Mówiąc że Bóg jest naszym Ojcem mamy na myśłi całą Trójcę czy tylko Boga Ojca? Czy Bóg Starego Testamentu to Bóg Ojciec czy cała Trójca



Pobieranie 1,73 Mb.
Strona1/31
Data24.02.2019
Rozmiar1,73 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   31


31.12.2004

Mówiąc że Bóg jest naszym Ojcem mamy na myśłi całą Trójcę czy tylko Boga Ojca? Czy Bóg Starego Testamentu to Bóg Ojciec czy cała Trójca?

Proszę zapoznać się z tym, co na interesujący Cię temat napisano w Katechizmie Kościoła Katolickiego (258-260) Cała ekonomia Boża jest wspólnym dziełem trzech Osób Bożych. Podobnie bowiem, jak Trójca ma jedną i tę samą naturę, tak ma również jedno i to samo działanie. "Ojciec, Syn i Duch Święty nie są trzema zasadami stworzeń, ale jedną zasadą". Każda jednak Osoba Boża wypełnia wspólne dzieło według swojej osobowej właściwości. W ten sposób Kościół, powołując się na Nowy Testament, wyznaje: "Jeden jest Bóg i Ojciec, od którego wszystko pochodzi; jeden Pan Jezus Chrystus, dla którego jest wszystko; jeden Duch Święty, w którym jest wszystko". Właściwości Osób Boskich objawiają się przede wszystkim w Boskich posłaniach wcielenia Syna i daru Ducha Świętego. Cała ekonomia Boża, dzieło zarazem wspólne i osobowe, pozwala poznać właściwości Osób Bożych oraz Ich jedną naturę. Także całe życie chrześcijańskie jest komunią z każdą z Osób Bożych, bez jakiegokolwiek ich rozdzielenia. Kto oddaje chwałę Ojcu, czyni to przez Syna w Duchu Świętym; kto idzie za Chrystusem, czyni to, ponieważ Ojciec go pociąga, a Duch porusza. Celem ostatecznym całej ekonomii Bożej jest wejście stworzeń do doskonałej jedności Trójcy Świętej. Ale już teraz jesteśmy wezwani, by być mieszkaniem Najświętszej Trójcy: "Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać" (J 14, 23). (...) J.

31.12.2004

Czy spowiednikowi zawsze trzeba byc posłusznym? Co robić, jesli się nie zgadzam z tym, co mi zalecił, uważając np. że nie zna wystarczająco mnie i mojej sytuacji? Tak naprawdę nie szukam furtki ani ucieczki od jego zaleceń, ale naprawde uważam, że zalecenie to nie jest do końca słuszne - w tej konkretnej sytuacji. Czy mogę porozmawiac o tym z innym księdzem? i czy nieposluszeństwo spowiednikowi jest gzrechem? pewnie ciężkim?.... Łaczę serdeczne zyczenia noworoczne!

Skoro takie jest Pani zdanie, to niech Pani porozmawia z innym spowiednikiem... J.

31.12.2004

Pan Bóg dał nam przykazanie nie cudzołóż. Jak się dowiedziałem właśnie z tej witryny, „Cudzołożyć znaczy współżyć seksualnie z kimś innym, niż z własnym małżonkiem” i że „Chodzi w nim ogólnie w wszystkie wykroczenia związane z czystością”. Czy tak było zawsze? Czytałem wczoraj w portalu wiara, ze cudzołożył ten, kto dążył lub zawierał małżeństwo z kobietą spoza „narodu wybranego”, czyli z innego szczepu, czyli dopuszczał się małżeństwa zakazanego. To można zrozumieć. Jeżeli mamy brać przykład z Pana Boga, bo jesteśmy stworzeni na jego obraz i podobieństwo, to jak w takim kontekście można zaakceptować wzbudzenie potomka przez Pana Boga u Maryi, dopiero co zaślubionej Józefowi?. Czy jest możliwe że ktoś ustanawia Prawo a potem jego nie przestrzega? Czy nie jest prawdą maksyma „przykład idzie z góry”? Bóg powiedział Bądźcie płodni i zaludniajcie ziemię, a tu zaraz się okazuje, ze płodność to nieczystość, a przy innej odpowiedzi stan bezżenny jest jak najbardziej chwalebny, nawet może być święty. „Kościół nie ocenia postawy takich ludzi jako negatywnej” Chrystus powiedział „Po owocach ich poznacie” Aby głosić odpowiedzialnie jakiś pogląd, powinno się wcześniej zbadać, jakie przyniesie owoce w pewnych, nawet skrajnych sytuacjach. Może więc ktoś uczciwie odpowie, jakie będą owoce, gdy taka postawa znajdzie powszechne naśladownictwo np. w 100%. Czy wszyscy byliby zadowoleni , że będzie koniec ludzkości? Ale jak dwoje wolnych ludzi zrobi użytek ze swojej seksualności, bo chce być ze sobą i mieć potomstwo, choćby poza małżeństwem, to się mówi „grzech ciężki” A jeśli ta postawa znajdzie swoje naśladownictwo, np. w 100% to co się stanie, czy będzie jakaś tragedia, np. koniec ludzkości? I skrajny przykład, jeśli dwoje takich ludzi będąc w grzechu ciężkim, zostaną zamordowani przy okazji kradzieży samochodu, to oczywiście pójdą do piekła, a morderca jadąc skradzionym samochodem ulegnie śmiertelnemu wypadkowi, to tez pójdzie do piekła, do tego samego i spotkają się twarzą w twarz? A jeśli wypadek nie będzie śmiertelny i morderca przed śmiercią się wyspowiada i uzyska rozgrzeszenie, to będzie w niebie oglądał Pana Boga twarzą w twarz? Czy tak? Czy o to chodzi w naszej religii? A jeśli ta cała interpretacja dotycząca czystości ma na celu właśnie wyginiecie ludzkości wbrew woli Boga i pochodzi od szatana? Pan Bóg wyposażył nas w pożądliwość aby robić z niej jakiś użytek, i powiedział, że wszystko co stworzył, było dobre, a tu jakiś szatan każe nam mieć wyrzuty sumienia, nazywa to grzechem ciężkim, po to, żeby znaleźć sposób, żeby ludzkość wyginęła... PS. Byłbym wdzięczny za odpowiedź popartą jakimiś argumentami, jeśli coś odpowiadającego (którego podziwiam za konsekwentne stanowisko w niektórych sprawach, ale jak to bywa, konsekwencja czasem prowokuje) szokuje, to można skrócić te pytania, ew. odpowiedzieć tylko na meila, Proszę o odpowiedź, ponieważ im więcej czytam ten portal, a zwłaszcza zapytania, tym bardziej tracę wiarę, mimo, że jestem katolikiem.

Bóg chce byśmy byli płodni i rozmnażali się. Jednocześnie jednak stworzył mężczyznę i kobietę do związku nierozerwalnego. Tak było w jego zamyśle. Przypomniał o tym Jezus mówiąc o nierozerwalności małżeństwa. (Mk 10, 1-12). Zacytujmy tu fragment tej Jego wypowiedzi: (...) Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! (...) Główne zło w związkach przedmałżeńskich tkwi właśnie w tym, że ludzie nie do końca chcą być razem, chcą zostawić sobie furtkę (a że tak jest uczy doświadczenie życiowe), a jednocześnie chcą korzystać z praw, jakie daje nierozerwalne małżeństwo. Przecież wiadomo, że przez wieki Kościół szanował i także dziś szanuje instytucję małżeństwa jako taką. Także wśród tych, którzy nie rozpoczynają wspólnego życia od przyjęcia sakramentu. Forma zawierania małżeństwa wobec kapłana i dwóch świadków nie jest znów tak dawna i nie zawsze jest kategorycznie wymagana. Ale chodzi o to, by ludzie rzeczywiście chcieli być w związku nierozerwalnym. Nie na próbę, nie do czasu kiedy zakochanie zniknie, ale na zawsze. To właśnie przeciwko "luźnym związkom", rozpadowi związków połączonych przez Boga protestuje Kościół. Proszę nie mówić, że tym sposobem Kościół przeciwstawia się nakazowi Bożemu, by ludzie byli płodni i rozmnażali się. Chodzi tylko o to, by będąc płodnym szanować inne Boże prawo, wyraźnie potwierdzone przez Jezusa, dotyczące nierozerwalności związku mężczyzny i kobiety. Na temat zbawienia czy potępienia jednych czy drugich grzeszników nikt sensownie wypowiedzieć się nie może, bo jak niezbadane są wyroki Boże, tak niezbadane jest ludzkie serce. Żal, a wraz z nim odpusdzczenie grzechów, przychodzi czasem w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Prawdą jest jednak, że zarówno morderca juak i cudzołożnik popełniają grzech z natury swojej ciężki. Na ile świadomie i dobrowolnie odwracają się od Boga (a więc na ile faktycznie w ich przypadku mamy do czynienia z grzechem ciężkim) zostawmy osądowi Boga. Jednak jest w Twoim myśleniu coś niepokojącego. Mówisz, że morderca jest większym grzesznikiem niż cudzołożnik i w takim razie nie powinni być jednakowo ukarani. Załóżmy, że rzeczywiście tak jest (morderca może przecież działać w afekcie, może być chory psychicznie itd). Otóż trzeba jasno powiedzieć, że to najprostsza droga do wybielania zła. Ktoś powie: ja zabiłem tylko 4 razy, a tamten 18 razy, więc dlaczego mam zostać ukarany ak jak on? POwiedzmy jasno: grzech grzechowi nierówny. Ale od pewnego momentu jest on już poważnym złem. Niezależnie od tego, że można uczynić zło jeszcze większe... J.

31.12.2004

Szczęść Boże! Jestem osobą niepełnosprawną [obustronne porażenie mózgowe], od lat borykam się z problemem powołania, przeznaczenia w swoim życiu. Wiąże się z tym również pragnienie, aby prawidłowawo odczytywać to, co Bóg chce mi powiedzieć. Niestety, choć bardzo w Niego, nie potrafię tego robić. W jaki sposób Bóg z nami się kontaktuje, jak być pewnym, że odpowiedź na nasze pytania i wątpliwości pochodzi od Pana?

Odpowiedź na Twoje pytanie jest prostsza, niż wielu przypuszcza... Najważniejszym przykazaniem jest kochać Boga i bliźniego jak siebie samego. W tym wezwaniu zawiera się też nasze powołanie. Każdego bez wyjątku. Cokolwiek byś nie robiła, jeśli będzie realizacją tego przykazania, będzie Twoim powołaniem. Nie martw się, że nie będziesz wiedziała, czy na pewno to co robisz jest najlepszą realizacją przykazania miłości. Ważne, byś kochała. A Bóg nie będzie nas kiedyś sądził z realizacji powołania, ale właśnie z miłości... Jeśli tak spojrzysz na kwestię Twojego powołania to odkryjesz też, że Bóg nie musi Ci nic konkretnego mówić. Jego wolę realizujesz, kiedy kochasz. Podobnie jest w kwestii odpowiedzi na nasze pytania. Poznajesz, że jakaś intuicja pochodzi od Boga, jeśli jest zgodna z tym, co zostawił nam Pan Jezus... J.

31.12.2004

Czy całowanie jest grzechem,jesli nie czerpie z tego korzysci seksualnych,tylko jest to wyrazem uczucia i checi czystej bliskosci z z druga osoba. Czy do wyrazania tego rodzaju uczuc potrzebna jest milosc,bo wlasciwie łaczy nas duzo i lubimy ze soba spedzac czas,ale nie wiemy sami czy mozna to nazwac miloscia?

Zobacz TUTAJ J.

31.12.2004

Czy Maryja wiedziała że Jezus jest Bogiem? To, co zapowiedział jej Anioł w czasie zwiastowania brzmi dość tajemniczo i niejednoznacznie i wcale niekoniecznie oznacza że Jezus będzie Bogiem (Syn Boży dla Izraelity nie było tym samym co Bóg)

Nikt nie twierdzi, że Maryja od początku wiedziała, że Jej Syn będzie Bogiem. Rzeczywiście, słowa Archanioła niekoniecznie o tym świadczą. Na pewno do tej wiedzy dojrzewała przez całe życie, później łącznie z uczniami swojego Syna... J.

31.12.2004

Przeciwnicy nauki Kościoła o Trójcy Świętej wysuwają następujący argument: Maryja albo Apostołowie nigdy nie modlili się do Jezusa. Jeśli już uwzględniali Go w modlitwach, to jeedynie jako pośrednika w modlitwie do Boga Ojca. Jezus sam nauczył ich takiej modlitwy (Ojcze nasz) ale nigdy nie wzywał do modlitwy do Siebie samego. A skoro Apostołowie i MAryja znali JEzusa osobiście to na pewno lepiej zrozumieli Jego naukę niż my. Tak mówią przeciwnivy. A ja zupełnie nie wiem co odpowiedziećbo argument wydaje mie się zaskakująco logiczny. Bardzo proszę o pomoc.

Ciekawy to argument, tyle że niezupełnie nieprawdziwy. Proszę zobaczyć J 5, 23: "(... )aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał". Jak oddajemy Bogu Ojcu cześć? Nie przypadkiem przez modlitwę uwielbienia? J.

31.12.2004

Co to jest grzech sodomii i co to znaczy , że jest grzechem "wołajacym o pmostę do nieba? Czy ten grzech odpuszcza "zwykły" ksiądz?

Grzechem sodomii pierwotnie nazywano współżycie homoseksualne, a współcześnie zoofilię. Grzechy wołąjące o pomstę do nieba to czyny wyjątkowo mocno złe, domagające się szczególnie ukarania przez Boga. te grzechy nie są zastrzeżone dla biksupa czy p[apieża, dlatego w imieniu Boga Kościoła może je odpuszczać zwykły ksiądz. J.

31.12.2004

Jak dobrze pamiętam trwamy w tzw. oktawie Bożego Narodzenia. czyli mówiąc językiem laika trwa niedziela... - , która znosi wszelkie posty - dlaczego biskupi "dodatkowo" dyspensują wiernych za piatkowego sylwestra /- nie rozumiem... powoływania na kodeks..itp... to jest niedziele niedziel../OKTAWA - a może mnie źle nauczono???

Oktawa Bożego Narodzenia nie znosi nakazu piątkowej wstrzemięźliwości. Jest tak natomiast w Oktawie Wielkiej Nocy... J.

30.12.2004

Czym się różnią Kościoły Katolicki i Prawosławny?

Zobacz TUTAJ J.

30.12.2004

Spotkałem się z opinią, że dzięki temu że na Zachodzie Europy jest protentantyzm który kładzie większy nacisk na pracę niż katolicyzm kraje takie jak Niemcy, Francja czy Wlk. Brytania mają znacznie wyższy poziom życia niz np. Polska. Katolicy kładą większy nacisk na nagrodę po śmierci dlatego kultura pracy jest u nas niższa. Protestanci uważają że obecną pracą na ziemi należy tworzyć wyższy poziom życia a nie czekać aż dopiero nagroda będzie po śmierci. Mój kolega który jest ateistą i b. dobrym specjalistą żałuje że nie urodził się na Zachodzie wśród protestantów bo wtedy łatwiej byłoby realizować różne informatyczne projekty. Jaka jest opinia na powyższe kwestie? Czy prawdą jest to że protentantyzm bardziej sprzyja bogaceniu się narodów ? Dariusz

Czy protestantyzm sprzyja bogaceniu się narodów? Panuje taka opinia. Ale trudno powiedzieć ile jest warta. Bogate też bywają kraje katolickie (Włochy, Austria), a i w samych Niemczech katolicka Bawaria też biedna nie jest. Bogactwo narodów to splot tak wielu czynników, że nie da się tego jednoznacznie ocenić. Dwie wojny światowe, które przewaliły się w XX wieku przez Polskę i komunizm też zrobiły swoje... A swoją drogą katolicy dość mocno angażują się w sprawy tego świata. Chyba bardziej niż protestanci. Widać to chociażby po tym, kto zbiera najwięcej ataków ze strony sił wrogich chrześcijaństwu. Tyle że katolicy zwracają baczniejszą uwage na kwestie moralne dzisiejszego świata (np. niesprawiedliwy podział dóbr), niekoniecznie na bogacenie się. Ale nieprawdą jest, że myśl o życiu przyszłym podwoduje u nas, że pomijamy sprawy tego świata. J.

30.12.2004

Mam intymne pytanie: Czy onanizm to grzech. Szukałem w sieci odpowiedzi, ale znalazłem wiele opini. Podobno w średniowieczu było to normalne dopiero w oświeceniu ktoś znalazł dowód że to coś złego. Bardzo mnie to nurtuje. Osobiście mam podzielone zdanie.Proszę o odpowiedź.

Wszystko zależy od tego, kto udziela odpowiedzi. Jeśli człowiek kierujący się zasadami wiary, to uzna masturbację za grzech. Jeśli człowiek dla którego moralność chrześcijańska nie ma znaczenia, wtedy będzie zapewne mówił, że o grzechu nie może być mowy. Swoją drogą ktoś, dla kogo pojęcie "grzech" jest pustym pojęciem nie powinien się chyba wypowiadać na temat tego, czy coś jest czy nie jest grzechem. W naszym serwisie odpowiadaliśmy na to pytanie już tyle razy, że trudno tej odpowiedzi nie znaleźć. Kliknij TUTAJ J.

30.12.2004

Dlaczego na zakończenie roku w kościołach jest przeprowadzana statystyka? Powszechne spisy są przeprowadzane co kilka lat i mają swoją historię. Czy mogę się dowiedzieć czegoś więcej o historii statystyki w kościele? Kto to wprowadził i kiedy? Dziękuje za szybką odpowiedż.

W statystyce chodzi o ukazanie podstawowych informacji o parafii. Przy okazji możemy też wnioskować o religijności. Pomaga to odrzucić złudzenia co do pobożności parafian. Statystyki służą także badaniu kondycji Kościoła katolickiego w całej Polsce. Więcej znajdziesz TUTAJ J.

30.12.2004

Nawiązując do pytania "mam_już_dość:(" z 16.12 padły tam słowa "skoro wydaje CI się, że chcesz pomagać ubogim, to może znajdziesz swoje miejsce w jakiejś organizacji tym się zajmującej?" No własnie... mnie sie tez tak wydaje, nawet jestem pewna, że chciałabym robic cos dla innych, tak po prostu, bez wynagrodzenia, po to żeby pomóc. Juz od dłuższego czasu nosze w sobie takie ogromne pragnienie. Tylko za bardzo nie wiem jak je zrealizować. Gdzie powinnam się zgłosić? do jakiej organizacji? Pewnym problemem jest to, że jestem nieśmiała, ale juz nie raz przekonałam się że potrafie to pokonać jesli naprawde mi na czyms zależy. Tylko nie wiem jak zacząć. Mam 22 lata, pochodzę z woj. sląskiego, może to cos pomoże....

Chyba najlepiej byłoby zgłosić się do parafialnego koła charytatywnego. Oni są najlepiej zorientowani w jaki sposób mogłabyć pomagać. Możesz też zajrzeć na strony hospicjum i tam zgłosić się do pracy jako wolkuntariuszka... Zobacz TUTAJ J.

30.12.2004

17.12.2004 pytałam o małżeństwa mieszane. I bardzo dziękuję za odpowiedź. Swoją drogą, podziwiam Odpowiadającego za wiedzę, a przede wszystkim za głęboką wiarę. Poważnie. A teraz przejdę do rzeczy:) Czytajc odpowiedź zaczęły mnie zastanawiać jeszcze dwie kwestie. 1. Koleżanka ma się modlić i pościć w intencji tych chłopców. Czy to nie dziwne że Pan Bóg sam nie pomoże tylko czeka na modlitwę matki? (czytałam cośo modlitwie wstawienniczej w tym portalu ale niewiele mi to wyjaśnieło więc bardzo proszę o nieodsyłanie mnie do żadnych linków...) 2.Tak, Jezus czynił cuda, zmartwychwstał i przeciwko temu żaden muzułmanin mnie nie przekonał i nie przekona. Tego jestem pewna. Ale Odpowiadający twierdzi też że to potwierdza że Jezus był tym, za kogo się podawał. I tu jest problem. Wierzymy że Jezus jest Synem Boga, współistotnym Ojcu itp. Ale dogmaty tego typu nie istniały na początku. Na początku nie wszyscy twierdzili żę Chrystus jest Bogiem. Czytając poprzednie odpowiedzi (nie tylko w tym portalu ale np.w portalu OPOKA) dowiaduję się że z ustalaniem dogmatów wcale nie było tak łatwo... Czytałam np. o soborze w Nicei że decyujący głos miał tam cesarz Konstantyn i zę zagroził wygnaniem tym którzy chcieli głosować inaczej niż jemu się to podobało. Jeśłi tak ustalano dogmaty, czyli właściwie się o nie wykłócano, jeśli na początku wierzono jednak troszkę inaczej, tzn. dogmaty nie były jasno ustalone (a zatem - nie było herezji, bo herezja to nauka sprzeczna z nauką Kośioła, a skoro oficjalnej nauki nie było...), to skąd wiadomo żę nauki Chrystusa nie przekręcono gdzieś po drodze. Tu właśnie w starciu z argumentami muzułmanina (twierdzą, że Kościół naukę Chrystusa przeinaczył) nie mam żadnych szans i żadnych argumentów... Mogę prosić o pomoc? Skoro na początku nie wszyscy twierdzili że Jezus uważa się za Boga, to jak można twierdzić, żę ta nauka wynika jasno z Biblii?

1. W tym cała rzecz, że Bóg chce, żebyśmy Go prosili. Wcale nie dlatego, że coś przez to zyskuje. To my zyskujemyo bcując z Bogiem: coraz bardziej się z Nim łączymy i lepiej Go rozumiemy. Kiedy Bóg wszystko daje człowiekowi bez żadnego wysiłku z jego strony, ten często uważa, że sam to sobie wypracował albo że mu się to wszystko należy. Tak jak syte społeczeństwa zachodu. Przez konieczność prośby odkrywamy, kto tu tak naprawdę jest szefem... 2. To, że nauka Kościoła nie była w kwestii Trójcy od samego początku jednoznacznie zdefiniowana wypływało właśnie z faktu, że nikt poważny wcześniej prawdy o Bóstwie Jezusa nie podważał. Gdyby tak było, mielibyśmy tego ślad w starożytnych pismach, choćby w dziełach polemicznych. Przed Niceą pierwszy raz rzeczywiście stało się to poważnym zagrożeniem dla chrześcijaństwa. Stąd potrzeba jasnego określenia się ortodoksji. A że chrześcijanie od samego początku wierzyli w bóstwo Chrystusa wiadomo nam choćby z ksiąg Pisma Świętegi, które jasno nazywa Go Bogiem. Ciągle w odpowiedziach pojawiał się link do innej, w której szerzej ten problem wyjaśniono. Chyba nie ma potrzeby podawać go ponownie... Ale dla porządku jeszcze jeden link, też już wielokrotnie podawany: http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_44.htm J.

30.12.2004

Gdzie w nauczaniu Koscioła Katolickiego jest zaznaczone, że klonowanie, czy metoda in vitro (nie jestem pewna, czy to tez) uwlaczaja godnosci człowieka? Potrzebuje konkretne tyltuly, autorow, numery stron, wydawnictwo, miejsce i czas wydania.

W sprawie eksperymentowania na embrionach proszę zajrzeć do Instrukcji Donum vitae, czyli np. TUTAJ W kwestii klonowania możesz też zajrzeć TUTAJ J.

30.12.2004

Interesuje mnie profetyzm izraelski od Abrahama do elizeusza oraz IV Pieśń o słudze Jahwe. Prawdopodobnie coś niedano tutaj było gdzie teraz mogę tego szukać? Z góry bardzo dziękuję. Proszę o szczegółową odp. ponieważ jestem poczatkującym "internautem". Anka

Proszę wybaczyć, ale informacji o takich sprawach lepiej szukać w książkach, nie w internecie. Oba zagadnienia omówione są np. w książce Gabriela Witaszka, Moc słowa prorockiego. Informację o profetyzmie izraelskim znajdziesz nawet we Wstępie Ogólnym do Starego Testamentu (red. L. Stachowiak). A komentarz do IV Pieśni Sługi Jahwe w komentarzu do Izajasza... Trzeba się wybrać do biblioteki. J.

30.12.2004

"w łączności z naszym Papieżem NN i naszym biskupem NN..."hm.. a jak ta część Mszy brzmi w diecezji rzymskiej??

Ksiądz mieszkający w Rzymie poinformował nas, że na ten temat istnieją dwie szkoły: jedni pomijają słowo biskupa i mówią tylko w łączności z naszym papieżem, a drudzy mówią w łączności z naszym papieżem i biskupem Janem Pawłem II. W mszale nie ma odrębnej formuły... WAM.

30.12.2004

Witam, moje pytanei jest jak sadze krotkie i konkretne i bede wdzieczna za konkretna odpowiedz. 1. Prosze o werset z Biblii w ktorym jest objawione z czego zostali stworzeni Aniolowie 2. Prosze o werset z Biblii w ktorym jest objawione czy Aniolowie maja wolna wole, bede wdeiczna, Poblogoslaw Boze

1. Bóg jest stwórcą wszystkiego. Więc aniołowie nie zostali stworzeni z czegoś, tylko z niczego. 2. W 2 P 2, 4 czytamy "Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał ich do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd (...) Zgrzeszyć można tylko mając wolną wolę. Zwierzęta, naet zabijając, nie popełniają grzechu. J.

30.12.2004

Szczęść Boże! Proszę o podpowiedź po co Księża Biskupi ogłaszają dyspensy na piątek 31 XII. Wszak właśnie tenże piątek zawsze będzie wypadał w oktawie Uroczystości Narodzenia Pańskiego. W Modlitwie Euchsrystycznej przez 8 dni słyszymy: "... uroczyście obchodzimy święty dzień, w którym Najświętsza Maryja Dziwica wydała na świat Zbawiciela..." - a zatem czyż każdy dzień oktawy nie jest uroczystoiścią? A skoro tak, to jak "pościć" w uroczystość? A może kanoniści widzą to innaczej? Będę wdzieczny za rzeczową podpowiedź i z góry dziekuję.

Oktawa Bożego Narodzenia nie znosi piątkowego postu... J.

30.12.2004

Jak rozmawiać z muzułmanami?

Zawsze z szacunkiem, w duchu tolerancji... J.

30.12.2004

Ad 16.12.04 Dziękuję za odpowiedź ale jeśłi jeszcze mogłabym prosić o wyjaśnienie co to znaczy że Jezus żyje i działa w mocy Ducha Świętego. Chodzi o to że moc Trzech Osób Bożych działała razem w osobie Jezusa?

Zobacz TUTAJ J.

29.12.2004

Czy można modlić się za zwierzęta, prosząc, aby były zdrowe i aby Bóg chronił je od niebezpieczeństw?

Oczywiście mozna się o to modlić. Sa one przecież częścią naszego otoczenia, często naszymi przyjaciółmi i mamy prawo chcieć dla nich jak najlepiej. J.

29.12.2004

Co wyrożnia katolicyzm od innych wyznań chrześcijańskich?,oraz od innych wielkich religii?

Nie da się odpowiedzieć na to pytanie w kilku zdaniach. Na pewno można na ten temat napisać grubą książkę. Najlepiej będzie jeśli zajrzysz TUTAJ , poszukasz informacji o róznych wyznaniach i religiach i sama zorientujesz się z zagadnieniu... J.

29.12.2004

Proszę o podanie adresów stron internetowych, które prezentują historię pierwszych wieków chrześcijaństwa, do uznania go za religię państwową Rzymu, mogą być również po angielsku. Z góry dziękuję. Proszę o przesłanie odpowiedzi na mojego maila. Jeszcze dziękuję za odpowiedzi na moje wcześniejsze pytania, ktore okazały się bardzo pomocne.

W takich sprawach najlepiej sięgnąć do książek. Żadna strona internetowa ich nie zastąpi. Polecamy książkę M. Simona, Cywilizacja wczesnego chrześcijaństwa lub J. Danielou, H. I. Marrou, Historia Kościoła, t. 1: Od początków do roku 600 J,

29.12.2004

Szukam w necie świadectw osób nawróconych na katolicyzm. Może ktoświe gdzie można coś takiego znaleźć? Ewentualnie może być książka.

Może warto zajrzeć pod adres: http://www.mateusz.pl/ksiazki/vm-poch/poch_07.htm J.

29.12.2004

Św. Agnieszka z MONTEPULCIANO. Jej ciało przez wiele lat nie ulegało rozkładowi, a zaczęło dopiero po latach. Skoro nierozkładanie sięciała ma być szczególną łaską, to znaczy żę po wielu latach Bóg tę łaskę odebrał tej świętej?

W takich sprawach trudno o jednoznaczny osąd. Nie znamy bowiem Bożych planów i dróg. Może nie chodziło o zachowanie jej ciała, ale pokazanie wiernym jej samej, jako osoby niezwykłej? J.



  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   31


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna