśleć tylko o swoich seksualnych potrzebach. Miłość to przecież znacznie więcej... Odpowiadając na pytania zadane przez Panią w podsumowaniu: 1.Celowe wywoływanie w sobie lub w partnerze podniecenia seksualnego rzeczywiście jest grzechem ciężkim W takim stanie nie powinno się przystępować do Komunii... 2. O sensie przedmałżeńskiej czystości i sensie katolickiej etyki seksualnej w małżeństwie pieknie napisał o. Jacek Salij. Proszę zobaczyć TUTAJ i TUTAJ . 3. Odpowiadający nie zna uniwersalnego sposobu na przekonanie do swoich racji kogokolwiek. Tym bardziej jeśli ktoś jest ambitny i uparty. Istota problemu tkwi bowiem najczęściej nie w argumentach. Te nie przekonują niektórych nawet wtedy, gdy są najbardziej ewidentne. Raczej chodzi o to jak sprawić, by ktoś odważył się uznać, że dotąd błądził. Dlatego w tego rodzaju rozmowach trzeba być niezwykle pokornym i delikatnym. Właśnie pokornie i delikatnie trzeba przedstawić swój punkt widzenia. I liczyć, że zwycięży zdrowy rozsądek i miłość, a nie uprzedzenia... Z zapewnieniem o modlitewnej pamięci: J.



28.12.2004

a wracajac jeszcze do pirackiego oprogramowania... we wczesnijeszych wypowiedziach m.in. z 15.12. mowicie ok muzyce, programach, a jak ma sie sprawa z grami komputerowymi i ew. filmami? czy jest to tak samo jak w przypadku mp3 i programów? czy tez jest to jesli juz lekkich grzech? mam jeszcze pytanie w zwiazku z kupnem i sprzedaza oryginalnych gier na aukcjach internetowych (np. allegro). czy całkowicie wopzadku jest sprzedawac (albo kupowac) gre w która juz samemu gralismy, skonczylismy ja i nie jest nam potrzebna wiec sprzedajemy? w ostatecznosci wcale nie wychodzi ze zapłacilismy za gre np 100 złotych tylko 30 (bo sprzedalismy za 70 ). dziekuje za odpowiedź.

1. Wszystko co napisano o muzyce i programach dotyczy też filmów i gier. Bo czym, z perspektywy problametyki własności intelektualnej, jedne od drugich się różnią? 2. Skoro grę kupiłeś możesz ją sprzedać kiedy i jak chcesz. Nieważne, że wychodzi na to, że zapłaciłeś mniej. Nikt przecież nie robi problemu, gdy chcesz sprzedać zegarek czy samochód... J.

28.12.2004

Dlaczego Bóg stworzył człowieka? Czy nie wystarczyło Mu uwielbienie oddawane przez aniołów? Ponoć dał nam wolna wolę, a czy przypadkiem nie skazał nas na siebie, na to żeby oddawac Mu uwielbienie, stwarzając nas dla siebie?

Odpowiadajacego zawsze dziwi postawa kogoś, kto w akcie niesłychanej miłości i dobroci ze strony Boga dopatruje się egoizmu. "Skazał nas na oddawanie Mu czci"... Przecież bez tego "skazania" wcale byśmy nie istnieli. Tak by było lepiej? Bóg powołał nas do istnienia, bo chciał, abyśmy zaistnieli. Chciał, żeby ktoś jeszcze mógł radować się Jego szczęściem, Jego radością. Z miłości dla nas, grzesznych i niewdzięcznych, posłał swojego Syna na świat. Dla nas Jego Jednorodzony Syn cierpiał od nas (ludzi) straszliwe męki. Nas powołał do nieba, do pełnej wspólnoty ze sobą samym i wszystkimi świętymi. On nas kocha. Dla nas samych. Nie dla czci, którą możemu Mu oddawać. Podobnie jak rodzice zazwyczaj nie kalkulują co dziecko może im dać. Powołują małego człowieka do istnienia, by podzielić się z nim swoją miłością. Na pewno liczą na wdzięczność, ale przecież wiedzą, że to różnie bywa. A jednak się decydują... Co do naszej wolnej woli... Zdaje się, że zbyt wysoko stawiasz ludzką wolność. Człowiek oczywiście wybiera. Tak albo inaczej. Wcale nie musi Boga kochać. Problem w tym, że ma za co Bogu dziękować. I jeśli nie chce tego robić, jest niewdzięcznikiem. W Twoim zarzucie pobrzmiewa zaś myślenie, że Bóg powinien uczynić nas tak wolnymi, żebyśmy nawet nie musieli mieć wyrzutów sumienia, że lekceważymy prawdę. Tak nie można. Prawdziwa wolność musi być wierna prawdzie. Inaczej jest zniewoleniem. Inaczej jest zyciem w świecie iluzji... Tak na marginesie: odpowiadający uważa, że dzisiejszy świat ma fundamentalnie wykrzywione rozumienie trzech bardzo ważnych pojęć. To miłość, wolność i tolerancja. Miłością nazywa się egoizm (mnie ma być dobrze), wolnością - swawolę (nie ma żadnych zasad, bliźni się nie liczy) o tolerancją knebluje się dziś tych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie niż ci, którzy mówią, że o tolerancję walczą... J.

28.12.2004

Chciałam prosić o przykład jakiegoś objawienia uznanego przez Kościół za fałszywe i uzasadnienie tej decyzji i wyjaśnienie skąd pochodzą takie objawienia.

Zobacz TUTAJ J.

28.12.2004

Czy słowa "Bóg" można używać w innym znaczeniu niż odnośnie do prawdziwego, jedynego Boga? Chodzi mi o to, czy urzywając np stwierdzenia "Bogowie Greccy" jest obrazą Boga?

Jeśli mówimy "bogowie greccy" nijak tym prawdziwego Boga nie obrażamy, gdyż wiadomo o co chodzi. W Biblii też napisano (Ps 96,5): "Bo wszyscy bogowie pogan to ułuda, a Pan uczynił niebiosa". W pisowni powinniśmy zwracać uwagę na wielkość pierwszej litery słowa: "Bóg" i "bóg" J.

28.12.2004

Czy to prawda, że Bóg nie lubi naszych Świąt i dlatego w czasie gdy ludzie świętują Jego narodziny -akurat właśnie wtedy - rok temu Iran i teraz Azja "karze" ludzi pozwalając na straszliwe trzęsienia ziemi? Dlaczego akurat wtedy?

Katakizmy zdarzały się i pewnie zdarzać będą. Trudno widzieć w nich tylko Bożą karę, choć prawdą jest, że gdyby nie grzech pierwszych rodziców bylibyśmy ciągle w raju. Tego rodzaju sytuacje skłaniają nas do refleksji nad naszym życiem i postepowaniem. Uświadamiają nam przede wszystkim kruchość naszej egzystensji i każą patrzeć ku przyszłości, ku życiu wiecznemu. Szczególnie wstrząsające są dla tych, którym wygodnie się żyje, którym na co dzień Bóg do niczego nie jest potrzebny. Pokazują kto tu tak naprawdę "jest Szefem"... Odpowiadający nie wiązałby daty trzesienia ziemi z chrześcijańskimi świętami. O ile mu wiadomo w rejonach dotkniętych trzęsieniem ziemi (także tym sprzed roku)mieszkają głównie wyznawcy innych religii... J.

28.12.2004

Czy jest ogólny przepis stwierdzający w którym momencie para mloda podpisuje wszelkie dokumenty prawne zwiazane ze slubem konkordatowym? Czy koniecznie musi byc to przed msza slubna czy mozna tez w trakcie mszy na oltarzu bezposrednio po zlozonej przysiedze. Prosze podac wg ktorego paragrafu Kodeksu Prawa Kanonicznego udzielono mi odpowiedzi.

Proszę zajrzeć TUTAJ , punkt 3.4.. Wspomnianą tam instrukcję można znaleźć TUTAJ J.

28.12.2004

Czy małżeństwo używająć prezerwatyw w okresie płodnym popełnia grzech ciężki?

Tak. Używanie środków antykoncepcyjnych oraz stosowanie metod współżycia uniemożliwiających poczęcie jest grzechem ciężkim. Zaznaczmy, że Kościół uważa za dobre w tym względzie jedynie naturalne metody planowania rodziny... J.

28.12.2004

Czy w oktawie Bożego Narodzenia -w piatek- obowiązuje post co do pokarmów mięsnych?

Normalnie w piątki taki post obowiązuje także w oktawie Bożego Narodzenia. W tym roku jednak, jako że przypada w Sylwestra, biskupi często w swoich diecezjach udzielali dyspensy od zachowania wstrzemiężliwości i od zakazu udziału w zabawach. J.

28.12.2004

Co mam robić mój kolega kocha mnie ale pali papierosy a chce mu powiedzieć ze mam tego dosć i w moim towarzystwie nie będzie palił ale sie boje jak mam mu to powiedzieć??????????

Jak to powiedzieć? Najlepiej zrobić to delikatnie, ale stanowczo ;) J.

28.12.2004

co mam robić mojej koleżanki mama zmarła wczoraj na raka co mam robić czy sie zabić czy nie wiem co jej mama była dla mnie jak własna mama to dal mnie i dla niej cios w serce a nawet i gorzej co mam robić powiedzcie mi!

Śmierć bliskich zawsze boli, ale nie powinniśmy tragizować. Wiemy przecież, że my tez kiedyś umrzemy. Mamy nadzieję spotkać bliskich nam zmarłych w domu naszego Ojca... J.

28.12.2004

gdzie mogę znaleźć tekst kolędy "Badź zdrów, królu aniele" ?

Zobacz pod adresem: http://www.linia.com.pl/public/article.php?11-3124-0 J.

28.12.2004

Kościół ustanowił dogmat o Trójcy dopiero na soborze w Nicei; wcześniej wiele osób w niego wierzyło, ale wiele też przefczyło lub miało inne zdanie o Trójcy. Czy to nie trochę dziwne? Dopiero po wielu latach zrozumiano, żę jest Trójca Święta, a teraz Kościół uczy, że ta prawda wynika w sposób pewny z Pisma Świętego? Czyli Ci, którzy to Pismo napisali, nie znali nauki o Trójcy, a wywnioskowali ją z ich pism ludzie dopiero po wiekach. Czyli - sprzecznie z intencją autorów?

Dla wyjaśnienia kwestii podajmy hipotetyczny przykład. Jeśli w pierwszej połowie XXII wieku wśród białych i żółtych mieszkańców naszego globu popularną stanie się teza, że Jezus nie umarł za czarnych, Kościół będzie zmuszony potwierdzić to, w co zawsze do tej pory wierzył: że każdy człowiek jest dzieckiem Bożym, niezależnie od koloru skóry. Zrobi to, dajmy na to, w roku 2143. Proszę zastanowić się jak niedorzecznie w takim kontekście brzmiałaby teza, że dopiero w 2143 Kościół oficjalnie uznał, że czarni też sa dziećmi Bożymi... To, że jakąś prawdę uroczyście potwierdzono w jakimś momencie czasu nie znaczy, że wcześniej nie była ona znana. Jest dokładnie odwrotnie. Dopóki nie znajdą się ludzie kwestionujący jakąś prawdę, Kościół nie formułuje dokładnie swojego stanowiska, bo nie ma takiej potrzeby. Czyli dopóki nie ma herezji, nie ma potrzeby wyraźnego określenia ortodoksji. To, że dogmat o Trójcy ogłoszono w Nicei nie znaczy, że wcześniej w Trójcę nie wierzono. Jeszcze raz (po raz który to już?) prosimy o zapoznanie się z artyłułem o. Jacka Salija ze strony: http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_44.htm w którym można zapoznać się z nauką na ten temat zarówno Pisma Świętego jak i ojców Kościoła. J.

28.12.2004

Czy wstanie z klęczek, kiedy się modliło, a ato chciał wejść do pokoju jest grzechem ciężkim? Kiedy zrobiło się to ze wstydu? Teraz już tak nie jest, ale czytałam swój pamiętnik i kiedyś takie zdarzenie opisałam i zastanawiałam się czy to taki grzech,a le posżłam do komuni świętej bo tobyło dzień porzed świętami, więc nie szłam już do spowiedzi.

Na pewno trudno uznać to za grzech ciężki. W takich wypadkach często nie chodzi o wstydzenie się wiary, ale niezręczność sytuacji... J.

27.12.2004

MAMA MOJEJ KOLEŻANKI ZMARŁA NA GRUŹLICE MIAŁA 77 LAT ALE ONA JEST TAK TYM WTRZĄŚNIĘTA ŻE DO NIKOGO SIE NIE ODZYWA I PODEJŻEWAMY ŻE JEJ NIEOBECNOŚĆ W SZKOLE JEST SPODOWANA ŚMIERCIĄ JEJ MATKI CO MAM ZROBIĆ ŻEBY ODZYSKAĆ NAJLEPRZĄ PRZYJACIÓŁKĘ KTÓREJ MOGŁAM ZAUFAĆ??? I W DODATKU WIEM ŻE PREZENTY TO NIE TO Z CZEGO ONA BY SIE CIESZYŁA SKORO PREZENT NIE RÓWNA SIE Z UKOCHANĄ MAMĄ???

Proszę pozwolić jej dojść do siebie. Może warto ją odwiedzić. Najlepiej uprzedzając telefonicznie. Prezenty rzeczywiście nie mają tu znaczenia. Raczej trzeba porozmawiać, wysłuchać, pozwolić się wypłakać... Sama chyba wyczujesz sytuację... J.

27.12.2004

Chciałabym się dowiedzieć jakie są grzechy ciężkie?

Nie ma katalogu grzechów ciężkich. Nawet w podręcznikach teologii moralnej w wielu sprawach (choćby kwestii braku modlitwy) nie znajdziemy jasnego rozgraniczenia. W konkretnych wypadkach można zajrzeć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, gdzie o niektórych złych czynach wyraźnie napisano, że są grzechami ciężkimi (Cześć III, dział II: TUTAJ lub zapytać spowiednika. W Katechizmie ogólnie o grzechach cięzkich tak napisano (1857-1858): "Aby grzech był śmiertelny, są konieczne jednocześnie trzy warunki: "Grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą". "Materię ciężką uściśla dziesięć przykazań zgodnie z odpowiedzią, jakiej Jezus udzielił bogatemu młodzieńcowi: "Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę" (Mk 10, 19). Ciężar grzechów jest większy lub mniejszy: zabójstwo jest czymś poważniejszym niż kradzież. Należy uwzględnić także pozycję osób poszkodowanych: czymś poważniejszym jest przemoc wobec rodziców aniżeli wobec kogoś obcego". W praktyce powinniśmy zwrócić uwagę na wielkość krzywdy, jaką wyrządzamy Bogu, bliźniemu i sobie samym. Na przykład w kwestii 7 przykazania przyjmuje się, że materia ciężka zaczyna się od mniej więcej wartości jednego dnia pracy raczej niezamożnego człowieka. Warto też pamiętać, ze grzechy przeciwko 6 przykazaniu, jeśli nie zachodzi brak świadomości czy dobrowolności, są grzechami ciężkimi... Zobacz też TUTAJ J.

27.12.2004

Mam takie zapewne nie typowe pytanie:kiedy i gdzie w Warszawie będzie można spotkać któregoś z biskupów , arcybiskupów lub prymasa?Dziękuję za odpowiedź

Ksiądz Prymas mieszka w Warszawie na stałe. Zobacz TUTAJ J.

27.12.2004

witam sedrecznie. Bardzo proszę o udzielenie mi informacji na temat danych statystycznych dotyczących wyznawców innych religii - wyznań niż katolickie w Polsce. Dane będą niezwykle istotnym materiałem do pracy którą piszę. POZDRAWIAM I DZIEKUJĘ.

Takich danych należy szukać w rocznikach statystycznych. Niestety, wersja internetowa póki co nie jest dostępna. A powinna być pod adresem: http://www.stat.gov.pl/serwis/polska/2004/dzial4/dzial4.htm

27.12.2004

Bedac mlodym czlowiekiem podpisalam tzw.deklaracje trzezwosciowa. Teraz jednak ten fakt mnie troche ogranica.Czy moge sie w jakis sposob z tego wycofac?

Warto podejmować trud... Ale oczywiście można się z tego wycofać. Nie wymaga to podpisywania żadnych oświadczeń. Po prostu możesz w każdej chwili podjąć taką decyzję. Nie jest to grzechem, bo nie składałaś przysięgi, ale przyrzeczenie. Oczywiście dobrze jest go dotrzymać, ale jego złamanie w takiej sprawie nie jest grzechem. J.

27.12.2004

Gdzie mogę znaleźć coś po polsku o błogosławionej Annie Marii Taigi?

Zobacz TUTAJ J.

27.12.2004

POszukuję jednoznacznej odpowiedzi :Co to znaczy być Katolikiem?

Być katolikiem znaczy należeć do Kościoła katolickiego. Czyli zostać ochrzczonym w tym Kościele lub być do niego przyjętym. Do Kościoła przestaje należeć ten, kto z niego występuje lub zostaje ekskomunikowany. J.

27.12.2004

W związku z tym, że obchodziliśmy Święto Świętej Rodziny, "wypadło" tego roku Święto św. Szczepana. Czy co ok. 7 lat pierwszy męczennik jest pozbawiony święta?

Tak. Zasady regulujące kwestie pierwszeństwa w wypadku, gdy schodzą się jakieś obchody znaleźć można w tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych. Zobacz TUTAJ J.

27.12.2004

W poprzednim wpisie zapomniałem zadać jeszcze jedno pytanie w tej samej kwestii: Orygenes miał napisać: "nie jest potężniejszy niż Ojciec, lecz posiada mniej władzy. Tego nauczamy, bo dajemy wiarę jego własnym słowom, gdy mówi, że Ojciec, który go posłał, "większy jest ode Mnie"" (Contra Celsum 8, 15). Wiem żę Orygenes uważał Jezusa za Boga, ale czy przeczył Jego równości z Ojcem? A zatem - nie wierzył w Trójcę Świętą, a przynajmniej rozumiał ją inaczej niż Kościół obecnie podaje nam do wierzenia?

Orygenes na pewno wierzył w Trójcę. Wynika to chociaby z tekstów, które w swoim tekście (do którego odpowiadający ostatnio ciągle linkuje) podał o. Jacek Salij. (TUTAJ). W przytoczonym zaś tekście występuje przeciw Celsusowi, który twierdził, jakoby chrześcijanie sądzili, że Syn rządzi Ojcem... Trzeba jednak też pamiętać o dwóch sprawach. Po pierwsze, sformułowania prawd wiary, pojęcia je określające, w pierwszych wiekach dopiero się kształtowały. Stąd łatwo o brak precyzji. Po drugie, Kościół nie ze wszystkim z Orygenesem się zgadzał. Po wiekach zarzucono mu między innymi subordynacjonizm. J.

27.12.2004

„Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?” (Rz 8,34) Jak rozumieć ten fragment? Mam na myśłi to żę mówi on - tak jak wiele innych - że Jezus siedzi OBOK Boga, a więc samym Bogiem nie jest? Rozumiem gdyby fragment mówił żę siedzi obok Boga Ojca (czyli jedna Osoba obok drugiej), ale mówi, żę obok Boga, który wg. nauki Kościoła jest Trójcą Osób. A zatem Jezus siedzi obok Trójcy Osób będąc jedną z tych Osób?

Jak już ostatnio kilkakrotnie tu pisaliśmy, Kościół wierzy w jednego Boga w Trzech Osobach. To chyba oczywiste, że Bóg można powiedzieć o Ojcu, Synu i Duchu. O każdej z tych trzech Osób. Tak zresztą robi np. św. Jan odnośnie do Ojca i Syna w J 1, 17. Zobacz też TUTAJ J.




1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   31


©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna