Mówiąc że Bóg jest naszym Ojcem mamy na myśłi całą Trójcę czy tylko Boga Ojca? Czy Bóg Starego Testamentu to Bóg Ojciec czy cała Trójca



Pobieranie 1,73 Mb.
Strona14/31
Data24.02.2019
Rozmiar1,73 Mb.
1   ...   10   11   12   13   14   15   16   17   ...   31

29.11.2004

czy leczenie się tabletkami hormonalnymi jest grzechem? Przecież może wywołać zmianę w cyklu kobiety. Lekarz powiedział mi, ze będzie mnie leczył tymi tabletkami, a jak nie pomogą, to konieczny będzie zabieg. (torbiel przydatków) Ja nie chcę ich brać, bo jestem młodą kobietą i boje się skutków ubocznych. Bóg zapłać

Skoro lekarz zdecydował o konieczności leczenia środkami hormonalnymi, to nie ma przeciwskazań natury moralnej, aby ich używać. Zmiana cyklu płodności czy ewentualna czasowa niepłodność jest w tym wypadku jedynie niechcianym skutkiem ubocznym terapii, a nie zamierzonym celem działania. Nie ma więc mowy o grzechu. Co do ewentualnych skutków ubocznych takiej terapii nie bardzo możemy Ci sensownie radzić. Najlepiej chyba zapytać o zdanie jeszcze innego lekarza... J.

29.11.2004

Szczęść Boże! Chłopak wstępujący do zgromadzenia zakonnego staje się bratem, czy już wtedy może odprawić mszę św? Czy dopiero po studiach teologicznych? Czy może są jakieś specjalne święcenia dla nich? Dziękuję

Aby sprawować Eucharystię trzeba przyjąć święcenia kapłańskie. A to następuje najwcześniej po siedmiu latach od wstąpienia do zakonu, czyli po skończeniu studiów teologicznych... J.

28.11.2004

dlaczego kazania w polskich kościołach są takie smutne, brak jest radości z eucharystii, czy nie mogę się cieszyć z tego że jestem na mszy a tylko muszę słyszeć połajanki

Naprawdę trudno w tej kwestii uogólniać. Wszystko zależy od parafii i księdza, który dane kazanie głosi. Odpowiadający często słyszał kazania dodające ludziom otuchy i nadziei... J.

28.11.2004

1.czy dzielo Marii z Agredy "Mistyczne Miasto Boze" jest uznane przez Kosciol???Czy autorka jest Swieta? 2. Czy to prawda ze Kosciol Rzymskokatolicki przesunal Dzien Swiety z soboty na niedziele???jesli tak to dlaczego???

1. Autorka tego dzieła była mistyczką. Nie została ogłoszona świętą, ale jej dzieło oczywiście można czytać. Traktuje się je (treści zawarte w książce) jak każde objawienie prywatne: nie trzeba wierzyć w jego prawdziwość... Nia ma więc mowy o traktowaniu go (dzieła autorki) na równi z Pismem Świętym. 2. Chrześcijanie przesunęli świętowanie z soboty na niedzielę ze względu na to, że w niedzielę dokonało się najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości: zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Zwyczaj ten nie jest wymysłem współczesnych czy nawet średniowiecza, ale jest potwierdzony już w Nowym Testamencie. Chrześcijanie od zawsze świętowali "w pierwszy dzień tygodnia"... Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ J.

28.11.2004

chciałabym zapytać czy można zawrzeć tylko związek małżeński sakramentalny, który nie będzie miał skutków w świetle prawa świeckiego. Jeśli tak to jakie trzeba spełnić warunki?

Istnieje taka możliwość. Prawo kanoniczne stanowi: 1130. Na skutek poważnej i naglącej przyczyny ordynariusz miejsca może zezwolić na tajne zawarcie małżeństwa. 1131. Zezwolenie na tajne zawarcie małżeństwa zawiera w sobie : 1° konieczność tajnego przeprowadzenia obowiązkowych badań przedmałżeńskich; 2° obowiązek zachowania tajemnicy o zawarciu małżeństwa przez ordynariusza miejsca, asystującego, świadków i małżonków. 1132. Obowiązek zachowania tajemnicy, o której w kan. 1131, n. 2, ze strony ordynariusza miejsca ustaje, jeśli z powodu jej zachowania zagraża poważne zgorszenie lub wielka szkoda dla świętości małżeństwa. O tym należy powiadomić strony przed zawarciem małżeństwa. 1133. Małżeństwo tajnie zawarte winno być zapisane jedynie w specjalnej księdze, przechowywanej w tajnym archiwum kurii O szczegółach (w tym o owej ważnej i naglącej przyczynie) należy porozmawiać z proboszczem... J.

28.11.2004

To może zabrzmi trochę dziwnie ale... jaka jest rozsądna częstotliwość spotkań z kierownikiem duchowym? Od dłuższego czasu kogośtakiego szukam i chyba udało mi się kogoś takiego znaleźć, już nawet z tym kapłanem rozmawiałam. Wiem żę to głównie od niego i ode mnie zależy częstotliwość spotkań ale problem w tym że ja potrzebuję tych spotkań bardzo często a nie chcę tego kapłana przytłaczać przesadnie swoją osobą. Po jakim czasie wypada zaproponować kolejne spotkanie?

Proszę te sprawy ustalić z owym kierownikiem duchowym. Częstotliwość spotkań będzie zależała od Twoich potrzeb i jego uznania... J.

28.11.2004

Człowiek możę być wewnętrznie przekonany o czymś co prawdą nie jest - chyba nie ma co do tego wątpliwości. Więć ską wiadomo żę tak nie jest w nasząwiarą. Każdy wyznawca jest przkonany żę jego religia jest tą prawdziwą. I nie możemy w tej kwestii zyskać nic więcej niż tego zwodnego "wewnętrznego przekonania"

Nie pozostaje nic innego, jak szukać odpowiednich argumentów rozumowych. Trzeba po prostu po kolei rozwiewać swoje wątpliwości. Nie można w ten sposób zyskać 100% pewności. Ale można zobaczyć, że twierdzenia przeciwne są mało prawdopodobne... J.

28.11.2004

To znowu ja i znowu będę się pytał o ST a konkretnie o księgę Psalmów którą kończę czytać. Z góry uprzedzam że pytania są „ciężkie”. 1) Czy to że księga Psalmów w Piśmie jest „jednokolumnowa” ma jakieś znaczenie? 2) Czytając tą księgę wielokrotnie spotykamy się ze złorzeczeniami wobec nieprzyjaciół. Np. w Psalmie 137 w wierszu 8 – 9 są straszne złorzeczenia. Ja też źle życzyłem dozorcy z którym jestem w konflikcie i gdy zapytałem się o to księdza powiedział mi że jest to grzech ciężki. Czy ja dobrze zrozumiałem księdza. Tym bardziej że w czasie Nieszporów korzystamy z Księgi Psalmów, a podobno księża jeszcze prywatnie muszą się modlić z jakiejś księgi i też są tam modlitwy wzorowane na Ks. Psalmów. 3) Następna sprawa – niektóre Psalmy są do siebie bliźniaczo podobne. Czy nie są to jakieś błędy z przeszłości które pojawiły się podczas przepisywania tekstu? Albo że któryś z autorów nie miał żadnych Bożych myśli i tak naprawdę „ukradł” pomysł innemu autorowi? Wg mnie niektóre Psalmy należałoby by wykreślić – tzn. odchudzić Księgę Psalmów. 4) W Psalmie 144 w wierszu 5 i w wierszu 6 mamy słowa o górach które mają zadymić i o piorunach które Bóg ma posłać przeciwko innym ludom. Jak to możliwe że autor który jest podobno bardzo mądry nie ma pojęcia o wybuchach wulkanów i o burzy że są ta zjawiska przyrodnicze i powstają samoistnie? Świadczy to chyba o tym że umysł rzekomo natchnionego autora jest umysłem dziecka. 5) Np. w Psalmie 146 mamy w wierszach 7 – 9 napisane o chlebie dla głodnych, o przywracaniu wzroku niewidomym itd. oraz o tym że Bóg kieruje występnych na bezdroża. Czy nie ma tu jakiegoś błędu. Znam ludzi biednych (a nawet niedaleko mojego domu mieszkają bezdomni) i im Bóg z nieba nie posyła jedzenia (tak jak Izraelitom na pustyni) a znam ludzi prawdziwych bydlaków i jakoś nie widzę żeby Bóg kierował ich na jakieś życiowe bezdroża. Wprost przeciwnie wiedzie im się w życiu doskonale. 6) Również w tej księdze przewijają się smoki, lewiatany i potwory – czy nie jest to pogaństwo, zabobon i ciemnota? Bo moim zdaniem tak. 7) W Księdze Psalmów przewija się twierdzenie że im kto więcej grzeszy tym szybciej umiera – np. w Psalmie 90. Mój tata był bardzo dobrym człowiekiem i umarł w bardzo młodym wieku . Czy to twierdzenie nie jest idiotyczne i czy Psalmy zawierające podobne twierdzenia nie powinny być usunięte , albo jakoś poprawione – np. w dzisiejszych czasach gdy wiemy że zawierają potworne błędy. Powiem wprost nie świadczy to dobrze o autorze. Pytania można by tu mnożyć. Zadałem te które mają dla mnie największe znaczenie. Jest ich dużo , są grubego kalibru więc mogę na odpowiedź poczekać bardzo długo.

1. Psalmy to poezja. Dlatego dla uwydatnienia tego faktu ich tekst wydrukowano tak, jak to się robi z wierszami... 2. W brewiarzu (tak się nazywa ksiązka, z której modlą się księża) fragmenty złorzeczące psalmów są opuszczone... Odpowiadający nie jest w stanie ocenić Twojego złorzeczenia. Zasadniczo jednak mamy wtedy do czynienia z poważnym grzechem. Ksiądz dobrze Ci to wyjaśnił. W ocenie złorzeczenia ważne są jednak jeszcze pewne okoliczności. Na przykład powód dla którego ktoś złorzeczy. Zupełnie inaczej musimy ocenić złorzeczenie kogoś, kto robi to z błahego powodu, a inaczej kogoś, komu tego rodzaju słowa wyrywają sie z głębi największej rozpaczy. Istotnym też chyba jest, czy ktoś po prostu życzy drugiemu zła, czy prosi Boga o wymierzenie sprawiedliwej kary krzywdzicielowi, o to by Bóg się za niego niejako zemścił. W tym drugim wypadku wypowiadający złorzeczenie poddaje jednak sprawę pod osąd Boga i od Jego woli uzależnia ewentualną pomstę... Problem psalmów złorzeczących jest różnie rozwiązywany. Odpowiadającego najbardziej przekonało to tłumaczenie, które niegdyś podał ks. Czajkowski. Jeśli w świętym tekście znalazły się złorzeczenia, to jest to dowód na to, że Bóg rozumie ludzi znajdujących się w skrajnej rozpaczy; rozumie, że w wielkim bólu człowiek może nie do końca panować nad tym, co mówi. Tak naprawdę nie ma się o co obrażać na Pismo Święte. Należy dziękować Bogu, że dał nam do zrozumienia, iż ogarnia swoim miłosierdziem ludzi krzyczących z dna swojego ogromnego bólu i rozpaczy. Tak jak nie obraził się na opętanego Gerazeńczyka, ale go uzdrowił... (Mk 5, 1-20)... 3. Widocznie niektóre psalmy zachowały się w róznych wersjach i wszystkie zachowano... 4. Psalmy to poezja. Nie traktuje się poetyckich wypowiedzi dosłownie... Trzeba też pamiętać, że Bóg jest twórcą praw przyrody. Są więc one niejako na Jego usługach. Bóg może się nimi posługiwać... 5. Pismo Święte należy zawsze czytać w całości. Wiadomo przecież, że oprócz wspomnianych przez Ciebie tekstów mamy i inne, choćby przypowieść o bogaczu i Łazarzu... Nie zawsze jest tak samo... 6. A co wspólnego z zabobonem ma wiara w istnienie różnych dziwnych zwierząt? 7. Podobnie jak w pytaniu 5. Warto w tym kontekście przeczytać fragment z Księgi Mądrości (4, 8-15) "Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości - życie nieskalane. Ponieważ spodobał się Bogu, znalazł Jego miłość, i żyjąc wśród grzeszników, został przeniesiony. Zabrany został, by złość nie odmieniła jego myśli albo ułuda nie uwiodła duszy: bo urok marności przesłania dobro, a burza namiętności mąci prawy umysł. Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele. Dusza jego podobała się Bogu, dlatego pospiesznie wyszedł spośród nieprawości. A ludzie patrzyli i nie pojmowali, ani sobie tego nie wzięli do serca, że łaska i miłosierdzie nad Jego wybranymi i nad świętymi Jego opatrzność". J.

28.11.2004

"Eucharystia źródłem życia Chrześcijanina..." Jak to można wytłumaczyć ??

Odpowiadający zachęca do lektury pewnego fragmentu z Ewangelii Jana (6, 48-59)... Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało do spożycia? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum. Możesz jeszcze zajrzeć do Katechizmu Kościoła Katolickiego 1391-1398 i 1402-1405. Widzimy więc, że chodzi o dwojakie rozumienie życia. Eucharystia pomaga chrześcijaninowi tu i teraz żyć pełnią życia, żyć z zjednoczenu z Bogiem, a jednocześnie daje nadzieję na przyszłe, nieśmiertelne życie... J.

28.11.2004

Skąd wzięła się tradcja Adwentu ?? I co oznacza ??

Zobacz TUTAJ i TUTAJ J.

27.11.2004

W tym serwisie była wspomniana sprawa własności intelektualnej. Chciałem się dowiedzieć, czy jeżeli ściagnę film z internetu i a) obejrzę go b) wymienię się z kolegą na film ściagnięty przez niego lub bezinteresownie mu pożyczę to czy będę się musiał z tego spowiadać. Ostatnio wspomniałem o moim problemie księdzu na spowiedzi i powiedziałby mi, że problem byłby w tym, jeżeli rozpowszechniałbym czyjąś pracę i brałbym z tego zyski. Nie pamiętam, czy powiedział, że ściąganie filmów jest grzechem lekkim czy wcale nie jest. Ponadto sprawa własności intelektualnej budzi ostatnio sporo problemów. Czy jest możliwość o wystosowanie prośby do Watykanu/biskupa Polski o jakieś homilie tudzież teksty na ten temat?

Człowiek musi spowiadać się tylko z grzechów ciężkich. Nie powinien lekceważyć lekkich, ale gdyby zawsze i wszędzie chcieć być w kwestiach właśności intelektualnej uczciwym, to: 1. Musielibysmy przyjąć, że prawo państwowe (jego regulacje w kwestiach własności intelektualnej) może być źródłem prawa Bożego (a to przecież absurd). Skoro do XX wieku za tego typu własność praktycznie się nie płaciło (ograniczone były też możliwości kopiowania, a twórcom bardzie zależało na sławie niż pieniądzu) to trudno wywracać to z wieku XXI 2. Nie moglibyśmy korzysta z niczego, za co nie zapłaciliśmy twórcom lub ich spadkobiercom. Ciekawe kto zapłaci spadkobiercom Gutenberga, wynalazcom elektyczności, malarzom, kompozytorom itd za to, że korzystamy z ich pracy... Życie stałoby się niemożliwe... 3. Na pewno ktoś, kto kopiuje film na własny użytek, nie popełnia grzechu ciężkiego. Dlatego nie trzeba się z tego spowiadać, choć należałoby takich sytuacji unikać. 4. Kościół wie o pojawiającym się problemie. Póki co nie wypracował jasnego, jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Wiele można jednak się dowiedzieć z jego dokumentów, które powstały kilkanaście lat temu. Odpowiadający szeroko o tym napisał w jednej ze swoich odpowiedzi. Zobacz TUTAJ J.

27.11.2004

Mysle że to pytanie na czasie andrzejki. Wielu moich znajomych dobrych katalików urzadza w ten dzień wrózby z laniem wosku czy z wahadełkiem. Czy to nie grzech takie wrózby?

Tego typu wróżby można potraktować jako zabawę. Jeśli jednak ktoś podchodzi do sprawy serio, to oczywiście mamy do czynienia z grzechem... J.

27.11.2004

Jaki jest stosunek Kosciola katolickiego odnosnie ksiazki " Kod Leonarda da Vinci"? Prosze o podanie, ktore z zawartych informacji w książce są kontrowersyjne i niezgodne z nauka katolicką.

Kościół katolicki nie zajmuje się wydawaniem opinii na temat książek z gatunku fantastyki. Z tego też powodu odpowiadający nie będzie zajmował się wyliczaniem tego, co w tego typu książce jest niezgodne z prawdą (a nie kontrowersyjne)... Prawdę o Jezusie chyba wszyscy w chrześcijańskiej Polsce znają. Wystarczy zajrzeć do jedynego obszerniejszego źródła jakie mamy na temat, czyli do Ewangelii. W innych sprawach jest podobnie... J.

27.11.2004

Chcialabym dowiedziec sie czegos wiecej na temat DNI MŁODZIEŻY. Kiedy takie beda, i jaki ma przebieg cala taka ,,impreza,,??? Z gory dziekuje!!

Proszę sprawdzić pod adresem: http://www.sdm.org.pl/kolonia/index.php J.

27.11.2004

jakie są różnice między islamem a katolicyzmem? co można poradzić nauczycielowi klasy, w której na codzień obecny jest duch wiary katolickiej, a dołączyć ma do niej 6-letni muzułmanin?

Islam i chrześcijaństwo to inne religie. Najważniejsza różnica między nimi sprowadza się do odpowiedzi na pytanie kto komu wierzy. Chrześcijanie uznają Jezusa na Boga i założyciela swojej religii. Muzułmanie za prawdziwego proroka jedynego Boga uznają Mahometa. Z tego wynikaja wszystkie różnice między islamem a chrześcijaństwem... W drugiej kwestii... Trzeba chyba podchodzić do spraw wiary delikatnie i z wyczuciem... No i na pewno trzeba uczyć tolerancji wobec inaczej wierzących... J.

27.11.2004

Czy kościół nie zabrania kary smierci? to odnosnie tych słów z portalu - A ta ma prawo ferować wyroki. Za najcięższe zbrodnie - karę śmierci... I teraz najważniejsze to wiec jak nazwać walczacych z Amerykanami w Iraku ale nie pisze o tych co morduja jeńców tylko co walcza na ulicach. Oni tez nie podpisali kapitulacji i bronia swojej wolnosci i domów. Czy to zdaniem Kościoła terrorysci czy moze partyzanci?

Kościół nie zabrania stosowania kary śmierci, ale apeluje o jej zniesienie. Wytłumaczono to w Katechizmie Kościoła Katolickiego 2263-2267, gdzie mowa jest o uprawnionej obronie. Najbardziej interesujacy nas punkt katechizmu brzmi: 2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej. Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale". W kwestii moralności prowadzenia wojny... Te sprawy też wyjaśniono w Katechizmie (2307-2317). Wydaje się jednak, że dzisiejsza sytuacja w Iraku jest inna. To nie jest okupacja prowadzona przez wrogie państwo. Przecież Amerykanie deklarują, że chcą odejść. Zrobią to po demokratycznych wyborach i po uspokojeniu sytuacji w kraju. Działania walczących w Iraku ten moment odwlekają. Trudno oprzeć sie wrażeniu, że właśnie chodzi im o destabiliację sytuacji. Chodzi o realizowanie partykularnych interesów, a nie dobro kraju. Trudno więc ich dzialania nazwać walką z okupantem... Tym bardziej, że nie każda walka z okupantem ma sens i jest moralnie dopuszczalna... Katechizm Kościoła Katolickiego znajdziesz TUTAJ J.

27.11.2004

witam mam takie pytanie: jeżeli odbył bym stosunek seksualny z dziewczyną której nie kocham, ona mnie też nie po prostu sex tylko dla przyjemności (w prezerwatywie) to czy byłby to grzecz i czy dostałbym rozgrzeszenie - dziękuję za odpowiedz

Taki czyn jest grzechem ciężkim. Jest o tyle gorszy od współżycia przed ślubem, że w tym wypadku nie ma nawet cienia dobrej intencji, jest tylko pragnienie przeżycia przyjemności. Co do rozgrzeszenia.... Każdy skruszony grzesznik może liczyć na Boże przebaczenie. Jeśli jednak ktoś popełnia grzech z wyrachowania, licząc na późniejsze Boże przebaczenie, to czyż nie jest to wyjątkowo podłe? To przecież naigrywanie się z Bożego miłosierdzia... J.

27.11.2004

jakie jest życie i zasługi św. Andrzeja, patrona Szkocji?

Św. Andrzej był Apostołem... Więcej znajdziesz TUTAJ J.

27.11.2004

Czy dzieci z nieprawego łoża są de facto i de iure na zawsze potępione na karę piekielną?

Kościół nigdy nie mówi, że ktoś został potępiony. Nawet największy grzesznik. Każdy przecież może jeszcze sie nawrócić, choćby w ostatnim momencie życia. Dlaczego niby ktoś miałby być potępiony tylko dlatego, że zgrzeszyli jego rodzice? Przecież każdy odpowiada za swoje czyny...

27.11.2004

co to jest wiara religijna?

Wiara religijna to wiara pojawiająca się w kontekście religijnym; wiara w Boga. Możemy przecież mówić także o wierze bez kontekstu religijnego, np. gdy stwierdzamy, że rodzice wierzą swojemu dziecku... J.

27.11.2004

Chciałabym znaleźć jakąś lekturę duchowną na Adwent. Czy moglibyście mi coś doradzić?

Zapewne już zauważyłeś, że na naszych stronach codziennie umieszczamy sporo materiału.. Jeśli Ci mało możesz zajrzeć do naszego archiwum, czyli TUTAJ J.

26.11.2004

Moje pytanie może wydac sie bamalne, ale tak do końca to nie wiem jak to jest z Adwentem, tzn. czy można w tym czasie normalnie chodzić na zabawy, bez żadnych wyrzutów sumienia? A jeśli tak, to jak wytłumaczyć to tym, którzy maja twarde starodawne zasady, że to wielki grzech???

Od zeszłego roku oficjalnie obowiązują w tym względzie nowe przepisy. Adwent nie jest już czasem "zakazanym" dla zabaw... Są nim za to wszystkie piątki w ciągu roku. Skoro przepisy się zmieniły, obowiązkiem jest stosować się do nowych. Nie można wymagać jako obowiązku tego, czego Kościół nie wymaga... Możesz zajrzeć jeszcze TUTAJ J.

26.11.2004

1.Wg intelektualizmu etycznego z prawdziwej i dogłębnej wiedzy nt. wartości wynika wola ich realizowania. Nie ma złej woli, wola jest nieodmiennie dobra, może tylko brakować wiedzy nt. hierarchii wartości. Gdyby złoczyńca wiedział, co jest wartością wyższą, wybrałby ją, człowiek preferuje to co cenniejsze. A wartością wyższą jest dobro. Wobec tego szatan, jako ogromna inteligencja, dlaczego wybrał zło? To mu się chyba nie opłacało? Nikt rozumny nie zadziera też z silniejszym od siebie... czy więc on nie jest mądry (wg. intelektualizmu etycznego), czy też Sokrates się mylił? Dlaczego szatan wybrał zło? Dotąd zgadzałam się z intelektualizmem etytcznym, ale teraz się waham. 2.Czy człowiek jest doskonały? Z jednej strony Pan Bóg nie stworzył chyba rzeczy niedoskonałych, ale jeśli jest doskonały - dlaczego grzeszy? 3.W litanii loretańskiej odnajduję wezwanie do Maryji "Wieżo Dawidowa". Co ono oznacza? 4.Dlaczego święto Trzech Króli jest takie ważne, że jest świętem nakazanym?

1. Twoje wątpliwości wydają się słuszne. Szatan wybrał zło nie dlatego, że nie poznał dobra, ale dlatego, że go nie chciał, a wybrał zło. Podobnie człowiek. Zresztą gdyby człowiek popełniał zło tylko z powodu braku odpowiedniej wiedzy, nie można by było mówić o grzechu ciężkim. Bo ten mozna popełnić tylko w pełni świadomie i dobrowolnie... 2. Chrześcijanie widzą w człowieku obraz i podobieństwo Boga skażone przez grzech. To dlatego, choć tak wspaniały i mądry, człowiek potrafi być jednocześnie podły... 3. Zobacz TUTAJ 4. Święto Trzech Króli oficjalnie nazywa się Uroczystością Objawienia Pańskiego. Jezus pokazuje się jako Zbawca nie tylko Żydów, ale także i pogan, całego świata. To chyba tłumaczy ważność tego święta... J.

26.11.2004

Mój chłopak jest po rozwodzie cywilnym, ma jednak ważny ślub kościelny i dziecko z tego związku /16lat/, jednak jego małżeństwo rozpadło się. Teraz jesteśmy razem, kochamy się i jesteśmy ze sobą bardzo blisko, ale nie współżyjemy. Chcielibyśmy zamieszkać razem i pomagać sobie nawzajem w życiu. Wiem, że możliwość współżycia seksualnego jest dla nas zamknięta, czy jednak wykluczając je możemy być ze sobą? Bóg zapłać za odpowiedź.

Proszę porozmawiać na ten temat ze spowiednikiem. J.

26.11.2004

Czy każdą z Osób Trójcy Św. można nazwać jedynym Bogiem? (TAK?NIE) Jeśli nie - to jak wyjaśnicże Jezus w Ewangelii JAna mówi do Ojca że jest jedynym Bogiem? Bardzo proszęo dokładne wyjaśnienie i odpowiedź na pierwsze pytanie bo ten fragment zaczyna podważać moją wiarę w Trójcę Św.



Chyba już kilka razy na to lub podobne pytanie w ostatnim czasie w tym dziale odpowiadano. Sądząc z braku podpisu pod pytaniem (nie mówiąc o mailu) zadaje je ciągle ta sama osoba (to też swoisty podpis). Dziś o tę sprawę zapytano ( w różny sposób) aż cztery razy. Zaczyna to przypominać dyskusję, (na dodatek prowadzoną nieco pokrętnymi metodami, gdyż ciągle powtarza się jedno pytanie w różnych wariantach), a ten dział nie jest odpowiednim miejscem do jej prowadzenia. Do tego służy forum. Dlatego odpowiadajacy po raz ostatni jeszcze raz odsyła do tego, co na temat Trójcy napisano w Katechizmie Kościoła Katolickiego. A napisano: 253 Trójca jest jednością. Nie wyznajemy trzech bogów, ale jednego Boga w trzech Osobach: "Trójcę współistotną". Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem: "Ojciec jest tym samym, co Syn, Syn tym samym, co Ojciec, Duch Święty tym samym, co Ojciec i Syn, to znaczy jednym Bogiem co do natury". "Każda z trzech Osób jest tą rzeczywistością, to znaczy substancją, istotą lub naturą Bożą". 254 Osoby Boskie rzeczywiście różnią się między sobą. "Bóg jest jedyny, ale nie jakby samotny" (quasi solitarius). "Ojciec", "Syn", "Duch Święty" nie są tylko imionami oznaczającymi sposoby istnienia Boskiego Bytu, ponieważ te Osoby rzeczywiście różnią się między sobą: "Ojciec nie jest tym samym, kim jest Syn, Syn tym samym, kim Ojciec, ani Duch Święty tym samym, kim Ojciec czy Syn". Różnią się między sobą relacjami pochodzenia: "Ojciec jest Tym, który rodzi; Syn Tym, który jest rodzony; Duch Święty Tym, który pochodzi". Jedność Boska jest trynitarna. 255 Osoby Boskie pozostają we wzajemnych relacjach. Rzeczywiste rozróżnienie Osób Boskich - ponieważ nie dzieli jedności Bożej - polega jedynie na relacjach, w jakich pozostaje jedna z nich w stosunku do innych: "W relacyjnych imionach Osób Boskich Ojciec jest odniesiony do Syna, Syn do Ojca, Duch Święty do Ojca i Syna; gdy mówimy o tych trzech Osobach, rozważając relacje, wierzymy jednak w jedną naturę, czyli substancję". Rzeczywiście, "wszystko jest (w Nich) jednym, gdzie nie zachodzi przeciwstawność relacji". Z powodu tej jedności Ojciec jest cały w Synu, cały w Duchu Świętym; Syn jest cały w Ojcu, cały w Duchu Świętym; Duch Święty jest cały w Ojcu, cały w Synu". Proszę zwrócić uwagę zwłaszcza na ostatni punkt, w którym napisano: "wszystko jest (w Nich) jednym, gdzie nie zachodzi przeciwstawność relacji"... Dotyczy to także kolejnych zadawanych przez Pana pytań... Prawda o Trójcy Świętej rzeczywiście jest tą prawdą, którą chyba najtrudniej zrozumieć. Byłoby wygodniej, gdybyśmy ja sobie jakoś inaczej wytłumaczyli. Jeśli jednak Pismo wielokrotnie nazywa Jezusa Bogiem, a jednocześnie pokazuje że jest On w jakiejś relacji do Boga Ojca, to nie możemy wobec tego przejść obojętnie. Jesteśmy zmuszeni uznać, że prawdą jest ta karkołomna dla naszego umysłu konstrukcja, a nie coś, co wydaje nam się wygodniejsze, ale sprzeczne z biblijnym przekazem; sprzeczne z tym, czego uczył sam Chrystus, od którego chrześcijanie biorę swe imię... J.


1   ...   10   11   12   13   14   15   16   17   ...   31


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna